1
00:00:22,480 --> 00:00:23,280
Paul Evans?

2
00:00:23,360 --> 00:00:27,680
Nie potrzebuję nic z
tego, co sprzedajecie.

3
00:00:27,760 --> 00:00:29,680
Kupujemy. Sam Haig.

4
00:00:30,160 --> 00:00:31,200
Co z nim?

5
00:00:31,280 --> 00:00:32,400
Ty go znalazłeś?

6
00:00:33,560 --> 00:00:34,200
Tak.

7
00:00:34,680 --> 00:00:36,240
Prowadzimy śledztwo.

8
00:00:36,760 --> 00:00:37,920
Zginął cztery lata temu.

9
00:00:38,000 --> 00:00:42,000
26 września.
Dzień później zaginęła Merritt Lingard.

10
00:00:43,720 --> 00:00:44,520
Byli w związku.

11
00:00:45,000 --> 00:00:45,880
Jakim?

12
00:00:46,440 --> 00:00:47,760
Staramy się to ustalić.

13
00:00:49,280 --> 00:00:51,600
Chodzi o wyrzut adrenaliny i ryzyko?

14
00:00:52,080 --> 00:00:56,600
Niezupełnie.
Wspinaczka jest jak medytacja.

15
00:00:56,680 --> 00:00:58,320
Medytujesz, zwisając ze skały?

16
00:00:58,400 --> 00:01:01,200
Trzeba spróbować, żeby zrozumieć.

17
00:01:01,800 --> 00:01:03,320
Czy któryś z nich to Haig?

18
00:01:03,920 --> 00:01:04,760
Który?

19
00:01:04,840 --> 00:01:05,800
Ten.

20
00:01:08,640 --> 00:01:09,680
Wesołek.

21
00:01:09,760 --> 00:01:11,920
Wściekł się, że zrobiłem to zdjęcie.

22
00:01:12,000 --> 00:01:12,760
Mogę?

23
00:01:12,840 --> 00:01:13,560
Jasne.

24
00:01:14,120 --> 00:01:16,600
Dzięki. Jak go znalazłeś?

25
00:01:17,080 --> 00:01:21,000
Pojechałem wcześnie rano,
żeby zrobić zdjęcia na stronę.

26
00:01:21,080 --> 00:01:23,640
Zauważyłem samochód Sama na parkingu.

27
00:01:23,720 --> 00:01:24,680
Jak wcześnie?

28
00:01:24,760 --> 00:01:30,600
Przed otwarciem bramy.
Miałem klucze. Samochód stał tam całą noc.

29
00:01:31,080 --> 00:01:33,800
Jak spadł? Puścił się?

30
00:01:34,480 --> 00:01:37,280
Trudno powiedzieć.
Złamał kardynalną zasadę.

31
00:01:37,360 --> 00:01:38,760
Nie wspinamy się solo.

32
00:01:39,240 --> 00:01:40,120
Czemu to zrobił?

33
00:01:41,080 --> 00:01:43,600
Nie wiem. Może naoglądał się filmików

34
00:01:43,680 --> 00:01:44,680
Aleksa Honnolda

35
00:01:44,760 --> 00:01:46,840
i postanowił przejść na żywca.

36
00:01:46,920 --> 00:01:48,920
Jebany idiota. Częstujcie się.

37
00:01:49,400 --> 00:01:50,440
Dziękuję.

38
00:01:52,880 --> 00:01:54,760
Lubił ryzyko?

39
00:01:55,680 --> 00:01:58,720
Całe jego życie było ryzykiem.

40
00:01:58,800 --> 00:02:00,880
Wolałby słowo „przygoda”.

41
00:02:00,960 --> 00:02:05,160
Któregoś dnia stwierdził,
że musi się czymś zająć,

42
00:02:05,240 --> 00:02:08,200
bo był znudzony szukaniem morderców.

43
00:02:08,280 --> 00:02:09,400
Nie lubiłaś go.

44
00:02:09,480 --> 00:02:11,440
Lubiłam, choć nie cieszyła mnie

45
00:02:11,520 --> 00:02:13,120
jego przyjaźń z Paulem.

46
00:02:13,200 --> 00:02:14,040
Czemu?

47
00:02:14,120 --> 00:02:16,280
Był psycholem.

48
00:02:16,760 --> 00:02:21,800
-Daj spokój.
-To prawda. Nie zdziwiłam się, że spadł.

49
00:02:21,880 --> 00:02:24,480
Wiedział, że nie lubiłaś, gdy przychodził.

50
00:02:24,560 --> 00:02:26,400
Bo był tu bez przerwy.

51
00:02:26,480 --> 00:02:27,440
Był samotny.

52
00:02:27,520 --> 00:02:28,800
Zbierasz to, co zasiejesz.

53
00:02:29,560 --> 00:02:31,280
Czyli sam był sobie winien.

54
00:02:32,000 --> 00:02:33,360
To było nieuniknione.

55
00:02:33,840 --> 00:02:35,920
Nie wiem, czy Sam był w związku z…

56
00:02:36,400 --> 00:02:38,600
Merritt Lingard.

57
00:02:39,080 --> 00:02:43,000
Właśnie.
O relacji prywatnej nie wspominał.

58
00:02:43,080 --> 00:02:45,960
O zawodowej by mi nie powiedział.

59
00:02:46,040 --> 00:02:47,600
Nie wiemy, co ich łączyło.

60
00:02:47,680 --> 00:02:51,640
Wspominał o kimś? O krewnych? Dziewczynie?

61
00:02:51,720 --> 00:02:54,360
Jak mówiłem był samotny. Gdy nie pracował,
był tutaj albo na skałkach.

62
00:02:54,440 --> 00:02:55,760
Z Paulem.

63
00:03:00,040 --> 00:03:02,920
Nie będziemy dłużej przeszkadzać.

64
00:03:05,760 --> 00:03:06,840
Dziękujemy.

65
00:03:07,920 --> 00:03:10,760
Jak często jeździł na skałki?

66
00:03:11,600 --> 00:03:12,480
Raz w tygodniu.

67
00:03:13,240 --> 00:03:14,800
Konkretnego dnia?

68
00:03:14,880 --> 00:03:17,040
Nie, ale zazwyczaj popołudniami.

69
00:03:18,560 --> 00:03:20,400
Ile zajmuje dotarcie na szczyt?

70
00:03:20,960 --> 00:03:24,280
Samowi zajmowało 45 minut.
Dłużej, gdy szedł na żywca.

71
00:03:24,880 --> 00:03:25,560
Czemu dłużej?

72
00:03:26,120 --> 00:03:27,560
Bo musiał bardziej uważać.

73
00:03:29,520 --> 00:03:31,120
-Dziękuję.
-Jasne.

74
00:03:36,880 --> 00:03:42,320
Wspinał się na szczyt bez lin.
To nie wygląda na zabójstwo.

75
00:03:42,400 --> 00:03:45,600
Czego on się, kurwa, spodziewał?

76
00:03:45,680 --> 00:03:49,560
Widziałem co najmniej 12
tabliczek z godzinami

77
00:03:49,640 --> 00:03:53,800
otwarcia parku i ostrzeżeniami
o zamknięciu bramy.

78
00:03:54,720 --> 00:03:55,720
Zignorował je.

79
00:03:55,800 --> 00:04:00,760
Sam Haig spadł w niedzielę.
Wiemy to, bo znaleziono go w poniedziałek,

80
00:04:00,840 --> 00:04:04,280
gdy Paul Evans zauważył jego
samochód na parkingu.

81
00:04:04,360 --> 00:04:07,880
Sam wspinał się raz w tygodniu.
45 minut albo godzinę.

82
00:04:07,960 --> 00:04:08,960
Rozumiem.

83
00:04:09,440 --> 00:04:12,720
Wiedział, że nie wystarczy mu czasu,
więc czemu to zrobił?

84
00:04:12,800 --> 00:04:16,960
Był szaleńcem albo ktoś go zepchnął.

85
00:04:17,520 --> 00:04:18,080
Dlaczego?

86
00:04:18,640 --> 00:04:21,440
Nie wiem,
ale gwarantuję, że odpowiedź leży w tym,

87
00:04:21,520 --> 00:04:22,880
co robił z Merritt.

88
00:04:22,960 --> 00:04:27,240
Nie miał kluczyków.
Samochód był zamknięty,

89
00:04:27,320 --> 00:04:32,440
sprzęty leżały w środku,
a kluczyków nie znaleziono.

90
00:04:32,520 --> 00:04:33,960
Ani w szafkach,

91
00:04:34,040 --> 00:04:37,040
ani przy nim, ani w okolicy.

92
00:04:38,360 --> 00:04:39,880
Zgadzam się, że to się nie klei.

93
00:04:39,960 --> 00:04:44,600
To oczywiste.
Tak jak z Merritt. Tam, skąd pochodzę,

94
00:04:44,680 --> 00:04:49,680
fakty nigdy nie są ignorowane
z powodu niekompetencji.

95
00:05:15,880 --> 00:05:17,200
WYDZIAŁ Q

96
00:05:35,160 --> 00:05:37,040
WROGOWIE SAMA

97
00:06:05,480 --> 00:06:08,440
-Sam Haig. Jednak przyszłaś.
-Nie zostanę.

98
00:06:09,880 --> 00:06:11,680
Przestań nagabywać moją asystentkę.

99
00:06:12,320 --> 00:06:13,680
Tak powiedziała?

100
00:06:13,760 --> 00:06:14,640
Ja tak mówię.

101
00:06:16,280 --> 00:06:19,120
Nie jestem zainteresowana
rozmową z reporterem.

102
00:06:20,720 --> 00:06:26,680
Rozumiem.
Dziękuję, że powiedziałaś mi to osobiście.

