1
00:00:25,567 --> 00:00:27,944
Mojej uwadze nie umknął ostatnio fakt,

2
00:00:28,737 --> 00:00:32,574
że mogę już więcej nie mieć
władzy nad drugim człowiekiem.

3
00:00:37,370 --> 00:00:39,122
Moi studenci,

4
00:00:39,956 --> 00:00:43,126
kiedyś na wyścigi
próbujący mi zaimponować,

5
00:00:43,209 --> 00:00:45,378
teraz uważają moje nauki

6
00:00:45,879 --> 00:00:47,505
za niedzisiejsze.

7
00:00:52,886 --> 00:00:57,932
Wielbiąca mnie kiedyś córka
podmiotowość mą widzi teraz raczej

8
00:00:58,850 --> 00:01:00,018
bezużyteczną.

9
00:01:02,020 --> 00:01:06,441
I choć możliwe, że mężczyzna
byłby dla mnie skłonny do ustępstw,

10
00:01:06,524 --> 00:01:11,196
to obiektem spontanicznej erekcji
nie będę już nigdy.

11
00:01:13,406 --> 00:01:15,241
Jako starsza kobieta,

12
00:01:15,325 --> 00:01:17,660
a nie ma nic bardziej uwłaczającego,

13
00:01:17,744 --> 00:01:20,497
bezpowrotnie stracę dar zniewalania.

14
00:01:32,842 --> 00:01:35,095
Strasznie to przygnębiające.

15
00:01:35,929 --> 00:01:36,971
Czyż nie?

16
00:01:39,599 --> 00:01:42,018
Kurwa! Co jest? Co…

17
00:01:42,102 --> 00:01:43,103
Przepraszam.

18
00:01:48,566 --> 00:01:50,985
ZAWSZE MIESZKAŁYŚMY W ZAMKU

19
00:01:52,070 --> 00:01:55,532
SZEŚĆ TYGODNI WCZEŚNIEJ
(INNA EPOKA)

20
00:01:56,741 --> 00:01:59,869
Robimy sałatkę sezonową
na spotkanie grona katedry.

21
00:02:00,995 --> 00:02:04,207
To mój trzydziesty rok w tym koledżu

22
00:02:04,707 --> 00:02:07,710
i trzydzieste spotkanie grona katedry.

23
00:02:08,503 --> 00:02:09,420
Ale…

24
00:02:10,171 --> 00:02:12,674
pierwsze zaliczyłam jeszcze prenatalnie…

25
00:02:13,758 --> 00:02:15,802
To sałatka pełna „walcie się”.

26
00:02:15,885 --> 00:02:18,805
Aż wszystkim będzie głupio, co przynieśli.

27
00:02:18,888 --> 00:02:20,682
- Tak, tylko to.
- Ten?

28
00:02:22,976 --> 00:02:24,269
- Dziękuję.
- Proszę.

29
00:02:48,793 --> 00:02:52,463
Dziś może być fajnie.
Wybuchł skandal seksualny.

30
00:02:53,006 --> 00:02:56,009
Intymne kontakty profesora
ze swoimi studentkami.

31
00:03:01,890 --> 00:03:03,766
I ślepy traf chciał…

32
00:03:05,059 --> 00:03:08,229
że owym profesorem jest mój mąż.

33
00:03:08,313 --> 00:03:09,772
DAJ ZNAĆ, JAK WDEPNĄŁEM

34
00:03:11,858 --> 00:03:15,528
Dobra. A jak sytuacja z Title IX?

35
00:03:16,070 --> 00:03:17,822
Andre, naświetlisz nam to?

36
00:03:19,908 --> 00:03:22,243
Okej, to bez pieszczenia się.

37
00:03:23,286 --> 00:03:26,039
Liczba oskarżycielek wzrosła do sześciu.

38
00:03:26,122 --> 00:03:29,626
Sześć młodych kobiet.
No może już niemłodych.

39
00:03:29,709 --> 00:03:33,755
Liczba podpisów pod petycją
o usunięcie Johna to…

40
00:03:34,714 --> 00:03:36,925
Ponad 1000 z poparciem absolwentów.

41
00:03:37,008 --> 00:03:37,926
Co?

42
00:03:38,509 --> 00:03:42,138
Na studiach chciałam przelecieć
wszystkich moich wykładowców.

43
00:03:42,222 --> 00:03:44,807
Starych, młodych, mężczyzn, kobiety, ale…

44
00:03:45,475 --> 00:03:46,935
Byłam zbyt nieśmiała.

45
00:03:47,977 --> 00:03:50,563
George Bernard Shaw miał chyba rację,

46
00:03:51,064 --> 00:03:53,691
że jędrna dupa na młodych się marnuje.

47
00:03:56,903 --> 00:03:57,779
Jesteśmy.

48
00:03:59,239 --> 00:04:00,698
Opowiadałam ci,

49
00:04:00,782 --> 00:04:03,201
jak wieki temu weszłam do jego gabinetu,

50
00:04:03,284 --> 00:04:07,247
a on z twarzą między piersiami jednej…

51
00:04:08,456 --> 00:04:10,917
- Jak to się mówi?
- Seksualny drapieżnik?

52
00:04:11,000 --> 00:04:12,168
To były inne czasy.

53
00:04:12,252 --> 00:04:13,211
Czyżby?

54
00:04:13,294 --> 00:04:16,172
Kochana, dzisiaj? Nie. Było inaczej.

