WEBVTT

00:19.019 --> 00:21.354
Prawie umarłam.

00:21.438 --> 00:22.689
Ale żyjesz.

00:22.772 --> 00:24.107
Suka!

00:25.400 --> 00:26.860
- [krzyk]
- Boże!

00:26.943 --> 00:28.862
- Puść ją.
- [płacz]

00:28.945 --> 00:30.029
[Mallory] Kimmie…

00:31.322 --> 00:32.365
witaj w rodzinie.

00:32.449 --> 00:35.618
Horace chce, żebyśmy poznali nową szefową.

00:35.702 --> 00:37.620
- Chyba ty jesteś problemem.
- [jęk]

00:37.704 --> 00:39.622
Naszczysz na mnie, kiedy umrę?

00:39.706 --> 00:41.041
Obrzydliwy skurwielu.

00:41.124 --> 00:42.584
Pokaż, gdzie jest sejf.

00:42.667 --> 00:43.877
Łapcie go!

00:44.794 --> 00:46.087
Tak.

00:48.173 --> 00:49.466
[dyszy]

00:51.050 --> 00:53.136
Kurwa. [dyszy]

00:53.219 --> 00:54.721
Kurwa!

00:55.972 --> 00:57.932
Kurwa!

01:03.188 --> 01:05.190
[muzyka budująca napięcie]

01:08.860 --> 01:09.694
Kurwa.

01:12.572 --> 01:15.283
ZACZAROWANA ESENCJA
KOMPOZYCJE KWIATOWE

01:17.160 --> 01:18.995
[dzwoni telefon]

01:25.001 --> 01:26.294
Pierdol się.

01:30.173 --> 01:31.341
[dyszy]

01:31.424 --> 01:33.384
[sygnał łączenia]

01:33.468 --> 01:36.137
- [wibracje]
- Nie dzwoń. Przestań.

01:37.972 --> 01:40.266
[sygnał łączenia]

01:44.145 --> 01:46.147
- [miły pomruk Felicji]
- Gdzie jesteś?

01:46.231 --> 01:48.066
[Felicia] Mieszkam w motelu.

01:48.817 --> 01:49.818
Gdzie jest?

01:49.901 --> 01:52.737
Nazywa się You Can Stay Here.

01:52.821 --> 01:53.988
Znasz go?

01:55.406 --> 01:58.743
- Ni chuja. [śmiech]
- [Felicia] Mogę przyjść do ciebie.

01:58.827 --> 02:02.914
Mam spotkanie, więc może
przyjdę do ciebie później, dobra?

02:02.997 --> 02:08.086
Po wczorajszej nocy
zrobię, co zechcesz, kotku.

02:08.670 --> 02:10.088
Mam nadzieję, suczko.

02:10.171 --> 02:12.298
[miły pomruk] Tak jest, tatuśku.

02:12.382 --> 02:16.219
- [sygnał drugiego połączenia]
- Znowu on. Cholera.

02:16.302 --> 02:18.471
[wycie syreny]

02:18.555 --> 02:19.722
Co to za hałas?

02:19.806 --> 02:22.267
- [wycie syreny]
- Policja na zewnątrz.

02:22.767 --> 02:24.769
Tutaj zawsze tak jest.

02:25.687 --> 02:27.438
Żyjesz niebezpiecznie?

02:27.939 --> 02:30.441
[Felicia] Wszędzie jest niebezpiecznie.

02:30.525 --> 02:31.985
Nie, gdy jesteś ze mną.

02:32.068 --> 02:35.363
[Felicia] Wiem, tatuśku.
Bo umiesz chronić suczkę, prawda?

02:35.446 --> 02:38.241
- No pewnie.
- [sygnał drugiego połączenia]

02:38.324 --> 02:40.410
- Chwileczkę.
- Dobra.

02:40.493 --> 02:41.619
Nie rozłączaj się.

02:44.080 --> 02:44.956
Czego?

02:45.039 --> 02:46.666
[dyszy]

02:46.749 --> 02:48.168
Przyjedź do mnie.

02:48.251 --> 02:49.502
Nie mogę teraz,

02:49.586 --> 02:52.714
bo muszę iść na spotkanie
z tą głupią suką.

02:53.590 --> 02:55.592
Roy, przyjedź do mnie.

02:55.675 --> 02:57.260
[Roy] Co powiedziałem?

02:59.554 --> 03:00.680
Obrabowano mnie.

03:00.763 --> 03:02.515
Jak nas wszystkich.

03:03.016 --> 03:06.102
- Roy…
- Kradnie całą cholerną firmę.

03:08.271 --> 03:09.647
Nie słuchasz mnie.

03:09.731 --> 03:13.610
Słucham cię, bracie.
Kradnie wszystkie nasze udziały.

03:14.235 --> 03:16.321
Posłuchaj mnie! Dobrze?

03:16.404 --> 03:17.989
Wiesz, co jest walnięte?

03:18.072 --> 03:21.242
Że ojciec obracał
tę samą dziewuchę, co ja.

03:21.826 --> 03:23.036
Jest źle.

03:23.119 --> 03:25.413
Powtarzasz w kółko to samo. Wiesz co?

03:25.496 --> 03:27.874
Nie mam czasu na twoje pierdolenie.

03:27.957 --> 03:29.125
Cholera, Roy.

03:29.209 --> 03:31.669
Mam dla ciebie radę.

03:31.753 --> 03:33.963
Lepiej pojaw się w cholernym biurze,

03:34.047 --> 03:36.341
bo zaraz narobię szumu.

03:36.424 --> 03:38.635
- Roy, musisz…
- Nie.

03:45.558 --> 03:46.434
Tak.

03:48.603 --> 03:49.520
Tak.

03:52.106 --> 03:54.651
- Jesteś tam?
- [wesoły pomruk Felicii]

03:54.734 --> 03:58.238
Dobrze. Zadzwonię do ciebie
po spotkaniu, dobra?

03:58.321 --> 03:59.238
Dobra.

03:59.781 --> 04:02.033
Odbierz po pierwszym sygnale.

04:02.116 --> 04:04.202
- Odbiorę.
- Dobrze.

04:04.285 --> 04:05.662
Dziękuję, tatuśku.

04:06.162 --> 04:07.705
Dziękuję, suczko.

04:07.789 --> 04:09.165
[lekki śmiech]

04:11.376 --> 04:12.585
[wzdycha]

04:15.713 --> 04:17.173
[sapie]

04:21.844 --> 04:23.513
[wycie syren]

04:23.596 --> 04:26.015
[wesoły pomruk] Mówiłam ci.

04:26.933 --> 04:29.269
[śmiech] Tak go usidliłaś?

04:29.352 --> 04:32.772
[potakuje] I to po jednej nocy.

04:32.855 --> 04:35.608
[pomruk niedowierzania] Cholera.

04:36.234 --> 04:38.820
Ciebie też tak usidliłam.

04:38.903 --> 04:41.281
A chuja tam. O czym ty mówisz?

04:42.365 --> 04:45.326
Zostawił mi trzy wiadomości, kiedy spałam.

04:45.827 --> 04:47.328
To on nigdy nie śpi?

04:47.412 --> 04:50.373
[śmiech] Nie, bo wsuwa tyle koki.

04:50.456 --> 04:52.375
[brzęczenie wibracji]

04:52.458 --> 04:55.003
- Kto do mnie dzwoni?
- Co?

04:56.921 --> 04:58.339
Czekaj. Cicho.

05:00.341 --> 05:01.301
Carmine.

05:02.093 --> 05:03.261
[Carmine] Co tam?

05:04.012 --> 05:07.181
- Co tam się dzieje?
- [Carmine] Podwójne zabójstwo.

05:08.850 --> 05:11.311
- Tutaj?
- [Carmine] Dwa pokoje za twoim.

05:12.729 --> 05:13.646
Co?

