1
00:00:01,000 --> 00:00:03,800
ODCINEK PORUSZA TRUDNE TEMATY,
TAKIE JAK SAMOBÓJSTWO.

2
00:00:03,880 --> 00:00:04,960
ZALECAMY OSTROŻNOŚĆ.

3
00:00:10,080 --> 00:00:11,520
Przyjdą do ciebie.

4
00:00:11,600 --> 00:00:14,520
Ci, których zamordowano. Jak Cassandra.

5
00:00:15,360 --> 00:00:16,520
I ja.

6
00:00:20,240 --> 00:00:21,320
Tato?

7
00:00:25,480 --> 00:00:26,320
Tato?

8
00:00:29,280 --> 00:00:30,280
Tato!

9
00:00:33,680 --> 00:00:38,680
PRZEPRASZAM
MUSIAŁEM WYJECHAĆ

10
00:00:45,560 --> 00:00:48,640
Inni też przyjdą. Ci, których zamordowano.

11
00:00:50,080 --> 00:00:51,280
Jak Cassandra.

12
00:00:52,920 --> 00:00:54,040
I ja.

13
00:00:54,120 --> 00:00:55,880
Laz!

14
00:01:04,760 --> 00:01:06,920
Naokoło!

15
00:01:07,000 --> 00:01:09,280
- Jest zielone.
- Objedźcie mnie!

16
00:01:09,760 --> 00:01:13,120
Objedźcie!

17
00:01:17,120 --> 00:01:18,280
W porządku?

18
00:01:20,160 --> 00:01:21,280
Przepraszam.

19
00:01:22,440 --> 00:01:23,840
Mogę pomóc?

20
00:01:25,160 --> 00:01:26,200
Nie.

21
00:01:30,320 --> 00:01:34,280
Mój tata zmarł. Nie żyje.

22
00:01:42,480 --> 00:01:46,320
Zanim nadamy wiadomości,
czas na jeszcze jeden stary kawałek.

23
00:02:11,840 --> 00:02:14,520
Nie rozumiem, jak mógł to zrobić.

24
00:02:34,520 --> 00:02:36,400
DYLAN CIERPI NA ZABURZENIA
OBSESYJNO-KOMPULSYWNE

25
00:02:36,480 --> 00:02:38,400
I MA PROBLEMY Z FUNKCJONOWANIEM
W SPOŁECZEŃSTWIE.

26
00:02:38,480 --> 00:02:42,160
to nie koniec.

27
00:02:42,920 --> 00:02:47,400
Usłyszę jakieś wytłumaczenie?

28
00:02:49,160 --> 00:02:52,160
Chciałem wrócić do domu.

29
00:02:52,640 --> 00:02:55,760
No, bez kitu. Dlaczego?

30
00:02:57,040 --> 00:02:59,480
Czuję, że tracę tu zmysły.

31
00:02:59,560 --> 00:03:02,920
Rozumiem. I żeby poczuć się lepiej,
siedzisz tu

32
00:03:03,000 --> 00:03:05,440
z zagadkowym listem pożegnalnym ojca?

33
00:03:11,920 --> 00:03:13,280
Mam teorię.

34
00:03:13,920 --> 00:03:14,840
Co do?

35
00:03:15,400 --> 00:03:17,600
„Zagadkowego listu pożegnalnego”.

36
00:03:18,520 --> 00:03:19,520
Słucham.

37
00:03:20,680 --> 00:03:23,720
Wiem, że to pismo taty.

38
00:03:24,240 --> 00:03:27,360
Ale dlaczego zaczynałby zdanie
od małej litery?

39
00:03:27,960 --> 00:03:29,520
Chciał się zabić.

40
00:03:29,600 --> 00:03:32,200
Zasady pisowni pewnie go nie interesowały.

41
00:03:32,280 --> 00:03:35,360
To wygląda raczej jak koniec zdania,
nie początek.

42
00:03:35,440 --> 00:03:39,840
A co, jeśli... była pierwsza strona?

43
00:03:39,920 --> 00:03:41,600
Policja znalazła tylko to.

44
00:03:41,680 --> 00:03:44,320
Kto był pierwszy, policja czy Margot?

45
00:03:45,160 --> 00:03:46,160
Margot.

46
00:03:46,240 --> 00:03:48,920
A jeśli zabrała pierwszą stronę?

47
00:03:49,320 --> 00:03:50,480
Z jakiego powodu?

48
00:03:50,560 --> 00:03:52,520
Nie mam pojęcia.

49
00:03:53,000 --> 00:03:55,960
Ale sama mówiłaś,
że list jest niedorzeczny.

50
00:03:56,040 --> 00:03:57,880
Trzy słowa i dziwny rysunek.

51
00:03:57,960 --> 00:04:00,920
To nie ostatnie słowo kogoś,
kto zgłębiał ludzkie umysły!

52
00:04:02,960 --> 00:04:04,600
Jesteś przemęczony.

53
00:04:05,760 --> 00:04:07,360
Czytał książkę.

54
00:04:08,280 --> 00:04:11,520
Krzew jałowca: Utrata niewinności
CC Arnolda.

55
00:04:13,280 --> 00:04:14,680
I?

56
00:04:14,760 --> 00:04:19,560
To podręcznik do psychologii z 1954 roku.
Krzew jałowca to symbol.

57
00:04:19,640 --> 00:04:22,560
W Biblii malutki Jezus
i jego rodzice ukryli się

58
00:04:22,640 --> 00:04:24,640
pod jałowcem przed żołnierzami Heroda.

59
00:04:24,720 --> 00:04:26,840
Chodzi o niewinność i stratę.

60
00:04:27,680 --> 00:04:28,920
Sutton?

61
00:04:32,200 --> 00:04:34,120
Laz, martwisz mnie.

62
00:04:34,840 --> 00:04:36,960
Jeśli nie masz nic przeciwko...

63
00:04:37,680 --> 00:04:42,480
zrobię sobie herbatę

64
00:04:42,960 --> 00:04:44,880
i upiekę babeczki.

65
00:04:58,920 --> 00:05:00,600
- Czekaj.
- Spadajcie.

66
00:05:00,680 --> 00:05:02,360
Dokąd to?

67
00:05:03,880 --> 00:05:06,520
- Boisz się?
- Aidan!

68
00:05:06,600 --> 00:05:07,920
Hej!

69
00:05:10,360 --> 00:05:13,800
Ej. Ty!

70
00:05:14,360 --> 00:05:16,320
- Chcesz się bić?
- Co?

71
00:05:16,400 --> 00:05:18,840
To łatwy cel. Słabeusz.

