1
00:00:01,000 --> 00:00:05,120
SERIAL OPARTY NA FAKTACH.
NIEKTÓRE NAZWISKA I WYDARZENIA ZMIENIONO.

2
00:00:06,320 --> 00:00:07,960
Normalnie nie dzwonisz.

3
00:00:08,040 --> 00:00:11,800
Sunny wrobił mnie za kradzieże,
narkotyki, wszystko.

4
00:00:11,880 --> 00:00:13,000
Nie kłamałaś.

5
00:00:13,720 --> 00:00:14,560
Nie.

6
00:00:14,640 --> 00:00:16,360
Przepraszam, że jestem śmieciem.

7
00:00:16,440 --> 00:00:18,800
Gdybyś nie był,
to bym cię tak nie kochała.

8
00:00:18,880 --> 00:00:20,360
Kocham cię, mamo.

9
00:00:20,440 --> 00:00:24,080
Wyjdziesz stąd,
zostaniesz komikiem i będziesz nadziany.

10
00:00:24,160 --> 00:00:25,640
Podbijesz świat.

11
00:00:25,720 --> 00:00:30,360
Może kiedyś powiesz swoim kolegom stąd,
że będziesz zawodowym wesołkiem.

12
00:00:30,440 --> 00:00:31,480
Taksometr chodzi?

13
00:00:32,720 --> 00:00:35,640
Zero kontaktu?
Nie rozmawialiście z nim od 20 lat?

14
00:00:35,720 --> 00:00:37,440
- Nie.
- Jesteście uparci, co?

15
00:00:38,040 --> 00:00:41,280
Przyniosłem wam bilety na mój występ.
Ma być śmieszny.

16
00:00:41,360 --> 00:00:44,000
Mój klient współpracuje z policją

17
00:00:44,080 --> 00:00:47,800
przy zbieraniu dowodów
przeciwko skazanemu Deanowi Shaimanowi.

18
00:00:47,880 --> 00:00:52,120
„Agresywny, wredny dla własnej rodziny.
Zasługuje na śmierć w więzieniu”.

19
00:00:52,200 --> 00:00:53,760
Ty jebany kablu!

20
00:00:54,680 --> 00:00:56,400
Twój kumpel już nie żyje.

21
00:01:08,000 --> 00:01:10,280
Hej, tu Daniel Chen…

22
00:01:10,840 --> 00:01:11,880
Dean Shaiman.

23
00:01:12,920 --> 00:01:15,760
Ten występ,
na który macie bilety, jest dzisiaj.

24
00:01:15,840 --> 00:01:18,120
Bardzo chciałbym, żebyście przyszli.

25
00:01:19,720 --> 00:01:21,640
A jeśli Zorro się odezwie,

26
00:01:22,520 --> 00:01:23,760
to niech też wpadnie.

27
00:02:14,440 --> 00:02:21,440
ZŁY DZIECIAK

28
00:02:24,520 --> 00:02:26,600
Nigdy tak nie powiedziałam.

29
00:02:28,480 --> 00:02:30,920
Dobra, wystarczy. To niepoważne.

30
00:02:31,000 --> 00:02:32,920
Wstawaj i daj ciuchy do prania.

31
00:02:33,000 --> 00:02:34,320
- Zaraz.
- Już.

32
00:02:37,760 --> 00:02:39,400
Kto to? Żołnierz?

33
00:02:40,080 --> 00:02:42,080
- Jest w szkole średniej.
- Nie.

34
00:02:42,680 --> 00:02:45,480
To żołnierz. Oficjalna pieczątka rządowa.

35
00:02:45,560 --> 00:02:47,320
- Żaden żołnierz.
- To co to?

36
00:02:47,400 --> 00:02:48,840
Nie wiem. Co za różnica?

37
00:02:48,920 --> 00:02:50,520
Nie pozwalam ci na to.

38
00:02:50,600 --> 00:02:53,480
- Nie? Jak mnie powstrzymasz?
- Jak?

39
00:02:54,000 --> 00:02:58,400
Zleję cię i sprzedam, pyskata gówniaro.

40
00:02:58,480 --> 00:03:01,840
Koniec z tymi pogaduszkami
przez telefon, jasne?

41
00:03:02,360 --> 00:03:06,680
Albo sprawdzisz, czy nie jest żołnierzem,
który chce cię tylko przelecieć,

42
00:03:06,760 --> 00:03:09,800
albo z nim zrywasz, rozumiesz mnie?

43
00:03:17,600 --> 00:03:19,760
- Halo?
- Nie jestem żołnierzem.

44
00:03:20,720 --> 00:03:23,720
Nigdy nie byłem niczyim pionkiem.
Taką mam zasadę.

45
00:03:24,240 --> 00:03:25,280
Nie rozumiem.

46
00:03:25,880 --> 00:03:26,920
Nieważne.

47
00:03:27,000 --> 00:03:30,600
Musimy się spotkać.
Nie mogę tak jej ściemniać.

48
00:03:31,520 --> 00:03:32,520
Czemu nie chcesz?

49
00:03:32,600 --> 00:03:33,520
Po prostu.

50
00:03:34,120 --> 00:03:35,280
Ale masz rację.

51
00:03:35,360 --> 00:03:38,760
Już wiesz, jak wyglądam.
Gorzej nie będzie.

52
00:03:40,240 --> 00:03:41,120
Debil.

53
00:03:42,840 --> 00:03:46,520
No to… sprawdzę rozkład treningów
i się umówimy?

54
00:03:53,200 --> 00:03:54,120
Daj mi to.

55
00:03:55,520 --> 00:03:56,800
Jestem za, stary.

56
00:03:58,440 --> 00:03:59,280
Daj spokój.

57
00:03:59,920 --> 00:04:02,400
Usiądę obok niej i wyczuje mój strach.

58
00:04:03,360 --> 00:04:04,800
Niczego nie wyczuje.

59
00:04:05,560 --> 00:04:06,840
Masz proste zadanie.

60
00:04:07,360 --> 00:04:08,720
Wyjść. Zaliczyć.

