1
00:00:06,040 --> 00:00:07,720
NETFLIX - SERIAL ORYGINALNY

2
00:00:07,800 --> 00:00:08,840
<i>Boing.</i>

3
00:00:08,920 --> 00:00:10,920
<i>Czekaj.</i>

4
00:00:11,640 --> 00:00:12,480
<i>Boing!</i>

5
00:00:14,640 --> 00:00:15,480
<i>Boing!</i>

6
00:00:16,520 --> 00:00:18,280
<i>Podoba jej się to?</i>

7
00:00:18,360 --> 00:00:19,480
<i>Tak.</i>

8
00:00:19,560 --> 00:00:20,920
<i>Spójrz na nią.</i>

9
00:00:21,000 --> 00:00:22,840
<i>- Też chcę psa.</i>
<i>- Nie.</i>

10
00:00:22,920 --> 00:00:24,400
<i>Tak, kupmy sobie psa.</i>

11
00:00:24,480 --> 00:00:26,840
<i>Nie, bo nie żyją długo.</i>

12
00:00:26,920 --> 00:00:28,800
<i>- Potem jest ci smutno...</i>
<i>-Co?</i>

13
00:00:28,880 --> 00:00:31,160
<i>Wybacz, Brandy, ale prawda jest taka,</i>

14
00:00:31,240 --> 00:00:34,040
<i>że jest strasznie smutno, gdy pies umiera.</i>

15
00:00:34,120 --> 00:00:38,640
<i>Właśnie. A propos, tato.</i>

16
00:00:38,720 --> 00:00:43,040
<i>Czas zacząć by myśleć o twoim pogrzebie.</i>

17
00:00:43,600 --> 00:00:46,640
<i>Daj mu spokój! Masz jeszcze z 20 lat, Ray.</i>

18
00:00:46,720 --> 00:00:49,400
<i>- Oby nie.</i>
<i>- Co to za pytanie?</i>

19
00:00:49,480 --> 00:00:51,560
<i>Musimy wiedzieć, prawda?</i>

20
00:00:51,640 --> 00:00:52,880
<i>A ty?</i>

21
00:00:52,960 --> 00:00:54,520
<i>Mam to gdzieś. A ty ?</i>

22
00:00:55,440 --> 00:00:57,480
<i>Chcę być pochowana na cmentarzu.</i>

23
00:00:57,560 --> 00:00:59,720
<i>Żeby codziennie</i>
<i>przynosili mi kwiaty i płakali.</i>

24
00:00:59,800 --> 00:01:03,360
<i>Może przez kilka pierwszych dni.</i>
<i>A potem: „Jebać to, pada”.</i>

25
00:01:04,040 --> 00:01:05,400
<i>- Miło.</i>
<i>- Kremacja.</i>

26
00:01:05,480 --> 00:01:09,200
<i>Widzisz? Dokładnie.</i>
<i>Bez pompy. Nie samolubnie.</i>

27
00:01:09,280 --> 00:01:13,680
<i>Masz rozsypać moje prochy w Midlake,</i>
<i>gdzie poznałem mamę.</i>

28
00:01:13,760 --> 00:01:17,440
<i>Szczerze, nie pojadę</i>
<i>aż do Midlake tylko po to.</i>

29
00:01:17,520 --> 00:01:20,960
<i>- To tylko godzina jazdy.</i>
<i>- Ja nie prowadzę, tak?</i>

30
00:01:21,560 --> 00:01:24,280
<i>To moje ostatnie </i>życzenie<i>!</i>

31
00:01:24,360 --> 00:01:27,760
<i>No i? Powiem teraz „tak”,</i>
<i>ale i tak się nie dowiesz.</i>

32
00:01:27,840 --> 00:01:31,080
<i>- Jak przyjdzie pora, to sobie daruję.</i>
<i>- Gdzie w Midlake?</i>

33
00:01:31,160 --> 00:01:35,840
<i>Traveler's Friend. Taki stary pub.</i>
<i>Tam się oświadczyłem.</i>

34
00:01:35,920 --> 00:01:39,040
<i>- Teraz to pewnie sklep z telefonami.</i>
<i>- Co ty na to?</i>

35
00:01:39,120 --> 00:01:41,840
<i>Twój jedyny syn</i>
<i>nie pojedzie rozsypać twoich prochów.</i>

36
00:01:41,920 --> 00:01:43,640
<i>Pojedzie. To dobry chłopak.</i>

37
00:02:01,800 --> 00:02:03,120
Cześć. Wszystko ok?

38
00:02:03,200 --> 00:02:04,640
A jak myślisz?

39
00:02:05,280 --> 00:02:06,960
- Nie?
- Zgadza się.

40
00:02:07,840 --> 00:02:10,720
To już za wiele. Co mogę zrobić?

41
00:02:11,760 --> 00:02:15,720
Nie wiem. Wiedziałeś, czym się zajmuje.
Nie przeszkadzało ci to.

42
00:02:15,800 --> 00:02:19,200
Ale nie myślałem,
że będzie to robić, jak będziemy parą.

43
00:02:19,840 --> 00:02:21,320
W filmach tak nie jest.

44
00:02:21,920 --> 00:02:24,120
Richard Gere
nie przyjeżdża w białej limuzynie,

45
00:02:24,200 --> 00:02:25,920
wchodzi po schodach pożarowych,

46
00:02:26,000 --> 00:02:28,000
a Julia Roberts na to: „Daj nam chwilę”.

47
00:02:28,080 --> 00:02:30,400
„Obciągam Bobby'emu Changowi z pralni”.

48
00:02:32,040 --> 00:02:34,400
- Skąd wiesz, że mu obciągnęła?
- Powiedział mi.