05:14.272 --> 05:16.983
- [Carmine] Tak.
- [wycie syreny na zewnątrz]

05:17.066 --> 05:21.571
- [szczekanie psów]
- Cholera. Dobra. Idę tam.

05:23.698 --> 05:24.824
Co się stało?

05:25.616 --> 05:28.244
Cholera. Trupy.

05:28.328 --> 05:31.706
- [cmoka] To tutaj normalka.
- W sumie.

05:33.041 --> 05:34.542
Zaraz wrócę. Ubiorę się.

05:34.625 --> 05:37.628
Nie odchodź, tatuśku. Chcę tego fiuta.

05:37.712 --> 05:38.880
A ja tę cipkę.

05:38.963 --> 05:41.090
Daj mi chwilę. Zajmę się robotą.

05:43.509 --> 05:44.927
[pomruk złości]

05:46.054 --> 05:47.430
Cholera.

05:47.513 --> 05:49.599
[brzęczenie wibracji]

05:51.476 --> 05:54.312
- Słucham.
- Angelu. Tu Horace.

05:54.395 --> 05:56.939
Ledwo cię słyszę. Jesteś tam?

05:57.523 --> 06:00.693
- Tak, jestem w samolocie.
- W samolocie?

06:01.361 --> 06:04.030
[śmiech] Możesz dzwonić z samolotu?

06:04.113 --> 06:07.116
- [Horace] Tak.
- Co to za linia lotnicza?

06:08.785 --> 06:10.286
To prywatny samolot.

06:10.370 --> 06:11.829
[ze śmiechem] Cholera!

06:11.913 --> 06:13.790
Wyślij mi zdjęcie samolotu.

06:14.373 --> 06:15.708
Więc…

06:17.126 --> 06:18.795
nie spytasz, jak się czuję?

06:20.254 --> 06:22.340
Tak. Jak się czujesz?

06:23.174 --> 06:24.759
[Horace] Masz to w dupie.

06:25.676 --> 06:27.595
Po co ci te gierki?

06:28.179 --> 06:30.681
Że niby ja gram w gierki?

06:30.765 --> 06:34.102
Wiesz, że nie znam cię za dobrze.

06:34.185 --> 06:38.106
Chcę, żebyś wyzdrowiał. Ale cię nie znam.

06:38.731 --> 06:40.733
Doceniam twoją szczerość.

06:41.400 --> 06:42.527
Tak myślałem.

06:43.111 --> 06:47.573
Próbuję skontaktować się
z Kimmie. Nie odbiera.

06:47.657 --> 06:48.616
A…

06:49.158 --> 06:52.078
Pewnie dlatego,
że dzwonisz z nieznanego numeru.

06:53.371 --> 06:56.499
- Niech odbierze.
- Dobra.

06:56.582 --> 07:01.629
Słuchaj, James ma dla ciebie
kartę kredytową.

07:01.712 --> 07:02.922
James?

07:03.005 --> 07:04.674
Tak, lokaj.

07:04.757 --> 07:06.759
A, ziomek lokaj.

07:06.843 --> 07:09.595
Kup to, czego potrzebujesz. Dobrze?

07:09.679 --> 07:11.681
Powiedz Kimmie, żeby odebrała.

07:12.265 --> 07:14.267
Dobra. Zaraz jej powiem.

07:15.101 --> 07:16.686
- Świetnie.
- Dobra.

07:20.523 --> 07:22.108
[wesoły chichot]

07:23.234 --> 07:25.111
[szeptem] No to jazda! Boże.

07:29.115 --> 07:31.200
- [pukanie do drzwi]
- Tak?

07:31.284 --> 07:33.786
Horace dzwoni
z nieznanego numeru. Odbierz.

07:33.870 --> 07:34.704
Dobra.

07:35.705 --> 07:39.000
[dzwoni telefon]

07:39.584 --> 07:40.668
Halo?

07:40.751 --> 07:41.919
[Horace] Gotowa?

07:42.003 --> 07:43.838
Zaraz się ubiorę.

07:43.921 --> 07:46.883
Nie bądź za wcześnie. Niech zaczekają.

07:46.966 --> 07:48.759
Och, dobra.

07:48.843 --> 07:51.220
[Horace] Nie znoszą czekania.

07:51.721 --> 07:54.640
- Dobra.
- Zwłaszcza ten cholerny Roy.

07:54.724 --> 07:56.976
To go wkurzy.

07:57.977 --> 07:58.853
Jasne.

07:59.395 --> 08:01.063
[Horace] Olivia i Norman

08:01.147 --> 08:04.567
będą czaić się jak drapieżnicy.

08:05.067 --> 08:08.112
Chyba ci się to podoba.

08:08.196 --> 08:09.155
Tak.

08:09.238 --> 08:15.161
Bo nie mają pojęcia, kto się tam pojawi.

08:15.244 --> 08:17.288
Cieszy mnie twoja pewność siebie.

08:17.788 --> 08:20.875
[Horace] Mam pewność siebie i władzę.

08:20.958 --> 08:24.879
- [duszący kaszel]
- Wszystko gra? To nie brzmi za dobrze.

08:28.925 --> 08:30.593
Coś ci powiem.

08:31.510 --> 08:33.095
Jeśli jutro umrę,

08:33.679 --> 08:35.932
to z uśmiechem na twarzy.

08:36.974 --> 08:38.100
Całe to gówno.

08:38.184 --> 08:40.770
Mogę spieprzyć im życie.

08:40.853 --> 08:43.189
Musieli naprawdę cię skrzywdzić.

08:43.856 --> 08:45.566
[Horace] Nie masz pojęcia.

08:47.985 --> 08:49.028
Cóż…

08:49.946 --> 08:51.113
Będę gotowa.

08:51.822 --> 08:54.909
Opowiedz mi
w najdrobniejszych szczegółach.

08:55.701 --> 08:57.119
Wszystko ci opowiem.

08:57.203 --> 08:58.663
[śmiech] Dobrze?

08:58.746 --> 08:59.997
Jeszcze nie wiesz,

09:00.581 --> 09:04.710
ale kiedy dotrę do ośrodka,
podłączę się do kamer,

09:05.253 --> 09:07.129
żeby widzieć ich twarze.

09:07.964 --> 09:10.174
Chciałbym tam być osobiście.

09:10.258 --> 09:11.968
Ale to już coś.

09:12.552 --> 09:14.053
Nie cieszysz się?

09:14.136 --> 09:15.846
Jeszcze nie wiem.

09:16.681 --> 09:18.975
[Horace] Pokaż im, co potrafisz.

09:19.058 --> 09:20.309
Pokaż im.

09:23.938 --> 09:25.273
Próbuję.

09:25.356 --> 09:28.317
Nie próbuj. A pieprzony Jules?

09:28.818 --> 09:30.486
Pamiętasz, co ci zrobił?

09:31.153 --> 09:33.489
Cholera, zaraz mnie wkurzysz.

09:33.573 --> 09:34.949
Handlował tobą.

09:35.032 --> 09:38.452
A mój brat Norman? To jego wspólnik.

09:38.536 --> 09:42.206
Zarabiali na tobie,
jakbyś była z jakiegoś Trzeciego Świata.

09:42.707 --> 09:46.419
I zacierali łapska, żeby zarobić
jeszcze więcej na małej Sylvie.

09:47.837 --> 09:51.132
Jesteś w tym aż za dobry.

09:51.215 --> 09:53.217
- Tak?
- Tak.

09:54.677 --> 09:56.387
To, jak Roy mnie upokorzył…

09:58.222 --> 09:59.849
Zuch dziewczyna.

10:00.641 --> 10:02.560
Ma tam wejść prawdziwa Kimmie?

10:03.394 --> 10:04.478
Zgadza się.

10:05.062 --> 10:06.814
Dorwij tych skurwysynów.

10:10.067 --> 10:11.027
Dobra.

10:30.796 --> 10:33.716
[wycie syreny]

10:33.799 --> 10:35.801
[gwar rozmów]

10:38.387 --> 10:40.097
[muzyka pełna napięcia]

10:40.181 --> 10:41.599
Co tu mamy?

