WEBVTT

00:29.959 --> 00:34.760
Kurde, nie pojedziemy dalej! Szybciej!
Szybciej! Tam już młodzi czekają!

00:51.360 --> 00:52.879
Przepraszam ja ciebie,

00:53.480 --> 00:56.279
ale interwencję miałam!

00:56.919 --> 00:58.400
Baby z Wodniczek

00:58.480 --> 01:00.279
o nioski się skonfliktowały!

01:00.360 --> 01:03.919
No i spóźnimy się! Młodzi już czekają,
a my jeszcze kwiaty musimy odebrać!

01:04.000 --> 01:05.360
Chodź. Czapka!

01:13.280 --> 01:15.640
Szybko, bo młodzi czekają już!

01:15.720 --> 01:17.119
Łot, kobitki nasze kochane!

01:17.200 --> 01:19.640
- No proszę, proszę, kto się znalazł.
- Gdzie byli?

01:19.720 --> 01:22.040
Przygotować my się w chcieli duchowo
na tę uroczystość.

01:22.119 --> 01:23.920
Stać! Chuchać!

01:25.960 --> 01:28.000
Od tej waszej duchowości
to ja jutro kaca będę miała.

01:28.080 --> 01:31.040
No, to tradycja nakazuje
za zdrowie młodych wychylić.

01:31.119 --> 01:33.080
- Trzymaj, będziesz wręczał.
- O!

01:33.160 --> 01:34.479
Spóźnić się dla nas nie wypada.

01:34.560 --> 01:36.119
- Młodzi czekają!
- No czekają.

01:36.199 --> 01:40.960
Chłopcy! Szybciej! Państwo młodzi czekają!

01:42.920 --> 01:46.199
Proszę księdza! Proszę księdza!

01:46.280 --> 01:47.800
- Stuła!
- Taca!

01:47.880 --> 01:50.800
- Gotowa!
- O tacy nie wolno zapominać!

01:57.199 --> 01:59.679
Wypada, żebyś zadbał o prezencję.

01:59.759 --> 02:02.720
- Oj, tato, daj spokój, no!
- Oliwka, ty najpiękniejsza!

02:03.199 --> 02:05.119
O!

02:05.960 --> 02:09.239
- Ale śliczni ci młodzi!
- No, jak jabłuszka dwa!

02:14.280 --> 02:16.120
Tyle ja czekał na ten dzień!

02:16.960 --> 02:18.920
Możemy zaczynać?

02:19.760 --> 02:21.519
- Zaczynajmy.
- Proszę!

02:40.360 --> 02:42.959
Chwileczkę, chwileczkę! Chwileczkę.

02:43.040 --> 02:45.519
Ale na co ty chcesz czekać,
kwiatuszku, no?

02:45.600 --> 02:48.160
Co dla ciebie do szczęścia potrzebne jest?

02:48.239 --> 02:52.519
A może by tak wnusia
miała ochotę pożenić się z Kubą? O!

02:52.600 --> 02:57.320
My z Janem chętnie
byśmy im ten ślub odstąpili.

02:57.400 --> 02:59.959
Ale to wy się chcecie żenić,
a nie my, babciu.

03:00.040 --> 03:03.760
- A ja chętnie wezmę ślub.
- Ja nikomu ożenku nie odstąpię!

03:04.959 --> 03:07.440
- Możemy?
- Niech dobrodziej zaczyna.

03:07.519 --> 03:08.760
Proszę!

03:10.000 --> 03:12.760
O!

03:18.600 --> 03:22.600
O mój luby miły Długośmy czekali

03:22.679 --> 03:26.799
Wbrew tym wszystkim ludziom
Co w nas nie wierzali

03:26.880 --> 03:31.160
Czekałam ja ciebie
Wiosną, zimą, latem

03:31.239 --> 03:35.320
Żebyś mnie miłował
Przed caluśkim światem

03:35.399 --> 03:39.600
O ma luba miła
Przed caluśkim światem

03:39.679 --> 03:44.160
Będę cię miłował
Zimą, wiosną, latem

03:44.239 --> 03:48.600
Nawet na jesieni
Gdy opadną liście

03:48.679 --> 03:51.119
- Bom ja cię ślubował…
- Halina?

03:53.560 --> 03:55.359
- Halina! Halina!
- Babciu!

03:55.440 --> 03:58.000
- Babciu!
- To jednak szok dla organizmu.

03:58.079 --> 03:59.640
Stan wdowi porzucić.

03:59.720 --> 04:03.839
Muszę oddechu złapać i… i pragnienie…

04:03.920 --> 04:06.880
…ukoić w wianuszku druhen!

04:06.959 --> 04:07.799
Halina!

04:09.480 --> 04:12.000
Na tyły, szybko!

04:14.079 --> 04:15.560
Spokojnie. Spokojnie!

04:29.960 --> 04:31.440
Babciu, co ty robisz?

04:31.520 --> 04:34.880
Halina, ty powiedz prawdę.
Ty jednak singielką wolisz się ostać, a?

04:34.960 --> 04:37.039
Całkiem uczucie dla Jana ty straciła?

04:37.120 --> 04:39.360
Ja nie straciła, wręcz przeciwnie.

04:39.440 --> 04:42.280
Ale ja za Jana teraz wyjść nie mogę.

04:42.360 --> 04:46.360
A wy musicie mi pomóc
w tej sytuacji, tej przedołtarzowej, no.

04:47.160 --> 04:49.560
- Ale dlaczego, babciu?
- Jedna za wszystkie.

04:49.640 --> 04:50.800
Wszystkie za jedną.

04:56.880 --> 05:00.400
I pomyślałby dobrodziej,
że moja Halinka tak we mnie zakochana, że…

05:00.479 --> 05:03.599
że aż jej tchu przed ślubowaniem zabrakło.

05:03.680 --> 05:06.720
Niech spojrzy prawdzie w oczy.
Panna młoda ci sprzed ołtarza uciekła!

05:06.800 --> 05:08.160
Halina gdzie?

05:08.880 --> 05:10.240
A, na spacer pójść musiała.

05:10.320 --> 05:12.280
Z tych emocji wszystkich.

05:12.360 --> 05:13.280
Nie pytaj.

05:14.320 --> 05:15.640
- Co?
- No.

05:16.840 --> 05:20.919
Pierwszy raz w Bodźkach
u nas coś takiego. Moje kondolencje.

05:30.400 --> 05:31.680
Albo ja ślepa…

05:32.720 --> 05:33.960
albo tu piszą, że…

05:34.720 --> 05:36.000
dom stracę?

05:36.080 --> 05:37.080
Czytaj ty.

05:39.479 --> 05:41.160
No, zalegasz z ratą.

05:41.240 --> 05:43.240
No przecież ja napisała prośbę,

05:43.320 --> 05:46.039
żeby mi te raty
rozłożyli na mniejsze raty.

05:46.720 --> 05:48.960
No w chwilówce też chyba ludzie pracują.

05:49.039 --> 05:51.320
Gdzie ty żyjesz, Halina?
Takie podanie odrzucone.

05:51.400 --> 05:54.200
Każdy dzień braku spłaty w terminie
to dodatkowe odsetki.

05:54.280 --> 05:56.400
Teraz masz nie trzy tysiące,
a sześć tysięcy złotych!

05:56.479 --> 05:59.120
No i czas do końca miesiąca.
A jak nie, to trzy siekiery.

06:00.400 --> 06:02.560
- Artykuł taki w sensie: 777.
- Aha.

06:02.640 --> 06:06.880
Jak się nie spłaca w terminie,
to dom z automatu idzie pod licytację.

06:06.960 --> 06:09.560
Matko Przenajświętsza.

06:10.400 --> 06:12.520
A to przeze mnie wszystko się stało się.

06:12.599 --> 06:15.280
Nie, Wojtuś, Wojtuś.
Daj spokój. Daj spokój, Wojtuś.

06:15.359 --> 06:18.160
To ja głupot narobiła, ja. Ja.

06:18.240 --> 06:19.760
A! I pamiętaj:

06:21.240 --> 06:23.039
ani słowa o moich finansach.

06:23.120 --> 06:24.880
Szczególnie Janowi.

06:26.320 --> 06:27.479
Przyrzeknij.

06:29.400 --> 06:30.840
Przyrzekam.

06:31.560 --> 06:32.440
No.

06:34.160 --> 06:35.520
A co ze ślubem?

06:39.720 --> 06:41.080
Ślubu nie będzie.

06:51.799 --> 06:53.599
- Ślubu nie będzie.
- Co?

06:53.680 --> 06:55.599
- Idźcie z Bogiem.
- Jak to?

07:11.640 --> 07:13.799
Halina Madej, ta od serów, tak.

07:13.880 --> 07:15.799
Mam pyta… pytanie, tak.

07:15.880 --> 07:18.400
Czy moglibyście mnie
z góry zapłacić za te…

07:19.080 --> 07:21.440
Nie? No ale ja bardzo potrzebuję…

07:22.799 --> 07:24.359
No tak, rozumiem.

07:28.960 --> 07:30.120
Halina!

07:33.840 --> 07:34.919
Halina?!

07:37.120 --> 07:38.719
Halina!

07:40.479 --> 07:42.440
Wiem, że tu jesteś, Halina!

07:45.200 --> 07:47.239
Miej honor cywilny
w oczy dla mnie spojrzeć,

07:47.320 --> 07:49.159
jak należy rozmówić się!

07:49.680 --> 07:50.760
Halina!

07:51.719 --> 07:56.560
Gdzie ta wasza… karmicielka,
zołza piekielna się podziała?

07:56.640 --> 07:57.560
Halina!

08:00.520 --> 08:01.760
Halin…

08:05.039 --> 08:09.000
Ty mnie przed własnym inwentarzem
nie będziesz obgadywał.

08:09.080 --> 08:11.200
Ja i tak to najgorsze dla siebie zostawił.

08:11.280 --> 08:12.159
Wiem.

08:12.840 --> 08:15.159
Bo to trzeba być nie wiem jaką…

08:15.239 --> 08:16.400
No mów.

08:16.479 --> 08:17.799
…kwoką podlasiańską,

08:17.880 --> 08:19.960
żeby dla drugiej połówki
takie rzeczy powyczyniać!

08:21.560 --> 08:24.239
Kwoką podlasiańską?

08:24.760 --> 08:26.520
To ja dobrze zrobiła,

08:26.599 --> 08:29.520
skoro ty takie zdanie o mnie masz!

08:29.599 --> 08:31.080
To ja Bogu dziękuję,

08:31.159 --> 08:34.000
że mnie przed taką
piekielną żoną uchronił!

08:34.600 --> 08:36.439
Halina, serca nie masz.

08:41.440 --> 08:44.039
Wszystko dla nas skończone, Halina!

08:45.280 --> 08:46.199
Wszystko!

09:04.079 --> 09:05.240
Oj!

09:05.920 --> 09:07.400
I co ja narobiła?…

09:09.280 --> 09:10.560
I co ja

09:12.000 --> 09:13.839
najlepszego narobiła?

09:16.839 --> 09:21.520
Miało być wesele
na otwarcie naszej karczmy,

09:21.600 --> 09:23.880
a mamy stypę. Masakra!

09:23.959 --> 09:26.520
Miałaś mi przynieść szczęście, babciu!

09:26.600 --> 09:28.520
Bo to upadły anioł jest!

09:28.600 --> 09:32.360
Anioł upadły na podobieństwo Haliny!

09:33.920 --> 09:35.600
Oliwka!

09:35.680 --> 09:36.880
A powiedz ty dla mnie,

09:36.959 --> 09:38.520
bo wspólne geny dzielicie,

09:38.600 --> 09:42.160
dlaczego Halina tak Jana potraktowała?

09:43.480 --> 09:46.839
To się wszystko jakoś wyjaśni.

09:46.920 --> 09:48.079
Aaa!

09:48.160 --> 09:51.560
Przed całymi Bodźkami
Janową reputację rozjechała.

09:51.640 --> 09:55.199
Dobrze, że my dużo naszego trunku
w prezencie ślubnym uwarzyli,

09:55.280 --> 09:58.560
bo człowiek na sucho takiej
halinowej okropności to by nie zdzierżył!

09:58.640 --> 10:01.640
- Nie zdzierżyłby.
- No. Salomony podlasiańskie się odezwały!

10:01.720 --> 10:03.800
- Pół mu lej!
- No pół, pół!

10:03.880 --> 10:04.720
Pół…

10:04.800 --> 10:08.720
A może Matylda mogłaby
ustalić motywy dla halinowej winy?

10:08.800 --> 10:13.480
Bo to o reputację
naszego parafianina rozchodzi się.

10:14.000 --> 10:16.560
Ja się w prywatne sprawy sąsiadów
nie mieszam.

10:16.640 --> 10:18.320
Ale jak Halina będzie chciała,

10:18.400 --> 10:20.320
to drogę do konfesjonału zna.

10:22.920 --> 10:24.839
Halina swoje powody miała.

10:37.520 --> 10:39.040
Wojtuś…

10:39.760 --> 10:41.240
Ty coś wiesz.

10:43.240 --> 10:44.560
Kumplowi nie powiesz?

10:45.360 --> 10:46.480
Wojciech!

10:47.360 --> 10:50.160
Halina jaka jest, każdy widzi.
Charakterna.

10:50.240 --> 10:53.440
Ale bez powodu
człowieka by nie skrzywdziła.

11:00.959 --> 11:04.360
To ja będę musiała sobie z babcią
szczerzej porozmawiać.

11:06.959 --> 11:09.280
- To może zakłady zrobimy?
- O!

11:09.360 --> 11:12.280
Kto zakłada, że dla Haliny i Jana
zgoda jeszcze będzie?

11:12.360 --> 11:14.360
Żeby jeszcze ksiądz do hazardu namawiał?

11:15.600 --> 11:18.120
Pieniądze nie dla mnie.

11:18.199 --> 11:20.079
Kościół warto by odbudować

11:20.160 --> 11:22.120
po tym nieszczęśliwym incydencie.

11:23.920 --> 11:26.199
No bo co to za pomysł był?

11:26.800 --> 11:29.240
Pędzić bimber w zakrystii?

11:29.320 --> 11:31.000
I to jeszcze na pełnym gazie?

11:33.920 --> 11:36.760
Pędzić to trzeba umieć.

11:36.839 --> 11:38.120
Pół. Pół!

11:38.719 --> 11:40.400
Święte słowa.

11:54.880 --> 11:56.920
A gdzie ty się wybierasz, Wojteczku?

11:57.000 --> 11:59.480
Jan miał z Haliną po ślubie zamieszkać,
ale skoro…

11:59.560 --> 12:03.920
No przecież ty swoją ojcowiznę
szwagrom na bimbrowy interes oddał.