72
00:05:18,920 --> 00:05:20,480
Spróbuj się z kimś silniejszym.

73
00:05:22,200 --> 00:05:27,720
Ty idź. A co do was... zapraszam.

74
00:05:28,600 --> 00:05:29,640
Zjeżdżaj.

75
00:05:30,280 --> 00:05:31,480
Zjeżdżaj?

76
00:05:36,320 --> 00:05:37,640
Do szkoły.

77
00:05:52,560 --> 00:05:54,160
- Wejdź.
- Przejdę się.

78
00:05:54,680 --> 00:05:56,440
Nie chcę, żeby cię dogonili.

79
00:05:56,520 --> 00:05:58,800
Nie dogonią, bo idę bardzo szybko.

80
00:05:58,880 --> 00:06:00,240
A jak pobiegną?

81
00:06:00,320 --> 00:06:02,640
Nie pobiegną, bo nie będą wyglądać cool.

82
00:06:03,840 --> 00:06:05,240
Uważaj na siebie.

83
00:06:05,320 --> 00:06:10,760
To bezsensowne wyrażenie,
bo to nie na siebie mam... uważać.

84
00:06:11,840 --> 00:06:13,160
Zgoda.

85
00:06:32,080 --> 00:06:33,480
- Kawy?
- Jestem spóźniony.

86
00:06:34,240 --> 00:06:36,080
Czyli pół godziny nie zaszkodzi.

87
00:06:38,440 --> 00:06:40,600
Znowu pomyślą, że zachlałem.

88
00:06:40,680 --> 00:06:41,840
A zachlałeś?

89
00:06:41,920 --> 00:06:44,920
Tak, ale nie chcę, żeby tak myśleli.

90
00:06:45,880 --> 00:06:47,520
To dość ważne.

91
00:06:49,120 --> 00:06:52,640
Myślałem o samobójstwie taty.
Coś mi nie gra.

92
00:06:52,720 --> 00:06:55,680
Samobójstwo rzadko jest
zrozumiałe dla bliskich.

93
00:06:56,880 --> 00:06:59,240
Jego główną filozofią zawodową było:

94
00:06:59,320 --> 00:07:01,680
„nie pozwól, by poczuli się porzuceni”.

95
00:07:01,760 --> 00:07:05,880
Szczerze wierzył,
że każdego da się uratować.

96
00:07:05,960 --> 00:07:08,240
Tylko „kto pocieszy pocieszyciela?”

97
00:07:09,280 --> 00:07:11,280
To ze Snoopy'ego.

98
00:07:11,840 --> 00:07:15,320
Słuchaj. On nie miał broni.

99
00:07:16,160 --> 00:07:17,960
Sprawdzili odciski palców?

100
00:07:18,560 --> 00:07:22,760
Co, jeśli ktoś tam wszedł, jakiś klient,
i upozorował samobójstwo?

101
00:07:22,840 --> 00:07:26,560
To prosty reaktywowany pistolet.
Nie da się go zidentyfikować.

102
00:07:27,280 --> 00:07:28,720
A kryminalistyka?

103
00:07:28,800 --> 00:07:31,320
Resztki prochu na rękach?
Można to sprawdzić.

104
00:07:31,400 --> 00:07:33,800
Tak, ale jest kolejka.

105
00:07:33,880 --> 00:07:36,600
Samobójstwa nie są wysoko na liście.

106
00:07:36,680 --> 00:07:38,440
Kto by chciał go zabić?

107
00:07:39,320 --> 00:07:42,640
Najpierw sprawa Cassandry Rhodes
sprzed 25 lat.

108
00:07:42,720 --> 00:07:45,880
Czytałeś akta, które ci dałem?

109
00:07:46,440 --> 00:07:49,120
Szukasz powiązań tam, gdzie ich nie ma.

110
00:07:50,240 --> 00:07:51,800
Jesteś pewien?

111
00:07:53,080 --> 00:07:56,320
Sutton i Cassandra zginęły
wiele lat przed twoim tatą.

112
00:07:56,880 --> 00:07:58,680
Wykorzystujesz naszą przyjaźń.

113
00:07:58,760 --> 00:08:00,920
Ciesz się, że lubię twoją siostrę.

114
00:08:09,800 --> 00:08:11,760
POUFNE
OTWARTE

115
00:08:11,840 --> 00:08:14,080
ARCHIWUM
AKTA ŚLEDZTWA

116
00:08:15,760 --> 00:08:18,160
GŁÓWNY PODEJRZANY: NEIL CROFT

117
00:08:18,240 --> 00:08:20,240
MIEJSCE POBYTU NIEZNANE

118
00:08:40,520 --> 00:08:44,600
Inni też przyjdą. Przyjdą do ciebie.

119
00:08:44,680 --> 00:08:46,640
PODEJRZANY O ZABÓJSTWO LICEALISTKI
ZWOLNIONY Z BRAKU DOWODÓW.

120
00:09:38,440 --> 00:09:40,600
Boże.

121
00:10:06,560 --> 00:10:10,160
Dzień dobry, doktorze L. To Neil.

122
00:10:10,480 --> 00:10:11,600
Dzień dobry.

123
00:10:12,320 --> 00:10:15,440
Wahał się, ale powiedziałam,
że to pańska sugestia

124
00:10:15,520 --> 00:10:19,240
i że obiecał pan oszczędzić mu...
psychologicznego bełkotu.

125
00:10:19,320 --> 00:10:22,360
Nie przepadam za taką terapeutyczną gadką.

126
00:10:22,440 --> 00:10:23,720
Cóż...

127
00:10:26,960 --> 00:10:30,400
Postaram się niczego nie komplikować.

128
00:10:32,200 --> 00:10:34,160
Napij się. Może się napić?

129
00:10:35,160 --> 00:10:36,040
Tak.

130
00:10:36,120 --> 00:10:38,360
- Ja się napiję.
- Ja nie chcę.

131
00:10:38,440 --> 00:10:40,000
- Napij się.
- Przestań.

132
00:10:40,080 --> 00:10:42,040
- Neil, napij się...
- Przestań!

133
00:10:42,600 --> 00:10:47,680
Neil... może usiądziesz tutaj?

134
00:10:52,800 --> 00:10:54,240
A ty, Cassandro, tutaj.

135
00:10:56,640 --> 00:10:57,920
Idealnie.

136
00:11:04,520 --> 00:11:08,800
Czyli... terapia małżeńska?

137
00:11:09,960 --> 00:11:13,800
Neil, zacznijmy od ciebie.
Jak sądzisz, dlaczego tu jesteś?

