1
00:00:10,468 --> 00:00:12,804
Wybacz mi, Ojcze, bo zgrzeszyłem.

2
00:00:14,514 --> 00:00:18,393
Czy nie w ten sposób najczęściej
szukamy przebaczenia?

3
00:00:18,476 --> 00:00:19,477
Tak.

4
00:00:19,561 --> 00:00:22,147
Jakie są jego inne formy?

5
00:00:23,189 --> 00:00:24,733
Przebaczenie bliźnich.

6
00:00:24,816 --> 00:00:28,695
Oraz moje ulubione:
przebaczenie samemu sobie.

7
00:00:30,196 --> 00:00:33,324
To chyba najtrudniejsze,

8
00:00:33,408 --> 00:00:36,036
ale skoro Bóg może wybaczyć, my także.

9
00:00:36,119 --> 00:00:37,287
Gówno prawda.

10
00:00:39,289 --> 00:00:41,082
Pamiętasz Reno

11
00:00:41,166 --> 00:00:42,709
i mamuśki w hotelu?

12
00:00:44,044 --> 00:00:46,129
- Johnny…
- Czy Bóg nam to wybaczy?

13
00:00:48,673 --> 00:00:50,759
Tak, nawet to.

14
00:00:50,842 --> 00:00:53,595
Przebaczenie jest sednem chrześcijaństwa.

15
00:00:53,678 --> 00:00:56,765
Dobrze wiedzieć. Rzadko bywam w kościele.

16
00:00:56,848 --> 00:00:58,475
Bardzo przepraszam.

17
00:00:58,558 --> 00:01:02,520
Mój przyjaciel przechodzi trudne chwile.

18
00:01:02,604 --> 00:01:03,980
Radzę sobie.

19
00:01:04,064 --> 00:01:06,733
Johnny, jestem w trakcie kazania.

20
00:01:06,816 --> 00:01:09,152
- Może usiądziesz?
- Ten gość

21
00:01:09,235 --> 00:01:11,404
był kiedyś niezłym świrem.

22
00:01:12,322 --> 00:01:13,865
Bójki, chlanie,

23
00:01:13,948 --> 00:01:15,992
- imprezy.
- Co on mówi?

24
00:01:16,076 --> 00:01:18,078
Szkoda, że już nie zaliczasz.

25
00:01:18,161 --> 00:01:21,331
Ile razy mam powtarzać?
Nie jestem księdzem.

26
00:01:21,414 --> 00:01:23,249
Wolno ci zamoczyć? Bosko.

27
00:01:24,501 --> 00:01:25,502
Wybacz, Ojcze.

28
00:01:26,336 --> 00:01:27,253
Co?

29
00:01:40,141 --> 00:01:42,310
{\an8}<i>WŁADCA MUCH</i>

30
00:01:43,103 --> 00:01:47,774
{\an8}<i>Funkcjonariusz Williams</i>
<i>proszony na świetlicę.</i>

31
00:01:49,442 --> 00:01:52,445
{\an8}Angel. Słodki aniołek.

32
00:01:53,404 --> 00:01:55,573
{\an8}Twoja matka przysłała fajną paczkę.

33
00:01:55,657 --> 00:01:58,159
{\an8}Mięsne pierożki? Pełen wypas.

34
00:01:58,660 --> 00:01:59,994
{\an8}Podziękuj jej.

35
00:02:01,746 --> 00:02:02,747
{\an8}Słuchaj…

36
00:02:03,456 --> 00:02:07,001
{\an8}Pierożki pierożkami, ale to nasz stół.

37
00:02:13,133 --> 00:02:14,008
{\an8}W mordę.

38
00:02:14,551 --> 00:02:15,718
{\an8}Chyba jest głuchy.

39
00:02:17,387 --> 00:02:18,847
{\an8}To nasz stół!

40
00:02:20,932 --> 00:02:23,184
{\an8}Nie jesteś głuchy, tylko głupi.

41
00:02:28,940 --> 00:02:31,359
{\an8}- Na co się gapisz?
- W porządku?

42
00:02:35,113 --> 00:02:36,156
{\an8}Robby Keene.

43
00:02:37,157 --> 00:02:38,283
{\an8}Telefon.

44
00:02:48,293 --> 00:02:51,754
{\an8}- Halo?
<i>- Robby? Dobrze cię słyszeć…</i>

45
00:02:52,714 --> 00:02:53,673
{\an8}Robby<i>?</i>

46
00:02:58,761 --> 00:03:00,555
{\an8}Nie chce ze mną rozmawiać.

47
00:03:00,638 --> 00:03:03,391
{\an8}- Uważa, że go zdradziłem.
- Pomogłeś mu.

48
00:03:03,474 --> 00:03:05,560
{\an8}Dostałby surowszy wyrok.

49
00:03:06,227 --> 00:03:07,896
{\an8}To nie zmienia faktu.

50
00:03:07,979 --> 00:03:09,856
{\an8}To nastolatek.

51
00:03:10,523 --> 00:03:12,108
{\an8}Przejdzie mu.

52
00:03:12,192 --> 00:03:15,361
{\an8}Ja nienawidziłam twojego kuzyna
jak nikt inny,

53
00:03:16,029 --> 00:03:17,363
{\an8}ale muszę przyznać,

54
00:03:18,156 --> 00:03:20,283
{\an8}że jest niezłym sprzedawcą.

55
00:03:21,993 --> 00:03:23,620
{\an8}Dzieci wyfrunęły z gniazda.

56
00:03:23,703 --> 00:03:25,955
{\an8}Niech matula korzysta z życia.

57
00:03:26,581 --> 00:03:30,835
{\an8}Wystarczy wsiąść i odlecieć. Śmiało.

