1
00:00:14,097 --> 00:00:15,098
[plusk]

2
00:00:15,181 --> 00:00:17,183
[muzyka pełna napięcia]

3
00:00:27,652 --> 00:00:29,195
Jebana zdzira!

4
00:00:29,279 --> 00:00:30,739
Sid, to ja!

5
00:00:30,822 --> 00:00:32,866
[obie dyszą]

6
00:00:32,949 --> 00:00:34,242
[bohaterka] To ja!

7
00:00:35,618 --> 00:00:36,786
Mama?

8
00:00:36,870 --> 00:00:38,747
Wzięłam cię za studentkę taty.

9
00:00:38,830 --> 00:00:41,458
Cuchniesz piwskiem.

10
00:00:41,541 --> 00:00:44,794
Dzwoniłam z milion razy. Gdzie byłaś?

11
00:00:44,878 --> 00:00:46,921
[niebiańska muzyka chóralna]

12
00:00:47,630 --> 00:00:49,424
[bohaterka] Byłam tu całą noc.

13
00:00:51,426 --> 00:00:55,096
Jest coś zdrożnego w kobiecie
zaniedbującej swoją jedyną córkę,

14
00:00:55,180 --> 00:00:57,390
by ślinić się nad żonatym mężczyzną,

15
00:00:57,474 --> 00:01:00,101
który pewnie jest po prostu miły.

16
00:01:00,185 --> 00:01:03,354
Chyba pieprzyłam się z facetem
w toalecie pociągu.

17
00:01:03,438 --> 00:01:04,647
Chyba?

18
00:01:05,148 --> 00:01:06,649
Tak, pieprzyłam.

19
00:01:06,733 --> 00:01:09,819
- Co? Z własnej woli?
- W zasadzie.

20
00:01:10,320 --> 00:01:13,698
- W zasadzie? Kochanie, co się dzieje?
- [Sid się krztusi]

21
00:01:15,492 --> 00:01:16,993
[podniosła muzyka chóralna]

22
00:01:20,246 --> 00:01:22,749
OGROMNE ZMIANY W OSTATNIEJ CHWILI

23
00:01:23,333 --> 00:01:25,543
[Sid] Już dobrze. Chciałam tego.

24
00:01:25,627 --> 00:01:27,170
Zabezpieczyliście się?

25
00:01:27,796 --> 00:01:29,047
[tłumi szloch]

26
00:01:29,130 --> 00:01:31,091
Alexis mnie wykopała.

27
00:01:34,886 --> 00:01:37,263
[Sid cicho łka] Jestem taka zjebana.

28
00:01:37,847 --> 00:01:39,015
[nadal łka]

29
00:01:41,017 --> 00:01:42,936
- [drzwi się zamykają]
- [Sid wzdycha]

30
00:01:47,524 --> 00:01:49,317
Nie zostałeś na noc?

31
00:01:49,901 --> 00:01:52,278
Nie… Nie miałem ochoty.

32
00:01:52,779 --> 00:01:54,823
[wzdycha] Sid jest na górze.

33
00:01:55,406 --> 00:01:56,241
Przyjechała?

34
00:01:56,324 --> 00:01:59,702
Jest w rozsypce.
Wzięła mnie za jedną z twoich dziewczyn.

35
00:01:59,786 --> 00:02:01,287
- Co?
- Była pijana.

36
00:02:01,371 --> 00:02:05,667
Rozstała się z Alexis.
Naprawdę przeżywa to wszystko.

37
00:02:05,750 --> 00:02:07,210
Pogadam z nią.

38
00:02:08,711 --> 00:02:10,421
[wzdycha] Yyy…

39
00:02:12,382 --> 00:02:15,385
W Ramsdale wpadłem na Lynn i Steve’a.

40
00:02:15,468 --> 00:02:18,763
- Co? Na rektora koledżu?
- Mhm.

41
00:02:19,430 --> 00:02:21,391
Rektor i jego żona widzieli,

42
00:02:21,474 --> 00:02:24,102
jak paradujesz z randką
w wizytówce miasta?

43
00:02:24,185 --> 00:02:26,563
To hotelowy bar. Głównie sami turyści.

44
00:02:26,646 --> 00:02:28,273
Jest na Main Street.

45
00:02:28,356 --> 00:02:30,608
[wzdycha] Chciała Cosmo.

46
00:02:30,692 --> 00:02:33,194
Niweczysz moje wysiłki dla ciebie,

47
00:02:33,278 --> 00:02:36,906
bo jakiejś 23-latce zamarzył się
Seks w wielkim mieście?

48
00:02:36,990 --> 00:02:37,824
Ma 28 lat.

49
00:02:38,616 --> 00:02:42,078
Uczy w podstawówce.
Nawet przypomina Charlotte.

50
00:02:42,162 --> 00:02:43,079
Och, nie żartuj.

51
00:02:43,163 --> 00:02:46,040
Chciałem z tobą zostać. Wygoniłaś mnie.

52
00:02:47,250 --> 00:02:49,252
A ja na tym ucierpię najbardziej.

53
00:02:49,335 --> 00:02:51,880
[z niedowierzaniem] Mogę zostać sama?

54
00:02:51,963 --> 00:02:53,006
Proszę.

55
00:02:54,048 --> 00:02:56,050
[energiczna muzyka]

56
00:02:57,177 --> 00:02:58,595
[wzdycha ciężko]

57
00:03:07,020 --> 00:03:13,443
DO DAVIDA:
SPOTKAMY SIĘ DZIŚ RANO, PROSZĘ?

58
00:03:14,027 --> 00:03:16,029
- [niewyraźna rozmowa]
- [muzyka cichnie]

59
00:03:21,409 --> 00:03:22,368
[namiętny oddech]

60
00:03:26,206 --> 00:03:27,457
[namiętny oddech]

61
00:03:34,422 --> 00:03:36,341
- [Edwina] Dzień dobry.
- O Boże!

62
00:03:36,424 --> 00:03:40,136
Przepraszam. Chciałam zapytać.
Staram się o…

63
00:03:40,220 --> 00:03:43,306
Program kreatywnego pisania w Brown.

64
00:03:43,389 --> 00:03:44,224
Tak! I…

65
00:03:44,307 --> 00:03:48,019
I musisz mieć list polecający. Oczywiście.

66
00:03:48,102 --> 00:03:49,771
[z ulgą] Dziękuję. Dziękuję!

