1
00:00:19,041 --> 00:00:19,916
Wcześnie wstałaś.

2
00:00:20,833 --> 00:00:24,625
Tak. Chcę zdobyć przewagę,
ale czaszka nie współpracuje.

3
00:00:25,666 --> 00:00:28,833
- Wszystko w porządku?
- Tak. A co?

4
00:00:31,416 --> 00:00:35,583
Nie przejmuj się czaszką.
Już mamy przewagę nad ekipą Kippsa.

5
00:00:35,666 --> 00:00:39,333
Wrócimy z cmentarza,
zanim skończą jeść śniadanie.

6
00:00:39,416 --> 00:00:40,250
Soku?

7
00:00:41,541 --> 00:00:43,125
A jeśli chodzi o lustro?

8
00:00:44,000 --> 00:00:44,833
Co?

9
00:00:44,916 --> 00:00:49,458
Czaszka mówiła, że nadchodzi śmierć.
A jeśli to lustro niesie śmierć?

10
00:00:50,333 --> 00:00:53,666
To niech niesie.
Razem sobie z tym poradzimy.

11
00:00:54,375 --> 00:00:57,708
- To ja wrócę do łóżka.
- Miałem na myśli nas wszystkich.

12
00:01:00,375 --> 00:01:04,041
Nie ma na to czasu.
Kup kawę w drodze do archiwum.

13
00:01:04,125 --> 00:01:07,541
- Myślałem, że idziemy na cmentarz.
- My tak. Chodź.

14
00:01:08,083 --> 00:01:12,791
Ty idź do archiwum i dowiedz się
wszystkiego o lustrze i Bickerstaffie.

15
00:01:12,875 --> 00:01:14,000
To sądny dzień.

16
00:01:14,083 --> 00:01:16,916
Tylko dlatego,
że zamieniłeś tę robotę w zawody.

17
00:01:17,708 --> 00:01:19,250
Dalej się o to wkurzasz?

18
00:01:19,333 --> 00:01:22,041
Zapomniałeś, co przeszliśmy,
by ocalić agencję?

19
00:01:22,125 --> 00:01:24,750
Jak powiem rodzicom,
że znów straciłem pracę…

20
00:01:24,833 --> 00:01:26,625
- Nie przegramy.
- Serio?

21
00:01:26,708 --> 00:01:28,333
Skąd wiesz? Jesteś medium?

22
00:01:28,416 --> 00:01:30,666
I nawet nie mam czasu na kawę.

23
00:01:30,750 --> 00:01:33,791
- A co z oceną miejsca zbrodni?
- Dobra. Wystarczy.

24
00:01:33,875 --> 00:01:38,625
George, chodź z nami. Oceń wszystko,
a potem idź do archiwum.

25
00:01:38,708 --> 00:01:41,375
Lockwood, wysil się trochę.

26
00:01:42,166 --> 00:01:43,875
Daj mu dwa funty za kawę.

27
00:01:57,583 --> 00:01:58,458
Cholera.

28
00:01:59,166 --> 00:02:00,458
Nie mamy przewagi.

29
00:02:04,583 --> 00:02:05,666
Dzień dobry, Tony.

30
00:02:06,708 --> 00:02:08,541
Spadaj, Kipps. Jesteśmy zajęci.

31
00:02:08,625 --> 00:02:11,833
Zastanawialiśmy się nad czymś z Kat.
Kiedy przegracie

32
00:02:11,916 --> 00:02:15,833
i twoi kumple wrócą na swoje pipidówy,

33
00:02:16,458 --> 00:02:19,791
co będziesz robić samotnie
w tym wielkim, pustym domu?

34
00:02:19,875 --> 00:02:20,875
Serce się kraje.

35
00:02:24,083 --> 00:02:26,166
- Zignoruj ich.
- Pokażemy im.

36
00:02:33,500 --> 00:02:36,166
- Jak tam głowa, pani Joplin?
- To tylko guz.

37
00:02:36,666 --> 00:02:40,375
Mamy tu niezły bałagan.
Byliśmy o krok od wielkiego odkrycia.

38
00:02:40,458 --> 00:02:43,958
Mówiłam, że potrzebujemy
więcej niż jednego strażnika i…

39
00:02:44,041 --> 00:02:46,666
Pan Kipps podejrzewa krecią robotę.

40
00:02:47,250 --> 00:02:49,666
Relikwiarze rzadko działają tak szybko.

41
00:02:49,750 --> 00:02:52,000
Gnojek na straży musiał dać im cynk,

42
00:02:52,083 --> 00:02:53,583
że mamy coś wyjątkowego.

43
00:02:53,666 --> 00:02:57,291
- Gnojek, którego znokautowali?
- Po to mamy ubezpieczenie.

44
00:02:57,375 --> 00:03:00,666
Departament zawiesił
wszystkie działania na cmentarzu,

45
00:03:00,750 --> 00:03:03,416
więc zgarniemy odszkodowanie.

46
00:03:03,500 --> 00:03:06,750
Nie chodzi o pieniądze.
To wyjątkowy artefakt.

47
00:03:06,833 --> 00:03:10,125
Przymkniesz się, Pam?
To tylko głupia relikwia.

48
00:03:10,208 --> 00:03:11,375
Wcale nie.

49
00:03:12,500 --> 00:03:14,291
Zajrzymy do środka.

50
00:03:17,208 --> 00:03:20,041
- W czym jeszcze mogę pomóc?
<i>- Kipps się myli.</i>

51
00:03:20,958 --> 00:03:24,208
Nocna straż nie zadziera z relikwiarzami.

52
00:03:24,291 --> 00:03:27,666
Lustro ma wielką wartość,
więc było ich co najmniej dwóch.

53
00:03:28,166 --> 00:03:29,000
Racja.

54
00:03:29,750 --> 00:03:32,125
Jakim cudem weszli niezauważeni?