49
00:02:34,480 --> 00:02:38,320
Nie wiedział, że jest moją laską.
Przemilczałem. Niedobrze mi było.

50
00:02:39,000 --> 00:02:39,920
Byłem w szoku.

51
00:02:40,960 --> 00:02:42,440
Jestem przygnębiony.

52
00:02:42,960 --> 00:02:46,240
- Może pogadaj z nią.
- Nie mogę! Głupio mi.

53
00:02:46,320 --> 00:02:48,000
Może ty z nią pogadasz?

54
00:02:48,080 --> 00:02:50,480
Nie ma mowy. Wieki jej nie widziałem.

55
00:02:50,560 --> 00:02:52,840
Już nie przychodzi.
Uznałem, że jest zajęta.

56
00:02:52,920 --> 00:02:54,480
Zajęta to ona jest.

57
00:02:55,160 --> 00:02:56,000
Jasne.

58
00:02:58,000 --> 00:03:00,600
- Porozmawiaj z kimś.
- Rozmawiam.

59
00:03:00,680 --> 00:03:02,160
- Nie mam kwalifikacji...
- Masz.

60
00:03:02,240 --> 00:03:05,200
Miałeś depresję
i myśli samobójcze, prawda?

61
00:03:05,280 --> 00:03:07,880
- Nie masz myśli samobójczych?
- Nic z tych rzeczy.

62
00:03:07,960 --> 00:03:10,800
- To dobrze.
- Pomóż nam. To twoja wina!

63
00:03:10,880 --> 00:03:11,920
Jasne.

64
00:03:12,000 --> 00:03:12,920
Proszę.

65
00:03:14,280 --> 00:03:16,560
Daj mi pomyśleć. Ja pierdolę.

66
00:03:19,000 --> 00:03:19,840
No chodź.

67
00:03:25,680 --> 00:03:29,920
DOM OPIEKI JESIENNE LIŚCIE

68
00:03:34,360 --> 00:03:35,840
- Cześć.
- Cześć.

69
00:03:37,840 --> 00:03:41,600
Wybieram się na małą wycieczkę,
rozsypać prochy taty.

70
00:03:42,240 --> 00:03:44,160
To miło. Dokąd?

71
00:03:45,120 --> 00:03:47,600
Do wioski, w której oświadczył się mamie.

72
00:03:48,280 --> 00:03:49,720
Jego ostatnie życzenie.

73
00:03:50,240 --> 00:03:51,320
Moje prochy?

74
00:03:52,840 --> 00:03:54,920
Nie twoje prochy.

75
00:03:56,000 --> 00:03:57,200
Jeszcze żyjesz, co nie?

76
00:03:58,640 --> 00:04:01,040
Poza tym nie jesteś moim ojcem, tak?

77
00:04:02,360 --> 00:04:03,520
Jestem adoptowany?

78
00:04:03,600 --> 00:04:05,680
Ja pierdolę, drugi ojciec.

79
00:04:05,760 --> 00:04:09,120
To by nawet wyszło,
bo jego syn nigdy go nie odwiedza.

80
00:04:09,200 --> 00:04:12,440
Ledwo zdążył go tu umieścić,
zanim wyemigrował do Australii.

81
00:04:12,520 --> 00:04:13,840
- Tak?
- W porządku?

82
00:04:15,080 --> 00:04:15,960
Życie jest okrutne.

83
00:04:17,600 --> 00:04:19,640
Wypij do na. Tak.

84
00:04:19,720 --> 00:04:20,560
Hej.

85
00:04:21,760 --> 00:04:22,600
W porządku?

86
00:04:28,000 --> 00:04:30,920
Już myślałem.
Jak złota rybka na dywanie.

87
00:04:31,560 --> 00:04:33,480
- Gdzie?
- Nie, nie ma...

88
00:04:33,560 --> 00:04:34,400
No i masz.

89
00:04:41,720 --> 00:04:42,960
Jak nowe mieszkanie?

90
00:04:44,360 --> 00:04:46,280
Jestem wdzięczna Kenowi.

91
00:04:46,360 --> 00:04:50,880
Nie muszę płacić
i jest lepsze niż mieszkanie w domu,

92
00:04:51,800 --> 00:04:54,080
ale ciągle mnie nachodzi.

93
00:04:54,600 --> 00:04:58,080
Szczerze, jak słyszę go
na schodach, to zamieram.

94
00:04:58,160 --> 00:05:00,200
Próbuje otworzyć drzwi, a ja…

95
00:05:00,720 --> 00:05:04,920
Siedzę cicho, póki nie odejdzie.
Żyję jak Anne Frank.

96
00:05:06,360 --> 00:05:07,480
Znajdziesz coś lepszego.

97
00:05:09,080 --> 00:05:11,720
Cześć, złotko.
Jestem Szczuro. A to Zbok.

98
00:05:11,800 --> 00:05:15,040
My w sprawie tematu. Robimy podcast.

99
00:05:15,120 --> 00:05:16,720
- Oto i on.
- Cześć.

100
00:05:16,800 --> 00:05:19,520
Pamiętasz nas?
Chciałeś o nas napisać w gazecie.

101
00:05:19,600 --> 00:05:22,800
Robimy podcast z twoim byłym psychiatrą,
ty pieprzony szajbusie!

102
00:05:22,880 --> 00:05:24,280
Jesteście psychiatrami?

103
00:05:24,360 --> 00:05:27,040
Nie, zajmujemy się finansami.

104
00:05:27,120 --> 00:05:29,360
Ale łączy nas to, że jesteśmy facetami

105
00:05:29,440 --> 00:05:31,960
i jesteśmy z tego dumni.