58
00:03:31,419 --> 00:03:34,589
{\an8}- Wychodzimy na prostą?
- Wciąż mamy niską sprzedaż.

59
00:03:34,672 --> 00:03:37,300
{\an8}Usuwamy z reklamy nawiązania do karate,

60
00:03:37,383 --> 00:03:40,053
{\an8}żeby odciąć się od bijatyki w szkole.

61
00:03:40,136 --> 00:03:42,889
{\an8}Żadnego dokopywania konkurencji
i siekania cen.

62
00:03:43,598 --> 00:03:45,433
{\an8}Musimy podnieść sprzedaż.

63
00:03:45,516 --> 00:03:48,311
{\an8}Obecne wyniki nie zachwycą producentów.

64
00:03:48,394 --> 00:03:49,687
LaRussowie!

65
00:03:51,689 --> 00:03:54,400
Tom Cole. Co on tu robi?

66
00:03:56,986 --> 00:03:59,572
Macie Keuriga. Polecam Nespresso.

67
00:03:59,656 --> 00:04:01,574
Klienci ustawiają się w kolejce.

68
00:04:01,658 --> 00:04:06,246
Ale potrzeba dwóch, trzech osób,
żeby stworzyć kolejkę.

69
00:04:06,329 --> 00:04:07,789
Czego chcesz, Cole?

70
00:04:07,872 --> 00:04:09,874
Podobno siadła wam sprzedaż.

71
00:04:09,958 --> 00:04:12,543
Dzieciak w śpiączce to słaba reklama.

72
00:04:13,711 --> 00:04:17,173
Poważnie? Przychodzisz tu z nim
i pozwalasz mu tak mówić?

73
00:04:17,257 --> 00:04:20,301
- Taki już jest. Przywykniesz.
- Czego chcesz?

74
00:04:20,385 --> 00:04:23,930
Nie chcę walczyć. To twoja działka.
Przychodzę jako przyjaciel.

75
00:04:24,013 --> 00:04:28,810
Pomyślałem sobie:
„Tom, LaRussowie idą na dno.

76
00:04:28,893 --> 00:04:31,938
Nie mają klientów ani Nespresso.

77
00:04:32,021 --> 00:04:33,690
Tylko ty możesz im pomóc”.

78
00:04:33,773 --> 00:04:35,733
Dlatego mam propozycję.

79
00:04:35,817 --> 00:04:37,652
Chcesz kupić auto?

80
00:04:37,735 --> 00:04:40,530
Dan… Auto? Nie.

81
00:04:40,613 --> 00:04:42,532
Cały ten kram.

82
00:04:56,421 --> 00:04:57,255
Cześć.

83
00:04:58,965 --> 00:04:59,841
Cześć.

84
00:05:00,675 --> 00:05:03,511
Przepraszam, że tak bez zapowiedzi.

85
00:05:06,014 --> 00:05:06,848
Jak się masz?

86
00:05:07,640 --> 00:05:10,852
Wybacz, głupie pytanie.

87
00:05:10,935 --> 00:05:11,936
Nie szkodzi.

88
00:05:13,271 --> 00:05:14,897
W piątek mam operację.

89
00:05:15,606 --> 00:05:18,484
Ściągają kogoś spoza stanu,
podobno czyni cuda.

90
00:05:18,568 --> 00:05:19,902
To wspaniale, prawda?

91
00:05:20,486 --> 00:05:22,447
Nie robię sobie nadziei.

92
00:05:23,156 --> 00:05:25,450
Operacja kosztuje. Mama się zadłuży.

93
00:05:26,242 --> 00:05:28,828
I nie ma gwarancji.

94
00:05:30,747 --> 00:05:32,582
Jeśli ktoś ma szanse, to ty.

95
00:05:37,337 --> 00:05:38,421
To robota Tory?

96
00:05:39,714 --> 00:05:42,133
Tak. Nie jest tak źle.

97
00:05:42,633 --> 00:05:43,634
Jasne.

98
00:05:43,718 --> 00:05:45,178
Wyglądam groźniej.

99
00:05:47,638 --> 00:05:50,641
- Przykro mi, że tak wyszło.
- Nic nie zrobiłeś.

100
00:05:50,725 --> 00:05:52,435
To jej odbiło.

101
00:05:52,518 --> 00:05:54,020
Miała ciężkie życie.

102
00:05:54,937 --> 00:05:57,607
- Jej mama choruje…
- Każdy ma jakiś bagaż.

103
00:05:58,232 --> 00:06:00,610
- To żadne usprawiedliwienie.
- Jasne.

104
00:06:04,781 --> 00:06:07,367
Przyniosłam ci kartkę.

105
00:06:09,952 --> 00:06:12,288
MYŚLĘ O TOBIE OŚMIORNIŚCIE!

106
00:06:12,372 --> 00:06:13,247
Tamta.

107
00:06:14,582 --> 00:06:16,667
Ośmiornica? Ciekawe.

108
00:06:21,047 --> 00:06:22,507
Miguel, tak mi przykro.

109
00:06:23,800 --> 00:06:25,051
Z powodu wszystkiego.

110
00:06:26,594 --> 00:06:28,054
W porządku.

111
00:06:28,137 --> 00:06:29,389
<i>El Serpiente!</i>

112
00:06:33,893 --> 00:06:35,603
- Pójdę już.
- Dobra.

113
00:06:39,190 --> 00:06:42,402
Masz czelność przyłazić po tym,
co zrobił twój chłopak?

114
00:06:42,485 --> 00:06:45,405
Nie obchodzi mnie, co myślisz.
Chcę tylko pomóc.

115
00:06:46,072 --> 00:06:47,949
Dość już zrobiłaś, księżniczko.