12:04.000 --> 12:05.959
- To… To gdzie ty pójdziesz?
- Nie wiem

12:07.000 --> 12:10.320
Tam, gdzie mnie poniosą nogi
Nie znam celu ani drogi

12:10.400 --> 12:12.320
Jan wyrzeźbił Halinę z miłości

12:12.400 --> 12:15.600
Ona go rzuciła
Ale Janie, nie myśl, że z podłości

12:15.680 --> 12:17.959
Co to? Piosenka taka?

12:19.079 --> 12:21.120
Tworzę. Jeszcze.

12:21.920 --> 12:22.880
Aaa.

12:24.520 --> 12:26.839
Ech, Halina, Halina…

12:30.920 --> 12:33.680
- Nie mogę patrzeć na cholerę.
- Janie!

12:34.520 --> 12:36.599
Janie, muszę ci coś… Janie!

12:37.800 --> 12:42.320
Janie. Janie!
Ja muszę ci coś ważnego powiedzieć.

12:42.920 --> 12:44.920
To ja Janowi serce złamał.

12:45.959 --> 12:47.160
Oczadział ty?

12:49.040 --> 12:51.560
- Lubię cię, Wojtek, ale…
- Nie!

12:51.640 --> 12:53.079
O to się rozchodzi,

12:53.160 --> 12:55.520
że ja Halinę na złą inwestycję namówił.

12:55.599 --> 12:56.880
Jaką inwestycję?

12:56.959 --> 13:00.120
Bo mój kolega, taki były już,
dobrze na kryptowalutach zarabiał.

13:00.199 --> 13:02.839
Dla mnie też z początku dobrze szło,
to ja powiedział o tym Halinie.

13:02.920 --> 13:06.680
A u niej, odkąd te sery rozkręciły się,
to ona łasa się zrobiła się.

13:06.760 --> 13:09.240
Znaczy otwarta na różnego rodzaju biznesy.

13:11.360 --> 13:14.920
Że ty, Wojtek, durnowaty jest,
to ja wiedział, ale żeby moja…

13:16.680 --> 13:19.160
Żeby… Halina?

13:20.240 --> 13:21.440
Dużo przepuściliście?

13:21.520 --> 13:24.800
Ja zaskórniaki marne. Ale Halina…

13:25.520 --> 13:26.760
Ile?

13:29.320 --> 13:30.240
Dużo.

13:30.320 --> 13:33.839
- Ale po kiego…?
- Oj, bo pomóc chciała. Oliwce i Kubie.

13:33.920 --> 13:35.800
I Janowi wymarzonego Junaka kupić.

13:35.880 --> 13:37.400
Junaka?

13:39.800 --> 13:42.640
I Halina to wszystko przede mną ukryła?

13:46.199 --> 13:47.440
To znaczy, że…

13:48.280 --> 13:51.160
ona nie przez brak miłości ślub zerwała.

14:01.800 --> 14:02.640
Mama?

14:05.040 --> 14:06.640
Oliwka!

14:06.719 --> 14:09.880
- Jednak przyjechałaś!
- O!

14:11.160 --> 14:13.640
Nie mogłam inaczej, no.

14:13.719 --> 14:16.079
Nie wiem, czy Halina będzie szczęśliwa,

14:16.160 --> 14:18.920
ale pomyślałam,
że w takim dniu powinnyśmy być razem.

14:19.839 --> 14:22.040
Nawet nie wiesz,
jak bardzo będziesz mi potrzebna.

14:24.160 --> 14:26.400
Jestem z ciebie taka dumna, no.

14:26.479 --> 14:29.400
Opowiadaj, jak debiut twojej restauracji?

14:29.479 --> 14:30.319
Yy…

14:31.160 --> 14:33.079
Czekaj.

14:33.160 --> 14:35.640
A dlaczego ty nie jesteś na weselu?

14:35.719 --> 14:39.280
To jest… bardzo długa historia.

14:40.280 --> 14:42.040
Chodź, opowiem ci wszystko.

14:47.120 --> 14:49.520
- Wziąć ci torbę?
- Nie, nie, dam radę.

14:55.560 --> 14:58.000
- To ile straciła?
- Wszystko.

14:58.079 --> 14:59.079
Ile?!

14:59.160 --> 15:01.160
Trzydzieści tysięcy.

15:03.199 --> 15:05.920
To jak ona się teraz
z tych długów wygrzebie?

15:06.520 --> 15:08.160
W serach cała nadzieja.

15:08.680 --> 15:09.599
No to trzeba

15:10.199 --> 15:13.199
dla niej klientów na sery nagonić.

15:13.280 --> 15:16.400
Darować sobie nie mogę,
że ją w te bitcoiny wciągnąłem.

15:17.439 --> 15:19.719
A niech i by mnie kosmici porwali!

15:30.360 --> 15:31.920
W domu jej nie ma!

15:36.360 --> 15:37.520
Tu też nie.

15:38.120 --> 15:38.959
O!

15:40.240 --> 15:42.120
Halina miała to na ślubie.

16:04.400 --> 16:06.000
Mamo, czy babcia…?

16:06.079 --> 16:08.760
Boże. Chyba nie…

16:14.520 --> 16:15.719
Nie przeszkadzaj mi.

16:15.800 --> 16:20.160
Luizka, ja nie mogę pozwolić,
żeby Jan z bankrutką się ożenił, no.

16:21.160 --> 16:25.000
A! Ja wasz telefon w internetach znalazła.

16:25.079 --> 16:29.040
Może by wyście
kozie sery u mnie kupili, co?

16:29.120 --> 16:32.079
A przecież wy
taką dużą sieć sklepów macie.

16:32.160 --> 16:34.599
A może w jednym udałoby się ulokować…

16:55.079 --> 16:56.680
Oj…

16:56.760 --> 16:57.880
Ewa!

16:59.240 --> 17:02.959
A jednak zdążyła ty na ślub rodzicielki.

17:03.040 --> 17:05.520
Szkoda, że trochę spóźniła się.

17:05.599 --> 17:07.280
Widzę, że na skróty szła, nie?

17:07.359 --> 17:08.639
O Jezus,

17:08.720 --> 17:12.399
mogłabyś się chociaż raz ucieszyć
na mój widok, mamo.

17:12.480 --> 17:17.159
Trochęśmy się naczekały z Oliwką,
aż przyjedziesz do nas z wielkiego świata.

17:17.240 --> 17:20.680
Przecież Oliwka
regularnie z Kubą do mnie przyjeżdżają,

17:20.760 --> 17:23.000
a ciebie też nie raz
do Gdańska zapraszałam.

17:23.079 --> 17:27.480
Aaa! Ja już zapomniałam,
jak to jest mieć was dwie obok siebie.

17:36.159 --> 17:38.919
A czemu ty ślub zerwałaś?

17:41.159 --> 17:43.360
Bo mi świętej pamięci
twój tatuś się przyśnił

17:43.440 --> 17:45.560
i powiedział,
że ja wdowa niezamężna mam być.

17:45.640 --> 17:47.520
- Babciu!
- No co?

17:47.600 --> 17:49.600
Ja wolę ślubnego uszanować muszę.

17:51.159 --> 17:53.520
A co wy, do domu,
bo się przeziębicie. Już.

17:53.600 --> 17:54.600
No a ty?

17:54.680 --> 17:58.600
A kto kozy wydoi, sery przygotuje, co?

17:58.680 --> 18:01.960
Mamo, no kiedy
ostatni raz się widziałyśmy, no?

18:05.919 --> 18:07.480
Jeszcze się nagadamy.

18:10.280 --> 18:11.560
O Janie też?

18:11.640 --> 18:12.680
Co ja powiedziałam?

18:12.760 --> 18:16.080
Jazda, dzieci, do domu,
bo się przeziębicie! No już was nie ma!

18:27.159 --> 18:31.960
Ależ serce Jan pogruchotane mieć musi,
że tak się w pracy artystycznej wyżywa!…

18:32.040 --> 18:34.480
Tratwę ratunkową konstruuję.

18:35.360 --> 18:38.320
Zamierzasz spłynąć Narwią w samotny rejs.

18:38.399 --> 18:40.200
To dla Haliny.

18:40.800 --> 18:42.800
Chcesz ją z Bodziek spławić?

18:44.800 --> 18:45.720
Lepiej.

18:54.159 --> 18:55.120
No.

19:03.240 --> 19:04.399
Daj, pomogę.

19:04.480 --> 19:05.919
Och…

19:06.000 --> 19:08.880
No widzisz, że nie zapomniała ty,
jak to się robi. Och!

19:10.440 --> 19:12.080
A powiesz nam prawdę?

19:13.159 --> 19:17.320
A ty też powiesz? Jak to było?
Miało cię nie być na ślubie, a jesteś.

19:17.399 --> 19:20.560
W telefonie mówiłaś,
że masz kogoś – przyjeżdżasz sama.

19:20.640 --> 19:23.880
Mamo, dosyć. Nie chcę przesłuchań.

19:23.960 --> 19:26.800
No miałyśmy się nagadać,
to gadajmy, a jak nie chcesz, to nie.

19:26.880 --> 19:28.560
- Babciu! Mamo!
- No!

19:28.640 --> 19:33.200
Czy my nie możemy jak normalni ludzie?
Jak inni, tak normalnie?

19:42.919 --> 19:46.520
No. No widzisz, Luizka,
jakie fajne dziewczyny mam?

20:15.399 --> 20:19.120
O Jezuśku!
Najświętsza Panienka na mnie obraziła się.

20:19.200 --> 20:22.320
To ja aż tak nabroił,
że mnie kacem ze zwidami pokarała.

20:25.560 --> 20:29.159
Ludzie! Ra…! Marsja… Aaa!

20:29.240 --> 20:32.840
Ratun…! Marsjany!

20:32.919 --> 20:36.880
Marsjany!

20:59.960 --> 21:01.360
Yy… yy…

21:04.159 --> 21:06.480
A gdzie się tak spieszy dla ciebie?

21:24.840 --> 21:27.360
Matylda!

21:27.880 --> 21:29.840
My lecimy tam! Tam jest UFO!

21:29.919 --> 21:31.760
Powariowały wy?!

21:38.840 --> 21:40.200
Hej!

21:40.720 --> 21:42.159
Hej!

21:42.960 --> 21:45.080
O, yyy… Takie, o.

21:45.159 --> 21:46.520
Takie o, tu, takie o, tam.

21:46.600 --> 21:49.800
Kurek Wojtek nadaje z Podlasia,
kanał Toż to szok.

21:49.880 --> 21:52.040
Yyy… To, co tu się odwaliło się, to…

21:52.120 --> 21:54.320
To jest szok.
To tego się, yyy… nie idzie opisać.

21:54.399 --> 21:58.159
Yyy… Jest, oczywiście, ksiądz proboszcz,
yy… Jak dobrodziej na te cuda nadział się?

21:58.240 --> 22:00.240
Świtem samym na jagody jechałem
i nagle nie wierzę…

22:00.320 --> 22:01.439
Tu mówi. Tu mówi.

22:01.520 --> 22:04.399
Wszyscy teraz musimy
ofiary na tacę składać, żeby te złe…

22:04.480 --> 22:05.600
Nie nachodzi! Nie nachodzi.

22:05.679 --> 22:08.320
A co złe? Co to,
Marsjany kiedy komu co złego zrobiły?

22:08.399 --> 22:10.159
Trzeba mieć umysł otwarty na nowe…

22:10.240 --> 22:12.040
Teraz ja coś powiem.
Ja w telewizji widział,

22:12.120 --> 22:15.640
że one cywilizację
do nas sprowadzili, a w Egipcie

22:15.720 --> 22:17.520
to nawet piramidy zbudowali.

22:17.600 --> 22:18.880
A po co piramidy w Bodźkach?

22:18.960 --> 22:22.399
No ale jakby nam śfinksa
jakiego takiego gustownego zrobiły?

22:22.480 --> 22:24.080
No. Toż… toż to szok.

22:24.159 --> 22:26.520
A… …jak to się stało? Chodź, chodź.

22:26.600 --> 22:29.960
Yyy… A jak to się stało, że…
że to twoje pole upodobały sobie kosmity?

22:30.040 --> 22:32.280
Nie, tu mo… Sprostowanie się należy.

22:32.360 --> 22:35.560
To jest moje pole,
tutaj Marsjany powyczyniały na moim.

22:35.640 --> 22:36.960
Gdzie twoim? Gdzie twoim?

22:37.040 --> 22:39.040
Niech wszystkim teraz jasne będzie,

22:39.120 --> 22:43.040
że tu, o, tu moja ojcowizna zaczyna się.

22:43.120 --> 22:44.840
Co, takie kłamstwa w etery?

22:44.919 --> 22:48.640
Jak to się stało, że wyższa inteligencja
pole którego z nich wybrała,

22:48.720 --> 22:50.320
to, to… to ja nie wiem.

22:50.399 --> 22:53.640
To afera jest.
A jak… jak afera, to i władza bodzieńska.

22:53.720 --> 22:56.439
Co to za zbiegowisko?
Co to za chuligan wydeptał?

22:56.520 --> 22:58.120
- Władza bodźkowa.
- Co tu się wydarza?

22:58.200 --> 23:00.240
Nie nakręcaj mnie. Yy… Stop!

23:00.760 --> 23:03.960
To może być miejsce zbrodni.
Nie nakręcaj. Stop.

23:25.040 --> 23:26.399
Dzień dobry!

23:26.919 --> 23:28.200
Halo, halo!

23:33.120 --> 23:34.399
Halo!

23:36.880 --> 23:38.080
Dzień dobry.

24:07.840 --> 24:10.080
- Co ty po nocy hałasujesz?
- Cicho, cicho, cicho.

24:10.159 --> 24:13.240
Noc już mamy dawno za sobą.

24:13.760 --> 24:16.640
No i proszę, w końcu cała trójka razem.

24:18.360 --> 24:22.520
A bo te twoje ziółka na sen…
One za mocne były.

24:22.600 --> 24:25.280
Pani Halino, ja tłumaczyłem:
jedną łyżeczkę, nie więcej.

24:25.360 --> 24:28.520
A widzisz – jedną łyżeczkę,
a ty sypiesz i sypiesz to, no.

24:28.600 --> 24:31.080
No i cały ranek na zmarnowanie poszedł.

24:31.159 --> 24:32.640
Chodźcie, musicie coś zobaczyć.

24:32.720 --> 24:35.960
Bardzo się za Bodźkami stęskniłam,
ale sobie jednak

24:36.040 --> 24:38.000
te dzisiejsze atrakcje podaruję.

24:38.080 --> 24:39.640
Kosmitów też?