61
00:04:08,800 --> 00:04:12,240
Kupić mi popcorn. Wrócić.
To wszystko. Czemu jesteś…

62
00:04:13,800 --> 00:04:17,200
- Ja mam zaliczyć? Przestań.
- Ona na ciebie czeka.

63
00:04:27,440 --> 00:04:28,480
Dwie sprawy.

64
00:04:29,520 --> 00:04:31,120
Jak odizolować Deana

65
00:04:31,200 --> 00:04:32,960
i jak zdobyć nóż.

66
00:04:33,480 --> 00:04:36,640
Nie musi być sam.
Skoczymy na niego i ci pomożemy.

67
00:04:37,160 --> 00:04:38,640
Wolę jeden na jednego.

68
00:04:39,360 --> 00:04:41,080
Szkoda. Nudno tu.

69
00:04:41,680 --> 00:04:43,320
Wyglądam na Samanthę Fox?

70
00:04:43,400 --> 00:04:44,320
Nie.

71
00:04:45,200 --> 00:04:46,760
Chciałem trochę akcji.

72
00:04:47,520 --> 00:04:49,080
Myślisz, że to film?

73
00:04:49,960 --> 00:04:52,440
To nie zgrywaj gangusa, mały.

74
00:04:54,400 --> 00:04:56,000
To co z tym nożem?

75
00:04:56,080 --> 00:04:59,360
Chcesz prawdziwy nóż
czy taki, jak robi Lusha?

76
00:04:59,440 --> 00:05:03,240
- Prawdziwy.
- W bloku jest tylko jeden prawdziwy nóż.

77
00:05:08,560 --> 00:05:09,560
No spytaj.

78
00:05:10,720 --> 00:05:11,800
Dzień dobry.

79
00:05:11,880 --> 00:05:12,920
Pani naczelnik.

80
00:05:13,440 --> 00:05:16,320
Dobrze, że panią widzę,
bo chciałem o coś spytać.

81
00:05:16,920 --> 00:05:17,920
Słucham.

82
00:05:18,600 --> 00:05:22,240
Potrzebuję parodniowej przepustki. Proszę.

83
00:05:23,560 --> 00:05:24,640
Powiedziałeś jej?

84
00:05:27,320 --> 00:05:28,520
To kaleka, co robić?

85
00:05:29,360 --> 00:05:30,440
O co chodzi?

86
00:05:31,400 --> 00:05:34,440
Dean Shaiman ma dziewczynę przez telefon.

87
00:05:34,520 --> 00:05:38,920
Pewnie chce się spotkać,
a nie powiedział jej, że siedzi.

88
00:05:39,000 --> 00:05:40,760
- Ta ładna?
- Tak.

89
00:05:40,840 --> 00:05:42,000
Czemu nie mówisz?

90
00:05:42,560 --> 00:05:44,640
Po prostu. Jestem porąbany.

91
00:05:46,240 --> 00:05:48,800
Brzydkie są lepsze. Nie złamią ci serca.

92
00:05:49,480 --> 00:05:52,520
Chociaż i tak zawsze są ciut za ładne.

93
00:05:52,600 --> 00:05:53,960
Masz rację, Tully.

94
00:05:54,040 --> 00:05:56,760
To jak będzie?
Jeden dzień, żeby to załatwić.

95
00:05:56,840 --> 00:05:59,320
Wciąż mam traumę
po twoim ostatnim wyjściu.

96
00:05:59,400 --> 00:06:01,000
Wiem, ale się zmieniłem.

97
00:06:01,080 --> 00:06:02,720
- Jest inaczej.
- Nie mogę.

98
00:06:04,200 --> 00:06:06,320
A jeśli będę grzeczny?

99
00:06:06,400 --> 00:06:09,160
To może za parę miesięcy.

100
00:06:09,240 --> 00:06:10,720
A jeśli pani powiem,

101
00:06:10,800 --> 00:06:14,400
że wyjdę na jeden dzień
i wyznam jej całą prawdę?

102
00:06:17,000 --> 00:06:20,000
- Widzę, że chce się pani zgodzić.
- Zastanowię się.

103
00:06:20,080 --> 00:06:21,880
- Ale przychylnie.
- Tak, tak.

104
00:06:21,960 --> 00:06:23,040
Przyszły tydzień?

105
00:06:23,120 --> 00:06:25,360
A zaczniesz chodzić na lekcje?

106
00:06:25,440 --> 00:06:27,120
- Żeby być mniej tępym?
- Tak.

107
00:06:27,200 --> 00:06:29,320
- Obiecujesz?
- Tak, obiecuję.

108
00:06:31,960 --> 00:06:34,000
- Dobra.
- Super. Przyszły tydzień.

109
00:06:34,520 --> 00:06:36,400
- Tak.
- Czemu przyszły?

110
00:06:37,160 --> 00:06:39,880
Czemu nie jutro? Proszę puścić go jutro.

111
00:06:41,040 --> 00:06:42,520
Co ty wyprawiasz?

112
00:06:42,600 --> 00:06:45,840
Więzienie popsuło mu wewnętrzny zegar.
Przyszły tydzień.

113
00:06:45,920 --> 00:06:47,360
- Dobra.
- Dziękuję.

114
00:06:47,440 --> 00:06:49,280
- Rządzi pani.
- Nie ma za co.

115
00:06:53,240 --> 00:06:54,560
Co ty wyprawiasz?

116
00:06:57,480 --> 00:06:59,160
Chodzi o tego zjeba.

117
00:06:59,240 --> 00:07:01,680
Może jeśli wyjdziesz, to zapomni.

118
00:07:01,760 --> 00:07:06,640
Olej Sunny’ego, leci z tobą w chuja.
W porównaniu z nami to harcerzyk.

119
00:07:06,720 --> 00:07:07,640
Wszystko gra.

120
00:07:10,040 --> 00:07:10,880
Tel Awiw?

121
00:07:10,960 --> 00:07:13,400
- No jasne.
- Czemu jasne?

122
00:07:14,000 --> 00:07:16,760
- Reszta Izraela to dziura.
- Dlaczego?

