1
00:00:18,160 --> 00:00:20,800
KRYJÓWKA MOSADU, PÓŁNOCNY LIBAN

2
00:00:48,560 --> 00:00:49,440
[ARABSKI]
[Nimer?]

3
00:00:49,520 --> 00:00:51,080
[- Tak, to ja.]
[- Miło mi.]

4
00:00:51,160 --> 00:00:53,040
[Pokoje już gotowe.]

5
00:00:56,480 --> 00:00:57,640
[Wysiadajcie.]

6
00:01:05,920 --> 00:01:10,000
[- Jakieś wieści?]
[- Zablokowali główne drogi.]

7
00:01:10,720 --> 00:01:13,080
[Obstawienie większego terenu
zajmie parę godzin.]

8
00:01:15,120 --> 00:01:18,160
[- Ktoś tu przyjeżdża?]
[- Nieczynne poza sezonem.]

9
00:01:19,480 --> 00:01:21,800
[Jesteście tutaj bezpieczni.]

10
00:01:22,520 --> 00:01:24,080
[- Do czasu.]
[- Chodźmy.]

11
00:01:24,840 --> 00:01:27,120
[Potrzebny mi zabezpieczony telefon.]

12
00:01:27,520 --> 00:01:30,040
[Miło mi poznać. Wiele o tobie słyszałem.]

13
00:01:52,400 --> 00:01:54,200
Masz mnie za głupca?

14
00:01:55,440 --> 00:01:58,280
Nie kłamię. On żyje.

15
00:01:58,360 --> 00:02:02,240
Widziałem w mieszkaniu
krew i ślady po pociskach.

16
00:02:02,800 --> 00:02:05,000
Był ranny, ale zająłem się nim.

17
00:02:05,080 --> 00:02:06,800
Przetoczyłem mu krew.

18
00:02:07,360 --> 00:02:10,600
[Żarty sobie stroisz?]
Co ty sobie myślisz?

19
00:02:13,320 --> 00:02:15,160
Sądzisz, że dalibyśmy mu umrzeć?

20
00:02:22,760 --> 00:02:24,800
Ma go Haj Ali.

21
00:02:25,480 --> 00:02:29,520
W dzielnicy Saifi w Bejrucie.
Wiem, gdzie go trzymają.

22
00:02:30,880 --> 00:02:32,440
Czemu mam ci wierzyć?

23
00:02:33,000 --> 00:02:36,200
Przecież pojmałeś moją żonę i siostrę.

24
00:02:36,840 --> 00:02:40,280
Haj Ali pewnie już wie,
że z tobą współpracuję.

25
00:02:40,360 --> 00:02:43,480
Nie będzie ryzykował. Mamy mało czasu.

26
00:02:44,080 --> 00:02:47,280
Czym prędzej będzie chciał
wywieźć kapitana z Libanu.

27
00:02:47,960 --> 00:02:49,440
Dokąd?

28
00:02:49,920 --> 00:02:52,800
- Pomogę ci go znaleźć, tylko obiecaj…
- Dokąd?

29
00:02:52,880 --> 00:02:55,400
- Obiecaj, że mi pomożesz.
- Dokąd go wywiozą?

30
00:02:56,880 --> 00:02:58,320
Do Iranu.

31
00:03:41,960 --> 00:03:43,600
[Aisha.]

32
00:03:52,160 --> 00:03:54,480
[Wszystko będzie dobrze, obiecuję.]

33
00:03:54,880 --> 00:03:57,080
[Jak mogłaś mu to zrobić?]

34
00:03:57,400 --> 00:03:59,000
[Omar cię kocha.]

35
00:03:59,480 --> 00:04:01,560
[Bez przerwy o tobie mówił.]

36
00:04:01,640 --> 00:04:05,240
[Uważał cię
za najbliższą osobę z rodziny.]

37
00:04:05,520 --> 00:04:07,520
[Ten Żyd mnie okłamał.]

38
00:04:08,240 --> 00:04:11,960
[Oszukali mnie, mówiąc,
że Omar potrzebuje pomocy.]

39
00:04:13,600 --> 00:04:17,600
[Nigdy bym go nie skrzywdziła, słowo.]

40
00:04:18,080 --> 00:04:20,400
[Ale zrobiłaś to.]

41
00:04:20,480 --> 00:04:23,959
[Zniszczyłaś nam życie. Teraz go zabiją!]

42
00:04:26,079 --> 00:04:27,320
[Nie.]

43
00:04:29,040 --> 00:04:30,520
[Znam ich.]

44
00:04:30,600 --> 00:04:32,960
[Chcą odzyskać tego porwanego Żyda.]

45
00:04:34,040 --> 00:04:35,720
[Jak go znajdą, uwolnią was.]

46
00:04:35,800 --> 00:04:38,400
[Nigdy go nie wypuszczą.]

