1
00:00:06,083 --> 00:00:08,000
NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY

2
00:00:10,708 --> 00:00:13,708
Nie patrz się, nie patrz się

3
00:00:14,250 --> 00:00:17,375
Nie patrz się, nie patrz się

4
00:00:18,083 --> 00:00:21,666
To serial, co zatruje życie ci i dzień

5
00:00:21,833 --> 00:00:24,541
Każdy jego odcinek rzuca smutku cień

6
00:00:24,625 --> 00:00:26,041
Nie patrz się więc

7
00:00:26,125 --> 00:00:29,916
Nie patrz się, nie patrz się

8
00:00:30,708 --> 00:00:33,541
Baudelaire’owie wynajmują hotel
By podglądać móc

9
00:00:34,000 --> 00:00:37,291
Grupę okrutników, co bez problemu
Mogliby cię zatłuc

10
00:00:37,375 --> 00:00:41,125
Wydaje się, że Hrabia Olaf
Doczeka w końcu się na karę

11
00:00:41,208 --> 00:00:45,125
Czemuż jednak któryś z widzów
Miałby dać nam wiarę?

12
00:00:45,208 --> 00:00:47,458
Nie patrz się

13
00:00:47,541 --> 00:00:49,708
Nie patrz się

14
00:00:49,791 --> 00:00:53,416
Bo tylko strach i zawód tu czekają cię

15
00:00:53,500 --> 00:00:55,333
Każdy, kogo spytasz

16
00:00:55,416 --> 00:00:56,541
Powie stanowczo więc:

17
00:00:56,625 --> 00:00:57,833
Nie patrz się

18
00:00:58,208 --> 00:01:01,333
Nie patrz się, nie patrz się

19
00:01:01,666 --> 00:01:02,875
Nie patrz się

20
00:01:02,958 --> 00:01:05,041
PRZEDOSTATNIA PUŁAPKA:
CZĘŚĆ 1

21
00:01:05,125 --> 00:01:08,500
Nie patrz się, nie patrz się

22
00:01:08,583 --> 00:01:12,125
Nie patrz się, nie patrz się

23
00:01:15,833 --> 00:01:18,250
Dla Beatrice —

24
00:01:18,333 --> 00:01:22,958
Ogień mej miłości był nieugaszony,

25
00:01:23,041 --> 00:01:26,833
podobnie jak pożar twojego domu.

26
00:01:32,166 --> 00:01:36,291
Jeśli urodziliście się wczoraj,
to serdecznie witamy, lecz jeśli nie,

27
00:01:36,750 --> 00:01:40,166
to prawdopodobnie wiecie już,
że pozory często mylą.

28
00:01:40,833 --> 00:01:42,541
Tafla wody może
wydawać się spokojna,

29
00:01:42,625 --> 00:01:45,833
lecz w istocie kryć
niezliczone sekrety.

30
00:01:45,916 --> 00:01:48,125
Świat przypomina właśnie taflę wody.

31
00:01:48,208 --> 00:01:50,541
Nawet najmniejsza z rzeczy,

32
00:01:50,625 --> 00:01:51,958
jak rzucenie kamienia...

33
00:01:54,416 --> 00:01:55,500
może wywołać falę,

34
00:01:55,583 --> 00:01:57,708
która w końcu zmieni cały świat.

35
00:01:58,750 --> 00:02:00,125
Nazywam się Lemony Snicket

36
00:02:00,208 --> 00:02:03,041
i zalecam wrzucenie waszych komórek
czy tabletów do stawu.

37
00:02:03,125 --> 00:02:05,416
Wasz świat zmieni się na lepsze,

38
00:02:05,500 --> 00:02:09,125
gdyż nie będziecie zmuszeni oglądać
smutnej historii sierot Baudelaire.

39
00:02:09,666 --> 00:02:13,125
Oszczędzona wam zostanie tragiczna
historia Hotelu Ostateczność.

40
00:02:15,750 --> 00:02:19,416
Nigdy też nie będziecie musieli
mieć do czynienia z jego gośćmi,

41
00:02:19,500 --> 00:02:21,875
spośród których niektórzy

42
00:02:22,875 --> 00:02:24,791
mogą być wam już niestety znani.

43
00:02:27,916 --> 00:02:28,958
Proszę o ostrożność,

44
00:02:29,500 --> 00:02:31,291
w środku jest maszyna do pisania.

45
00:02:31,375 --> 00:02:33,583
Pozory mylą, Baudelaire’owie.

46
00:02:33,666 --> 00:02:35,208
Wydaje się,
że jadę jak wariatka,

47
00:02:35,291 --> 00:02:38,291
bo jestem kierowcą taksówki,
który nie dba o przepisy,

48
00:02:38,375 --> 00:02:40,875
a tak naprawdę próbuję zgubić auto,
które nas śledzi.

49
00:02:40,958 --> 00:02:42,041
Ktoś nas śledzi?

50
00:02:42,125 --> 00:02:44,500
Podejrzewam, że para nikczemników,

51
00:02:44,583 --> 00:02:46,916
- których spotkałam w górach.
- Też tam byliśmy.

52
00:02:47,000 --> 00:02:48,916
Wiem dokładnie, gdzie byliście.

53
00:02:49,500 --> 00:02:51,083
Żałuję, że nie mogłam wam pomóc.

54
00:02:51,166 --> 00:02:55,166
Od czasu schizmy wybuchło więcej pożarów,
niż WZS jest w stanie ugasić.

55
00:02:56,000 --> 00:02:58,500
- To świeże zgliszcza.
- Zuchwałość przeciwnika.

56
00:02:58,958 --> 00:03:02,375
Ale karta się odwróci.
Trzymajcie się.

57
00:03:06,416 --> 00:03:07,916
Wiem, że macie mnóstwo pytań

58
00:03:08,000 --> 00:03:10,458
i chciałabym móc
odpowiedzieć wam na nie przy kawie,

59
00:03:10,541 --> 00:03:13,291
ale nasi agenci już jadą
do ostatniej bezpiecznej kryjówki.

60
00:03:13,375 --> 00:03:15,458
Musicie się zadowolić krótkim sprawkiem

61
00:03:15,541 --> 00:03:16,916
i piknikiem na tylnej kanapie.

62
00:03:17,000 --> 00:03:18,666
W nogach jest kosz piknikowy.

63
00:03:19,750 --> 00:03:22,791
Mówiła pani, że nazywa się Snicket.
Poznaliśmy Jacques’a Snicketa.

64
00:03:22,875 --> 00:03:23,833
Był moim bratem.

65
00:03:25,083 --> 00:03:26,750
To z jego powodu was potrzebuję.

66
00:03:26,833 --> 00:03:31,166
Telegram każe wszystkim Wolontariuszom
spotkać się w Hotelu Ostateczność.

67
00:03:31,250 --> 00:03:33,625
Jest podpisany inicjałami mojego brata.

68
00:03:33,708 --> 00:03:36,875
Otrzymaliśmy taki sam,
ale on nie może być od Jacques’a...

69
00:03:37,500 --> 00:03:38,458
Tak, wiem.

70
00:03:39,458 --> 00:03:41,041
Wiem, że mój brat nie żyje.

71
00:03:42,000 --> 00:03:43,500
Wiem też, że go ratowaliście,

72
00:03:44,041 --> 00:03:47,250
ale ktoś podszywa się pod niego,
chcąc zgromadzić cały WZS.

73
00:03:47,333 --> 00:03:48,666
To może być pułapka.

74
00:03:48,750 --> 00:03:51,166
Więc musi się pani dowiedzieć,
czy to wróg, czy nie.

75
00:03:51,250 --> 00:03:52,750
Czy wiecie, kto to flaner?

76
00:03:52,833 --> 00:03:55,041
Ktoś, kto patrzy bacznie wokół,
jak szpieg.

77
00:03:55,125 --> 00:03:56,875
Zgadza się.
Najlepsze w tym są dzieci,

78
00:03:56,958 --> 00:03:58,791
bo dorośli
rzadko zwracają na nie uwagę.

79
00:03:58,875 --> 00:04:02,000
W koszyku jest schowek.
Otwórzcie go.

80
00:04:06,583 --> 00:04:08,083
- Mundurki?
- Przebrania.

81
00:04:08,166 --> 00:04:09,708
Potrzebuję waszej pomocy.

82
00:04:09,791 --> 00:04:12,541
Chcę, byście przeniknęli
do hotelu jako konsjerżowie

83
00:04:12,625 --> 00:04:15,208
i do czwartku poznali tożsamość J.S.

84
00:04:15,291 --> 00:04:17,458
Mam tam człowieka,
który wszystko przygotował.

85
00:04:17,541 --> 00:04:19,333
Musicie tylko się zgodzić.

86
00:04:19,791 --> 00:04:21,708
Powiedzcie, że idziecie na ochotnika.

87
00:04:22,250 --> 00:04:23,208
Oczywiście, że tak.

88
00:04:25,041 --> 00:04:26,000
Wrócili.

89
00:04:38,625 --> 00:04:41,500
Nie tędy miałam jechać, ale trudno.

90
00:04:41,750 --> 00:04:43,708
Oto Ostatnia Bezpieczna Kryjówka.

91
00:04:52,041 --> 00:04:53,958
Hotel Ostateczność.

92
00:04:54,333 --> 00:04:56,250
To tam spotykają się członkowie WZS.

93
00:04:56,333 --> 00:04:58,458
Dam wam moment na wyrażenie podziwu.

94
00:04:59,000 --> 00:05:00,125
Wiedzieliście?

95
00:05:01,708 --> 00:05:03,000
J.S?

96
00:05:03,083 --> 00:05:03,958
Coś takiego.

97
00:05:04,291 --> 00:05:07,750
Założę się, że nie wiecie
o niezwykle śmiercionośnym warzywie,

98
00:05:07,833 --> 00:05:09,458
które właśnie trzymam.

99
00:05:09,750 --> 00:05:11,791
Jeśli grzyb to warzywo.

100
00:05:12,625 --> 00:05:14,000
Czy to w ogóle roślina?

101
00:05:14,208 --> 00:05:15,750
Halo?

102
00:05:15,833 --> 00:05:17,583
Podziękuj im za łódź podwodną!

103
00:05:18,208 --> 00:05:19,041
Rozłączyli się.

104
00:05:19,125 --> 00:05:20,541
Nie bądź taki łasy na pochwały.

105
00:05:20,625 --> 00:05:22,625
Brzmisz jak mój mąż, jak mu tam...

106
00:05:22,708 --> 00:05:24,458
Nie jestem łasy na pochwały.

107
00:05:24,541 --> 00:05:27,333
Chcę tylko zrobić coś,
co zwali ich z nóg i sprawi,

108
00:05:27,416 --> 00:05:29,125
że pożałują tego, co o mnie mówili.

109
00:05:29,208 --> 00:05:30,250
To coś całkiem innego!

110
00:05:30,333 --> 00:05:31,583
Wracajmy na łódź.

111
00:05:31,666 --> 00:05:35,375
- Chyba wyżyję się na Hakim.
- Prosił, żebym przekazała ci tę notkę.

112
00:05:35,458 --> 00:05:36,625
Jak to możliwe?

113
00:05:36,708 --> 00:05:38,875
On i jego siostrzyczka okularnica
są zamknięci.

114
00:05:38,958 --> 00:05:40,750
- Już nie.
- Co? Dawaj to!

115
00:05:40,833 --> 00:05:43,791
Superspecjalnemu posłańcowi
należy się superspecjalna nagroda.

116
00:05:50,125 --> 00:05:51,125
Dam ci ten kamień.

117
00:05:51,625 --> 00:05:52,708
Wolę klejnoty.

118
00:05:52,791 --> 00:05:54,583
Ja wolę, gdy dziewczynki są cicho,

119
00:05:54,666 --> 00:05:57,375
nie męczą mnie wtedy ich
irytujące zachcianki

120
00:05:57,458 --> 00:05:59,166
i nie muszę ich tym kamieniem walnąć.

121
00:06:02,041 --> 00:06:05,000
„Przepraszam, szefie”. Cóż to znaczy?

122
00:06:12,083 --> 00:06:15,458
O nie! On porwał Śnieżnych Skautów,
których porwaliśmy!

123
00:06:15,541 --> 00:06:16,666
I tego całego Phila.

124
00:06:16,750 --> 00:06:19,250
Kto teraz pobawi się ze mną w weterynarza?

125
00:06:19,416 --> 00:06:22,625
- Przynajmniej łódź była pożyczona.
- Haki dał drapaka.

126
00:06:23,666 --> 00:06:25,625
Komu dał co?

127
00:06:25,875 --> 00:06:26,708
Niech ucieka.

128
00:06:27,458 --> 00:06:28,708
Nie obchodzi mnie to.

129
00:06:29,416 --> 00:06:31,500
Już go nie potrzebujemy.

130
00:06:31,750 --> 00:06:33,958
Potrzebowaliśmy dostać się do hotelu.

131
00:06:34,375 --> 00:06:36,666
- Popłyniemy  Olafem.
- To  Karmelita II.