123
00:07:18,560 --> 00:07:20,160
Na Placu Rabina?

124
00:07:20,240 --> 00:07:21,760
- Nie.
- Na plaży?

125
00:07:22,440 --> 00:07:24,680
- Nie.
- Nie znam innych miejsc.

126
00:07:24,760 --> 00:07:26,200
Przecież tam mieszkasz.

127
00:07:26,280 --> 00:07:28,480
Lubię siedzieć w domu i czytać.

128
00:07:30,480 --> 00:07:32,880
No to… w przyszłym tygodniu

129
00:07:34,080 --> 00:07:35,680
uzgodnimy miejsce?

130
00:07:36,360 --> 00:07:37,320
Dobra.

131
00:07:37,880 --> 00:07:40,480
- Trochę dziwnie, co?
- No raczej.

132
00:07:52,320 --> 00:07:53,240
Twoja kolej.

133
00:07:57,800 --> 00:07:59,160
Sunny Bracha, co tam?

134
00:07:59,240 --> 00:08:00,720
Co ty robisz? Puść go!

135
00:08:00,800 --> 00:08:02,280
- Puść go!
- Morda.

136
00:08:02,360 --> 00:08:03,760
- Puszczaj!
- Co jest?

137
00:08:03,840 --> 00:08:05,560
- Zamknij się!
- Potnę go.

138
00:08:05,640 --> 00:08:06,800
Cicho bądźcie!

139
00:08:06,880 --> 00:08:09,280
- Zamknij się.
- Spierdalajcie stąd.

140
00:08:09,800 --> 00:08:11,880
Trzyma mi nóż przy szyi. Spadajcie.

141
00:08:14,800 --> 00:08:16,880
Zostaw Deana, słyszysz?

142
00:08:16,960 --> 00:08:19,800
Dobra, ale po co nóż?
Mów, co chcesz powiedzieć.

143
00:08:20,640 --> 00:08:22,600
Jest inny, niż pamiętasz.

144
00:08:22,680 --> 00:08:26,360
Odpuść mu. Chce stąd wyjść.
Nie jest takim przegrywem jak my.

145
00:08:26,440 --> 00:08:29,720
I kiedy wyjdzie,
to co zrobisz bez kasy i ochrony?

146
00:08:29,800 --> 00:08:32,760
Nie przyjaźnię się z nim
dla kasy ani tego gówna.

147
00:08:34,160 --> 00:08:35,200
Dobra, stary…

148
00:08:36,400 --> 00:08:39,120
Nóż zrobił już robotę. Pogadajmy.

149
00:08:39,200 --> 00:08:40,040
Trzymaj.

150
00:09:03,240 --> 00:09:05,440
Zanim mnie dźgnął, byliśmy braćmi.

151
00:09:06,360 --> 00:09:08,440
Przysięgam. Kochałem go jak brata.

152
00:09:10,000 --> 00:09:13,640
Jego dowcipu o obciąganiu
mogłem słuchać sto razy z rzędu.

153
00:09:14,160 --> 00:09:15,040
Opowiadał ci?

154
00:09:18,280 --> 00:09:19,200
Tak.

155
00:09:22,040 --> 00:09:23,840
A o przyjaciółkach jego mamy?

156
00:09:24,840 --> 00:09:25,840
Tak.

157
00:09:26,680 --> 00:09:29,120
„Tamarchuk, zapanuj nad tym chłopakiem”.

158
00:09:30,480 --> 00:09:31,880
A ten o grubych babach?

159
00:09:32,400 --> 00:09:34,320
- Ten też.
- Tak?

160
00:09:34,400 --> 00:09:36,120
A o broni i ośle?

161
00:09:36,840 --> 00:09:39,840
To już stare. Teraz bardziej się wyrobił.

162
00:09:40,360 --> 00:09:42,640
Spoko. Słyszałem, że tu występuje.

163
00:09:44,080 --> 00:09:45,640
Czasami. Tu i tam.

164
00:09:46,800 --> 00:09:49,240
Nie wstydzi się? Jest nieśmiały.

165
00:09:50,440 --> 00:09:51,760
Wyostrzył się.

166
00:09:52,640 --> 00:09:53,960
Keren go wyszkoliła.

167
00:09:55,920 --> 00:09:58,000
- Keren?
- Instruktorka teatralna.

168
00:09:58,560 --> 00:10:01,240
- Daje mu prywatne lekcje?
- Codziennie.

169
00:10:05,120 --> 00:10:06,000
Gdzie?

170
00:10:06,920 --> 00:10:08,000
W sali teatralnej.

171
00:10:09,680 --> 00:10:11,080
Są tam tylko we dwoje?

172
00:10:13,080 --> 00:10:14,640
To odczepisz się?

173
00:10:16,600 --> 00:10:17,720
Stary…

174
00:10:18,600 --> 00:10:19,920
przychodzę w pokoju.

175
00:10:21,960 --> 00:10:23,000
Ostrzegam cię.

176
00:10:47,520 --> 00:10:48,680
Kiedy spacerniak?

177
00:10:50,000 --> 00:10:50,920
O 16.00.

178
00:10:53,120 --> 00:10:55,520
Ilu strażników przed salą teatralną?

179
00:10:56,440 --> 00:10:59,120
Trzech. Ale jeden z nich to Tully.

180
00:10:59,920 --> 00:11:01,400
To ofiara, nie?

181
00:11:01,480 --> 00:11:02,400
Tak.

182
00:11:19,040 --> 00:11:20,280
Otwórz usta.

183
00:11:21,640 --> 00:11:22,640
Trzy.

184
00:11:23,200 --> 00:11:24,120
Łap.

185
00:11:29,480 --> 00:11:31,080
Załatwiłem sprawę z Sunnym.

186
00:11:32,960 --> 00:11:33,960
O co ci chodzi?

187
00:11:35,160 --> 00:11:37,320
Wie, że cię chronię i ma odpuścić.

188
00:11:38,280 --> 00:11:40,960
Gadałeś z nim? Czemu mi nie powiedziałeś?

