WEBVTT

00:07.375 --> 00:10.375
[niepokojąca muzyka]

00:25.083 --> 00:29.166
[w tle przytłumiony Marsz weselny]

00:30.666 --> 00:34.791
- [dźwięki migawki]
- [nerwowy oddech panny młodej]

00:36.875 --> 00:39.000
[przytłumione szepty gości]

00:39.083 --> 00:41.375
[kobieta] Wow. Przepiękna.

00:45.750 --> 00:49.333
[przytłumione dźwięki migawki
i szepty gości]

00:50.833 --> 00:53.208
[kobieta z zachwytem] O jejku.

00:53.291 --> 00:57.791
- [nerwowy oddech panny młodej]
- [głośne bicie serca]

01:16.125 --> 01:17.750
[bierze wdech]

01:17.833 --> 01:20.000
[głośno wypuszcza powietrze]

01:20.500 --> 01:23.166
[Marsz weselny
niepokojąco się zniekształca]

01:24.708 --> 01:26.000
[nie słychać]

01:31.916 --> 01:34.916
[zniekształcony Marsz weselny narasta]

01:45.000 --> 01:47.916
[wrzaski ludzi]

01:48.000 --> 01:51.000
[złowroga muzyka]

01:53.666 --> 01:58.416
[leci wesoła, rytmiczna piosenka]

02:06.875 --> 02:10.625
PIĘĆ DNI, ZANIM POWIEDZĄ „TAK”

02:20.750 --> 02:22.041
[mężczyzna] Rachel.

02:22.125 --> 02:24.625
- Rachel!
- [klakson autobusu]

02:24.708 --> 02:26.291
- Nic ci nie jest?
- Boże.

02:26.375 --> 02:28.208
- Chcesz się zamienić?
- O kurwa.

02:28.291 --> 02:29.291
Wiem.

02:30.000 --> 02:32.041
- Mam poprowadzić?
- Nie trzeba.

02:32.125 --> 02:32.958
Dobra.

02:33.041 --> 02:36.500
Przepraszam. Pogadajmy o czymś,
żebym nie przysnęła.

02:36.583 --> 02:39.625
- Jasne.
- [głośno wypuszcza powietrze]

02:39.708 --> 02:43.291
W najbliższym mieście
będą już oryginalne Coldies.

02:43.375 --> 02:44.666
- Co?
- Serio.

02:44.750 --> 02:47.875
- Co to jest?
- Nie macie Coldies w Oregonie?

02:49.333 --> 02:52.125
Ale wiesz, co to jest? Taki mrożony krem.

02:52.208 --> 02:54.333
- Nie.
- No co ty?

02:55.458 --> 02:58.458
I nie słyszałaś o założycielu,
Larrym Poole’u?

02:58.541 --> 03:01.666
Skoro nie znam tej lodziarni,
to założyciela też nie.

03:01.750 --> 03:06.833
Gość zamordował trzy kobiety.
I to mrożony krem, a nie lody.

03:06.916 --> 03:08.458
Jezu, jak to?

03:08.541 --> 03:10.583
- Jakoś inaczej go robią.
- Nie.

03:10.666 --> 03:14.500
Dają więcej jajek czy czegoś.
Większość z nich udusił.

03:14.583 --> 03:16.833
Jest podcast o tym Larrym Poole’u.

03:16.916 --> 03:19.833
O kobiecie,
którą chciał zabić w latach 90.,

03:19.916 --> 03:22.375
kiedy była w ósmym miesiącu ciąży.

03:22.458 --> 03:26.208
Mówi o pojebanych rzeczach,
które robiła, żeby się uratować.

03:26.291 --> 03:28.333
Jakich pojebanych rzeczach?

03:29.375 --> 03:33.458
[kobieta z podcastu] Jechaliśmy jego autem
opuszczoną autostradą.

03:33.541 --> 03:38.791
Pod fotelem zauważyłam
maleńki bucik dla lalki Barbie.

03:38.875 --> 03:40.375
Może miał córkę.

03:40.458 --> 03:43.000
Powiedziałam mu, że będę mieć dziecko.

03:43.083 --> 03:46.041
Byłam w ciąży.
Nieustannie mu o tym przypominałam.

03:46.125 --> 03:48.750
Zobaczyłam znak,
że będzie miejsce na postój.

03:48.833 --> 03:50.541
Poprosiłam, żebyśmy zjechali.

03:50.625 --> 03:54.333
A on wyciągnął rękę i poderżnął mi gardło.

03:55.583 --> 04:00.625
Wypływająca ze mnie krew była gorąca.

04:01.916 --> 04:05.000
Nie wiedziałam,
że gdy traci się dużo krwi,

04:05.083 --> 04:08.291
można poczuć coś w rodzaju euforii.

04:10.500 --> 04:13.875
Tak samo się czułam w dniu mojego ślubu.

04:13.958 --> 04:16.250
Nie bałam się, że zaraz umrę.

04:16.333 --> 04:18.833
To było niemal jak miłość.

04:21.083 --> 04:23.541
Potem Larry wyrzucił mnie na pobocze.

04:23.625 --> 04:25.125
[głośny metaliczny stukot]

04:25.208 --> 04:30.541
Powtarzałam sobie w myślach,
że nie mogę zamknąć oczu, bo zginę.

04:30.625 --> 04:31.916
Wstałam.

04:32.000 --> 04:32.875
NOWOŻEŃCY

04:32.958 --> 04:35.500
Zaczęłam iść, trzymając się za gardło.

04:35.583 --> 04:40.875
Euforia zaczęła ustępować wrażeniu
jakbym się roztapiała, jakbym znikała.

04:40.958 --> 04:45.500
A jednocześnie jakbym biegła w maratonie.

04:45.583 --> 04:48.916
I wygrywałam. Czułam, że wygram.

04:50.291 --> 04:53.083
Dotarłam na stację. Była tam młoda para.

04:53.166 --> 04:58.291
Ich miny, Boże.
Przerazili się na mój widok,

04:58.791 --> 05:00.416
ale byli tacy dobrzy.

05:01.583 --> 05:05.125
Dzięki Bogu, że ich spotkałam.
Uratowali mi życie.

05:06.500 --> 05:08.791
Idę po zapalniczkę. Chcesz coś?

