WEBVTT

00:16.875 --> 00:20.166
Sprawdziłam to i jestem pewna, Harry.

00:20.250 --> 00:21.208
Syn?

00:22.416 --> 00:24.750
To on jest seryjnym mordercą.

00:24.833 --> 00:26.000
Dobra.

00:27.708 --> 00:30.625
Dziękuję, Beate. Nazywa się Martin Aminov.

00:31.208 --> 00:35.541
Ma 43 lata, Norweg,
mieszka w Pradze, karany za przemyt.

00:35.625 --> 00:39.750
Dał matce taki sam diament jak te u ofiar.

00:39.833 --> 00:43.791
Matka twierdzi, że odwiedzał ją
w dniach morderstw.

00:44.625 --> 00:45.833
W Villa Valle.

00:45.916 --> 00:46.750
Jego matka?

00:46.833 --> 00:50.458
Mieszka pod piątym adresem.
Ma ją odwiedzić dziś wieczorem.

00:50.541 --> 00:54.041
Wsparcie już jedzie,
mam tu zaparkowane auto.

00:56.041 --> 00:57.916
Nie, zaraz!

00:59.916 --> 01:02.708
Siadaj. Czekajcie na moje polecenia.

01:04.083 --> 01:05.541
Niech tam nie jadą.

01:06.250 --> 01:09.291
Żadnych radiowozów w pobliżu tego domu.

01:09.375 --> 01:13.000
Jeśli wyczuje kłopoty,
nie dostaniemy drugiej szansy.

01:13.583 --> 01:17.583
Falkeid, ty i twoi ludzie
na razie tu zostaniecie.

01:17.666 --> 01:20.083
- Mówiłeś…
- To ja tu rządzę!

01:20.958 --> 01:23.625
Jeśli coś pójdzie nie tak, będzie na mnie.

01:23.708 --> 01:26.666
Dlatego chcę to zrobić po swojemu, jasne?

01:30.041 --> 01:32.583
Harry, zostań tu i przejmij dowodzenie.

01:39.333 --> 01:41.625
Cześć, Hole. Jedziemy do Villa Valle.

01:41.708 --> 01:43.583
- Odwołaj wsparcie.
- Odwołać?

01:43.666 --> 01:47.416
- Waaler sam się tym zajmie.
- Ale za pięć minut będziemy.

01:47.500 --> 01:48.666
Zrób to.

01:54.208 --> 01:57.916
- Do wszystkich jednostek, czekajcie.
- Tak jest.

03:09.541 --> 03:10.541
Masz broń?

03:12.041 --> 03:14.000
Na tej operacji tak.

03:16.333 --> 03:18.708
Mówił, kiedy przyjdzie?

03:18.791 --> 03:21.750
Najpierw chciał coś załatwić.

03:21.833 --> 03:24.500
Ma klucz do domu?

03:25.416 --> 03:27.916
Nie zamykam drzwi, kiedy ma przyjść.

03:28.000 --> 03:29.500
Drzwi nie są zamknięte?

03:29.583 --> 03:30.625
Nie.

03:47.125 --> 03:48.208
Możesz opuścić.

03:50.375 --> 03:51.208
Dzień dobry.

03:51.875 --> 03:52.875
Pani Aminov.

04:02.750 --> 04:04.041
A gdzie reszta?

04:04.125 --> 04:05.708
Jesteśmy tylko ty i ja.

04:13.750 --> 04:15.166
Co ty wyprawiasz?

04:17.500 --> 04:18.333
Jak to?

04:18.833 --> 04:20.875
Stoisz przy oknie.

04:22.416 --> 04:24.458
- Aha…
- Ile tam stoisz?

04:24.541 --> 04:26.958
Cholerna amatorka. Do kuchni.

04:27.833 --> 04:29.083
Do kuchni.

04:32.666 --> 04:35.458
Masz tu zostać, co by się nie działo.

04:35.541 --> 04:36.666
Zrozumiano?

04:58.250 --> 04:59.333
Co to jest?

04:59.916 --> 05:02.625
Czwarte piętro, trzecie drzwi po prawej.