189
00:11:42,920 --> 00:11:46,000
Bo to nic takiego.
On jest mocny tylko w gębie.

190
00:11:48,360 --> 00:11:50,400
Nie musisz dla mnie kozaczyć.

191
00:11:52,120 --> 00:11:53,240
Kto tu kozaczy?

192
00:11:54,480 --> 00:11:56,720
Chcę się tylko ciebie pozbyć.

193
00:11:58,720 --> 00:12:00,080
Super, dzięki.

194
00:12:06,480 --> 00:12:07,480
Mówię poważnie.

195
00:12:09,800 --> 00:12:13,040
Chcę tylko, żeby Chelli
powiedziała mi podczas liczenia:

196
00:12:13,560 --> 00:12:15,720
„Wypuścili tego matoła”.

197
00:12:17,320 --> 00:12:20,520
I nie będę już musiał oglądać
twojej paskudnej facjaty.

198
00:12:20,600 --> 00:12:21,640
Wal się.

199
00:12:25,000 --> 00:12:27,520
Nie powinienem stąd nigdy wychodzić.

200
00:12:29,360 --> 00:12:30,720
Nie pieprz.

201
00:12:30,800 --> 00:12:35,480
Na zewnątrz byłem taką ofiarą,
że wszyscy mieli mnie za śmieciarza.

202
00:12:39,040 --> 00:12:40,800
Teraz jestem w czymś dobry.

203
00:12:40,880 --> 00:12:43,280
Tak? W czym jesteś niby dobry?

204
00:12:44,760 --> 00:12:45,720
W więzieniu.

205
00:12:49,720 --> 00:12:52,400
Wiesz co? Nie chcę iść na tę przepustkę.

206
00:12:53,120 --> 00:12:55,400
- No co ty? Daj spokój.
- Zostaję.

207
00:13:01,000 --> 00:13:02,080
Kupiłam buty.

208
00:13:03,480 --> 00:13:05,080
Nie wiem, ile masz wzrostu.

209
00:13:05,160 --> 00:13:07,080
Mam tylko zdjęcie twojej twarzy,

210
00:13:07,160 --> 00:13:09,800
więc kupiłam ładne buty bez obcasów.

211
00:13:09,880 --> 00:13:11,240
Posłuchaj…

212
00:13:13,120 --> 00:13:15,600
chyba będę miał w przyszłym tygodniu mecz.

213
00:13:19,520 --> 00:13:20,560
Halo, Dana?

214
00:13:21,440 --> 00:13:22,360
Słyszałam cię.

215
00:13:23,720 --> 00:13:25,840
Sorry. Myślałem, że będę wolny.

216
00:13:25,920 --> 00:13:27,680
Czyli zmieniłeś zdanie?

217
00:13:27,760 --> 00:13:29,560
No co ty. Nie zmieniłem.

218
00:13:29,640 --> 00:13:31,880
Świetnie. No to się spotkajmy.

219
00:13:32,480 --> 00:13:34,440
Mówię ci, że nie mogę.

220
00:13:34,520 --> 00:13:36,040
Jesteś żołnierzem? Tak?

221
00:13:36,120 --> 00:13:37,600
- Nie.
- To o co chodzi?

222
00:13:39,840 --> 00:13:41,000
Jestem śmieciarzem.

223
00:13:42,800 --> 00:13:44,880
- Ale śmieszne.
- Nie żartuję.

224
00:13:44,960 --> 00:13:47,200
Codziennie wstaję o 3.30.

225
00:13:47,800 --> 00:13:49,840
A potem, o 17.00…

226
00:13:50,560 --> 00:13:52,080
zasypiam przed telewizorem.

227
00:13:52,160 --> 00:13:54,560
- Dobra, Dean…
- Żartuję.

228
00:13:56,160 --> 00:13:57,800
Ale nie do końca.

229
00:13:58,840 --> 00:14:00,080
O co ci chodzi?

230
00:14:04,520 --> 00:14:05,800
Jestem w więzieniu.

231
00:14:05,880 --> 00:14:06,720
Jasne, łapię.

232
00:14:06,800 --> 00:14:08,520
Zapomnij o wszystkim.

233
00:14:08,600 --> 00:14:11,080
- Przysięgam.
- Nie spotkamy się.

234
00:14:11,160 --> 00:14:14,880
- Mam już dość. Niczego nie rozumiem.
- Nie złość się.

235
00:14:14,960 --> 00:14:16,640
- Przełóżmy to…
- Nie chcę.

236
00:14:16,720 --> 00:14:18,800
- Albo…
- Więźniowie na dziedziniec.

237
00:14:18,880 --> 00:14:20,560
Więźniowie na dziedziniec.

238
00:14:21,400 --> 00:14:23,560
Za 40 minut odliczanie.

239
00:14:25,600 --> 00:14:26,480
Co to było?

240
00:14:27,520 --> 00:14:28,880
Radiowęzeł w więzieniu.

241
00:16:07,680 --> 00:16:09,000
Wierzysz w Boga?

242
00:16:10,560 --> 00:16:12,240
Od razu z grubej rury, co?

243
00:16:13,840 --> 00:16:15,960
Jestem zmęczony, co mam ci mówić?

244
00:16:16,040 --> 00:16:16,960
Czym zmęczony?

245
00:16:17,480 --> 00:16:18,400
Nie wiem.

246
00:16:19,000 --> 00:16:20,360
Gadką szmatką.

247
00:16:21,400 --> 00:16:23,280
Na pewno to rozumiesz, prawda?

248
00:16:23,360 --> 00:16:24,760
Dlaczego tak sądzisz?

249
00:16:24,840 --> 00:16:28,120
Nie byłoby cię tu,
gdybyś nie miała dość codzienności.

250
00:16:29,000 --> 00:16:32,400
Może jestem tu,
bo nie zatrudniliby mnie nigdzie indziej.

251
00:16:32,920 --> 00:16:36,280
- Wiem, że tak nie jest.
- Tak? A niby skąd?

252
00:16:36,360 --> 00:16:37,440
Bo sprawdziłem.