05:10.291 --> 05:13.166
- Może gumę cynamonową?
- Nie jest ohydna.

05:13.250 --> 05:16.500
- Obleśna. Zajmiesz nam…
- Miejsce przy oknie, jasne.

05:23.541 --> 05:25.041
[sprzedawca] 10,75 $.

05:26.458 --> 05:28.958
[wesoła, rytmiczna piosenka]

05:40.291 --> 05:43.875
NIE KLĘKAJ PRZED LASKĄ,
KTÓRA NIE KLĘKA PRZED TOBĄ

05:43.958 --> 05:45.583
[bezgłośnie]

05:45.666 --> 05:47.291
A to nie koniec.

05:47.375 --> 05:51.333
Podobno czuć, jak przesuwają ci się kości,
żeby dziecko mogło wyjść.

05:51.416 --> 05:52.625
[udaje wymioty]

05:52.708 --> 05:55.416
Niektóre kobiety rodzą ogromne dzieci.

05:55.500 --> 05:59.083
Ważą pięć kilo i rozrywają wszystko
swoimi wielkimi głowami.

05:59.166 --> 06:00.708
Nasze takie nie będzie.

06:01.916 --> 06:03.333
Skąd wiesz?

06:03.416 --> 06:07.000
Myślę, że nasze przyszłe dziecko będzie…

06:07.083 --> 06:09.958
- Tak?
- Będzie drobne.

06:10.041 --> 06:12.000
Nie zagwarantujesz mi tego.

06:12.583 --> 06:14.250
Nie chcę być rozerwana.

06:14.333 --> 06:16.250
Będzie malutkie, o takie.

06:16.333 --> 06:18.375
- Mniejsze.
- Dobra, takie.

06:18.458 --> 06:19.416
Jeszcze.

06:20.208 --> 06:21.958
- Jeszcze.
- Jeszcze mniejsze?

06:22.541 --> 06:24.708
- Bardziej…
- Takie może być.

06:24.791 --> 06:26.250
[śmieje się]

06:26.333 --> 06:27.541
Czekaj.

06:27.625 --> 06:29.833
Jezu, to wygląda identycznie.

06:29.916 --> 06:31.833
- Serio?
- Zaraz ci pokażę.

06:31.916 --> 06:36.000
- [mężczyzna] Jest przeklęty.
- [kobieta] To czemu ciągle bierze nowe?

06:36.083 --> 06:38.666
[mężczyzna] Nie wiem, uwielbia psy.

06:38.750 --> 06:43.333
- [kobieta] To czemu mu się gubią?
- Co mam ci powiedzieć? Psy się gubią.

06:43.416 --> 06:45.583
- [kobieta] Nie tak po prostu.
- Co?

06:45.666 --> 06:48.125
- Koty się gubią.
- [mężczyzna] Nieprawda.

06:48.208 --> 06:51.208
Naprawdę nie widziałaś tego logo?
Jest identyczne.

06:51.291 --> 06:53.958
[Rachel] Hm. Dziwne.

06:54.458 --> 06:56.166
Nawet pozycja jest ta sama.

06:56.750 --> 07:00.958
- Faktycznie.
- Niesamowite. Masz szósty zmysł.

07:01.541 --> 07:05.666
Opowiadałam ci o dziewczynie mojego taty,
która miała córkę Kathy?

07:05.750 --> 07:07.375
- Nie.
- Miała cztery lata.

07:07.458 --> 07:09.708
Pamiętała swoje poprzednie życie

07:09.791 --> 07:13.166
i ciągle opowiadała
o swoim „nieżyjącym mężu”,

07:13.666 --> 07:17.041
który utonął w rzece,
gdy ratował ich syna.

07:17.125 --> 07:19.416
Kathy miała niezłą wyobraźnię.

07:19.500 --> 07:24.458
Nie, myślę, że dzieci w jakiś sposób
funkcjonują w trzecim wymiarze,

07:24.541 --> 07:28.750
pamiętają swoje poprzednie wcielenia
i może nawet przyszłość.

07:28.833 --> 07:32.416
To dziwne i trochę mnie to przeraża.

07:32.500 --> 07:36.250
Albo… Kathy miała niezłą wyobraźnię.

07:36.333 --> 07:39.333
[Rachel] Nie znałeś jej. Była nawiedzona.

07:39.416 --> 07:42.791
Nie chcę mieć nawiedzonego dziecka.

07:42.875 --> 07:45.958
- Nie nawiedzimy go.
- One się takie rodzą.

07:46.583 --> 07:49.458
- Nie jesteś nawiedzona.
- Nie wiesz tego.

07:49.541 --> 07:51.750
Chciałbym, żeby było takie jak ty.

07:51.833 --> 07:53.041
To bardzo miłe.

07:56.166 --> 07:58.458
Moją mamę ominęło przynajmniej to.

08:00.041 --> 08:02.375
- Co takiego?
- Wszystko.

08:02.458 --> 08:05.041
Przecież dzieci służą tylko temu,

08:05.708 --> 08:07.500
żeby starzy ludzie je kochali

08:07.583 --> 08:10.000
i zapomnieli o tym, jacy są samotni.

08:10.958 --> 08:15.125
- [mężczyzna] Pyszne było.
- [kobieta] Po co ktoś by gubił swoje psy?

08:15.208 --> 08:18.625
[mężczyzna] Nie robił tego celowo.
Co za różnica?

08:20.708 --> 08:23.083
- [Rachel] Co jest?
- [prycha]

08:23.166 --> 08:25.875
To nic takiego. Nawet jej nie znałam.

08:26.375 --> 08:28.083
- Wiem.
- Wszystko gra.

08:29.458 --> 08:32.916
Spędziłyśmy razem
świetne siedem i pół miesiąca.

08:33.000 --> 08:36.583
- Nie trzeba mi było więcej.
- [lekki śmiech]

08:36.666 --> 08:39.333
Słyszałem o tym.

08:39.416 --> 08:42.250
To sekret zdrowej dojrzałości.

08:42.833 --> 08:46.625
Nieżyjąca matka
i ojciec cierpiący na agorafobię?

08:46.708 --> 08:47.958
- To sekret?
- Tak.