05:09.166 --> 05:10.083
O kurwa…

05:15.375 --> 05:18.458
Falkeid, przygotuj ludzi
do wejścia do 406.

05:25.208 --> 05:27.083
Alfa do Charlie 2. Odbiór.

05:27.166 --> 05:28.250
Tu Charlie 2.

05:28.916 --> 05:32.166
Przygotować się do wejścia do 406.
Hole już idzie.

05:32.958 --> 05:33.833
Przyjąłem.

05:36.583 --> 05:37.666
Daj mi broń.

05:55.541 --> 05:57.500
WRÓCĘ ZA CZTERY TYGODNIE – MARIUS

06:14.416 --> 06:15.875
- Czysto.
- Czysto!

07:02.500 --> 07:03.541
Cholera…

07:30.291 --> 07:32.250
Czemu myślisz, że to tutaj?

07:33.583 --> 07:35.625
Bo to piąte piętro.

07:50.958 --> 07:52.000
Hole?

08:48.750 --> 08:50.916
Tak, Harry?

08:51.541 --> 08:56.000
Pomyliliśmy się.
Znaleźliśmy Mariusa Velanda na strychu.

08:56.083 --> 08:58.416
Nie był kolejną ofiarą, tylko pierwszą.

08:58.500 --> 09:01.333
Zaczął od kciuka,
a potem odcinał kolejne palce.

09:02.333 --> 09:04.208
Został tylko mały palec.

09:04.291 --> 09:05.541
A on zaraz tu będzie.

09:06.583 --> 09:11.208
Dlaczego jest tu tylko Waaler,
a nie cały cholerny oddział?

09:13.333 --> 09:16.500
Bał się, że go wystraszymy.

09:20.208 --> 09:22.625
Mnie kazał zostać tutaj,

09:23.375 --> 09:25.750
a tobie kazał zostać tam.

09:26.375 --> 09:28.416
Co tu się dzieje, do cholery?

09:28.500 --> 09:29.791
Nie wiem.

09:31.416 --> 09:32.250
Słuchaj…

09:33.666 --> 09:34.500
Uważaj.

09:36.500 --> 09:37.875
Muszę wracać.

10:43.375 --> 10:44.375
Policja!

10:47.500 --> 10:49.541
Rzuć broń!

10:51.916 --> 10:53.750
Rzuć broń, mówię!

10:57.208 --> 11:00.041
Ostatnie ostrzeżenie! Rzuć broń!

11:18.625 --> 11:21.375
Tom, co ty odwalasz? Jest nieuzbrojony.

11:26.416 --> 11:30.166
Jest nieuzbrojony, bo zabrałem mu broń.

11:35.083 --> 11:37.250
Skuj go!

11:38.541 --> 11:40.958
Stań pod ścianą! Odłóż torbę.

11:42.791 --> 11:43.875
Odłóż torbę!

12:46.666 --> 12:50.125
Już wracam. Wracam do łona.

12:50.208 --> 12:54.583
Wezmę nóż i wytnę sobie drogę.

13:00.250 --> 13:03.000
Ja pierdzielę, co za czubek.

13:04.666 --> 13:06.916
Aminov był wcześniej karany, tak?

13:10.750 --> 13:11.875
Odciski palców?

13:11.958 --> 13:13.541
Jeszcze nie ma wyników.

13:16.625 --> 13:18.708
Czy Martin Aminov się przyznał?

13:18.791 --> 13:23.000
Podejrzany właśnie przeszedł
wstępne przesłuchanie. To proces.

13:23.083 --> 13:26.583
Rozmawiał z nim komisarz Tom Waaler.

13:26.666 --> 13:30.750
Takie przesłuchanie to
ustalanie faktów i budowanie zaufania.

13:30.833 --> 13:32.958
Musi dobiec końca, nim odpowiem.

13:33.041 --> 13:35.791
Czy to prawda,
że w torbie Aminova była broń

13:35.875 --> 13:38.083
i takie same diamenty, co u ofiar?

13:38.166 --> 13:40.208
- To prawda.
- Kolej na VG.

13:40.291 --> 13:43.708
Czy to prawda,
że ciało znaleziono w worku próżniowym?

13:45.041 --> 13:46.458
Bez komentarza.