116
00:06:49,659 --> 00:06:51,702
- Cześć, stary.
- Jak leci?

117
00:06:51,786 --> 00:06:54,247
Fajne wyrko. Trzymasz się?

118
00:06:58,167 --> 00:07:00,503
Jak oni pakują kawę do ciasta?

119
00:07:01,087 --> 00:07:02,004
Johnny…

120
00:07:02,964 --> 00:07:04,215
Co to miało być?

121
00:07:05,091 --> 00:07:08,594
Jesteś zły, ale nie obwiniaj się o to,
co zrobił Robby.

122
00:07:08,678 --> 00:07:10,263
Nie wolno mi go odwiedzać.

123
00:07:11,180 --> 00:07:15,101
Dostałem dozór po incydencie
na parkingu podziemnym.

124
00:07:15,184 --> 00:07:17,603
Masz szczęście, że tylko tyle.

125
00:07:17,687 --> 00:07:21,774
I że znajomy ksiądz
szepnął słowo sędziemu. Dzięki.

126
00:07:21,858 --> 00:07:23,109
Nie jestem księdzem.

127
00:07:25,862 --> 00:07:27,321
Obiecaj mi coś.

128
00:07:27,405 --> 00:07:29,907
Rób dobre rzeczy,

129
00:07:29,991 --> 00:07:31,576
bądź lepszym człowiekiem.

130
00:07:32,452 --> 00:07:33,703
Już próbowałem.

131
00:07:33,786 --> 00:07:37,790
Poświęciłem się dla uczniów.
Chciałem, by byli twardzi i wyrozumiali.

132
00:07:39,250 --> 00:07:41,461
- Myślałem, że tak trzeba.
- Słusznie.

133
00:07:41,544 --> 00:07:42,962
To dlaczego tak wyszło?

134
00:07:43,463 --> 00:07:45,298
Mnie się należało.

135
00:07:45,381 --> 00:07:48,009
- Ale Robby i Miguel to dzieciaki.
- Wiem.

136
00:07:48,759 --> 00:07:50,761
To niesprawiedliwe.

137
00:07:52,388 --> 00:07:55,558
Nie postępujemy słusznie,
bo dobrze na tym wychodzimy,

138
00:07:55,641 --> 00:07:58,394
tylko dlatego, że tak trzeba.

139
00:08:00,938 --> 00:08:02,356
Chłopaki cię potrzebują.

140
00:08:02,440 --> 00:08:05,526
Bądź przy nich, czy ci wychodzi, czy nie.

141
00:08:06,694 --> 00:08:08,112
Pomogę ci z Robbym.

142
00:08:09,155 --> 00:08:12,700
Wpuszczą cię w towarzystwie duchownego.

143
00:08:13,826 --> 00:08:15,369
Może pójdziemy jutro?

144
00:08:17,371 --> 00:08:19,457
- Byłoby świetnie.
- Dobrze.

145
00:08:21,626 --> 00:08:23,419
A co do operacji Miguela,

146
00:08:23,503 --> 00:08:27,298
kościół może złożyć datek,
choć nie spłaciliśmy nowego dachu.

147
00:08:28,841 --> 00:08:30,343
Nie zamierzałem prosić.

148
00:08:30,843 --> 00:08:33,930
Spytaj ojczyma. Wciąż jest dziany, prawda?

149
00:08:34,972 --> 00:08:38,601
Zapomnij. Marzy, żebym błagał go o kasę.

150
00:08:41,437 --> 00:08:42,980
Coś wymyślę.

151
00:08:44,565 --> 00:08:45,775
Na pewno.

152
00:08:47,985 --> 00:08:51,280
- Dzięki, stary.
- Zdrowa rozmowa.

153
00:08:55,368 --> 00:08:58,120
Mówisz poważnie? Chcesz kupić nasz salon?

154
00:08:58,204 --> 00:09:02,333
- Wcześniejsza Gwiazdka, Danny.
- To nie jest gwiazdkowa oferta.

155
00:09:02,416 --> 00:09:05,962
- Ani nawet bonus dla sekretarki.
- Teraz to asystentki.

156
00:09:06,879 --> 00:09:07,880
Doprawdy?

157
00:09:08,673 --> 00:09:10,258
Wierzę w karmę.

158
00:09:10,341 --> 00:09:13,594
Co leci w górę przez barierkę, musi spaść.

159
00:09:14,095 --> 00:09:18,057
Dolina przemówiła.
Nikt nie chce robić interesów z łobuzem.

160
00:09:18,140 --> 00:09:22,353
- Pomagam tylko odkupić winy.
- Po pierwsze, nie jestem łobuzem.

161
00:09:22,436 --> 00:09:26,691
Po drugie, codziennie
odwiedza nas mnóstwo klientów.

162
00:09:26,774 --> 00:09:29,068
Radzimy sobie dobrze.

163
00:09:31,362 --> 00:09:34,115
Wyglądasz, jakbyś prawie w to wierzył.

164
00:09:35,241 --> 00:09:36,742
Bardzo przekonujące.

165
00:09:36,826 --> 00:09:41,038
Jeśli to wszystko jutro zniknie,
co zrobisz?

166
00:09:41,122 --> 00:09:43,374
Spróbuj ugrać cokolwiek,

167
00:09:45,543 --> 00:09:47,795
zanim zostaniesz z niczym.

168
00:09:54,385 --> 00:09:56,470
Dlaczego pracujesz dla tego głąba?

169
00:09:57,221 --> 00:09:59,682
Mówisz jak typowy makaroniarz.

170
00:09:59,765 --> 00:10:02,768
Bez takich.
Nie używaj tego słowa, jest nasze.