106
00:05:32,040 --> 00:05:36,360
O tym jest podcast.
Zachęcamy facetów do bycia facetami.

107
00:05:36,440 --> 00:05:39,520
Ale nikogo nie wykluczamy.
Kobitki też nas słuchają.

108
00:05:39,600 --> 00:05:42,840
Głównie te mające dość pieprzenia
o nowym wzorcu męskości.

109
00:05:42,920 --> 00:05:45,720
Chcemy pomóc światu zmężnieć.

110
00:05:45,800 --> 00:05:48,960
- Cały dzień o tym gadamy...
- Wyrzuć to z siebie!

111
00:05:49,040 --> 00:05:52,400
Nadajemy na Twitterze.
Pokażemy wam, jak to robimy.

112
00:05:52,480 --> 00:05:55,760
Wyślij wiadomość do obserwujących.

113
00:05:55,840 --> 00:05:58,720
- Na żywo i jedziemy.
- Powiedz, gdzie jesteśmy.

114
00:05:58,800 --> 00:06:00,040
Cześć, zasrańce!

115
00:06:00,120 --> 00:06:01,200
Kutafony!

116
00:06:01,280 --> 00:06:03,920
Udzielamy wywiadu w <i>Tambury Gazette.</i>

117
00:06:04,000 --> 00:06:05,280
Przywitaj się, złotko.

118
00:06:05,360 --> 00:06:06,200
Wolałabym nie.

119
00:06:06,280 --> 00:06:08,320
Jest nieśmiała. Ale to nic.

120
00:06:08,400 --> 00:06:11,160
To tylko próba.
Główna audycja dziś wieczorem.

121
00:06:11,240 --> 00:06:14,320
- Próba jąder!
- Próba, raz, dwa, trzy.

122
00:06:14,400 --> 00:06:17,240
Próba jąder po całości.
O Boże, są pełne!

123
00:06:17,320 --> 00:06:18,960
Pełne spermy.

124
00:06:20,000 --> 00:06:22,120
Spuściłem ci się na tackę.

125
00:06:22,200 --> 00:06:24,360
Zbadałem jądra na twojej babci!

126
00:06:24,440 --> 00:06:27,520
Prosto w kuciapkę.

127
00:06:27,600 --> 00:06:30,280
A ona: „Dzięki, skarbie,
tego mi było trzeba”.

128
00:06:30,360 --> 00:06:31,480
„Co ty jesz?”

129
00:06:31,560 --> 00:06:33,280
Nic się nie martw, babciu.

130
00:06:33,360 --> 00:06:36,000
Nie poślizgnij się na brei
z tej włochatej małpy.

131
00:06:36,080 --> 00:06:39,760
- A ty, baleron_69...
- Wystarczy, panowie.

132
00:06:39,840 --> 00:06:43,280
- Dajcie spokój. To jest biuro.
- „Panowie, to jest biuro!”

133
00:06:43,360 --> 00:06:45,400
Książę Andrzej się wkurwił.

134
00:06:45,480 --> 00:06:48,000
Ty jebana gnido!
Wracaj do swojego boksu!

135
00:06:48,080 --> 00:06:51,480
- Żart, kurwa.
- Zgrywa się tylko. Spokojnie.

136
00:06:51,560 --> 00:06:54,120
Podcast Szczuro i Zbok. Namaste.

137
00:06:54,200 --> 00:06:55,840
Kolumna „Zdrowie i samopoczucie”?

138
00:06:55,920 --> 00:06:59,360
Zapiszę sobie.
Dzięki za wyłączność. Na razie, chłopcy.

139
00:07:03,040 --> 00:07:06,840
Byłem bliski... użycia siły.

140
00:07:09,400 --> 00:07:11,240
Ale przemoc to nie rozwiązanie.

141
00:07:12,480 --> 00:07:14,240
Zdecydowanie nie. Nie.

142
00:07:20,960 --> 00:07:25,160
- Zaczynasz się orientować?
- Chyba tak. Zaczynam.

143
00:07:39,080 --> 00:07:41,640
Tędy. Tu jest więcej miejsca.

144
00:07:44,640 --> 00:07:45,880
Który puścił bąka?

145
00:07:46,400 --> 00:07:47,640
Nie, to z domu.

146
00:07:48,520 --> 00:07:51,440
Brian pachnie tak samo.
Możesz go powąchać.

147
00:07:53,120 --> 00:07:54,160
Faktycznie.

148
00:07:55,120 --> 00:07:56,720
- To twój zapach?
- Tak.

149
00:07:56,800 --> 00:07:59,760
Jak kupa, mocz i pot.

150
00:08:00,520 --> 00:08:01,720
I strach, i wstyd.

151
00:08:02,320 --> 00:08:03,160
Głównie gówno.

152
00:08:03,720 --> 00:08:05,960
- Byle tobie było dobrze.
- Dzięki.

153
00:08:08,440 --> 00:08:10,840
Mogę posprzątać ten śmietnik?

154
00:08:13,640 --> 00:08:15,120
Tak, śmiało.

155
00:08:18,600 --> 00:08:19,960
Mogę tego nie oglądać?

156
00:08:21,280 --> 00:08:22,120
Z rozczulenia.

157
00:08:25,560 --> 00:08:26,400
Ok.

158
00:08:27,720 --> 00:08:29,280
- Do dzieła.
- Tak.

159
00:08:38,600 --> 00:08:39,840
- Zmęczony?
- Trochę.

160
00:08:41,560 --> 00:08:42,920
To nie potrwa długo.

161
00:08:43,640 --> 00:08:44,480
To

162
00:08:45,080 --> 00:08:49,080
kiedy dostałeś zakaz wstępu
do bufetu „jedz, ile zjesz”?