55
00:03:32,208 --> 00:03:36,291
Główna brama była dobrze strzeżona,
a drzwi były zamknięte.

56
00:03:36,791 --> 00:03:37,625
Co to?

57
00:03:39,708 --> 00:03:42,666
- To odznaka agencji Tendy.
- To sprawka agenta?

58
00:03:43,375 --> 00:03:45,333
Agenci pracujący z relikwiarzami?

59
00:03:45,416 --> 00:03:48,958
Albo sami agenci. Wiedzieli,
że wina spadnie na relikwiarzy.

60
00:03:49,541 --> 00:03:52,041
- Ciekawie.
- Dobrze, że przyszedłem?

61
00:03:52,125 --> 00:03:55,958
Cudownie. Odzyskaliśmy przewagę.
Nie zmarnujmy tego.

62
00:03:57,500 --> 00:03:59,583
George, musisz wrócić do archiwum.

63
00:04:01,791 --> 00:04:02,625
George?

64
00:04:04,875 --> 00:04:05,875
George.

65
00:04:07,041 --> 00:04:10,375
Pora iść. Bobby Vernon
pewnie grzebie tam od samego rana.

66
00:04:10,458 --> 00:04:13,375
Bobby tylko wciska guzik
w ich bazie danych.

67
00:04:13,458 --> 00:04:15,208
Ale co to za przyjemność?

68
00:04:17,000 --> 00:04:18,125
<i>Co go ugryzło?</i>

69
00:04:18,916 --> 00:04:21,750
<i>Wkurza się,</i>
<i>bo wolałby robić coś ekscytującego,</i>

70
00:04:21,833 --> 00:04:24,958
<i>ale jest naszym badaczem</i>
<i>i musi szukać informacji.</i>

71
00:04:25,041 --> 00:04:26,125
<i>Nic mu nie będzie.</i>

72
00:04:27,625 --> 00:04:29,291
<i>No to co teraz?</i>

73
00:04:30,958 --> 00:04:33,791
Pobawimy się. Poudawajmy relikwiarzy.

74
00:04:33,875 --> 00:04:36,875
Jak mamy wejść
i wyjść z cmentarza niezauważeni?

75
00:04:36,958 --> 00:04:38,833
Pewnie przez mur przy kanale.

76
00:04:38,916 --> 00:04:41,875
Woda daje zabezpieczenie.
Jest daleko od bramy,

77
00:04:41,958 --> 00:04:45,625
więc gdybym musiała kogoś znokautować,
nikt by nie usłyszał.

78
00:04:45,708 --> 00:04:48,166
Niepokojąco szybko wcieliłaś się w postać.

79
00:04:48,250 --> 00:04:50,333
Chodź, zanim inni na to wpadną.

80
00:05:33,166 --> 00:05:35,958
George! Miałeś być w archiwum.

81
00:05:36,041 --> 00:05:37,416
Spójrz. W wodzie.

82
00:05:41,458 --> 00:05:42,375
Znam go.

83
00:05:50,458 --> 00:05:52,250
FALA NIEWYJAŚNIONYCH ŚMIERCI

84
00:05:53,458 --> 00:05:54,875
DUCHY SĄ WŚRÓD NAS

85
00:05:58,458 --> 00:06:00,375
DOTYK DUCHÓW ZABIJA

86
00:06:03,000 --> 00:06:04,000
ZGONY

87
00:06:09,458 --> 00:06:11,416
WPROWADZONO GODZINĘ POLICYJNĄ

88
00:06:14,333 --> 00:06:16,583
SZOK EKONOMICZNY

89
00:06:19,333 --> 00:06:21,416
OBRONA ŻELAZEM, SREBREM I SOLĄ

90
00:06:23,208 --> 00:06:24,041
AKCJE SPADAJĄ

91
00:06:24,541 --> 00:06:26,875
NA PODSTAWIE POWIEŚCI JONATHANA STROUDA

92
00:06:27,625 --> 00:06:28,958
MŁODZI CZUJĄ DUCHY

93
00:06:36,666 --> 00:06:38,125
ZGONY

94
00:06:38,208 --> 00:06:39,708
PROBLEM TRWA JUŻ 50 LAT

95
00:06:45,708 --> 00:06:47,750
LOCKWOOD I SPÓŁKA

96
00:06:58,041 --> 00:07:01,000
Danny Clough był starszym agentem,
gdy zaczynałem.

97
00:07:02,000 --> 00:07:03,000
Pomagał mi.

98
00:07:04,458 --> 00:07:06,166
Wyciągał mnie z tarapatów.

99
00:07:07,083 --> 00:07:10,208
Nawet nie miał pojęcia, jaki jest fajny.

100
00:07:11,666 --> 00:07:13,458
Jak to się stało, że stał się…

101
00:07:15,875 --> 00:07:16,750
relikwiarzem?

102
00:07:19,583 --> 00:07:20,416
Przykro mi.

103
00:07:22,500 --> 00:07:26,291
Zachowajmy to dla siebie.
Dowiedzmy się, kto był jego partnerem.

104
00:07:26,791 --> 00:07:29,791
Przegrzebaliśmy cały odcinek.
Nie ma tu lustra.

105
00:07:30,583 --> 00:07:32,041
Wiecie, kto to jest?

106
00:07:32,125 --> 00:07:34,958
Pracuję nad tym.
Tatuaże wskazują na relikwiarza.

107
00:07:35,041 --> 00:07:37,750
Jak pan myśli, kto mu to zrobił z oczami?

108
00:07:38,458 --> 00:07:39,291
Nikt.

109
00:07:40,583 --> 00:07:42,875
Miał tkankę oka pod paznokciami.

110
00:07:42,958 --> 00:07:44,750
Rana sugeruje, że jego własną.

111
00:07:44,833 --> 00:07:47,250
Lustro sprawiło, że sam to sobie zrobił.

