1
00:00:15,375 --> 00:00:18,041
ZMIERZCH BOGÓW

2
00:00:18,708 --> 00:00:21,916
POSŁUCHAJCIE HISTORII...

3
00:00:21,916 --> 00:00:24,500
<i>Posłuchajcie o mitach.</i>

4
00:00:25,041 --> 00:00:26,208
<i>I ludziach.</i>

5
00:00:27,583 --> 00:00:28,916
I pamięci.

6
00:00:30,041 --> 00:00:32,916
Historii snutych w ciemności.

7
00:01:08,833 --> 00:01:10,958
On cię wychwala, Płacząca.

8
00:01:10,958 --> 00:01:14,041
Mówi, że dzielnie walczyłaś
w świątyni Hoenira,

9
00:01:15,208 --> 00:01:18,166
ale będzie lepiej,
gdy zawalczymy u twego boku.

10
00:01:36,916 --> 00:01:39,458
Myślicie, że zobaczymy tańczące światła?

11
00:01:39,458 --> 00:01:40,625
Owszem.

12
00:01:40,625 --> 00:01:44,041
A jeśli to zjesz, ujrzysz dużo więcej.

13
00:01:55,958 --> 00:01:56,958
Pomału.

14
00:01:56,958 --> 00:02:00,333
Spokojnie. Krasnoludy dorastają
na tych grzybkach.

15
00:02:00,333 --> 00:02:02,583
Któż chciałby nam coś opowiedzieć?

16
00:02:02,583 --> 00:02:04,125
Mów, gawędziarzu.

17
00:02:04,125 --> 00:02:05,250
Kto przemówi?

18
00:02:06,250 --> 00:02:08,958
Posłuchajmy opowieści na szczęście
przed bitwą.

19
00:02:09,500 --> 00:02:12,875
Opowiadajmy zatem po kolei.

20
00:02:14,000 --> 00:02:18,166
Posłuchajcie historii o Fenji i Menji.

21
00:02:19,333 --> 00:02:22,000
<i>Siostrach sprzedanych królowi morza.</i>

22
00:02:22,833 --> 00:02:26,291
<i>Zakuto je w kajdany
na pokładzie królewskiego statku</i>

23
00:02:26,291 --> 00:02:29,541
<i>i przykuto do magicznego
kamienia młyńskiego.</i>

24
00:02:31,583 --> 00:02:36,166
<i>Siostry te miały mielić sól
bez chwili wytchnienia.</i>

25
00:02:38,208 --> 00:02:40,666
<i>Robiły więc to, co śmiertelnicy.</i>

26
00:02:40,666 --> 00:02:44,083
<i>Gdy nawiedzał je smutek, śpiewały pieśń</i>

27
00:02:44,750 --> 00:02:46,333
<i>o swym losie.</i>

28
00:02:48,000 --> 00:02:51,750
<i>Śpiewały o górach, swojej ojczyźnie.</i>

29
00:02:51,750 --> 00:02:54,791
<i>Były olbrzymkami z krwi i kości.</i>

30
00:02:56,750 --> 00:03:00,583
<i>Król gromadził zapasy soli na czas głodu</i>

31
00:03:01,583 --> 00:03:03,625
<i>i wciąż było mu mało.</i>

32
00:03:04,625 --> 00:03:06,416
<i>Nie zamierzał jej jeść,</i>

33
00:03:07,125 --> 00:03:09,250
<i>lecz zasolić całą ziemię,</i>

34
00:03:09,750 --> 00:03:12,583
<i>by zniszczyć królestwa swych wrogów.</i>

35
00:03:13,166 --> 00:03:15,916
<i>Kobiety nie ustawały w wysiłku,</i>

36
00:03:15,916 --> 00:03:19,500
<i>a ocean burzył się i pienił.</i>

37
00:03:19,500 --> 00:03:22,875
<i>Wtem statek pękł pod wpływem prądu wody!</i>

38
00:03:22,875 --> 00:03:25,333
<i>A siostry wciąż mieliły sól!</i>

39
00:03:26,583 --> 00:03:29,416
<i>Ich koło młyńskie wzburzyło fale,</i>

40
00:03:30,041 --> 00:03:35,166
<i>a król łowców niewolników... utonął.</i>

41
00:03:37,000 --> 00:03:39,666
{\an8}Statek też poszedł na dno.