67
00:03:49,854 --> 00:03:52,106
Wiem, że teraz masz tyle na głowie.

68
00:03:52,190 --> 00:03:55,777
O nie. Chętnie to zrobię.
Którą próbkę wysyłasz?

69
00:03:55,860 --> 00:04:00,198
[Edwina] Albo „Sałatkę na biurko”
albo tę o złych opiekunkach.

70
00:04:00,281 --> 00:04:03,701
Wiesz, jak uwielbiam te złe opiekunki…

71
00:04:04,202 --> 00:04:05,370
[Cynthia] Cześć.

72
00:04:05,453 --> 00:04:07,872
- O, cześć. Do zobaczenia.
- [Edwina] Okej.

73
00:04:08,998 --> 00:04:10,208
Lubisz jej zajęcia?

74
00:04:10,291 --> 00:04:12,252
- Profesor Tong?
- Żadna profesor.

75
00:04:12,335 --> 00:04:14,003
Wyczekuję ich w tygodniu.

76
00:04:14,087 --> 00:04:17,548
Jest taka przyziemna, ale też genialna.

77
00:04:17,632 --> 00:04:18,800
- Tak.
- Wiesz?

78
00:04:18,883 --> 00:04:21,094
Znaczy, do ciebie nikt nie ma startu.

79
00:04:21,177 --> 00:04:23,638
O nie, miło mi to słyszeć.

80
00:04:24,639 --> 00:04:25,932
Gdzie się zbieracie?

81
00:04:26,015 --> 00:04:28,226
[Cynthia] Ale tym razem bez przysłówków.

82
00:04:28,726 --> 00:04:30,645
„Spróbuj”, powiedziała.

83
00:04:30,728 --> 00:04:32,313
Zachęcająco.

84
00:04:32,397 --> 00:04:33,773
[studenci chichoczą]

85
00:04:33,856 --> 00:04:37,527
Wierzę, że najłatwiej
stłumić pożądanie do męża sąsiadki,

86
00:04:37,610 --> 00:04:39,862
zaprzyjaźniając się z nią.

87
00:04:43,908 --> 00:04:45,410
Słyszę pochwały.

88
00:04:45,493 --> 00:04:47,870
To na pewno same kłamstwa.

89
00:04:47,954 --> 00:04:48,788
Nie.

90
00:04:48,871 --> 00:04:51,874
- [telefon wibruje]
- Facet uwielbia mnie sprawdzać.

91
00:04:51,958 --> 00:04:53,167
[bohaterka] Yyy…

92
00:04:54,252 --> 00:04:56,796
Tak sobie myślałam,
że możemy pójść na kawę.

93
00:04:57,380 --> 00:05:02,010
Kurde, chciałabym,
ale mam spotkanie ze studentką…

94
00:05:02,093 --> 00:05:04,345
Te dni powszednie to taka gonitwa.

95
00:05:04,429 --> 00:05:06,389
To może w ten weekend?

96
00:05:07,307 --> 00:05:11,311
Głupio mi, ale weekendy są najgorsze.

97
00:05:11,394 --> 00:05:13,021
Vlad w weekendy musi pisać,

98
00:05:13,104 --> 00:05:17,734
więc ja mam odlot ze żłobkiem.

99
00:05:17,817 --> 00:05:19,068
Ten niefajny odlot.

100
00:05:19,152 --> 00:05:21,404
[bohaterka] Skoro Vlad musi pisać,

101
00:05:21,487 --> 00:05:24,949
to może popływasz z Phee w naszym basenie?

102
00:05:25,033 --> 00:05:29,245
- Ojej. Yyy… Phee uwielbia…
- Zaraz do ciebie przyjdę.

103
00:05:30,204 --> 00:05:31,372
Phee uwielbia wodę…

104
00:05:31,456 --> 00:05:34,709
Może w niedzielę. Zrobię grilla.

105
00:05:34,792 --> 00:05:37,253
Przygotuję ci koktajl bezalkoholowy.

106
00:05:38,755 --> 00:05:43,092
Jesteś taka miła.
Ale mamy tyle do zrobienia.

107
00:05:43,176 --> 00:05:47,055
Nawet się nie rozpakowaliśmy,
więc nie mogę znaleźć ręczników.

108
00:05:47,555 --> 00:05:49,599
Tym bardziej strojów kąpielowych.

109
00:05:49,682 --> 00:05:52,852
Dobra, to może przemyśl to i…

110
00:05:53,353 --> 00:05:55,980
Boże, przepraszam. Wybacz.

111
00:06:04,364 --> 00:06:05,365
[drzwi się zamykają]

112
00:06:06,366 --> 00:06:07,533
Lekka i słodka.

113
00:06:08,034 --> 00:06:09,660
- Dzięki.
- Taka jak lubisz.

114
00:06:12,914 --> 00:06:15,583
Pewnie już wiesz,
że nie będzie odroczenia.

115
00:06:15,666 --> 00:06:18,294
[wzdycha] Jezu Chryste.

116
00:06:18,378 --> 00:06:19,545
Lynn była zła.

117
00:06:19,629 --> 00:06:21,506
Może się pokazać tylko z żoną?

118
00:06:21,589 --> 00:06:24,509
Zastanów się. To trochę jak Rok 1984.

119
00:06:24,592 --> 00:06:27,428
- Nie bardzo.
- David jest znawcą Orwella.

120
00:06:27,512 --> 00:06:29,430
Lynn uznała to za niesmaczne.

121
00:06:29,514 --> 00:06:30,473
Niesmaczne?

122
00:06:30,556 --> 00:06:32,850
Przesłuchanie będzie w tym semestrze.

123
00:06:34,769 --> 00:06:36,062
Dzięki za pomoc.

124
00:06:36,145 --> 00:06:39,315
Nieprzymuszoną twoim
szantażem starymi e-mailami?

125
00:06:39,399 --> 00:06:41,401
Szantaż to duże słowo.

126
00:06:41,901 --> 00:06:44,654
[chrząka] Przeczytałem je ponownie.

127
00:06:45,738 --> 00:06:46,906
Tak?

128
00:06:46,989 --> 00:06:47,907
Były…

129
00:06:48,699 --> 00:06:49,700
nawet zabawne.

130
00:06:50,284 --> 00:06:51,285
Jestem zabawna.