103
00:06:33,920 --> 00:06:38,600
Zjem coś.
Ponoć zupa cebulowa jest przepyszna.

104
00:06:44,040 --> 00:06:45,240
Nie piszesz o ludziach.

105
00:06:46,440 --> 00:06:47,400
Już nie.

106
00:06:47,480 --> 00:06:49,560
Piszesz o przestępczości zorganizowanej.

107
00:06:50,040 --> 00:06:51,720
To czemu chcesz pisać o mnie?

108
00:06:51,800 --> 00:06:56,960
Nie chcę. To nie moja bajka.
Pomysł narodził się na spotkaniu.

109
00:06:57,040 --> 00:06:58,120
Rozumiem.

110
00:06:58,200 --> 00:07:01,760
To był mój wydawca.
Usłyszał, jak mówisz w telewizji,

111
00:07:01,840 --> 00:07:06,480
że nikomu nic nie uchodzi na sucho,
i uznał, że warto ci się przyjrzeć.

112
00:07:06,960 --> 00:07:08,120
Uważasz inaczej.

113
00:07:08,200 --> 00:07:11,880
Zrobiłem swoje.
Znalazłem ciekawe informacje.

114
00:07:11,960 --> 00:07:12,680
Ale?

115
00:07:13,240 --> 00:07:16,000
Ciekawsze jest to, czego nie znalazłem.

116
00:07:16,480 --> 00:07:17,560
Na przykład?

117
00:07:18,280 --> 00:07:21,200
Twoje korzenie. Konkretnie Mhòr.

118
00:07:21,280 --> 00:07:22,560
Czemu Mhòr?

119
00:07:22,640 --> 00:07:28,480
Bo to przemilczasz.
Mówisz o studiach, pracy…

120
00:07:31,320 --> 00:07:33,760
Ale nigdy o sobie.

121
00:07:34,520 --> 00:07:36,680
Bo jestem mało interesująca.

122
00:07:37,920 --> 00:07:38,800
Ciekawe.

123
00:07:40,320 --> 00:07:44,840
W przeciwieństwie do większości nie
rozpowiadam o życiu prywatnym.

124
00:07:45,880 --> 00:07:47,560
Chcesz być tajemnicza.

125
00:07:47,640 --> 00:07:52,080
Sam. Bzdura.
Przestań zgrywać uroczego chłopca

126
00:07:52,160 --> 00:07:58,360
i przejdźmy do rzeczy. Uważasz,
że w moim wydziale źle się dzieje.

127
00:07:58,440 --> 00:08:03,720
Pewnie ma to związek z przestępczością
zorganizowaną.

128
00:08:03,800 --> 00:08:08,280
Dlatego przyszłaś.
Chciałaś mi się przyjrzeć.

129
00:08:08,360 --> 00:08:15,360
Zrobiłbym to samo. Czy to prawda?
Źle się dzieje w państwie duńskim?

130
00:08:15,880 --> 00:08:19,720
Nie mam pojęcia.
Skoro pytasz, pewnie coś wiesz.

131
00:08:21,000 --> 00:08:24,840
Twój tata jest rybakiem. Czyli wiesz,
że jeśli łódź ma słaby kadłub,

132
00:08:24,920 --> 00:08:26,640
równie dobrze może przeciekać.

133
00:08:27,720 --> 00:08:31,200
Jestem osłabieniem czy przeciekiem?

134
00:08:31,680 --> 00:08:33,000
Płyniesz dziurawą łodzią.

135
00:08:34,240 --> 00:08:35,360
Jesteś tajemnicą.

136
00:08:36,080 --> 00:08:36,840
Ja?

137
00:08:37,320 --> 00:08:43,920
Zjawą. Nazwiskiem przy wielu nagłówkach.
Wielokrotnie nagradzanym, ale…

138
00:08:44,000 --> 00:08:48,920
bez biografii,
mediów społecznościowych i zdjęć.

139
00:08:49,000 --> 00:08:50,400
Kamera mnie pogrubia.

140
00:08:50,480 --> 00:08:54,680
Ze względu na ludzi, o których piszesz,
ostrożność jest konieczna.

141
00:08:54,760 --> 00:08:56,320
Pod warunkiem, że chcę żyć.

142
00:09:01,120 --> 00:09:02,840
O sobie pisać nie mogę.

143
00:09:03,320 --> 00:09:07,080
Czyli płyniemy tą samą łodzią.

144
00:09:07,160 --> 00:09:10,960
Smacznej zupy, panie Haig.

145
00:09:39,560 --> 00:09:41,240
-Cześć.
-Pomóc?

146
00:09:41,320 --> 00:09:44,640
Byłoby miło. Dziękuję.

147
00:09:49,160 --> 00:09:50,040
Gdzie przesunąć?

148
00:09:50,120 --> 00:09:50,920
Tam.

149
00:09:54,440 --> 00:09:55,840
Cięższe, niż się wydaje.

150
00:10:04,520 --> 00:10:05,920
Odwrotnie.

151
00:10:11,080 --> 00:10:12,080
Złapmy.

152
00:10:16,360 --> 00:10:17,680
Trzymasz?

153
00:10:17,760 --> 00:10:18,560
Tak.

154
00:10:22,040 --> 00:10:23,360
Dziękuję.

155
00:10:23,440 --> 00:10:24,280
Szukam…

156
00:10:24,360 --> 00:10:25,360
Chwila.

157
00:10:44,160 --> 00:10:44,920
Już.

158
00:10:45,400 --> 00:10:46,960
Szukam Carla.

159
00:10:47,640 --> 00:10:51,400
-W jakiej sprawie?
-Nie przyszedł na spotkanie.

160
00:10:51,480 --> 00:10:54,320
Przyszłam powiedzieć, co o tym myślę.

161
00:10:54,400 --> 00:10:55,600
Nazwisko?

162
00:10:55,680 --> 00:10:57,000
Rachel Irving. Z HR-u.

163
00:10:59,200 --> 00:11:01,120
Zastępstwo za doktor Sonnenberg.

164
00:11:01,200 --> 00:11:01,960
Detektyw.

165
00:11:02,440 --> 00:11:05,640
Słyszałam,
jak Carl mówi, że jesteś miła dla oka.

166
00:11:08,880 --> 00:11:10,120
Czy to pisuary?

167
00:11:10,200 --> 00:11:14,800
Czy Sally wraca? Doktor Sonnenberg.

168
00:11:16,080 --> 00:11:16,960
Nie sądzę.

169
00:11:19,320 --> 00:11:23,080
Chodziłaś do niej? Przez nerwicę natręctw?

170
00:11:25,760 --> 00:11:29,920
Nie chodziłam. Byłam raz czy dwa.

171
00:11:30,920 --> 00:11:37,680
Może więcej. To było dawno temu.
Była miła. Miałam PTSD, nerwicę natręctw,

172
00:11:40,120 --> 00:11:43,920
ADHD i zaburzenia odżywiania.

173
00:11:44,000 --> 00:11:46,400
Przywalił ci cały alfabet.

174
00:11:46,480 --> 00:11:47,760
Prosto w rzyć.

175
00:11:48,560 --> 00:11:49,840
Piłki pomagały?

176
00:11:50,640 --> 00:11:55,640
Niezbyt,
ale ona je lubiła. Mam teraz mocny uścisk.

177
00:11:56,120 --> 00:11:57,080
A jak się czujesz?

178
00:11:57,560 --> 00:11:58,440
Lepiej.

179
00:12:00,000 --> 00:12:04,680
Nie do końca, bo mam flashbacki.

180
00:12:05,640 --> 00:12:07,680
Nie musisz o tym mówić.

181
00:12:07,760 --> 00:12:08,880
Dziękuję.

182
00:12:11,600 --> 00:12:13,080
Duża sprawa.

183
00:12:13,160 --> 00:12:13,800
Tak.

184
00:12:14,280 --> 00:12:15,680
Myślałam, że przesadza.

185
00:12:16,280 --> 00:12:21,320
Carl nie kłamie w ważnych sprawach.
Tylko o sobie.

186
00:12:21,920 --> 00:12:26,080
Taka ludzka natura. Chronimy siebie.

187
00:12:26,640 --> 00:12:30,320
Ludzka natura to niezdecydowanie,
rozczarowanie i depresja.

188
00:12:32,520 --> 00:12:33,400
Jak ci na imię?

189
00:12:34,760 --> 00:12:35,560
Rose.

190
00:12:36,440 --> 00:12:39,880
Dopiero się poznałyśmy,
więc nie bierz tego do siebie,

191
00:12:39,960 --> 00:12:44,160
ale może ciemna piwnica to nie jest
dla ciebie najlepsze miejsce?

192
00:12:44,240 --> 00:12:46,640
Chyba ją kiedyś poznałam. Merritt Lingard.

193
00:12:47,120 --> 00:12:48,120
W pracy?

194
00:12:48,200 --> 00:12:52,840
Nie. Na imprezie z moim byłym.
Adwokaci się znają.

195
00:12:52,920 --> 00:12:54,120
Jaka była?

196
00:12:54,720 --> 00:13:00,720
Powściągliwa.
Pójdę już. Jeśli zobaczysz Carla…

197
00:13:00,800 --> 00:13:03,280
Potrąciliśmy przechodnia podczas pościgu.

198
00:13:05,120 --> 00:13:07,200
Ferry Road? Emeryt?

199
00:13:10,760 --> 00:13:13,240
Przykro mi. Pamiętam to.

200
00:13:14,280 --> 00:13:16,600
Ja też. W tym problem.

201
00:13:20,000 --> 00:13:21,480
Co mam przekazać Carlowi?

