WEBVTT

01:34.125 --> 01:35.250
Proszę usiąść.

01:41.458 --> 01:46.375
Zebraliśmy się tu, by być świadkami
połączenia tych dwóch dusz.

01:49.583 --> 01:53.750
Mówi się,
że miłość jest cierpliwa i łaskawa,

01:55.250 --> 01:58.666
ale z mojego doświadczenia
bywa też niebezpieczna.

02:00.916 --> 02:04.000
Gdy się zakochujemy, stajemy się miękcy.

02:05.041 --> 02:09.291
W tej miękkości
dajemy się przebić na wylot.

02:09.375 --> 02:10.541
Tym jest miłość.

02:11.833 --> 02:16.208
To metalowy pręt przeszywający nam serce.

02:17.791 --> 02:20.833
Każdego dnia liczymy,
że nikt nam go nie wyrwie.

02:21.458 --> 02:24.750
Jak przy każdym innym ryzyku,

02:24.833 --> 02:29.041
pragniemy miłości dla dreszczyku emocji.

02:31.000 --> 02:33.583
Aby kochać w pełni, trzeba się poświęcić.

02:33.666 --> 02:35.583
Najważniejszą decyzją w życiu

02:35.666 --> 02:38.791
jest wybór osoby,
której powierzymy ten metalowy pręt.

02:40.625 --> 02:43.666
Państwo młodzi napisali własne przysięgi.

02:44.333 --> 02:46.250
Rachel, zacznijmy od ciebie.

02:51.750 --> 02:52.791
Nicky.

02:54.416 --> 02:58.000
Zakochałam się w tobie
szybko i z łatwością.

02:59.000 --> 03:03.000
Nasza pierwsza randka miała miejsce
w wypożyczonym aucie

03:03.875 --> 03:06.000
i trwała cztery dni.

03:06.791 --> 03:08.250
Cztery dni.

03:09.208 --> 03:13.041
Pamiętam, że myślałam,

03:15.666 --> 03:17.875
że chcę zostać w tym aucie na zawsze.

03:18.750 --> 03:22.333
Cztery dni to teraz…

03:23.583 --> 03:24.791
cała wieczność.

03:29.666 --> 03:31.958
Całe życie robiłam wszystko,

03:32.041 --> 03:37.541
żeby uchronić się przed nieszczęściem.

03:39.958 --> 03:42.875
Zawsze poszukiwałam pewności.

03:43.458 --> 03:44.458
Ale…

03:45.291 --> 03:49.208
w ostatnim tygodniu
dostaliśmy niezły wpierdol.

03:49.291 --> 03:54.625
Przepraszam.
Ostatni tydzień dał nam popalić.

03:55.125 --> 03:58.958
To wszystko pomogło mi uzmysłowić sobie,

04:00.083 --> 04:04.458
że nie można polegać na pewności,

04:05.250 --> 04:09.250
bo nie da jej nam małżeństwo,
miłość ani nic innego.

04:09.333 --> 04:12.375
Jedynym, co pewne w życiu, jest śmierć.

04:17.375 --> 04:19.500
Jedynym, co pewne, jest śmierć.

04:46.333 --> 04:48.041
Więc chrzanić pewność.

05:02.125 --> 05:03.916
Nie mam się czym martwić,

05:05.541 --> 05:09.541
bo to ty przynosisz mi szczęście.

05:09.625 --> 05:14.375
Zawsze, zawsze przynosiłeś mi szczęście.

05:15.541 --> 05:16.750
Poważnie.

05:18.208 --> 05:19.416
Więc…

05:20.916 --> 05:25.666
Nicky, przysięgam zawsze
widzieć cię takim, jakim jesteś,

05:25.750 --> 05:27.791
tak jak ty widzisz mnie.

05:27.875 --> 05:29.916
I obiecuję…

05:32.333 --> 05:35.791
że będę wierzyć w ciebie i w nas.

05:38.375 --> 05:42.208
To jest w tym wszystkim najważniejsze.

05:42.291 --> 05:46.875
Podejmujemy ryzyko
i nie wiemy, co nas czeka,

05:46.958 --> 05:51.625
ale wierzymy,
że wszystko skończy się dobrze.

05:53.166 --> 05:54.333
A ja…

05:55.541 --> 05:59.208
wierzę, że jesteś moją bratnią duszą.

06:05.250 --> 06:08.833
Więc nieważne, dokąd zmierzamy.

06:10.958 --> 06:13.291
Nie chcę wysiadać z tego samochodu.

06:17.125 --> 06:18.250
To wszystko.

06:19.000 --> 06:20.375
Nicky, twoja kolej.

06:20.458 --> 06:22.291
Dobrze.

06:24.000 --> 06:25.583
Ja sobie zapisałem.

06:28.583 --> 06:29.791
Rachel.

06:32.041 --> 06:34.875
Mogłem mówić pierwszy.
Trudno będzie to przebić.

06:35.916 --> 06:41.083
Rachel, jak mogłaś się zorientować
od razu po przyjeździe tutaj,

06:41.166 --> 06:46.916
wychowałem się w rodzinie,
w której wysoko ceni się małżeństwo.

06:47.000 --> 06:51.083
Dlatego gdy w drugim tygodniu
naszego związku powiedziałaś,

06:51.166 --> 06:53.541
że nigdy nie wyjdziesz za mąż,

06:54.750 --> 06:56.291
wiedziałem, że to jest to.

06:57.333 --> 07:02.250
Tak naprawdę nigdy się nie zastanawiałem,
czy jesteś tą jedyną.

07:03.083 --> 07:04.458
Po prostu to wiem.