08:48.041 --> 08:50.333
Chyba było o tym w New York Timesie.

08:50.416 --> 08:53.541
Pisali też,
że dzieci apodyktycznych rodziców

08:53.625 --> 08:57.333
pasują idealnie do dzieci
martwych matek i dziwnych ojców.

08:57.416 --> 08:59.458
Powinniśmy się pobrać?

08:59.541 --> 09:01.541
Zrobilibyśmy skromną ceremonię

09:01.625 --> 09:03.625
w domku moich rodziców w lesie.

09:03.708 --> 09:06.958
Żadnych farmazonów, tylko piękna przyroda,

09:07.041 --> 09:08.583
śnieg padający za oknem.

09:08.666 --> 09:13.333
A w podróży poślubnej objechalibyśmy
wszystkie najlepsze restauracje.

09:13.416 --> 09:15.666
Zajebisty plan. Wyjdę za ciebie.

09:15.750 --> 09:16.875
Wypijmy za to.

09:18.666 --> 09:20.250
Brzdęk. [śmieje się]

09:20.333 --> 09:21.958
- Kocham cię.
- A ja ciebie.

09:23.041 --> 09:24.500
- Hej.
- Hm?

09:24.583 --> 09:26.333
Moja rodzina cię pokocha.

09:28.291 --> 09:31.625
Dzięki. Ona zapłaci. Pobieramy się.

09:33.791 --> 09:37.708
A nasze dziecko będzie idealne.

09:41.875 --> 09:43.750
Nie wywieraj na nim presji.

09:44.250 --> 09:45.625
Będzie przeciętne.

09:45.708 --> 09:48.083
Czasem dzieci mordują własnych rodziców.

09:48.166 --> 09:52.500
Jak nasze dziecko miałoby to zrobić,
skoro będzie takie?

09:54.583 --> 09:56.208
[wzdycha]

09:57.833 --> 09:59.458
[brzęk kasy fiskalnej]

10:06.375 --> 10:08.791
On zabija te psy, prawda?

10:09.708 --> 10:10.666
Co?

10:15.458 --> 10:18.333
[dynamiczna piosenka z radia]

10:26.958 --> 10:29.125
[melancholijna piosenka]

10:33.708 --> 10:35.125
Przestań.

10:35.208 --> 10:38.208
[romantyczna piosenka]

10:44.500 --> 10:46.625
[bzyczenie much]

10:46.708 --> 10:49.250
[złowroga muzyka]

10:49.333 --> 10:51.625
[dynamiczna piosenka z radia]

10:51.708 --> 10:53.333
[pogłaśnia]

10:58.541 --> 11:00.583
Gotowy? Trzy.

11:01.291 --> 11:03.166
[razem] Dwa. Jeden.

11:05.041 --> 11:08.333
[intrygująca muzyka]

11:26.375 --> 11:27.833
[przecząco] Mm-mm.

11:29.000 --> 11:30.708
- Mm-mm.
- [Rachel] Mm?

11:30.791 --> 11:33.500
- Mm-mm.
- [samochód przyspiesza]

11:34.166 --> 11:35.041
Mmm!

11:35.125 --> 11:36.041
Mmm.

11:36.750 --> 11:39.500
[Rachel] Mmm. Mm-mm.

11:40.250 --> 11:41.625
Mmm.

11:43.041 --> 11:45.041
Mmm. Mmm.

11:46.125 --> 11:47.000
Mm-mm!

11:47.083 --> 11:48.125
[kaszle]

11:48.208 --> 11:50.208
- Cholera. Ał!
- Mm!

11:50.708 --> 11:52.000
[mężczyzna wzdycha]

11:55.625 --> 11:58.208
[łapczywie wciąga powietrze] Kotku.

11:58.291 --> 12:00.583
- Co?
- Nie dałeś rady.

12:00.666 --> 12:04.208
Przepraszam. To był długi tunel.
[wzdycha smutno]

12:04.291 --> 12:06.083
[Rachel] To przynosi pecha.

12:06.166 --> 12:09.625
[mężczyzna] Przepraszam.
W drodze powrotnej się uda.

12:09.708 --> 12:10.916
[Rachel] Cholera.

12:11.000 --> 12:14.000
[niepokojąca muzyka]

12:25.583 --> 12:27.000
MIEJSCE POSTOJOWE 5 KM

12:37.291 --> 12:38.291
Cholera.

12:58.708 --> 12:59.916
[Rachel] Muszę siku.

13:01.916 --> 13:03.000
[silnik gaśnie]

13:06.041 --> 13:07.375
[Rachel wzdycha]

13:08.458 --> 13:11.958
[w aucie gra dziecięca piosenka]

13:42.750 --> 13:45.458
Jezu. Nicky, chodź tu!

13:46.750 --> 13:48.916
- [Nicky] Co?
- [Rachel] Chodź tu!

13:52.041 --> 13:53.583
- Patrz.
- [Nicky] Boże.

13:53.666 --> 13:56.125
- [Rachel] Nic mu nie jest?
- [dziecko płacze]

13:56.833 --> 13:58.208
Zostań tutaj.

13:58.291 --> 14:00.291
- Co robisz?
- Sprawdzę w toalecie.

14:01.583 --> 14:04.500
- Rachel.
- Poszukam jego rodziców.

14:05.000 --> 14:07.625
- Poczekaj, zaraz wrócę.
- Rachel!

14:07.708 --> 14:09.541
[głośny płacz dziecka]

14:09.625 --> 14:12.750
Dobra. Cześć, bobasie. Jak tam?

14:13.291 --> 14:16.125
Tylko nie płacz. Jesteś wesołym bobasem.

14:17.291 --> 14:18.125
Halo!

14:20.541 --> 14:21.833
Jest tu ktoś?

14:31.416 --> 14:32.750
Jezu.

14:38.083 --> 14:39.041
Halo?

14:50.541 --> 14:53.541
[muzyka budująca napięcie]

15:17.083 --> 15:18.458
[szczęk zamka]

15:20.250 --> 15:24.666
[skrzypienie drzwi]

15:36.125 --> 15:38.541
[brzęk kluczyków]

15:44.708 --> 15:45.791
Halo?