171
00:10:02,852 --> 00:10:03,853
Czyżby?

172
00:10:04,854 --> 00:10:08,691
Nie wiem. Ale nie podoba mi się twój ton.

173
00:10:08,774 --> 00:10:09,609
Dobra.

174
00:10:11,819 --> 00:10:13,779
- Nadal na Lankershim?
- Nie.

175
00:10:13,863 --> 00:10:16,782
Mam dwupokojowe mieszkanie w Outpost.

176
00:10:16,866 --> 00:10:18,618
- Brawo, stary.
- Dzięki.

177
00:10:18,701 --> 00:10:21,579
Chcę się przenieść,
mieszkam przy dyskoncie.

178
00:10:21,662 --> 00:10:25,041
Okolica do bani. Sami degeneraci.

179
00:10:25,916 --> 00:10:28,919
Wkrótce coś dorwę, skoro biznes się kręci.

180
00:10:30,963 --> 00:10:32,465
Nie liczyłbym na to.

181
00:10:34,133 --> 00:10:35,384
O czym mówisz?

182
00:10:36,677 --> 00:10:39,889
Anoush, ty coś wiesz. Mów.

183
00:10:46,812 --> 00:10:48,939
Nie wiesz tego ode mnie.

184
00:10:49,023 --> 00:10:52,610
Cole podpisał umowę na wyłączność
z Doyoną w Tokio.

185
00:10:52,693 --> 00:10:55,571
Dystrybuują wszystkie japońskie auta.

186
00:10:55,655 --> 00:10:58,324
- To my sprzedajemy japońce.
- Już niedługo.

187
00:10:58,407 --> 00:11:01,952
Cole nakłonił Doyonę,
by producenci ucięli z wami współpracę.

188
00:11:02,036 --> 00:11:06,540
- Umowa Daniela zostanie zerwana.
- Wynocha. Nie sprzedamy ci salonu.

189
00:11:06,624 --> 00:11:08,042
Dobrze. Twoja strata.

190
00:11:08,125 --> 00:11:09,919
Faroush, spadamy.

191
00:11:13,172 --> 00:11:16,717
Co za tupet.
Skąd pewność, że sprzedamy mu salon?

192
00:11:16,801 --> 00:11:17,760
Słuchajcie…

193
00:11:18,260 --> 00:11:19,637
musimy pogadać.

194
00:11:21,764 --> 00:11:23,933
ZBIÓRKA PIENIĘDZY DLA MIGUELA

195
00:11:29,647 --> 00:11:30,773
Proszę.

196
00:11:31,524 --> 00:11:32,650
Uważaj!

197
00:11:34,568 --> 00:11:37,530
Żwawo. Ustawiło się sporo samochodów.

198
00:11:37,613 --> 00:11:41,033
Stu, ruchy okrężne w lewo i w prawo.

199
00:11:41,659 --> 00:11:43,661
Świetnie. Moon.

200
00:11:45,496 --> 00:11:49,500
Dzięki, że ściągnęłaś cheerleaderki.
Świetnie wabią klientów.

201
00:11:50,876 --> 00:11:54,505
- Myślałam, że jesteś feministką.
- Feministką proseksualną.

202
00:11:54,588 --> 00:11:56,465
Nasze ciała są formą wyrazu.

203
00:12:04,640 --> 00:12:06,726
Możemy być następni?

204
00:12:08,185 --> 00:12:09,019
Jasne.

205
00:12:11,564 --> 00:12:13,899
Mycie i woskowanie czy tylko mycie?

206
00:12:13,983 --> 00:12:16,944
- Ty to ogarniasz?
- Jasne, wyszoruję cię na cacy.

207
00:12:17,027 --> 00:12:20,072
- Żadnych smug?
- Należą się dwie dychy. Dzięki.

208
00:12:40,301 --> 00:12:41,135
Dziękuję.

209
00:12:41,218 --> 00:12:43,345
Wykorzystują Miguela jako reklamę.

210
00:12:43,429 --> 00:12:46,557
Nie jest z Miyagi-Do.
Myślą, że się wywiną?

211
00:12:47,725 --> 00:12:48,726
Nic z tego.

212
00:12:57,651 --> 00:13:00,488
<i>Mówiąc szczerze, to ciężka fizyczna praca.</i>

213
00:13:00,571 --> 00:13:04,950
Dźwiganie mebli, wieszanie obrazów.
Prezesi stale przemeblowują biura.

214
00:13:05,034 --> 00:13:08,621
Wykonywałem prace konserwacyjne,
więc wiem, jak to jest.

215
00:13:09,163 --> 00:13:13,167
Napisałeś, że masz doświadczenie
z komputerami.

216
00:13:13,250 --> 00:13:15,336
Pamiętam, jak wejść do Internetu.

217
00:13:17,254 --> 00:13:18,756
Zrobię, co pan zechce.

218
00:13:18,839 --> 00:13:21,509
Przyjdę wcześniej, będę pracował do późna.

219
00:13:22,134 --> 00:13:23,511
Muszę dorobić.

220
00:13:24,553 --> 00:13:27,556
Chodzi o chłopaka, którego czeka operacja.

221
00:13:27,640 --> 00:13:29,266
Rodzina potrzebuje siana.

222
00:13:29,350 --> 00:13:33,354
To bardzo szlachetne.
Masz wszystko, czego szukamy.

223
00:13:33,437 --> 00:13:35,022
Świetnie.

224
00:13:35,105 --> 00:13:36,774
Jeszcze jedno.

225
00:13:38,567 --> 00:13:40,694
Nie napisałeś, czy byłeś notowany.

226
00:13:42,446 --> 00:13:44,865
Pogadajmy jak zwykli faceci.