24:41.240 --> 24:42.200
Co?

24:44.360 --> 24:48.080
Nie deptać!
Nie deptać, śladów nie zacierać.

24:48.159 --> 24:51.520
- To wszystko trzeba opalikować!
- Ale po co palikować?

24:51.600 --> 24:53.640
Miejsce zdarzenia to jest.
A na co ty mnie kamerujesz?

24:53.720 --> 24:54.640
- Na telefon.
- Oż ty!

24:54.720 --> 24:58.280
Znaczy na pamiątkę po kosmitach
będę miał. Yyy… Dla potomności.

24:58.360 --> 25:00.640
Ty się najpierw
o tą potomność to ty postaraj.

25:00.720 --> 25:02.439
No dla mnie szczęścia w miłości nie ma.

25:03.040 --> 25:06.800
A kto to?

25:35.360 --> 25:39.520
- Dzień dobry.
- Ewa Madej! Ha!

25:39.600 --> 25:41.360
Oliwka siostrę ma?

25:41.439 --> 25:43.240
Mamy Oliwki nie pamiętasz?

25:43.320 --> 25:44.560
Nie poznaje, o!

25:46.159 --> 25:48.120
Witaj!

25:48.199 --> 25:49.679
- Cześć.
- Witaj.

25:49.760 --> 25:52.600
Nic się, dziewczyny, nie zmieniłyście!

25:52.679 --> 25:54.840
- To jest Janek Kurdupel.
- O!

25:54.919 --> 25:56.640
Proboszczem został naszym!

25:56.720 --> 26:00.360
Czekałyśmy, czekałyśmy
na zaproszenie na jakiś wernisaż.

26:00.439 --> 26:01.760
- No!
- Ech…

26:01.840 --> 26:03.840
Nic z tego mojego malowania nie wyszło.

26:03.919 --> 26:05.800
Bo się miastowe na sztuce nie znają!

26:05.880 --> 26:09.679
Wojtek Kurek, yyy… No, do usług.

26:09.760 --> 26:12.040
A ja cię takiego małego pamiętam!

26:16.159 --> 26:18.919
- Halina jedzie.
- Halina…

26:20.159 --> 26:23.399
Ewuś, a ty nie wiesz przypadkiem,
o co Halinie poszło z tym ślubem?

26:23.480 --> 26:24.320
Nie wiem.

26:34.520 --> 26:37.720
To dopiero kosmity w Bodźkach
wylądować musieli,

26:37.800 --> 26:40.919
żeby ty do nas tutaj zawitała, kwiatuszku?

26:41.000 --> 26:46.199
Nie wiem, kto te bazgroły tutaj
powyczyniał i zboże zniszczył.

26:46.280 --> 26:47.720
Na pewno nie kosmity.

26:47.800 --> 26:50.360
O! A ty, Halina, skąd wiedzieć możesz?

26:50.439 --> 26:52.679
Była tu w nocy? Widziała, co zaszło?

26:52.760 --> 26:56.159
Ja nie była i nie widziała,
a ja swój rozum mam, o!

26:59.040 --> 27:00.080
Halina!

27:00.560 --> 27:03.120
- Może odwiozę?
- Aaa…

27:16.280 --> 27:18.720
Ewa? No nie wierzę!

27:18.800 --> 27:20.720
- Cześć.
- Nie.

27:20.800 --> 27:22.640
Po tylu latach?

27:22.720 --> 27:24.720
- Cześć.
- Cześć. Hej.

27:26.439 --> 27:29.760
No to ja teraz wiem,
że to jest wszystko twoja wina.

27:29.840 --> 27:33.640
A, że to niby ja
nasłałam Marsjan na Bodźki?

27:33.720 --> 27:34.880
A nie?

27:34.960 --> 27:37.840
Słuchaj,
gdybyś nie spóźniła się na ślub mamy,

27:37.919 --> 27:41.800
to pewnie opanowałabyś Halinę
i tańcowalibyśmy dzisiaj na poprawinach.

27:41.880 --> 27:44.600
Dobrze wiesz, że jestem ostatnią osobą,

27:44.679 --> 27:47.679
która mogłaby zapanować nad Haliną.

27:51.840 --> 27:53.240
Ciągle rysujesz?

27:54.679 --> 27:56.040
Takie tam.

27:58.840 --> 27:59.840
Bazgroły.

28:01.919 --> 28:06.480
Pomyślałabyś, Ewcia,
że będziemy mieli wspólne dzieci? Hmm?

28:06.560 --> 28:08.520
No, udały się nam.

28:11.760 --> 28:13.640
A jak tam twoja wnuczka?

28:15.480 --> 28:20.240
Wyobraź sobie: Tolcia z mamą
leczą chore zwierzęta w Nairobi.

28:21.560 --> 28:23.320
O, zobacz.

28:25.159 --> 28:27.040
- Ło!
- No.

28:27.120 --> 28:28.439
Ktoś jest głodny?

28:28.520 --> 28:30.000
- Ja!
- Ja!

28:30.080 --> 28:32.800
Chodźcie, zapraszam wszystkich. Adam!

28:33.600 --> 28:35.919
Zapraszam do mnie.
Chodźcie. Chodźcie wszyscy.

28:36.000 --> 28:37.640
- Nareszcie.
- Raz, raz!

28:38.240 --> 28:39.320
Szczawiowa…

28:39.399 --> 28:41.240
- Super!
- Jajka…

28:52.000 --> 28:56.040
Jak wiecie,
jestem racjonalistą – w cuda nie wierzę.

28:56.120 --> 28:57.919
A niepokalane poczęcie?

28:58.439 --> 29:01.959
Niech Jan Najświętszej Panienki
w błoto marsjańskie nie miesza.

29:03.679 --> 29:05.199
A wam naprawdę nie żal?

29:05.879 --> 29:07.439
Wasze uprawy zniszczono,

29:07.520 --> 29:09.560
dary Boże zmarnowano.

29:11.120 --> 29:15.439
A… co komu te biedne kosmity winne,
że nasze pole sobie upodobały?

29:15.520 --> 29:16.520
Ta.

29:17.120 --> 29:20.360
Przecież my Marsjan
nie będziemy po sądach ciągali.

29:20.439 --> 29:21.399
No.

29:32.800 --> 29:34.199
Może ci jednak pomogę?

29:34.280 --> 29:37.080
Mamo, ty i kuchnia? Nie żartuj.

29:45.040 --> 29:47.280
- Stresuje się debiutem.
- No.

29:47.360 --> 29:50.159
Potrzebuje wiatru w skrzydła
na nowej drodze.

29:51.199 --> 29:53.000
Fajny teść jej się trafił.

29:53.080 --> 29:54.120
No ba!

29:56.560 --> 29:59.520
Ha! A wy co, ślepe?

29:59.600 --> 30:03.800
Wy nie widzicie, jak sobie ktoś
z naszej wsi pośmiewisko robi

30:03.879 --> 30:07.280
i klientów mi od serów odstrasza?

30:07.360 --> 30:10.040
Przez ciebie
zamknięte horyzonty przemawiają.

30:10.120 --> 30:11.720
A nie pomyślała ty, Halina,

30:11.800 --> 30:14.399
że te Marsjany
dla ciebie klientów sprowadzają?

30:14.480 --> 30:18.520
Kto Boga w sercu
i klepki pod sufitem ma, to nie uwierzy,

30:18.600 --> 30:24.320
że Marsjanie do naszej wsi Bodźki
sobie najazd zrobili.

30:24.399 --> 30:25.600
Ludzie…

30:26.399 --> 30:28.439
Ludzie głębokiej wiary…

30:29.080 --> 30:31.080
Głębokiej wiary ludzie

30:31.159 --> 30:33.760
nie w takie kosmosy wierzą.

30:33.840 --> 30:37.480
A, że też ksiądz dobrodziej
takie durnoty opowiada,

30:37.560 --> 30:39.000
ludziom w głowie mąci.

30:39.080 --> 30:41.439
Kto jest za inicjatywą marsjańską?

30:41.959 --> 30:44.439
Że kosmity w Bodźkach wylądowały?

30:48.360 --> 30:51.000
A kto jest za wyśledzeniem oszustów?

30:58.280 --> 30:59.800
Ja jestem Szwajcarią.

31:03.280 --> 31:04.360
No a wy?

31:07.240 --> 31:10.959
Ale my… z mamą, babciu, jesteśmy za Janem.

31:12.840 --> 31:13.919
Wy?

31:15.959 --> 31:18.600
Rodzona rodzina?

31:21.040 --> 31:22.000
Tfu!

31:31.199 --> 31:32.240
Nie.

31:35.399 --> 31:36.560
A co?

31:36.639 --> 31:40.560
Jeszcze ci mało, że całe Bodźki
przeciwko mnie podburzasz? Mało ci?

31:41.240 --> 31:44.320
Oj, Halina, Halina…
Dla ciebie w głowie się nie mieści,

31:44.399 --> 31:47.399
że ktoś inny
odmienne zdanie od twojego może mieć, co?

31:47.480 --> 31:52.439
Ty zemsty szukasz. Dlatego że
z tobą do ślubu nie poszła. Och!

31:52.520 --> 31:54.080
Słabowato!

31:54.159 --> 31:55.560
Słabowato to jest to,

31:55.639 --> 31:57.679
że tobie odwagi cywilnej brak.

31:58.679 --> 32:01.280
W oczy mi nie powiedziała,
że uczucia dla mnie nie masz.

32:08.159 --> 32:11.560
A co byś powiedziała na to, żeby tutaj

32:12.280 --> 32:17.120
coś w rodzaju murala powstało,
w takim… bodźkowym stylu?

32:17.800 --> 32:19.639
Wiedziałam, że coś wymyślisz, mamo.

32:19.719 --> 32:22.159
Super pomysł.

32:23.639 --> 32:27.120
Słuchajcie, a co,
jeżeli ta knajpa to nie jest super pomysł?

32:28.199 --> 32:30.480
Jeżeli porwałam się z motyką na słońce?

32:30.560 --> 32:33.040
Dlaczego ludzie
mieliby jeść właśnie u mnie?

32:33.120 --> 32:34.800
Odpowiedź jest prosta.

32:34.879 --> 32:36.520
Bo ty nie gotujesz.

32:36.600 --> 32:38.120
Tylko czarujesz.

32:38.879 --> 32:40.360
No.

32:40.439 --> 32:42.919
A co ja ci zawsze mówiłam?

32:43.000 --> 32:46.399
Że trzeba mieć marzenia i za nimi podążać.

32:46.480 --> 32:51.360
I tego się trzymajmy,
bo realizm jest przereklamowany.

32:56.480 --> 32:58.120
Wyjątkowy ten anioł.

32:59.760 --> 33:02.879
Że nam się taki Nikifor tutaj marnuje.

33:27.639 --> 33:28.919
Co jest, Wojtuś?

33:30.919 --> 33:33.240
Oj, Kubuś, mówię ci.

33:33.320 --> 33:37.320
Coś czuję, że ty będziesz niedługo
do mnie mówił „tato”.

33:38.800 --> 33:41.879
- Chory ty jesteś?
- Ewa to jest ideał.

33:41.959 --> 33:44.840
W sam raz dla mnie. Artystka…

33:44.919 --> 33:48.199
Matko, patrz, jak ona chodzi!

33:48.280 --> 33:51.000
Przyniosę ci wody. Zimnej.

33:51.840 --> 33:53.120
Dzbanie podlaski.

33:59.800 --> 34:03.520
„Ewa Kurek”. Bardzo ładnie.

34:42.920 --> 34:44.520
Tam coś wylądowało!

34:44.600 --> 34:45.719
Idziemy!

34:57.880 --> 34:59.440
Według planu, według planu.

34:59.520 --> 35:00.760
- Dobrze.
- No.

35:00.839 --> 35:03.760
- Tak gnieć, jak idzie.
- Nie kopcie mi w drąga, no.

35:05.520 --> 35:07.640
- Ciągnij!
- Dobrze jest.

35:09.280 --> 35:11.640
O, bardzo ładnie.

35:14.480 --> 35:15.799
- Kto?!
- Marsjany!

35:15.880 --> 35:16.839
Prawdziwe!

35:19.000 --> 35:21.200
Mam ja was, gagatki!

35:21.280 --> 35:24.640
Matylda? A godzi się to tak,

35:24.720 --> 35:28.400
żeby własna komendantka
obywateli straszyła?

35:28.480 --> 35:31.720
A godzi się tak
własną komendantkę w wała robić?

35:31.799 --> 35:34.240
Ale że wy, dziewczyny,
tak za plecami Haliny?

35:34.319 --> 35:37.240
A my dopiero co
do tego procederu przystały.

35:37.319 --> 35:38.160
No.

35:38.240 --> 35:41.400
A ty, Wojtek, dlaczego przyjacielowi nic
nie powiedziałeś? Ja bym ci powiedział.

35:41.480 --> 35:43.560
Bo ty pantofel jesteś, Kubuś, no!

35:43.640 --> 35:45.319
A my celowo w prawdzie nie byli,

35:45.400 --> 35:49.000
co by ty interweniować nie musiała
i nam procederu nie zakazała!

35:49.080 --> 35:51.920
- No. Bo my dla Haliny to.
- Dla Haliny!

35:52.000 --> 35:55.680
My chcieli turystów ściągnąć do Bodziek,
żeby halinowy ser kupowali.

35:55.760 --> 35:56.760
Żeby kupowali!

35:56.839 --> 35:59.480
Żeby trochę do halinowej raty
się dołożyć ździebko!

35:59.560 --> 36:00.480
Do raty!

36:00.560 --> 36:01.440
Do raty!

36:01.520 --> 36:04.280
Zaraz, zaraz. Do jakiej raty?

36:09.280 --> 36:11.160
- Tam trochę podeptaj.
- Krzywo, o!

36:11.240 --> 36:13.760
Tu, tu. Tu podeptaj.

36:15.360 --> 36:16.720
Się narobiło to.

36:31.680 --> 36:32.839
Naradzić się trzeba.

36:34.960 --> 36:37.880
My z Kubą
na ratę te sześć tysięcy ogarniemy.

36:37.960 --> 36:39.280
Proszę.

36:40.000 --> 36:44.680
Ale całej pożyczki
od ręki nie damy rady spłacić.

36:44.760 --> 36:48.040
- No ale nie pozwolimy, żeby Halina…
- Oj, dzieci, dzieci.

36:48.120 --> 36:52.120
Jakby wy Haliny nie znali.
Przecież ona od was złotówki nie weźmie!

36:52.200 --> 36:54.240
Czemuś ty od razu do mnie nie przyszedł?

36:54.319 --> 36:56.720
Żeście się w finansową piramidę
z Haliną zamotali.