138
00:11:13,880 --> 00:11:17,080
To był jej pomysł. Miał nam pomóc
w związku.

139
00:11:20,440 --> 00:11:23,800
Dobrze. Cassandro, to samo pytanie.

140
00:11:23,880 --> 00:11:27,400
Na naszych sesjach zawsze
zachęcał mnie pan,

141
00:11:27,480 --> 00:11:30,320
by walczyć o siebie i...

142
00:11:32,320 --> 00:11:36,400
Prowadzę pamiętnik,
w którym piszę zawsze, kiedy...

143
00:11:36,480 --> 00:11:37,680
Mogę?

144
00:11:39,000 --> 00:11:40,320
Proszę.

145
00:11:42,000 --> 00:11:44,680
Wielbię Cassandrę,

146
00:11:45,160 --> 00:11:47,800
ale czasami,
dla jej własnego dobra, muszę...

147
00:11:48,680 --> 00:11:50,760
Wszystkiemu winna była jej matka.

148
00:11:50,840 --> 00:11:52,720
- Boże.
- Nie wzdychaj, Cassie.

149
00:11:53,280 --> 00:11:56,320
Jej matka nie miała żadnych zasad.
Powiedz mu.

150
00:11:56,880 --> 00:11:59,640
Wychodziła na ulice,
sprzedawała się za kasę...

151
00:11:59,720 --> 00:12:01,480
- Nieprawda.
- Nie kłam.

152
00:12:01,880 --> 00:12:05,040
Spała z facetami za kasę.

153
00:12:05,600 --> 00:12:07,400
By utrzymać dzieci, okej, ale...

154
00:12:07,480 --> 00:12:09,080
Byłeś tam?

155
00:12:10,320 --> 00:12:13,800
Dzieci myślały, że to normalne.

156
00:12:22,280 --> 00:12:27,240
Czy jesteś osobą,
która musi kontrolować wiele aspektów

157
00:12:27,840 --> 00:12:29,480
swojego życia?

158
00:12:32,280 --> 00:12:35,520
Myślę czasem o tym,
jak powinien wyglądać świat.

159
00:12:35,600 --> 00:12:38,120
A wtedy chcę, żeby świat taki był.

160
00:12:38,200 --> 00:12:39,640
- Starczy.
- Widzi pan?

161
00:12:39,720 --> 00:12:42,880
- Powiedziałem, że starczy.
- Chcę drugiego.

162
00:12:44,200 --> 00:12:46,880
Trzymam alkohol w globusie.

163
00:12:48,080 --> 00:12:50,240
Dzięki temu pamiętam, że na zewnątrz

164
00:12:50,320 --> 00:12:52,320
jest cały wielki świat.

165
00:12:54,680 --> 00:12:58,080
Dokąd byś pojechał,
gdybyś potrzebował odetchnąć?

166
00:13:01,800 --> 00:13:02,840
Do Indii.

167
00:13:02,920 --> 00:13:03,760
Dlaczego?

168
00:13:03,840 --> 00:13:06,680
Żyłbym oszczędnie,
nikt by mnie tam nie znalazł.

169
00:13:07,440 --> 00:13:09,400
- To jedź.
- Może pojadę.

170
00:13:10,240 --> 00:13:11,560
Nie odszedłbyś.

171
00:13:11,640 --> 00:13:13,800
Odszedłbym, ale jak sobie poradzisz?

172
00:13:13,880 --> 00:13:14,960
Poradzę sobie.

173
00:13:15,040 --> 00:13:17,120
Skończyłabyś jak matka i ssała fiuty.

174
00:13:17,200 --> 00:13:18,720
Przestań tak mówić.

175
00:13:18,800 --> 00:13:21,160
Niedziwne, że masz stalkera.
Przyznajmy to.

176
00:13:21,240 --> 00:13:24,200
Celem terapii jest akceptacja tego,
kim jesteśmy, tak?

177
00:13:24,280 --> 00:13:25,640
Ssała fiuty za kasę.

178
00:13:25,720 --> 00:13:29,360
Nie przyzna tego, bo kto powie,
że jego matka była dziwką?

179
00:13:29,440 --> 00:13:30,560
Tym była.

180
00:13:30,640 --> 00:13:33,040
Cassandrę wychowała dziwka
i zaakceptujmy to,

181
00:13:33,120 --> 00:13:35,960
że niedaleko pada jabłko od jabłoni.

182
00:14:02,200 --> 00:14:03,400
Jen!

183
00:14:04,840 --> 00:14:05,920
Jen.

184
00:14:06,000 --> 00:14:08,600
Figurka, którą rodzice kupili w podróży...

185
00:14:08,680 --> 00:14:10,640
Jestem z klientką.

186
00:14:11,680 --> 00:14:12,720
Dzień dobry.

187
00:14:13,760 --> 00:14:14,760
Przepraszam.

188
00:14:15,800 --> 00:14:17,920
Pamiętasz ją? Matka z dzieckiem.

189
00:14:18,000 --> 00:14:18,960
Tak.

190
00:14:19,040 --> 00:14:21,800
Była w gabinecie taty,
ale już jej nie ma, czemu?

191
00:14:21,880 --> 00:14:24,200
Nie wiem. Proszę cię, Laz.

192
00:14:25,200 --> 00:14:26,240
Dobra.

193
00:14:27,120 --> 00:14:28,240
No dobrze.

194
00:14:43,760 --> 00:14:46,960
Zawsze zachęcał mnie pan,
by walczyć o siebie.

195
00:14:47,080 --> 00:14:49,840
Prowadzę pamiętnik,
w którym piszę zawsze, kiedy...

196
00:14:49,920 --> 00:14:51,920
Nie było chętnych na to mieszkanie.

197
00:14:52,000 --> 00:14:53,680
Było puste przez lata.

198
00:14:53,760 --> 00:14:56,440
Zostały tylko graty na poddaszu.

199
00:15:00,520 --> 00:15:03,800
Cześć. Wychodzę.

200
00:15:03,880 --> 00:15:05,440
Wciąż mam klientkę.

201
00:15:06,160 --> 00:15:07,080
Dzień dobry.

202
00:15:08,960 --> 00:15:09,960
Dziewiątka Mieczy.

203
00:15:12,000 --> 00:15:13,560
Proszę uważać.

204
00:15:15,440 --> 00:15:17,360
Powinnam się martwić?

205
00:15:17,440 --> 00:15:18,800
Nie.

206
00:15:18,880 --> 00:15:20,240
Dobrze.

207
00:15:21,800 --> 00:15:23,400
To znaczy...