253
00:16:41,320 --> 00:16:43,360
Ten Sunny Bracha jest straszny.

254
00:16:45,280 --> 00:16:46,360
To tylko dzieciak.

255
00:16:50,320 --> 00:16:51,800
- Pa, Tully.
- Pa.

256
00:16:52,560 --> 00:16:54,920
Jakby co, będę na posterunku.

257
00:17:02,920 --> 00:17:03,920
Hej.

258
00:17:04,680 --> 00:17:07,280
- Jak leci?
- Chyba pominę dzisiejszą lekcję.

259
00:17:08,360 --> 00:17:09,360
Co się stało?

260
00:17:12,000 --> 00:17:13,320
Co się stało?

261
00:17:14,080 --> 00:17:15,640
Nic. A teraz się odczep.

262
00:17:16,360 --> 00:17:18,640
Czemu tak się odzywasz?
Czemu to służy?

263
00:17:18,720 --> 00:17:21,440
Niczemu. Nie wszystko musi czemuś służyć.

264
00:17:22,720 --> 00:17:25,080
Powiesz mi, proszę, co się stało?

265
00:17:26,200 --> 00:17:27,880
Wy i te wasze durne rady.

266
00:17:28,400 --> 00:17:30,520
Rozłączyła się. Kolejna zdzira.

267
00:17:31,520 --> 00:17:34,720
Nigdy nie powiem już nikomu prawdy.
W żadnej sprawie.

268
00:17:35,240 --> 00:17:36,480
Rozumiem.

269
00:17:37,320 --> 00:17:39,680
- Lipa.
- Żebyś wiedziała.

270
00:17:41,600 --> 00:17:42,800
Dean, kochany.

271
00:17:44,000 --> 00:17:45,320
Spanikowałeś.

272
00:17:45,920 --> 00:17:48,080
Przez przepustkę, wyjście, wszystko.

273
00:17:48,160 --> 00:17:51,320
- Będzie dobrze, obiecuję.
- Dobrze? Nie bądź głupia.

274
00:17:52,760 --> 00:17:55,840
- Zamierzasz wszystko zniszczyć?
- Właśnie tak.

275
00:17:57,200 --> 00:17:58,040
Świetnie.

276
00:17:59,280 --> 00:18:00,200
Na razie.

277
00:18:01,320 --> 00:18:02,160
Znakomicie.

278
00:18:14,040 --> 00:18:15,720
Co się stało? Coś nie tak?

279
00:18:41,440 --> 00:18:42,560
Widziałeś Deana?

280
00:18:44,920 --> 00:18:47,280
Sweter, widziałeś Deana?

281
00:18:47,960 --> 00:18:49,960
- Nie. Co się…
- A Sunny’ego?

282
00:18:50,840 --> 00:18:51,760
Nie.

283
00:18:57,080 --> 00:18:58,640
Co się stało, Zorro?

284
00:19:01,600 --> 00:19:02,600
Ty skurwielu!

285
00:19:05,440 --> 00:19:06,600
Złaź!

286
00:19:19,160 --> 00:19:20,640
Tully, wezwij karetkę!

287
00:19:20,720 --> 00:19:22,480
Zorro, nic ci nie jest?

288
00:19:22,560 --> 00:19:23,920
Zorro, bracie.

289
00:19:25,200 --> 00:19:27,600
Zorro, nic ci nie jest? Powiedz coś.

290
00:19:27,680 --> 00:19:28,600
Wszystko gra.

291
00:19:30,960 --> 00:19:32,080
- Dobra.
- Co jest?

292
00:19:32,160 --> 00:19:35,360
- Zajmę się nim. Dzwoń na…
- Co mu się stało? Zorro!

293
00:19:35,440 --> 00:19:37,360
- Jestem tu.
- Zostań z nim.

294
00:19:37,440 --> 00:19:40,320
Yosef! Potrzebuję karetki
do sali teatralnej!

295
00:19:40,400 --> 00:19:44,560
Nigdy cię nie zostawię. Kocham cię.
Przestań krwawić, bo zemdleję.

296
00:19:45,080 --> 00:19:46,920
Odsuń się, Dean.

297
00:19:47,000 --> 00:19:49,240
Nie martw się, karetka jest w drodze.

298
00:19:49,320 --> 00:19:50,480
Słyszysz mnie?

299
00:19:50,560 --> 00:19:52,280
- Pośpiesz się.
- Spokojnie.

300
00:19:52,360 --> 00:19:55,640
Karetka będzie za dwie minuty. Spokojnie.

301
00:20:00,240 --> 00:20:02,840
Na pewno nie chcesz paru dni przepustki?

302
00:20:03,400 --> 00:20:04,640
Sam nie wiem.

303
00:20:07,600 --> 00:20:10,280
Domyślam się,
że dziewczyna to już przeszłość.

304
00:20:12,400 --> 00:20:13,400
Dlaczego?

305
00:20:14,040 --> 00:20:16,200
Bo daliście mi głupią radę.

306
00:20:17,000 --> 00:20:18,440
„Powiedz prawdę”, kurde.

307
00:20:22,000 --> 00:20:23,040
Przykro mi.

308
00:20:27,240 --> 00:20:29,120
Może i tak weźmiesz przepustkę?

309
00:20:30,680 --> 00:20:33,800
Zrób sobie przerwę, odwiedź mamę.

310
00:20:34,480 --> 00:20:35,760
Zjedz lody.

311
00:20:39,520 --> 00:20:41,000
Coś ci powiem, Dean.

312
00:20:42,120 --> 00:20:45,880
Kiedy serio przestaniesz chcieć tu być,
twoje życie się ułoży.

313
00:20:49,960 --> 00:20:51,640
A teraz zrób coś dla mnie.

314
00:20:52,560 --> 00:20:54,800
Idź do tego swojego łysego prawnika

315
00:20:55,560 --> 00:20:59,440
i ubłagaj go, żeby pomógł ci
ubłagać jakiegoś sędziego,

316
00:20:59,520 --> 00:21:03,640
by ubłagał prokuraturę o złagodzenie kary,
a może wyjdziesz wcześniej.