42
00:03:40,291 --> 00:03:42,583
A z gardeł sióstr wydobył się śpiew.

43
00:03:43,333 --> 00:03:46,166
Albowiem wreszcie odzyskały wolność.

44
00:03:46,875 --> 00:03:52,000
Mówi się, że ten wielki młyn
nigdy nie przestał mielić,

45
00:03:52,541 --> 00:03:56,250
dlatego woda morska jest słona.

46
00:04:01,250 --> 00:04:02,375
Rety.

47
00:04:03,583 --> 00:04:06,083
Ojciec opowiadał mi tę historię do snu.

48
00:04:07,208 --> 00:04:09,166
Kto zna opowieści o olbrzymach?

49
00:04:09,166 --> 00:04:10,083
Ja.

50
00:04:11,333 --> 00:04:14,916
Posłuchajcie historii o murze Odyna!

51
00:04:14,916 --> 00:04:17,458
Murze, który jutro powalimy!

52
00:04:17,458 --> 00:04:21,083
Co olbrzym zbudował,
olbrzym może zniszczyć!

53
00:04:21,791 --> 00:04:23,666
To było dawno temu,

54
00:04:23,666 --> 00:04:28,708
po tym, jak pierwsza forteca Odyna
wpadła w ręce złotego Vanira.

55
00:04:31,375 --> 00:04:33,500
Azowie potrzebowali nowego muru.

56
00:04:36,250 --> 00:04:38,458
<i>Pewien budowniczy przyszedł do bogów.</i>

57
00:04:38,958 --> 00:04:43,416
<i>Miał zbudować mur, którego nikt nie zburzy
ani się nań nie wespnie.</i>

58
00:04:44,166 --> 00:04:45,666
<i>Zapytali o cenę.</i>

59
00:04:46,291 --> 00:04:52,083
<i>Budowniczy w odpowiedzi
zażądał słońca, księżyca i Freyi za żonę.</i>

60
00:04:52,875 --> 00:04:54,875
<i>Naraz wtrącił się Loki.</i>

61
00:04:55,500 --> 00:04:58,833
<i>Zaproponował pakt, a był on następujący.</i>

62
00:04:59,458 --> 00:05:01,583
<i>Dokończ mur bez pomocy</i>

63
00:05:01,583 --> 00:05:04,166
<i>w jedną trzecią proponowanego czasu,</i>

64
00:05:04,166 --> 00:05:06,375
<i>a otrzymasz słońce, księżyc</i>

65
00:05:07,083 --> 00:05:10,083
<i>i rękę Freyi.</i>

66
00:05:11,041 --> 00:05:14,750
<i>Przez całą zimę
budowniczy targał skały górskie.</i>

67
00:05:15,833 --> 00:05:19,333
<i>Tylko jego koń, Swadilfari,
mógł mu pomagać.</i>

68
00:05:21,291 --> 00:05:24,458
<i>Lecz ku przerażeniu Azów,
budowa szła prężnie.</i>

69
00:05:25,833 --> 00:05:28,166
<i>Freya się wściekła.</i>

70
00:05:28,166 --> 00:05:32,041
<i>Nie uśmiechało jej się
znów być sprzedaną jako konkubina.</i>

71
00:05:32,541 --> 00:05:35,083
<i>Baldur podzielił się z nią podejrzeniami.</i>

72
00:05:35,083 --> 00:05:38,125
<i>Może budowniczy nie był człowiekiem.</i>

73
00:05:39,500 --> 00:05:42,958
<i>Może był to olbrzym.</i>

74
00:05:45,500 --> 00:05:47,916
<i>Do akcji wkroczył Loki.</i>

75
00:05:47,916 --> 00:05:50,333
<i>Zaproponował oszustwo.</i>

76
00:05:50,916 --> 00:05:54,791
<i>Bogowie uznali to za słuszne,
bo to on zawarł umowę.</i>

77
00:05:55,541 --> 00:05:59,666
<i>Zagrozili mu, że jeśli stracą słońce,
księżyc i Freyę,</i>

78
00:05:59,666 --> 00:06:02,625
<i>będą zmuszeni skrócić Lokiego o głowę.</i>

79
00:06:03,250 --> 00:06:05,666
<i>Loki wkroczył do akcji.</i>

80
00:06:05,666 --> 00:06:09,666
<i>Ukazał się Svadilfariemu
pod postacią pięknej klaczy.</i>

81
00:06:10,291 --> 00:06:15,166
<i>Ogier wyczuł jej ruję, a potem...</i>

82
00:06:15,833 --> 00:06:17,625
wszedł w Lokiego.

