1
00:00:07,880 --> 00:00:11,240
<i>W telewizji to wygląda na łatwe, co nie?</i>

2
00:00:11,320 --> 00:00:12,560
<i>- Olimpiada?</i>
<i>- Tak.</i>

3
00:00:12,640 --> 00:00:15,240
<i>W tym roku chyba się nie dostaniesz.</i>

4
00:00:15,320 --> 00:00:16,320
<i>- Nie?</i>
<i>- Nie.</i>

5
00:00:17,760 --> 00:00:19,240
<i>O Boże!</i>

6
00:00:19,320 --> 00:00:20,960
<i>Zakręcamy.</i>

7
00:00:21,040 --> 00:00:22,720
<i>- Ludzie patrzą.</i>
<i>- Nie patrzą!</i>

8
00:00:22,800 --> 00:00:25,160
<i>Patrzą na mnie i mówią „Ooo”.</i>

9
00:00:25,240 --> 00:00:27,000
<i>Patrzą na mnie i mówią „Ooo”.</i>

10
00:00:27,080 --> 00:00:30,240
<i>„Patrzcie na niego.</i>
<i> Próbuje jej pomóc, a ona..."</i>

11
00:00:30,320 --> 00:00:31,800
<i>Nie próbuje jej pomóc!</i>

12
00:00:31,880 --> 00:00:36,760
<i>Śmieje się z niej i ja nagrywa!</i>
<i>Też mi pomoc!</i>

13
00:00:41,920 --> 00:00:42,760
- Cześć.
- Cześć.

14
00:00:42,840 --> 00:00:45,400
Tylne drzwi były otwarte, więc weszłam.

15
00:00:45,480 --> 00:00:46,720
- Ok. Głodna?
- Tak.

16
00:00:46,800 --> 00:00:48,520
- Gdzie idziemy?
- Na coś szybkiego.

17
00:00:48,600 --> 00:00:50,360
Muszę być w pracy o 10.00.

18
00:00:50,880 --> 00:00:52,560
Chciałbyś kiedyś powiosłować?

19
00:00:52,640 --> 00:00:54,080
- Powiosłować?
- Tak.

20
00:00:54,160 --> 00:00:57,040
Tak dla zabawy, na stawie?

21
00:00:57,640 --> 00:00:58,920
Na stawie? Po co?

22
00:00:59,440 --> 00:01:02,600
Pomyślałam, że mogłoby ci się spodobać.

23
00:01:03,520 --> 00:01:04,680
Raczej nie.

24
00:01:05,600 --> 00:01:06,680
Na razie!

25
00:01:06,760 --> 00:01:07,640
Chodź, Em.

26
00:02:56,040 --> 00:02:57,480
- Dzień dobry.
- Dzień dobry.

27
00:03:00,520 --> 00:03:01,360
Gotowy?

28
00:03:01,440 --> 00:03:02,480
Moment.

29
00:03:08,280 --> 00:03:09,200
W porządku?

30
00:03:09,280 --> 00:03:10,480
- Co?
- Usiądź.

31
00:03:10,560 --> 00:03:13,200
„Co?". Co to za przywitanie? Dzień dobry.

32
00:03:14,640 --> 00:03:15,920
- Wpadniesz później...
- Nie.

33
00:03:16,000 --> 00:03:16,880
Nie skończyłem.

34
00:03:18,120 --> 00:03:19,840
Do domu na kolację.

35
00:03:19,920 --> 00:03:22,240
Możesz zabrać Emmę. Zrobimy kwadracik.

36
00:03:23,080 --> 00:03:24,440
Ale ja i Emma to nie duecik.

37
00:03:25,520 --> 00:03:27,400
Po prostu będzie nas czworo.

38
00:03:27,480 --> 00:03:30,080
To wezmę Briana,
skoro tylko o matematykę się rozchodzi.

39
00:03:30,160 --> 00:03:31,840
Z tobą nic nie jest proste.

40
00:03:33,400 --> 00:03:35,640
Zabierz swoją
platoniczną przyjaciółkę, Emmę.

41
00:03:35,720 --> 00:03:37,680
Będziemy się dobrze bawić.

42
00:03:38,720 --> 00:03:42,080
Będę szczery. Dobrze nam to zrobi.
Mi i Jill.

43
00:03:42,840 --> 00:03:45,960
Fajnie jest kogoś zaprosić.
Rzadko wychodzimy i…

44
00:03:46,560 --> 00:03:49,760
to między innymi z tego
wynikł nasz małżeński problem.

45
00:03:49,840 --> 00:03:51,640
Z czego? Z niezapraszania ludzi?

46
00:03:52,240 --> 00:03:54,040
- Nie. Wiesz, o co mi chodzi.
- Nie.

47
00:03:55,600 --> 00:03:56,840
Słuchaj tego.

48
00:03:58,200 --> 00:04:01,240
Jill uważa, że jestem mało ryzykancki.
Dasz wiarę?

49
00:04:01,320 --> 00:04:02,160
Tak.

50
00:04:03,200 --> 00:04:04,120
Ale serio.

51
00:04:04,720 --> 00:04:07,600
To bez sensu.
Mam dwa płaszcze przeciwdeszczowe.

52
00:04:08,200 --> 00:04:10,120
Po co one komuś nieryzykanckiemu?

53
00:04:10,200 --> 00:04:14,160
Jak bardzo ryzykancki jest gość,
który boi się zmoczyć sobie włosy?