163
00:08:49,640 --> 00:08:50,480
Miesiąc temu.

164
00:08:51,000 --> 00:08:52,240
Dalej jestem zły.

165
00:08:52,960 --> 00:08:57,760
- Jasne. Jaki powód podali?
- Byli zupełnie szczerzy.

166
00:08:57,840 --> 00:09:01,920
Powiedzieli, że przeze mnie splajtują.
Że czegoś takiego nie widzieli.

167
00:09:02,600 --> 00:09:05,600
Dali mi kilka ostrzeżeń, że jem za dużo,

168
00:09:06,120 --> 00:09:09,520
a ja na to: „Jak mogę jeść za dużo,
skoro jem, ile zjem?”.

169
00:09:11,040 --> 00:09:13,920
Słuszna uwaga. Jak często tam chodziłeś?

170
00:09:14,000 --> 00:09:15,920
Codziennie. Na obiad i kolację.

171
00:09:16,560 --> 00:09:17,960
Czyli dwa razy dziennie?

172
00:09:18,640 --> 00:09:21,600
Nie, tylko raz, od obiadu do kolacji.

173
00:09:22,440 --> 00:09:25,600
Wtedy byłem pełny.
Czasem ledwo mogłem wrócić do domu.

174
00:09:26,120 --> 00:09:31,680
Siedziałeś tam codziennie sześć godzin?

175
00:09:31,760 --> 00:09:35,240
Sześć czy siedem. Nie jadłem cały czas.

176
00:09:36,240 --> 00:09:39,360
Od czasu do czasu zasypiałem,

177
00:09:40,280 --> 00:09:43,120
ale budziłem się,
gdy ktoś mi sprzątał talerz.

178
00:09:45,440 --> 00:09:48,640
A ile to kosztowało?

179
00:09:48,720 --> 00:09:52,240
Dziesięć funtów na osobę za wejście.

180
00:09:53,000 --> 00:09:54,880
Dlatego wchodziłem raz i zostawałem.

181
00:09:55,400 --> 00:09:57,240
Dobrze na tym wychodziłem.

182
00:09:57,320 --> 00:10:00,120
Większość ludzi zje
dwa, trzy kawałki pizzy

183
00:10:00,200 --> 00:10:02,080
i kilka porcji makaronu,

184
00:10:02,160 --> 00:10:04,880
ale pizza jest jak chleb,
a makaron kosztuje grosze.

185
00:10:04,960 --> 00:10:08,040
Tak restauracja zarabia.

186
00:10:08,760 --> 00:10:11,240
Ja biorę 20 albo 30 kawałków pizzy,

187
00:10:11,840 --> 00:10:13,600
zeskrobuję dodatki

188
00:10:13,680 --> 00:10:15,480
i zostawiam ciasto.

189
00:10:15,560 --> 00:10:16,560
Wabik.

190
00:10:17,200 --> 00:10:18,920
To samo ze spaghetti Bolognese.

191
00:10:19,440 --> 00:10:20,840
Podchodzę z 15 razy

192
00:10:20,920 --> 00:10:23,760
i wybieram całe mięso ze spaghetti.

193
00:10:24,840 --> 00:10:28,960
I mam jakieś dwa kilo wołowiny.

194
00:10:30,120 --> 00:10:32,200
Mogę sobie siedzieć, ile chcę.

195
00:10:33,640 --> 00:10:35,800
- Nie pracujesz?
- Nie.

196
00:10:35,880 --> 00:10:38,440
Poszedłem na wcześniejszą emeryturę
i mam rentę.

197
00:10:39,920 --> 00:10:42,520
Jeśli mogę zapytać, co ci dolega?

198
00:10:43,040 --> 00:10:44,120
Spójrz na mnie.

199
00:10:45,160 --> 00:10:46,720
Jestem totalnie rozjebany.

200
00:10:48,840 --> 00:10:50,840
Gdzie jest ta restauracja?

201
00:10:50,920 --> 00:10:53,280
- Zrób zdjęcie.
- Dobra.

202
00:10:55,040 --> 00:10:56,200
Uśmiech.

203
00:10:57,640 --> 00:10:58,480
Świetnie.

204
00:11:00,000 --> 00:11:01,360
Wkurzyło mnie to.

205
00:11:01,440 --> 00:11:02,680
- Że jest pazerny?
- Nie.

206
00:11:02,760 --> 00:11:05,280
Jasne, że jest pazerny.

207
00:11:05,360 --> 00:11:06,400
Ale ma rację.

208
00:11:06,480 --> 00:11:08,160
Budują swoją markę

209
00:11:08,240 --> 00:11:10,720
na obietnicy, że możesz zjeść, ile chcesz.

210
00:11:10,800 --> 00:11:12,080
Potem babyccino?

211
00:11:12,160 --> 00:11:16,360
Nie możesz nagle się wycofać,
bo ktoś je za dużo lub za często,

212
00:11:16,440 --> 00:11:19,240
albo musisz zmienić zasady.
Ale dla wszystkich.

213
00:11:19,320 --> 00:11:20,720
- Bez ściemy.
- Komosa?

214
00:11:21,400 --> 00:11:24,040
- Uwielbiasz komosę.
- Nie ma już honoru.

215
00:11:24,120 --> 00:11:25,760
Zrobiłeś wielką kupę?

216
00:11:25,840 --> 00:11:28,320
- Do kurwy nędzy.
- Wszystko ok?

217
00:11:28,840 --> 00:11:31,560
- A co?
- Powiedziałeś „Do kurwy nędzy”.

218
00:11:31,640 --> 00:11:34,160
I założyłeś, że coś mnie wkurzyło?

