1
00:01:42,727 --> 00:01:45,563
<i>Czcigodny nestorze,
pozwól mi zawalczyć z Piklem.</i>

2
00:01:45,647 --> 00:01:46,731
<i>Naprawdę?</i>

3
00:01:46,815 --> 00:01:51,111
<i>Wiesz, co to znaczy, Katsumi?</i>

4
00:01:51,611 --> 00:01:53,530
<i>Pozwól mi być jego pokarmem.</i>

5
00:01:53,613 --> 00:01:54,823
<i>Rozumiem.</i>

6
00:01:54,906 --> 00:01:58,034
<i>Wiedz jednak, że są pewne warunki.</i>

7
00:01:58,660 --> 00:02:02,038
<i>Tym samym ustalono zasady walki.</i>

8
00:02:02,872 --> 00:02:06,417
<i>Mitsunari Tokugawa miał dwa warunki.</i>

9
00:02:06,501 --> 00:02:09,796
<i>Jeden był taki,
że walka rozpocznie się o szóstej rano.</i>

10
00:02:10,588 --> 00:02:12,090
<i>Drugi był zaskakujący:</i>

11
00:02:12,173 --> 00:02:15,552
<i>Ma się odbyć
na stadionie bejsbolowym, nie na arenie.</i>

12
00:02:16,469 --> 00:02:18,847
<i>Żaden z warunków mi nie wadził.</i>

13
00:02:18,930 --> 00:02:21,015
<i>Jedyny kłopot miałem sam ze sobą.</i>

14
00:02:22,809 --> 00:02:24,727
<i>Czy to ja powinienem walczyć?</i>

15
00:02:25,603 --> 00:02:28,648
<i>Czy ja, Katsumi Orochi, mam do tego prawo?</i>

16
00:02:36,447 --> 00:02:37,323
Mamo?

17
00:02:38,324 --> 00:02:40,243
Dlaczego jesteś tu tak wcześnie?

18
00:02:40,869 --> 00:02:43,329
Usłyszałam od ojca...

19
00:02:43,997 --> 00:02:45,999
że to ważny pojedynek.

20
00:02:46,583 --> 00:02:51,713
Dlatego zaprosiłam
najbliższą tobie na świecie osobę.

21
00:02:52,213 --> 00:02:54,757
Bezcenną i niezastąpioną.

22
00:02:57,427 --> 00:03:01,556
Nie gadaj bzdur, mamo.
Możesz zapraszać, kogo chcesz...

23
00:03:03,600 --> 00:03:08,021
bo dla mnie
nikt nie jest ważniejszy od ciebie.

24
00:03:09,147 --> 00:03:10,273
Jesteś...

25
00:03:13,902 --> 00:03:16,321
moją jedyną matką.

26
00:03:20,366 --> 00:03:21,910
Odeszła.

27
00:03:21,993 --> 00:03:22,952
Nie szkodzi.

28
00:03:23,620 --> 00:03:26,789
Zresztą nie chodzi
o obejrzenie meczu bejsbolowego.

29
00:03:31,669 --> 00:03:33,880
Oto kogo zaprosiła Natsue.

30
00:03:34,380 --> 00:03:35,757
Widzę.

31
00:03:36,257 --> 00:03:38,801
To ją zaprosiła moja mama.

32
00:03:39,510 --> 00:03:40,803
<i>Niewiarygodne.</i>

33
00:03:42,931 --> 00:03:47,352
Jest moją biologiczną matką.

34
00:03:49,729 --> 00:03:51,940
<i>Wszystko wydarzyło się 15 lat temu.</i>

35
00:03:52,523 --> 00:03:54,150
<i>Doppo przybył do cyrku</i>

36
00:03:54,234 --> 00:03:57,946
<i>na zaproszenie swego przyjaciela.</i>

37
00:03:58,821 --> 00:04:03,451
{\an8}<i>Zdumiał go pewien niezwykły pięciolatek,
jego talent i fizyczna sprawność.</i>

38
00:04:15,505 --> 00:04:18,800
<i>Niespodziewanie ojciec chłopca
zginął w wypadku.</i>

39
00:04:20,093 --> 00:04:22,220
<i>Odtąd Doppo i jego żona,</i>

40
00:04:22,303 --> 00:04:26,849
<i>przejąwszy od matki opiekę nad chłopcem,
adoptowali go i wychowali.</i>

41
00:04:29,018 --> 00:04:30,186
No cóż...