54
00:04:14,240 --> 00:04:17,360
Oglądałem sprzęt kempingowy.
Pewnie kupię te buty.

55
00:04:20,920 --> 00:04:23,160
Daj spokój. Przyjdź.

56
00:04:23,240 --> 00:04:25,920
Pomóż mi udowodnić, że się myli.
Czuję się niezrozumiany.

57
00:04:26,000 --> 00:04:26,880
Idź do Opry.

58
00:04:27,520 --> 00:04:30,320
Da się udowodnić,
że się myli bez mojej pomocy?

59
00:04:30,400 --> 00:04:32,840
Wielka rzecz!
Nie musisz zostawać długo.

60
00:04:32,920 --> 00:04:36,200
Przyjedźcie z Emmą, będzie fajnie i tyle.

61
00:04:37,360 --> 00:04:39,760
- Nie musisz ostrzec Jill?
- Nie, spontanicznie.

62
00:04:41,840 --> 00:04:46,000
To znaczy, zadzwonię zaraz i jej powiem.
Inaczej wpadnie w popłoch.

63
00:04:46,520 --> 00:04:49,680
Zdąży się przygotować.
Nie robimy wielkich uczt.

64
00:04:49,760 --> 00:04:53,880
W sumie to zjedzcie, zanim przyjdziecie,
a potem się napijemy,

65
00:04:53,960 --> 00:04:56,160
posłuchamy muzyki, pośmiejemy się.

66
00:04:56,240 --> 00:04:57,600
Śmiechu nie będzie.

67
00:04:58,280 --> 00:04:59,200
19.30?

68
00:04:59,280 --> 00:05:01,360
O tej porze kończę drugą butelkę wina.

69
00:05:01,440 --> 00:05:03,280
Idealnie. Możesz się napić u mnie.

70
00:05:03,360 --> 00:05:04,560
- No tak.
- Tak?

71
00:05:04,640 --> 00:05:05,480
Dobrze.

72
00:05:05,560 --> 00:05:06,760
Jeśli Emma ma ochotę.

73
00:05:07,480 --> 00:05:08,320
Dziękuję.

74
00:05:09,240 --> 00:05:11,200
Ja pierdolę.

75
00:05:11,280 --> 00:05:13,120
- Słyszę cię.
- Wiem.

76
00:05:13,200 --> 00:05:15,480
- Poczekaj, aż wyjdziesz z biura...
- Chodź.

77
00:05:17,560 --> 00:05:19,080
Co za gówniany dzień.

78
00:05:22,840 --> 00:05:29,040
DOM OPIEKI JESIENNE LIŚCIE

79
00:05:31,760 --> 00:05:32,840
- Hej.
- Hej.

80
00:05:33,360 --> 00:05:35,160
Jak idzie z twoim przyjacielem, Tonym?

81
00:05:35,680 --> 00:05:39,080
Właśnie tak.
Jesteśmy tylko przyjaciółmi.

82
00:05:40,040 --> 00:05:42,480
Nawet to jest momentami trochę naciągane.

83
00:05:43,160 --> 00:05:45,400
Nawet nie zrobiliśmy sobie selfie.

84
00:05:47,040 --> 00:05:50,000
Pewnie jest zły,
że nie poświęca ci więcej uwagi.

85
00:05:51,160 --> 00:05:52,000
Racja.

86
00:05:54,120 --> 00:05:56,880
Uznałam, że byłoby miło
udokumentować moją 50. powieść.

87
00:05:56,960 --> 00:06:00,480
Pięćdziesiątą? Od jak dawna pani pisze?

88
00:06:01,000 --> 00:06:03,880
Całe życie. Zawsze chciałam to robić.

89
00:06:04,600 --> 00:06:06,680
Pierwszą powieść napisałam w wieku 15 lat

90
00:06:06,760 --> 00:06:09,480
i od tamtej pory
piszę co najmniej jedną na rok.

91
00:06:09,560 --> 00:06:11,160
Kto jest pani wydawcą?

92
00:06:11,800 --> 00:06:12,840
Sama je wydaję.

93
00:06:12,920 --> 00:06:15,680
Projektuję okładkę itd.
Bardzo profesjonalnie.

94
00:06:16,360 --> 00:06:19,760
Nie w sensie zarabiania pieniędzy.

95
00:06:19,840 --> 00:06:22,720
W sumie to straciłam pieniądze,
ale to moja pasja.

96
00:06:22,800 --> 00:06:24,560
Chcę coś po sobie zostawić.

97
00:06:24,640 --> 00:06:27,520
Nie wyszłam za mąż,
nie mam dzieci, więc...

98
00:06:28,680 --> 00:06:30,240
To z czego się pani utrzymuje?

99
00:06:30,320 --> 00:06:31,440
Jestem medium.

100
00:06:31,520 --> 00:06:32,640
Aha.

101
00:06:32,720 --> 00:06:37,280
Czytam z dłoni, kryształowych kul,
liści herbaty, ze wszystkiego.

102
00:06:38,400 --> 00:06:41,040
Ale to jest moja pasja. Powieści.

103
00:06:41,120 --> 00:06:44,960
Wszystkie są o jednej osobie, tak?

104
00:06:45,040 --> 00:06:45,920
Tak.

105
00:06:46,000 --> 00:06:48,240
Doktor medycyny, Barnaby Love.

106
00:06:48,840 --> 00:06:51,280
Łączę dramat medyczny z fikcją erotyczną.

107
00:06:52,320 --> 00:06:55,320
„Dr Barnaby Love
w Dwoje na łożu śmierci”.