132
00:06:37,000 --> 00:06:38,500
Nazywa się  Olaf.

133
00:06:38,583 --> 00:06:40,416
Nazywa się  Karmelita II!

134
00:06:41,416 --> 00:06:42,833
Omówimy to po drodze.

135
00:06:52,125 --> 00:06:53,458
Myślisz, że Kit można ufać?

136
00:06:53,541 --> 00:06:56,416
Od kiedy wsiedliśmy do taksówki,
złamała dziewięć przepisów,

137
00:06:56,500 --> 00:06:59,791
wjechała w żywopłot i zrobiła z nas
szpiegów tajnej organizacji.

138
00:06:59,875 --> 00:07:01,166
- Lubię ją.
- Ja też.

139
00:07:02,416 --> 00:07:03,250
Ja też.

140
00:07:09,583 --> 00:07:11,666
To Frank Ostateczność,
jeden z menedżerów.

141
00:07:11,750 --> 00:07:13,375
Można mu ufać, jest z nami.

142
00:07:14,958 --> 00:07:17,041
Chyba potrzebuję nowych okularów,
dwoi mi się.

143
00:07:17,125 --> 00:07:20,416
To Ernest, przewrotny brat Franka.
Nie ufajcie niczemu, co mówi.

144
00:07:20,500 --> 00:07:22,625
Schizma skłóciła wielu braci i sióstr.

145
00:07:22,708 --> 00:07:25,750
Pamiętajcie, Frank jest przyjacielski,

146
00:07:25,833 --> 00:07:27,541
a Ernest – przewrotny.

147
00:07:27,625 --> 00:07:29,125
Jak ich rozróżnić?

148
00:07:29,208 --> 00:07:31,833
Niestety szlachetność czy podłość
można rozpoznać tylko

149
00:07:31,916 --> 00:07:33,125
przez dokładną obserwację.

150
00:07:33,208 --> 00:07:34,625
Uważajcie, co mówicie,

151
00:07:34,708 --> 00:07:36,958
bo jeśli nasze zamiary pozna
nie ten brat...

152
00:07:42,791 --> 00:07:43,791
będzie gorąco.

153
00:07:44,791 --> 00:07:45,916
Powiadomiłam Franka.

154
00:07:46,000 --> 00:07:48,583
Spotka się z wami w holu.
Uwaga, to może być Ernest.

155
00:07:48,666 --> 00:07:50,791
- Nie idziesz z nami?
- Mam własną misję.

156
00:07:50,875 --> 00:07:51,916
Wrócę jeszcze dziś.

157
00:07:52,000 --> 00:07:54,500
Jeśli Ostatnia Bezpieczna Kryjówka
już taka nie jest,

158
00:07:54,583 --> 00:07:56,875
wyślemy WZS sygnał. Rozumiecie?

159
00:07:56,958 --> 00:07:59,083
Przebrani za konsjerżów odkryjemy,

160
00:07:59,166 --> 00:08:01,416
czy J.S. jest Wolontariuszem, czy łotrem.

161
00:08:01,500 --> 00:08:03,208
Menedżer Frank spróbuje nam pomóc,

162
00:08:03,291 --> 00:08:04,958
a jego brat Ernest – zatrzymać.

163
00:08:05,041 --> 00:08:07,166
Dać sygnał WZS.

164
00:08:07,250 --> 00:08:09,333
Doskonale. Czy macie wszystko?

165
00:08:11,250 --> 00:08:12,333
Nie mam wstążki.

166
00:08:12,958 --> 00:08:14,208
Ja zawsze mam drugą.

167
00:08:15,833 --> 00:08:18,541
Twoja mama zawsze ściągała włosy,
gdy musiała pomyśleć.

168
00:08:19,375 --> 00:08:22,083
Twój ojciec zawsze poprawiał tak okulary
przed misją.

169
00:08:22,166 --> 00:08:24,208
Tak mi ich przypominacie. Wszyscy.

170
00:08:25,083 --> 00:08:27,416
Dziw – nasi rodzice brali udział
w tajnych misjach.

171
00:08:27,500 --> 00:08:30,166
Są pamiętani
za wiele odważnych czynów.

172
00:08:30,250 --> 00:08:33,125
Bez nich
WZS nie przetrwałoby po schizmie.

173
00:08:33,208 --> 00:08:36,625
Słyszeliśmy o niej, ale wciąż nie wiemy,
o co w niej chodziło.

174
00:08:37,208 --> 00:08:39,458
Długa historia.
Wszystko zaczęło się w operze.

175
00:08:39,541 --> 00:08:41,750
Grano właśnie
La Forza del Destino.

176
00:08:41,833 --> 00:08:44,333
Broń wystrzela przypadkowo,
zabijając kogoś?

177
00:08:44,416 --> 00:08:45,416
To tragiczna opera.

178
00:08:46,250 --> 00:08:48,583
Przepraszam,
melancholia to typowy skutek uboczny.

179
00:08:48,666 --> 00:08:50,541
Jestem strapiona i w ciąży.

180
00:08:50,625 --> 00:08:52,833
Powodzenia, Baudelaire’owie.
Do wieczora.

181
00:08:53,208 --> 00:08:54,583
I proszę, bądźcie ostrożni.

182
00:09:20,875 --> 00:09:23,208
Miałam nadzieję, że zdążę cię zobaczyć.

183
00:09:24,125 --> 00:09:26,666
- Miałem nadzieję, że zostaniesz.
- Wrócę jeszcze dziś.

184
00:09:26,750 --> 00:09:29,583
I jeśli wszystko pójdzie gładko,
zdobędziemy cukiernicę.

185
00:09:29,666 --> 00:09:32,250
- Zakończymy to raz na zawsze.
- I co potem?

186
00:09:32,333 --> 00:09:33,750
Ty, ja,

187
00:09:34,166 --> 00:09:36,708
rajska wyspa i ona.

188
00:09:36,791 --> 00:09:38,166
Ona? Już wiesz?

189
00:09:38,250 --> 00:09:39,291
Tylko czuję.

190
00:09:40,041 --> 00:09:42,833
Nie chcę już być bez ciebie,
chyba że w toalecie, pracy

191
00:09:42,916 --> 00:09:45,500
albo na filmie,
którego drugie z nas nie trawi.

192
00:09:49,250 --> 00:09:50,125
Do wieczora.

193
00:09:50,833 --> 00:09:52,416
Pozdrów ode mnie Franka.

194
00:10:03,750 --> 00:10:06,416
Śladów pikniku,
podobnie jak śladów tajnego spotkania,

195
00:10:06,500 --> 00:10:07,583
najlepiej się pozbyć,

196
00:10:07,666 --> 00:10:11,166
bo mogą sprowadzić
nieproszonych gości...

197
00:10:12,125 --> 00:10:13,125
albo mrówki.

198
00:10:13,208 --> 00:10:14,041
Lemony.

199
00:10:15,000 --> 00:10:16,208
Myślałam, że nie żyjesz.

200
00:10:16,291 --> 00:10:17,208
Cześć, Kit.

201
00:10:19,083 --> 00:10:20,333
Podwieziesz mnie?

202
00:10:20,875 --> 00:10:23,416
Mężczyzna w taksówce to ja
wiele lat temu,

203
00:10:23,500 --> 00:10:28,375
młodszy i o wiele bardziej naiwny.

204
00:10:28,458 --> 00:10:29,916
Gdybym mógł podróżować w czasie,

205
00:10:30,000 --> 00:10:32,875
powiedziałbym mu,
że szary garnitur wygląda dobrze,

206
00:10:33,541 --> 00:10:36,458
ale łatwiej się ukryć
w ciemniejszych kolorach.

207
00:10:36,541 --> 00:10:39,416
Powiedziałbym mu,
że usłyszy smutne wieści

208
00:10:39,500 --> 00:10:41,500
o kimś, kogo bardzo kocha.

209
00:10:42,750 --> 00:10:45,500
I kazałbym mu zostać
w Hotelu Ostateczność,

210
00:10:46,291 --> 00:10:49,083
a nie wsiadać do taksówki siostry. Ale...

211
00:10:51,333 --> 00:10:53,416
nie potrafię zmienić przeszłości...

212
00:10:53,541 --> 00:10:56,500
ani też zatrzymać tej taksówki.

213
00:11:07,708 --> 00:11:10,166
Nie będzie łatwo znaleźć J.S.
w tak dużym hotelu.

214
00:11:10,250 --> 00:11:11,750
Tym lepiej dla nas.

215
00:11:11,833 --> 00:11:14,125
Hrabiemu Olafowi
będzie trudniej znaleźć nas.

216
00:11:14,208 --> 00:11:16,458
Chłopcze, zabierz bagaże do pokoju,

217
00:11:16,541 --> 00:11:20,291
a  Karmelitę II  na dach.

218
00:11:20,375 --> 00:11:21,208
Dziękuję.

219
00:11:23,000 --> 00:11:25,000
Pamiętajcie, musimy przekonać flanerów,

220
00:11:25,083 --> 00:11:27,833
że jesteśmy normalną, szczęśliwą rodzinką
na wakacjach.

221
00:11:27,916 --> 00:11:31,083
Nie chcę spać w niuchanym hotelu!
Chcę do krainy Najmniejszego Elfa!

222
00:11:31,166 --> 00:11:34,625
Powiedz swojej córeczce,
żeby przestała zwracać na siebie uwagę.

223
00:11:34,708 --> 00:11:37,500
Gdybyś spędzał z nią czas,
nie musiałaby się popisywać.

224
00:11:37,583 --> 00:11:39,458
Prawdziwi rodzice by mnie zabrali.

225
00:11:39,541 --> 00:11:41,833
Też coś, nie zapłacili nawet okupu.

226
00:11:42,166 --> 00:11:45,375
Tatę bardzo stresuje praca, kochana.

227
00:11:45,458 --> 00:11:47,791
Niedługo pojedziemy
na prawdziwe wakacje, obiecuję.

228
00:11:47,875 --> 00:11:49,541
Tak, nakłam jej, jak to rodzic.

229
00:11:49,625 --> 00:11:50,875
Muszę się napić.

230
00:11:50,958 --> 00:11:51,958
Wy!

231
00:11:54,375 --> 00:11:55,625
Konsjerżowie.

232
00:11:56,041 --> 00:11:59,833
Znajdźcie menedżera, niech przyśle
dobre wino do naszego pokoju.

233
00:11:59,916 --> 00:12:02,458
Jakieś czerwone,
na przykład Sauvignon Blanc.

234
00:12:02,541 --> 00:12:03,375
Oczywiście.

235
00:12:05,833 --> 00:12:08,791
Menedżer jest po naszej stronie schizmy.
Cóż, przynajmniej jeden.

236
00:12:08,875 --> 00:12:10,041
Podobno jest tu SPA.

237
00:12:10,125 --> 00:12:11,916
Cudownie, chcę zrobić sobie twarz.

238
00:12:12,000 --> 00:12:15,041
Są osoby do wyboru
czy mogę urwać łeb komukolwiek?

239
00:12:15,125 --> 00:12:18,250
- To chyba tak nie działa.
- Cóż, jakoś muszę rozładować stres,

240
00:12:18,333 --> 00:12:20,250
jeśli mam za zadanie zaplanować...

241
00:12:20,333 --> 00:12:21,625
Nie tutaj!

242
00:12:22,041 --> 00:12:23,291
Patrzą na nas, obserwują.

243
00:12:23,375 --> 00:12:24,875
Porozmawiamy w pokoju.

244
00:12:24,958 --> 00:12:26,166
Nie chcę iść do pokoju.

245
00:12:26,250 --> 00:12:30,000
Jestem rozkoszną, piękną, słodką,
filigranową, idealną dziewczyną

246
00:12:30,083 --> 00:12:31,375
i chcę na basen!

247
00:12:35,708 --> 00:12:37,875
Przypomnij mi,
dlaczego nie możemy jej odesłać.

248
00:12:37,958 --> 00:12:39,625
Spaliliśmy jej dom, z rodzicami.

249
00:12:39,708 --> 00:12:42,000
- Poczekaj, co takiego?
- Nic, słodziutka.

250
00:12:42,083 --> 00:12:44,458
- Nie rozpoznał nas.
- Widział tylko uniformy.

251
00:12:44,541 --> 00:12:47,750
Dla gości hotelowych
obsługa często jest niewidzialna.

252
00:12:47,833 --> 00:12:49,750
Czy Hrabia Olaf może udawać J.S.?

253
00:12:49,833 --> 00:12:51,750
Nie wiem, ale niedobrze, że tu jest.

254
00:12:51,833 --> 00:12:53,750
Dowiedzmy się, co planują on i Esmeralda.

255
00:12:53,833 --> 00:12:55,791
Czy wy podsłuchujecie gości?

256
00:12:56,583 --> 00:12:58,458
Pracujemy, jak nas poinstruowano.

257
00:12:58,541 --> 00:13:01,750
Wy to pewnie nowi konsjerżowie.
Witajcie, jestem jednym z menedżerów.

