1
00:00:14,264 --> 00:00:16,224
Jestem ulubioną panią profesor.

2
00:00:16,307 --> 00:00:17,851
Wiem, że tak myślisz.

3
00:00:17,934 --> 00:00:20,562
Widziałaś kiedyś moje oceny?

4
00:00:20,645 --> 00:00:22,564
Chodźmy się przejść.

5
00:00:22,647 --> 00:00:24,482
Przejdziemy się?

6
00:00:25,108 --> 00:00:28,028
Od zawsze upatruję
źródła gniewu w mojej pochwie

7
00:00:28,111 --> 00:00:31,031
i jestem zaskoczona,
że literatura o tym milczy.

8
00:00:32,157 --> 00:00:36,327
Studenci są skonsternowani,
bo nie wystąpiłaś przeciw Johnowi.

9
00:00:36,411 --> 00:00:37,537
Nie wystąpiłam?

10
00:00:37,620 --> 00:00:39,414
Widziano cię z nim publicznie.

11
00:00:39,497 --> 00:00:40,665
To mój mąż.

12
00:00:40,749 --> 00:00:43,460
Ten związek robi się
uciążliwy dla studentów.

13
00:00:43,543 --> 00:00:45,336
- Co?
- I dla katedry.

14
00:00:45,420 --> 00:00:46,254
Dla kogo?

15
00:00:47,172 --> 00:00:49,424
- Krępują się przy tobie.
- Czemu?

16
00:00:49,507 --> 00:00:51,092
Bywasz nieobliczalna.

17
00:00:51,176 --> 00:00:54,721
Nie możecie mnie zwolnić.
Jest cała procedura. Mam etat.

18
00:00:54,804 --> 00:00:57,766
Prosimy, żebyś sama zrezygnowała
do końca tygodnia.

19
00:00:57,849 --> 00:01:01,019
- Nie zrobię tego.
- Bo inaczej cię zawiesimy.

20
00:01:01,102 --> 00:01:03,313
Od przyszłego tygodnia do końca roku.

21
00:01:03,396 --> 00:01:04,606
Wolimy tego uniknąć.

22
00:01:04,689 --> 00:01:07,108
Kto mnie zastąpi? Jest połowa semestru.

23
00:01:07,192 --> 00:01:10,111
Cynthia dobrze się orientuje
w twoim temacie.

24
00:01:11,154 --> 00:01:12,739
- Chodzi o akta?
- Akta?

25
00:01:12,822 --> 00:01:15,200
- Nie chodzi o akta, ale…
- Ale co?

26
00:01:15,283 --> 00:01:17,702
Będzie lepiej, jeśli sama zrezygnujesz.

27
00:01:17,786 --> 00:01:18,620
Czemu?

28
00:01:18,703 --> 00:01:22,791
Jeśli cię zawiesimy,
będziemy musieli sformalizować skargi.

29
00:01:23,374 --> 00:01:24,751
- Naprawdę?
- Tak.

30
00:01:24,834 --> 00:01:26,878
Jeśli to zrobisz, David,

31
00:01:26,961 --> 00:01:30,799
nigdy więcej nawet nie pomyślę

32
00:01:30,882 --> 00:01:33,009
o pieprzeniu się z tobą.

33
00:01:33,093 --> 00:01:34,260
Co?

34
00:01:34,344 --> 00:01:36,304
Nie mam nic przeciwko.

35
00:01:36,387 --> 00:01:38,348
- Nie masz?
- Tak.

36
00:01:39,265 --> 00:01:41,309
W ogóle nie mam takiego zamiaru.

37
00:01:41,851 --> 00:01:42,977
Nie?

38
00:01:43,061 --> 00:01:44,020
Nie.

39
00:01:45,647 --> 00:01:46,981
Piękne dzięki.

40
00:01:47,899 --> 00:01:50,902
Wielkie, kurwa, dzięki.

41
00:01:54,322 --> 00:01:55,532
Przepraszam, co?

42
00:01:56,032 --> 00:01:57,575
Nie wiem.

43
00:01:58,660 --> 00:01:59,994
Jest nieobliczalna.

44
00:02:04,874 --> 00:02:07,377
BO GORZKIE I BO MOJE TO SERCE

45
00:02:07,460 --> 00:02:10,672
Bo nie potępiłam?
Oczywiście, że mogłam potępić.

46
00:02:10,755 --> 00:02:13,550
Przepraszam. Tu nie wolno palić.

47
00:02:13,633 --> 00:02:14,759
Czy nie rozumieją?

48
00:02:14,843 --> 00:02:18,096
Byłabym, gdybym chciała,
feministyczną bohaterką.

49
00:02:18,179 --> 00:02:19,222
Od kiedy?

50
00:02:19,305 --> 00:02:20,306
Od trzech lat.

51
00:02:20,390 --> 00:02:23,226
Mogłabym postawić się całemu kampusowi.

52
00:02:23,309 --> 00:02:25,812
Z padłymi u mych stóp pokosami młodych,

53
00:02:25,895 --> 00:02:29,274
którzy łakomie patrzą,
jak pysznie się opowiadam.

54
00:02:29,357 --> 00:02:32,735
- Proszę pani?
- Ale to wbrew moim zasadom.

55
00:02:32,819 --> 00:02:35,738
Nie muszę odpowiadać
za zachowanie mojego męża.

56
00:02:35,822 --> 00:02:38,825
- Zgasi pani papierosa?
- Bo sama o sobie stanowię.

57
00:02:38,908 --> 00:02:40,618
Nie zrobiłam nic złego.

58
00:02:40,702 --> 00:02:42,453
Mogę zobaczyć legitymację?

59
00:02:42,537 --> 00:02:45,540
To miłe, ale jestem profesorem,
nie studentką.