13:46.541 --> 13:50.208
Ale może pan potwierdzić,
że aresztowaliście Kuriera Śmierci?

13:50.291 --> 13:54.125
Niestety nie mogę potwierdzić nic więcej.

13:54.208 --> 13:57.125
Ale cieszycie się, że to koniec polowania?

13:58.166 --> 14:00.166
To podchwytliwe pytanie.

14:01.333 --> 14:02.500
Kolej na Dagbladet.

14:02.583 --> 14:06.625
To prawda, że aresztowanie
miało dramatyczny przebieg?

14:07.208 --> 14:10.458
Czy ja wiem…
Po prostu wykonałem swoje zadanie.

14:11.541 --> 14:13.500
Czy planował znowu zabić?

14:13.583 --> 14:16.791
Trudno powiedzieć, ale to możliwe.

14:20.750 --> 14:23.000
Jasna cholera. Teraz będzie gwiazdą.

14:23.541 --> 14:26.500
Człowiek, który prowadził śledztwo

14:26.583 --> 14:29.541
i aresztował Kuriera Śmierci
na własną rękę.

14:32.458 --> 14:36.041
W mieszkaniu Mariusa Velanda
znaleźliśmy odciski palców

14:36.125 --> 14:39.333
pasujące do tych w sklepie
i w mieszkaniu Camilli Loen.

14:39.416 --> 14:43.500
Znaleźliśmy teraz te same odciski
na klatce schodowej Lisbeth Barli.

14:43.583 --> 14:45.125
Pasują do Martina Aminova?

14:45.208 --> 14:48.791
Właśnie nie. To odciski Velanda.

14:50.250 --> 14:54.750
Zabierał kciuk
do wszystkich miejsc zbrodni?

14:54.833 --> 14:56.125
Najwyraźniej tak.

14:58.875 --> 15:00.166
Elegancko.

15:00.250 --> 15:01.708
Bardzo elegancko.

15:03.833 --> 15:07.250
Idziemy to uczcić w Boxerze. Przyjdziesz?

15:07.333 --> 15:08.416
Tak.

15:09.833 --> 15:11.083
Idziesz?

15:11.166 --> 15:14.291
Nie, już się w życiu wybawiłem.

15:14.833 --> 15:17.083
Poza tym nie należę już do zespołu.

15:17.666 --> 15:18.583
Co?

15:18.666 --> 15:20.666
Dziś jest mój ostatni dzień.

15:21.958 --> 15:23.833
To co będziesz teraz robił?

15:24.416 --> 15:25.500
Coś innego.

15:27.125 --> 15:29.166
Coś zupełnie innego.

15:57.583 --> 15:59.500
Jako 20-latek pojechałem latem

15:59.583 --> 16:02.500
do Strömstad odwiedzić mojego kumpla Solo.

16:02.583 --> 16:05.958
Ukradliśmy auto jego ojca
i przyjechaliśmy tutaj, do Oslo.

16:07.291 --> 16:09.666
Byliśmy kompletnie spłukani.

16:09.750 --> 16:14.166
Nie było nas stać na hotel,
więc spaliśmy w parku w śpiworach.

16:14.750 --> 16:18.666
Za dnia chodziliśmy ulicą Karla Johana
i patrzyliśmy na dziewczyny.

16:19.875 --> 16:22.166
W tym śpiworze straciłem cnotę.

16:24.125 --> 16:27.208
Chyba wtedy zdecydowałem,
że to miasto dla mnie.

16:29.375 --> 16:30.916
Mieliśmy po 20 lat, ale…

16:33.250 --> 16:34.875
jakbyśmy mieli wszystko.

16:39.375 --> 16:44.250
Marius Veland, Barbara Svendsen,
Camilla Loen, Lisbeth Barli.

16:44.333 --> 16:46.250
Mieli dwadzieścia parę lat.

16:46.333 --> 16:48.333
Nie doznali jeszcze rozczarowań.

16:51.541 --> 16:53.083
Rozmawiałem z Aminovem.

16:53.666 --> 16:56.166
To zimny, inteligentny drań.

16:56.250 --> 16:59.125
Uda niepoczytalność
i trafi do psychiatryka.

