WEBVTT

00:13.559 --> 00:18.840
SEWILLA
HISZPANIA

00:18.919 --> 00:21.840
19 LIPCA 2015

00:21.920 --> 00:23.920
W 2015 roku…

00:26.360 --> 00:27.840
pojechałam do Sewilli

00:29.639 --> 00:32.559
i poznałam Manuela Blanco Velę.

00:36.400 --> 00:37.800
Pewnego dnia

00:38.960 --> 00:41.280
dostałam maila,

00:41.360 --> 00:44.680
w którym było napisane: „Okropne wieści

00:44.760 --> 00:48.879
o uczestniczce programu CIEE”.

00:53.320 --> 00:56.879
„Drodzy studenci,
bardzo mi przykro, że muszę przekazać

00:56.960 --> 00:59.839
okropne wieści o nieszczęśliwym wypadku,

00:59.919 --> 01:02.720
któremu uległa studentka
Uniwersytetu Stanu Pensylwania,

01:02.800 --> 01:04.560
Lauren Bajorek,

01:04.640 --> 01:06.360
w wyniku którego…

01:07.800 --> 01:09.200
zmarła”.

01:12.399 --> 01:16.479
Moja przyjaciółka napisała w odpowiedzi:

01:16.560 --> 01:18.759
„Czy jesteśmy w niebezpieczeństwie?”.

01:18.840 --> 01:23.920
Potem się dowiedzieliśmy,
że wypadła z mieszkania Manuela.

01:24.000 --> 01:25.960
JESTEM, KIM JESTEM
POGÓDŹ SIĘ Z TYM

01:27.680 --> 01:31.119
DRAPIEŻCA Z SEWILLI

01:31.200 --> 01:36.440
ODCINEK 2: MANU WHITE

01:51.320 --> 01:54.960
Pamiętam, kiedy wyszedł
tamten odcinek programu Megyn Kelly.

01:56.199 --> 01:59.960
Mieszkańcy Sewilli
zaczęli się do mnie odzywać.

02:00.039 --> 02:04.440
Ekspaci, właściciele konkurencyjnych firm.
Nieważne kto.

02:09.720 --> 02:12.960
Ludzie zaczęli nagle szeptać.

02:17.960 --> 02:21.519
Mówili mi o barach, do których chodził.

02:25.480 --> 02:28.200
O tym, że chodził na wymiany studenckie.

02:28.280 --> 02:32.080
O tym, że spędzał czas
z młodszymi dziewczynami,

02:32.160 --> 02:35.440
zawsze Amerykankami,
do jakich restauracji ich zabierał.

02:35.519 --> 02:37.280
Zaczęłam dostawać informacje.

02:38.000 --> 02:40.440
Od przypadkowych ludzi.

02:51.720 --> 02:54.000
Nazwali mnie „hiszpańskie ciacho”.

02:54.080 --> 02:57.600
Wtedy było to tylko na Facebooku.

02:57.679 --> 02:59.400
Wrzucałam tam wszystkie…

02:59.480 --> 03:02.200
Było dosłownie tak,
że kładłam się do łóżka…

03:02.280 --> 03:03.600
ODEBRANE

03:03.679 --> 03:10.480
…pisałam wiadomości, budziłam się
i przez cały dzień znowu pisałam z ludźmi.

03:10.560 --> 03:11.959
Nie spałam.

03:12.040 --> 03:15.000
Non stop siedziałam na telefonie,
rozmawiając

03:15.080 --> 03:18.280
i próbując rozgryźć, co tu się odpierdala.

03:21.679 --> 03:25.600
Wysłałam zaproszenie do znajomych
do Gabrielle Vegi.

03:28.160 --> 03:31.160
Gabrielle mówiła o Discover Excursions

03:31.239 --> 03:32.640
i opowiadała historię

03:32.720 --> 03:35.560
bardzo podobną do tej,
którą ja pamiętałam.

03:36.920 --> 03:43.920
SEWILLA
HISZPANIA

03:49.000 --> 03:50.720
Kiedy dotarliśmy do Sewilli,

03:50.799 --> 03:56.160
każdej grupie przypisano
„przewodnika kulturowego”.

03:56.920 --> 03:59.200
Mój przewodnik kulturowy

03:59.280 --> 04:04.079
zaprowadził nas prosto do biura podróży,

04:04.160 --> 04:07.640
które nazywało się Discover Excursions.

04:09.119 --> 04:10.000
Witam.

04:10.079 --> 04:12.239
Jesteśmy w biurze Discover.

04:12.320 --> 04:16.640
Mamy otwarte od poniedziałku do piątku,
od godziny 10 do 20. Bez sjesty.

04:16.719 --> 04:20.560
Zapraszamy o dowolnej porze.
Zajrzyjmy do środka.

04:21.720 --> 04:22.720
Gościu.

04:23.640 --> 04:25.599
WIĘCEJ NIŻ PODRÓŻE

04:25.680 --> 04:30.200
W biurze było pełno flag
naszych uniwersytetów.

04:30.280 --> 04:34.680
Była tam flaga mojej uczelni, Penn State.

04:35.560 --> 04:38.240
A za biurkiem

04:40.120 --> 04:42.160
siedział Manuel White.

04:42.240 --> 04:45.520
Wtedy pomyślałam, że ma około 40 lat.

04:46.280 --> 04:51.160
Miał ciemne włosy i bardzo biały uśmiech.

04:52.479 --> 04:54.440
Spytał, gdzie studiuję.

04:54.520 --> 04:58.080
Odpowiedziałam, że na Penn State.

04:58.160 --> 05:03.479
On na to, że świetnie,
bo uwielbia dziewczyny z Penn State.

05:03.560 --> 05:06.200
Są fajne i umieją się bawić.

05:09.240 --> 05:13.160
Pamiętam, że pomyślałam wtedy,
że to dziwne słowa,

05:13.240 --> 05:15.400
bo dla mnie był jak nauczyciel.

05:18.520 --> 05:22.960
Pomyślałam: „Okej,
Discover Excursions i Manuel White

05:23.039 --> 05:25.120
są związani z uczelnią

05:25.200 --> 05:29.400
i to tu trzeba przyjść, jeśli chcemy
pojechać gdzieś na wycieczkę”.

05:29.479 --> 05:30.359
PORTUGALIA

05:30.440 --> 05:34.080
Nigdy bym nie przypuszczała,
co naprawdę się tam działo.

05:34.160 --> 05:39.479
Manuel powiedział,
że organizują wycieczki do Lagos i Maroka

05:39.560 --> 05:41.599
i robią dla nas wszystko.

05:41.680 --> 05:46.760
Poza tym co wieczór mają jakieś atrakcje.

05:51.359 --> 05:54.840
Organizował imprezy w biurze.

05:54.919 --> 05:56.160
Bardzo nieformalne.

06:00.599 --> 06:04.320
Manu urządzał darmowe wieczory z sangrią

06:05.320 --> 06:07.120
dla studentów z zagranicy.

06:09.960 --> 06:12.160
Biuro było otwarte.

06:12.240 --> 06:17.760
Mogliśmy przychodzić i pić tyle sangrii,
ile tylko chcieliśmy.