55
00:04:16,256 --> 00:04:18,424
- Może nie wchodźmy…
- Waterboarding.

56
00:04:18,508 --> 00:04:19,634
Nie, nie to.

57
00:04:19,717 --> 00:04:21,469
Chyba chodzi o motorboating.

58
00:04:21,552 --> 00:04:22,553
Co? Nie.

59
00:04:22,637 --> 00:04:24,222
- Motorboating.
- Sprawdzę.

60
00:04:24,305 --> 00:04:26,391
- To jedno słowo.
- Słuchajcie, nie…

61
00:04:30,520 --> 00:04:32,897
Dobra, wchodzimy.

62
00:04:34,732 --> 00:04:36,693
John pozostanie zawieszony

63
00:04:36,776 --> 00:04:39,153
do wyznaczenia terminu przesłuchania.

64
00:04:39,237 --> 00:04:41,614
Przygotowywany jest raport.

65
00:04:41,698 --> 00:04:46,452
Ale gratuluję Davidowi, że tak szybko
został naszym przewodniczącym.

66
00:04:46,536 --> 00:04:47,787
Świetnie ci idzie.

67
00:04:47,870 --> 00:04:48,871
Brawa dla niego.

68
00:04:48,955 --> 00:04:49,914
Tak, David!

69
00:04:49,998 --> 00:04:52,375
„Motorboating polega na wpychaniu twarzy

70
00:04:52,458 --> 00:04:57,130
między dwie duże piersi
z energicznym kręceniem głową,

71
00:04:57,213 --> 00:04:58,798
wydając przy tym taki…

72
00:04:59,966 --> 00:05:01,050
odgłos”.

73
00:05:02,302 --> 00:05:04,846
Przedstawiam grono akademickie.

74
00:05:04,929 --> 00:05:06,222
To może być…

75
00:05:06,306 --> 00:05:10,143
Wybaczcie, przepraszam.
Pomyliłam godziny. Nie wierzę.

76
00:05:10,226 --> 00:05:12,645
- Omawiamy już co innego.
- Kontynuujcie.

77
00:05:12,729 --> 00:05:15,356
Davidzie, znajdzie się dla mnie krzesło?

78
00:05:15,440 --> 00:05:16,733
Przepraszam.

79
00:05:18,109 --> 00:05:19,235
Proszę wziąć moje.

80
00:05:19,736 --> 00:05:22,989
Zapomniałem.
Poznałaś już Vladimira Vladinskiego?

81
00:05:23,948 --> 00:05:27,827
To nasz nowy adiunkt?

82
00:05:28,536 --> 00:05:29,370
Nie.

83
00:05:29,454 --> 00:05:32,165
Nie poznaliśmy się.

84
00:05:32,248 --> 00:05:33,374
Proszę siadać.

85
00:05:33,458 --> 00:05:35,001
Nie trzeba.

86
00:05:35,084 --> 00:05:38,755
Muszę dbać o plecy i…
Ze względu na starszeństwo.

87
00:05:39,505 --> 00:05:42,508
Udam, że tego nie słyszałam, ale…

88
00:05:43,968 --> 00:05:46,054
Dobra, kontynuujmy.

89
00:05:46,137 --> 00:05:49,349
- Miałem na myśli hierarchię w pracy.
- Żartuję.

90
00:05:49,432 --> 00:05:52,977
Potrzebujemy jeszcze
dwóch ochotników do Meckleburga…

91
00:05:53,061 --> 00:05:54,520
Jak zakupy?

92
00:05:55,521 --> 00:05:56,606
Rozpakowane.

93
00:05:57,690 --> 00:05:59,317
- Nieźle.
- Tak.

94
00:06:00,443 --> 00:06:01,527
Empatyczny…

95
00:06:01,611 --> 00:06:04,238
Torebka na podłodze przynosi pecha.

96
00:06:05,531 --> 00:06:08,576
Bądźcie zwięźli. Zachowujcie poufność.

97
00:06:08,659 --> 00:06:12,163
Angażujcie się konstruktywnie.
Utrzymujcie perspektywę.

98
00:06:12,246 --> 00:06:13,289
Są pytania?

99
00:06:13,790 --> 00:06:15,833
Otóż to.

100
00:06:26,177 --> 00:06:28,262
Moja sałatka zrobiła furorę.

101
00:06:28,346 --> 00:06:30,431
Pochłonęli ją, więc…

102
00:06:31,641 --> 00:06:33,893
Ciasto Davida.

103
00:06:34,560 --> 00:06:35,812
Chcesz kawałek?

104
00:06:35,895 --> 00:06:38,147
Nie, dziękuję, nie jem glutenu.

105
00:06:38,231 --> 00:06:40,024
Cierpisz na celiakię?

106
00:06:40,108 --> 00:06:42,443
Kolega mojego syna ją ma.

107
00:06:42,527 --> 00:06:43,986
Raczej na dysmorfofobię.

108
00:06:47,448 --> 00:06:49,409
Jeszcze raz dziękuję za krzesło.

109
00:06:49,492 --> 00:06:51,994
Nie ma za co. Podobno siedzenie zabija.

110
00:06:52,078 --> 00:06:53,413
Też tak słyszałam.

111
00:06:53,496 --> 00:06:55,998
Próbowałeś tych wysokich biurek stojących?

112
00:06:56,082 --> 00:06:57,667
Nie, a powinienem, prawda?