07:05.500 --> 07:08.833
Po godzinie spędzonej z tobą

07:09.541 --> 07:13.416
miałem nadzieję, że tak już będzie zawsze.

07:14.166 --> 07:18.041
I myślałem, że nie spędzę z tobą
reszty życia tylko wtedy,

07:18.125 --> 07:21.250
jeśli poważnie nawalę.

07:21.333 --> 07:24.750
Obiecałem sobie więc, że tego nie zrobię,

07:24.833 --> 07:29.291
żebym pewnego dnia mógł
złożyć ci przysięgę przed ołtarzem.

07:32.083 --> 07:33.708
I to się właśnie dzieje.

07:35.958 --> 07:40.208
Obiecuję, że zawsze będę cię kochał,

07:40.291 --> 07:43.500
poświęcał ci czas
i darzył cię zrozumieniem.

07:44.750 --> 07:48.250
Obiecuję,
że będę cię wspierał bez oceniania

07:48.333 --> 07:51.000
we wszystkim, co sobie zamarzysz.

07:51.500 --> 07:56.250
Obiecuję, że będę zawsze
stał po twojej stronie,

07:56.333 --> 07:58.541
nawet jeśli nie będziemy się zgadzać.

07:58.625 --> 08:03.291
Nic na świecie nie jest mi droższe niż ty.

08:04.500 --> 08:06.875
Nie pozwolę, żeby coś nas rozdzieliło.

08:07.750 --> 08:08.916
Kocham cię.

08:10.666 --> 08:13.833
- To było piękne.
- Obie przysięgi były piękne.

08:15.583 --> 08:18.791
Nadeszła wielka chwila. Poproszę obrączki.

08:22.000 --> 08:24.416
Proszę, ta jest dla ciebie.

08:25.416 --> 08:26.666
A ta dla ciebie.

08:27.708 --> 08:29.000
Trzęsę się.

08:30.833 --> 08:31.708
Dobrze.

08:32.500 --> 08:34.250
Rachel Alexandro Harkin,

08:34.333 --> 08:39.000
czy bierzesz
Nicholasa Summera Cunninghama za męża

08:39.083 --> 08:42.833
i przysięgasz być z nim na dobre i złe,
w zdrowiu i w chorobie,

08:42.916 --> 08:45.041
póki was śmierć nie rozłączy?

08:52.833 --> 08:53.916
Tak.

09:06.500 --> 09:08.166
Nicholasie Summerze Cunninghamie,

09:08.750 --> 09:13.208
czy bierzesz
Rachel Alexandrę Harkin za żonę

09:13.291 --> 09:16.333
i będziesz z nią na dobre i złe,
w zdrowiu i w chorobie,

09:16.416 --> 09:18.208
póki was śmierć nie rozłączy?

09:35.500 --> 09:38.250
Synu, wystarczy, że powiesz „tak”.

09:38.750 --> 09:39.958
Wszystko dobrze?

09:40.541 --> 09:41.916
Po prostu…

09:43.500 --> 09:48.791
Napisałem tę przysięgę tydzień temu

09:48.875 --> 09:52.708
i teraz nie czuję…

09:55.333 --> 09:57.583
Bo masz rację.

09:58.625 --> 10:01.791
Ten tydzień nas dojechał.

10:01.875 --> 10:04.000
Wszystko, co wydawało mi się,

10:04.083 --> 10:08.458
że wiem o miłości i małżeństwie,
się zmieniło.

10:08.541 --> 10:09.583
Wszystko.

10:09.666 --> 10:14.750
Rozumiem cię teraz
lepiej niż kiedykolwiek wcześniej.

10:14.833 --> 10:17.666
Już rozumiem, co miałaś na myśli.

10:18.250 --> 10:19.583
Co ty robisz?

10:19.666 --> 10:22.083
Małżeństwo niszczy ludzi.

10:22.166 --> 10:25.083
Nam też zaczęło już dawać w kość.

10:25.166 --> 10:27.625
I wiesz co?

10:28.791 --> 10:31.041
Nie chcę, by nasz związek się zmienił.

10:31.125 --> 10:32.208
Trzymaj się planu.

10:32.291 --> 10:34.583
- Co jest?
- Małżeństwo to trucizna.

10:34.666 --> 10:37.166
- Wszystko dobrze?
- Tak, czekaj.

10:37.250 --> 10:40.791
Małżeństwo zatruwa moją rodzinę.

10:41.750 --> 10:44.375
Zmusiłem cię do niego, choć nie chciałaś.

10:44.458 --> 10:45.333
Co ty robisz?

10:45.416 --> 10:49.083
Rachel, ja chcę
spędzić z tobą resztę życia,

10:50.333 --> 10:52.333
ale nie chcę być jak oni.

10:53.250 --> 10:58.625
Chcę, żebyśmy mieli możliwość
codziennie wybierać siebie nawzajem.

10:58.708 --> 11:01.083
- Tak jak dotąd.
- Wszystko dobrze.

11:02.541 --> 11:07.125
Wypożyczone auto zawraca i odjeżdża,
ale my dalej w nim jesteśmy.

11:07.208 --> 11:10.041
Nicky, spójrz na mnie.

11:10.125 --> 11:14.583
Weź ze mną ślub. Musisz to zrobić, teraz.

11:14.666 --> 11:17.166
Uwalniam nas od tej instytucji.

11:17.250 --> 11:20.083
- Jaja sobie robisz?
- Rachel.

11:20.166 --> 11:21.916
Przecież tego chcesz.

11:22.000 --> 11:24.125
- Przestań.
- Mówię poważnie.