202
00:13:23,160 --> 00:13:26,560
Nieważne. I tak to zignoruje.

203
00:13:27,680 --> 00:13:29,520
Chyba czuje się odpowiedzialny.

204
00:13:30,720 --> 00:13:31,480
Za co?

205
00:13:32,880 --> 00:13:33,760
Za wszystko.

206
00:13:36,840 --> 00:13:38,400
Miło było cię poznać, Rose.

207
00:13:40,240 --> 00:13:44,640
Nie żartowałaś z tym uściskiem.

208
00:13:59,040 --> 00:14:02,800
To nic niezwykłego.
Sam Haig często spotykał się

209
00:14:02,880 --> 00:14:05,080
z informatorami w hotelach.

210
00:14:05,160 --> 00:14:08,040
Pewnie, ale czy któryś z nich zaginął

211
00:14:08,120 --> 00:14:09,680
tuż po jego śmierci?

212
00:14:09,760 --> 00:14:11,040
Nie wiem.

213
00:14:11,520 --> 00:14:15,600
Mógł pracować z Merritt nad artykułem?

214
00:14:15,680 --> 00:14:19,920
Jeśli tak było, pierwsze słyszę.
Ale to też nie jest nic niezwykłego.

215
00:14:20,000 --> 00:14:21,360
Był pan jego wydawcą.

216
00:14:21,440 --> 00:14:26,880
Co nie oznacza, że wiedziałem,
co robi. Sam pracował po cichu.

217
00:14:26,960 --> 00:14:27,960
Jak to działało?

218
00:14:28,040 --> 00:14:32,600
Rozmawialiśmy, ale widywałem go rzadko.
Mieszkał na odludziu,

219
00:14:32,680 --> 00:14:37,800
używał telefonu na kartę. Nie wiem,
czy naprawdę nazywał się Sam Haig.

220
00:14:37,880 --> 00:14:39,360
Nie byliśmy blisko.

221
00:14:39,440 --> 00:14:42,720
Musiał pan wiedzieć, nad czym pracował.

222
00:14:42,800 --> 00:14:46,640
Tylko, gdy sam o tym mówił.
Wcześniej działał na własną rękę.

223
00:14:47,120 --> 00:14:48,360
Robił notatki?

224
00:14:48,840 --> 00:14:55,640
Z pewnością, ale wiedza o tym, gdzie są,
zmarła razem z nim. Może to i lepiej.

225
00:14:56,520 --> 00:14:57,840
Nie był pan ciekawy?

226
00:14:57,920 --> 00:15:01,680
Pewnie,
że byłem. Podjęliśmy spory wysiłek,

227
00:15:01,760 --> 00:15:05,680
żeby odnaleźć materiały,
ale bezskutecznie.

228
00:15:05,760 --> 00:15:07,160
A to ciekawe.

229
00:15:07,240 --> 00:15:10,560
Nie, jeśli się wiedziało,
z kim spędzał czas.

230
00:15:11,120 --> 00:15:12,920
Jedna z tych osób go zepchnęła?

231
00:15:13,000 --> 00:15:16,560
Może w moich ustach zabrzmi
to zaskakująco,

232
00:15:16,640 --> 00:15:20,400
ale nie wszystko jest spiskiem.
Freud mawiał,

233
00:15:20,480 --> 00:15:23,760
że czasem cygaro jest po prostu cygarem.

234
00:15:24,240 --> 00:15:26,160
A innym razem to wielki, pulsujący…

235
00:15:26,240 --> 00:15:28,560
Dziękujemy za pański czas.

236
00:15:29,280 --> 00:15:30,160
Dzięki.

237
00:15:31,760 --> 00:15:38,640
Pomyślałam, że pokażę ci nasz nowy dom.
Zgadza się. Siedzimy w jebanej piwnicy.

238
00:15:40,360 --> 00:15:45,240
Mnóstwo schowków.
Kaski, żeby nie zapomnieć.

239
00:15:48,840 --> 00:15:55,000
Biurko grubej ryby. Biurko Akrama. I moje.

240
00:15:55,520 --> 00:16:01,600
Tutaj mamy łazienkę z
uroczymi prysznicami.

241
00:16:02,080 --> 00:16:09,040
Ohydną umywalkę. I tak ohydne sedesy,
że nawet szczury uciekają.

242
00:16:09,120 --> 00:16:13,680
Nie miałam pojęcia o tych pomieszczeniach.

243
00:16:13,760 --> 00:16:15,080
Mogę prosić chusteczkę?

244
00:16:17,280 --> 00:16:21,840
Przepraszam, że się wtedy rozkleiłam.
Dzięki, że mnie naprostowałeś.

245
00:16:22,320 --> 00:16:23,480
Tam z tyłu to tablica?

246
00:16:24,520 --> 00:16:26,560
Tak. Chcesz zobaczyć?

247
00:16:26,640 --> 00:16:29,400
Wolę oglądać pisuary.
Jasne, kurwa, że chcę.

248
00:16:34,280 --> 00:16:35,320
Co to za kormoran?

249
00:16:37,000 --> 00:16:37,560
Że co?

250
00:16:38,120 --> 00:16:39,320
Ptak na czapce.

251
00:16:39,400 --> 00:16:41,000
To boobrie.

252
00:16:41,520 --> 00:16:47,120
Ni chuja. To kormoran. Prawdziwy ptak,
a nie jakiś mityczny, co wpierdala wydry.

253
00:16:47,200 --> 00:16:50,880
-Ptaki jedzą wydry?
-Prawdziwe nie. On zmienia kształt.

254
00:16:50,960 --> 00:16:53,400
Czasem to wielki owad, wysysający krew.

255
00:16:53,480 --> 00:16:54,440
Poważnie?

256
00:16:54,520 --> 00:16:56,720
Tak, ale to nie jest boobrie, to kormoran.

257
00:16:56,800 --> 00:16:57,840
Skąd wiesz?

258
00:16:57,920 --> 00:17:01,840
Jestem rybakiem.
Byłem. Co on robił na promie?

259
00:17:02,680 --> 00:17:05,360
Cokolwiek to było,
chyba chciało zjeść Merritt.

260
00:17:05,440 --> 00:17:06,400
Co?

261
00:17:07,040 --> 00:17:11,520
William Lingard dwa razy widział kogoś
w tej czapce. Na promie i w domu.

262
00:17:11,600 --> 00:17:12,520
W domu?

263
00:17:12,600 --> 00:17:14,880
Widocznie ktoś się tam kręcił.

264
00:17:16,360 --> 00:17:17,280
Czemu „widocznie”?

265
00:17:17,360 --> 00:17:22,160
William nie mówi,
więc to narysował po ucieczce

266
00:17:22,240 --> 00:17:27,120
z Egley House,
a to tuż przed jej zaginięciem.

267
00:17:28,560 --> 00:17:32,400
Zeskanujesz i mi podeślesz?

268
00:17:33,480 --> 00:17:34,360
Jasne.

269
00:17:35,640 --> 00:17:39,760
Inspektorze. Dennis Piper,
byłem na konferencji prasowej.

270
00:17:39,840 --> 00:17:42,840
-Szczęściarz.
-Słyszał pan?

271
00:17:42,920 --> 00:17:43,800
O czym?

272
00:17:43,880 --> 00:17:47,160
O narzeczonej Andersona.
Tego, który zginął w Leith Park.

273
00:17:47,240 --> 00:17:49,280
Wiem, kurwa, kim był. Co z nią?

274
00:17:49,360 --> 00:17:52,400
Dziś urodziła dziecko.
Dziewczynkę. Jakiś komentarz?

275
00:17:52,880 --> 00:17:54,400
Tak. Spierdalaj.

276
00:17:54,480 --> 00:17:57,520
Nic? Żadnych przeprosin?

277
00:18:02,680 --> 00:18:06,680
Ona obwinia ciebie,
Morck. Mówi, że to powinieneś być ty.

278
00:18:06,760 --> 00:18:07,880
Może ma rację.

279
00:18:29,600 --> 00:18:30,800
Carla nie ma.

280
00:18:31,560 --> 00:18:33,960
Wiem. Wziął wolne.

281
00:18:34,480 --> 00:18:37,760
No jasne. Wprowadź mnie w sprawę.

282
00:18:37,840 --> 00:18:40,040
Lepiej go zawiadomię…

283
00:18:40,120 --> 00:18:40,920
Mów.

284
00:18:42,880 --> 00:18:45,040
Dobrze. Staramy się ustalić,

285
00:18:45,120 --> 00:18:51,160
co Merritt Lingard robiła przez kilka
tygodni przed zaginięciem i jaka była.

286
00:18:52,040 --> 00:18:52,920
A jaka była?

287
00:18:53,760 --> 00:18:55,960
Kontrowersyjna.

288
00:18:56,920 --> 00:18:58,760
Czyli nie macie wiele.

289
00:18:59,400 --> 00:19:01,160
Jeszcze nie.

290
00:19:04,120 --> 00:19:07,600
W domu Lingardów doszło do incydentu.

291
00:19:07,680 --> 00:19:08,840
Incydentu?

292
00:19:08,920 --> 00:19:11,280
Najwyraźniej. Młody mężczyzna,

293
00:19:11,360 --> 00:19:16,800
który mieszkał tam na dziko trafił
do szpitala ze zmiażdżoną tchawicą.

294
00:19:17,280 --> 00:19:18,280
Bolesne.

295
00:19:18,760 --> 00:19:21,520
-Daruj sobie.
-Nie zmiażdżyłem mu tchawicy.

296
00:19:21,600 --> 00:19:22,680
Nie oskarżam.