219
00:11:34,240 --> 00:11:37,440
- Jakby ktoś robił niepotrzebny hałas.
- Cholera.

220
00:11:38,680 --> 00:11:40,320
To dziecko.

221
00:11:40,400 --> 00:11:43,240
Ale to nie ono robi hałas, tak? Ty robisz.

222
00:11:43,320 --> 00:11:46,640
Żeby go rozbawić.
Wkurzyłbyś się, jakby płakał.

223
00:11:46,720 --> 00:11:50,200
Nie, bo to dziecko.
Wkurzające jest to, co ty robisz.

224
00:11:50,800 --> 00:11:52,880
To tylko dźwięki.
Co w tym wkurzającego?

225
00:11:52,960 --> 00:11:54,920
Rozmawiasz z kolegą,
a ja z moim dzieckiem.

226
00:11:55,000 --> 00:11:57,960
Ale ty nie słyszysz
każdego mojego słowa, tak?

227
00:11:58,040 --> 00:12:00,400
Co z tego? Jest hałas.
Takie jest życie.

228
00:12:00,480 --> 00:12:01,800
Dobra. Masz rację.

229
00:12:05,800 --> 00:12:07,200
Kto jest hałaśliwym fiutem?

230
00:12:07,800 --> 00:12:10,720
- Ty! Ty wielki, wkurzający fiucie!
- To żałosne.

231
00:12:10,800 --> 00:12:13,840
- Rozmawiam z kolegą.
- Mówisz coś, czego inni nie chcą słyszeć.

232
00:12:13,920 --> 00:12:16,080
Ty też, ale ty masz to gdzieś.

233
00:12:16,160 --> 00:12:19,720
Jesteś wielkim, głośnym kutasem.
O tak!

234
00:12:20,240 --> 00:12:23,280
Jesteś hipsterskim,
jebanym krasnalem ogrodowym!

235
00:12:23,360 --> 00:12:27,320
Ty wielki, irytujący, głośny kutasie!
O tak.

236
00:12:27,400 --> 00:12:30,200
Jesteś pizdą. O tak. Jesteś pizdą.

237
00:12:30,280 --> 00:12:31,360
Zaraz cię...

238
00:12:33,960 --> 00:12:35,440
Wielki brzusio! Ty pizdo!

239
00:12:35,960 --> 00:12:37,680
Ty jebana pizdo!

240
00:12:38,240 --> 00:12:42,320
Ty... jebana... pizdo!

241
00:12:44,760 --> 00:12:45,960
To tylko dźwięki.

242
00:12:51,520 --> 00:12:53,400
TWÓJ LOKALNY TYGODNIK

243
00:12:55,560 --> 00:12:59,000
Zawiozę cię na ping ponga
i razem pojedziemy

244
00:12:59,720 --> 00:13:00,560
do Midlake.

245
00:13:00,640 --> 00:13:01,800
- Ok.
- Będzie fajnie.

246
00:13:01,880 --> 00:13:03,960
- Dobra.
- Zrobimy sobie wycieczkę.

247
00:13:04,040 --> 00:13:06,000
Weźmiemy przekąski, płyty. Będzie super.

248
00:13:06,080 --> 00:13:08,200
- Ok. Dzięki.
- Dobra.

249
00:13:10,400 --> 00:13:12,360
No i reszta dnia obstawiona.

250
00:13:13,160 --> 00:13:14,640
Gram z nim w ping ponga,

251
00:13:14,720 --> 00:13:17,960
a potem zawozi mnie do Midlake,
żebym rozsypał prochy taty.

252
00:13:18,480 --> 00:13:20,280
Dzień pełen wrażeń.

253
00:13:20,800 --> 00:13:21,640
No.

254
00:13:22,720 --> 00:13:25,280
Ja pierdolę. Ale z nas banda frajerów.

255
00:13:25,880 --> 00:13:27,560
- Mów za siebie.
- Mówiłem.

256
00:13:27,640 --> 00:13:30,360
Ale też za każdego,
kto jest frajerem jak ja.

257
00:13:30,880 --> 00:13:33,320
Matt jest ryzykancki,
bo ma przeciwdeszczówkę.

258
00:13:33,400 --> 00:13:37,000
Lenny się cieszy, jak znajdzie w kieszeni
niezjedzone ciastko.

259
00:13:38,000 --> 00:13:41,560
Masz rację.
W moim życiu nie ma nic ciekawego.

260
00:13:44,200 --> 00:13:45,280
To nieprawda.

261
00:13:45,360 --> 00:13:47,760
Mam chłopaka na niby.
Nienawidzę swojej pracy.

262
00:13:48,840 --> 00:13:51,800
Wolałabym robić to, co ty,
ale straciłam zacięcie.

263
00:13:53,360 --> 00:13:56,880
Na randki już nie mogę chodzić.
Najlepsze partie już zajęte.

264
00:13:58,440 --> 00:14:00,640
Albo geje, albo świry.

265
00:14:02,760 --> 00:14:05,480
Zrobiłam listę cech idealnego faceta.
Jakie to smutne.

266
00:14:06,000 --> 00:14:08,280
Ja też zrobiłam. Co masz na swojej?

267
00:14:08,360 --> 00:14:11,200
Własny samochód, dom,
własny biznes, bez dzieci.

268
00:14:11,280 --> 00:14:14,720
Inteligenty, no wiesz, porządny gość.
A ty co miałaś?

269
00:14:14,800 --> 00:14:16,920
Musi mieć twarz i kutasa.

270
00:14:23,080 --> 00:14:25,080
Kath. Masz ochotę na kawę?

271
00:14:26,000 --> 00:14:26,840
Tak.

272
00:14:32,360 --> 00:14:34,040
Muszę przestać się przejmować.