47
00:04:39,120 --> 00:04:41,520
[On zginie. Wiem to.]

48
00:04:47,600 --> 00:04:50,200
Ja mu wierzę, Raphael.
Nie ma powodu kłamać.

49
00:04:50,280 --> 00:04:53,120
Pewnie, że ma.
Gra na zwłokę, aż was znajdą.

50
00:04:53,200 --> 00:04:54,040
Doron.

51
00:04:54,120 --> 00:04:57,960
Ekipa ewakuacyjna jest w drodze.
Poczekajcie tam na nich, jasne?

52
00:04:58,040 --> 00:05:00,440
Pozwól mi to sprawdzić. Tak dla pewności.

53
00:05:00,520 --> 00:05:03,720
- Jeśli to prawda, możemy go uratować.
- Ogłuchłeś?

54
00:05:04,240 --> 00:05:06,040
Nie powtarzaj numeru z Gazy.

55
00:05:06,120 --> 00:05:08,080
Nie chcesz kolejnej osoby na sumieniu.

56
00:05:08,720 --> 00:05:10,800
Srogo za to zapłaciliśmy.

57
00:05:12,120 --> 00:05:13,680
Dobra, przyjęte.

58
00:05:17,640 --> 00:05:18,640
[Nimer.]

59
00:05:19,240 --> 00:05:21,880
[Chodź tutaj. Usiądź.]

60
00:05:26,360 --> 00:05:28,800
[Potrzebne mi auto, i to pilnie.]

61
00:05:31,560 --> 00:05:35,280
[Chyba nie zdajesz sobie sprawy,]

62
00:05:35,360 --> 00:05:37,600
[że szuka cię cała okolica.]

63
00:05:37,760 --> 00:05:39,960
[Mają twoje zdjęcia i opis.]

64
00:05:40,040 --> 00:05:42,080
[Ścigają was wszystkie siły Libanu.]

65
00:05:42,640 --> 00:05:45,440
[- Zapomnij o aucie.]
[- Za godzinę wrócę.]

66
00:05:45,520 --> 00:05:48,200
[I tak cię złapią.
A już tym bardziej w aucie.]

67
00:05:49,720 --> 00:05:52,440
[Mamy rozkaz zapewnić wam bezpieczeństwo.]

68
00:05:52,520 --> 00:05:55,560
[Zostaniecie tu,
póki po was nie przyjadą.]

69
00:05:56,200 --> 00:05:57,880
[W porządku?]

70
00:05:58,480 --> 00:06:02,800
[Muszę się dostać do dzielnicy Saifi.
Jakieś pomysły?]

71
00:06:23,040 --> 00:06:24,240
Tutaj.

72
00:06:30,400 --> 00:06:32,920
Sagi, to Aliza. A to mój mąż, Sagi.

73
00:06:33,000 --> 00:06:36,040
- Dzień dobry.
- Dzień dobry. Poznaliśmy się już.

74
00:06:46,120 --> 00:06:48,600
Przywiozłem ci ciasteczka z Dżaninu.

75
00:06:54,600 --> 00:06:56,600
Przepraszam cię, skarbie.

76
00:06:58,200 --> 00:06:59,440
Ja ciebie też.

77
00:07:01,160 --> 00:07:05,640
- Muszę ci coś powiedzieć.
- Czekaj, najpierw ja.

78
00:07:05,920 --> 00:07:07,520
Zaplanowałem, co powiedzieć.

79
00:07:12,920 --> 00:07:14,600
Przemyślałem to sobie.

80
00:07:17,600 --> 00:07:19,160
Rozumiem, jeśli nie chcesz…

81
00:07:20,760 --> 00:07:22,280
urodzić tego dziecka.

82
00:07:24,520 --> 00:07:26,440
Ani teraz, ani później.

83
00:07:32,440 --> 00:07:36,960
Wiesz, jaka była moja pierwsza myśl,
gdy się dowiedziałam?

84
00:07:39,480 --> 00:07:41,120
Dzieci Avihaia.

85
00:07:43,240 --> 00:07:45,400
Mają przerąbane do końca życia.

86
00:07:47,040 --> 00:07:49,400
Ale przynajmniej mają normalną matkę.

87
00:07:50,560 --> 00:07:53,800
Oboje mamy porąbaną pracę
i nie planujemy zrezygnować,

88
00:07:54,880 --> 00:07:56,840
więc po co robić krzywdę dziecku?

89
00:07:57,480 --> 00:07:59,120
To wykorzystywanie, prawda?

90
00:08:00,080 --> 00:08:01,600
Coś okrutnego.

91
00:08:03,880 --> 00:08:07,880
Będziesz wspaniałą mamą, skarbie.
Spójrz na mnie.

92
00:08:08,840 --> 00:08:10,280
Będziesz wspaniałą mamą.