06:20.080 --> 06:25.160
Wydawało się,
że ze wszystkimi się zaprzyjaźniał.

06:25.240 --> 06:28.720
Spędziłam tam wiele wieczorów.

06:31.520 --> 06:34.840
Manuel Blanco wiele wiedział

06:34.919 --> 06:39.280
o życiu nocnym Sewilli,
w każdym razie w dzielnicy studenckiej.

06:39.359 --> 06:41.840
Alfalfa, Cuesta del Rosario,

06:41.919 --> 06:45.280
ulica Betis, Alameda de Hércules.

06:45.359 --> 06:48.000
Chodził tam z amerykańskimi studentkami.

07:00.799 --> 07:03.799
Na blogu biura podróży miał nawet…

07:04.640 --> 07:06.520
PONIEDZIAŁEK

07:06.599 --> 07:10.359
…plan imprez w Sewilli,
któremu nie sprostaliby

07:10.440 --> 07:13.400
najwięksi imprezowicze,
bo odbywały się co wieczór.

07:14.640 --> 07:16.799
Poniedziałek na ulicy Betis.

07:17.799 --> 07:19.520
Wtorek w Alfalfie.

07:19.599 --> 07:20.880
Ja też chcę.

07:20.960 --> 07:23.320
- W środę piłka nożna.
- Sewilla!

07:23.400 --> 07:25.840
A czwartek w dyskotece Buddha.

07:27.440 --> 07:32.599
Czułam, że mam chody.
Mogłam iść do Buddhy, nie płacąc za wstęp.

07:32.680 --> 07:39.280
Wiele dziewczyn co tydzień powtarzało
ten sam harmonogram,

07:39.359 --> 07:43.640
bo kiedy nie było nic do roboty,
zawsze zostawał ten plan.

07:45.719 --> 07:51.440
Kiedy tylko w barze albo dyskotece
odbywała się impreza

07:51.520 --> 07:56.280
skierowana do studentów z zagranicy,
on tam był.

08:00.960 --> 08:03.599
Manu prowadził bogate życie towarzyskie.

08:04.200 --> 08:07.359
Był przystojny. Znał wszystkich.

08:10.280 --> 08:14.080
W każdym barze i restauracji,
do których wchodziliśmy,

08:14.159 --> 08:16.679
klepał barmana po plecach.

08:18.640 --> 08:24.120
Było jasne, że znał wszystkich,
których spotykaliśmy.

08:25.679 --> 08:27.120
Hej!

08:28.520 --> 08:32.480
Nie pamiętam, czy przedstawiał się
Manuel White, czy Manuel Blanco.

08:32.559 --> 08:38.120
Używał chyba angielskiej wersji,
ale nie jestem pewna dlaczego.

08:40.440 --> 08:46.680
Pamiętam, że poznałam go z przyjaciółkami
podczas imprezy powitalnej.

08:46.760 --> 08:48.680
Był dość…

08:49.199 --> 08:51.400
charyzmatyczny i rozmowny.

08:51.480 --> 08:55.800
Miał zabawowe usposobienie.

09:01.320 --> 09:05.920
Manuel Blanco chciał uchodzić
za księcia Sewilli.

09:06.760 --> 09:11.320
To daje pewno wyobrażenie o tym,
jaka była jego osobowość.

09:11.400 --> 09:13.959
Miał dużo wpływów i znajomości.

09:14.040 --> 09:19.280
Ale czułam też,
jakby ten człowiek nie miał duszy.

09:19.360 --> 09:21.720
Było w nim coś dziwnego.

09:27.880 --> 09:31.480
Organizował też różne atrakcje,
na przykład loterie.

09:37.160 --> 09:41.959
Manuel był na imprezie z loterią
i rozdawał wycieczki.

09:45.240 --> 09:48.640
Wręczali ludziom karteczki.

09:50.600 --> 09:53.440
Wzięłam jedną bez zastanowienia,

09:53.520 --> 09:57.079
bo nie musiałam płacić za żaden los.

09:59.120 --> 10:03.120
Niedługo potem,
może po godzinie, ktoś podszedł,

10:03.199 --> 10:06.120
popatrzył na mój numer
i powiedział: „Wygrałaś!”.

10:06.199 --> 10:09.800
Spytałam: „Dobrze, ale co wygrałam?”.

10:09.880 --> 10:14.959
Usłyszałam: „Darmową wycieczkę
do Lagos w Portugalii”.

10:16.680 --> 10:21.560
Zawsze wygrywały ładne dziewczyny.
Nigdy nie padło na żadnego chłopaka.

10:22.079 --> 10:26.160
Moi rodzice powiedzieli,
że według nich nie jest to dobry pomysł.

10:39.560 --> 10:43.680
Znalezienie tych kobiet
przemeblowało mi w głowie.

10:44.959 --> 10:49.199
Czułam się za nie odpowiedzialna.

10:49.280 --> 10:50.920
Chciałam im przekazać:

10:51.000 --> 10:53.920
„Nie martw się.
Dziękuję, że mi powiedziałaś.

10:54.000 --> 10:57.680
Zajmę się tym. Zostań ze mną”.

10:59.360 --> 11:02.280
Zaczęłam prowadzić śledztwo.

11:07.560 --> 11:09.800
Studiowałam sztukę. Nie znałam się.

11:09.880 --> 11:12.839
Więc tata stworzył dla mnie
arkusz w Excelu.

11:12.920 --> 11:14.240
PLIK
NOWY ARKUSZ

11:14.320 --> 11:16.199
LISTA OFIAR

11:18.400 --> 11:20.199
Dodał daty.

11:22.839 --> 11:27.280
Ile niestosownie dotykał?
Ile próbował pocałować?

11:27.360 --> 11:30.560
Ile próbował zdybać w łazience?

11:30.640 --> 11:32.360
Ile zgwałcił?

11:32.440 --> 11:35.839
Próbowałam zorganizować różne te elementy.

11:36.719 --> 11:39.800
Byłam jak administratorka.

11:40.920 --> 11:43.400
Starałam się zainteresować innych.

11:44.160 --> 11:46.320
Organizowałam wszystko.

11:46.400 --> 11:48.120
Nie chciałam niczyjej pomocy,

11:48.199 --> 11:52.839
bo czułam,
że tak nadużyłabym ich zaufanie.

11:52.920 --> 11:56.800
Musiałam więc
pracować nad tym wszystkim sama.

11:57.560 --> 12:00.040
Dla Gabrielle było to bardzo trudne.

12:00.120 --> 12:04.719
Przez wiele miesięcy co najmniej
trzy-cztery razy w tygodniu mówiła:

12:04.800 --> 12:06.400
„Muszę z kimś porozmawiać”.

12:06.480 --> 12:09.240
Szła do pokoju, zamykała drzwi

12:09.320 --> 12:11.800
i po wyjściu mówiła:

12:11.880 --> 12:15.680
„Zgwałcił tę dziewczynę”
albo „Próbował ją zgwałcić”.

12:15.760 --> 12:20.600
„Zrobił jej to i tamto”.
Ale scenariusz był zawsze ten sam.

12:27.520 --> 12:29.560
Raczej nie byłam pierwsza.

12:29.640 --> 12:33.959
Nie mam takiej pewności.
Ale system już działał.