297
00:19:22,760 --> 00:19:28,520
Nie zmiażdżyłem, tylko posiniaczyłem.
Oczywiście mogłem zmiażdżyć,

298
00:19:28,600 --> 00:19:31,040
ale wtedy nie mógłby mówić.

299
00:19:34,240 --> 00:19:36,080
Gdzie się tego nauczyłeś?

300
00:19:36,160 --> 00:19:38,680
Dorastałem w niebezpiecznej części Syrii.

301
00:19:38,760 --> 00:19:40,640
Tam wszędzie jest niebezpiecznie.

302
00:19:40,720 --> 00:19:42,280
Niektóre obszary są piękne.

303
00:19:43,880 --> 00:19:47,520
To nie jest Syria,
a ty nie jesteś policjantem.

304
00:19:47,600 --> 00:19:48,200
Wiem.

305
00:19:48,680 --> 00:19:49,920
Masz pomagać Carlowi.

306
00:19:50,880 --> 00:19:52,920
I robię to z przyjemnością.

307
00:19:53,000 --> 00:19:58,400
Jeśli coś się stanie,
gdy będziesz bawił się w policjanta

308
00:19:58,480 --> 00:20:03,600
i siniaczył tchawice,
srogo za to zapłacimy. Wszyscy.

309
00:20:04,160 --> 00:20:05,360
Rozumiem.

310
00:20:05,960 --> 00:20:07,840
Dobrze. Informuj mnie.

311
00:20:15,640 --> 00:20:17,200
TO POWINIENEM BYĆ JA

312
00:20:18,400 --> 00:20:20,160
Ja pierdolę.

313
00:20:26,640 --> 00:20:29,680
-Twój PR-owiec jest do zwolnienia.
-Zaczyna się.

314
00:20:30,880 --> 00:20:33,960
Mają tu dobrych chirurgów.
Zaszyją ci usta.

315
00:20:34,040 --> 00:20:40,960
A może: „Carl, jesteś, kurwa,
najlepszy. Dzięki za nowego laptopa”.

316
00:20:41,040 --> 00:20:45,040
Dla ciebie wszystko, Hardy. Nie ma za co.

317
00:20:45,120 --> 00:20:47,440
Ciekawe, że wysłałeś Rose.

318
00:20:47,520 --> 00:20:49,960
Ma doła, a wy się lubicie.

319
00:20:50,040 --> 00:20:52,080
Ma doła, bo jesteś chujem.

320
00:20:52,160 --> 00:20:55,960
-Mają na to leki.
-Ona chce ci zaimponować.

321
00:20:56,040 --> 00:20:56,880
Wątpliwe.

322
00:20:57,360 --> 00:20:58,480
Mógłbyś czasami udawać.

323
00:20:58,560 --> 00:21:00,000
Zawsze byłeś w tym lepszy.

324
00:21:00,080 --> 00:21:01,440
Jak we wszystkim.

325
00:21:02,960 --> 00:21:04,520
Po pierwsze,

326
00:21:07,400 --> 00:21:08,600
to jest kormoran.

327
00:21:08,680 --> 00:21:10,200
Wierzę na słowo.

328
00:21:10,280 --> 00:21:11,320
I co z nim?

329
00:21:11,400 --> 00:21:14,400
-To chyba logo.
-Bez kitu, Sherlocku. Czyje?

330
00:21:14,480 --> 00:21:15,520
Nie znaleźliśmy.

331
00:21:16,400 --> 00:21:17,320
Ja też nie.

332
00:21:17,400 --> 00:21:22,040
Co za ulga, że sprawdzasz moją robotę.

333
00:21:22,120 --> 00:21:26,280
Raczej ją wykonuję. Chyba wiem,
czemu ktoś chciałby porwać Merritt.

334
00:21:26,360 --> 00:21:28,160
Wkurzyła niewłaściwych ludzi.

335
00:21:28,240 --> 00:21:29,240
Mam inny motyw.

336
00:21:31,280 --> 00:21:31,840
Wal.

337
00:21:32,680 --> 00:21:36,040
To uniwersalny motyw popełniania
wszelkich zbrodni.

338
00:21:36,120 --> 00:21:37,440
-Miłość?
-Pieniądze.

339
00:21:38,080 --> 00:21:40,640
Wracaj do ptaków,
bo ta rodzina była spłukana.

340
00:21:40,720 --> 00:21:46,360
Jamie Lingard był spłukany. Lila Lingard,
z domu Graham, miała bogatą rodzinę.

341
00:21:47,080 --> 00:21:48,200
Skąd mieli pieniądze?

342
00:21:48,280 --> 00:21:50,560
Rodzinne dziedzictwo.

343
00:21:51,040 --> 00:21:54,360
Zakładam, że sprawdziłeś
kartę, którą płaciła w hotelu.

344
00:21:54,440 --> 00:21:55,760
Słusznie zakładasz.

345
00:21:56,480 --> 00:21:57,120
I?

346
00:21:57,680 --> 00:22:03,320
Jest podpięta do funduszu powierniczego,
utworzonego na wyspie Jersey.

347
00:22:03,400 --> 00:22:05,760
Niestety tam ślad się urywa.

348
00:22:06,240 --> 00:22:10,560
Czyli ktoś porwał Merritt,
żeby ukraść jej pieniądze?

349
00:22:10,640 --> 00:22:12,280
Genialne, Watsonie.

350
00:22:13,000 --> 00:22:14,040
Dzień dobry, James.

351
00:22:14,120 --> 00:22:15,880
Doktor Liu. Czy to już środa?

352
00:22:16,360 --> 00:22:18,800
Nie, ale ostatni rezonans
wyszedł obiecująco,

353
00:22:18,880 --> 00:22:20,680
więc zrobimy dodatkową sesję.

354
00:22:20,760 --> 00:22:21,600
Cholera.

355
00:22:22,120 --> 00:22:23,280
Wolisz leżeć w łóżku?

356
00:22:23,360 --> 00:22:25,480
To jego ulubione zajęcie.

357
00:22:25,560 --> 00:22:28,560
Kim pan jest? I czemu mi pan przeszkadza?

358
00:22:28,640 --> 00:22:29,880
Carl, były partner.

359
00:22:31,200 --> 00:22:32,000
Geje?

360
00:22:32,080 --> 00:22:32,720
W policji.

361
00:22:33,200 --> 00:22:35,600
To trzeba było tak powiedzieć.
W dzisiejszych czasach trzeba

362
00:22:35,680 --> 00:22:38,120
wyrażać się jasno.

363
00:22:38,600 --> 00:22:42,640
O co chodzi z tą rehabilitacją?
Lekarz mówił, że to na nic.

364
00:22:42,720 --> 00:22:46,360
Prawdziwy z pana optymista.
Też jestem lekarzem.

365
00:22:46,440 --> 00:22:49,360
Powiedziałam Jamesowi w zeszłym miesiącu,

366
00:22:49,440 --> 00:22:53,600
że tamten lekarz nie zna go
tak dobrze jak ja i nie wie,

367
00:22:53,680 --> 00:22:56,040
że James może będzie chodził.

368
00:22:57,480 --> 00:22:58,160
Może.

369
00:22:58,720 --> 00:23:01,560
To zależy od dalszej rekonwalescencji,
która wygląda obiecująco.

370
00:23:01,640 --> 00:23:02,320
Na razie.

371
00:23:02,880 --> 00:23:03,600
Od kiedy wiecie?

372
00:23:04,320 --> 00:23:07,040
-Od niedawna.
-Zaczęliśmy kilka dni po operacji.

373
00:23:07,800 --> 00:23:08,600
Dni?

374
00:23:09,680 --> 00:23:15,760
Zbyt długa zwłoka i ciało zapomina.
James nie próżnował.

375
00:23:15,840 --> 00:23:21,200
Doktor Liu codziennie patrzy,
jak upadam i ją przeklinam.

376
00:23:21,280 --> 00:23:25,080
Nie śmieję się,
a ty nie przeklinaj, bo wiesz, co będzie.

377
00:23:25,160 --> 00:23:25,760
Hej!

378
00:23:26,240 --> 00:23:27,080
Postępy.

379
00:23:27,560 --> 00:23:28,600
Poczułeś to?

380
00:23:29,160 --> 00:23:29,840
Trochę.

381
00:23:30,560 --> 00:23:31,440
Może pan wyjść.

382
00:23:32,400 --> 00:23:33,200
No.

383
00:23:34,480 --> 00:23:35,320
Na razie.

384
00:23:36,760 --> 00:23:38,320
Proszę dać mu popalić.

385
00:23:48,880 --> 00:23:50,960
Carl, Moira chce cię widzieć.

386
00:23:53,000 --> 00:23:54,000
Słyszałeś?

387
00:23:54,080 --> 00:23:55,320
Tak. Widziała mnie.

388
00:24:01,160 --> 00:24:05,640
Często najmniej znaczący detal
prowadzi do rozwiązania.

389
00:24:05,720 --> 00:24:08,680
Coś nudnego albo przełamującego nudę.

390
00:24:08,760 --> 00:24:14,040
Po czterech latach trudno odtworzyć
szczegóły z czyjegoś życia.

391
00:24:14,120 --> 00:24:19,240
Dlatego skupiamy się na wydarzeniach
poprzedzających zbrodnię.

392
00:24:19,320 --> 00:24:23,120
W tym przypadku musimy
się cofnąć nieco dalej.

393
00:24:23,200 --> 00:24:28,360
Ja pierdolę, Carl. Daruj sobie wykład, bo
przysypiam. Do rzeczy. Pieniądze Merritt.

394
00:24:28,440 --> 00:24:30,000
Staram się być mentorem.

395
00:24:30,560 --> 00:24:31,760
Świetnie ci idzie.