108
00:06:55,400 --> 00:06:59,400
Dlaczego „Dr Barnaby Love
<i>w</i> Dwoje na łożu śmierci”?

109
00:07:00,240 --> 00:07:04,360
Liczyłam, że zrobią z tego długi serial,
jak Columbo.

110
00:07:05,000 --> 00:07:06,760
Ale tak się nie stało.

111
00:07:07,880 --> 00:07:09,600
Pierwotnie typowałam Rogera Moore'a,

112
00:07:09,680 --> 00:07:12,480
ale dziś pewnie byłby to George Clooney.

113
00:07:12,560 --> 00:07:16,000
Grał lekarza. Wiedziałby, co i jak.

114
00:07:16,080 --> 00:07:17,480
Pewnie wie więcej niż ja.

115
00:07:17,560 --> 00:07:19,760
Nie ma pani przeszkolenia medycznego?

116
00:07:19,840 --> 00:07:20,840
Nie.

117
00:07:21,600 --> 00:07:25,120
- Jak pani ogarnia te techniczne kwestie?
- Zapamiętuję to i owo.

118
00:07:26,080 --> 00:07:26,920
Jasne.

119
00:07:27,960 --> 00:07:29,600
Może coś panom przeczytam?

120
00:07:30,480 --> 00:07:31,320
Tak.

121
00:07:32,680 --> 00:07:33,600
<i>Szeroko otwarte.</i>

122
00:07:35,280 --> 00:07:36,840
Nie to. To jest sprośne.

123
00:07:36,920 --> 00:07:38,680
Zobaczmy. To jest dobre.

124
00:07:38,760 --> 00:07:41,280
Dr Barnaby operuje kogoś,

125
00:07:41,360 --> 00:07:44,760
kogo zdaniem najlepszych chirurgów
nie da się uratować.

126
00:07:44,840 --> 00:07:46,680
Ale dr Barnaby się nie zgadza.

127
00:07:46,760 --> 00:07:49,320
„Pielęgniarka Stacey wytarła mu czoło.

128
00:07:49,920 --> 00:07:51,720
Lepiej, doktorze?

129
00:07:51,800 --> 00:07:55,080
Ich oczy spotykają się ponad maskami
noszonymi na sali operacyjnej.

130
00:07:55,800 --> 00:07:57,160
Mów mi Barnaby.

131
00:07:57,800 --> 00:08:00,200
Ona się rumieni. Wchodzimy!

132
00:08:00,280 --> 00:08:03,000
Wstrzykuje lek
w główną tętnicę pacjenta.

133
00:08:03,080 --> 00:08:06,080
»Powinno wystarczyć« – mówi Barnaby.
Zszyj go, siostro.

134
00:08:06,160 --> 00:08:08,880
Kolacja później? Z chęcią.
Do zobaczenia o ósmej.

135
00:08:09,960 --> 00:08:11,000
Proszę bardzo.

136
00:08:14,280 --> 00:08:16,200
- Czy on przeżyje?
- Kto, złotko?

137
00:08:16,280 --> 00:08:17,400
Pacjent.

138
00:08:17,480 --> 00:08:19,560
Nie napisałam tego. Mało ważne.

139
00:08:20,520 --> 00:08:23,640
Jak do głównej tętnicy,
to na pewno przeżył.

140
00:08:23,720 --> 00:08:25,040
Dokładnie.

141
00:08:25,120 --> 00:08:28,360
Ciekawe, czemu najlepsi chirurdzy
na świecie na to nie wpadli.

142
00:08:28,920 --> 00:08:30,680
Doktor Barnaby jest wyjątkowy.

143
00:08:30,760 --> 00:08:32,440
Jest najlepszy na świecie.

144
00:08:33,000 --> 00:08:35,200
Do tego napaleniec, czyli dobrze.

145
00:08:37,280 --> 00:08:38,960
- Dobrze. Zrób zdjęcie.
- Tak.

146
00:08:40,440 --> 00:08:41,280
Uśmiech.

147
00:08:42,920 --> 00:08:43,760
Świetnie.

148
00:08:44,680 --> 00:08:47,280
- To się ukaże w przyszłym tygodniu?
- Tak.

149
00:08:47,360 --> 00:08:50,280
Wspomni pan o moim odczycie na żywo
i podpisywaniu książek

150
00:08:50,360 --> 00:08:51,280
w Tambury Fair?

151
00:08:51,360 --> 00:08:52,520
Jasne.

152
00:08:52,600 --> 00:08:56,240
Dobrze. I niech pan zabierze żonę.
To głównie dla kobiet.

153
00:08:56,320 --> 00:08:58,680
Nie mam żony.

154
00:08:59,320 --> 00:09:00,400
Gej? Jeszcze lepiej.

155
00:09:00,480 --> 00:09:02,040
Nie jestem gejem.

156
00:09:03,760 --> 00:09:04,720
Ja...

157
00:09:04,800 --> 00:09:05,880
Straciłem żonę.

158
00:09:05,960 --> 00:09:06,920
Przykro mi.

159
00:09:07,680 --> 00:09:09,120
Pragnie pan kontaktu z nią?

160
00:09:09,200 --> 00:09:10,360
Z całego serca.

161
00:09:10,880 --> 00:09:12,800
- Dobrze.
- To znaczy...

162
00:09:14,960 --> 00:09:17,440
Nie wierzę w to. Ale dziękuję.

163
00:09:18,640 --> 00:09:19,600
To dla pana.