16:59.208 --> 17:02.958
Tam zrobi postępy
i wyjdzie po paru latach.

17:04.583 --> 17:06.583
Tak to teraz wygląda.

17:07.416 --> 17:10.166
Nie sprzątamy ludzkich śmieci,

17:10.250 --> 17:13.791
tylko chowamy w kącie
i zamiatamy pod dywan.

17:13.875 --> 17:18.250
A potem dziwimy się,
że w całym domu śmierdzi

17:18.333 --> 17:21.666
jak w gnieździe szczurów.

17:22.958 --> 17:26.041
Ktoś musi posprzątać to gówno,

17:27.125 --> 17:29.500
by reszta mogła swobodnie oddychać.

17:29.583 --> 17:30.750
Rozumiesz?

17:31.833 --> 17:32.958
Na razie tak.

17:34.750 --> 17:38.333
Tym się zajmujemy.
Bierzemy odpowiedzialność.

17:42.125 --> 17:44.458
Wyznaczyliśmy twoją pierwszą misję.

17:44.541 --> 17:48.416
Jeśli to zrobisz,
wszystkie twoje problemy znikną.

17:48.500 --> 17:49.666
Z pracą, wszystkim.

17:50.750 --> 17:52.416
Co masz na myśli?

17:52.916 --> 17:53.958
Aminov.

17:55.000 --> 17:57.458
To śmieć. Trzeba się go pozbyć.

18:05.250 --> 18:06.708
Błogosławieństwo Józefa.

18:07.750 --> 18:09.166
Wynalazek KGB.

18:10.000 --> 18:15.041
Tak popełniali samobójstwo
pojmani czeczeńscy żołnierze.

18:15.125 --> 18:17.041
Rozbija ściany komórek,

18:17.125 --> 18:20.916
krwawisz z każdego otworu
i umierasz w kilka sekund.

18:21.500 --> 18:23.583
Bez smaku. Jedna ampułka w szklance.

18:24.333 --> 18:26.166
To ma wyglądać jak samobójstwo?

18:26.958 --> 18:31.458
Zrozumieliśmy, że trzeba
naginać i łamać prawo,

18:31.541 --> 18:33.541
by chronić społeczeństwo.

18:35.375 --> 18:38.291
Aminov będzie w areszcie
do jutra do północy.

18:38.375 --> 18:39.833
Potem go przeniosą.

18:40.625 --> 18:42.250
Wiedzą, że przyjdziesz.

18:53.666 --> 18:54.625
Powodzenia.

19:39.833 --> 19:41.000
Mamo!

19:42.125 --> 19:43.625
Harry przyniósł kwiaty!

19:47.208 --> 19:48.291
Już idę.

20:01.083 --> 20:02.333
Pięknie wyglądasz.

20:17.250 --> 20:18.458
No więc…

20:19.250 --> 20:20.666
Wybacz…

20:21.500 --> 20:22.375
Dziękuję.

20:31.416 --> 20:35.000
- Włożyć je do wody?
- Chyba tak.

20:36.041 --> 20:38.125
Przesadziłem z tymi kwiatami?

20:39.041 --> 20:40.458
- Może.
- Może.

20:41.083 --> 20:44.000
TEATR NARODOWY

20:50.208 --> 20:51.333
Cześć, Harry.

20:51.916 --> 20:53.916
Harry. Maya Ek, Aftenposten.

20:54.000 --> 20:56.083
Pytamy ludzi, co myślą o tym,

20:56.166 --> 20:58.625
że w końcu złapano porywacza Barli.

20:58.708 --> 20:59.916
Nie, dziękuję.

21:00.000 --> 21:02.416
Chciałam cię zapytać o coś innego.

21:03.000 --> 21:04.791
To zajmie chwilę.

21:04.875 --> 21:09.000
Pracowałeś z Tomem Waalerem
wiele lat, prawda?

21:09.083 --> 21:13.250
- Nie jestem już policjantem.
- Aha. Ale powiesz coś o Tomie?

21:13.333 --> 21:14.750
Zaczekaj.

21:15.666 --> 21:17.083
Masz wizytówkę?

