1
00:00:43,752 --> 00:00:46,463
PARK JURAJSKI
TEORIA CHAOSU

2
00:00:49,549 --> 00:00:52,051
„KOMPROMIS”

3
00:00:52,051 --> 00:00:55,513
NA PODSTAWIE POWIEŚCI <i>PARK JURAJSKI</i>
MICHAELA CRICHTONA

4
00:01:24,042 --> 00:01:26,336
Ta piosenka mi przypomina, jak...

5
00:01:34,552 --> 00:01:35,720
Zagramy w Wygląda?

6
00:01:35,720 --> 00:01:37,972
Graliśmy w to z rodziną.

7
00:01:37,972 --> 00:01:41,100
Patrzysz przez okno
i mówisz, co jak wygląda.

8
00:01:41,100 --> 00:01:44,896
Ten krzak, na przykład, wygląda jak Ben.

9
00:01:44,896 --> 00:01:45,939
A ta skała?

10
00:01:45,939 --> 00:01:48,066
Zupełnie jak Rózia, nie?

11
00:01:49,025 --> 00:01:50,527
- A drzewo...
- Tak.

12
00:01:50,527 --> 00:01:51,820
Kiedy skręcić?

13
00:01:56,991 --> 00:01:57,992
Następna w lewo.

14
00:01:57,992 --> 00:02:01,704
Potem trzy kilometry
i będzie ośrodek twojego taty.

15
00:02:04,624 --> 00:02:06,167
Z rodziną jest ciężko.

16
00:02:06,751 --> 00:02:09,629
Zwłaszcza z twoim tatą.
Będzie cię prowokował.

17
00:02:09,629 --> 00:02:12,382
Ale odkryjemy, co Brooklynn tam robiła.

18
00:02:13,049 --> 00:02:14,425
Potrzebny nam plan.

19
00:02:14,425 --> 00:02:18,721
Ja będę złym policjantem,
a ty dobrym. Zmiękczysz go, a ja...

20
00:02:18,721 --> 00:02:23,059
Nie przyjmę rodzinnych rad od gościa,
który nie dzwoni do mamy.

21
00:02:23,059 --> 00:02:23,977
Skąd...?

22
00:02:23,977 --> 00:02:27,397
Tyle dla mnie zrobiła,
traktowała mnie jak syna.

23
00:02:27,397 --> 00:02:29,107
Dzwonię do niej.

24
00:02:31,693 --> 00:02:32,861
Ty bądź tym złym.

25
00:02:50,545 --> 00:02:51,379
Chodźmy.

26
00:02:54,591 --> 00:02:56,634
<i>Tu Yasmina.</i>

27
00:02:56,634 --> 00:02:59,470
<i>Zostaw wiadomość, czy coś tam.</i>

28
00:02:59,470 --> 00:03:00,805
Hej, Yaz!

29
00:03:00,805 --> 00:03:03,975
To znowu ja, Sammy.

30
00:03:03,975 --> 00:03:08,104
Chcę się upewnić,
czy jesteś bezpieczna. I w domu.

31
00:03:08,605 --> 00:03:10,899
Oddzwoń i daj znać, że żyjesz.

32
00:03:11,649 --> 00:03:12,817
Żarcik.

33
00:03:12,817 --> 00:03:15,361
Ale serio daj znać, że żyjesz.

34
00:03:15,904 --> 00:03:17,572
Kocham cię, pa!

35
00:03:23,328 --> 00:03:26,831
Nie zrezygnujesz z telefonu, co?

36
00:03:26,831 --> 00:03:28,333
To już ustaliliśmy.

37
00:03:29,417 --> 00:03:31,961
Nie waż się go wyrzucać przez okno.

38
00:03:32,795 --> 00:03:34,797
Darius mnie ostrzegł.

39
00:03:36,090 --> 00:03:38,259
Nawet jeśli nas podsłuchują?

40
00:03:38,259 --> 00:03:39,719
Zaryzykuję.

41
00:03:50,188 --> 00:03:52,482
Też jestem głody, ale serio?

42
00:03:52,482 --> 00:03:54,317
Tu chcesz stanąć?

43
00:03:54,317 --> 00:03:56,277
To jedyne miejsce w okolicy,

44
00:03:56,277 --> 00:04:00,073
a ja nie będę dłużej jeść
twoich ohydnych rzeczy.