12:51.079 --> 12:56.400
Myślę, że robił to już na długo przed tym,
jak tam przyjechałam.

12:59.839 --> 13:01.640
SEWILLA

13:04.800 --> 13:06.959
MANU WHITE
2 POWIADOMIENIA

13:07.040 --> 13:12.719
To było chyba w ostatnim tygodniu
mojego pobytu w Hiszpanii.

13:12.800 --> 13:15.480
Zaczął do mnie pisać,

13:15.560 --> 13:18.079
otwarcie ze mną flirtując.

13:19.160 --> 13:21.560
Wiadomości były dosyć bezpośrednie.

13:22.320 --> 13:25.240
Proponował, żebyśmy się spotkali.

13:25.760 --> 13:28.920
Traktowałam go jak przyjaciela.

13:33.440 --> 13:34.920
SEWILLA

13:43.280 --> 13:47.400
Manuel napisał do mnie,
na Facebooku albo WhatsAppie,

13:47.480 --> 13:49.920
proponując w zasadzie,

13:50.880 --> 13:54.599
żebyśmy się spotkali,
napili albo gdzieś poszli.

13:54.680 --> 14:00.520
Więc moja współlokatorka, ja
i nasza inna przyjaciółka

14:00.599 --> 14:02.839
spotkałyśmy się z nim.

14:08.839 --> 14:10.240
SEWILLA

14:21.800 --> 14:24.000
Na dworze było zupełnie pusto.

14:25.719 --> 14:28.880
Szłyśmy wzdłuż rzeki

14:29.719 --> 14:33.360
po głównej ulicy Sewilli
w stronę Torre de Oro.

14:39.240 --> 14:41.000
Było dość ciemno.

14:45.160 --> 14:49.120
Drogę zajechał nam mężczyzna na motocyklu.

14:53.160 --> 14:55.640
Był ubrany na czarno. Miał czarny kask.

14:59.240 --> 15:02.439
Zaczął iść w naszą stronę w tym kasku.

15:02.520 --> 15:05.640
Zdjął go i mówi…

15:06.640 --> 15:09.920
„Dziewczyny, to Manu. Tylko żartuję”.

15:10.000 --> 15:12.280
A my: „O Boże, przestraszyłeś nas”.

15:13.040 --> 15:17.000
Spytał: „Może napijecie się
ze mną w Phoenix?”.

15:41.400 --> 15:46.640
Na miejscu wypiłyśmy parę szotów tequili,

15:46.719 --> 15:49.839
ale były małe, więc wszystko grało.

15:57.280 --> 15:59.560
Flirtował z moją przyjaciółką

15:59.640 --> 16:02.479
i próbowałam mu w tym pomagać.

16:02.560 --> 16:05.000
Zaproponował, żeby pójść do niego.

16:05.079 --> 16:08.880
„Możemy pograć na gitarze
i trochę razem posiedzieć”.

16:08.959 --> 16:11.160
Pomyślałam: „Czemu nie?”.

16:14.839 --> 16:18.240
Spotkanie z nim sam na sam
mnie stresowało,

16:19.280 --> 16:23.560
więc wzięłam ze sobą
najlepszą przyjaciółkę.

16:24.599 --> 16:27.120
Przyjechał po na Vespie

16:28.479 --> 16:32.599
i zawiózł do swojego mieszkania.

16:35.079 --> 16:40.040
W pewnym momencie zaprosił mnie
i moje przyjaciółki do swojego mieszkania.

16:41.240 --> 16:44.880
Od tamtej chwili
moje wspomnienia się rozmywają

16:44.959 --> 16:48.000
i mam spore problemy, żeby je przywołać.

16:54.719 --> 16:58.280
Z tego, co pamiętam z mieszkania Manu,

16:58.359 --> 17:02.359
to po lewej stronie od wejścia
mieścił się mały salon.

17:06.319 --> 17:08.159
Był tam balkon.

17:08.760 --> 17:11.040
Miał szklane drzwi przesuwane.

17:13.960 --> 17:16.839
Otworzył dwie Corony

17:18.040 --> 17:21.919
i poprosił,
żebyśmy usiadły z nim na łóżku.

17:31.320 --> 17:34.120
Siedział razem z moją przyjaciółką,

17:34.200 --> 17:37.280
no i…

17:37.360 --> 17:41.280
Grał z nią na gitarze,
a ja tylko siedziałam obok.

17:41.360 --> 17:44.159
Mną się nie interesował i spoko.

17:45.240 --> 17:49.080
Wiem, że przez większość czasu
w mieszkaniu Manuela

17:49.159 --> 17:50.919
byłyśmy tylko my trzy i on.

17:55.520 --> 17:57.159
Pamiętam…

17:58.440 --> 18:03.960
że mojej ówczesnej współlokatorce
zaczęło się robić niedobrze.

18:06.040 --> 18:07.800
W pewnym momencie

18:07.880 --> 18:13.800
Manuel zamówił dla niej chyba taksówkę,
żeby wróciła do domu,

18:13.880 --> 18:17.800
ale zbyt wiele nie pamiętam.

18:25.040 --> 18:27.840
Zaproponował: „Zagrajmy w grę”.

18:27.919 --> 18:32.480
Zaczął bardzo się do nas kleić.
Pamiętam jego dłoń na moim udzie.

18:32.560 --> 18:38.159
Zachęcał nas, nie jestem pewna,
bezpośrednio czy nie,

18:38.240 --> 18:39.159
do trójkąta.

18:40.200 --> 18:44.399
To nie było dla mnie komfortowe.
Nie czułam się bezpiecznie.

18:48.880 --> 18:51.440
Pamiętam, że czułam się bardzo ociężała.

18:52.040 --> 18:57.240
Nie byłam w stanie zbyt pewnie się ruszać.

18:58.960 --> 19:04.040
Opadłam na jego łóżko i zasnęłam.

19:12.840 --> 19:15.520
Pamiętam drobne fragmenty.

19:15.600 --> 19:20.159
Pamiętam trzaśnięcie drzwiami i pamiętam…

19:20.240 --> 19:23.000
jak moja przyjaciółka i Manuel
się całowali.

19:23.080 --> 19:27.919
Pamiętam też chyba,
że Manuel całował mnie, ale nie pamiętam…

19:32.640 --> 19:34.280
kolejności wydarzeń.

19:34.360 --> 19:38.960
Tylko krótkie przebłyski i strzępki.

19:41.320 --> 19:44.360
Obudziły mnie słowa Manu:

19:44.440 --> 19:48.000
„Twoja przyjaciółka wyszła.
Zrobisz mi dobrze ręką?”.

19:48.520 --> 19:50.480
Skończyłyśmy piwo

19:51.159 --> 19:55.800
i powiedziałam: „Chyba musimy już iść”.

19:57.120 --> 20:00.679
Na co on: „Nie. Zostańcie
jeszcze na jednego drinka”.

20:00.760 --> 20:04.600
Spełniłam jego prośbę,
trzymając rękę za plecami.

20:04.679 --> 20:06.480
Nawet na niego nie patrzyłam.

20:06.960 --> 20:11.120
Chciałam po prostu mieć to już za sobą.

20:11.200 --> 20:16.159
Pomyślałam,
że zrobię to i będzie po wszystkim.