83
00:06:21,833 --> 00:06:22,958
<i>Zaś olbrzym,</i>

84
00:06:23,500 --> 00:06:27,208
<i>gdyż budowniczy naprawdę był olbrzymem,</i>

85
00:06:27,208 --> 00:06:29,541
<i>bez konia nie ukończył budowy na czas.</i>

86
00:06:31,000 --> 00:06:32,708
<i>Azowie zadrwili z niego.</i>

87
00:06:32,708 --> 00:06:35,375
<i>Radowali się,
że dostali swój mur za darmo.</i>

88
00:06:35,875 --> 00:06:38,083
<i>A gdy olbrzym próbował protestować,</i>

89
00:06:38,916 --> 00:06:40,666
<i>zginął od uderzenia młotem,</i>

90
00:06:41,416 --> 00:06:43,625
<i>jak wielu innych olbrzymów.</i>

91
00:06:45,083 --> 00:06:46,958
<i>Po jakimś czasie</i>

92
00:06:47,583 --> 00:06:52,666
<i>Loki pojawił się z dziwnym źrebakiem,
któremu zdawał się matkować.</i>

93
00:06:52,666 --> 00:06:55,166
<i>Podarował go Odynowi w prezencie.</i>

94
00:06:55,166 --> 00:06:57,125
Bogowie zrozumieli,

95
00:06:57,125 --> 00:07:02,375
że Loki gotów jest wychędożyć
nawet samego siebie,

96
00:07:02,375 --> 00:07:04,541
jeśli dojrzy w tym jakiś zysk!

97
00:07:10,291 --> 00:07:13,458
Nasz Egill ma zatem swego patrona!

98
00:07:14,125 --> 00:07:19,208
Egillu, kiedy się z kimś gzisz,
robisz za ogiera czy klacz?

99
00:07:19,208 --> 00:07:22,041
Chcesz wiedzieć, czy lubię,
gdy mnie ktoś dyma?

100
00:07:22,041 --> 00:07:24,125
Chcesz wiedzieć, jak to jest?

101
00:07:24,125 --> 00:07:26,000
Zatem zamień się w słuch.

102
00:07:27,916 --> 00:07:31,125
Posłuchajcie o Egillu i jego pojedynku.

103
00:07:32,708 --> 00:07:34,291
Mam rzeźby na sprzedaż!

104
00:07:34,291 --> 00:07:36,708
Posążki bogów! Figury szachowe!

105
00:07:36,708 --> 00:07:39,000
Talizmany szczęścia i miłości!

106
00:07:39,000 --> 00:07:41,000
Każdy ma własną historię!

107
00:08:09,083 --> 00:08:10,125
Pomocy! Proszę!

108
00:08:10,708 --> 00:08:11,875
Niech ktoś pomoże!

109
00:08:12,583 --> 00:08:14,916
Przestańcie, błagam was! Litości!

110
00:08:28,583 --> 00:08:30,375
Już dobrze. Poszli sobie.

111
00:08:30,958 --> 00:08:33,000
Jestem Odric. Odd.

112
00:08:41,291 --> 00:08:42,458
To puchar zdrowia.

113
00:08:42,458 --> 00:08:44,208
Te runy ci pomogą.

114
00:08:44,208 --> 00:08:46,041
Mój dziadek tak mawiał.

115
00:08:46,041 --> 00:08:48,791
- Zmarł w zeszłym roku.
- Są magiczne?

116
00:08:48,791 --> 00:08:52,083
Dziadek mówił, że do magii
służy drewno z morza.

117
00:08:52,083 --> 00:08:55,083
Gdy dwa kawałki
wypłyną razem na brzeg, to znak.

118
00:08:55,083 --> 00:08:58,291
Mówi się, że pierwsi ludzie
powstali z takiego drewna.

119
00:09:00,916 --> 00:09:02,500
To tylko legenda.