112
00:07:47,333 --> 00:07:51,166
Musicie się pospieszyć.
Jeśli wpadnie w niepowołane ręce…

113
00:07:52,166 --> 00:07:53,750
Nie zawiedziemy pana.

114
00:08:01,958 --> 00:08:05,875
Fittes pójdzie na całość.
Będą ścigać wszystkich relikwiarzy.

115
00:08:06,416 --> 00:08:08,458
Musimy działać szybciej i mądrzej.

116
00:08:09,000 --> 00:08:12,083
- George.
- Archiwum. Wiem. A wy?

117
00:08:12,166 --> 00:08:14,166
Później ci wyjaśnię, nie ma czasu.

118
00:08:14,250 --> 00:08:16,833
Spotkamy się w domu
o północy na śniadanie.

119
00:08:20,041 --> 00:08:22,708
Radzisz sobie z tym,
co spotkało Danny’ego?

120
00:08:22,791 --> 00:08:25,666
- Prawie go nie znałem.
- To wciąż może boleć.

121
00:08:25,750 --> 00:08:28,708
Znam kogoś, kto może nam pomóc.
Pracuje na rzece.

122
00:08:29,333 --> 00:08:30,166
Chodź.

123
00:08:39,666 --> 00:08:42,125
- Proszę przepustkę.
- Nie ma miejsc.

124
00:08:45,375 --> 00:08:48,833
Nie zajmę wiele miejsca.
Chodzi o sprawę. Robię badania.

125
00:08:48,916 --> 00:08:49,750
Nie dzisiaj.

126
00:08:51,125 --> 00:08:54,166
- Proszę. To ważne.
- Trzeba było przyjść wcześniej.

127
00:08:55,833 --> 00:08:56,666
Dobra.

128
00:09:10,583 --> 00:09:11,583
Panie Karim.

129
00:09:12,291 --> 00:09:16,291
Chyba się domyślam,
co pana tu sprowadza. Bickerstaff?

130
00:09:16,375 --> 00:09:19,000
Właśnie wychodziłem. Nie ma miejsc.

131
00:09:19,083 --> 00:09:23,041
Jestem w zarządzie.
I mogę użyć swoich wpływów.

132
00:09:23,541 --> 00:09:24,791
Nikomu nie powiemy.

133
00:09:25,291 --> 00:09:27,416
Naprawdę? Ratuje mi pani życie.

134
00:09:28,708 --> 00:09:30,750
- Po co pani przyszła?
- Po otuchę.

135
00:09:31,583 --> 00:09:33,291
To miejsce mnie uspokaja.

136
00:09:33,916 --> 00:09:34,750
Mnie też.

137
00:09:43,333 --> 00:09:46,333
Może jeszcze tu pracuje.
Minęło trochę czasu.

138
00:09:46,416 --> 00:09:50,833
Kto? Ten relikwiarz?
Wszyscy ukrywają się przed agencją Fittes.

139
00:09:50,916 --> 00:09:53,125
Może. Ale nie wszyscy są tacy sami.

140
00:09:53,208 --> 00:09:55,458
Co? On nie jest ohydnym złodziejem?

141
00:09:55,541 --> 00:10:00,958
Potrzebujemy jej pomocy, więc bądź miła.

142
00:10:01,041 --> 00:10:02,416
Zawsze jestem miła.

143
00:10:03,625 --> 00:10:04,583
Czekaj.

144
00:10:05,291 --> 00:10:06,125
„Jej”?

145
00:10:11,333 --> 00:10:12,583
Słyszałeś to?

146
00:10:37,666 --> 00:10:39,125
Kto cię tu zostawił?

147
00:10:56,333 --> 00:10:57,541
Uciekaj!

148
00:10:58,375 --> 00:10:59,708
Zimna panna!

149
00:11:01,291 --> 00:11:02,666
Lockwood!

150
00:11:16,916 --> 00:11:17,791
Co się stało?

151
00:11:18,583 --> 00:11:19,750
Ja.

152
00:11:20,583 --> 00:11:21,958
Dobry wieczór, Locky.

153
00:11:23,000 --> 00:11:24,208
Co to za szlaufiara?

154
00:11:24,875 --> 00:11:25,708
Że co?

155
00:11:26,250 --> 00:11:27,250
Moja wspólniczka,

156
00:11:27,875 --> 00:11:29,083
Lucy Carlyle.

157
00:11:29,166 --> 00:11:32,458
Lucy, to Florence Bonnard,
czyli Flo Bones.

158
00:11:32,541 --> 00:11:34,500
Najlepsza relikwiara nad Tamizą.

159
00:11:36,916 --> 00:11:40,708
Dzięki za odwrócenie jej uwagi.
Długo szukałam jej szczątków.

160
00:11:40,791 --> 00:11:42,333
Zawsze chętnie ci pomogę.

161
00:11:42,416 --> 00:11:46,166
Mogliśmy umrzeć, zanim się ruszyłaś.
Na pewno nas słyszałaś.

162
00:11:46,250 --> 00:11:49,458
Każdy głupi wie,
że przed zimną panną nie uciekniesz.

163
00:11:49,541 --> 00:11:51,541
Trzeba znaleźć źródło.

164
00:11:51,625 --> 00:11:53,208
Zwłaszcza jeśli jesteś…

165
00:11:53,833 --> 00:11:55,416
- Jaka?
- Mokra.

166
00:11:55,500 --> 00:11:56,375
Kto to był?

167
00:11:58,166 --> 00:12:01,333
Elisabeth Creevey.
Wiktoriańska farmerka dzieci.

168
00:12:01,916 --> 00:12:04,958
Miała znajdować domy
dla dzieci samotnych matek,

169
00:12:05,041 --> 00:12:07,666
ale zabierała ich pieniądze
i topiła dzieci.

170
00:12:08,416 --> 00:12:11,666
Te relikwie mają złe wibracje.
Dostanę za nie fortunę.