396
00:24:32,480 --> 00:24:38,560
Dobra. Co myślicie o teorii Hardy'ego,
że Merritt miała forsę?

397
00:24:39,040 --> 00:24:40,520
Miała fundusz powierniczy.

398
00:24:40,600 --> 00:24:43,400
Wybierała pieniądze do samego końca.

399
00:24:43,880 --> 00:24:45,880
Nie wiemy, co się stanie po jej śmierci.

400
00:24:45,960 --> 00:24:48,280
Zakładamy, że wszystko dostanie William.

401
00:24:48,360 --> 00:24:49,680
Sporo tych założeń.

402
00:24:50,160 --> 00:24:55,040
Nie pomagasz. I usiądź,
do cholery. Wyglądasz jak odcięty łeb.

403
00:24:55,120 --> 00:24:57,920
Gniewasz się, że nie
powiedziałem ci o rehabilitacji?

404
00:24:58,000 --> 00:24:58,960
Nie gniewałem się.

405
00:24:59,040 --> 00:25:00,640
Omal się nie rozkleiłeś.

406
00:25:00,720 --> 00:25:02,560
Spierdalaj. Mogłeś powiedzieć.

407
00:25:02,640 --> 00:25:04,800
O porannej lewatywie też?

408
00:25:04,880 --> 00:25:09,520
Tak, poprawiłbyś mi nastrój.
Trollica uważa, że będziesz chodził.

409
00:25:09,600 --> 00:25:11,600
Ruszał się, a to różnica.

410
00:25:11,680 --> 00:25:13,480
I tak mogłeś powiedzieć.

411
00:25:14,440 --> 00:25:18,280
Kto będzie zarządzał funduszem
w imieniu Williama?

412
00:25:18,760 --> 00:25:20,840
Jego opiekun prawny.

413
00:25:24,240 --> 00:25:26,200
Powiedziała ci, że jest jego opiekunem.

414
00:25:26,280 --> 00:25:27,400
To prawda.

415
00:25:27,480 --> 00:25:28,280
Kto?

416
00:25:29,320 --> 00:25:30,480
To jej słowa.

417
00:25:31,440 --> 00:25:33,360
Dokąd idziemy?

418
00:25:33,440 --> 00:25:34,640
Powiem w samochodzie.

419
00:25:36,080 --> 00:25:36,880
Wygrałem?

420
00:25:41,880 --> 00:25:47,120
Alice,
zapraszam. Rozgość się. Zaraz przyjdę.

421
00:25:53,360 --> 00:25:54,320
Pajęczyny.

422
00:25:54,400 --> 00:25:55,920
Nie są moje.

423
00:25:56,000 --> 00:26:00,120
Pająk może spaść na pacjenta.

424
00:26:00,200 --> 00:26:01,000
Zgadza się.

425
00:26:02,680 --> 00:26:05,680
Ponoć przynoszą szczęście,
gdy wplątują się we włosy.

426
00:26:05,760 --> 00:26:10,600
Nie sądzę. Widziała pani artykuł?

427
00:26:12,680 --> 00:26:13,560
Ostrzegałam.

428
00:26:14,040 --> 00:26:15,360
Miała mu pani pomagać.

429
00:26:15,440 --> 00:26:17,480
Musiałby przychodzić.

430
00:26:17,560 --> 00:26:18,240
W sensie?

431
00:26:18,800 --> 00:26:19,440
Nie pojawił się.

432
00:26:19,920 --> 00:26:22,280
-Jezu.
-Chciałabym przystawić pieczątkę i

433
00:26:22,360 --> 00:26:26,800
wysłać go w świat, ale jeśli zerwie się z
łańcucha, będzie na mnie.

434
00:26:27,360 --> 00:26:28,520
Już się zerwał.

435
00:26:28,600 --> 00:26:33,000
To pani wina, nie moja.
To był dobry pomysł z tą piwnicą.

436
00:26:33,080 --> 00:26:38,040
Wypuścić go w świat takiego wściekłego…
Rzucił się na dziennikarza.

437
00:26:39,520 --> 00:26:40,680
Tylko go popchnął.

438
00:26:40,760 --> 00:26:46,960
A jeśli popchnie podejrzanego?
Albo kolegę? Albo zrobi sobie krzywdę?

439
00:26:47,040 --> 00:26:49,600
Nigdy by czegoś takiego nie zrobił.

440
00:26:49,680 --> 00:26:52,960
Jest pani pewna?
Trzyma się pani luki w przepisach,

441
00:26:53,040 --> 00:26:56,600
że praca nad dawnymi sprawami
to nie jest aktywna służba,

442
00:26:56,680 --> 00:26:58,960
ale chyba się pani na tym przejechała.

443
00:27:02,480 --> 00:27:04,200
Może to różnica charakterów.

444
00:27:06,840 --> 00:27:07,720
W sensie?

445
00:27:07,800 --> 00:27:10,760
Dlatego nie przychodzi.
Nie każdy terapeuta pasuje

446
00:27:10,840 --> 00:27:12,120
wszystkim pacjentom.

447
00:27:13,360 --> 00:27:14,280
To prawda.

448
00:27:14,360 --> 00:27:18,360
Czyli możliwe,
że lepiej dogada się z kimś innym?

449
00:27:21,640 --> 00:27:22,440
Owszem.

450
00:27:26,760 --> 00:27:29,560
Proszę szukać. Może z kimś zaskoczy.

451
00:27:29,640 --> 00:27:33,760
Carl z pewnością chętnie wyruszy
z panią w tę podróż.

452
00:27:33,840 --> 00:27:36,120
Staram się być pragmatyczna.

453
00:27:36,200 --> 00:27:38,600
Jak to mówią:
„Nie mój cyrk, nie moje małpy”.

454
00:27:40,240 --> 00:27:42,120
Proszę mu powiedzieć „nereczka”.

455
00:27:53,040 --> 00:27:57,120
-Inspektor Morck do doktor Wallace.
-Nie możecie tam wejść.

456
00:27:57,200 --> 00:28:00,400
Wykonują swoją pracę.
Proszę zawiadomić doktor Wallace.

457
00:28:09,360 --> 00:28:11,160
Nie byliśmy umówieni.

458
00:28:11,240 --> 00:28:13,640
Zgadza się. Proszę zamknąć drzwi.

459
00:28:14,760 --> 00:28:16,760
Powie mi pan, skąd to najście?

460
00:28:17,760 --> 00:28:18,760
Usiądź.

461
00:28:22,600 --> 00:28:26,720
Czemu pozwala pani Williamowi
mieszkać tu za darmo?

462
00:28:26,800 --> 00:28:28,280
To wzajemny układ.

463
00:28:28,360 --> 00:28:33,960
W zamian za schronienie mogę go obserwować
w odpowiednich warunkach.

464
00:28:34,040 --> 00:28:36,000
Odpowiednich czyli komfortowych?

465
00:28:36,480 --> 00:28:40,720
Zgadza się.
Nikt nie rozkwitnie w fatalnych warunkach.

466
00:28:42,840 --> 00:28:43,720
William?

467
00:28:47,960 --> 00:28:52,320
Z pewnością zebrała pani mnóstwo
danych przez te cztery lata.

468
00:28:52,800 --> 00:28:58,160
Owszem. Dodam,
że stan Williama znacznie się poprawił.

469
00:28:58,240 --> 00:29:00,200
Poprzednio mówiła pani, że się pogarsza.

470
00:29:01,040 --> 00:29:02,320
Chyba źle pan usłyszał.

471
00:29:03,280 --> 00:29:05,360
Saint Moritz. Ładnie.

472
00:29:13,280 --> 00:29:14,120
Williamie.

473
00:29:14,200 --> 00:29:17,040
Twierdzi pani,
że może zabronić mi kontaktu z Williamem,

474
00:29:17,120 --> 00:29:19,360
bo jest pani jego opiekunem prawnym.

475
00:29:19,440 --> 00:29:20,760
Zgadza się.

476
00:29:20,840 --> 00:29:22,120
Co to dokładnie znaczy?

477
00:29:22,200 --> 00:29:26,240
Podejmuję za niego wszelkie decyzje.

478
00:29:26,320 --> 00:29:29,080
Dotyczące finansów?

479
00:29:30,280 --> 00:29:31,480
Nie rozumiem.

480
00:29:33,120 --> 00:29:34,560
Z pewnością pani rozumie.

481
00:29:35,400 --> 00:29:37,320
Nie podobają mi się te insynuacje.

482
00:29:37,400 --> 00:29:38,200
Jakie?

483
00:29:38,680 --> 00:29:43,360
Że okradam swojego pacjenta. To absurd.

484
00:29:43,920 --> 00:29:44,560
Ładne.

485
00:29:45,040 --> 00:29:46,160
Co tu się dzieje?

486
00:29:46,240 --> 00:29:47,000
Źle z nim.

487
00:29:47,480 --> 00:29:49,040
Proszę wyjść.

488
00:29:49,120 --> 00:29:52,720
-Policja. Sprawdzamy, co się dzieje.
-Musicie mieć zgodę.

489
00:29:52,800 --> 00:29:54,120
Co mu jest?

490
00:29:54,200 --> 00:29:55,640
Ja pierdolę.

491
00:29:56,120 --> 00:29:58,800
Nawet jako opiekun mogę
jedynie kontaktować

492
00:29:58,880 --> 00:30:01,320
się z powiernikiem. Nie mam powodu,

493
00:30:01,400 --> 00:30:03,920
bo zapewniam Williamowi wszystko,

494
00:30:04,000 --> 00:30:05,200
czego potrzebuje.

495
00:30:05,280 --> 00:30:07,960
Tyle że powiernik zaginął
cztery lata temu.