258
00:13:01,833 --> 00:13:03,250
- Frank czy Ernest?
- Tak jest.

259
00:13:03,333 --> 00:13:05,833
Dobrze. Choć jedno z was
jest nad wyraz niskie,

260
00:13:05,916 --> 00:13:08,291
skorzystamy z każdej pomocy.
Za mną.

261
00:13:11,750 --> 00:13:14,458
Konsjerżowie muszą spełniać
wszystkie zachcianki gości.

262
00:13:14,541 --> 00:13:15,833
Macie być jak Wolontariusze.

263
00:13:15,916 --> 00:13:18,958
Co oznaczają te numery?
Tu nie może być 999 pokoi.

264
00:13:19,041 --> 00:13:21,708
Dobre pytanie. Wiesz, co oznaczają?

265
00:13:21,791 --> 00:13:23,291
Proszę pana, przyjechał bagaż,

266
00:13:23,375 --> 00:13:25,875
ale kierowca mówi,
że gość przyjedzie w czwartek.

267
00:13:25,958 --> 00:13:28,500
Czwartek? Wybaczcie.

268
00:13:30,708 --> 00:13:31,791
Myślisz, że to Frank?

269
00:13:31,875 --> 00:13:33,708
Powiedział „Wolontariusze”. Może to kod.

270
00:13:33,791 --> 00:13:36,625
- Wszystko brzmiało jak kod.
- O, nowi konsjerżowie.

271
00:13:36,708 --> 00:13:38,875
Witam w Hotelu Ostateczność.
Jestem menedżerem.

272
00:13:40,250 --> 00:13:41,375
Frank czy Ernest?

273
00:13:41,458 --> 00:13:42,458
Tak. W samą porę.

274
00:13:42,541 --> 00:13:44,958
Przed czwartkiem oczekujemy
znacznej liczby gości.

275
00:13:45,041 --> 00:13:46,500
- Wiecie dlaczego?
- Chyba tak.

276
00:13:46,583 --> 00:13:48,333
- Powiecie mi?
- Interesujące pytanie.

277
00:13:48,416 --> 00:13:51,333
Mądra odpowiedź. Ciężko powiedzieć,
komu zaufać w holu hotelu.

278
00:13:51,416 --> 00:13:53,208
Świat roi się od złych ludzi.

279
00:13:53,291 --> 00:13:55,333
Niektórzy z nich
w końcu wynajmą pokój.

280
00:13:55,416 --> 00:13:58,958
Proszę pana, przyszedł  Dziennik Punctilio
z wieściami na temat tych morderców.

281
00:13:59,041 --> 00:13:59,875
Morderców?

282
00:14:00,916 --> 00:14:02,250
Wybaczcie.

283
00:14:04,041 --> 00:14:06,333
Ernest. To o złych ludziach
brzmiało jak groźba.

284
00:14:06,416 --> 00:14:08,916
Chyba że to Frank,
a to było ostrzeżenie.

285
00:14:09,000 --> 00:14:11,083
- Jak mamy kogokolwiek tu znaleźć?
- Odpowiem.

286
00:14:11,166 --> 00:14:14,000
To proste jak znalezienie
książki w bibliotece,

287
00:14:14,083 --> 00:14:16,916
ponieważ organizacja naszego hotelu
nie jest jak inne.

288
00:14:17,000 --> 00:14:18,666
Jest jak biblioteka.

289
00:14:18,750 --> 00:14:20,166
Biblioteka układa zasoby

290
00:14:20,250 --> 00:14:22,375
w oparciu o klasyfikację numeryczną.

291
00:14:22,458 --> 00:14:24,166
Wszyscy goście hotelu

292
00:14:24,250 --> 00:14:27,083
trafiają do pokojów niczym
książki na biblioteczne półki.

293
00:14:27,166 --> 00:14:30,000
Ale każdy pracownik
musiałby znać na pamięć katalog.

294
00:14:31,208 --> 00:14:34,375
Pokój 601, to dla gości pracujących
w ochronie zdrowia.

295
00:14:35,458 --> 00:14:37,375
332, ekonomia i finanse.

296
00:14:38,208 --> 00:14:41,208
- Ten dzwonek nie ma numeru.
- To salon dla opalających się.

297
00:14:41,916 --> 00:14:44,458
Ci zwykle nie interesują się
bibliotekarstwem,

298
00:14:44,541 --> 00:14:46,375
więc nie wybrzydzają.

299
00:14:46,458 --> 00:14:47,666
Trzy dzwonki, trzy pokoje.

300
00:14:47,750 --> 00:14:51,000
Ale nie możecie być tam naraz.
Musicie się rozdzielić, Baudelaire’owie.

301
00:14:51,083 --> 00:14:52,916
- Zna nas pan?
- Frank czy Ernest?

302
00:14:53,583 --> 00:14:55,166
Interesujące pytanie.

303
00:14:57,666 --> 00:14:58,708
Obowiązki wzywają.

304
00:15:13,833 --> 00:15:17,041
Niemożliwe jest być
w trzech miejscach naraz,

305
00:15:17,125 --> 00:15:20,208
chyba że ogląda się
program telewizyjny.

306
00:15:21,125 --> 00:15:24,250
Osoba oglądająca program telewizyjny
nie musi wybierać

307
00:15:24,333 --> 00:15:27,875
pomiędzy tajemniczym spotkaniem
Słoneczka na drugim piętrze...

308
00:15:30,583 --> 00:15:34,416
odkryciem przez Klausa dziwnej zmowy
na piętrze piątym...

309
00:15:36,916 --> 00:15:40,708
i niebezpiecznym problemem Wioletki
na dachu, w salonie opalania.

310
00:15:41,500 --> 00:15:43,458
Można zobaczyć wszystkie te rzeczy.

311
00:15:44,083 --> 00:15:46,333
Ale.... nie jednocześnie.

312
00:15:46,666 --> 00:15:49,500
Nikt nie wygląda dobrze z wąsami.
Cóż, będę pierwszy.

313
00:15:53,000 --> 00:15:54,458
Marynarze!

314
00:15:54,875 --> 00:15:57,291
Jestem piłkarko-kowbojko-
piratko-superbohaterką!

315
00:15:57,375 --> 00:15:58,458
Oczywiście, że tak.

316
00:15:58,541 --> 00:16:02,500
Karmelita odkrywa w sobie chłopczycę.
Czyż nie jest rozkoszna?

317
00:16:02,583 --> 00:16:04,458
Jako wicedyrektor Prufrocka stwierdzam,

318
00:16:04,541 --> 00:16:06,541
że Karmelita zawsze była rozkoszna.

319
00:16:06,625 --> 00:16:09,083
A teraz jest rozkoszną chłopczycą!

320
00:16:09,166 --> 00:16:10,916
„Chłopczyca” to obraźliwe określenie

321
00:16:11,000 --> 00:16:13,791
rzucane, gdy kogoś interesuje
co innego, niż się oczekuje.

322
00:16:13,875 --> 00:16:17,458
„»Chłopczyca« to obraźliwe określenie,
bla bla bla....”

323
00:16:17,541 --> 00:16:19,583
Kto śmie przerywać geniuszowi
w opalaniu się?

324
00:16:19,666 --> 00:16:22,500
Pewnie konsjerż. Spóźnienie,
dzwoniłam całe dwie minuty temu.

325
00:16:22,583 --> 00:16:24,750
- Czego pani potrzebuje?
- Nie mów do mnie.

326
00:16:24,833 --> 00:16:28,208
Prędzej założę skromne ciuchy,
niż spojrzę albo porozmawiam z obsługą.

327
00:16:28,291 --> 00:16:30,000
Właśnie rozmawia pani z obsługą.

328
00:16:30,083 --> 00:16:31,875
Nie interesuje mnie twoje zdanie.

329
00:16:31,958 --> 00:16:35,625
Wezwałam cię, by ta rozkoszna
dziewczynka na jachcie otrzymała

330
00:16:35,708 --> 00:16:36,916
wszystko, czego zapragnie.

331
00:16:37,000 --> 00:16:39,041
Patrzcie, jak gram w kosza!

332
00:16:42,541 --> 00:16:45,750
Konsjerżu! Chcę rożka lodowego
z gorącą posypką,

333
00:16:45,833 --> 00:16:48,625
bananami i sorbetem cytrynowym,
bo nie toleruję laktozy.

334
00:16:48,708 --> 00:16:51,916
Ja i córka jesteśmy tutaj
w sprawie ściśle tajnej.

335
00:16:52,000 --> 00:16:55,791
Jeśli mogę się otworzyć jak księga,
jestem nie tylko wicedyrektorem,

336
00:16:55,875 --> 00:16:59,625
ale też wiceprezesem
Fanklubu Esmeraldy Szpetnej!

337
00:16:59,708 --> 00:17:00,666
Jestem pani fanem.

338
00:17:00,750 --> 00:17:03,125
To urocze.

339
00:17:03,208 --> 00:17:05,291
Nie rozdaję autografów.

340
00:17:05,375 --> 00:17:08,000
Chciałbym usłyszeć więcej
o tej ściśle tajnej sprawie.

341
00:17:08,083 --> 00:17:10,916
Czytam o pani wszystko
w  Dzienniku Punctilio.

342
00:17:11,000 --> 00:17:14,583
Jest pani tak szykowna i ważna,
przypomina mi pani mnie.

343
00:17:14,666 --> 00:17:17,083
Proszę mi powiedzieć,
co pani planuje?

344
00:17:17,166 --> 00:17:20,166
To ściśle tajne, ale niech pan wie,
że będzie to impreza,

345
00:17:20,250 --> 00:17:21,250
jakiej tu nie było.

346
00:17:21,333 --> 00:17:22,500
Impreza!

347
00:17:22,583 --> 00:17:25,375
Ludzie oszaleją.
Niektórzy pewnie dostaną zawału!

348
00:17:25,458 --> 00:17:28,166
Mam nadzieję. Na pewno
czeka ich wielka niespodzianka.

349
00:17:28,250 --> 00:17:31,791
- Jakaż to?
- Wtedy to nie byłaby niespodzianka.

350
00:17:32,375 --> 00:17:35,166
Nie chcę być wścibska,
ale jestem członkiem pani fanklubu

351
00:17:35,250 --> 00:17:37,625
i z rozkoszą posłuchałabym
o wielkiej niespodziance.

352
00:17:37,708 --> 00:17:39,416
- Może mała podpowiedź?
- Nie.

353
00:17:39,666 --> 00:17:41,708
Bardzo słodko proszę? Z polewą?

354
00:17:41,791 --> 00:17:42,958
- Polewa dla mnie.
- Nie.

355
00:17:43,250 --> 00:17:45,458
Czy to ma coś wspólnego z tą lunetą?

356
00:17:46,041 --> 00:17:46,875
Jaką lunetą?

357
00:17:47,208 --> 00:17:49,125
Gdy obserwowałem panią spod stołu,

358
00:17:49,208 --> 00:17:51,125
co jako pani największy fan robię często,

359
00:17:51,208 --> 00:17:54,000
widziałem,
jak patrzy pani w niebo przez lunetę.

360
00:17:54,291 --> 00:17:55,166
Dlaczego?

361
00:17:56,666 --> 00:17:57,958
Ponieważ...

362
00:18:07,166 --> 00:18:08,833
Obserwowanie ptaków jest na topie.

363
00:18:08,916 --> 00:18:10,416
„Ptaki na topie”!

364
00:18:10,500 --> 00:18:14,208
Niech no tylko czytelnicy newslettera
się o tym dowiedzą!

365
00:18:14,291 --> 00:18:18,291
Jest pan cudownie wścibski,
pewnie wie pan wiele różnych rzeczy.

366
00:18:18,375 --> 00:18:19,375
Proszę posłuchać.

367
00:18:19,458 --> 00:18:22,708
Uchylę rąbka o tajemniczym składniku
przystawek, które podam,

368
00:18:22,791 --> 00:18:27,375
jeśli opowie mi pan o pewnej osobie,
która zaprasza do tego hotelu gości.

369
00:18:29,375 --> 00:18:31,083
Jej inicjały to J.S.

370
00:18:32,416 --> 00:18:35,291
Pani powinna wiedzieć, kim jest J.S.!

371
00:18:36,083 --> 00:18:37,708
- Jest pani...
- Głupi niuchacz!

372
00:18:37,791 --> 00:18:39,750
Ten konsjerż tylko stoi,

373
00:18:39,833 --> 00:18:42,333
zamiast przynieść mi mojego
rożka lodowego bez laktozy!

374
00:18:42,416 --> 00:18:43,958
Przepraszam, Karmelito.

375
00:18:44,708 --> 00:18:48,083
Hola. Skąd konsjerż zna imię mojej córki?

376
00:18:53,125 --> 00:18:54,250
Jest na jej łódce.

377
00:18:56,916 --> 00:18:57,791
No tak.

378
00:18:59,125 --> 00:19:02,000
Jest jeszcze jedna rzecz, której chcę.

379
00:19:02,375 --> 00:19:03,916
Chcę harpun.

380
00:19:18,750 --> 00:19:19,750
Proszę wybaczyć.