93
00:08:11,600 --> 00:08:14,120
Najlepszą na świecie. Obiecuję.

94
00:08:16,360 --> 00:08:20,880
Pierdolić to. Niektórzy w tej robocie
żyją długo i szczęśliwie.

95
00:08:21,480 --> 00:08:24,160
A inni giną na pasach
pod kołami ciężarówki.

96
00:08:27,080 --> 00:08:29,280
Cokolwiek zdecydujesz,

97
00:08:30,000 --> 00:08:31,480
zaakceptuję to.

98
00:08:32,680 --> 00:08:34,480
„Na dobre i na złe”.

99
00:08:44,120 --> 00:08:47,159
BEJRUT, DZIELNICA SAIFI

100
00:08:49,159 --> 00:08:51,600
[Bóg z tobą. Dziękuję.]

101
00:09:06,920 --> 00:09:10,480
[Jak tam? Słyszysz mnie wyraźnie?]

102
00:09:10,560 --> 00:09:12,440
[Znakomicie. Co widzisz?]

103
00:09:14,240 --> 00:09:17,560
[Dzielnica Saifi jest piękna.]

104
00:09:18,280 --> 00:09:20,800
[Mnóstwo pięknych ludzi i domów.]

105
00:09:21,440 --> 00:09:24,400
[- Musisz tu zamieszkać.]
[- Widzisz ten dom?]

106
00:09:24,480 --> 00:09:27,320
[No pewnie. Co za pytanie?]

107
00:09:38,160 --> 00:09:41,680
[Jest zaraz obok kawiarni.
W bardzo dobrym stanie.]

108
00:09:42,280 --> 00:09:45,840
[Ochrona, kamery. Wręcz idealnie.]

109
00:09:46,600 --> 00:09:48,760
[Na pewno mieszka tam ktoś znany.]

110
00:09:49,400 --> 00:09:50,840
[Znakomicie.]

111
00:09:51,400 --> 00:09:54,840
[Możesz podejść pod dom?
Ochrona jest uzbrojona?]

112
00:09:54,920 --> 00:09:57,200
[Wszelkie informacje będą pomocne.]

113
00:10:02,400 --> 00:10:05,280
[Zobaczę, co da się zrobić.]

114
00:10:28,800 --> 00:10:32,560
[Podszedłem tak blisko, jak mogłem.
Ochrona chyba jest uzbrojona.]

115
00:10:33,520 --> 00:10:35,520
[Możesz zajrzeć do środka?]

116
00:10:35,600 --> 00:10:37,240
[Nic nie widzę.]

117
00:10:39,760 --> 00:10:42,440
[Muszę kończyć. Pogadamy później.]

118
00:10:43,160 --> 00:10:46,280
[- Pokój z tobą.]
[- Mogę jakoś pomóc?]

119
00:10:47,360 --> 00:10:51,760
[Owszem. Jestem Nimer,
agent nieruchomości.]

120
00:10:52,480 --> 00:10:53,840
[Szukam nieruchomości.]

121
00:10:54,720 --> 00:10:56,120
[Pokaż dowód.]

122
00:10:57,200 --> 00:10:58,600
[Żaden problem.]

123
00:11:03,320 --> 00:11:04,240
[Proszę.]

124
00:11:07,280 --> 00:11:11,040
[Mamy biuro na południu,
ale poszerzamy interes.]

125
00:11:11,120 --> 00:11:14,000
[Może kojarzysz
jakieś nieruchomości w okolicy?]

126
00:11:16,920 --> 00:11:18,760
[Nic tu po tobie.]

127
00:11:27,400 --> 00:11:29,040
[Wracam.]

128
00:11:29,120 --> 00:11:31,720
[Jeszcze nie. Potrzebuję konkretów.]

129
00:11:33,080 --> 00:11:38,440
[Zaczynają coś podejrzewać.
To zbyt ryzykowne. Muszę się zmyć.]

130
00:11:38,520 --> 00:11:41,520
[Zostań jeszcze chwilę.]

131
00:11:44,720 --> 00:11:48,000
[- No dobra.]
[- Dzięki, stary.]

132
00:11:49,640 --> 00:11:54,360
Jakim prawem wysyłasz go
na misję do Bejrutu bez mojej zgody?

133
00:11:54,440 --> 00:11:57,200
Spójrz na zdjęcia, Raphael. On tam jest.

134
00:11:57,280 --> 00:11:59,800
To jedynie przypuszczenia.

135
00:11:59,880 --> 00:12:03,880
Nie wiemy, kto tam jest,
a ryzykujemy życie agenta.

136
00:12:03,960 --> 00:12:06,520
Chcesz zaprzepaścić szansę,
by uratować Gabiego?

137
00:12:06,640 --> 00:12:09,720
Dość już, Doron. Każ mu się wycofać, już!