10:42.433 --> 10:43.559
Jedną z naszych.

10:44.352 --> 10:46.896
- Kogo?
- Shake Shake.

10:49.357 --> 10:50.691
I Dagę.

10:51.442 --> 10:55.112
- [Jules] Gdzie jest ta młoda nowa?
- [Trackson] Nigdzie jej nie ma.

10:55.196 --> 10:58.240
- [Jules] Myślisz, że to ona?
- Nie. To tylko dziecko.

10:58.324 --> 11:00.284
Nie zrobiłaby tego.

11:00.910 --> 11:03.371
Tak. Masz rację.

11:04.121 --> 11:06.832
Moim zdaniem
to wygląda na profesjonalistę.

11:07.833 --> 11:10.252
Ktoś ją dorwał.

11:10.836 --> 11:13.047
Napompowała nie tego, kogo trzeba.

11:13.130 --> 11:16.008
Wiesz co, Rain była wczoraj w klubie.

11:16.092 --> 11:16.926
Co?

11:17.009 --> 11:19.136
Tak. Zostawiłem ci wiadomości.

11:21.680 --> 11:23.599
[stukanie w ekran]

11:23.683 --> 11:25.226
Co tam robiła?

11:26.102 --> 11:29.438
Tak wpadła. Ale na pewno
gadała z tą młodą laską.

11:32.692 --> 11:34.276
Czyli ona to zrobiła?

11:35.027 --> 11:37.738
Rain nie jest profesjonalistką.
To nie ona.

11:37.822 --> 11:40.157
Tak, ale zna ziomka, który jest.

11:40.241 --> 11:42.785
- Kogo?
- Naszego szefa.

11:44.578 --> 11:46.038
Cholera, masz rację.

11:47.039 --> 11:48.082
Z kim była?

11:49.583 --> 11:50.835
Alex ją woził.

11:50.918 --> 11:52.545
Funkcjonariusz Alex?

11:52.628 --> 11:53.462
Tak.

11:54.922 --> 11:56.549
Czyli to jego sprawka.

11:56.632 --> 11:58.968
Nie, Alex to pizda.

11:59.051 --> 12:01.554
Wiesz, że Alex nic takiego nie odpierdala.

12:02.388 --> 12:03.472
Na pewno?

12:04.056 --> 12:05.224
Tak.

12:06.267 --> 12:08.102
Trzymasz go w ryzach?

12:08.185 --> 12:11.397
To mój ziom.
Alex nie byłby w stanie tego zrobić.

12:11.480 --> 12:13.274
Nie ma mowy. Mm.

12:15.276 --> 12:16.861
[Jules wzdycha]

12:17.361 --> 12:19.697
Znajdź tę młodą i przyprowadź do mnie.

12:20.281 --> 12:21.323
Ogarnę to.

12:21.991 --> 12:23.242
Chwila.

12:23.325 --> 12:25.327
Roy też tam wczoraj był?

12:25.411 --> 12:28.789
- Tak. Mhm.
- Co się stało?

12:29.999 --> 12:32.501
Znasz Roya. VIP. [śmiech]

12:32.585 --> 12:34.712
Z tymi tanimi dziwkami, co?

12:35.337 --> 12:36.464
Tak.

12:37.131 --> 12:40.885
W końcu spiknął się z Felicią.
Ma jej numer i tak dalej.

12:40.968 --> 12:42.136
Cholera.

12:43.345 --> 12:44.805
Mówiła, że obiecał,

12:44.889 --> 12:48.017
że będzie dla niego pracować
czy coś. Że co?

12:48.100 --> 12:51.145
- I znowu odpieprza.
- Tak.

12:51.729 --> 12:54.356
Muszę wracać do biura.

12:54.940 --> 12:56.650
Masz się tym zająć.

12:56.734 --> 12:57.902
Jasne.

13:01.614 --> 13:04.992
[muzyka budująca napięcie]

13:08.204 --> 13:09.663
[wzdycha]

13:14.877 --> 13:16.962
- [dzwoni telefon]
- Elo.

13:17.046 --> 13:20.049
[Trackson] Jules wypytuje
o jakieś bzdury na twój temat.

13:20.132 --> 13:21.008
Jakie?

13:21.091 --> 13:24.094
Wiesz, że Shake Shake i Daga
nie żyją, prawda?

13:24.178 --> 13:26.180
- Co?
- [Trackson] Tak.

13:27.097 --> 13:29.183
Co to ma wspólnego ze mną?

13:29.683 --> 13:31.435
Byłeś w klubie z Rain.

13:31.519 --> 13:33.103
Byłeś z nią.

13:33.729 --> 13:35.773
- Byłem w robocie.
- Tak.

13:35.856 --> 13:38.317
Wygląda to na robotę profesjonalisty.

13:38.400 --> 13:40.069
Myśli, że to ja?

13:40.152 --> 13:43.155
Nie, powiedziałem, że jesteś moim ziomem.

13:43.239 --> 13:46.534
Nie podoba mi się,
że o ciebie wypytuje. Denerwuję się.

13:46.617 --> 13:47.535
Mnie też nie.

13:47.618 --> 13:49.954
Powiedz mu, komu jestem wierny.

13:50.037 --> 13:52.373
Wiem, komu jesteś wierny, ale wiesz,

13:52.456 --> 13:56.418
nie wiadomo, jakie cholerstwo
siedzi Julesowi w głowie. To świr.

13:56.502 --> 13:57.837
Na pewno.

13:58.337 --> 14:00.631
Powiedz, co mam zrobić.

14:00.714 --> 14:02.967
Przyczaj się. Będę go mieć na oku.

14:03.050 --> 14:05.469
- Dam ci znać.
- Dobra.

14:05.553 --> 14:08.305
- Zawozisz Kimmie do biura?
- Tak.

14:08.806 --> 14:11.559
Dobra. Do zobaczenia na miejscu.

14:11.642 --> 14:13.060
Pogadamy później.

14:16.438 --> 14:17.398
Cholera.

14:17.481 --> 14:18.774
[rżenie konia]

14:18.858 --> 14:21.318
- No i tak.
- Ile mamy czekać?

14:21.402 --> 14:22.403
[Rain] Wiem.

14:23.112 --> 14:26.490
- [Sylvie] Och.
- [Angel] Cholera. Spójrz na siebie.

14:26.574 --> 14:28.117
- No nie?
- [śmiech]

14:28.200 --> 14:30.035
Widać, że zna się na rzeczy.

14:30.119 --> 14:32.371
- Tak.
- Miło, że tak myślicie.

14:32.454 --> 14:34.665
Albo udawaj. Nie poznają się.

14:35.249 --> 14:36.667
Postaram się.

14:36.750 --> 14:39.920
Jeśli ten dureń Roy umie, to ty też…

14:40.004 --> 14:42.506
Laska, to mnie nie pociesza.

14:42.590 --> 14:44.466
[śmiech] Masz rację.

14:45.593 --> 14:47.469
Wyglądasz na silną.

14:47.553 --> 14:49.096
Dziękuję, Sylvie.

14:49.722 --> 14:51.640
Nie chcesz, żebym z tobą poszła?

14:52.224 --> 14:55.185
Nie trzeba. Muszę to zrobić sama.

14:55.895 --> 14:58.355
- Dobra.
- Dobrze wyglądasz.

14:58.439 --> 15:00.190
Skąd masz te ciuchy?

15:00.274 --> 15:02.818
Z butiku. Byłyśmy na zakupach. [śmiech]

15:02.901 --> 15:05.404
Cholera, też się wybieram.

15:05.487 --> 15:06.530
A niby za co?

15:06.614 --> 15:08.741
Lokaj ma dla mnie kartę.

15:08.824 --> 15:12.202
Angelu, pewnie masz anielskiego…

15:12.286 --> 15:14.079
[Angel] Nawet nie zaczynaj.

