WEBVTT

00:00:32.791 --> 00:00:36.750 align:center
Dzięki za podwózkę i za wszystko.

00:00:38.333 --> 00:00:42.500 align:center
Co zamierzasz z tym wszystkim zrobić?

00:00:44.833 --> 00:00:48.708 align:center
Przykleję sobie uśmiech do twarzy
na dzisiejszej kolacji,

00:00:48.791 --> 00:00:51.375 align:center
a jutro przetrwam ślub

00:00:51.458 --> 00:00:53.708 align:center
i będę żyć długo i szczęśliwie.

00:00:54.500 --> 00:00:55.791 align:center
On jest mi pisany.

00:00:56.708 --> 00:00:58.500 align:center
Tak?

00:00:59.291 --> 00:01:01.208 align:center
Chyba coś wypierasz.

00:01:03.041 --> 00:01:05.625 align:center
Jesteś co do tego przekonana?

00:01:05.708 --> 00:01:09.791 align:center
Tak. Los nam sprzyja.

00:01:09.875 --> 00:01:13.083 align:center
Od pierwszej chwili, gdy się poznaliśmy.

00:01:14.791 --> 00:01:19.500 align:center
I wiele razy później. Tworzymy
świetny związek, nic mi nie będzie.

00:01:20.166 --> 00:01:23.416 align:center
Oszacuj, na ile procent.

00:01:24.458 --> 00:01:26.583 align:center
Siedemdziesiąt pięć, 80?

00:01:28.375 --> 00:01:32.875 align:center
Ty kazałaś nam mówić o uczuciach
do kukły z badyli.m

00:01:37.833 --> 00:01:39.458 align:center
Dziewięćdziesiąt dwa.

00:01:39.541 --> 00:01:41.625 align:center
- Dobra.
- Dobra.

00:01:42.708 --> 00:01:45.875 align:center
Poleciałabyś samolotem,
gdyby pilot powiedział:

00:01:46.375 --> 00:01:48.458 align:center
„Witam państwa na pokładzie.

00:01:48.541 --> 00:01:53.625 align:center
Mamy 92% szans na to,
że dolecimy do celu”?

00:01:53.708 --> 00:01:58.291 align:center
Zaufałabym intuicji.
I Nicky też, jestem tego pewna.

00:01:59.791 --> 00:02:04.791 align:center
Może po prostu podbij tę liczbę do setki,
zanim staniesz przed ołtarzem.

00:02:04.875 --> 00:02:07.166 align:center
Dobrze. Jasne, dzięki.

00:02:07.250 --> 00:02:09.500 align:center
- Dobra.
- Nie umrę.

00:02:10.916 --> 00:02:11.791 align:center
Dobra.

00:02:13.333 --> 00:02:15.375 align:center
- Dobranoc.
- Już jest rano.

00:02:27.875 --> 00:02:32.083 align:center
OŚWIADCZENIE O BRAKU PRZESZKÓD
DO ZAWARCIA MAŁŻEŃSTWA

00:03:05.125 --> 00:03:06.416 align:center
Gdzie byłeś?

00:03:15.583 --> 00:03:17.333 align:center
Wierzysz w klątwy?

00:03:43.041 --> 00:03:46.791 align:center
Śniło mi się, że byłaś tarantulą
i byłaś na mnie zła.

00:03:49.791 --> 00:03:50.791 align:center
A potem

00:03:51.875 --> 00:03:54.250 align:center
znowu byłaś sobą

00:03:54.333 --> 00:03:57.541 align:center
i byłaś naprawdę wściekła

00:03:58.250 --> 00:04:00.291 align:center
i zostawiłaś mnie przy ołtarzu.

00:04:02.250 --> 00:04:04.000 align:center
Nie zrobiłabym tego.

00:04:07.875 --> 00:04:10.583 align:center
A zmienisz się w wielkiego pająka?

00:04:11.333 --> 00:04:13.541 align:center
Postaram się nie.

00:04:26.500 --> 00:04:28.750 align:center
Jesteś mi pisany.

00:04:31.166 --> 00:04:32.416 align:center
Jesteś tym jedynym.

00:04:33.958 --> 00:04:35.750 align:center
Ty dla mnie też.

00:04:35.833 --> 00:04:37.708 align:center
Nie, mówię poważnie.

00:04:39.625 --> 00:04:42.333 align:center
Pamiętasz, co twoja mama
mówiła o twojej duszy?

00:04:43.625 --> 00:04:48.125 align:center
Jest tak czysta i doskonała.

00:04:49.958 --> 00:04:51.833 align:center
Nie dam jej skrzywdzić,

00:04:51.916 --> 00:04:54.583 align:center
bo twoja dusza jest moja,
a moja jest twoja.

00:04:55.125 --> 00:04:59.875 align:center
Jesteśmy niesamowici.
Jesteśmy najlepszą parą, jaką znamy.

00:05:02.500 --> 00:05:04.291 align:center
- Co z tobą?
- Zgadzasz się?

00:05:04.375 --> 00:05:06.791 align:center
- Całkowicie.
- To czemu tak…

00:05:06.875 --> 00:05:09.291 align:center
Podoba mi się to. Po prostu…

00:05:10.416 --> 00:05:12.166 align:center
- Jesteś taka…
- Jaka?

00:05:13.541 --> 00:05:15.125 align:center
- Romantyczna.
- Szczera?

00:05:22.125 --> 00:05:23.958 align:center
Jesteśmy bratnimi duszami.

00:05:25.000 --> 00:05:26.458 align:center
Więc to nieważne.

00:05:29.875 --> 00:05:31.291 align:center
Co jest nieważne?

00:06:54.375 --> 00:07:01.083 align:center
WITAMY NA PRÓBNEJ KOLACJI
CUNNINGHAM I HARKIN

00:07:02.625 --> 00:07:07.333 align:center
NADAL DWA DNI, ZANIM POWIEDZĄ „TAK”

00:07:46.750 --> 00:07:47.750 align:center
Tu jesteś.

00:07:51.041 --> 00:07:54.333 align:center
Dzień dobry, kochana rodzino.

00:07:56.041 --> 00:08:02.083 align:center
Serdecznie witamy wszystkich,
którzy przybyli z bliska i z daleka…

00:08:02.166 --> 00:08:03.416 align:center
O tak.

00:08:03.500 --> 00:08:07.333 align:center
…na ślub naszego Nicky’ego
i jego pięknej narzeczonej, Rachel.

00:08:07.416 --> 00:08:09.208 align:center
- Brawo!
- Nicky!

00:08:09.291 --> 00:08:12.208 align:center
Chciałbym przy tej okazji
opowiedzieć historię

00:08:12.291 --> 00:08:15.416 align:center
o miłości, która was stworzyła.

00:08:16.000 --> 00:08:20.041 align:center
Nie byłoby was tutaj, gdyby nie ja i ona.

