1
00:00:16,080 --> 00:00:17,800
Gdybym powiedziała,
że możecie poznać sekrety

2
00:00:17,880 --> 00:00:19,200
najlepszych przyjaciół?

3
00:00:20,800 --> 00:00:22,840
Nie? Naprawdę?

4
00:00:24,200 --> 00:00:26,720
Nie jesteście ani trochę ciekawi?

5
00:00:28,320 --> 00:00:30,640
Sekrety? Nie mam żadnych.

6
00:00:31,360 --> 00:00:34,760
Dorastałam w klasztorze,
więc jestem bezinteresowna.

7
00:00:35,320 --> 00:00:36,480
Nie mam fanaberii.

8
00:00:37,880 --> 00:00:40,560
Muszę to przemyśleć. Posłuchajmy Josefiny.

9
00:00:43,720 --> 00:00:46,680
Chęć poznania cudzych sekretów
jest niestosowna.

10
00:00:47,360 --> 00:00:50,520
Nie bez powodu to najbardziej
skrywane pragnienia.

11
00:00:57,200 --> 00:00:58,840
Już nie musimy się ukrywać.

12
00:00:59,480 --> 00:01:02,800
Po co myśleć o czymś,
co się nigdy nie stanie?

13
00:01:03,840 --> 00:01:06,920
Nigdy. Nigdy w życiu.

14
00:01:08,720 --> 00:01:11,280
Wiem, co chcielibyście zobaczyć.

15
00:01:13,280 --> 00:01:14,320
Wyjdziesz za mnie?

16
00:01:18,280 --> 00:01:23,200
Spodziewaliście się romantycznej
sceny z señorem Torresem?

17
00:01:23,280 --> 00:01:27,000
Niczego się nie nauczyliście!
Lekcja czwarta:

18
00:01:27,080 --> 00:01:30,120
„Przyzwoitki nie stać na marzenia”.

19
00:01:32,440 --> 00:01:35,160
Choć czasami chciałabym porwać
ten podręcznik na strzępy.

20
00:01:35,240 --> 00:01:37,960
Zwłaszcza w takich chwilach.

21
00:01:38,800 --> 00:01:42,360
Don Pedro,
jesteś dla mnie jak ojciec. Nie.

22
00:01:42,440 --> 00:01:47,920
Wszyscy jesteście dla mnie jak rodzina.
Dlatego muszę być szczery.

23
00:01:48,000 --> 00:01:50,560
Nie mogę ożenić się z Cristiną,

24
00:01:50,640 --> 00:01:52,640
bo czuję coś do innej.

25
00:01:53,560 --> 00:01:58,000
Cieszcie się ulotnym szczęściem.
Zaraz ta nasza historia

26
00:01:58,080 --> 00:01:59,720
miłosna się skończy.

27
00:02:23,960 --> 00:02:25,600
12 GODZIN WCZEŚNIEJ

28
00:02:29,480 --> 00:02:32,760
Gdybym była wierząca,
modliłabym się, ale zawierzę medycynie.

29
00:02:35,360 --> 00:02:36,240
Panienko.

30
00:02:42,400 --> 00:02:44,800
Znowu ktoś umarł?

31
00:02:45,840 --> 00:02:49,960
Cristina źle się czuje. To szybko minie.

32
00:02:51,760 --> 00:02:56,480
To nowicjuszka.
Nie będzie krótko… Ta „nowicjuszka” wie,

33
00:02:56,560 --> 00:02:59,440
co ci dolega. Pytalstwo. Chodźmy.

34
00:03:27,560 --> 00:03:29,120
Panienko, nic ci nie jest?

35
00:03:31,320 --> 00:03:32,240
Wszystko dobrze.

36
00:03:32,320 --> 00:03:35,320
Nie kłam!
Widziałam twoją siostrę i señoritę Biandę.

37
00:03:35,400 --> 00:03:36,280
Otwórz!

38
00:03:38,800 --> 00:03:40,640
Otwieraj albo zawołam Don Pedra!

39
00:03:40,720 --> 00:03:41,360
Sara, otwórz.

40
00:03:53,720 --> 00:03:54,800
Drogi Boże.

41
00:03:57,880 --> 00:03:58,480
Jak długo?

42
00:04:00,000 --> 00:04:00,760
Dwa miesiące.

43
00:04:01,240 --> 00:04:03,320
Eduardo, ten drań.

44
00:04:05,520 --> 00:04:08,720
Wiedziałaś? Spokojnie.

45
00:04:09,840 --> 00:04:11,280
Wezwijmy doktora Aguilara.

46
00:04:14,960 --> 00:04:16,640
Pójdę. Jestem szybsza.

47
00:04:17,120 --> 00:04:19,280
Wystarczająco pani narozrabiała.

48
00:04:22,440 --> 00:04:25,160
Ma rację. Przynajmniej nie zepchnęła

49
00:04:25,240 --> 00:04:26,480
mnie ze schodów.

50
00:04:36,520 --> 00:04:37,400
To boli?

51
00:04:38,560 --> 00:04:39,360
Nie.

52
00:04:40,560 --> 00:04:41,440
Jest źle?

53
00:04:42,520 --> 00:04:45,440
Wiele ciężarnych ma krwawienia
w pierwszych

54
00:04:45,520 --> 00:04:49,360
miesiącach. To nie poronienie.
Nie ma się czym martwić.