60
00:02:45,623 --> 00:02:48,084
Domyśliłam się. Odmawia pani?

61
00:02:48,168 --> 00:02:51,546
Dobrze, dobrze. Już gaszę. Tak?

62
00:02:51,629 --> 00:02:54,340
A że nie śmiecę,
to mogę teraz znaleźć kubeł?

63
00:02:54,424 --> 00:02:55,758
Poproszę legitymację.

64
00:02:55,842 --> 00:02:58,511
A co pani zrobi? Zawiesi mnie w nauczaniu?

65
00:02:58,595 --> 00:03:01,014
Nie. Wypiszę wezwanie sądowe.

66
00:03:02,390 --> 00:03:03,224
Co?

67
00:03:17,572 --> 00:03:19,032
Proszę.

68
00:03:21,117 --> 00:03:21,993
Cześć.

69
00:03:22,744 --> 00:03:23,703
Cześć.

70
00:03:23,786 --> 00:03:25,038
Przeszkadzam?

71
00:03:26,039 --> 00:03:27,832
Wybacz, słyszałeś.

72
00:03:27,916 --> 00:03:29,334
O czym?

73
00:03:29,918 --> 00:03:32,086
Nic. O niczym.

74
00:03:32,170 --> 00:03:35,340
Po prostu przyszedłeś ze mną porozmawiać.

75
00:03:35,840 --> 00:03:39,677
Tak. Szedłem na moje zajęcia…

76
00:03:40,553 --> 00:03:44,641
Musiałem wpaść i zapytać.
Czytałaś kiedyś Susie Boyt?

77
00:03:44,724 --> 00:03:47,060
Loved and Missed? O mój Boże.

78
00:03:47,143 --> 00:03:48,561
Właśnie ją zacząłem!

79
00:03:48,645 --> 00:03:52,065
Od dawna nie czytałem czegoś takiego.

80
00:03:52,148 --> 00:03:55,568
Nie dowierzałam,
że da się pisać tak emocjonalnie

81
00:03:55,652 --> 00:03:57,570
zabawnie i dobrze jednocześnie.

82
00:03:57,654 --> 00:03:58,947
Właśnie.

83
00:03:59,030 --> 00:04:01,699
Najlepsza pozycja, jaką ostatnio czytałem.

84
00:04:01,783 --> 00:04:05,161
Jasne, że uważa ją za lepszą od mojej.
Bo jest lepsza.

85
00:04:05,245 --> 00:04:08,623
Potrafię z entuzjazmem
wyrażać podziw z pozycji fanki.

86
00:04:08,706 --> 00:04:10,041
Ona i twoja.

87
00:04:10,124 --> 00:04:10,959
Co?

88
00:04:11,042 --> 00:04:12,585
Ona i twoja.

89
00:04:12,669 --> 00:04:14,921
Na pewno mówisz to wszystkim pisarzom.

90
00:04:20,593 --> 00:04:21,469
Wszystko gra?

91
00:04:22,971 --> 00:04:23,805
Co?

92
00:04:23,888 --> 00:04:26,933
Bo wydajesz się… Nie wiem.

93
00:04:28,017 --> 00:04:29,352
Trochę przygnębiona.

94
00:04:29,435 --> 00:04:33,982
Boże. Myślałam, że dobrze to ukrywam.

95
00:04:34,565 --> 00:04:37,026
- Niczego nie ukryjesz.
- Nie?

96
00:04:37,610 --> 00:04:38,903
Jesteś przejrzysta.

97
00:04:40,238 --> 00:04:41,739
To piękne.

98
00:04:49,205 --> 00:04:51,708
- Mogę cię objąć?
- Oczywiście.

99
00:04:52,292 --> 00:04:53,418
Dziękuję.

100
00:04:55,420 --> 00:04:58,006
Doceniam tę życzliwość.

101
00:05:04,220 --> 00:05:05,972
Zabiorę cię.

102
00:05:07,390 --> 00:05:09,517
Profesorze Vladinski?

103
00:05:14,731 --> 00:05:15,857
Do zobaczenia.

104
00:05:15,940 --> 00:05:16,774
Tak.

105
00:05:17,650 --> 00:05:21,404
Nie mogą po prostu zarządzić,
że mnie zawieszają.

106
00:05:21,487 --> 00:05:24,407
Też jestem zły,
ale potraktuj to jako szansę.

107
00:05:24,490 --> 00:05:25,533
I wciąż ci płacą.

108
00:05:26,451 --> 00:05:27,493
Niedobrze.

109
00:05:27,577 --> 00:05:29,829
Nie? Brązowy garnitur i krawat?

110
00:05:30,663 --> 00:05:33,166
Typowy podejrzany z zakazem zbliżania się.

111
00:05:33,249 --> 00:05:35,168
Nie żartuj tak.

112
00:05:35,251 --> 00:05:39,339
Muszę. Tylko dzięki temu
jeszcze nie zwariowałem.

113
00:05:39,422 --> 00:05:42,759
Nie mogą mnie odsunąć,
jeśli nie zrobiłam nic złego.

114
00:05:42,842 --> 00:05:44,469
Pomyślimy po przesłuchaniu.

115
00:05:44,552 --> 00:05:48,765
Nie będę bezczynnie czekać
jak jakaś niezguła.

116
00:05:49,390 --> 00:05:50,224
Dobra.

117
00:05:54,937 --> 00:05:56,522
To pismo Lili?

118
00:05:57,607 --> 00:06:00,610
Mam skany. Nie myśl, że to spalisz.

119
00:06:02,153 --> 00:06:03,321
Mogę to wziąć?

120
00:06:05,531 --> 00:06:07,241
Alexis będzie tu za godzinę.