317
00:21:05,080 --> 00:21:08,160
A kiedy rozkręcisz się z błaganiem,
przeproś Keren.

318
00:22:21,480 --> 00:22:22,400
Serio?

319
00:22:27,000 --> 00:22:29,040
Mogę zadzwonić do prawnika?

320
00:22:43,320 --> 00:22:44,160
Mogę?

321
00:22:49,560 --> 00:22:52,200
Masz przynajmniej
jedną dobrą rzecz po tacie.

322
00:22:54,480 --> 00:22:57,200
Mieszkał w Bat Jam,
na ulicy Oskara Schindlera.

323
00:22:57,280 --> 00:23:02,760
Poszedłem do jego domu o 3.00 w nocy,
pod wpływem impulsu, z dwoma kumplami.

324
00:23:02,840 --> 00:23:08,000
Padało. Zapukałem do jego drzwi.
Nigdy wcześniej go nie spotkałem.

325
00:23:08,080 --> 00:23:10,920
Otworzył. Po drodze wymyśliłem wymówkę.

326
00:23:11,000 --> 00:23:14,080
„Spytajmy go,
kto obrzucił jajkami nasz samochód”.

327
00:23:14,600 --> 00:23:15,720
A kumple: „Dobra”.

328
00:23:15,800 --> 00:23:19,280
Chciałem go tylko na chwilę zobaczyć.

329
00:23:19,360 --> 00:23:23,600
Przez całe życie byłem na niego zły.
Miałem w sobie tyle…

330
00:23:24,320 --> 00:23:26,680
gniewu, że chciałem go zobaczyć,

331
00:23:26,760 --> 00:23:28,320
a potem otworzył drzwi…

332
00:23:28,400 --> 00:23:31,880
Nigdy tego nie zapomnę.
Popatrzył na mnie, ja na niego

333
00:23:32,800 --> 00:23:35,920
i zdałem sobie sprawę, że będę łysy.

334
00:23:36,000 --> 00:23:38,840
„Wygląda jak ja, tylko łysy.
Co jest, kurde?”

335
00:23:38,920 --> 00:23:41,160
Kumple do mnie: „Będziesz łysy!”.

336
00:23:41,680 --> 00:23:44,200
Bałem się, że mnie rozpozna, a on tylko:

337
00:23:44,280 --> 00:23:47,400
„Czego chcecie?”.
Prawie nas pobił, a ja byłem dumny.

338
00:23:47,480 --> 00:23:48,480
„To mój tata.

339
00:23:49,640 --> 00:23:51,600
Mam asertywnego ojca”.

340
00:23:51,680 --> 00:23:54,440
No i poszliśmy. Następnego dnia wróciłem.

341
00:23:54,960 --> 00:23:57,560
Ale nie było go w domu.
Wyjechał za granicę.

342
00:23:59,080 --> 00:24:03,200
Pukałem. Wyszli wszyscy sąsiedzi
i nagle pojawiły się dwie żołnierki.

343
00:24:03,720 --> 00:24:06,680
Jedna pyta: „Czego chcesz od Jakowa?”.

344
00:24:06,760 --> 00:24:08,760
Ja na to: „To mój tata”.

345
00:24:09,280 --> 00:24:11,040
A ona: „Właśnie że nie”.

346
00:24:12,000 --> 00:24:14,960
Myślę sobie: „To moja siostra? Co jest?

347
00:24:15,040 --> 00:24:17,000
Dlaczego już mnie wkurza?”.

348
00:24:17,680 --> 00:24:19,360
„Właśnie że nie”.

349
00:24:19,440 --> 00:24:22,560
Co ona niby wie?
A jej koleżanka: „Właśnie że tak”.

350
00:24:22,640 --> 00:24:25,240
Na maksa irytujące dziewuchy.

351
00:24:25,320 --> 00:24:28,280
„Wyobraź sobie, że jest łysy”.
„Ty gnojówo!”

352
00:24:29,720 --> 00:24:32,480
Wpuściły mnie do jego domu.
Był za granicą.

353
00:24:32,560 --> 00:24:35,640
Wszedłem podekscytowany.
Ona też. „Mam brata!”

354
00:24:35,720 --> 00:24:38,560
A ja już jej nie cierpię. „Mam brata!”

355
00:24:39,080 --> 00:24:41,000
Siedziałem tam i się trząsłem.

356
00:24:41,080 --> 00:24:44,160
Miała tyle lat co ja.
Jakby tata nie robił przerw.

357
00:24:44,960 --> 00:24:48,320
„Wskoczmy do łóżka
i załóżmy nową rodzinę”.

358
00:24:49,760 --> 00:24:52,720
Połaziłem po domu,
potem usiadłem na fotelu,

359
00:24:52,800 --> 00:24:55,800
a ona „O nie, to fotel Jakowa”.

360
00:24:55,880 --> 00:24:58,200
Myślę sobie: „Co z niego za koleś?

361
00:24:59,280 --> 00:25:01,040
Okej. Ciekawe”.

362
00:25:01,120 --> 00:25:03,040
A potem jego żona mówi:

363
00:25:03,120 --> 00:25:07,800
„Jakow jest za granicą.
Kiedy wróci, to do ciebie zadzwoni”.

364
00:25:07,880 --> 00:25:11,760
Myślę sobie: „Posłucha cię?
Wyrzuci cię przez okno. Nie znasz go”.

365
00:25:14,040 --> 00:25:16,960
Dwa dni później dzwoni. „Cześć, tu Jakow”.

366
00:25:17,040 --> 00:25:19,680
Chciał spotkać się za tydzień
w jakimś mallu.

367
00:25:19,760 --> 00:25:22,480
Byłem niecierpliwy,
więc do niego pojechałem.

368
00:25:23,720 --> 00:25:27,560
Zapukałem. Otworzył drzwi, wkurzony.

369
00:25:27,640 --> 00:25:30,920
„Co ty tu robisz?
Nie lubię niezapowiedzianych gości”.