00:08:29.791 --> 00:08:33.833 align:center
Niektórzy przez całe życie
będą się zastanawiać,

00:08:33.916 --> 00:08:36.458 align:center
co sprawia, że ludzie są sobie pisani.

00:08:36.541 --> 00:08:39.083 align:center
Ja jedno wiem na pewno.

00:08:39.166 --> 00:08:43.041 align:center
Znalazłem moją bratnią duszę
szczęśliwym przypadkiem.

00:08:43.125 --> 00:08:45.416 align:center
Niektórzy nazwaliby to przeznaczeniem.

00:08:45.500 --> 00:08:47.541 align:center
Byłem wtedy na stażu.

00:08:47.625 --> 00:08:51.916 align:center
Skończyłem właśnie 30-godzinny dyżur,
ale coś mnie tknęło,

00:08:52.000 --> 00:08:53.625 align:center
żeby jeszcze nie wychodzić.

00:08:53.708 --> 00:08:57.708 align:center
Czuję, że muszę wrócić
i pożegnać się z moim kumplem, Beau,

00:08:57.791 --> 00:09:00.250 align:center
który właśnie zaczynał dyżur na SOR-ze.

00:09:00.333 --> 00:09:04.125 align:center
Nagle ktoś zaczął
wściekle na mnie krzyczeć.

00:09:04.625 --> 00:09:05.625 align:center
Odwracam się,

00:09:05.708 --> 00:09:09.750 align:center
a tam najpiękniejsza kobieta,
jaką w życiu widziałem.

00:09:10.416 --> 00:09:13.250 align:center
I co takiego krzyczała ta piękność?

00:09:15.208 --> 00:09:16.458 align:center
Krzyczała…

00:09:19.375 --> 00:09:20.833 align:center
„Przyszyje go pan?”

00:09:22.875 --> 00:09:23.708 align:center
Co za widok.

00:09:23.791 --> 00:09:27.750 align:center
Ta piękna kobieta miała
zakrwawioną ścierkę owiniętą wokół palca.

00:09:27.833 --> 00:09:31.458 align:center
Mówi, że prawie go sobie odcięła
i że czeka całą noc.

00:09:31.541 --> 00:09:34.291 align:center
Wracamy na oddział, a ja się zastanawiam,

00:09:34.375 --> 00:09:36.625 align:center
czy ten gość w ogóle tu pracuje.

00:09:36.708 --> 00:09:41.125 align:center
Uznałam, że skoro ma
identyfikator i fartuch,

00:09:41.208 --> 00:09:43.708 align:center
musi przynajmniej być lekarzem.

00:09:43.791 --> 00:09:46.708 align:center
Nie zajmuję się medycyną ratunkową,

00:09:46.791 --> 00:09:49.083 align:center
ale miałem praktyki na SOR-ze,

00:09:49.166 --> 00:09:52.666 align:center
więc usilnie próbuję sobie przypomnieć,
co robić.

00:09:52.750 --> 00:09:54.250 align:center
Biorę ją do gabinetu.

00:09:54.333 --> 00:09:57.208 align:center
Zszywam jej palec,
idzie zaskakująco dobrze.

00:09:57.291 --> 00:09:58.625 align:center
Okropnie bolało.

00:09:58.708 --> 00:10:02.291 align:center
Pomyślałam, że on nie ma pojęcia, co robi.

00:10:02.375 --> 00:10:03.500 align:center
Ale zostałaś.

00:10:03.583 --> 00:10:06.291 align:center
Byłeś uroczy, a ja krwawiłam.

00:10:07.166 --> 00:10:09.083 align:center
Niedługo później

00:10:09.166 --> 00:10:11.541 align:center
na ten sam palec nałożyłem obrączkę.

00:10:11.625 --> 00:10:13.375 align:center
Nadal nie czuję czubka.

00:10:13.458 --> 00:10:14.833 align:center
Nie mów im tego.

00:10:15.583 --> 00:10:16.875 align:center
Nie szkodzi.

00:10:16.958 --> 00:10:20.666 align:center
Poświęciłam go, ale za to zyskałam ciebie.

00:10:22.083 --> 00:10:24.250 align:center
I oto jesteśmy.

00:10:24.791 --> 00:10:26.666 align:center
Oto jesteście wy wszyscy!

00:10:26.750 --> 00:10:30.166 align:center
Chciałbym, abyśmy dziś
podzielili się swoją mądrością

00:10:30.250 --> 00:10:34.083 align:center
z najmłodszymi wędrowcami
na drodze do małżeństwa.

00:10:35.375 --> 00:10:36.750 align:center
Zapraszam.

00:10:37.791 --> 00:10:41.500 align:center
Wznieśmy toast za parę młodą, za los

00:10:41.583 --> 00:10:43.833 align:center
i udawanie, że ma się na coś wpływ,

00:10:43.916 --> 00:10:47.041 align:center
nawet jeśli się nie ma, w imię miłości.

00:10:47.125 --> 00:10:48.541 align:center
- Zdrowie.
- Zdrowie.

00:10:49.083 --> 00:10:50.083 align:center
Zdrówko.

00:10:50.791 --> 00:10:53.958 align:center
- Bawcie się dobrze.
- Uwielbiam tę historię.

00:10:55.625 --> 00:10:58.791 align:center
Moja matka nam powiedziała,
że przed ślubem warto

00:10:58.875 --> 00:11:00.791 align:center
przeżyć wspólnie coś strasznego.

00:11:00.875 --> 00:11:02.958 align:center
To pokazuje, jaka jest druga osoba.

00:11:03.041 --> 00:11:04.250 align:center
To podstawa.

00:11:04.750 --> 00:11:06.791 align:center
A jeśli nic się nie przydarzy?

00:11:08.541 --> 00:11:11.125 align:center
Celowo szukaliście strasznych doświadczeń?

00:11:11.208 --> 00:11:15.000 align:center
Nie musieliśmy.
Matka Franka zmarła na naszych oczach.

00:11:15.083 --> 00:11:16.750 align:center
Byłaś przy czyjejś śmierci?

00:11:21.250 --> 00:11:22.458 align:center
W pewnym sensie.

00:11:22.541 --> 00:11:24.583 align:center
Nicky też tam był?

00:11:26.500 --> 00:11:29.875 align:center
Nie, nigdy nie byliśmy
razem świadkami śmierci.

00:11:29.958 --> 00:11:31.875 align:center
Macie jeszcze dwa dni.

00:11:32.875 --> 00:11:35.166 align:center
- Przepraszam.
- Rachie!

00:11:36.333 --> 00:11:37.458 align:center
Tu jesteś.

00:11:38.250 --> 00:11:41.041 align:center
Przepraszam. Poznałaś naszą kuzynkę Kiki?