208
00:15:31,320 --> 00:15:33,480
- Znowu pan.
- Wiem, przepraszam.

209
00:15:33,560 --> 00:15:36,080
Mówił pan, że przy kupnie mieszkania

210
00:15:36,160 --> 00:15:38,720
poddasze nie było opróżnione.

211
00:15:38,800 --> 00:15:42,040
Zgadza się. Ale jem właśnie obiad.
Leci teleturniej.

212
00:15:42,120 --> 00:15:44,560
Cassandra. Kobieta, która tu mieszkała...

213
00:15:45,040 --> 00:15:47,080
Co zrobiliście z jej rzeczami?

214
00:15:48,560 --> 00:15:51,800
To tylko kilka pudełek.
Są na poddaszu. A co?

215
00:15:55,760 --> 00:15:59,600
Chyba ostatnio mówiłem,
że znała mojego ojca.

216
00:15:59,680 --> 00:16:02,480
Ze względów sentymentalnych

217
00:16:02,560 --> 00:16:04,920
chciałbym zobaczyć, co pozostawiła.

218
00:16:08,320 --> 00:16:11,280
Nie wiem, kim pan jest.
Przychodzi pan pod moje drzwi,

219
00:16:11,360 --> 00:16:13,880
może być pan złodziejem, oszustem...

220
00:16:13,960 --> 00:16:17,400
Dam panu portfel.
Odda mi pan, jak stąd wyjdę.

221
00:16:22,640 --> 00:16:23,960
Kluczyki?

222
00:16:26,440 --> 00:16:27,640
Dobrze.

223
00:16:28,440 --> 00:16:30,280
W porządku. Proszę za mną.

224
00:16:54,600 --> 00:16:55,640
Ta figurka...

225
00:16:55,720 --> 00:16:56,920
Co z nią?

226
00:16:59,520 --> 00:17:00,920
Była Cassandry?

227
00:17:01,000 --> 00:17:02,760
Tak, jest z poddasza.

228
00:17:09,240 --> 00:17:10,720
Była mojego ojca.

229
00:17:10,800 --> 00:17:13,600
Zaraz usłyszę,
że mój 65-calowy telewizor także.

230
00:17:13,680 --> 00:17:14,880
Stała w jego biurze.

231
00:17:15,800 --> 00:17:18,800
Wiem tylko, że żona ją lubi.

232
00:17:40,480 --> 00:17:42,120
Ostrożnie przy wchodzeniu.

233
00:17:46,400 --> 00:17:48,360
To będą tamte rzeczy.

234
00:17:49,440 --> 00:17:51,120
- Tamte?
- Tak, to one.

235
00:17:53,720 --> 00:17:54,720
Cholera.

236
00:17:57,040 --> 00:17:58,360
Kiedyś myślałem,

237
00:17:58,880 --> 00:18:00,760
że to będzie pokój do grania.

238
00:18:00,840 --> 00:18:06,400
PlayStation, lodówka z piwem.
Ale trzeba by tu sporo zrobić.

239
00:18:06,480 --> 00:18:10,960
Zamontować mocniejszą podłogę.
I zburzyć tę ściankę działową.

240
00:18:11,400 --> 00:18:14,840
Bóg wie dlaczego ją wstawiła.
Ale żona ukróciła moje plany.

241
00:18:15,280 --> 00:18:17,000
Powiedziała, że bym przepadł.

242
00:18:17,080 --> 00:18:19,360
Ja na to: „A to coś złego?”.

243
00:18:22,240 --> 00:18:24,000
Kto ją wstawił? Cassandra?

244
00:18:24,080 --> 00:18:28,520
Tak, proszę stuknąć.
Tu jest cegła, a pośrodku karton-gips.

245
00:18:32,120 --> 00:18:33,880
Coś tam jest.

246
00:18:33,960 --> 00:18:34,920
Co?

247
00:18:35,360 --> 00:18:36,360
Trzeba tam zajrzeć.

248
00:18:37,520 --> 00:18:39,320
Musimy to zrobić teraz!

249
00:18:40,720 --> 00:18:42,160
Musimy!

250
00:18:42,240 --> 00:18:45,720
Z drogi, wariacie! Odsuń się.

251
00:18:52,960 --> 00:18:54,800
Coś tam jest.

252
00:19:04,760 --> 00:19:06,160
Ciężkie.

253
00:20:39,320 --> 00:20:40,600
Wszystko w porządku?

254
00:20:42,160 --> 00:20:43,360
Dochodzę do siebie.

255
00:20:43,880 --> 00:20:45,200
Dlaczego tu przyszedłeś?

256
00:20:45,280 --> 00:20:50,320
Cassandra była klientką taty.
Sprzątałem w jego gabinecie.

257
00:20:50,400 --> 00:20:54,040
Zobaczyłem jej nazwisko w aktach.
Zaciekawiło mnie.

258
00:20:57,200 --> 00:21:01,480
Co, jeśli to ciało jej chłopaka,
Neila Crofta?

259
00:21:01,560 --> 00:21:03,960
Zniknął, gdy została zamordowana.

260
00:21:04,040 --> 00:21:07,960
Ale jeśli to jego ciało,
to nie mógł zabić Cassandry.

261
00:21:08,040 --> 00:21:11,120
Nie uprzedzajmy faktów.
Nie wiemy, czyje to ciało.

262
00:21:14,000 --> 00:21:17,000
Wiesz, że musisz złożyć zeznania?

263
00:21:52,240 --> 00:21:53,640
Wsiadaj.

264
00:21:53,720 --> 00:21:55,000
Muszę się przewietrzyć.

265
00:21:55,080 --> 00:21:58,000
Wsiadaj do jebanego auta, jebany zjebie!

266
00:22:10,960 --> 00:22:13,360
Jak, do chuja, znalazłeś ciało?

267
00:22:13,440 --> 00:22:15,200
Powinieneś zapytać,

268
00:22:15,280 --> 00:22:18,240
jak, do chuja,
policja nie znalazła go w 1999?

269
00:22:19,000 --> 00:22:20,160
Co tam robiłeś?

270
00:22:21,840 --> 00:22:24,960
Ej, kutasie. To moja praca.

271
00:22:25,920 --> 00:22:29,360
Wracasz, zaczynasz prosić
o dziwne przysługi, okej.

272
00:22:29,440 --> 00:22:33,080
Jesteś w żałobie, czaję.
Ale sytuacja zrobiła się poważna.

273
00:22:33,160 --> 00:22:36,680
Więc lepiej zacznij gadać
albo się na ciebie wkurwię!

274
00:22:37,880 --> 00:22:39,440
Dobrze, powiem prawdę.