381
00:19:21,125 --> 00:19:22,000
Jakiś problem?

382
00:19:22,083 --> 00:19:24,583
Gość prosi o coś,
lecz nie mogę spełnić prośby.

383
00:19:24,666 --> 00:19:27,625
Konsjerż ma przynieść gościom
dokładnie tego, czego chcą.

384
00:19:27,708 --> 00:19:29,958
Danie harpuna Karmelicie Plujko
byłoby złe.

385
00:19:30,041 --> 00:19:31,958
Niedanie jej harpuna byłoby podejrzane.

386
00:19:34,125 --> 00:19:38,291
WZS zna intencje pani Plujko
i wziął je już pod rozwagę.

387
00:19:39,458 --> 00:19:42,791
Czasem coś, co niewłaściwe,
jest częścią większego planu.

388
00:19:43,041 --> 00:19:44,583
Mogę ci zaufać, konsjerżu?

389
00:19:47,541 --> 00:19:48,625
A ja zaufać panu?

390
00:19:49,208 --> 00:19:53,125
Zegar w holu Hotelu Ostateczność
obrósł legendą,

391
00:19:53,208 --> 00:19:56,708
co tu oznacza, iż był znany z tego,
jak bardzo był głośny.

392
00:19:57,458 --> 00:19:59,666
Jego odgłos brzmiał całkiem jak słowo

393
00:19:59,750 --> 00:20:01,833
opisujące Wioletkę Baudelaire,

394
00:20:01,916 --> 00:20:06,291
gdy miała zanieść harpun na dach hotelu,
do salonu opalania.

395
00:20:35,625 --> 00:20:37,291
Dzięki Bogu jesteś.

396
00:20:37,375 --> 00:20:39,416
Dzwoniłam dwie minuty temu.
To nagły wypadek.

397
00:20:39,500 --> 00:20:41,375
- Pani Babs?
- Skąd pan wie?

398
00:20:42,083 --> 00:20:43,583
Ma pani plakietkę.

399
00:20:44,625 --> 00:20:45,875
Cóż, rzeczywiście.

400
00:20:46,708 --> 00:20:47,958
Przepraszam za nerwowość,

401
00:20:48,041 --> 00:20:49,750
ale ostatnia osoba, której zaufałam,

402
00:20:49,833 --> 00:20:51,750
ukradła mi podkładkę i spaliła szpital.

403
00:20:51,833 --> 00:20:53,625
I nigdy nie odzyskam swojej podkładki.

404
00:20:53,708 --> 00:20:56,458
- Mówiła pani, że to pilne.
- Tak, to straszne.

405
00:20:56,541 --> 00:20:58,333
Jestem umówiona z chłopakiem w saunie,

406
00:20:58,416 --> 00:21:00,250
ale hotel jest zdezorganizowany,

407
00:21:00,333 --> 00:21:02,416
więc nie mam pojęcia, gdzie ona jest.

408
00:21:02,500 --> 00:21:04,958
Liczby od 200-299 oznaczają
w bibliotece religię,

409
00:21:05,041 --> 00:21:07,291
a sauna to często miejsce kontemplacji.

410
00:21:07,375 --> 00:21:09,250
Sauna jest na pierwszym piętrze.

411
00:21:09,333 --> 00:21:10,958
Aleś ty bystry.

412
00:21:11,041 --> 00:21:13,041
Nie myślałeś, żeby zostać lekarzem?

413
00:21:13,791 --> 00:21:14,916
Tędy, proszę pani.

414
00:21:20,500 --> 00:21:22,208
Pani chłopak powinien być w środku.

415
00:21:24,000 --> 00:21:26,375
Kto tam?
Przez tę parę nie widzę.

416
00:21:26,458 --> 00:21:29,000
To twoja dziewczyna! I konsjerż.

417
00:21:29,083 --> 00:21:30,125
Konsjerż!

418
00:21:30,208 --> 00:21:32,166
Wodne martini, poproszę.

419
00:21:32,250 --> 00:21:34,791
Uwielbiam je, choć wiem,
że są okropnie niemodne.

420
00:21:34,875 --> 00:21:35,875
Są państwo parą?

421
00:21:35,958 --> 00:21:41,083
Tak! Poznaliśmy się na spotkaniu osób
sterroryzowanych przez Esmeraldę Szpetną

422
00:21:41,166 --> 00:21:42,541
i się w sobie zadurzyliśmy.

423
00:21:42,625 --> 00:21:44,833
Prawda, miłości mego życia?

424
00:21:44,916 --> 00:21:49,250
To z pewnością nie przykrywka,
ogniu moich lędźwi.

425
00:21:51,166 --> 00:21:52,500
Przyniosę martini.

426
00:21:55,916 --> 00:21:56,916
Poszedł.

427
00:21:57,416 --> 00:22:00,458
Jestem niespokojna.
Jak długo musimy to grać?

428
00:22:00,541 --> 00:22:02,375
W hotelu są wrogowie.

429
00:22:02,458 --> 00:22:05,875
Muszą nas mieć za parę na wakacjach,
jeśli chcemy pomóc Baudelaire’om.

430
00:22:05,958 --> 00:22:07,583
Tak było w telegramie od J.S.

431
00:22:11,750 --> 00:22:13,000
Baudelaire’owie.

432
00:22:13,666 --> 00:22:16,166
Puszczenie ich
to był mój największy błąd.

433
00:22:16,250 --> 00:22:19,208
A przeze mnie ten niby-lekarz
niemal odciął im głowy.

434
00:22:20,958 --> 00:22:22,333
Musimy czekać do czwartku.

435
00:22:22,416 --> 00:22:24,541
To będzie koniec niefortunnych zdarzeń.

436
00:22:24,625 --> 00:22:27,000
I będę mógł wrócić
do mojej prawdziwej miłości.

437
00:22:27,750 --> 00:22:31,208
Poznaliśmy się na spotkaniu ludzi,
którzy uciekli okropnym partnerom.

438
00:22:31,291 --> 00:22:34,000
Też dostał telegram od J.S.,
ale nie mógł przybyć.

439
00:22:34,083 --> 00:22:37,000
Jest zajęty w tartaku.

440
00:22:38,791 --> 00:22:39,958
Ja też kogoś mam.

441
00:22:40,333 --> 00:22:42,833
Ona też otrzymała telegram
i też nie może tu być.

442
00:22:42,916 --> 00:22:44,666
Jest w więzieniu za napad na bank.

443
00:22:46,375 --> 00:22:49,500
Cóż, telegram mówił, że zaprasza się tych,
którzy znają Baudelaire’ów,

444
00:22:49,583 --> 00:22:51,750
więc wszystko pasuje.

445
00:22:51,833 --> 00:22:54,333
Przepraszam, mam telegram od J.S.,

446
00:22:54,416 --> 00:22:56,666
choć muszą podać państwo jego nazwisko.

447
00:22:56,750 --> 00:22:58,875
Jej nazwisko. J.S. to kobieta.

448
00:22:59,083 --> 00:23:00,750
Myślałam, że kapitan statku.

449
00:23:03,166 --> 00:23:04,958
No, no.

450
00:23:05,833 --> 00:23:07,333
Co my tu mamy?

451
00:23:17,000 --> 00:23:18,625
Chyba zanadto się wystroiłem.

452
00:23:21,375 --> 00:23:22,250
Tak, to krew.

453
00:23:32,083 --> 00:23:34,458
A, konsjerż.
Mam ważne zadanie.

454
00:23:34,541 --> 00:23:37,125
Musisz pomóc mi wywiesić to
z okna pokoju nr 598.

455
00:23:37,208 --> 00:23:38,125
Ale ostrożnie.

456
00:23:38,208 --> 00:23:41,083
To jest tak klejące, że wszystko jest
natychmiast uwięzione.

457
00:23:41,166 --> 00:23:42,166
To lep na muchy?

458
00:23:42,250 --> 00:23:44,750
Tak, choć naszym problemem są ptaki.

459
00:23:44,833 --> 00:23:47,708
Zawiesić lep na muchy
w oknie hotelu i łapać ptaki?

460
00:23:47,791 --> 00:23:48,666
Brzmi dziwnie.

461
00:23:48,750 --> 00:23:51,416
Czasem coś, co wydaje się dziwne,
jest częścią planu.

462
00:23:51,500 --> 00:23:52,708
Mogę ci zaufać, konsjerżu?

463
00:23:55,041 --> 00:23:56,208
A ja zaufać panu?

464
00:24:01,166 --> 00:24:05,625
Jak wiecie, dźwięk zegara hotelowego

465
00:24:05,708 --> 00:24:07,250
bardzo przypominał słowo,

466
00:24:07,333 --> 00:24:09,500
które opisywało Klausa Baudelaire’a,

467
00:24:09,583 --> 00:24:13,208
gdy pomagał wywiesić lep na ptaki
z okna na czwartym piętrze.

468
00:24:41,125 --> 00:24:44,500
Dziwne. Mógłbym przysiąc,
że ktoś pukał.

469
00:24:46,875 --> 00:24:47,875
O, jesteś.

470
00:24:47,958 --> 00:24:50,916
Dzwoniłem dwie minuty temu,
czyli dokładnie tyle, ile potrzeba

471
00:24:51,000 --> 00:24:52,541
na przejście stąd do holu,

472
00:24:52,625 --> 00:24:54,208
więc jesteś w sam raz.

473
00:24:54,291 --> 00:24:56,375
Matko, tutejsi konsjerżowie
są strasznie niscy.

474
00:24:56,750 --> 00:24:58,625
Gardzę panem.

475
00:24:58,708 --> 00:25:00,041
Nie mam pojęcia, co mówisz.

476
00:25:00,125 --> 00:25:03,000
Mam bardzo ważkie spotkanie
w restauracji pod numerem 954,

477
00:25:03,083 --> 00:25:06,250
ale moja sekretarka, pani Scieszka,
wyprowadziła się do Winnipeg,

478
00:25:06,333 --> 00:25:09,375
a moja druga sekretarka,
której imienia nie poznałem,

479
00:25:09,458 --> 00:25:10,750
odeszła nagle dziś rano.

480
00:25:10,833 --> 00:25:13,208
Czy masz może doświadczenie?

481
00:25:14,541 --> 00:25:15,416
Tak.

482
00:25:15,500 --> 00:25:16,958
Doskonale. Za mną.

483
00:25:18,333 --> 00:25:20,125
Przypominasz mi pewne dziecko.

484
00:25:20,208 --> 00:25:21,875
Ale nie możesz być nią.

485
00:25:21,958 --> 00:25:25,625
Czemuż w hotelu
miałoby pracować małe dziecko?

486
00:25:26,125 --> 00:25:28,375
Chyba po prostu łaknę znajomej twarzy.

487
00:25:29,958 --> 00:25:32,500
Larry Twój-Kelner.
Czy mogę zaproponować indyjskie?

488
00:25:32,583 --> 00:25:36,125
W pokoju 954, który to numer katalogowy
oznacza Indie i Azję Południową,

489
00:25:36,208 --> 00:25:38,500
z dumą serwujemy
szeroki wybór dań z Indii.

490
00:25:38,583 --> 00:25:40,958
Historia kulinarna Indii
jest doprawdy fascynująca.

491
00:25:41,041 --> 00:25:42,250
Poproszę szklankę mleka.

492
00:25:42,333 --> 00:25:44,208
A może poszerzyć kulinarne horyzonty?

493
00:25:44,291 --> 00:25:46,125
Nie, dziękuję.
Boję się obcokrajowców.

494
00:25:47,041 --> 00:25:51,250
Szklanka mleka dla pana
i coś do przegryzienia dla małej pani.

495
00:25:55,791 --> 00:25:57,875
Gdzieś już widziałem tego kelnera.

496
00:25:57,958 --> 00:25:58,916
To okropnie dziwne,

497
00:25:59,000 --> 00:26:01,541
ale ten hotel roi się
od znajomych twarzy.

498
00:26:01,625 --> 00:26:02,958
Pan to pewnie J.S.!

499
00:26:03,916 --> 00:26:05,125
Proszę mówić mi Snicket.

500
00:26:05,666 --> 00:26:07,833
Jacques Snicket. Nie poznaliśmy się.

501
00:26:07,916 --> 00:26:09,916
Ma pan rację, nie mieliśmy przyjemności.

502
00:26:10,000 --> 00:26:12,583
Mogę zapomnieć imię,
ale twarzy nie pamiętam nigdy.

503
00:26:12,666 --> 00:26:15,416
Proszę, proszę, małe dziecko.

504
00:26:15,916 --> 00:26:18,625
Jako prawy, czytający,
posągowy obywatel

505
00:26:18,708 --> 00:26:19,666
bardzo kocham dzieci.

506
00:26:19,750 --> 00:26:21,500
Jak cholera.

507
00:26:21,583 --> 00:26:24,500
Szczerze, to nawet niepokojące,
jak bardzo je kocham.

508
00:26:28,333 --> 00:26:32,333
Dlatego właśnie
nie spuszczę cię z oka.