45
00:04:02,075 --> 00:04:04,327
Wybacz, zawijasy się skończyły.

46
00:04:05,954 --> 00:04:08,957
O tym Darius też uprzedzał.

47
00:04:10,750 --> 00:04:11,834
KRÓL DINOZAURÓW

48
00:04:11,834 --> 00:04:13,920
„Prawdziwe stygimolochy”?

49
00:04:14,754 --> 00:04:15,797
Co myślisz?

50
00:04:15,797 --> 00:04:17,840
Teraz wszystko jest możliwe.

51
00:04:17,840 --> 00:04:21,219
A może to warany z Komodo w czepkach.

52
00:04:37,026 --> 00:04:41,364
Wróciły wspomnienia.
Ciekawe, czy ściąga w prawo.

53
00:04:41,364 --> 00:04:43,324
Od razu mam mdłości.

54
00:04:48,830 --> 00:04:51,624
GDY DINOZAURY RZĄDZIŁY PLANETĄ

55
00:04:51,624 --> 00:04:53,751
Witajcie, moi drodzy,

56
00:04:53,751 --> 00:04:57,588
w prehistorycznym parku rozrywki
Króla Dinozaurów!

57
00:04:57,588 --> 00:05:00,216
Łapcie ukochanych i leki na serce,

58
00:05:00,216 --> 00:05:06,014
bo przed nami dzika podróż
do czasów prehistorycznych.

59
00:05:06,014 --> 00:05:07,598
- O tak!
- Juhu!

60
00:05:07,598 --> 00:05:08,516
Spokojnie,

61
00:05:08,516 --> 00:05:12,520
ja, Bobby Nublar, Król Dinozaurów,

62
00:05:12,520 --> 00:05:14,147
będę wam przewodził.

63
00:05:14,147 --> 00:05:16,733
Chcecie zobaczyć dinusie?

64
00:05:25,742 --> 00:05:26,826
Uwaga.

65
00:05:26,826 --> 00:05:29,245
Sprawiają wrażenie małych,

66
00:05:29,245 --> 00:05:33,416
ale mają więcej werwy niż konie na rodeo!

67
00:05:33,416 --> 00:05:35,293
Ostrożnie.

68
00:05:35,293 --> 00:05:39,130
Tylko profesjonalista, taki jak ja,
może je ujarzmić.

69
00:05:39,130 --> 00:05:40,923
- Ej!
- Cofnij się, damo!

70
00:05:40,923 --> 00:05:44,886
Te groźne bestie marzą o ucieczce.

71
00:05:44,886 --> 00:05:48,598
O niczym nie marzą. Są wyczerpane.

72
00:05:49,849 --> 00:05:53,269
Uważasz, że to w porządku
je tak tu trzymać?

73
00:05:53,269 --> 00:05:56,355
Dzięki nim interes się kręci.

74
00:05:56,355 --> 00:06:00,735
A teraz muszę iść,
czeka mnie przedstawienie.

75
00:06:01,402 --> 00:06:06,532
Kto się odważy pogłaskać
te dinozaurowe demony?

76
00:06:06,532 --> 00:06:08,367
- Uwolnimy je?
- Tylko 5 $!

77
00:06:08,367 --> 00:06:09,577
Uwolnimy.

78
00:06:22,757 --> 00:06:24,759
Ma pan gości.

79
00:06:26,469 --> 00:06:28,096
Telefony odbierzecie przy wyjściu.

80
00:06:31,766 --> 00:06:33,059
Dziękuję, Stevens.

81
00:06:41,400 --> 00:06:44,362
Wyglądasz... zdrowo.

82
00:06:44,362 --> 00:06:46,322
Kazałeś zabić Brooklynn?

83
00:06:48,407 --> 00:06:49,492
DLA PRACOWNIKÓW

84
00:06:49,492 --> 00:06:53,538
Tędy, panie.
Pokażę wam najnowszą atrakcję.

85
00:06:53,538 --> 00:06:54,455
Szybko.

86
00:06:55,998 --> 00:06:57,416
Nie zmieniaj pozy.

87
00:06:58,209 --> 00:06:59,460
O rany.

88
00:07:01,045 --> 00:07:03,548
Powiedz „Król Dinozaurów”.

89
00:07:03,548 --> 00:07:04,924
Król Dinozaurów!

90
00:07:08,636 --> 00:07:11,556
Otworzę to, mam wytrych w vanie.