275
00:22:43,160 --> 00:22:44,560
Ale musimy się napić.

276
00:22:52,360 --> 00:22:54,400
Rozmawiałem z tatą.

277
00:22:57,160 --> 00:22:58,560
I Cassandrą Rhodes.

278
00:23:00,760 --> 00:23:02,400
Wiem, nie żyją.

279
00:23:06,040 --> 00:23:07,280
Coś więcej?

280
00:23:09,640 --> 00:23:11,160
Zaczęło się od Cassandry.

281
00:23:11,240 --> 00:23:14,640
Byłem w gabinecie taty, wycieńczony,

282
00:23:14,720 --> 00:23:18,320
położyłem się na kanapie,
żeby pobyć w jego przestrzeni...

283
00:23:19,440 --> 00:23:22,640
Oczy zaczęły mi się przymykać.
I wtedy nagle...

284
00:23:27,320 --> 00:23:29,560
Wtedy ona weszła. Cassandra.

285
00:23:29,640 --> 00:23:32,040
Jakby przyszła na sesję.

286
00:23:32,920 --> 00:23:34,240
To nie był sen?

287
00:23:36,200 --> 00:23:37,560
Nie.

288
00:23:38,440 --> 00:23:39,920
Bierzesz leki?

289
00:23:40,600 --> 00:23:41,440
Seth.

290
00:23:41,520 --> 00:23:43,960
Dobra, co ona mówi?

291
00:23:44,040 --> 00:23:46,800
- Ta martwa kobieta.
- Nie uważa się za martwą.

292
00:23:46,880 --> 00:23:48,680
Myśli, że przyszła na terapię.

293
00:23:48,760 --> 00:23:51,040
Bierze mnie za mojego ojca i mówi...

294
00:23:52,400 --> 00:23:55,840
Słyszy pan? Mówię,
że znów mam te same myśli.

295
00:23:57,120 --> 00:23:59,320
I co robisz?

296
00:23:59,640 --> 00:24:02,000
Bo nie jesteś swoim ojcem.

297
00:24:02,080 --> 00:24:04,280
- Udaję, że jestem.
- Dlaczego?

298
00:24:04,840 --> 00:24:06,280
Nie wiem.

299
00:24:06,360 --> 00:24:09,800
Pomyślałem, że pomoże mi
zrozumieć samobójstwo taty.

300
00:24:10,400 --> 00:24:11,320
I pomogła?

301
00:24:12,040 --> 00:24:15,120
Nie... Mówiła o swoim stalkerze

302
00:24:15,200 --> 00:24:18,040
i Neilu, swoim chłopaku,
który z nią dziś przyszedł.

303
00:24:26,280 --> 00:24:28,400
OK. Jaki to ma związek z twoim tatą?

304
00:24:29,480 --> 00:24:31,960
Wczoraj wieczorem
wróciłem do jego gabinetu,

305
00:24:32,040 --> 00:24:33,840
myślałem o pogrzebie, o Sutton.

306
00:24:33,920 --> 00:24:36,480
Miałem różne myśli. I usłyszałem...

307
00:24:40,320 --> 00:24:41,360
Patrzę do góry.

308
00:24:44,000 --> 00:24:45,320
I oto on.

309
00:24:46,000 --> 00:24:47,560
Co mówił?

310
00:24:48,320 --> 00:24:49,720
Powiedział...

311
00:24:49,800 --> 00:24:51,320
Inni też przyjdą, synu.

312
00:24:51,400 --> 00:24:53,360
Ci, których zamordowano.

313
00:24:54,040 --> 00:24:55,440
Jak Cassandra.

314
00:24:57,320 --> 00:24:58,480
I ja.

315
00:24:59,400 --> 00:25:00,760
Powiedział, kto go zabił?

316
00:25:01,720 --> 00:25:02,680
Nie.

317
00:25:03,480 --> 00:25:04,880
Spytałeś?

318
00:25:10,240 --> 00:25:11,400
Nie.

319
00:25:14,240 --> 00:25:15,840
Wiem, to szaleństwo.

320
00:25:15,920 --> 00:25:19,040
Ale jeśli kłamię, jak wytłumaczyć
dzisiejsze zdarzenie?

321
00:25:23,240 --> 00:25:25,400
Istnieje sposób, by się dowiedzieć.

322
00:25:25,480 --> 00:25:28,000
Tu stała figurka.

323
00:25:28,080 --> 00:25:32,360
Neil mówił, a w Cassandrze... rósł gniew.

324
00:25:32,440 --> 00:25:36,800
Nazywał jej matkę dziwką.
Nagle złapała ją i...

325
00:25:38,400 --> 00:25:41,560
Miała na sobie czerwony szal,
którym została uduszona.

326
00:25:41,640 --> 00:25:44,720
Więc mówisz, że ona zabiła...
Przepraszam, mogła zabić

327
00:25:44,800 --> 00:25:46,600
podejrzanego o jej morderstwo?

328
00:25:46,680 --> 00:25:49,920
A jego śmierć,
która mogła mieć miejsce 25 lat temu,

329
00:25:50,000 --> 00:25:51,680
ty widziałeś dzisiaj.

330
00:25:52,240 --> 00:25:55,080
- Laz...
- Wiem, jak to brzmi.

331
00:25:55,160 --> 00:25:58,000
Gdybym usłyszał to od pacjenta,
zaniepokoiłbym się.

332
00:25:58,080 --> 00:26:01,880
Poza tym pokojem
jestem racjonalnym facetem, ale tu...

333
00:26:01,960 --> 00:26:02,920
Dobra.

334
00:26:07,680 --> 00:26:09,680
Dokonajmy rekonstrukcji zdarzeń.

335
00:26:09,760 --> 00:26:12,880
Z uwzględnieniem ich kolejności.

336
00:26:20,760 --> 00:26:22,760
Mamy zamknąć oczy?

337
00:26:23,440 --> 00:26:26,760
Tak... Tak.

338
00:26:32,440 --> 00:26:33,720
I ot tak się pojawią?

339
00:26:34,440 --> 00:26:37,600
Najpierw jest dźwięk. Zawsze jest dźwięk.

340
00:26:37,680 --> 00:26:40,400
A potem... potem się pojawiają.

341
00:26:58,960 --> 00:27:02,280
Dobra... Nie umiem tego wyjaśnić.