509
00:26:32,708 --> 00:26:35,625
To moja sekretarka,
która w zasadzie jest konsjerżem.

510
00:26:35,708 --> 00:26:36,541
Zaczniemy?

511
00:26:36,625 --> 00:26:39,000
Czy zadbał pan o przedmioty,
o które prosiłem?

512
00:26:39,083 --> 00:26:41,708
Powiedziałem „zadbał”,
choć mogłem powiedzieć „przyniósł”,

513
00:26:41,791 --> 00:26:43,500
ponieważ ja, Jacques Snicket,

514
00:26:43,583 --> 00:26:46,375
jestem nieznośnym przemądrzalcem
i lubię się popisywać.

515
00:26:46,458 --> 00:26:49,208
- Czytałem pański telegram.
- Podpisany: „J.S.”.

516
00:26:49,291 --> 00:26:51,000
Owszem, J.S.

517
00:26:51,083 --> 00:26:53,750
- Zdecydowanie moje inicjały.
- Zdecydowanie pańskie.

518
00:26:53,833 --> 00:26:54,666
Zgodnie z prośbą

519
00:26:54,750 --> 00:26:56,875
mam wszystkie akta sprawy
Baudelaire’ów,

520
00:26:56,958 --> 00:26:59,416
również całość informacji obciążających
Hrabiego Olafa.

521
00:26:59,500 --> 00:27:00,541
Świetnie, wezmę.

522
00:27:00,625 --> 00:27:02,708
Pomyślałem, że zły byłby ze mnie bankier,

523
00:27:02,791 --> 00:27:04,041
gdybym nie oddał kompletu.

524
00:27:04,125 --> 00:27:05,833
W końcu chciał pan wszystko,

525
00:27:05,916 --> 00:27:08,583
więc pogrzebałem nieco.
Wie pan, co znalazłem?

526
00:27:09,125 --> 00:27:09,958
Co?

527
00:27:10,541 --> 00:27:11,416
Wszystko.

528
00:27:12,041 --> 00:27:13,541
Przeczesałem tysiące dokumentów,

529
00:27:13,625 --> 00:27:16,416
aż do znalezienia każdego dowodu
związanego z Baudelaire’ami.

530
00:27:16,500 --> 00:27:18,166
- Jaki mozół.
- Dziękuję.

531
00:27:18,250 --> 00:27:21,458
Bank jest trochę jak biblioteka,
choć u nas nie ma przeglądania.

532
00:27:21,541 --> 00:27:24,541
Gdy już miałem wszystko,
odkryłem coś szokującego.

533
00:27:24,625 --> 00:27:25,916
Że nie ma pan życia?

534
00:27:26,000 --> 00:27:28,083
Ta teczka to coś więcej
niż zbiór dokumentów

535
00:27:28,166 --> 00:27:30,416
opisujących nieszczęśliwe życie dzieci.

536
00:27:30,500 --> 00:27:33,333
Całość tworzy
kompletną historię niesprawiedliwości,

537
00:27:33,416 --> 00:27:36,500
przedstawioną przez czarny charakter,
jego dziewczynę

538
00:27:36,583 --> 00:27:39,000
i kilkoro chętnych,
ale niekompetentnych urzędników,

539
00:27:39,083 --> 00:27:41,875
którzy im pomagają,
intencjonalnie lub nie.

540
00:27:42,500 --> 00:27:43,916
Nadałem nawet tytuł.

541
00:27:44,125 --> 00:27:46,041
Kompletna historia niesprawiedliwości,

542
00:27:46,125 --> 00:27:48,625
czyli odpychające lizusostwo a fortuna.

543
00:27:53,125 --> 00:27:55,583
Jestem w szoku, panie Poe.

544
00:27:55,666 --> 00:27:59,625
Obiecuję strzec tych akt
albo nie nazywam się Jacques Snicket,

545
00:27:59,708 --> 00:28:01,958
nadęty filantropek,
który z pewnością nie umarł.

546
00:28:02,041 --> 00:28:03,875
- To nie akta.
- Słucham?

547
00:28:03,958 --> 00:28:06,125
To tylko indeks.
Teczka z aktami była za duża.

548
00:28:06,208 --> 00:28:07,958
Zostanie dowieziona dziś przez kogoś,

549
00:28:08,041 --> 00:28:09,333
kto również o nią prosił.

550
00:28:09,416 --> 00:28:11,625
- Macie państwo te same inicjały.
- J.S.

551
00:28:13,500 --> 00:28:14,625
Larry!

552
00:28:14,708 --> 00:28:16,541
Ciekawe, że widzimy się akurat tu.

553
00:28:16,625 --> 00:28:17,708
Zapomniałem mleka.

554
00:28:17,791 --> 00:28:20,166
- Ależ stoi na tacy.
- Pójdę po nie.

555
00:28:22,375 --> 00:28:23,250
Dziwna obsługa.

556
00:28:23,333 --> 00:28:24,583
Hotelowe restauracje.

557
00:28:24,750 --> 00:28:27,000
Proszę powiedzieć,
kim jest ten drugi J.S.,

558
00:28:27,083 --> 00:28:29,458
również zainteresowany
sierotami Baudelaire?

559
00:28:29,541 --> 00:28:32,583
Obawiam się,
że to poufna informacja bankowa.

560
00:28:32,666 --> 00:28:35,791
Proszę udać,
że zależy od niej pana życie.

561
00:28:38,041 --> 00:28:39,708
Jest gorzej, niż myśleliśmy.

562
00:28:40,208 --> 00:28:41,541
Kiedy przyjedzie J.S.?

563
00:28:41,625 --> 00:28:43,708
Ten prawdziwy,
nie ten oszust w jadalni.

564
00:28:43,791 --> 00:28:46,208
Dziś wieczór, a z nim również paczka.

565
00:28:46,625 --> 00:28:48,291
Ale wrogowie obserwują niebo.

566
00:28:48,375 --> 00:28:51,041
Jeśli zdobędą paczkę,
kruczoczarno to widzę.

567
00:28:51,291 --> 00:28:53,208
Kruka ciężko przyrządzić.

568
00:28:53,500 --> 00:28:54,916
Oby nie zabrakło cukru.

569
00:28:55,000 --> 00:28:56,916
Szczególnie że podajemy grzyby.

570
00:29:01,333 --> 00:29:02,708
To z kuchni.

571
00:29:02,791 --> 00:29:04,500
Gdzie pańska sekretarka?

572
00:29:04,916 --> 00:29:06,083
Konsjerżu.

573
00:29:06,166 --> 00:29:09,291
Pójdziesz ze mną do pokoju 025, do pralni.

574
00:29:10,666 --> 00:29:13,291
Musisz założyć ten szczególny zamek
na drzwi.

575
00:29:16,291 --> 00:29:19,458
Odchodzą jak sieroty czy koty.

576
00:29:20,291 --> 00:29:22,083
Wiem, jak zatrzymać kota.

577
00:29:23,041 --> 00:29:24,291
Obedrzeć go ze skóry.

578
00:29:26,125 --> 00:29:28,708
Jeśli zobaczy pan tego kelnera,
wciąż czekam na mleko.

579
00:29:31,000 --> 00:29:32,666
Pojedziemy windą dla personelu.

580
00:29:33,041 --> 00:29:34,500
Tajemnicze.

581
00:29:34,583 --> 00:29:38,500
Owszem. Czasem to, co tajemnicze,
jest częścią większego planu.

582
00:29:42,958 --> 00:29:47,166
Larry, dość maczania palców
w moich intrygach, i mojej zupie.

583
00:29:47,250 --> 00:29:49,000
Nie skosztowałeś nawet curry.

584
00:29:49,083 --> 00:29:50,041
Za ostre.

585
00:29:50,125 --> 00:29:53,208
Olafie, brak ci więcej niż tylko
szacunku dla indyjskiej kuchni.

586
00:29:53,291 --> 00:29:56,708
Brak ci moralnego kręgosłupa.
Oraz wsparcia! Gdzie twoi pomagierzy?

587
00:29:56,791 --> 00:29:58,958
A gdzie twoi?
Racja, wszystkich zabiłem.

588
00:29:59,041 --> 00:30:01,083
Możesz nosić wąsa
i pożyczony smoking...

589
00:30:01,166 --> 00:30:02,416
Nie, jest kradziony.

590
00:30:02,500 --> 00:30:04,416
Nigdy nie dorównasz
Jacques’owi Snicketowi.

591
00:30:04,500 --> 00:30:06,416
Przynajmniej nie ugotują mnie żywcem.

592
00:30:06,500 --> 00:30:08,083
- Czy to groźba?
- A brzmiało tak?

593
00:30:08,166 --> 00:30:09,375
- Owszem.
- Dobrze. Była.

594
00:30:09,458 --> 00:30:10,291
To się okaże.

595
00:30:10,375 --> 00:30:13,375
Fanku, odprowadzisz tego łotra
poza hotel?

596
00:30:14,958 --> 00:30:16,416
Chciałeś powiedzieć „Erneście”.

597
00:30:33,166 --> 00:30:34,958
Puśćcie mnie, imbecyle!

598
00:30:35,041 --> 00:30:36,291
Łajdaki!

599
00:30:36,375 --> 00:30:37,750
Oszuści! Hochsztaplerzy!

600
00:30:37,833 --> 00:30:39,500
Obraza! Skandal!

601
00:30:39,583 --> 00:30:41,291
Nie można tak traktować kelnera!

602
00:30:45,125 --> 00:30:47,166
Przykro mi, że to koniec.

603
00:30:47,250 --> 00:30:49,708
Lubiłem nasze małe  tête-à-tête.

604
00:30:49,791 --> 00:30:52,583
Ale miarka, zupełnie jak ten gar,

605
00:30:52,666 --> 00:30:54,333
przebrała się.

606
00:30:54,416 --> 00:30:56,041
Oczekujesz, że będę mówił?

607
00:30:56,125 --> 00:30:58,625
Nie, Larry Twój-Kelnerze.

608
00:31:00,833 --> 00:31:03,000
Oczekuję, że będziesz się gotował.

609
00:31:09,041 --> 00:31:11,166
Świetnie, nawet nie mogę tego uprać.

610
00:31:12,875 --> 00:31:15,375
Ważne, by to pomieszczenie
było bezpieczne.

611
00:31:16,625 --> 00:31:18,291
Mogę ci zaufać, Konsjerżu?

612
00:31:19,000 --> 00:31:20,208
A ja zaufać panu?

613
00:31:21,041 --> 00:31:24,125
Dźwięk zegara w holu opisywał
Słoneczko Baudelaire,

614
00:31:24,208 --> 00:31:28,375
gdy przekształcała wejście do pralni
w drzwi dosłowne.

615
00:31:29,083 --> 00:31:31,791
Ale opisuje on również
całą historię Baudelaire’ów,

616
00:31:31,875 --> 00:31:34,708
ponieważ wszystko, co myśleli,
że wiedzą o swoim życiu,

617
00:31:34,791 --> 00:31:37,583
położeniu i Hotelu Ostateczność...

618
00:31:38,916 --> 00:31:39,916
było błędne.

619
00:31:42,375 --> 00:31:43,333
Błąd.

620
00:31:46,125 --> 00:31:47,083
Błąd.

621
00:32:02,583 --> 00:32:03,541
Nic nie pasuje.

622
00:32:04,500 --> 00:32:07,500
Pełno tu ludzi, których znamy,
ale wszyscy nie mogą być w WZS.

623
00:32:07,583 --> 00:32:09,708
Zostali zaproszeni przez J.S.,

624
00:32:09,791 --> 00:32:11,916
ale każdy ma go za inną osobę.

625
00:32:12,000 --> 00:32:15,083
Wicedyrektor Neron mówił,
że Esmeralda go zna.

626
00:32:15,416 --> 00:32:16,791
Jej mąż, Jeremi Szpetny.

627
00:32:16,875 --> 00:32:19,208
Ale on mówi, że J.S. to kobieta
chcąca nam pomóc.

628
00:32:19,291 --> 00:32:21,500
Sekretarką pana Poe
była Jacqueline Scieszka.

629
00:32:21,583 --> 00:32:23,500
A Babs sądzi, że J.S. jest kapitanem.

630
00:32:23,583 --> 00:32:26,166
Jedno z przebrań Olafa
to kapitan Julio Szlam.

631
00:32:26,250 --> 00:32:28,041
Ale Olaf to dziś Jacques Snicket.

632
00:32:28,125 --> 00:32:29,791
On też nie wie, kim jest J.S.

633
00:32:29,875 --> 00:32:32,333
Są inne tajemnice.
Dlaczego Esmeralda planuje imprezę

634
00:32:32,416 --> 00:32:34,250
i na co Karmelicie potrzebny harpun?

635
00:32:34,333 --> 00:32:36,416
Lep na ptaki dał mi Frank czy Ernest?

636
00:32:36,500 --> 00:32:38,375
Który kazał Słoneczku zamknąć pralnię?

637
00:32:38,458 --> 00:32:40,041
Czemu wszyscy patrzą w niebo?