91
00:07:11,556 --> 00:07:12,682
Zero zdziwienia.

92
00:07:12,682 --> 00:07:15,476
Skołuję kilka z zaplecza.

93
00:07:16,227 --> 00:07:17,728
Dajcie mi sekundkę.

94
00:07:19,355 --> 00:07:20,523
No proszę.

95
00:07:20,523 --> 00:07:23,776
Macie szczęście. Mam dwa ostatnie.

96
00:07:23,776 --> 00:07:26,529
Darmowy autograf, jak kupicie napój.

97
00:07:28,030 --> 00:07:30,408
Pilnuj stygimolochów.

98
00:07:30,408 --> 00:07:31,742
Pójdę po wytrych.

99
00:07:49,385 --> 00:07:52,096
Spokojnie, wyciągniemy was stąd.

100
00:07:59,645 --> 00:08:01,981
Jesteś. Martwiłem się.

101
00:08:01,981 --> 00:08:04,775
O co? Że cię wystawię do wiatru?

102
00:08:05,693 --> 00:08:06,527
Co?

103
00:08:08,070 --> 00:08:09,280
Nie.

104
00:08:13,284 --> 00:08:17,079
A może powinieneś się o mnie martwić.

105
00:08:17,079 --> 00:08:20,249
Może wróciłam do szpiegowania

106
00:08:20,249 --> 00:08:22,960
i wykradam sekretne informacje.

107
00:08:24,670 --> 00:08:28,216
„Możliwa podejrzana, Sammy Gutierrez”?!

108
00:08:31,636 --> 00:08:32,512
Sammy...

109
00:08:33,304 --> 00:08:34,347
Nie chciałem...

110
00:08:35,181 --> 00:08:37,141
Lepiej dmuchać na zimne.

111
00:08:37,141 --> 00:08:41,521
Musiałem sprawdzić
wszystkie tropy. Rozumiesz?

112
00:08:44,023 --> 00:08:46,275
Tak. Chyba rozumiem.

113
00:08:46,859 --> 00:08:49,820
Musiałeś wziąć naszą czwórkę pod lupę.

114
00:08:49,820 --> 00:08:51,155
W razie czego.

115
00:08:51,864 --> 00:08:54,158
Właśnie. Tak.

116
00:08:56,661 --> 00:08:59,539
Innym też się przyjrzałeś, nie?

117
00:09:01,666 --> 00:09:02,875
Nie tylko mnie?

118
00:09:04,585 --> 00:09:05,878
Czy to ważne?

119
00:09:06,712 --> 00:09:07,588
Co?

120
00:09:07,588 --> 00:09:10,299
Tylko ciebie nie mogłem od razu wykluczyć.

121
00:09:10,299 --> 00:09:12,510
W końcu kiedyś szpiegowałaś.

122
00:09:12,510 --> 00:09:14,220
To było dawno temu.

123
00:09:14,220 --> 00:09:16,180
Wiem, przepraszam.

124
00:09:16,180 --> 00:09:18,558
Obiecuję, że ci ufam.

125
00:09:20,101 --> 00:09:21,561
- Już.
- Już?!

126
00:09:22,728 --> 00:09:24,480
Nie to miałem na myśli.

127
00:09:28,276 --> 00:09:29,986
Uspokójcie się!

128
00:09:31,654 --> 00:09:32,822
Przykro mi.

129
00:09:33,447 --> 00:09:35,533
Przykro to ci jeszcze będzie.

130
00:09:39,328 --> 00:09:43,249
Ja też byłem w szoku,
jak usłyszałem, że zmarła.

131
00:09:43,833 --> 00:09:44,750
Wątpię.

132
00:09:48,796 --> 00:09:53,384
Ale wiesz, że jestem w tym ośrodku
już prawie rok, prawda?

133
00:09:53,384 --> 00:09:58,681
Bo mieszkasz niedaleko,
a odwiedzasz mnie pierwszy raz.

134
00:09:58,681 --> 00:10:01,350
Skąd wiesz, gdzie mieszkam?

135
00:10:01,350 --> 00:10:05,646
A przez ostatnie pięć lat
byłem w więzieniu.

136
00:10:06,397 --> 00:10:10,901
Więc wiesz, nie mogłem mieć
nic wspólnego z jej śmiercią.

137
00:10:10,901 --> 00:10:13,863
Zmarła kilka dni po waszym spotkaniu.