164
00:09:21,440 --> 00:09:22,880
Ale <i>Szeroko otwarte.</i>

165
00:09:22,960 --> 00:09:25,560
W tym kontekście oznacza to tylko jedno.

166
00:09:25,640 --> 00:09:26,720
- No.
- Co nie?

167
00:09:31,080 --> 00:09:32,320
Jak tak można.

168
00:09:32,920 --> 00:09:36,080
Wiedział, że chcemy przejść,
ale zbawi go te dziesięć sekund,

169
00:09:36,160 --> 00:09:38,840
bo ma strasznie ważną pracę
jako pizda na pełen etat!

170
00:09:40,360 --> 00:09:43,200
Szkoda, że nigdy nie mam cegły,
żeby jebnąć takiemu w okno.

171
00:09:43,280 --> 00:09:45,160
To byłby ostatni element układanki.

172
00:09:45,240 --> 00:09:47,400
Łażenie z cegłą i kręcenie się

173
00:09:47,480 --> 00:09:48,960
przy przejściach dla pieszych.

174
00:09:49,040 --> 00:09:51,280
Taka służba społeczna. Byłbym jak Batman.

175
00:09:51,360 --> 00:09:52,200
Tyle że obłąkany.

176
00:09:52,280 --> 00:09:54,280
Tak. Może nie jestem w żałobie.

177
00:09:54,360 --> 00:09:56,920
Może tylko jestem dupkiem.
Lubię karać ludzi.

178
00:09:57,000 --> 00:09:59,080
Klasyczna historia mściciela?

179
00:09:59,160 --> 00:10:01,520
Jestem jak Batman albo Dexter.

180
00:10:01,600 --> 00:10:05,120
Był seryjnym mordercą, ale ojciec
nauczył go zabijać tylko złych ludzi,

181
00:10:05,200 --> 00:10:06,640
ale był wariatem.

182
00:10:06,720 --> 00:10:07,880
Albo Spider-Man.

183
00:10:07,960 --> 00:10:11,800
Zabili mu wujka,
to wziął się za sprzątanie szumowin.

184
00:10:11,880 --> 00:10:14,440
Nie ugryzł go pająk? Nie pamiętam wujka.

185
00:10:14,520 --> 00:10:17,600
Tak, a potem zrobił sobie pedalski strój.

186
00:10:17,680 --> 00:10:21,880
Ja dałbym sobie z tym spokój.
Chodziłbym we własnych ciuchach.

187
00:10:21,960 --> 00:10:24,400
No i rozjebałbym Spider-Mana.

188
00:10:24,480 --> 00:10:27,560
Mizerna cipa w obcisłej piżamie?

189
00:10:27,640 --> 00:10:31,480
- Ale ma pajęcze zmysły.
- Tak? Jeb! Rozgnieciony.

190
00:10:33,160 --> 00:10:37,840
„Doktor Barnaby w zamyśleniu
oparł się o skórzany fotel.

191
00:10:37,920 --> 00:10:42,200
Martwił się o pacjenta
z najgorszym guzem mózgu w jego karierze.

192
00:10:42,280 --> 00:10:45,600
Ktoś zapukał do drzwi.
»Zapraszam« – powiedział dr Barnaby.

193
00:10:45,680 --> 00:10:48,880
W drzwiach stanęła pielęgniarka Cindy,

194
00:10:48,960 --> 00:10:51,520
najatrakcyjniejsza z sióstr w szpitalu”.
A jakże.

195
00:10:51,600 --> 00:10:55,200
„»Przepraszam« – powiedziała.
Damska przebieralnia jest nieczynna,

196
00:10:55,280 --> 00:10:58,000
więc pomyślałam,
czy tu mogłabym się przebrać.

197
00:10:58,080 --> 00:10:59,760
»Oczywiście« – powiedział dr Barnaby.

198
00:10:59,840 --> 00:11:01,160
Jestem chirurgiem,

199
00:11:01,240 --> 00:11:02,560
więc nagie kobiecie ciało

200
00:11:02,640 --> 00:11:05,560
nie działa na mnie tak,
jak na przeciętnego mężczyznę”.

201
00:11:05,640 --> 00:11:06,880
Dalej nie mogę.

202
00:11:06,960 --> 00:11:08,280
- Czytaj.
- Ty czytaj.

203
00:11:08,880 --> 00:11:09,720
O Boże.

204
00:11:11,360 --> 00:11:14,800
„Pielęgniarka Cindy powoli się rozbiera.
Jest seksowna jak diabli

205
00:11:14,880 --> 00:11:17,320
i zauważa, że doktor Barnaby
patrzy na nią inaczej,

206
00:11:17,400 --> 00:11:19,320
niż gdyby ją operował.

207
00:11:20,240 --> 00:11:21,520
Dobrze wyglądam, doktorze?

208
00:11:21,600 --> 00:11:23,960
»O tak« – powiedział dr Barnaby.

209
00:11:24,480 --> 00:11:26,640
Lepiej sprawdź mi puls, siostro”.

210
00:11:27,160 --> 00:11:30,000
To nawet urocze.
Trochę staromodne i pogodne.

211
00:11:30,080 --> 00:11:31,560
Ona też jest wróżką.

212
00:11:32,080 --> 00:11:34,040
- Tak mówiła.
- Dlaczego miałaby kłamać?

213
00:11:34,560 --> 00:11:37,000
- Bo to niemożliwe.
- Nie ma rzeczy niemożliwych.