496
00:30:08,440 --> 00:30:12,960
Dlatego bank wyznaczył prawnika
do zarządzania funduszem.

497
00:30:13,040 --> 00:30:15,200
Tak. Bank w Jersey.

498
00:30:17,160 --> 00:30:18,320
Możliwe.

499
00:30:19,240 --> 00:30:20,120
Rose, pomóż mi.

500
00:30:20,200 --> 00:30:21,160
Wykluczone.

501
00:30:22,200 --> 00:30:28,000
Nie pytałem o pozwolenie.
Posłuchaj. Lepiej się odsuń.

502
00:30:31,520 --> 00:30:32,840
Dziękuję.

503
00:30:34,520 --> 00:30:35,360
Przekręćmy go.

504
00:30:36,040 --> 00:30:36,560
Ostrożnie.

505
00:30:37,240 --> 00:30:41,480
Powiedzmy, że przeszukam ten gabinet.
Jakie są szanse,

506
00:30:41,560 --> 00:30:46,640
że znajdę książeczkę czekową i kartę
płatniczą Williama Lingarda?

507
00:30:47,200 --> 00:30:52,760
Zerowe. Bo niczego pan nie przeszuka.
Nie bez nakazu.

508
00:30:52,840 --> 00:30:54,160
Zabawna odpowiedź.

509
00:30:54,920 --> 00:30:55,640
To znaczy?

510
00:30:56,120 --> 00:30:59,080
Mogła pani powiedzieć „zerowe”
i na tym poprzestać.

511
00:30:59,160 --> 00:31:02,720
Mam prawo trzymać jego dokumenty.

512
00:31:02,800 --> 00:31:06,040
Twierdziła pani,
że pokrywa koszty opieki nad

513
00:31:06,120 --> 00:31:08,040
Williamem w zamian za wiedzę.

514
00:31:08,120 --> 00:31:13,880
Mówiłam, że obowiązują zasady. Gdybym
wyciągnęła pieniądze z funduszu,

515
00:31:13,960 --> 00:31:16,480
musiałabym się z tego rozliczyć.

516
00:31:16,560 --> 00:31:21,160
Na przykład z corocznego
przeglądu mercedesa SLC 250 D.

517
00:31:21,240 --> 00:31:25,840
Coś takiego pociągnęłoby za sobą audyt.

518
00:31:26,760 --> 00:31:31,200
William nie ma krewnych.
Nikt by nie zauważył.

519
00:31:31,280 --> 00:31:35,560
Bank by zauważył.
Systemy powiadamiają pracowników

520
00:31:35,640 --> 00:31:37,440
o przekroczeniu limitu.

521
00:31:37,520 --> 00:31:40,720
Ilu pani pacjentów to dzieciaki
z zamożnych rodzin?

522
00:31:41,200 --> 00:31:45,480
Proszę wyjść.
Jest pan bezczelny i grubiański.

523
00:31:45,560 --> 00:31:48,280
Jak zareaguje prokurator, gdy dowie się,

524
00:31:48,360 --> 00:31:53,560
że niedługo po zaginięciu Merritt Lingard
zgarnęła pani jej brata i zaczęła

525
00:31:53,640 --> 00:31:55,240
wydawać jego pieniądze?

526
00:31:55,320 --> 00:31:56,120
Wynocha.

527
00:31:56,600 --> 00:32:03,240
A gdy dowiedzą się koledzy po fachu?
Ja jebie. Po karierze.

528
00:32:04,920 --> 00:32:05,800
Mojej?

529
00:32:06,840 --> 00:32:09,280
Wie pan, kogo znam w pańskim świecie?

530
00:32:09,360 --> 00:32:16,280
Nie i mam to w dupie.
Proszę zachować oburzenie na proces.

531
00:32:22,720 --> 00:32:23,760
Naćpali go.

532
00:32:23,840 --> 00:32:26,280
Dostał leki na uspokojenie.

533
00:32:26,360 --> 00:32:27,240
Po co?

534
00:32:27,320 --> 00:32:30,760
Czasami, gdy jest
poddenerwowany, podajemy mu niewielkie

535
00:32:30,840 --> 00:32:32,760
-dawki.
-Czasami? Czy tuż przed naszym

536
00:32:32,840 --> 00:32:35,280
przyjazdem? Ilu pacjentów odurzyliście?

537
00:32:35,360 --> 00:32:36,080
Wszystkich.

538
00:32:37,080 --> 00:32:42,680
Ja jebie.
Gdzie William? Do samochodu z nim.

539
00:32:42,760 --> 00:32:44,280
Nie ma pan prawa.

540
00:32:44,360 --> 00:32:48,760
Dość. Wystarczająco się pani wpakowała.

541
00:32:51,360 --> 00:32:56,080
Myślę, że pani tego nie planowała.
To się wydarzyło z czasem,

542
00:32:56,160 --> 00:32:58,880
gdy wzięła pani Williama do siebie.

543
00:32:58,960 --> 00:33:03,040
Gdy poczuła pani,
jak łatwo dobrać się do pieniędzy,

544
00:33:03,120 --> 00:33:07,360
nie mogła pani przestać.
I jak większość malwersantów z

545
00:33:07,440 --> 00:33:10,040
pewnością śpi pani jak dziecko.

546
00:33:20,200 --> 00:33:21,680
Chcę pomówić z adwokatem.

547
00:33:33,360 --> 00:33:37,840
Obym tego nie pożałował.
Nic nie spakowaliśmy,

548
00:33:37,920 --> 00:33:41,560
więc będzie potrzebował szczoteczki.

549
00:34:03,920 --> 00:34:04,800
Jasper!

550
00:34:12,960 --> 00:34:14,040
Czy to był Jasper?

551
00:34:14,560 --> 00:34:19,480
Owszem. Przyjechał po kilka drobiazgów,
ale zabrał tylko bonga.

552
00:34:19,560 --> 00:34:21,880
Czemu nie poprosiłeś,
żeby na mnie zaczekał?

553
00:34:21,960 --> 00:34:24,880
Bo kazałeś mi się nie wpierdalać.

554
00:34:24,960 --> 00:34:27,880
Chyba że coś ma jebnąć.

555
00:34:27,960 --> 00:34:30,360
Bez obaw. Chata nie wybuchła.

556
00:34:30,440 --> 00:34:31,600
Mówiłem o Jasperze.

557
00:34:31,680 --> 00:34:32,840
Zrozumiałem.

558
00:34:34,320 --> 00:34:35,520
Kiepski dzień?

559
00:34:35,600 --> 00:34:38,960
Spierdalaj. Oglądaj dalej.

560
00:34:39,040 --> 00:34:40,800
Czekaj. Ja też tu mieszkam.

561
00:34:40,880 --> 00:34:42,040
Pamiętam.

562
00:34:42,520 --> 00:34:45,000
-Mam prawo się martwić.
-A ja mieć to gdzieś.

563
00:34:45,080 --> 00:34:47,880
Weź się w garść.
Nie możesz wszystkiego odkładać.

564
00:34:47,960 --> 00:34:50,800
Powiedział ten,
co osiem lat pisze doktorat

565
00:34:50,880 --> 00:34:51,960
o Wittgensteinie.

566
00:34:52,040 --> 00:34:58,200
Kierkegaardzie, dupku. Nigdy nie słuchasz,
choć powinieneś. On pisze o tym,

567
00:34:58,280 --> 00:35:00,160
czemu wstajemy z łóżka.

568
00:35:00,240 --> 00:35:04,000
Każdy ma swój powód i swoją prawdę.
Chcesz znać mój?

569
00:35:04,080 --> 00:35:05,160
W życiu.

570
00:35:06,120 --> 00:35:12,120
Kocham swoje życie. Studiuję,
pracuję, mam przyjaciół i hobby. A ty?

571
00:35:12,840 --> 00:35:16,360
Skoro masz przyjaciół i hobby,
to czemu zawsze tu jesteś?

572
00:35:16,440 --> 00:35:17,800
Też poproszę.

573
00:35:21,600 --> 00:35:25,720
Dobry rzut,
dupku. Chodzę na zajęcia z rysunku.

574
00:35:25,800 --> 00:35:31,080
Poznałem tam uroczą kobietę.
Portugalkę albo Brazylijkę.

575
00:35:31,160 --> 00:35:35,440
Flirtujemy.
Ja flirtuję, jej angielski kuleje.

576
00:35:35,520 --> 00:35:42,320
Musisz odnaleźć swoją prawdę.
Dla dobra wszystkich, ale głównie mojego.

577
00:35:43,160 --> 00:35:46,520
Skończyłeś? Wolałem, gdy cytowałeś Yoko.

578
00:35:48,440 --> 00:35:54,000
Wal się, Carl. Przemyśl moje słowa.
Jezu. Nie zasypiaj na kanapie.

579
00:35:54,080 --> 00:35:56,840
Obudzisz się bardziej zdołowany.

580
00:36:11,320 --> 00:36:12,280
Dokąd idziesz?

581
00:36:12,360 --> 00:36:14,760
Do pralni. Zanim zamkną.

582
00:36:15,240 --> 00:36:18,840
Zrobisz pranie po godzinach pracy.
Mamy robotę.

583
00:36:19,440 --> 00:36:23,240
Nie chodzi o moje pranie,
tylko Merritt. Robię, co kazałeś.

584
00:36:23,320 --> 00:36:25,000
Sprawdzam nudną codzienność.

585
00:36:25,560 --> 00:36:26,680
Co konkretnie?

586
00:36:27,880 --> 00:36:28,920
Uznasz, że to głupie.

587
00:36:29,000 --> 00:36:35,480
Z pewnością. Ale i tak powiedz. Albo
wykopię cię z powrotem na górę, gdzie

588
00:36:35,560 --> 00:36:40,880
-będziesz klaunem wśród tamtych cip.
-Nie możesz tak mówić.