120
00:09:05,916 --> 00:09:07,166
<i>Zaprzyjaźniliśmy się.</i>

121
00:09:08,375 --> 00:09:10,833
<i>Zaś kilka tygodni później</i>

122
00:09:12,291 --> 00:09:13,208
<i>pokochaliśmy.</i>

123
00:09:22,666 --> 00:09:24,791
<i>Brat Odda publicznie mnie oskarżył.</i>

124
00:09:26,041 --> 00:09:28,958
<i>Twierdził, że uwiodłem Odda.</i>

125
00:09:28,958 --> 00:09:33,125
<i>Głosiciele praw rzeczą,
że mężczyzna może posiąść drugiego w boju,</i>

126
00:09:33,125 --> 00:09:34,750
<i>ale nie z miłości.</i>

127
00:09:35,708 --> 00:09:38,416
<i>To hańba dla tego, który da się posiąść.</i>

128
00:09:39,208 --> 00:09:41,083
<i>Nazwano mnie Ergi.</i>

129
00:09:41,583 --> 00:09:42,958
<i>Czyli niemęski.</i>

130
00:09:44,833 --> 00:09:45,875
On kłamie.

131
00:09:45,875 --> 00:09:47,708
Dla mnie jest kłamcą!

132
00:09:47,708 --> 00:09:51,708
Udowodnię to mieczem
i wytnę kłamstwa z jego gardła!

133
00:09:55,541 --> 00:09:58,333
<i>Pojedynkowaliśmy się na zasadach</i> holmgang.

134
00:09:59,250 --> 00:10:03,333
<i>Tego typu pojedynki
odbywały się na wyznaczonej wyspie.</i>

135
00:10:03,333 --> 00:10:05,541
<i>Ojciec służył mi za sekundanta.</i>

136
00:10:06,333 --> 00:10:07,458
<i>Był ze mnie dumny.</i>

137
00:10:10,833 --> 00:10:12,583
Pokaż mu, na co cię stać.

138
00:10:12,583 --> 00:10:14,750
Tego wymaga honor.

139
00:10:14,750 --> 00:10:15,833
Dołóż mu.

140
00:10:36,458 --> 00:10:38,291
Dalej! Wstawaj!

141
00:10:39,583 --> 00:10:40,875
Jest gotowy do walki!

142
00:10:46,250 --> 00:10:47,625
Ukarz go!

143
00:10:48,333 --> 00:10:49,416
Wykończ go!

144
00:10:59,583 --> 00:11:01,208
- Dobrze!
- Widzieliście to?

145
00:11:12,416 --> 00:11:14,708
<i>Mój nóż wymierzył sprawiedliwość.</i>

146
00:11:14,708 --> 00:11:15,916
<i>Jak zawsze.</i>

147
00:11:17,083 --> 00:11:20,833
Tym oto sposobem obroniłem swój honor.

148
00:11:22,000 --> 00:11:23,708
Przykro mi, przyjacielu.

149
00:11:39,375 --> 00:11:40,833
Już czas.

150
00:11:41,500 --> 00:11:43,458
To już.

151
00:11:44,166 --> 00:11:45,333
Jesteś pewien?

152
00:11:45,916 --> 00:11:49,666
Zbliża się fala przemocy.

153
00:11:49,666 --> 00:11:51,916
Potrzebujesz siły.

154
00:11:51,916 --> 00:11:54,416
- Mogę ci ją dać.
- To dawaj.

155
00:11:55,041 --> 00:11:57,375
Opowiedz historię, którą skrywasz.

156
00:12:00,208 --> 00:12:01,333
{\an8}Zimno.

157
00:12:01,333 --> 00:12:06,416
{\an8}Powietrze było zimne,
tak samo jak tamto dziecko i jego krew.

158
00:12:07,000 --> 00:12:09,416
Ulfr ocalił chłopca,

159
00:12:09,416 --> 00:12:11,041
uratował go przed wilkiem.

160
00:12:11,041 --> 00:12:13,458
Ulfr miał skórę wilka

161
00:12:13,458 --> 00:12:15,541
i oddał ją temuż dziecku.

162
00:12:15,541 --> 00:12:21,791
Ulfr rozpalił ogień dla dziecka,
a to spojrzało na niego z uśmiechem.