214
00:11:37,080 --> 00:11:38,160
Odpadam.

215
00:11:39,200 --> 00:11:42,040
To, że czegoś nie widziałeś,
nie znaczy, że to nie istnieje.

216
00:11:42,120 --> 00:11:43,440
A jeśli nikt nie widział?

217
00:11:44,120 --> 00:11:45,000
Jest niewidzialne.

218
00:11:46,160 --> 00:11:47,760
- Jasne.
- Mogę ją odwiedzić?

219
00:11:47,840 --> 00:11:49,120
Żeby to zbadać?

220
00:11:50,600 --> 00:11:53,080
- Jeśli chcesz.
- Zachowam otwarty umysł.

221
00:11:53,160 --> 00:11:56,040
Jeśli z marszu jesteś na nie,
to nie uwierzysz.

222
00:11:56,120 --> 00:11:57,520
Mam to załatwić?

223
00:11:58,040 --> 00:11:58,880
Tak.

224
00:11:59,600 --> 00:12:01,360
Teraz żałuję, że wziąłem ten temat.

225
00:12:03,720 --> 00:12:04,800
Oto i on.

226
00:12:05,920 --> 00:12:07,680
Miałeś czekać na zewnątrz.

227
00:12:09,800 --> 00:12:13,160
Podwozi mnie na spotkanie.
Oczywiście nie jesteśmy parą.

228
00:12:13,240 --> 00:12:16,240
Lubię pojawiać się w Rolls-Roysie.
On o tym wie, co nie?

229
00:12:16,320 --> 00:12:18,240
- Tak.
- Świetnie się sprawdza.

230
00:12:19,880 --> 00:12:22,920
- Co z tego masz, Colin?
- Ludzie myślą, że ma dziewczynę.

231
00:12:23,560 --> 00:12:26,680
Ale wie, że to niemożliwe. Szkoda.

232
00:12:27,520 --> 00:12:30,960
Z Rolls-Roycem, milionem na koncie
i miłym usposobieniem

233
00:12:31,040 --> 00:12:33,400
byłby idealny, gdyby nie ta oczywistość.

234
00:12:34,400 --> 00:12:37,000
- Jaka?
- Twarz!

235
00:12:37,760 --> 00:12:41,080
No, twarz.
Nawet mama nazywa mnie brzydkim.

236
00:12:42,120 --> 00:12:43,480
Nie przeszkadza ci to?

237
00:12:45,000 --> 00:12:46,240
To okrutne.

238
00:12:46,320 --> 00:12:47,640
Jestem wyniszczony.

239
00:12:47,720 --> 00:12:51,440
Jak byłem mały, chciałem umrzeć.
Ale co robić?

240
00:12:52,400 --> 00:12:56,240
Właśnie. Dlatego niech każdy wie,
że on nie jest moim chłopakiem.

241
00:12:58,080 --> 00:13:00,360
Może powinieneś nosić czapkę szofera.

242
00:13:00,880 --> 00:13:02,400
Albo maskę szofera.

243
00:13:02,480 --> 00:13:06,320
- On jej się kiedyś podobał, co nie?
- Tak, Colin. Tak.

244
00:13:06,400 --> 00:13:07,840
Ma swój typ.

245
00:13:09,880 --> 00:13:12,040
Chodź, spóźnimy się.

246
00:13:14,120 --> 00:13:15,120
No chodź.

247
00:13:15,200 --> 00:13:16,400
Jak piesek.

248
00:13:17,360 --> 00:13:20,400
- Wracajcie do pracy.
- Nie ma mowy. Nie warto.

249
00:13:20,480 --> 00:13:23,000
Dajcie spokój.
Zmarnowaliście dość czasu.

250
00:13:34,840 --> 00:13:35,840
Słuchaj nowego.

251
00:13:36,680 --> 00:13:39,240
- Co jest gorszego niż robak w jabłku?
- Nie wiem.

252
00:13:39,320 --> 00:13:41,760
Znaleźć byłą żonę
na parkingu pod spożywczym,

253
00:13:41,840 --> 00:13:44,360
rypaną przez holenderskich tirowców.

254
00:13:45,040 --> 00:13:48,760
Po czymś takim robak w jabłku to pestka.

255
00:13:49,880 --> 00:13:53,160
Zaczynam poważniej brać się
za komedianctwo.

256
00:13:54,200 --> 00:13:56,640
Życie dało mi w dupę
w ostatnich latach.

257
00:13:57,200 --> 00:14:00,320
Ale po osiągnięciu dna
iść można tylko w górę, co nie?

258
00:14:00,400 --> 00:14:04,000
Tak. Co do mnie,
Ken załatwia mi jakieś przesłuchania.

259
00:14:04,080 --> 00:14:05,560
Małe kawałki ogólnie.

260
00:14:05,640 --> 00:14:06,520
- Cholera.
- Co?

261
00:14:07,160 --> 00:14:08,400
Nie do wiary.

262
00:14:09,000 --> 00:14:10,800
Moja była żona i Micky Cygan.

263
00:14:11,320 --> 00:14:12,160
Jest agresywny?

264
00:14:12,880 --> 00:14:14,160
Totalny świr.

265
00:14:15,120 --> 00:14:17,360
Ona tylko raz przywaliła
parkingowemu butelką.

266
00:14:17,880 --> 00:14:19,640
Także sam widzisz.

267
00:14:22,520 --> 00:14:23,360
Cześć.

268
00:14:24,520 --> 00:14:26,240
- W porządku?
- W porządku.