11:24.208 --> 11:26.291
Dajmy im chwilę dla siebie.

11:26.375 --> 11:28.041
- Rachel.
- Nie.

11:28.125 --> 11:29.583
Zostańcie na miejscach.

11:29.666 --> 11:31.583
Rachel!

11:37.666 --> 11:40.166
Pakujmy się i jedźmy stąd, jebać to.

11:40.250 --> 11:43.333
- Powiedz, że to żart.
- Chcę wszystko naprawić.

11:43.416 --> 11:45.416
- Ten tydzień był straszny.
- Boże.

11:45.500 --> 11:47.875
Nasza przyszłość taka nie będzie.

11:47.958 --> 11:50.208
Jasne, że ślubny tydzień był straszny.

11:50.291 --> 11:51.916
Czego oczekiwałeś?

11:53.083 --> 11:55.416
Miałeś podjąć ryzyko razem ze mną.

11:55.500 --> 11:57.583
- Właśnie podejmuję.
- Nie!

11:57.666 --> 11:59.583
Dorobiłeś sobie jakąś filozofię

11:59.666 --> 12:02.125
i boisz się przez błędy innych ludzi.

12:02.208 --> 12:05.333
To ja w nas uwierzyłam.

12:05.416 --> 12:08.166
- Ja też w nas wierzę.
- Niby jak?

12:08.250 --> 12:10.083
To my jesteśmy najważniejsi.

12:10.166 --> 12:11.958
- Dbam o nas.
- Jak?

12:12.041 --> 12:14.375
Odrzuciłem wartości mojej rodziny!

12:14.458 --> 12:16.166
Nie prosiłam cię o to!

12:16.250 --> 12:19.333
Rachel, wiem,
że nigdy nie chciałaś wyjść za mąż.

12:19.416 --> 12:22.583
Teraz wreszcie rozumiem dlaczego.

12:22.666 --> 12:25.208
Musimy wziąć ten ślub.

12:25.291 --> 12:27.916
Mówiłaś, że nie chcesz nigdy tego robić.

12:28.000 --> 12:30.583
Zanim się dowiedziałam o klątwie.

12:30.666 --> 12:34.458
Mogłeś mi się nie oświadczać,
ale to nie twoja wina.

12:34.541 --> 12:36.291
Nie wiedziałeś o tym,

12:36.375 --> 12:40.666
ja też nie, ale teraz wiemy
i musimy wziąć ślub.

12:40.750 --> 12:42.708
To nie powód, żeby brać ślub.

12:43.250 --> 12:46.625
Powinniśmy to zrobić z miłości
i wiary w nasz związek.

12:46.708 --> 12:51.291
Wiem, ale teraz jesteśmy w innej sytuacji.

12:57.333 --> 13:00.333
Jezu, czemu ty to teraz robisz?

13:02.375 --> 13:04.208
Nicky, o co ci chodzi?

13:04.875 --> 13:06.333
Czemu to robisz?

13:06.416 --> 13:11.250
TU ZDARZY SIĘ COŚ STRASZNEGO

13:16.125 --> 13:20.083
Więcej. Tyle, dziękuję.

13:20.166 --> 13:23.208
Lej tyle wszystkim, nawet nieletnim.
To dla ciebie.

13:23.291 --> 13:25.166
Victorio, on był zagubiony.

13:25.250 --> 13:28.500
Szukał u mnie wsparcia,
więc musiałem być szczery.

13:32.000 --> 13:35.458
- Nie wiedziałem, że tak zareaguje.
- On nas idealizuje.

13:36.250 --> 13:38.375
Ma nas za doskonałe małżeństwo.

13:39.375 --> 13:40.458
Bo nim jesteśmy.

13:43.500 --> 13:46.250
Zniszczyłeś moją relację z synem.

13:47.166 --> 13:50.000
Już nie zdążę odzyskać jego zaufania.

13:50.083 --> 13:53.500
- Nie. On cię kocha.
- Zepsułeś mi zakończenie.

13:53.583 --> 13:56.666
Victorio, czekaj. Wróć tutaj.

13:58.708 --> 14:00.875
Kochana, co tam się wydarzyło?

14:00.958 --> 14:04.625
Jak się z tym czujecie?
Co z Nickym? Co mamy zrobić?

14:04.708 --> 14:08.458
Dzięki, to tylko drobne nieporozumienie.
Wszystko będzie dobrze.

14:08.541 --> 14:11.750
Jeszcze jedną kolejkę?
Chcę, żeby wszyscy mieli co pić.

14:12.250 --> 14:13.500
Na zdrowie.

14:14.666 --> 14:18.125
Z przekonaniem. Cześć, mamo!
Staram się podbijać energię.

14:24.083 --> 14:26.333
Po co w ogóle mi się oświadczyłeś?

14:27.583 --> 14:29.541
Skoro mówiłam, że nie chcę ślubu.

14:30.041 --> 14:32.958
Małżeństwo twoich rodziców
nie jest idealne.

14:33.041 --> 14:34.541
Musiałeś to odkryć,

14:34.625 --> 14:37.916
żeby zgodzić się na to,
czego chciałam od początku.

14:39.125 --> 14:41.583
Godzinę po przyjeździe wiedziałam,

14:41.666 --> 14:44.041
że idealizujesz ich relację.

14:44.125 --> 14:46.375
Twoja mama jest słodka, ale narcystyczna,

14:46.458 --> 14:48.416
a tata jest zawiedzionym romantykiem,

14:48.500 --> 14:51.166
który musi czymś wypełnić pustkę w sobie.

14:51.250 --> 14:55.750
Ta relacja opiera się na tym,
że on ją ubóstwia, bo ona tego potrzebuje.