42
00:04:30,770 --> 00:04:32,105
Minęło sporo czasu.

43
00:04:32,689 --> 00:04:35,525
Interesy w cyrku idą słabo.

44
00:04:36,818 --> 00:04:40,113
Kurczę, ale ci przybyło muskułów.

45
00:04:40,947 --> 00:04:43,116
Byłeś niezłą beksą.

46
00:04:43,199 --> 00:04:45,034
Daleko zaszedłeś.

47
00:04:47,704 --> 00:04:50,206
Ty mi podarowałaś to ciało.

48
00:04:51,207 --> 00:04:54,127
Powinieneś mnie nienawidzić!

49
00:04:54,210 --> 00:04:55,420
{\an8}Nie pleć bzdur.

50
00:04:55,503 --> 00:04:59,882
{\an8}Jesteś moją jedyną matką.

51
00:05:04,220 --> 00:05:07,015
<i>To rzecz wyjątkowa mieć dwie matki.</i>

52
00:05:07,640 --> 00:05:10,143
<i>Podobnie jak to, że obie są mi tak drogie.</i>

53
00:05:10,935 --> 00:05:14,647
<i>Mam dwie miłości
i w żadnej z nich nie ma nutki fałszu.</i>

54
00:05:15,565 --> 00:05:19,652
<i>Cóż za wielkie szczęście mieć dwie matki.</i>

55
00:05:30,621 --> 00:05:33,666
Nie zgadłbym, że zawalczysz przede mną.

56
00:05:36,294 --> 00:05:37,545
To powinienem być ja.

57
00:05:39,297 --> 00:05:41,799
<i>Tak, to powinieneś być ty.</i>

58
00:05:50,224 --> 00:05:54,645
Nie każ mi tam wychodzić
i sprzątać po tobie.

59
00:05:55,646 --> 00:05:57,857
Doceniam troskę.

60
00:06:04,364 --> 00:06:06,199
<i>Sei</i>!

61
00:06:07,408 --> 00:06:09,577
<i>Zwykłe uderzenie środkowe</i>

62
00:06:10,161 --> 00:06:13,206
<i>to najprostsza podstawa
japońskich sztuk walki.</i>

63
00:06:13,289 --> 00:06:19,587
<i>Jego istnienie to coś więcej niż technika.
Wręcz jest symbolem tej sztuki walki.</i>

64
00:06:21,214 --> 00:06:26,803
<i>Ten symbol rozniósł się wśród tłumu
55 000 ludzi w geście powitania.</i>

65
00:06:26,886 --> 00:06:27,720
<i>Sei!</i>

66
00:06:31,307 --> 00:06:34,894
<i>W Tokio istnieje
220 oddziałów Shinshinkai.</i>

67
00:06:35,812 --> 00:06:38,981
<i>Łącznie jest w nich 55 000 członków.</i>

68
00:06:40,525 --> 00:06:43,111
<i>Choć był to wczesny poranek,</i>

69
00:06:43,194 --> 00:06:47,990
<i>zebrali się w Tokyo Dome,
aby uskrzydlić swojego młodego przywódcę.</i>

70
00:06:50,785 --> 00:06:56,624
<i>Wspólny wydech z 55 000 gardeł
zamienił się w potężną falę uderzeniową.</i>

71
00:06:58,000 --> 00:07:03,214
<i>Pod niezłomnym kierownictwem
instruktora Atsushiego Sueda</i>

72
00:07:04,090 --> 00:07:06,634
<i>krzyk wybrzmiewał z głębi ich trzewi.</i>

73
00:07:07,468 --> 00:07:08,970
<i>„Odwagi, mistrzu!”</i>

74
00:07:16,144 --> 00:07:20,022
<i>Ich młody przywódca dojrzał na tyle,</i>

75
00:07:20,606 --> 00:07:24,902
<i>aby w pełni
przyjąć na siebie brzemię oczekiwań.</i>

76
00:07:25,862 --> 00:07:28,156
<i>- Sei</i>!
<i>- Sei</i>!