138
00:10:15,156 --> 00:10:15,990
Tak.

139
00:10:15,990 --> 00:10:18,326
Nie tylko ty różne rzeczy wiesz.

140
00:10:18,868 --> 00:10:19,952
Po co przyszła?

141
00:10:19,952 --> 00:10:23,497
Powiedziała coś, co pomoże nam odkryć,
co tam robiła?

142
00:10:24,915 --> 00:10:26,626
To sprawa rodzinna.

143
00:10:26,626 --> 00:10:28,586
- Co? Nie.
- Dobra.

144
00:10:37,178 --> 00:10:40,139
- Nic nie powiesz?
- Chwilę. To ważne.

145
00:10:40,765 --> 00:10:44,226
Nie mam czasu patrzeć,
jak grzebiesz w ziemi.

146
00:10:44,226 --> 00:10:45,519
Uspokaja mnie.

147
00:10:47,855 --> 00:10:50,858
Piękny macie ogród.

148
00:10:52,693 --> 00:10:54,362
Fajnie się gadało.

149
00:10:55,738 --> 00:10:58,074
Hoduję je, odkąd tu jestem.

150
00:10:58,074 --> 00:11:01,410
Kto by pomyślał, że mam rękę do roślin.

151
00:11:02,119 --> 00:11:04,038
Nie odpowiedziałeś nam.

152
00:11:05,081 --> 00:11:07,333
Hodowanie ich było trudne.

153
00:11:07,333 --> 00:11:11,504
To nie jest ich naturalne środowisko.
Wymagają uwagi.

154
00:11:12,672 --> 00:11:13,714
Mógłbym...?

155
00:11:13,714 --> 00:11:17,301
Nie rób tak.
Wiesz, że nie mówię po japońsku.

156
00:11:20,137 --> 00:11:25,059
Miałeś tylu nauczycieli i wciąż nie jesteś
dumny z naszego języka.

157
00:11:25,059 --> 00:11:26,102
Jestem.

158
00:11:26,102 --> 00:11:29,313
Ale nie miałem ojca, by z nim ćwiczyć.

159
00:11:29,313 --> 00:11:32,274
Zajmowało mnie tworzenie spuścizny.

160
00:11:33,067 --> 00:11:33,943
Dla ciebie.

161
00:11:34,777 --> 00:11:35,611
Tak.

162
00:11:35,611 --> 00:11:36,862
Też mi spuścizna.

163
00:11:37,571 --> 00:11:38,823
Mówisz o tym?

164
00:11:38,823 --> 00:11:42,535
Nie tak świat zapamięta nasze nazwisko.

165
00:11:44,870 --> 00:11:49,208
Wprawiłem w ruch coś,
co przywróci nam honor.

166
00:11:49,208 --> 00:11:50,459
Naszej rodzinie.

167
00:11:51,460 --> 00:11:54,046
Bądź tego częścią.

168
00:11:57,007 --> 00:11:59,385
Nie. Znowu to samo?

169
00:11:59,385 --> 00:12:03,180
Mówiłem ci,
nie chcę mieć nic wspólnego z ukrytą kasą,

170
00:12:03,180 --> 00:12:05,808
twoim biznesem czy spuścizną.

171
00:12:05,808 --> 00:12:06,725
Wypisuję się.

172
00:12:06,725 --> 00:12:09,270
Próbuję się pogodzić.

173
00:12:09,270 --> 00:12:12,106
Pomimo wszystko, jesteś moim synem.

174
00:12:15,860 --> 00:12:18,362
Chcesz biznesowej rozmowy? Dobrze.

175
00:12:18,904 --> 00:12:20,406
Mogę negocjować.

176
00:12:21,157 --> 00:12:24,410
Gdy z przyjaciółmi
zniszczyliście Mantah Corp,

177
00:12:24,410 --> 00:12:27,413
moja twarz była we wszystkich mediach.

178
00:12:27,413 --> 00:12:32,460
Zhańbiony prezes
pokonany przez słynną Szóstkę z Nublar.

179
00:12:33,210 --> 00:12:35,004
Trudno znaleźć inwestorów.

180
00:12:35,004 --> 00:12:36,672
Mam ci współczuć?

181
00:12:36,672 --> 00:12:40,342
Moja twarz może być zhańbiona, ale twoja?