55
00:05:02,440 --> 00:05:04,880
Próbuje to zapalić od piętnastu minut.

56
00:05:09,280 --> 00:05:10,360
Można to zrobić rano.

57
00:05:10,840 --> 00:05:14,760
Wszystko ma swój czas.
Inaczej robi się bałagan.

58
00:05:16,600 --> 00:05:17,560
Próbowałam pomóc.

59
00:05:18,040 --> 00:05:19,880
Ma się pani za najmądrzejszą.

60
00:05:20,680 --> 00:05:22,440
Wtedy nie byłybyśmy w takiej sytuacji.

61
00:05:22,520 --> 00:05:26,320
Racja. Teraz liczy się jedno.

62
00:05:27,280 --> 00:05:29,040
By skończyło się na strachu.

63
00:05:30,200 --> 00:05:34,120
Nie patrzy pani szerzej.
Panienka jest młoda.

64
00:05:34,200 --> 00:05:36,520
Będzie miała więcej dzieci.

65
00:05:36,600 --> 00:05:40,480
Nie mówiłaby pani tak,
gdyby wiedziała, czym jest strata dziecka.

66
00:05:41,760 --> 00:05:43,160
Przepraszam za surowość.

67
00:05:44,680 --> 00:05:49,240
Ale tak byłoby najlepiej dla wszystkich.
Dla panienki Cristiny, pani,

68
00:05:49,320 --> 00:05:51,120
nawet dla panicza Santiaga.

69
00:06:07,360 --> 00:06:09,000
Zakochałeś się w niej?

70
00:06:14,080 --> 00:06:17,760
Nie lubię cię.
Wiedziałem, że coś było między wami.

71
00:06:17,840 --> 00:06:22,160
Też wiedziałem, że coś było między wami.
Nie dałem się nabrać.

72
00:06:22,240 --> 00:06:25,040
Jesteś spostrzegawczy! Ty też.

73
00:06:27,480 --> 00:06:29,120
Nie tylko to nas łączy.

74
00:06:39,560 --> 00:06:46,320
Łajdak.
Świnia. Sukin… Mój nos. Święta Panienko.

75
00:06:47,960 --> 00:06:54,880
Minęło pięć lat i walczę z pisarzyną.
Jestem idiotą.

76
00:06:56,080 --> 00:06:57,320
Nie kwestionuję tego.

77
00:06:58,400 --> 00:07:00,640
Porzuci cię tak jak mnie.

78
00:07:02,000 --> 00:07:02,920
Nie zniechęcisz mnie.

79
00:07:05,360 --> 00:07:06,800
Już nie będę się wtrącał.

80
00:07:08,480 --> 00:07:14,120
Ale znam ją. Gdy wydaje się,
że wszystko będzie dobrze, ona odchodzi.

81
00:07:14,200 --> 00:07:18,640
Została przyzwoitką,
żeby uciec. I to się nie zmieni.

82
00:07:30,400 --> 00:07:31,040
Don Pedro!

83
00:07:31,520 --> 00:07:32,360
Nie!

84
00:07:32,920 --> 00:07:33,520
Z drogi!

85
00:07:34,000 --> 00:07:36,880
Wystarczająco się nacierpiała.
Wiem. Wychowałam je.

86
00:07:36,960 --> 00:07:39,360
Ma mierzyć się z ojcem w tym stanie?

87
00:07:39,440 --> 00:07:41,560
Tego nie powiedziałam.

88
00:07:41,640 --> 00:07:42,760
Ale tak pani myśli.

89
00:07:43,320 --> 00:07:46,240
Absurd! Nic mu nie powiem.

90
00:07:48,520 --> 00:07:49,200
Nie?

91
00:07:49,680 --> 00:07:51,800
Nie. Ale w domu jest doktor.

92
00:07:52,400 --> 00:07:53,120
Tak.

93
00:07:53,600 --> 00:07:57,280
Musimy mu to powiedzieć. Z drogi.

94
00:08:06,120 --> 00:08:06,960
Mamy mało czasu.

95
00:08:08,440 --> 00:08:09,880
Wasz ojciec jest na dole.

96
00:08:11,720 --> 00:08:13,480
Doktorze… Sara, nie.

97
00:08:14,040 --> 00:08:16,200
Angustias jest z nim.

98
00:08:19,240 --> 00:08:22,920
Z drogi! Don Pedro, spokojnie.

99
00:08:23,000 --> 00:08:29,240
Nie! W moim domu jest medyk.
Wiem, ale proszę nie iść na górę.

100
00:08:29,320 --> 00:08:30,240
Dlaczego?

101
00:08:30,320 --> 00:08:31,920
Bo ją bada.

102
00:08:32,600 --> 00:08:33,320
No i?

103
00:08:33,800 --> 00:08:38,160
Panienka Cristina jest kobietą.
Wstydzi się.

104
00:08:38,240 --> 00:08:44,520
To nic poważnego.
Piłabym z panem, gdybym się martwiła?

105
00:08:45,760 --> 00:08:46,640
Będziesz pić?

106
00:08:48,120 --> 00:08:49,720
Zawsze odmawiasz.

107
00:08:50,640 --> 00:08:51,840
Żyje się tylko raz.

108
00:08:52,520 --> 00:08:53,400
Pedro.

109
00:08:56,800 --> 00:08:59,000
Julián. Jak moja córka?

110
00:09:01,200 --> 00:09:03,240
Ma blednicę. Niedobór żelaza.