36:56.799 --> 36:58.440
Oj, bo mi Halina zabroniła.

36:58.520 --> 37:02.680
Żeś ty w takie bajery-frajery uwierzył,
to rozumiem, no ale żeby Halina?

37:03.960 --> 37:06.280
Bo to wiarygodnie wyglądało.

37:07.880 --> 37:10.400
W pierwszym momencie wypłacali
dziesięć procent od tego,

37:10.480 --> 37:11.799
co się zainwestowało.

37:11.880 --> 37:12.799
Tato!

37:12.880 --> 37:16.960
No tak, też zainwestowałem i straciłem.
Ale w długi nie wpadłem.

37:18.560 --> 37:22.120
A… skąd ten pomysł z kosmitami?

37:22.200 --> 37:25.720
No ja taki program

37:27.040 --> 37:29.280
w telewizji widział.
O rolnikach angielskich.

37:29.359 --> 37:31.520
Tak na tych kręgach się dorobili!

37:31.600 --> 37:34.040
No, furę funtów wywozili. A my co?

37:34.120 --> 37:35.080
Gorsze jesteśmy?

37:35.160 --> 37:38.960
I jak Wojtuś
o tych kosmitach wspomniał, no to…

37:39.040 --> 37:41.359
no to nie chwaląc się,
ja na ten pomysł wpadłem.

37:41.440 --> 37:44.000
Jan naszym mózgiem jest.

37:44.080 --> 37:46.600
Yyy… Główka dla niego pracuje.

37:46.680 --> 37:48.319
A potem nas ze szwagrem

37:48.400 --> 37:53.120
chłopaki na tę tratwę marsjańską ratunkową
wciągnęli, no i tak, o.

37:53.200 --> 37:56.240
My zawsze chętni, gotowi popłynąć.

37:59.640 --> 38:03.400
- Po pomoc. Po pomoc.
- Po pomoc, z pomocą…

38:37.280 --> 38:40.120
…Tobie śpiewa Żywioł wszelki

38:40.200 --> 38:43.920
Bądź pochwalon, Boże wielki!

38:44.000 --> 38:46.000
Pochwalony!

38:46.080 --> 38:49.560
- Na wieki wieków!
- Przepraszam! Przepraszam.

38:51.359 --> 38:53.839
Eee… Te kręgi to gdzieś tutaj?

38:54.640 --> 38:57.280
A co wy, do kręgu
będziecie się modlić czy co?

38:57.359 --> 39:01.520
No co pani! Do Świętej Panienki idziemy,
a kręgi przy okazji chcieliśmy zaliczyć.

39:01.600 --> 39:05.160
- A gdzieś tam! Nie wiem.
- A t… A te serki?

39:05.240 --> 39:07.120
- Na sprzedaż może?
- Na sprzedaż.

39:07.200 --> 39:09.359
A co, może chcecie kupić? No!

39:09.960 --> 39:13.400
Świeżutkie, sama robiłam!
Zapraszam, zapraszam!

39:23.680 --> 39:26.080
- No! Macie tutaj.
- O! O, dobrze, dzięki.

39:26.160 --> 39:27.720
Halina! Halin…!

39:27.799 --> 39:29.359
Dzień dobry!

39:29.440 --> 39:31.839
Dzień dobry, dzień dobry! Dzień dobry.

39:40.720 --> 39:42.480
- Dzień dobry!
- Dzień dobry, dzień dobry.

39:42.560 --> 39:44.960
- Pani widziała tych kosmitów?
- Kosmitów?

39:45.040 --> 39:46.880
Bo w necie relację widzieliśmy.

39:46.960 --> 39:48.240
- Tak?
- No.

39:48.319 --> 39:50.400
Spodek na własne oczy widziałem.

39:50.480 --> 39:52.600
Chcieli mnie pochwycić.
Na szczęście szybko biegam.

39:52.680 --> 39:54.920
Kurek Wojtek szybko biega!
Czy dożyłem jutra?

39:55.000 --> 39:57.799
Tego się dowiecie, subskrybując mój kanał.
Kanał Toż to szok.

40:00.920 --> 40:05.760
A! A serków by państwo nie kupili?
Jeszcze mi zostały, na sprzedaż mam.

40:05.839 --> 40:07.880
A świeżutkie, sama robiłam.

40:09.120 --> 40:11.600
O!

40:11.680 --> 40:13.880
A gdybyście państwo byli głodni,

40:13.960 --> 40:17.480
yy… to jest u nas w centrum
bardzo dobra restauracja,

40:17.560 --> 40:18.880
najlepsza w powiecie.

40:18.960 --> 40:22.240
Nazywa się U Oliwki. Polecam. Mua!

40:22.319 --> 40:23.839
- Dobrze, U Oliwki.
- Dziękujemy.

40:23.920 --> 40:25.280
- Do widzenia.
- Polecam!

40:26.120 --> 40:28.880
Do widzenia, do widzenia.

41:05.520 --> 41:07.240
Julian!

41:07.319 --> 41:08.359
Halinka!

41:08.440 --> 41:10.080
Co ty tu robisz?

41:10.160 --> 41:14.280
Wiedziałem, że serce
w końcu zaprowadzi mnie do ciebie.

41:14.359 --> 41:15.200
- Tak.
- Halinka.

41:15.280 --> 41:16.960
Chodź, chodź, chodź, chodź.

41:17.920 --> 41:19.560
- Ale co…?
- Chodź.

41:20.720 --> 41:22.720
Oj, Halina…

41:27.640 --> 41:28.480
Ech…

41:34.319 --> 41:37.480
Wnuk mi pokazał nagrania
z tymi waszymi przybyszami.

41:37.560 --> 41:39.480
- Ja od razu cię rozpoznałem.
- A tam…

41:39.560 --> 41:41.600
Potraktowałem to jako znak.

41:41.680 --> 41:43.880
Co było w Ciechocinku,
zostaje w Ciechocinku.

41:43.960 --> 41:47.640
Kiedy ja, Halinka,
nie mogę o tobie zapomnieć!

41:47.720 --> 41:51.440
A poza tym zmartwiłem się tym zamieszaniem
z… …z tymi Marsjanami.

41:51.520 --> 41:56.520
Słuchaj, ja czytałem, że kosmici
w Ameryce to porwali kilkaset osób.

41:56.600 --> 41:58.160
Na badania czy na części.

41:58.240 --> 42:00.799
Ty wierzysz w takie bzdury? Julian…

42:00.880 --> 42:02.440
„Wierzysz”?

42:02.520 --> 42:04.839
- NASA potwierdziła…
- E…

42:04.920 --> 42:07.960
…że… że kosmonauci
widywali latające spodki.

42:08.040 --> 42:11.280
Ja bym to, wiesz, brał poważnie.

42:11.359 --> 42:15.440
Dla twojego bezpieczeństwa, Halina,
powinnaś pojechać ze mną do Kielc.

42:15.520 --> 42:16.480
Yy…

42:16.560 --> 42:18.560
A kiedy się tu wszystko jakoś uspokoi,

42:18.640 --> 42:22.920
to wtedy zadecydujemy razem,
gdzie chcemy mieszkać na stałe.

42:25.280 --> 42:27.040
Ty zwariował, Julian.

42:28.040 --> 42:30.000
Ty jedź do domu, Julian.

42:30.760 --> 42:32.000
Jedź, jedź.

42:34.720 --> 42:36.400
No i gadaj z babą…

42:58.560 --> 43:02.319
To my weźmiemy te dwie figurki. Proszę.

43:02.400 --> 43:05.120
Dorośli za opłatą,
niestety, no a dzieci za darmo.

43:05.200 --> 43:07.280
To z figurkami razem 150 będzie.

43:07.359 --> 43:10.400
Uhm. A pan, yyy… naprawdę
widział pan ty… tych ufoludków?

43:10.480 --> 43:14.319
No jak nie widział?
No widział, no, widział, no.

43:14.400 --> 43:17.240
- A możemy sobie z panem zdjęcie zrobić?
- A po… Proszę bardzo.

43:17.319 --> 43:19.440
Zdjęcie! Chodźcie!
O, przepraszam, robimy zdjęcie.

43:19.520 --> 43:23.480
- Uśmiechamy się.
- Uwaga. Trzy, czte-ry.

43:23.560 --> 43:24.680
Uśmiech!

43:24.760 --> 43:27.400
Yy… To do kręgów
tam 50 metrów w tamtą stronę.

43:27.480 --> 43:28.760
O, zobacz!

43:28.839 --> 43:30.600
- …domowy, swojski.
- Proszę bardzo.

43:30.680 --> 43:32.280
- Panie się częstują.
- Za darmo?

43:32.359 --> 43:35.200
- No ale ludzie z daleka przyjechali.
- To nie wypada niegościnnym być.

43:35.280 --> 43:37.760
Na ten moment naszą
podlasiańską gościnność tłumić musimy.

43:37.839 --> 43:39.280
- Ale…
- Mi też nie jest łatwo.

43:39.359 --> 43:42.720
Od przyjezdnych gości forsę brać.
Ale sami w kosmitów uwierzyli.

43:42.799 --> 43:45.560
Nikt ich do opłacania nie przymusza.
No, prawie.

43:46.200 --> 43:48.920
A my nie dla siebie forsę zbieramy.

43:49.000 --> 43:50.640
- To co, dwa złote?
- Pięć. Pięć.

43:50.720 --> 43:53.120
- Placek domowy na swojskich jajkach.
- Pyszny!

43:53.200 --> 43:55.280
- Pięć złotych kawałek.
- Pięć złotych!

43:55.359 --> 43:58.600
Wiadomo, jak te kręgi działają
i te marsyjańskie dziwy

43:58.680 --> 44:01.240
jak deprawują chrześcijańską duszę.

44:01.319 --> 44:02.879
Za skromne co łaska

44:02.960 --> 44:06.120
modlitwę obronną
odmówię za każdą owieczkę.

44:06.200 --> 44:09.160
A może by się tak ksiądz proboszcz
do halinowego utargu dorzucił, co?

44:09.240 --> 44:11.160
Na kościół zbieram, procent odpalę.

44:11.240 --> 44:14.600
I się nie lękajcie.
Co łaska dawajcie, zapraszam.

44:14.680 --> 44:16.760
Nigdy niczego Halinie nie zazdrościłam,

44:16.839 --> 44:20.839
ale chciałabym, żeby mnie ktoś kiedyś
tak pokochał, jak Jan ją kocha.

44:21.520 --> 44:23.760
Mówiłaś ostatnio, że jesteś zakochana.

44:26.120 --> 44:27.640
Byłam głupia jak zawsze.

44:30.160 --> 44:33.480
To była śliwka robaczywka.

44:34.000 --> 44:37.720
Trzeba znaleźć jakiś sposób,
żeby pogodzić Halinę i Jana,

44:37.799 --> 44:39.680
bo szkoda tej miłości.

44:39.760 --> 44:42.319
Dzień dobry!

44:42.400 --> 44:43.480
Dzień dobry!

44:43.560 --> 44:47.600
- Podobno można tu dobrze zjeść.
- Najlepiej, proszę państwa, najlepiej.

44:47.680 --> 44:50.160
Zapraszam.

44:50.240 --> 44:53.080
No dobra.

44:54.600 --> 44:57.080
Może ten stolik.
Zaraz ktoś do państwa podejdzie.

44:57.160 --> 44:59.319
- Dziękujemy.
- Dzięki.

45:08.200 --> 45:10.000
- O!
- Prześlij mi to.

45:10.080 --> 45:13.240
Jednak te komedie romantyczne
to mądre filmy są.

45:13.319 --> 45:14.960
Poszło.

45:15.040 --> 45:17.480
Tam też kobita zawsze,
jak sprzed ołtarza ucieka,

45:17.560 --> 45:19.760
to dla innego. Zawsze!

45:20.640 --> 45:24.040
Zdjęcie to jednak za mało,
żeby Halinę od wiarołomnych wyzywać.

45:26.760 --> 45:30.640
Pogubiła się finansowo – to jedno,
ale w zdradę nie uwierzę. Aha!

45:31.520 --> 45:34.359
- I nikomu ani słowa.
- Tak. Nie…

45:34.839 --> 45:35.680
Tak.

45:50.720 --> 45:53.560
- Pochwalony.
- Na wieki wieków.

45:54.839 --> 45:56.760
Sprawę delikatną mam.

45:58.440 --> 45:59.839
Wybadać ja chciał,

46:00.600 --> 46:04.960
czy Halina jakichś grzechów poważnych
nie miała na spowiedzi przedślubnej?

46:06.080 --> 46:08.200
Dla mnie tajemnica spowiedzi obowiązuje.

46:09.839 --> 46:11.640
Nic mówić nie musi.

46:11.720 --> 46:14.920
Jeśli tylko głową kiwnie,
jak ja listę grzechów wymieniał będę.

46:15.000 --> 46:16.720
I to o jeden grzech tylko mi chodzi.

46:18.879 --> 46:20.319
A może sobie przypomni,

46:20.400 --> 46:23.400
jak ja figurki do stajenki
za co łaska wyrzeźbił, a?

46:24.000 --> 46:26.200
Nie tylko te figurki wyrzeźbił.

46:26.280 --> 46:29.600
Teraz przez ciebie
do Haliny modlić musimy się.

46:29.680 --> 46:33.319
Oj tam, ja… miłością zaślepiony był.

46:35.040 --> 46:36.480
Na odbudowę kościoła.

46:37.760 --> 46:38.920
Naprawdę chce wiedzieć?

46:40.680 --> 46:42.720
To niech z wrażenia nie przewróci się.

46:42.799 --> 46:46.640
Halina przed ślubem
w ogóle u spowiedzi nie była.

46:48.240 --> 46:50.200
I ty ją do sakramentu dopuścił?

46:50.280 --> 46:52.359
Halina dla mnie za mocna jest.

46:52.440 --> 46:53.560
Bałem się odmówić.

46:53.640 --> 46:54.640
Aha.

46:57.760 --> 47:00.319
Jak ty nagrzeszyć musiała, Halina,

47:00.839 --> 47:05.440
że nawet dla księdza przewin nie wyjawiła?

47:12.839 --> 47:14.799
Panie Janie! Panie Ja…

47:14.879 --> 47:16.400
- Panie Janie!
- Ho, ho!

47:17.280 --> 47:20.120
Chciałem zaprosić
na pojednawczą kolację z Haliną.

47:20.200 --> 47:23.240
Haliną? A to się dobrze składa.

47:23.319 --> 47:25.160
Bo ja z nią do pogadania mam.

47:26.319 --> 47:27.200
O!

47:28.560 --> 47:30.680
A co się tu dzieje? Ty coś knujesz?