182
00:12:40,926 --> 00:12:44,096
Ty przeżyłeś, jesteś bohaterem.

183
00:12:44,096 --> 00:12:46,515
Tej twarzy ludzie ufają.

184
00:12:47,141 --> 00:12:48,767
Zainwestują w nią.

185
00:12:51,061 --> 00:12:54,607
Powiem ci, co wiem o Brooklynn,

186
00:12:55,733 --> 00:12:58,861
jeśli zostaniesz prezesem nowej firmy.

187
00:13:02,406 --> 00:13:04,658
Ej, co wy tu robicie?

188
00:13:05,618 --> 00:13:09,371
Ben, mówiłam ci, że to nie łazienka.

189
00:13:12,333 --> 00:13:13,501
Ty mała...

190
00:13:46,867 --> 00:13:47,701
Chodź!

191
00:13:56,460 --> 00:13:58,170
Łapy precz.

192
00:14:09,348 --> 00:14:11,392
Naucz mnie tych ruchów.

193
00:14:17,565 --> 00:14:19,316
No chodź, spróbuj!

194
00:14:29,326 --> 00:14:32,079
Bobby musi znaleźć nową atrakcję.

195
00:14:34,415 --> 00:14:35,249
Sammy?

196
00:14:35,833 --> 00:14:37,960
Dawaj! Jedź!

197
00:14:45,342 --> 00:14:46,176
O tak!

198
00:14:50,764 --> 00:14:51,849
Czad!

199
00:14:51,849 --> 00:14:53,392
Polecam się.

200
00:14:53,392 --> 00:14:55,477
Uratowałaś mi tyłek.

201
00:14:55,477 --> 00:14:59,565
„Historia Sammy Gutierrez
ratującej tyłki ludziom”.

202
00:14:59,565 --> 00:15:01,150
Wiesz, Sammy,

203
00:15:01,150 --> 00:15:05,362
jesteś też na mojej liście
lojalnych przyjaciół.

204
00:15:05,362 --> 00:15:06,322
Naprawdę?

205
00:15:06,322 --> 00:15:11,243
Pewnie. Rózia, corn dogi i ty.

206
00:15:11,243 --> 00:15:16,457
Nie, Rózia, corn dogi, van i ty.

207
00:15:27,259 --> 00:15:28,469
Mamy problem.

208
00:15:34,892 --> 00:15:36,810
Jak leci?

209
00:15:37,561 --> 00:15:41,857
Wszystko jest dla niego transakcją.

210
00:15:41,857 --> 00:15:45,235
Na jego zasadach, nigdy na moich!

211
00:15:45,235 --> 00:15:46,153
Jakbym...

212
00:15:47,488 --> 00:15:48,447
Tak.

213
00:15:48,447 --> 00:15:50,282
Kto tak robi? Jest taki...

214
00:15:53,118 --> 00:15:54,954
Właśnie!

215
00:15:58,040 --> 00:16:00,167
Serio? Ultimatum?

216
00:16:00,167 --> 00:16:05,756
„Zaprzedaj mi duszę,
a dowiesz się, co się stało z Brooklynn”.

217
00:16:11,887 --> 00:16:13,097
Co byś zrobił?

218
00:16:13,764 --> 00:16:14,598
Ja?

219
00:16:15,432 --> 00:16:18,894
Zwykle mówię, że dobrze
iść na kompromis z rodzicami.

220
00:16:20,354 --> 00:16:24,441
Ale nie chcę, żebyś poświęcał
aktualnego siebie,

221
00:16:24,441 --> 00:16:28,278
by pogodzić się z kimś,
kto źle cię traktuje.

222
00:16:31,532 --> 00:16:35,577
Ale jeśli chcemy się dowiedzieć
czegoś o Brooklynn...

223
00:16:37,871 --> 00:16:39,790
nie mogę odmówić.

224
00:16:47,423 --> 00:16:48,465
Wróciłeś.

225
00:16:48,465 --> 00:16:51,260
Czyli zgadzasz się na moje warunki?

226
00:16:51,260 --> 00:16:56,181
Mój jedyny wybór to zostanie prezesem
dowolnej szemranej firmy,

227
00:16:56,181 --> 00:16:58,017
którą zakładasz.

228
00:16:58,017 --> 00:16:59,143
Wspaniale.

229
00:16:59,143 --> 00:17:03,397
Spokojnie, ja wezmę na siebie
ciężką pracę i szefowanie.

