1
00:00:29,440 --> 00:00:30,800
Merritt?

2
00:00:32,360 --> 00:00:33,200
Halo?

3
00:00:36,760 --> 00:00:40,200
Merritt Lingard, czy to ty?

4
00:00:40,800 --> 00:00:41,720
Czy ty właśnie…

5
00:00:56,800 --> 00:00:57,760
Halo?

6
00:01:02,440 --> 00:01:03,400
Hej!

7
00:01:06,520 --> 00:01:08,000
Mówię do ciebie!

8
00:01:35,480 --> 00:01:38,440
Jestem urzędnikiem sądowym.
Wiesz, co to znaczy?

9
00:01:39,400 --> 00:01:40,600
To znaczy,

10
00:01:42,160 --> 00:01:45,800
że szukają mnie teraz
wszyscy policjanci w kraju.

11
00:01:45,880 --> 00:01:48,920
Masz pojęcie, w co się wpakowałaś?

12
00:01:49,000 --> 00:01:50,080
Gdzie mój brat?

13
00:01:51,120 --> 00:01:52,600
Jest tu mój brat?

14
00:01:53,800 --> 00:01:55,400
Masz mojego brata?

15
00:01:56,520 --> 00:01:59,160
Przysięgam na Boga, jeśli go tkniesz…

16
00:02:42,320 --> 00:02:44,720
Oczywiście, że to mnie irytuje.

17
00:02:44,800 --> 00:02:47,960
Ale wiesz co?
Jeszcze bardziej mnie to zastanawia.

18
00:02:48,960 --> 00:02:50,480
„Pa, pa”. Co, do chuja?

19
00:02:50,560 --> 00:02:52,000
To tylko pożegnanie.

20
00:02:52,080 --> 00:02:54,760
Nie. Papę to można położyć na dachu.

21
00:02:54,840 --> 00:02:57,000
Co ma piernik do wiatraka?

22
00:02:57,080 --> 00:02:59,000
To materiał budowlany.

23
00:02:59,080 --> 00:03:02,040
A co ma „narta” do pożegnania?

24
00:03:02,120 --> 00:03:04,640
To pieprzony sprzęt sportowy.

25
00:03:04,720 --> 00:03:06,160
Nabijasz się. Super.

26
00:03:06,240 --> 00:03:09,880
Nie, szukam hydraulika. Polecasz kogoś?

27
00:03:09,960 --> 00:03:11,520
To nie moja specjalność.

28
00:03:11,600 --> 00:03:15,160
Moja też nie,
dlatego szukam prawdziwego eksperta.

29
00:03:16,000 --> 00:03:19,000
Nienawidzisz Szkocji.
Czemu się tu przeprowadziłeś?

30
00:03:19,080 --> 00:03:20,400
Wżeniłem się w nią.

31
00:03:20,480 --> 00:03:24,400
Nareszcie możesz wyjechać
i oddać nam naszą niepodległość.

32
00:03:24,480 --> 00:03:26,960
W jaki sposób masz mi pomóc?

33
00:03:27,040 --> 00:03:29,680
Gdy nawala zmywarka,
dzwonisz po hydraulika.

34
00:03:31,400 --> 00:03:33,960
W tej sytuacji jestem twoim hydraulikiem.

35
00:03:34,040 --> 00:03:37,120
Przeżyłem pół życia otoczony niedołęgami,

36
00:03:37,200 --> 00:03:40,200
a drugie pół z rozwydrzonym,
napalonym nastolatkiem.

37
00:03:40,280 --> 00:03:42,640
I to nawet nie swoim.

38
00:03:42,720 --> 00:03:45,800
Z jakiegoś powodu
wygrałem go podczas rozwodu

39
00:03:45,880 --> 00:03:48,560
i okazał się niezwykle trudny w obsłudze.

40
00:03:53,320 --> 00:03:55,800
- Nie wiedziałam, że masz syna.
- Pasierba.

41
00:03:57,560 --> 00:03:58,800
Dzielicie opiekę?

42
00:03:58,880 --> 00:04:01,840
Nie. Na szczęście
mam Jaspera tylko dla siebie.

43
00:04:03,720 --> 00:04:04,920
Nie mieszka z matką?

44
00:04:06,000 --> 00:04:08,000
Victoria dużo podróżuje,

45
00:04:08,080 --> 00:04:10,080
więc pomyślała, że będzie lepiej…

46
00:04:12,920 --> 00:04:15,320
gdy Jasper będzie miał męski autorytet,

47
00:04:15,400 --> 00:04:16,640
jak określiła,

48
00:04:17,640 --> 00:04:20,040
„w kluczowym momencie jego rozwoju”.

49
00:04:20,120 --> 00:04:21,200
Rany.

50
00:04:23,200 --> 00:04:25,920
Muszę przyznać, że jestem zaskoczona.

51
00:04:26,000 --> 00:04:28,400
- Bo?
- Nie odszedłeś.

52
00:04:29,000 --> 00:04:31,360
Zgodziłeś się na ogromne zobowiązanie.

53
00:04:31,440 --> 00:04:33,080
Raczej mnie zmuszono.

54
00:04:33,160 --> 00:04:34,200
Oto i on.

55
00:04:34,280 --> 00:04:36,920
Gdy w końcu odwiozłem go do babci…

56
00:04:40,480 --> 00:04:43,600
nie dałem rady go tam zostawić.

57
00:04:44,200 --> 00:04:46,240
- Bo ci na nim zależy.
- Nie.

58
00:04:46,320 --> 00:04:48,240
Bo nienawidzę tej prukwy.

59
00:04:50,120 --> 00:04:51,240
Ile lat ma Jasper?

60
00:04:51,320 --> 00:04:52,400
Siedemnaście.

61
00:04:53,320 --> 00:04:56,120
- „Pieprz się, przytul”.
- Słucham?

62
00:04:56,600 --> 00:04:57,600
Nastolatkowie.

63
00:04:58,600 --> 00:05:01,520
Muszą nas znienawidzić,
by móc od nas odejść,

64
00:05:01,600 --> 00:05:04,560
ale tego nie chcą,
więc wszystkich denerwują.

65
00:05:04,640 --> 00:05:07,280
Jasper nie jest tak skonfliktowany.

66
00:05:07,360 --> 00:05:09,680
W twoim życiu dużo się dzieje, Carl.

67
00:05:09,760 --> 00:05:12,280
Można tak powiedzieć, Rachel.

68
00:05:12,360 --> 00:05:15,160
Nic dziwnego, że ci odbiło przed kamerami.

69
00:05:15,960 --> 00:05:18,800
Ale to już koniec na dziś.

70
00:05:20,400 --> 00:05:21,360
Rety,

71
00:05:22,520 --> 00:05:24,560
chyba dokonaliśmy przełomu.

72
00:05:24,640 --> 00:05:27,040
Jasne. Pa, pa, Carl.

73
00:05:30,600 --> 00:05:31,680
Narta, Rachel.

74
00:05:34,960 --> 00:05:38,000
Musimy wrócić na miejsce zbrodni.

75
00:05:38,080 --> 00:05:39,800
Coś przeoczyliśmy.

76
00:05:40,400 --> 00:05:43,960
Gdy tam będziecie, pogadajcie z sąsiadami.

77
00:05:44,840 --> 00:05:46,040
Muszą coś pamiętać.

78
00:05:55,160 --> 00:05:56,000
Nie wolno ci.

79
00:05:56,080 --> 00:05:59,200
- Ile minęło? Cztery miesiące?
- To nie twoja sprawa.

80
00:05:59,280 --> 00:06:02,960
To zawodowa uprzejmość,
nawet jeśli tylko ja jestem zawodowcem.

81
00:06:03,040 --> 00:06:05,360
A tylko ja jestem uprzejmy.

82
00:06:06,040 --> 00:06:07,000
Słuszna uwaga.

83
00:06:08,800 --> 00:06:11,840
Poproszę Moirę
o przeniesienie z dala od ciebie.

84
00:06:11,920 --> 00:06:14,080
Powodzenia w tym nazistowskim zamku.

85
00:06:14,160 --> 00:06:15,920
Może się wymienimy?

86
00:06:16,000 --> 00:06:18,160
Wy pójdziecie do naszego lochu,

87
00:06:18,240 --> 00:06:20,120
a my wyjdziemy na powierzchnię.

88
00:06:20,200 --> 00:06:22,600
Tak trzymaj, Carl, a ktoś pomyśli,

89
00:06:22,680 --> 00:06:24,640
że sabotujesz nasze śledztwo.

90
00:06:24,720 --> 00:06:26,240
Próbuję wam pomóc.

91
00:06:26,320 --> 00:06:28,920
Jesteś zbyt zakompleksiony,
by to dostrzec.

92
00:06:29,000 --> 00:06:34,360
To przestań być aroganckim dupkiem
i powiedz, co uważasz.

93
00:06:36,880 --> 00:06:38,920
Strzelec czekał na nas w środku.

94
00:06:40,680 --> 00:06:44,840
Wilsonowi i Clarkowi powiedziałeś,
że zabójca czekał na zewnątrz.

95
00:06:44,920 --> 00:06:48,520
- Że ktoś czekał na zewnątrz.
- Użyłeś słowa „strzelec”.

96
00:06:48,600 --> 00:06:51,040
Usłyszelibyśmy, że ktoś wchodzi.

97
00:06:51,120 --> 00:06:53,160
Nie tylnymi drzwiami.

98
00:06:53,240 --> 00:06:55,520
Zwłaszcza tamtędy.

99
00:06:55,600 --> 00:06:57,320
Były zastawione koszami.

100
00:06:57,400 --> 00:06:58,720
Po co miałby to robić?

101
00:06:58,800 --> 00:07:02,880
Bo większość mieszkańców bloków
używa tego pomieszczenia jako pokoju.

102
00:07:03,400 --> 00:07:06,120
Przed drzwiami w środku stało krzesło.

103
00:07:06,200 --> 00:07:10,400
Wchodzący musiałby przesunąć kosze,
a następnie krzesło,

104
00:07:10,480 --> 00:07:12,920
tak abyśmy go nie usłyszeli.

105
00:07:13,000 --> 00:07:15,600
Krzesło i kosze były przesunięte.