227
00:13:44,949 --> 00:13:47,910
Chodziło o jazdę na gazie,
drobną kradzież?

228
00:13:48,536 --> 00:13:51,580
To tylko formalność. Każdy coś ma.

229
00:13:52,456 --> 00:13:54,458
Dobra. Cóż…

230
00:13:57,044 --> 00:13:59,755
Ostatnio zgarnęli mnie za pijaństwo.

231
00:14:01,131 --> 00:14:02,466
Napaść i pobicie.

232
00:14:02,550 --> 00:14:03,759
Oraz…

233
00:14:03,843 --> 00:14:06,929
„umyślne zniszczenie własności”.

234
00:14:07,012 --> 00:14:08,931
Niekoniecznie w tej kolejności.

235
00:14:09,014 --> 00:14:12,268
Rok temu aresztowano mnie
za pobicie nieletniego.

236
00:14:12,768 --> 00:14:13,936
Nieletniego?

237
00:14:14,019 --> 00:14:17,273
Kilku nieletnich.
Zachowywali się jak fiuty.

238
00:14:18,858 --> 00:14:21,402
Miło, że mogę o tym powiedzieć.

239
00:14:22,361 --> 00:14:24,822
Kiedy zaczynamy, szefie? Jaki jest plan?

240
00:14:30,452 --> 00:14:33,163
Niestabilny. Sam jesteś niestabilny.

241
00:14:37,001 --> 00:14:39,879
OGŁOSZENIA O PRACĘ

242
00:14:44,466 --> 00:14:47,803
<i>Uczniowie z liceum West Valley</i>
<i>zajęli się wolontariatem.</i>

243
00:14:47,887 --> 00:14:50,598
<i>Myją auta, kwestując na szlachetny cel.</i>

244
00:14:50,681 --> 00:14:54,602
<i>Zebraliśmy ponad 1000 $.</i>
<i>W Miyagi-Do skupiamy się na pomaganiu.</i>

245
00:14:54,685 --> 00:14:58,063
<i>Czy nie uczeń Miyagi-Do</i>
<i>posłał Miguela Diaza do szpitala?</i>

246
00:14:58,147 --> 00:14:59,398
<i>To był wypadek.</i>

247
00:14:59,982 --> 00:15:01,692
<i>Taką mam nadzieję.</i>

248
00:15:03,193 --> 00:15:05,362
<i>Miguel potrzebuje naszej pomocy.</i>

249
00:15:06,447 --> 00:15:07,781
{\an8}<i>Kochamy cię, Miguel.</i>

250
00:15:08,532 --> 00:15:11,201
<i>Dziękuję, Samantho. Zbiórka nadal trwa.</i>

251
00:15:11,285 --> 00:15:12,369
Twoja dziewczyna?

252
00:15:13,579 --> 00:15:16,081
Chyba przejadła jej się wanilia.

253
00:15:16,165 --> 00:15:17,958
Zasmakowała w <i>horchacie</i>.

254
00:15:18,959 --> 00:15:21,962
Kto wie? Może przerzuci się
na mocno paloną.

255
00:15:24,506 --> 00:15:26,967
- Może zamknij gębę.
- Wybacz, frajerze.

256
00:15:28,594 --> 00:15:31,305
- Karateka chce pomachać łapami.
- Wiadomo.

257
00:15:31,388 --> 00:15:32,306
Tak.

258
00:15:33,098 --> 00:15:34,308
Śmiało.

259
00:15:34,892 --> 00:15:37,102
Jeden strzał, zanim stracisz zęby.

260
00:15:37,186 --> 00:15:38,938
Karate służy do obrony.

261
00:15:42,524 --> 00:15:44,234
Zobaczymy, jak sobie radzisz.

262
00:16:12,471 --> 00:16:14,390
Na rozgrzewkę. To nie koniec.

263
00:16:14,473 --> 00:16:17,226
<i>Wracajcie na prycze. Zamykamy oddział.</i>

264
00:16:20,437 --> 00:16:23,315
Zwijamy się stąd. Frajer dostał nauczkę.

265
00:16:25,609 --> 00:16:28,529
LOMBARD

266
00:16:33,033 --> 00:16:35,995
Patrzcie, kogo przywiało.

267
00:16:36,078 --> 00:16:37,454
Daj spokój.

268
00:16:37,538 --> 00:16:40,624
Znów chcesz mi opchnąć to samo gówno?

269
00:16:40,708 --> 00:16:44,169
Wcale nie tobie.
Pojechałem nawet do Winnetki.

270
00:16:44,253 --> 00:16:45,754
Mamy trzy lokale.

271
00:16:46,380 --> 00:16:51,051
Zdziwiłbyś się, ile można zarobić,
odsprzedając ćpunom ich obrączki.

272
00:16:51,969 --> 00:16:53,595
Ile za komputer?

273
00:16:53,679 --> 00:16:55,681
Po co mi używany laptop?

274
00:16:55,764 --> 00:16:57,391
Taki mi sprzedałeś!

275
00:16:57,474 --> 00:16:59,268
Teraz jest bardziej zużyty.

276
00:16:59,351 --> 00:17:02,187
Wystarczy wymienić baterie.
Wyczerpały się.

277
00:17:02,271 --> 00:17:04,023
One się nie wyczerpują.

278
00:17:05,774 --> 00:17:06,900
Podłączyłeś go?

279
00:17:07,943 --> 00:17:11,363
- Mówiłeś, że jest bezprzewodowy.
- Bo jest…

280
00:17:12,072 --> 00:17:12,906
Nieważne.

281
00:17:12,990 --> 00:17:16,118
Masz coś jeszcze poza śmieciami?