77
00:07:40,001 --> 00:07:42,253
<i>Wiem, że tam jesteś.</i>

78
00:07:42,753 --> 00:07:44,714
<i>Wyjdź!</i>

79
00:07:53,264 --> 00:07:54,182
<i>Szczęka.</i>

80
00:07:55,349 --> 00:07:56,309
<i>Klatka.</i>

81
00:07:57,351 --> 00:07:58,436
<i>Żebra.</i>

82
00:07:59,604 --> 00:08:00,563
<i>Pachwina.</i>

83
00:08:01,439 --> 00:08:02,690
<i>Udo.</i>

84
00:08:07,028 --> 00:08:09,071
Pięć ciosów w kluczowe punkty!

85
00:08:14,911 --> 00:08:16,454
Udało mu się!

86
00:08:16,537 --> 00:08:18,289
Prosto w dziesiątkę!

87
00:08:24,545 --> 00:08:26,589
Jest potężny.

88
00:08:26,672 --> 00:08:30,468
Nie miałem świadomości,
jak silny jest Katsumi Orochi.

89
00:08:31,093 --> 00:08:34,555
Nie, niebywale się wzmocnił.

90
00:08:41,103 --> 00:08:42,230
Uśmiecha się.

91
00:08:42,813 --> 00:08:44,899
<i>To był solidny atak.</i>

92
00:08:45,483 --> 00:08:47,485
<i>Trudno liczyć na więcej.</i>

93
00:08:48,069 --> 00:08:52,448
<i>Ale jego rywalem jest Pikiel,
najpotężniejszy wojownik ery dinozaurów.</i>

94
00:08:52,532 --> 00:08:56,494
<i>Współczesna fizjonomia
nie umywa się do możliwości jego ciała.</i>

95
00:08:57,119 --> 00:08:58,996
<i>Nadchodzi. Kopnięcie od przodu.</i>

96
00:08:59,622 --> 00:09:01,999
<i>Bez zmyłki, proste kopnięcie.</i>

97
00:09:11,926 --> 00:09:13,928
<i>Jakby mnie potrąciła śmieciarka.</i>

98
00:09:14,512 --> 00:09:16,556
<i>Zdążyłem z blokiem,</i>

99
00:09:16,639 --> 00:09:18,766
<i>ale i tak odniosłem spore obrażenia.</i>

100
00:09:21,394 --> 00:09:24,730
<i>Moi rodzice obdarowali mnie ciałem,
które potrafi wstać.</i>

101
00:09:25,273 --> 00:09:29,068
<i>Mój ojciec, Doppo, dał mi umiejętności,
które pozwolą mi wstać.</i>

102
00:09:29,777 --> 00:09:33,656
<i>Moja matka, Natsue, wychowała mnie,
abym stawał znów na nogi.</i>

103
00:09:34,824 --> 00:09:37,451
<i>Jestem wdzięczny całej czwórce rodziców!</i>

104
00:09:39,704 --> 00:09:44,333
<i>W tejże chwili
uśmiech zniknął z twarzy Pikla.</i>

105
00:09:44,917 --> 00:09:48,963
<i>Właśnie wtedy Katsumi
awansował z zabawki do roli pokarmu.</i>

106
00:09:51,507 --> 00:09:54,719
<i>W tamtej odległej, pradawnej krainie</i>

107
00:09:55,803 --> 00:09:59,849
<i>zjadał tylko najpotężniejszych wrogów.</i>

108
00:10:00,933 --> 00:10:03,144
<i>Gdyż byli najpotężniejszymi wrogami.</i>

109
00:10:03,227 --> 00:10:05,855
<i>Prawo dżungli jest bezwzględne.</i>

110
00:10:07,440 --> 00:10:11,277
<i>On jeden naruszał boskie prawo.</i>

111
00:10:11,819 --> 00:10:14,363
<i>Tylko on zjadał tych, którzy go atakowali.</i>