00:11:41.125 --> 00:11:43.750 align:center
Nafurała się Xanaxu. Kiki!

00:11:44.250 --> 00:11:45.541 align:center
Tu jest.

00:11:46.625 --> 00:11:49.291 align:center
Świetnie wyglądasz. Tak drapieżnie.

00:11:49.375 --> 00:11:51.166 align:center
Dzięki.

00:11:51.250 --> 00:11:52.791 align:center
Rachel jest psychiatrą.

00:11:52.875 --> 00:11:55.291 align:center
- Nie, jestem…
- Tak? Co ja mam?

00:11:55.875 --> 00:11:59.166 align:center
- Jak to, co masz?
- Potrzebuję drugiej opinii.

00:11:59.250 --> 00:12:02.250 align:center
Nie musisz jej teraz diagnozować.
Potem jej powiesz.

00:12:02.333 --> 00:12:04.583 align:center
To mój mąż, Doug.

00:12:04.666 --> 00:12:07.000 align:center
- Pierwsza miłość.
- Ze studiów.

00:12:07.083 --> 00:12:09.916 align:center
- Jak poznałaś Nicky’ego?
- Dobra historia.

00:12:10.000 --> 00:12:13.333 align:center
Prawie jak moich rodziców.
Zrządzenie losu.

00:12:13.875 --> 00:12:15.833 align:center
- Tak.
- Opowiedz im.

00:12:15.916 --> 00:12:17.000 align:center
Dobrze.

00:12:17.083 --> 00:12:23.041 align:center
Kilka lat temu latałam po całym kraju
na rozmowy na studia magisterskie.

00:12:23.125 --> 00:12:26.458 align:center
Ostatnią rozmowę miałam
na uniwersytecie w Austin.

00:12:26.541 --> 00:12:29.041 align:center
Cały dzień miałam złe przeczucie.

00:12:29.125 --> 00:12:31.416 align:center
Zmusiłam się, żeby pójść na rozmowę,

00:12:31.500 --> 00:12:36.500 align:center
ale to przeczucie narastało
i czułam się, jakby miało mnie udusić.

00:12:36.583 --> 00:12:40.500 align:center
Gdy wracałam, na lotnisku
było już obezwładniające.

00:12:40.583 --> 00:12:45.000 align:center
Stoję w kolejce do bramki
przed wejściem na pokład

00:12:45.083 --> 00:12:47.083 align:center
i czuję to całą sobą.

00:12:47.583 --> 00:12:51.250 align:center
To jest zła wróżba.

00:12:51.333 --> 00:12:55.333 align:center
Jeśli wejdę do tego samolotu…

00:12:55.416 --> 00:13:01.541 align:center
TU ZDARZY SIĘ COŚ STRASZNEGO

00:13:01.625 --> 00:13:03.166 align:center
Skąd wiedziałaś?

00:13:03.250 --> 00:13:07.541 align:center
Nie wiem, po prostu. Zaczęłam panikować.

00:13:07.625 --> 00:13:10.541 align:center
Patrzyłam, jak ludzie wsiadają do samolotu

00:13:11.583 --> 00:13:13.958 align:center
i byłam sparaliżowana.

00:13:14.041 --> 00:13:15.875 align:center
W końcu zostałam tylko ja,

00:13:15.958 --> 00:13:20.583 align:center
a kobieta przy bramce nadawała komunikat,
patrząc prosto na mnie:

00:13:20.666 --> 00:13:23.416 align:center
„Ostatni pasażerowie
proszeni są na pokład”.

00:13:23.500 --> 00:13:25.791 align:center
Ale nie byłaś ostatnia, prawda?

00:13:27.875 --> 00:13:28.875 align:center
Nie.

00:13:29.958 --> 00:13:32.958 align:center
Była jeszcze jedna osoba.

00:13:33.458 --> 00:13:35.958 align:center
Ten koleś.

00:13:36.583 --> 00:13:38.166 align:center
Bardzo przystojny.

00:13:38.250 --> 00:13:40.750 align:center
Pomyślałam, że to bardzo przykre,

00:13:40.833 --> 00:13:44.458 align:center
że taki piękny człowiek zginie
w tym przeklętym samolocie.

00:13:44.541 --> 00:13:46.916 align:center
Ostatnie wezwanie na pokład.

00:13:47.000 --> 00:13:49.625 align:center
Nie ruszyłam się od 20 minut,

00:13:49.708 --> 00:13:53.250 align:center
babka przy bramce była już wkurzona,

00:13:53.333 --> 00:13:55.833 align:center
a przystojniak mnie zauważył,

00:13:55.916 --> 00:14:01.250 align:center
podszedł do mnie i zapytał,
czy wszystko w porządku.

00:14:01.833 --> 00:14:06.250 align:center
Normalnie powiedziałabym, że tak,
żeby go spławić,

00:14:06.333 --> 00:14:11.291 align:center
ale coś w nim natychmiastowo
wzbudziło moje zaufanie.

00:14:11.375 --> 00:14:15.041 align:center
Odpowiedziałam, że wiem,
że to zabrzmi jak brednie,

00:14:15.125 --> 00:14:18.791 align:center
ale mam przeczucie,
że stanie się coś złego.

00:14:18.875 --> 00:14:21.958 align:center
Nie wiem czemu,
ale nie wsiądę do tego samolotu.

00:14:22.041 --> 00:14:24.416 align:center
A on spojrzał na mnie

00:14:24.500 --> 00:14:28.666 align:center
i z tym swoim idealnym uśmieszkiem
powiedział:

00:14:29.291 --> 00:14:30.291 align:center
„Jebać to.

00:14:31.291 --> 00:14:32.666 align:center
Pojedźmy autem”.

00:14:32.750 --> 00:14:34.541 align:center
- Nie.
- Tak.

00:14:34.625 --> 00:14:37.416 align:center
Po prostu. „Jebać to, pojedźmy autem”.

00:14:39.250 --> 00:14:45.541 align:center
Od razu, bez żadnych wątpliwości,
zaufał moim przeczuciom.

00:14:45.625 --> 00:14:49.333 align:center
- Magiczna historia.
- To jeszcze nie koniec.

00:14:49.416 --> 00:14:52.333 align:center
- Rachel…
- Opowiedz im najlepszą część.

00:14:52.416 --> 00:14:54.250 align:center
Nie bądź zgredem.

00:14:54.750 --> 00:14:55.916 align:center
Opowiedz im.

00:14:56.500 --> 00:14:58.541 align:center
Zamknęli bramkę,

00:14:58.625 --> 00:15:01.041 align:center
ustaliliśmy, że jedziemy razem,

00:15:01.125 --> 00:15:04.041 align:center
dziękuję mu, że to zaproponował,

00:15:04.125 --> 00:15:08.625 align:center
a on na mnie spojrzał i powiedział:

00:15:09.583 --> 00:15:11.958 align:center
„Chyba właśnie uratowałaś mi życie”.