589
00:36:40,960 --> 00:36:41,840
Klaun?

590
00:36:41,920 --> 00:36:47,760
Cipa. W pubie sobie mów,
ale w pracy obowiązują zasady.

591
00:36:47,840 --> 00:36:49,200
Chaucer tak mówił.

592
00:36:49,280 --> 00:36:52,560
Nie żyjemy w przeszłości,
a ty nie jesteś Beowulfem.

593
00:36:52,640 --> 00:36:56,040
Beowulfem? Chaucer napisał „Opowieści

594
00:36:56,600 --> 00:36:58,400
kanterberyjskie”. Mów.

595
00:36:58,880 --> 00:37:03,120
Przejrzałam ponownie wszystkie
paragony i transakcje Merritt.

596
00:37:03,200 --> 00:37:06,480
Cofnęłam się rok i dostrzegłam schemat.
Tak jakby.

597
00:37:08,000 --> 00:37:13,120
Wszystkie sklepy, do których chodziła,
były w pobliżu prokuratury. To ma sens,

598
00:37:13,200 --> 00:37:16,320
bo tam,
gdzie mieszkała, nie było żadnych usług.

599
00:37:16,400 --> 00:37:20,000
Normalka,
że po pracy robiła zakupy i załatwiała

600
00:37:20,080 --> 00:37:24,880
sprawy. Zwróciłam uwagę,
że jedno z tych miejsc jest dużo dalej.

601
00:37:24,960 --> 00:37:26,800
To pralnia w Cowgate.

602
00:37:26,880 --> 00:37:29,600
Początkowo pomyślałam, że to nic dziwnego.

603
00:37:29,680 --> 00:37:34,920
Kobieta pokroju Merritt uważnie wybrałaby
pralnię, bo miała ładne ubrania.

604
00:37:35,000 --> 00:37:38,320
Zależałoby jej na miejscu,
gdzie o nie zadbają.

605
00:37:38,400 --> 00:37:42,920
Ale to nie było takie miejsce.
Poza tym pojechała tam tylko raz.

606
00:37:43,000 --> 00:37:47,200
Wiele lat prała ciuchy w eleganckiej
pralni w pobliżu biura,

607
00:37:47,280 --> 00:37:52,480
więc po co pojechała do tej drugiej?
To było tydzień przed jej zaginięciem.

608
00:38:02,680 --> 00:38:03,800
Zabierz ze sobą Akrama.

609
00:38:07,760 --> 00:38:08,520
Spoko.

610
00:38:40,240 --> 00:38:46,040
Detektywi Dixon i Salim.
Pani jest właścicielką?

611
00:38:46,120 --> 00:38:48,320
-Tak.
-Shirley Atkins?

612
00:38:49,040 --> 00:38:49,880
O co chodzi?

613
00:38:50,440 --> 00:38:55,120
Mam paragon sprzed czterech lat.
Może udzieli mi pani

614
00:38:55,200 --> 00:38:57,000
informacji o klientce.

615
00:38:57,480 --> 00:39:01,120
Zerknę, ale raczej nie pomogę.
Nie trzymam rejestru tak długo.

616
00:39:03,880 --> 00:39:06,680
Co to ma być? Dobrze wiecie, że ją znam.

617
00:39:07,440 --> 00:39:10,040
Myślicie,
że pomogę wam szukać tej suki po tym,

618
00:39:10,120 --> 00:39:11,480
co zrobiła mojej Kirsty?

619
00:39:14,080 --> 00:39:16,560
-Znała pani Merritt?
-Żałuję, że ją poznałam.

620
00:39:16,640 --> 00:39:17,480
Była klientką?

621
00:39:17,560 --> 00:39:23,360
Nie. Przyszła przeprosić mnie i Keitha,
ale spanikowała. Pracował wtedy Danny,

622
00:39:23,440 --> 00:39:29,280
brat Kirsty. Spojrzała na niego, udała,
że chce oddać płaszcz do czyszczenia,

623
00:39:29,360 --> 00:39:30,240
i wyszła.

624
00:39:31,080 --> 00:39:34,120
Zostawiła płaszcz? Ma go pani?

625
00:39:34,200 --> 00:39:36,320
Jaja sobie robicie? Spaliłam go.

626
00:39:36,400 --> 00:39:37,600
Za co chciała przeprosić?

627
00:39:38,480 --> 00:39:39,920
Spytajcie mojej córki.

628
00:39:40,480 --> 00:39:44,080
Kirsty? Gdzie ją znajdziemy?

629
00:39:44,640 --> 00:39:45,760
W Pentlands.

630
00:39:46,400 --> 00:39:47,360
W więzieniu?

631
00:39:47,960 --> 00:39:51,640
Trafiła tam po tym,
jak Merritt Lingard omal jej nie zabiła.

632
00:40:09,040 --> 00:40:12,080
Posterunkowy Mark Gilbey. Pamiętasz go?

633
00:40:13,920 --> 00:40:15,800
A powinienem?

634
00:40:17,880 --> 00:40:22,760
Mój pierwszy wspólnik. Był pod telefonem.
Sprzeczka w pubie. Wydawała się niewinna,

635
00:40:23,520 --> 00:40:25,560
ale ktoś wyjął nóż.

636
00:40:25,640 --> 00:40:32,560
Mark wylądował na podłodze w kałuży krwi.
Przeżył, ale odszedł ze służby.

637
00:40:35,920 --> 00:40:38,480
Nie wiem,
czy można było zrobić coś innego,

638
00:40:38,560 --> 00:40:41,520
ale i tak czułam się winna.
Wciąż tak się czuję.

639
00:40:44,200 --> 00:40:46,480
Ale nigdy nie chciałam
być na jego miejscu.

640
00:40:46,560 --> 00:40:48,600
Tego nie powiedziałem.

641
00:40:50,440 --> 00:40:51,640
Tak jakby powiedziałeś.

642
00:40:56,440 --> 00:40:57,360
Trzymasz się?

643
00:40:58,480 --> 00:40:59,880
Opinie są podzielone.

644
00:41:00,600 --> 00:41:05,080
Usłyszałam dziś kilka z nich.
Ludzie się martwią.

645
00:41:05,640 --> 00:41:06,560
Nic mi nie jest.

646
00:41:06,640 --> 00:41:09,440
Nie o ciebie. O swoją reputację.

647
00:41:09,520 --> 00:41:13,680
Dziennikarz szukał sensacji. Przesadziłem.

648
00:41:14,560 --> 00:41:16,000
Góra chce, żebyś odszedł.

649
00:41:17,200 --> 00:41:18,240
To twoja decyzja.

650
00:41:18,320 --> 00:41:22,760
Owszem. Co stawia mnie na linii ognia.

651
00:41:23,600 --> 00:41:25,080
Pozwolisz im?

652
00:41:26,840 --> 00:41:30,480
Nie pozwalaj sobie. Znamy się nie od dziś,

653
00:41:30,560 --> 00:41:35,080
więc tym bardziej powinnam
posłuchać opinii innych.

654
00:41:35,160 --> 00:41:38,800
Wysłałaś mnie do tej jebanej
piwnicy z jakiegoś powodu.

655
00:41:38,880 --> 00:41:42,960
Tak. Miałeś pracować po cichu
i mi nie przeszkadzać.

656
00:41:43,040 --> 00:41:46,440
Co z oczu,
to z serca, a ja mam sprzątać cudze brudy?

657
00:41:47,080 --> 00:41:48,840
Jakie brudy?

658
00:41:51,160 --> 00:41:54,680
Czemu dałaś sprawę Merritt
Lingard Fergusowi Dunbarowi?

659
00:41:55,160 --> 00:41:59,720
Bo był dostępny. Czemu pytasz?

660
00:41:59,800 --> 00:42:04,280
Sama powiedziałaś,
że to była ważna sprawa. Ekscytująca.

661
00:42:04,360 --> 00:42:06,520
Mogłaś wybrać kogoś dobrego.

662
00:42:06,600 --> 00:42:09,000
Fergus przeprowadził solidne śledztwo.

663
00:42:09,080 --> 00:42:10,440
To czemu go odsunęłaś?

664
00:42:10,520 --> 00:42:14,080
Bo nie było więcej poszlak,
a on był potrzebny gdzie indziej.

665
00:42:14,160 --> 00:42:17,640
Gdzie indziej? Poza budynkiem?

666
00:42:17,720 --> 00:42:20,760
To był jego wybór. Lubiłam go.

667
00:42:20,840 --> 00:42:23,920
I tak po prostu wszyscy zapomnieli
o Merritt Lingard.

668
00:42:24,640 --> 00:42:25,480
Nie wszyscy.

669
00:42:25,560 --> 00:42:29,960
Co było potem? Telefon w środku nocy?
Ktoś kazał ukręcić sprawie łeb?

670
00:42:32,440 --> 00:42:39,400
Jestem pierwszą kobietą na tym stanowisku.
To ważne dla mnie, ale też dla osoby,

671
00:42:39,480 --> 00:42:41,440
która przyjdzie po mnie.

672
00:42:41,520 --> 00:42:45,440
Czyli co? Zgodziłaś się,
żeby nie podkopać swojej pozycji?

673
00:42:45,520 --> 00:42:52,400
To nie tak. Nie jestem tchórzem.
Gdy trzeba, to cisnę. Dobrze o tym wiesz.

674
00:42:52,960 --> 00:42:54,920
Mam ci przypomnieć?

675
00:42:55,000 --> 00:43:00,040
-Nie musisz.
-Pomogłam ci niejeden raz.