113
00:06:57,750 --> 00:07:00,211
- Nie wiem.
- Zrobiłoby dobrze moim udom.

114
00:07:04,632 --> 00:07:07,051
Przywykłeś już do wiejskiego życia?

115
00:07:07,635 --> 00:07:10,471
Szczerze mówiąc, nie jest łatwo.

116
00:07:10,555 --> 00:07:11,806
O mój Boże!

117
00:07:14,350 --> 00:07:16,686
O Boże! Cześć!

118
00:07:17,186 --> 00:07:18,062
Jestem Cynthia.

119
00:07:18,146 --> 00:07:20,273
Też dla nas uczysz, tak?

120
00:07:20,356 --> 00:07:22,108
Tak! Ma jedne zajęcia.

121
00:07:22,191 --> 00:07:24,610
Cześć. Uwielbiam twoją powieść.

122
00:07:24,694 --> 00:07:28,114
Zajebiście kształtująca.
Tak się cieszę, że cię poznałam.

123
00:07:28,197 --> 00:07:31,159
Cóż, jestem raczej rozczarowująca.

124
00:07:31,242 --> 00:07:34,245
Fajnie, ja też.
Wybacz, byłabym tu wcześniej,

125
00:07:34,328 --> 00:07:38,207
ale nasza córka narobiła w swoje ubranko.

126
00:07:38,291 --> 00:07:39,125
O nie.

127
00:07:39,208 --> 00:07:42,295
Mówiłam mu,
że musi przeczytać twoją książkę.

128
00:07:42,378 --> 00:07:45,089
Jesteśmy kwita, bo ja nie czytałam jego.

129
00:07:45,173 --> 00:07:46,466
Nie dorównuje twojej.

130
00:07:47,133 --> 00:07:47,967
Dzięki.

131
00:07:48,050 --> 00:07:50,928
Może wpadniecie na koktajl w tym tygodniu?

132
00:07:51,012 --> 00:07:54,348
I wymienimy się egzemplarzami.

133
00:07:54,432 --> 00:07:58,769
Ja nie piję, ale on uwielbia,
kiedy mnie nie ma.

134
00:07:58,853 --> 00:08:00,313
- Nie musimy pić.
- Nie.

135
00:08:00,396 --> 00:08:04,108
Bardzo chcę, żeby pił. To mu służy.

136
00:08:04,192 --> 00:08:05,318
Tak.

137
00:08:05,401 --> 00:08:06,944
Przepraszam.

138
00:08:07,028 --> 00:08:10,239
- Pożyczę ich na chwilę, co?
- Dobrze. Wyślę ci maila.

139
00:08:10,323 --> 00:08:11,157
- Dobra.
- Tak.

140
00:08:11,240 --> 00:08:14,702
To bardziej dotyczy Vladimira,
bo on pracuje na pełny etat.

141
00:08:14,785 --> 00:08:17,413
Trzeba podpisać plan 401(k).

142
00:08:19,832 --> 00:08:21,375
To niesprawiedliwe.

143
00:08:21,459 --> 00:08:24,128
Jest w okropnej sytuacji. Szkoda mi jej.

144
00:08:24,837 --> 00:08:28,299
Nie do pomyślenia.
Nawet się o tym nie zająknęła.

145
00:08:28,799 --> 00:08:31,385
Ale wiesz… Nic dziwnego.

146
00:08:33,596 --> 00:08:34,805
Martwię się o…

147
00:08:41,187 --> 00:08:42,271
Trzymaj się.

148
00:08:46,901 --> 00:08:49,612
- Mam pytanie.
- Może mam odpowiedź.

149
00:08:50,112 --> 00:08:52,657
Widziałeś ten raport?

150
00:08:53,574 --> 00:08:54,575
Pewnie.

151
00:08:55,326 --> 00:08:56,786
Wyślesz mi go?

152
00:08:59,497 --> 00:09:00,540
Proszę?

153
00:09:02,208 --> 00:09:04,043
- Dobra.
- Dzięki.

154
00:09:05,836 --> 00:09:06,963
Smacznego.

155
00:09:10,508 --> 00:09:12,343
UCHYBIENIA ETYKI ZAWODOWEJ

156
00:09:12,426 --> 00:09:14,053
TYLKO DLA CIEBIE.
ANDRE

157
00:09:35,408 --> 00:09:36,742
Skandaliczne.

158
00:09:52,174 --> 00:09:54,677
Bardzo trudno mi zrozumieć jak…

159
00:09:54,760 --> 00:09:57,305
- Soliłaś?
- Tak.

160
00:09:58,222 --> 00:09:59,932
…romanse za obopólną zgodą,

161
00:10:00,016 --> 00:10:01,767
tak przecież błogie,

162
00:10:01,851 --> 00:10:03,936
i nie pomimo dynamiki władzy,

163
00:10:04,020 --> 00:10:06,147
lecz właśnie z jej powodu,

164
00:10:06,230 --> 00:10:09,817
po tym wszystkim
tak dotkną i będą tak niszczące.

165
00:10:09,900 --> 00:10:12,653
- Sypałaś czymś jeszcze?
- Kminkiem.

166
00:10:12,737 --> 00:10:13,904
Kurwa.

167
00:10:14,905 --> 00:10:18,784
Też reprezentuję płeć żeńską
i jestem trochę urażona.