21:20.708 --> 21:22.083
Dzwoń, kiedy chcesz.

21:23.583 --> 21:25.041
- Kiedy chcesz.
- Dzięki.

21:29.333 --> 21:31.958
Czemu mówisz,
że nie jesteś już policjantem?

21:33.208 --> 21:35.708
Wczoraj był mój ostatni dzień.

21:38.083 --> 21:39.500
Ale co…

21:40.583 --> 21:42.000
Co będziesz teraz robił?

21:43.541 --> 21:44.541
Coś innego.

21:47.666 --> 21:48.791
Panie i panowie.

21:48.875 --> 21:51.750
- Czas na teatr.
- Zaczynamy za pięć minut.

21:51.833 --> 21:54.083
Prosimy o zajęcie miejsc.

22:57.125 --> 23:01.666
Czyli twoim zdaniem Pigmalion jest o tym,

23:02.541 --> 23:06.250
że człowiek nie rozumie,
dlaczego kogoś kocha?

23:08.083 --> 23:10.875
To brzmi tak, jakbym gadał banały.

23:10.958 --> 23:12.625
- Tak mówiłeś.
- Tak.

23:12.708 --> 23:15.625
Nie znam się na teatrze.

23:16.500 --> 23:17.583
Tak…

23:24.666 --> 23:26.083
Dostałam propozycję.

23:28.791 --> 23:31.708
Zgodziłam się zostać wspólniczką w firmie.

23:35.833 --> 23:36.833
Gratuluję.

23:36.916 --> 23:38.083
Dzięki.

23:41.791 --> 23:44.708
- To o tym chciałaś mi powiedzieć?
- Nie.

23:47.916 --> 23:50.458
Oleg przyznał mi się, że ukradł wino.

23:51.708 --> 23:54.791
I że to ty po niego przyjechałeś
i odwiozłeś do domu.

23:55.375 --> 23:59.500
Powiedział mi też o waszym zakładzie.

24:01.541 --> 24:05.375
Że jeśli on nie będzie już więcej pić,

24:06.000 --> 24:07.625
to ty też nie.

24:12.625 --> 24:14.125
Pokochał cię.

24:16.000 --> 24:19.291
Naprawdę cię pokochał.

24:22.666 --> 24:23.958
Wiem, że…

24:26.208 --> 24:27.916
Szanse są marne.

24:30.666 --> 24:32.541
Ale przyłączę się do zakładu.

24:36.583 --> 24:38.791
Jeśli tego chcesz.

24:52.333 --> 24:53.583
Kocham cię.

25:07.791 --> 25:09.291
A ty kochasz mnie.

25:14.250 --> 25:15.125
Tak.

25:18.666 --> 25:19.666
Kocham cię.

25:25.916 --> 25:26.875
Wiem.

25:30.250 --> 25:31.500
Chodźmy do środka.

25:32.166 --> 25:33.500
Słuchaj…

25:35.625 --> 25:38.291
Mam jeszcze
ostatnią sprawę do załatwienia.

25:39.416 --> 25:40.750
- W pracy.
- Jasne.

25:41.875 --> 25:43.250
Zostawię otwarte drzwi.

25:44.458 --> 25:45.541
Lepiej nie.

25:47.041 --> 25:49.125
Lepiej zamknij.

25:50.375 --> 25:51.416
Na noc.

26:26.833 --> 26:29.416
To ja. Możesz włączyć nagrywanie?

26:29.500 --> 26:30.875
Nie ma sprawy, szefie.

26:31.458 --> 26:32.875
Załatwione.

27:11.958 --> 27:12.791
Groth.

27:44.375 --> 27:45.791
Dobry wieczór, Aminov.

27:46.875 --> 27:48.208
Jestem komisarz Hole.

27:49.958 --> 27:52.750
Możesz dać ręce?

28:12.208 --> 28:13.375
Chcesz?

28:15.875 --> 28:18.000
To sztuczka z dobrym gliną?

28:20.333 --> 28:21.208
Tak.

28:32.041 --> 28:36.041
Jesteś spokojny jak na człowieka
aresztowanego za cztery zabójstwa.

28:37.916 --> 28:39.125
Jestem niewinny.