676
00:43:00,120 --> 00:43:04,680
Popełniłaś błąd,
a teraz ja mam go naprawić?

677
00:43:04,760 --> 00:43:07,000
Chciałabym, żebyś rozwiązał tę sprawę i

678
00:43:07,080 --> 00:43:10,400
nie dał się wywalić za to,
że jesteś jebanym psycholem.

679
00:43:10,480 --> 00:43:11,200
Czy to możliwe?

680
00:43:11,680 --> 00:43:12,640
To zależy.

681
00:43:16,960 --> 00:43:18,200
Mogę na ciebie liczyć?

682
00:43:18,280 --> 00:43:20,880
Skoro musisz pytać,
to znaczy, że nie słuchałeś.

683
00:43:23,440 --> 00:43:27,000
I przestań gadać, że to powinieneś być ty.

684
00:43:37,880 --> 00:43:40,080
Cześć, Kirsty. Usiądź.

685
00:43:41,760 --> 00:43:45,440
Czy to jakaś podpucha,
żeby zjebać moje zwolnienie?

686
00:43:45,520 --> 00:43:46,120
Nie.

687
00:43:46,600 --> 00:43:47,600
Wychodzę za sześć tygodni.

688
00:43:47,680 --> 00:43:48,960
Jesteś modelową więźniarką.

689
00:43:49,040 --> 00:43:50,280
Żebyś, kurwa, wiedziała.

690
00:43:50,360 --> 00:43:51,520
Wrócisz do pralni?

691
00:43:51,600 --> 00:43:56,200
Mam dość prania. Wyjadę jak najdalej.

692
00:43:56,680 --> 00:43:57,720
Zaczniesz od nowa?

693
00:43:57,800 --> 00:43:58,760
Zniknę.

694
00:44:00,120 --> 00:44:00,760
Boisz się?

695
00:44:02,000 --> 00:44:03,240
Tylko debil by się nie bał.

696
00:44:03,880 --> 00:44:05,320
Kto cię zaatakował?

697
00:44:05,400 --> 00:44:09,200
Wbili mi nóż w oko,
więc trudno powiedzieć.

698
00:44:11,160 --> 00:44:14,160
Merritt Lingard
zaginęła wkrótce po ataku.

699
00:44:14,240 --> 00:44:17,920
No. Kazałam ją zabić.
Zemsta za próbę zabicia mnie.

700
00:44:18,000 --> 00:44:18,880
Czyżby?

701
00:44:19,360 --> 00:44:22,720
Wynajęłam zabójcę,
który zrzucił ją z promu.

702
00:44:23,280 --> 00:44:25,040
Wszystko jasne.

703
00:44:25,120 --> 00:44:26,200
Nie ma za co.

704
00:44:29,480 --> 00:44:30,360
No co?

705
00:44:31,040 --> 00:44:35,040
Czasami chcemy kogoś nastraszyć,
żeby go uciszyć.

706
00:44:35,120 --> 00:44:39,240
A czasami pomijamy ten krok
i po prostu go uciszamy.

707
00:44:43,000 --> 00:44:47,560
Patrzę na twoje blizny i widzę,
że to nie było ostrzeżenie.

708
00:44:48,040 --> 00:44:54,800
Chcieli cię zabić. To dla ciebie żadna
nowość. Słusznie się boisz. Ty coś wiesz.

709
00:44:54,880 --> 00:45:01,800
Powiedziałaś Merritt, bo liczyłaś na
złagodzenie wyroku, ale coś się wydarzyło.

710
00:45:01,880 --> 00:45:05,560
Żebyś, kurwa, wiedział. Wystawiła mnie.

711
00:45:06,920 --> 00:45:07,880
Co wiedziałaś?

712
00:45:08,360 --> 00:45:12,880
Nie zamierzam zeznawać.
Nie powiem, że coś widziałam.

713
00:45:12,960 --> 00:45:15,000
W życiu nie złożę już takiej obietnicy.

714
00:45:15,080 --> 00:45:17,160
Nie dziwię ci się.

715
00:45:27,800 --> 00:45:30,480
Jakiś czas mieszkałam w
schronisku dla kobiet.

716
00:45:32,720 --> 00:45:34,080
Przed aresztowaniem.

717
00:45:37,560 --> 00:45:39,280
Poznałam tam kobietę.

718
00:45:41,680 --> 00:45:44,520
Nie była tam długo,
ale się zaprzyjaźniłyśmy.

719
00:45:47,440 --> 00:45:53,480
Powiedziała, że mąż usiłował ją zabić.
Okropnie ją stłukł. Podbił jej oko,

720
00:45:53,560 --> 00:45:57,760
połamał żebra…
Jebaniec złamał jej kość policzkową.

721
00:46:03,000 --> 00:46:07,280
Była przekonana,
że znajdzie ją w schronisku, więc odeszła.

722
00:46:07,360 --> 00:46:10,440
Nie widziałam jej ani o niej nie myślałam…

723
00:46:14,000 --> 00:46:16,800
dopóki nie zobaczyłam jej w wiadomościach.

724
00:46:16,880 --> 00:46:18,000
Z jakiej okazji?

725
00:46:18,080 --> 00:46:20,160
Ta sprawa, którą prowadziła Lingard.

726
00:46:22,240 --> 00:46:29,160
Mąż, który zabił żonę. Finch.
Ta kobieta była jego żoną. Andrea Finch.

727
00:46:33,480 --> 00:46:38,000
Miałam zeznawać w zamian za
wcześniejsze zwolnienie.

728
00:46:41,400 --> 00:46:44,280
Ale w ostatniej chwili ta
szmata zmieniła zdanie.

729
00:46:47,400 --> 00:46:53,440
Stwierdziła, że nie mogę zeznawać,
bo ktoś taki jak ja nie jest wiarygodny.

730
00:46:53,520 --> 00:46:59,560
Rozeszło się, że z nią rozmawiałam,
więc do niej zadzwoniłam.

731
00:47:01,840 --> 00:47:03,040
Powiedziałam jej, że…

732
00:47:05,520 --> 00:47:06,800
nie jestem bezpieczna.

733
00:47:09,080 --> 00:47:09,960
Dostawałam groźby.

734
00:47:10,440 --> 00:47:11,840
Kto cię zaatakował?

735
00:47:12,320 --> 00:47:17,120
Dwie suki. Jebane dożywotniaki.
Wymachują nożami i gadają,

736
00:47:17,200 --> 00:47:20,080
że musiałam wkurzyć kogoś ważnego.

737
00:47:20,160 --> 00:47:21,080
Kto zapłacił?

738
00:47:21,160 --> 00:47:23,760
Chuj wie. Dostały 500 funtów na żarcie

739
00:47:23,840 --> 00:47:26,680
i nazwisko w worku na pranie.

740
00:47:26,760 --> 00:47:29,600
Po co cię atakować,
skoro nikt nie wie, że masz informacje?

741
00:47:29,680 --> 00:47:32,760
Bo niektórzy więźniowie
znają Fincha i wiedzą,

742
00:47:32,840 --> 00:47:35,120
że z tobą gadałam. Musisz mi pomóc.

743
00:47:35,680 --> 00:47:36,520
Co zrobiła?

744
00:47:38,440 --> 00:47:39,280
Skąd dzwonisz?

745
00:47:39,760 --> 00:47:40,800
Z komórki.

746
00:47:40,880 --> 00:47:42,280
Z przemyconego telefonu?

747
00:47:42,360 --> 00:47:44,400
Co za różnica?

748
00:47:45,080 --> 00:47:48,360
-Nie mogę nic zrobić.
-Jebana suka.

749
00:47:50,320 --> 00:47:51,200
Naćpałaś się?

750
00:47:52,280 --> 00:47:54,400
Jestem przerażona.

751
00:47:55,200 --> 00:47:56,240
Naćpałaś się?

752
00:47:59,360 --> 00:48:01,000
Co miałam zrobić?

753
00:48:01,080 --> 00:48:01,880
Jezu.

754
00:48:03,040 --> 00:48:03,920
Rozłączyła się.

755
00:48:32,720 --> 00:48:37,360
Co miałam zrobić?
Nie dopuściłeś dowodów Kirsty.

756
00:48:37,440 --> 00:48:41,640
Ona by ci nie pomogła.
Pogorszyłaby sprawę.

757
00:48:42,400 --> 00:48:44,480
Kirsty Atkins została zaatakowana.

758
00:48:44,560 --> 00:48:46,880
Jest bardzo źle?

759
00:48:49,920 --> 00:48:54,400
Nie wiem. Żyje, ale jest w śpiączce.

760
00:48:54,480 --> 00:49:00,080
Jej życie to konsekwencja
gównianych wyborów.

761
00:49:00,160 --> 00:49:04,200
To nie ma nic wspólnego z tobą.

762
00:49:05,760 --> 00:49:08,760
Powiedz to jej bliskim.

763
00:49:10,000 --> 00:49:14,440
Pierwszy cios uszkodził oko.
Drugi przebił płuco.

764
00:49:14,520 --> 00:49:20,160
Minął serce o kilka milimetrów.
Trzy rany. Dwie zrobiły swoje,

765
00:49:20,240 --> 00:49:24,040
trzecia była blisko. To robota zawodowca.

766
00:49:24,800 --> 00:49:26,720
W więzieniu są sami zawodowcy.

767
00:49:48,240 --> 00:49:49,120
Sam Haig.

768
00:49:55,480 --> 00:49:56,360
Dobrze.

769
00:49:57,120 --> 00:49:57,800
Merritt?

770
00:49:58,280 --> 00:49:59,360
Porozmawiam z tobą.

771
00:50:00,680 --> 00:50:02,000
Powiedz, gdzie i kiedy.