14:55.833 --> 14:58.375
Ona go pochłonęła, a i tak nie ma dość.

14:58.458 --> 15:01.791
Oboje są puści. To bardzo przykry widok.

15:01.875 --> 15:04.625
Dzięki za tę analizę, Rachel.

15:04.708 --> 15:08.541
Oboje nie chcemy
skończyć jak twoi rodzice.

15:09.083 --> 15:11.333
Żeby to wybrzmiało,

15:11.416 --> 15:16.125
w tym scenariuszu
ja jestem romantyczny, a ty narcystyczna.

15:17.000 --> 15:18.833
To miłe.

15:18.916 --> 15:21.083
To by się nawet zgadzało,

15:21.166 --> 15:25.625
bo cały nasz związek
kręci się wokół ciebie.

15:25.708 --> 15:26.541
Dobra.

15:26.625 --> 15:30.041
Ciągle muszę cię zapewniać,
że wszystko jest dobrze,

15:30.125 --> 15:32.958
nawet jeśli absolutnie nic się nie dzieje.

15:33.458 --> 15:36.333
Cały czas masz schizy,
że coś cię prześladuje,

15:36.416 --> 15:39.750
więc obchodzę się z tobą jak z jajkiem.

15:39.833 --> 15:42.708
- Niczego nie możesz udźwignąć.
- Rozumiem.

15:42.791 --> 15:48.041
Nie wytrzymasz nawet dnia z moją rodziną
bez mojego uspokajania.

15:48.708 --> 15:52.541
Wszystko jest przy tobie
wyczerpującą łamigłówką.

15:52.625 --> 15:54.541
- Nic nie jest proste.
- Wiem.

15:54.625 --> 15:57.250
- Ciężko jest cię kochać.
- Wiem!

15:59.416 --> 16:00.916
Wiem, słyszysz?

16:05.333 --> 16:07.000
To chciałeś usłyszeć?

16:09.708 --> 16:10.875
Ja pierdolę.

16:20.958 --> 16:23.333
Dam ci… Oni wrócą…

16:23.416 --> 16:24.458
Nie.

16:26.041 --> 16:29.125
Zdrowie was wszystkich. Cieszmy się.

16:30.833 --> 16:32.750
To chyba przeze mnie.

16:32.833 --> 16:35.625
- Wychodzimy stąd?
- Nie.

16:35.708 --> 16:38.416
Portia mówi, że zaraz wznowią ceremonię.

16:44.375 --> 16:46.083
Dlaczego się zgodziłaś?

16:48.041 --> 16:49.916
Dlaczego przyjęłaś oświadczyny?

16:50.000 --> 16:55.083
Bo wiedziałam, jakie to dla ciebie ważne.
Kochałam cię i…

16:58.833 --> 17:03.958
Nicky, jesteś jedyną osobą,
która mogła mnie doprowadzić w to miejsce.

17:04.041 --> 17:05.125
Kochałaś mnie?

17:08.625 --> 17:10.375
Już mnie nie kochasz?

17:12.291 --> 17:14.666
- Idź stąd.
- Chcę poznać jej odpowiedź.

17:14.750 --> 17:15.916
Portia, wypierdalaj.

17:16.000 --> 17:18.208
Mama mówi, że macie wrócić radośni,

17:18.291 --> 17:22.416
jakbyś nie upokorzył jej
przed całą rodziną i wszystkimi bliskimi.

17:22.500 --> 17:26.083
- Do widzenia.
- Fu, masz śliskie ręce.

17:31.750 --> 17:35.291
Nicky, oczywiście, że nadal cię kocham.

17:35.375 --> 17:37.958
Najbardziej kocham w tobie to,

17:38.041 --> 17:40.875
że jesteś konsekwentny i stabilny

17:40.958 --> 17:44.000
i nie zostawiłbyś mnie przed ołtarzem.

17:44.083 --> 17:45.833
Nie zostawiam cię.

17:45.916 --> 17:49.416
- Ratuję nas.
- Tak? Świetnie.

17:49.916 --> 17:51.250
I jak ci idzie?

17:52.583 --> 17:54.708
Gdybyś naprawdę chciał nas uratować,

17:54.791 --> 17:58.375
powiedziałbyś „tak”,
bo ja miałam wszystko pod kontrolą.

17:58.458 --> 17:59.500
Wiesz?

17:59.583 --> 18:01.333
Dużo mnie kosztowało,

18:01.416 --> 18:06.083
żeby tam stanąć
i powiedzieć „tak” z przekonaniem.

18:07.041 --> 18:11.500
Jeśli nie weźmiemy ślubu do zmroku,
klątwa obejmie ciebie i twoją rodzinę.

18:11.583 --> 18:16.000
Więc tak naprawdę to ja ratowałam ciebie.

18:17.333 --> 18:21.916
- Jezu, Rachel. Co?
- Jak to co?

18:23.666 --> 18:25.250
Co cię tak dziwi?

18:31.000 --> 18:33.875
Widzieliście Uciekającą pannę młodą?
To klasyk.

18:34.708 --> 18:38.166
Cześć, kochani. Wspaniale was widzieć.

18:38.250 --> 18:40.375
- Jest pięknie.
- Cześć.

18:41.166 --> 18:46.125
Jezu, nie mogę się po tym ogarnąć.
Trochę się trzęsę, ty też?

18:46.208 --> 18:49.625
Nie chcę nic mówić,
ale wisicie mi po 50 dolarów.

18:50.125 --> 18:52.333
O Boże, założyliście się?

18:52.416 --> 18:55.083
Po kolacji szanse były wysokie.