112
00:10:15,197 --> 00:10:18,200
<i>Otoczony bezprawiem
kierował się tylko jedną zasadą.</i>

113
00:10:18,701 --> 00:10:20,161
<i>Małe źródło dumy.</i>

114
00:10:21,996 --> 00:10:26,626
<i>I teraz ów potężny rywal
zmusza go do przyjęcia podobnej postawy.</i>

115
00:10:27,376 --> 00:10:29,462
<i>Koniec zabawy.</i>

116
00:10:30,087 --> 00:10:33,883
Baki, zobacz postawę Pikla.

117
00:10:33,966 --> 00:10:34,884
Tak.

118
00:10:35,968 --> 00:10:39,347
<i>Dokładnie taka jak Yujiry Hanmy.</i>

119
00:10:39,430 --> 00:10:40,640
<i>Ale to nieważne.</i>

120
00:10:41,265 --> 00:10:43,392
<i>Co się z tobą stało, Katsumi?</i>

121
00:10:43,476 --> 00:10:45,645
<i>Jak stałeś się taki gibki?</i>

122
00:10:45,728 --> 00:10:48,022
Co mistrz sądzi?

123
00:10:48,105 --> 00:10:49,649
Czy to koniec?

124
00:10:49,732 --> 00:10:53,444
Jak dotąd, co mistrz sądzi na temat Pikla?

125
00:10:53,527 --> 00:10:57,156
Gdyby tylko mi zezwolono...

126
00:10:57,239 --> 00:10:59,158
Prezes zrobił krok do przodu!

127
00:10:59,742 --> 00:11:05,164
Chciałbym zatrzymać jego serce.

128
00:11:05,247 --> 00:11:07,667
<i>Nie ma wątpliwości. Już czas!</i>

129
00:11:10,628 --> 00:11:13,422
<i>Przez umysł Pikla przemknął obraz</i>

130
00:11:14,090 --> 00:11:17,176
<i>stalowego ogona jego rywala, T. rexa.</i>

131
00:11:21,389 --> 00:11:22,306
<i>To jest to!</i>

132
00:11:41,409 --> 00:11:43,327
Dokonał tego!

133
00:11:46,372 --> 00:11:50,167
<i>Po raz pierwszy
w ciągu 190 milionów lat jego życia</i>

134
00:11:51,252 --> 00:11:53,754
<i>Pikiel poczuł nieznajomy ból w trzewiach.</i>

135
00:11:55,172 --> 00:11:57,591
<i>Jakby coś o ciężarze ogona T. rexa</i>

136
00:11:58,884 --> 00:12:01,595
<i>uderzyło go bezpośrednio w brzuch.</i>

137
00:12:02,179 --> 00:12:03,639
<i>Tak jak podejrzewałem.</i>

138
00:12:04,140 --> 00:12:05,975
<i>Cios o prędkości Mach 1</i>

139
00:12:06,058 --> 00:12:09,353
<i>powali na ziemię nawet takiego Pikla.</i>

140
00:12:09,979 --> 00:12:11,480
<i>Jest jeszcze jedna rzecz.</i>

141
00:12:11,564 --> 00:12:14,358
<i>Uderzenie kogoś z prędkością Mach 1...</i>

142
00:12:15,568 --> 00:12:17,737
<i>zniszczy twoją pięść.</i>

143
00:12:20,823 --> 00:12:21,866
Jego pięść!

144
00:12:23,325 --> 00:12:27,329
<i>Pikiel został powalony.
Nikt wcześniej tego nie dokonał.</i>

145
00:12:27,413 --> 00:12:31,375
<i>Ale zrobił to kosztem pięści,
będącej podstawową bronią karateki.</i>

146
00:12:32,585 --> 00:12:35,463
<i>Wojownik był zachwycony.</i>

147
00:12:36,338 --> 00:12:38,966
<i>Jego ciało opanowało
tajniki prędkości Mach.</i>

148
00:12:39,467 --> 00:12:44,054
<i>Teraz każdy jego ruch
opierał się na nowych wyliczeniach.</i>

149
00:12:44,847 --> 00:12:47,016
<i>Karateka, Katsumi Orochi,</i>

150
00:12:47,099 --> 00:12:51,020
<i>latem w 21. roku swego życia,
rozgrzał się do czerwoności.</i>

151
00:12:59,487 --> 00:13:00,613
To działa!