273
00:14:34,800 --> 00:14:36,200
Jaki to ma sens?

274
00:14:36,280 --> 00:14:38,000
Wiem, jak się czujesz.

275
00:14:39,440 --> 00:14:40,400
Przepraszam.

276
00:14:41,000 --> 00:14:43,120
- Kath.
- Co?

277
00:14:43,800 --> 00:14:44,640
Co?

278
00:14:45,840 --> 00:14:48,160
Myślałam, że zapyta mnie pan o imię.

279
00:14:48,240 --> 00:14:50,600
- Dlaczego?
- Właśnie, dlaczego?

280
00:14:51,640 --> 00:14:52,480
Nie wiem.

281
00:14:53,560 --> 00:14:56,120
- Ma pani drobne?
- Nie mam żadnych pieniędzy.

282
00:14:56,200 --> 00:14:57,400
Mam pieniądze.

283
00:14:57,480 --> 00:14:58,680
Mam dobrą pracę.

284
00:14:59,200 --> 00:15:01,280
Tylko zostawiłam w pracy.

285
00:15:01,960 --> 00:15:02,880
W porządku.

286
00:15:03,840 --> 00:15:05,000
Jest pan żonaty?

287
00:15:06,080 --> 00:15:07,480
- Nie.
- Dziewczyna?

288
00:15:08,320 --> 00:15:09,480
- Nie.
- Gej?

289
00:15:09,560 --> 00:15:11,360
- Nie.
- Imię?

290
00:15:11,440 --> 00:15:12,720
- Charles.
- Charles.

291
00:15:12,800 --> 00:15:14,040
- To Kath.
- Tak.

292
00:15:14,120 --> 00:15:15,960
Skąd pomysł, że jestem gejem?

293
00:15:16,040 --> 00:15:16,960
A czemu nie?

294
00:15:17,040 --> 00:15:19,560
- Co?
- Nie ważne. Tak czy inaczej.

295
00:15:21,120 --> 00:15:22,720
Może napijemy się czegoś później?

296
00:15:24,520 --> 00:15:25,680
Tak.

297
00:15:26,440 --> 00:15:30,480
Ok. Dam ci swoją wizytówkę.

298
00:15:32,000 --> 00:15:32,840
Dziękuję.

299
00:15:34,400 --> 00:15:35,680
- Dzięki.
- Pa.

300
00:15:35,760 --> 00:15:36,800
Do widzenia.

301
00:15:40,040 --> 00:15:41,080
Co za obciach.

302
00:15:41,800 --> 00:15:44,800
- Dlaczego?
- Odstawiłam żenadę.

303
00:15:45,720 --> 00:15:47,400
- Spodobałaś mu się.
- Nie prawda.

304
00:15:47,480 --> 00:15:50,480
- Spanikował i był uprzejmy.
- Prawnicy nie panikują.

305
00:15:50,560 --> 00:15:54,440
To inna sprawa. Jest prawnikiem!
Miał kostium i w ogóle.

306
00:15:55,440 --> 00:15:58,080
Nie ośmieszę się,
że pracuję dla darmowej gazety.

307
00:15:58,160 --> 00:15:59,120
Nie obrażam się.

308
00:15:59,960 --> 00:16:02,720
Powiedz mu,
że jesteś dziennikarką śledczą.

309
00:16:04,200 --> 00:16:07,400
To go przestraszy.
Pomyśli, że go sprawdzam.

310
00:16:08,400 --> 00:16:10,000
Kim powinnam być dla prawnika?

311
00:16:11,840 --> 00:16:12,960
Morderczynią.

312
00:16:13,760 --> 00:16:14,800
Co?

313
00:16:16,000 --> 00:16:17,000
Bądź sobą.

314
00:16:17,720 --> 00:16:18,640
Powiedz prawdę.

315
00:16:20,440 --> 00:16:21,760
Zawsze mów prawdę.

316
00:16:26,920 --> 00:16:28,080
To jeszcze gorsze.

317
00:16:29,080 --> 00:16:29,920
Co?

318
00:16:30,640 --> 00:16:33,640
To, że rozwiązujesz krzyżówkę na kiblu!

319
00:16:34,200 --> 00:16:36,720
Kiedyś tu było porno. O tak wysoko.

320
00:16:37,760 --> 00:16:38,960
Te czasy już minęły.

321
00:16:40,760 --> 00:16:44,200
Pięć lat temu strzepałbym sobie
i dostałbyś prosto w twarz.

322
00:16:47,720 --> 00:16:49,080
Zmarnowałem życie.

323
00:16:49,960 --> 00:16:51,240
- Gotowy?
- Tak.

324
00:16:51,320 --> 00:16:52,800
Dobra. Dawaj.

325
00:16:55,960 --> 00:16:57,040
1-0.

326
00:16:58,280 --> 00:16:59,640
Weź.

327
00:17:00,200 --> 00:17:01,360
Dobra, 3-0.

328
00:17:05,640 --> 00:17:08,120
- Dotknęła?
- Nie.

329
00:17:10,600 --> 00:17:11,680
Prosto w jaja.

330
00:17:12,480 --> 00:17:13,640
Dobra.

331
00:17:17,920 --> 00:17:19,640
- 19-2?
- Trzy.

332
00:17:19,720 --> 00:17:20,840
- Tak?
- Tak.

333
00:17:24,160 --> 00:17:25,480
- 20-3.
- Tak.

334
00:17:29,840 --> 00:17:30,800
Dobra gra.

335
00:17:32,640 --> 00:17:35,680
To nie było za bardzo wysiłkowe.

336
00:17:36,320 --> 00:17:39,160
- Stoisz tylko.
- Tak. I odbijasz.