111
00:09:03,320 --> 00:09:05,760
To częste u dziewcząt w jej wieku.

112
00:09:05,840 --> 00:09:06,840
Musi odpocząć.

113
00:09:07,320 --> 00:09:12,640
Kilka dni temu zemdlała podczas tańca.
To nic poważnego?

114
00:09:14,080 --> 00:09:14,880
Nie.

115
00:09:16,080 --> 00:09:16,840
Mogę ją zobaczyć?

116
00:09:17,320 --> 00:09:18,400
Oczywiście.

117
00:09:25,720 --> 00:09:29,920
Niebezpieczeństwo nie minęło.
Nie może się przemęczać ani stresować.

118
00:09:31,200 --> 00:09:32,400
Dziękuję, doktorze.

119
00:09:33,040 --> 00:09:34,920
Nie rozumiem, jak dałem się przekonać.

120
00:09:35,000 --> 00:09:35,920
Odprowadzę pana.

121
00:09:52,200 --> 00:09:54,360
Nie rozumiem, czemu nie mogłam nic zrobić.

122
00:09:58,120 --> 00:09:59,000
To normalne.

123
00:10:00,200 --> 00:10:01,360
Jesteście siostrami.

124
00:10:02,480 --> 00:10:06,280
Pani zawsze wie, co robić.

125
00:10:08,720 --> 00:10:09,720
Jestem starsza.

126
00:10:11,160 --> 00:10:12,200
Więcej przeżyłam.

127
00:10:16,400 --> 00:10:18,800
Ale nie wiemy, czy dziecko… Więcej wiary.

128
00:10:21,040 --> 00:10:23,120
Nie musi mieć takiego pecha jak inne.

129
00:10:42,960 --> 00:10:44,120
Rozumiecie, czemu moje pragnienia

130
00:10:44,200 --> 00:10:45,400
są na drugim miejscu?

131
00:10:50,040 --> 00:10:52,600
Nie wybaczyłabym sobie,
gdybym ją porzuciła.

132
00:10:54,080 --> 00:10:55,640
Bo, niestety, wiem, jak to jest.

133
00:10:58,840 --> 00:11:02,360
Nawet jeśli to znaczy to, co znaczy.

134
00:11:07,440 --> 00:11:12,840
Dzień dobry, Inés. Sara,
nie na wykładach? Przegapiłam fizjologię.

135
00:11:16,840 --> 00:11:17,720
Cześć.

136
00:11:18,560 --> 00:11:19,200
Cześć.

137
00:11:19,680 --> 00:11:20,520
Cześć.

138
00:11:21,480 --> 00:11:22,560
Już cię przywitałam.

139
00:11:23,880 --> 00:11:26,440
Pomówię z Don Pedrem i Cristiną.
To kiepski moment.

140
00:11:26,520 --> 00:11:30,440
Nie rozumiem,
czemu poczta nie jest w moim

141
00:11:30,520 --> 00:11:34,680
gabinecie jak zawsze.
Może ją pan przełożył.

142
00:11:34,760 --> 00:11:37,560
Wątpisz we mnie, Marto? Niewiarygodne!

143
00:11:37,640 --> 00:11:38,240
Don Pedro.

144
00:11:39,080 --> 00:11:41,160
Wybacz. Co tu robisz?

145
00:11:41,240 --> 00:11:45,720
Chciałem porozmawiać,
ale nie spałeś, więc pójdę.

146
00:11:45,800 --> 00:11:51,680
Cristina jest chora.
Niedobór żelaza. Musi odpoczywać.

147
00:11:52,240 --> 00:11:56,960
Dobrze, że to nic poważnego.
Tak. Chodźmy do gabinetu.

148
00:12:03,520 --> 00:12:04,920
Przejmujesz się konowałami?

149
00:12:06,840 --> 00:12:07,920
Z takim nazwiskiem…

150
00:12:08,800 --> 00:12:14,320
Po tym, co stało się z Isabel,
źle znoszę doktora w domu.

151
00:12:22,680 --> 00:12:23,560
Don Pedro.

152
00:12:25,280 --> 00:12:30,200
Nie mogę jasno myśleć przy konowałach.
A będę miał doktora w rodzinie.

153
00:12:32,040 --> 00:12:34,640
Dzieją się tu zaskakujące rzeczy.

154
00:12:36,800 --> 00:12:42,400
Niektóre złe,
a inne wspaniałe. Jak ty i Cristina.

155
00:12:47,440 --> 00:12:49,160
To jedyne, co mnie cieszy od…

156
00:12:53,160 --> 00:12:55,840
Potrzebuję sherry, by ukoić nerwy.

157
00:12:57,520 --> 00:12:58,400
Wiesz co?

158
00:13:07,960 --> 00:13:08,840
Przyłączę się.

159
00:13:11,480 --> 00:13:13,120
Od kiedy pijesz o tej porze?

160
00:13:14,440 --> 00:13:15,880
Od… nigdy?

161
00:13:27,720 --> 00:13:31,080
Gdyby coś mi się stało…

162
00:13:37,400 --> 00:13:38,280
Oczywiście.

163
00:13:41,920 --> 00:13:43,560
Twoje córki są moją rodziną.

164
00:13:45,960 --> 00:13:47,240
Zawsze będę przy nich.

165
00:13:55,800 --> 00:13:58,240
Chcesz wytoczyć się stąd pijany?