16:03.708 --> 16:05.291
[skrzypienie drzwi]

16:09.583 --> 16:10.666
[cichy jęk]

16:22.083 --> 16:23.416
[stęka z odrazą]

16:23.500 --> 16:26.208
- [Nicky] Hej.
- [gra dziecięca piosenka]

16:27.625 --> 16:29.583
[Nicky] Nie mam zasięgu.

16:30.333 --> 16:32.333
W męskiej nikogo nie ma.

16:32.416 --> 16:34.125
[Rachel] Też nie mam zasięgu.

16:35.291 --> 16:36.291
Dobra.

16:40.041 --> 16:42.041
Jedno z nas zostanie z dzieckiem,

16:42.125 --> 16:45.208
a drugie pojedzie na najbliższą stację
wezwać pomoc.

16:45.291 --> 16:48.833
- Dobrze. Wolisz, żebym…
- Czemu jest cicho?

16:48.916 --> 16:50.750
- Co?
- Nie zamarznie tam?

16:53.916 --> 16:55.041
[Rachel wzdycha]

16:55.125 --> 16:56.916
[szarpie za klamkę] Dobra.

16:59.291 --> 17:00.791
Próbowałeś zbić szybę?

17:01.750 --> 17:03.750
[rytmiczny łomot]

17:07.833 --> 17:10.833
[muzyka budująca napięcie]

17:19.833 --> 17:21.250
[Rachel] Co to ma być?

17:23.333 --> 17:24.333
COLDIES

17:46.583 --> 17:50.750
BAR ŁABĘDZI NUR
OTWARTE

17:58.875 --> 18:00.208
[silnik gaśnie]

18:02.458 --> 18:04.208
ZAMKNIĘTE

18:06.708 --> 18:09.708
[w budynku gra spokojna muzyka]

18:20.333 --> 18:23.333
[spokojna piosenka z głośników]

18:49.458 --> 18:51.458
[Rachel] Dobry wieczór. Przepraszam.

18:51.541 --> 18:54.250
Jadę z parkingu
jakieś 30 km na południe stąd.

18:54.333 --> 18:55.625
Nie ma tam zasięgu.

18:55.708 --> 18:58.833
Mój chłopak i ja się tam zatrzymaliśmy

18:58.916 --> 19:02.458
i znaleźliśmy niemowlę
porzucone w samochodzie.

19:02.541 --> 19:07.750
Obawiam się, że jego rodzicom
mogło się coś stać.

19:09.625 --> 19:10.625
Czy ty…

19:11.541 --> 19:13.083
jesteś tu sama?

19:16.583 --> 19:18.666
O, to dobrze.

19:18.750 --> 19:20.208
[barmanka] Ty tu jesteś.

19:20.708 --> 19:23.000
O, to nie tak dobrze.

19:23.083 --> 19:25.125
Możesz zadzwonić na policję?

19:27.333 --> 19:28.333
Benjamin.

19:28.416 --> 19:30.666
Tak, Benjamin.

19:31.375 --> 19:32.500
Fajne imię.

19:33.000 --> 19:35.791
To imię typa,
który pracował tu przede mną,

19:36.333 --> 19:38.541
ale powiesił się na kablu w łazience.

19:38.625 --> 19:42.125
Nie szarpnęli się
na plakietkę z moim imieniem.

19:43.958 --> 19:47.583
Możesz po prostu zadzwonić na policję?

19:48.166 --> 19:49.833
Jesteś zjarana?

19:50.916 --> 19:52.375
[wzdycha]

19:53.000 --> 19:55.708
- To mnie uspokaja.
- Wydajesz się spokojna.

19:55.791 --> 19:57.916
Zadzwonisz na policję?

19:58.000 --> 19:59.583
Zaczekaj tu. Zadzwonię.

20:08.250 --> 20:10.333
[szum wiatru]

20:12.458 --> 20:13.625
[wzdycha]

20:17.875 --> 20:20.875
AWARIA

20:21.750 --> 20:23.333
[wzdycha głośno]

20:31.583 --> 20:33.583
[ciurkanie]

20:34.958 --> 20:36.458
[wzdycha z ulgą]

20:40.458 --> 20:41.833
[otwarcie drzwi]

20:44.250 --> 20:45.625
[zamknięcie drzwi]

21:02.333 --> 21:03.333
Ja pierdolę.

21:06.333 --> 21:10.333
[z głośników piosenka:
Paul Anka – You Are My Destiny]

21:12.791 --> 21:14.625
[barmanka] Na południe stąd?

21:14.708 --> 21:17.375
Tak, na południe. Słuchaj…

21:17.458 --> 21:18.458
Poczekaj.

21:19.083 --> 21:20.708
[szeptem] Hej, Benjamin.

21:29.208 --> 21:30.041
Kurwa.

21:32.166 --> 21:34.166
[stuka]

21:43.333 --> 21:44.625
[brzęk monety]

21:47.708 --> 21:49.208
[muzyka nagle cichnie]

21:59.833 --> 22:02.041
[grzechot gum]

22:02.125 --> 22:06.916
- [odgłos toczącej się gumy]
- [wolno zbliżające się kroki]

22:07.000 --> 22:11.958
- [brzęk kluczyków]
- [odgłos toczącej się gumy narasta]

22:12.958 --> 22:15.125
[nerwowy oddech Rachel]

22:19.333 --> 22:22.250
[guma zatrzymuje się z łoskotem]

22:27.875 --> 22:30.875
[niepokojąca muzyka]

22:56.583 --> 22:59.375
Jesteś pewna, że to ten jedyny?

23:04.250 --> 23:07.250
[z głośników znów romantyczna ballada]

23:10.041 --> 23:11.041
[barmanka] Hej.

23:12.833 --> 23:16.500
Hej! Już jadą uratować to twoje dziecko.

23:16.583 --> 23:19.000
[muzyka budująca napięcie]

23:22.125 --> 23:23.416
[rozruch silnika]

23:29.333 --> 23:31.166
[dyszy]

23:32.083 --> 23:33.208
NOWOŻEŃCY

23:33.291 --> 23:34.750
Co tu się odpierdala?

23:34.833 --> 23:37.250
- [otwarcie drzwi]
- [złowroga muzyka]

23:41.000 --> 23:42.625
[dyszy] Jezu.