168
00:10:19,327 --> 00:10:21,078
Chcę powiedzieć tym kobietom,

169
00:10:21,162 --> 00:10:24,749
że ich smutek to nie tyle
wynik uprawianego seksu,

170
00:10:24,832 --> 00:10:27,710
ile przesiadywania w Internecie

171
00:10:27,793 --> 00:10:30,129
i dumania, co ludzie o nich pomyślą.

172
00:10:30,212 --> 00:10:32,089
Świeże mięso.

173
00:10:32,173 --> 00:10:33,466
Zaczynamy.

174
00:10:35,509 --> 00:10:36,594
Dokończ.

175
00:10:42,391 --> 00:10:46,145
Żeby było jasne,
mieliśmy z Johnem taką umowę,

176
00:10:46,228 --> 00:10:48,731
dziś określaną pewnie
otwartym małżeństwem,

177
00:10:48,814 --> 00:10:51,442
ale bez tej okropnej komunikacji.

178
00:10:51,525 --> 00:10:53,778
- Przeczytali mój list?
- Nie wypłynął.

179
00:10:53,861 --> 00:10:56,238
Uprzątniesz kompostownik do niedzieli?

180
00:10:56,322 --> 00:10:58,532
Nie! Znikaj, koleżko!

181
00:10:59,033 --> 00:11:00,785
Muszą przeczytać mój list.

182
00:11:00,868 --> 00:11:03,412
Od dziesięciu lat
nie patrzę na akademiczki.

183
00:11:03,496 --> 00:11:06,582
To lata 60., że nazywasz je akademiczkami?

184
00:11:07,667 --> 00:11:09,627
Wyznaczają termin przesłuchania.

185
00:11:09,710 --> 00:11:11,962
I dobrze, bo nigdy nie złamałem zasad.

186
00:11:12,046 --> 00:11:13,297
Formalnie.

187
00:11:13,381 --> 00:11:14,632
Właśnie.

188
00:11:16,008 --> 00:11:17,927
Podasz mi ręcznik, proszę?

189
00:11:22,014 --> 00:11:23,474
Nie odpowiedziałeś.

190
00:11:23,557 --> 00:11:26,644
Uprzątniesz kompostownik do niedzieli?

191
00:11:26,727 --> 00:11:29,063
Może. Poznałaś nowych profesorów?

192
00:11:29,146 --> 00:11:30,272
Na nasze miejsca?

193
00:11:30,356 --> 00:11:32,900
- Nie zastępują nas.
- Miejmy nadzieję.

194
00:11:33,401 --> 00:11:34,735
Ale tak, poznałam ich.

195
00:11:34,819 --> 00:11:37,822
Są młodzi, świeży i obiecujący.

196
00:11:37,905 --> 00:11:39,573
Wybijemy im to z głowy.

197
00:11:39,657 --> 00:11:42,993
Są parą, a Vlad w niedzielę
wpada na koktajl.

198
00:11:43,077 --> 00:11:45,663
- Wreszcie lepsza lektura.
- Wtedy co Sid?

199
00:11:45,746 --> 00:11:46,747
Cholera!

200
00:11:46,831 --> 00:11:48,916
Dobra, przełożę to.

201
00:11:50,084 --> 00:11:51,252
Kiedy wpadnie Sid,

202
00:11:52,378 --> 00:11:55,256
nie mówmy jej o tym wszystkim.

203
00:11:56,257 --> 00:11:59,260
Słuchaj, nasza córka
nie musi wiedzieć o tym…

204
00:11:59,343 --> 00:12:01,303
Łosoś na kolację w sobotę?

205
00:12:03,931 --> 00:12:07,351
- Tak, zgrilluję.
- Przyniosę świeże rzeczy ze stoiska.

206
00:12:07,435 --> 00:12:09,895
Moja sałata prawie dojrzała, możemy użyć.

207
00:12:09,979 --> 00:12:10,938
Pewnie.

208
00:12:11,021 --> 00:12:14,900
I zrób makaron.
Nie mogę jeść tylko ryb i warzyw,

209
00:12:14,984 --> 00:12:16,277
bo zmarnieję.

210
00:12:16,360 --> 00:12:18,904
Ja chyba zrezygnuję z glutenu.

211
00:12:19,905 --> 00:12:20,906
Nie rób tego.

212
00:12:21,991 --> 00:12:22,825
Czemu?

213
00:12:27,037 --> 00:12:29,248
Nie chcę mówić o tym Sid.

214
00:12:30,583 --> 00:12:31,542
Dziękuję.

215
00:12:33,919 --> 00:12:35,796
Wiem, że to dla ciebie trudne.

216
00:12:37,631 --> 00:12:40,801
Doceniam to, co robisz. Tylko tyle.

217
00:12:42,178 --> 00:12:44,180
- Jak sentymentalnie.
- Poważnie.

218
00:12:44,847 --> 00:12:47,892
Robię tylko to, co zawsze.

219
00:12:54,106 --> 00:12:55,816
- Dzień dobry.
- Dzień dobry.

220
00:12:55,900 --> 00:12:59,361
Przez lata byliśmy z Johnem
złotą parą na kampusie.

221
00:13:02,239 --> 00:13:06,243
On, znawca poezji
i charyzmatyczny kierownik,

222
00:13:06,327 --> 00:13:10,790
ja, desperacko pożądana
profesorka kreatywnego pisania

223
00:13:10,873 --> 00:13:15,336
i prowadząca z zamiłowania
najpopularniejszy kurs na wydziale.