121
00:06:07,325 --> 00:06:08,159
Tak?

122
00:06:08,242 --> 00:06:09,660
Idziemy na całość.

123
00:06:09,744 --> 00:06:11,788
Znowu jesteś z Alexis?

124
00:06:12,997 --> 00:06:14,540
Nigdy nie zerwaliśmy.

125
00:06:14,624 --> 00:06:17,502
Nie mogłaś mi powiedzieć, że przyjeżdża?

126
00:06:17,585 --> 00:06:19,837
Nie jestem teraz w zabawowym nastroju.

127
00:06:19,921 --> 00:06:23,091
Między innymi dlatego
nie dogadywałaś się z Alexis.

128
00:06:23,174 --> 00:06:27,178
Myślisz, że musisz robić przyjęcie
jak gospodyni domowa z lat 50.

129
00:06:27,261 --> 00:06:28,554
Nie musisz.

130
00:06:29,472 --> 00:06:30,348
I co?

131
00:06:30,431 --> 00:06:31,933
Spróbujesz inny krawat?

132
00:06:32,016 --> 00:06:34,102
Chcę wyglądać jak ja.

133
00:06:34,602 --> 00:06:35,561
Ty co założysz?

134
00:06:35,645 --> 00:06:37,480
Nie jestem gospodynią z lat 50.

135
00:06:37,563 --> 00:06:38,523
Przepraszam.

136
00:06:39,023 --> 00:06:40,983
- Co założysz?
- Nie wiem.

137
00:06:41,067 --> 00:06:43,653
Mamo, to ważne, jak cię widzą.

138
00:06:43,736 --> 00:06:46,656
Jeśli odrzucą skargi,
odpadnie ci wiele problemów.

139
00:06:46,739 --> 00:06:48,574
A jeśli ich nie odrzucą?

140
00:06:48,658 --> 00:06:52,328
Sprzedamy dom, wyniesiemy się do Meksyku
i niech się walą.

141
00:07:08,261 --> 00:07:10,513
I niech się wszyscy walą.

142
00:07:12,140 --> 00:07:13,808
Jestem tu potrzebna.

143
00:07:13,891 --> 00:07:15,393
Nie, jeśli nie uczysz.

144
00:07:15,476 --> 00:07:17,437
Będę uczyć, John.

145
00:07:17,520 --> 00:07:19,772
Muszę z kimś o tym porozmawiać.

146
00:07:19,856 --> 00:07:23,109
Mamo, nic nie rób. Błagam.

147
00:07:26,028 --> 00:07:30,616
Co roku rektor organizuje przyjęcie
dla absolwentów szkoły biznesowej.

148
00:07:32,452 --> 00:07:36,205
Lynn lubi mówić, że są „hojnie obdarzeni”.

149
00:07:42,670 --> 00:07:43,713
Dziękuję.

150
00:07:51,679 --> 00:07:52,597
Lynn.

151
00:07:52,680 --> 00:07:53,681
Cześć.

152
00:07:53,764 --> 00:07:55,558
Co tu robisz?

153
00:07:56,184 --> 00:07:58,019
To spotkanie dla biznesmenów,

154
00:07:58,102 --> 00:08:01,481
ludzi, którzy naprawdę pomagają koledżowi.

155
00:08:01,564 --> 00:08:05,109
- Słyszałaś o zawieszeniu?
- Nie mogę teraz o tym rozmawiać.

156
00:08:05,193 --> 00:08:08,196
- Możesz poprosić Steve’a o interwencję?
- Nie.

157
00:08:08,279 --> 00:08:11,199
To w porządku,
że obrywam za postępowanie Johna?

158
00:08:11,282 --> 00:08:14,285
Steve musi dbać o cały koledż.

159
00:08:14,368 --> 00:08:17,914
Lynn, masz szansę zająć stanowisko.

160
00:08:18,414 --> 00:08:21,083
Masz doktorat z filozofii średniowiecznej,

161
00:08:21,167 --> 00:08:24,670
a tylko zabawiasz gości
jak gospodyni domowa z lat 50.

162
00:08:24,754 --> 00:08:27,256
Przez całe życie zabiegasz jedynie

163
00:08:27,340 --> 00:08:29,383
o aprobatę mężczyzn.

164
00:08:29,467 --> 00:08:33,804
Skoro taka ze mnie sierota,
czemu przybiegasz do mnie po pomoc?

165
00:08:34,931 --> 00:08:36,015
Lynn?

166
00:08:39,143 --> 00:08:42,188
- Proszę pani.
- Lynn pozwoliła mi do jej łazienki.

167
00:09:02,166 --> 00:09:03,918
KLONAZEPAM, TABLETKI

168
00:09:04,585 --> 00:09:07,380
W przypadku napotkania
substancji kontrolowanych

169
00:09:07,463 --> 00:09:09,840
trzeba zabrać zawsze co najmniej jedną…

170
00:09:12,426 --> 00:09:14,011
na wypadek apokalipsy.

171
00:09:25,147 --> 00:09:28,276
Sid zrobiła to dla mnie,
gdy miała dziesięć lat.

172
00:09:40,580 --> 00:09:41,664
Sid?

173
00:09:42,164 --> 00:09:43,249
Tak?

174
00:09:45,585 --> 00:09:46,627
Nic.

175
00:10:09,734 --> 00:10:11,444
Ucieknij ze mną.

176
00:11:18,803 --> 00:11:21,180
Kochanie, trzymałaś kiedyś nóż?

177
00:11:21,263 --> 00:11:23,766
- Pięknie posiekane papryki.
- Dzień dobry.

178
00:11:23,849 --> 00:11:24,725
Dzień dobry.