166
00:14:10,280 --> 00:14:11,920
O czym chciałeś porozmawiać?

167
00:14:14,960 --> 00:14:15,840
To nic ważnego.

168
00:14:26,840 --> 00:14:33,760
Nie. Wiedziałam, że tak będzie.
Nie uciszaj mnie. Boże. Nie wiem,

169
00:14:35,160 --> 00:14:42,080
czy powstrzymam twoją matkę przed
poślubieniem panicza Monsalve.

170
00:14:43,040 --> 00:14:48,120
Naprawdę chcesz za niego wyjść? Esther!

171
00:14:55,680 --> 00:14:57,480
Jeszcze w łóżku?

172
00:15:00,120 --> 00:15:02,000
Czemu się uśmiechasz?

173
00:15:02,080 --> 00:15:03,560
Bo muszę się obudzić.

174
00:15:03,640 --> 00:15:06,400
Zaraz ci przejdzie. Od Mencíów.

175
00:15:11,760 --> 00:15:12,640
Blednica?

176
00:15:14,360 --> 00:15:19,320
Biedna Cristina. Odwiedzę ją.
Odwołam spotkanie z paniczem Monsalve.

177
00:15:19,400 --> 00:15:22,440
Nie leń się. Cristina czeka.

178
00:15:26,600 --> 00:15:29,400
Rozmówię się z matką. Tu czy tam?

179
00:15:31,760 --> 00:15:32,920
To nie jest zabawne.

180
00:15:37,720 --> 00:15:41,840
Dzień dobry, Doña Paquita. Jaka elegancka.

181
00:15:42,440 --> 00:15:44,800
Mój syn nie przychodzi,
więc to wykorzystam.

182
00:15:44,880 --> 00:15:46,200
Panicz nie przyjdzie?

183
00:15:46,280 --> 00:15:53,000
Tysiące jego biznesów nigdy się nie udaje.
Wykorzystajmy okazję i popracuj trochę.

184
00:15:53,480 --> 00:15:58,400
Szkoda mojej kuzynki.
Trudno mi było się z tym pogodzić,

185
00:15:58,480 --> 00:16:03,880
ale obudziłam się z myślą:
„Korzystajmy z życia, dopóki trwa”.

186
00:16:04,640 --> 00:16:09,360
Bardzo się cieszę.
Chodzi o konkretnego dżentelmena?

187
00:16:09,440 --> 00:16:13,960
Oczywiście.
Chcę kogoś, kto da mi to łagodnie i ostro.

188
00:16:15,240 --> 00:16:16,000
Doña Paquita.

189
00:16:16,480 --> 00:16:18,640
Nie bądź pruderyjna.

190
00:16:29,120 --> 00:16:29,920
On?

191
00:16:30,840 --> 00:16:33,720
Ernesto de la Cuadra, żonaty i zadłużony.

192
00:16:45,200 --> 00:16:47,120
Eufrasio Castro spojrzał na mnie.

193
00:16:47,800 --> 00:16:49,520
Bo ma zeza,.

194
00:16:50,840 --> 00:16:51,560
Nie szkodzi.

195
00:16:54,880 --> 00:16:59,680
Zmęczyłam się.
Dwie godziny chodzenia i nic.

196
00:17:01,640 --> 00:17:04,720
Proszę nie patrzeć pożądliwie na tych,
co nie trzeba.

197
00:17:05,920 --> 00:17:09,520
Kiedy zaczynałam jako przyzwoitka,
było trudno,

198
00:17:09,600 --> 00:17:14,120
ale Elena i Josefina nauczyły mnie,
że nasza rola polega na

199
00:17:14,200 --> 00:17:16,080
uszczęśliwianiu innych.

200
00:17:27,800 --> 00:17:30,720
Wygra ta, która trafi go w serce.

201
00:17:30,800 --> 00:17:32,520
Ale sadyzm! Cudownie.

202
00:17:33,120 --> 00:17:35,440
Wiedziałam, że terapia szokowa zadziała.

203
00:17:36,440 --> 00:17:39,280
Wyładowywanie złości i
nienawiści jest zdrowe?

204
00:17:39,880 --> 00:17:43,720
Chodzi o to,
że kobiety są samowystarczalne.

205
00:17:43,800 --> 00:17:47,880
Nie potrzebują mężczyzn.
Nawet dla przyjemności.

206
00:17:51,400 --> 00:17:52,200
Co powiedziałaś?

207
00:17:52,680 --> 00:17:56,000
Jest głodna.
Poproś o coś. Idź z nią, Josefino.

208
00:17:56,560 --> 00:17:58,080
Dobrze. Idziemy?

209
00:18:06,440 --> 00:18:10,840
Twoje besztanie mężczyzn jest stosowne,
biorąc pod uwagę ostatnie zdarzenia.

210
00:18:10,920 --> 00:18:17,600
Gorsze byłoby wypieranie się uczuć.
Jak miłość może być grzechem?

211
00:18:18,960 --> 00:18:21,280
Jesteś gotowa stracić dla niej wszystko?

212
00:18:26,680 --> 00:18:28,960
Jestem taka, bo usłyszałam o Eduardzie?

213
00:18:29,640 --> 00:18:30,800
Nadal o nim myślisz?

214
00:18:36,880 --> 00:18:37,800
Daj mi strzałkę.

215
00:18:46,400 --> 00:18:47,400
Dobrze!