106
00:07:15,680 --> 00:07:17,400
Nie, gdy tam weszliśmy.

107
00:07:17,480 --> 00:07:19,880
Sprawdziłem je, bo to moja działka.

108
00:07:19,960 --> 00:07:22,320
Trup leżał tam od jakiegoś czasu.

109
00:07:22,400 --> 00:07:25,040
Córka nie rozmawiała z nim kilka dni, tak?

110
00:07:25,120 --> 00:07:29,000
Czyli ktoś tam koczował przez noc,

111
00:07:29,080 --> 00:07:31,080
czekając na co?

112
00:07:31,160 --> 00:07:32,080
Nie wiem.

113
00:07:32,160 --> 00:07:35,640
Po wszystkim ktoś tymi drzwiami
wychodził, nie wchodził.

114
00:07:35,720 --> 00:07:38,080
Kamery w McDonald’s złapały gościa

115
00:07:38,160 --> 00:07:41,120
jakieś 25 minut przed strzelaniną, prawda?

116
00:07:41,200 --> 00:07:43,400
Wyszedł i wrócił przed wami.

117
00:07:44,000 --> 00:07:46,840
- Czemu?
- Według ciebie chciało mu się pić.

118
00:07:47,520 --> 00:07:50,120
Kubek leżał na miejscu forda,

119
00:07:50,200 --> 00:07:53,760
co oznacza, że frytki
i McFlurry zjadł na parkingu.

120
00:07:53,840 --> 00:07:57,800
Czyli musiałby zrobić to wszystko
w jakieś dziesięć minut.

121
00:07:57,880 --> 00:08:01,360
Mógł wrócić do mieszkania
przed waszą interwencją.

122
00:08:01,440 --> 00:08:02,600
To niedaleko.

123
00:08:02,680 --> 00:08:04,440
Chyba bardzo niedaleko,

124
00:08:04,520 --> 00:08:07,160
bo kamery złapały faceta w kapturze

125
00:08:07,240 --> 00:08:08,960
w McDonaldzie tuż po 10.15.

126
00:08:09,040 --> 00:08:11,840
Był tam 12 minut, czyli do 10.30,

127
00:08:11,920 --> 00:08:15,520
a kamera Andersona zarejestrowała
strzelaninę 8 minut później.

128
00:08:17,120 --> 00:08:19,880
W osiem minut przyjechał do Leith Park,

129
00:08:20,440 --> 00:08:24,040
zjadł, wypił shake’a,
wszedł do mieszkania i nas postrzelił?

130
00:08:24,120 --> 00:08:27,720
Nawet w mniej,
bo Anderson przyjechał wcześniej.

131
00:08:27,800 --> 00:08:29,840
Zaprzeczasz więc sam sobie,

132
00:08:29,920 --> 00:08:32,640
mówiąc, że był w środku,
zanim przyjechaliście.

133
00:08:32,720 --> 00:08:33,880
Twój świadek…

134
00:08:37,040 --> 00:08:40,000
powiedział, że widział,
jak ktoś wsiadł do forda

135
00:08:40,080 --> 00:08:42,720
i odjechał tuż po strzelaninie.

136
00:08:42,800 --> 00:08:44,280
Były świadek, ale tak.

137
00:08:44,360 --> 00:08:48,040
W którym kierunku odjechał samochód?

138
00:08:48,120 --> 00:08:49,480
W stronę boiska.

139
00:08:49,560 --> 00:08:54,320
Świadek mówił, po której stronie
ten ktoś wsiadł do samochodu?

140
00:08:57,280 --> 00:08:58,240
Nie.

141
00:08:58,320 --> 00:09:00,600
To może wróć do niej i ją zapytaj.

142
00:09:15,800 --> 00:09:16,800
Cholera.

143
00:09:19,040 --> 00:09:20,240
Było ich dwóch.

144
00:09:26,240 --> 00:09:27,160
Tak?

145
00:09:27,760 --> 00:09:28,720
Hardy.

146
00:09:30,520 --> 00:09:33,120
Przyniosłam ci…

147
00:09:38,600 --> 00:09:41,960
Przestań się mazać, Rose.
Przez to czuję się gorzej.

148
00:09:42,560 --> 00:09:43,680
Dziękuję.

149
00:09:43,760 --> 00:09:46,400
Co słychać? Jak traktuje cię Carl?

150
00:09:46,480 --> 00:09:48,440
- Ledwo mnie zauważa.
- Wątpię.

151
00:09:48,520 --> 00:09:50,440
To, co dobre, daje Akramowi.

152
00:09:50,520 --> 00:09:52,600
- Mnie sam syf.
- Na przykład?

153
00:09:52,680 --> 00:09:56,640
Wysyła mnie do Mhòr,
bym zbadała napad na Williama Lingarda,

154
00:09:56,720 --> 00:10:00,400
chyba po to,
by trzymać mnie z dala od śledztwa.

155
00:10:00,480 --> 00:10:02,120
Przecież sam cię przyjął.

156
00:10:02,200 --> 00:10:05,560
- Zaszantażowałam go.
- Carla nie da się zaszantażować.

157
00:10:05,640 --> 00:10:08,200
- Jak to?
- Bo ma wszystko w dupie.

158
00:10:08,280 --> 00:10:09,520
Zaufaj mi.

159
00:10:09,600 --> 00:10:11,720
Gdyby nie chciał, nie przyjąłby cię.

160
00:10:12,720 --> 00:10:14,760
Co planujesz z Mhòr?

161
00:10:14,840 --> 00:10:16,720
Popłynę promem.

162
00:10:16,800 --> 00:10:19,280
Nie jak tam dojedziesz, a co zrobisz.

163
00:10:19,360 --> 00:10:25,000
No tak. Najpierw porozmawiam
z komendantem i poznam jego perspektywę.

164
00:10:25,080 --> 00:10:28,480
To nie jego perspektywa
się liczy, a twoja.

165
00:10:28,560 --> 00:10:30,640
- Moja perspektywa?
- Właśnie.

166
00:10:31,160 --> 00:10:34,240
Pojedź tam i powiedz mu,
że przejmujesz sprawę.

167
00:10:34,760 --> 00:10:37,600
Zapytaj, czy ci pomoże
w czymś nieistotnym.

168
00:10:37,680 --> 00:10:40,480
Niech poczuje się ważny.
Zostawi cię w spokoju.

169
00:10:40,560 --> 00:10:43,720
Dobra. Potem mogę
sprawdzić miejsce zbrodni.

170
00:10:43,800 --> 00:10:45,240
Po 16 latach?

171
00:10:45,320 --> 00:10:46,960
- Żeby to poczuć.
- Poczuć?

172
00:10:47,040 --> 00:10:50,040
Niczego ciekawego tam nie poczujesz.

173
00:10:50,560 --> 00:10:51,600
Więc…

174
00:10:51,680 --> 00:10:53,680
Znaleźli kozła ofiarnego, nie?

175
00:10:54,280 --> 00:10:56,880
Zginął, próbując uciec. Henry coś-tam.

176
00:10:56,960 --> 00:10:57,880
Harry Jennings.

177
00:10:57,960 --> 00:11:00,760
- Właśnie. Zacznij od niego.
- Od martwego?

178
00:11:00,840 --> 00:11:04,400
Tak. Od jego rodziny,
przyjaciół i jebanej złotej rybki.

179
00:11:04,480 --> 00:11:05,720
Szukaj powiązań.

180
00:11:05,800 --> 00:11:08,640
To było 20 lat temu. Co ma do tego Harry?

181
00:11:08,720 --> 00:11:12,400
Gdy wszystkie drogi prowadzą do Rzymu,
warto obrać jedną.

182
00:11:13,880 --> 00:11:15,600
- Słowa Carla?
- Nero Wolfe’a.

183
00:11:15,680 --> 00:11:16,920
Kimkolwiek jest.

184
00:11:17,000 --> 00:11:18,920
A ty którą drogę obierzesz?

185
00:11:19,000 --> 00:11:22,560
- Sprawdzę, co się działo po zaginięciu.
- Tego nie wiemy.

186
00:11:22,640 --> 00:11:25,720
Merritt nie żyła przecież w próżni.

187
00:11:26,720 --> 00:11:29,240
Miała wpływ na ludzi i instytucje,

188
00:11:29,320 --> 00:11:32,120
tworząc tym samym swoje schematy życiowe.

189
00:11:33,000 --> 00:11:36,760
Warto sprawdzić, czy po jej zaginięciu
zmieniły się schematy.

190
00:11:38,080 --> 00:11:39,160
Znowu Nero Wolfe?

191
00:11:39,240 --> 00:11:40,400
To akurat Carl.

192
00:11:42,200 --> 00:11:45,240
To zakładałoby,
że sprawcą był ktoś bliski.

193
00:11:45,320 --> 00:11:48,120
To ślepy strzał, ale od tego zaczynamy.

194
00:11:48,200 --> 00:11:51,040
Jedni mówią na to strzały, my – hipotezy.

195
00:12:51,480 --> 00:12:54,000
PROTOKOŁY DEKOMPRESYJNE

196
00:12:57,320 --> 00:12:59,960
UWAGA MAKS. BEZPIECZNE CIŚNIENIE ROBOCZE

197
00:13:00,040 --> 00:13:02,600
UWAGA MOŻE ULEC NAGŁEJ DEKOMPRESJI

198
00:13:08,360 --> 00:13:10,080
A ten facet

199
00:13:10,160 --> 00:13:13,840
siedział w pubie na golasa z piwkiem,

200
00:13:13,920 --> 00:13:16,080
czekając, aż go zaaresztuję.

201
00:13:18,600 --> 00:13:21,040
Musi mieć pan dużo świetnych historii.

202
00:13:21,920 --> 00:13:23,120
Za dużo.

203
00:13:24,040 --> 00:13:25,080
Śmiało.

204
00:13:25,160 --> 00:13:27,640
To 4. batalion Królewskiego Pułku Szkocji.

205
00:13:27,720 --> 00:13:30,440
- Górale.
- Zna pani historię wojska?

206
00:13:30,520 --> 00:13:34,840
Wiem, że górale pochodzą
od Seaforthów, Cameronów i Gordonów.

