1
00:00:06,423 --> 00:00:09,426
SERIAL NETFLIX

2
00:00:16,099 --> 00:00:17,392
Pomocy!

3
00:00:17,892 --> 00:00:19,352
Chciał mnie zabić!

4
00:00:20,145 --> 00:00:23,523
Pomocy!

5
00:00:24,524 --> 00:00:25,650
Na pomoc!

6
00:00:39,414 --> 00:00:41,708
Ratunku! Błagam, pomóżcie!

7
00:00:43,626 --> 00:00:45,045
Wezwijcie policję!

8
00:00:45,545 --> 00:00:46,755
Chciał mnie zabić!

9
00:00:47,714 --> 00:00:48,673
Pomocy!

10
00:02:18,388 --> 00:02:20,390
Nie zbliżaj się.

11
00:02:20,473 --> 00:02:23,685
Mówię wam, to on zabija. Bóg mi świadkiem.

12
00:02:34,696 --> 00:02:37,490
Cokolwiek powiesz,
będzie użyte przeciwko tobie.

13
00:02:37,574 --> 00:02:38,533
Pierdol się!

14
00:02:40,702 --> 00:02:42,954
Za to, co zrobiłem, powinienem umrzeć.

15
00:02:45,915 --> 00:02:49,878
Co zrobił Jeff Dahmer? Wiem, że coś knuł.

16
00:02:49,961 --> 00:02:53,298
Z drogi, zróbcie przejście.

17
00:03:14,319 --> 00:03:17,030
Wiedziałam, że coś knujesz!

18
00:03:17,113 --> 00:03:18,156
Dzwoniłam do was!

19
00:03:18,239 --> 00:03:21,534
Powtarzałam milion razy,

20
00:03:21,618 --> 00:03:24,120
że coś tu się dzieje. I co zrobiliście?

21
00:03:24,204 --> 00:03:25,663
Zupełnie nic!

22
00:03:26,289 --> 00:03:27,415
Nic!

23
00:03:27,498 --> 00:03:29,250
Skurwiele, wiedzieliście?

24
00:03:30,585 --> 00:03:32,253
- Wiedzieliście?
- Spokojnie.

25
00:03:32,337 --> 00:03:34,214
Wiedzieliście, że pojeb morduje?

26
00:03:34,297 --> 00:03:35,256
Co znaleźliście?

27
00:03:38,343 --> 00:03:40,720
Jak pomożecie temu chłopakowi?

28
00:03:40,803 --> 00:03:45,141
- Trzeba się nim zająć!
- To sprawa policji. Proszę do środka.

29
00:03:45,225 --> 00:03:47,602
Wzywałam was od miesięcy.

30
00:03:48,353 --> 00:03:50,021
Od miesięcy!

31
00:03:50,104 --> 00:03:52,440
Teraz przyjechaliście?

32
00:03:53,483 --> 00:03:54,943
Za późno.

33
00:03:55,777 --> 00:03:57,904
Przybyliście za późno!

34
00:03:58,404 --> 00:04:02,533
<i>Sąsiedzi skarżyli się na smród</i>
<i>od blisko roku.</i>

35
00:04:02,617 --> 00:04:05,245
<i>Ale nie podejrzewali,</i>
<i>co mogło być przyczyną.</i>

36
00:04:05,328 --> 00:04:08,039
<i>Policjanci weszli do mieszkania</i>
<i>w tym budynku,</i>

37
00:04:08,122 --> 00:04:11,209
<i>bo zaalarmował ich</i>
<i>skuty kajdankami mężczyzna.</i>

38
00:04:18,424 --> 00:04:20,301
<i>Piętnaście ludzkich ciał,</i>

39
00:04:20,385 --> 00:04:23,221
<i>w tym trzy głowy trzymane w lodówce.</i>

40
00:04:30,019 --> 00:04:32,105
Musi pani opuścić mieszkanie.

41
00:04:32,188 --> 00:04:36,609
Ewakuujemy mieszkańców
z powodu śledztwa i dla bezpieczeństwa.

42
00:04:36,693 --> 00:04:38,444
Co?

43
00:04:40,196 --> 00:04:41,155
Chwila.

44
00:04:42,073 --> 00:04:44,325
Dokąd mam iść?

45
00:04:44,993 --> 00:04:47,036
Cały budynek to miejsce zbrodni.

46
00:04:47,120 --> 00:04:49,914
Znaleziono toksyczne chemikalia.

47
00:04:49,998 --> 00:04:50,873
Zaraz.

48
00:04:53,543 --> 00:04:55,253
Ile znaleźliście?

49
00:04:56,462 --> 00:04:57,338
Ciał.

50
00:04:57,422 --> 00:04:59,465
<i>Wyjdź na zewnątrz.</i>

51
00:05:00,258 --> 00:05:01,467
Przyjąłem.

52
00:05:01,551 --> 00:05:04,304
Proszę się spakować i opuścić budynek.

53
00:05:05,638 --> 00:05:08,808
<i>- Oddaję głos. Anne?</i>
<i>- Dzięki, Brian.</i>

54
00:05:08,891 --> 00:05:10,893
<i>W dzisiejszych wiadomościach:</i>

55
00:05:10,977 --> 00:05:16,149
<i>Policja bada makabryczne odkrycie</i>
<i>w mieszkaniu w Milwaukee.</i>

56
00:05:16,232 --> 00:05:18,067
<i>Znaleziono liczne części zwłok.</i>

57
00:05:18,151 --> 00:05:22,030
<i>Policjanci doliczyli się</i>
<i>co najmniej 15 ciał.</i>

58
00:05:22,113 --> 00:05:26,242
<i>Wezwał ich mężczyzna, który twierdził,</i>
<i>że został zaatakowany nożem.</i>

59
00:05:26,326 --> 00:05:29,412
<i>Policja przesłuchuje</i>
<i>31-letniego mieszkańca budynku.</i>

60
00:05:29,495 --> 00:05:31,998
<i>Prasa z Milwaukee donosi,</i>
<i>że ten mężczyzna…</i>

61
00:05:39,172 --> 00:05:41,382
<i>Na razie zidentyfikowaliśmy 11 ciał.</i>

62
00:05:42,008 --> 00:05:44,510
<i>Według zeznań Dahmera będzie ich więcej.</i>

63
00:05:44,594 --> 00:05:45,720
Ile?

64
00:05:45,803 --> 00:05:48,890
Nie wiemy. Jakieś 16, może 17.