18:55.166 --> 18:57.666
- Dawaj.
- Myślałam, że to ona odwoła.

18:57.750 --> 18:59.583
- Może się pogodzą.
- Ty też.

18:59.666 --> 19:01.958
- Ty też?
- Co? Lubię pieniądze.

19:02.458 --> 19:04.000
Przegrałeś.

19:06.291 --> 19:09.291
To cyrkonie, a nie diamenty.

19:09.375 --> 19:12.541
Tył jest na zamówienie.
Delikatny, proszę nie dotykać.

19:14.041 --> 19:16.041
Typowe…

19:19.125 --> 19:21.125
Co on sobie myślał?

19:21.208 --> 19:22.125
Nie wiem.

19:23.541 --> 19:25.958
- A ona nie wypiła…
- Nie wiem.

19:36.625 --> 19:39.875
Chodzi mi o to, że z mojej perspektywy

19:40.500 --> 19:43.750
odkąd tu przyjechaliśmy,
jesteś cała spięta.

19:43.833 --> 19:47.208
Powiedziałaś,
że zdarzy się coś strasznego.

19:47.291 --> 19:50.333
Potem zaczęłaś mówić o klątwach.

19:50.416 --> 19:53.916
Nie rozumiesz, czemu uznałem,

19:54.000 --> 19:56.708
że może nie chcesz tego ślubu?

19:57.625 --> 20:01.333
To wszystko wypłynęło teraz, przed ślubem,

20:01.416 --> 20:04.750
na pewno w jakimś stopniu
przez jakąś presję.

20:04.833 --> 20:06.625
Nicky, przepraszam, przestań.

20:07.875 --> 20:08.875
Co?

20:09.625 --> 20:11.583
Ty nie wierzysz w tę klątwę?

20:11.666 --> 20:13.041
Małżeństwo to klątwa.

20:13.125 --> 20:17.041
- Uwalniam nas od niej.
- Boże, Nicky, nie.

20:17.125 --> 20:21.041
Klątwa to klątwa.
Rozwiązaniem miał być nasz ślub.

20:21.125 --> 20:23.458
Myślisz, że sobie to wymyśliłam?

20:23.541 --> 20:25.583
Nie, po prostu…

20:26.166 --> 20:28.416
Co? Powiedz mi.

20:29.458 --> 20:32.791
Czujesz strach przed zobowiązaniem? Stres?

20:32.875 --> 20:35.041
Nie, ja po prostu…

20:35.125 --> 20:36.500
- Co?
- Myślę…

20:37.958 --> 20:42.208
że oboje na swój sposób
jesteśmy obciążeni jakimiś klątwami

20:42.291 --> 20:44.208
związanymi z naszym wychowaniem.

20:44.291 --> 20:45.208
O Boże.

20:45.291 --> 20:48.000
Uwolnimy się od nich, nie biorąc ślubu.

20:48.083 --> 20:52.750
Czyli nie wierzysz w to, że umrę,
jeśli nie jesteśmy bratnimi duszami?

20:54.708 --> 20:56.583
Rachel, nie sądzę, że…

20:56.666 --> 20:57.750
Co?

20:58.541 --> 20:59.625
Czego nie sądzisz?

21:04.583 --> 21:06.375
Nie sądzę, że tak się stanie.

21:09.500 --> 21:12.958
Przed chwilą mówiłeś, że mi wierzysz.

21:13.041 --> 21:15.958
Tuż przed ceremonią. To jakiś absurd.

21:16.041 --> 21:17.208
Czekaj.

21:17.291 --> 21:19.291
To wszystko jakieś jaja!

21:19.375 --> 21:21.666
Nie chciałem do tego doprowadzić.

21:21.750 --> 21:26.583
Uwierzyłam w ten związek,
bo myślałam, że mnie rozumiesz!

21:26.666 --> 21:28.625
Że rozumiemy się nawzajem.

21:28.708 --> 21:32.708
Możemy wrócić do tego,
co było cztery godziny temu?

21:51.958 --> 21:54.833
Ze strony panny młodej czy pana młodego?

21:55.333 --> 21:58.666
- Pana młodego.
- Wiedziałem. Jesteście po ślubie?

21:58.750 --> 22:00.833
- Tak.
- Ze sobą?

22:01.333 --> 22:04.875
- Tak.
- Wierzysz, że to twoja bratnia dusza?

22:05.541 --> 22:06.583
Zdecydowanie.

22:08.458 --> 22:10.041
Zdecydowanie.

22:10.125 --> 22:13.416
Przepraszam, wracamy do naszego stolika.

22:13.500 --> 22:16.000
Co się robi na weselu bez pary młodej?

22:16.083 --> 22:18.041
To brzmi jak kiepski kawał.

22:18.125 --> 22:20.833
- Pytam poważnie.
- Skąd mam wiedzieć?

22:20.916 --> 22:22.416
- Proszę.
- Nie.

22:26.083 --> 22:27.791
Czego ty ode mnie chcesz?

22:27.875 --> 22:30.166
Nie pozwalasz mi myśleć niezależnie.

22:30.250 --> 22:33.916
Nie rozumiesz,
gdy choć odrobinę się z tobą nie zgadzam.

22:34.000 --> 22:36.208
Nic nie poradzę na to, w co wierzę.

22:36.291 --> 22:40.750
- Ale ty nie wierzysz mnie!
- Rachel, to nie tak.

22:40.833 --> 22:42.500
- Chodzi o co innego.
- O co?

22:42.583 --> 22:48.250
Nie wierzę w zjawiska nadprzyrodzone
czy inne kosmiczne kary i klątwy.