269
00:14:26,320 --> 00:14:28,120
W porządku, Micky?

270
00:14:29,160 --> 00:14:32,720
James, to Micky.
A to moja była żona, Elizabeth.

271
00:14:32,800 --> 00:14:33,920
Hej.

272
00:14:34,000 --> 00:14:36,120
Nadal razem, widzę?

273
00:14:36,200 --> 00:14:37,400
Z przerwami.

274
00:14:37,920 --> 00:14:40,240
Bzykała się chwilowo ze Spudem Headem.

275
00:14:41,320 --> 00:14:43,200
Przyłapał nas. Prawda?

276
00:14:44,960 --> 00:14:45,800
Dziwnie.

277
00:14:47,240 --> 00:14:48,120
Nie było dziwnie.

278
00:14:49,280 --> 00:14:52,400
Dał mi pretekst, żeby wyjebać fiutowi.

279
00:14:53,440 --> 00:14:54,600
Rzeźnia była, co nie?

280
00:14:55,200 --> 00:14:56,120
Niezły bajzel.

281
00:14:56,720 --> 00:14:58,920
- Wyszło na dobre.
- Znasz mnie.

282
00:14:59,880 --> 00:15:01,920
Lubię patrzeć pozytywnie.

283
00:15:02,000 --> 00:15:03,280
Tak, wiem.

284
00:15:03,360 --> 00:15:06,720
A mój problem jest taki,
że próbuję wszystkim dogodzić.

285
00:15:07,960 --> 00:15:09,360
Jest puszczalska.

286
00:15:09,440 --> 00:15:10,600
On wie.

287
00:15:11,280 --> 00:15:12,920
Ale układa wam się?

288
00:15:14,080 --> 00:15:14,920
Nie narzekam.

289
00:15:19,560 --> 00:15:22,280
Na razie.

290
00:15:22,360 --> 00:15:23,240
Powodzenia.

291
00:15:23,320 --> 00:15:24,160
Do widzenia.

292
00:15:26,240 --> 00:15:29,320
Przejedziemy obok Elizabeth.

293
00:15:29,400 --> 00:15:31,960
Na jednym kole, a co.

294
00:15:37,600 --> 00:15:39,440
Tak żałosny jest twój najlepszy kumpel.

295
00:15:39,520 --> 00:15:42,000
- Nie jest pan żałosny.
- Istny frajer.

296
00:15:42,080 --> 00:15:44,320
- Nie w porównaniu ze mną.
- Żartujesz, co nie?

297
00:15:44,400 --> 00:15:46,800
- Nie.
- Umiesz śpiewać, tańczyć.

298
00:15:47,320 --> 00:15:52,320
Grać nosem na dwóch fletach. Umiesz robić
na drutach. Znasz się na wełnie.

299
00:15:53,560 --> 00:15:56,160
Jeśli ty jesteś frajerem,
to jakie szanse ma reszta nas?

300
00:15:56,240 --> 00:15:57,240
Dzięki.

301
00:15:57,880 --> 00:16:00,320
Idziemy na wysypisko?
Zobaczymy, czy coś się dzieje?

302
00:16:00,400 --> 00:16:04,080
Jasne! Wpadnę tylko najpierw do agenta,
jeśli mogę.

303
00:16:04,160 --> 00:16:05,680
- Pójdę z tobą.
- Ok.

304
00:16:15,960 --> 00:16:16,800
W porządku?

305
00:16:17,520 --> 00:16:18,360
Tak.

306
00:16:19,600 --> 00:16:22,160
Właśnie mówiłam Stanowi,
że niedługo przyjdziesz.

307
00:16:22,240 --> 00:16:23,160
Aha.

308
00:16:23,240 --> 00:16:24,960
- Dobry dzień w pracy?
- Tak.

309
00:16:25,920 --> 00:16:28,240
- Nadal z nim rozmawiasz?
- Codziennie.

310
00:16:29,080 --> 00:16:30,640
Nie tylko tutaj. Wszędzie.

311
00:16:32,600 --> 00:16:34,920
Tyle że w domu
nie patrzą się na mnie dziwnie.

312
00:16:37,760 --> 00:16:38,840
To naprawdę pomaga.

313
00:16:39,880 --> 00:16:41,480
Mówienie na głos.

314
00:16:42,920 --> 00:16:44,160
Słyszysz siebie.

315
00:16:46,560 --> 00:16:51,520
Nigdy do siebie nie gadałem.
Pewnie bym się kłócił.

316
00:16:52,120 --> 00:16:54,240
Nie mówisz do siebie.

317
00:16:56,200 --> 00:16:57,040
Nie.

318
00:16:57,680 --> 00:16:59,600
Czuję, że ona wciąż tu jest.

319
00:17:00,760 --> 00:17:02,600
Jakbym był w dwóch umysłach.

320
00:17:04,240 --> 00:17:05,560
Jeden zna prawdę.

321
00:17:06,880 --> 00:17:07,720
Umarła.

322
00:17:08,800 --> 00:17:09,640
Logika.

323
00:17:10,600 --> 00:17:14,000
Nie ma nieba.
Nie ma reinkarnacji, nie ma duchów.

324
00:17:15,400 --> 00:17:16,240
Wiem to.

325
00:17:18,760 --> 00:17:20,840
Ale potem czuję ją

326
00:17:21,640 --> 00:17:22,480
w sobie.

327
00:17:23,480 --> 00:17:24,360
Cały czas.