65
00:05:50,099 --> 00:05:51,142
Jezu.

66
00:05:52,101 --> 00:05:54,020
Pierwszą ofiarę zabił w Ohio.

67
00:05:55,313 --> 00:05:58,941
Udało się ustalić
tożsamości ciał w mieszkaniu?

68
00:05:59,025 --> 00:06:02,236
Biorąc pod uwagę stan zwłok,
to może potrwać,

69
00:06:02,320 --> 00:06:04,280
ale Dahmer zachował coś więcej.

70
00:06:05,448 --> 00:06:06,866
<i>Dowody osobiste.</i>

71
00:06:07,909 --> 00:06:10,661
Jedna z ofiar miała zaledwie 14 lat.

72
00:06:11,621 --> 00:06:14,123
Chryste. Może być jeszcze gorzej?

73
00:06:17,502 --> 00:06:18,544
Co?

74
00:06:18,628 --> 00:06:22,215
Mówisz, że jedna ofiara zdołała mu uciec,

75
00:06:22,298 --> 00:06:27,053
a dwóch twoich funkcjonariuszy
odstawiło ją do Dahmera?

76
00:06:28,012 --> 00:06:29,180
<i>Na to wygląda.</i>

77
00:06:30,056 --> 00:06:32,850
To był Laotańczyk. Wciąż badamy tę sprawę.

78
00:06:32,934 --> 00:06:36,145
Zaniepokojona obywatelka
próbowała uratować chłopaka,

79
00:06:36,229 --> 00:06:37,355
ale ją zignorowano.

80
00:06:38,356 --> 00:06:39,774
Glenda Cleveland.

81
00:06:40,775 --> 00:06:43,236
<i>- Boję się spytać…</i>
- Jest czarna.

82
00:06:43,319 --> 00:06:44,570
<i>Niech to szlag.</i>

83
00:06:45,822 --> 00:06:48,199
<i>Zamierzasz ukarać tych funkcjonariuszy?</i>

84
00:06:48,866 --> 00:06:51,494
Najpierw dokończę dochodzenie wewnętrzne.

85
00:06:51,577 --> 00:06:54,497
Możesz ich chociaż zawiesić,
żeby ludzie uznali,

86
00:06:54,580 --> 00:06:56,332
że coś z tym robisz?

87
00:06:56,416 --> 00:06:57,917
<i>Muszę działać ostrożnie.</i>

88
00:06:58,000 --> 00:07:02,213
Jestem komendantem od dwóch lat,
ale gliniarze traktują mnie jak obcego.

89
00:07:02,922 --> 00:07:04,841
Związek zawodowy zareaguje.

90
00:07:04,924 --> 00:07:09,387
Radzę ci chronić swój i mój tyłek,

91
00:07:09,470 --> 00:07:13,516
zanim ta sprawa
seryjnego mordercy eskaluje.

92
00:07:14,350 --> 00:07:18,104
- Rozumiem.
- <i>Powiadomiłeś rodziny ofiar?</i>

93
00:07:18,938 --> 00:07:20,022
Właśnie to robimy.

94
00:07:39,917 --> 00:07:40,877
Tak?

95
00:07:40,960 --> 00:07:44,338
Dzień dobry. Detektyw Kennedy
i detektyw Murphy.

96
00:07:45,381 --> 00:07:47,550
Jest pani krewną Errola Lindseya?

97
00:07:47,633 --> 00:07:49,760
Tak, Tony to mój syn.

98
00:07:56,350 --> 00:07:59,645
Jesteśmy z policji Milwaukee.

99
00:07:59,729 --> 00:08:01,022
Co się dzieje?

100
00:08:02,356 --> 00:08:03,816
Panowie są z policji.

101
00:08:05,568 --> 00:08:08,446
Czy on… nie żyje?

102
00:08:11,073 --> 00:08:12,283
To policja!

103
00:08:12,366 --> 00:08:14,202
Możemy pomówić z rodzicami?

104
00:08:14,869 --> 00:08:16,496
- Tato?
- Chodzi o Koneraka?

105
00:08:16,579 --> 00:08:18,498
- Możemy wejść?
- Co?

106
00:08:19,916 --> 00:08:21,334
Chodzi o Koneraka.

107
00:08:21,417 --> 00:08:22,585
Nic mu nie jest?

108
00:08:22,668 --> 00:08:25,421
Państwo Sinthasomphone,

109
00:08:25,505 --> 00:08:28,716
z przykrością informujemy,
że syn nie żyje.

110
00:08:28,799 --> 00:08:32,637
Znaleźliście wśród nich ciało Errola?

111
00:08:32,720 --> 00:08:35,681
Został zamordowany przez Jeffreya Dahmera.

112
00:08:35,765 --> 00:08:38,059
On molestował mojego brata Somsacka!

113
00:08:38,142 --> 00:08:39,727
Powinien być w więzieniu!

114
00:08:39,810 --> 00:08:43,105
- Wiedzieliście o nim!
- Właśnie się dowiedzieliśmy.

115
00:08:43,189 --> 00:08:45,024
Konerak miał 14 lat!

116
00:08:45,775 --> 00:08:48,444
- Możemy wejść?
- Nie!

117
00:08:55,743 --> 00:08:58,120
Glendo, możemy pomówić?

118
00:09:00,748 --> 00:09:06,003
Pan Lively czytał artykuł w gazecie,
której udzieliłaś wywiadu.

119
00:09:06,087 --> 00:09:09,924
Dziwne, że znalazł.
Umieścili to na 27 stronie.

120
00:09:12,510 --> 00:09:14,053
Artykuł go zdenerwował?

121
00:09:14,136 --> 00:09:16,222
Owszem.

122
00:09:17,014 --> 00:09:22,144
To bardzo konserwatywny biznes
z bardzo konserwatywną klientelą.

123
00:09:22,228 --> 00:09:24,105
W artykule…

124
00:09:25,147 --> 00:09:27,900
Twoje słowa były bardzo przykre.

125
00:09:27,984 --> 00:09:30,653
Gdy policjanci przyjechali na miejsce,

126
00:09:30,736 --> 00:09:34,949
uwierzyli Jeffowi zamiast mojej córce
i siostrzenicy, które ich wezwały.

127
00:09:35,032 --> 00:09:39,870
Jeff twierdził, że ten dzieciak
to jego 19-letni kochanek.

128
00:09:39,954 --> 00:09:41,038
Uwierzyli mu.