207
00:13:34,920 --> 00:13:36,800
Oto i oni. Proszę zobaczyć.

208
00:13:37,520 --> 00:13:39,280
- Mogę?
- Oczywiście.

209
00:13:40,440 --> 00:13:43,800
Boże, są piękne. Skąd je pan ma?

210
00:13:43,880 --> 00:13:44,840
Sam je zrobiłem.

211
00:13:45,400 --> 00:13:47,120
- Skąd.
- Owszem.

212
00:13:48,120 --> 00:13:51,480
Są cudowne. Rany.

213
00:13:52,000 --> 00:13:56,560
Jak taki dupek jak pani szef
zwerbował kogoś tak uroczego jak pani?

214
00:13:57,080 --> 00:13:58,400
Nie jestem urocza.

215
00:13:58,480 --> 00:14:00,960
- Mam mroczną duszę.
- Założę się.

216
00:14:01,040 --> 00:14:03,280
- Wiele osobowości.
- Jeszcze lepiej.

217
00:14:03,920 --> 00:14:07,800
Przydaliby mi się tacy jak pani
zamiast tych przygłupów.

218
00:14:07,880 --> 00:14:10,000
To Colin, mój najstarszy syn.

219
00:14:10,080 --> 00:14:12,640
Nic tak nie wzrusza
jak miłość rodzicielska.

220
00:14:12,720 --> 00:14:14,200
Skoro pani tak mówi.

221
00:14:15,440 --> 00:14:17,680
Czyli jest was tu ośmioro?

222
00:14:17,760 --> 00:14:19,840
Dwójka pracuje na pół etatu.

223
00:14:19,920 --> 00:14:25,080
- Zakładam, że niewiele się tu dzieje.
- Tylko bójki w pubie i publiczne picie.

224
00:14:25,160 --> 00:14:28,640
W końcu to wyspa.
Jak obrabujesz bank, to dokąd uciekniesz?

225
00:14:28,720 --> 00:14:31,680
Czyli włamanie do domu, kradzież

226
00:14:31,760 --> 00:14:35,120
i brutalne pobicie
byłoby czymś nadzwyczajnym?

227
00:14:35,200 --> 00:14:36,160
Bardzo.

228
00:14:36,240 --> 00:14:38,920
A do tego śmierć podczas ucieczki.

229
00:14:39,000 --> 00:14:40,400
Mowa o Lingardach?

230
00:14:40,480 --> 00:14:44,640
Bardziej interesuje mnie
podejrzany, Harry Jennings,

231
00:14:44,720 --> 00:14:47,360
który niemal nie zabił Williama Lingarda.

232
00:14:47,440 --> 00:14:48,440
Znam go.

233
00:14:49,920 --> 00:14:53,760
- W innych włamaniach nikogo nie pobito.
- Nie.

234
00:14:53,840 --> 00:14:56,240
Może nie były one sprawką Harry’ego?

235
00:14:56,320 --> 00:14:59,920
Rozważałem to,
lecz pozostałe domy były puste.

236
00:15:00,000 --> 00:15:02,600
Gdy tylko osiągnął pełnoletność,

237
00:15:02,680 --> 00:15:05,840
co tydzień zgarniałem go za bójki w pubie.

238
00:15:06,440 --> 00:15:08,880
Miał podły charakter.

239
00:15:08,960 --> 00:15:10,600
Łatwo go było wkurzyć?

240
00:15:10,680 --> 00:15:15,240
Chłopak urodził się wkurzony.
Wyszedł z matki rozwścieczony.

241
00:15:15,320 --> 00:15:19,040
Czyli William miał pecha,
że akurat był w domu?

242
00:15:19,120 --> 00:15:22,760
Tak. To wszystko jeden wielki pech.

243
00:15:22,840 --> 00:15:24,440
Tuż potem uciekła Merritt?

244
00:15:24,520 --> 00:15:27,560
Poleciała z bratem do szpitala
i nigdy nie wróciła.

245
00:15:28,320 --> 00:15:31,480
Raz wróciła. Na pogrzeb.

246
00:15:33,160 --> 00:15:36,480
Wyjątkowo masz rację.
Faktycznie wróciła na pogrzeb.

247
00:15:36,560 --> 00:15:37,760
Chwila.

248
00:15:38,680 --> 00:15:41,880
Na pogrzeb chłopaka,
który niemal zatłukł jej brata?

249
00:15:41,960 --> 00:15:43,880
Harry i Merritt byli blisko.

250
00:15:43,960 --> 00:15:46,440
Skoro tak, to dlaczego obrabował jej dom?

251
00:15:46,520 --> 00:15:48,040
Był zdesperowany.

252
00:15:48,120 --> 00:15:50,320
Biznes Clive’a Jenningsa splajtował.

253
00:15:50,920 --> 00:15:53,680
- Mogę z nim pomówić?
- Jest pani jasnowidzką?

254
00:15:53,760 --> 00:15:55,640
Zmarł jakieś sześć lat temu.

255
00:15:55,720 --> 00:15:58,480
- A mama, Ailsa?
- Przygotowała się pani.

256
00:15:58,560 --> 00:16:02,400
Nie chce pani do nas dołączyć?
Podszkoliłaby pani Colina.

257
00:16:02,480 --> 00:16:04,080
Poślubiła go, naprostowała.

258
00:16:04,160 --> 00:16:08,480
Nie, jest zbyt przystojny.
Nie mogłabym się skupić.

259
00:16:10,480 --> 00:16:14,520
Ailsa wciąż żyje,
ale stroni od towarzystwa.

260
00:16:14,600 --> 00:16:16,720
Warto ją odwiedzić i się przekonać.

261
00:16:16,800 --> 00:16:19,000
- Colin wskaże drogę.
- Trafię sama.

262
00:16:19,080 --> 00:16:20,080
Mimo to

263
00:16:21,160 --> 00:16:22,560
Colin panią zawiezie.

264
00:16:22,640 --> 00:16:25,560
- Przechytrzyłaś go.
- To nie było takie trudne.

265
00:16:25,640 --> 00:16:28,000
Twoi koledzy, którzy byli tu wcześniej,

266
00:16:28,080 --> 00:16:30,640
powiedzieli ci o żołnierzykach?

267
00:16:30,720 --> 00:16:35,520
Nie mam pojęcia, o czym mówisz.
Kocham mężczyzn w mundurach.

268
00:16:36,440 --> 00:16:38,320
Uważasz, że jestem przystojny?

269
00:16:38,400 --> 00:16:39,480
Tak.

270
00:16:40,320 --> 00:16:43,600
Wyglądasz jak młoda
i gejowska wersja Ralpha Fiennesa.

271
00:16:46,200 --> 00:16:48,720
Zrozumiałaś, co znaczy „naprostować”.

272
00:16:48,800 --> 00:16:50,640
To nie było trudne.

273
00:16:53,000 --> 00:16:56,000
- Pewnego dnia wyjadę.
- Nie dziwię się.

274
00:16:56,080 --> 00:16:59,600
Pewnie zauważyłaś,
że Lingardowie i Jenningsowie

275
00:16:59,680 --> 00:17:02,360
to trudny temat dla komendanta.

276
00:17:02,440 --> 00:17:06,000
- Mówisz o ojcu „komendant”?
- Na pewno nie „tatko”.

277
00:17:06,920 --> 00:17:09,240
Widziałaś zdjęcia z miejsca włamania?

278
00:17:10,000 --> 00:17:12,880
Tak, rzuciłam okiem. A co? O co chodzi?

279
00:17:12,960 --> 00:17:15,480
Gdy twój szef poprosił o akta sprawy,

280
00:17:15,560 --> 00:17:18,560
komendant wykopał je z archiwów

281
00:17:18,640 --> 00:17:20,520
i czytał całą noc.

282
00:17:20,600 --> 00:17:22,960
Carl umie motywować ludzi.

283
00:17:23,040 --> 00:17:26,280
Chodziło o coś więcej. Był zdenerwowany.

284
00:17:27,480 --> 00:17:29,520
Dlatego sam je przejrzałem.

285
00:17:30,440 --> 00:17:32,240
Ty diabełku.

286
00:17:33,720 --> 00:17:34,600
I?

287
00:17:34,680 --> 00:17:37,400
Wcześniej ich nie czytałem,
bo byłem dzieckiem,

288
00:17:37,480 --> 00:17:40,120
ale to było brutalne.

289
00:17:40,200 --> 00:17:43,680
Zdjęcia z miejsca zbrodni mnie obrzydziły.

290
00:17:43,760 --> 00:17:45,720
Harry wgniótł czaszkę Williamowi.

291
00:17:45,800 --> 00:17:47,160
Uszkodził mu mózg.

292
00:17:47,880 --> 00:17:52,760
Do akt załączono zdjęcie pokoju,
w którym znaleziono Williama, a ktoś…

293
00:17:54,840 --> 00:17:58,960
na podłodze zakreślił
czarnym markerem pewien przedmiot.

294
00:17:59,560 --> 00:18:00,520
Jaki przedmiot?

295
00:18:00,600 --> 00:18:01,960
Naszyjnik.

296
00:18:04,080 --> 00:18:05,760
Wiesz dlaczego?

297
00:18:06,480 --> 00:18:07,320
Nie.

298
00:18:07,400 --> 00:18:09,640
Myślisz, że zrobił to twój tata?

299
00:18:11,680 --> 00:18:14,600
Cóż, nie mnie to oceniać.

300
00:18:15,960 --> 00:18:19,040
Mógłbyś zeskanować to zdjęcie?

301
00:18:21,160 --> 00:18:22,040
Mógłbym.

302
00:18:22,120 --> 00:18:23,960
To może pogrążyć komendanta.

303
00:18:27,160 --> 00:18:28,800
A może o to chodzi.

304
00:18:33,520 --> 00:18:40,280
NIEBEZPIECZNE ODPADY
ZAKAZ WSTĘPU

305
00:18:58,520 --> 00:19:01,480
O jakiego rodzaju
niebezpiecznych odpadach mówimy?

306
00:19:04,040 --> 00:19:05,040
O azbeście?

307
00:19:05,880 --> 00:19:08,840
Może uranie? Nigdy o tym nie myślałem.