138
00:13:32,760 --> 00:13:34,440
[Wdech.]

139
00:13:35,520 --> 00:13:37,120
[Jeszcze raz.]

140
00:13:51,640 --> 00:13:53,000
Raphael.

141
00:13:59,960 --> 00:14:02,080
Daj mi obraz znad domu.

142
00:14:08,440 --> 00:14:11,240
[Co się dzieje?]

143
00:14:17,720 --> 00:14:19,720
[Po co te ciuchy?]

144
00:14:21,440 --> 00:14:26,040
[Nie mów, że znów wyjeżdżamy.
Przyzwyczaiłem się do tego „apartamentu”.]

145
00:14:26,880 --> 00:14:29,880
[Niestety nadal jesteś poszukiwany.]

146
00:14:31,400 --> 00:14:33,200
[W jakim jest stanie?]

147
00:14:33,800 --> 00:14:36,760
[Odzyskuje siły. Może jechać.]

148
00:14:37,360 --> 00:14:39,760
[- Dostaniemy leki na drogę?]
[- Oczywiście.]

149
00:14:39,840 --> 00:14:44,960
[- Leki, inhalatory, adrenalinę…]
[- Odpuść już, Haj, błagam.]

150
00:14:45,760 --> 00:14:48,560
[Nie przenoście mnie. Dajcie mi odpocząć.]

151
00:14:49,520 --> 00:14:53,560
[Nie mamy wyboru.
Twoi kumple chcą nas dopaść.]

152
00:14:54,040 --> 00:14:56,440
[Ryzyko jest zbyt duże.]

153
00:14:56,520 --> 00:14:59,920
[Zabierzemy cię w bezpieczne miejsce.]

154
00:15:01,480 --> 00:15:03,400
[Czego chcecie? Dałem wam już wszystko.]

155
00:15:04,320 --> 00:15:08,000
[Nie bój się.
Dobrze traktują tam więźniów.]

156
00:15:08,080 --> 00:15:10,480
[Zwłaszcza tych współpracujących.]

157
00:15:14,640 --> 00:15:18,280
[Błagam na Allaha. Pozwól mi tu zostać.]

158
00:15:18,360 --> 00:15:22,200
[Zrobię, co chcesz,
tylko nie wysyłaj mnie tam.]

159
00:15:23,040 --> 00:15:25,160
[Litości, Haj.]

160
00:15:25,560 --> 00:15:27,440
[Pozwól mi tu zostać.]

161
00:15:28,680 --> 00:15:32,080
[- Pozwól mi tu zostać!]
[- Uspokój się i siedź cicho!]

162
00:15:33,360 --> 00:15:35,880
[Przygotować transport.]

163
00:15:47,960 --> 00:15:49,080
I jak?

164
00:15:49,160 --> 00:15:52,760
Robimy rozeznanie terenu,
ale zdjęcia z satelity to za mało.

165
00:15:52,840 --> 00:15:55,800
Chcą go wywieźć z Libanu. Tracimy czas!

166
00:15:55,880 --> 00:15:58,440
To, że przyjechał Haj Ali,
nie znaczy, że Ayub tam jest.

167
00:15:58,520 --> 00:16:01,320
Dałem wam wszystkie możliwe poszlaki.

168
00:16:01,400 --> 00:16:05,920
Czekaj na instrukcje.
Tym razem trzymamy się zasad.

169
00:16:10,240 --> 00:16:12,680
Możemy podłożyć w środku bombę?

170
00:16:12,760 --> 00:16:16,280
Nie znamy rozkładu.
Za bardzo byśmy się narazili.

171
00:16:16,360 --> 00:16:18,360
Haj Ali czegoś tam pilnuje.

172
00:16:18,440 --> 00:16:21,480
Marnujemy czas. Omar twierdzi,
że Haj Ali wyruszy po północy.

173
00:16:21,560 --> 00:16:25,720
Jeśli wywiezie Ayuba z Libanu,
już więcej go nie zobaczymy, rozumiecie?

174
00:16:25,800 --> 00:16:29,080
To jaki masz plan?
Brak nam informacji i przygotowania.

175
00:16:29,160 --> 00:16:31,680
Nie mamy pewności, że zakładnik tam jest.

176
00:16:31,760 --> 00:16:33,360
Nasz oddział tego nie zrobi.

177
00:16:35,760 --> 00:16:37,400
My to zrobimy.

178
00:16:37,480 --> 00:16:40,920
Z całym szacunkiem, ale nie ty
wykonujesz czy zatwierdzasz misje.

179
00:16:41,480 --> 00:16:43,960
Zgadzam się, że to misja samobójcza.

180
00:16:44,040 --> 00:16:48,160
Póki nie ma pewności, że Ayub żyje,
nie będę nikogo narażał.