129
00:09:41,122 --> 00:09:44,875
Chłopak był półnagi,
nie mógł sklecić zdania.

130
00:09:44,959 --> 00:09:48,963
Był wyraźnie pijany i naćpany.

131
00:09:49,046 --> 00:09:50,673
Jak się nazywasz?

132
00:09:50,756 --> 00:09:53,634
<i>Nie wiem,</i>
<i>kto przy zdrowych zmysłach mógł uznać,</i>

133
00:09:53,718 --> 00:09:57,179
<i>że ten chłopiec był bezpieczny.</i>

134
00:09:57,263 --> 00:09:59,056
<i>Nawet gdyby to był dorosły.</i>

135
00:09:59,932 --> 00:10:02,310
<i>Nie mogłam zapomnieć tego dzieciaka.</i>

136
00:10:03,311 --> 00:10:06,564
Wiele razy wydzwaniałam na policję,

137
00:10:06,647 --> 00:10:10,026
by się dowiedzieć,
czy wszystko z nim w porządku.

138
00:10:11,902 --> 00:10:14,363
<i>Mówili mi, że zajęli się tą sprawą.</i>

139
00:10:15,114 --> 00:10:17,617
Pan Lively martwi się o prasę.

140
00:10:17,700 --> 00:10:20,745
Nasi klienci nie chcą takiego rozgłosu.

141
00:10:21,537 --> 00:10:22,622
Glendo…

142
00:10:23,581 --> 00:10:24,582
Tak?

143
00:10:25,416 --> 00:10:27,877
Były na ciebie skargi.

144
00:10:28,544 --> 00:10:31,714
Od kobiet z twojego działu.

145
00:10:33,257 --> 00:10:36,427
Widziały, że czasem płaczesz przy biurku.

146
00:10:36,510 --> 00:10:39,597
Staram się nie robić scen.

147
00:10:39,680 --> 00:10:43,476
Naprawdę się staram. Proszę zrozumieć.

148
00:10:43,559 --> 00:10:45,102
Wychodzę i przepraszam.

149
00:10:45,186 --> 00:10:48,689
Idę do toalety, gdy emocje wzbierają.

150
00:10:50,816 --> 00:10:52,777
<i>Sprawie przygląda się dział kadr.</i>

151
00:10:54,236 --> 00:10:58,199
- Choć osobiście to rozumiem…
- Czyżby?

152
00:11:02,995 --> 00:11:06,248
Przepraszam. Bardzo przepraszam.

153
00:11:08,334 --> 00:11:09,835
Czuję…

154
00:11:10,461 --> 00:11:13,589
Czuję presję sytuacji.

155
00:11:16,842 --> 00:11:18,135
Ten sąsiad…

156
00:11:19,637 --> 00:11:21,180
robił z nich zombie.

157
00:11:22,807 --> 00:11:24,725
Widziałaś tych zombie?

158
00:11:25,810 --> 00:11:27,895
Jestem ciekawa.

159
00:11:36,195 --> 00:11:38,906
<i>Świeże informacje</i>
<i>w sprawie Jeffreya Dahmera,</i>

160
00:11:38,989 --> 00:11:42,743
<i>31-letniego podejrzanego</i>
<i>o serię makabrycznych morderstw</i>

161
00:11:42,827 --> 00:11:44,036
<i>w Milwaukee.</i>

162
00:11:44,120 --> 00:11:46,872
<i>Dahmer odurzał swoje ofiary…</i>

163
00:11:46,956 --> 00:11:49,166
Pastorze, muszę coś wyznać.

164
00:11:49,250 --> 00:11:52,253
Wolałbym, żeby pastor
nie angażował się w tę sprawę.

165
00:11:54,171 --> 00:11:56,090
Śmiało, mów otwarcie.

166
00:11:57,967 --> 00:11:58,843
Cóż…

167
00:12:00,803 --> 00:12:01,887
Rodney King.

168
00:12:03,013 --> 00:12:04,640
Latasha Harlins.

169
00:12:05,307 --> 00:12:06,892
Piątka z Central Parku.

170
00:12:07,852 --> 00:12:11,605
Te sprawy pasują do naszej walki
o prawa obywatelskie.

171
00:12:12,273 --> 00:12:14,024
Ale ten Jeffrey Dahmer?

172
00:12:14,692 --> 00:12:17,445
Gejowski seryjny morderca,
który zjadał ludzi?

173
00:12:17,528 --> 00:12:21,657
Okazuje się, że atakował głównie
młodych czarnych i śniadych mężczyzn.

174
00:12:22,158 --> 00:12:25,119
Oczywiście bardzo współczuję
rodzinom ofiar,

175
00:12:25,953 --> 00:12:28,164
ale to nie nasza walka.

176
00:12:28,247 --> 00:12:31,917
Dlaczego? Bo ofiary mogły być gejami?

177
00:12:33,586 --> 00:12:35,463
Miałem mówić otwarcie.

178
00:12:37,465 --> 00:12:43,512
Może na to nie wygląda,
ale sprawa Dahmera to nasza walka.

179
00:12:45,514 --> 00:12:49,310
Jeśli chcesz zabić smoka,
musisz atakować ze wszystkich stron.

180
00:12:49,810 --> 00:12:54,064
A niesprawiedliwość to potężna bestia.

181
00:13:03,741 --> 00:13:07,495
<i>Jak wszyscy byłem zszokowany</i>
<i>morderstwami Dahmera.</i>

182
00:13:08,954 --> 00:13:11,499
<i>Ale gdy dowiedziałem się więcej,</i>

183
00:13:11,582 --> 00:13:15,002
<i>zrozumiałem, że to nie tylko</i>
<i>makabryczny horror.</i>

184
00:13:15,795 --> 00:13:20,341
To metafora problemów społecznych,
które nękają nasz naród.

185
00:13:21,300 --> 00:13:24,345
Niekompetencja policji,
zaniedbane społeczności,

186
00:13:24,887 --> 00:13:28,140
lekceważenie młodych czarnych
i śniadych mężczyzn,

187
00:13:28,891 --> 00:13:30,684
zwłaszcza gejów.

188
00:13:31,393 --> 00:13:35,231
Czarni i śniadzi nadal nie mają głosu.

189
00:13:35,314 --> 00:13:38,901
A gdy wyrażamy swoje zdanie,
jesteśmy ignorowani.