131
00:06:51,369 --> 00:06:54,831
Ale pozbyłem się ich
i doceniłbym, gdybyś zrobiła to samo.

132
00:06:57,166 --> 00:06:58,918
No nie wiem, proszę pana.

133
00:07:00,420 --> 00:07:03,756
Myślę, że warto coś na pana mieć,

134
00:07:03,840 --> 00:07:05,758
żeby się pan zachowywał.

135
00:07:06,426 --> 00:07:08,428
[figlarna muzyka]

136
00:07:10,721 --> 00:07:14,142
[wzdycha] Usunęłam jego e-maile
ze skrzynki dziesięć lat temu.

137
00:07:16,310 --> 00:07:18,688
John, możesz do mnie zadzwonić?

138
00:07:18,771 --> 00:07:20,690
Przesłuchanie będzie…

139
00:07:20,773 --> 00:07:22,108
[bohaterka] O!

140
00:07:22,775 --> 00:07:26,904
Odkryłeś… błogosławieństwo
naszego wydziału?

141
00:07:26,988 --> 00:07:29,824
- [Vladimir] Nie jestem wolny od kawy.
- [bohaterka] Ach.

142
00:07:31,909 --> 00:07:34,328
Co jest w programie na ten tydzień?

143
00:07:34,412 --> 00:07:36,038
Rebeka. [chrząka]

144
00:07:36,581 --> 00:07:37,457
Znasz?

145
00:07:37,540 --> 00:07:41,127
[wysokim głosem] „Śniło mi się tej nocy,
że znowu byłam w Manderley”.

146
00:07:41,752 --> 00:07:42,920
Nieźle.

147
00:07:43,004 --> 00:07:44,964
Uwielbiam gotycki romans.

148
00:07:45,047 --> 00:07:48,009
Wiesz, ta obsesja, to usychanie.

149
00:07:48,509 --> 00:07:51,262
Moja żona zawsze mówi… [śmieje się cicho]

150
00:07:51,345 --> 00:07:53,264
…że mam słabość do wariatek.

151
00:07:55,141 --> 00:07:58,186
- [namiętny oddech]
- [pełna napięcia muzyka]

152
00:08:00,897 --> 00:08:02,523
[muzyka się urywa]

153
00:08:02,607 --> 00:08:05,651
Skoro mowa o Cynthii,
wyświadczysz mi przysługę?

154
00:08:06,319 --> 00:08:09,322
Zaprosiłam ją i Phee
na pływanie w niedzielę…

155
00:08:09,405 --> 00:08:11,866
- Och.
- Chyba nie chce się narzucać.

156
00:08:11,949 --> 00:08:13,659
To bardzo miłe. Eee…

157
00:08:14,619 --> 00:08:16,120
Tak, ona…

158
00:08:16,204 --> 00:08:19,499
Ma ostatnio problemy z życiem towarzyskim.

159
00:08:19,582 --> 00:08:21,209
Musi się bardzo pilnować.

160
00:08:21,292 --> 00:08:24,337
Mm! Mhm. Chodzi o to,

161
00:08:24,837 --> 00:08:28,799
że to ostatni ciepły weekend roku,
woda będzie idealna.

162
00:08:28,883 --> 00:08:33,554
Nakarmimy je,
lepiej niż się pewnie spodziewa.

163
00:08:33,638 --> 00:08:34,722
Przyjdziemy.

164
00:08:34,805 --> 00:08:38,476
Nie, wybacz, ale… zaprosiłam tylko ją.

165
00:08:39,101 --> 00:08:40,019
Och.

166
00:08:40,895 --> 00:08:41,896
Co za cios.

167
00:08:41,979 --> 00:08:44,857
Nie, nie, przepraszam.
Mówiła, że musisz pisać.

168
00:08:44,941 --> 00:08:47,193
Dobra, wiem, kiedy jestem nieproszony.

169
00:08:47,276 --> 00:08:51,072
Nie można cię rozpraszać.
Świat czeka na twoją następną powieść.

170
00:08:51,155 --> 00:08:52,949
Tego… bym nie powiedział.

171
00:08:53,032 --> 00:08:55,243
- A ja tak.
- Dziękuję.

172
00:08:55,326 --> 00:08:57,078
Dobrze. Pogadam z nią.

173
00:08:57,662 --> 00:09:00,706
- Cudownie. Dziękuję. Przepraszam…
- [telefon wibruje]

174
00:09:00,790 --> 00:09:04,835
Boże. To partnerka mojej córki.
Muszę… muszę odebrać.

175
00:09:04,919 --> 00:09:07,421
[wzdycha] Jest biseksualna.

176
00:09:09,590 --> 00:09:10,466
Świetnie.

177
00:09:11,092 --> 00:09:12,677
Jestem bardzo dumna.

178
00:09:13,302 --> 00:09:14,262
Hm.

179
00:09:15,012 --> 00:09:16,597
Cześć, Alexis.

180
00:09:19,642 --> 00:09:21,352
[Sid] Tato, nie działaj w ciemno.

181
00:09:21,435 --> 00:09:23,646
Jak mam działać bez dostępu do dowodów?

182
00:09:23,729 --> 00:09:26,232
- Powinieneś je mieć.
- Wysłałam ci raport.

183
00:09:26,315 --> 00:09:29,443
[John] Tak, raport.
Ale to nie dowody, które mają.

184
00:09:29,527 --> 00:09:32,989
Sid, zrozum, to jest sąd kapturowy.

185
00:09:33,573 --> 00:09:36,659
- Możesz użyć wirówki do sałaty?
- Psuje fakturę.

186
00:09:36,742 --> 00:09:38,869
[wzdycha] Tyle ręczników papierowych…

187
00:09:38,953 --> 00:09:40,204
Tak jest dobrze?

188
00:09:41,080 --> 00:09:44,584
- Raport jest obszerny.
- Prześlesz mi go?

189
00:09:44,667 --> 00:09:46,794
Masz dość na głowie.

190
00:09:46,877 --> 00:09:48,254
Jestem prawniczką.

191
00:09:48,337 --> 00:09:50,339
A mogę spytać, czemu nie w pracy?

192
00:09:50,423 --> 00:09:53,009
Nie, bo nie chcę o tym rozmawiać.

193
00:09:53,092 --> 00:09:55,886
Sekrety. Uwielbiam je. Dosłownie.