179
00:11:24,809 --> 00:11:26,852
- Dzień dobry, Sidney.
- Dobry.

180
00:11:26,936 --> 00:11:30,189
Czy ktoś cię wczoraj nakarmił?

181
00:11:30,272 --> 00:11:32,191
Tak. Zamówiłyśmy.

182
00:11:32,692 --> 00:11:35,486
Wiem, niespodzianie…
„Niespodziewanie”? Pomóż.

183
00:11:35,569 --> 00:11:36,946
Obojętnie.

184
00:11:38,155 --> 00:11:42,034
…cię odwiedzam, moja mama byłaby wściekła.

185
00:11:42,118 --> 00:11:45,621
Nie. Dziękuję, że tak mówisz, ale to nic.

186
00:11:45,705 --> 00:11:48,082
- Muszą być malutkie.
- To właśnie robię.

187
00:11:48,165 --> 00:11:50,459
- Mniejsze.
- Przybywasz z odsieczą?

188
00:11:51,043 --> 00:11:55,089
Tylko z kilkoma radami
i moralnym wsparciem.

189
00:11:55,715 --> 00:12:00,177
Słyszałaś, że chcą,
żebym zrezygnowała z mojego etatu?

190
00:12:00,261 --> 00:12:01,512
Tak.

191
00:12:02,096 --> 00:12:04,682
A ona kazała mi
zająć się tym po rozprawie.

192
00:12:05,683 --> 00:12:06,767
To dobrze.

193
00:12:06,851 --> 00:12:08,185
Ma rację.

194
00:12:08,728 --> 00:12:11,480
Powinnaś jej posłuchać.
To dobra prawniczka.

195
00:12:12,356 --> 00:12:14,692
Bez obaw, niedługo zejdziemy ci z oczu.

196
00:12:14,775 --> 00:12:18,154
- Nie przeszkadzacie mi.
- Niedługo wracamy do miasta.

197
00:12:18,237 --> 00:12:19,071
Razem?

198
00:12:19,655 --> 00:12:20,489
Tak.

199
00:12:20,573 --> 00:12:23,409
- Znów się do niej wprowadzasz?
- „Ona” tu jest.

200
00:12:23,492 --> 00:12:26,495
Nie jesteś gotowa na związek,
którego ona chce.

201
00:12:26,579 --> 00:12:28,789
Nie mów o Alexis, jakby tu nie stała.

202
00:12:28,873 --> 00:12:31,167
Spokojnie. Sid wie, na co jest gotowa.

203
00:12:31,250 --> 00:12:35,004
Wiem, jak to jest być 35-letnią kobietą.

204
00:12:35,087 --> 00:12:38,507
- Co?
- Myślisz, że jest materiałem na rodzica?

205
00:12:38,591 --> 00:12:40,676
Ledwo potrafi o siebie zadbać.

206
00:12:40,760 --> 00:12:42,052
O czym ona mówi?

207
00:12:42,136 --> 00:12:46,348
Powiedziałam jej tylko,
że się zastanawiamy.

208
00:12:46,432 --> 00:12:48,684
- Mamo, przestań.
- To nasza sprawa.

209
00:12:48,768 --> 00:12:52,146
Będziesz liczyła swoje jajeczka,
a ona nie ma nawet pracy.

210
00:12:52,229 --> 00:12:54,231
Mam umówione pięć rozmów.

211
00:12:55,107 --> 00:12:56,358
W mieście?

212
00:12:56,442 --> 00:12:58,027
Tak. Tam mam moje życie.

213
00:12:58,110 --> 00:13:00,362
Nic mi nie mówisz.

214
00:13:00,446 --> 00:13:04,366
Nie muszę pytać o twoją zgodę na wszystko.
Jestem dorosła.

215
00:13:04,450 --> 00:13:07,828
- Ale tak się nie zachowujesz.
- Czemu jesteś taka wredna?

216
00:13:07,912 --> 00:13:09,914
Zwracaj się do niej z szacunkiem.

217
00:13:09,997 --> 00:13:11,165
O nie, dziękuję.

218
00:13:11,248 --> 00:13:12,625
Typiary, co się dzieje?

219
00:13:12,708 --> 00:13:16,337
Nie nazywaj mnie tak. Jestem jej matką.
Gdzie byłeś wczoraj?

220
00:13:16,420 --> 00:13:17,505
Z przyjaciółką.

221
00:13:17,588 --> 00:13:19,131
Nie mam być dorosła.

222
00:13:19,215 --> 00:13:22,760
Mam polegać na tobie,
żebyś czuła, że nadal się liczysz.

223
00:13:25,387 --> 00:13:27,181
To ty jesteś wredna.

224
00:13:41,654 --> 00:13:42,822
Skąd te nerwy?

225
00:13:42,905 --> 00:13:46,992
Nie chcę o tym rozmawiać.
Nie byłabym w tej sytuacji, gdyby nie ty.

226
00:13:47,076 --> 00:13:48,369
W jakiej sytuacji?

227
00:13:49,328 --> 00:13:52,164
Chcą, żebym zrezygnowała z kariery.

228
00:13:52,248 --> 00:13:55,501
Zwariowałaś. Masz rację.
Nie rozmawiajmy o tym.

229
00:13:55,584 --> 00:13:57,044
- Właśnie.
- Tak.

230
00:13:57,545 --> 00:13:58,629
Jezu Chryste.

231
00:13:58,712 --> 00:14:02,007
Wiesz, mogłaś mi się postawić,

232
00:14:02,091 --> 00:14:04,093
cokolwiek, ale nie chciałaś.

233
00:14:04,176 --> 00:14:06,053
- Słucham?
- Masz wolną wolę.

234
00:14:06,136 --> 00:14:07,137
Ty wybierasz.