20:17.520 --> 20:20.399
Pamiętam, że próbował zablokować wyjście.

20:21.159 --> 20:24.760
Spytał: „Zostawisz mnie
z ciśnieniem w jajach?”.

20:26.120 --> 20:30.080
Za nic nie przypominam sobie,
skąd w łóżku wziął się telefon

20:30.159 --> 20:32.120
ani jak go usłyszałam.

20:33.440 --> 20:36.360
Ale usłyszałam go i odebrałam.

20:38.280 --> 20:42.480
Odsunął się na tyle,
że mogłyśmy wyjść z mieszkania.

20:42.560 --> 20:48.640
Miałam poczucie, że lecę po schodach.

20:49.480 --> 20:52.399
Przyjaciółka spytała: „Gdzie jesteś?”.

20:52.480 --> 20:54.520
Nie mogłam wydusić ani słowa.

20:54.600 --> 20:59.399
Podałam telefon Manu, który powiedział:
„Wszystko z nią w porządku”.

20:59.480 --> 21:03.520
Na szczęście przyjaciółka
postanowiła po mnie przyjść.

21:03.600 --> 21:05.240
„Wyślij mi swój adres”.

21:06.440 --> 21:08.960
Pamiętam, jak wracałam potem do domu

21:09.040 --> 21:13.600
i próbowałam to sobie wytłumaczyć,
ale wydawało mi się to dziwne.

21:14.399 --> 21:18.520
Uznałam, że tak zachowują się
hiszpańscy mężczyźni.

21:19.919 --> 21:21.399
Po prostu wyszłam.

21:24.600 --> 21:28.040
Przyjaciółka odprowadziła mnie
do mieszkania.

21:29.040 --> 21:31.640
Wiedziałam,
że jestem bezpieczna i mogę spać.

21:31.720 --> 21:33.919
I przespałam resztę dnia.

21:50.840 --> 21:52.399
Kiedy się obudziłam,

21:53.000 --> 21:54.520
nikogo więcej nie było.

21:54.600 --> 21:56.960
Byłam zupełnie sama z Manuelem.

21:57.040 --> 22:01.480
Leżałam w łóżku
całkowicie naga, obok niego.

22:02.360 --> 22:05.120
On też był nagi.

22:05.640 --> 22:08.880
Pamiętam, że zaczęłam panikować,

22:08.960 --> 22:13.960
bo nie pamiętałam, żebym się rozbierała

22:14.040 --> 22:17.280
ani żeby on to robił.

22:17.360 --> 22:21.159
Pamiętam, że zamarłam.

22:21.240 --> 22:26.200
Myślałam tylko:
„Co się, do cholery, stało?”.

22:28.520 --> 22:33.280
Moje ciało był ociężałe
i nie mogłam się ruszyć.

22:33.360 --> 22:34.880
I potem…

22:34.960 --> 22:39.760
Manuel się obrócił i mnie zgwałcił.

22:39.840 --> 22:42.720
Pamiętam to…

22:42.800 --> 22:43.919
bardzo wyraźnie.

22:44.000 --> 22:46.000
Leżałam po prostu

22:46.080 --> 22:51.200
i nie byłam w stanie się ruszyć
ani go z siebie zrzucić.

22:51.280 --> 22:52.280
A on…

22:52.960 --> 22:56.520
robił po prostu to, co chciał.

23:09.000 --> 23:12.760
Pamiętam, że nie wiedziałam, co robić,

23:12.840 --> 23:17.480
więc szybko się ubrałam,

23:18.439 --> 23:21.880
zeszłam po schodach i…

23:21.960 --> 23:25.360
wróciłam do mieszkania.

23:30.399 --> 23:35.120
Nigdy nie rozmawiałam o tym z nikim

23:35.200 --> 23:39.280
poza dwiema dziewczynami,
które wtedy ze mną były.

23:39.360 --> 23:40.320
Poza tym…

23:41.240 --> 23:44.520
chyba po prostu czułam się wtedy…

23:45.200 --> 23:50.720
zestresowana, zawstydzona i bezbronna.

24:13.679 --> 24:17.919
Tak, zdecydowanie
wyłonił się pewien schemat.

24:18.439 --> 24:19.280
WIEK

24:19.360 --> 24:22.320
Młode, bezbronne kobiety,
które znajdują się

24:22.399 --> 24:24.919
w miejscu, gdzie nie znają języka,

24:25.000 --> 24:27.320
potrzebują kogoś, komu muszą zaufać,

24:27.399 --> 24:29.120
kogoś, kto ich pokieruje.

24:29.200 --> 24:30.800
ZDARZENIE
GWAŁT – ODURZENIE

24:30.880 --> 24:34.360
Zdałam sobie sprawę,
że to nie tylko gwałty, ale…

24:35.320 --> 24:39.080
Cokolwiek ten skurwiel
mógł od nich wziąć, to brał.

24:39.960 --> 24:44.080
Wszystko coraz bardziej się rozwijało.
Historia się rozrastała.

24:47.600 --> 24:50.520
Dostałam na Facebooku prywatną wiadomość.

24:50.600 --> 24:52.640
20 SEKUND TEMU

24:52.720 --> 24:55.040
Kiedy tylko odezwała się Carey

24:56.800 --> 24:58.880
i powiedziała mi o Lauren,

25:00.480 --> 25:05.600
zrozumiałam, że nie mam pojęcia,

25:05.679 --> 25:07.560
w co się wpakowałam.

25:07.640 --> 25:10.560
Wtedy nie wiedziałam, co się stało.

25:10.640 --> 25:12.040
Usłyszałam tylko…

25:12.120 --> 25:14.960
MANUEL BLANCO VELA
ZABIŁ MOJĄ CÓRKĘ

25:15.040 --> 25:16.840
„Zabił moją córkę”.

25:18.240 --> 25:19.720
To przerażające.

25:30.439 --> 25:33.199
NOWY JORK

25:38.360 --> 25:40.880
Byłam w mieszkaniu mamy,

25:41.679 --> 25:42.960
kiedy…

25:44.480 --> 25:47.480
dostałam wiadomość od Carey Bajorek.

25:47.560 --> 25:52.320
„Sarah, tu matka Lauren Bajorek.
Lauren spotkała tragedia.

25:52.399 --> 25:55.760
Jeśli masz możliwość, zadzwoń do mnie”.

26:00.159 --> 26:04.040
Nie pamiętam dokładnych słów,
ale przekazała mi główne informacje.

26:04.120 --> 26:09.520
Że Lauren wypadła z balkonu
mieszkania jakiegoś mężczyzny.

26:12.199 --> 26:16.280
Że wypadła i zginęła.

26:18.080 --> 26:20.720
Znała mnie,

26:20.800 --> 26:24.880
bo Lauren i ja wspólnie organizowałyśmy
letnią wyprawę do Hiszpanii.

26:25.880 --> 26:29.439
Pojechałyśmy do Lagos w Portugalii

26:30.399 --> 26:32.679
z Discover Excursions.

26:33.600 --> 26:37.360
Pamiętam, że pojechałam
na wycieczkę, którą wygrałam…

26:41.159 --> 26:44.000
do Portugalii, do Lagos,

26:44.080 --> 26:47.600
i była tam Lauren Bajorek.