194
00:09:55,970 --> 00:09:59,056
- [Sid] Przestań.
- [bohaterka] Mamy gości w ten weekend.

195
00:09:59,140 --> 00:10:02,143
- Kogo?
- Cynthię i jej córkę. Popływają.

196
00:10:02,226 --> 00:10:03,936
- A kto to?
- Nowa profesor.

197
00:10:04,020 --> 00:10:05,062
Żadna profesor.

198
00:10:05,146 --> 00:10:06,647
Przekażę jej to.

199
00:10:06,731 --> 00:10:09,734
- A córka? Ile lat?
- Trzy. Urocza. Pokochasz ją.

200
00:10:09,817 --> 00:10:11,944
O nie. Nie będzie mnie.

201
00:10:12,028 --> 00:10:14,822
- Wracasz do miasta?
- Zostaję, na nie wiem ile.

202
00:10:14,905 --> 00:10:17,491
Po prostu nie chcę randki z trzylatką.

203
00:10:17,575 --> 00:10:19,201
Lubiłaś być przy dzieciach.

204
00:10:19,285 --> 00:10:21,787
Przeszło mi, bo napatrzyłam się na nie

205
00:10:21,871 --> 00:10:24,707
w każdy weekend
na imprezach znajomych Alexis.

206
00:10:24,790 --> 00:10:25,791
Kochanie.

207
00:10:26,292 --> 00:10:28,502
Przepraszam.

208
00:10:28,586 --> 00:10:31,255
[wzdycha] Wiesz, co się z nią dzieje?

209
00:10:31,339 --> 00:10:32,423
Tak.

210
00:10:33,090 --> 00:10:33,924
Wiem.

211
00:10:34,008 --> 00:10:36,010
[ponura muzyka]

212
00:10:47,563 --> 00:10:49,315
A kogo to obchodzi?

213
00:10:51,484 --> 00:10:53,486
- [gwiżdże aprobująco]
- [muzyka cichnie]

214
00:10:53,569 --> 00:10:54,695
Mnie podobać.

215
00:10:55,363 --> 00:10:57,990
[bohaterka] Robią teraz
takie wysoko wycięte fasony.

216
00:10:58,783 --> 00:11:02,995
Podobno Eva Longoria w końcu
uznała brazylijską depilację,

217
00:11:03,079 --> 00:11:05,081
bo daje jej ostateczny orgazm.

218
00:11:05,164 --> 00:11:06,582
Co chcesz powiedzieć?

219
00:11:06,666 --> 00:11:09,001
- To tylko propozycja.
- [wzdycha]

220
00:11:09,085 --> 00:11:10,920
Co jest z Sid?

221
00:11:11,629 --> 00:11:13,589
- Sama ci powie.
- Ty nie możesz?

222
00:11:13,673 --> 00:11:16,467
To jej sprawa.
Powie ci, kiedy będzie gotowa.

223
00:11:17,385 --> 00:11:18,552
Hmm.

224
00:11:18,636 --> 00:11:20,054
A może lubię te włosy.

225
00:11:20,137 --> 00:11:23,391
Nie chcę Sid w sprawie
z przesłuchaniem, rozumiesz?

226
00:11:23,474 --> 00:11:25,976
Rozumiem i zgadzam się.

227
00:11:26,060 --> 00:11:28,437
- Włączysz filtr w basenie?
- [stęka]

228
00:11:29,772 --> 00:11:32,942
Na głowie mamy
chyba inne rzeczy niż zabawa.

229
00:11:33,025 --> 00:11:36,362
Cynthia jest interesująca.
Chcę mieć nową przyjaciółkę.

230
00:11:36,445 --> 00:11:39,657
Od kiedy?
Nie szukałaś żadnej od 1997 roku.

231
00:11:39,740 --> 00:11:41,033
A teraz chcę.

232
00:11:41,117 --> 00:11:42,034
Czemu?

233
00:11:43,160 --> 00:11:46,288
Jakby szara myszka
poślubiła toksycznego mężczyznę.

234
00:11:46,372 --> 00:11:48,541
- Nie czuję tego.
- [studentka] Właśnie.

235
00:11:48,624 --> 00:11:50,668
Tak, to mizoginistyczna książka,

236
00:11:50,751 --> 00:11:55,381
jak zresztą każda z 1938 roku,
nawet jeśli autorstwa kobiety.

237
00:11:55,464 --> 00:11:59,593
Ale nie możemy czuć
uniwersalności tej historii?

238
00:12:00,720 --> 00:12:04,807
Rebeka opowiada
o wszechogarniającej obsesji.

239
00:12:06,058 --> 00:12:09,937
Młoda kobieta ma obsesję
na punkcie zmarłej żony jej męża

240
00:12:10,020 --> 00:12:11,188
o imieniu…

241
00:12:11,689 --> 00:12:14,650
- [studenci] Rebeka.
- Bardzo łatwo to czuć.

242
00:12:14,734 --> 00:12:16,152
- Jak?
- [bohaterka] Co…

243
00:12:16,861 --> 00:12:20,531
Nigdy nie guglowałaś
byłej swojego kochanka? Hm?

244
00:12:20,614 --> 00:12:26,245
Nie wchodziłaś na Instagrama
czy jej inne media społecznościowe?

245
00:12:26,328 --> 00:12:30,583
Nie porównywałaś się
do jej stylu czy jej ciała?

246
00:12:30,666 --> 00:12:34,920
Nigdy nie fantazjowałaś o ich związku?

247
00:12:35,004 --> 00:12:38,507
Jak ze sobą rozmawiają, jak żartują, jak…

248
00:12:39,425 --> 00:12:42,178
że się ośmielę, jak się kochają?

249
00:12:42,261 --> 00:12:44,638
O tym jest ta historia.

250
00:12:44,722 --> 00:12:49,018
O nieodpartym magnetyzmie
do miłości swojego kochanka.

251
00:12:49,101 --> 00:12:50,895
Nie mam kochanka.

252
00:12:50,978 --> 00:12:53,397
Więc musimy to zmienić, Lauren.

253
00:12:54,732 --> 00:12:56,734
[szelmowska muzyka]

254
00:12:59,570 --> 00:13:01,238
- [bohaterka] Cześć.
- Cześć.

255
00:13:09,121 --> 00:13:11,207
JUNONIA SPA – CZAISZ SIĘ NA DEPILACJĘ?