00:15:13.583 --> 00:15:14.666 align:center
- Płaczę.
- Wiem.

00:15:14.750 --> 00:15:15.708 align:center
Kiedy to było?

00:15:17.125 --> 00:15:19.166 align:center
- Kiedy to było?
- Trzy lata temu.

00:15:19.875 --> 00:15:22.583 align:center
- A dokładnie?
- Szaleństwo. W lutym.

00:15:22.666 --> 00:15:23.750 align:center
Czy to ważne?

00:15:23.833 --> 00:15:26.208 align:center
- Samolot się rozbił?
- Kogo to obchodzi?

00:15:26.291 --> 00:15:27.416 align:center
Rachel.

00:15:27.500 --> 00:15:30.375 align:center
- Chcę ci kogoś przedstawić.
- Dobrze.

00:15:31.208 --> 00:15:33.125 align:center
- Przepraszam.
- Miło was poznać.

00:15:34.708 --> 00:15:36.166 align:center
Chodź.

00:15:37.291 --> 00:15:38.541 align:center
Co jest?

00:15:38.625 --> 00:15:40.041 align:center
- Wszystko gra?
- Tak.

00:15:45.208 --> 00:15:47.750 align:center
Nie będę cię nikomu przedstawiać.

00:15:47.833 --> 00:15:50.666 align:center
- Nie?
- Myślałam, że trzeba cię uratować.

00:15:51.541 --> 00:15:54.416 align:center
Nie, świetnie się bawiłam.

00:15:55.291 --> 00:15:57.541 align:center
- Naprawdę? To dobrze.
- Tak.

00:16:00.791 --> 00:16:03.458 align:center
- Chcesz o tym pogadać?
- O czym?

00:16:05.791 --> 00:16:08.416 align:center
- Ile masz procent?
- O co ci chodzi?

00:16:10.500 --> 00:16:12.125 align:center
Powiedziałaś mu?

00:16:17.708 --> 00:16:20.875 align:center
Nie musi o tym wiedzieć,
bo nic się nie stanie.

00:16:21.583 --> 00:16:24.166 align:center
Jesteśmy bratnimi duszami.

00:16:25.166 --> 00:16:28.000 align:center
Nasze dusze były połączone,
rozdzieliły się i…

00:16:28.083 --> 00:16:31.500 align:center
Jakie były szanse, że się poznamy?

00:16:32.000 --> 00:16:33.291 align:center
I to w taki sposób.

00:16:33.375 --> 00:16:36.916 align:center
Spośród wszystkich ludzi, jakich poznałam,

00:16:37.000 --> 00:16:40.166 align:center
jeśli bratnie dusze istnieją,

00:16:40.750 --> 00:16:43.333 align:center
to moją jest właśnie Nicky.

00:16:44.000 --> 00:16:45.000 align:center
Dobra.

00:16:46.125 --> 00:16:48.041 align:center
I dlatego, że go kocham.

00:16:49.041 --> 00:16:50.041 align:center
Dobra.

00:16:53.500 --> 00:16:55.125 align:center
Nie musisz mi wierzyć.

00:16:59.916 --> 00:17:01.666 align:center
- A ty sobie wierzysz?
- Tak.

00:17:01.750 --> 00:17:04.666 align:center
- Tak? To dobrze.
- Tak.

00:17:06.583 --> 00:17:08.625 align:center
Mogłabym dostać jakiś znak,

00:17:08.708 --> 00:17:11.333 align:center
który potwierdzi,
że nie zginę przy ołtarzu,

00:17:11.416 --> 00:17:12.583 align:center
ale tak.

00:17:20.875 --> 00:17:22.041 align:center
Nie nadchodzi.

00:17:23.166 --> 00:17:24.333 align:center
Zabawne.

00:17:24.916 --> 00:17:26.458 align:center
- Chcesz drinka?
- Tak.

00:17:27.583 --> 00:17:31.500 align:center
Gdy dotarłam na lotnisko,
to uczucie mnie obezwładniało.

00:17:31.583 --> 00:17:33.666 align:center
Nie chciałam wsiadać do samolotu.

00:17:33.750 --> 00:17:35.541 align:center
Wiedziałam, że zdarzy się…

00:17:35.625 --> 00:17:39.375 align:center
Kobieta przy bramce wydaje
ostatnie wezwanie na pokład,

00:17:39.458 --> 00:17:42.250 align:center
a ja stoję jak sparaliżowana.

00:17:42.333 --> 00:17:45.875 align:center
Nie ruszyłam się od 25 minut.

00:17:45.958 --> 00:17:48.875 align:center
Szkoda, że ten przystojniak zginie

00:17:48.958 --> 00:17:50.958 align:center
w tym przeklętym samolocie.

00:17:51.833 --> 00:17:52.791 align:center
O rety.

00:17:53.500 --> 00:17:56.458 align:center
Patrzymy na siebie z tą babką przy bramce,

00:17:56.541 --> 00:17:59.833 align:center
ona jest wściekła,
i wtedy zauważam jakiegoś kolesia.

00:17:59.916 --> 00:18:01.916 align:center
„Jebać to, jedźmy autem”.

00:18:05.291 --> 00:18:08.375 align:center
Przepraszam,
już ci opowiadałam tę historię.

00:18:08.458 --> 00:18:11.375 align:center
Chyba właśnie uratowałaś mi życie.

00:18:11.458 --> 00:18:13.166 align:center
Chyba uratowałaś mi życie.

00:18:13.708 --> 00:18:15.541 align:center
Chyba uratowałaś mi życie.

00:18:16.208 --> 00:18:17.833 align:center
Niesamowite.

00:18:18.666 --> 00:18:20.708 align:center
I to jest to zrządzenie losu?

00:18:21.875 --> 00:18:26.291 align:center
Historia waszego spotkania dowodzi,
że jesteście bratnimi duszami?

00:18:27.416 --> 00:18:30.375 align:center
Tak. To było w obcym mieście.

00:18:30.458 --> 00:18:32.541 align:center
Mieliśmy lecieć tym samym lotem.

00:18:32.625 --> 00:18:37.666 align:center
Zrozumiał mój bezpodstawny lęk
i przewiózł mnie przez pół kraju.

00:18:37.750 --> 00:18:40.750 align:center
To bardzo romantyczne, jak z filmu.

00:18:40.833 --> 00:18:44.458 align:center
Ale też trochę podejrzane,
w końcu go nie znałaś.

00:18:44.541 --> 00:18:48.458 align:center
- To nie jest podejrzane.
- Byłoby, gdybyście się nie zeszli.

00:18:48.541 --> 00:18:52.375 align:center
- A tak jest romantyczne.
- Co Nicky robił w Austin?

00:18:52.458 --> 00:18:55.458 align:center
Odwiedzał jakiegoś znajomego ze studiów.