370
00:25:31,000 --> 00:25:33,320
„A ja nie lubię, gdy ktoś mnie porzuca.

371
00:25:33,840 --> 00:25:35,560
Ty wredny skurwysynu”.

372
00:25:36,040 --> 00:25:37,360
Tak sobie pomyślałem.

373
00:25:42,400 --> 00:25:47,600
Zdenerwował się na mnie i mówi:
„Zabiorę cię do domu”.

374
00:25:47,680 --> 00:25:52,800
No i zawiózł mnie swoim autem.
Pierwszy raz jechałem z tatą samochodem.

375
00:25:52,880 --> 00:25:55,960
Nie wiedziałem,
jak to jest mieć tatę, a teraz to.

376
00:25:56,480 --> 00:26:00,120
W radiu leciała piosenka.
„Ojcze”… Wiecie która.

377
00:26:02,240 --> 00:26:04,960
Siedział tam i… Przytłaczały mnie emocje.

378
00:26:05,040 --> 00:26:08,240
Myślałem, że wiele mu powiem,
ale nie powiedziałem nic.

379
00:26:08,320 --> 00:26:09,560
„Wysiądę tutaj”.

380
00:26:10,680 --> 00:26:16,680
No i wysiadłem. Parę dni później
naprawdę spotkaliśmy się w mallu.

381
00:26:16,760 --> 00:26:20,320
Podszedł do mnie i powiedział:
„Usiądźmy w tej kawiarni”.

382
00:26:20,400 --> 00:26:21,960
„Miło, że jest asertywny”.

383
00:26:22,040 --> 00:26:25,640
„Mam kupony do tego miejsca”.
Pił gorące kakao, ten sukinsyn.

384
00:26:25,720 --> 00:26:29,400
Wyciągnął książkę.
O Napoleonie, ni mniej, ni więcej.

385
00:26:29,480 --> 00:26:32,560
Biografię.
Położył ją na stole i powiedział:

386
00:26:32,640 --> 00:26:37,320
„Napoleon podbił świat w wieku 30 lat.
Co ty chcesz zrobić ze swoim życiem?”.

387
00:26:38,360 --> 00:26:40,600
Przysięgam na Boga, tak powiedział.

388
00:26:42,000 --> 00:26:44,320
Przeszły mnie dreszcze i pomyślałem:

389
00:26:44,400 --> 00:26:47,480
„Mam szczęście, że mnie nie wychował.

390
00:26:48,480 --> 00:26:50,480
Kto wie, co by ze mnie wyrosło?”.

391
00:26:50,560 --> 00:26:53,880
Nagle pojąłem, że moje życie
jest takie, jak trzeba.

392
00:26:53,960 --> 00:26:55,560
Wszystko było w porządku.

393
00:26:55,640 --> 00:26:59,000
To, czego chcemy, nie zawsze jest tym,
czego potrzebujemy.

394
00:26:59,080 --> 00:27:01,160
Myślałem, że chcę mieszkać z ojcem,

395
00:27:01,240 --> 00:27:04,800
a potrzebowałem ciosu,
żeby się obudzić, wiecie?

396
00:27:04,880 --> 00:27:06,480
Nagle zdajemy sobie sprawę,

397
00:27:06,560 --> 00:27:09,160
że wczorajszy cios to jutrzejszy stand-up.

398
00:27:09,240 --> 00:27:13,960
Wszystko miało sens. Nie wychował mnie,
więc nie mówiłem: „Wcale że nie”.

399
00:27:22,640 --> 00:27:25,080
To całkiem fajna szkoła, ale nie…

400
00:27:32,080 --> 00:27:33,800
Dzieciaki są tu nudne, nie?

401
00:27:34,320 --> 00:27:35,200
Białe.

402
00:27:37,000 --> 00:27:38,080
Też jesteś biały.

403
00:27:38,840 --> 00:27:39,800
Nie duchem.

404
00:27:43,960 --> 00:27:45,800
Przyszedłem cię przeprosić.

405
00:27:46,960 --> 00:27:48,320
- No proszę.
- Tak.

406
00:27:48,840 --> 00:27:49,880
Zaskoczyłeś mnie.

407
00:27:50,520 --> 00:27:53,200
- Myślałaś, że przyszedłem cię dźgnąć?
- Może.

408
00:27:53,280 --> 00:27:54,280
Gdzie tam.

409
00:27:56,040 --> 00:27:58,000
Po co tak naprawdę przyszedłeś?

410
00:28:00,480 --> 00:28:02,480
Pomyślałem po prostu…

411
00:28:03,840 --> 00:28:06,120
że moglibyśmy dalej ćwiczyć.

412
00:28:10,000 --> 00:28:10,880
Jasne.

413
00:28:13,240 --> 00:28:14,920
Co robisz wieczorem?

414
00:28:16,720 --> 00:28:17,560
Nic.

415
00:28:50,200 --> 00:28:51,120
I co?

416
00:28:51,880 --> 00:28:53,600
Zostajemy tu na zawsze?

417
00:28:54,440 --> 00:28:55,440
Zaraz pójdziemy.

418
00:29:22,560 --> 00:29:23,760
Nie chcesz tego?

419
00:29:23,840 --> 00:29:24,960
- Mogę?
- Nie.

420
00:29:25,760 --> 00:29:28,120
Daj mu, kupię ci nowy. Proszę.

421
00:29:28,200 --> 00:29:31,200
Kupię ci lepszy. Weź.

422
00:29:31,280 --> 00:29:33,320
- Czego chcesz?
- A zabawki?

423
00:29:33,400 --> 00:29:34,560
Daj mu wszystko.

424
00:29:34,640 --> 00:29:36,640
Kupię ci nowe rzeczy.

425
00:29:36,720 --> 00:29:39,960
- Co mam z tym zrobić? Chcesz?
- Daj mu wszystko.

426
00:29:40,720 --> 00:29:41,840
Wyrzuć to.

427
00:29:41,920 --> 00:29:43,120
- Odbierz.
- Nie.

428
00:29:43,200 --> 00:29:44,960
- Czemu?
- Sortuję ciuchy.