23:54.833 --> 23:56.333
[muzyka cichnie]

23:59.333 --> 24:01.333
[warkot silnika]

24:05.000 --> 24:06.333
[silnik gaśnie]

24:21.333 --> 24:23.333
[wycie zwierzęcia w oddali]

24:28.125 --> 24:30.125
[krótki zwierzęcy pisk]

24:40.500 --> 24:43.250
Jezus Maria! Ja pierdolę.

24:45.416 --> 24:46.458
Chryste.

24:48.625 --> 24:51.375
- Boże, przepraszam.
- Przestraszyłeś mnie.

24:51.458 --> 24:52.750
Co z dzieckiem?

24:52.833 --> 24:54.666
Rodzice wrócili.

24:54.750 --> 24:58.166
Jezu, ty krwawisz. Co się stało?

24:58.250 --> 25:00.708
Myśleli, że chcę porwać dzieciaka.

25:00.791 --> 25:02.666
- I typ mi przywalił.
- Co?

25:02.750 --> 25:06.083
Zatrzymali się,
bo babka miała chorobę lokomocyjną.

25:06.166 --> 25:09.666
- Poszli się przejść.
- I zostawili dziecko w aucie?

25:09.750 --> 25:11.333
- No chyba.
- Co?

25:11.416 --> 25:13.125
Przecież to pojebane.

25:13.208 --> 25:15.125
- Pokaż.
- Wiem. [jęk bólu]

25:15.625 --> 25:17.833
Miałeś taką ładną buzię.

25:17.916 --> 25:21.708
Potem bardzo przepraszali.
Mówili, że dobrze zrobiliśmy.

25:21.791 --> 25:24.041
Fajnie, dzięki.

25:24.125 --> 25:25.916
Nie czekamy na gliny?

25:29.250 --> 25:31.875
Nie. Spieprzajmy stąd.

25:36.958 --> 25:39.958
[tajemnicza muzyka]

25:44.916 --> 25:46.791
- [Nicky] Wszystko gra?
- Co?

25:46.875 --> 25:49.875
- Wszystko gra?
- Tak, tylko jestem padnięta.

26:01.333 --> 26:03.708
- Jaki kod?
- 0817.

26:04.291 --> 26:05.833
Twoje urodziny?

26:05.916 --> 26:07.666
- [piknięcie]
- [stukot bramy]

26:07.750 --> 26:10.333
[Rachel] Zero presji,
że wyjdę za ulubione dziecko.

26:10.416 --> 26:12.666
[Nicky] Wiesz, że bardzo chcą cię poznać.

26:14.583 --> 26:17.583
[nadal tajemnicza muzyka]

26:26.750 --> 26:28.208
Wow.

26:28.958 --> 26:30.666
Wiem. [lekki śmiech]

26:45.291 --> 26:46.541
[trzask drzwi auta]

26:48.875 --> 26:51.708
To ma być mały domek w lesie?

26:52.875 --> 26:55.708
- To nie jest domek?
- Na pewno nie jest mały.

26:55.791 --> 26:57.041
[Nicky się śmieje]

26:58.333 --> 27:00.791
Obym nie miał wstrząśnienia mózgu.

27:00.875 --> 27:03.333
- Jezu.
- [wycie zwierzęcia w oddali]

27:05.750 --> 27:08.166
[Nicky] Dobra. Gotowa?

27:08.250 --> 27:10.250
[skrzypienie drzwi]

27:18.875 --> 27:21.333
[Rachel z zachwytem] Jasna cholera.

27:21.416 --> 27:24.416
[magiczna muzyka]

27:25.125 --> 27:27.041
To wygląda nieziemsko.

27:33.875 --> 27:35.375
[Rachel] O rany.

27:36.708 --> 27:38.041
- [Nicky] Tak.
- Czy to…

27:38.791 --> 27:42.166
Mamy taki zwyczaj z naszymi psami.

27:47.291 --> 27:50.666
Rodzice nam zabraniali patrzeć im w oczy.

27:50.750 --> 27:55.208
Mówili, że po śmierci
to oznaka braku szacunku.

27:55.291 --> 27:57.791
Przecież nikt tego nie widzi.

27:58.291 --> 28:00.375
Tata mówił, że one widzą.

28:01.000 --> 28:02.791
Spojrzałam mu w oczy.

28:03.375 --> 28:04.375
Mam kłopoty?

28:05.291 --> 28:06.666
Okaże się.

28:06.750 --> 28:09.500
[tajemnicza muzyka]

28:30.041 --> 28:32.333
To krzesło jest dla mnie?

28:33.208 --> 28:37.375
Wiem, że marzysz o tym,
żeby domalować cię na portrecie rodzinnym

28:37.458 --> 28:39.500
wiszącym nad wypchanymi psami.

28:39.583 --> 28:43.541
[Rachel] Przemalowali
byłą żonę twojego brata na nową?

28:44.083 --> 28:46.416
[Nicky] Moja siostra tego zażądała.

28:47.583 --> 28:50.583
- To bardzo dziwne.
- Wiem.

28:55.916 --> 28:58.166
[Nicky] Oto jaskinia miłości.

28:58.250 --> 29:00.583
- [Rachel] Jaskinia miłości?
- Tak.

29:00.666 --> 29:03.666
- [tajemnicza muzyka narasta]
- [Rachel chichocze]

29:05.041 --> 29:07.041
[skrzypienie drzwi]

29:13.166 --> 29:14.625
[wesoły okrzyk Rachel]

29:14.708 --> 29:16.166
[śmieje się]

29:18.291 --> 29:20.916
- [jęk Rachel]
- [śmieją się oboje]

29:21.000 --> 29:23.333
[Nicky mruczy odprężająco]

29:25.708 --> 29:27.000
[Nicky wzdycha]

29:30.083 --> 29:31.958
To też było wasze zwierzątko?

29:32.791 --> 29:33.916
Nie.

29:34.666 --> 29:38.958
Moją prababcię Elizabeth zabił niedźwiedź.

29:39.750 --> 29:42.083
A jej mąż zginął, próbując ją pomścić.

29:42.916 --> 29:44.000
Grubo.

29:44.083 --> 29:45.000
Tak.

29:46.625 --> 29:48.166
Zrobiłbyś to dla mnie?