152
00:13:00,696 --> 00:13:01,906
Zmiótł go!

153
00:13:01,989 --> 00:13:03,574
Dał radę!

154
00:13:04,325 --> 00:13:05,534
Powiodło mu się.

155
00:13:06,118 --> 00:13:10,289
Baki, myślisz, że Katsumi wygrał?

156
00:13:10,998 --> 00:13:16,045
<i>Musiał się jednak teraz zmierzyć
z problemem wywołanym prędkością Macha.</i>

157
00:13:20,382 --> 00:13:21,801
Oto i Pikiel...

158
00:13:22,635 --> 00:13:24,804
Trzeba tyle poświęcić,

159
00:13:26,388 --> 00:13:29,099
aby choć raz powalić go na ziemię.

160
00:13:30,810 --> 00:13:33,562
Nawet po ciosie z pięści Katsumiego...

161
00:13:33,646 --> 00:13:36,941
Czy ciało Pikla jest zrobione z żelaza?

162
00:13:37,024 --> 00:13:40,694
To nie przez ciało Pikla.

163
00:13:40,778 --> 00:13:42,238
Panie Payne...

164
00:13:42,738 --> 00:13:44,657
To wina powietrza

165
00:13:44,740 --> 00:13:46,867
i przełamania bariery dźwiękowej.

166
00:13:47,409 --> 00:13:48,452
Ten dźwięk...

167
00:13:48,536 --> 00:13:49,703
Bariery?

168
00:13:49,787 --> 00:13:52,540
<i>Przykładowo, przyspieszający samolot</i>

169
00:13:52,623 --> 00:13:56,544
<i>zgodnie z prawami natury
napotyka opór powietrza.</i>

170
00:13:56,627 --> 00:14:00,005
<i>Opór rośnie
wprost proporcjonalnie do przyspieszenia.</i>

171
00:14:00,548 --> 00:14:05,511
<i>Gdy tylko prędkość przekroczy 1225 km/h,</i>

172
00:14:05,594 --> 00:14:07,763
<i>przełamuje prędkość dźwiękową.</i>

173
00:14:08,305 --> 00:14:10,891
Problemem jest tu przeciążenie,

174
00:14:10,975 --> 00:14:14,478
z którym mierzy się wtedy obiekt.

175
00:14:15,354 --> 00:14:18,816
<i>Jest wiele doniesień o tragediach.</i>

176
00:14:19,316 --> 00:14:24,071
Bywało, że nawet samoloty z metalu
nie zdołały wytrzymać tego naporu.

177
00:14:24,154 --> 00:14:28,325
Wierzymy, że powietrze nie stawia oporu.

178
00:14:28,826 --> 00:14:33,581
{\an8}<i>Ale gdy dłonie
i stopy Katsumiego przekroczyły 1225 km/h,</i>

179
00:14:33,664 --> 00:14:36,458
{\an8}<i>poczuły ogromne przeciążenie.</i>

180
00:14:37,084 --> 00:14:41,505
{\an8}Przekroczenie bariery dźwiękowej
jest takie niszczycielskie?

181
00:14:42,131 --> 00:14:44,592
<i>Musiał poświęcić obie dłonie i lewą nogę,</i>

182
00:14:44,675 --> 00:14:47,011
<i>aby w końcu uzyskać prawdziwą przewagę.</i>

183
00:14:47,761 --> 00:14:52,016
<i>Ale Pikiel już odzyskuje siły.</i>

184
00:14:53,100 --> 00:14:56,604
<i>Wraca mu uśmiech na twarzy.</i>

185
00:15:00,608 --> 00:15:01,901
Wstaje.

186
00:15:01,984 --> 00:15:03,986
Mimo zadanych mu ciosów!