181
00:16:48,240 --> 00:16:50,800
Chcemy mieć kolejnego Rona Arada?

182
00:16:52,080 --> 00:16:53,320
Co?

183
00:16:55,360 --> 00:16:58,200
Mustafa Dirani? Szejk Obeid?

184
00:16:59,080 --> 00:17:00,440
Kojarzycie?

185
00:17:01,440 --> 00:17:04,640
Już narażaliście agentów
mimo braku informacji.

186
00:17:04,720 --> 00:17:09,920
I to nie, by znaleźć Rona Arada,
ale by zdobyć o nim więcej informacji.

187
00:17:10,960 --> 00:17:14,400
Kontynuować? Pogadajmy o Szalicie.

188
00:17:14,480 --> 00:17:17,280
Po jego porwaniu
wysłaliście do Gazy całe SOI

189
00:17:17,359 --> 00:17:21,200
razem z innymi oddziałami,
by zdobyć informacje na jego temat.

190
00:17:21,480 --> 00:17:23,640
- Przestań bredzić.
- Wystarczy.

191
00:17:24,920 --> 00:17:28,760
Koniec dyskusji. Wrócimy do tego,
jeśli będziemy mieć pewność,

192
00:17:28,839 --> 00:17:32,000
że Ayub jest w tym domu. Możecie iść.

193
00:17:39,400 --> 00:17:41,360
Raphael, masz chwilę?

194
00:17:42,400 --> 00:17:43,880
Chwilę tak.

195
00:17:45,400 --> 00:17:47,280
Popełniasz błąd.

196
00:17:47,360 --> 00:17:50,880
Rozumiem cię,
ale jeśli ktoś zginie podczas misji,

197
00:17:50,960 --> 00:17:54,680
to ja będę się tłumaczył,
a nie ty albo Eli.

198
00:17:55,640 --> 00:17:57,720
To mnie premier przekazał dowodzenie.

199
00:17:57,880 --> 00:18:00,960
I nie mam zamiaru
pochopnie podejmować decyzji.

200
00:18:01,040 --> 00:18:04,960
Ale nie ma czasu na zastanawianie się.
Musimy działać teraz.

201
00:18:20,000 --> 00:18:24,120
[Jeszcze jako dzieci
jadaliśmy na targowisku pączki miodowe.]

202
00:18:26,080 --> 00:18:27,840
[Omar je uwielbiał.]

203
00:18:29,280 --> 00:18:33,240
[Sprzedawcy go znali
i dawali mu słodycze bez wiedzy mamy.]

204
00:18:40,640 --> 00:18:44,600
[Ucieczka z Izraela bardzo go zdołowała.]

205
00:18:47,240 --> 00:18:50,400
[Było mu przykro. Nie rozumiał,
czemu nie może wrócić do domu.]

206
00:18:52,240 --> 00:18:56,120
[Na poprawę humoru
mama zabierała go na targowisko w Ramli,]

207
00:18:56,800 --> 00:19:00,440
[ale tamtejsze pączki mu nie smakowały.]

208
00:19:16,960 --> 00:19:18,480
Skończyliście naradę?

209
00:19:19,960 --> 00:19:21,360
Mamy zgodę.

210
00:19:21,920 --> 00:19:23,680
Świetnie.

211
00:19:23,760 --> 00:19:25,360
Cholera.

212
00:19:25,440 --> 00:19:28,320
Lepiej się módl, bo robi się poważnie.

213
00:19:38,520 --> 00:19:41,640
Oddział SEAL
przetransportuje nas cywilną łodzią,

214
00:19:41,720 --> 00:19:45,320
a na wzgórzu spotkamy się z kolaborantem.

215
00:19:46,280 --> 00:19:48,440
[Daj Boże, by wszystko się udało.]

216
00:19:48,520 --> 00:19:49,400
Amen.

217
00:19:49,480 --> 00:19:52,520
Szykujcie się.

218
00:19:53,680 --> 00:19:55,920
Zaczekaj, Sagi.

219
00:20:04,120 --> 00:20:07,120
Jeśli chcesz odpuścić, to śmiało.

220
00:20:07,200 --> 00:20:08,840
Żaden problem.

221
00:20:08,920 --> 00:20:12,480
Ktoś z innego zespołu cię zastąpi.
Nikt nie będzie miał pretensji.

222
00:20:13,000 --> 00:20:16,120
- Jest w porządku.
- Na pewno?

223
00:20:16,800 --> 00:20:18,600
Uratujemy Gabiego.

224
00:20:19,920 --> 00:20:25,360
Szkoda tylko, że Nurit nie może dołączyć.
Będzie jej przykro.

225
00:20:26,240 --> 00:20:28,400
Tak będzie lepiej.

226
00:20:28,680 --> 00:20:31,960
Rozmawiałeś z tą swoją wariatką?