342
00:27:03,040 --> 00:27:05,400
Wiem tyle, że nie powiem nikomu w pracy,

343
00:27:05,480 --> 00:27:07,800
że widziałeś, jak facet, być może martwy,

344
00:27:07,880 --> 00:27:10,240
jest zaatakowany przez martwą kobietę

345
00:27:10,320 --> 00:27:12,360
w gabinecie twojego zmarłego ojca,

346
00:27:12,440 --> 00:27:16,440
który, przy okazji, powiedział,
że nie popełnił samobójstwa

347
00:27:16,520 --> 00:27:18,960
i że mamy szukać jego zabójcy.

348
00:27:27,240 --> 00:27:28,680
Idę się wysikać.

349
00:27:37,160 --> 00:27:39,920
KRZEW JAŁOWCA
UTRATA NIEWINNOŚCI

350
00:28:00,840 --> 00:28:03,280
Nie mów ludziom, że widzisz duchy, synu.

351
00:28:03,360 --> 00:28:05,160
Wyślą cię do wariatkowa.

352
00:28:10,120 --> 00:28:11,000
Seth?

353
00:28:11,080 --> 00:28:14,080
Nie powinienem używać tego słowa
w obecnych czasach.

354
00:28:14,160 --> 00:28:16,560
Jest obraźliwe i tak dalej.

355
00:28:16,640 --> 00:28:18,960
Ale już chyba nikt nie wie,
jak co nazywać,

356
00:28:19,040 --> 00:28:22,800
zwłaszcza ludzie w moim wieku.
W wieku, w jakim byłem.

357
00:28:24,320 --> 00:28:25,800
Jakim cudem tu jesteś?

358
00:28:28,880 --> 00:28:30,440
Pochowaliśmy cię.

359
00:28:33,680 --> 00:28:36,360
Co się ze mną dzieje? Dlaczego cię widzę?

360
00:28:36,440 --> 00:28:38,840
- Jak myślisz?
- Nie jestem pacjentem.

361
00:28:38,920 --> 00:28:42,840
Wszyscy są pacjentami, synu.
W tym pokoju czy poza nim.

362
00:28:44,640 --> 00:28:46,680
Ale powiedz, jak się czujesz?

363
00:28:46,760 --> 00:28:50,120
Dobrze. Tak. Poza tym, że widzę trupy.

364
00:28:50,640 --> 00:28:52,840
Tak. Opowiedz mi o Cassandrze.

365
00:28:52,920 --> 00:28:54,320
Gdy była tu ostatnio,

366
00:28:54,400 --> 00:28:56,880
rozwaliła figurką głowę swojego chłopaka.

367
00:28:56,960 --> 00:28:58,160
Tak?

368
00:28:58,240 --> 00:29:00,720
Tak. W tym gabinecie.

369
00:29:00,800 --> 00:29:05,720
Zawsze ją zachęcałem,
by walczyła o siebie.

370
00:29:07,080 --> 00:29:11,400
Zginęła rok po Sutton.
Mówiła, że ktoś ją prześladuje.

371
00:29:11,480 --> 00:29:13,040
Co, jeśli jest powiązanie?

372
00:29:13,600 --> 00:29:15,680
Cassandra... Neil...

373
00:29:15,760 --> 00:29:17,160
Myślą, że jestem tobą.

374
00:29:18,600 --> 00:29:22,920
Te... duchy wchodzą tu

375
00:29:23,000 --> 00:29:26,080
i jakby odtwarzają przeszłość.

376
00:29:26,160 --> 00:29:27,720
Jakbym cofnął się w czasie.

377
00:29:27,800 --> 00:29:30,880
Doświadczenie zawodowe mi podpowiada,
że to niemożliwe.

378
00:29:30,960 --> 00:29:33,480
Że mózg płata mi figle. Ale ja ich widzę.

379
00:29:33,560 --> 00:29:35,720
- Są przede mną.
- Dobrze.

380
00:29:35,800 --> 00:29:37,760
Zastanówmy się.

381
00:29:39,040 --> 00:29:42,240
Ci ludzie mówią

382
00:29:43,080 --> 00:29:45,640
tak jak na moich sesjach.

383
00:29:47,160 --> 00:29:52,000
A ten pokój usłyszał wiele historii.

384
00:29:52,080 --> 00:29:55,920
Nasłuchał się tylu nieszczęść,
że przesiąknęły one do ścian,

385
00:29:56,000 --> 00:29:59,000
stały się częścią budynku,
który je otacza.

386
00:29:59,080 --> 00:30:03,760
A teraz wychodzą poza mury, bo nie żyjesz?

387
00:30:03,840 --> 00:30:05,240
Być może.

388
00:30:05,320 --> 00:30:07,240
Mówisz, że oni biorą cię za mnie,

389
00:30:07,320 --> 00:30:09,520
ale to znaczy, że żyją w teraźniejszości.

390
00:30:10,160 --> 00:30:11,760
Swojej.

391
00:30:11,840 --> 00:30:15,440
To nie duchy,
bo one wiedziałyby, że nie żyją.

392
00:30:15,520 --> 00:30:16,680
A ty o tym wiesz?

393
00:30:16,760 --> 00:30:21,560
Ale ja jestem
Duchem Psychiatrycznej Przeszłości

394
00:30:21,640 --> 00:30:25,080
i przybyłem tu po zemstę.
„Choroba, gdzie moje łańcuchy?”

395
00:30:27,360 --> 00:30:30,200
Tato, proszę.

396
00:30:33,320 --> 00:30:35,800
Wybacz. Rzadko wychodzę.

397
00:30:38,680 --> 00:30:40,840
Tęsknisz za tym, prawda?

398
00:30:41,880 --> 00:30:45,320
Za wspólnym rozwiązywaniem zagadek?

399
00:30:47,680 --> 00:30:49,480
Ale jesteś psychiatrą. Wiesz...

400
00:30:51,040 --> 00:30:52,480
że śmierć to koniec.

401
00:30:54,840 --> 00:30:58,400
Że nie będziemy już nigdy razem.

402
00:30:59,200 --> 00:31:04,480
A z tym ciężko się pogodzić.

403
00:31:05,200 --> 00:31:07,000
Czyli mówisz...

404
00:31:09,440 --> 00:31:12,320
Że tak za tobą tęsknię,
że ciebie wytworzyłem?

405
00:31:16,480 --> 00:31:19,920
Kto cię zamordował? Proszę, tato.

406
00:31:21,520 --> 00:31:24,400
Jeśli nie zabiłeś się sam,
musisz znać sprawcę.

407
00:31:27,360 --> 00:31:28,720
Kto cię zamordował?

408
00:31:28,800 --> 00:31:31,680
- Nie wiem.
- Proszę, tato.