256
00:13:11,290 --> 00:13:13,042
ZNIŻKA 20% DLA REZERWUJĄCYCH.

257
00:13:13,125 --> 00:13:14,210
KLIKAJ, SPRYCIULO

258
00:13:22,593 --> 00:13:25,095
ODBIORCA
CYNTHIA TONG

259
00:13:26,347 --> 00:13:27,515
Cześć, Aaron.

260
00:13:33,646 --> 00:13:35,815
[Sid] Jeśli tata przegra z koledżem,

261
00:13:35,898 --> 00:13:38,400
może być pozew cywilny
i to cię nie ominie.

262
00:13:38,484 --> 00:13:39,735
O Boże.

263
00:13:39,819 --> 00:13:44,114
Muszę wypełnić 36 stron formularzy
na głupią wizytę.

264
00:13:44,198 --> 00:13:47,451
Po co im wiedzieć,
czy cierpię na chorobę psychiczną?

265
00:13:47,535 --> 00:13:50,287
- A co robisz?
- To tylko depilacja woskiem.

266
00:13:50,371 --> 00:13:51,789
Myślałam, że nie możesz.

267
00:13:51,872 --> 00:13:56,627
Podobno jakaś nowa, więc trzymajmy kciuki.

268
00:13:57,795 --> 00:13:59,255
Ojej, kochanie.

269
00:13:59,338 --> 00:14:01,006
[szeptem] To tylko rozstanie.

270
00:14:01,090 --> 00:14:02,716
[Sid] Naprawdę nawaliłam.

271
00:14:05,177 --> 00:14:07,721
Zdradzałam Alexis.

272
00:14:07,805 --> 00:14:09,181
Z tym z pociągu?

273
00:14:09,265 --> 00:14:12,393
Nie. Jezu… niech ci tata opowie.

274
00:14:12,476 --> 00:14:15,062
- Ty mi powiedz.
- Nie, bo będziesz osądzać.

275
00:14:15,145 --> 00:14:17,940
Nie będę, przysięgam.

276
00:14:18,023 --> 00:14:19,024
Nie…

277
00:14:19,608 --> 00:14:23,612
Zdradziłam Alexis ze stażystką z pracy.

278
00:14:23,696 --> 00:14:27,324
Przyjęli ją, pogmatwało się,
więc rzuciłam tę robotę.

279
00:14:27,408 --> 00:14:30,411
I tak jej nienawidziłam,
mogę od razu znaleźć inną,

280
00:14:30,494 --> 00:14:32,329
więc koniec tematu.

281
00:14:32,413 --> 00:14:33,706
Rzuciłaś pracę?

282
00:14:33,789 --> 00:14:34,957
Widzisz? Osądzasz.

283
00:14:35,040 --> 00:14:35,916
Wcale nie.

284
00:14:36,000 --> 00:14:37,126
Daj spokój.

285
00:14:37,209 --> 00:14:40,462
- [bohaterka] Nie, dobra. Chodźmy.
- [wzdycha]

286
00:14:42,840 --> 00:14:46,927
Nie znałaś ich, studentek taty, prawda?

287
00:14:47,428 --> 00:14:50,806
Jego panienek? Nie osobiście.

288
00:14:50,890 --> 00:14:53,100
Co najwyżej z widzenia.

289
00:14:53,183 --> 00:14:55,561
- Jesteś pewna?
- Oczywiście.

290
00:14:55,644 --> 00:14:58,355
Nie miałaś żadnej na swoich zajęciach?

291
00:14:59,315 --> 00:15:00,649
Nigdy.

292
00:15:05,529 --> 00:15:06,697
[dźwięk powiadomienia]

293
00:15:06,780 --> 00:15:10,326
SPA – MASZ WIZYTĘ O 14.
PO 10 MINUTACH PRZEPADA.

294
00:15:10,409 --> 00:15:12,119
POTWIERDŹ, ODPOWIADAJĄC „Y”.

295
00:15:17,082 --> 00:15:21,253
JAK OCENIASZ PROCES REZERWACJI?
OCEŃ NAS NA GOO.GL/JUNONIASPA

296
00:15:21,337 --> 00:15:22,296
Tak.

297
00:15:26,300 --> 00:15:28,761
Miałam jedną na zajęciach.

298
00:15:38,854 --> 00:15:40,773
Przestałaś obgryzać paznokcie.

299
00:15:48,447 --> 00:15:51,700
Chciałam przeprosić za to,
że cię unikałam.

300
00:15:53,369 --> 00:15:55,162
Nie powinnam się tak wściekać.

301
00:15:55,829 --> 00:15:56,956
[bohaterka] Mm.

302
00:15:57,039 --> 00:15:59,500
Kopnęłaś mój samochód i nazwałaś suką.

303
00:16:00,876 --> 00:16:02,670
[tłumi śmiech] Przepraszam.

304
00:16:03,212 --> 00:16:04,630
Czułam się bezsilna.

305
00:16:05,255 --> 00:16:06,298
W porządku.

306
00:16:06,799 --> 00:16:08,300
Co chciałaś powiedzieć?

307
00:16:10,094 --> 00:16:11,971
Och, eee…

308
00:16:13,055 --> 00:16:15,099
Tak. Wróciłam do miasta, rzecz jasna.

309
00:16:15,182 --> 00:16:17,643
[wzdycha głośno] I…

310
00:16:17,726 --> 00:16:19,687
Sprawa z Johnem już wyszła,

311
00:16:19,770 --> 00:16:22,773
więc pomyślałam,
że ty i ja możemy naprawić

312
00:16:24,149 --> 00:16:26,151
[wzdycha] nasze relacje.

313
00:16:28,112 --> 00:16:30,155
Fascynujące.

314
00:16:32,616 --> 00:16:34,868
Podobno dołączyłaś… do sprawy?

315
00:16:34,952 --> 00:16:36,036
Tak.

316
00:16:37,413 --> 00:16:40,958
To miałam ci powiedzieć.
Ona nie ma związku z tobą.

317
00:16:41,834 --> 00:16:45,754
Lila, od początku to powtarzam.

318
00:16:45,838 --> 00:16:47,756
Piszesz jeszcze?

319
00:16:48,924 --> 00:16:50,092
Raczej nie.

320
00:16:50,592 --> 00:16:53,470
Powinnaś. Przykro mi, że było tak ciężko.