227
00:20:34,480 --> 00:20:38,440
Doszliśmy do porozumienia.

228
00:20:39,520 --> 00:20:43,160
- Ale z nią nigdy nie wiadomo.
- No tak.

229
00:20:45,960 --> 00:20:49,560
- Mogę iść?
- Możesz.

230
00:20:59,120 --> 00:21:01,680
Co za bezsens. To trzy pokoje dalej.

231
00:21:01,840 --> 00:21:06,160
Znów się wykłócasz?
Takie są zasady i nic na to nie poradzę.

232
00:21:18,840 --> 00:21:21,160
Wskakuj.

233
00:21:23,200 --> 00:21:26,040
- Co jest?
- To tylko skurcz.

234
00:21:26,120 --> 00:21:28,880
- Pokaż gdzie.
- Tutaj.

235
00:21:29,560 --> 00:21:31,280
- W podbrzuszu?
- Tak.

236
00:21:32,200 --> 00:21:35,200
- Zróbmy USG.
- Po co? Nie ma potrzeby.

237
00:21:35,280 --> 00:21:38,800
W tym stanie nie można ignorować bólu.
Chodźmy.

238
00:21:56,200 --> 00:21:57,840
[Potrzebujecie czegoś?]

239
00:21:59,600 --> 00:22:01,280
[Mogę z nim porozmawiać?]

240
00:22:05,760 --> 00:22:07,240
[Chodź.]

241
00:22:25,960 --> 00:22:27,920
[Przysłali cię do mnie?]

242
00:22:29,000 --> 00:22:30,760
[Masz mnie przesłuchać?]

243
00:22:33,000 --> 00:22:34,360
[Nie.]

244
00:22:35,520 --> 00:22:37,240
[Sama o to poprosiłam.]

245
00:22:40,000 --> 00:22:41,440
[Po co?]

246
00:22:43,000 --> 00:22:45,200
[Dość szkód już wyrządziłaś, co?]

247
00:22:48,520 --> 00:22:50,520
[Jak mogłaś im uwierzyć?]

248
00:22:51,560 --> 00:22:53,440
[Akurat ty.]

249
00:22:54,600 --> 00:22:58,400
[„Jak?” To nie pierwszy raz.
Zawsze do mnie przychodziłeś.]

250
00:22:58,480 --> 00:23:01,000
[Pobicie, długi, aresztowanie. Zawsze.]

251
00:23:01,080 --> 00:23:03,640
[Wtedy byłem jeszcze dzieckiem.]

252
00:23:04,760 --> 00:23:08,080
[Byli gotowi na wszystko,
byleby mnie znaleźć.]

253
00:23:09,480 --> 00:23:13,640
[Nie wpadłaś na to?
Nie widzisz, że cię wykorzystują?]

254
00:23:15,320 --> 00:23:19,840
[Jak ty, odznaczana policjantka,
mogłaś dać się tak wrobić?]

255
00:23:19,920 --> 00:23:21,280
[Wystarczy już! Cicho!]

256
00:23:22,760 --> 00:23:27,600
[Sądziłam, że coś ci grozi.
Wysłali mi fałszywe nagrania.]

257
00:23:27,680 --> 00:23:29,680
[Wiedzieli, jak mnie zwieść.]

258
00:23:37,240 --> 00:23:39,240
Nie czekaj na mnie.

259
00:23:41,960 --> 00:23:44,800
Coś się szykuje i może to trochę potrwać.

260
00:23:44,880 --> 00:23:46,800
Jasne. Jak długo?

261
00:23:46,880 --> 00:23:48,760
Myślę, że parę dni.

262
00:23:53,600 --> 00:23:55,840
Po tym wszystkim pogadam z nimi.

263
00:23:56,800 --> 00:24:00,160
Dobrze. Nie myśl o tym teraz.

264
00:24:00,240 --> 00:24:02,960
Rób, co musisz. Tylko uważaj i…

265
00:24:03,120 --> 00:24:04,840
wracaj szybko.

266
00:24:06,200 --> 00:24:07,560
Oczywiście.

267
00:24:11,600 --> 00:24:13,000
Buziaki.

268
00:24:14,760 --> 00:24:16,480
Buziaki.

269
00:24:20,720 --> 00:24:22,080
Mogę?

270
00:24:32,080 --> 00:24:35,920
Wiem, że to kiepski moment, ale…

271
00:24:36,280 --> 00:24:37,600
jest jak jest.

272
00:24:39,600 --> 00:24:41,640
Do rzeczy, Russo.

273
00:24:43,360 --> 00:24:45,680
Nie wiem, czy to kwestia was czy mnie,

274
00:24:45,760 --> 00:24:48,840
ale ten wypadek z synem Adela

275
00:24:49,000 --> 00:24:52,880
strasznie mną wstrząsnął
i wczoraj nie zareagowałam odpowiednio.