216
00:18:59,000 --> 00:19:02,360
Nie, Don Pedro. Nie chcę przeszkadzać.

217
00:19:15,080 --> 00:19:17,880
Poinformuję panienkę Zapico.

218
00:19:18,520 --> 00:19:22,080
Już wychodzisz?
Jeśli nie, zaczekaj ze mną.

219
00:19:24,040 --> 00:19:30,520
Powinniśmy się zaprzyjaźnić,
bo Cristina i Esther są przyjaciółkami.

220
00:19:30,600 --> 00:19:32,640
Narzeczeni… Monsalve.

221
00:19:32,720 --> 00:19:33,720
Tak?

222
00:19:34,320 --> 00:19:36,360
Kto ci powiedział, że jesteśmy zaręczeni?

223
00:19:36,440 --> 00:19:37,320
Tak mówią.

224
00:19:38,800 --> 00:19:39,640
Tak mówią?

225
00:19:39,720 --> 00:19:40,680
Na mieście.

226
00:19:41,400 --> 00:19:42,040
Na mieście?

227
00:19:42,520 --> 00:19:43,440
Tak.

228
00:19:44,840 --> 00:19:45,800
Plotkarze.

229
00:19:46,280 --> 00:19:52,720
Wybacz, że cię zdenerwowałem.
Jeszcze się nie oświadczyłeś. Rozumiem.

230
00:19:52,800 --> 00:19:57,920
Na razie nie jesteśmy powiernikami.
Ta więź się tworzy.

231
00:19:58,000 --> 00:20:02,040
Powinienem zrobić to pierwszy. Powiedz mi…

232
00:20:03,720 --> 00:20:05,920
Panicz Monsalve, co za niespodzianka!

233
00:20:07,160 --> 00:20:10,240
Przełożyliśmy spotkanie,
ale twoja matka zachęciła mnie,

234
00:20:10,320 --> 00:20:12,960
żeby tu przyszedł.

235
00:20:14,600 --> 00:20:16,040
Tak, jest taka uprzejma.

236
00:20:17,360 --> 00:20:22,560
Kwiaty.
Dla panienki Mencíi i dla ciebie. Idziemy?

237
00:20:24,360 --> 00:20:27,560
Od kiedy cię poznałem,
codziennie o tobie myślę.

238
00:20:28,320 --> 00:20:32,520
Brak mi słów.
Która kobieta nie dałaby ci swojego słowa?

239
00:20:32,600 --> 00:20:36,320
Ale chcę formalnych zalotów
jak nakazuje zwyczaj.

240
00:20:36,800 --> 00:20:41,000
Oczywiście.
Kilka miesięcy przed zaręczynami.

241
00:20:41,080 --> 00:20:43,040
Dwa, trzy, może pięć.

242
00:20:43,600 --> 00:20:45,640
Rok. Albo dwa.

243
00:20:47,960 --> 00:20:48,760
Rok?

244
00:20:50,760 --> 00:20:54,880
Nie warto poczekać?
Może to nie mnie pragniesz.

245
00:20:54,960 --> 00:20:57,080
Nie, poczekam całe życie.

246
00:20:59,040 --> 00:21:00,680
Chcę, żebyś była szczęśliwa.

247
00:21:01,480 --> 00:21:02,760
Z tobą na pewno będę.

248
00:21:08,520 --> 00:21:11,080
Chciałabym się widzieć z panienkami.

249
00:21:11,800 --> 00:21:16,320
Przykro mi, ale Sara wyszła na wykłady,
a Cristina zaniemogła.

250
00:21:16,800 --> 00:21:21,160
Przeproś je za to,
że prosiłam señoritę Biandę,

251
00:21:21,240 --> 00:21:24,280
by została moją przyzwoitką. Ale…

252
00:21:26,840 --> 00:21:27,560
Ojciec panienki?

253
00:21:28,040 --> 00:21:31,840
Jest moim cieniem,
Angustias. Zostanę starą panną,

254
00:21:31,920 --> 00:21:35,200
przyzwoitką lub co gorsza guwernantką!

255
00:21:36,400 --> 00:21:39,960
Nie ma panienka zadatków na guwernantkę.

256
00:21:41,400 --> 00:21:43,960
Rozwiązaniem tego problemu
jest wybaczenie.

257
00:21:44,800 --> 00:21:46,280
Tego, co zrobiła mi Alicia?

258
00:21:46,760 --> 00:21:53,000
Mądry uczy się na błędach.
Proszę przeprosić i pożegnać cień.

259
00:21:53,080 --> 00:21:55,400
To wydaje się kuszące.

260
00:21:59,680 --> 00:22:03,280
Lázaro, co się tak czaisz?
Wyglądasz jak Ficus carica,

261
00:22:03,360 --> 00:22:04,760
znany jako figowiec.

262
00:22:06,200 --> 00:22:07,640
Znasz Eufrasia Castro?

263
00:22:07,720 --> 00:22:12,600
Jedno oko na Maroko, a drugie na Kaukaz.
Widział cię na promenadzie.

264
00:22:12,680 --> 00:22:15,600
Przechadzałaś się jak panienka na wydaniu.

265
00:22:16,480 --> 00:22:19,720
Jest zezowaty, ale ma świetny wzrok.

266
00:22:19,800 --> 00:22:24,400
Nie widzisz,
jakie to niestosowne? Jesteś matką!