171
00:12:11,750 --> 00:12:13,791
- Ustawię się.
- Jesteś chora.

172
00:12:15,500 --> 00:12:17,750
Zarabiamy na życie na zmarłych.

173
00:12:18,250 --> 00:12:22,833
Ale wy jesteście niewolnikami systemu
rządzonego przez bogaczy.

174
00:12:23,333 --> 00:12:25,166
Ja przynajmniej jestem wolna.

175
00:12:27,750 --> 00:12:28,583
Gówno prawda.

176
00:12:33,500 --> 00:12:37,125
My dbamy o bezpieczeństwo.
A relikwiarze są źli. A relikwiary…

177
00:12:37,208 --> 00:12:38,708
Relikwiara.

178
00:12:38,791 --> 00:12:41,541
- Pracuję sama.
- Nie ma z czego być dumną.

179
00:12:41,625 --> 00:12:43,541
Ani nie ma się czego wstydzić.

180
00:12:43,625 --> 00:12:45,916
Ta rzeka jest pełna duchów facetów,

181
00:12:46,000 --> 00:12:48,416
którzy mordowali,
odkąd powstało to miasto.

182
00:12:48,500 --> 00:12:50,791
Duchy kobiet są zwykle ofiarami.

183
00:12:50,875 --> 00:12:53,583
To ma wartość dlatego,
że była taka rzadka.

184
00:12:53,666 --> 00:12:56,541
Super. Seryjna morderczyni.

185
00:12:56,625 --> 00:13:00,166
Ale wzór. Może zrób z nią koszulki?
Jezu, możemy iść?

186
00:13:00,250 --> 00:13:03,625
Świat, który zmusił kobiety
do oddania dzieci, jest zły.

187
00:13:04,125 --> 00:13:05,750
To nigdy się nie kończy.

188
00:13:06,958 --> 00:13:08,125
Chwila. Flo.

189
00:13:09,625 --> 00:13:10,833
- Mam kupca.
- Lockwood!

190
00:13:10,916 --> 00:13:12,708
To Muzeum Podrzutków.

191
00:13:12,791 --> 00:13:16,083
Zapłacą więcej niż na czarnym rynku.
To bezpieczniejsze.

192
00:13:16,166 --> 00:13:18,833
I mam się dać aresztować? Nie, dziękuję.

193
00:13:18,916 --> 00:13:21,375
Będę pośredniczył. Zostaniesz anonimowa.

194
00:13:24,916 --> 00:13:26,541
Miły jesteś, Locky.

195
00:13:28,250 --> 00:13:29,875
Bo urodziłeś się nadziany.

196
00:13:29,958 --> 00:13:33,291
W zamian powiesz nam,
co wiesz o Dannym Cloughu.

197
00:13:35,083 --> 00:13:36,375
A co z nim?

198
00:13:41,750 --> 00:13:43,750
PAMIĘTNIKI ZAGINIONEJ MARY DULAC

199
00:13:43,833 --> 00:13:46,833
WARIATKA ZNAŁA BICKERSTAFFA?

200
00:13:48,041 --> 00:13:50,416
GOŚĆ ZAGINĄŁ Z PRZYJĘCIA BICKERSTAFFA

201
00:13:57,291 --> 00:13:58,458
Panie Karim?

202
00:13:59,500 --> 00:14:01,375
Już po godzinie policyjnej.

203
00:14:03,791 --> 00:14:04,750
Ma pan wszystko?

204
00:14:06,416 --> 00:14:10,000
- Dzięki pani zacząłem.
- Cieszę się, że mogłam pomóc.

205
00:14:11,208 --> 00:14:13,000
Jakieś plany na wieczór?

206
00:14:13,083 --> 00:14:16,750
Oczywiście. Planowałem znowu
wyczyścić piekarnik.

207
00:14:18,041 --> 00:14:22,375
Mieszkam tuż za rogiem.
Może ma pan ochotę coś zjeść?

208
00:14:22,958 --> 00:14:24,500
Pewnie umiera pan z głodu.

209
00:14:25,875 --> 00:14:28,333
Chyba że czekają na pana przyjaciele?

210
00:14:29,041 --> 00:14:30,708
Nie. Chętnie.

211
00:14:32,041 --> 00:14:32,875
Świetnie.

212
00:15:00,583 --> 00:15:04,125
Biedny Cloughy. Kiedyś mnie podrywał.
Oczywiście po pijaku.

213
00:15:04,208 --> 00:15:05,333
Czemu oczywiście?

214
00:15:05,416 --> 00:15:09,333
Bo zawsze pił.
Przez to się do niego dobrali.

215
00:15:09,416 --> 00:15:11,916
- Kto?
- Pasożyty. Szumowiny.

216
00:15:12,000 --> 00:15:14,625
Czemu agencja Tendy mu nie pomogła?

217
00:15:14,708 --> 00:15:16,000
Mieli go gdzieś.

218
00:15:16,083 --> 00:15:19,000
Był do odstrzału.
Talent mu słabł. Był zbędny.

219
00:15:19,083 --> 00:15:22,541
Musimy znaleźć partnera Danny’ego.
Dał mu zginąć.

220
00:15:22,625 --> 00:15:24,000
To Jack Carver.

221
00:15:24,625 --> 00:15:26,833
Ale nie chcesz go znaleźć. Zaufaj mi.

222
00:15:27,625 --> 00:15:28,458
Musimy.

223
00:15:29,041 --> 00:15:31,166
To ważne, Flo. Proszę.

224
00:15:33,583 --> 00:15:36,666
Zostaw wiadomość na tablicy,
może sam was znajdzie.

225
00:15:36,750 --> 00:15:39,000
Ale to musi być odpowiednia wiadomość.

226
00:15:39,083 --> 00:15:40,541
Żeby jej nie zignorował.

227
00:15:47,916 --> 00:15:49,541
„Wiemy o lustrze”.