276
00:24:52,960 --> 00:24:57,200
- Przeze mnie nas przejrzeli…
- W porządku. I tak zaczęlibyśmy strzelać.

277
00:24:57,280 --> 00:24:59,800
- Obyło się bez ofiar…
- Jak to w porządku?

278
00:24:59,880 --> 00:25:02,000
- W porządku.
- Wcale nie.

279
00:25:02,560 --> 00:25:04,920
Nie ufam już samej sobie i…

280
00:25:05,000 --> 00:25:08,240
Nie myśl o tym teraz, Russo.

281
00:25:08,640 --> 00:25:11,920
Pogadamy po powrocie z Libanu, dobrze?

282
00:25:12,600 --> 00:25:14,080
Jesteś nam potrzebna.

283
00:25:21,480 --> 00:25:24,640
[Skąd wiesz o odznaczeniach?]

284
00:25:25,400 --> 00:25:27,360
[Czytałem artykuł.]

285
00:25:28,240 --> 00:25:29,920
[Adel mi go wysłał.]

286
00:25:31,760 --> 00:25:33,560
[I jak się z tym czujesz?]

287
00:25:34,640 --> 00:25:36,040
[Jak się z tym czuję?]

288
00:25:37,680 --> 00:25:39,240
[Jak?]

289
00:25:40,760 --> 00:25:42,480
[Jest mi wstyd.]

290
00:25:44,360 --> 00:25:45,840
[Idiota.]

291
00:25:54,960 --> 00:25:56,280
[Braciszku.]

292
00:25:57,160 --> 00:25:59,320
[Nie mów tak do mnie.]

293
00:26:04,600 --> 00:26:07,200
[Nie kłamałeś, prawda? Gabi żyje?]

294
00:26:08,360 --> 00:26:10,840
[A myślisz, że bym kłamał?]

295
00:26:12,600 --> 00:26:15,920
[Miałbym was narażać?]

296
00:26:17,480 --> 00:26:24,240
[Ty też już mi nie wierzysz, co?
Naprawdę tak uważasz?]

297
00:26:26,280 --> 00:26:31,360
[Wierzę. I mam nadzieję, że go znajdą.]

298
00:26:31,440 --> 00:26:34,160
[Jeśli tak, to wezmą to pod uwagę.]

299
00:26:34,280 --> 00:26:37,280
[Nadal czeka cię proces w Izraelu
i trafisz za kratki.]

300
00:26:37,360 --> 00:26:40,640
[Na to nic nie poradzimy.
Ale będziemy walczyć o odwiedziny,]

301
00:26:40,720 --> 00:26:44,080
[żebyś mógł zobaczyć się z mamą,
Muhammadem i Raną.]

302
00:26:45,440 --> 00:26:47,680
[Mama za tobą tęskni.]

303
00:26:49,160 --> 00:26:52,120
[Nie śpi, odkąd zaczęło się to piekło.]

304
00:26:52,200 --> 00:26:55,480
[Gdyby mogła zobaczyć cię
choć przez chwilę,]

305
00:26:55,560 --> 00:26:57,400
[uściskać cię i ucałować…]

306
00:27:02,760 --> 00:27:06,880
[Wszystko zepsułem, siostrzyczko.]

307
00:27:10,440 --> 00:27:12,120
[Wszystko zepsułem.]

308
00:27:14,440 --> 00:27:18,280
[Już jestem przy tobie.
Wszystko będzie dobrze.]

309
00:27:27,040 --> 00:27:29,160
Powiedz mi, gdzie cię boli.

310
00:27:29,880 --> 00:27:32,040
- Tutaj, w podbrzuszu.
- Tutaj?

311
00:27:32,120 --> 00:27:33,440
- Tak.
- Zobaczmy.

312
00:27:55,360 --> 00:27:58,120
Nie widzę nic nadzwyczajnego.

313
00:28:04,760 --> 00:28:06,160
To jego serce?

314
00:28:06,240 --> 00:28:09,640
Tak. Wszystko jest w porządku.

315
00:28:09,720 --> 00:28:13,400
To pewnie tylko skurcz.
Zdarzają się w pierwszym trymestrze.

316
00:28:14,880 --> 00:28:16,200
A swoją drogą,

317
00:28:17,560 --> 00:28:18,920
to jej serce.

318
00:28:19,680 --> 00:28:21,440
Jej, a nie jego.

319
00:28:22,720 --> 00:28:25,480
Nie płacz. Jest cała i zdrowa.

320
00:28:26,520 --> 00:28:29,040
- Na pewno?
- Tak.

321
00:28:32,840 --> 00:28:35,120
- Mogę zadzwonić?
- Oczywiście.

322
00:28:36,600 --> 00:28:37,560
Dziękuję.