00:18:55.541 --> 00:18:57.541 align:center
- Którego?
- Nieważne.

00:18:59.916 --> 00:19:01.250 align:center
Coś tu nie gra.

00:19:03.375 --> 00:19:05.500 align:center
Niby co?

00:19:05.583 --> 00:19:08.333 align:center
Przestań się czepiać, to piękna historia.

00:19:10.583 --> 00:19:12.708 align:center
- A wy jak się poznaliście?
- Hej.

00:19:12.791 --> 00:19:14.541 align:center
Cześć. O wilku mowa.

00:19:14.625 --> 00:19:18.208 align:center
Ciocia Valerie bardzo chce cię poznać.

00:19:18.291 --> 00:19:21.208 align:center
Ma dla nas ważną poradę małżeńską.

00:19:21.291 --> 00:19:23.000 align:center
- Poradę? Dobra.
- Tak.

00:19:23.583 --> 00:19:25.208 align:center
- Miło was poznać.
- Sorki.

00:19:25.291 --> 00:19:26.708 align:center
Wzajemnie.

00:19:29.333 --> 00:19:32.625 align:center
O rany. Widzisz tego kelnera za mną?

00:19:32.708 --> 00:19:34.958 align:center
To ten, który mi przywalił na postoju.

00:19:35.041 --> 00:19:37.416 align:center
Ten, który zostawił dziecko w aucie.

00:19:37.500 --> 00:19:38.541 align:center
- Co?
- Serio.

00:19:38.625 --> 00:19:40.583 align:center
Chodziliśmy razem do podstawówki.

00:19:40.666 --> 00:19:43.500 align:center
Okazało się, że jest całkiem miły.

00:19:43.583 --> 00:19:44.708 align:center
Dobra, chodź.

00:19:45.500 --> 00:19:46.333 align:center
Serio?

00:19:47.958 --> 00:19:50.416 align:center
To działa za każdym razem.

00:19:50.500 --> 00:19:54.041 align:center
Gdy się kłócicie,
oboje jesteście sfrustrowani

00:19:54.125 --> 00:19:55.791 align:center
i dochodzicie do ściany.

00:19:55.875 --> 00:19:59.916 align:center
To działa jak złoto, bo ujawnia prawdę.

00:20:00.000 --> 00:20:03.125 align:center
Nie ma gdzie się ukryć. Po prostu.

00:20:03.208 --> 00:20:04.208 align:center
Uwaga.

00:20:04.833 --> 00:20:08.833 align:center
Pięć minut nieprzerwanego
kontaktu wzrokowego.

00:20:09.791 --> 00:20:12.375 align:center
Tak, to brzmi…

00:20:12.458 --> 00:20:14.583 align:center
- Skutecznie.
- To miałem na myśli.

00:20:14.666 --> 00:20:16.083 align:center
- Sprawdźcie.
- Teraz?

00:20:16.166 --> 00:20:19.083 align:center
- W środku imprezy?
- Tak. Pięć minut.

00:20:19.166 --> 00:20:21.958 align:center
Nie gadajcie, nie odwracajcie wzroku.

00:20:22.041 --> 00:20:24.416 align:center
Zmierzę wam czas. Gotowi?

00:20:25.083 --> 00:20:27.875 align:center
Trzy, dwa, jeden, start.

00:21:20.083 --> 00:21:22.708 align:center
Co robiłeś w Austin, gdy się poznaliśmy?

00:21:23.208 --> 00:21:25.625 align:center
Byłem u mojego współlokatora ze studiów.

00:21:26.291 --> 00:21:28.916 align:center
Chrisa, poznałaś go. Ma mnóstwo alergii.

00:21:29.500 --> 00:21:31.291 align:center
Przeszkadzacie sobie gadaniem.

00:21:31.375 --> 00:21:33.333 align:center
- Tylko spojrzenie.
- Dobrze.

00:21:33.416 --> 00:21:34.791 align:center
Nie patrz na mnie.

00:21:34.875 --> 00:21:36.416 align:center
- Dobrze.
- Od nowa.

00:21:37.416 --> 00:21:40.625 align:center
Zaczynam. Trzy, dwa, jeden.

00:21:40.708 --> 00:21:41.666 align:center
Start.

00:22:33.875 --> 00:22:35.083 align:center
Co się stało?

00:22:36.083 --> 00:22:38.416 align:center
- Zatańczmy.
- Chcesz tańczyć?

00:22:38.500 --> 00:22:40.333 align:center
- Tak.
- Dopiero dwie minuty.

00:22:40.416 --> 00:22:44.125 align:center
- Nie umiem do tego tańczyć.
- Nauczmy się porządnie.

00:22:44.208 --> 00:22:47.208 align:center
- Nigdy nie tańczymy porządnie.
- Rób to, co oni.

00:22:49.458 --> 00:22:51.375 align:center
Nieważne, co mówią inni.

00:22:51.458 --> 00:22:53.125 align:center
Liczy się seks.

00:22:53.625 --> 00:22:55.458 align:center
Trzeba podtrzymywać płomień.

00:22:56.083 --> 00:23:00.000 align:center
Róbcie, cokolwiek będzie trzeba.
Dosłownie.

00:23:00.708 --> 00:23:02.083 align:center
Dodajcie kogoś.

00:23:02.958 --> 00:23:04.208 align:center
Albo odejmijcie.

00:23:07.333 --> 00:23:09.166 align:center
Żyjemy w czasach podziałów.

00:23:09.791 --> 00:23:13.208 align:center
Dobrze jest pamiętać o tym,
co najważniejsze.

00:23:13.291 --> 00:23:15.083 align:center
- O miłości.
- Nie przerywaj.

00:23:15.166 --> 00:23:17.166 align:center
- Przepraszam.
- O co pytaliście?

00:23:17.250 --> 00:23:19.666 align:center
Zdradzałeś nam sekret udanego małżeństwa.

00:23:27.208 --> 00:23:29.791 align:center
Wolność jest przeciwieństwem miłości.

00:23:29.875 --> 00:23:32.166 align:center
Można to zinterpretować jako…

00:23:32.250 --> 00:23:34.500 align:center
Chcecie żyć długo i szczęśliwie.

00:23:34.583 --> 00:23:36.666 align:center
Nikt nie myśli o słowie na R.

00:23:36.750 --> 00:23:39.791 align:center
Romans to jedno, a niewiedza to drugie.

00:23:39.875 --> 00:23:41.208 align:center
To nie takie proste.

00:23:41.291 --> 00:23:43.541 align:center
Ależ oczywiście, że tak.

00:24:02.291 --> 00:24:04.833 align:center
Gdyby żył, dziadek byłby z ciebie dumny.

00:24:04.916 --> 00:24:06.083 align:center
O rety.

00:24:06.166 --> 00:24:07.208 align:center
No jasne.