28:41.916 --> 28:45.708
Znaleźliśmy taki sam diament,
jak te przy zwłokach.

28:45.791 --> 28:47.541
Znaleźliśmy też cezetkę.

28:47.625 --> 28:50.833
Tą samą bronią zabito Barbarę Svendsen.

28:50.916 --> 28:54.250
Twierdzisz, że w w czasie zabójstw
byłeś w Pradze.

28:54.333 --> 28:59.416
Sprawdziliśmy. W każdy z tych dni
odwiedzałeś Oslo.

28:59.500 --> 29:03.166
Jakie masz alibi
na piątą po południu w te dni?

29:06.208 --> 29:07.666
Tak myślałem.

29:13.458 --> 29:14.458
Coś jeszcze?

29:16.333 --> 29:19.375
Broń w twojej walizce ma takie same ślady

29:19.458 --> 29:23.625
jak praktycznie każda
niezarejestrowana broń w mieście.

29:25.208 --> 29:30.083
Jakby stała za tym
jakaś siatka przemytników.

29:31.291 --> 29:32.583
Ciekawa teoria.

29:35.791 --> 29:37.541
Przemycasz broń dla Waalera?

29:37.625 --> 29:39.916
Policja też robi takie rzeczy?

30:14.416 --> 30:17.500
Kiedy Waaler cię aresztował,
miał dwa pistolety.

30:17.583 --> 30:21.000
Twierdzi, że to były
broń służbowa i twoja cezetka.

30:21.083 --> 30:23.458
Ale byłeś nieuzbrojony, prawda?

30:30.541 --> 30:31.541
Cześć, Martin.

30:31.625 --> 30:34.916
Cześć, Tom. Co tu robisz?

30:36.500 --> 30:37.833
Co ty…

30:38.333 --> 30:40.000
Tom, przestań.

30:44.958 --> 30:46.500
Co się dzieje?

30:50.250 --> 30:51.083
Policja!

30:54.458 --> 30:59.708
Kiedy powiedziałem mu, że Kurier Śmierci
nazywa się Martin Aminov…

31:00.916 --> 31:02.250
przeraził się.

31:03.583 --> 31:05.583
Nie bał się kolejnego morderstwa.

31:07.541 --> 31:08.750
Bał się ciebie.

31:11.000 --> 31:11.833
Znasz go.

31:14.541 --> 31:16.375
Jesteś jednym z jego ludzi.

31:17.833 --> 31:22.041
Tom Waaler wie,
że jeśli oskarżą cię o te morderstwa,

31:22.125 --> 31:26.166
zrobisz wszystko,
żeby pójść na jakąś ugodę.

31:27.166 --> 31:31.166
Powiesz wszystko o nim i o waszej siatce.

31:32.666 --> 31:35.833
Więc lepiej po prostu cię zastrzelić.

31:40.166 --> 31:41.750
Nie wierzysz mi.

31:53.416 --> 31:55.916
Myślisz, że Tom Waaler cię uratuje?

32:00.500 --> 32:04.500
Jakoś cię nagrodzi za współpracę?

32:07.916 --> 32:11.291
A może masz na niego tyle,
że musi ci pomóc?

32:15.458 --> 32:17.291
Myślałem, że jesteś bystry.

32:18.208 --> 32:21.000
Cały czas byłeś o krok przed nami,

32:21.500 --> 32:24.416
a nie wiesz, jak rozumuje Waaler.

32:32.416 --> 32:34.125
Masz rację, nie wierzę ci.

32:36.791 --> 32:38.208
A jak…

32:39.458 --> 32:40.750
Jak smakowała woda?

32:42.583 --> 32:44.041
Jak woda.

32:45.250 --> 32:46.708
Błogosławieństwo Józefa.

32:55.750 --> 32:56.666
Pusta.

32:58.083 --> 32:59.000
Smacznego.

33:01.375 --> 33:02.208
Co?

33:02.833 --> 33:04.833
Prezent od Toma Waalera.

33:12.958 --> 33:15.958
Jak myślisz,
dlaczego nikt cię tu nie pilnuje?

33:16.833 --> 33:22.333
Zamiast w więzieniu o zaostrzonym rygorze
siedzisz w zwykłym areszcie.