228
00:15:50,708 --> 00:15:52,791
I nasz adres? To samobójstwo!

229
00:15:52,875 --> 00:15:55,958
Musimy go ściągnąć.
Jest naszą jedyną nadzieją.

230
00:16:06,458 --> 00:16:09,625
Opowiedz mi o ich sieci.
Jak sprzedają towar?

231
00:16:09,708 --> 00:16:11,416
Pracują z Juliusem Winkmanem.

232
00:16:11,500 --> 00:16:14,250
Handluje antykami w Bermondsey.
Pracuje z żoną.

233
00:16:14,333 --> 00:16:17,541
- Ale nie drażnijcie lwa.
- Nie rozumiem.

234
00:16:19,000 --> 00:16:23,250
Już tłumaczę. Jeśli Carver was nie zabije,
to oni to zrobią.

235
00:16:26,500 --> 00:16:28,000
Dzięki, Flo. Proszę.

236
00:16:30,083 --> 00:16:33,041
Coś na pamiątkę Danny’ego.
Tego, jaki był.

237
00:16:43,958 --> 00:16:46,250
Zawsze mnie dziwią twoje odwiedziny.

238
00:16:48,916 --> 00:16:50,375
Że też jeszcze żyjesz.

239
00:17:06,250 --> 00:17:09,750
Jest pani fanką Tota.
To bóg zmarłych, prawda?

240
00:17:09,833 --> 00:17:13,458
Jest pan pierwszym moim gościem,
który zna jego imię.

241
00:17:13,541 --> 00:17:17,125
- Jest tu napisane.
- Tak, ale dobrze je pan wymówił.

242
00:17:17,208 --> 00:17:20,666
To bóg pisma,
nauki i mądrości. I zmarłych.

243
00:17:21,333 --> 00:17:24,375
Tak. Ale w mniejszym stopniu niż,
powiedzmy, Rasznu.

244
00:17:25,791 --> 00:17:28,041
Perski sprawiedliwy sędzia zmarłych.

245
00:17:28,541 --> 00:17:31,500
Anioł, który stoi
na moście między światami

246
00:17:31,583 --> 00:17:34,833
i wysyła dusze
do Domu Kłamstw lub Domu Pieśni.

247
00:17:34,916 --> 00:17:36,583
Popisuje się pan.

248
00:17:37,250 --> 00:17:41,333
Miło mieć kogoś,
przed kim można się popisać, pani Joplin.

249
00:17:42,000 --> 00:17:42,916
Mów mi Pamela.

250
00:17:44,833 --> 00:17:46,750
<i>Co dzisiaj badałaś?</i>

251
00:17:46,833 --> 00:17:51,041
Moją specjalizację,
pierwsze lata problemu.

252
00:17:51,750 --> 00:17:53,416
Też się w tym specjalizuję.

253
00:17:54,333 --> 00:17:57,166
Masz jakieś teorie?
Błędy? Zacieranie śladów?

254
00:17:57,666 --> 00:17:59,750
Myślisz, że ktoś wiedział, co robi?

255
00:17:59,833 --> 00:18:03,458
Nie dbam o teorie spiskowe
czy alternatywną historię.

256
00:18:03,958 --> 00:18:05,958
Chodzi głównie o nostalgię.

257
00:18:07,458 --> 00:18:10,583
- Nie było cię przed problemem.
- To prawda.

258
00:18:10,666 --> 00:18:15,166
Nie. Ale gdy byłam młoda,
wszystko było jeszcze nowe.

259
00:18:15,250 --> 00:18:18,125
Twoi rodzice pamiętali, jak było kiedyś?

260
00:18:18,208 --> 00:18:23,000
Próbowali trzymać się tamtego świata,
ale to było niemożliwe.

261
00:18:23,083 --> 00:18:25,000
Musieli być zachwyceni tym,

262
00:18:25,083 --> 00:18:27,708
że miałaś zdolność, by ich obronić.

263
00:18:28,708 --> 00:18:30,208
Nigdy nie miałam talentu.

264
00:18:31,666 --> 00:18:32,500
W ogóle?

265
00:18:32,583 --> 00:18:33,958
Ani trochę.

266
00:18:34,583 --> 00:18:38,291
Chciałabym doświadczyć tego,
co macie ty i twoi przyjaciele.

267
00:18:39,250 --> 00:18:42,041
Ale zachęciło mnie to
do zajrzenia głębiej.

268
00:18:45,083 --> 00:18:45,916
Pamelo.

269
00:18:48,291 --> 00:18:51,541
Widziałaś coś, gdy patrzyliśmy w lustro?

270
00:18:54,208 --> 00:18:55,041
A ty?

271
00:18:57,041 --> 00:18:59,625
Nie do końca.
To działo się tak szybko. Ale…

272
00:19:01,625 --> 00:19:02,875
Czułem, że…

273
00:19:05,708 --> 00:19:07,375
Nie umiem tego opisać, ale…

274
00:19:09,500 --> 00:19:11,291
że chcę zobaczyć więcej.

275
00:19:12,166 --> 00:19:14,750
- Też tak czujesz?
- Oczywiście.

276
00:19:17,583 --> 00:19:19,208
Myślę, że zawsze to czułam.

277
00:19:25,125 --> 00:19:29,791
Powinienem wracać do domu.
Może zauważyli, że mnie nie ma.

278
00:19:30,416 --> 00:19:32,250
Wątpię, ale nigdy nie wiadomo.

279
00:19:35,208 --> 00:19:36,500
Wezwiemy taksówkę?

280
00:19:36,583 --> 00:19:39,750
- To piękny wieczór na spacer.
- Akurat.

281
00:19:42,000 --> 00:19:45,875
- Jak poznałeś Flo?
- Nie pamiętam. Stare dzieje.

282
00:19:45,958 --> 00:19:48,791
- Zawsze taka była?
- Tak. Na szczęście.