26:49.720 --> 26:52.159
To był jeden z ostatnich dni jej życia.

26:53.760 --> 26:55.840
Była moją najlepszą przyjaciółką…

26:56.640 --> 26:57.880
Przepraszam.

27:01.159 --> 27:03.480
Ona…

27:04.720 --> 27:07.720
Mama Lauren, Carey,
była dla niej bardzo ważna,

27:07.800 --> 27:11.679
więc musiałam, przepraszam, pomóc i…

27:13.120 --> 27:16.000
Nie było mnie tam, ale wciąż mogłam

27:16.080 --> 27:18.199
skontaktować ją z prawnikiem.

27:18.280 --> 27:21.120
Od razu spytałam też rodziny,
u której mieszkałam,

27:21.199 --> 27:24.640
czy znają albo mogą polecić kogoś,

27:24.720 --> 27:27.439
kto może rzucić na sprawę trochę światła.

27:30.960 --> 27:33.840
Carey Bajorek jest matką Lauren Bajorek.

27:33.919 --> 27:36.280
Odezwała się do mnie jako prawnika.

27:36.360 --> 27:39.720
Była w okropnym stanie emocjonalnym.

27:41.399 --> 27:44.360
Była całkowicie
zdezorientowana i zrozpaczona.

27:44.439 --> 27:47.120
Poza tym oddalona o tysiące kilometrów.

27:48.919 --> 27:50.760
Jej córka była jedynaczką.

27:51.439 --> 27:52.960
Miała 21 lat.

27:53.040 --> 27:56.040
Mama wysłała ją do Hiszpanii
z entuzjazmem rodzica,

27:56.120 --> 27:59.919
który wysyła dziecko za granicę,
żeby nauczyło się języka.

28:00.960 --> 28:02.600
Kilka tygodni później

28:02.679 --> 28:06.840
dostała telefon, że jej córka zmarła
po upadku z dziesiątego piętra.

28:09.960 --> 28:11.560
Niczego nie wyjaśniając,

28:11.640 --> 28:14.080
powiedzieli, że mogą wysłać jej zwłoki

28:14.159 --> 28:15.800
i to wszystko.

28:17.760 --> 28:20.800
Wtedy poprosiła nas,
żebyśmy spróbowali ustalić

28:20.880 --> 28:24.240
okoliczności śmierci jej córki.

28:24.320 --> 28:30.360
Poza oczywistymi wnioskami z autopsji,
czyli śmiercią z powodu urazu mnogiego.

28:32.800 --> 28:37.800
Gabrielle Vega zgłosiła, że zgwałcił ją
przewodnik i biznesmen z Sewilli.

28:37.880 --> 28:40.320
Okazało się, że dwa lata wcześniej

28:40.399 --> 28:43.199
inna młoda Amerykanka zginęła

28:43.280 --> 28:46.600
w domu tego samego przewodnika.

28:46.679 --> 28:49.800
Cóż, to nie jest przypadek.

28:51.879 --> 28:54.800
Policja przeprowadziła analizę,

28:54.879 --> 29:00.639
by ustalić, czy na murku tarasu
były jakieś odciski.

29:02.520 --> 29:05.360
Był bardzo mały,
tylko 80 centymetrów wysokości.

29:05.439 --> 29:07.800
Na dziesiątym piętrze to niebezpieczne,

29:07.879 --> 29:11.280
bo kiedy się podejdzie,
sięga tylko do kolan.

29:11.360 --> 29:14.040
Wystarczy lekko się wychylić
i można wypaść.

29:14.120 --> 29:17.959
Murek miał, oczywiście,
metalowo-drewnianą barierkę

29:18.040 --> 29:21.120
wzdłuż całego piętra,
z wyjątkiem jednego skraju,

29:21.199 --> 29:24.080
gdzie została ściągnięta.

29:26.280 --> 29:31.800
Ta część była akurat na końcu mieszkania,
gdzie znajdowało się jacuzzi bez wody.

29:31.879 --> 29:33.040
Policja wykluczyła…

29:33.120 --> 29:36.879
A raczej nie znaleziono tam odcisków,
więc policja wykluczyła,

29:36.959 --> 29:39.159
że Lauren Bajorek siedziała na murku,

29:40.520 --> 29:43.959
bo nie było śladów stóp ani dłoni.

29:44.040 --> 29:49.120
Innymi słowy, wypadła bezpośrednio
ze środka tarasu na zewnątrz.

29:51.080 --> 29:53.439
Można to wytłumaczyć popchnięciem,

29:53.520 --> 29:55.720
ale też przypadkowym upadkiem,

29:55.800 --> 29:58.000
bo murek miał tylko 80 cm wysokości.

29:58.080 --> 30:00.600
Obie hipotezy są uzasadnione.

30:00.679 --> 30:03.639
W transkrypcji raportu policyjnego

30:03.720 --> 30:07.520
napisane jest, że według Manuela skoczyła.

30:09.120 --> 30:12.760
Kiedy ktoś wypada z dziesiątego piętra,

30:12.840 --> 30:14.639
to może być wypadek,

30:14.720 --> 30:18.439
zabójstwo, ale też samobójstwo.

30:18.520 --> 30:21.679
Policja przeprowadziła
autopsję psychologiczną

30:21.760 --> 30:23.199
na podstawie wiadomości,

30:23.280 --> 30:27.679
które Lauren wysłała
w ostatnich godzinach i minutach

30:27.760 --> 30:30.760
do swojej matki i chłopaka
w Stanach Zjednoczonych.

30:33.199 --> 30:36.800
NOWY JORK

30:43.120 --> 30:46.720
Na studiach byliśmy z Lauren parą.

30:48.600 --> 30:53.480
Wyróżniała się na tle innych.
Zawsze była pełna energii.

30:53.959 --> 30:56.399
Bardzo ciepła dla wszystkich wokół.

30:59.959 --> 31:02.600
- Pięknie.
- Nakręcę film.

31:02.679 --> 31:06.480
Dziewiętnastego lipca
miała urodziny. Pamiętam…

31:06.560 --> 31:07.560
CHŁOPAK LAUREN

31:07.639 --> 31:10.360
W pewnym sensie było to trudne,

31:10.439 --> 31:14.959
przynajmniej dla mnie,
że nie mogłem obchodzić ich razem z nią.

31:16.080 --> 31:19.720
Ale bardzo się cieszyła
i ja też się cieszyłem.

31:19.800 --> 31:22.240
Na pewno zamierzała to świętować.

31:22.320 --> 31:26.120
Kończyła 21 lat,
co w USA jest wielką sprawą.

31:26.199 --> 31:29.879
Zdecydowanie nie mogła się doczekać,

31:29.959 --> 31:33.520
żeby się pobawić
i potańczyć z przyjaciółkami.

31:35.919 --> 31:41.919
Lauren wyszła z przyjaciółkami,
Sarah, Ellie i Lauren.

31:43.360 --> 31:46.600
Nie miałyśmy tak naprawdę planu.

31:46.679 --> 31:47.919
PRZYJACIÓŁKA LAUREN

31:48.000 --> 31:51.840
Wyszłyśmy na kolację do centrum.