163
00:12:22,541 --> 00:12:26,791
Jednak wciąż było zimno,
a ogień był coraz zimniejszy.

164
00:12:26,791 --> 00:12:29,916
Ulfrowi też było zimno!

165
00:12:30,791 --> 00:12:34,125
Ale krew dziecka była ciepła.

166
00:12:35,083 --> 00:12:37,541
Jego krew była skąpana w ogniu,

167
00:12:37,541 --> 00:12:39,333
aż zadymiła złotem.

168
00:12:39,333 --> 00:12:40,666
Ulfr jadł,

169
00:12:40,666 --> 00:12:45,000
a wilczą skórę na powrót
zarzucił sobie na ramiona.

170
00:12:45,000 --> 00:12:48,625
Ulfrowi było ciepło
i mięso też było ciepłe.

171
00:12:48,625 --> 00:12:52,625
Ciepło to rozeszło się w jego ustach,
a następnie w trzewiach.

172
00:12:52,625 --> 00:12:55,583
A to ciepło było złotem.

173
00:12:55,583 --> 00:12:57,375
To było złoto,

174
00:12:57,375 --> 00:12:59,625
prawdziwe złoto.

175
00:13:01,750 --> 00:13:04,083
Złoto było krwią

176
00:13:04,833 --> 00:13:07,250
i złoto było śmiercią.

177
00:13:07,916 --> 00:13:10,958
I wilcza skóra pożarła Ulfra.

178
00:13:11,625 --> 00:13:15,166
Ulfr zaś pożarł to dziecko!

179
00:13:15,166 --> 00:13:19,208
Ulfr stał się wilkiem!

180
00:13:28,625 --> 00:13:29,666
Egillu.

181
00:13:33,958 --> 00:13:35,250
Wiodłem...

182
00:13:36,000 --> 00:13:37,583
paskudne życie.

183
00:13:38,666 --> 00:13:40,375
Chcę chociaż umrzeć godnie.

184
00:13:40,375 --> 00:13:42,083
Będziesz miał szansę.

185
00:13:46,125 --> 00:13:47,333
Dla mnie to za dużo.

186
00:13:48,458 --> 00:13:49,458
Hervor!

187
00:13:56,166 --> 00:13:57,250
Hervor.

188
00:13:57,250 --> 00:13:58,791
Jesteś bezpieczna.

189
00:13:58,791 --> 00:13:59,916
Już dobrze.

190
00:14:00,541 --> 00:14:04,208
Za dużo tego wszystkiego.

191
00:14:05,000 --> 00:14:07,666
Jakim cudem zachowujesz taki spokój?

192
00:14:08,958 --> 00:14:11,541
Krasnoludy przywykły do działania grzybów.

193
00:14:12,166 --> 00:14:13,375
Na co tak patrzysz?

194
00:14:42,541 --> 00:14:43,625
Muszę się oddalić.

195
00:14:55,791 --> 00:14:57,000
A twoja opowieść?

196
00:14:57,833 --> 00:14:58,916
Uraczysz nas?

197
00:14:58,916 --> 00:15:00,458
Nie mam o czym mówić.

198
00:15:00,958 --> 00:15:03,958
Przeżyłam 20 zim i widziałam potwory.

199
00:15:04,583 --> 00:15:06,416
Widziałam bogów z bliska, lecz...

200
00:15:06,958 --> 00:15:08,250
W mych opowieściach

201
00:15:08,916 --> 00:15:10,416
ja się nie liczę.

202
00:15:10,416 --> 00:15:11,708
Wolę usłyszeć wasze.

203
00:15:12,291 --> 00:15:18,041
Może dowiem się, dlaczego trafiłam na was,
obłąkanych samobójców.

204
00:15:18,916 --> 00:15:21,375
Niech będzie. Opowiem ci coś.

205
00:15:22,041 --> 00:15:25,625
Posłuchaj o dziewczynie,
której stopy nie dotykały podłogi.

206
00:15:29,833 --> 00:15:31,833
<i>Była w połowie olbrzymką,</i>

207
00:15:31,833 --> 00:15:33,500
<i>po swoim ojcu.</i>

208
00:15:34,750 --> 00:15:37,875
<i>Była córeczką tatusia pod każdym względem,</i>

209
00:15:38,833 --> 00:15:40,791
<i>poza jednym ważnym szczegółem.</i>

210
00:15:41,583 --> 00:15:44,166
<i>Była mała jak na olbrzymkę.</i>

211
00:15:44,166 --> 00:15:45,250
Proszę.