328
00:17:26,480 --> 00:17:29,160
Jakby była częścią mnie, prowadziła mnie.

329
00:17:31,320 --> 00:17:32,160
To dziwne.

330
00:17:34,760 --> 00:17:36,160
Bo jesteś człowiekiem

331
00:17:37,120 --> 00:17:39,160
i nic nie ma sensu.

332
00:17:41,200 --> 00:17:42,680
Powiedział Kierkegaard.

333
00:17:45,160 --> 00:17:47,360
To nic złego, czuć coś.

334
00:17:49,400 --> 00:17:51,000
Nie wszystko jest logiczne.

335
00:17:52,440 --> 00:17:55,520
Dzięki nauce wiemy, jak żyć dłużej.

336
00:17:57,160 --> 00:17:59,480
Uczucia dają nam powód, by chcieć.

337
00:18:02,720 --> 00:18:03,640
Albo nie chcieć.

338
00:18:04,880 --> 00:18:06,440
Tak dobrze mi szło.

339
00:18:08,360 --> 00:18:09,200
Jest w porządku.

340
00:18:20,720 --> 00:18:23,080
- Mamo.
- Skarbie, co tu robisz?

341
00:18:23,160 --> 00:18:24,960
Mam spotkanie biznesowe.

342
00:18:25,480 --> 00:18:27,480
- Powodzenia.
- Co ty tutaj robisz?

343
00:18:27,560 --> 00:18:30,120
- Robi mi pasemka.
- Pomagam mu.

344
00:18:30,200 --> 00:18:32,480
Mniejsza z tym. Co z tobą zrobimy?

345
00:18:32,560 --> 00:18:35,600
Wciąż rozwozisz gazety?
Jaki on jest?

346
00:18:35,680 --> 00:18:39,120
Muszę zarabiać. Mama mówi,
że mógłbym już zacząć płacić czynsz.

347
00:18:39,200 --> 00:18:41,200
To chyba fair, co nie, Ken?

348
00:18:41,280 --> 00:18:43,200
Zadajesz się z frajerami?

349
00:18:43,280 --> 00:18:44,640
- Bez obrazy.
- Spoko.

350
00:18:44,720 --> 00:18:46,000
Tworzymy z Brianem ekipę.

351
00:18:46,080 --> 00:18:47,880
- On też chce mieć agenta.
- Po co?

352
00:18:47,960 --> 00:18:49,760
- Żeby robić stand-up.
- Na serio.

353
00:18:50,520 --> 00:18:52,160
Jestem gotowy. Chcę spróbować.

354
00:18:53,040 --> 00:18:55,440
Mam dość podkopywania
mojego poczucia wartości

355
00:18:56,280 --> 00:18:57,720
i bycia bezużytecznym.

356
00:18:57,800 --> 00:18:58,760
Jesteś bezużyteczny.

357
00:18:58,840 --> 00:19:02,160
W stand-upie
nie masz absolutnie żadnych szans.

358
00:19:02,920 --> 00:19:06,240
- Moje zacięcie zaczyna gasnąć.
- Mówiłeś, że z każdego zrobisz gwiazdę.

359
00:19:06,320 --> 00:19:07,600
Nie jestem magikiem!

360
00:19:07,680 --> 00:19:10,080
- Nie jest magikiem.
- To by była strata czasu.

361
00:19:10,160 --> 00:19:11,800
- Bez sensu.
- To nie to nastawienie!

362
00:19:11,880 --> 00:19:13,160
- Nie to?
- Nie.

363
00:19:13,240 --> 00:19:14,840
- To ty to zrób.
- Zrobię!

364
00:19:14,920 --> 00:19:17,720
Będziesz miał co robić,
bo ja dla ciebie nic nie mogę znaleźć.

365
00:19:17,800 --> 00:19:18,640
Świetnie.

366
00:19:19,320 --> 00:19:21,640
- To i tak bez znaczenia.
- Co?

367
00:19:21,720 --> 00:19:22,840
Bycie frajerem.

368
00:19:24,040 --> 00:19:25,400
I tak cię kocham.

369
00:19:26,760 --> 00:19:27,600
Fajnie.

370
00:19:46,000 --> 00:19:47,800
- W porządku?
- Tak, a ty?

371
00:19:47,880 --> 00:19:50,800
Tak. Trzymam się mimo okoliczności.

372
00:19:54,280 --> 00:19:56,440
- Jakich okoliczności?
- Roxy.

373
00:19:56,520 --> 00:19:58,040
Co z Roxy?

374
00:19:58,120 --> 00:20:00,000
- No wiesz.
- Nie wiem. Co?

375
00:20:00,520 --> 00:20:02,920
- To moja dziewczyna, tak?
- No tak.

376
00:20:04,880 --> 00:20:05,720
I?

377
00:20:05,800 --> 00:20:08,480
I obciąga facetom na lewo i prawo.

378
00:20:08,560 --> 00:20:09,400
Aha.

379
00:20:10,480 --> 00:20:11,320
No nie wiem.

380
00:20:11,400 --> 00:20:13,480
- Wiesz, bo ci mówię.
- Ale po co?

381
00:20:13,560 --> 00:20:16,400
- Gryzie mnie to.
- Rozumiem.

382
00:20:18,680 --> 00:20:20,160
Nie wiem, co mam ci powiedzieć.

383
00:20:21,560 --> 00:20:22,400
Rachunek za gaz.

384
00:20:23,000 --> 00:20:23,840
Aha.