15:14.163 --> 15:15.080
- Ale…
- Rain…

15:15.164 --> 15:18.959
Dobra, zaraz wychodzę.
Do zobaczenia później.

15:19.043 --> 15:21.920
- Zadzwoń po spotkaniu.
- Pewnie.

15:22.004 --> 15:25.132
- Dobra. Bierz ich.
- Na razie.

15:25.215 --> 15:27.092
- Odprowadzę cię.
- Pa.

15:27.176 --> 15:28.427
Chwila, Sylvie.

15:29.303 --> 15:31.263
Jak wrócę, musimy pogadać.

15:31.889 --> 15:33.182
- Dobrze?
- Dobra.

15:33.265 --> 15:34.516
[Kimmie wzdycha]

15:41.440 --> 15:43.567
Bierz ich, laska. [śmiech]

15:43.651 --> 15:45.152
- [Alex] Rany.
- Co?

15:45.235 --> 15:46.445
Świetnie wyglądasz.

15:47.529 --> 15:48.739
Wiem.

15:49.365 --> 15:51.867
Otwórz drzwi. Dziękuję.

15:52.952 --> 15:54.411
Bierz ich, laska!

15:55.663 --> 15:58.248
- Ten ziom ją wozi?
- Tak.

15:58.332 --> 16:00.459
Nie ufam temu kolesiowi.

16:01.043 --> 16:03.045
Tak, ale próbuje się wykazać.

16:03.128 --> 16:04.755
Skopał mi tyłek.

16:04.838 --> 16:06.423
Pewnie sobie zasłużyłeś.

16:06.924 --> 16:08.092
[Angel] Co?

16:08.175 --> 16:10.928
[Rain] Nie mam teraz na to czasu.
Miałam długą noc.

16:11.011 --> 16:12.972
- Idę spać.
- Nie ufaj mu.

16:14.515 --> 16:15.849
Dokąd to?

16:16.976 --> 16:18.727
Chcę zobaczyć konie.

16:18.811 --> 16:22.773
Sylvie, Kimmie nie chce,
żebyś się tu kręciła.

16:22.856 --> 16:27.569
Nie ma jej, więc może się odprężyć.

16:27.653 --> 16:32.032
Ale jak ja mam się odprężyć i zasnąć,
jeśli będziesz się tu kręcić?

16:32.116 --> 16:35.452
Idę tylko do stajni za domem.

16:35.536 --> 16:37.746
- Sylvie.
- Będę ją miał na oku.

16:37.830 --> 16:38.664
Oby.

16:39.790 --> 16:40.916
[Angel] Ogarniam.

16:44.586 --> 16:46.422
[Angel] Za szybko chodzisz.

16:49.007 --> 16:50.259
[wzdycha]

16:54.346 --> 16:56.056
- Hej.
- Hej.

16:56.849 --> 16:58.642
Nie wierzę.

16:59.143 --> 17:00.227
W co?

17:00.310 --> 17:02.813
Że nas tym udupił.

17:02.896 --> 17:05.232
[śmiech]

17:05.315 --> 17:07.568
Nie, tylko ciebie.

17:09.236 --> 17:14.825
Musisz przyznać,
że ten sukinsyn jest sprytny.

17:15.325 --> 17:16.577
Cholera.

17:17.494 --> 17:19.496
Nie jest aż taki sprytny.

17:20.039 --> 17:21.957
Ożenił się z dziwką.

17:22.040 --> 17:23.917
Udało mu się.

17:24.001 --> 17:26.336
Nie kocha jej.

17:26.920 --> 17:28.047
Wiem.

17:29.048 --> 17:32.009
Zrobił to, żeby nam dopieprzyć.

17:32.092 --> 17:34.178
I się udało.

17:34.261 --> 17:37.598
Przyszłaś tu, żeby mnie dobijać?

17:37.681 --> 17:39.600
Czy przyszłaś na spotkanie?

17:39.683 --> 17:44.146
Przyszłam posłuchać tego,
co ta głupia suka ma do powiedzenia,

17:44.229 --> 17:46.774
usłyszeć, jaka jest głupia,

17:46.857 --> 17:48.609
i obmyślić plan.

17:48.692 --> 17:52.780
- [prycha]
- Właśnie dlatego tu jestem.

17:53.447 --> 17:57.201
I zobaczyć, jak ten drań
próbuje związać nam ręce.

17:57.701 --> 17:59.995
Związał ręce tobie.

18:00.079 --> 18:03.248
Ja zawsze ciągnąłem kilka srok za ogon,

18:03.332 --> 18:05.000
ale w twoim przypadku

18:05.584 --> 18:08.712
sroki mogły ci najwyżej narobić.

18:08.796 --> 18:10.422
[szyderczy śmiech]

18:11.507 --> 18:14.593
Skończyłeś z tymi głupimi komentarzami?

18:14.676 --> 18:17.262
[śmiech]

18:17.346 --> 18:21.517
Nigdy nie ujawniaj wrogowi, co zamierzasz.

18:22.101 --> 18:23.227
No pewnie.

18:23.310 --> 18:25.813
[śmiech]

18:27.022 --> 18:28.398
Ale wiesz co?

18:28.941 --> 18:32.319
Cholera, to nie ma znaczenia.

18:32.986 --> 18:35.197
Bo ci chorzy na raka

18:35.280 --> 18:37.950
będą mieli decydujący głos.

18:38.450 --> 18:41.078
To oni pogrążą firmę.

18:41.829 --> 18:43.413
To twoja sprawka?

18:45.207 --> 18:49.461
Błagam cię, Normanie,
ty i te twoje teorie spiskowe.

18:49.545 --> 18:51.213
Niby jak to moja sprawka?

18:51.296 --> 18:53.423
Nie wiem.

18:54.049 --> 18:57.136
Nie umiem wywołać u kogoś raka.

18:57.636 --> 19:02.808
Bo gdybym umiała,
wszyscy bylibyście martwi, skurwysyny.

19:02.891 --> 19:04.101
Dwa razy.

19:04.726 --> 19:07.396
- Jesteś w to zamieszana, co?
- [wzdycha]

19:07.479 --> 19:11.650
Zawsze maczasz we wszystkim
swoje brudne rączki.

19:11.733 --> 19:14.862
A ty w czym maczasz swoje?

19:15.946 --> 19:16.989
Nie wiem.

19:17.489 --> 19:20.117
Próbuję to rozgryźć.

19:20.200 --> 19:24.496
Z jednej strony żeni się z tą suką.

19:24.580 --> 19:26.665
Z drugiej strony…

19:27.166 --> 19:30.002
gadał o jakimś latynoskim dzieciaku.

19:31.378 --> 19:35.424
Cóż, zawsze lubił Latynoski.

19:35.507 --> 19:36.925
Nie. [śmiech]

19:37.009 --> 19:39.636
Też tak myślałem.

19:39.720 --> 19:40.804
Ale to…

19:41.555 --> 19:43.140
Ale to mężczyzna.

19:43.724 --> 19:44.933
Co?

19:45.017 --> 19:47.686
Mówił, że ten mały ukradł mu zegarek.

19:47.769 --> 19:49.354
Nie kupuję tego.

19:49.438 --> 19:51.106
Nie rozumiem.

19:51.690 --> 19:55.027
To bez znaczenia.
Zabił tego skurwiela dziś rano.

19:55.777 --> 19:58.322
- Co? Jaja sobie robisz?
- Nie.

19:58.405 --> 20:01.533
Chyba próbuje
zatuszować to gówno z Kimmie,

20:01.617 --> 20:03.827
a może z samochodem.

20:05.662 --> 20:06.663
Ale…

20:08.665 --> 20:11.335
myślę, że chłopak go wkurzył.

20:11.919 --> 20:13.337
Rozumiesz?

20:14.504 --> 20:17.633
[Sylvie] Dasz wiarę, że czarni tak żyją?

20:17.716 --> 20:18.926
- Nie.
- [rżenie konia]

20:19.009 --> 20:21.929
- Co?
- To nie fair.