190
00:13:39,777 --> 00:13:41,237
Mam nadzieję,

191
00:13:41,320 --> 00:13:44,198
że jako włodarze tego wspaniałego miasta

192
00:13:45,157 --> 00:13:50,120
obaj podejmiecie natychmiastowe działania,

193
00:13:50,204 --> 00:13:52,957
by to zmienić i naprawić krzywdy.

194
00:13:53,874 --> 00:13:56,627
Pastorze Jackson,
rozumiemy pańskie powody,

195
00:13:56,710 --> 00:13:58,045
ale szczerze mówiąc,

196
00:13:58,921 --> 00:14:01,757
pańska obecność może utrudnić nam pracę.

197
00:14:02,258 --> 00:14:03,133
Dlaczego?

198
00:14:03,217 --> 00:14:06,303
Sprawa Dahmera,
to, co zrobił tym młodzieńcom

199
00:14:06,387 --> 00:14:08,222
i temu czternastolatkowi…

200
00:14:09,932 --> 00:14:11,433
Miasto jest wzburzone.

201
00:14:11,517 --> 00:14:14,144
Robimy co w naszej mocy,

202
00:14:14,228 --> 00:14:18,607
by uspokoić nastroje mieszkańców.
Ale to delikatna sytuacja.

203
00:14:18,691 --> 00:14:23,362
Funkcjonariusze są obrzucani kamieniami.
Prawie wybuchły zamieszki.

204
00:14:23,445 --> 00:14:25,739
- Nie potrzebujemy teraz…
- Czego?

205
00:14:25,823 --> 00:14:30,870
Obrońcy praw obywatelskich,
który podkreśla niekompetencję policji?

206
00:14:31,996 --> 00:14:35,207
Agitatora z zewnątrz,
który podsyca napięcia rasowe.

207
00:14:35,291 --> 00:14:38,794
Z całym szacunkiem, mleko już się rozlało.

208
00:14:40,713 --> 00:14:44,216
<i>Czarni i śniadzi są wściekli na policję.</i>

209
00:14:44,300 --> 00:14:46,552
<i>Chcą sprawiedliwości.</i>

210
00:14:46,635 --> 00:14:51,557
<i>Owszem, miasto jest zdruzgotane</i>
<i>tymi strasznymi morderstwami.</i>

211
00:14:51,640 --> 00:14:55,352
<i>Ale mamy też lata biedy,</i>
<i>wysokie bezrobocie,</i>

212
00:14:55,436 --> 00:14:58,105
<i>dyskryminację, brutalność policji.</i>

213
00:14:59,356 --> 00:15:04,278
Tak, komendancie, przyjechałem
do Milwaukee, by agitować,

214
00:15:05,404 --> 00:15:07,448
pociągnąć was do odpowiedzialności

215
00:15:07,531 --> 00:15:12,369
i żądać rozwiązania problemu
rasizmu oraz zaniedbań.

216
00:15:12,453 --> 00:15:16,081
Przybyłem też,
by zrobić wszystko co w mojej mocy

217
00:15:16,165 --> 00:15:18,125
jako przywódca i chrześcijanin,

218
00:15:18,208 --> 00:15:20,669
by pomóc tej zdruzgotanej społeczności.

219
00:15:22,254 --> 00:15:26,091
Dlatego też, panowie,
nie pozbędziecie się mnie.

220
00:15:27,718 --> 00:15:31,138
Zakładam, że rozmawialiście
z Glendą Cleveland.

221
00:15:33,307 --> 00:15:34,558
Jeszcze nie.

222
00:15:37,561 --> 00:15:39,772
Powiecie mi chociaż, gdzie ją znajdę?

223
00:15:43,776 --> 00:15:44,860
Pani Cleveland.

224
00:15:46,737 --> 00:15:48,656
- Tak?
- Jestem…

225
00:15:48,739 --> 00:15:51,951
Wiem, kim pan jest, pastorze Jackson.

226
00:15:52,034 --> 00:15:54,370
Głosowałam na pana. Dwa razy.

227
00:15:56,205 --> 00:15:57,039
Mogę wejść?

228
00:15:59,750 --> 00:16:01,919
Tak.

229
00:16:02,878 --> 00:16:06,340
<i>Ponoć pracujesz w biurze.</i>

230
00:16:07,049 --> 00:16:10,302
Zgadza się, pastorze. Robię to,

231
00:16:10,386 --> 00:16:12,596
odkąd moja córka Sandra była malutka.

232
00:16:12,680 --> 00:16:14,348
Ile ma lat?

233
00:16:14,431 --> 00:16:16,225
Właśnie skończyła 18.

234
00:16:16,308 --> 00:16:20,062
Niesamowite. Byłam w jej wieku,
gdy ją urodziłam.

235
00:16:20,145 --> 00:16:22,189
Moja mama urodziła w wieku 16 lat.

236
00:16:22,272 --> 00:16:23,565
W Greenville?

237
00:16:24,775 --> 00:16:27,111
Mówiłam, głosowałam na pana dwukrotnie.

238
00:16:27,736 --> 00:16:31,407
Przypominasz mi moją matkę.
Silną, niestrudzoną.

239
00:16:33,283 --> 00:16:35,911
Poznaję południowy akcent.

240
00:16:36,453 --> 00:16:37,830
Skąd pochodzisz?

241
00:16:38,414 --> 00:16:39,415
Z Missisipi.

242
00:16:40,541 --> 00:16:42,918
Z małego rolniczego miasteczka Carthage.

243
00:16:43,752 --> 00:16:48,048
Nie było tam źle,
ale dla Sandry chciałam lepszego życia.

244
00:16:48,549 --> 00:16:53,220
Gdy urodziłam, przenieśliśmy się
do Milwaukee w 1973 roku.

245
00:16:53,721 --> 00:16:56,306
Od tamtej pory jesteśmy same.

246
00:17:01,270 --> 00:17:05,274
Bóg mi świadkiem, nie zawsze było łatwo.

247
00:17:07,568 --> 00:17:09,236
Czytałem wywiad.

248
00:17:10,404 --> 00:17:12,740
Próbowałaś uratować Laotańczyka.

249
00:17:12,823 --> 00:17:14,366
To skandal, pastorze.

250
00:17:15,159 --> 00:17:18,328
Policja nadal nie chce ze mną rozmawiać.

251
00:17:18,412 --> 00:17:20,122
Wiem. To niewybaczalne.

252
00:17:20,205 --> 00:17:23,250
Nagabują mnie dziennikarze z Francji.

253
00:17:23,333 --> 00:17:24,877
Z Paryża!