22:48.333 --> 22:50.000
Ja nie wierzę w kosmitów,

22:50.083 --> 22:53.791
ale gdybyś mi powiedział z przekonaniem,
że widziałeś kosmitę,

22:53.875 --> 22:55.708
to bym ci uwierzyła.

22:56.208 --> 22:59.583
Przepraszam, Rachel. Ja nie… Ty nie…

22:59.666 --> 23:02.541
Wiedziałaś o tym. To żadna nowość.

23:02.625 --> 23:06.666
Nicky, jeśli się kogoś kocha,

23:06.750 --> 23:10.083
to się mu wierzy. Na tym polega zaufanie.

23:10.583 --> 23:13.875
Więc uwierzyłam ci,
gdy powiedziałeś, że mi wierzysz,

23:13.958 --> 23:16.833
zamiast analizować wszystko,
co mówiłeś dawniej.

23:16.916 --> 23:21.500
Dostrzegam cię i słucham
teraz i w każdej chwili,

23:21.583 --> 23:25.291
a ty nie dostrzegasz i nie słuchasz mnie.

23:25.833 --> 23:27.916
Po prostu nie.

23:28.000 --> 23:33.500
Zafiksowałeś się
na jakiejś mojej wersji z przeszłości

23:35.125 --> 23:37.833
i wkurzasz się, gdy do niej nie pasuję,

23:37.916 --> 23:41.041
bo wtedy sam nie wiesz, kim jesteś.
I to jest złe.

23:41.125 --> 23:42.875
To jest okropna cecha,

23:42.958 --> 23:48.541
bo przez to ja nie mogę być sobą!

23:54.333 --> 23:55.958
Poproszę dwie tequile.

23:58.416 --> 24:02.041
- Fajna marynarka.
- Dzięki.

24:02.125 --> 24:03.333
Dasz mi ją?

24:09.125 --> 24:11.166
Idę po nich, jest 15.45.

24:25.875 --> 24:27.750
Co tam się odpierdala?

24:32.666 --> 24:33.708
Pojebało ich.

24:35.583 --> 24:36.833
Nie mogę!

24:39.291 --> 24:40.125
Wpuśćcie mnie.

24:40.208 --> 24:43.291
Rachel, słońce zachodzi
za niecałą godzinę.

24:43.375 --> 24:45.500
- Co jest?
- Potrzebuję chwili.

24:45.583 --> 24:49.875
Czas ci się kończy.
Idę po główny klucz, zjeby.

25:08.125 --> 25:12.083
Tu jest mój mały Jude. Chodź.

25:14.500 --> 25:18.375
Gdyby nie było klątwy,
też byś powiedziała „tak”?

25:18.958 --> 25:20.791
Przecież to nie ma znaczenia!

25:20.875 --> 25:21.958
To jak pytanie,

25:22.041 --> 25:25.083
czy byłabym praworęczna,
gdybym nie miała rąk.

25:28.208 --> 25:30.083
I tak chcę poznać odpowiedź.

25:34.000 --> 25:36.083
Nie masz nic do gadania. Wiesz co?

25:36.166 --> 25:38.250
Matka cię rozpieszczała

25:38.333 --> 25:40.250
i chroniła przed całym światem,

25:40.333 --> 25:44.291
więc nie wiesz nic o prawdziwym życiu.

25:47.541 --> 25:50.041
…złą osobą. Powinni przebadać ci mózg.

25:50.125 --> 25:52.583
Nicky, kurwa, to było dwa lata temu.

25:52.666 --> 25:55.458
Ja bym cię nie zostawił
bez słowa na tydzień.

25:59.166 --> 26:00.541
Masz się za romantyka?

26:09.250 --> 26:11.625
Nie znam większego manipulanta.

26:32.041 --> 26:33.166
- O Boże.
- To nie…

26:33.250 --> 26:35.666
- Mówiłam, że zepsujesz ślub.
- To nie ja.

26:35.750 --> 26:38.000
Wiem, że za nami trudny tydzień.

26:38.083 --> 26:41.250
Co by się między wami nie działo,

26:41.333 --> 26:44.000
z pewnością sobie z tym poradzicie.

26:44.083 --> 26:46.041
Ale nie teraz.

26:46.125 --> 26:48.291
- Daj im spokój.
- Nie teraz.

26:48.375 --> 26:50.666
Tato, oni muszą wziąć ten ślub.

26:50.750 --> 26:53.625
- Co się stało?
- Nie potrzeba mi tego teraz.

26:53.708 --> 26:56.416
Nikomu tego nie potrzeba.
Dorośnij i weź ślub.

26:56.500 --> 26:58.458
- Co ty robisz?
- Z drogi.

26:58.541 --> 26:59.625
Nie wypiłaś tego?

27:00.833 --> 27:03.000
Nie, zaufałam mu.

27:03.083 --> 27:04.166
Dlaczego?

27:04.250 --> 27:06.083
- Miałam 98%.
- Czego nie wypiła?

27:06.166 --> 27:08.666
Co ty odpierdalasz? Ożeń się z nią.

27:08.750 --> 27:10.500
Za późno na nową filozofię.

27:10.583 --> 27:13.500
- Bez tego ślubu jesteśmy w dupie.
- Co ona miała wypić?

27:13.583 --> 27:15.791
Cicho, Portia. Musicie wziąć ślub.

27:15.875 --> 27:17.833
- Z powodu klątwy?
- Tak.

27:17.916 --> 27:19.375
On w nią nie wierzy.

27:19.458 --> 27:22.750
Jeśli nie będzie ślubu,
klątwa przejdzie na nas.