29:49.083 --> 29:50.083
Jasne.

29:51.083 --> 29:52.291
Ostrożnie.

29:52.375 --> 29:54.708
- Przepraszam.
- Nic się nie stało.

29:55.416 --> 29:58.916
Mogłabym przynieść ci lód

29:59.000 --> 30:01.541
albo po prostu wezwać lokaja.

30:02.250 --> 30:04.041
Kończy pracę o dziesiątej.

30:07.291 --> 30:08.291
Aha.

30:08.833 --> 30:11.083
- Żartuję. Na pewno?
- Matoł.

30:11.166 --> 30:13.833
- Sam przyniosę.
- Nie, tylko powiedz skąd.

30:13.916 --> 30:16.083
[ziewa] Dobra, pójdę po bagaże.

30:16.166 --> 30:22.000
Do kuchni się wchodzi przez atrium,
po prawej od wejścia.

30:22.083 --> 30:23.750
- Tam?
- [Nicky] Tak, w prawo.

30:33.208 --> 30:36.375
[w oddali gra spokojna piosenka]

30:37.250 --> 30:38.916
[stukot talerzy]

30:41.625 --> 30:44.625
[niewyraźna rozmowa]

30:45.458 --> 30:48.000
[kobieta 1] Spieprzaj stąd.
Mamy babską imprezę.

30:48.083 --> 30:50.208
[mężczyzna] Kuchnia jest dla wszystkich.

30:50.291 --> 30:53.791
[kobieta 1] Zrobiłaś tego kurczaka
dla niego? On ciągle go żre.

30:53.875 --> 30:56.916
[kobieta 2] Zrobiłam go dla siebie,
a Jules się napatoczył.

30:57.000 --> 30:59.750
[kobieta 1] Rozwiedź się z nim
i wyjdź za mnie.

30:59.833 --> 31:02.500
Dopełnisz tria Cunninghamów. O kurwa!

31:02.583 --> 31:07.125
- Wystraszyłaś mnie!
- Przepraszam. Nie chciałam przeszkadzać.

31:08.750 --> 31:12.166
- Pójdę sobie.
- O Boże, ona istnieje naprawdę.

31:12.250 --> 31:16.375
Nie przeszkadzasz nam.
Chodź. Jesteśmy rodziną!

31:16.458 --> 31:19.458
[wesoło] Och! Bierzesz ślub!

31:19.541 --> 31:21.583
Cieszysz się?

31:21.666 --> 31:23.333
Cieszę się.

31:23.416 --> 31:28.125
Właśnie o tobie gadaliśmy.
Mówiłam, że umiem przywoływać rzeczy.

31:28.208 --> 31:29.833
Ona nie jest rzeczą, Portia.

31:29.916 --> 31:32.166
[Portia] Poznaj swoją nową rodzinę.

31:34.250 --> 31:36.125
Nellie. Julie.

31:36.208 --> 31:37.791
- Nell.
- [Rachel] Cześć.

31:38.958 --> 31:40.541
- Jules.
- [Rachel] Miło mi.

31:40.625 --> 31:43.541
W końcu się poznajemy. Chyba nas unikałaś.

31:43.625 --> 31:44.458
Jeju, nie…

31:44.541 --> 31:47.375
Nie przyjechałaś do Londynu
ani na Islandię.

31:47.458 --> 31:49.125
Podobno boisz się latać.

31:49.208 --> 31:50.041
Nie…

31:50.125 --> 31:53.083
Opowiadam kumpelom,
że poznaliście się na lotnisku.

31:53.166 --> 31:55.541
To takie romantyczne.

31:56.208 --> 31:57.458
[Rachel] Dziękuję.

31:58.041 --> 32:00.125
Jesteś taka śliczna. Prawda?

32:00.208 --> 32:02.916
- Jest śliczna.
- Och. Pokaż pierścionek.

32:04.416 --> 32:05.583
Ale piękny.

32:06.458 --> 32:09.291
- Prawda, Nellie?
- Piękny. Gdzie Nicky?

32:09.375 --> 32:12.958
Rozpakowuje samochód.
Dopiero przyjechaliśmy.

32:13.500 --> 32:18.125
Przyszłam po lód,
żeby mu przyłożyć na twarz, bo…

32:19.875 --> 32:22.541
ktoś go dziś uderzył.

32:22.625 --> 32:23.791
- Serio?
- Co?

32:25.333 --> 32:27.000
To długa historia.

32:31.666 --> 32:32.750
Mamy czas.

32:36.000 --> 32:39.208
Zatrzymaliśmy się na jakimś pustkowiu

32:39.291 --> 32:44.708
i znaleźliśmy niemowlę,
które ktoś zostawił w samochodzie.

32:44.791 --> 32:47.166
Nicky został, ja pojechałam po pomoc.

32:47.250 --> 32:51.541
Trafiłam do jakiejś speluny,
w której był taki dziwny koleś…

32:51.625 --> 32:53.416
Może to pan Przepraszam?

32:53.916 --> 32:55.916
- [chichocze]
- Portia.

32:59.208 --> 33:00.208
Kto?

33:00.791 --> 33:03.458
Wiesz, że w tym lesie mieszka coś złego?

33:03.541 --> 33:04.750
Nie robimy tego.

33:04.833 --> 33:07.791
[Portia] Daj mi opowiedzieć historię,
do cholery.

33:07.875 --> 33:10.000
- Idę stąd.
- Rachel chce posłuchać.

33:10.083 --> 33:11.750
- Nie trzeba.
- [Portia chichocze]

33:11.833 --> 33:14.041
- [Nell] Dobranoc.
- [Rachel] Dobranoc.

33:14.125 --> 33:15.291
[Jules] Uważaj.

33:16.791 --> 33:18.583
Dobra, ja też pójdę.

33:20.208 --> 33:21.666
- [Portia] Rachel.
- Hm?

33:21.750 --> 33:24.166
To krótka bajka na dobranoc.

33:27.625 --> 33:29.333
Dobrze.

33:31.208 --> 33:35.375
Wyobraź sobie zwykły zimowy dzień,
taki jak dzisiaj.

33:35.458 --> 33:38.208
Jules miał osiem lat i gdzieś zwiał.