308
00:19:10,240 --> 00:19:12,200
- Nie ma się czym martwić.
- Tak.

309
00:19:16,200 --> 00:19:18,880
Kiedyś to miejsce tętniło życiem.

310
00:19:20,600 --> 00:19:22,040
Co robił Jennings?

311
00:19:22,120 --> 00:19:26,480
Był w stanie naprawić, pomalować
lub zezłomować wszystko.

312
00:19:34,600 --> 00:19:37,400
To dawny dom Jenningsów.

313
00:19:37,480 --> 00:19:38,680
Jak spłonął?

314
00:19:39,840 --> 00:19:42,000
Jak mawia komendant,

315
00:19:42,080 --> 00:19:46,320
piorun strzelił prosto
w polisę ubezpieczeniową.

316
00:19:47,320 --> 00:19:50,120
Pani Jennings? Tu Colin Cunningham.

317
00:19:51,880 --> 00:19:52,960
Wchodzę.

318
00:19:54,120 --> 00:19:55,120
Halo?

319
00:19:57,000 --> 00:19:58,000
Ailsa?

320
00:20:00,440 --> 00:20:01,320
Tu Colin.

321
00:20:01,840 --> 00:20:03,360
Stąd martwe ptaki.

322
00:20:07,760 --> 00:20:08,760
Ailsa?

323
00:20:17,080 --> 00:20:19,840
- Pewnie jest w kościele.
- Jest wtorek.

324
00:20:19,920 --> 00:20:22,960
Wiem. Pracuje tam
na pół etatu jako księgowa.

325
00:20:23,880 --> 00:20:25,560
I teraz sobie przypomniałeś?

326
00:20:26,920 --> 00:20:29,280
Twój tata ma rację. Jesteś przygłupem.

327
00:20:31,760 --> 00:20:32,920
Zabolało.

328
00:20:33,440 --> 00:20:37,040
To niedaleko stąd, jeśli chcesz podjechać.

329
00:20:37,120 --> 00:20:38,360
Nie zdążę na prom.

330
00:20:40,080 --> 00:20:41,640
KOCHANY SYNU

331
00:20:43,240 --> 00:20:44,680
Poniekąd mi ulżyło.

332
00:20:45,480 --> 00:20:47,000
O co miałabym ją spytać?

333
00:20:47,960 --> 00:20:49,480
Jak to było stracić syna?

334
00:20:50,000 --> 00:20:53,600
Bez urazy, ale to paskudne miejsce
do dorastania.

335
00:20:53,680 --> 00:20:55,360
Nic dziwnego, że uciekła.

336
00:20:56,160 --> 00:20:57,960
Wszystko tu umiera.

337
00:21:00,040 --> 00:21:01,920
Cóż, niełatwo się stąd wyrwać.

338
00:21:02,000 --> 00:21:04,200
- Merritt się udało.
- Tak myślała.

339
00:21:04,280 --> 00:21:07,840
Koniec końców umarła
w tej samej wodzie co Harry.

340
00:21:09,960 --> 00:21:11,960
- Tak.
- Raj na ziemi.

341
00:21:12,040 --> 00:21:15,920
Ale co poradzić? Znalazł więc wydmę,

342
00:21:16,000 --> 00:21:18,240
przykucnął i się załatwił.

343
00:21:19,040 --> 00:21:21,360
Wiedzieliśmy, że to jego sprawka.

344
00:21:21,440 --> 00:21:24,280
Potem do domu wszedł mały spaniel,

345
00:21:24,800 --> 00:21:26,360
a on zwalił winę na niego.

346
00:21:27,360 --> 00:21:30,160
To nie mogło wyjść ze spaniela.

347
00:21:30,240 --> 00:21:31,960
To coś było od niego większe.

348
00:21:33,080 --> 00:21:34,200
Cześć, Carl.

349
00:21:34,280 --> 00:21:35,520
Cześć, Victoria.

350
00:21:36,360 --> 00:21:40,040
Kochanie, co się stało
z moją kolekcją śnieżnych kul?

351
00:21:40,120 --> 00:21:42,160
Ukradł je ktoś bez gustu.

352
00:21:42,240 --> 00:21:43,960
Wyrzucił je do kosza.

353
00:21:44,480 --> 00:21:48,600
Ale spokojnie, zdołałem ocalić
przed nim twoje cudowne plakaty.

354
00:21:48,680 --> 00:21:50,160
Dziękuję, Martin.

355
00:21:50,240 --> 00:21:52,440
Nic się tu nie zmieniło.

356
00:21:52,520 --> 00:21:54,240
Jest jak w mauzoleum.

357
00:21:56,680 --> 00:21:59,400
Nie mam dużo czasu.
Wylatuję do Frankfurtu.

358
00:22:01,000 --> 00:22:03,480
- Sama się wprosiłaś.
- Ja ją wpuściłem.

359
00:22:03,560 --> 00:22:06,400
- Wiesz, gdzie są drzwi.
- Uroczy jak zawsze.

360
00:22:06,480 --> 00:22:07,440
Pa, kochany.

361
00:22:10,880 --> 00:22:13,000
- Źle wyglądasz.
- Prawie umarłem.

362
00:22:13,080 --> 00:22:14,720
Co? Dziś rano?

363
00:22:16,320 --> 00:22:18,000
Co u twojego bagażowego?

364
00:22:18,080 --> 00:22:20,600
- Jest pilotem.
- Jest kutasem.

365
00:22:21,200 --> 00:22:23,880
Jasper się wyniósł. Mieszka u twojej mamy.

366
00:22:23,960 --> 00:22:26,280
Pewnie stąd ta urocza niespodzianka.

367
00:22:26,360 --> 00:22:28,360
Dzwoniła do mnie. Co się stało?

368
00:22:28,440 --> 00:22:30,720
Puściłaś mu moje nagranie na poczcie.

369
00:22:30,800 --> 00:22:32,520
Nie dlatego odszedł.

370
00:22:32,600 --> 00:22:34,960
Zawarliśmy umowę. Było coraz lepiej.

371
00:22:35,040 --> 00:22:38,320
Zawarliście umowę?
Potrzebuje ojca, nie biznesmena.

372
00:22:38,400 --> 00:22:40,520
Wtrąciłaś się i wszystko zepsułaś.

373
00:22:40,600 --> 00:22:42,320
Jakby ci na tym zależało.

374
00:22:42,400 --> 00:22:44,280
- Niesamowite.
- Tylko po co?

375
00:22:44,360 --> 00:22:46,040
Czemu mu je puściłaś?

376
00:22:46,120 --> 00:22:48,600
- By wiedział, że nie jest winny.
- Czemu?

377
00:22:48,680 --> 00:22:51,640
Temu, jak traktujesz jego i innych.

378
00:22:51,720 --> 00:22:54,160
I że nie chodzi o niego, a o ciebie.

379
00:22:54,680 --> 00:22:56,920
On cię ubóstwia, a ty go odpychasz.

380
00:22:57,000 --> 00:22:59,440
„Ubóstwia”? Ledwo na mnie charczy.

381
00:22:59,520 --> 00:23:02,440
Ma 17 lat. Nie będzie recytował poezji.

382
00:23:02,520 --> 00:23:05,000
Był przy tobie w szpitalu.

383
00:23:05,080 --> 00:23:07,720
Czekał, aż skończą cię operować i…

384
00:23:08,240 --> 00:23:09,600
będziesz bezpieczny.

385
00:23:10,680 --> 00:23:12,760
- Skąd wiesz?
- Mama mi powiedziała.

386
00:23:16,520 --> 00:23:19,440
- Nie mówił mi tego.
- A zapytałeś?

387
00:23:20,880 --> 00:23:23,120
Pomyślałeś, jak musiał się bać?

388
00:23:23,720 --> 00:23:25,760
Ja też nie miałem łatwo.

389
00:23:25,840 --> 00:23:27,560
Wyjaśniłeś mu to?

390
00:23:27,640 --> 00:23:30,040
Takie rozmowy nie są łatwe.

391
00:23:30,120 --> 00:23:34,800
Nie mówię, że są. Jest zły,
ale jesteś jego ojczymem.

392
00:23:34,880 --> 00:23:38,360
Może jest zły,
bo jego matka lata chuj wie gdzie.

393
00:23:38,440 --> 00:23:40,960
- Nie zmieniaj tematu.
- Nie zmieniam.

394
00:23:41,040 --> 00:23:44,000
Odcinając go w potrzebie, karzesz go.

395
00:23:44,080 --> 00:23:45,880
Nie odcinam go, do cholery.

396
00:23:45,960 --> 00:23:50,200
Mam odtworzyć nagranie?
„Mnie chyba lepiej samemu”.

397
00:23:50,280 --> 00:23:52,200
- Nie chodzi o niego!
- Właśnie.

398
00:23:52,760 --> 00:23:57,120
Jasper musi wiedzieć,
że problemem są twoje myśli, nie on.

399
00:24:01,040 --> 00:24:02,040
Muszę iść.

400
00:24:05,040 --> 00:24:08,160
- Mam po niego pojechać?
- Zostaw go.

401
00:24:08,240 --> 00:24:10,840
Wróci, gdy mama doprowadzi go do szału.

402
00:24:11,920 --> 00:24:14,480
Zastanów się, do jakiego domu wróci.

403
00:24:29,720 --> 00:24:32,440
- Przepraszam.
- Nic się nie stało.

404
00:24:33,480 --> 00:24:34,600
Czekałem na ciebie.

405
00:24:35,600 --> 00:24:37,080
Jak było w Mhòr?

406
00:24:38,160 --> 00:24:39,640
Ciekawie.

407
00:24:40,920 --> 00:24:41,880
Jak to?

408
00:24:46,120 --> 00:24:49,320
- Skąd to masz?
- Z akt włamania do Lingardów.

409
00:24:50,320 --> 00:24:51,680
Colin mi je wysłał.

410
00:24:52,520 --> 00:24:53,360
Colin?

411
00:24:54,160 --> 00:24:57,000
Zastępca i syn Cunninghama.
W tej kolejności.

412
00:24:57,080 --> 00:24:58,920
Mój przyszły mąż-gej.

413
00:25:00,560 --> 00:25:04,600
Opisano go jako „diamentowy wisiorek
na łańcuszku Lili Lingard”.