31:51.919 --> 31:54.040
18 LIPCA 2015 ROKU

31:57.560 --> 32:00.399
Były w restauracji i…

32:04.000 --> 32:06.480
przyszedł Manuel.

32:10.399 --> 32:13.919
Siedział w dalszej części restauracji,
przy barze.

32:16.240 --> 32:19.080
Usiadłyśmy przy stole i…

32:20.520 --> 32:24.159
Zobaczyłyśmy go albo on nas
i podszedł do naszego stolika.

32:26.439 --> 32:28.080
PRZYJACIÓŁKA LAUREN

32:28.159 --> 32:30.399
Zapytał, czy chcemy iść do Bilindo.

32:31.000 --> 32:36.760
Powiedział: „Chodźcie ze mną.
Zabiorę was na dyskotekę”.

32:36.840 --> 32:40.959
No i z nim poszłyśmy,
bo stwierdziłyśmy: „Czemu nie?”.

32:45.439 --> 32:48.639
Poszliśmy razem do Bilindo

32:48.719 --> 32:51.800
i weszliśmy do sekcji VIP.

32:56.280 --> 33:00.159
Miał dużo alkoholu, była też szisza.

33:02.639 --> 33:05.560
Tak spędziliśmy większość tamtej nocy.

33:08.879 --> 33:11.199
Przez cały czas do siebie pisaliśmy.

33:12.080 --> 33:17.919
Na bieżąco informowała mnie o wszystkim,
kiedy tam była.

33:18.919 --> 33:22.399
Napisała:
„Nie czuję się przy nim komfortowo”.

33:22.959 --> 33:25.360
Zdecydowanie go nie polubiła.

33:25.439 --> 33:29.320
Napisała mi, że jest bardzo pijana.

33:29.399 --> 33:33.280
Odpisałam: „Ha, ha. Świetnie”.

33:34.800 --> 33:36.040
„To fajnie”.

33:40.639 --> 33:42.919
Wypiły chyba kilka drinków.

33:44.679 --> 33:49.840
A potem chyba Ellie i jej przyjaciółki

33:50.560 --> 33:52.280
wróciły do domu.

33:56.159 --> 34:01.120
Ellie miała mdłości.
Była trzecia nad ranem.

34:01.199 --> 34:04.080
Powiedziała: „Nie czuję się dobrze”.

34:04.159 --> 34:09.360
To nie było normalne uczucie.
Mam wrażenie, że tamtej nocy…

34:09.440 --> 34:12.440
Kiedy ją potem wspominałam,
zastanawiałam się,

34:12.520 --> 34:14.880
czy w drinkach czegoś nie było.

34:14.960 --> 34:17.679
Bo to on je nam dawał

34:17.760 --> 34:20.440
i wszystkie brał z sekcji VIP.

34:23.040 --> 34:27.120
Porozmawiałyśmy z Lauren i Sarah.
Nie chciały jeszcze wychodzić.

34:27.199 --> 34:30.440
Stwierdziłam, że odprowadzę Ellie do domu,

34:30.520 --> 34:32.560
a potem wróciłam do siebie.

34:32.639 --> 34:37.199
Ale pamiętam, że pożegnałam się z Lauren.

34:37.280 --> 34:41.839
Była bardzo nietrzeźwa.

34:42.960 --> 34:45.159
Sarah też była nietrzeźwa.

34:47.319 --> 34:50.679
Oczywiście teraz wiem,
że nie powinnam była jej zostawiać.

34:59.440 --> 35:03.560
Ale po prostu… popełniłam błąd.

35:12.160 --> 35:15.640
Z jakiegoś powodu poszli do jego domu.

35:16.280 --> 35:18.720
Nie wiem, co powiedział, by je namówić,

35:18.799 --> 35:22.920
ale to trochę zaskakujące,
że się zgodziła.

35:23.000 --> 35:25.480
Tak samo w przypadku Sarah C.

35:25.560 --> 35:30.240
W końcu żadna z nich
nie była zainteresowana Manu.

35:31.440 --> 35:32.960
To mi nie pasowało.

35:34.680 --> 35:36.960
Dostawałem bezsensowne wiadomości.

35:37.040 --> 35:40.839
Jakiś bełkot. Pomyślałem, że to dziwne.

35:40.920 --> 35:45.280
Zastanawiałem się, czy nie jest odurzona.

35:45.880 --> 35:47.480
W pewnym momencie napisała…

35:47.560 --> 35:49.520
TĘSKNIĘ ZA TOBĄ

35:49.600 --> 35:51.600
że za mną tęskni, na co odpisałem.

35:51.680 --> 35:53.400
Nie dostałem już potem…

35:55.160 --> 35:56.319
żadnej odpowiedzi.

35:59.319 --> 36:00.760
AUTOPSJA PSYCHOLOGICZNA

36:01.440 --> 36:04.760
Policja wykluczyła samobójstwo.

36:04.839 --> 36:09.720
Zostały więc tylko dwie opcje.
Albo wypadek, albo zabójstwo.

36:09.799 --> 36:14.480
Co stało się w tamtym mieszkaniu,
wiadomo tylko dwóm żyjącym osobom.

36:14.560 --> 36:18.680
Są nimi Manuel Blanco Vela i Sarah.

36:20.720 --> 36:25.400
Sarah złożyła zeznania na miejscu,
będąc pod wpływem alkoholu.

36:25.480 --> 36:27.319
Nawet nie na komisariacie.

36:27.960 --> 36:31.240
Policjant spisał je w jednym akapicie.

36:31.319 --> 36:36.520
Kto wie, ile wspólnego
mają z rzeczywistością, jeśli cokolwiek.

36:38.120 --> 36:41.040
Powiedziała,
że przyszli do jego mieszkania

36:41.120 --> 36:45.760
i przez jakiś czas w nim stali.

36:45.839 --> 36:47.480
MANUEL BLANCO ZABRAŁ OBIE

36:47.560 --> 36:49.520
POD PRETEKSTEM „ROZCHODNIACZKA”

36:52.200 --> 36:53.960
Wyszli na balkon.

36:58.000 --> 37:02.920
Wszyscy byli na balkonie,
ale Lauren została

37:03.000 --> 37:06.680
w jacuzzi, które stało tam puste.

37:08.240 --> 37:09.120
CZĘŚCIOWO ROZEBRANA

37:09.200 --> 37:13.080
Sarah i Manu weszli do środka po wodę.

37:13.160 --> 37:15.600
WESZLI DO ŚRODKA PO SZKLANKĘ WODY,

37:15.960 --> 37:21.160
ZOSTAWIAJĄC JĄ SAMĄ

37:22.560 --> 37:25.560
Wtedy usłyszeli hałas.

37:25.640 --> 37:28.960
Wyszli na zewnątrz
i zobaczyli ją na ziemi.

37:29.040 --> 37:30.920
Wypadła z balkonu.

37:35.760 --> 37:42.240
Nigdy nie naciskałam na Sarah,
żeby przekazała mi więcej szczegółów,

37:42.319 --> 37:45.600
bo dla niej było to traumatyczne
i okropne przeżycie.

37:45.680 --> 37:49.960
Połowy pewnie nawet nie pamięta,
bo była bardzo pijana.