187
00:15:04,069 --> 00:15:05,613
Nie miały żadnego wpływu?

188
00:15:09,325 --> 00:15:10,868
<i>Niedorzeczność.</i>

189
00:15:11,535 --> 00:15:15,664
<i>Ten, który uderzył, padł na kolana,
a zaatakowany patrzył z góry.</i>

190
00:15:16,290 --> 00:15:20,836
<i>Dlaczego Bóg zesłał
coś takiego do współczesnego świata?</i>

191
00:15:22,254 --> 00:15:25,382
<i>Aż strach to mówić, ale jak dotąd Katsumi</i>

192
00:15:25,466 --> 00:15:27,468
<i>nie popełnił żadnego błędu.</i>

193
00:15:28,052 --> 00:15:32,306
<i>To tylko naturalne następstwo tego,
co się wydarzyło. I tyle.</i>

194
00:15:32,806 --> 00:15:34,642
Wciąż nie rozumiecie.

195
00:15:34,725 --> 00:15:37,937
Przyznaję, że mistrzowie sztuk walki
są potężni.

196
00:15:38,020 --> 00:15:40,189
Przerośliście moje oczekiwania.

197
00:15:40,272 --> 00:15:41,690
Mówię to szczerze.

198
00:15:41,774 --> 00:15:44,610
Pomyślcie jednak,

199
00:15:44,693 --> 00:15:48,447
że rywale Pikla
pochodzili z prymitywnych czasów.

200
00:15:48,530 --> 00:15:51,325
<i>Byli wielkości prymitywnych istot.</i>

201
00:15:51,909 --> 00:15:53,827
Jedno wiem na pewno.

202
00:15:54,411 --> 00:15:57,623
<i>Ataki stworzeń,
ważących 15 ton czy też 15 000 kilo,</i>

203
00:15:57,706 --> 00:16:00,584
<i>nie będą słabsze
od ataku stukilowego Katsumiego.</i>

204
00:16:04,296 --> 00:16:05,839
<i>Wykona ten ruch!</i>

205
00:16:06,423 --> 00:16:08,133
<i>Nie popełniłem błędów.</i>

206
00:16:08,217 --> 00:16:10,386
<i>Nie popełniłem ani jednego błędu.</i>

207
00:16:11,011 --> 00:16:14,348
<i>Mimo to zniszczyłem sobie
obie dłonie i jedną stopę.</i>

208
00:16:16,058 --> 00:16:18,602
<i>Spójrzcie na siebie.</i>

209
00:16:20,062 --> 00:16:21,563
<i>Nawet ci dwaj.</i>

210
00:16:23,399 --> 00:16:26,318
<i>Niech nikt z was się nie martwi.</i>

211
00:16:27,569 --> 00:16:30,572
<i>Jeszcze nie wykonałem swojego ruchu.</i>

212
00:16:32,074 --> 00:16:34,284
<i>Tego, który tylko ja opanowałem.</i>

213
00:16:34,368 --> 00:16:36,245
<i>Mój unikatowy Mach Cios!</i>

214
00:16:39,081 --> 00:16:42,001
Ma jeszcze coś w zanadrzu?

215
00:16:42,084 --> 00:16:45,254
Chodź, mój dobry przyjacielu!

216
00:16:51,218 --> 00:16:54,304
<i>Myślałem tylko
o uderzaniu swoich przeciwników.</i>

217
00:16:54,388 --> 00:16:57,683
<i>Trafianiu w nich z dużą siłą.
Zadawaniu ciosów szybko.</i>

218
00:16:57,766 --> 00:16:59,643
<i>Aby trafiły i zadały obrażenia,</i>

219
00:17:00,561 --> 00:17:03,397
<i>zbudowałem mięśnie
zdolne do potężnych ataków.</i>

220
00:17:03,480 --> 00:17:07,568
<i>Wypracowałem sobie gibkość i luźność,
aby zadać obrażenia.</i>

221
00:17:08,110 --> 00:17:13,824
<i>Wyobraziłem sobie nawet przemianę
moich twardych kości w destrukcyjny bicz.</i>