414
00:25:04,680 --> 00:25:05,720
Gdzie?

415
00:25:05,800 --> 00:25:07,600
Na zgłoszeniu szkody.

416
00:25:07,680 --> 00:25:08,840
Nie skradziono go.

417
00:25:08,920 --> 00:25:12,120
Nie wtedy. Wróciła po niego Merritt.

418
00:25:12,200 --> 00:25:15,480
- Kiedy?
- W dniu pogrzebu Harry’ego Jenningsa.

419
00:26:09,280 --> 00:26:12,600
Pierdol się, jebany zwyrolu.

420
00:26:12,680 --> 00:26:15,480
Tego chcesz? Chcesz mnie takiej?

421
00:26:16,640 --> 00:26:18,360
Proszę, kutafonie!

422
00:26:22,800 --> 00:26:23,800
Halo?

423
00:26:25,280 --> 00:26:26,520
Kontynuuj.

424
00:26:36,160 --> 00:26:37,040
Jasper?

425
00:26:51,600 --> 00:26:54,600
Ja pierdolę. Wystraszyłeś mnie, Carl.

426
00:26:54,680 --> 00:26:56,600
Nie znosisz młodzieżowej muzyki.

427
00:26:56,680 --> 00:26:59,880
To prawda. Dlatego postanowiłem ją zbadać.

428
00:26:59,960 --> 00:27:02,280
Jak prawdziwy archeolog.

429
00:27:02,360 --> 00:27:06,040
Robisz doktorat z filozofii.
A może znów zmieniłeś zdanie?

430
00:27:06,120 --> 00:27:09,560
Filozof jest archeologiem umysłu,
nie sądzisz?

431
00:27:09,640 --> 00:27:12,120
Szczerze mam to w dupie. Co to ma być?

432
00:27:12,200 --> 00:27:15,040
Pomyślałem, że zjemy kolację i pogadamy.

433
00:27:15,120 --> 00:27:18,480
- Bo uwielbiam z tobą gadać.
- Bo z kimś musisz.

434
00:27:20,680 --> 00:27:22,680
Twoja ulubiona wątróbka.

435
00:27:22,760 --> 00:27:24,440
Kto ci to powiedział?

436
00:27:24,520 --> 00:27:25,480
Jasper.

437
00:27:27,360 --> 00:27:30,600
Wkręcił cię. Nawet mu się udało.

438
00:27:30,680 --> 00:27:33,240
Ośmielę się zapytać, o czym chcesz gadać.

439
00:27:34,960 --> 00:27:35,920
O Leith Park.

440
00:27:38,000 --> 00:27:39,240
Po kiego grzyba?

441
00:27:39,320 --> 00:27:41,800
Bo jak mawia mój ulubiony filozof,

442
00:27:41,880 --> 00:27:44,240
uzdrawiając siebie, uzdrawiasz innych.

443
00:27:44,320 --> 00:27:47,320
- Yoko Ono.
- Nie John, ale Yoko?

444
00:27:47,400 --> 00:27:52,000
„Sen śniony w pojedynkę jest snem.
Ten śniony razem jest rzeczywistością”.

445
00:27:52,080 --> 00:27:53,520
Była szczera.

446
00:27:53,600 --> 00:27:57,320
Moja terapeutka uważa,
że uzdrowię się, rozmawiając z nią.

447
00:27:57,400 --> 00:27:59,680
Chodzisz na terapię? Z własnej woli?

448
00:27:59,760 --> 00:28:01,360
W życiu. Przymus z pracy.

449
00:28:01,440 --> 00:28:03,840
Dzięki Bogu. Świat się nie kończy.

450
00:28:03,920 --> 00:28:06,360
Myślisz, że gadka z tobą mnie uzdrowi?

451
00:28:06,440 --> 00:28:08,080
Powodzenia, kumplu.

452
00:28:08,160 --> 00:28:10,920
Nie ze mną i nie z terapeutką,

453
00:28:11,000 --> 00:28:12,160
a z Jasperem.

454
00:28:13,280 --> 00:28:16,280
- Podsłuchiwałeś?
- Ciężko było tego nie zrobić.

455
00:28:16,360 --> 00:28:19,280
To naprawdę proste.
Wystarczy zająć się sobą.

456
00:28:23,920 --> 00:28:26,880
Posłuchaj, Victoria ma rację.

457
00:28:27,960 --> 00:28:28,960
Dobra.

458
00:28:29,560 --> 00:28:33,800
Kula weszła tędy i wyszła tamtędy.

459
00:28:33,880 --> 00:28:34,880
Widać.

460
00:28:37,080 --> 00:28:38,560
Boże, zmiłuj się.

461
00:28:41,640 --> 00:28:47,200
Kula weszła tędy i wyszła tamtędy,

462
00:28:47,280 --> 00:28:49,080
a wcześniej

463
00:28:50,560 --> 00:28:53,680
przeszła przez kręgosłup Hardy’ego.

464
00:28:56,320 --> 00:28:59,200
- No tak.
- Właśnie.

465
00:29:08,240 --> 00:29:10,520
Spowalniając ją, uratował mi życie.

466
00:29:10,600 --> 00:29:12,880
Jest sparaliżowany od pasa w dół.

467
00:29:12,960 --> 00:29:14,720
Ma uszkodzoną rękę.

468
00:29:14,800 --> 00:29:18,400
I jak wszyscy wiemy,
Anderson nie miał tyle szczęścia.

469
00:29:19,520 --> 00:29:22,160
Jasper wystraszył się w szpitalu.

470
00:29:22,240 --> 00:29:24,360
Jak się poczuje, słysząc resztę?

471
00:29:24,440 --> 00:29:27,480
Gdy mu powiem,
że nawet gdybyśmy mieli broń,

472
00:29:27,560 --> 00:29:29,040
wynik byłby jednakowy?

473
00:29:29,120 --> 00:29:31,240
Wiesz, dlaczego tak jest? Powiem ci.

474
00:29:31,800 --> 00:29:35,200
Nieważne, ile frazesów
znajdziesz w Internecie,

475
00:29:35,280 --> 00:29:37,480
świat to niebezpieczne miejsce

476
00:29:37,560 --> 00:29:41,000
i każdy z nas jest o krok
od śmiertelnej niespodzianki.

477
00:29:41,080 --> 00:29:42,600
Wiesz, dlaczego tak jest?

478
00:29:42,680 --> 00:29:46,800
Bo najbardziej niebezpieczne stworzenia
na tej planecie to my.

479
00:29:49,520 --> 00:29:51,000
Teraz pójdę pod prysznic,

480
00:29:51,680 --> 00:29:53,880
a kiedy wrócę, usiądziemy

481
00:29:53,960 --> 00:29:57,320
i zjemy tę pieprzoną wątróbkę.

482
00:30:00,760 --> 00:30:02,400
Najlepiej w ciszy.

483
00:30:18,240 --> 00:30:22,080
Zakładam, że William
nie widział ojca na promie czy w domu.

484
00:30:22,600 --> 00:30:23,680
Dlaczego?

485
00:30:23,760 --> 00:30:26,960
Bo możemy założyć,
że rozpoznałby własnego ojca.

486
00:30:27,600 --> 00:30:29,040
Nawet po 12 latach?

487
00:30:29,560 --> 00:30:32,200
Dobra, Rose. Podziel się swoją teorią.

488
00:30:32,280 --> 00:30:36,200
Powiedz, co ma Jamie
do zaginięcia jego córki.

489
00:30:36,280 --> 00:30:38,560
- Nie mogę się doczekać.
- Nie wiem.

490
00:30:38,640 --> 00:30:43,000
Po prostu wiem,
że William zobaczył kogoś w czapce

491
00:30:43,080 --> 00:30:46,720
z nazwą łodzi Jamiego
zarówno na promie, jak i w domu.

492
00:30:46,800 --> 00:30:50,080
Nie, zobaczył kogoś w czapce
z wizerunkiem ptaka,

493
00:30:50,160 --> 00:30:54,960
ale ty jako naczelna ornitolożka uznałaś,
że to ten sam ptak co na łodzi Jamiego.

494
00:30:55,040 --> 00:30:56,280
Zgadza się?

495
00:30:56,360 --> 00:30:58,120
- Znowu to robisz.
- Co?

496
00:30:58,200 --> 00:31:00,440
Sprzeczasz się, by się sprzeczać.

497
00:31:00,520 --> 00:31:01,880
Sprzeczam się,

498
00:31:01,960 --> 00:31:04,240
bo mnie nie przekonałaś.

499
00:31:05,760 --> 00:31:09,240
Dobra, a co z naszyjnikiem?

500
00:31:09,320 --> 00:31:11,800
Jamie twierdzi, że Merritt go zabrała.

501
00:31:11,880 --> 00:31:14,720
- No i?
- Może Jamie próbował go odzyskać.

502
00:31:14,800 --> 00:31:16,080
Dobrze rozumiem?

503
00:31:16,160 --> 00:31:17,680
Śledził własną córkę,

504
00:31:17,760 --> 00:31:21,680
a potem ją porwał i/lub zabił,
by odzyskać naszyjnik, tak?

505
00:31:23,040 --> 00:31:24,280
To niedorzeczne.

506
00:31:24,360 --> 00:31:26,360
- Właśnie.
- Kurwa.

507
00:31:26,440 --> 00:31:29,160
- Akram, co tam masz?
- To z prokuratury.

508
00:31:29,240 --> 00:31:31,600
- Przejrzałeś wszystkie?
- Większość.

509
00:31:31,680 --> 00:31:33,120
Masz coś dobrego?

510
00:31:33,200 --> 00:31:37,080
Kobieta wydawała się nie mieć życia.
Jej dzienniki są puste.

511
00:31:38,600 --> 00:31:41,840
- A rejestr połączeń?
- Tylko praca i dom.

512
00:31:42,560 --> 00:31:44,920
Jakby co wieczór wracała prosto do domu.

513
00:31:45,000 --> 00:31:49,200
Nie wychodziła z przełożonymi
czy ze znajomymi do pubu.

514
00:31:54,320 --> 00:31:55,960
„Już za tobą tęsknię.