337
00:17:39,240 --> 00:17:40,200
No tak, ale...

338
00:17:40,280 --> 00:17:41,880
- Ledwo się ruszasz.
- No.

339
00:17:41,960 --> 00:17:44,480
Musimy zrobić coś bardziej sportowego.

340
00:17:44,560 --> 00:17:47,600
- Dobra.
- Tenis czy coś.

341
00:17:47,680 --> 00:17:49,440
- Super.
- Dobra.

342
00:17:49,520 --> 00:17:53,440
W ping pongu decyduje szczęście.
Jak w pinballu.

343
00:17:58,000 --> 00:18:00,800
- Wystarczy tego.
- To puść coś, co ty lubisz.

344
00:18:00,880 --> 00:18:02,560
No. Nie lada wyzwanie.

345
00:18:03,520 --> 00:18:05,040
Will Smith, <i>Willennium.</i>

346
00:18:05,560 --> 00:18:09,160
- Jak w milenium.
- Ostatni raz, jak ktoś kupił CD.

347
00:18:10,400 --> 00:18:12,320
- Lighthouse Family.
- Dobry zespół.

348
00:18:13,360 --> 00:18:14,600
Kocham Lighthouse Family.

349
00:18:14,680 --> 00:18:16,760
- O kurwa, Susan Boyle?
- No?

350
00:18:17,360 --> 00:18:18,200
Co?

351
00:18:18,800 --> 00:18:21,200
- Wylatuje.
- Co ty robisz?

352
00:18:22,000 --> 00:18:23,640
Nie Bublé.

353
00:18:23,720 --> 00:18:24,640
Tak, Bublé.

354
00:18:24,720 --> 00:18:27,440
Nie! Oszalałeś? Zabijesz kogoś! Tony!

355
00:18:27,520 --> 00:18:29,120
- Radiohead.
- To nie moja.

356
00:18:29,200 --> 00:18:30,680
Wiem. To jest dobre.

357
00:18:31,680 --> 00:18:32,600
To Jill.

358
00:18:33,360 --> 00:18:35,160
- Lisa jej kupiła.
- Tak?

359
00:18:36,560 --> 00:18:37,760
No, uwielbiała ich.

360
00:19:14,360 --> 00:19:15,640
- Zdrowie.
- Zdrowie.

361
00:19:20,240 --> 00:19:21,440
Jesteś prawnikiem?

362
00:19:22,320 --> 00:19:23,920
Tak, adwokatem.

363
00:19:24,000 --> 00:19:25,040
- Aha.
- A ty?

364
00:19:25,120 --> 00:19:26,000
Nie.

365
00:19:27,800 --> 00:19:30,280
- Co?
- Nie jestem adwokatem.

366
00:19:31,640 --> 00:19:33,760
Ok. To gdzie pracujesz?

367
00:19:36,440 --> 00:19:37,400
Gdzie ja pracuję?

368
00:19:40,440 --> 00:19:42,760
Nie będę kłamać.

369
00:19:43,480 --> 00:19:44,320
Jestem

370
00:19:45,040 --> 00:19:46,280
lekarzem.

371
00:19:47,240 --> 00:19:48,080
No.

372
00:19:49,080 --> 00:19:51,880
- Masz praktykę?
- Nie muszę. Wszystko zrobiłam.

373
00:19:51,960 --> 00:19:53,280
Mam certyfikat.

374
00:19:54,080 --> 00:19:54,920
Co?

375
00:19:56,200 --> 00:19:57,200
Co mówiłeś?

376
00:19:58,120 --> 00:20:03,200
Masz praktykę? Jesteś lekarzem rodzinnym
czy chirurgiem w szpitalu?

377
00:20:03,280 --> 00:20:04,120
A, tak.

378
00:20:05,680 --> 00:20:07,000
Pracuję w szpitalu

379
00:20:07,640 --> 00:20:08,680
jako lekarz.

380
00:20:11,800 --> 00:20:12,640
Ok.

381
00:20:13,560 --> 00:20:15,200
- Zamówimy?
- Tak.

382
00:20:28,280 --> 00:20:29,640
Miałem życie, chłopie.

383
00:20:29,720 --> 00:20:30,720
- Tak?
- Tak.

384
00:20:31,600 --> 00:20:32,840
Tak, roller coaster.

385
00:20:33,640 --> 00:20:36,000
Była niesamowitą kobietą, seksualnie.

386
00:20:39,240 --> 00:20:41,600
Dzika istota nie do okiełznania.

387
00:20:43,240 --> 00:20:44,080
Świetny seks.

388
00:20:45,720 --> 00:20:46,760
Świetny seks.

389
00:20:53,200 --> 00:20:54,240
Nagrałem jej pornosa.

390
00:20:55,360 --> 00:20:56,920
Na tym dywanie.

391
00:20:58,440 --> 00:21:00,840
Chciała trójkąt ze mną i Rolym Carterem.

392
00:21:02,000 --> 00:21:04,640
Gość potwór. Znasz go?

393
00:21:05,720 --> 00:21:07,080
- Nie.
- 190 cm.

394
00:21:07,600 --> 00:21:09,400
130 kilo z biżuterią.

395
00:21:10,480 --> 00:21:11,320
Zgodziłem się.

396
00:21:13,960 --> 00:21:16,040
Okazało się, że mam trzymać kamerę.

397
00:21:19,880 --> 00:21:20,720
Nie ma sprawy.

398
00:21:22,680 --> 00:21:24,440
„Cokolwiek chcesz, kochanie”.

399
00:21:25,960 --> 00:21:28,400
Jest na czworakach, a on ją bierze od tyłu

400
00:21:29,120 --> 00:21:30,480
na pieska.