00:24:07.291 --> 00:24:09.416 align:center
Mam nadzieję.

00:24:09.500 --> 00:24:12.541 align:center
Kiedy nam opowiecie tę słynną historię?

00:24:12.625 --> 00:24:15.333 align:center
- O tym, jak się poznaliście.
- No tak.

00:24:15.416 --> 00:24:19.833 align:center
Kilka lat temu latałam po całym kraju i…

00:24:35.708 --> 00:24:36.833 align:center
Co robisz?

00:24:37.750 --> 00:24:40.125 align:center
- Szukam na Instagramie.
- Kogo?

00:24:40.666 --> 00:24:44.250 align:center
Szukam Nicky – dziewczyny.
Ona chyba była z Austin.

00:24:44.333 --> 00:24:45.166 align:center
Kogo?

00:24:46.541 --> 00:24:47.750 align:center
Nicky – dziewczyny.

00:24:47.833 --> 00:24:54.541 align:center
Tej laski, z którą Nicky się spotykał
po Molly, a przed Rachel.

00:24:54.625 --> 00:24:55.625 align:center
Po co?

00:24:57.750 --> 00:25:01.000 align:center
Coś mi nie gra. Pamiętasz,
jak miała na nazwisko?

00:25:02.916 --> 00:25:04.541 align:center
- Pamiętasz?
- Chodź ze mną.

00:25:07.125 --> 00:25:08.791 align:center
- Nie.
- Tak.

00:25:08.875 --> 00:25:10.208 align:center
- Nie.
- Tak.

00:25:10.291 --> 00:25:11.750 align:center
Nie. Hej.

00:25:15.083 --> 00:25:17.916 align:center
Czemu tak się uczepiłeś tej historii?

00:25:18.000 --> 00:25:20.125 align:center
Bo nad Rachel ciąży klątwa.

00:25:20.625 --> 00:25:22.166 align:center
Co to ma do rzeczy?

00:25:24.250 --> 00:25:26.958 align:center
Ona myśli, że ta głupia historia dowodzi,

00:25:27.041 --> 00:25:30.250 align:center
że są sobie pisani,
i że to jej uratuje życie.

00:25:30.750 --> 00:25:34.583 align:center
Czuję, że tam jest coś więcej
i muszę to udowodnić.

00:25:34.666 --> 00:25:37.458 align:center
- Po co?
- Żeby nie umarła.

00:25:41.125 --> 00:25:44.166 align:center
Żeby nie umarła tak jak jej matka.

00:25:44.750 --> 00:25:46.875 align:center
Czemu tak ci na tym zależy?

00:25:46.958 --> 00:25:50.916 align:center
Bo jej matka, umierając,
prosiła mnie, żebym ją przed tym ustrzegł.

00:25:51.000 --> 00:25:52.625 align:center
Muszę spróbować.

00:25:55.041 --> 00:25:56.708 align:center
To nie jest twoje zadanie.

00:25:57.375 --> 00:25:58.625 align:center
Ale ja tam byłem.

00:25:59.250 --> 00:26:01.875 align:center
- Nie powinno cię tam być.
- Ale byłem.

00:26:03.083 --> 00:26:06.708 align:center
Może byłem tam nie bez powodu.

00:26:06.791 --> 00:26:09.750 align:center
To wszystko zaczyna się spinać.

00:26:10.291 --> 00:26:14.875 align:center
To nie bajka o potworze,
a najprawdziwszy, pierdolony horror.

00:26:15.875 --> 00:26:17.458 align:center
To, co tam zobaczyłem,

00:26:18.541 --> 00:26:19.541 align:center
mnie rozjebało.

00:26:20.625 --> 00:26:22.708 align:center
Chciałaś, żebym coś z tym zrobił.

00:26:23.750 --> 00:26:25.666 align:center
Teraz mogę coś zrobić.

00:26:26.291 --> 00:26:27.416 align:center
Właśnie to.

00:26:30.541 --> 00:26:32.750 align:center
Możesz w to nie wierzyć,

00:26:33.541 --> 00:26:35.708 align:center
ale widziałem to na własne oczy.

00:26:45.916 --> 00:26:48.458 align:center
Nicky chyba miała na nazwisko Stewart.

00:26:49.708 --> 00:26:54.208 align:center
Tylko nie zepsuj imprezy
tym obalaniem romantycznego mitu.

00:27:03.375 --> 00:27:04.458 align:center
Zostałam tylko ja.

00:27:04.541 --> 00:27:08.166 align:center
Babka przy bramce patrzy na mnie
i nadaje komunikat:

00:27:08.250 --> 00:27:10.666 align:center
„Ostatni pasażerowie proszeni na pokład”.

00:27:10.750 --> 00:27:12.875 align:center
Zapomniałaś o przystojniaku.

00:27:12.958 --> 00:27:14.125 align:center
- Jasne.
- Dziękuję.

00:27:14.208 --> 00:27:17.625 align:center
Przepraszam, zostałam tylko ja
i ten przystojniak.

00:27:17.708 --> 00:27:23.708 align:center
Wzywają mnie do bramki
i w kółko wywołują moje nazwisko.

00:27:23.791 --> 00:27:27.750 align:center
- Przystojniak podszedł do mnie i…
- A czemu jego nie wywoływali?

00:27:29.541 --> 00:27:32.416 align:center
Byliście ostatnim dwojgiem pasażerów,

00:27:32.500 --> 00:27:34.875 align:center
ale wywoływali tylko ciebie.

00:27:35.375 --> 00:27:38.000 align:center
Olej go. Podszedł i co powiedział?

00:27:39.958 --> 00:27:41.041 align:center
Nie myślałaś o tym?

00:27:42.083 --> 00:27:44.875 align:center
Nigdy się nad tym nie zastanawiałam.

00:27:45.458 --> 00:27:48.000 align:center
Teraz możemy go zapytać.

00:27:48.875 --> 00:27:49.708 align:center
O co?

00:27:50.416 --> 00:27:52.791 align:center
- O co ci chodzi?
- Jules, daj spokój.

00:27:52.875 --> 00:27:54.416 align:center
Chcę tylko zrozumieć,

00:27:54.500 --> 00:27:56.916 align:center
czemu ciebie też nie wywoływali.

00:27:57.000 --> 00:27:58.666 align:center
To dziwne. Nie wiem.

00:27:58.750 --> 00:28:00.125 align:center
To nie ma sensu.

00:28:00.208 --> 00:28:03.458 align:center
- Chodźmy się napić.
- Czekaj. Ja mam co pić.

00:28:04.916 --> 00:28:06.250 align:center
Też chcę wiedzieć.

00:28:10.458 --> 00:28:11.333 align:center
Nicky.

00:28:15.708 --> 00:28:18.666 align:center
Poznaliście się 15 lutego, prawda?