37:50.040 --> 37:53.520
Wszystko były rozmyte,
a do tego doszła trauma.

37:53.600 --> 37:57.680
Z dzisiejszej perspektywy
ta historia wydaje się bardzo dziwna.

37:57.760 --> 38:01.160
Jakby Sarah…

38:02.560 --> 38:05.480
Chcę to powiedzieć,
nie sugerując, że Sarah…

38:05.560 --> 38:07.640
Nie miała z tym nic wspólnego.

38:07.720 --> 38:12.240
Sarah jest…

38:13.000 --> 38:14.720
zdecydowanie ofiarą.

38:14.799 --> 38:18.880
Ale myślę też, że próbowała się chronić,

38:18.960 --> 38:22.600
opowiadając trochę niejasną historię.

38:22.680 --> 38:23.880
Wierzę w nią.

38:23.960 --> 38:28.319
Myślę po prostu, że było o wiele więcej
przemilczanych szczegółów.

38:28.839 --> 38:30.440
Moje wspomnienia są…

38:31.640 --> 38:32.960
niewyraźne.

38:33.040 --> 38:36.480
Wydaje mi się,
że przez trzy dni nie spałem.

38:36.560 --> 38:39.000
Nie mogłem przez to wszystko zmrużyć oka.

38:43.080 --> 38:44.560
Było ciężko.

38:46.240 --> 38:50.200
W jednej chwili
straciłem dużą część życia.

38:56.319 --> 38:58.120
DWIE GODZINY PO ŚMIERCI LAUREN

38:58.200 --> 39:02.240
Po takim wydarzeniu,
nawet jeśli wydawało się, że to wypadek,

39:02.319 --> 39:05.640
skorzystano z okazji,
by przeprowadzić badania alkomatem

39:05.720 --> 39:08.880
zarówno na Manuelu Blanco, jak i Sarah.

39:09.680 --> 39:11.440
BADANIE ALKOMATEM

39:12.920 --> 39:15.120
Około dwóch godzin po wypadku.

39:15.200 --> 39:16.680
WYNIK

39:16.760 --> 39:19.680
Sarah miała poziom 0,48,
jeśli dobrze pamiętam.

39:20.359 --> 39:23.359
To dość wysokie stężenie alkoholu we krwi.

39:24.200 --> 39:27.160
Badanie alkomatem Lauren Bajorek wykazało,

39:27.240 --> 39:30.720
że miała 2,99 grama alkoholu na litr krwi.

39:30.799 --> 39:33.359
To poziom bliski śpiączki alkoholowej.

39:35.040 --> 39:39.720
Według słów biegłego sądowego
osoba z 2,9 promilami alkoholu we krwi

39:39.799 --> 39:41.600
albo jest martwa,

39:42.200 --> 39:43.359
albo nieprzytomna.

39:45.400 --> 39:47.080
Poziom Manuela wynosił 0,0.

39:49.960 --> 39:51.200
0,0.

39:51.760 --> 39:54.000
Czyli zabrał je obie na imprezę,

39:54.080 --> 39:55.080
obie piły,

39:55.160 --> 39:58.319
z czego jedna do poziomu
śpiączki alkoholowej,

39:58.400 --> 39:59.520
a on miał 0,0.

39:59.600 --> 40:02.280
Przez cały czas
miał kontrolę nad sytuacją.

40:03.680 --> 40:06.720
Nie znaleźli żadnego alkoholu
we krwi Manu,

40:06.799 --> 40:10.720
co było dziwne, bo był z nimi w klubach.

40:11.839 --> 40:13.960
Myślę, że Manuel jest drapieżcą.

40:15.040 --> 40:17.480
Jest drapieżcą. Łowcą.

40:18.120 --> 40:20.680
Tamtej nocy wybrał się na polowanie

40:20.760 --> 40:23.440
i zachowywał się jak drapieżca.

40:23.520 --> 40:27.920
Miał plan, strategię
i cierpliwość drapieżcy.

40:29.280 --> 40:33.600
Kilka godzin zajęło mu dotarcie tam,
gdzie chciał dotrzeć,

40:33.680 --> 40:37.359
do upragnionej sytuacji,
która nastąpiła o 5.00 rano,

40:37.440 --> 40:44.160
w jego mieszkaniu, z dwiema dziewczynami,
które były całkowicie bezbronne

40:44.240 --> 40:46.920
w wyniku konsumpcji co najmniej alkoholu.

40:49.319 --> 40:50.560
A on miał poziom 0,0.

40:51.280 --> 40:53.080
Takie są fakty.

40:58.120 --> 41:04.720
JESTEM, KIM JESTEM
POGÓDŹ SIĘ Z TYM

41:09.960 --> 41:13.040
Dzień później dostałam maila

41:13.120 --> 41:16.920
w którym było napisane: „Okropne wieści

41:17.000 --> 41:21.080
o uczestniczce programu CIEE”.

41:22.040 --> 41:23.200
NIESZCZĘŚLIWY WYPADEK

41:24.640 --> 41:25.720
ZMARŁA

41:25.799 --> 41:29.680
Uświadomiłam sobie,
że równie dobrze to mogłam być ja.

41:34.760 --> 41:37.440
Kiedy patrzę na zdjęcia z tamtego okresu,

41:37.520 --> 41:40.920
widzę, że wszystkie
byłyśmy bardzo podatne na atak

41:41.000 --> 41:45.359
i nie zdawałyśmy sobie z tego sprawy.

41:45.960 --> 41:47.880
Ale Manuel tak.

41:55.960 --> 41:58.480
Kiedy przyjechała nowa grupa studentów,

41:58.560 --> 42:01.920
pytali: „Słyszeliśmy o tym wypadku.
Co się stało?”.

42:02.000 --> 42:03.720
Powiedziałam im:

42:04.359 --> 42:07.200
„Nie jedźcie na wycieczkę
z Manuelem White’em.

42:07.280 --> 42:09.400
Nie ufajcie mu.

42:10.200 --> 42:14.040
Nie wiem, co się tam stało,
ale coś jest nie tak”.

42:19.480 --> 42:23.520
Kiedy Carey Bajorek
wynajęła nas do tej sprawy,

42:23.600 --> 42:26.600
jej część karna została już zamknięta.

42:27.799 --> 42:29.400
Sędzia śledczy z Sewilli,

42:29.480 --> 42:33.520
nie przeprowadzając dalszego dochodzenia,
kazał zamknąć sprawę,

42:33.600 --> 42:37.160
bo nie było wystarczających dowodów,
by ją kontynuować.

42:37.240 --> 42:40.799
Ale moim zdaniem
było to przedwczesne i nieuzasadnione.

42:40.880 --> 42:43.839
Nie było podstaw, by cokolwiek wykluczyć.

42:45.240 --> 42:48.880
Postępowanie zamknięto
bez zeznań naocznego świadka.

42:48.960 --> 42:51.880
Kilka godzin później wysłano Sarah do USA.

42:52.760 --> 42:55.480
To również zwróciło naszą uwagę.

42:55.560 --> 42:59.280
SARAH OPUŚCIŁA KRAJ,
PRZEZ CO PRZESŁUCHANIE BYŁO NIEMOŻLIWE

43:03.040 --> 43:06.920
Wyjaśniliśmy Carey,
że droga karna została zamknięta

43:07.000 --> 43:09.799
i nie da się jej ponownie na nią wejść.