283
00:19:50,333 --> 00:19:52,041
Zależy jej na tobie, prawda?

284
00:19:52,125 --> 00:19:53,583
Martwi się, to wszystko.

285
00:19:54,500 --> 00:19:58,416
Zapomnij o tym. Nie wiemy,
kiedy Carver odbierze wiadomość.

286
00:19:58,500 --> 00:20:00,041
Musimy działać szybko.

287
00:20:00,125 --> 00:20:03,291
- Powinniśmy wziąć taksówkę.
- Jeszcze nie wracamy.

288
00:20:03,375 --> 00:20:05,041
Prawie północ. George czeka.

289
00:20:05,125 --> 00:20:07,416
Ucieszy się, gdy przyniesiemy lustro.

290
00:20:08,125 --> 00:20:09,666
Idziemy do Winkmana?

291
00:20:10,458 --> 00:20:11,708
Słyszałaś Barnesa.

292
00:20:11,791 --> 00:20:15,458
To coś jest zabójcze.
Kto wie, w czyje ręce może trafić jutro.

293
00:20:15,958 --> 00:20:18,583
A łatwiej jest
włamywać się i kraść w nocy.

294
00:20:18,666 --> 00:20:19,875
I mamy to po drodze.

295
00:20:21,041 --> 00:20:22,458
Mówiła, że nas zabiją.

296
00:20:23,500 --> 00:20:24,416
Słyszałeś ją.

297
00:20:26,083 --> 00:20:27,541
Ale Flo się martwi.

298
00:20:28,083 --> 00:20:30,416
Ja się nie martwię. A ty?

299
00:20:49,833 --> 00:20:53,291
Nie damy rady tam wejść.
Lepiej wróćmy rano.

300
00:20:53,375 --> 00:20:56,125
- Możesz udawać klienta…
- Wejdźmy bokiem.

301
00:21:18,166 --> 00:21:19,375
Tak lepiej.

302
00:21:49,000 --> 00:21:50,291
Nie podoba mi się to.

303
00:21:54,166 --> 00:21:55,500
Słyszysz lustro?

304
00:21:57,458 --> 00:22:01,875
Za dużo dźwięków.
Jakby powietrze było zapchane sygnałami.

305
00:22:03,250 --> 00:22:04,125
To od tego.

306
00:22:26,500 --> 00:22:27,500
To relikwie.

307
00:22:29,125 --> 00:22:30,791
Mają ładunek parapsychiczny.

308
00:22:31,958 --> 00:22:33,666
Tkwi w nich zła historia.

309
00:22:35,875 --> 00:22:36,708
Chodź.

310
00:22:37,666 --> 00:22:38,916
Chodźmy dalej.

311
00:22:40,125 --> 00:22:41,500
Może je usłyszysz.

312
00:22:46,833 --> 00:22:48,000
Czekaj. Chwila.

313
00:22:52,125 --> 00:22:52,958
To lustro?

314
00:22:53,750 --> 00:22:54,583
Nie.

315
00:22:55,625 --> 00:22:58,125
Nie, to coś żywego. Powinniśmy stąd iść.

316
00:22:58,708 --> 00:23:00,000
Albo się schować.

317
00:23:00,083 --> 00:23:00,916
Masz rację.

318
00:23:02,083 --> 00:23:03,458
To brzmi mechanicznie.

319
00:23:04,333 --> 00:23:05,583
Nie słychać kroków.

320
00:23:07,291 --> 00:23:08,666
Jakby co, schowaj się.

321
00:23:09,666 --> 00:23:10,791
Lockwood.

322
00:23:18,958 --> 00:23:19,791
Cześć.

323
00:23:21,583 --> 00:23:22,750
<i>Niebezpieczeństwo.</i>

324
00:23:30,500 --> 00:23:32,458
Jestem tu, bo coś zgubiłem.

325
00:23:33,833 --> 00:23:36,458
Pomożesz mi to znaleźć?

326
00:23:37,416 --> 00:23:38,250
To lustro.

327
00:23:39,291 --> 00:23:40,625
Wyjątkowe lustro.

328
00:23:41,583 --> 00:23:42,958
Bzyczy.

329
00:23:44,625 --> 00:23:45,500
Jak pszczoła.

330
00:23:48,916 --> 00:23:51,083
Słyszałeś je tutaj?

331
00:23:55,000 --> 00:23:56,291
Pokażesz mi?

332
00:23:56,375 --> 00:23:58,333
Miałeś nie rozmawiać z obcymi.

333
00:23:58,416 --> 00:23:59,500
Pani to pewnie…

334
00:24:03,708 --> 00:24:05,875
Leopoldzie, idź po ojca.

335
00:25:43,958 --> 00:25:45,458
Z której agencji jesteś?

336
00:25:46,791 --> 00:25:48,583
Nie poznaję munduru.

337
00:25:49,375 --> 00:25:50,500
Nie jestem agentem.

338
00:25:51,958 --> 00:25:54,291
Jestem włamywaczem. Wezwij policję.

339
00:25:54,791 --> 00:25:55,791
Miałeś rapier.

340
00:25:56,833 --> 00:26:01,500
I żaden przestępca nie jest na tyle głupi,
żeby włamać się do mojego domu.

341
00:26:01,583 --> 00:26:02,666
W porządku.

342
00:26:03,708 --> 00:26:05,041
Jestem pod przykrywką.

343
00:26:05,791 --> 00:26:06,625
Od Fittes.

344
00:26:08,041 --> 00:26:09,916
Zgłoś mnie do Departamentu.

345
00:26:10,000 --> 00:26:13,750
Fittes już dziś tu byli.
W godzinach otwarcia.

346
00:26:14,333 --> 00:26:15,875
Byli kulturalni.

347
00:26:17,291 --> 00:26:18,458
Nie to co ty.