267
00:22:24,880 --> 00:22:28,400
To źle,
że chcę spędzić z kimś resztę życia?

268
00:22:29,200 --> 00:22:31,160
Masz mnie, swojego syna.

269
00:22:31,840 --> 00:22:36,160
Dzieci opuszczają gniazdo.
Kiedy się wyprowadzisz?

270
00:22:36,640 --> 00:22:38,360
Nie zmieniaj tematu!

271
00:22:38,440 --> 00:22:45,440
Koniec kłótni! Poszukam męża.
Pogódź się z tym. Zepsułeś mi dzień.

272
00:22:54,960 --> 00:22:56,760
Nie wiedziałam, że tu jesteś.

273
00:22:57,360 --> 00:22:59,480
Matka poprosiła cię o znalezienie męża.

274
00:22:59,560 --> 00:23:02,080
Jestem przyzwoitką, Nonsens!

275
00:23:02,160 --> 00:23:05,640
Interesują się nią tylko łowcy majątków.

276
00:23:05,720 --> 00:23:06,840
Zwolnię cię.

277
00:23:06,920 --> 00:23:13,520
Tylko twoja matka może to zrobić.
Nie widziałam jej tak szczęśliwej od…

278
00:23:13,600 --> 00:23:19,400
nigdy. Nie martw się o łowców majątków,
pozbędę się ich.

279
00:23:19,480 --> 00:23:22,760
Choć nie wiem, czy wszystkich.

280
00:23:23,320 --> 00:23:24,800
Co to oznacza dla mnie?

281
00:23:26,280 --> 00:23:30,520
Martwi cię dobro matki? Czy to,
że po jej ślubie nie odziedziczysz tyle,

282
00:23:30,600 --> 00:23:31,480
na ile liczyłeś?

283
00:23:31,960 --> 00:23:37,240
Mógłbym oskarżyć cię o to samo.
Broszka, ukradkowy pocałunek. Myślisz,

284
00:23:37,320 --> 00:23:39,280
że matka by to pochwaliła?

285
00:23:39,360 --> 00:23:45,280
Ten pocałunek był błędem.
Błędem było to, że go nie odwzajemniłem.

286
00:23:46,040 --> 00:23:48,160
Paniczu, kłócimy się. Nie podnieca cię to?

287
00:23:48,640 --> 00:23:50,120
Nie wiem.

288
00:23:50,200 --> 00:23:55,240
Tylko ty umiesz mnie uciszyć.
Doprowadza mnie to do szaleństwa.

289
00:24:02,720 --> 00:24:03,600
Rozejm?

290
00:24:05,000 --> 00:24:05,880
Gdzie podpisać?

291
00:24:17,400 --> 00:24:20,080
Zaspałaś? Pomóż mi.

292
00:24:20,160 --> 00:24:21,240
Mamy zajęcia.

293
00:24:21,320 --> 00:24:22,200
Mieliśmy.

294
00:24:25,600 --> 00:24:27,600
Masz na mnie zły wpływ.

295
00:24:28,320 --> 00:24:30,280
Nikt go nie używa.

296
00:24:47,320 --> 00:24:49,520
Czemu nie przyprowadziłaś przyjaciela?

297
00:24:51,040 --> 00:24:53,320
Mogłabym podziękować
twojemu przyjacielowi.

298
00:24:53,400 --> 00:24:55,680
Nie mów takim tonem słowa „przyjaciel”.

299
00:24:56,560 --> 00:25:00,480
Jej ciekawość jest zrozumiała.
Nie mówiła panienka o Camilu.

300
00:25:01,400 --> 00:25:04,040
Bo to tylko kolega.

301
00:25:04,720 --> 00:25:05,760
Jest przystojny?

302
00:25:06,960 --> 00:25:08,280
Nie wiem.

303
00:25:08,840 --> 00:25:09,760
Będzie lekarzem.

304
00:25:10,400 --> 00:25:11,200
No i?

305
00:25:11,680 --> 00:25:13,320
Idealny zalotnik dla mądrali.

306
00:25:13,400 --> 00:25:17,400
Prawda? Ma wszystkie zalety.

307
00:25:17,480 --> 00:25:21,280
Przepraszam, obiad gotowy.

308
00:25:22,280 --> 00:25:23,360
Muszę się przebrać.

309
00:25:33,280 --> 00:25:35,520
Przepraszamy za spóźnienie.

310
00:25:38,280 --> 00:25:40,080
Wyglądasz promiennie.

311
00:25:41,160 --> 00:25:45,320
Dzięki pani Biandzie. Szybko zadziałała.

312
00:25:46,240 --> 00:25:47,240
To nic takiego.

313
00:25:47,320 --> 00:25:48,280
Przeciwnie.

314
00:25:49,200 --> 00:25:52,120
Wszyscy jesteśmy wdzięczni. Santiago?

315
00:25:57,000 --> 00:25:57,720
Pomogę ci.

316
00:25:59,240 --> 00:26:00,200
Miłego obiadu.

317
00:26:04,840 --> 00:26:05,720
To poczta?

318
00:26:05,800 --> 00:26:10,160
Tak. To od mojej kuzynki Soledad.

319
00:26:19,280 --> 00:26:21,160
DO PANIENKI CRISTINY MENCÍI

320
00:26:22,000 --> 00:26:24,160
EDUARDO ESPINOSA DE MONIER
PARYŻ

321
00:26:27,960 --> 00:26:30,720
Loteria Miłości?
Może Chodzi lisek koło drogi…

322
00:26:30,800 --> 00:26:33,280
Uwielbiam tę grę!