409
00:31:31,760 --> 00:31:34,760
Jeśli nie zabiłeś się sam,
musisz znać sprawcę.

410
00:31:34,840 --> 00:31:36,280
A jeśli ktoś cię zabił,

411
00:31:36,360 --> 00:31:39,680
to może mieć związek z morderstwem Sutton.

412
00:31:39,760 --> 00:31:40,960
Proszę.

413
00:31:45,120 --> 00:31:47,000
Moja piękna Sutton.

414
00:31:51,600 --> 00:31:55,200
Napisałeś... „to nie koniec”

415
00:31:56,080 --> 00:31:57,200
w liście.

416
00:31:57,280 --> 00:31:58,880
Chodziło o Sutton?

417
00:32:00,800 --> 00:32:02,040
Tato?

418
00:32:06,480 --> 00:32:09,440
Tato, chodziło o Sutton?

419
00:32:13,120 --> 00:32:13,960
Laz.

420
00:32:17,400 --> 00:32:18,400
Wszystko dobrze?

421
00:32:20,680 --> 00:32:21,880
Z kim rozmawiasz?

422
00:32:32,040 --> 00:32:33,520
Chodźmy stąd.

423
00:33:01,160 --> 00:33:02,240
Znów pieczesz?

424
00:33:03,200 --> 00:33:04,240
Tak.

425
00:33:06,360 --> 00:33:08,840
Zainteresowałam się Krzewem jałowca.

426
00:33:08,920 --> 00:33:11,360
To tylko książka. Niewarta uwagi.

427
00:33:11,440 --> 00:33:13,320
Nie, posłuchaj.

428
00:33:13,400 --> 00:33:17,200
W niektórych krajach
jałowiec symbolizuje reinkarnację.

429
00:33:17,280 --> 00:33:19,280
Palą jego jagody,

430
00:33:19,360 --> 00:33:22,680
a dym jest częścią
rytuału oczyszczającego.

431
00:33:22,760 --> 00:33:26,720
Niektórzy wierzą, że pomaga
zainicjować kontakt z innymi światami.

432
00:33:27,920 --> 00:33:30,640
Jest też mroczniejsza interpretacja.

433
00:33:31,200 --> 00:33:32,120
Jaka?

434
00:33:32,200 --> 00:33:34,360
Że drewno z krzewu odpędza demony.

435
00:33:34,920 --> 00:33:36,360
Jakiś kit.

436
00:33:36,440 --> 00:33:39,200
Może położył tę książkę,
by przekazać wiadomość.

437
00:33:39,280 --> 00:33:42,720
Myślisz, że uwierzył,
że może znów z nią być?

438
00:33:42,800 --> 00:33:44,720
To możliwe. Wszystko jest.

439
00:33:44,800 --> 00:33:46,960
Mógł pomyśleć, że on i Sutton...

440
00:33:47,040 --> 00:33:48,120
Jen!

441
00:33:51,160 --> 00:33:54,360
Przepraszam. Jestem zmęczony. Idę na górę.

442
00:34:11,800 --> 00:34:13,200
NADKOMISARZ ALISON BROWN

443
00:34:13,280 --> 00:34:14,480
Proszę.

444
00:34:19,800 --> 00:34:23,080
Jeśli kryminalistycy potwierdzą,
że to ciało Neila Crofta,

445
00:34:23,600 --> 00:34:27,200
powinniśmy rozważyć możliwość,
że to narzędzie zbrodni.

446
00:34:29,400 --> 00:34:30,680
A jeśli ona go zabiła,

447
00:34:32,160 --> 00:34:33,960
to kto zabił ją?

448
00:34:37,400 --> 00:34:40,320
Napisałeś „to nie koniec” w notce.
Chodziło o Sutton?

449
00:34:44,080 --> 00:34:46,120
Tato, chodziło o Sutton?

450
00:34:50,120 --> 00:34:53,000
GRATULACJE DLA ROCZNIKA '98

451
00:35:39,720 --> 00:35:40,680
Halo?

452
00:35:51,440 --> 00:35:52,600
Halo?

453
00:37:08,480 --> 00:37:09,520
Joel Lazarus?

454
00:37:10,480 --> 00:37:12,840
Wybacz, nie powinienem był wchodzić.

455
00:37:15,800 --> 00:37:17,160
Pukałem.

456
00:37:23,400 --> 00:37:25,120
Chcesz lemoniady?

457
00:37:30,240 --> 00:37:33,600
Wiem, co o mnie myślisz.
A przynajmniej myślałeś.

458
00:37:35,280 --> 00:37:38,000
Przyjmij moje kondolencje. Z powodu ojca.

459
00:37:41,320 --> 00:37:42,280
Dziękuję.

460
00:37:44,280 --> 00:37:45,240
I tak...

461
00:37:47,440 --> 00:37:50,080
Długo myślałem, że zabiłeś moją siostrę.

462
00:37:52,120 --> 00:37:53,480
Nie tylko ty.

463
00:37:56,720 --> 00:38:01,000
Dziwnie zadać to pytanie,
pijąc lemoniadę, ale...

464
00:38:04,960 --> 00:38:05,880
Zrobiłeś to?

465
00:38:07,920 --> 00:38:09,680
Wiesz, jak poznałem Sutton?

466
00:38:11,120 --> 00:38:14,400
Tak w ogóle była uroczą dziewczyną.
Bardzo uprzejmą.

467
00:38:15,360 --> 00:38:17,120
Szukała psa.

468
00:38:18,120 --> 00:38:21,120
Cukierka. Psa waszych dziadków.

469
00:38:22,880 --> 00:38:25,520
Pomogłem go szukać
po wszystkich ogródkach.

470
00:38:27,200 --> 00:38:30,280
W końcu go znaleźliśmy.
Była bardzo szczęśliwa.

471
00:38:31,800 --> 00:38:35,520
Przyniosła mi tego pieska w podzięce.

472
00:38:38,000 --> 00:38:40,720
Trudno mi było zrozumieć,
czemu byłeś na ulicy.

473
00:38:40,800 --> 00:38:43,800
Kręciłeś się na naszej ulicy
tej nocy, której zginęła.

474
00:38:43,880 --> 00:38:45,520
„Kręciłeś”. Widzisz?

475
00:38:46,200 --> 00:38:48,080
Język dziennikarzy.

476
00:38:48,160 --> 00:38:50,600
„Dziwak”, „samotnik”,

477
00:38:51,640 --> 00:38:53,800
nie lubią każdego, kto jest trochę inny.

478
00:38:54,320 --> 00:38:56,120
Były na ciebie skargi.