47:30.760 --> 47:32.040
Knuję.

47:32.120 --> 47:34.319
Ugotowałam coś specjalnie dla ciebie.

47:34.400 --> 47:36.200
Dla mnie to wszystko?

47:36.280 --> 47:38.839
I dla twojej przyszłej drugiej połówki.

47:39.640 --> 47:42.799
O…

47:49.640 --> 47:51.720
Będzie miło.

47:51.799 --> 47:53.080
E!

47:53.160 --> 47:58.400
Halina! My rozmówić musimy się!

47:59.359 --> 48:01.359
Halina!

48:02.200 --> 48:04.240
Nie ma o czym gadać. Miałeś rację.

48:04.319 --> 48:07.120
Te kosmity
bardzo przyjazne dla moich serów są.

48:07.200 --> 48:09.160
Ty wiesz, jaki ja dzisiaj miała utarg?

48:09.240 --> 48:11.319
Jak ty mogła, Halina, zdradzić mnie?

48:11.400 --> 48:13.839
A co ty opowiadasz za bzdury, co? Co?

48:13.920 --> 48:15.440
Ty się szaleju najadł czy co?

48:15.520 --> 48:19.600
O! Jawny dowód zdrady jest,
czarno na białym!

48:20.440 --> 48:22.680
- Aaa!
- Halina! Nie!

48:23.359 --> 48:25.400
- Matko kochana!
- Halina!

48:26.440 --> 48:27.879
Halina!

48:27.960 --> 48:30.359
Wszystko dobrze?
Halina, wszystko w porządku?

48:30.440 --> 48:31.720
Mamo!

48:32.760 --> 48:34.920
- Halina!
- Ma…

48:37.920 --> 48:42.560
Jak ty mogła, Halina,
rogi mnie przyprawić?

48:44.240 --> 48:46.760
Skoro ty już wyrok na mnie wydał,

48:46.839 --> 48:48.720
to dobrze – zdradziła ja ciebie.

48:48.799 --> 48:50.720
Chcesz? To masz. O!

49:04.560 --> 49:05.600
No.

49:10.160 --> 49:13.240
Nie wypuszczę cię,
dopóki mi nie powiesz prawdy.

49:15.280 --> 49:18.160
Nikt mnie na moim własnym gospodarstwie
z niczego przepytywał nie będzie.

49:18.240 --> 49:22.000
Ta? A założymy się?

49:24.960 --> 49:25.839
Ewcia!

49:26.600 --> 49:29.120
Mamo, ja rozumiem – długi.

49:29.200 --> 49:32.200
- Ale zdrada?
- A skąd ty wiesz, że ja długi mam?

49:32.280 --> 49:34.560
Czyli nie zaprzeczasz,
że Jana oszukiwałaś?

49:34.640 --> 49:37.000
Nie będę
się nikomu zwierzać z życia osobistego.

49:47.760 --> 49:52.120
Nie! Nie! Nie!
Nie, to po dziadziusiu pamiątka! Uważaj!

49:52.200 --> 49:55.000
- Już. No…
- Mów!

49:55.080 --> 49:56.960
A to wszystko przez Jana.

49:57.040 --> 49:59.960
Ja słyszała, jak on do szwagrów mówił,

50:00.040 --> 50:03.640
że on nie wie, czy ten ślub ze mną
to dla niego dobry będzie. O!

50:03.720 --> 50:05.600
Dlatego chciałam się odegrać.

50:06.400 --> 50:07.760
A konkretnie?

50:08.600 --> 50:12.680
No… ja pojechała na ten konkurs śpiewaczy
do Ciechocinka, no,

50:12.760 --> 50:16.640
sama, bo szwagrowe na grypę zapadły.

50:16.720 --> 50:18.080
- Aaa!
- No.

50:18.160 --> 50:21.480
To w Ciechocinku poznałaś tego drugiego?

50:21.560 --> 50:25.120
Julian. W Skowronkach Kieleckich

50:25.680 --> 50:27.240
solistą był.

50:27.879 --> 50:31.760
No. No i potem pośpiewaliśmy tak sobie.

50:31.839 --> 50:32.720
No i?

50:33.399 --> 50:35.960
No co, potańczyliśmy parę razy na fajfie.

50:36.040 --> 50:37.240
No i?

50:39.680 --> 50:43.040
No i wypiliśmy może
po jednym kieliszku ajerkoniaku.

50:45.160 --> 50:46.240
Tylko?

50:46.319 --> 50:47.799
No może dwa.

50:50.879 --> 50:54.520
A teraz posprzątaj to wszystko,
coś narozrabiała. Już!

50:59.160 --> 51:01.960
- Niedoprawione. Pokaż.
- Nieprawda, bardzo dobre.

51:03.160 --> 51:04.879
- Twoje też nie.
- A twoje?

51:04.960 --> 51:07.120
- No niedobre.
- Nie no, pyszne wszystko.

51:07.200 --> 51:09.640
Co ty gadasz, no?
Przecież smaku to w ogóle nie ma.

51:09.720 --> 51:11.760
Jesteś dla siebie za surowa,
jest pyszne jak zwykle.

51:11.839 --> 51:13.120
A ty jesteś bezkrytyczny.

51:43.760 --> 51:46.920
A wiesz,
kto wymyślił całą akcję z kosmitami?

51:48.280 --> 51:49.680
Jan to zrobił.

51:50.399 --> 51:51.920
Dla ciebie.

51:54.440 --> 51:57.399
Procent od utargu.

51:57.960 --> 52:02.640
Każdy dał. Jan powiedział,
że do końca miesiąca zbiorą całą ratę.

52:08.080 --> 52:09.600
Matko Przenajświętsza.

52:11.520 --> 52:13.720
To wy wszyscy chcieli mi pomóc?

52:17.080 --> 52:18.280
Dziękuję.

52:18.359 --> 52:21.240
Mamo, porozmawiaj z Janem.

52:22.520 --> 52:23.440
Nie!

52:24.040 --> 52:25.560
Ja nie mogę tego przyjąć!

52:26.879 --> 52:28.920
Że ty zawsze musisz być taka uparta!

52:29.000 --> 52:31.839
Ja nie mogę pozwolić,
żeby inni za moją głupotę płacili!

52:31.920 --> 52:34.960
Ale przecież proszę tylko,
żebyście porozmawiali, tak?

52:35.040 --> 52:37.640
Myśmy nigdy nie potrafiły się porozumieć.

52:37.720 --> 52:40.000
A teraz chcesz też Jana stracić?

52:40.080 --> 52:42.319
Ale to ty ode mnie uciekłaś!

52:42.399 --> 52:43.760
Najdalej, jak się dało!

52:43.839 --> 52:46.280
A zastanawiałaś się dlaczego?

53:06.879 --> 53:08.560
Halo.

53:08.640 --> 53:12.280
Ewa, cudny ten anioł od ciebie.
Szukałam czegoś takiego do galerii.

53:12.359 --> 53:14.359
Wiedziałam, że ci się spodoba.

53:14.440 --> 53:16.560
Tylko czy w Nowym Jorku
będą na to klienci?

53:16.640 --> 53:19.319
Afirmacja sensualności
i ludyczności w jednym.

53:19.399 --> 53:21.520
So original! Co to za rzeźbiarz?

53:21.600 --> 53:23.640
A, taki, którego możesz sama odkryć.

53:23.720 --> 53:28.000
Mam teraz w galerii clients.
Chętnie zobaczę więcej. Prześlesz coś?

53:28.080 --> 53:28.920
Teraz?

53:29.000 --> 53:32.480
Wiesz, jak jest w tym business:
kuj żelazo, póki gorące.

53:32.560 --> 53:36.080
Bogaci ludzie,
może coś z tego będzie. Bye!

53:38.440 --> 53:40.920
Przenieś światło na drugą stronę, proszę.

53:41.000 --> 53:42.799
To się nazywa oko do sztuki.

53:42.879 --> 53:46.600
W takim ustawieniu faktycznie
Janowe dziady i baby artyzmu nabierają.

53:46.680 --> 53:50.000
No. Tylko czy one coś warte?

53:50.080 --> 53:53.040
Ja tam w sztukę Jana wierzę,
bo jest szczera i prosto z serca.

53:53.120 --> 53:56.879
Mamy to!

53:56.960 --> 53:59.080
Jesteś kochana, aniołku.

53:59.160 --> 54:00.240
I co teraz?

54:00.319 --> 54:04.240
No teraz musimy trzymać kciuki,
żeby ktoś je kupił.

54:04.319 --> 54:07.960
No dobra. Pa, kochani!

54:08.040 --> 54:10.240
Pa. Dziękuję!

54:12.879 --> 54:14.000
To ja też.

54:14.080 --> 54:15.440
A ty dokąd?

54:16.319 --> 54:18.600
Nie wypada kobiety
tak samej po nocy puszczać.

54:18.680 --> 54:21.640
Jeszcze ją
jakie Marsyjany uprowadzą albo co.

54:22.160 --> 54:23.040
Aaa!

54:26.480 --> 54:28.920
Gitara.

54:36.200 --> 54:37.680
Jaki ja ładny!

54:38.200 --> 54:42.200
Ładniejszy jak w realu, normalnie,
wyszedłem. Widać, że od serca malowane.

54:42.280 --> 54:45.080
O gitarze zapomniałam.

54:46.560 --> 54:47.839
Zapozujesz?

54:55.160 --> 54:56.680
Tak o, dobrze?

54:58.600 --> 54:59.960
A zaśpiewasz?

55:00.720 --> 55:04.240
Oj. Jak zakochany jestem, to się tremuję.

55:05.760 --> 55:07.640
A miłość odwzajemniona?

55:09.240 --> 55:12.520
Nie wiem.
Odwagi nie mam uczucia jej wyznać.

55:13.600 --> 55:16.160
No to wyśpiewaj jej uczucia.

55:16.760 --> 55:18.839
Na pewno zadziała.

55:24.200 --> 55:28.440
Widzę, jak jesz te kartacze
Jakbyś mi chciała buzi dać

55:29.879 --> 55:32.520
Co ty rozpraszasz artystkę przy pracy?

55:34.399 --> 55:37.839
Przydaj się na coś.
Tam zmywania jest od groma, Wojtuś.

55:37.920 --> 55:39.960
- Nie…
- Tak!

55:46.680 --> 55:48.240
Jak Halina? Powiedz.

55:48.319 --> 55:52.000
Oj, mam wrażenie,
że wolałaby, żebym już wyjechała.

55:52.080 --> 55:56.600
O, daj spokój. Na swój sposób,
ale na pewno się cieszy, że jesteś.

55:56.680 --> 56:00.240
Zawsze byłeś świetnym kumplem.

56:02.799 --> 56:06.520
Ale powiem ci tak:
może chciałem być kimś więcej,

56:06.600 --> 56:08.319
ale nie dałaś mi szansy.

56:19.960 --> 56:21.879
Tego właśnie trzeba mojej matce.

56:22.839 --> 56:25.319
Chyba nie chcesz
zacząć bawić się w swatkę?

56:26.760 --> 56:28.080
Może nie będę musiała.

56:39.040 --> 56:42.240
Mdłe to jakieś takie, Oliwka.

56:42.319 --> 56:44.399
Ty się gotowaniem zajmij.
O miłość się nie martw.

56:44.480 --> 56:46.359
- Miłość sama znajdzie, kogo trzeba.
- Wojtek!

56:46.440 --> 56:48.600
Jakie: mdłe? Co ty gadasz?

56:52.520 --> 56:53.440
Niedoprawione.

56:55.120 --> 56:58.359
Giorgio Rivali,
szef kuchni z Mediolanu, też tak miał.

56:58.440 --> 57:02.440
Tak się przejmował gwiazdką Michelin,
że po prostu stracił smak.

57:02.520 --> 57:05.560
Hej, kochanie, tobie to nie grozi.
Wszystko jest pyszne.

57:05.640 --> 57:06.560
Prawda, Wojtek?

57:07.600 --> 57:10.120
Tak! Tak, no najpyszniejsze.

57:10.720 --> 57:12.359
Oliwka, to mnie coś…

57:14.960 --> 57:17.359
Teraz czuję. A teraz mi smakuje, patrz.

57:17.440 --> 57:18.520
Uhm.

57:19.080 --> 57:21.560
To mnie się coś ze smakiem…
Pójdę po talerze.

57:22.960 --> 57:24.520
- Kuba…
- Hej.

57:24.600 --> 57:26.040
Ja nie czuję, co ja gotuję.

57:26.120 --> 57:28.440
Hej, naprawdę wszystko jest pyszne.

57:28.520 --> 57:29.520
Naprawdę.

57:42.480 --> 57:45.200
- Dziękujemy.
- Dziękuję, bardzo dziękuję.

57:45.279 --> 57:46.879
Dętka mi strzeliła.

57:46.960 --> 57:49.600
Halina ci sery dała?

57:49.680 --> 57:50.799
Ewa!

57:50.879 --> 57:54.399
- Aha.
- Ale jak ona je szykowała!…

57:55.040 --> 57:57.440
- No jak?
- A, no…

57:58.359 --> 57:59.879
Dziękujemy!

57:59.960 --> 58:02.040
- Do widzenia. Do widzenia.
- Do widzenia.

58:02.759 --> 58:05.120
Każdy czymś handluje,
tylko ja towaru swojego nie mam.

58:05.200 --> 58:06.120
No.

58:06.200 --> 58:09.480
A to może by ty
jaki przebój klimatyczny napisał?

58:11.080 --> 58:14.440
Proste, a ja sam na to nie wpadł!

58:14.520 --> 58:16.720
Dużo już my dla Haliny uzbierali – o!

58:17.720 --> 58:22.160
- A jeszcze więcej będzie.
- Podziwiam cię, panie Janie.

58:23.279 --> 58:25.200
Ta zbiórka cała dla Haliny.

58:25.279 --> 58:27.759
A ona niewierna w uczuciach okazała się.

58:27.839 --> 58:30.319
Ja bym na twoim miejscu
serce do niej już stracił.

58:32.799 --> 58:34.520
Moje serce wierne jest.

58:36.040 --> 58:37.279
Choć połamane.

58:38.160 --> 58:40.480
O!

58:40.560 --> 58:45.080
Serce wierne, choć połamane

58:45.160 --> 58:46.960
NieNie.

58:47.879 --> 58:49.120
Nie, nie. Nie.

58:53.480 --> 58:56.200
Przepraszam! Szukam koleżanki.

58:58.799 --> 59:01.440
Niech podejdzie bliżej, nie będziemy
tak do siebie z daleka krzyczeć.