323
00:26:34,160 --> 00:26:37,160
Zawstydza cię Loteria Miłości?

324
00:26:37,240 --> 00:26:42,160
Nie, myślę o młodej panience.
Nie chcę, żeby była w szoku.

325
00:26:42,640 --> 00:26:47,480
Niełatwo mnie zszokować.
Choć raz nie muszę szpiegować ludzi.

326
00:26:47,560 --> 00:26:48,720
Nie jesteś zmęczona?

327
00:26:49,520 --> 00:26:50,320
Nie.

328
00:26:53,320 --> 00:26:56,440
Wyglądasz promiennie, słońce ci służy.

329
00:26:57,480 --> 00:27:03,000
Pamiętasz tamtą niedzielę nad rzeką?
Zemdlałeś od nadmiaru słońca.

330
00:27:03,080 --> 00:27:07,480
Nie zapomniałeś parasola.
Chciałeś mi zaimponować.

331
00:27:08,040 --> 00:27:10,160
Tak, ale się nie udało.

332
00:27:12,360 --> 00:27:17,320
Potrzebowałam tyle czasu,
by zrozumieć, jak mnie kochacie. Nawet ty.

333
00:27:17,400 --> 00:27:19,240
Jesteś tu mimo wątpliwości.

334
00:27:20,800 --> 00:27:21,680
Cristina…

335
00:27:22,440 --> 00:27:28,200
Uczucia do kogoś są normalne.
Po tym, co mnie spotkało, wiem,

336
00:27:28,280 --> 00:27:31,560
że miłość to co innego. To jest to.

337
00:27:44,880 --> 00:27:48,960
Wreszcie! Zacznie. Zobaczmy…

338
00:27:54,280 --> 00:27:56,160
Pytanie. Takie, jak lubię.

339
00:27:57,920 --> 00:28:01,440
Spacerujesz z ukochanym.
Twoja przyzwoitka zatrzymuje się,

340
00:28:01,520 --> 00:28:04,720
by z kimś porozmawiać.
Po raz pierwszy jesteście sami.

341
00:28:04,800 --> 00:28:05,440
Co zrobisz?

342
00:28:06,000 --> 00:28:07,160
Wiem co.

343
00:28:07,880 --> 00:28:09,640
Pytam tych, którzy mają serce.

344
00:28:10,360 --> 00:28:11,240
Musisz powiedzieć.

345
00:28:13,440 --> 00:28:19,080
Powoli podeszłabym do niego,
aż nasze twarze byłyby tak blisko,

346
00:28:19,160 --> 00:28:24,680
że czułabym jego oddech.
Potem szybko dotknęłabym jego dłoni.

347
00:28:28,760 --> 00:28:33,080
Akurat. Wystarczy,
że jego dłoń dotknie mojej,

348
00:28:33,160 --> 00:28:35,640
prawda, paniczu Monsalve?

349
00:28:36,280 --> 00:28:37,080
Tak.

350
00:28:48,600 --> 00:28:52,920
Prawda.
O jakiej osobie nie potrafisz przestać

351
00:28:53,000 --> 00:28:55,200
myśleć? Nawet w wannie.

352
00:28:57,920 --> 00:28:59,840
Potem ta osoba musi odpowiedzieć.

353
00:29:03,720 --> 00:29:04,440
Señor Torres.

354
00:29:07,320 --> 00:29:09,200
A ty, Santiago? Prawda.

355
00:29:15,000 --> 00:29:15,800
Ja…

356
00:29:18,080 --> 00:29:19,400
Nie musisz mówić.

357
00:29:22,320 --> 00:29:26,000
Nie wszyscy jesteśmy tak dobrzy
w obnażaniu duszy jak Esther.

358
00:29:27,160 --> 00:29:29,320
Wybrałbym wyzwanie.

359
00:29:30,600 --> 00:29:31,600
Przynieś więcej soku.

360
00:29:32,080 --> 00:29:33,960
To ma być wyzwanie?

361
00:29:34,800 --> 00:29:37,440
Zmusisz mnie, żeby poszła po służące?

362
00:29:38,280 --> 00:29:39,000
Zgoda.

363
00:29:40,400 --> 00:29:41,160
Następne?

364
00:29:41,640 --> 00:29:43,800
Jest więcej kartek.

365
00:29:44,280 --> 00:29:45,640
Moja kolej.

366
00:29:47,280 --> 00:29:48,640
To będzie nudne.

367
00:29:53,480 --> 00:29:57,600
Ale to prawda. Nie mam nic do ukrycia.

368
00:29:57,680 --> 00:29:59,960
Nazwijcie mnie nudną.

369
00:30:00,040 --> 00:30:02,480
Dla mnie to rozsądek.

370
00:30:04,240 --> 00:30:05,120
Prawda.

371
00:30:06,000 --> 00:30:07,440
Musisz powiedzieć prawdę.

372
00:30:14,280 --> 00:30:19,320
On tam jest.
Co mam powiedzieć? Będę improwizować.

373
00:30:23,360 --> 00:30:25,040
Nie sądziłem, że przyjdziesz.