33:22.416 --> 33:27.916
Może tu sobie wejść każdy,
kto ma zwykły identyfikator policyjny.

33:32.791 --> 33:34.416
Dogadajmy się.

33:34.500 --> 33:38.125
Jeśli zażyjesz to
w ciągu dziesięciu minut,

33:38.708 --> 33:41.208
masz spore szanse na przeżycie.

33:42.416 --> 33:44.791
Chcę, żebyś zeznawał przeciw Waalerowi.

33:47.375 --> 33:49.291
Tik, tak.

33:49.375 --> 33:51.208
Tak, obiecuję. Daj mi to.

33:51.291 --> 33:52.541
- Mogę ci ufać?
- Tak!

33:52.625 --> 33:57.500
Skąd mam wiedzieć?
Musisz mnie przekonać.

33:58.083 --> 33:59.166
Dobra.

33:59.833 --> 34:01.916
Najlepiej, zanim się wykrwawisz.

34:02.416 --> 34:05.208
Widziałeś, jak się po tym umiera?

34:05.875 --> 34:07.416
Najpierw srasz pod siebie,

34:07.500 --> 34:10.916
potem krew leje się z każdego otworu,
nawet z oczu.

34:11.000 --> 34:14.041
Dobra. Możesz mi zaufać, bo to logiczne.

34:14.958 --> 34:17.916
Jeśli nie umrę, Waaler zrozumie,
że go wsypałem.

34:18.000 --> 34:20.166
I nie będzie dla mnie odwrotu.

34:20.250 --> 34:23.416
Albo on mnie załatwi,
albo ja jego. Nie mam wyboru.

34:24.416 --> 34:25.916
Mów dalej.

34:27.250 --> 34:30.708
Jeśli tu zostanę, nie będę miał szans.

34:31.250 --> 34:35.125
Nawet jeśli dasz mi pigułkę,
ktoś inny mnie załatwi.

34:36.250 --> 34:37.958
Przeżyję tylko wtedy,

34:39.458 --> 34:42.375
jeśli Waaler zostanie aresztowany.

34:42.458 --> 34:45.083
I tylko ty możesz mi w tym pomóc.

34:47.500 --> 34:49.416
- Brawo. Gratuluję.
- Tak.

34:50.000 --> 34:51.875
- Odwróć się.
- Daj pigułkę.

34:51.958 --> 34:53.083
Nie, wychodzimy.

34:53.875 --> 34:55.458
Dawaj, do kurwy nędzy!

34:56.708 --> 34:59.625
To tylko flunitrazepam. Tabletki nasenne.

35:01.041 --> 35:02.166
No już, wstań.

35:16.625 --> 35:18.291
Nie masz się co martwić.

35:18.791 --> 35:22.375
Wylałem zawartość kapsułki do zlewu.

35:23.083 --> 35:26.708
Jeśli woda miała dziwny smak,
miej pretensje do wodociągów.

35:50.291 --> 35:51.541
Co tu się dzieje?

35:52.041 --> 35:56.791
Zatrzymany z 105 idzie
na przesłuchanie na szóstym piętrze.

35:56.875 --> 35:58.166
Gdzie mam go wypisać?

35:59.750 --> 36:01.291
Nic o tym nie wiem.

36:01.375 --> 36:05.041
O ile wiem,
nie informujemy was o takich sprawach.

36:07.041 --> 36:08.500
Spokojnie.

36:08.583 --> 36:10.875
To mała zmiana planów. On…

36:11.625 --> 36:15.166
nie chce zażyć leku,
więc robimy coś innego.

36:17.416 --> 36:19.291
Nie mam pojęcia, o czym mówisz.

36:20.833 --> 36:21.833
Nie.

36:22.583 --> 36:23.625
Jasne.

36:25.500 --> 36:29.791
Jeśli nie masz więcej pytań,
radzę wyciągnąć dziennik,

36:29.875 --> 36:31.208
żebym mógł podpisać.

36:32.333 --> 36:33.291
Bracie.

37:44.083 --> 37:45.083
Halo?

37:45.166 --> 37:47.000
Tu Groth. Dzwoniłem.