235
00:14:07,721 --> 00:14:08,722
Nie wierzę…

236
00:14:08,806 --> 00:14:11,559
I umówiliśmy się na to za twoją zgodą.

237
00:14:11,642 --> 00:14:14,353
Doszło do tego za twoim przyzwoleniem.

238
00:14:14,436 --> 00:14:17,064
Bo gdybym była bardziej surową żoną, to…

239
00:14:17,147 --> 00:14:18,899
Mówię, że to był twój pomysł.

240
00:14:18,983 --> 00:14:22,987
Nie. Wspólnie ustaliliśmy,
że nie chcemy tradycyjnego małżeństwa.

241
00:14:23,070 --> 00:14:25,865
Byliśmy stanowczo nonkonformistyczni.

242
00:14:25,948 --> 00:14:27,783
Nie chcieliśmy statusu quo.

243
00:14:27,867 --> 00:14:30,369
- Może ty tego chciałaś.
- Zwariowałam.

244
00:14:31,328 --> 00:14:32,246
Ty zwariowałeś.

245
00:14:32,329 --> 00:14:35,165
Nie. W życiu takich bzdur nie słyszałam.

246
00:14:35,249 --> 00:14:36,959
Nie chciałeś się pieprzyć?

247
00:14:37,042 --> 00:14:40,170
Pieprzyłeś się,
jeszcze zanim się porozumieliśmy.

248
00:14:40,254 --> 00:14:43,215
Dlatego w ogóle to zaproponowałam!

249
00:14:43,299 --> 00:14:44,216
Słuchaj…

250
00:14:44,300 --> 00:14:47,261
Nie przeprowadzę się do Meksyku.

251
00:14:49,972 --> 00:14:52,516
Zawsze byłaś najważniejsza w moim życiu.

252
00:14:53,767 --> 00:14:54,685
Co za kłamstwo.

253
00:14:54,768 --> 00:14:56,562
- Nie, mówię poważnie.
- John.

254
00:14:56,645 --> 00:14:59,273
Poważnie, nie mam co do tego wątpliwości.

255
00:14:59,356 --> 00:15:01,358
Jestem z tobą, bo chcę.

256
00:15:03,569 --> 00:15:05,404
Szkoda, że ty tak nie masz.

257
00:15:08,532 --> 00:15:11,577
Co za jebany manipulant.

258
00:15:14,705 --> 00:15:17,833
DO: VLADIMIR

259
00:15:17,917 --> 00:15:24,298
WYBACZ, ALE MUSIMY PRZEŁOŻYĆ NASZ LUNCH.

260
00:15:24,381 --> 00:15:29,053
TEGO DNIA MUSZĘ COŚ ZROBIĆ DLA JOHNA.

261
00:15:29,136 --> 00:15:31,013
A NIE MOGŁEM SIĘ DOCZEKAĆ.

262
00:15:31,096 --> 00:15:32,306
ALE SPOKO, LUZ.

263
00:15:32,389 --> 00:15:36,727
Jak napisał T.S. Eliot,
tak się właśnie kończy świat.

264
00:15:36,810 --> 00:15:39,813
Nie hukiem, a spoko.

265
00:15:58,082 --> 00:16:01,001
PIEKARNIA FRANCUSKA

266
00:16:08,467 --> 00:16:10,010
Jeśli nie mogę mieć pracy

267
00:16:10,511 --> 00:16:12,221
i nie mogę mieć mojej córki,

268
00:16:12,304 --> 00:16:15,641
i nie mogę mieć mojego ukochanego,

269
00:16:16,517 --> 00:16:18,769
to przynajmniej postąpię przyzwoicie.

270
00:16:21,480 --> 00:16:22,773
To jakiś żart?

271
00:16:22,856 --> 00:16:23,983
Nie zbliżaj się.

272
00:16:24,066 --> 00:16:25,359
Tylko coś powiem.

273
00:16:25,442 --> 00:16:27,528
Nie, za późno. Cofnij się.

274
00:16:27,611 --> 00:16:29,363
Chcę tylko powiedzieć,

275
00:16:29,446 --> 00:16:31,991
że ta historia jest genialna.

276
00:16:32,074 --> 00:16:33,075
Co to jest?

277
00:16:33,158 --> 00:16:34,743
To z twojego Substacka.

278
00:16:34,827 --> 00:16:36,620
Tego, którym mnie oczernisz.

279
00:16:36,704 --> 00:16:39,748
Mówię poważnie. Naprawdę mnie wzruszyła.

280
00:16:39,832 --> 00:16:42,626
Jest tam szczerość, którą podziwiam.

281
00:16:43,210 --> 00:16:46,213
Jest bardzo dobra. Naprawdę.

282
00:16:46,296 --> 00:16:48,048
Nie odpuszczę tej sprawy.

283
00:16:48,132 --> 00:16:50,009
Nie dlatego to mówię.

284
00:16:50,092 --> 00:16:52,886
- Uwaliłaś mi stypendium.
- Nie zgadzam się.

285
00:16:52,970 --> 00:16:54,555
Obiecałaś, że je dostanę.

286
00:16:54,638 --> 00:16:55,514
Nie.

287
00:16:55,597 --> 00:16:57,725
Mówiłaś, że mam największe szanse.

288
00:16:57,808 --> 00:16:59,977
Zrobiłaś się zarozumiała i leniwa.

289
00:17:00,060 --> 00:17:02,312
Nie postarałaś się w swoim wniosku.

290
00:17:02,896 --> 00:17:04,815
- Nie jestem leniwa.
- Bywasz.

291
00:17:04,898 --> 00:17:08,610
Praca nie była dość dobra,
a ty za mało się starałaś.