254
00:17:24,960 --> 00:17:29,798
A policja z Milwaukee ma gdzieś,
co mam do powiedzenia.

255
00:17:29,882 --> 00:17:33,260
Jakby nasi ludzie się nie liczyli.

256
00:17:33,343 --> 00:17:38,265
Cokolwiek robimy,
jak głośno nie krzyczymy…

257
00:17:40,642 --> 00:17:42,061
nigdy nie słuchają.

258
00:17:45,773 --> 00:17:47,066
Ja wysłucham.

259
00:18:00,621 --> 00:18:01,455
Cóż…

260
00:18:02,790 --> 00:18:05,084
<i>Po incydencie z Konerakiem</i>

261
00:18:05,167 --> 00:18:08,545
<i>relacja z Jeffem się pogorszyła.</i>

262
00:18:42,579 --> 00:18:44,289
Cześć, Glendo.

263
00:18:44,373 --> 00:18:48,418
Wybacz, że przeszkadzam,
ale z twojego mieszkania zalatuje zapach.

264
00:18:49,378 --> 00:18:50,212
Zapach?

265
00:18:50,295 --> 00:18:54,383
Smród tak ostry,
że omal nie zwymiotowałam.

266
00:18:59,638 --> 00:19:00,722
Przepraszam.

267
00:19:02,891 --> 00:19:04,560
Może to mięso.

268
00:19:05,227 --> 00:19:07,354
Próbowałem nowego sposobu gotowania.

269
00:19:08,063 --> 00:19:10,482
Chyba za długo leżało.

270
00:19:16,029 --> 00:19:17,739
Czujesz to przez wentylację?

271
00:19:18,699 --> 00:19:20,576
Jak z pokoju obok.

272
00:19:27,875 --> 00:19:28,917
Cóż…

273
00:19:31,170 --> 00:19:35,382
Obiecuję, że wyrzucę mięso
i nie będę już gotował.

274
00:19:35,883 --> 00:19:38,552
- Bardzo mi przykro. Dobranoc.
- Czy wszystko…

275
00:19:58,447 --> 00:20:00,073
- Wziąć je?
- Spadaj!

276
00:20:00,157 --> 00:20:02,576
Przepraszam, nie chciałem wystraszyć.

277
00:20:02,659 --> 00:20:05,245
Jestem Dean, wprowadziłem się do 308.

278
00:20:07,581 --> 00:20:08,916
Glenda, 215.

279
00:20:09,750 --> 00:20:10,959
Wybacz te nerwy.

280
00:20:11,043 --> 00:20:13,712
W tej okolicy trzeba uważać.

281
00:20:14,546 --> 00:20:17,216
Jestem w porządku. Słowo skauta.

282
00:20:18,800 --> 00:20:20,052
Mogę?

283
00:20:20,135 --> 00:20:21,511
Dobrze.

284
00:20:22,804 --> 00:20:24,473
<i>Zamykaj drzwi na klucz.</i>

285
00:20:24,556 --> 00:20:26,642
Ostatnio mieliśmy kilka napadów.

286
00:20:27,142 --> 00:20:30,395
Głównie narkomani,
którzy chcieli zdobyć kasę.

287
00:20:30,479 --> 00:20:32,022
Crack to prawdziwa plaga.

288
00:20:32,856 --> 00:20:36,151
Większość mieszkańców budynku
jest dobra i porządna.

289
00:20:36,235 --> 00:20:39,905
Ale trzeba uważać
na kilku podejrzanych typów.

290
00:20:39,988 --> 00:20:43,575
Będę ostrożny.
Dzięki, Glendo. Miłego dnia.

291
00:20:43,659 --> 00:20:44,701
Wzajemnie, Dean.

292
00:20:47,246 --> 00:20:49,581
Jesteś tu nowy, prawda?

293
00:20:50,123 --> 00:20:51,333
Tak, Dean.

294
00:20:52,459 --> 00:20:53,543
Jeff.

295
00:20:54,044 --> 00:20:55,045
Czołem.

296
00:20:57,256 --> 00:20:58,465
Widziałem cię już.

297
00:20:59,591 --> 00:21:00,550
Serio?

298
00:21:01,760 --> 00:21:05,138
Dean, czym się interesujesz?

299
00:21:08,141 --> 00:21:11,812
Cóż, lubię składać modele potworów.

300
00:21:13,605 --> 00:21:14,898
Modele potworów?

301
00:21:16,358 --> 00:21:17,359
Jest takie hobby?

302
00:21:18,902 --> 00:21:19,820
Fajnie.

303
00:21:23,573 --> 00:21:27,619
Może wpadnę do ciebie z browcami.

304
00:21:27,703 --> 00:21:31,581
Moglibyśmy złożyć coś razem.

305
00:21:32,958 --> 00:21:34,126
Z browcami?

306
00:21:35,460 --> 00:21:36,753
Z sześciopakiem.

307
00:21:37,671 --> 00:21:40,173
Jasne, chętnie.

308
00:21:40,966 --> 00:21:42,217
308.

309
00:21:42,301 --> 00:21:45,095
- Podaj numer telefonu.
- Pewnie.

310
00:22:27,679 --> 00:22:29,056
- Cześć.
- Cześć.

311
00:22:29,139 --> 00:22:33,393
Idę na piwo i pizzę do Sala.

312
00:22:33,477 --> 00:22:36,021
Może chcesz dołączyć.

313
00:22:41,068 --> 00:22:44,446
Chyba że wolisz zostać z Frankensteinem.

314
00:22:46,073 --> 00:22:48,992
Może zaczekać. Wezmę klucze.

315
00:22:49,493 --> 00:22:50,786
- Jasne.
- Fajnie.

316
00:23:22,275 --> 00:23:24,403
Nie!

317
00:23:39,126 --> 00:23:41,420
Wyobraźnia nie płata mi figli.

318
00:23:41,503 --> 00:23:43,964
Wyraźnie słyszałam krzyki.

319
00:23:44,047 --> 00:23:46,258
Dobiegały z mieszkania Jeffa Dahmera.

320
00:23:46,800 --> 00:23:48,718
<i>Czego pani oczekuje?</i>

321
00:23:48,802 --> 00:23:51,638
Reakcji. Zgłaszam to czwarty raz.

322
00:23:51,721 --> 00:23:54,641
Proszę tam pójść
i sprawdzić, co się dzieje.

323
00:23:54,724 --> 00:23:57,978
Mówiłam już,
że czuję smród i słyszę hałasy.