27:22.833 --> 27:24.541
Przejdzie na Jude’a.

27:24.625 --> 27:26.000
Na nas wszystkich?

27:26.083 --> 27:27.791
- Tak.
- Nie rozumiem.

27:27.875 --> 27:30.291
Wszyscy się uspokójcie.

27:36.208 --> 27:37.333
Skarbie.

27:39.916 --> 27:42.375
Nie mówiłeś poważnie, prawda?

27:53.750 --> 27:55.041
Chciałem…

27:56.833 --> 27:59.625
- Chciałem dobrze.
- Masz pięć minut.

27:59.708 --> 28:00.666
Jules!

28:01.791 --> 28:03.583
Dobra, chodźmy.

28:04.291 --> 28:06.375
Tato, przygotuj się.

28:07.875 --> 28:09.541
- Chodźmy po świadka.
- Przestań.

28:09.625 --> 28:11.083
Czemu stoicie? Chodźcie.

28:12.333 --> 28:14.833
Rachel, chodź.

28:14.916 --> 28:18.666
Chodź, po prostu dokończmy tę ceremonię.

28:19.833 --> 28:21.833
Nie masz się czego wstydzić.

28:22.500 --> 28:24.000
Nikt nie jest zły.

28:26.125 --> 28:27.625
Skarbie, spójrz na mnie.

28:30.125 --> 28:31.666
Wszystko będzie dobrze.

28:34.541 --> 28:35.583
Chodź.

28:48.083 --> 28:49.833
Przepraszam.

28:52.500 --> 28:53.875
Spróbujemy jeszcze raz?

28:55.250 --> 28:58.416
Wracamy i zaczniemy od nowa? Co ty na to?

28:59.208 --> 29:00.541
Rachel?

29:04.250 --> 29:05.458
Co sądzisz?

29:13.208 --> 29:14.458
Nie.

29:16.166 --> 29:17.458
Nie, Nicky.

29:18.583 --> 29:20.125
Nie wyjdę za ciebie.

29:51.416 --> 29:53.500
- Co ty robisz?
- Nie umrę za niego.

29:53.583 --> 29:56.166
Nie umrzesz. Uwierzyłaś w bratnie dusze.

29:56.250 --> 29:57.791
- Już nie.
- Rachel.

29:57.875 --> 30:00.666
- Zrób dla mnie tę jedną rzecz.
- Jedną?

30:00.750 --> 30:04.916
Nicky, zrobiłam dla ciebie to wszystko.

30:05.000 --> 30:06.458
Przyjęłam oświadczyny.

30:06.541 --> 30:10.083
Powiedziałam „tak”,
bo w ciebie wierzyłam, ale mam dość.

30:10.166 --> 30:12.750
Nie będę więcej
zdradzać siebie dla ciebie.

30:12.833 --> 30:16.125
Zasługuję na drugą szansę.

30:16.208 --> 30:18.208
- Rachel, chodź.
- Nie rób tego.

30:18.708 --> 30:20.916
Wystarczyło, żebyś mi uwierzył.

30:22.208 --> 30:23.541
Kurwa, jest 16.45.

31:15.250 --> 31:16.291
O Boże.

33:51.458 --> 33:54.375
Jude!

33:58.291 --> 34:01.416
Co mamy robić?

34:02.125 --> 34:04.208
Nie wiem.

34:04.291 --> 34:05.666
Nie słyszę cię!

34:05.750 --> 34:08.750
Zaraz coś wymyślę. Kurwa, gdzie on jest?

34:14.041 --> 34:14.916
Zander?

34:18.791 --> 34:21.250
Nic ci nie jest. Posiedź tutaj.

34:21.333 --> 34:23.333
Mamo!

34:26.666 --> 34:28.083
Uważaj!

34:53.041 --> 34:55.083
Ty! Patrz.

34:55.166 --> 34:57.541
Nic pani nie będzie. Proszę to ucisnąć.

34:57.625 --> 34:58.500
Będzie dobrze.

34:58.583 --> 35:02.375
Co się dzieje z twoją rodziną? Boże!

35:02.458 --> 35:06.000
Zamknij oczy, synku. Zamknij oczy.

35:06.083 --> 35:09.625
O to ci chodziło? Nie mówiłeś,
że tak to będzie wyglądać!

35:09.708 --> 35:13.666
Ostrzegałem cię,
że to się przeniesie na jego rodzinę.

35:38.250 --> 35:39.083
Mamo, nie.

35:39.166 --> 35:41.208
Mówiłam, że to szatański pomiot.

35:41.291 --> 35:44.083
- Nikt mnie nie słucha.
- Nie.

35:45.416 --> 35:46.541
Co się dzieje?

35:48.291 --> 35:51.166
Wszystko będzie dobrze. Nic ci nie jest.

36:16.666 --> 36:18.291
- Zamknij drzwi.
- Dobrze.

36:18.375 --> 36:20.833
Możesz wpuścić tylko mnie albo Nellie.

36:20.916 --> 36:21.791
Tak.

36:24.458 --> 36:27.125
- Zostaw głośno telewizor.
- Super Bowl LX…

36:34.000 --> 36:37.291
Kocham cię i nie pozwolę,
żeby coś ci się stało.

36:38.958 --> 36:40.000
Zaraz wracam.

36:40.083 --> 36:43.541
Czeka nas krwawa jatka,
bo Seahawks zajęli…

36:54.500 --> 36:57.166
Ta klątwa przeszła na naszą rodzinę.

36:57.250 --> 36:58.375
Ja też tak skończę?

36:58.458 --> 37:00.916
Jeśli twój mąż z Vegas nie jest ci pisany.