348
00:26:20,458 --> 00:26:23,000
Nie będę zawracać głowy Departamentowi.

349
00:26:24,833 --> 00:26:27,791
Ależ panie Winkman,
to nie będzie konieczne.

350
00:26:28,416 --> 00:26:31,250
Na pewno jakoś się dogadamy.

351
00:26:31,333 --> 00:26:35,000
Mam dostęp do bardzo cennych antyków.

352
00:26:37,708 --> 00:26:42,333
Zgaduję, że chodzi ci o to samo,
czego chcieli ci z Fittes. Mam rację?

353
00:26:44,208 --> 00:26:46,083
Więc powiedz

354
00:26:47,250 --> 00:26:48,666
kim jesteś

355
00:26:49,750 --> 00:26:52,458
i kto kazał ci tu przyjść.

356
00:26:53,416 --> 00:26:59,083
A może mam narysować ładne obrazki
na twojej ślicznej buźce?

357
00:27:01,083 --> 00:27:02,875
Będziesz musiał mnie zabić.

358
00:27:03,666 --> 00:27:05,625
Zapłacisz za zabicie agenta.

359
00:27:10,958 --> 00:27:11,791
Może.

360
00:27:13,041 --> 00:27:13,875
Tak.

361
00:27:17,458 --> 00:27:18,750
Ale z drugiej strony…

362
00:27:21,291 --> 00:27:23,041
pewien typ młodych ludzi

363
00:27:23,125 --> 00:27:26,833
zawsze był podatny na pewien koniec.

364
00:27:27,541 --> 00:27:30,583
Refleksyjny. Wykształcony.

365
00:27:30,666 --> 00:27:32,666
Obciążony pracą ze śmiercią.

366
00:27:34,625 --> 00:27:38,083
Gdybyś miał podcięte żyły
twoim własnym nożem,

367
00:27:38,875 --> 00:27:40,583
czy ktoś by miał wątpliwości?

368
00:27:41,083 --> 00:27:42,083
Tak.

369
00:27:42,916 --> 00:27:43,958
Moi przyjaciele.

370
00:27:44,958 --> 00:27:48,166
Dobrze. Zacznijmy od tego.

371
00:27:51,541 --> 00:27:53,708
Kto jeszcze wie, że tu jesteś?

372
00:27:55,375 --> 00:27:56,208
Nikt.

373
00:27:56,833 --> 00:27:57,666
Nikt?

374
00:28:04,708 --> 00:28:05,958
To prawda, wybacz.

375
00:28:06,500 --> 00:28:07,625
Przysięgam.

376
00:28:08,500 --> 00:28:11,500
Zawsze pracuję sam.
Zadaj mi kolejne pytanie.

377
00:28:12,583 --> 00:28:13,416
Dobra.

378
00:28:30,208 --> 00:28:32,291
Kto jeszcze wie,

379
00:28:33,625 --> 00:28:36,666
że tu jesteś?

380
00:29:14,291 --> 00:29:15,166
No dalej.

381
00:29:23,666 --> 00:29:24,958
Leopold, zgadza się?

382
00:29:26,958 --> 00:29:28,208
Wiem, że tam jest.

383
00:29:29,375 --> 00:29:30,291
Lustro.

384
00:29:32,583 --> 00:29:34,125
Nie możesz przez nie spać?

385
00:29:37,958 --> 00:29:39,000
Masz talent.

386
00:29:40,333 --> 00:29:41,750
Też jestem słysząca.

387
00:29:41,833 --> 00:29:43,041
To twoja zabawka?

388
00:29:44,041 --> 00:29:45,166
Mogę posłuchać?

389
00:29:58,250 --> 00:29:59,208
Cierpisz.

390
00:30:01,625 --> 00:30:03,458
Mój przyjaciel naprawdę cierpi.

391
00:30:05,458 --> 00:30:06,875
Wiesz, gdzie jest?

392
00:30:09,958 --> 00:30:12,000
Pomożesz mi go znaleźć?

393
00:30:13,083 --> 00:30:13,916
Proszę.

394
00:30:15,125 --> 00:30:15,958
O co chodzi?

395
00:30:25,625 --> 00:30:26,833
Powiedziała ci coś?

396
00:30:28,166 --> 00:30:31,833
Nie dałam jej szansy.
Ale jest wścibska. To słysząca.

397
00:30:32,541 --> 00:30:33,875
Wie, gdzie jest.

398
00:30:34,416 --> 00:30:35,666
To twoja koleżanka?

399
00:30:36,750 --> 00:30:38,291
Nie znam jej.

400
00:30:40,666 --> 00:30:44,250
Leopoldzie, wracaj do łóżka i zostań tam.

401
00:30:44,333 --> 00:30:46,958
Niech patrzy. Jeśli nie chce się słuchać,

402
00:30:47,041 --> 00:30:49,375
może zobaczyć, jak działa ten świat.

403
00:30:52,166 --> 00:30:53,125
Zostaw ją.

404
00:30:54,916 --> 00:30:57,208
Jest tylko stażystką. Nic nie wie.

405
00:30:58,458 --> 00:31:00,458
Więc to nie tylko koleżanka.

406
00:31:01,166 --> 00:31:02,166
To przyjaciółka?

407
00:31:02,875 --> 00:31:05,291
- Rodzina?
- Jest nikim. Zostaw ją.

408
00:31:11,291 --> 00:31:12,916
Więc zabijecie się razem.

409
00:31:14,666 --> 00:31:15,625
Idealnie.

410
00:31:19,708 --> 00:31:22,583
Dobrze. Powiem wszystko.

411
00:31:23,208 --> 00:31:26,000
Tak. Nikogo nie zdziwi, jeśli się zabiję.

412
00:31:26,666 --> 00:31:28,333
Wszyscy na to czekali.

413
00:31:28,416 --> 00:31:31,250
Więc ukróć moje męki,
ale jej pozwól odejść.