282
00:17:16,201 --> 00:17:18,746
Masz tu same bezużyteczne śmieci.

283
00:17:18,829 --> 00:17:22,958
- Dlaczego twoje są lepsze od moich?
- Moje mają wartość.

284
00:17:23,042 --> 00:17:25,961
Chcesz forsy, przynieś coś wartościowego.

285
00:17:28,380 --> 00:17:30,090
Mam dodge’a caravana z ’93.

286
00:17:30,174 --> 00:17:31,633
Poważnie? Z ’93?

287
00:17:32,426 --> 00:17:35,345
Sprawdźmy jego wartość.

288
00:17:36,096 --> 00:17:39,600
Jest odtwarzacz kaset,
szara welurowa tapicerka.

289
00:17:39,683 --> 00:17:40,851
Welurowa?

290
00:17:42,102 --> 00:17:43,771
Ciekawe.

291
00:17:43,854 --> 00:17:46,982
- Co tam piszą?
- „Wypad z mojego lokalu”.

292
00:17:47,066 --> 00:17:49,818
- Jest bezwartościowy.
- Co mam zrobić?

293
00:17:49,902 --> 00:17:51,779
Nie mam nic cennego.

294
00:17:52,863 --> 00:17:55,282
To znajdź kogoś, kto ma.

295
00:18:12,299 --> 00:18:14,635
- Co tak pusto?
- Zamknęliśmy wcześniej.

296
00:18:14,718 --> 00:18:18,263
Okopiemy się, aż coś wykombinujemy.

297
00:18:18,347 --> 00:18:19,932
Jak lunch z Anoushem?

298
00:18:21,475 --> 00:18:25,145
Dobre wieści są takie, że znów rozmawiamy.

299
00:18:25,771 --> 00:18:29,233
A złe takie, że mówił prawdę.

300
00:18:31,318 --> 00:18:33,695
Cole powołał się na szkolny skandal.

301
00:18:33,779 --> 00:18:36,448
Od przyszłego miesiąca
ma wyłączność z Doyoną.

302
00:18:38,742 --> 00:18:43,122
Jeśli stracimy tę umowę,
co powstrzyma innych producentów?

303
00:18:43,205 --> 00:18:45,374
Na to liczy Cole.

304
00:18:45,457 --> 00:18:48,752
Odwiedzimy Cole’a
i pokażemy mu odwet z Jersey.

305
00:18:48,836 --> 00:18:49,920
Co zrobisz?

306
00:18:50,003 --> 00:18:52,923
Skrzykniesz kumpli i znów oberwiecie?

307
00:18:53,006 --> 00:18:55,217
Możemy to omówić.

308
00:18:55,300 --> 00:18:57,636
Chyba nie mamy wyboru.

309
00:18:57,719 --> 00:19:01,557
Jeśli chcemy wyjść na plus,
musimy sprzedać salon Cole’owi.

310
00:19:12,776 --> 00:19:15,737
Za dzieciaka marzyłem o własnym aucie.

311
00:19:16,822 --> 00:19:20,075
Mama miała rozklekotanego kombiaka.

312
00:19:20,951 --> 00:19:23,871
Trzeba go było pchnąć, żeby odpalił.

313
00:19:25,289 --> 00:19:28,041
Potem pan Miyagi dał mi forda z ’47 i…

314
00:19:29,751 --> 00:19:31,587
nigdy tak się nie cieszyłem.

315
00:19:34,423 --> 00:19:36,341
Od tamtej pory kocham auta.

316
00:19:38,010 --> 00:19:41,430
Pan Miyagi wciągnął mnie w sprzedaż.
To nie był mój pomysł.

317
00:19:41,930 --> 00:19:46,310
- Myślałem, że handlowcy są śliscy.
- Pieprzony stereotyp.

318
00:19:46,393 --> 00:19:48,061
Ale pan Miyagi powiedział:

319
00:19:49,396 --> 00:19:50,480
„Daniel-san,

320
00:19:51,315 --> 00:19:52,858
podążaj za pasją.

321
00:19:53,483 --> 00:19:56,320
Kto pracuje z pasji,
jest bogatszy od tego,

322
00:19:57,112 --> 00:19:58,822
kto pracuje dla pieniędzy”.

323
00:20:01,950 --> 00:20:03,076
Miał rację.

324
00:20:03,744 --> 00:20:06,788
Nie planowałem mieć
najlepszego salonu w dolinie.

325
00:20:07,831 --> 00:20:11,793
Chciałem, by klienci odczuwali
taką ekscytację jak ja,

326
00:20:11,877 --> 00:20:13,503
gdy dostałem pierwsze auto.

327
00:20:13,587 --> 00:20:16,465
To mi przyświecało
i dlatego odnieśliśmy sukces.

328
00:20:16,548 --> 00:20:20,636
Daniel, bez Doyony nie mamy szans.

329
00:20:22,221 --> 00:20:24,640
Podoba mi się to, co stworzyliśmy.

330
00:20:25,933 --> 00:20:27,893
I że zrobiliśmy to razem.

331
00:20:27,976 --> 00:20:31,271
Nie chcę tego stracić,
ale nie mamy wyjścia.

332
00:20:32,773 --> 00:20:36,818
Jeśli nie sprzedamy salonu Cole’owi,
wylądujemy na bruku.

333
00:20:43,242 --> 00:20:45,035
Louie, może…

334
00:20:45,661 --> 00:20:47,329
dokończymy inwentaryzację.

335
00:21:02,261 --> 00:21:03,345
<i>Zamknij oczy.</i>

336
00:21:03,845 --> 00:21:04,680
<i>Zaufaj.</i>

337
00:21:04,763 --> 00:21:05,931
Skup się.