59:01.520 --> 59:05.600
Ja to tam trochę
tych kręgów się… …obawiam,

59:05.680 --> 59:08.319
bo to jak promieniuje
czym niebezpiecznym, ja wiem.

59:08.399 --> 59:10.319
No to na to Kosmiczna Moc.

59:10.399 --> 59:12.960
No, no! Do… Dobre na odkażenie.

59:13.040 --> 59:14.960
- No podejdzie, podejdzie.
- Naprawdę?

59:15.040 --> 59:16.240
- No tak.
- Naprawdę.

59:16.319 --> 59:18.560
Aha. No…

59:18.640 --> 59:21.359
- Podejdzie, podejdzie.
- Sprawdzi, zmaca.

59:21.440 --> 59:22.600
O, to takie.

59:22.680 --> 59:25.440
A panowie, przepraszam,
nie wiecie przypadkiem,

59:25.520 --> 59:29.160
czy gdzie tu mieszka
taka Halinka? No, taka…

59:31.080 --> 59:32.720
- Halina!
- Ona jakby ją…

59:32.799 --> 59:35.720
Dla kolegi naszej Halinki to…
to taka butelka

59:35.799 --> 59:37.839
w darmowej promocji darowana być musi.

59:37.919 --> 59:39.279
Nie no, nie trzeba.

59:39.359 --> 59:44.080
A jedna
to nie wiadomo, czy na kosmitów zadziała,

59:44.160 --> 59:46.399
a dwie to na pewno pomogą.

59:46.480 --> 59:49.279
- To naprawdę…
- Jak to? To chociaż połowę ceny za to.

59:49.359 --> 59:53.000
- Darmowy nektar to w gardle stanąć może.
- Cicho! Yyy…

59:53.080 --> 59:55.879
- Kolega z Halinką widzieć się chciał?
- Tak.

59:55.960 --> 59:58.160
To ja bardzo chętnie zaprowadzę…

59:58.240 --> 01:00:02.640
Tędy będzie bliżej. Proszę bardzo, proszę.

01:00:03.440 --> 01:00:05.960
Janowi na zeszyt wpisać trzeba.

01:00:06.040 --> 01:00:09.240
- No, a dwie flaszki za darmo poszły.
- Wpisujemy.

01:00:14.160 --> 01:00:15.799
Zapytałaś ją, co robi?

01:00:15.879 --> 01:00:18.759
I tak nie powiedziałaby mi prawdy.

01:00:19.839 --> 01:00:21.680
Powinnyście iść na terapię.

01:00:22.879 --> 01:00:26.520
Myślisz, że Halina przyzna się
przed kimś do błędów?

01:00:26.600 --> 01:00:29.319
Nie no, musimy się dowiedzieć,
co ona tam kombinuje.

01:00:29.399 --> 01:00:33.040
Nie ma mowy.
Nie będę szpiegować własnej babci.

01:00:41.520 --> 01:00:43.919
Tak. Pan mnie słyszy, tak?

01:00:44.000 --> 01:00:45.560
To mówię.

01:00:45.640 --> 01:00:51.720
W ogłoszeniu podajcie:
„1500 metrów, łąka przy lesie”. Tak.

01:00:52.240 --> 01:00:53.120
Aha!

01:00:53.680 --> 01:00:57.040
W gazecie i w internetach
niech się ukaże, bo…

01:00:57.120 --> 01:00:59.919
chcę jak najszybciej sprzedać tę ziemię.

01:01:00.000 --> 01:01:01.000
Tak.

01:01:21.200 --> 01:01:22.080
Ech!

01:01:23.480 --> 01:01:26.160
Jeszcze kawałek po drodze i tu w lewo.

01:01:26.240 --> 01:01:27.359
Dobrze.

01:01:29.080 --> 01:01:30.040
Tu, tu, tu.

01:01:33.480 --> 01:01:37.799
Tu, już, już nie, nie, nie…
Ostrożnie, niedaleko, już niedaleko.

01:01:41.440 --> 01:01:44.359
- O! Tędy. Tę… Tędy, proszę.
- Aha.

01:01:44.440 --> 01:01:47.480
Nie, nie, nie… Yy…
Pan będzie uprzejmy, ja za panem.

01:01:47.560 --> 01:01:50.120
A, nie, dla gościa ustąpić mnie wypada.

01:01:50.200 --> 01:01:51.879
- Tak?
- Proszę bardzo, tędy.

01:01:53.520 --> 01:01:56.000
Skoro pan nalega.

01:01:56.680 --> 01:01:57.680
Tak, tak.

01:01:58.839 --> 01:02:00.080
O, tędy, tędy.

01:02:00.640 --> 01:02:04.440
A jak pan sądzi, to jest na pewno

01:02:05.839 --> 01:02:08.919
dobra droga do Halinki?

01:02:09.440 --> 01:02:10.799
Dla ciebie: pani Haliny.

01:02:10.879 --> 01:02:14.480
O co panu chodzi właściwie?

01:02:15.359 --> 01:02:17.720
- O mój skarb najdroższy!
- Jaki skarb?

01:02:17.799 --> 01:02:20.960
Halinę mi zbałamucił!
Rogacza ze mnie zrobił!

01:02:21.040 --> 01:02:24.480
Wszyscy we wsi ze mnie się śmieją,
bo mi sprzed ołtarza uciekła!

01:02:25.160 --> 01:02:27.359
Ja też jestem ofiarą!

01:02:28.200 --> 01:02:32.120
Ani słowa nie pisnęła, że jest zaręczona!

01:02:32.200 --> 01:02:34.480
Pan będzie uprzejmy potrzymać.

01:02:35.319 --> 01:02:37.600
Rozkochała mnie w sobie.

01:02:37.680 --> 01:02:39.680
I o – rzuciła!

01:02:39.759 --> 01:02:40.879
Jak pawia!

01:02:40.960 --> 01:02:43.000
O!

01:02:43.080 --> 01:02:45.759
Tam, gdzie dom zdrojowy

01:02:45.839 --> 01:02:50.120
- Maxi Kaz rusza na łowy…
- …rusza na łowy

01:02:51.759 --> 01:02:54.799
A ja aż ze Świętokrzyskiego przyjechałem,

01:02:54.879 --> 01:02:56.359
żeby się z nią rozmówić,

01:02:56.440 --> 01:02:58.000
a ona kosza mi dała.

01:02:58.600 --> 01:03:00.240
…dziś dostanie…

01:03:00.319 --> 01:03:03.919
- Jak to: kosza?!
- Normalnie! Kazała wyjeżdżać.

01:03:04.000 --> 01:03:05.160
No to wyjechałem,

01:03:05.240 --> 01:03:07.120
ale pod Kielcami pomyślałem,

01:03:07.200 --> 01:03:12.000
że nie oddam jej walkowerem.
I wróciłem, żeby o nią zawalczyć.

01:03:12.080 --> 01:03:14.839
- Ale ona moja jest!
- A teraz to ja już wiem!

01:03:16.560 --> 01:03:18.520
A ja nie chcę ginąć

01:03:18.600 --> 01:03:20.480
w obcej ziemi!

01:03:20.560 --> 01:03:23.600
Nie wiem, jak tam w Świętokrzyskim jest,

01:03:23.680 --> 01:03:26.240
ja podróżował niewiele,
ale u nas na Podlasiu

01:03:26.879 --> 01:03:28.319
chłopaki nie płaczą.

01:03:31.560 --> 01:03:33.319
Koniem cię wyciągnę!

01:03:38.839 --> 01:03:40.080
Niesłone.

01:03:40.160 --> 01:03:42.319
To twoja mama masę na ser robiła.

01:03:42.399 --> 01:03:46.799
Według babci
twoja mama zawsze wszystko robiła źle.

01:03:46.879 --> 01:03:49.240
Żartowałam. Masa jest bardzo smaczna.

01:03:49.319 --> 01:03:51.160
Nieprawda. Zawsze cię wspierałam.

01:03:51.240 --> 01:03:53.879
Tak? A jak na ASP

01:03:53.960 --> 01:03:57.200
chciałam zdawać, to co mi powiedziałaś?

01:03:57.279 --> 01:03:59.080
Że bez zawodu zostanę.

01:03:59.160 --> 01:04:01.120
Bo ja sobie wymarzyła,

01:04:01.200 --> 01:04:02.720
że ty rolnikiem będziesz.

01:04:02.799 --> 01:04:04.359
Z dyplomem!

01:04:04.439 --> 01:04:06.200
Założymy ogromną firmę,

01:04:06.279 --> 01:04:08.600
sery profesjonalne będziemy produkować, o!

01:04:08.680 --> 01:04:11.200
Ale to nie było moje marzenie, mamo.

01:04:11.279 --> 01:04:14.000
Ech… Każdy ma swoje.

01:04:14.080 --> 01:04:15.839
Halina!

01:04:15.919 --> 01:04:18.439
Ha… Halina!

01:04:18.520 --> 01:04:23.160
Gdzie? Tu… O, tu jest chyba. W serowarni.

01:04:23.240 --> 01:04:24.240
W serowni.

01:04:24.319 --> 01:04:25.560
O!

01:04:27.680 --> 01:04:31.240
„Halina”? Jak ci nie wstyd…

01:04:31.960 --> 01:04:34.600
W takim stanie pokazywać się dzieciom?!

01:04:34.680 --> 01:04:37.640
To ty się, Halina, wstydzić powinna!

01:04:37.720 --> 01:04:43.279
Obu nas niczym modliszka przemieliłaś.

01:04:43.359 --> 01:04:44.799
- Tfu!
- Tfu!

01:04:45.600 --> 01:04:46.720
Julian,

01:04:48.319 --> 01:04:50.600
tego się po tobie nie spodziewałam.

01:04:53.080 --> 01:04:55.600
- Jazda stąd.
- Stój, Halina!

01:04:55.680 --> 01:04:56.839
Teraz ja mówię!

01:04:56.919 --> 01:05:01.640
Ty… to taka bodźkowa fam fatale jesteś!

01:05:01.720 --> 01:05:02.640
Fatal.

01:05:03.640 --> 01:05:04.560
Nawet!

01:05:04.640 --> 01:05:07.080
- Femme fatale.
- Tak.

01:05:07.160 --> 01:05:08.759
Tyle w temacie.

01:05:09.759 --> 01:05:12.879
Nie wierz nigdy kobiecie

01:05:12.960 --> 01:05:16.040
Dobrą radę ci dam

01:05:16.120 --> 01:05:18.839
Nic gorszego na świecie

01:05:18.919 --> 01:05:22.080
Nie przytrafia się nam

01:05:22.160 --> 01:05:24.040
- „Femme fatale”.
- Nie wyrażaj się!

01:05:46.080 --> 01:05:48.120
- Mamo?
- A wy co?

01:05:48.200 --> 01:05:52.359
Ani ta, ani ta nic nie powiedziała
w obronie matki i babki. Nic!

01:05:52.439 --> 01:05:55.200
Mamy ważniejsze sprawy do omówienia.

01:05:56.480 --> 01:05:59.879
Babciu, przecież ta ziemia
to jest twoja ojcowizna.

01:06:03.720 --> 01:06:07.080
- A skąd wy o tym wiecie?
- Nie możesz jej sprzedać.

01:06:07.799 --> 01:06:11.520
Nikogo nie będę prosić,
żeby płacił moje długi.

01:06:12.839 --> 01:06:16.759
Ja próbowała tak serami

01:06:16.839 --> 01:06:19.359
te dziury finansowe zatkać, ale…

01:06:19.960 --> 01:06:20.839
A Wojtek nie wie…

01:06:22.359 --> 01:06:23.960
Co: Wojtek?

01:06:26.279 --> 01:06:28.399
…że ja jeszcze jedną chwilówkę wzięła.

01:06:35.000 --> 01:06:38.799
To ile w sumie jest tego długu, mamo?

01:06:41.439 --> 01:06:43.799
- Siedemdziesiąt.
- Tysięcy?!

01:06:49.399 --> 01:06:52.000
- Ale… Ale może coś wymyślimy, no…
- No.

01:06:52.080 --> 01:06:55.160
Jest jeszcze
sporo czasu do końca miesiąca.

01:06:55.240 --> 01:06:56.200
- Tak.
- No.

01:06:56.279 --> 01:06:59.759
To jest bardzo dużo czasu.
Bardzo dużo czasu.

01:06:59.839 --> 01:07:01.160
- Bardzo dużo.
- Dużo.

01:07:06.480 --> 01:07:09.720
- Ale ciężka ta Halina.
- No.

01:07:09.799 --> 01:07:13.040
To co? Przerabiamy Halinę na kosmitkę?

01:07:16.040 --> 01:07:17.799
Nie, nie dam rady!

01:07:18.439 --> 01:07:20.680
No to po cośmy ją tu taszczyli?

01:07:20.759 --> 01:07:23.319
Rozum by chciał, ale serce nie pozwala.

01:07:24.200 --> 01:07:25.279
Miłość!

01:07:25.359 --> 01:07:26.200
I mnie

01:07:26.680 --> 01:07:27.960
miłość dopadła.

01:07:28.040 --> 01:07:30.120
No to cieszyć się trzeba!

01:07:30.200 --> 01:07:32.040
Jak mnie zakazana miłość dopadła?

01:07:32.120 --> 01:07:35.080
Jeśli w sercu intencje czyste,

01:07:35.160 --> 01:07:37.000
każda miłość jest dobra.

01:07:37.080 --> 01:07:39.040
Zaraz, a jak to nie singielka jest?

01:07:39.120 --> 01:07:41.839
Singielka, singielka. Ideał.

01:07:41.919 --> 01:07:43.080
Aha.

01:07:43.680 --> 01:07:47.439
Odkąd zobaczyłem ciebie

01:07:47.520 --> 01:07:49.919
Nie mogę jeść, nie mogę spać

01:07:50.000 --> 01:07:52.399
Jakaś dziwna melodyka.

01:07:52.480 --> 01:07:54.600
Interpretacja taka o, od serca.

01:07:54.680 --> 01:07:58.160
Zaraz, ja to… ja to już słyszał gdzieś.

01:07:58.240 --> 01:07:59.439
W kościele?

01:07:59.520 --> 01:08:02.839
Przez twe oczy, twe oczy zielone

01:08:02.919 --> 01:08:06.560
- Wiem! Na pielgrzymce.
- Oszalałem

01:08:07.080 --> 01:08:10.720
Gwiazdy chyba Twym oczom oddały

01:08:10.799 --> 01:08:14.200
Cały blask

01:08:14.279 --> 01:08:17.679
A ja serce miłości spragnione…

01:08:17.760 --> 01:08:20.920
- Co to?
- Mamy sytuację kryzysową.

01:08:21.000 --> 01:08:22.760
Bez Jana się tu nie obejdzie.