00:28:18.750 --> 00:28:20.041 align:center
- Tak.
- Stary.

00:28:20.125 --> 00:28:21.500 align:center
- Przestań.
- Boże.

00:28:21.583 --> 00:28:22.958 align:center
Daj mu powiedzieć.

00:28:23.041 --> 00:28:26.416 align:center
Zdziwiłem się, bo myślałem,
że poznaliście się w marcu.

00:28:26.500 --> 00:28:29.833 align:center
Rachel mówi, że w lutym,
więc tym bardziej się zdziwiłem,

00:28:29.916 --> 00:28:34.708 align:center
bo myślałem, że w lutym 2023
spotykałeś się jeszcze z Nicky.

00:28:34.791 --> 00:28:36.416 align:center
Wszedłem na jej Instagram

00:28:36.500 --> 00:28:39.166 align:center
i znalazłem twoje zdjęcie
z walentynek 2023.

00:28:39.250 --> 00:28:41.791 align:center
Musiałeś być wtedy z Nicky,

00:28:41.875 --> 00:28:44.750 align:center
bo miałeś z nią przyjść na nasz ślub,

00:28:45.291 --> 00:28:47.208 align:center
który był 15 lutego.

00:28:47.708 --> 00:28:51.708 align:center
Ale nie przyszedłeś,
a ślub nie był w… Dokąd leciałaś?

00:28:53.041 --> 00:28:54.041 align:center
Do Chicago.

00:28:54.125 --> 00:28:57.250 align:center
A nasz ślub nie był w Chicago,
tylko w Kalifornii.

00:28:58.916 --> 00:29:01.416 align:center
Wydaje mi się, że tak naprawdę

00:29:01.916 --> 00:29:04.833 align:center
byłeś w Austin ze swoją dziewczyną Nicky

00:29:05.333 --> 00:29:08.125 align:center
i rzuciła cię w walentynki albo dzień po.

00:29:08.208 --> 00:29:09.041 align:center
Wystarczy.

00:29:09.125 --> 00:29:12.666 align:center
Tuż przed tym,
jak mieliście przyjść na nasz ślub,

00:29:12.750 --> 00:29:14.750 align:center
dlatego nie przyleciałeś.

00:29:16.000 --> 00:29:19.166 align:center
Może wstydziłeś się przylecieć bez niej.

00:29:20.166 --> 00:29:21.333 align:center
Nie wiem.

00:29:21.416 --> 00:29:24.208 align:center
Ale pewnie siedziałeś
na lotnisku cały dzień

00:29:24.791 --> 00:29:28.541 align:center
i snułeś się w poszukiwaniu zbawienia,

00:29:28.625 --> 00:29:31.958 align:center
bo nie jesteś w stanie
pobyć sam przez dwie minuty,

00:29:32.041 --> 00:29:34.791 align:center
aż znalazłeś ją, swoje koło ratunkowe.

00:29:36.125 --> 00:29:40.000 align:center
Myślałem, że nie przyleciałeś,
bo miałeś grypę żołądkową,

00:29:40.083 --> 00:29:42.791 align:center
i że poznaliście się miesiąc później.

00:29:42.875 --> 00:29:46.583 align:center
A ty okłamałeś nas oboje.

00:29:47.708 --> 00:29:50.041 align:center
Dlatego go nie wywoływali.

00:29:51.666 --> 00:29:53.291 align:center
To nie był jego lot.

00:30:03.250 --> 00:30:04.708 align:center
Twoja bratnia dusza kłamie.

00:30:06.791 --> 00:30:08.333 align:center
Ile teraz masz pewności?

00:30:09.375 --> 00:30:10.625 align:center
Z 15%?

00:30:12.875 --> 00:30:14.416 align:center
To ma być przeznaczenie?

00:30:14.500 --> 00:30:16.083 align:center
A jak my się poznaliśmy?

00:30:16.166 --> 00:30:19.291 align:center
- Przy twoich narodzinach.
- Zamknij się już.

00:30:19.375 --> 00:30:22.833 align:center
Nicky, może przedstawisz Rachel
wujkowi Lee?

00:30:22.916 --> 00:30:26.125 align:center
To dopiero jest zrządzenie losu.

00:30:26.208 --> 00:30:29.000 align:center
- Dzięki.
- Chyba uratowałem ci życie.

00:30:29.791 --> 00:30:30.916 align:center
Nicky!

00:30:31.000 --> 00:30:32.458 align:center
Zamknij mordę, Jules!

00:30:54.208 --> 00:30:56.375 align:center
- Przepraszam.
- Co ty odjebałeś?

00:30:56.458 --> 00:30:58.833 align:center
Przepraszam, że cię okłamałem.

00:30:59.333 --> 00:31:02.833 align:center
Okłamałeś mnie wielokrotnie.

00:31:02.916 --> 00:31:05.416 align:center
Przepraszam, nie powinienem był.

00:31:05.500 --> 00:31:07.666 align:center
Okłamałeś mnie jeszcze dzisiaj.

00:31:07.750 --> 00:31:09.375 align:center
Pytałam, co robiłeś w Austin.

00:31:09.458 --> 00:31:11.875 align:center
Powiedziałeś, że byłeś u kumpla.

00:31:11.958 --> 00:31:15.125 align:center
Wiem, ale z nim też się wtedy widziałem.

00:31:16.500 --> 00:31:20.750 align:center
Rachel, czy to takie ważne,
że nie miałem lecieć tym samolotem?

00:31:20.833 --> 00:31:23.833 align:center
Przeżyliśmy piękną podróż. Poznaliśmy się.

00:31:23.916 --> 00:31:26.750 align:center
Gdyby nie to, teraz by nas tu nie było.

00:31:26.833 --> 00:31:29.583 align:center
Co to zmienia, że to nie był mój lot?

00:31:29.666 --> 00:31:32.541 align:center
To zmienia wszystko!

00:31:32.625 --> 00:31:36.541 align:center
Wierzyłam, że poznałam kogoś,
kto czuje to samo co ja.

00:31:36.625 --> 00:31:37.791 align:center
Ale nie!

00:31:37.875 --> 00:31:40.625 align:center
Ty byłeś po prostu smutny i porzucony,

00:31:40.708 --> 00:31:44.375 align:center
zobaczyłeś przerażoną laskę
i pomyślałeś: „Przygoda!”.

00:31:44.458 --> 00:31:46.458 align:center
Nie będę twoją jebaną przygodą.

00:31:46.541 --> 00:31:48.541 align:center
Rachel, proszę. Bierzemy ślub.

00:31:48.625 --> 00:31:52.541 align:center
Nie ma znaczenia,
w jaki sposób się poznaliśmy.

00:31:53.416 --> 00:31:55.708 align:center
Zaprosiłeś na ślub mojego tatę?

00:32:02.375 --> 00:32:03.625 align:center
Nie kłam.