321
00:16:54,054 --> 00:16:56,724
Niefajnie jest wracać do mamy
w wieku 29 lat.

322
00:16:56,807 --> 00:16:57,725
SPA – DOZO ZA 30

323
00:16:57,808 --> 00:16:58,642
[bohaterka] Tak.

324
00:16:59,518 --> 00:17:02,938
Ile razy mam ją prowadzać
na drenaż płynów?

325
00:17:03,022 --> 00:17:04,898
Zrozumie, że to jej obowiązek?

326
00:17:04,982 --> 00:17:05,816
[bohaterka] Tak.

327
00:17:05,899 --> 00:17:09,445
Myśli, że mi pomaga,
prosząc Trevora o pomoc…

328
00:17:09,528 --> 00:17:10,904
Obchodzi mnie to.

329
00:17:10,988 --> 00:17:13,198
Lila, wybacz, ale muszę lecieć.

330
00:17:13,282 --> 00:17:14,992
Chciałabym gadać cały dzień.

331
00:17:15,075 --> 00:17:17,536
Cieszę się, że się porozumiałyśmy.

332
00:17:17,619 --> 00:17:19,872
Świetnie, że się zgadzamy.

333
00:17:20,456 --> 00:17:21,331
Tak.

334
00:17:22,666 --> 00:17:25,711
Chciałam przeprosić za to z Johnem.

335
00:17:26,670 --> 00:17:28,297
Dziękuję, że to mówisz.

336
00:17:28,922 --> 00:17:29,840
I…

337
00:17:31,467 --> 00:17:34,428
Doceniam, że dostrzegasz swój udział.

338
00:17:35,888 --> 00:17:36,889
[wzdycha]

339
00:17:39,683 --> 00:17:41,351
- Muszę iść.
- Oj…

340
00:17:42,436 --> 00:17:44,605
- [wzdycha]
- [dramatyczna muzyka]

341
00:17:47,733 --> 00:17:48,859
Pięknie.

342
00:17:53,614 --> 00:17:55,365
Wspaniale.

343
00:17:58,952 --> 00:18:00,329
[dźwięk powiadomienia]

344
00:18:01,747 --> 00:18:05,584
VLADIMIR – CYNTHIA KAZAŁA PRZEKAZAĆ,
ŻE PHEE MA KATAREK,

345
00:18:05,667 --> 00:18:07,753
BO MOŻE CI TO PRZESZKADZA?

346
00:18:09,963 --> 00:18:11,256
[wzdycha]

347
00:18:12,549 --> 00:18:17,221
W pewnym wieku nie przepuszcza się
okazji na fajny ręcznik.

348
00:18:18,222 --> 00:18:19,890
Sprzedajecie je?

349
00:18:20,641 --> 00:18:22,643
[tajemnicza muzyka]

350
00:18:33,278 --> 00:18:36,240
We wręczaniu prezentów drzemie wielka moc.

351
00:18:38,158 --> 00:18:42,287
Cześć! Ja tylko z prezentem
na naszą imprezę.

352
00:18:42,371 --> 00:18:44,081
- [Cynthia] Cześć.
- Nic nie mów.

353
00:18:44,164 --> 00:18:46,708
Tylko go dam i już uciekam.

354
00:18:46,792 --> 00:18:47,793
[Cynthia] Yyy…

355
00:18:47,876 --> 00:18:52,131
Och, a to…To jest miód od moich pszczół.

356
00:18:52,214 --> 00:18:56,885
Wiesz, że miód jest równie skuteczny
jako syrop na kaszel dla małych dzieci?

357
00:18:57,386 --> 00:18:59,346
- To dla Phee.
- Och!

358
00:18:59,429 --> 00:19:00,472
[prycha]

359
00:19:00,556 --> 00:19:01,640
O Boże.

360
00:19:02,141 --> 00:19:04,726
Miło z twojej strony. Są cudowne.

361
00:19:04,810 --> 00:19:06,645
Przepraszam…

362
00:19:07,938 --> 00:19:09,731
Vlad dał ci nasz adres?

363
00:19:10,315 --> 00:19:11,900
Mam go z listy kontaktów.

364
00:19:12,734 --> 00:19:16,113
To tymczasowe lokum. Straszna dziura.

365
00:19:16,196 --> 00:19:18,031
Nie, wcale nie.

366
00:19:18,115 --> 00:19:19,950
Lepiej nie wchodź.

367
00:19:20,450 --> 00:19:22,119
Phee nic nie jest…

368
00:19:22,202 --> 00:19:24,538
Mam już paranoję.

369
00:19:24,621 --> 00:19:28,625
Ludzie dziwnie reagują na przeziębienia,
a nie chciałam cię urazić.

370
00:19:28,709 --> 00:19:30,586
Bardzo trudno mnie urazić.

371
00:19:30,669 --> 00:19:32,337
Mnie też. Nie…

372
00:19:32,838 --> 00:19:35,966
Boże… wiem, że jestem chamska.

373
00:19:36,049 --> 00:19:37,426
A skąd!

374
00:19:37,509 --> 00:19:41,972
Po takim czymś ludzie byliby
dwa razy bardziej chamscy.

375
00:19:43,182 --> 00:19:44,224
W sensie?

376
00:19:45,100 --> 00:19:46,143
No…

377
00:19:46,727 --> 00:19:49,646
Przeprowadzka… małe dziecko.

378
00:19:49,730 --> 00:19:50,981
Yyy…

379
00:19:51,064 --> 00:19:53,775
- [dźwięk powiadomienia]
- E… to ja…

380
00:19:53,859 --> 00:19:55,652
SPA: FAJNIE BYŁO? ZOSTAW RECKĘ

381
00:19:55,736 --> 00:19:57,654
Dam ci już spokój.

382
00:20:00,782 --> 00:20:04,494
To zabrzmi dziwnie,
ale chyba się dogadujemy.

383
00:20:04,578 --> 00:20:06,705
Też tak myślę.

384
00:20:07,915 --> 00:20:10,375
Dziękuję za nie. No dobrze…

385
00:20:11,752 --> 00:20:13,045
- To pa.
- Pa.

386
00:20:13,128 --> 00:20:14,421
[beztroska muzyka]

387
00:20:21,470 --> 00:20:22,721
[dźwięk powiadomienia]

388
00:20:23,305 --> 00:20:27,267
VLADIMIR – CYNTHIA PYTA,
CZY MA PRZYNIEŚĆ TWOJE RĘCZNIKI?