385
00:20:25,880 --> 00:20:26,720
Na razie.

386
00:20:28,760 --> 00:20:29,600
Na razie.

387
00:20:44,280 --> 00:20:45,680
Fajnie jest tak...

388
00:20:46,840 --> 00:20:47,880
usiąść.

389
00:20:48,800 --> 00:20:50,160
- Po całym dniu.
- No.

390
00:20:50,240 --> 00:20:53,560
W sumie większość dnia siedziałem.

391
00:20:54,720 --> 00:20:57,200
Ale w pracy nie miałeś różowego swetra.

392
00:20:57,280 --> 00:20:58,440
Nie. Jest łososiowy.

393
00:20:58,520 --> 00:20:59,760
Łososiowy róż.

394
00:20:59,840 --> 00:21:03,120
Bez koszulki pod spodem. Ciekawe.

395
00:21:03,200 --> 00:21:07,320
Dotyk wełny na skórze.

396
00:21:07,400 --> 00:21:09,880
To wełna merino, więc jest bardzo miękka.

397
00:21:11,120 --> 00:21:13,440
- Było ci trochę gorąco.
- Miałem T-shirt.

398
00:21:13,520 --> 00:21:14,400
Pomyślałem,

399
00:21:15,840 --> 00:21:18,080
że bez koszulki, ale w swetrze.

400
00:21:18,160 --> 00:21:19,400
Jasne.

401
00:21:19,480 --> 00:21:20,560
I tak zostało.

402
00:21:24,640 --> 00:21:27,600
- Jill kupiła ci roślinkę.
- Dla was obojga.

403
00:21:29,160 --> 00:21:31,200
Jak może być dla nas obojga?

404
00:21:32,160 --> 00:21:33,880
- Mieszkam sam.
- Chciałam...

405
00:21:33,960 --> 00:21:36,400
Będę ją oglądać, jak będę przychodzić.

406
00:21:37,320 --> 00:21:38,800
To z grzeczności.

407
00:21:38,880 --> 00:21:40,800
Żeby Emma nie czuła się wykluczona.

408
00:21:41,440 --> 00:21:42,360
Dziękuję.

409
00:21:45,480 --> 00:21:47,080
Nie podlewaj jej za bardzo.

410
00:21:48,160 --> 00:21:49,480
To kaktus, więc…

411
00:21:51,280 --> 00:21:52,520
Ładny obraz.

412
00:21:53,480 --> 00:21:54,360
To Lisy.

413
00:21:55,600 --> 00:21:57,960
- Miewała lepsze.
- Jak to?

414
00:21:58,040 --> 00:21:59,880
Jeśli ci się nie podoba, to go wezmę.

415
00:21:59,960 --> 00:22:03,000
Podoba mi się. Mówię tylko,
że była tak dobrą malarką,

416
00:22:03,080 --> 00:22:04,560
że miewała lepsze.

417
00:22:04,640 --> 00:22:07,520
- Aha.
- Proszę, nie bądź taki.

418
00:22:09,720 --> 00:22:10,720
Chyba już pójdę.

419
00:22:11,720 --> 00:22:13,880
- Mam iść z tobą?
- Nie.

420
00:22:14,600 --> 00:22:18,960
Nie jestem w nastroju.
Wiedziałem, że nie będę. Ale ty zostań.

421
00:22:20,640 --> 00:22:21,480
Dam sobie radę.

422
00:22:23,640 --> 00:22:24,480
Dziękuję.

423
00:22:29,920 --> 00:22:31,520
Przepraszam za to.

424
00:22:32,840 --> 00:22:33,880
Jeszcze cierpi.

425
00:22:33,960 --> 00:22:35,440
W porządku.

426
00:22:36,320 --> 00:22:40,640
Wciąż kocha Lisę,
a ja nigdy jej nie zastąpię

427
00:22:41,160 --> 00:22:43,160
i on chce,
żeby wszyscy o tym wiedzieli.

428
00:22:47,360 --> 00:22:49,080
- Uważamy, że jesteś...
- Super.

429
00:22:49,160 --> 00:22:51,160
- Świetna...
- Bardzo dobra.

430
00:22:51,240 --> 00:22:52,520
- Cierpliwa.
- I miła.

431
00:22:53,120 --> 00:22:54,280
Jestem dorosła.

432
00:23:15,280 --> 00:23:16,480
Nie przelej go.

433
00:23:18,640 --> 00:23:19,520
Pizda.

434
00:23:53,160 --> 00:23:54,000
<i>I jak?</i>

435
00:23:54,880 --> 00:23:56,240
<i>Najlepszy bałwan na świecie.</i>

436
00:23:56,320 --> 00:23:58,120
<i>- Albo bałwanka.</i>
<i>- No tak.</i>

437
00:23:58,200 --> 00:23:59,320
<i>Mój błąd.</i>

438
00:23:59,840 --> 00:24:01,080
<i>Może być dowolnej płci.</i>

439
00:24:03,240 --> 00:24:05,320
{\an8}<i>Z marchewką jako wielkim fiutem.</i>

440
00:24:06,960 --> 00:24:08,800
<i>- Zgadza się!</i>
<i>- Nie przemyślałaś tego.</i>

441
00:24:08,880 --> 00:24:10,840
<i>Wytykasz mi seksistowski język.</i>

442
00:24:11,960 --> 00:24:13,080
{\an8}<i>Ładny ten fiut.</i>

443
00:25:23,160 --> 00:25:27,280
Napisy: Mirosław Suwała