324
00:23:58,061 --> 00:23:59,146
Coś tu nie gra.

325
00:23:59,646 --> 00:24:02,691
<i>Mogę przekazać,</i>
<i>że były skargi na hałasy i smród.</i>

326
00:24:03,316 --> 00:24:05,068
<i>Pan Dahmer to dobry lokator.</i>

327
00:24:06,278 --> 00:24:09,739
Już dzwoniłam ze skargą.

328
00:24:09,823 --> 00:24:14,161
Rozmawiałam z funkcjonariuszem
Baznorakiem czy Bauziakiem…

329
00:24:14,244 --> 00:24:17,581
<i>Tak, widzę to zgłoszenie. W czym problem?</i>

330
00:24:18,373 --> 00:24:22,419
Kilka minut temu
słyszałam krzyki z jego mieszkania.

331
00:24:22,502 --> 00:24:24,254
<i>Krzyki? Kłótnię?</i>

332
00:24:24,337 --> 00:24:27,090
Nie, jakby komuś działa się krzywda.

333
00:24:27,174 --> 00:24:28,341
<i>Nadal pani słyszy?</i>

334
00:24:30,719 --> 00:24:32,721
Nie, ucichły.

335
00:24:32,804 --> 00:24:36,099
Może pan kogoś przysłać?

336
00:24:36,183 --> 00:24:39,561
<i>Mogę wysłać do niego patrol jutro.</i>

337
00:24:39,644 --> 00:24:40,604
Jutro?

338
00:24:41,438 --> 00:24:44,816
Jutro może być za późno.

339
00:24:46,026 --> 00:24:46,943
<i>Przykro mi.</i>

340
00:24:47,027 --> 00:24:49,821
<i>Jeśli teraz nic się nie dzieje,</i>
<i>nic nie poradzę.</i>

341
00:24:49,905 --> 00:24:52,324
<i>Zawsze mówicie to samo.</i>

342
00:24:52,407 --> 00:24:55,827
<i>„Wyślę kogoś jutro”.</i>
<i>Ale nikt nie przyjeżdża!</i>

343
00:24:56,369 --> 00:24:59,331
<i>Mogę pomóc w czymś jeszcze?</i>

344
00:24:59,414 --> 00:25:00,790
<i>Dziękuję za rozmowę.</i>

345
00:25:06,087 --> 00:25:08,298
- Pani Cleveland.
- Musimy pomówić.

346
00:25:09,716 --> 00:25:10,800
<i>Zarządca budynku.</i>

347
00:25:12,344 --> 00:25:13,845
Widzi pan?

348
00:25:13,929 --> 00:25:16,932
Ten list wysłano dwa tygodnie temu.

349
00:25:17,015 --> 00:25:19,476
Wtedy widziałam, jak rozmawiał z Jeffem.

350
00:25:19,559 --> 00:25:21,561
Od tamtej pory nie odebrał poczty.

351
00:25:22,521 --> 00:25:23,605
Panie Vaughn?

352
00:25:25,899 --> 00:25:28,693
Mamy twoją pocztę, Dean.

353
00:25:30,445 --> 00:25:32,989
Widzi pan? Proszę otworzyć.

354
00:25:33,073 --> 00:25:36,618
Nie ma go w mieszkaniu.
Nie mogę pani wpuścić.

355
00:25:38,703 --> 00:25:40,247
<i>Niech pan sam powącha.</i>

356
00:25:40,330 --> 00:25:43,750
- Czy to normalny zapach?
- Nie gotowała pani czegoś?

357
00:25:43,833 --> 00:25:47,170
Nie, to z mieszkania obok.

358
00:25:47,254 --> 00:25:49,047
Cuchnie z wentylacji.

359
00:25:54,636 --> 00:25:56,263
Dobra, czuję.

360
00:25:56,346 --> 00:25:58,557
Ciągle szuka wymówek.

361
00:25:58,640 --> 00:26:00,517
„To mięso, które się zepsuło”.

362
00:26:00,600 --> 00:26:01,851
Nic się nie zmienia.

363
00:26:01,935 --> 00:26:04,479
Gdy narzekam, nikt nie reaguje.

364
00:26:04,563 --> 00:26:07,357
Wiem, że nie tylko ja się skarżę.

365
00:26:07,440 --> 00:26:09,234
Tak, wiem. Zamierzałem…

366
00:26:09,317 --> 00:26:11,861
Pamela Bass narzekała na smród.

367
00:26:11,945 --> 00:26:14,447
Pat z końca korytarza też się skarżyła,

368
00:26:14,531 --> 00:26:17,117
ale nikt nas nie słucha.

369
00:26:17,617 --> 00:26:19,286
Cuchnie tak potwornie,

370
00:26:19,369 --> 00:26:22,998
że córka i ja nie możemy spać
we własnym mieszkaniu.

371
00:26:23,623 --> 00:26:27,711
Musi nocować u swojego chłopaka.

372
00:26:27,794 --> 00:26:31,464
W tej chwili chodzi wiatrak,
mam otwarte okna

373
00:26:31,548 --> 00:26:33,967
i z trudem tu wytrzymuję.

374
00:26:34,050 --> 00:26:37,554
Błagam, panie Princewill,

375
00:26:38,138 --> 00:26:40,390
proszę go eksmitować.

376
00:26:57,115 --> 00:26:58,325
Panie Dahmer…

377
00:27:01,036 --> 00:27:04,414
Jest pan dobrym lokatorem,
płaci pan czynsz na czas.

378
00:27:04,497 --> 00:27:05,540
Słucham?

379
00:27:06,166 --> 00:27:08,168
Może pan wyjść na zewnątrz?

380
00:27:19,554 --> 00:27:21,431
Przykro mi, muszę to wręczyć.

381
00:27:27,520 --> 00:27:28,396
Dobra.

382
00:27:28,480 --> 00:27:31,608
To nakaz eksmisji. Przykro mi.

383
00:27:32,567 --> 00:27:33,485
Co?

384
00:27:36,029 --> 00:27:37,364
Co ty gadasz?

385
00:27:37,447 --> 00:27:40,909
Mówię poważnie.

386
00:27:40,992 --> 00:27:44,704
Chodzi o smród. Ciągle dostaję skargi.

387
00:27:45,830 --> 00:27:49,959
Ściągnąłem ekipę sprzątającą.
Wybuliłem 49 dolców.

388
00:27:50,043 --> 00:27:53,588
Dobrze, ale to już bez znaczenia.