389
00:20:27,351 --> 00:20:32,731
NIE! I DAJ JEJ PO PROSTU MÓJ NR :)

390
00:20:33,649 --> 00:20:37,152
Ciekawe, jaka polityka wewnętrzna
stoi za tą wiadomością.

391
00:20:37,861 --> 00:20:39,112
O czym jest?

392
00:20:40,656 --> 00:20:44,159
O dorastaniu na Florydzie
z rodzicami imigrantami z Rosji.

393
00:20:44,243 --> 00:20:45,786
Czyli narcyz.

394
00:20:45,869 --> 00:20:47,955
Nie, jest wybitna.

395
00:20:48,038 --> 00:20:49,206
Wychodzę.

396
00:20:49,289 --> 00:20:52,459
- Dokąd idziesz?
- Do znajomej na Cornell.

397
00:20:52,542 --> 00:20:55,545
- Chyba zostanę na noc.
- Co to za znajoma?

398
00:20:55,629 --> 00:20:57,297
Jest ekspertką w Title IX.

399
00:20:57,381 --> 00:20:59,841
Sid, poważnie. Nie chcę cię w to mieszać.

400
00:20:59,925 --> 00:21:02,052
- Wezmę Volvo.
- [John] Uważaj na siebie.

401
00:21:02,135 --> 00:21:04,221
Kupiłaś sałatę? Mam udane zbiory.

402
00:21:04,304 --> 00:21:05,973
Potrzebuję do zawinięcia.

403
00:21:06,682 --> 00:21:09,184
- To miał być grill.
- Stek jest z grilla.

404
00:21:09,893 --> 00:21:10,936
A to po co?

405
00:21:11,019 --> 00:21:12,062
Na mocktail.

406
00:21:12,145 --> 00:21:13,563
Na mocktail?

407
00:21:14,064 --> 00:21:15,899
[jęczy]

408
00:21:15,983 --> 00:21:17,317
Co się dzieje?

409
00:21:17,401 --> 00:21:19,027
Przez mój głupi wosk.

410
00:21:19,111 --> 00:21:20,612
Mam podrażnienia.

411
00:21:20,696 --> 00:21:22,948
W porządku. Zasłużyłam sobie.

412
00:21:25,075 --> 00:21:26,243
Skąd to masz?

413
00:21:26,994 --> 00:21:29,079
Zawieruszyło się w mojej poczcie.

414
00:21:29,162 --> 00:21:30,497
Wygląda na wypłatę.

415
00:21:30,580 --> 00:21:33,083
Tak, oddam jej, kiedy przyjdzie.

416
00:21:33,583 --> 00:21:36,378
- Zdjąłeś siatkę na jelenie?
- To nie wesele.

417
00:21:36,461 --> 00:21:37,587
Jest prowincjonalna!

418
00:21:41,300 --> 00:21:42,342
[John wzdycha]

419
00:21:45,846 --> 00:21:47,180
[Vladimir] Hej ho!

420
00:21:47,264 --> 00:21:49,182
- [bohaterka] Cześć!
- Cześć.

421
00:21:49,266 --> 00:21:51,852
- Och, to ty!
- [Vladimir chrząka]

422
00:21:51,935 --> 00:21:54,479
Z dala od wody. Chyba że z tatą, tak?

423
00:21:54,563 --> 00:21:56,231
I z dala od pszczół.

424
00:21:56,315 --> 00:21:57,232
Jakich pszczół?

425
00:21:57,941 --> 00:21:59,901
- Nie hodujesz pszczół?
- Nie.

426
00:21:59,985 --> 00:22:00,944
[Vladimir] Aha.

427
00:22:01,445 --> 00:22:02,904
Cynthia nie przyjdzie?

428
00:22:02,988 --> 00:22:05,365
Ma… migrenę.

429
00:22:05,449 --> 00:22:07,659
Więc musisz zadowolić się mną.

430
00:22:07,743 --> 00:22:09,953
Phee! Miałaś nie biegać przy basenie!

431
00:22:12,873 --> 00:22:14,875
[rozmarzona muzyka]

432
00:22:26,053 --> 00:22:27,512
Próbowałam.

433
00:22:28,138 --> 00:22:29,765
[piosenka Two of Hearts – Stacey Q]

434
00:22:29,848 --> 00:22:31,808
[energiczna muzyka synthpopowa]

435
00:23:14,434 --> 00:23:16,436
Jesteś bardzo seksowny.

436
00:23:17,187 --> 00:23:20,273
- Boże, wiem.
- [wszyscy się śmieją]

437
00:23:20,357 --> 00:23:21,900
Jak zrobiłeś tę sylwetkę?

438
00:23:21,983 --> 00:23:23,568
O! Nie bądź nachalny.

439
00:23:23,652 --> 00:23:26,279
- To zwykłe pytanie.
- To cudowne pytanie.

440
00:23:26,363 --> 00:23:29,408
Może… siłuję się z dzikimi bestiami?

441
00:23:29,491 --> 00:23:30,492
Czyli jak każdy.

442
00:23:30,575 --> 00:23:32,953
- Zapasy z niedźwiedziami?
- [Vladimir] Właśnie.

443
00:23:33,453 --> 00:23:35,080
Chodzę na siłownię.

444
00:23:35,163 --> 00:23:38,166
To jedyna rzecz, którą… robię.

445
00:23:38,792 --> 00:23:39,876
Tak odreagowuję.

446
00:23:39,960 --> 00:23:41,545
W zdrowy sposób.

447
00:23:41,628 --> 00:23:42,879
Niewątpliwie.

448
00:23:42,963 --> 00:23:44,381
Jestem prostym gościem.

449
00:23:44,464 --> 00:23:48,844
Podnoszę ciężary, piszę, pracuję, jem.

450
00:23:48,927 --> 00:23:49,970
Pieprzę.

451
00:23:50,053 --> 00:23:51,847
Nie powiedział tego. John!

452
00:23:51,930 --> 00:23:54,224
[John] To naturalna kolej rzeczy.

453
00:23:54,307 --> 00:23:57,477
Ale wiesz, kim byli ci wszyscy pisarze,

454
00:23:57,561 --> 00:23:59,729
którzy mieli tyle czasu na hobby?