33:38.291 --> 33:40.250
Ja byłam mała, nie pamiętam tego.

33:41.041 --> 33:44.416
Zaczynało się ściemniać,
a mały Jules był sam w lesie.

33:44.916 --> 33:47.625
Wiesz, co jest gorsze
niż bycie samemu w lesie?

33:48.125 --> 33:52.375
Gdy zdasz sobie sprawę,
że jednak nie jesteś sama.

33:53.333 --> 33:57.291
Nagle Jules usłyszał kobiecy krzyk…
[wrzeszczy] Taki albo gorszy.

33:57.916 --> 34:01.708
Próbował od niego uciec,
ale w którą stronę by nie biegł,

34:01.791 --> 34:05.250
krzyk stawał się coraz głośniejszy

34:05.333 --> 34:09.458
i coraz głośniejszy.

34:10.416 --> 34:13.583
Aż w końcu stanął twarzą w twarz z nim.

34:14.458 --> 34:15.625
Panem Przepraszam.

34:15.708 --> 34:17.666
[niepokojąca muzyka]

34:17.750 --> 34:22.333
Miał długie, ostre, brudne pazury,
napuchnięty brzuch,

34:22.958 --> 34:28.125
a z jego ponurej gęby
dobiegało zawodzenie.

34:29.250 --> 34:30.416
Był okropny.

34:31.166 --> 34:35.583
Taki widok zobaczył mały Jules
trzy metry przed sobą.

34:35.666 --> 34:39.416
Ukrył się przed panem Przepraszam,
wstrzymał oddech

34:39.500 --> 34:41.958
i patrzył…

34:43.000 --> 34:44.125
i patrzył…

34:44.708 --> 34:49.708
jak pan Przepraszam
rozciął jakiejś kobiecie brzuch

34:49.791 --> 34:52.541
i wywalił jej bebechy na wierzch.

34:53.583 --> 34:56.708
A gdy to robił, przez cały czas krzyczał:

34:56.791 --> 35:02.333
„Przepraszam”.

35:03.708 --> 35:04.708
Masakra.

35:05.333 --> 35:08.583
Jest opętany.
Wylazł z piekła i krąży po lasach,

35:08.666 --> 35:13.166
bo wierzy, że żona, którą stracił,
jest w ciele innej kobiety.

35:13.666 --> 35:16.458
Pewnego dnia rozetnie jakąś kobietę na pół

35:17.291 --> 35:18.625
i odnajdzie żonę.

35:19.416 --> 35:21.250
Wtedy oboje wrócą do piekła

35:21.333 --> 35:25.250
i będą wieść jakieś pojebane, romantyczne…

35:27.791 --> 35:28.875
O Boże.

35:30.041 --> 35:31.041
Co to?

35:33.500 --> 35:35.958
[znów gra spokojna piosenka]

35:36.041 --> 35:39.583
[śmieje się] Mam cię! Mam was oboje.

35:40.625 --> 35:42.458
Co tam, Judie?

35:43.666 --> 35:48.083
Czemu nie śpisz, Judie?
Podglądasz dziewczyny?

35:48.166 --> 35:51.000
[Jude] Przepraszam, ciociu.
Nie mogłem zasnąć.

35:51.083 --> 35:52.750
[Portia] To jest Rachel.

35:52.833 --> 35:55.750
Będzie twoją nową ciocią. Cieszysz się?

35:57.250 --> 35:58.875
Nic się nie dzieje.

35:58.958 --> 36:01.375
Pana Przepraszam przyciąga zapach krwi,

36:01.458 --> 36:04.791
więc nie można krwawić.
Nie masz okresu, prawda?

36:07.458 --> 36:11.750
Spokojnie. Pana Przepraszam
nie interesują mali chłopcy.

36:12.416 --> 36:14.041
Woli panny młode.

36:14.125 --> 36:17.458
- Więc mówimy cioci Rachel dobranoc.
- [Jude] Dobranoc.

36:17.541 --> 36:19.583
- [Portia] Panno młoda.
- Panno młoda.

36:20.083 --> 36:22.625
Nie daj panu Przepraszam się dorwać.

36:24.250 --> 36:26.291
[niepokojąca muzyka]

36:31.416 --> 36:33.916
Przykro mi, że musiałaś tego wysłuchać.

36:34.416 --> 36:39.166
Kiedyś tak się baliśmy tej historii,
że rodzice zakazali jej opowiadać.

36:39.666 --> 36:42.625
Poznałaś też Julesa i Nellie? Fajnie.

36:42.708 --> 36:45.166
Dźgali się nożami do masła?

36:45.250 --> 36:48.333
- Nie wierzysz w to, prawda?
- Nie.

36:48.958 --> 36:53.375
Nie wierzę w piekielnego
potwora w ludzkiej skórze.

36:56.083 --> 36:59.375
Ale Julesowi naprawdę
coś się stało w tym lesie.

37:00.125 --> 37:02.833
Wrócił z niego odmieniony.

37:04.000 --> 37:06.000
Nie wiecie, co to było?

37:06.541 --> 37:10.666
- To jest historia, którą opowiadał.
- [leci romantyczna piosenka]

37:10.750 --> 37:14.416
Potem rodzice wysłali go
do szkoły z internatem w Europie.

37:14.500 --> 37:15.791
Popieprzone, co?

37:15.875 --> 37:17.750
Dźgnęłam dzisiaj człowieka.

37:18.541 --> 37:19.750
Co?

37:19.833 --> 37:23.875
Kluczykami do samochodu.
Był strasznie dziwny.

37:23.958 --> 37:25.125
Co? Jak to?

37:25.208 --> 37:27.541
Gapił się na mnie i podszedł do mnie.

37:27.625 --> 37:29.291
Myślałam, że mi coś zrobi.

37:29.375 --> 37:32.708
Nie wiem, jak to opisać.
Podglądał mnie, jak sikałam.

37:32.791 --> 37:33.916
Nic ci nie jest?

37:34.000 --> 37:36.625
Nie, po prostu…

37:37.458 --> 37:38.625
[muzyka cichnie]

37:39.166 --> 37:40.166
Nie wiem.

37:41.125 --> 37:44.541
Mam trochę déjà vu, ale nieprzyjemne.