401
00:21:33,920 --> 00:21:35,840
A ja wszystko nagrywam.

402
00:21:37,600 --> 00:21:41,400
Podobało jej się to.
Widziałem to w jej oczach.

403
00:21:45,280 --> 00:21:46,640
Roly patrzy na mnie,

404
00:21:47,800 --> 00:21:51,560
nieoczekiwanie, prosto w obiektyw
i kręci głową…

405
00:21:53,720 --> 00:21:54,600
jakby mówiąc:

406
00:21:56,000 --> 00:21:58,800
„To jest, kurwa, tragiczne”.

407
00:22:00,040 --> 00:22:02,200
Nie wiedziałem,
czy chodzi o jakość produkcji,

408
00:22:02,280 --> 00:22:05,640
czy o szorstki dywan.
Chodziło mu o zapach jej szpary.

409
00:22:10,040 --> 00:22:11,120
- Proszę.
- Dziękuję.

410
00:22:11,640 --> 00:22:12,480
Dziękujemy.

411
00:22:13,400 --> 00:22:14,240
Ładne.

412
00:22:15,040 --> 00:22:18,080
Masz czas gotować? W twoim...

413
00:22:18,160 --> 00:22:21,520
Nie. Żyję w ciągłym pośpiechu.

414
00:22:21,600 --> 00:22:22,440
No tak.

415
00:22:23,040 --> 00:22:24,160
- Przeważnie.
- Tak.

416
00:22:25,080 --> 00:22:30,040
Kupuję mrożonki dla jednej osoby.

417
00:22:30,120 --> 00:22:31,960
- To smutne.
- No.

418
00:22:39,120 --> 00:22:40,880
- Ona jest lekarzem.
- Po dyżurze!

419
00:22:40,960 --> 00:22:42,920
- Co?
- Jestem po dyżurze.

420
00:22:49,000 --> 00:22:51,520
- Tak jest.
- Już dobrze. Tak myślałam.

421
00:22:54,840 --> 00:22:56,080
Czemu jej nie pomogłaś?

422
00:23:32,800 --> 00:23:34,120
Niesamowite miejsce.

423
00:23:34,960 --> 00:23:37,680
Z XIV wieku?

424
00:23:37,760 --> 00:23:38,600
Nie wiem.

425
00:23:40,040 --> 00:23:43,560
To pewnie stolik, przy którym
się oświadczył. Pod portretem królowej.

426
00:23:43,640 --> 00:23:45,640
- Naprawdę?
- Tak, usiądźmy tutaj.

427
00:23:46,480 --> 00:23:47,400
Super.

428
00:23:50,600 --> 00:23:52,640
Pomyśl o wszystkich, którzy tu byli.

429
00:23:53,480 --> 00:23:55,120
- Spoko miejsce.
- No.

430
00:23:59,840 --> 00:24:00,800
Co pan robi?

431
00:24:01,480 --> 00:24:03,880
Rozsypuję odrobinę prochów mojego taty.

432
00:24:03,960 --> 00:24:05,120
Na dywanie?

433
00:24:06,080 --> 00:24:07,520
To było jego ostatnie życzenie.

434
00:24:07,600 --> 00:24:10,160
Ale on tego nie będzie sprzątał, tak?

435
00:24:10,240 --> 00:24:15,720
To tylko taki rytuał. Nic się nie dzieje.
Wiem, że je sprzątniecie.

436
00:24:15,800 --> 00:24:17,880
- To wandalizm.
- Jaki wandalizm?

437
00:24:18,400 --> 00:24:20,680
- Nie ma uszkodzeń.
- No to śmiecenie.

438
00:24:21,720 --> 00:24:23,600
To prochy mojego taty.

439
00:24:23,680 --> 00:24:27,640
Regularnie tu przychodził.
To mój sposób na oddanie szacunku.

440
00:24:27,720 --> 00:24:30,160
To rozsyp je w koszu. Co za różnica?

441
00:24:30,240 --> 00:24:33,160
Na pewno nie mówił, żeby sypać po dywanie.

442
00:24:33,240 --> 00:24:36,080
Nie, ale przy tym stoliku
oświadczył się mojej matce.

443
00:24:36,160 --> 00:24:37,800
Rozpoznaję po jego opisie.

444
00:24:37,880 --> 00:24:39,520
To pył, na litość boską!

445
00:24:39,600 --> 00:24:42,600
- To obrzydliwe. A choroby?
- Jakie choroby?

446
00:24:42,680 --> 00:24:45,440
- Z trupów.
- To nie trup, co nie?

447
00:24:45,520 --> 00:24:49,480
Gdybym wyciągnął go z kostnicy prosto
na ten dywan, miałbyś prawo się wkurzyć.

448
00:24:49,560 --> 00:24:52,640
Mam prawo.
Mogę robić, co chcę. To mój pub.

449
00:24:52,720 --> 00:24:56,080
Mogę cię stąd wyrzucić bez powodu.
Was obu. Wypad!

450
00:24:56,160 --> 00:24:57,360
Zabieraj swoje śmieci.

451
00:24:58,920 --> 00:24:59,760
Śmieci?

452
00:25:05,640 --> 00:25:07,120
Ty głupi ciulu!

453
00:25:07,640 --> 00:25:08,880
Do ust mi wleciało!

454
00:25:08,960 --> 00:25:11,560
Dobrze. Oby to był jego fiut,
głupia pizdo.

455
00:25:44,840 --> 00:25:46,160
„Oby to był jego fiut,

456
00:25:47,280 --> 00:25:48,480
głupia pizdo”.

457
00:26:53,640 --> 00:26:57,760
Napisy: Mirosław Suwała