455
00:24:00,230 --> 00:24:01,940
Hemingway i walki z bykami.

456
00:24:02,023 --> 00:24:03,692
On nie kładł dzieci spać.

457
00:24:03,775 --> 00:24:04,860
To prawda.

458
00:24:05,360 --> 00:24:06,778
To go ominęło.

459
00:24:06,862 --> 00:24:10,449
- [Phee piszczy]
- O… [wzdycha rozczulona]

460
00:24:12,951 --> 00:24:14,411
Lubię twój uśmiech.

461
00:24:19,124 --> 00:24:20,709
Jest po prostu miły.

462
00:24:21,751 --> 00:24:23,920
[w tle – delikatna muzyka fortepianowa]

463
00:24:24,004 --> 00:24:26,089
- Proszę.
- Dziękuję.

464
00:24:26,173 --> 00:24:28,383
I na zdrowie.

465
00:24:28,467 --> 00:24:29,426
Na zdrowie.

466
00:24:32,053 --> 00:24:33,763
Muszę coś wyznać.

467
00:24:33,847 --> 00:24:34,848
Tak?

468
00:24:35,891 --> 00:24:37,017
Tak.

469
00:24:38,226 --> 00:24:40,395
Nie zacząłem czytać twojej książki.

470
00:24:41,062 --> 00:24:42,022
Och!

471
00:24:44,691 --> 00:24:46,526
Żaden problem. [prycha]

472
00:24:49,446 --> 00:24:50,280
Hej.

473
00:24:51,114 --> 00:24:56,328
Moja żona chyba
natknęła się na pocztę Cynthii.

474
00:24:56,411 --> 00:24:59,998
Miałam ci dać.
Wylądował omyłkowo w mojej przegródce.

475
00:25:00,749 --> 00:25:02,876
[Vladimir] Więc tylko dlatego go dostanie.

476
00:25:02,959 --> 00:25:05,504
Nigdy nie sprawdza poczty.

477
00:25:07,339 --> 00:25:08,882
[delikatna muzyka]

478
00:25:10,425 --> 00:25:12,052
[bohaterka] Hm. Skarbeniek.

479
00:25:13,220 --> 00:25:16,056
- [Vladimir] Martwię się o nią.
- [bohaterka] Tak?

480
00:25:17,724 --> 00:25:20,018
Wiesz, Cynthia była… [chrząka]

481
00:25:20,101 --> 00:25:23,522
- Była w szpitalu po próbie samobójczej.
- Ojej.

482
00:25:23,605 --> 00:25:26,983
Przez pół roku Phee nie miała matki.

483
00:25:27,067 --> 00:25:28,693
Tylko nianię i mnie.

484
00:25:30,195 --> 00:25:31,029
[bohaterka] Mm.

485
00:25:31,112 --> 00:25:32,030
[wzdycha]

486
00:25:32,531 --> 00:25:35,075
Ale znów jesteście razem.

487
00:25:35,575 --> 00:25:36,409
Tak.

488
00:25:36,493 --> 00:25:38,411
A… a ona się trzyma.

489
00:25:38,495 --> 00:25:41,122
Jest dużo lepiej, dzięki Bogu. [chrząka]

490
00:25:41,206 --> 00:25:42,123
Tak.

491
00:25:45,252 --> 00:25:47,921
Cynthia nie ma migreny.

492
00:25:48,004 --> 00:25:49,005
O.

493
00:25:49,089 --> 00:25:51,675
- Pokłóciliśmy się.
- O mnie?

494
00:25:51,758 --> 00:25:53,385
Eee… nie.

495
00:25:53,468 --> 00:25:56,263
Nie… Zrobiłem coś złego.

496
00:25:57,597 --> 00:25:59,266
[śmieje się] Jestem palantem.

497
00:25:59,349 --> 00:26:01,518
- Nieważne.
- [bohaterka] Nie, powiedz.

498
00:26:01,601 --> 00:26:04,437
Nie. Jak to mawiają?

499
00:26:04,521 --> 00:26:05,480
Yyy…

500
00:26:06,439 --> 00:26:07,732
Małżeństwa są trudne.

501
00:26:08,358 --> 00:26:09,651
Rozwody są trudne.

502
00:26:10,860 --> 00:26:12,070
Wybierz swój trud.

503
00:26:14,698 --> 00:26:16,908
[namiętny oddech]

504
00:26:16,992 --> 00:26:18,994
[kusząca muzyka]

505
00:26:19,619 --> 00:26:20,704
[muzyka się urywa]

506
00:26:20,787 --> 00:26:22,581
Wybierz swój trud.

507
00:26:28,587 --> 00:26:31,131
- Potrzymasz ją?
- Jasne.

508
00:26:32,382 --> 00:26:34,509
- Skarbie.
- [Phee mruczy cicho]

509
00:26:34,593 --> 00:26:35,760
[bohaterka] Już dobrze.

510
00:26:36,261 --> 00:26:38,263
[pogodna muzyka]

511
00:26:40,265 --> 00:26:44,352
- [Vladimir się śmieje]
- Przepraszam. Proszę. Już.

512
00:26:44,436 --> 00:26:46,438
[Vladimir] Jesteśmy.

513
00:26:46,521 --> 00:26:47,564
[bohaterka] Okej.

514
00:26:51,067 --> 00:26:52,819
Już. Odprowadzę cię.

515
00:26:52,902 --> 00:26:54,154
[drzwi się otwierają]

516
00:26:55,530 --> 00:26:56,948
[bohaterka] Dobranoc.

517
00:26:57,032 --> 00:26:58,491
[warkot silnika]

518
00:27:03,872 --> 00:27:04,998
[drzwi się zamykają]

519
00:27:07,000 --> 00:27:08,668
[wzdycha] Zakochałaś się?

520
00:27:14,883 --> 00:27:16,885
[niezdarna muzyka]

521
00:27:26,311 --> 00:27:28,313
[zmysłowy oddech, jęki]

522
00:27:31,149 --> 00:27:33,109
NA PODSTAWIE POWIEŚCI JULII MAY JONAS

523
00:27:33,193 --> 00:27:35,195
[coraz głośniejsze jęki]

524
00:27:38,406 --> 00:27:42,619
[bohaterka krzyczy,
robi głośny wdech, krzyczy]

525
00:27:42,702 --> 00:27:44,704
[tajemnicza muzyka]