01:08:22.840 --> 01:08:27.240
Halina ojcowiznę sprzedaje.
No nie możemy do tego dopuścić.

01:08:56.840 --> 01:08:58.599
Ach…

01:08:59.120 --> 01:09:01.439
Jakoś mizerowato to wygląda.

01:09:02.960 --> 01:09:06.479
Luizka, koloru
by się przydało dorzucić, co?

01:09:06.560 --> 01:09:08.040
Ha!

01:09:21.479 --> 01:09:22.359
O!

01:09:29.000 --> 01:09:31.040
Czegoś szukasz, mamo?

01:09:31.599 --> 01:09:33.200
Farbek szukam.

01:09:34.319 --> 01:09:38.520
Mój Boże, dziecko,
to ty cały swój dobytek w tej torbie masz?

01:09:45.479 --> 01:09:47.479
Bo nie mam do czego wracać, mamo.

01:09:49.319 --> 01:09:51.639
Znowu zaufałam niewłaściwemu facetowi.

01:09:51.720 --> 01:09:53.560
Ja tyle razy ci mówiłam.

01:09:53.639 --> 01:09:56.280
Tak, tak, i masz rację, mamo.

01:09:56.360 --> 01:09:59.160
Nie ma żadnego powodu, żebyś…

01:09:59.840 --> 01:10:02.040
mogła być ze mnie dumna.

01:10:02.120 --> 01:10:04.800
Jesteś moją jedyną córką!

01:10:04.880 --> 01:10:06.880
Mamo, zawiodłam cię.

01:10:06.960 --> 01:10:09.440
Niczego w życiu nie osiągnęłam.

01:10:09.520 --> 01:10:10.920
Przepraszam.

01:10:14.360 --> 01:10:15.200
Ewa!

01:10:24.240 --> 01:10:25.639
Ewuńcia!

01:10:26.760 --> 01:10:27.800
Ewa!

01:10:29.760 --> 01:10:31.000
Ewa!

01:10:31.080 --> 01:10:33.480
Halinka, to ja.

01:10:33.560 --> 01:10:36.560
A… Nie mam teraz do ciebie głowy, Julian.
Daj mi spokój.

01:10:36.639 --> 01:10:39.240
Halinka, ja przychodzę
w pokojowych zamiarach.

01:10:39.320 --> 01:10:41.080
Ja chcę ci złożyć propozycję.

01:10:41.160 --> 01:10:43.120
Tak, pewnie jakoś niemoralną. Wykluczone.

01:10:43.200 --> 01:10:44.920
Nie, handlową.

01:10:45.000 --> 01:10:48.000
Chciałbym po prostu kupić twoją ojcowiznę.

01:10:50.920 --> 01:10:51.880
Za gotówkę?

01:10:51.960 --> 01:10:53.720
Owszem.

01:10:56.240 --> 01:10:57.880
Ale ja potrzebuję

01:10:58.520 --> 01:11:01.920
siedemdziesiąt…
siedemdziesiąt pięć tysięcy.

01:11:02.000 --> 01:11:05.760
Stać mnie. Niech będzie moja krzywda.

01:11:05.840 --> 01:11:08.560
Tylko muszę ruszyć lokatę.

01:11:08.639 --> 01:11:12.400
- Ale to mogę zrobić w Białymstoku.
- Tak.

01:11:12.480 --> 01:11:14.880
Nawet jutro możemy dopełnić formalności.

01:11:14.960 --> 01:11:17.520
No! No to jest propozycja, Julian!

01:11:17.599 --> 01:11:20.160
Halinka, pokażesz mi swoją…

01:11:22.080 --> 01:11:23.200
…ziemię?

01:11:27.200 --> 01:11:28.360
Julian…

01:11:28.440 --> 01:11:31.000
Julian.

01:11:48.720 --> 01:11:49.960
Wojtek…

01:11:51.560 --> 01:11:53.240
Wojtek!

01:11:54.440 --> 01:11:55.960
Gdzie jest Jan?

01:11:57.560 --> 01:11:58.800
Jana szukam.

01:11:59.679 --> 01:12:02.000
A w czym ja gorszy od Jana?

01:12:02.080 --> 01:12:05.320
Julian łąkę Haliny kupuje!

01:12:05.400 --> 01:12:08.080
- Co?
- No ojcowiznę poszli oglądać!

01:12:08.160 --> 01:12:10.639
To my go z serca ugościli,

01:12:10.720 --> 01:12:12.040
a on takim podstępem

01:12:12.120 --> 01:12:14.679
chce w halinowe łaski się wkraść,
gnida jedna świętokrzyska?

01:12:14.760 --> 01:12:17.400
Jana trzeba o wszystkim powiadomić.

01:12:17.480 --> 01:12:19.280
To go załamie.

01:12:19.360 --> 01:12:21.040
Ja z Janem porozmawiam.

01:12:21.120 --> 01:12:22.880
Jesteś pewien, że to ty powinieneś?

01:12:22.960 --> 01:12:26.200
Lepiej będzie, jak ode mnie
o takiej potwarzy się dowie.

01:12:28.920 --> 01:12:29.920
Wrócę.

01:12:37.040 --> 01:12:37.960
Umowa.

01:12:40.440 --> 01:12:41.400
Odprowadzę cię.

01:12:41.480 --> 01:12:44.040
Nie, nie, nie, nie. Nie. Yyy…

01:12:44.120 --> 01:12:47.440
A, sama się przejdę… Emocje ostudzę.

01:12:48.599 --> 01:12:49.920
Chyba że tak.

01:12:55.679 --> 01:12:57.960
Gratulacje!

01:12:58.040 --> 01:13:00.760
Przestraszyłem się.

01:13:00.840 --> 01:13:03.520
No myślałem, że jakiś zagubiony kosmita.

01:13:03.599 --> 01:13:04.760
Yyy… Bociana widziałem.

01:13:04.840 --> 01:13:07.920
Bociany w Bodźkach dobre wieści roznoszą.

01:13:08.000 --> 01:13:10.200
Bardzo się cieszę,
że przybędzie nam w Bodźkach

01:13:10.280 --> 01:13:11.599
mieszkaniec na poziomie.

01:13:11.679 --> 01:13:15.599
A to bardzo mi miło, no.
Naprawdę mi miło, bo…

01:13:15.679 --> 01:13:19.480
po tej sprawie z Janem to się bałem,
że… że moja inwestycja

01:13:19.560 --> 01:13:21.760
w ojcowiznę Halinki będzie źle widziana.

01:13:21.840 --> 01:13:23.520
Nie!

01:13:23.599 --> 01:13:26.080
Mi to nawet imponuje,
że Haliny nie odpuszczasz.

01:13:26.160 --> 01:13:29.440
Przez ziemię do jej serca
drogę sobie wydeptujesz.

01:13:29.520 --> 01:13:31.679
Szacuneczek.

01:13:33.800 --> 01:13:36.480
A u nas na Podlasiu taki zwyczaj jest,
że kto ziemię naszą kupuje,

01:13:36.560 --> 01:13:39.160
ten za zdrowie
mieszkańców Bodziek musi wypić.

01:13:39.240 --> 01:13:43.920
Po wczoraj to ja nawet
nie powącham alkoholu przez miesiąc.

01:13:44.000 --> 01:13:44.960
A to napar!

01:13:45.040 --> 01:13:48.920
Ziołowy, nasz, tradycyjny. Podlasiański.

01:13:49.000 --> 01:13:51.040
Ha?

01:13:51.120 --> 01:13:54.200
Chyba Halinie dobrze życzysz.
I to jeszcze w Noc Kupały.

01:13:54.280 --> 01:13:57.000
Co wy, jakieś pogańskie obrządki
tu obchodzicie?

01:13:57.080 --> 01:13:58.960
Tradycyjne!

01:13:59.480 --> 01:14:01.280
Chcesz być jednym z nas?

01:14:01.360 --> 01:14:03.360
Tradycję musisz szanować.

01:14:03.440 --> 01:14:04.800
No tak.

01:14:10.360 --> 01:14:13.200
No i jeszcze tak z czternaście.

01:14:13.800 --> 01:14:14.639
Ile?

01:14:15.440 --> 01:14:16.599
Tradycja taka.

01:14:24.960 --> 01:14:26.920
Czekaj!

01:14:30.920 --> 01:14:32.120
Czekaj!

01:14:34.800 --> 01:14:37.920
Rozmawiałeś… Rozmawiałeś z Wojtkiem?

01:14:38.000 --> 01:14:39.000
O czym?

01:14:40.320 --> 01:14:42.400
To Julian ojcowiznę Haliny kupuje!

01:14:44.120 --> 01:14:45.639
Że co?!

01:14:57.160 --> 01:14:59.040
Daleko ta kwatera?

01:14:59.120 --> 01:15:00.599
My już z godzinę się kręcimy.

01:15:00.679 --> 01:15:03.280
Może czas od ziółek się dłuży.
Jeszcze może łyczka?

01:15:03.360 --> 01:15:04.320
Nie!

01:15:05.000 --> 01:15:06.719
A ty dlaczego nie pijesz?

01:15:06.800 --> 01:15:08.800
Zarezerwowane dla tych, co ziemię kupują.

01:15:08.880 --> 01:15:11.360
Poza tym ja potem jakiś taki zgagowaty. O!

01:15:13.360 --> 01:15:17.240
Świetliki.
Kosmity takie nasze podlasiańskie.

01:15:20.440 --> 01:15:22.639
Pewnie ludzi na eksperymenty szukają.

01:15:30.160 --> 01:15:33.800
Ot nam Marsjany sondy wysłali.

01:15:35.560 --> 01:15:36.400
Julian!

01:15:38.560 --> 01:15:39.719
Julian!

01:15:40.520 --> 01:15:41.920
Julian!

01:15:43.160 --> 01:15:45.000
Cholera.

01:15:45.080 --> 01:15:45.920
Nie!

01:15:48.160 --> 01:15:49.599
Julian!

01:15:58.080 --> 01:15:59.360
Julian!

01:16:01.280 --> 01:16:02.880
Julian!

01:16:02.960 --> 01:16:06.320
„Janie”… O, nie, nie, nie.
Z większą wylewnością

01:16:06.400 --> 01:16:08.080
ja to muszę powiedzieć, prawda?

01:16:08.160 --> 01:16:09.719
To czekaj, inaczej.

01:16:10.679 --> 01:16:13.440
„Drogi Janie.

01:16:13.520 --> 01:16:15.679
Ja ci chciała bardzo podziękować

01:16:15.760 --> 01:16:16.760
za tych kosmitów,

01:16:16.840 --> 01:16:18.760
coś ty dla mnie ich sprowadził.

01:16:18.840 --> 01:16:21.280
I wybacz mi, że ja czasem

01:16:21.360 --> 01:16:23.520
temperamentem się unoszę, bo”…

01:16:23.599 --> 01:16:24.639
Oj.

01:16:24.719 --> 01:16:27.960
Bo co? A, „to po tatusiu”, o!

01:16:28.040 --> 01:16:29.760
Zaraz, jeszcze raz.

01:16:29.840 --> 01:16:31.160
- Halina…
- „Drogi Janie”…

01:16:31.240 --> 01:16:34.120
O! Ja właśnie do ciebie szła.

01:16:34.200 --> 01:16:35.800
- Halina…
- Bo chciałam ci powiedzieć.

01:16:35.880 --> 01:16:39.040
Jak ty bardzo nie poważać musisz mnie,

01:16:39.120 --> 01:16:41.760
skoro ty walcem
po moich uczuciach jeździsz…

01:16:41.840 --> 01:16:42.679
Ja?

01:16:42.760 --> 01:16:46.360
…i sobie kochanka niedoszłego
świętokrzyskiego do Bodziek sprowadzasz!

01:16:46.440 --> 01:16:48.719
Ale Julian czyste intencje ma!

01:16:48.800 --> 01:16:51.800
Łąkę kupuje, bo wie,
że ja kłopoty finansowe mam.

01:16:51.880 --> 01:16:55.599
Halina! Jaka ty naiwna jesteś!

01:16:55.679 --> 01:16:58.520
Przecież on chce tylko, żeby…

01:17:04.160 --> 01:17:07.760
Ja inaczej… …uciszyć cię nie mogła.

01:17:10.360 --> 01:17:12.080
Halina…

01:17:15.040 --> 01:17:16.760
Halina! Jan!

01:17:16.840 --> 01:17:19.960
Tego, ten, o! Tam! Miałem chwilę, ta?

01:17:20.040 --> 01:17:21.679
On mi… Ja… ja go…

01:17:21.760 --> 01:17:23.520
I zgubiłem Juliana w lesie.

01:17:23.599 --> 01:17:25.520
Aleś sobie moment znalazł!

01:17:26.360 --> 01:17:28.719
- Co?!
- W lesie zgubiłem.

01:18:27.040 --> 01:18:31.360
Ja nie chcę być uprowadzony na części.

01:18:32.880 --> 01:18:34.719
Kici, kici…

01:18:43.280 --> 01:18:46.480
Niech się nam dziatki
wszystkim dobrze chowają.

01:18:49.400 --> 01:18:51.400
I niech Halina z Janem

01:18:51.480 --> 01:18:53.240
na zawsze razem będą.

01:18:53.320 --> 01:18:55.840
W zdrowiu i szczęściu.

01:18:55.920 --> 01:18:58.480
I niech im się kredyty spłacą.

01:19:03.040 --> 01:19:05.480
I naszym Bodźkom niech się wiedzie.

01:19:05.560 --> 01:19:09.000
I w Noc Kupały niech się darzy.

01:19:14.760 --> 01:19:18.240
Niech się darzy!

01:19:19.400 --> 01:19:22.200
Oliwka! Wojtek!

01:19:24.120 --> 01:19:26.679
Juliana, tego wielgachnego,

01:19:26.760 --> 01:19:29.400
co od… …nalewki darmowej, nie widzieli wy?

01:19:29.480 --> 01:19:30.719
- Nie.
- Nikogo nie było.

01:19:30.800 --> 01:19:33.080
A co my by mieli z nim robić?

01:19:33.160 --> 01:19:36.000
Janowi chciałem pomóc
konkurenta z Bodziek przepłoszyć

01:19:36.080 --> 01:19:38.080
i naparem z ziółek go poczęstowałem.

01:19:38.160 --> 01:19:40.719
Tym, co na wenę mi,
Kubuś, kiedyś przepis dałeś.

01:19:40.800 --> 01:19:42.560
A z proporcjami coś nie pokręciłeś?

01:19:42.639 --> 01:19:44.880
Co? Nie!

01:19:44.960 --> 01:19:45.960
Wojtuś…!