414
00:31:32,333 --> 00:31:33,875
Ma po co żyć

415
00:31:33,958 --> 00:31:36,416
i nie piśnie o tym ani słowa, przysięgam.

416
00:31:37,375 --> 00:31:40,166
Posłuchaj mnie. Mówię poważnie. Naprawdę.

417
00:31:40,791 --> 00:31:44,750
Rób ze mną, co chcesz. Mam to gdzieś.
Nie będę nic kombinować.

418
00:31:47,041 --> 00:31:47,958
Umowa stoi?

419
00:31:58,375 --> 00:32:01,625
Zabiję ją na końcu,
nie będziesz musiał na to patrzeć.

420
00:32:03,791 --> 00:32:06,375
Robisz się miękki, kochany Juliusie.

421
00:32:06,458 --> 00:32:07,583
Może masz rację.

422
00:32:08,833 --> 00:32:09,791
Leopold, odejdź!

423
00:32:14,375 --> 00:32:17,458
Jeszcze krok, a to rzucę.

424
00:32:18,166 --> 00:32:19,833
- Nie próbuj!
- Nie!

425
00:32:27,500 --> 00:32:28,666
Dorwę cię, mały.

426
00:32:29,958 --> 00:32:32,583
Wypatroszę cię. Posiekam.

427
00:32:32,666 --> 00:32:34,833
Zerwę z ciebie skórę!

428
00:32:36,291 --> 00:32:37,791
Lepiej uciekaj, mały!

429
00:32:37,875 --> 00:32:39,541
Policzę do dziesięciu!

430
00:32:40,291 --> 00:32:41,125
Raz!

431
00:32:41,625 --> 00:32:42,458
Dwa!

432
00:33:38,541 --> 00:33:39,625
Co to było?

433
00:33:40,250 --> 00:33:42,708
Flo miała rację. Totalne psychole.

434
00:33:42,791 --> 00:33:46,875
Nie oni. Ty. Błagałeś go, żeby cię zabił.

435
00:33:48,666 --> 00:33:50,541
To było szlachetne poświęcenie.

436
00:33:50,625 --> 00:33:53,791
Nie wciskaj kitu.
Gdyby nie ja, już byś nie żył.

437
00:33:54,708 --> 00:33:57,041
Nieprawda. Miałem plan.

438
00:33:58,791 --> 00:34:00,833
No dobra. Jaki plan?

439
00:34:05,166 --> 00:34:08,291
Miałbym plan, gdyby była taka konieczność.

440
00:34:09,250 --> 00:34:10,916
Zawsze coś wymyślę.

441
00:34:14,208 --> 00:34:15,083
Co się dzieje?

442
00:34:19,625 --> 00:34:21,375
Możesz mi się wygadać.

443
00:34:22,875 --> 00:34:23,708
Tak.

444
00:34:24,416 --> 00:34:25,541
Wiem.

445
00:34:28,041 --> 00:34:28,958
Więc?

446
00:34:35,750 --> 00:34:39,208
Na litość boską. Po co ja się wysilam?
Chodź. Idziemy.

447
00:34:43,708 --> 00:34:46,083
Nie wrócę tam. Mogą zatrzymać lustro.

448
00:34:46,166 --> 00:34:47,250
Wiesz, gdzie jest?

449
00:34:47,333 --> 00:34:50,125
Zamknięte. Teraz pewnie je przeniosą.

450
00:34:50,208 --> 00:34:52,500
Nie odpuścimy Winkmanowi i Carverowi.

451
00:34:52,583 --> 00:34:53,416
O cholera.

452
00:34:54,541 --> 00:34:55,375
Co?

453
00:34:56,125 --> 00:34:59,541
Carver dostanie twoją wiadomość,
a George jest sam w domu.

454
00:35:00,541 --> 00:35:01,625
Czas na taksówkę.

455
00:35:16,750 --> 00:35:19,041
- Miała być północ!
- Czekałeś na nas?

456
00:35:19,125 --> 00:35:22,041
Oczywiście. Gdzie lustro?
Co wy wyprawiacie?

457
00:35:22,125 --> 00:35:23,250
Powiem ci później.

458
00:35:25,333 --> 00:35:26,166
Kto to?

459
00:35:41,375 --> 00:35:42,208
To Carver.

460
00:35:42,833 --> 00:35:44,708
- Kto?
- Partner Danny’ego.

461
00:35:59,750 --> 00:36:00,916
O Boże.

462
00:36:01,500 --> 00:36:03,583
Lucy, wezwij karetkę.

463
00:36:06,833 --> 00:36:08,458
Jezu. Kto ci to zrobił?

464
00:36:10,958 --> 00:36:14,166
- Szkło Kości.
- Co on powiedział?

465
00:36:14,666 --> 00:36:17,666
Szkło Kości? Co to znaczy?

466
00:36:17,750 --> 00:36:18,875
Mówi o lustrze?

467
00:36:19,583 --> 00:36:22,250
Siedem. Nie jeden.

468
00:36:22,333 --> 00:36:23,208
Siedem czego?

469
00:36:24,416 --> 00:36:25,666
Spoglądałeś w nie?

470
00:36:27,875 --> 00:36:28,875
Co zobaczyłeś?

471
00:36:30,958 --> 00:36:33,500
Okropne rzeczy.

472
00:36:37,083 --> 00:36:40,041
Chodź ze mną.

473
00:36:40,125 --> 00:36:41,625
Dokąd?

474
00:36:43,916 --> 00:36:44,875
Co słyszałaś?

475
00:36:46,958 --> 00:36:48,666
Chce, żebyśmy z nim poszli.

476
00:36:49,875 --> 00:36:50,708
Lucy.

477
00:36:52,750 --> 00:36:53,583
On nie żyje.

478
00:38:21,416 --> 00:38:26,416
Napisy: Katarzyna Błachnio-Sitkiewicz