20:22.512 --> 20:23.722
Co masz na myśli?

20:23.805 --> 20:27.267
Nam tak ciężko, a on ma takie cuda?

20:27.351 --> 20:30.646
- [Sylvie] Wściekasz się.
- A pewnie. Chcę to mieć.

20:30.729 --> 20:32.940
[Sylvie prycha] To nie twoje.

20:33.023 --> 20:35.359
Ale to nie znaczy, że nie mogę chcieć.

20:35.984 --> 20:38.695
Jesteś dziwny.

20:39.321 --> 20:40.155
Co?

20:40.239 --> 20:43.075
Ten człowiek dał nam wszystko,
a ty jesteś zły?

20:43.659 --> 20:45.285
- Nic nam nie dał.
- Co?

20:45.369 --> 20:47.537
Musisz uprawiać z nim seks.

20:48.413 --> 20:50.999
- Kto ci to powiedział?
- Kimmie mi mówiła.

20:51.083 --> 20:53.502
Nie powiedziała, że z nim nie spałem.

20:54.002 --> 20:56.755
- Tańczyłem dla niego parę razy.
- [zduszony śmiech]

20:56.838 --> 21:00.884
To musiał być niezły taniec,
skoro jesteś tu z nami.

21:01.551 --> 21:03.011
Chcesz coś powiedzieć?

21:03.095 --> 21:05.013
Chcę tylko obejrzeć konie.

21:05.097 --> 21:06.556
No to oglądaj.

21:07.057 --> 21:09.851
- Masz złe nastawienie.
- Mam to gdzieś.

21:09.935 --> 21:11.979
[nastrojowa muzyka]

21:13.105 --> 21:15.023
Już się spotkaliśmy, prawda?

21:15.107 --> 21:17.025
- Cześć.
- Sylvie, tak?

21:18.026 --> 21:19.319
[śmiech mężczyzny]

21:20.737 --> 21:23.532
- Ten koń jest piękny. Czy mogę…
- Tak.

21:24.032 --> 21:25.200
Nazywa się Kaczka.

21:26.326 --> 21:30.289
- Koń o imieniu Kaczka?
- [śmiech] To ulubieniec pana Bellarie.

21:30.372 --> 21:32.416
Choć już nie jeździ.

21:32.499 --> 21:36.169
- To chyba trudne.
- Tak. Jeździsz konno?

21:36.837 --> 21:38.672
Nie. Zawsze chciałam.

21:39.172 --> 21:42.175
Zajmuję się końmi. Mogę ci pokazać.

21:43.176 --> 21:44.261
Kim jesteś?

21:44.344 --> 21:47.097
[śmiech] Przepraszam. Nazywam się Glen.

21:48.765 --> 21:49.766
Sylvie.

21:49.850 --> 21:50.726
Sylvie.

21:51.310 --> 21:54.062
- Podoba mi się to imię.
- Dzięki.

21:54.146 --> 21:58.275
- Pracujesz tu?
- Latem i w weekendy.

21:58.358 --> 22:00.068
Studiuję w Berkeley.

22:00.152 --> 22:01.945
Rozumiem. [śmiech]

22:02.487 --> 22:03.947
Jules to mój tata.

22:04.573 --> 22:07.367
- Jules?
- Szef ochrony.

22:07.868 --> 22:10.412
- No tak. Poznałam szefa.
- Tak.

22:11.455 --> 22:13.540
Nie, to Whitman.

22:14.082 --> 22:17.294
On rządzi tutaj. Mój tata prowadzi firmę.

22:18.587 --> 22:20.047
Dobra. Nieźle.

22:20.130 --> 22:24.551
Jeśli chcesz,
to chętnie ci pokażę, jak jeździć.

22:25.552 --> 22:27.387
- Dobra.
- Chodźmy.

22:33.643 --> 22:34.478
Proszę pana.

22:35.103 --> 22:37.105
[Roy] Jules. [wzdycha ciężko]

22:37.189 --> 22:41.234
Słyszałem, że byłeś wczoraj w klubie.

22:42.778 --> 22:44.696
Tak. [śmiech]

22:45.280 --> 22:47.532
Miałeś się tam nie zbliżać.

22:48.575 --> 22:49.576
[cmoka]

22:49.659 --> 22:53.538
Mam to gdzieś. Bardzo mi się podobało.

22:53.622 --> 22:54.748
Było fajnie.

22:55.540 --> 22:58.919
Przypomnę ci, Jules,
że wciąż się tym zajmuję.

22:59.002 --> 23:00.921
Praniem.

23:01.421 --> 23:03.090
- Ale nie klubem.
- Hej.

23:03.173 --> 23:06.760
Jules, będę tam chodził, kiedy chcę.

23:07.260 --> 23:09.096
- Rozumiesz?
- Roy…

23:09.596 --> 23:12.474
Właśnie. Muszę z tobą porozmawiać.

23:12.557 --> 23:14.601
Usiądź, proszę.

23:15.143 --> 23:17.896
[odchrząkuje] Skoro mowa o klubie…

23:18.522 --> 23:19.481
Tak?

23:20.065 --> 23:23.652
Kimmie naprawdę będzie tu pracować?

23:25.362 --> 23:27.239
Właśnie tu jedzie.

23:29.491 --> 23:31.451
Pojebane, no nie? [śmiech]

23:32.619 --> 23:34.204
Dobra, skoro…

23:34.788 --> 23:36.456
wszyscy chcą grać w gierki

23:37.040 --> 23:40.460
i sprowadzać nowych ludzi,
to ty sprowadź kogoś dla mnie.

23:41.169 --> 23:42.003
Dobra.

23:43.505 --> 23:45.632
Jak mówiłem, byłem w klubie.

23:45.715 --> 23:48.552
- Trackson mówił mi dziś rano.
- Tak.

23:49.052 --> 23:53.140
Taka jedna suczka pracuje w klubie.

23:54.057 --> 23:55.600
Chcę ją tutaj.

23:56.351 --> 23:58.019
[prycha, cmoka]

23:59.020 --> 24:00.397
[wzdycha]

24:01.273 --> 24:02.107
Dobra.

24:02.190 --> 24:04.526
Chcę, żeby była moją asystentką.

24:06.069 --> 24:08.738
Wiesz, że ta dziewczyna
nie umie nawet liczyć.

24:08.822 --> 24:12.367
Potrafi liczyć do 30 centymetrów.

24:12.451 --> 24:15.245
Bo wczoraj łykała 30 centymetrów.

24:15.328 --> 24:16.788
[śmiech]

24:18.039 --> 24:20.000
Mówisz o sobie?

24:20.584 --> 24:22.711
A o kim miałbym, kurwa, mówić?

24:24.254 --> 24:28.300
Mówię tylko, że pewnie
nie tylko ty w klubie…

24:28.383 --> 24:32.179
Mam to w dupie.
Jak mówiłem, chcę, żeby tu była.

24:32.679 --> 24:35.390
Nie możesz jej tu sprowadzić.

24:35.474 --> 24:36.766
Czemu nie?

24:36.850 --> 24:39.811
- Załatwię ci lasię z Filadelfii.
- Nie…

24:40.479 --> 24:42.981
Co mnie obchodzi lasia z Filadelfii?

24:43.064 --> 24:45.108
Powiedziałem ci, kogo chcę.

24:45.192 --> 24:46.985
- Załatw to.
- Nie słuchasz.

24:47.068 --> 24:49.237
Pozwól, że ci to wyjaśnię.

24:50.906 --> 24:53.033
Mój ojciec niedługo umrze.

24:53.742 --> 24:56.119
Chcę tego, czego chcę.

24:56.703 --> 25:00.248
Jules, znam cię od bardzo dawna.

25:02.125 --> 25:04.169
Lubię cię. Naprawdę.

25:05.712 --> 25:08.757
Ale proszę…

25:10.383 --> 25:12.469
Nie zapominaj, dla kogo pracujesz.