338
00:21:08,183 --> 00:21:10,727
Wyobraź sobie drzewo.

339
00:21:12,354 --> 00:21:16,149
<i>Namaluj je w myślach do ostatniej igły.</i>

340
00:21:16,233 --> 00:21:20,195
<i>Oczyść umysł, myśl tylko o drzewie.</i>

341
00:21:21,113 --> 00:21:23,740
<i>Nie istnieje nic innego.</i>

342
00:21:24,658 --> 00:21:26,410
<i>Tylko drzewo.</i>

343
00:21:27,244 --> 00:21:28,245
Już?

344
00:21:29,955 --> 00:21:30,956
Otwórz oczy.

345
00:21:42,426 --> 00:21:43,635
Bez jaj.

346
00:21:44,219 --> 00:21:45,595
To twoje wyro?

347
00:21:45,679 --> 00:21:48,015
Nie wiedziałem, potrzebuję poduszki.

348
00:21:49,224 --> 00:21:50,309
Mogę?

349
00:21:53,395 --> 00:21:55,564
Tak myślałem, miękka fajo.

350
00:21:59,818 --> 00:22:00,861
Nie mówiłem?

351
00:22:05,615 --> 00:22:08,160
Uwaga. Jutrzejsze widzenia.

352
00:22:08,660 --> 00:22:12,497
Valasquez, Binder, Espinoza, Keene.

353
00:22:13,081 --> 00:22:15,459
Bądźcie gotowi z samego rana.

354
00:22:16,668 --> 00:22:18,337
Wie pan, kto przyjdzie?

355
00:22:18,420 --> 00:22:20,505
„Lawrence, John”.

356
00:22:49,993 --> 00:22:53,705
„Nierówności płacowe kobiet”. Dobre sobie.

357
00:22:57,209 --> 00:23:00,295
Proszę, proszę.

358
00:23:00,379 --> 00:23:01,755
Któż to wrócił?

359
00:23:02,464 --> 00:23:04,466
Nie zabawię dłużej, niż muszę.

360
00:23:04,549 --> 00:23:06,385
Jak to twoje karate?

361
00:23:10,180 --> 00:23:12,265
Nie wypaliło?

362
00:23:15,102 --> 00:23:16,144
Jestem w szoku!

363
00:23:16,228 --> 00:23:19,356
Nie chodzi o mnie. Pewien chłopak, Miguel…

364
00:23:19,439 --> 00:23:21,525
Słyszałem.

365
00:23:21,608 --> 00:23:25,821
Twój syn i uczeń mieli kiepski wzorzec.

366
00:23:28,240 --> 00:23:30,409
Spokojnie, Rocko.

367
00:23:30,492 --> 00:23:34,079
Zacząłeś, jakbyś przyszedł po pomoc.

368
00:23:34,162 --> 00:23:36,623
Szkoda, żebyś zaprzepaścił…

369
00:23:37,374 --> 00:23:39,292
okazję do wypłaty.

370
00:23:39,376 --> 00:23:41,086
Pomożesz mi?

371
00:23:41,169 --> 00:23:42,796
Tego nie powiedziałem.

372
00:23:42,879 --> 00:23:45,882
Możesz mnie gnoić, ile wlezie.

373
00:23:45,966 --> 00:23:49,594
Ale Miguel nie zasłużył na taki los.
Muszę go wesprzeć.

374
00:23:49,678 --> 00:23:51,221
Moimi pieniędzmi.

375
00:23:52,681 --> 00:23:53,974
Ty dupku.

376
00:23:54,057 --> 00:23:58,812
- Odwdzięczyłbym się, ale nie mam jak.
- Bo jesteś nieudacznikiem

377
00:23:58,895 --> 00:23:59,896
jak twój ojciec.

378
00:24:01,398 --> 00:24:05,986
Wszystko możesz o mnie powiedzieć,
ale przynajmniej byłem obecny.

379
00:24:06,069 --> 00:24:08,321
Za to całe życie mnie gnoiłeś.

380
00:24:08,405 --> 00:24:09,656
Chcę być lepszy.

381
00:24:10,490 --> 00:24:12,117
Odwiedzę Robby’ego.

382
00:24:12,784 --> 00:24:16,079
I zrobię wszystko,
by pomóc rodzinie Miguela.

383
00:24:16,163 --> 00:24:18,957
Papież John Lawrence Pierwszy!

384
00:24:19,541 --> 00:24:21,209
Uzdrowiciel dzieci.

385
00:24:23,336 --> 00:24:26,631
- Brawo!
- Pomożesz czy nie?

386
00:24:26,715 --> 00:24:30,552
Szkoda, żeby incydent z sekretarką
wyciekł do prasy.

387
00:24:31,261 --> 00:24:33,346
Z haszparagiem „me too”.

388
00:24:34,431 --> 00:24:38,685
Nie zaszedłem tak wysoko,
dbając o reputację.

389
00:24:40,228 --> 00:24:42,355
Wynoś się stąd.

390
00:24:44,483 --> 00:24:45,859
Dziad bez serca.

391
00:24:45,942 --> 00:24:48,361
Nie zapominaj o tym, kolego.

392
00:25:02,959 --> 00:25:05,086
- To był świetny dzień.
- Pewnie.

393
00:25:22,103 --> 00:25:24,147
- Wybrałeś złą stronę.
- Oddaj!

394
00:25:27,567 --> 00:25:29,528
Nie ma jak dobroczynność.

395
00:25:29,611 --> 00:25:31,905
Miguel dostanie to od Cobra Kai.

396
00:25:32,864 --> 00:25:35,992
- Nawet o tym nie myśl.
- Chcemy opłacić mu operację.

397
00:25:37,327 --> 00:25:38,662
Zapłacicie.