224
00:13:18,964 --> 00:13:20,382
Co tam, laski?

225
00:13:20,883 --> 00:13:25,304
Kobiety w amerykańskiej beletrystyce.
Tytuł też kobyła, co?

226
00:13:28,599 --> 00:13:29,975
To było dwuznaczne.

227
00:13:37,608 --> 00:13:38,901
Dwa razy cappuccino.

228
00:13:38,984 --> 00:13:40,486
Tak. Masz sojowe?

229
00:13:40,569 --> 00:13:42,571
- Sojowe.
- Dziękuję.

230
00:13:42,655 --> 00:13:44,198
- Świetnie.
- Z mlekiem.

231
00:13:47,326 --> 00:13:48,577
Gadałyśmy już o tym.

232
00:13:49,620 --> 00:13:53,249
I chcemy coś powiedzieć.

233
00:13:53,332 --> 00:13:56,335
Tak, właśnie na tym mi zależy. Proszę.

234
00:13:56,418 --> 00:13:57,461
Przepraszam.

235
00:13:57,545 --> 00:13:58,629
W porządku.

236
00:13:59,630 --> 00:14:00,673
Ze mną?

237
00:14:01,173 --> 00:14:07,304
Chciałyśmy tylko ci powiedzieć…

238
00:14:09,014 --> 00:14:11,767
Nie musisz grać roli wspierającej żony.

239
00:14:15,729 --> 00:14:16,856
Okej.

240
00:14:17,439 --> 00:14:18,315
Rozwiń.

241
00:14:18,399 --> 00:14:19,650
Tak.

242
00:14:19,733 --> 00:14:24,280
Uważamy, że wciąż jesteś
seksowną, genialną panią.

243
00:14:24,822 --> 00:14:26,907
Naprawdę jesteś gorąca.

244
00:14:26,991 --> 00:14:27,992
Tak.

245
00:14:28,909 --> 00:14:33,080
I uważamy, że nie musisz
trwać przy swoim mężczyźnie.

246
00:14:37,209 --> 00:14:40,045
Moje drogie koleżanki.

247
00:14:40,129 --> 00:14:44,300
Bardzo schlebia mi wasza troska.

248
00:14:51,599 --> 00:14:54,727
Będziemy to mieć na głowie.
A tego próbuję uniknąć.

249
00:14:54,810 --> 00:14:56,061
Tylko tyle.

250
00:14:56,145 --> 00:14:57,146
Boże!

251
00:14:57,229 --> 00:14:59,732
Miałam kiedyś romans z tym mężczyzną.

252
00:15:00,524 --> 00:15:04,361
Na spotkaniach,
kiedy miałam na sobie odpowiednie spodnie,

253
00:15:04,445 --> 00:15:07,823
ledwie zarys jego profilu
doprowadzał mnie do orgazmu.

254
00:15:09,074 --> 00:15:11,076
Czas leczy rany.

255
00:15:11,160 --> 00:15:12,453
No wiecie.

256
00:15:13,787 --> 00:15:14,830
Zwarta i gotowa?

257
00:15:15,497 --> 00:15:16,457
Już prawie.

258
00:15:17,458 --> 00:15:21,795
Rozmawiałam ze studentkami,
podobno widziały się dziś z tobą.

259
00:15:22,922 --> 00:15:25,674
Trochę się o nie martwię.

260
00:15:25,758 --> 00:15:28,802
Były bardzo spięte rozmową z tobą.

261
00:15:28,886 --> 00:15:29,970
Okej.

262
00:15:30,054 --> 00:15:34,892
Bo czasem ofiarom
nie wierzą popleczniczki,

263
00:15:34,975 --> 00:15:36,727
zwłaszcza te starsze kobiety.

264
00:15:36,810 --> 00:15:37,853
David.

265
00:15:37,937 --> 00:15:40,064
Więc miejmy na względzie,

266
00:15:40,147 --> 00:15:42,191
na co narażamy studentów.

267
00:15:42,274 --> 00:15:44,485
Ale były spięte zagadaniem do mnie,

268
00:15:44,568 --> 00:15:46,737
czy spięte po rozmowie ze mną?

269
00:15:46,820 --> 00:15:48,656
Tego do końca nie wiem.

270
00:15:48,739 --> 00:15:52,284
Ale obok słowa „spięte”
nie przechodzę obojętnie.

271
00:15:52,368 --> 00:15:55,287
- Flo, jesteś tu od niedawna.
- Od ośmiu lat.

272
00:15:55,371 --> 00:15:57,164
Możesz tego nie wiedzieć.

273
00:15:57,247 --> 00:16:00,000
Ale będę wdzięczna,
jak podnoszenie tej kwestii

274
00:16:00,084 --> 00:16:02,419
przy mnie w kuluarach sobie darujesz.

275
00:16:02,503 --> 00:16:04,213
Przepraszam. W porządku?

276
00:16:04,296 --> 00:16:06,882
A ty Davidzie zechcesz te chrupki

277
00:16:06,966 --> 00:16:09,551
prosto z podłogi jeść jeszcze głośniej?

278
00:16:09,635 --> 00:16:10,886
Cześć.

279
00:16:10,970 --> 00:16:11,887
Cześć.

280
00:16:11,971 --> 00:16:13,514
Zwarty i gotowy?

281
00:16:13,597 --> 00:16:14,807
Zobaczymy.

282
00:16:14,890 --> 00:16:16,392
Gdzie masz gabinet?