292
00:17:10,029 --> 00:17:13,115
Posłuchaj, Lilo. Kogo to obchodzi?

293
00:17:13,699 --> 00:17:16,452
Ilu znasz ludzi, którzy od razu są dobrzy?

294
00:17:16,535 --> 00:17:18,495
Oni zwykle stają się nudziarzami,

295
00:17:18,579 --> 00:17:22,583
którzy największe osiągnięcia
mają za sobą w wieku 25 lat.

296
00:17:23,167 --> 00:17:26,462
Ty masz przed sobą całe życie.

297
00:17:27,296 --> 00:17:30,257
Nie musisz być wybitna
w szkole średniej, w koledżu

298
00:17:30,340 --> 00:17:31,508
czy po dwudziestce.

299
00:17:32,009 --> 00:17:34,887
Masz czas na błędy
i pieprzenie się z profesorem.

300
00:17:34,970 --> 00:17:37,056
Młodości nie trzeba zdać celująco.

301
00:17:37,139 --> 00:17:39,475
Masz się trzymać tylko ściany,

302
00:17:39,558 --> 00:17:42,269
choćby nie wiadomo kto
próbował cię zrzucić.

303
00:17:44,813 --> 00:17:47,733
Nie czuj się zbędna,
zanim nie skończysz żyć.

304
00:17:47,816 --> 00:17:50,694
Wierz mi, jeszcze zdążysz się tak poczuć.

305
00:17:59,119 --> 00:18:01,205
Dobra. Ludzie.

306
00:18:01,288 --> 00:18:03,874
Doceniam wasze poświęcenie na tej komisji,

307
00:18:03,957 --> 00:18:06,668
ale ile jeszcze zmarnujemy na to czasu?

308
00:18:06,752 --> 00:18:09,254
Dzwoniła do dziekana.
Do mnie ciągle pisze.

309
00:18:09,338 --> 00:18:12,549
Chce, żebyśmy docenili jej dziecko,
zróbmy to.

310
00:18:12,633 --> 00:18:14,176
Nawet nie był tego bliski.

311
00:18:14,259 --> 00:18:15,552
Czekaj. Kto to?

312
00:18:19,723 --> 00:18:23,519
Rozważyłam waszą rekomendację.

313
00:18:24,019 --> 00:18:27,981
Mam zamiar poprowadzić wykład otwarty.

314
00:18:28,065 --> 00:18:32,152
Odpowiem na pytania studentów,
także te o moje małżeństwo.

315
00:18:32,236 --> 00:18:33,570
Jutro o 15.00.

316
00:18:34,780 --> 00:18:37,574
Nie wiem, czy to najlepsze dla studentów.

317
00:18:37,658 --> 00:18:40,661
Jasne, że nie wiesz,
moja szorstka przyjaciółko.

318
00:18:40,744 --> 00:18:42,329
Nie jestem taka.

319
00:18:42,996 --> 00:18:45,582
Zgadzam się z Flo.
To może się źle skończyć.

320
00:18:45,666 --> 00:18:48,794
Chcą, żebym się opowiedziała,
więc się opowiem.

321
00:18:48,877 --> 00:18:50,712
I czego się spodziewasz?

322
00:18:50,796 --> 00:18:54,341
Zobaczą i zrozumieją, że jestem szczera.

323
00:18:54,424 --> 00:18:55,759
Wybacz, ale sądzę,

324
00:18:55,843 --> 00:18:59,680
że obecni studenci to zły materiał
na taką rozmowę z wykładowcą.

325
00:18:59,763 --> 00:19:02,558
Wiem, że chcesz dobrze,
ale to pokoleniowe.

326
00:19:02,641 --> 00:19:06,145
Myślą o tych rzeczach
w zupełnie inny sposób.

327
00:19:06,228 --> 00:19:08,230
Przedstawię swoją perspektywę.

328
00:19:08,313 --> 00:19:09,690
To dobry pomysł.

329
00:19:10,774 --> 00:19:13,277
Studenci chcą, żebyśmy byli autentyczni.

330
00:19:13,360 --> 00:19:14,570
Z tego, co widzę.

331
00:19:15,696 --> 00:19:16,864
Co?

332
00:19:16,947 --> 00:19:18,574
Ty masz być taki dla nich.

333
00:19:19,158 --> 00:19:20,242
My wszyscy.

334
00:19:20,325 --> 00:19:24,872
Nie. Chcą autentyczności
od literata-celebryty w fajnej kurtce,

335
00:19:24,955 --> 00:19:27,416
a nie od profesora w średnim wieku.

336
00:19:28,041 --> 00:19:29,585
Kiedyś byliśmy wami.

337
00:19:29,668 --> 00:19:32,004
I wiemy, co się zmieniło.

338
00:19:34,715 --> 00:19:36,300
Trochę srogo, David.

339
00:19:37,342 --> 00:19:40,679
Poprowadzę ten wykład,
czy wam się to podoba, czy nie.

340
00:19:40,762 --> 00:19:42,973
Wszyscy jesteście zaproszeni.

341
00:19:43,056 --> 00:19:45,642
- Mam wizytę u dermatologa.
- I dobrze.

342
00:20:09,583 --> 00:20:12,294
Wybaczcie, że wcześniej
nie zajęłam stanowiska

343
00:20:12,377 --> 00:20:14,296
w sprawie przeciw mojemu mężowi.

344
00:20:14,379 --> 00:20:17,841
Nie do końca wiedziałam, jak to zrobić.

345
00:20:18,675 --> 00:20:20,844
Chciałam dać wam możliwość

346
00:20:20,928 --> 00:20:26,225
zapisania pytań anonimowo,
i bardzo za wszystkie dziękuję.