323
00:28:43,720 --> 00:28:47,320
Cześć, tu Sagi.
Nie mogę odebrać. Zostaw wiadomość.

324
00:30:25,480 --> 00:30:28,000
Wiemy, że irański samolot
wylądował niedawno

325
00:30:28,080 --> 00:30:31,280
na lotnisku w Jandarze,
więc może to ich cel.

326
00:30:31,360 --> 00:30:34,840
Możliwe są trzy przejścia graniczne:
Masnaa, Qalamoun

327
00:30:34,920 --> 00:30:36,480
i jedno kontrolowane przez ONZ.

328
00:30:37,400 --> 00:30:38,320
Omar.

329
00:30:42,280 --> 00:30:45,040
Qalamoun jest najmniej prawdopodobne,

330
00:30:45,120 --> 00:30:48,760
bo to najdłuższa trasa przez rejon,
który jest problematyczny dla Hezbollahu

331
00:30:48,840 --> 00:30:52,280
z uwagi na wymianę ognia
z oddziałami ISIS-u.

332
00:30:53,400 --> 00:30:56,280
Przejście kontrolowane przez ONZ
to jakaś opcja,

333
00:30:56,360 --> 00:31:01,080
ale sporo tam uchodźców,
więc trudno tam o dyskrecję.

334
00:31:01,920 --> 00:31:03,840
Zostaje więc Masnaa.

335
00:31:03,920 --> 00:31:07,440
Jest zaraz obok blokady kontrolowanej
przez Hezbollah i Syryjczyków,

336
00:31:07,520 --> 00:31:10,920
która jest na drodze do Damaszku
jakieś 40 km od Bejrutu.

337
00:31:14,400 --> 00:31:17,040
[- Auta są już w drodze.]
[- Dzięki.]

338
00:31:17,240 --> 00:31:21,120
Mamy trzy drony nad przejściami
i jednego nad domem.

339
00:31:21,200 --> 00:31:24,320
Jak tylko wyjadą, będziemy wiedzieć dokąd.

340
00:31:24,880 --> 00:31:25,720
Eli.

341
00:31:27,120 --> 00:31:30,600
Za przykrywkę posłużą nam
dwa auta libańskiej policji.

342
00:31:30,680 --> 00:31:33,320
Pojedziemy na drogę
między Bejrutem a Damaszkiem,

343
00:31:33,400 --> 00:31:36,720
żeby być jak najbliżej
przejść granicznych.

344
00:31:37,280 --> 00:31:39,840
Pamiętajcie,
że z uwagi na dialekt libański

345
00:31:39,920 --> 00:31:43,520
mówią tylko Sagi i Shani,
i to jak najmniej, jasne?

346
00:31:43,600 --> 00:31:46,720
- Jak się stamtąd zawiniemy?
- Nie mamy punktu zbiórki.

347
00:31:46,800 --> 00:31:51,960
To zależy, które przejście wybiorą.
Kiepska sytuacja, ale jest, jak jest.

348
00:31:52,040 --> 00:31:57,680
Pojedziemy dwoma autami.
W pierwszym: Doron, Sagi, Oren i Omar.

349
00:31:59,200 --> 00:32:02,160
- Jedzie z nami?
- Tak. Jest nam potrzebny.

350
00:32:02,800 --> 00:32:06,880
Drugie auto: ja, Steve, Shani i Ofir.

351
00:32:06,960 --> 00:32:10,800
Reszta zostanie tutaj
i będzie czekać na informacje o zbiórce.

352
00:32:11,760 --> 00:32:13,840
- Powodzenia.
- Powodzenia.

353
00:32:15,280 --> 00:32:17,480
Idźcie się szykować.

354
00:32:25,280 --> 00:32:28,160
[Doron, mam prośbę.]

355
00:32:29,520 --> 00:32:31,400
[Chcę się zobaczyć z Aishą.]

356
00:32:37,440 --> 00:32:38,480
[Chodź.]

357
00:33:07,800 --> 00:33:10,680
[Nie płacz, kochana.]

358
00:33:11,640 --> 00:33:13,720
[Miejmy nadzieję, że wrócę cały.]

359
00:33:14,720 --> 00:33:16,960
[Bez przerwy mnie okłamujesz.]

360
00:33:19,240 --> 00:33:23,240
[Obiecałeś, że będziemy razem,
że będziemy mieć dom i dziecko.]

361
00:33:24,160 --> 00:33:25,840
[Obiecałeś.]

362
00:33:33,880 --> 00:33:35,360
[Idziemy.]

363
00:33:42,440 --> 00:33:43,960
[Nie martw się.]

364
00:34:07,080 --> 00:34:08,520
[Zbieraj się.]

365
00:34:10,640 --> 00:34:12,360
[Chwila.]

366
00:36:17,840 --> 00:36:20,720
Napisy: Krzysztof Łuczak