374
00:30:25,120 --> 00:30:31,040
Wieczorem wpadłem na markiza.
Powiedział, że kiedy razem uciekliście,

375
00:30:31,120 --> 00:30:33,640
porzuciłaś go bez wyjaśnienia.

376
00:30:33,720 --> 00:30:39,040
Chciałem wyznać prawdę i postawić
na moje uczucia do ciebie.

377
00:30:40,320 --> 00:30:41,360
Zły dzień na wyznania.

378
00:30:41,840 --> 00:30:43,000
I tak bym to zrobił.

379
00:30:44,200 --> 00:30:46,520
Jeżeli nie potraktujesz mnie jak markiza.

380
00:30:49,560 --> 00:30:50,840
Wiem, co muszę zrobić.

381
00:30:55,240 --> 00:31:02,160
Santiago, bardzo mi na tobie zależy.
Ucieknijmy daleko. Tylko my dwoje. Razem.

382
00:31:04,520 --> 00:31:05,320
Co?

383
00:31:07,440 --> 00:31:13,760
Nie mogę przestać o tobie myśleć i wiem,
że tu nie będziemy szczęśliwi.

384
00:31:17,120 --> 00:31:23,640
Wsiądźmy do pierwszego pociągu.
Jadącego… nie wiem… gdziekolwiek.

385
00:31:29,960 --> 00:31:30,840
Dokąd?

386
00:31:36,400 --> 00:31:37,480
Oczywiście, że nie.

387
00:31:37,960 --> 00:31:38,920
Udawałaś!

388
00:31:40,720 --> 00:31:42,600
Nie masz skrupułów!

389
00:31:43,720 --> 00:31:45,880
Próbowałam pokazać ci rzeczywistość.

390
00:31:48,040 --> 00:31:50,040
Co musielibyśmy zrobić, żeby być razem?

391
00:31:50,120 --> 00:31:54,600
Uciec. Porzuciłabyś mnie jak markiza,
bo nie umiesz kochać.

392
00:31:54,680 --> 00:32:01,480
Jak poetycko. Zostawiłabym ciebie,
może ty mnie. Miłość to nie bajka.

393
00:32:01,560 --> 00:32:03,800
A problemy i trudności?

394
00:32:03,880 --> 00:32:06,400
Nie myślałem o tym.

395
00:32:07,640 --> 00:32:10,760
Bo to ja trzeźwo myślę.

396
00:32:14,560 --> 00:32:15,840
Raczej makiawelicznie.

397
00:32:20,840 --> 00:32:25,600
Chcesz dalej żyć i dobrze.
Ta namiętność to za mało,

398
00:32:25,680 --> 00:32:27,480
by rzucić wszystko.

399
00:32:32,480 --> 00:32:34,760
Jesteś nieznośna. Wiesz?

400
00:32:38,560 --> 00:32:40,400
Złościsz się, bo mam rację.

401
00:32:43,160 --> 00:32:46,840
Nie potrafiłbyś zostawić Cristiny.
Zwłaszcza teraz.

402
00:32:51,640 --> 00:32:52,560
Więc co zrobimy?

403
00:32:55,240 --> 00:33:01,520
Każde z nas pójdzie w swoją stronę,
ceniąc dobre chwile.

404
00:33:26,920 --> 00:33:29,040
Życzę ci szczęścia, señorita Bianda.

405
00:33:29,680 --> 00:33:31,080
Wzajemnie, señor Torres.

406
00:33:32,520 --> 00:33:34,320
Obyś był szczęśliwy z Cristiną.

407
00:33:45,200 --> 00:33:49,760
Widzicie? Marzenia to naiwność.

408
00:33:52,120 --> 00:33:57,920
Nie smuć się, señorita Bianda.
Gdzie jest miłość, tam jest nadzieja.

409
00:34:04,600 --> 00:34:06,920
Gotowy. Idealny.

410
00:34:12,320 --> 00:34:17,280
Eduardo,
uważaj na postawę. Wyglądasz jak doker.

411
00:34:17,360 --> 00:34:18,040
Tak się czuję.

412
00:34:18,520 --> 00:34:19,760
Nie dramatyzuj.

413
00:34:20,640 --> 00:34:24,320
Matko,
nienawidzę żabojadki, Paryża i brioszki.

414
00:34:24,400 --> 00:34:25,440
Przyzwyczaisz się.

415
00:34:25,920 --> 00:34:27,400
Nie chcę!

416
00:34:35,040 --> 00:34:35,920
O co chodzi?

417
00:34:40,000 --> 00:34:41,560
Kocham Cristinę, odzyskam ją.

418
00:34:42,040 --> 00:34:46,080
Jest nikim.
Pomyśl o rodzinie. Nie jest nikim.

419
00:34:46,560 --> 00:34:51,600
Wiesz, ile wynosi posag księżnej?
Mam gdzieś, czy to posag królowej Saby.

420
00:34:51,680 --> 00:34:57,280
Jest wiele sposobów na ocalenie rodziny.
Wybrałaś ten, który mnie unieszczęśliwi.

421
00:34:59,760 --> 00:35:01,640
Cristina to miłość mojego życia.

422
00:35:02,760 --> 00:35:05,160
Nie ma odwrotu, matko. Eduardo! Synu!

423
00:35:08,480 --> 00:35:13,840
Mówiłem, że to nie koniec.
Jeśli potrzebujecie klasycznego

424
00:35:13,920 --> 00:35:17,400
„ciąg dalszy nastąpi”, proszę bardzo.