347
00:20:26,308 --> 00:20:29,645
Ale jeśli ktoś ma ochotę mówić otwarcie,

348
00:20:29,728 --> 00:20:33,649
postaram się was wysłuchać.

349
00:20:38,320 --> 00:20:39,655
Pierwsze pytanie…

350
00:20:41,657 --> 00:20:44,284
„Zgadzasz się, że twój mąż postąpił źle?”

351
00:20:45,827 --> 00:20:49,581
Musicie zrozumieć,
że pochodzę z innego pokolenia.

352
00:20:50,082 --> 00:20:51,667
Kiedy dorastałam,

353
00:20:51,750 --> 00:20:55,504
uczono mnie, że najważniejsze
jest moje dziewictwo.

354
00:20:55,587 --> 00:20:58,882
To było ważniejsze
niż mój mózg czy moja dusza.

355
00:20:59,591 --> 00:21:03,720
Piętnujemy seks, mówiąc kobietom,
że to je skrzywdzi.

356
00:21:03,804 --> 00:21:06,682
To znaczy, to były dobrowolne związki.

357
00:21:06,765 --> 00:21:09,476
Więc jeśli powiem, że John zrobił źle,

358
00:21:09,559 --> 00:21:14,064
to oznajmiam, że te kobiety
zranił akt seksu za obopólną zgodą,

359
00:21:14,147 --> 00:21:16,441
a wcale tak nie czuję.

360
00:21:24,825 --> 00:21:27,452
Kolejne pytanie…

361
00:21:30,163 --> 00:21:32,165
„Czy wiedziałaś o romansach?”

362
00:21:33,250 --> 00:21:34,543
Pobieżnie.

363
00:21:36,295 --> 00:21:37,963
Ale mówiąc szczerze,

364
00:21:39,339 --> 00:21:41,341
zawarliśmy umowę małżeńską.

365
00:21:41,883 --> 00:21:45,512
W jakim sensie „umowę”?
Takie „otwarte małżeństwo”?

366
00:21:47,389 --> 00:21:49,099
Można tak to nazwać.

367
00:21:49,850 --> 00:21:51,310
Coś jak poliamoria?

368
00:21:51,393 --> 00:21:52,519
Cóż…

369
00:21:55,188 --> 00:21:57,399
Można o tym myśleć jak o poliamorii.

370
00:21:57,941 --> 00:22:00,652
My tak nie myśleliśmy, ale ty możesz.

371
00:22:05,282 --> 00:22:06,199
Tak, Aaron?

372
00:22:07,284 --> 00:22:08,785
Co sądzisz o kompersji?

373
00:22:08,869 --> 00:22:10,162
A co to jest?

374
00:22:10,245 --> 00:22:11,997
Twoje dobre samopoczucie,

375
00:22:12,080 --> 00:22:15,167
gdy twój partner odczuwa przyjemność
w innym związku.

376
00:22:15,250 --> 00:22:16,626
Ja tak nie mam.

377
00:22:19,254 --> 00:22:21,089
Jak sobie radzisz z zazdrością?

378
00:22:21,840 --> 00:22:22,966
Zazdrość?

379
00:22:24,551 --> 00:22:26,428
Zazdrość może być szansą.

380
00:22:27,471 --> 00:22:31,183
Wybacz, ale związki twojego męża
cechowała nierównowaga władzy,

381
00:22:31,683 --> 00:22:34,686
to nie były związki dorosłych
na równych prawach.

382
00:22:35,479 --> 00:22:37,981
Czy kiedykolwiek jest na równych prawach?

383
00:22:38,482 --> 00:22:42,069
Czy nie jesteście dorośli?
Możecie sami podejmować decyzje?

384
00:22:45,280 --> 00:22:49,493
Wiem, że to brzmi jak wytarty frazes,
ale to były inne czasy.

385
00:22:50,035 --> 00:22:51,703
Myślę, że kiedyś

386
00:22:51,787 --> 00:22:54,664
romanse z różnymi ludźmi,

387
00:22:54,748 --> 00:22:58,293
którzy mogli pomóc albo skrzywdzić,

388
00:22:58,377 --> 00:23:00,629
oczywiście w wymiarze emocjonalnym,

389
00:23:00,712 --> 00:23:04,216
były w granicach rozsądku uważane

390
00:23:05,258 --> 00:23:06,259
za fajne.

391
00:23:07,052 --> 00:23:09,346
Student może cierpieć, bo jest fajnie?

392
00:23:09,429 --> 00:23:11,765
- Nie o to jej chodziło.
- A o co?

393
00:23:31,410 --> 00:23:32,786
Szukam moich kluczyków.

394
00:23:32,869 --> 00:23:34,704
Zrobiłam dziś wykład otwarty.

395
00:23:36,998 --> 00:23:37,833
I jak?

396
00:23:38,417 --> 00:23:39,459
Nie wiem.

397
00:23:40,585 --> 00:23:43,547
Nic ci nie będzie. Dasz sobie radę.

398
00:23:45,048 --> 00:23:46,049
Gdzie idziesz?

399
00:23:46,133 --> 00:23:47,551
Do przyjaciółki.

400
00:23:47,634 --> 00:23:49,010
Co to za przyjaciółka?

401
00:23:49,928 --> 00:23:51,680
Wychodzisz tak od tygodnia.

402
00:23:51,763 --> 00:23:52,889
Nikt taki.

403
00:23:55,475 --> 00:23:56,476
To pomaga.

404
00:24:02,107 --> 00:24:03,358
Co pomaga?

405
00:24:54,826 --> 00:24:56,286
Inspirujące.

406
00:24:57,787 --> 00:25:01,041
DAVID – WPADNIESZ DO MNIE JUTRO O 10.00?

407
00:25:21,394 --> 00:25:22,395
Cześć.