37:44.625 --> 37:48.250
Czuję znajome uczucie,
ale nie umiem go opisać.

37:48.333 --> 37:50.208
To czysty strach.

37:50.291 --> 37:52.916
Wiem, że zdarzy się coś złego.

37:53.000 --> 37:58.666
Czuję to coraz intensywniej,
odkąd tu przyjechaliśmy.

37:58.750 --> 38:02.125
Odkąd tu jesteśmy, po prostu… Nie wiem.

38:02.208 --> 38:05.583
- Czuję to bardzo mocno.
- Chodź do mnie.

38:06.083 --> 38:07.083
Chodź tu.

38:07.583 --> 38:09.625
Nic się nie dzieje. Przepraszam.

38:10.416 --> 38:11.500
Przepraszam.

38:12.458 --> 38:16.416
Rozumiem. Ja też czułem się dziwnie.

38:17.125 --> 38:18.791
Całkowicie rozumiem.

38:25.250 --> 38:27.208
- Nicky.
- Hm?

38:29.083 --> 38:33.041
Mówiłeś Portii, że nie przyleciałam
na Islandię przez atak paniki?

38:33.125 --> 38:35.625
Nie. Czemu miałbym jej to mówić?

38:38.208 --> 38:40.458
To skąd wie, że boję się latać?

38:41.791 --> 38:44.041
Bo wie, jak się poznaliśmy.

38:45.875 --> 38:47.458
[Rachel śmieje się lekko]

38:48.500 --> 38:49.416
Przepraszam.

38:50.958 --> 38:52.083
Kocham cię.

38:52.708 --> 38:54.541
[pomrukują zmysłowo]

39:01.833 --> 39:03.083
[Rachel] Mmm…

39:03.875 --> 39:05.166
Przepraszam.

39:05.666 --> 39:06.666
Co?

39:07.666 --> 39:09.166
[Rachel wzdycha]

39:14.041 --> 39:15.958
Muszę coś zrobić.

39:36.458 --> 39:38.916
[głębokie oddechy Rachel]

39:44.083 --> 39:46.583
[oddechy przyspieszają]

39:50.125 --> 39:52.625
[zmysłowe dyszenie]

39:56.166 --> 39:58.666
[oboje dyszą zmysłowo]

40:07.666 --> 40:10.666
[dyszenie przyspiesza i narasta]

40:14.958 --> 40:16.458
[cisza]

40:37.125 --> 40:38.375
[pociąga nosem]

40:52.583 --> 40:53.750
[stęka]

40:54.250 --> 40:56.708
[zbliżające się kroki]

40:56.791 --> 40:58.541
[skrzypienie podłogi]

41:06.416 --> 41:07.666
[kroki cichną]

41:12.625 --> 41:13.791
[szeptem] Nicky.

41:13.875 --> 41:15.375
[szarpanie za klamkę]

41:16.541 --> 41:18.041
[skrzypienie podłogi]

41:27.666 --> 41:29.166
[skrzypienie podłogi]

41:29.250 --> 41:32.083
[kroki oddalają się biegiem]

41:39.958 --> 41:41.750
[przekręca zamek]

41:41.833 --> 41:44.000
[skrzypienie drzwi]

42:12.333 --> 42:13.500
[trzask drzwi]

42:18.708 --> 42:20.708
[przebiegające kroki]

42:24.583 --> 42:25.916
[szczęk zamka]

42:26.000 --> 42:29.000
- [skrzypienie otwieranych drzwi]
- [szum wiatru]

42:30.500 --> 42:31.750
[trzask drzwi]

42:31.833 --> 42:33.458
[otwieranie drzwi]

42:34.583 --> 42:35.791
[trzask drzwi]

42:35.875 --> 42:37.583
[otwieranie drzwi]

42:38.791 --> 42:40.708
- [pies dyszy]
- [trzask drzwi]

42:40.791 --> 42:43.125
[otwieranie drzwi, szum wiatru]

42:43.666 --> 42:46.583
- [trzask drzwi]
- [otwieranie drzwi, szum wiatru]

42:47.375 --> 42:50.208
[szum wiatru]

42:51.541 --> 42:54.375
[skrzypienie drzwi, trzask drzwi]

42:55.041 --> 42:57.250
[skrzypienie, trzask]

42:58.500 --> 43:00.500
[szum wiatru]

43:09.625 --> 43:11.625
[niepokojąca muzyka]

43:24.916 --> 43:26.916
[skrzypienie drzwi]

43:39.458 --> 43:41.458
[skrzypienie podłogi]

44:01.166 --> 44:02.750
[Rachel] Pani Cunningham?

44:29.583 --> 44:30.583
Hej.

44:31.916 --> 44:33.166
Hej.

44:36.708 --> 44:38.041
Pani Cunningham.

44:39.083 --> 44:40.375
Wszystko dobrze?

44:51.125 --> 44:54.125
Oto i ona. [głośny wdech]

44:57.791 --> 45:00.000
Następna pani Cunningham.

45:00.500 --> 45:03.375
[Rachel wzdycha niezręcznie]

45:06.458 --> 45:08.791
[szum wiatru]

45:10.208 --> 45:11.125
Dobry wieczór.

45:11.625 --> 45:15.125
[mężczyzna] Victorio, skarbie,
wracaj do łóżka.

45:16.708 --> 45:18.166
Przyniosłam pocztę.

45:18.250 --> 45:20.500
Nie musisz, to moje zadanie.

45:23.125 --> 45:25.208
Rzadko będziemy się widywać.

45:25.291 --> 45:27.958
Ależ nie, to dopiero początek.

45:29.041 --> 45:32.791
TU ZDARZY SIĘ COŚ STRASZNEGO

45:32.875 --> 45:36.833
[upiorna muzyka]

46:13.541 --> 46:18.458
RACHEL HARKIN I NICHOLAS CUNNINGHAM
ZAPRASZAJĄ NA SWÓJ ŚLUB

46:18.541 --> 46:22.875
NIE WYCHODŹ ZA NIEGO

46:22.958 --> 46:25.958
[niepokojąca muzyka]

46:29.500 --> 46:32.500
[piosenka: Paul Anka – You Are My Destiny]
Ą NA SWÓJ ŚLUB