283
00:16:16,475 --> 00:16:17,309
Na górze?

284
00:16:17,393 --> 00:16:18,560
Dałem mu 406.

285
00:16:18,644 --> 00:16:20,437
Mój stary gabinet.

286
00:16:20,521 --> 00:16:22,481
A więc stąd te dobre wibracje.

287
00:16:33,993 --> 00:16:35,869
Przepraszam, że przeszkodziłem.

288
00:16:35,953 --> 00:16:39,790
To nic, tego nam właśnie było trzeba.

289
00:16:42,251 --> 00:16:43,085
Dobra.

290
00:16:56,223 --> 00:16:57,224
Mamo!

291
00:16:58,851 --> 00:16:59,810
Cześć!

292
00:17:05,482 --> 00:17:07,067
Ładnie pachniesz.

293
00:17:07,151 --> 00:17:08,610
Pokaż się.

294
00:17:08,694 --> 00:17:10,362
Fajnie wyglądasz.

295
00:17:10,446 --> 00:17:12,573
- A Alexis?
- Przyjedzie jutro.

296
00:17:12,656 --> 00:17:13,574
Pociągiem?

297
00:17:13,657 --> 00:17:14,742
Kupiła samochód.

298
00:17:14,825 --> 00:17:15,784
Ale dorośle.

299
00:17:15,868 --> 00:17:19,329
Ma 35 lat. Ty w jej wieku
miałaś ośmioletnią mnie i etat.

300
00:17:19,413 --> 00:17:21,582
A teraz ty masz 27 lat, a ja 40.

301
00:17:21,665 --> 00:17:23,417
Niesamowite.

302
00:17:23,500 --> 00:17:25,044
Żarty z wieku są słabe.

303
00:17:28,547 --> 00:17:32,426
Alexis zaczyna myśleć o dziecku.

304
00:17:33,177 --> 00:17:34,011
Tak.

305
00:17:34,511 --> 00:17:37,806
Okej. Ale jesteś strasznie młoda.

306
00:17:37,890 --> 00:17:40,642
- Byłaś w moim wieku.
- To były inne czasy.

307
00:17:40,726 --> 00:17:42,770
Wiek Alexis to ciąża geriatryczna.

308
00:17:42,853 --> 00:17:45,022
- Tak. Ale mówię o tobie.
- Wiem.

309
00:17:45,105 --> 00:17:47,983
W Nowym Jorku
byłabym nastoletnią mamą. Lans.

310
00:17:48,067 --> 00:17:50,819
- Dziecko to poważna sprawa.
- Żartowałam.

311
00:17:50,903 --> 00:17:53,906
To, co służy partnerce,
niekoniecznie służy tobie.

312
00:17:53,989 --> 00:17:55,449
- Mamo!
- Lubię Alexis.

313
00:17:55,532 --> 00:17:57,659
- Kocham Alexis.
- Przestań gadać.

314
00:17:57,743 --> 00:17:59,870
Ale nie powinna cię zmuszać.

315
00:17:59,953 --> 00:18:02,915
Nie zmusza mnie!
Tylko o tym gadamy. Czemu…

316
00:18:02,998 --> 00:18:05,250
Wciąż spłacam twój kredyt studencki.

317
00:18:05,334 --> 00:18:08,128
Dobra, mamo.
Boże, niepotrzebnie ci mówiłam.

318
00:18:08,212 --> 00:18:11,715
Więcej nic ci nie powiem
i będzie między nami idealnie.

319
00:18:11,799 --> 00:18:12,966
Dziękuję, mamo.

320
00:18:13,050 --> 00:18:15,886
Kochanie. Stresuję się. Przepraszam.

321
00:18:15,969 --> 00:18:17,012
W porządku.

322
00:18:17,096 --> 00:18:19,306
Nie mów, że jest w porządku.

323
00:18:21,058 --> 00:18:24,770
- Wstąpisz ze mną do cukierni?
- Nie możesz mnie podrzucić?

324
00:18:39,284 --> 00:18:41,870
Była studentka, którą musiałam oblać.

325
00:18:53,924 --> 00:18:55,884
Mogę prosić roladę bûche de Noël?

326
00:18:55,968 --> 00:18:57,761
Mamy tylko 30-centymetrową.

327
00:18:57,845 --> 00:19:01,598
Świetnie. Moja córka ją uwielbia. Ona…

328
00:19:03,475 --> 00:19:06,603
Nie przyszła na zajęcia
i nie wykonała swojej pracy.

329
00:19:06,687 --> 00:19:08,147
To nic osobistego.

330
00:19:11,942 --> 00:19:14,361
- Mogę zapłacić?
- A mogę zapakować?

331
00:19:14,444 --> 00:19:16,238
Oczywiście. Nie ma pośpiechu.

332
00:19:21,368 --> 00:19:22,619
Karta.

333
00:19:29,626 --> 00:19:30,460
Przepraszam.

334
00:19:30,544 --> 00:19:31,420
W porządku.

335
00:19:31,503 --> 00:19:35,674
Już pomijając wszystko inne, myślę:
„Gdzie ty masz godność?”.

336
00:19:36,466 --> 00:19:37,843
Powinna się wstydzić.

337
00:19:38,510 --> 00:19:40,512
To teatr grecki. To Oresteja.

338
00:19:40,596 --> 00:19:41,930
Ani trochę.

339
00:19:42,014 --> 00:19:43,473
To rodzinna tragedia.