212
00:15:46,250 --> 00:15:48,541
Warkocz prawdziwej Jötunki.

213
00:15:50,041 --> 00:15:54,708
<i>Kiedy siedziała na rodzinnym krześle,
jej stopy nie dotykały podłogi.</i>

214
00:15:55,375 --> 00:15:58,458
<i>Jej stopy nie dotykały podłogi
w czasie uczty.</i>

215
00:16:00,208 --> 00:16:03,166
<i>Nie dotykały jej też,
gdy siedziała na swym łóżku.</i>

216
00:16:15,583 --> 00:16:18,458
<i>Ani wtedy, gdy korzystała z wychodka.</i>

217
00:16:23,583 --> 00:16:25,041
{\an8}<i>Gdy była starsza,</i>

218
00:16:25,041 --> 00:16:28,125
{\an8}<i>przez braci waliła się pijana pod stół,</i>

219
00:16:29,791 --> 00:16:31,875
<i>a stół był tak wysoki jak ona sama.</i>

220
00:16:33,125 --> 00:16:35,666
<i>Wreszcie, po wielu latach,</i>

221
00:16:36,916 --> 00:16:38,291
<i>poprosiła ojca...</i>

222
00:16:40,666 --> 00:16:42,125
<i>o zgodę na wyprawę.</i>

223
00:16:45,125 --> 00:16:47,333
<i>Pragnęła ujrzeć dom matki.</i>

224
00:16:49,166 --> 00:16:53,208
<i>Kochała swą ziemię, rodzinę
i nieokrzesanych braci...</i>

225
00:16:55,333 --> 00:16:56,833
<i>Jednak była inna.</i>

226
00:17:01,708 --> 00:17:03,083
<i>Czuła się samotna.</i>

227
00:17:31,041 --> 00:17:32,458
Tędy.

228
00:17:36,833 --> 00:17:37,916
Co tu się dzieje?

229
00:17:37,916 --> 00:17:39,875
Jesteśmy na wojnie.

230
00:17:39,875 --> 00:17:42,083
Moja matka pochodziła z tej wioski.

231
00:17:43,416 --> 00:17:45,083
Więc jesteś z klanu Völsung.

232
00:17:46,041 --> 00:17:47,625
<i>Tak oto poszła na wojnę.</i>

233
00:18:49,166 --> 00:18:51,000
Zawdzięczam ci życie.

234
00:18:57,458 --> 00:18:58,625
Oto spłaciłeś dług.

235
00:19:00,083 --> 00:19:02,541
Ten warkocz i tatuaże...

236
00:19:03,958 --> 00:19:06,416
Zaiste pochodzisz z innych stron.

237
00:19:07,583 --> 00:19:08,500
Skąd dokładnie?

238
00:19:09,291 --> 00:19:12,666
Pochodzę z miejsca,
w którym krzesła są wysokie jak konie.

239
00:19:13,250 --> 00:19:16,833
Zbyt wielkiego, by je opisać.
Zbyt wielkiego dla mnie.

240
00:19:19,750 --> 00:19:21,666
Pojęcia nie mam, co to znaczy.

241
00:19:25,458 --> 00:19:28,125
Nie chcę mieć długów wobec obcej kobiety.

242
00:19:29,708 --> 00:19:31,333
Co książę może ci dać?

243
00:19:36,583 --> 00:19:37,833
<i>Dziewczyna została.</i>

244
00:19:38,416 --> 00:19:40,333
<i>Walczyła w wielu bitwach.</i>

245
00:19:41,875 --> 00:19:43,333
<i>Tak minęły lata.</i>

246
00:19:52,000 --> 00:19:53,166
Myślałam, że...

247
00:19:55,625 --> 00:19:56,541
Co to takiego?

248
00:19:56,541 --> 00:19:58,541
Zrobiłem coś dla ciebie.

249
00:20:08,625 --> 00:20:10,083
Masz dla mnie krzesło.

250
00:20:10,083 --> 00:20:12,041
Nie, ja...

251
00:20:12,666 --> 00:20:14,166
Zrobiłem ci tron.