429
00:29:45,760 --> 00:29:47,080
Wkurzasz mnie.

430
00:29:52,680 --> 00:29:53,520
Halo?

431
00:29:54,040 --> 00:29:54,880
Hej.

432
00:29:55,400 --> 00:29:56,400
Mówi Zorro.

433
00:29:57,560 --> 00:29:58,560
Mogę…

434
00:30:00,400 --> 00:30:01,840
Mogę rozmawiać z Deanem?

435
00:30:04,400 --> 00:30:06,880
Poczekaj. Sprawdzę, czy jest.

436
00:30:15,000 --> 00:30:18,040
- Duże.
- „Duże”. Ma wysokie standardy.

437
00:30:22,280 --> 00:30:23,200
Dean.

438
00:30:23,760 --> 00:30:24,600
To Zorro.

439
00:30:26,960 --> 00:30:30,080
Skarbie, nie ma kompromisu.
Albo on, albo ty.

440
00:30:42,000 --> 00:30:43,000
Nie ma go.

441
00:30:53,880 --> 00:30:55,600
Raczej nie wróci.

442
00:30:56,120 --> 00:30:57,840
Załatwiła mu wyjście?

443
00:30:58,600 --> 00:30:59,600
Chyba tak.

444
00:31:06,560 --> 00:31:07,840
Brawo, Króliku.

445
00:31:42,560 --> 00:31:45,520
Uwielbiam Etiopczyków, bo Etiopczycy…

446
00:31:45,600 --> 00:31:48,200
Potrafią docenić proste rzeczy.

447
00:31:48,280 --> 00:31:50,320
„Patrz na to krzesło. Bierzmy je!

448
00:31:51,360 --> 00:31:52,520
Ale krzesło!”

449
00:31:53,080 --> 00:31:54,600
A Etiopki…

450
00:31:54,680 --> 00:31:57,440
To najpiękniejsze dziewczyny
w kraju. Niektóre.

451
00:31:57,520 --> 00:32:02,880
Ale wartość rynkowa była wtedy inna
niż dzisiaj, kiedy są wszędzie.

452
00:32:05,480 --> 00:32:08,560
W latach 90. na Etiopkach
wszystko robiło wrażenie.

453
00:32:08,640 --> 00:32:10,640
Podchodziło się do ładnej Etiopki.

454
00:32:10,720 --> 00:32:13,480
„Wpadniesz? Mam minuty na karcie”.
„Kłamiesz!”.

455
00:32:14,280 --> 00:32:17,680
„Cały czas tylko kłamiesz i czarujesz”.

456
00:32:18,200 --> 00:32:22,040
„Patrz na niego, ale pozer”.
Woła po amharsku koleżanki.

457
00:32:24,520 --> 00:32:28,400
Mają też niezłe riposty.
„Czego tam, różowe sutki?”

458
00:32:29,360 --> 00:32:33,040
„Ja?” „Tak, różowe sutki.
Wiesz, o kim mówię”.

459
00:32:39,160 --> 00:32:40,200
Mamusia.

460
00:32:45,920 --> 00:32:46,880
Cześć.

461
00:32:48,600 --> 00:32:49,440
Cześć.

462
00:32:51,760 --> 00:32:53,840
- Cześć.
- Cześć.

463
00:32:53,920 --> 00:32:56,760
- Jestem Ruth.
- Miło cię poznać.

464
00:32:57,280 --> 00:32:58,520
To jest Dean.

465
00:32:59,920 --> 00:33:00,840
Daniel.

466
00:33:01,520 --> 00:33:02,840
- Miło mi.
- Wzajemnie.

467
00:33:04,320 --> 00:33:06,720
- Podobało się? Śmialiście się?
- Jasne.

468
00:33:06,800 --> 00:33:08,880
Idę. Nie spiesz się. Miło cię poznać.

469
00:33:08,960 --> 00:33:09,920
Zaraz przyjdę.

470
00:33:10,000 --> 00:33:12,040
- Daniel Chen. Dean.
- Słodziak.

471
00:33:17,000 --> 00:33:19,440
Jak to się stało? Kiedy ci się udało?

472
00:33:22,040 --> 00:33:23,280
Nie uwierzysz.

473
00:33:25,800 --> 00:33:27,120
To świruska.

474
00:33:27,200 --> 00:33:29,680
Dwa lata w Neve Tirza za oszustwo.

475
00:33:30,240 --> 00:33:31,960
Poznaliśmy się w Cupidzie.

476
00:33:32,040 --> 00:33:35,280
- Przez rok wisieliśmy na telefonie.
- Nie gadaj.

477
00:33:35,840 --> 00:33:37,440
A poznaliśmy się na ślubie.

478
00:33:40,000 --> 00:33:42,920
- Zawodowiec z ciebie.
- To prawda, przysięgam.

479
00:33:46,760 --> 00:33:49,120
- Dzięki, że przyszedłeś.
- No pewnie.

480
00:33:50,360 --> 00:33:52,080
Całe życie na to czekałem.

481
00:33:57,920 --> 00:34:00,120
Jak twoja mama? W porządku, Dean?

482
00:34:00,200 --> 00:34:01,040
Daniel.

483
00:34:01,560 --> 00:34:02,560
Dean.

484
00:34:03,280 --> 00:34:04,320
Ty młotku.

485
00:34:08,120 --> 00:34:09,440
Czas leci, co?

486
00:34:15,160 --> 00:34:16,280
Może…

487
00:34:19,240 --> 00:34:20,480
Może się spotkamy?

488
00:34:21,000 --> 00:34:22,240
Chętnie.

489
00:34:23,640 --> 00:34:25,120
Może się spotkamy.

490
00:34:32,440 --> 00:34:33,800
Na razie, Króliku.

491
00:34:37,920 --> 00:34:38,880
Zorro.

492
00:34:43,040 --> 00:34:45,440
- Przepraszam za to, co się stało.
- Hej.

493
00:34:48,040 --> 00:34:49,120
Było, minęło.

494
00:38:02,280 --> 00:38:04,200
Napisy: Marzena Falkowska