340
00:19:43,557 --> 00:19:46,018
Każda akcja rodzi konsekwencje,

341
00:19:46,101 --> 00:19:47,811
z którymi trzeba się liczyć.

342
00:19:47,895 --> 00:19:48,729
Klasyka.

343
00:19:48,812 --> 00:19:50,397
Caitlyn to Klitajmestra.

344
00:19:50,480 --> 00:19:52,983
Khloe to Elektra. My jesteśmy Furiami.

345
00:19:53,066 --> 00:19:55,694
- Cudna rozmowa.
- A ja przy tym dorastałam.

346
00:19:55,777 --> 00:19:58,113
Kocham popkulturę, uwielbiam.

347
00:19:58,197 --> 00:20:00,449
Ale to nie jest grecka tragedia.

348
00:20:00,532 --> 00:20:05,162
Istotą tragedii
jest zbudować coś z dysfunkcji.

349
00:20:05,245 --> 00:20:07,164
Dokładnie jak w The Kardashians.

350
00:20:07,247 --> 00:20:10,542
Nie. Sam bezład
nie jest jak grecka tragedia.

351
00:20:10,626 --> 00:20:13,378
To fenomenologiczna
i ontologiczna sprzeczność.

352
00:20:13,462 --> 00:20:14,504
Nie świntusz.

353
00:20:14,588 --> 00:20:18,175
Tragedia to pojedyncza,
skończona i całościowa akcja.

354
00:20:18,258 --> 00:20:21,303
Po prostu twoja matka
nie pojmuje ewoluujących form.

355
00:20:21,386 --> 00:20:22,221
- Co?
- Tak.

356
00:20:22,304 --> 00:20:24,640
Nigdy nie była niezależną myślicielką.

357
00:20:24,723 --> 00:20:28,352
Czeka na próbę czasu,
żeby samej nie weryfikować.

358
00:20:28,435 --> 00:20:29,436
Przestań.

359
00:20:29,519 --> 00:20:30,604
Dla niej musi być:

360
00:20:30,687 --> 00:20:33,649
„Rękawiczka lady Parsons
u kawalera! Skandal!”.

361
00:20:33,732 --> 00:20:36,777
„Lily umiera, plotąc kapelusze,
Starking tęskni”.

362
00:20:36,860 --> 00:20:39,655
Nazywa się Selden.
Czemu się ze mnie nabijasz?

363
00:20:39,738 --> 00:20:41,198
Tkwi zamknięta w wieży.

364
00:20:41,281 --> 00:20:43,617
Ja przynajmniej jestem w wieży, John,

365
00:20:43,700 --> 00:20:44,701
w środku.

366
00:20:44,785 --> 00:20:47,204
Nie jak ty, którego nie ma w wieży,

367
00:20:47,287 --> 00:20:49,790
bo go z niej wypieprzyli

368
00:20:49,873 --> 00:20:52,209
za sprowadzanie tam małych dziewczynek.

369
00:20:52,292 --> 00:20:53,418
Co?

370
00:20:53,502 --> 00:20:57,547
Twojego ojca zawiesili,
bo uprawiał seks ze studentkami!

371
00:20:57,631 --> 00:20:59,675
A ja ponoszę tego konsekwencje.

372
00:20:59,758 --> 00:21:04,471
Ludzie o mnie gadają,
osądzają, studenci są „spięci”!

373
00:21:04,554 --> 00:21:07,266
A ty sobie siedzisz i kpisz ze mnie!

374
00:21:07,349 --> 00:21:08,809
- Ludzie.
- Konsekwencje?

375
00:21:08,892 --> 00:21:12,479
Czekasz tylko na moją emeryturę,
potem mogę wypierdalać.

376
00:21:12,562 --> 00:21:14,231
- Co się dzieje?
- Tak.

377
00:21:14,314 --> 00:21:15,315
Właśnie tak.

378
00:21:15,399 --> 00:21:18,485
Przy tobie i twojej pracy spędziłam 30 lat

379
00:21:18,568 --> 00:21:21,488
i chcę mieć już tylko święty spokój.

380
00:21:21,571 --> 00:21:22,572
Przestań!

381
00:21:22,656 --> 00:21:24,408
Ale teraz stracisz emeryturę,

382
00:21:24,491 --> 00:21:29,288
bo 21-letnia studentka komunikacji
zrobiła ci motorboating.

383
00:21:29,371 --> 00:21:31,623
Będę się tłukła w moim domu z tobą

384
00:21:31,707 --> 00:21:35,168
i tymi obwisłymi jajami
wystającymi z szortów

385
00:21:35,252 --> 00:21:36,670
już do końca życia.

386
00:21:36,753 --> 00:21:37,671
Przestań!

387
00:21:39,673 --> 00:21:40,966
O mój Boże.

388
00:21:42,092 --> 00:21:43,510
Przepraszam.

389
00:21:43,593 --> 00:21:44,428
Kochanie…

390
00:21:44,511 --> 00:21:47,472
- Nie jest tak źle.
- Oddychaj.

391
00:21:47,556 --> 00:21:48,598
Wiedziałam o tym.

392
00:21:49,182 --> 00:21:50,392
Wiedziałaś?

393
00:21:50,475 --> 00:21:54,479
- Nie o szczegółach, ale…
- Żyliśmy w otwartym małżeństwie.

394
00:21:54,563 --> 00:21:55,939
Co, kurwa?