515
00:31:56,040 --> 00:31:58,840
Czekam na więcej. Ten sam pokój?

516
00:31:58,920 --> 00:32:01,160
To łóżko przynosi szczęście”.

517
00:32:02,320 --> 00:32:03,440
Podpisano: „S”.

518
00:32:04,240 --> 00:32:06,080
Nie zawsze wracała do domu.

519
00:32:07,120 --> 00:32:08,840
Kim jest, kurwa, „S”?

520
00:32:08,920 --> 00:32:11,360
Jest nazwa kwiaciarni, ale nie ma daty.

521
00:32:11,440 --> 00:32:13,960
Mogła je dostać dawno przed zaginięciem.

522
00:32:14,040 --> 00:32:18,080
- Wątpię, by mieli ślad tego zamówienia.
- Może ktoś pamięta kartkę?

523
00:32:18,160 --> 00:32:20,960
Ale z kiedy? Kto wie, kiedy je dostała?

524
00:32:21,440 --> 00:32:23,160
Po coś zachowała kartkę.

525
00:32:25,480 --> 00:32:26,800
„Ten sam pokój”.

526
00:32:27,320 --> 00:32:29,640
- W hotelu.
- Tylko w którym?

527
00:32:29,720 --> 00:32:32,200
To przyszło z jej biura. Kto to zapakował?

528
00:32:33,600 --> 00:32:34,680
Jej asystentka.

529
00:32:36,880 --> 00:32:38,280
Sabrine Perera.

530
00:32:40,280 --> 00:32:41,320
Sabrine.

531
00:32:42,760 --> 00:32:44,880
To był kiedyś kibelek?

532
00:32:44,960 --> 00:32:46,240
Natryski.

533
00:32:46,320 --> 00:32:47,960
No jasne.

534
00:32:48,040 --> 00:32:50,400
Merritt słynęła z agresywności.

535
00:32:50,480 --> 00:32:51,760
Można to tak ująć.

536
00:32:51,840 --> 00:32:53,200
Jak pani by to ujęła?

537
00:32:53,280 --> 00:32:56,200
Prowokowała ludzi. Atakowała i testowała.

538
00:32:56,280 --> 00:32:58,480
Miała gdzieś ich opinie,

539
00:32:58,560 --> 00:33:00,480
dopóki chwalili jej pracę.

540
00:33:00,560 --> 00:33:03,560
- A tak było?
- Musieli, bo była dobra.

541
00:33:03,640 --> 00:33:05,920
Burns powiedział, że nie pasowała.

542
00:33:06,000 --> 00:33:07,440
Tak jak i ja.

543
00:33:07,520 --> 00:33:10,360
Przyjęła mnie,
bo chciała mieć sojuszniczkę.

544
00:33:10,440 --> 00:33:12,440
Przeciwko gościom z wyższych sfer?

545
00:33:12,520 --> 00:33:13,880
Nabijałyśmy się z nich.

546
00:33:13,960 --> 00:33:17,520
Ładne zęby, paskudne charaktery.
My przeciwko nim.

547
00:33:17,600 --> 00:33:19,000
Wiem, jak to jest.

548
00:33:19,080 --> 00:33:20,760
Próbują zastraszać.

549
00:33:20,840 --> 00:33:23,720
Robić z nas trybiki
w ich chłopackiej maszynie.

550
00:33:26,920 --> 00:33:27,800
Co?

551
00:33:28,600 --> 00:33:29,640
Skończyłaś?

552
00:33:30,160 --> 00:33:31,160
- Więc…
- Wybacz.

553
00:33:32,280 --> 00:33:35,080
Merritt była silna? Przetrwałaby wszystko?

554
00:33:35,160 --> 00:33:37,440
Żartuje pan sobie?

555
00:33:38,200 --> 00:33:40,440
Ona żyła dramatami.

556
00:33:40,520 --> 00:33:45,600
Czyli zdołałaby wytrzymać trudną sytuację?

557
00:33:47,600 --> 00:33:50,320
- Myślicie, że żyje?
- To możliwe.

558
00:33:52,000 --> 00:33:53,560
Nie, minęły cztery lata.

559
00:33:53,640 --> 00:33:57,160
Nie sądzę, by porzuciłaby ot tak
swojego brata czy mnie.

560
00:33:57,240 --> 00:33:59,360
Wiedziałabym, gdyby żyła.

561
00:33:59,440 --> 00:34:01,000
Bo byłyście tak blisko?

562
00:34:01,080 --> 00:34:03,480
- Zawsze coś nas łączyło.
- Czyżby?

563
00:34:05,800 --> 00:34:08,440
- Nigdy by do tego nie doszło.
- Czemu nie?

564
00:34:10,160 --> 00:34:12,480
Bo nie grałyśmy dla tej samej drużyny.

565
00:34:13,000 --> 00:34:15,640
Przy okazji, czy kojarzy pani to?

566
00:34:19,840 --> 00:34:20,680
Nie.

567
00:34:20,760 --> 00:34:23,480
Spakowała to pani z resztą jej rzeczy.

568
00:34:24,000 --> 00:34:25,360
Skoro tak pani mówi.

569
00:34:25,440 --> 00:34:27,200
Czy wie pani, kim jest „S”?

570
00:34:27,280 --> 00:34:28,640
Myślicie, że to ja?

571
00:34:28,720 --> 00:34:31,240
Pani imię zaczyna się na „S”.

572
00:34:32,600 --> 00:34:34,800
Wiele słów zaczyna się na „S”.

573
00:34:36,120 --> 00:34:37,320
To może być każdy.

574
00:34:37,400 --> 00:34:41,040
- Zapytajcie w kwiaciarni.
- Pytaliśmy. Zbankrutowali.

575
00:34:41,600 --> 00:34:44,280
Czy to mógł być ktoś z pracy?

576
00:34:44,880 --> 00:34:47,480
Mam nadzieję, że nie.

577
00:34:49,560 --> 00:34:51,000
Tylko tyle macie?

578
00:34:56,000 --> 00:34:59,880
Czyli to jest to.
Chwyt marketingowy i strata czasu.

579
00:34:59,960 --> 00:35:01,920
- Chcemy ją znaleźć.
- Jak tamten.

580
00:35:02,000 --> 00:35:04,360
- Daleko nie zaszedł.
- Spieprzył sprawę.

581
00:35:06,320 --> 00:35:09,760
Przynajmniej nie pracował z kibla
na zadupiu komisariatu

582
00:35:09,840 --> 00:35:13,120
z parą stażystów
z agencji osobistych asystentów.

583
00:35:14,120 --> 00:35:15,800
Muszą panią lubić.

584
00:35:15,880 --> 00:35:18,160
Czemu myślicie, że wam pójdzie lepiej?

585
00:35:18,240 --> 00:35:19,240
Bo ja dowodzę.

586
00:35:20,600 --> 00:35:21,600
Cholera.

587
00:35:23,440 --> 00:35:24,680
Brzmi pan jak ona.

588
00:35:25,200 --> 00:35:27,480
Wiedziałabym o jej randkach.

589
00:35:27,560 --> 00:35:30,680
Tylu samców alfa i żaden nie spróbował?

590
00:35:30,760 --> 00:35:32,760
Próbowali. Podobała się wszystkim.

591
00:35:33,760 --> 00:35:37,520
Pewnie się o nią zakładali,
ale ona nie była zainteresowana.

592
00:35:38,040 --> 00:35:40,720
Mówiła o nich z pogardą.

593
00:35:40,800 --> 00:35:43,320
- Nie przyjaźniła się z żadnym?
- Nie wiem.

594
00:35:44,200 --> 00:35:45,400
Może z Liamem.

595
00:35:46,000 --> 00:35:50,040
Pracowali razem nad sprawą Fincha
i byli wobec siebie serdeczni.

596
00:35:50,120 --> 00:35:51,920
- Z Liamem Taylorem?
- Tak.

597
00:35:52,440 --> 00:35:55,400
Był dobrym prokuratorem
i szczęśliwym mężem.

598
00:35:56,040 --> 00:35:58,800
Nie chodził za nią jak pies
tak jak reszta.

599
00:35:58,880 --> 00:36:01,480
- Jak to „dobrym”?
- Tak oceniała go Merritt.

600
00:36:01,560 --> 00:36:04,960
- Wyrażała jakieś zainteresowanie?
- Pytałam ją o to.

601
00:36:05,480 --> 00:36:08,640
Uważała Liama za wyzwanie.

602
00:36:08,720 --> 00:36:11,520
Wiedziała, że ma żonę. Nie zrobiłaby tego.

603
00:36:11,600 --> 00:36:15,520
Jeśli Merritt miała kogoś,
to był to ktoś spoza biura.

604
00:36:27,600 --> 00:36:31,040
- Co robisz? Nie jesteś turystą.
- To na szczęście.

605
00:36:31,120 --> 00:36:34,240
Nie psa. Już dwa razy
wymieniano mu nos. Chodź.

606
00:36:39,440 --> 00:36:41,240
Panie i panowie,

607
00:36:41,320 --> 00:36:43,640
streszczę się, bo jestem małomówny.

608
00:36:44,240 --> 00:36:45,280
Jasne.

609
00:36:45,360 --> 00:36:46,640
Dobra, dobra.

610
00:36:48,960 --> 00:36:50,400
Powinniście być dumni.

611
00:36:50,480 --> 00:36:54,160
Wiem, jak ciężko pracujecie
i jak mało was doceniają.

612
00:36:54,720 --> 00:36:59,480
Chciałbym wam podziękować
i pogratulować dobrej roboty.

613
00:36:59,560 --> 00:37:01,600
Zajebiście jest wygrywać.

614
00:37:06,360 --> 00:37:08,520
Mała ma urodziny, więc do jutra.

615
00:37:13,000 --> 00:37:15,080
Pieprzony Carl Morck.

616
00:37:15,160 --> 00:37:17,880
Liam Taylor we własnej osobie.

617
00:37:17,960 --> 00:37:19,720
Jestem Akram.

618
00:37:21,000 --> 00:37:23,240
- Ponoć umarłeś.
- Tylko w środku.

619
00:37:23,320 --> 00:37:24,600
Gadaliśmy o tobie.