25:12.552 --> 25:16.681
A kiedy każę ci kogoś ściągnąć,
to masz to zrobić, jasne?

25:17.265 --> 25:20.810
Więc idź po Felicię
i sprowadź ją tu jako moją asystentkę.

25:24.147 --> 25:25.065
Kapujesz?

25:26.524 --> 25:28.026
Nie może tu wejść.

25:29.194 --> 25:30.195
Może.

25:31.404 --> 25:32.364
Nie rób tego.

25:35.659 --> 25:36.701
Załatw to.

25:38.370 --> 25:39.621
[Jules wzdycha]

25:42.791 --> 25:44.292
[wzdycha]

25:44.876 --> 25:50.298
Będzie mi tu wywijała różne cuda. [śmiech]

25:52.551 --> 25:54.261
[pomruk zadowolenia]

25:54.344 --> 25:55.553
Ale dobre.

25:56.388 --> 25:58.056
Bardzo dobre. Ach!

25:58.932 --> 26:00.100
Cholera.

26:00.725 --> 26:03.728
[marzycielska muzyka]

26:03.812 --> 26:05.397
[rżenie konia]

26:09.401 --> 26:11.361
Co do chuja?

26:15.782 --> 26:16.783
Elo.

26:18.660 --> 26:19.995
[z zachwytem] Cholera.

26:20.078 --> 26:22.914
- To kolekcja pana Bellarie…
- To lambo?

26:22.998 --> 26:24.040
Tak.

26:24.124 --> 26:26.501
Może pan prowadzić wszystkie poza…

26:26.585 --> 26:27.752
Mogę ten?

26:28.628 --> 26:29.713
Tak.

26:29.796 --> 26:32.882
- Gdzie są kluczyki?
- W środku.

26:32.966 --> 26:34.301
[muzyka cichnie]

26:34.384 --> 26:35.927
[śmiech] Cholera.

26:36.011 --> 26:38.221
Pan Bellarie musi cię naprawdę lubić.

26:38.305 --> 26:39.681
Czemu tak mówisz?

26:39.764 --> 26:43.059
Nie pozwala swoim synom
nawet dotykać tych aut.

26:43.643 --> 26:46.354
Po prostu pomogłem mu z czymś.

26:46.438 --> 26:47.272
Tak?

26:47.355 --> 26:50.358
Napadli go i wkroczyłem do akcji.

26:51.109 --> 26:52.277
Naprawdę?

26:53.737 --> 26:54.779
Kim jesteś?

26:54.863 --> 26:58.283
Przepraszam, jestem Whitman, szef ochrony.

26:59.826 --> 27:01.786
Aha. Jasne.

27:02.495 --> 27:04.873
Nic nie wiedziałem o napadzie.

27:06.291 --> 27:09.377
Jeśli jesteś szefem ochrony, to gównianym.

27:09.461 --> 27:11.796
Jestem szefem ochrony w domu.

27:11.880 --> 27:14.507
Pracuję bezpośrednio pod Julesem.

27:15.925 --> 27:16.968
Pod nim?

27:17.052 --> 27:18.303
Jakiś problem?

27:19.763 --> 27:20.889
Ty mi powiedz.

27:21.431 --> 27:23.808
Nie ma żadnego problemu.

27:23.892 --> 27:25.685
Jesteś gościem pana Bellarie.

27:25.769 --> 27:27.729
Cieszę się, że mu pomogłeś.

27:29.064 --> 27:30.649
Hm. [cmoka]

27:30.732 --> 27:34.444
Tak. Chcę wziąć ten.

27:34.944 --> 27:38.198
Dobrze, zostawimy go przy drzwiach.

27:39.074 --> 27:40.408
Tak po prostu?

27:40.492 --> 27:42.494
Tak to robi pan Bellarie.

27:43.662 --> 27:45.205
Zrób to, co dla niego.

27:45.288 --> 27:46.581
Mhm.

27:53.046 --> 27:56.216
Może poprowadzę
trzy albo cztery takie cacka.

27:56.966 --> 27:59.135
Ale kabriolet.

27:59.636 --> 28:01.346
[z zachwytem] Cholera.

28:02.931 --> 28:04.015
Kurde.

28:04.933 --> 28:06.518
Do tego też weź kluczyki.

28:07.185 --> 28:08.520
Hej!

28:08.603 --> 28:10.188
Ruchy, ochroniarzyku!

28:15.318 --> 28:17.070
[dzwoni telefon]

28:23.326 --> 28:25.870
- Halo?
- [Horace] Jesteś tam?

28:25.954 --> 28:29.416
Hej. Jeszcze nie. Niedługo dojedziemy.

28:29.499 --> 28:30.750
[Horace] Gotowa?

28:32.168 --> 28:34.003
[niepewny pomruk]

28:34.087 --> 28:35.046
Tak.

28:35.630 --> 28:38.466
Powiem ci więcej na temat Mallory.

28:38.550 --> 28:42.220
Przyszła do mnie po twoim wyjeździe.

28:42.804 --> 28:43.888
Co się stało?

28:43.972 --> 28:46.933
Powiedziała, że chce
powitać mnie w rodzinie.

28:47.016 --> 28:48.476
Przyniosła kwiaty.

28:48.977 --> 28:50.311
[Horace] To miłe.

28:50.812 --> 28:52.313
Skoro tak mówisz.

28:53.314 --> 28:56.067
- [Horace] Nie ufasz jej?
- Za cholerę.

28:56.151 --> 28:57.193
Jesteś bystra.

28:57.902 --> 29:00.739
Gra na wszystkie fronty,
żeby wyjść na swoje.

29:01.322 --> 29:03.867
- Lubię takie.
- To nie tylko ładna buźka.

29:03.950 --> 29:05.201
Jest bezwzględna.

29:05.285 --> 29:08.663
- Nie ma pojęcia, że wiem, jaka jest zła.
- Tak myślałam.

29:09.581 --> 29:10.790
Jak się czujesz?

29:11.916 --> 29:13.251
[Horace] Oddycham.

29:13.918 --> 29:15.128
Doleciałeś już?

29:15.628 --> 29:18.339
Ląduję za godzinę.

29:18.423 --> 29:19.757
[Kimmie] Dobra.

29:20.383 --> 29:22.343
Zadzwoń, jak skończysz.

29:23.344 --> 29:24.220
Dobrze.

29:24.304 --> 29:26.014
Dobra. Pa.

29:26.097 --> 29:26.931
Pa.

29:33.313 --> 29:35.607
[szczekanie psów]

29:36.983 --> 29:39.277
[świergot ptaków]

29:41.529 --> 29:42.655
Ziomku lokaju!

29:47.285 --> 29:48.369
[James wzdycha]

29:49.204 --> 29:51.539
Wolałbym, żeby pan mówił do mnie James.

29:51.623 --> 29:53.041
Wybacz, ziomku James.

29:53.833 --> 29:55.960
Ponoć masz dla mnie kartę kredytową?

29:56.044 --> 29:59.297
Tak jest. Podobno idzie pan na zakupy.
Powiadomić sklep?

30:00.882 --> 30:02.592
[śmiech] Cholera.

30:03.134 --> 30:05.762
Dobra, a gdzie jest?

30:08.264 --> 30:09.516
Pokaż.

30:11.392 --> 30:13.311
- Jest na moje nazwisko?
- Tak.

30:13.394 --> 30:15.939
Czekaj. A z czego ciągnie hajs?

30:16.022 --> 30:19.484
Z konta pana Bellarie.
Proszę nie martwić się rachunkiem.

30:21.027 --> 30:21.986
Naprawdę?

30:22.070 --> 30:23.029
Tak jest.

30:24.113 --> 30:25.198
Jaki jest limit?

30:25.281 --> 30:27.408
Pan Bellarie raczej go nie ustalił.

30:29.953 --> 30:31.246
Jaja sobie robisz?

30:31.329 --> 30:32.747
Nie, proszę pana.