389
00:27:54,673 --> 00:27:57,509
Ma pan 30 dni. Przykro mi.

390
00:28:01,388 --> 00:28:05,225
Daj spokój, stary.
Dziś wylali mnie z pracy.

391
00:28:06,351 --> 00:28:09,562
Przykro mi. Ludzie się skarżą.

392
00:28:09,646 --> 00:28:11,981
Muszę dbać o innych lokatorów.

393
00:28:12,065 --> 00:28:13,024
Kurwa!

394
00:28:16,820 --> 00:28:20,907
Sopa, przepraszam. Posłuchaj…

395
00:28:20,990 --> 00:28:23,451
Nie chciałem sprawiać kłopotów.

396
00:28:23,535 --> 00:28:24,786
Przykro mi, Jeff.

397
00:28:25,995 --> 00:28:26,913
Naprawdę.

398
00:28:40,677 --> 00:28:42,512
To sprawka Glendy, tak?

399
00:28:43,221 --> 00:28:45,098
To ona narzekała!

400
00:28:45,598 --> 00:28:46,766
Przykro mi.

401
00:29:06,369 --> 00:29:07,370
Cześć, Glendo.

402
00:29:09,038 --> 00:29:10,206
Cześć.

403
00:29:10,290 --> 00:29:15,086
Chciałem cię bardzo przeprosić.

404
00:29:15,170 --> 00:29:17,922
Jeśli wycofasz skargę,

405
00:29:18,757 --> 00:29:21,342
obiecuję już nie gotować.

406
00:29:21,426 --> 00:29:24,596
Nie, Jeff. Temat jest zamknięty.

407
00:29:24,679 --> 00:29:27,599
- Jasne?
- Zaczekaj.

408
00:29:27,682 --> 00:29:30,810
Mogę wejść na chwilę?

409
00:29:31,394 --> 00:29:32,270
Po co?

410
00:29:32,353 --> 00:29:38,276
Wynająłem ekipę sprzątającą za 49 dolców,
których nie mam, bo właśnie mnie zwolnili.

411
00:29:39,444 --> 00:29:42,822
Chciałem sprawdzić, czy nadal tu śmierdzi.

412
00:29:43,865 --> 00:29:44,741
W porządku?

413
00:29:50,997 --> 00:29:51,915
No dobrze.

414
00:30:15,230 --> 00:30:16,105
No proszę.

415
00:30:17,023 --> 00:30:18,149
Ładnie pachnie.

416
00:30:19,317 --> 00:30:20,693
Niczego nie czuję.

417
00:30:26,366 --> 00:30:27,575
Jest twoja córka?

418
00:30:30,703 --> 00:30:31,704
A to co?

419
00:30:35,250 --> 00:30:36,501
Prezent dla ciebie.

420
00:30:39,170 --> 00:30:40,630
Co to jest?

421
00:30:51,474 --> 00:30:54,102
Usiądziesz czy będziesz tak stała?

422
00:30:55,353 --> 00:30:56,437
O co chodzi?

423
00:30:57,897 --> 00:30:58,982
Boisz się mnie?

424
00:30:59,065 --> 00:31:01,526
Nie boję się ciebie.

425
00:31:02,110 --> 00:31:03,736
To usiądź.

426
00:31:03,820 --> 00:31:06,865
Jezu. Coś ci przyniosłem.

427
00:31:08,074 --> 00:31:11,286
Usiądę z tobą, ale to niczego nie zmieni.

428
00:31:11,786 --> 00:31:14,873
Eksmitują cię, to nie mój problem.

429
00:31:17,542 --> 00:31:19,085
Wiem o tym.

430
00:31:20,712 --> 00:31:22,672
Chcę tylko się pojednać.

431
00:31:23,339 --> 00:31:24,424
I przeprosić.

432
00:31:30,680 --> 00:31:32,640
Otworzysz prezent?

433
00:31:56,915 --> 00:31:58,166
To kanapka.

434
00:32:02,462 --> 00:32:05,006
Dziękuję. Zjem później.

435
00:32:05,506 --> 00:32:08,509
Nie, zjedz teraz.

436
00:32:10,094 --> 00:32:11,638
Byłem masarzem.

437
00:32:12,263 --> 00:32:14,098
Zrobiłem specjalnie dla ciebie.

438
00:32:15,516 --> 00:32:16,434
Śmiało.

439
00:32:18,353 --> 00:32:21,606
- Nie wiem, co w niej jest.
- Tylko mięso.

440
00:32:24,817 --> 00:32:25,944
Jakie mięso?

441
00:32:27,695 --> 00:32:28,863
To jak…

442
00:32:30,615 --> 00:32:31,866
szarpana wieprzowina.

443
00:32:36,955 --> 00:32:38,247
Nie zjem tego.

444
00:32:40,083 --> 00:32:40,959
Dlaczego?

445
00:32:42,335 --> 00:32:43,586
Jesteś wegetarianką?

446
00:32:43,670 --> 00:32:46,214
Nie jestem wegetarianką,

447
00:32:46,714 --> 00:32:49,425
ale nie zjem kanapki od sąsiada,

448
00:32:49,509 --> 00:32:52,512
w którego mieszkaniu
cuchnęło zdechłym skunksem

449
00:32:52,595 --> 00:32:55,306
i który zatruwa mi życie,
odkąd się wprowadził.

450
00:32:57,517 --> 00:32:58,476
No dobrze.

451
00:33:02,355 --> 00:33:03,231
W porządku.

452
00:33:06,985 --> 00:33:08,945
To miał być miły gest.

453
00:33:13,533 --> 00:33:15,076
Jesteś jak moja mama.

454
00:33:16,494 --> 00:33:17,870
I moja babcia.

455
00:33:19,330 --> 00:33:21,874
Obwiniasz mnie,
choć nie zrobiłem nic złego.

456
00:33:23,501 --> 00:33:25,336
Nie jestem twoją mamą.

457
00:33:26,754 --> 00:33:28,172
Wycofaj skargę.

458
00:33:28,756 --> 00:33:30,633
Mówiłam, że to koniec.

459
00:33:30,717 --> 00:33:31,801
Wcale nie.

460
00:33:32,301 --> 00:33:33,803
Tu wcale nie śmierdzi.

461
00:33:34,804 --> 00:33:38,224
Wycofaj skargę. Zrobiłem ci kanapkę.

462
00:33:40,977 --> 00:33:42,937
Co ty tam robisz?