230
00:17:03,397 --> 00:17:09,028
Ty zajmiesz się mowami do udziałowców,
możesz pisać artykuliki o...

231
00:17:09,987 --> 00:17:11,238
wspinaczce, tak?

232
00:17:11,780 --> 00:17:12,990
Będzie łatwo.

233
00:17:13,615 --> 00:17:15,868
Lubisz, jak jest łatwo.

234
00:17:21,415 --> 00:17:25,044
Łatwo? Co jest w tym łatwego?

235
00:17:25,044 --> 00:17:28,505
To, jak zostawiłeś mnie na pewną śmierć
z dinozaurami?

236
00:17:28,505 --> 00:17:33,343
A może robienie ze mnie swojej marionetki,
żebym poznał prawdę?

237
00:17:33,343 --> 00:17:34,553
To ma być łatwe?

238
00:17:36,638 --> 00:17:40,392
Wiesz co? Nie zrobię tego.

239
00:17:40,392 --> 00:17:43,437
Nie będziesz mnie dłużej kontrolował.

240
00:17:43,437 --> 00:17:46,815
Odkryjemy prawdę o Brooklynn sami. Koniec.

241
00:17:46,815 --> 00:17:48,484
Nie mówisz serio.

242
00:17:48,484 --> 00:17:52,738
Zatrzymaj swoje sekrety.
Swoje knucia i ultimatum.

243
00:17:52,738 --> 00:17:55,449
Nie potrzebuję ich ani ciebie.

244
00:17:56,784 --> 00:17:57,826
Żegnaj, tato.

245
00:18:06,877 --> 00:18:07,878
Poczekaj!

246
00:18:11,673 --> 00:18:13,759
Powiem ci o Brooklynn.

247
00:18:14,468 --> 00:18:16,678
Tylko... zostań.

248
00:18:17,346 --> 00:18:18,305
Jeszcze chwilę.

249
00:18:25,437 --> 00:18:30,025
Przyszła w sprawie
nielegalnego obrotu dinozaurami.

250
00:18:30,025 --> 00:18:32,194
Kupno, sprzedaż i tak dalej.

251
00:18:32,194 --> 00:18:36,073
Pomyślała, że może
mam z tym coś wspólnego.

252
00:18:37,533 --> 00:18:38,992
Nie miałem.

253
00:18:38,992 --> 00:18:41,161
Co jej powiedziałeś?

254
00:18:41,161 --> 00:18:45,916
Ważne było raczej,
co ona powiedziała mnie.

255
00:18:46,583 --> 00:18:48,961
Chciała wejść do gry.

256
00:18:48,961 --> 00:18:51,338
Powiedziała dokładnie:

257
00:18:52,089 --> 00:18:54,299
„Nie boję się ubrudzić sobie rąk”.

258
00:18:55,008 --> 00:18:56,510
Nie powiedziałaby tak.

259
00:18:56,510 --> 00:19:01,723
Synu. Gdy tu przyszła, wyglądała inaczej.

260
00:19:01,723 --> 00:19:02,641
Jakby...

261
00:19:02,641 --> 00:19:04,643
niebezpiecznie.

262
00:19:04,643 --> 00:19:08,397
Nie sądziłem, że będzie tak głupia,
by dać się zabić.

263
00:19:09,648 --> 00:19:10,482
Słuchaj.

264
00:19:15,487 --> 00:19:16,864
Nic nie słyszę.

265
00:19:17,531 --> 00:19:18,699
Właśnie.

266
00:19:28,000 --> 00:19:29,042
Musimy iść.

267
00:19:49,479 --> 00:19:50,522
Wiej!

268
00:20:46,578 --> 00:20:47,829
Biegnij!

269
00:20:52,042 --> 00:20:53,335
Nie...

270
00:20:54,836 --> 00:20:55,712
Kenji!

271
00:20:58,674 --> 00:20:59,549
Wiej.

272
00:21:03,428 --> 00:21:05,764
- Nie, tato!
- Chodź!

273
00:21:07,683 --> 00:21:08,517
Nie.

274
00:21:23,490 --> 00:21:25,200
Musimy iść.

275
00:21:34,084 --> 00:21:35,127
Wsiadajcie!

276
00:22:07,200 --> 00:22:08,118
Tato...

277
00:22:40,358 --> 00:22:42,277
Napisy: Marta Przepiórkowska