30:34.207 --> 30:36.751
- Mogę kupić, co chcę?
- Tak.

30:38.044 --> 30:39.379
[śmiech]

30:40.547 --> 30:42.382
Ile mam czekać na auto?

30:42.465 --> 30:44.717
Właśnie je odkurzają. Zaraz będzie.

30:44.801 --> 30:48.137
[wesoły okrzyk] Do dzieła, James!

30:48.221 --> 30:49.764
Tak. Tak jest.

30:50.390 --> 30:51.432
Mój ziom.

30:52.141 --> 30:53.893
[cicho] Jasny chuj. Pojebane.

30:55.812 --> 30:58.106
Masz szampana, ziomku James?

30:58.731 --> 30:59.732
Nalej!

31:01.025 --> 31:02.652
[parskanie koni]

31:02.735 --> 31:05.113
[klaśnięcie w dłonie, wesoły okrzyk]

31:05.613 --> 31:09.158
Pasuje mi to, stary. No mówię ci.

31:10.660 --> 31:12.036
[śmiech]

31:12.870 --> 31:14.789
Dziękuję, panie ziomku lokaju.

31:16.666 --> 31:17.917
Niebieskie wnętrze.

31:18.001 --> 31:19.502
[rozruch silnika]

31:19.586 --> 31:21.588
[dynamiczny rap z głośników]

31:21.671 --> 31:23.590
[głośny warkot silnika]

31:23.673 --> 31:25.091
[śmiech]

31:31.806 --> 31:33.141
Otwórzcie bramę, ziomy!

31:38.104 --> 31:39.480
Dzięki!

31:41.691 --> 31:44.694
[niepokojąca muzyka]

31:49.282 --> 31:50.325
[Mallory] Jules.

31:53.494 --> 31:54.537
Słucham.

31:57.040 --> 31:58.416
Gdzie Gillian?

32:01.711 --> 32:03.463
Roy kazał mi ją wyrzucić.

32:03.546 --> 32:06.507
Mhm. Zrobiłeś to bez pytania mnie?

32:07.091 --> 32:08.885
Próbuję zachować pokój.

32:09.469 --> 32:10.678
Gdzie Calvin?

32:11.387 --> 32:13.556
- Ta sama sytuacja.
- Mhm.

32:13.640 --> 32:18.353
Wozi mnie jakiś idiota,
który nie ma pojęcia, dokąd jedzie.

32:19.771 --> 32:24.776
- Przykro mi.
- Pachnie, jakby mył się wodą z kibla.

32:24.859 --> 32:27.028
I kazałeś mu mnie wozić?

32:27.612 --> 32:29.530
Załatwię ci nowego kierowcę.

32:29.614 --> 32:33.242
[śmiech] Tak to ma być, Jules?
Tak to będzie?

32:33.326 --> 32:35.745
Mają mnie wozić same staruchy?

32:36.746 --> 32:38.665
Jest świetnie wyszkolony.

32:38.748 --> 32:41.459
W czym? W cuchnięciu jak jebany śmietnik?

32:41.542 --> 32:43.044
To jego talent?

32:43.795 --> 32:45.213
Dobrze cię widzieć.

32:45.296 --> 32:47.799
Po co jesteś tu tak wcześnie?

32:47.882 --> 32:49.801
Żeby przywitać nową dyrektorkę.

32:49.884 --> 32:52.178
Przywitasz nową dyrektorkę operacyjną?

32:52.261 --> 32:55.974
Czemu nie przywitasz się z nią
na chodniku?

32:56.057 --> 32:58.893
- Mallory…
- To poniżej twojej godności?

33:00.019 --> 33:02.563
- Nie.
- Jestem tu szefową.

33:03.147 --> 33:06.526
Przywitaj się z tą dziwką,
którą dałeś Royowi,

33:06.609 --> 33:09.904
i która jest teraz naszą szefową,
na chodniku.

33:12.281 --> 33:13.366
Tak jest.

33:13.992 --> 33:15.368
Chowałeś się tutaj.

33:15.451 --> 33:18.246
Masz mnie za głupią? Ja tu rządzę.

33:21.499 --> 33:22.792
Nie chowałem się.

33:24.127 --> 33:25.545
Chowałeś.

33:34.721 --> 33:36.472
[muzyka cichnie]

33:37.348 --> 33:39.892
[muzyka budująca napięcie]

33:39.976 --> 33:41.185
Mecenasie Varney.

33:42.311 --> 33:44.689
Dzień dobry. [śmiech]

33:45.231 --> 33:46.315
Gdzie ona jest?

33:47.442 --> 33:50.403
- Jeszcze jej nie ma.
- Nie ma jej?

33:51.904 --> 33:53.865
- Jeszcze nie.
- Spóźnia się.

33:54.365 --> 33:56.367
Wiesz, jak to uwielbiam.

33:57.535 --> 34:00.121
Na pewno niedługo się zjawi.

34:00.705 --> 34:02.123
Będzie spóźniona.

34:02.206 --> 34:04.500
[Varney prycha, wzdycha]

34:05.209 --> 34:06.794
I to pierwszego dnia.

34:06.878 --> 34:09.756
Już pierwszego dnia mnie wkurwia.

34:10.339 --> 34:12.675
Zdecydowałaś, co z tym zrobisz?

34:12.759 --> 34:14.218
Oczywiście.

34:14.302 --> 34:17.597
Będę słodką, wspaniałą Mallory,

34:17.680 --> 34:19.807
chociaż cofa mnie na jej widok.

34:19.891 --> 34:22.894
[śmiech] To idealny plan.

34:23.478 --> 34:25.688
Wiesz, że poszła na zakupy?

34:27.315 --> 34:29.609
- Nie.
- Lau dzwoniła z butiku.

34:29.692 --> 34:33.237
Wydała 124 tysiące dolarów.

34:33.321 --> 34:35.573
Brzmi jak ktoś, kogo znam.

34:36.157 --> 34:38.242
- Na pięć garsonek.
- Tak.

34:38.326 --> 34:40.286
Ty byś kupiła chociaż sześć.

34:40.369 --> 34:42.413
Myślisz, że mam chęć na żarty?

34:42.497 --> 34:43.956
[śmiech] Przepraszam.

34:44.040 --> 34:46.417
Głupia suka, kupiła złe rzeczy.

34:46.501 --> 34:48.753
Będzie wyglądać jak idiotka.

34:49.879 --> 34:52.673
Naprawdę zaczynam w siebie wątpić.

34:52.757 --> 34:55.009
Mallory, na pewno sobie poradzisz.

34:55.092 --> 34:56.636
Poradzę sobie.

34:56.719 --> 34:58.930
To nie ma znaczenia, bo się spóźnia…

34:59.931 --> 35:01.140
ale wszyscy gotowi?

35:01.224 --> 35:06.229
Tak. Wszyscy zebrali się w holu,
żeby się z nią spotkać przy windzie.

35:06.312 --> 35:08.272
- W holu?
- Tak.

35:08.356 --> 35:10.525
- Co to za wyjątkowe traktowanie?
- [śmiech]

35:10.608 --> 35:15.029
Ja nie dostałam takiej szopki.
Kto im tak kazał?

35:15.113 --> 35:16.280
Twój teść w mailu.

35:16.364 --> 35:17.448
- Mój teść?
- Tak.

35:17.532 --> 35:18.533
Co zrobił?

35:18.616 --> 35:20.118
- Wysłał maila.
- Aha.

35:20.201 --> 35:23.538
Każe nam zebrać się w holu,
by ją przywitać.

35:23.621 --> 35:26.874
Mój teść wysłał maila
w sprawie nowej żony.

35:26.958 --> 35:29.877
No proszę, nowa żona. Cieszy się, prawda?

35:29.961 --> 35:32.255
- Wyjątkowe traktowanie.
- [śmiech]

35:33.005 --> 35:34.382
Jest Roy?

35:36.467 --> 35:38.886
[wzdycha] Tak słyszałem.