620
00:37:24,680 --> 00:37:28,160
Poczekasz na nas?
Muszę pomówić z twoim szefem.

621
00:37:28,240 --> 00:37:30,840
Kelly ma urodziny i mamy kolację.

622
00:37:30,920 --> 00:37:33,600
Rozumiem. Nadal morsujesz?

623
00:37:33,680 --> 00:37:35,360
Co rano. Czuję się młody.

624
00:37:35,440 --> 00:37:37,400
Dopóki serce ci nie eksploduje.

625
00:37:38,480 --> 00:37:40,680
- Cieszę się, że żyjesz.
- Znajdę cię.

626
00:37:44,720 --> 00:37:45,680
Świętujesz?

627
00:37:45,760 --> 00:37:48,040
Trzy wyroki prania pieniędzy.

628
00:37:48,120 --> 00:37:50,320
Klub golfowy będzie niezadowolony.

629
00:37:50,840 --> 00:37:52,400
Kto ma czas na golfa?

630
00:37:53,360 --> 00:37:55,640
- Chyba się nie znamy.
- Jestem Akram.

631
00:37:56,160 --> 00:37:57,600
Nosi mi parasol.

632
00:37:57,680 --> 00:37:59,400
Mogę coś dla ciebie zrobić

633
00:37:59,480 --> 00:38:02,440
poza wysłuchiwaniem
sucharów na temat pogody?

634
00:38:02,520 --> 00:38:04,240
„Już za tobą tęsknię”.

635
00:38:05,480 --> 00:38:06,320
Słucham?

636
00:38:06,400 --> 00:38:07,560
„Czekam na więcej”.

637
00:38:08,320 --> 00:38:10,720
„Ten sam pokój, to samo łóżko”.

638
00:38:10,800 --> 00:38:13,400
- Bla, bla, bla.
- Nie rozumiem.

639
00:38:13,480 --> 00:38:16,720
Merritt dostała kwiaty z liścikiem.

640
00:38:16,800 --> 00:38:17,840
Od kogo?

641
00:38:17,920 --> 00:38:21,280
Wielbiciela o inicjale „S”.

642
00:38:23,360 --> 00:38:26,200
- Rozumiem.
- Wiesz, kto to może być, Stephen?

643
00:38:26,280 --> 00:38:27,240
Nie.

644
00:38:27,760 --> 00:38:30,920
Dla jasności: nie rozmawiałem
z Merritt o prywacie.

645
00:38:31,000 --> 00:38:32,880
Byłeś jej mentorem.

646
00:38:32,960 --> 00:38:36,000
Nie wiedziałem, co robiła po godzinach.

647
00:38:36,080 --> 00:38:39,560
A w godzinach pracy?
Pracownicy często łączą się w pary.

648
00:38:39,640 --> 00:38:42,440
Oczekiwałbym profesjonalnej postawy.

649
00:38:42,520 --> 00:38:46,280
Gdyby ludzie spełniali oczekiwania,
nie mielibyśmy pracy.

650
00:38:47,720 --> 00:38:50,280
To nie byłoby takie złe rozwiązanie, co?

651
00:38:51,640 --> 00:38:54,800
Coś jeszcze?
Zaryzykujesz kolejnym pytaniem?

652
00:38:58,680 --> 00:38:59,680
Nie dzisiaj.

653
00:39:01,600 --> 00:39:05,400
Miło było pana poznać,
prokuratorze generalny.

654
00:39:05,480 --> 00:39:06,360
Dajże spokój.

655
00:39:06,880 --> 00:39:09,800
DOM OPIEKI

656
00:39:14,640 --> 00:39:17,320
- Herbaty?
- Powinieneś spać.

657
00:39:17,400 --> 00:39:20,600
- Poczekaj, aż woda się zagotuje.
- Nieważne.

658
00:39:23,760 --> 00:39:26,720
- Może znajdzie się jakieś ciasteczko?
- Idź spać!

659
00:39:49,480 --> 00:39:50,680
Brawo, Merritt.

660
00:40:10,720 --> 00:40:12,280
Woda wygląda cudownie.

661
00:40:14,560 --> 00:40:16,480
Wacek się kurczy na sam widok.

662
00:40:16,560 --> 00:40:19,360
Spróbuj. Świetnie pobudza do życia.

663
00:40:19,880 --> 00:40:21,520
O ile ktoś chce żyć.

664
00:40:22,520 --> 00:40:25,280
Pamiętam cię z porannych konferencji.

665
00:40:25,800 --> 00:40:27,320
Prawdziwy promyk słońca.

666
00:40:27,400 --> 00:40:29,760
Skoro o tym mowa…

667
00:40:30,520 --> 00:40:31,800
Słucham.

668
00:40:31,880 --> 00:40:34,760
Pracowałeś z Merritt
nad sprawą Fincha, prawda?

669
00:40:35,600 --> 00:40:36,440
Tak.

670
00:40:36,520 --> 00:40:37,960
Co o niej myślałeś?

671
00:40:38,040 --> 00:40:40,040
Ambitna. Irytująca.

672
00:40:41,840 --> 00:40:44,560
Skoncentrowana na celu. Trochę samolubna.

673
00:40:45,080 --> 00:40:48,080
- Nie myślała o kolegach?
- Nie.

674
00:40:49,120 --> 00:40:50,400
Dogadywaliśmy się.

675
00:40:51,360 --> 00:40:55,080
Jej była asystentka mówiła,
że Merritt miała cię za wyzwanie.

676
00:40:56,400 --> 00:40:58,360
- Wyzwanie?
- Wiesz…

677
00:40:59,880 --> 00:41:02,560
Próbę. Nagrodę do zdobycia.

678
00:41:03,960 --> 00:41:05,520
Pochlebia mi to.

679
00:41:05,600 --> 00:41:07,560
Każdy mówi, że lubiła wyzwania.

680
00:41:07,640 --> 00:41:09,840
Wygrała wszystkie nagrody.

681
00:41:09,920 --> 00:41:12,480
Zastanawiam się,
czy mając cię za wyzwanie,

682
00:41:13,240 --> 00:41:14,720
robiła coś z tym?

683
00:41:14,800 --> 00:41:18,400
Zwykle dostawała to, co chciała,
gdy się przyłożyła…

684
00:41:21,960 --> 00:41:24,040
- Więc pytam…
- Czy ją puknąłem?

685
00:41:24,120 --> 00:41:26,800
- Albo na odwrót.
- Do kurwy nędzy, Carl.

686
00:41:26,880 --> 00:41:28,120
Przekonaj mnie, Liam.

687
00:41:28,800 --> 00:41:31,560
Powiedz, że nic między wami nie było.

688
00:41:31,640 --> 00:41:34,360
- Nie wiem, co powiedzieć.
- Że to nieprawda.

689
00:41:37,320 --> 00:41:38,240
To nieprawda.

690
00:41:40,680 --> 00:41:42,400
- Ja pierdolę, Liam.
- Carl…

691
00:41:45,280 --> 00:41:46,480
Martha wie?

692
00:41:47,080 --> 00:41:48,200
Oczywiście, że nie.

693
00:41:49,080 --> 00:41:49,960
No jasne.

694
00:42:01,920 --> 00:42:03,360
Jak do tego doszło?

695
00:42:03,440 --> 00:42:06,400
Jak powiedziałeś,
Merritt obrała mnie sobie za cel.

696
00:42:06,480 --> 00:42:08,240
Poszliśmy na drinka po pracy.

697
00:42:09,000 --> 00:42:10,320
Trochę się upiliśmy.

698
00:42:10,880 --> 00:42:13,200
Pocałowała mnie i jakoś tak wyszło.

699
00:42:13,280 --> 00:42:16,520
- Trwało to miesiąc.
- Opanowałeś się po miesiącu.

700
00:42:16,600 --> 00:42:18,040
To Merritt zerwała.

701
00:42:19,400 --> 00:42:20,280
Dlaczego?

702
00:42:21,960 --> 00:42:25,840
Po prostu.
Bez ostrzeżenia, wyjaśnienia i kłótni.

703
00:42:25,920 --> 00:42:28,200
Tylko podziękowała i odeszła.

704
00:42:29,640 --> 00:42:31,360
Potem unikałem kontaktu.

705
00:42:32,480 --> 00:42:34,680
Musieliście się kryć.

706
00:42:34,760 --> 00:42:37,040
- Gdzie się spotykaliście?
- W hotelu.

707
00:42:37,120 --> 00:42:39,320
- Którym?
- Prince’s Garden.

708
00:42:39,800 --> 00:42:42,440
- Wysłałeś jej kwiaty?
- Nie lubiła tego.

709
00:42:42,520 --> 00:42:43,920
Pamiętasz daty?

710
00:42:44,640 --> 00:42:48,240
- Nie, ale zawsze płaciła.
- Wyręczyła cię.

711
00:42:48,320 --> 00:42:51,480
- Pewnie mają nasze dane.
- To było dawno temu.

712
00:42:52,000 --> 00:42:54,080
Ponad rok przed jej zniknięciem.

713
00:42:55,240 --> 00:42:57,480
To nie ma nic wspólnego ze śledztwem.

714
00:42:57,560 --> 00:43:00,320
Martha by się nie dowiedziała.

715
00:43:00,400 --> 00:43:01,600
Nie opisuj tego.

716
00:43:01,680 --> 00:43:05,440
Nabałaganiłeś, rzuciła cię
i poczułeś się oszukany.

717
00:43:05,520 --> 00:43:09,040
- I czekałem rok, by ją zabić?
- Nie wiem, czy nie żyje.

718
00:43:09,920 --> 00:43:13,560
Musisz tak myśleć.
Śledztwo zwykle zakłada zbrodnię.

719
00:43:14,080 --> 00:43:17,600
Jedyną zbrodnią są twoje gacie.

720
00:43:20,360 --> 00:43:22,920
Nie martw się. Nie zaraportuję tego.

721
00:43:24,520 --> 00:43:26,160
Podawała inne imię.

722
00:43:28,440 --> 00:43:30,320
Meldowała się jako Lila Graham.

723
00:43:33,600 --> 00:43:36,560
- Na pewno?
- Miała kartę kredytową na to nazwisko.