37:47.083 --> 37:49.166
Trenowałem.

37:49.250 --> 37:52.125
Jest sprawa z tym zatrzymanym.

37:52.208 --> 37:55.250
Hole zabrał go na przesłuchanie.

37:59.666 --> 38:00.625
Kurwa!

38:05.208 --> 38:06.166
Kurwa!

38:07.541 --> 38:08.666
Cholera jasna!

38:29.208 --> 38:31.083
Po co tak się gapisz na zegar?

38:33.791 --> 38:35.791
By wiedzieć, kiedy ruszą w pościg.

38:37.833 --> 38:39.083
Kiedy się zacznie?

38:41.875 --> 38:43.083
Już się zaczęło.

38:48.666 --> 38:49.791
Cześć.

38:50.375 --> 38:51.791
- Jezu…
- Przepraszam.

38:55.250 --> 38:56.250
Czego chcesz?

38:56.791 --> 38:59.625
Chciałam ci tylko podziękować.

39:00.250 --> 39:01.333
Za co?

39:01.833 --> 39:03.291
Za ten diament.

39:24.666 --> 39:25.583
Dziękuję.

39:52.708 --> 39:56.750
POLICJA

40:15.000 --> 40:16.416
Beate Lønn.

40:16.500 --> 40:18.708
Przepraszam, że cię budzę, Beate.

40:18.791 --> 40:22.000
Mówi Maria Aminov.

40:23.458 --> 40:25.208
Chciałam spytać o Martina.

40:25.791 --> 40:28.125
- Tak?
- Kiedy mogę się z nim zobaczyć?

40:30.458 --> 40:32.625
Ciężko stwierdzić,

40:32.708 --> 40:35.208
ale sprawdzę, czy i kiedy to możliwe,

40:35.291 --> 40:39.166
i oddzwonię z samego rana, dobrze?

40:39.916 --> 40:42.375
Jest coś jeszcze. To pewnie nic takiego…

40:42.458 --> 40:46.375
Martwię się o moją lokatorkę, Inę.
Nie wraca od paru dni…

40:46.458 --> 40:48.250
U pani ktoś mieszka?

40:48.333 --> 40:51.125
Zapomniałam ci powiedzieć.
Mieszka w służbówce.

40:51.208 --> 40:55.458
To po drugiej stronie zaplecza.
Nie ma jej od kilku dni.

40:55.541 --> 40:56.375
Ale…

40:57.583 --> 40:59.416
Gdzie jest? Z kim?

40:59.500 --> 41:02.166
Sama nie wiem. Jeszcze go nie poznałam.

41:02.250 --> 41:05.041
Mówiła, że jadą
do jego domku letniskowego.

41:11.625 --> 41:12.500
Tak?

41:12.583 --> 41:13.791
Hole nas oszukał.

41:14.958 --> 41:17.250
Zabrał Aminova i zniknął.

41:17.875 --> 41:20.208
To poważny problem, Książę.

41:20.291 --> 41:22.291
Na razie to twój problem.

41:23.458 --> 41:25.541
Jak zamierzasz go rozwiązać?

41:26.666 --> 41:28.333
To policjant.

41:29.500 --> 41:31.583
Nie wiem, jak daleko się posunąć.

41:33.041 --> 41:36.000
Nie masz zbyt wielkiego wyboru, prawda?

41:37.208 --> 41:38.875
Rozmawiałem z przywódcą.

41:39.583 --> 41:41.083
Masz pozbyć się ich obu.

41:41.958 --> 41:43.333
Możesz to powtórzyć?

41:44.958 --> 41:47.125
Masz zabić Harry’ego Hole.

41:52.625 --> 41:53.500
Dobrze.

42:04.541 --> 42:05.625
Cześć, to ja.

42:06.291 --> 42:07.875
Rozmawiałem z szefem.

42:08.708 --> 42:10.708
- Mamy zadanie.
- Dobra.

42:22.375 --> 42:27.041
NA PODSTAWIE POWIEŚCI PENTAGRAM JO NESBØ

43:43.541 --> 43:48.500
Napisy: Ewelina Zakrzewska
AGRAM JO NESBØ