00:32:09.916 --> 00:32:11.708 align:center
- Nie odpowiedział.
- Dlaczego?

00:32:11.791 --> 00:32:13.083 align:center
On nie przyjdzie.

00:32:13.166 --> 00:32:15.625 align:center
- Czemu to zrobiłeś?
- Przepraszam.

00:32:15.708 --> 00:32:19.666 align:center
Od razu tego pożałowałem.
Nie zaprosiłaś nikogo.

00:32:19.750 --> 00:32:23.000 align:center
Rodzice ciągle mnie o to wypytywali i…

00:32:23.750 --> 00:32:28.041 align:center
Bałem się, że w przyszłości
będziesz żałowała, że go tu nie było.

00:32:28.125 --> 00:32:32.500 align:center
Mojego pierdolniętego ojca,
z którym nie rozmawiałam od 11 lat?

00:32:32.583 --> 00:32:36.583 align:center
To był wielki błąd.
Wiem o tym i przepraszam.

00:32:37.583 --> 00:32:39.916 align:center
Rachel, ja tylko chcę być z tobą.

00:32:40.416 --> 00:32:43.500 align:center
Przepraszam, że zjebałem tyle rzeczy.

00:32:43.583 --> 00:32:49.000 align:center
Naprawdę rozstałeś się z kimś w dniu,
gdy się poznaliśmy?

00:32:56.291 --> 00:32:57.625 align:center
Czyli jestem jakąś…

00:32:58.125 --> 00:32:59.500 align:center
zapchajdziurą.

00:32:59.583 --> 00:33:01.791 align:center
- Nie jesteś.
- Zwykłą zapchajdziurą.

00:33:01.875 --> 00:33:03.666 align:center
Rachel, bierzemy ślub.

00:33:04.583 --> 00:33:06.208 align:center
Nie jesteś zapchajdziurą.

00:33:13.541 --> 00:33:15.166 align:center
Weźmiemy ten ślub,

00:33:15.750 --> 00:33:16.666 align:center
prawda?

00:33:23.250 --> 00:33:28.083 align:center
Chyba nie chcesz unieważnić wszystkiego,
co spotkało nas później?

00:33:28.166 --> 00:33:30.458 align:center
Całej naszej miłości i zaufania.

00:33:30.541 --> 00:33:33.375 align:center
Dlatego, że nie czułem,
że samolot się rozbije?

00:33:33.458 --> 00:33:35.458 align:center
Nie powinnam była cię ratować.

00:33:35.541 --> 00:33:38.333 align:center
Nic nie uratowałaś,
bo samolot się nie rozbił.

00:33:42.916 --> 00:33:44.208 align:center
Hej.

00:33:44.750 --> 00:33:48.708 align:center
Wybaczcie, że przeszkadzam,
ale podano kolację przy świecach.

00:33:48.791 --> 00:33:49.916 align:center
Romantycznie.

00:33:50.000 --> 00:33:52.750 align:center
Może to wam trochę poprawi nastrój.

00:33:53.250 --> 00:33:56.208 align:center
Rozchmurzcie się.
Rachel, jesteś w tiszercie.

00:33:56.291 --> 00:33:58.250 align:center
- Tak nie można.
- Jebie mnie to.

00:33:58.333 --> 00:34:01.041 align:center
Jezu, jaka ona jest okropna!

00:34:01.125 --> 00:34:02.250 align:center
Wygląda biednie.

00:34:02.333 --> 00:34:04.708 align:center
- Nie możesz tak mówić.
- Czemu nie?

00:34:33.625 --> 00:34:34.625 align:center
Dziękuję.

00:34:48.583 --> 00:34:49.416 align:center
Przepraszam.

00:34:49.916 --> 00:34:50.916 align:center
Przepraszam.

00:34:51.500 --> 00:34:54.791 align:center
Chciałam was bardzo przeprosić

00:34:54.875 --> 00:34:57.833 align:center
w imieniu własnym i mojego narzeczonego

00:34:57.916 --> 00:34:59.916 align:center
za to, co dzisiaj zaszło.

00:35:00.000 --> 00:35:02.541 align:center
Cieszymy się, że przyjechaliście

00:35:02.625 --> 00:35:06.291 align:center
i nie chcieliśmy robić scen,
ale przynajmniej coś się działo.

00:35:10.208 --> 00:35:13.583 align:center
Opowiem szybko pewną historię,
trochę inną.

00:35:14.125 --> 00:35:17.041 align:center
W niedzielę umrę.

00:35:21.708 --> 00:35:22.875 align:center
To nie żart.

00:35:23.416 --> 00:35:24.250 align:center
Naprawdę.

00:35:24.333 --> 00:35:29.125 align:center
Nad moją rodziną od pokoleń
ciąży jakaś pojebana klątwa,

00:35:29.208 --> 00:35:33.500 align:center
która głosi, że zginę,
o ile nie poślubię mojej bratniej duszy.

00:35:34.875 --> 00:35:38.625 align:center
A jeśli odwołam ślub,
klątwa przejdzie na jej rodzinę,

00:35:38.708 --> 00:35:40.291 align:center
czyli na was wszystkich.

00:35:43.166 --> 00:35:44.708 align:center
Wybacz, Jules.

00:35:46.000 --> 00:35:48.166 align:center
Tego ci chyba nie powiedziałam.

00:35:49.875 --> 00:35:54.083 align:center
Postawcie się na moim miejscu.
Wyszlibyście za niego?

00:35:54.166 --> 00:35:55.500 align:center
- Co ona robi?
- Serio?

00:35:55.583 --> 00:35:57.041 align:center
Upiła się. Przerwać jej?

00:35:57.125 --> 00:36:00.875 align:center
Nie martw się, nie zrobię ci tego.

00:36:00.958 --> 00:36:03.958 align:center
- Wystarczy.
- Tak było z moją matką.

00:36:04.458 --> 00:36:09.625 align:center
Wyszła za mąż i umarła,
tu niedaleko, po drugiej stronie lasu.

00:36:09.708 --> 00:36:11.666 align:center
Okazało się, że się tu urodziłam.

00:36:11.750 --> 00:36:16.708 align:center
Niesamowite,
bo najwyraźniej tutaj też umrę.

00:36:17.416 --> 00:36:21.000 align:center
Miałaś rację, Portia, to zrządzenie losu.

00:36:21.083 --> 00:36:25.750 align:center
Pozwólcie, że powtórzę
toast doktora Cunninghama.

00:36:26.750 --> 00:36:27.958 align:center
Za los.

00:36:39.458 --> 00:36:41.375 align:center
Teraz samolot się rozbił.

00:36:47.500 --> 00:36:48.791 align:center
Jedzcie dalej.

00:39:30.916 --> 00:39:36.750 align:center
Napisy: Zofia Sław
ozbił.