638
00:32:40,125 --> 00:32:41,375
Słoń.

639
00:32:41,458 --> 00:32:43,458
Przepraszam, nie wiem,
co masz na myśli.

640
00:32:44,083 --> 00:32:45,291
Ale ja wiem.

641
00:32:46,125 --> 00:32:49,000
Poeta i satyryk John Godfrey Saxe
napisał wiersz,

642
00:32:49,083 --> 00:32:51,208
który ojciec Baudelaire’ów uwielbiał

643
00:32:51,291 --> 00:32:54,375
i którym zamęczał często swoje dzieci.

644
00:32:54,750 --> 00:32:57,458
W wierszu tym sześciu niewidomych
trafia na zwierzę,

645
00:32:57,541 --> 00:32:59,333
którego wyglądu nie potrafią ustalić.

646
00:32:59,416 --> 00:33:03,916
Pierwszy mężczyzna dotyka
boku zwierzęcia i orzeka, że to ściana.

647
00:33:04,375 --> 00:33:09,166
Drugi z mężczyzn dotyka trąby i mówi,
że przypomina węża, i tak dalej.

648
00:33:09,958 --> 00:33:13,083
Morał wiersza głosi,
iż przyjrzenie się części

649
00:33:13,166 --> 00:33:15,208
to nie to samo,
co zobaczenie całości.

650
00:33:15,291 --> 00:33:17,333
Jednak dzieląc się obserwacjami,

651
00:33:17,416 --> 00:33:20,416
można przekonać się,
że coś niezrozumiałego

652
00:33:20,500 --> 00:33:22,875
jest w istocie częścią większego planu.

653
00:33:29,166 --> 00:33:30,250
Albo słonia.

654
00:33:30,916 --> 00:33:32,541
Wszyscy słyszeliśmy tylko urywki.

655
00:33:32,625 --> 00:33:35,000
Jeśli je posklejamy,
zobaczymy cały plan.

656
00:33:35,083 --> 00:33:38,125
Larry Twój-Kelner mówił coś
o paczce doręczanej dziś wieczór...

657
00:33:38,458 --> 00:33:39,500
i krukach.

658
00:33:40,166 --> 00:33:41,750
A jeśli to kruki pocztowe,

659
00:33:41,833 --> 00:33:44,750
jak te w Wiosce Zakrakanych Skrzydlaków?

660
00:33:44,833 --> 00:33:46,666
To dlatego Esmeralda patrzy w niebo,

661
00:33:46,750 --> 00:33:49,250
a Karmelita potrzebuje harpuna.
Chce ustrzelić kruka.

662
00:33:49,333 --> 00:33:51,875
Założę się, że to dlatego
zakładałeś ten lep na ptaki.

663
00:33:52,541 --> 00:33:54,291
Jeśli postrzelić kruka pod kątem,

664
00:33:54,375 --> 00:33:56,291
uderzy w budynek na czwartym piętrze

665
00:33:56,375 --> 00:33:57,958
i przyklei się do lepu.

666
00:33:58,041 --> 00:33:59,666
Paczka spadłaby na ziemię.

667
00:33:59,750 --> 00:34:01,916
- Może, a może nie.
- Gdzie indziej może spaść?

668
00:34:02,000 --> 00:34:03,833
Pod oknem widziałem
wentylację pralni.

669
00:34:03,916 --> 00:34:06,166
A jeśli planem jest,
by paczka tam wpadła?

670
00:34:06,250 --> 00:34:08,791
- Wylądowałaby...
- W pralni, którą Słoneczko zamknęła.

671
00:34:08,875 --> 00:34:10,875
Jeśli to był Frank,
paczka jest bezpieczna.

672
00:34:10,958 --> 00:34:14,500
Ale to mógł być Ernest.
Nie wiemy nawet, co jest w paczce.

673
00:34:14,583 --> 00:34:17,625
Może wiemy.
Czego pragną obie strony schizmy?

674
00:34:19,416 --> 00:34:20,833
- Cukiernicy.
- Cukiernicy.

675
00:34:27,333 --> 00:34:32,541
Tak, proszę zabrać do pokoju 347 –
sądy i postępowanie cywilne.

676
00:34:32,625 --> 00:34:33,958
Sędzia Strauss?

677
00:34:34,541 --> 00:34:37,791
Baudelaire’owie!

678
00:34:38,750 --> 00:34:41,083
Moi najsłodsi.

679
00:34:41,333 --> 00:34:42,833
Niech no wam się przyjrzę!

680
00:34:42,916 --> 00:34:45,958
Aleś wysoki, Klausie.

681
00:34:46,041 --> 00:34:49,541
Wioletko, wyrosłaś.
A Słoneczko...

682
00:34:51,666 --> 00:34:52,958
widzę, że wciąż gryziesz.

683
00:34:53,375 --> 00:34:54,500
Poznaje nas pani?

684
00:34:54,583 --> 00:34:56,458
Bardzo mi na was zależy.

685
00:34:56,541 --> 00:34:59,125
- Wszędzie bym was rozpoznała.
- Co pani tu robi?

686
00:34:59,208 --> 00:35:02,208
Po tym oszukańczym ślubie

687
00:35:02,291 --> 00:35:05,041
nie mogłam sobie wybaczyć,
że was zawiodłam.

688
00:35:05,458 --> 00:35:08,000
Postanowiłam wszystko naprawić.

689
00:35:08,083 --> 00:35:09,666
Wyruszyłam was szukać.

690
00:35:11,500 --> 00:35:13,458
Parszywa Promenada!

691
00:35:16,958 --> 00:35:19,083
Jezioro Łzawe!

692
00:35:21,291 --> 00:35:23,583
Pogorzelisko Paltryville!

693
00:35:24,666 --> 00:35:26,083
Powszechna im. Prufrocka!

694
00:35:27,458 --> 00:35:28,333
Ciemna Aleja!

695
00:35:29,000 --> 00:35:31,208
Wioska Zakrakanych Skrzydlaków!

696
00:35:32,250 --> 00:35:33,666
Peryferia!

697
00:35:33,750 --> 00:35:35,750
Pozostałości szpitala Heimlicha!

698
00:35:35,833 --> 00:35:39,833
Pozostałości Karnawału Kaligari!
I Śmiercionosze!

699
00:35:46,875 --> 00:35:49,083
Ale gdzie się nie udałam,
już was nie było.

700
00:35:49,166 --> 00:35:50,416
To jak nas pani znalazła?

701
00:35:50,500 --> 00:35:53,791
Pomogła mi pewna
bardzo dziwna książka.

702
00:35:54,625 --> 00:35:57,500
Przeczytałam w niej
o sekretnej organizacji

703
00:35:57,583 --> 00:36:00,250
trudniącej się gaszeniem
pożarów na świecie.

704
00:36:00,333 --> 00:36:01,250
WZS.

705
00:36:01,333 --> 00:36:02,166
Zgadza się.

706
00:36:02,250 --> 00:36:04,416
- Oni też chcieli wam pomóc.
- Co pani zrobiła?

707
00:36:04,500 --> 00:36:06,625
Może usiądźmy.

708
00:36:10,083 --> 00:36:12,791
Zdałam sobie sprawę,
że znaleźć was to za mało,

709
00:36:12,875 --> 00:36:15,000
skoro Hrabia Olaf
był wciąż na wolności.

710
00:36:15,541 --> 00:36:17,708
Ale jeśli zgromadziłabym WZS,

711
00:36:17,791 --> 00:36:20,625
jak również wszystkich świadków
przestępstw Hrabiego Olafa,

712
00:36:21,000 --> 00:36:23,833
sąd mógłby wysłuchać całej historii

713
00:36:23,916 --> 00:36:26,125
i sprowadzić na Olafa sprawiedliwość.

714
00:36:26,208 --> 00:36:27,583
Chce pani sądzić Hrabiego?

715
00:36:27,666 --> 00:36:29,125
To dlatego wszyscy tu są.

716
00:36:29,208 --> 00:36:31,541
Cały czas pomagała nam pani,
a my nie wiedzieliśmy?

717
00:36:31,625 --> 00:36:32,875
Nie byłam sama.

718
00:36:33,416 --> 00:36:39,291
Jeremi Szpetny podzielił się anegdotami
o niesprawiedliwości w finansach.

719
00:36:40,041 --> 00:36:42,000
On również żałuje, że was zawiódł.

720
00:36:42,958 --> 00:36:48,625
Jacqueline Scieszka sporządzała doskonałe
notatki i organizowała podróże.

721
00:36:49,625 --> 00:36:54,583
Jacques Snicket nie żyje,
ale wyniki jego badań trwają.

722
00:36:54,916 --> 00:36:59,041
Oczywiście czytałam również o nikczemnych
uczynkach kapitana Julio Szlama.

723
00:36:59,500 --> 00:37:02,791
Przesłałam swoje notatki i akta
do skrytki bankowej.

724
00:37:03,666 --> 00:37:07,416
I oto są, nareszcie w całości.

725
00:37:07,791 --> 00:37:14,458
Kompletna historia niesprawiedliwości,
czyli odpychające lizusostwo a fortuna.

726
00:37:16,958 --> 00:37:19,250
Zaprosiliśmy również Hrabiego Olafa,

727
00:37:19,333 --> 00:37:21,708
a moje źródła donoszą, że przybył.

728
00:37:21,791 --> 00:37:25,041
Ale po czwartku będzie już za kratami.

729
00:37:25,333 --> 00:37:28,416
Wasze kłopoty się skończą.

730
00:37:29,833 --> 00:37:32,666
Cóż, nie skończą się,
dopóki nie znajdziemy domu.

731
00:37:32,958 --> 00:37:38,541
Mój dom może przyjąć troje cudownych,
bystrych, utalentowanych dzieci,

732
00:37:39,583 --> 00:37:42,416
jeśli, oczywiście, wybaczycie mi.

733
00:37:43,708 --> 00:37:45,125
Chcemy z panią zamieszkać.

734
00:37:45,208 --> 00:37:46,375
Naprawdę?

735
00:37:46,458 --> 00:37:47,458
Oczywiście!

736
00:37:47,541 --> 00:37:50,583
Zatem ta noc jest inna niż wszystkie,

737
00:37:50,666 --> 00:37:53,875
ponieważ ta historia kończy się wreszcie.

738
00:38:10,083 --> 00:38:12,375
Późno już, czas spać.

739
00:38:12,458 --> 00:38:14,958
Odpocznijcie, Baudelaire’owie.

740
00:38:20,541 --> 00:38:22,166
Niedługo będziemy rodziną.

741
00:38:24,375 --> 00:38:27,625
Gdy rodzeństwo rozmyślało
nad przyszłością u sędzi Strauss,

742
00:38:27,708 --> 00:38:30,166
bardzo chciało zdać raport Kit,

743
00:38:30,958 --> 00:38:33,583
choć zastanawiało się,
co mogło ją zatrzymać.

744
00:38:35,916 --> 00:38:39,000
Ty żyjesz!  Dziennik Punctilio
wydrukował twój nekrolog!

745
00:38:39,083 --> 00:38:42,041
Nie wierz w nic,
co drukują w tym dzienniku.

746
00:38:42,125 --> 00:38:43,875
Choć moje nazwisko było bez błędów.

747
00:38:43,958 --> 00:38:45,291
- Gdzie byłeś?
- Zbiegłem.

748
00:38:45,375 --> 00:38:47,500
Lepiej, żeby przeciwnicy myśleli,
że zginąłem.

749
00:38:47,583 --> 00:38:48,875
A co z rodzeństwem?

750
00:38:48,958 --> 00:38:51,166
Czytałem o Jacques’u,
dlatego wróciłem.

751
00:38:51,250 --> 00:38:52,416
Musiałem sprawdzić.

752
00:38:52,500 --> 00:38:53,541
To nie tylko on.

753
00:38:53,625 --> 00:38:55,750
Gdy cię nie było,
straciliśmy wielu ludzi.

754
00:38:55,833 --> 00:38:58,083
Monty, Josephine, Bagienni.

755
00:38:58,541 --> 00:39:00,541
A... Beatrice?

756
00:39:00,625 --> 00:39:02,791
Przykro mi, Lemony.

757
00:39:05,416 --> 00:39:06,791
Tyle mnie ominęło...

758
00:39:08,708 --> 00:39:11,500
Czuję, jakbym trafił w sam środek
cudzej opowieści.

759
00:39:11,583 --> 00:39:14,333
Ona może być też twoja,
możesz nam znów pomóc.

760
00:39:14,416 --> 00:39:17,083
Nikomu nie potrafię pomóc.
Byłaś tamtej nocy w operze.

761
00:39:17,166 --> 00:39:19,166
Wiesz, że wszystko to moja wina.

762
00:39:19,250 --> 00:39:22,041
Za problemy świata
nigdy nie odpowiada jedna osoba.

763
00:39:22,125 --> 00:39:23,833
Będziesz winny, jeśli nie pomożesz.

764
00:39:23,916 --> 00:39:27,375
Wróć ze mną do hotelu,
wróć do WZS. Dołącz do nas.