43:09.880 --> 43:12.920
Ale istniała możliwość
postępowania cywilnego.

43:13.000 --> 43:13.839
SĄD

43:13.920 --> 43:16.120
I do niego nas wynajęła.

43:16.200 --> 43:19.560
Przeprowadziliśmy je
i oddaliśmy sprawę do sądu w Sewilli.

43:23.400 --> 43:25.920
Kilka dni przed rozprawą

43:26.000 --> 43:31.120
matka Lauren, Carey Bajorek,
powiedziała mi, że umiera

43:31.200 --> 43:33.960
i że wytrzyma,
dopóki proces się nie skończy

43:34.040 --> 43:35.720
i nie dostaniemy orzeczenia.

43:36.720 --> 43:40.920
I tak było. Sędzia podtrzymał roszczenia
i orzekł na naszą korzyść.

43:41.000 --> 43:47.680
Uznał, że Manuel ponosi
odpowiedzialność za zaniedbanie

43:47.760 --> 43:51.960
i wyznaczył odszkodowanie
na nieco ponad 70 000 euro.

43:53.359 --> 43:56.440
Poinformowałem ją o wyroku
i parę dni później zmarła.

43:58.319 --> 44:02.200
Poczuła ulgę,
wiedząc chociaż częściowo, co się stało.

44:02.280 --> 44:05.720
Ale orzeczenie nie mogło jej dać tego,
czego naprawdę chciała.

44:13.200 --> 44:17.879
Ogromnie współczuję tamtej matce.

44:17.960 --> 44:21.440
I była z tym zupełnie sama.

44:21.520 --> 44:26.319
Ciągle o tym myślę.
Jaka była sama i zdesperowana.

44:27.240 --> 44:28.960
Rozpaczliwie pragnęła…

44:29.839 --> 44:32.319
uzyskać sprawiedliwość dla Lauren.

44:32.400 --> 44:34.520
Powiedziałam dziś Gabrielle:

44:34.600 --> 44:39.240
„Wyobrażasz sobie, jak się czuła,
widząc cię w The Megyn Kelly Show?

44:39.319 --> 44:44.839
Kiedy uświadomiła sobie,
że to prawdziwy drapieżca?”.

44:45.640 --> 44:49.440
POSTĘPOWANIE KARNE
PRZECIWKO MANUELOWI BLANCO

44:49.520 --> 44:51.280
ZOSTAŁO ZAKOŃCZONE

44:51.359 --> 44:56.520
Ten skurwysyn chodził ulicami,
kupując, kurwa, tapas i copas,

44:56.600 --> 44:59.760
i robiąc, co mu się podoba,
a wy nic nie zrobiliście?

45:02.879 --> 45:05.480
Wciąż jest na wolności. Cały ten czas.

45:05.560 --> 45:07.160
Byłabym naprawdę zła.

45:09.200 --> 45:11.839
Musiałam pogodzić się z faktem, że nigdy

45:11.920 --> 45:14.799
nie poniesie odpowiedzialności
za nic, co zrobił.

45:21.240 --> 45:24.960
Gdybym to ja tam mieszkała,
pytałabym: „Co to ma, kurwa, być?”.

45:29.440 --> 45:31.799
Robi mi się niedobrze, że jest wolny,

45:31.879 --> 45:35.160
że organizuje wymiany
z tymi młodymi dziewczynami.

45:36.160 --> 45:39.080
Spójrzcie na te dzieci, które idą w świat.

45:39.160 --> 45:42.240
Rodzice je wysyłają.
Myślą, że są bezpieczne.

45:44.400 --> 45:46.160
To okropna myśl,

45:46.240 --> 45:51.359
ale jestem pewna,
że przez te wszystkie lata nie przestał.

45:53.400 --> 45:56.280
Że śmieje się, wychodzi z przyjaciółmi

45:56.359 --> 46:00.359
i udaje człowieka,
który nie jest niebezpieczny,

46:00.440 --> 46:02.640
a zachowuje się zupełnie odwrotnie.

46:02.720 --> 46:06.040
Mówi dziewczynom,
że będą z nim bezpieczne.

46:06.120 --> 46:09.520
To, że jest wciąż na wolności,
napawa mnie obrzydzeniem.

46:10.520 --> 46:13.440
Manuelowi nic się nie działo.

46:13.520 --> 46:16.760
Zaczęłam się zastanawiać:
„Co mogę zrobić?”.

46:16.839 --> 46:21.200
„Co możemy zrobić, żeby to powstrzymać?”

46:21.280 --> 46:25.120
Moją rolą było wymyślić, jak tego dokonać.

46:25.760 --> 46:28.839
Nic a nic mnie nie dziwi,

46:28.920 --> 46:31.879
że chce to zrobić dla innych dziewczyn.

46:31.960 --> 46:35.440
Kiedy była w podstawówce,
to jeśli kogokolwiek dręczono,

46:35.520 --> 46:36.960
zawsze reagowała.

46:37.040 --> 46:40.319
Mówiłam jej:
„Jesteś buntowniczką bez powodu.

46:40.920 --> 46:44.160
Jesteś jak James Dean i musisz przestać”.

46:44.240 --> 46:46.960
To cała Gabrielle. Taka właśnie jest.

46:49.879 --> 46:51.799
OCHRONA OFIAR

46:51.879 --> 46:55.160
Nie chciałam tego robić.
Nie chcę stawać przed sądem.

46:56.960 --> 46:59.319
Nie chcę babrać się w tym gównie.

46:59.400 --> 47:03.680
Ale jeśli robi to innym kobietom
i to jest jakiś pieprzony…

47:03.760 --> 47:06.160
Co semestr są nowe dziewczyny.

47:08.200 --> 47:10.080
Czułam, że muszę coś zrobić.

47:10.160 --> 47:13.400
Nagle przeszła od: „Nie chcę nic robić.

47:13.480 --> 47:16.280
Nie wnoszę oskarżenia.
Nie chcę o tym rozmawiać”

47:16.359 --> 47:19.359
do „Musimy coś zrobić”.

47:20.319 --> 47:22.520
To dopiero początek.

47:23.400 --> 47:25.600
To był początek dla nas obojga.

47:25.680 --> 47:27.120
Dla niego i dla mnie.

47:37.040 --> 47:39.680
Przysięga pani mówić przed sądem prawdę?

47:40.280 --> 47:41.120
Tak.

47:41.200 --> 47:44.680
Jako oskarżony ma pan prawo
nie przyznać się do winy,

47:44.760 --> 47:47.960
nie zeznawać przeciwko sobie albo w ogóle.

47:48.040 --> 47:50.000
Chcesz powiedzieć coś ofiarom?

47:50.080 --> 47:51.160
Nie dotykaj mnie.

47:51.240 --> 47:52.720
Tylko do ciebie mówię.

47:52.799 --> 47:56.920
Skoro się nie znają,
to czemu ich zeznania się zgadzają?

47:57.000 --> 48:01.560
Nie miałem z tym nic wspólnego.
Nie miałem z nią na wycieczce kontaktu.

48:01.640 --> 48:03.000
Nic nie zrobiłem.