01:19:46.040 --> 01:19:47.480
Chciałem, żeby zadziałało…

01:19:47.560 --> 01:19:50.560
Juliana szukać trzeba
nam wszystkim, chodźcie!

01:19:50.639 --> 01:19:51.480
No!

01:19:51.560 --> 01:19:53.520
Dobra. Romek i Ela

01:19:53.599 --> 01:19:55.880
niech, yyy… do lasu za przysiółkiem idą.

01:19:55.960 --> 01:19:59.200
Dobrze. Zbyszek i Wiesia –
yy… …pola za… za kolonią.

01:19:59.280 --> 01:20:00.120
Za kolonią.

01:20:00.200 --> 01:20:02.360
To wy sprawdźcie.
Wy nad Narew idźcie szukać.

01:20:02.440 --> 01:20:05.240
- To my z Oliwką na Wólkę pójdziemy.
- Na… na Wólkę. Wy… wy na Wólkę.

01:20:05.320 --> 01:20:06.920
- Wojtek! Wojtek!
- Tu jestem.

01:20:07.000 --> 01:20:11.160
Wojtek, yy…
Siedzibę Julianową w Bodźkach sprawdź.

01:20:11.240 --> 01:20:12.920
- No, znaczy kwaterę.
- Wiem gdzie.

01:20:13.000 --> 01:20:15.360
Gdzie tam poszedł?

01:20:19.560 --> 01:20:22.639
Julian!

01:20:22.719 --> 01:20:23.840
Halina!

01:20:29.040 --> 01:20:30.920
Możesz ty dla mnie powiedzieć,

01:20:31.679 --> 01:20:33.520
czemu ty tego Juliana uwiodła?

01:20:34.320 --> 01:20:35.760
A ja słyszała,

01:20:37.120 --> 01:20:38.960
jak ty szwagrom mówił,

01:20:40.679 --> 01:20:43.719
że ślub ze mną to błąd dla ciebie będzie.

01:20:46.560 --> 01:20:48.240
A dłużej ty nie mogła posłuchać?

01:20:50.240 --> 01:20:52.160
Ja się temu martwił, że…

01:20:52.679 --> 01:20:56.360
to dla ciebie ślub ze mną błędem będzie.

01:20:57.599 --> 01:20:58.880
No bo co?

01:20:58.960 --> 01:21:01.960
Ty taka kobieta wspaniała, a ja…

01:21:02.840 --> 01:21:05.560
skromny rzeźbiarz wioskowy zaledwie.

01:21:14.240 --> 01:21:16.040
Gdzie ja miałem szukać?!

01:21:16.120 --> 01:21:18.280
Bo z tych nerwów zapomniałem!

01:21:18.800 --> 01:21:20.719
- Kwatera Julianowa!
- Ćśś!

01:21:20.800 --> 01:21:23.480
Przepraszam! Aaa…

01:21:27.560 --> 01:21:29.320
- Julian!
- Jul…

01:21:29.400 --> 01:21:31.080
Julian!

01:21:31.160 --> 01:21:33.520
Julian!

01:21:33.599 --> 01:21:35.880
Julian!

01:21:38.200 --> 01:21:41.080
Julian!

01:21:59.520 --> 01:22:01.440
Ewa! Nie widziałaś Juliana?

01:22:01.520 --> 01:22:02.760
Wszyscy go szukamy.

01:22:02.840 --> 01:22:05.480
Cholipa, nie ma go…

01:22:06.240 --> 01:22:08.080
A co ty?

01:22:08.160 --> 01:22:11.200
Się smucisz? Ewcia!…

01:22:13.480 --> 01:22:16.599
„Znowu w życiu mi nie wyszło”.

01:22:17.440 --> 01:22:19.800
To po to, żebyśmy na siebie trafili.

01:22:24.480 --> 01:22:26.440
Przestań, co się wygłupiasz?

01:22:26.520 --> 01:22:28.679
Nie wygłupiam się.
Zakochany w tobie jestem.

01:22:29.840 --> 01:22:31.280
Pasujemy do siebie.

01:22:31.360 --> 01:22:33.280
Ja też jestem nieudacznikiem!

01:22:33.360 --> 01:22:35.360
I mi też nic w życiu nie wychodzi!

01:22:42.920 --> 01:22:45.840
Wojtuś, ty jesteś super chłopak.

01:22:46.480 --> 01:22:48.040
Masz pasję.

01:22:48.120 --> 01:22:49.440
Jesteś całkiem przystojny…

01:22:49.520 --> 01:22:50.400
No.

01:22:51.240 --> 01:22:53.240
I na pewno gdzieś

01:22:53.800 --> 01:22:56.920
czeka na ciebie dziewczyna twoich marzeń.

01:22:59.280 --> 01:23:00.800
Ale to nie jestem ja.

01:23:07.040 --> 01:23:11.560
Nikt na mnie nie czeka. Nic mi nie idzie.
Ani w muzyce, ani w miłości.

01:23:14.440 --> 01:23:17.520
Miłość sama cię znajdzie!

01:23:23.320 --> 01:23:26.599
Chociaż tyle.

01:23:34.360 --> 01:23:36.200
Znajoma z Nowego Jorku.

01:23:37.560 --> 01:23:38.960
Ta z galerii?

01:23:42.320 --> 01:23:43.280
Halo?

01:23:44.520 --> 01:23:46.320
Julian!

01:23:46.400 --> 01:23:48.320
Julian!

01:23:49.240 --> 01:23:50.840
Julian!

01:23:52.320 --> 01:23:54.920
- Julian!
- Julian!

01:23:55.000 --> 01:23:56.160
O, tutejsi!

01:23:56.240 --> 01:23:58.960
- Weź się zapytaj…
- Przepraszam, bo my się zgubiliśmy.

01:23:59.040 --> 01:24:01.320
Yy… Szukamy
tych legendarnych marsjańskich kręgów.

01:24:01.400 --> 01:24:02.440
Te kręgi to tutaj, nie?

01:24:02.520 --> 01:24:04.360
Ludzie kochani, ja…

01:24:04.440 --> 01:24:07.280
…oświadczyć muszę,
że tu żadnych Marsjan nie ma!

01:24:07.360 --> 01:24:09.760
- O!
- I nigdy nie było!

01:24:09.840 --> 01:24:12.360
Obiecałem ufoludki, będą ufoludki.

01:24:12.440 --> 01:24:15.240
Nie wstyd panu?
Tak bąbelka do płaczu doprowadzać?

01:24:15.320 --> 01:24:17.280
Ten pan prawdę mówi!

01:24:17.360 --> 01:24:19.840
- On nieprawdę!
- Chodź.

01:24:19.920 --> 01:24:24.200
No dobrze, przepraszam.
A te kręgi to co, same się zrobiły?

01:24:24.280 --> 01:24:25.639
Ja te kręgi zrobił!

01:24:25.719 --> 01:24:27.960
Ta, ty! Człowieku, przecież to widać,

01:24:28.040 --> 01:24:30.040
że to jest robota precyzyjnego lasera!

01:24:30.120 --> 01:24:31.560
No przecież to jest oszust.

01:24:39.200 --> 01:24:42.800
Tu… byli… kosmici.

01:24:43.400 --> 01:24:44.679
Na własne oczy

01:24:45.200 --> 01:24:47.760
w nocy widziałem.

01:24:48.400 --> 01:24:51.160
- I po co tak ludzi oszukiwać?
- Dobrze, chcecie, to wierzcie.

01:24:51.240 --> 01:24:52.160
Kręgi są tam.

01:24:52.840 --> 01:24:54.760
- Julian!
- Julian.

01:24:54.840 --> 01:24:56.280
- Julian…
- Trzeba było tak od razu!

01:24:56.360 --> 01:24:59.400
Jak to dobrze, że ja cię w zdrowiu widzę!

01:24:59.480 --> 01:25:01.360
Mimo że mi Halinę chciałeś podebrać.

01:25:01.440 --> 01:25:03.200
- A, t… A…
- Ojcowiznę podkupić.

01:25:03.280 --> 01:25:07.240
I pokarało mnie. Ja bardzo przepraszam.

01:25:07.320 --> 01:25:08.560
Ja bardzo przepraszam.

01:25:08.639 --> 01:25:11.679
Ale te Podlasie to nie jest na moje nerwy.

01:25:11.760 --> 01:25:14.560
Ja chcę do Kielc!

01:25:36.320 --> 01:25:38.120
Ty znowu coś knujesz?

01:25:38.200 --> 01:25:39.840
A knuję.

01:25:39.920 --> 01:25:42.000
E…

01:25:49.679 --> 01:25:52.080
A co to za przedstawienie, co?

01:25:52.160 --> 01:25:54.040
Ja twoją ziemię kupię, Halina.

01:25:54.120 --> 01:25:55.880
Nie zabronisz mi!

01:25:55.960 --> 01:25:57.960
Jan, pieniędzy ty nie masz.

01:25:58.040 --> 01:26:00.240
A właśnie, że mam!

01:26:00.320 --> 01:26:02.760
Ja w galerii w samym New Yorku

01:26:02.840 --> 01:26:05.040
moje rzeźby sprzedał.

01:26:05.120 --> 01:26:08.240
No! Artystę we mnie odkryli. Dzięki Ewuni.

01:26:08.719 --> 01:26:12.200
No! No teraz musisz wyjść za Jana,

01:26:12.280 --> 01:26:14.719
żeby ojcowizna znowu twoja była.

01:26:16.120 --> 01:26:18.120
Co moje, to twoje, Halina.

01:26:22.679 --> 01:26:24.719
Ja na to wszystko sobie nie zasłużyła.

01:26:28.760 --> 01:26:29.599
Dziękuję.

01:26:33.520 --> 01:26:34.679
Kochajmy się!

01:26:34.760 --> 01:26:37.880
A ty jak coś powiesz,
to tak rezolutnie, aż dziw.

01:26:37.960 --> 01:26:39.920
Yy… Tytuł mojego nowego singla!

01:26:40.000 --> 01:26:41.360
Oho!

01:26:45.800 --> 01:26:46.960
- Mów.
- Ewa…

01:26:47.040 --> 01:26:48.800
To…

01:26:48.880 --> 01:26:51.000
…teraz twoja ziemia będzie.

01:26:54.719 --> 01:26:57.520
Domek ci ze szwagrami mały postawimy.

01:26:57.599 --> 01:26:59.400
Mały, ale własny. No!

01:27:00.160 --> 01:27:02.120
Swoje miejsce na ziemi będziesz miała!

01:27:03.400 --> 01:27:04.639
Dziękuję.

01:27:04.719 --> 01:27:07.200
Ewuńciu, jesteś wspaniała.

01:27:07.280 --> 01:27:10.679
Kochajmy się!
Kochajmy się! Kochajmy się!

01:27:10.759 --> 01:27:12.120
- Ewunia…
- A ja?

01:27:12.200 --> 01:27:13.480
W końcu zostaniesz z nami!

01:27:13.560 --> 01:27:16.280
Aaa!

01:27:16.360 --> 01:27:19.679
Kochajmy się

01:27:20.400 --> 01:27:22.240
Będzie dobrze. No.

01:27:22.320 --> 01:27:24.560
- Mówiłaś, że zgłodniałaś.
- O, dziękuję.

01:27:24.639 --> 01:27:26.840
O! To jest dobrze. To jest dobrze.

01:27:26.920 --> 01:27:29.520
- Jakieś bez smaku.
- Słodziutkie jagody.

01:27:29.599 --> 01:27:30.960
Nie, ja naprawdę smak straciłam.

01:27:31.040 --> 01:27:33.679
Ja też smaku nie czułam,
kiedy z Ewcią w ciąży byłam.

01:27:33.759 --> 01:27:35.440
No ja z Oliwką też, pamiętasz, mamo?

01:27:35.520 --> 01:27:36.800
- O…
- Oliwka?

01:27:38.759 --> 01:27:40.240
Ty w ciąży jesteś!

01:27:40.320 --> 01:27:41.520
Będziemy mieli dziecko!

01:27:41.599 --> 01:27:43.759
O kurde!

01:27:43.840 --> 01:27:46.360
Kolejna Madejowa będzie!

01:27:46.440 --> 01:27:48.560
Madejowa!

01:27:48.639 --> 01:27:50.320
Jaka…? Wolakowa!

01:27:50.400 --> 01:27:53.360
- Madejowa będzie!
- Madejowa!

01:27:55.520 --> 01:27:57.840
- Kocham cię.
- A ja ciebie.

01:27:57.920 --> 01:28:00.320
Chłopcy, szybciej!

01:28:01.280 --> 01:28:03.240
Państwo młodzi czekają.

01:28:04.560 --> 01:28:08.880
Księże proboszczu! Pana młodego nie ma!
I nie wiem, gdzie taca!

01:28:08.960 --> 01:28:10.240
Przygotowana.

01:28:10.800 --> 01:28:13.200
Ja nigdy o tacy nie zapominam!

01:28:16.520 --> 01:28:17.840
Moja dziewczyna.

01:28:17.920 --> 01:28:21.040
Ja wiem, to… Już mi mówił Wojtuś.

01:28:21.120 --> 01:28:22.400
No.

01:28:27.960 --> 01:28:29.639
Jana nie ma.

01:28:30.360 --> 01:28:33.080
Pewnie się rozmyślił. Nie dziwota.

01:28:33.679 --> 01:28:35.759
Nikt nie chciałby
ryzykować ślubu z taką he…

01:28:37.200 --> 01:28:39.960
hegemonistyczną, silną osobowością.

01:28:42.639 --> 01:28:44.719
Jestem, jestem!

01:28:46.200 --> 01:28:49.520
Je… jestem! Twoje ulubione.

01:28:53.160 --> 01:28:55.280
Takie bezeceństwa
to proszę w noc poślubną.

01:28:58.880 --> 01:28:59.719
Zaczynamy!

01:29:09.880 --> 01:29:12.080
Chwileczkę!

01:29:12.639 --> 01:29:13.759
Chwileczkę!

01:29:17.759 --> 01:29:21.280
A może by tak… młodzi ślub…

01:29:23.440 --> 01:29:28.040
razem z nami wzięli, a?

01:29:28.120 --> 01:29:29.840
Pradziadkami zostaniemy!

01:29:30.599 --> 01:29:32.400
To my dziadkami!

01:29:43.679 --> 01:29:47.160
No to końcu ktoś bierze ten ślub czy nie?

01:29:47.240 --> 01:29:49.920
- Tak, my!
- I my!

01:29:55.560 --> 01:29:59.840
O mój luby miły Długośmy czekali

01:29:59.920 --> 01:30:04.360
Wbrew tym wszystkim ludziom
Co w nas nie wierzali
em, gdzie taca!