765
00:39:27,458 --> 00:39:30,583
- Co mam zrobić?
- Coś. W końcu jeszcze żyjesz.

766
00:39:33,666 --> 00:39:35,500
- Widziałem cię z...
- To dobry człowiek.

767
00:39:36,250 --> 00:39:37,375
Cieszę się.

768
00:39:37,458 --> 00:39:38,833
Czwórka dzieci.

769
00:39:38,916 --> 00:39:40,750
- Wiele mnie ominęło.
- Czwórka?

770
00:39:40,833 --> 00:39:43,541
Jedno w drodze,
a w hotelu widziałem jeszcze troje.

771
00:39:45,333 --> 00:39:48,000
Lemony, to nie moje dzieci.

772
00:39:49,333 --> 00:39:50,375
To Baudelaire’owie.

773
00:39:53,291 --> 00:39:54,250
Więc oni to...

774
00:39:54,708 --> 00:39:55,541
Flara.

775
00:39:58,583 --> 00:40:00,708
Wygląda jak mobilny dom powietrzny.

776
00:40:00,791 --> 00:40:01,791
Trojaczki Bagienne.

777
00:40:01,875 --> 00:40:03,833
I gromada orłów. Przebiją balony!

778
00:40:03,916 --> 00:40:05,166
Queequeg  jest na wybrzeżu.

779
00:40:05,250 --> 00:40:07,166
- Uratuję ich.
- Kit.

780
00:40:09,166 --> 00:40:10,083
Jak mogę pomóc?

781
00:40:10,500 --> 00:40:12,916
Masz jeszcze licencję na taksówkę?

782
00:40:22,500 --> 00:40:23,500
Śpisz?

783
00:40:24,333 --> 00:40:26,083
- Nie mogę.
- Ja też nie.

784
00:40:26,541 --> 00:40:28,625
Te sofy nie nadają się do spania.

785
00:40:28,708 --> 00:40:30,750
To nie to.
Coś nie daje mi spokoju.

786
00:40:30,833 --> 00:40:31,666
Mnie też.

787
00:40:31,750 --> 00:40:34,166
Wiemy, kim jest J.S.
i że cukiernica będzie w paczce,

788
00:40:34,250 --> 00:40:36,750
ale nie wiemy, dlaczego jest ważna
ani który brat

789
00:40:36,833 --> 00:40:39,000
- zamknął pralnię.
- W tym problem.

790
00:40:39,125 --> 00:40:41,250
Byłeś z Frankiem
lub Ernestem o trzeciej.

791
00:40:41,333 --> 00:40:43,833
Wiesz, ponieważ słyszałeś bicie zegara.

792
00:40:44,541 --> 00:40:46,458
Słoneczko była wtedy z drugim bratem.

793
00:40:48,000 --> 00:40:50,083
- Więc...
- Ja też byłam z jednym z nich.

794
00:40:50,166 --> 00:40:52,833
Każde z nas było o trzeciej
z Frankiem lub Ernestem.

795
00:40:55,916 --> 00:40:58,833
Rozumiem. Dwóch braci może być
w dwóch miejscach jednocześnie...

796
00:40:58,916 --> 00:41:00,875
Ale nie w trzech.

797
00:41:00,958 --> 00:41:02,583
Chciałbym, żeby to była biblioteka.

798
00:41:02,666 --> 00:41:05,000
Moglibyśmy użyć systemu,
by znaleźć odpowiedzi.

799
00:41:05,083 --> 00:41:07,458
Czy istnieje numer biblioteczny
dla tajemnic?

800
00:41:07,791 --> 00:41:09,416
Jeden-trzy-pięć,
myślałem już o tym.

801
00:41:09,500 --> 00:41:11,291
Ale nie ma takiego pokoju.

802
00:41:25,833 --> 00:41:27,125
Może to nie pokój.

803
00:41:31,791 --> 00:41:33,833
Pamiętasz, gdy byliśmy
w hotelu z rodzicami

804
00:41:33,916 --> 00:41:36,833
i dla zabawy powciskaliśmy
wiele guzików jednocześnie?

805
00:41:36,916 --> 00:41:39,416
Tata mówił, że wtedy
nie wiesz, gdzie trafisz.

806
00:41:39,500 --> 00:41:40,708
Sprawdźmy to.

807
00:41:42,291 --> 00:41:43,625
- Jedziemy w dół.
- Piwnice.

808
00:41:43,708 --> 00:41:46,166
- Tam jest pralnia.
- Winda jedzie  dalej.

809
00:41:46,583 --> 00:41:48,041
Piwnice muszą mieć drugi poziom.

810
00:41:56,000 --> 00:41:57,833
To wygląda jak katalog biblioteczny.

811
00:41:59,750 --> 00:42:01,125
Ktoś restauruje tu książkę.

812
00:42:01,583 --> 00:42:03,625
- Pasta jest wciąż mokra.
- A herbata gorąca.

813
00:42:03,708 --> 00:42:04,958
Kit, czy to ty?

814
00:42:12,083 --> 00:42:13,000
To nie Kit.

815
00:42:13,666 --> 00:42:15,875
- A pan to nie Frank.
- Ani też Ernest.

816
00:42:16,500 --> 00:42:18,250
Bracia Ostateczność to nie bliźnięta.

817
00:42:18,333 --> 00:42:19,208
To trojaczki.

818
00:42:19,291 --> 00:42:21,333
Kit mówiła, że jesteście bystrzy.

819
00:42:21,416 --> 00:42:24,333
Jestem Dewey Ostateczność.
Miło mi was poznać.

820
00:42:24,416 --> 00:42:27,375
- Czemu nam o panu nie powiedziała?
- Moje istnienie to sekret.

821
00:42:27,458 --> 00:42:29,958
To mi pasuje,
bo pracuję również w sekrecie.

822
00:42:30,291 --> 00:42:33,625
Widzicie, Hotel Ostateczność jest
nie tylko zorganizowany jak biblioteka.

823
00:42:40,083 --> 00:42:41,458
To jest biblioteka.

824
00:42:54,541 --> 00:42:57,250
Zbieramy raporty
każdego agenta WZS, naukowca, badacza,

825
00:42:57,333 --> 00:42:59,958
wynalazcy, odkrywcy, kartografa,
poety, dziennikarza,

826
00:43:00,041 --> 00:43:03,875
naturalisty, herpetologa, optyka,
recepcjonisty, kucharza, taksówkarza,

827
00:43:03,958 --> 00:43:08,000
kapitana, reżysera, baleriny,
autora książek dla dzieci i taternika.

828
00:43:08,625 --> 00:43:10,625
Wolontariusze są wszędzie.
Obserwują świat

829
00:43:10,708 --> 00:43:12,416
i zapisują obserwacje w książkach.

830
00:43:12,500 --> 00:43:14,708
Książki te przechodzą
przez bezpieczne punkty,

831
00:43:14,791 --> 00:43:16,208
szpitale i karnawały,

832
00:43:16,291 --> 00:43:17,416
by trafić tutaj...

833
00:43:18,166 --> 00:43:20,041
do Ostatniej Bezpiecznej Kryjówki.

834
00:43:29,541 --> 00:43:31,541
Od czasu schizmy najważniejszym jest,

835
00:43:31,625 --> 00:43:33,875
by nasze badania były katalogowane
i bezpieczne.

836
00:43:34,250 --> 00:43:37,958
Podczas gdy Frank i Ernest prowadzą hotel,
jak pracuję w cieniu.

837
00:43:38,416 --> 00:43:39,958
- Jesteśmy.
- Gdzie biblioteka?

838
00:43:40,041 --> 00:43:41,625
Spójrzcie głębiej.

839
00:43:41,708 --> 00:43:43,458
To pod-biblioteka, więc jest pod wodą.

840
00:43:43,541 --> 00:43:44,416
Jest pod stawem.

841
00:43:44,500 --> 00:43:47,708
Hotel mógłby spłonąć do szczętu,
a biblioteka będzie bezpieczna.

842
00:43:47,791 --> 00:43:48,791
To sekretne miejsce.

843
00:43:50,041 --> 00:43:51,458
Dlaczego pan nam o nim mówi?

844
00:43:52,291 --> 00:43:55,958
Po czwartku Kit i ja opuszczamy WZS,
by wychować nasze dziecko.

845
00:43:56,208 --> 00:43:59,125
Ostatnia Bezpieczna Kryjówka
potrzebuje nowego opiekuna.

846
00:43:59,208 --> 00:44:00,500
Lub troje.

847
00:44:01,375 --> 00:44:04,708
- Chce pan nam ją przekazać?
- Czytałem o was, Baudelaire’owie.

848
00:44:04,791 --> 00:44:07,875
Wioletko, wynalazłaś niesamowite rzeczy
pod wielką presją.

849
00:44:07,958 --> 00:44:11,500
Pomyśl, co mogłabyś zrobić,
mając nasz czas i środki.

850
00:44:11,583 --> 00:44:16,208
Klausie, twoje zdolności badawcze
dorównują naszym najlepszym ludziom.

851
00:44:16,291 --> 00:44:18,750
Czemu nie użyć ich
dla dobra skarbu WZS?

852
00:44:19,500 --> 00:44:22,625
Słoneczko, słyszałem wspaniałe opowieści
o twoim gotowaniu.

853
00:44:23,083 --> 00:44:26,416
Nie należy nigdy lekceważyć tego,
jak dobry posiłek może zmienić świat.

854
00:44:27,666 --> 00:44:30,125
Po czwartku Hrabia Olaf trafi za kratki.

855
00:44:30,208 --> 00:44:32,083
Będziecie potrzebować domu.
Może tutaj?

856
00:44:32,625 --> 00:44:34,541
Sędzia Strauss chciałaby dać nam dom.

857
00:44:34,625 --> 00:44:36,375
Obiecała, że będziemy bezpieczni.

858
00:44:36,458 --> 00:44:37,625
I na pewno by tak było,

859
00:44:38,166 --> 00:44:39,791
ale nie jesteście już dziećmi.

860
00:44:40,000 --> 00:44:41,833
Czy bezpieczne życie wam wystarczy?

861
00:44:44,208 --> 00:44:46,875
Nim odpowiemy, musimy coś wiedzieć.

862
00:44:49,875 --> 00:44:51,166
Co jest w cukiernicy?

863
00:44:53,125 --> 00:44:54,666
Tak, interesujące pytanie.

864
00:44:55,791 --> 00:44:57,250
Przeszukałem cały hotel,

865
00:44:57,333 --> 00:45:00,125
co nie było łatwe,
ponieważ jest kiepsko zorganizowany,

866
00:45:00,208 --> 00:45:01,791
ale w końcu was mam.

867
00:45:01,875 --> 00:45:04,166
Nie kiepsko,
tylko jak katalog biblioteczny.

868
00:45:04,250 --> 00:45:06,791
Nie masz nas,
stoimy na brzegu stawu.

869
00:45:06,875 --> 00:45:08,541
Tak sądzicie.

870
00:45:08,625 --> 00:45:11,500
Obawiam się, że mężczyzna
stojący obok was jest ze mną.

871
00:45:11,583 --> 00:45:13,208
Oddaj ich, Erneście.

872
00:45:13,291 --> 00:45:14,375
Nie jestem Ernest.

873
00:45:15,166 --> 00:45:17,416
Cóż, więc oddaj ich, Frank.

874
00:45:17,500 --> 00:45:20,458
Zmiana fryzury
naprawdę pomogłaby mi was odróżnić.

875
00:45:20,541 --> 00:45:21,958
Nie jestem też Frank.

876
00:45:22,041 --> 00:45:23,916
Że co? Nie możesz być Dewey,

877
00:45:24,000 --> 00:45:26,541
on jest tworem mitycznym,
jak jednorożec albo Verdi.

878
00:45:26,625 --> 00:45:28,708
Giuseppe Verdi to włoski kompozytor.

879
00:45:28,791 --> 00:45:32,125
Mamy przewagę, Olafie. Mnóstwo
Wolontariuszy przybyło na czas,

880
00:45:32,208 --> 00:45:33,458
jak to ludzie szlachetni,

881
00:45:33,541 --> 00:45:36,291
podczas gdy twoi wspólnicy,
ci źli, spóźnią się.

882
00:45:36,958 --> 00:45:41,041
Oczywiście, bycie na czas nie jest
na topie, spóźnienie jest modne.

883
00:45:41,125 --> 00:45:43,791
Kto chce popatrzeć,
jak niuchacz obrywa z harpuna?

884
00:45:43,875 --> 00:45:46,458
Nie machaj tym, dziecko.
To niebezpieczne.

885
00:45:46,541 --> 00:45:47,791
Muszę poćwiczyć.

886
00:45:47,875 --> 00:45:50,208
Jeśli trafię kruka,
obiecałeś nauczyć mnie pluć

887
00:45:50,291 --> 00:45:52,875
jak prawdziwa piłkarko-kowbojko-
piratko-superbohaterka!

888
00:45:52,958 --> 00:45:54,583
Esmeralda i Karmelita.