463
00:33:44,731 --> 00:33:46,607
- Gdzie?
- W swoim mieszkaniu.

464
00:33:46,691 --> 00:33:50,945
Smród, hałas narzędzi elektrycznych
przez całą noc.

465
00:33:52,864 --> 00:33:54,657
Majsterkuję.

466
00:33:57,035 --> 00:33:58,661
A te krzyki?

467
00:33:59,787 --> 00:34:00,913
Jakie krzyki?

468
00:34:01,831 --> 00:34:04,667
Słyszę krzyki z twojego mieszkania.

469
00:34:08,796 --> 00:34:10,840
Czasem miewam koszmary.

470
00:34:13,092 --> 00:34:14,927
A co z tym małym Azjatą?

471
00:34:16,971 --> 00:34:17,972
Nie wiem.

472
00:34:19,557 --> 00:34:22,477
- Zerwaliśmy.
- A co z Deanem Vaughnem?

473
00:34:23,352 --> 00:34:26,564
Gadaliście na korytarzu,
a potem już go nie widziałam.

474
00:34:33,404 --> 00:34:34,447
Mam propozycję.

475
00:34:35,364 --> 00:34:37,033
Powiedz mi, gdzie jest,

476
00:34:38,534 --> 00:34:40,203
to wycofam skargę.

477
00:34:46,209 --> 00:34:47,585
Nie wiem, dokąd wyjechał.

478
00:34:51,047 --> 00:34:53,633
Dobrze. Wyprowadzasz się.

479
00:34:56,219 --> 00:34:58,387
Zjedz kanapkę. Zrobiłem dla ciebie.

480
00:35:00,556 --> 00:35:01,766
Zjem później.

481
00:35:01,849 --> 00:35:04,936
Chcę zobaczyć, jak próbujesz.
Czy ci smakuje.

482
00:35:08,731 --> 00:35:10,274
Wyjdź z mojego mieszkania.

483
00:35:14,070 --> 00:35:14,946
Jedz.

484
00:35:18,032 --> 00:35:19,742
Wynocha z mojego domu!

485
00:35:26,374 --> 00:35:27,708
Lepiej otwórz!

486
00:35:55,486 --> 00:35:56,404
Dobra.

487
00:36:23,139 --> 00:36:24,473
<i>Zaczynamy.</i>

488
00:36:24,974 --> 00:36:26,809
<i>Siedem odpowiedzi na tablicy.</i>

489
00:36:26,893 --> 00:36:28,769
<i>Spytaliśmy stu mężów…</i>

490
00:36:30,563 --> 00:36:31,564
Spokojnie.

491
00:36:31,647 --> 00:36:35,067
Mówię tylko, że mam żonę i dzieci.

492
00:36:35,151 --> 00:36:36,444
To nic takiego.

493
00:36:37,653 --> 00:36:40,406
Chodzi tylko o zdjęcia. Jakby artystyczne.

494
00:36:41,574 --> 00:36:42,950
To nie potrwa długo.

495
00:36:43,701 --> 00:36:45,620
Poza tym daję sto dolców.

496
00:36:48,664 --> 00:36:49,665
Nie!

497
00:37:03,387 --> 00:37:05,223
Przestań! Nie! To boli!

498
00:37:24,659 --> 00:37:27,370
<i>- Numer alarmowy.</i>
- Mówi Glenda Cleveland.

499
00:37:27,453 --> 00:37:30,831
Możecie przysłać policję
do Oxford Apartments?

500
00:37:30,915 --> 00:37:32,124
<i>Co się dzieje?</i>

501
00:37:32,750 --> 00:37:36,587
Myślę, że u sąsiada trwa bójka.

502
00:37:36,671 --> 00:37:40,299
Ktoś jest bity albo mordowany.

503
00:37:40,800 --> 00:37:44,845
<i>- Może pani sprawdzić?</i>
Co? Nie mogę!

504
00:37:44,929 --> 00:37:48,432
Mówię, że kogoś mordują. Nie pójdę tam!

505
00:37:48,516 --> 00:37:49,684
<i>Wyślemy radiowóz.</i>

506
00:37:49,767 --> 00:37:52,937
Chwila, nie spyta pan o numer mieszkania?

507
00:37:53,020 --> 00:37:55,022
<i>Powiedziałem, że kogoś wyślemy.</i>

508
00:37:55,106 --> 00:37:59,318
Zawsze tak mówicie, a nikt się nie zjawia!

509
00:37:59,402 --> 00:38:01,779
Dzwoniłam już z 50 razy!

510
00:38:01,862 --> 00:38:03,906
<i>Proszę nie krzyczeć.</i>

511
00:38:03,990 --> 00:38:05,616
<i>Jeśli stale pani wydzwania,</i>

512
00:38:05,700 --> 00:38:08,035
<i>jaką mamy pewność,</i>
<i>że naprawdę coś się dzieje?</i>

513
00:38:08,119 --> 00:38:09,537
<i>To numer alarmowy.</i>

514
00:38:09,620 --> 00:38:14,000
Mówię, że ktoś jest właśnie mordowany!

515
00:38:14,083 --> 00:38:15,459
Dociera?!

516
00:40:01,857 --> 00:40:03,651
Wiedziałaś, że to potwór.

517
00:40:10,199 --> 00:40:11,325
Wiedziałam.

518
00:40:13,452 --> 00:40:14,995
Ale nikt nie słuchał.

519
00:40:18,499 --> 00:40:19,792
Ja słucham, Glendo.

520
00:40:21,419 --> 00:40:25,714
Słucham cię i inni też w końcu zaczną.

521
00:40:26,632 --> 00:40:30,428
Jutro komendant Arreola
zawiesi dwóch funkcjonariuszy,

522
00:40:30,511 --> 00:40:32,930
którzy zignorowali cię w sprawie chłopca.

523
00:40:33,681 --> 00:40:37,435
Będę szczery.
To pierwszy krok w maratonie.

524
00:40:37,518 --> 00:40:40,938
Pociągnięcie glin do odpowiedzialności
graniczy z cudem.

525
00:40:41,021 --> 00:40:44,900
Bez ciebie ten krok nie byłby możliwy.

526
00:40:45,693 --> 00:40:48,571
Twój głos wiele zmieni.

527
00:40:57,371 --> 00:40:58,414
Wypłacz się.

528
00:41:00,458 --> 00:41:01,417
Tak.

529
00:43:26,520 --> 00:43:29,398
Napisy: Krzysztof Kowalczyk