222
00:17:14,616 --> 00:17:16,994
<i>W rezultacie opracowałem swój własny,</i>

223
00:17:17,077 --> 00:17:22,041
<i>przełomowy, najpotężniejszy,
najdoskonalszy ruch.</i>

224
00:17:22,833 --> 00:17:24,793
<i>Nawet ja jestem tym zaskoczony.</i>

225
00:17:25,335 --> 00:17:29,631
<i>Przez całe życie myślałem
o zadawaniu potężnych ciosów.</i>

226
00:17:29,715 --> 00:17:33,093
<i>Pomyśleć, że moja ostateczna forma</i>

227
00:17:33,177 --> 00:17:36,221
<i>jest ruchem, który wcale nie ma trafić.</i>

228
00:17:42,728 --> 00:17:43,562
Krew!

229
00:17:43,645 --> 00:17:44,688
Czyja?

230
00:17:46,440 --> 00:17:49,443
<i>Czy to przypadkowy wynalazek,
czy dar od Boga,</i>

231
00:17:49,526 --> 00:17:54,448
<i>bicz osiąga prędkość Mach 1
dzięki samemu ludzkiemu ruchowi.</i>

232
00:17:55,324 --> 00:17:59,661
<i>Moment osiągnięcia
maksymalnej prędkości znajduje się tutaj.</i>

233
00:18:00,871 --> 00:18:02,915
<i>Uderzenie bicza tego nie osiąga.</i>

234
00:18:02,998 --> 00:18:07,669
<i>Ten niebywały moment ma miejsce,
gdy koniec bicza wraca.</i>

235
00:18:08,670 --> 00:18:10,923
<i>Całe życie poświęcił zadawaniu ciosów.</i>

236
00:18:11,006 --> 00:18:14,343
<i>Robił to z pełnym przekonaniem.</i>

237
00:18:15,469 --> 00:18:19,515
<i>Trafienie celu było oczywistością.
Zakładano, że cios uderzy w cel.</i>

238
00:18:19,598 --> 00:18:22,351
<i>Ale musiał o tym zapomnieć.</i>

239
00:18:23,435 --> 00:18:28,190
<i>Uzyskał prędkość większą niż Mach 1,
jeszcze silniejszą falę uderzeniową.</i>

240
00:18:29,691 --> 00:18:33,946
Można się było tego spodziewać.
Nie są biczem.

241
00:18:34,029 --> 00:18:35,864
Nie mają wielu stawów.

242
00:18:37,282 --> 00:18:38,909
To tylko zwykłe kości.

243
00:18:41,703 --> 00:18:42,788
Jego kości...

244
00:18:43,956 --> 00:18:45,207
Wystają!

245
00:18:45,707 --> 00:18:47,543
<i>To naturalny stan rzeczy.</i>

246
00:18:47,626 --> 00:18:49,878
<i>Kości nie są biczami.</i>

247
00:18:50,963 --> 00:18:52,464
<i>Czar prysł.</i>

248
00:18:53,298 --> 00:18:54,633
<i>Obudziłem się ze snu.</i>

249
00:18:59,221 --> 00:19:03,142
<i>Dość. Mogę już się obudzić.</i>

250
00:19:05,727 --> 00:19:08,147
<i>Sen może się zakończyć.</i>

251
00:19:09,815 --> 00:19:12,985
<i>Nie mam już nic do zaoferowania.</i>

252
00:19:15,779 --> 00:19:16,655
<i>Zdążyłem.</i>

253
00:19:17,531 --> 00:19:20,159
<i>To ja wciąż stoję.</i>

254
00:19:22,077 --> 00:19:24,496
<i>Wszyscy umożliwili mi to zwycięstwo!</i>

255
00:19:25,247 --> 00:19:27,416
O tak!

256
00:19:30,335 --> 00:19:34,381
No, no. Chłopak w kilka dni

257
00:19:34,464 --> 00:19:38,177
przyspieszył postępy kung-fu o 50 lat.

258
00:19:38,260 --> 00:19:40,179
Niesamowite...