35:38.970 --> 35:40.054
Mm.

35:40.763 --> 35:42.056
Unikasz go?

35:44.642 --> 35:45.810
Nie mogę.

35:45.893 --> 35:47.520
Nadal ci bruździ?

35:48.563 --> 35:50.106
To się nigdy nie skończy.

35:50.690 --> 35:55.486
Varney, coś ci powiem.
Tylko ty możesz to zatrzymać.

35:57.321 --> 36:01.117
Nie wiem, jak to zrobić,
bo pracuję dla rodziny.

36:01.200 --> 36:02.827
Są sposoby, Varney.

36:04.787 --> 36:06.622
Chętnie się nauczę.

36:07.999 --> 36:09.250
Zapamiętam to.

36:09.750 --> 36:10.960
Jest Charles?

36:12.253 --> 36:13.379
Nie wiem.

36:14.714 --> 36:16.090
- Nie wiem.
- Nie wiesz?

36:16.174 --> 36:19.302
Powiedziałeś to tak, że raczej wiesz.

36:19.385 --> 36:21.637
Mówiłem mu, że musi się pojawić.

36:23.431 --> 36:26.267
Szturchnąłeś go czy wysłałeś SMS-a?

36:26.350 --> 36:27.560
- Mallory…
- Wiesz…

36:27.643 --> 36:30.313
Uspokój się. Spokojnie.

36:30.396 --> 36:35.818
Pójdziemy do holu,
by przywitać twoją nową teściową?

36:37.320 --> 36:41.991
Pokażę ci, jak radzić sobie ze śmieciami
w najbardziej uprzejmy sposób.

36:44.035 --> 36:45.244
Mallory…

36:46.078 --> 36:47.163
Co?

36:47.246 --> 36:49.207
Na pewno chcesz to zrobić?

36:49.290 --> 36:50.833
To mój świat.

36:50.917 --> 36:53.586
Jeśli ta suka chce
bawić się z najlepszymi,

36:53.669 --> 36:55.588
musi dać z siebie wszystko.

36:55.671 --> 36:58.424
A teraz idź, a ja każę jej czekać.

36:58.507 --> 37:01.010
[śmiech] Dobra.

37:07.475 --> 37:08.768
[James wzdycha]

37:09.602 --> 37:11.312
- James.
- Tak, proszę pani.

37:11.395 --> 37:12.980
Widziałeś Angela i Sylvie?

37:13.064 --> 37:15.149
Angel jest na zakupach.

37:15.733 --> 37:17.318
A gdzie jest Sylvie?

37:17.401 --> 37:19.195
Sylvie jest w stajni.

37:20.571 --> 37:21.948
Sama?

37:22.031 --> 37:24.200
Nie, z panem Glenem…

37:25.201 --> 37:26.744
Kim jest Glen?

37:26.827 --> 37:29.580
To stajenny. Jest w dobrych rękach.

37:29.664 --> 37:32.124
Och. [wzdycha ze złością]

37:35.795 --> 37:39.340
- [trzask drzwi]
- [prycha] Ci ludzie są walnięci.

37:41.342 --> 37:43.678
[podekscytowane rozmowy]

37:43.761 --> 37:45.054
Gdzie ona jest?

37:45.137 --> 37:46.931
Już idzie.

37:47.014 --> 37:49.267
Myślałem, że miałeś ją odebrać.

37:50.226 --> 37:51.811
Coś mi przeszkodziło.

37:51.894 --> 37:53.104
[Norman] Jasne.

37:53.688 --> 37:54.939
Gdzie Mallory?

37:55.439 --> 37:56.732
Kogo to obchodzi?

37:57.817 --> 37:59.360
[Olivia wzdycha]

37:59.902 --> 38:02.863
Można by tu siekierę powiesić.

38:02.947 --> 38:03.781
Tak.

38:04.365 --> 38:05.491
To czuć.

38:06.784 --> 38:09.495
Bądź czujny. Uważaj.

38:09.578 --> 38:10.788
Zrozumiałem.

38:14.917 --> 38:16.002
Gotowa?

38:17.336 --> 38:19.755
Wiem, że nie znasz mnie zbyt dobrze…

38:23.592 --> 38:26.762
[podniosła muzyka]

38:26.846 --> 38:27.847
Dziękuję.

38:32.101 --> 38:33.102
Dziękuję.

38:34.312 --> 38:35.855
Dziękuję.

38:37.732 --> 38:38.691
Dziękuję wam.

38:39.275 --> 38:41.902
Dziękuję. Doceniam to. Dziękuję.

38:45.239 --> 38:46.282
Witam.

38:47.575 --> 38:49.118
Wyglądasz przepięknie.

38:49.201 --> 38:50.244
Dziękuję.

38:50.328 --> 38:53.039
Wszyscy się cieszymy,

38:54.040 --> 38:55.666
że mogłaś do nas dołączyć.

38:58.794 --> 38:59.879
Dołączyć do was?

39:00.463 --> 39:01.380
Tak.

39:02.298 --> 39:03.841
Przyszłam was poprowadzić.

39:06.177 --> 39:07.219
Oczywiście.

39:08.471 --> 39:10.639
Suka ma pazurki.

39:10.723 --> 39:12.933
[kpiący pomruk] Tak.

39:14.185 --> 39:15.936
Posłuchajcie, to jest Kimmie.

39:16.020 --> 39:18.939
To nasza nowa dyrektorka operacyjna.

39:19.815 --> 39:21.817
Dziękuję. Mam na imię Kimmie,

39:21.901 --> 39:24.695
ale zwracajcie się do mnie pani Bellarie.

39:29.075 --> 39:32.370
Udziałowcy są obecni,
a sala konferencyjna jest gotowa.

39:32.453 --> 39:33.788
[Mallory] Świetnie.

39:35.956 --> 39:37.166
Tędy proszę.

39:39.210 --> 39:41.879
Nie. Najpierw chcę zobaczyć moje biuro.

39:48.761 --> 39:50.054
Tędy proszę.

39:50.137 --> 39:51.138
Nie.

39:52.556 --> 39:54.475
Niech on mnie zaprowadzi.

40:03.442 --> 40:04.276
Dobrze.

40:04.985 --> 40:05.945
Roy?

40:07.488 --> 40:08.697
Z chęcią. [śmiech]

40:10.866 --> 40:11.909
Tędy proszę.

40:24.255 --> 40:26.173
Wracajcie do pracy.

40:27.049 --> 40:29.927
[rozmowy pracowników]

40:33.264 --> 40:35.141
Jules, co jest, kurwa?

40:35.641 --> 40:36.517
Rany.

40:37.435 --> 40:38.853
Poznałaś Kimmie.

40:39.687 --> 40:42.606
Hm. Jest silniejsza, niż myślałam.

40:44.066 --> 40:47.027
- Umiesz sobie z takimi radzić.
- [śmiech]

40:47.695 --> 40:49.613
Uwielbiam łamać suki.

40:51.407 --> 40:54.243
[narastająca złowieszcza muzyka]

40:57.621 --> 41:00.458
- [muzyka cichnie]
- [rżenie koni]

41:00.541 --> 41:03.169
[pojękiwanie Sylvie]

41:07.089 --> 41:09.216
[nadal pojękiwanie]

41:12.553 --> 41:15.347
Co, kurwa? Zostaw ją!

41:16.182 --> 41:17.516
- Czekaj.
- [Sylvie] Nie.

41:20.978 --> 41:22.396
[Sylvie] Co? Nie!

41:22.480 --> 41:24.023
Boże! Przestań!

41:24.106 --> 41:25.107
- Nie!
- Czekaj!

41:25.649 --> 41:26.984
[Sylvie] O Boże!

41:27.067 --> 41:28.694
[krzyk Glena]

41:29.278 --> 41:31.447
O mój Boże.

41:33.532 --> 41:36.535
[dramatyczna muzyka]

41:40.664 --> 41:43.626
[rytmiczny rap]
yka]