252
00:20:16,916 --> 00:20:21,541
O ile zechcesz na nim zasiąść.
Wpierw muszę cię poprosić...

253
00:20:28,333 --> 00:20:29,416
O rękę.

254
00:20:34,666 --> 00:20:35,541
Coś takiego.

255
00:20:37,166 --> 00:20:39,416
Usiądę na tronie i się zastanowię.

256
00:20:45,416 --> 00:20:49,083
<i>Gdy tylko jej stopy
dotknęły ziemi, wiedziała,</i>

257
00:20:50,000 --> 00:20:51,208
<i>że odnalazła dom.</i>

258
00:21:06,458 --> 00:21:08,125
- Egillu, ja...
- Cicho.

259
00:21:09,916 --> 00:21:11,958
Odkąd uratowałaś mi rękę,

260
00:21:12,500 --> 00:21:15,041
naprawdę stałem się Egillem Jednorękim.

261
00:21:16,125 --> 00:21:16,958
Spójrz.

262
00:21:17,708 --> 00:21:19,500
Ta ręka nie jest już moja.

263
00:21:20,291 --> 00:21:21,916
Pachnie twoją magią.

264
00:21:22,583 --> 00:21:24,541
Gdy gładzę nią swoją twarz,

265
00:21:25,750 --> 00:21:29,000
czuję, jakbyś to ty mnie dotykała.

266
00:21:30,416 --> 00:21:31,583
Egillu...

267
00:21:33,083 --> 00:21:34,333
Musisz coś wiedzieć.

268
00:21:35,583 --> 00:21:36,625
Jutro...

269
00:21:37,791 --> 00:21:39,291
Nie mów mi o przyszłości.

270
00:21:41,000 --> 00:21:42,166
Zdradź mi swe imię.

271
00:21:44,833 --> 00:21:45,833
Áile.

272
00:21:47,958 --> 00:21:48,916
Áile.

273
00:21:49,625 --> 00:21:51,166
Gdzie położyć twą dłoń?

274
00:22:07,041 --> 00:22:09,125
Chcesz poznać własną historię?

275
00:22:11,875 --> 00:22:12,791
Tak.

276
00:22:16,416 --> 00:22:17,875
Posłuchajcie o Thyrze,

277
00:22:18,791 --> 00:22:20,541
pannie z rozdroży.

278
00:22:21,083 --> 00:22:24,291
Dzikiej, pięknej i cnotliwej...

279
00:22:27,375 --> 00:22:29,000
W przeddzień bitwy

280
00:22:29,000 --> 00:22:32,791
rzuciła przywódców Völsungów
na kolana.

281
00:23:41,250 --> 00:23:44,416
Ostra ta broń, kunsztownie wykuta.

282
00:23:45,416 --> 00:23:48,916
Jej trzon pochodzi z Drzewa Świata.

283
00:23:49,458 --> 00:23:52,000
Na taką włócznię nabijesz niejedną głowę.

284
00:23:53,083 --> 00:23:56,791
Mój najstarszy jest tobą oczarowany.

285
00:23:56,791 --> 00:23:58,125
„Płacząca”.

286
00:23:59,166 --> 00:24:00,250
Rozumiem dlaczego.

287
00:24:01,000 --> 00:24:02,250
Kim jesteś?

288
00:24:02,916 --> 00:24:05,833
Dałem ludzkości miód poezji.

289
00:24:08,791 --> 00:24:10,750
Jestem Władcą Opowieści.

290
00:24:11,333 --> 00:24:14,666
Mój syn to Władca Piorunów.

291
00:24:22,875 --> 00:24:27,250
Jestem wojownikiem, wędrowcem i mędrcem.

292
00:24:31,250 --> 00:24:32,333
Odyn.

293
00:24:32,333 --> 00:24:35,958
Pamiętaj, co stało się z Menją i Fenją,

294
00:24:35,958 --> 00:24:38,541
które zatopiły statek z solą.

295
00:24:39,250 --> 00:24:41,083
Zadały wszystkim śmierć.

296
00:24:42,208 --> 00:24:43,041
Po czym same...

297
00:24:46,000 --> 00:24:47,375
{\an8}również zginęły.

298
00:27:15,375 --> 00:27:20,250
Napisy: Agata Martelińska