889
00:45:54,666 --> 00:45:57,250
Moja biblioteka pełna jest dowodów
waszej zdradzieckości.

890
00:45:57,333 --> 00:45:59,875
Biblioteka? Zaczynam myśleć,
że oto jest Giuseppe Verdi.

891
00:45:59,958 --> 00:46:01,500
Raczej Dewey Ostateczność.

892
00:46:03,333 --> 00:46:04,833
Dewey Ostateczność?

893
00:46:04,916 --> 00:46:08,125
Jak jednorożec? Wybornie.

894
00:46:08,625 --> 00:46:11,000
Mam nadzieję, że zagościsz
na mojej imprezie.

895
00:46:11,083 --> 00:46:12,791
Serwujemy grzyby.

896
00:46:12,875 --> 00:46:14,208
Chyba Meduzoidalne Mycelium.

897
00:46:14,291 --> 00:46:16,500
To ich plan.
Chcą otruć wszystkich gości!

898
00:46:16,916 --> 00:46:18,416
Pozbywszy się WZS,

899
00:46:18,500 --> 00:46:20,416
będę mógł ukraść fortunę Baudelaire’ów

900
00:46:20,500 --> 00:46:22,041
i co tylko zechcę.

901
00:46:22,125 --> 00:46:24,791
Nigdy nie uwolnisz grzybni,
nie mając cukiernicy.

902
00:46:25,416 --> 00:46:26,583
Ciekawe, że to mówisz.

903
00:46:26,666 --> 00:46:29,791
Gdy zestrzelimy kruka,
cukiernica znajdzie się w pralni.

904
00:46:29,875 --> 00:46:34,333
Jedyny problem to to, że jakiś upierdliwy
Wolontariusz założył zamek na drzwi.

905
00:46:34,416 --> 00:46:35,791
Jesteś wszechstronną kobietą.

906
00:46:35,875 --> 00:46:38,500
Mogłabyś robić o wiele więcej
niż grać drugie skrzypce

907
00:46:38,583 --> 00:46:42,291
na ostatnim krześle tylnego rzędu
trzeciorzędnej orkiestry Hrabiego Olafa.

908
00:46:44,166 --> 00:46:45,541
Nie ma lepszej ode mnie.

909
00:46:46,458 --> 00:46:49,791
Jeśli ty to Dewey Ostateczność,
to wiesz wszystko na temat cukiernicy.

910
00:46:49,875 --> 00:46:51,916
Wiesz, co jest w środku
i jakie to ważne.

911
00:46:52,000 --> 00:46:53,583
I wiesz, że należy do mnie.

912
00:46:53,666 --> 00:46:55,583
Twój jest pojemnik, nie zawartość.

913
00:46:55,666 --> 00:46:57,541
Beatrice mi to ukradła!

914
00:46:57,625 --> 00:46:59,541
Na świecie są gorsze rzeczy niż kradzież.

915
00:46:59,625 --> 00:47:00,833
Z pewnością.

916
00:47:00,916 --> 00:47:04,416
Oddaj nam kod do zamka
albo ta dziewczynka cię postrzeli.

917
00:47:04,500 --> 00:47:07,208
Nie wystrzelę harpuna,
dopóki Hrabiuś nie nauczy mnie pluć!

918
00:47:08,625 --> 00:47:12,250
Rób, co mówię.
Kupiłem ci już to idiotyczne wdzianko.

919
00:47:12,333 --> 00:47:13,166
Naucz mnie pluć!

920
00:47:14,333 --> 00:47:15,666
Naucz!

921
00:47:15,750 --> 00:47:16,916
Strzelaj!

922
00:47:17,000 --> 00:47:17,875
Naucz mnie pluć!

923
00:47:17,958 --> 00:47:20,458
- Wystrzel harpun!
- Naucz mnie pluć!

924
00:47:20,541 --> 00:47:24,916
Dopóki żyję,
nie nauczę cię pluć!

925
00:47:30,166 --> 00:47:32,291
Przeproś naszą małą dziewczynkę!

926
00:47:32,375 --> 00:47:35,791
Ona nie jest naszą małą dziewczynką,
tylko rozpieszczonym bachorem!

927
00:47:35,875 --> 00:47:38,541
Mam dość udawania rodziny!

928
00:47:38,625 --> 00:47:43,083
I mam dość dziewczyny,
która wciąż podważa mój autorytet!

929
00:47:43,166 --> 00:47:45,083
Zdobyłbyś naszą fortunę, gdyby nie ona.

930
00:47:45,583 --> 00:47:46,958
Nie mieszaj się!

931
00:47:47,041 --> 00:47:49,166
Gdyby nie ona, byłbyś bogaty,
a my martwi.

932
00:47:49,250 --> 00:47:51,458
Te nicponie mają rację.
Byłbym bogaty.

933
00:47:51,541 --> 00:47:52,500
Oni byliby martwi.

934
00:47:52,583 --> 00:47:54,708
Nigdy ci na mnie nie zależało, Esmeraldo.

935
00:47:54,791 --> 00:47:57,125
Obchodzi cię tylko cukiernica,

936
00:47:57,208 --> 00:48:00,708
darmowe lekcje aktorstwa
i to, co jest na topie, a co nie!

937
00:48:00,791 --> 00:48:02,583
Ja ci powiem, co jest nie na topie!

938
00:48:02,666 --> 00:48:04,125
Bycie wciąż niedocenianym

939
00:48:04,208 --> 00:48:06,791
przez faceta, który najwyraźniej
ma wodę w piwnicy.

940
00:48:06,875 --> 00:48:08,500
Ciągle grać ogony

941
00:48:08,583 --> 00:48:11,583
w serii żenujących intryg
w coraz bardziej zapadłych dziurach?

942
00:48:11,666 --> 00:48:13,875
Szalenie nie na topie!

943
00:48:13,958 --> 00:48:15,625
To ci się spodoba, kochany.

944
00:48:15,708 --> 00:48:17,791
Wciąż przegrywać z trzema dzieciakami.

945
00:48:17,875 --> 00:48:20,125
Spójrz, nie mogą jeszcze
wypożyczyć smokingu!

946
00:48:20,208 --> 00:48:22,500
A zawsze cię pokonują!

947
00:48:22,583 --> 00:48:24,958
To jest najbardziej nie na topie!

948
00:48:27,291 --> 00:48:28,208
Esmeraldo...

949
00:48:28,958 --> 00:48:30,166
zwalniam cię.

950
00:48:31,375 --> 00:48:32,958
I zrywam z tobą.

951
00:48:33,041 --> 00:48:34,541
Nie możesz ze mną zerwać.

952
00:48:34,833 --> 00:48:37,375
Nikt jeszcze ze mną nie zerwał.

953
00:48:37,458 --> 00:48:39,416
To dlatego to taka uciecha.

954
00:48:42,916 --> 00:48:43,750
Ty...

955
00:48:47,375 --> 00:48:49,083
naprawdę nie chcesz mnie już?

956
00:48:51,041 --> 00:48:55,125
Na… pra… wdę.

957
00:49:02,791 --> 00:49:07,750
Esmeralda Gigi Genowefa Szpetna
nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

958
00:49:08,083 --> 00:49:08,958
Chodź, moja droga.

959
00:49:09,041 --> 00:49:11,583
- Czy Hrabiuś nie jest już moim tatą?
- Nie.

960
00:49:11,666 --> 00:49:13,916
- Baudelaire’owie.
- Wybieracie się gdzieś?

961
00:49:14,000 --> 00:49:16,125
Odłóż broń.
Utraciłeś popleczników.

962
00:49:16,208 --> 00:49:17,625
Nigdy ich nie potrzebowałem.

963
00:49:17,708 --> 00:49:19,708
Potrzebuję tylko fortuny sierot

964
00:49:19,791 --> 00:49:22,416
i trzech wyrażeń do zamka WZS.

965
00:49:22,500 --> 00:49:25,833
Nawet jeśli otworzysz drzwi,
znajdziesz za nimi jedynie pranie.

966
00:49:25,916 --> 00:49:26,875
Zamek był przynętą.

967
00:49:27,875 --> 00:49:30,208
Owszem, biją ode mnie urok
i blask młodości,

968
00:49:30,291 --> 00:49:31,916
ale nie urodziłem się wczoraj.

969
00:49:32,416 --> 00:49:35,083
Liczę do dziesięciu.

970
00:49:35,541 --> 00:49:36,708
Jeden.

971
00:49:37,541 --> 00:49:39,208
- Dwa.
- Jeśli chcesz go zastrzelić,

972
00:49:39,291 --> 00:49:41,708
- musisz zastrzelić mnie!
- Jakoś przeżyję. Trzy.

973
00:49:41,791 --> 00:49:42,875
Mnie też.

974
00:49:42,958 --> 00:49:45,166
- Coraz lepiej. Cztery!
- Baudelaire’owie.

975
00:49:45,250 --> 00:49:47,291
Jeśli nas zastrzeli, fortuna przepadnie.

976
00:49:47,375 --> 00:49:50,041
Jest jeszcze dziecko. Pięć!

977
00:49:55,958 --> 00:49:58,875
Masz wybór.
Możesz nie pociągnąć za spust.

978
00:49:58,958 --> 00:50:01,875
Tak, a wy możecie wybrać
śmierć od harpuna. Sześć!

979
00:50:03,833 --> 00:50:04,750
Siedem.

980
00:50:08,375 --> 00:50:09,208
Osiem.

981
00:50:16,541 --> 00:50:17,375
Dziewięć.

982
00:50:17,458 --> 00:50:18,958
Nie musisz.

983
00:50:24,250 --> 00:50:25,833
Tylko to umiem.

984
00:50:32,083 --> 00:50:33,708
Co tam się dzieje?

985
00:50:43,458 --> 00:50:44,958
Boże, został postrzelony!

986
00:50:45,041 --> 00:50:48,000
Jest taka opera zatytułowana
La Forza del Destino,

987
00:50:48,083 --> 00:50:50,333
a napisana została przez
Giuseppe Verdiego.

988
00:50:50,416 --> 00:50:55,458
Tytuł opery pochodzi z włoskiego
i oznacza „moc przeznaczenia”,

989
00:50:55,541 --> 00:50:59,791
a „przeznaczenie” to słowo bardzo
kontrowersyjne wśród używających go.

990
00:50:59,875 --> 00:51:03,666
Niektórzy uważają,
że przeznaczenia nie da się uniknąć,

991
00:51:03,750 --> 00:51:06,000
jak śmierci albo zważenia sernika.

992
00:51:06,083 --> 00:51:09,125
Inni uważają, że przeznaczenie
jest niewidzialną siłą

993
00:51:09,208 --> 00:51:11,458
prowadzącą ludzi przez życie,

994
00:51:11,541 --> 00:51:15,958
jak gdyby byli aktorami w operze.

995
00:51:21,333 --> 00:51:23,916
W operze  La Forza del Destino

996
00:51:24,208 --> 00:51:26,333
postaci kłócą się, zakochują,

997
00:51:26,416 --> 00:51:29,291
szukają ukrycia w klasztorach,
pojedynkują się,

998
00:51:29,375 --> 00:51:31,125
upuszczając przy tym broń,

999
00:51:31,583 --> 00:51:34,208
która przypadkowo wypala
i kogoś zabija.

1000
00:51:36,625 --> 00:51:38,208
Jest to tragedia,

1001
00:51:38,291 --> 00:51:40,875
podobnie jak historia Baudelaire’ów,

1002
00:51:40,958 --> 00:51:44,250
którzy mieli przeżyć podobny wypadek.

1003
00:51:44,625 --> 00:51:46,750
Dobry Boże,
ten człowiek został postrzelony!

1004
00:51:52,458 --> 00:51:53,291
Kit.

1005
00:51:53,666 --> 00:51:54,500
Dewey!

1006
00:52:04,375 --> 00:52:07,041
Konsekwencje zniekształcą ich życie...

1007
00:52:07,583 --> 00:52:09,291
jak kręgi powierzchnię stawu.

1008
00:52:17,666 --> 00:52:18,500
Co robimy?

1009
00:52:18,583 --> 00:52:20,541
Właśnie zastrzeliliście
człowieka harpunem.

1010
00:52:20,625 --> 00:52:22,958
Razem z tym drugim,
któremu się nie przyjrzałem.

1011
00:52:23,041 --> 00:52:25,875
Poczekacie tu, aż znajdę menedżera!

1012
00:52:26,500 --> 00:52:28,000
To był menedżer.

1013
00:52:28,708 --> 00:52:29,958
Co się dzieje, u licha?

1014
00:52:30,041 --> 00:52:32,541
- Co to za hałasy?
- Co tam się dzieje?

1015
00:52:33,333 --> 00:52:34,291
Cukiernica.

1016
00:52:39,458 --> 00:52:40,291
Kit.

1017
00:52:46,708 --> 00:52:50,333
Wioletko, Klausie i Słoneczko
Baudelaire...

1018
00:52:53,166 --> 00:52:54,791
nazywam się Lemony Snicket.

1019
00:54:05,000 --> 00:54:06,125
Napisy: Peter S.