408
00:25:22,479 --> 00:25:23,855
- Cześć.
- Wejdź.

409
00:25:26,983 --> 00:25:28,818
Tędy.

410
00:25:32,030 --> 00:25:34,824
Nie spodziewałam się
grupowego przedsięwzięcia.

411
00:25:35,575 --> 00:25:37,160
I to w sobotę.

412
00:25:37,244 --> 00:25:40,247
Nie chcieliśmy spotykać się na kampusie.

413
00:25:41,039 --> 00:25:41,873
Dobra.

414
00:25:46,503 --> 00:25:48,421
Pączka? Polany syropem klonowym.

415
00:25:49,506 --> 00:25:50,382
Nie.

416
00:25:51,049 --> 00:25:54,511
Więc do rzeczy,
bo to jest cholernie niezręczne.

417
00:25:55,095 --> 00:25:55,929
Dziękuję.

418
00:25:56,429 --> 00:25:57,639
Miło nam powiedzieć,

419
00:25:57,722 --> 00:25:59,891
że nie będziemy cię zawieszać.

420
00:26:03,311 --> 00:26:04,354
Wspaniale.

421
00:26:04,980 --> 00:26:06,147
Świetnie.

422
00:26:06,648 --> 00:26:11,611
Ale katedra zdecydowała,
że będziesz nadzorowana.

423
00:26:12,195 --> 00:26:14,030
W jaki sposób nadzorowana?

424
00:26:14,114 --> 00:26:16,032
Twoje zajęcia będą obserwowane.

425
00:26:16,116 --> 00:26:18,326
Przez kogo?

426
00:26:18,410 --> 00:26:20,120
Ja wezmę twoje Kobiety.

427
00:26:20,203 --> 00:26:22,163
- Dobra.
- A ja twoje seminaria.

428
00:26:22,747 --> 00:26:24,124
I co zrobicie?

429
00:26:24,207 --> 00:26:25,584
Sporządzimy notatki.

430
00:26:25,667 --> 00:26:27,294
Takie administracyjne.

431
00:26:27,794 --> 00:26:30,088
Chodzi o odpowiedzialność.

432
00:26:30,589 --> 00:26:33,091
I co dwa tygodnie będziemy to omawiać.

433
00:26:33,675 --> 00:26:35,218
Omawiać co?

434
00:26:35,302 --> 00:26:38,054
Upewniać się, że uczysz zgodnie

435
00:26:38,138 --> 00:26:39,889
z celami wydziałowymi.

436
00:26:39,973 --> 00:26:41,975
Będziecie mi doradzały,

437
00:26:42,058 --> 00:26:46,062
czy moje instrukcje
pokrywają się z waszymi celami wydziału?

438
00:26:46,146 --> 00:26:48,857
I tak co dwa tygodnie?

439
00:26:48,940 --> 00:26:50,525
To zwykła formalność.

440
00:26:50,609 --> 00:26:54,112
Kwestia bezpieczeństwa.
By studenci czuli się bezpiecznie.

441
00:26:54,195 --> 00:26:56,323
Część głosowała za usunięciem.

442
00:26:57,574 --> 00:27:02,162
Część chciała, żebyś została,
więc to jest kompromis.

443
00:27:02,746 --> 00:27:04,164
Żeby ich udobruchać.

444
00:27:04,873 --> 00:27:05,707
Tak.

445
00:27:06,708 --> 00:27:08,418
Oni tu rządzą.

446
00:27:17,093 --> 00:27:18,428
Doceniam takie wieści.

447
00:27:21,348 --> 00:27:24,976
Czy mogę prosić, by ta decyzja
nie wyszła poza ten pokój?

448
00:27:31,274 --> 00:27:32,108
Pewnie.

449
00:27:32,609 --> 00:27:33,735
Dziękuję.

450
00:27:37,572 --> 00:27:38,490
Nie.

451
00:28:02,263 --> 00:28:04,557
- To wielki dzień.
- Tak.

452
00:28:04,641 --> 00:28:06,309
- Jak się czujesz?
- Dobrze.

453
00:28:07,268 --> 00:28:09,437
Jedziemy z Alexis i Sid na śniadanie

454
00:28:09,521 --> 00:28:12,273
i może obgadamy

455
00:28:13,316 --> 00:28:14,734
lipną strategię.

456
00:28:15,235 --> 00:28:17,987
Przyłączysz się,
czy widzimy się na miejscu?

457
00:28:18,071 --> 00:28:19,364
Widzimy się na miejscu.

458
00:28:22,158 --> 00:28:24,202
- Chcę, żebyś tam była.
- Wiem.

459
00:28:24,994 --> 00:28:25,912
Przyjdę.

460
00:28:26,788 --> 00:28:27,622
Na pewno?

461
00:28:28,123 --> 00:28:31,710
John, to przesłuchanie
to dla nas jedyne wyjście.

462
00:28:31,793 --> 00:28:33,837
Też mam powód, żeby tam być.

463
00:28:33,920 --> 00:28:35,255
Okej.

464
00:28:36,381 --> 00:28:37,590
Cynthia przyjdzie?

465
00:28:39,092 --> 00:28:40,343
Która to Cynthia?

466
00:29:31,227 --> 00:29:33,146
Cieszę się, że zmieniłaś zdanie.

467
00:29:35,273 --> 00:29:36,232
Jesteś gotowy?

468
00:29:37,192 --> 00:29:38,109
Jasne.

469
00:29:38,943 --> 00:29:40,236
Mój ukochany.

470
00:29:47,035 --> 00:29:48,953
NA PODSTAWIE POWIEŚCI JULII MAY JONAS

471
00:30:31,996 --> 00:30:33,998
Napisy: Paweł Zatryb