398
00:25:42,415 --> 00:25:43,667
Danielu, Amando.

399
00:25:45,544 --> 00:25:48,338
Wiem, że trudno to przełknąć.

400
00:25:50,674 --> 00:25:53,843
Porażka, nawet hojnie popita,

401
00:25:53,927 --> 00:25:55,470
nigdy nie smakuje dobrze.

402
00:25:56,680 --> 00:25:58,807
Ale to tylko biznes.

403
00:26:01,268 --> 00:26:05,272
Przejrzeliśmy ofertę
i mamy tylko jedno wyjście.

404
00:26:08,275 --> 00:26:12,279
Zapewniam, że oddam temu miejscu
należny szacunek.

405
00:26:13,655 --> 00:26:16,700
Zabierzcie drzewka.
Nikt nie będzie ich pielęgnował.

406
00:26:17,617 --> 00:26:20,829
Faroush, przed tobą nowy właściciel
LaRusso Van Nuys.

407
00:26:20,912 --> 00:26:22,706
Nie tak szybko.

408
00:26:22,789 --> 00:26:24,332
Nanieśliśmy poprawki.

409
00:26:25,125 --> 00:26:26,209
Strona dziewiąta.

410
00:26:31,089 --> 00:26:33,633
Nie rozumiem. Sprzedajecie salon czy nie?

411
00:26:34,217 --> 00:26:35,802
Gdy piekło zamarznie.

412
00:26:36,469 --> 00:26:38,471
W takim razie was zmartwię.

413
00:26:38,555 --> 00:26:41,391
- Podpisałem wyłączność z…
- Doyoną.

414
00:26:41,474 --> 00:26:42,642
Tak.

415
00:26:42,726 --> 00:26:44,269
Wiemy.

416
00:26:49,232 --> 00:26:52,360
Zapomniałem powiedzieć.
Zaproponował mi dawną posadę.

417
00:26:52,444 --> 00:26:56,906
A że zna moje imię
i nie jest skończonym błaznem,

418
00:26:56,990 --> 00:26:58,325
zgodziłem się.

419
00:26:59,200 --> 00:27:03,079
Gracie ostatni koncert na Titanicu.
To wasz pogrzeb.

420
00:27:03,830 --> 00:27:05,874
Jeszcze żyjemy, Tommy.

421
00:27:05,957 --> 00:27:07,083
Jasne.

422
00:27:07,792 --> 00:27:09,586
Będziemy walczyć.

423
00:27:10,211 --> 00:27:12,047
Nie ma już odwrotu.

424
00:27:13,131 --> 00:27:14,466
Oby plan wypalił.

425
00:27:15,592 --> 00:27:16,593
Musi.

426
00:27:17,093 --> 00:27:19,220
Co? To nie jest pewne?

427
00:27:25,810 --> 00:27:27,812
- O co chodzi?
- Jest twój tata?

428
00:27:27,896 --> 00:27:29,689
Pracuje. A co?

429
00:27:30,482 --> 00:27:32,192
Cobra Kai zabrali kasę i…

430
00:27:32,275 --> 00:27:34,319
Spuścili mi ostry łomot.

431
00:27:44,579 --> 00:27:46,915
Nie wiem, komu to przekazać.

432
00:27:47,582 --> 00:27:49,876
Na leczenie Diaza.

433
00:27:51,753 --> 00:27:53,213
Hojny datek.

434
00:27:53,296 --> 00:27:55,256
Mogę powiedzieć rodzinie od kogo?

435
00:27:56,007 --> 00:27:58,259
Wolałbym nie.

436
00:27:58,343 --> 00:27:59,928
Oczywiście.

437
00:28:04,349 --> 00:28:05,350
Cześć.

438
00:28:06,267 --> 00:28:07,435
Wychodzę.

439
00:28:07,936 --> 00:28:11,398
Pani Diaz, chirurg przyjechała z lotniska.

440
00:28:11,481 --> 00:28:12,941
Ma kilka pytań.

441
00:28:17,487 --> 00:28:18,488
Dziękuję.

442
00:28:25,829 --> 00:28:26,955
Pójdę już.

443
00:28:29,958 --> 00:28:31,459
Muszę gdzieś być.

444
00:28:35,380 --> 00:28:36,381
Miguel…

445
00:28:38,049 --> 00:28:39,759
potrzebuje cię.

446
00:28:40,719 --> 00:28:41,720
Proszę.

447
00:28:43,388 --> 00:28:44,806
Pomódl się z nami.

448
00:28:49,436 --> 00:28:50,770
Dobrze, zostanę.

449
00:29:06,619 --> 00:29:09,289
Daj mu trochę czasu.

450
00:29:17,756 --> 00:29:19,424
Nie przyjdzie. Wiedziałem.

451
00:29:28,516 --> 00:29:29,726
Jesteś pewna?

452
00:29:31,227 --> 00:29:33,688
Cobra Kai trenują. Musimy nadgonić.

453
00:29:33,772 --> 00:29:36,107
Mogę przejąć pałeczkę.

454
00:29:37,192 --> 00:29:40,528
Jestem gotów wzbogacić repertuar
o kilka nowych ruchów.

455
00:29:40,612 --> 00:29:43,281
A jeśli twój tata się dowie?

456
00:29:44,783 --> 00:29:47,118
Nie dowie się. Wyjechał.

457
00:29:53,708 --> 00:29:54,834
Pan LaRusso?

458
00:29:55,418 --> 00:29:56,753
Czekają na pana.

459
00:30:10,183 --> 00:30:13,353
TOKIO, JAPONIA

460
00:30:57,438 --> 00:30:59,065
Napisy: Krzysztof Kowalczyk