259
00:19:40,262 --> 00:19:44,766
Katsumi Orochi ma niebywały talent!

260
00:19:49,771 --> 00:19:52,191
<i>Czuję się w obowiązku pochylić czoło.</i>

261
00:19:52,858 --> 00:19:53,692
<i>Sei!</i>

262
00:19:54,359 --> 00:19:55,194
<i>Sei!</i>

263
00:19:57,112 --> 00:19:58,739
<i>Dzięki wam za wsparcie.</i>

264
00:20:01,033 --> 00:20:03,952
<i>Nie jestem godzien, ale dziękuję.</i>

265
00:20:04,912 --> 00:20:06,955
<i>Czuję, że powinienem przeprosić.</i>

266
00:20:07,581 --> 00:20:09,833
<i>Dlatego to się nazywa uznanie.</i>

267
00:20:09,917 --> 00:20:12,211
<i>Tak wygląda prawdziwe uznanie.</i>

268
00:20:23,555 --> 00:20:25,432
<i>On po prostu śpi?</i>

269
00:20:28,060 --> 00:20:30,812
<i>Niemożliwe. To szaleństwo.</i>

270
00:20:31,313 --> 00:20:32,731
<i>Sei!</i>

271
00:20:33,815 --> 00:20:35,901
<i>Nie dziwcie się.</i>

272
00:20:37,069 --> 00:20:40,072
<i>Ten człowiek nie został znokautowany.</i>

273
00:20:40,155 --> 00:20:42,491
<i>Sam poszedł spać.</i>

274
00:20:42,574 --> 00:20:43,492
Co?

275
00:20:43,575 --> 00:20:45,244
Pan chyba żartuje!

276
00:20:45,327 --> 00:20:47,996
Robi sobie przerwę?

277
00:20:48,080 --> 00:20:51,792
Ta walka już się skończyła.

278
00:20:52,334 --> 00:20:55,504
Czyli Katsumi nie wygrał?

279
00:20:56,088 --> 00:21:00,008
To jasne, że odniósł poważne obrażenia.

280
00:21:00,717 --> 00:21:05,764
<i>Gdyby ta walka odbyła się w naturze,</i>

281
00:21:05,847 --> 00:21:10,519
<i>nie byłoby już
potrzeby atakowania pana Katsumiego.</i>

282
00:21:11,103 --> 00:21:13,021
Więc co teraz?

283
00:21:13,105 --> 00:21:15,524
W naturze nie ma odpadów.

284
00:21:15,607 --> 00:21:19,278
Zasypia się i czeka,
aż przeciwnik przestanie oddychać.

285
00:21:19,361 --> 00:21:23,782
Dla Pikla to logiczna kolej rzeczy.

286
00:21:26,868 --> 00:21:31,290
<i>Zapewne o tym opowiadał mi Tokugawa.</i>

287
00:21:31,373 --> 00:21:34,459
<i>Pikiel kocha tych, którzy go atakują.</i>

288
00:21:34,543 --> 00:21:36,295
<i>Zjada tych, których kocha.</i>

289
00:21:37,087 --> 00:21:40,048
<i>Pożera ich na pożegnanie.</i>

290
00:21:40,716 --> 00:21:42,467
<i>Dlatego roni łzy.</i>

291
00:21:46,763 --> 00:21:48,098
<i>Jestem wdzięczny.</i>

292
00:21:51,101 --> 00:21:53,353
Coś tu nie gra.

293
00:21:54,855 --> 00:21:59,276
<i>Ten człowiek, najsilniejszy
od czasu powstania naszej planety,</i>

294
00:21:59,818 --> 00:22:02,779
<i>uznał mnie za potężnego przeciwnika.</i>

295
00:22:06,533 --> 00:22:09,536
<i>Mój wysiłek się opłacił.</i>

296
00:22:12,331 --> 00:22:15,625
<i>Jak mam mu się za to odpłacić?</i>

297
00:22:16,668 --> 00:22:17,961
<i>Jak mam zareagować?</i>

298
00:23:47,342 --> 00:23:51,138
Napisy: Przemysław Stępień