395
00:21:56,023 --> 00:21:56,857
Co?

396
00:21:56,940 --> 00:21:59,192
- Jestem jedynaczką, matka.
- Matka?

397
00:21:59,276 --> 00:22:01,486
W domu była tylko nasza trójka.

398
00:22:01,570 --> 00:22:03,739
Ukrywaliście przede mną coś takiego?

399
00:22:03,822 --> 00:22:05,657
Chcieliśmy ci powiedzieć…

400
00:22:05,741 --> 00:22:07,367
Wiedziałaś, że je pieprzy?

401
00:22:07,451 --> 00:22:10,370
- To nie było wbrew zasadom.
- O niczym tak…

402
00:22:10,454 --> 00:22:12,664
Wiesz kto o niczym też nie wiedział?

403
00:22:12,748 --> 00:22:14,875
Niemcy podczas II wojny światowej.

404
00:22:14,958 --> 00:22:17,669
To jest nieadekwatne porównanie.

405
00:22:17,753 --> 00:22:19,671
- Wychodzę.
- Ale kupiłam roladę.

406
00:22:19,755 --> 00:22:21,590
- Wezmę.
- Ale ja też chciałam.

407
00:22:21,673 --> 00:22:22,966
To kurwa nie dawaj!

408
00:22:23,050 --> 00:22:24,634
Ukrój jej.

409
00:22:25,218 --> 00:22:29,097
Sid, skarbie. Porozmawiajmy o tym.

410
00:22:29,598 --> 00:22:31,350
- Kochanie.
- Wzięłaś roladę?

411
00:22:33,018 --> 00:22:34,436
Zostawiłaś mi kawałek?

412
00:22:36,646 --> 00:22:38,106
- Młoda damo!
- Jedziemy?

413
00:22:38,190 --> 00:22:41,026
Co to za zachowanie!

414
00:22:41,109 --> 00:22:44,488
To ciasto za 48 dolarów!

415
00:22:59,294 --> 00:23:01,588
Wynoś się stąd!

416
00:23:03,090 --> 00:23:04,049
To też mój dom.

417
00:23:04,132 --> 00:23:06,468
Dziś śpij gdzie indziej, błagam.

418
00:23:06,551 --> 00:23:09,471
Poważnie. Mam dość.
Koniec wspierającej żony.

419
00:23:09,554 --> 00:23:11,807
Koniec zaciskania zębów. Skończyłam.

420
00:23:11,890 --> 00:23:13,225
Uspokój się.

421
00:23:13,850 --> 00:23:16,061
- Wypierdalaj!
- Żartujesz?

422
00:23:17,020 --> 00:23:18,480
- Dobra.
- Wynoś się!

423
00:23:18,563 --> 00:23:20,565
Pieprzona wariatka. Dobra.

424
00:23:39,167 --> 00:23:43,422
Czy w naszym dyskursie kulturowym
jest jeszcze miejsce dla powieści?

425
00:23:43,505 --> 00:23:47,884
W tej kwestii zawsze przypomina mi się
wywiad z Vladimirem Nabokovem.

426
00:23:48,593 --> 00:23:51,555
Powiedział bodajże „Nie chcę poruszać”…

427
00:23:51,638 --> 00:23:54,141
…rodzice chcieli, żebym został inżynierem.

428
00:23:54,724 --> 00:23:56,476
Jakie masz plany?

429
00:23:57,269 --> 00:23:58,979
Uczę.

430
00:23:59,062 --> 00:24:02,941
I jak sama wspomniałaś,
moja żona też jest pisarką.

431
00:24:03,024 --> 00:24:04,359
Poznaliśmy się w Iowa.

432
00:24:04,443 --> 00:24:08,488
To bardzo pomaga,
bo oboje rozumiemy ten proces.

433
00:24:08,572 --> 00:24:12,492
Ale przy małym dziecku
to jest cholernie trudne.

434
00:24:24,754 --> 00:24:25,714
JESTEM W DOMKU.

435
00:24:25,797 --> 00:24:28,133
PIŹDZI TUTAJ.
WRÓCĘ PO PIĄTEJ.

436
00:24:28,216 --> 00:24:30,218
JEŚLI JUŻ CI PRZESZŁO.

437
00:24:31,261 --> 00:24:34,389
OTWARTE MAŁŻEŃSTWO?
POWINNAŚ MI POWIEDZIEĆ

438
00:24:34,473 --> 00:24:37,851
Chcę tylko życia bez komplikacji.

439
00:24:43,815 --> 00:24:46,276
Jeśli nie mogę mieć władzy,

440
00:24:46,359 --> 00:24:50,113
czy mogę być wolna
choćby od cudzych dramatów?

441
00:24:52,824 --> 00:24:54,701
Wolna od ich zachowania.

442
00:24:54,784 --> 00:24:57,954
Wolna od ich potrzeb i pragnień.

443
00:25:04,669 --> 00:25:06,463
Czy to jest samolubne?

444
00:25:07,923 --> 00:25:11,343
Po prostu jestem na takim etapie życia…

445
00:25:13,345 --> 00:25:16,598
że nie chcę myśleć o nikim innym.

446
00:25:36,409 --> 00:25:37,869
To dobra pora?

447
00:25:49,923 --> 00:25:51,841
NA PODSTAWIE POWIEŚCI
JULII MAY JONAS

448
00:26:39,431 --> 00:26:40,890
Napisy: Paweł Zatryb