37:01.000 --> 37:02.750
Wyszłaś za mąż?

37:03.333 --> 37:06.208
Przepraszam, mamo, to był błąd.

37:11.916 --> 37:13.833
- Mamo?
- To się nie dzieje.

37:13.916 --> 37:16.625
Dzieje się i to przez ciebie, debilu.

37:16.708 --> 37:18.375
Mogłeś się z nią ożenić.

37:18.458 --> 37:21.125
Wszystko przez to,
że nie wzięliście ślubu.

37:21.708 --> 37:23.916
Chyba jest sposób, by to powstrzymać.

37:25.333 --> 37:26.916
Co mamy robić?

37:27.000 --> 37:28.000
Pomożemy ci.

37:28.083 --> 37:29.750
Nie powinnam tego robić.

37:29.833 --> 37:33.291
- Czemu nie podpisałeś papierów?
- Nie chcę żyć bez ciebie.

37:33.375 --> 37:35.125
- Boże!
- Krwawię?

37:35.208 --> 37:36.416
Jeszcze nie.

38:18.166 --> 38:21.416
Rachel!

38:21.500 --> 38:24.041
Przepraszam. Wszystko zjebałem.

38:24.125 --> 38:26.083
Tak bardzo przepraszam.

38:26.166 --> 38:30.083
Wierzę, że jesteśmy sobie pisani.
Jesteśmy bratnimi duszami.

38:35.791 --> 38:37.375
Teraz mi wierzysz?

38:38.958 --> 38:40.166
Tak.

38:41.750 --> 38:42.791
Tak.

38:43.541 --> 38:44.416
Przysięgam.

38:45.208 --> 38:49.166
Obiecuję, że teraz
już zawsze będę ci wierzył.

38:49.958 --> 38:52.125
- Obiecuję.
- Nie, Nicky.

38:52.208 --> 38:56.083
Na mocy nadanych mi uprawnień
ogłaszam was mężem i żoną.

38:56.583 --> 38:58.291
Możesz pocałować pannę młodą.

39:00.458 --> 39:01.291
Rachel.

39:03.958 --> 39:07.416
Nie.

39:07.500 --> 39:09.541
On nie może tego podpisać.

39:09.625 --> 39:12.083
Wypowiedzieliście przysięgi.

39:12.166 --> 39:15.000
- Chcieli dokończyć ceremonię.
- Szybciej!

39:15.083 --> 39:17.750
To już nie cofnie klątwy, prawda?

39:18.333 --> 39:20.125
Nicky, to nie pomoże.

39:20.708 --> 39:23.000
Nicky, my… Spójrz na mnie.

39:23.083 --> 39:27.875
Teraz oboje jesteśmy przeklęci.
Ten ślub tylko nas zabije.

39:28.833 --> 39:31.250
- Chyba że jesteśmy sobie pisani.
- Nie jesteśmy.

39:31.833 --> 39:33.416
Ja w to wierzę.

39:42.583 --> 39:44.708
Musieliśmy spróbować ich uratować.

39:46.166 --> 39:50.708
Klątwa przeszła na mojego syna.
Przepraszam, Rachel.

39:50.791 --> 39:52.791
Ty…

39:54.458 --> 39:56.791
Jesteśmy bratnimi duszami, prawda?

39:57.458 --> 39:58.458
Prawda?

40:05.041 --> 40:06.666
Przepraszam.

40:08.583 --> 40:10.583
- Przepraszam.
- Rachel.

40:21.375 --> 40:22.833
Rachel, nie.

40:23.333 --> 40:28.083
Rachel, czekaj. Jules, co jest?
Mówiłeś, że to pomoże.

40:28.166 --> 40:31.791
- Czemu nie zadziałało?
- Już za późno. Przykro mi.

42:33.500 --> 42:35.291
Już dobrze, córeczko.

42:35.375 --> 42:40.041
Wszystko jest dobrze.

42:44.166 --> 42:45.291
Nie płacz.

44:36.833 --> 44:38.125
Po mnie?

44:41.291 --> 44:44.375
Wreszcie przyszłaś po mnie.

45:35.500 --> 45:37.541
Czemu tobie nic się nie dzieje?

48:21.125 --> 48:27.333
NA ZAWSZE

49:04.875 --> 49:06.541
Widziałeś moją zapalniczkę?

49:27.875 --> 49:31.041
Spokojnie.

49:33.166 --> 49:34.208
Jude.

49:49.875 --> 49:54.625
Bardzo cię przepraszam,
że musiałeś tego doświadczyć.

49:55.291 --> 49:56.750
Pamiętaj, że…

50:00.625 --> 50:02.041
to się stało naprawdę.

50:03.625 --> 50:06.375
Nie daj sobie wmówić, że to nieprawda.

50:06.458 --> 50:09.250
Wszystko będzie dobrze, wiesz?

50:10.041 --> 50:11.000
Posłuchaj.

50:12.625 --> 50:18.791
Musisz bardzo świadomie wybrać,
z kim weźmiesz ślub.

50:19.708 --> 50:22.583
Ale nie martw się, ja będę świadkiem.

50:22.666 --> 50:23.666
Dobrze.

50:35.166 --> 50:36.208
Dobrze.

50:38.708 --> 50:40.000
Do zobaczenia.

51:12.333 --> 51:17.708
TERAZ TY!

52:30.208 --> 52:32.375
NOWOŻEŃCY

52:53.708 --> 52:54.875
ŁABĘDZI NUR

55:07.708 --> 55:14.250
NOWOŻEŃCY

58:06.833 --> 58:12.083
Napisy: Zofia Sław
ja będę świadkiem.