479
00:38:56,200 --> 00:38:59,720
Ukradłeś bieliznę z domu
jakiejś dziewczyny. Były podstawy.

480
00:38:59,800 --> 00:39:01,800
Zrobiłeś kiedyś coś irracjonalnego?

481
00:39:02,560 --> 00:39:03,680
Byłem młody.

482
00:39:07,200 --> 00:39:08,800
Co tam robiłeś?

483
00:39:10,000 --> 00:39:11,080
Joel...

484
00:39:15,720 --> 00:39:17,320
Miałem dwadzieścia kilka lat.

485
00:39:18,480 --> 00:39:19,880
Byłem prawiczkiem.

486
00:39:20,600 --> 00:39:23,040
Podobała mi się kobieta spod piątki.

487
00:39:23,120 --> 00:39:26,760
Nie byłem zbyt przebojowy,
ale podsłuchałem na poczcie,

488
00:39:26,840 --> 00:39:28,920
jak mówiła, że wieczorem wychodzi.

489
00:39:29,840 --> 00:39:32,200
Próbowałem do niej zagadać.

490
00:39:32,840 --> 00:39:35,240
Chciałem jej powiedzieć o awarii w aucie.

491
00:39:35,640 --> 00:39:37,160
Którą sam spowodowałem.

492
00:39:38,120 --> 00:39:40,920
Nie wiedziałem jednak,
o której wyjdzie.

493
00:39:41,000 --> 00:39:41,840
Jasne.

494
00:39:42,360 --> 00:39:45,440
Oczywiście widziałem,
jak wcześniej szliście na bal.

495
00:39:45,520 --> 00:39:47,400
Powiedziałem to policji.

496
00:39:47,480 --> 00:39:50,880
I to, że Billy Macintyre przyjechał
pod wasz dom autem

497
00:39:50,960 --> 00:39:53,480
i wasza siostra do niego wsiadła.

498
00:39:53,560 --> 00:39:54,400
Billy?

499
00:39:56,800 --> 00:39:58,200
Był na nią zły.

500
00:40:01,600 --> 00:40:03,600
Prowadzili zażartą kłótnię.

501
00:40:07,680 --> 00:40:10,880
Billy krzyknął jej w twarz
i odjechał jak kierowca rajdowy.

502
00:40:13,240 --> 00:40:15,560
Co w związku z tym zrobiłeś?

503
00:40:16,120 --> 00:40:17,280
Nic.

504
00:40:17,880 --> 00:40:19,880
Nie przykładałem do tego wagi.

505
00:40:20,600 --> 00:40:23,720
Pomyślałem jak każdy,
że to zwykła sprzeczka.

506
00:40:24,560 --> 00:40:26,040
- Wróciłeś do domu?
- Tak.

507
00:40:27,320 --> 00:40:30,600
Nie czekając na kobietę spod piątki?

508
00:40:37,720 --> 00:40:39,800
Wszedłeś do mojego domu bez pozwolenia.

509
00:40:43,040 --> 00:40:44,280
Zadzwoniłem po policję?

510
00:40:46,000 --> 00:40:47,000
Nie.

511
00:40:48,240 --> 00:40:50,960
Dałem ci lemoniadę
i odpowiedziałem na pytania.

512
00:40:52,920 --> 00:40:55,680
Jeśli chcesz przesłuchiwać mnie,
jakby był 1998...

513
00:40:59,760 --> 00:41:01,200
to lepiej, żebyś poszedł.

514
00:41:10,200 --> 00:41:12,200
Chcę wziąć pieska Sutton.

515
00:41:15,480 --> 00:41:16,920
Pójdę po niego.

516
00:41:26,800 --> 00:41:28,120
Powinienem wyjechać.

517
00:41:28,200 --> 00:41:30,280
Ale wyszedłbym na winnego.

518
00:41:32,360 --> 00:41:34,360
Myślałem, że to ucichnie.

519
00:41:37,120 --> 00:41:40,640
Billy Macintyre korzystał z każdej okazji,
by mnie oczernić.

520
00:41:43,080 --> 00:41:45,880
A policja od tamtego czasu
uwzięła się na mnie.

521
00:41:46,440 --> 00:41:50,040
Gdy kogoś okradli albo obmacali,
kogo przesłuchiwali najpierw?

522
00:41:51,040 --> 00:41:53,360
W sieci wciąż krążą plotki,

523
00:41:53,440 --> 00:41:55,720
mimo braku dowodów. Ale mają to gdzieś.

524
00:42:02,000 --> 00:42:04,160
Wiesz, jak to jest...

525
00:42:06,280 --> 00:42:08,800
gdy ludzie patrzą na ciebie
z podejrzeniem?

526
00:42:12,040 --> 00:42:13,360
Nawet teraz.

527
00:42:29,200 --> 00:42:30,760
Co tam?

528
00:42:31,280 --> 00:42:35,040
Przy okazji zapytam.
Rozmawiasz z Billym Macintyre'em?

529
00:42:35,120 --> 00:42:38,120
Rety, skąd go wziąłeś? Ukazał ci się?

530
00:42:38,640 --> 00:42:41,360
Był na pogrzebie twojego ojca,
ale szybko wyszedł.

531
00:42:41,800 --> 00:42:45,080
- Masz jego numer?
- Pewnie tak, o ile nie zmienił.

532
00:42:46,440 --> 00:42:47,840
Mógłbym zapytać Margot.

533
00:42:48,360 --> 00:42:52,160
Na pewno go ma, ale zamierzasz
zadzwonić do niego tak od czapy?

534
00:42:52,240 --> 00:42:55,240
Czemu nie?
Z Bellą też długo nie rozmawiałem.

535
00:42:55,320 --> 00:42:58,640
Niech pomyślę. Bo Billy był palantem?

536
00:43:00,240 --> 00:43:02,160
Racja.

537
00:43:02,240 --> 00:43:05,480
Ale jeśli mam nie gadać z palantami,
to muszę się...

538
00:43:08,560 --> 00:43:09,960
Bardzo dobrze.

539
00:43:13,440 --> 00:43:14,480
Tak.

540
00:43:16,080 --> 00:43:17,080
Dzięki.

541
00:43:19,680 --> 00:43:21,200
DR JONATHAN LAZARUS
SPRAWA NUMER 4899

542
00:43:21,280 --> 00:43:23,280
WYNIKI BADANIA POD KĄTEM OSMOLENIA

543
00:44:05,280 --> 00:44:06,360
Sutton?

544
00:44:08,480 --> 00:44:09,640
Cześć, tato.

545
00:45:07,040 --> 00:45:09,040
Napisy: Anna Szymczyk