724
00:43:37,520 --> 00:43:41,320
Pamiętam, bo opowiedziałem żart
o prokuratorach-oszustach.

725
00:43:41,400 --> 00:43:43,200
Na pewno płakała ze śmiechu.

726
00:43:44,200 --> 00:43:48,320
Odpowiedziała: „Teraz jesteś bezpieczny,
bo masz coś na mnie”.

727
00:44:15,440 --> 00:44:19,440
Nadkomisarzu Morck, to Marcus,
zastępca kierownika hotelu.

728
00:44:19,520 --> 00:44:21,000
Jak się masz, Marcus?

729
00:44:21,080 --> 00:44:25,520
Jak wspomniałem pana współpracownikom,
nie mogę państwu pomóc.

730
00:44:25,600 --> 00:44:28,560
- Obawiam się, że…
- Zamknij się, Marcus.

731
00:44:28,640 --> 00:44:30,880
Jak długo trzymacie dane gości?

732
00:44:30,960 --> 00:44:33,480
- Pięć lat, ale…
- Zamknij się, Marcus.

733
00:44:33,560 --> 00:44:35,720
Badamy zaginięcie kobiety,

734
00:44:35,800 --> 00:44:38,240
która mogła tu być przed zniknięciem.

735
00:44:38,320 --> 00:44:42,080
Wiemy na pewno,
że bywała tu rok wcześniej.

736
00:44:42,160 --> 00:44:46,840
To cztery lata, dwie olimpiady,
jeden mundial i czterech premierów temu.

737
00:44:46,920 --> 00:44:49,240
- Proszę.
- Musicie mieć nakaz.

738
00:44:49,320 --> 00:44:52,200
Chodzi o potwierdzenie,
nie 50 kilo kokainy.

739
00:44:52,280 --> 00:44:56,440
Tak czy inaczej, nie wolno mi
ujawniać danych osobowych.

740
00:44:56,520 --> 00:44:58,880
Są teraz chronione prawem.

741
00:44:58,960 --> 00:45:01,080
Ustawa o ochronie danych, 2018 rok.

742
00:45:01,920 --> 00:45:03,920
Dziękuję, Akram. Pomocne.

743
00:45:04,000 --> 00:45:06,120
Mogę stracić przez to pracę.

744
00:45:06,200 --> 00:45:08,640
Stracisz ją, gdy powiem przełożonym,

745
00:45:08,720 --> 00:45:11,640
że sprowadzasz gościom prostytutki.

746
00:45:11,720 --> 00:45:12,680
To oszczerstwa.

747
00:45:12,760 --> 00:45:16,280
I że jedna z pokojówek
handluje oksykodonem w hotelu.

748
00:45:16,360 --> 00:45:19,240
- To nieprawda.
- Wiem. Przykre, prawda?

749
00:45:20,400 --> 00:45:22,360
- To nękanie.
- Wezwij policję.

750
00:45:27,000 --> 00:45:30,640
Sześć razy w tym samym pokoju
dwa miesiące przed zniknięciem.

751
00:45:30,720 --> 00:45:34,760
Przez cały ten czas
mogli badać transakcje Lili Graham.

752
00:45:34,840 --> 00:45:36,160
Teraz my to robimy.

753
00:45:36,240 --> 00:45:38,680
Kto posługuje się imieniem zmarłej matki?

754
00:45:41,560 --> 00:45:44,160
Co może „upoważniony gość”?

755
00:45:44,680 --> 00:45:48,360
Zamawiać obsługę hotelową,
drinki w barze itd.

756
00:45:48,880 --> 00:45:51,840
- Dlaczego to zrobiła?
- By nie było po niej śladu.

757
00:45:53,160 --> 00:45:56,080
- Został na komputerze.
- Została Lila Graham.

758
00:45:56,160 --> 00:45:59,680
Jedynie podpis Liama na rachunkach
sugeruje jej pobyt tutaj.

759
00:45:59,760 --> 00:46:02,440
Pieprzona paranoiczka.

760
00:46:02,520 --> 00:46:07,320
Z tym że ostatniego rachunku
nie podpisał Liam Taylor.

761
00:46:12,520 --> 00:46:14,240
Kim, do chuja, jest Sam Haig?

762
00:46:16,680 --> 00:46:19,000
Nadszedł ten dzień, Merritt.

763
00:46:19,080 --> 00:46:23,600
Miałaś dość czasu, by pomyśleć.
Teraz masz szansę odpowiedzieć na pytanie.

764
00:46:23,680 --> 00:46:26,160
Dlaczego tu jesteś?

765
00:46:27,000 --> 00:46:29,480
Jak mawiają, prawda cię wyzwoli,

766
00:46:29,560 --> 00:46:32,120
ale jeśli odpowiesz źle,

767
00:46:32,920 --> 00:46:36,680
damy ci kolejny miesiąc
na przemyślenie i kolejną szansę.

768
00:46:50,040 --> 00:46:56,360
WRACAJ DO DOMU. WILLIAM CIĘ POTRZEBUJE.

769
00:47:02,000 --> 00:47:02,960
Nic ci nie jest?

770
00:47:09,600 --> 00:47:10,920
Pierwsza próba.

771
00:47:12,120 --> 00:47:13,440
Postaraj się.

772
00:47:30,040 --> 00:47:31,200
Sam Haig?

773
00:47:32,160 --> 00:47:34,160
Co zrobiłaś Samowi?

774
00:47:35,640 --> 00:47:38,200
Zabrałbym cię kiedyś na Benny Beg.

775
00:47:38,280 --> 00:47:41,040
To świetna skała dla początkujących.

776
00:47:41,120 --> 00:47:43,280
Kto powiedział, że chcę się wspinać?

777
00:47:46,600 --> 00:47:49,040
- Ubrałaś się.
- Muszę iść.

778
00:47:51,400 --> 00:47:53,600
- Wszystko gra?
- Tak. Coś mi wypadło.

779
00:47:53,680 --> 00:47:57,560
Wybaczę ci tylko wtedy,
gdy powiesz, kiedy znów cię zobaczę.

780
00:47:57,640 --> 00:47:59,520
- Wyjeżdżam na trochę.
- Dokąd?

781
00:48:00,120 --> 00:48:01,080
Mhòr, na chwilę.

782
00:48:01,160 --> 00:48:03,800
Mhòr. Co jest na Mhòr?

783
00:48:04,400 --> 00:48:05,320
To wyspa.

784
00:48:05,920 --> 00:48:08,600
Wiem. Ale co cię z nią łączy?

785
00:48:08,680 --> 00:48:09,920
Mój ojciec.

786
00:48:12,240 --> 00:48:14,360
- Na długo wyjeżdżasz?
- Kto wie?

787
00:48:14,440 --> 00:48:17,480
Rany. „Kto wie” znaczy „na zawsze”.

788
00:48:17,560 --> 00:48:20,560
Błagam. Nie wracam mieszkać z ojcem.

789
00:48:20,640 --> 00:48:22,800
Muszę się z nim zobaczyć, a potem…

790
00:48:22,880 --> 00:48:24,000
A potem co?

791
00:48:24,880 --> 00:48:27,000
- Zadzwonię, gdy wrócę.
- Kiedy?

792
00:48:27,080 --> 00:48:28,840
Nie wiem. Gdy wrócę.

793
00:48:29,480 --> 00:48:32,760
- Skarbnica wiedzy.
- Nie możemy po prostu się ruchać?

794
00:48:33,480 --> 00:48:36,800
Tylko tyle to dla ciebie znaczy?

795
00:48:38,560 --> 00:48:39,880
A dla ciebie nie?

796
00:48:43,880 --> 00:48:48,360
Muszę iść. Możesz tu zostać.
Zamów obsługę hotelową. Spędź tu dzień.

797
00:48:50,880 --> 00:48:52,240
Merritt.

798
00:48:54,480 --> 00:48:55,480
Pierdol się.

799
00:49:08,200 --> 00:49:12,000
Co zrobiłaś Samowi?

800
00:49:15,640 --> 00:49:16,960
Wykorzystałam go.

801
00:49:18,440 --> 00:49:19,560
To wszystko?

802
00:49:23,440 --> 00:49:24,920
Byłam niemiła.

803
00:49:29,640 --> 00:49:31,040
Chodzi o Sama?

804
00:49:37,400 --> 00:49:38,400
Nie.

805
00:49:40,720 --> 00:49:44,320
Ale Sam Haig przez ciebie nie żyje.

806
00:49:47,440 --> 00:49:48,600
Sam nie żyje?

807
00:49:49,280 --> 00:49:51,960
Za każdym razem gdy podasz złą odpowiedź,

808
00:49:52,040 --> 00:49:56,360
poczujesz się
jeszcze bardziej niekomfortowo.

809
00:49:57,680 --> 00:50:02,160
Więc teraz lepiej dobrze się zastanów,

810
00:50:02,240 --> 00:50:03,760
zanim coś powiesz.

811
00:50:18,560 --> 00:50:21,640
Komora hiperbaryczna zacznie się nagrzewać

812
00:50:21,720 --> 00:50:23,440
wraz ze wzrostem ciśnienia.

813
00:50:23,520 --> 00:50:27,760
Przy pięciu atmosferach
lub na 50 metrach głębokości

814
00:50:27,840 --> 00:50:33,000
temperatura wewnątrz komory
osiągnie około 32 stopni Celsjusza,

815
00:50:33,080 --> 00:50:35,720
czyli 90 stopni Fahrenheita.

816
00:50:35,800 --> 00:50:39,480
Zasadniczo im głębiej, tym goręcej.

817
00:50:39,560 --> 00:50:43,920
Tlen stanie się gęstszy,
a oddychanie będzie utrudnione.

818
00:50:44,000 --> 00:50:47,800
Ludzie mogą zacząć
odczuwać skutki hiperoksji

819
00:50:47,880 --> 00:50:51,520
lub wysokiego poziomu
dwutlenku węgla w płucach.

820
00:50:51,600 --> 00:50:56,440
Objawy te obejmują
drgawki, pocenie się, dezorientację,

821
00:50:56,520 --> 00:50:59,240
bóle głowy i niewyraźne widzenie.

822
00:51:40,760 --> 00:51:43,440
Napisy: Paulina Iwaniak

