1
00:00:06,250 --> 00:00:09,666
SERIAL NETFLIX

2
00:00:29,416 --> 00:00:34,083
KSIĘGA III: KSIĘGA PRZYSŁÓW

3
00:00:51,625 --> 00:00:53,625
<i>Boże, bądź miłościw, bo zgrzeszyłem.</i>

4
00:00:55,250 --> 00:00:56,375
Nie, to nie tak.

5
00:00:59,458 --> 00:01:01,458
Boże, bądź miłościw, bo zgrzeszę.

6
00:01:04,416 --> 00:01:07,166
Jutro przedstawię się parafianom,

7
00:01:07,250 --> 00:01:10,875
kłamiąc na temat prałata Johna Pruitta.

8
00:01:17,208 --> 00:01:19,708
Nie pominę prawdy, lecz skłamię wprost.

9
00:01:20,833 --> 00:01:24,083
<i>Nie powiem im, że John Pruitt</i>
<i>był w dużo gorszym stanie</i>

10
00:01:24,166 --> 00:01:26,458
<i>niż w dniu,</i>
<i>w którym wyruszył na pielgrzymkę.</i>

11
00:01:26,541 --> 00:01:29,958
Proszę księdza? Prałat Pruitt?
Dokąd się ksiądz wybiera?

12
00:01:30,041 --> 00:01:31,958
Tędy. Proszę iść z grupą.

13
00:01:32,041 --> 00:01:34,250
Często odłączał się od grupy.

14
00:01:34,333 --> 00:01:38,000
Zgubił się w Jerozolimie na parę godzin

15
00:01:38,083 --> 00:01:39,625
i bardzo go to

16
00:01:41,000 --> 00:01:42,083
przeraziło.

17
00:02:21,333 --> 00:02:24,125
<i>To nie zwykła skleroza.</i>

18
00:02:24,208 --> 00:02:26,333
<i>Ten człowiek cierpiał na demencję</i>

19
00:02:26,416 --> 00:02:29,666
<i>bardziej zaawansowaną</i>
<i>niż ktokolwiek mu to przypisywał.</i>

20
00:02:29,750 --> 00:02:31,083
<i>To człowiek…</i>

21
00:02:33,083 --> 00:02:36,916
którego czas na Ziemi dobiegł końca.

22
00:02:39,333 --> 00:02:41,916
<i>A ja im o tym nie powiem.</i>

23
00:02:43,666 --> 00:02:46,166
<i>Powiem, że dochodzi do siebie w szpitalu.</i>

24
00:02:46,250 --> 00:02:49,291
Że być może będzie tak jak dawniej,

25
00:02:49,375 --> 00:02:51,708
że będzie taki, jakim go pamiętają.

26
00:02:51,791 --> 00:02:55,041
Tym samym człowiekiem, przywódcą,

27
00:02:56,708 --> 00:03:00,291
pasterzem, którego przez lata kochali.

28
00:03:00,791 --> 00:03:03,625
Powiem im to kłamstwo

29
00:03:05,583 --> 00:03:10,125
dla ich dobra. Aby byli gotowi.

30
00:03:12,291 --> 00:03:13,708
Na to, co ich czeka.

31
00:03:15,125 --> 00:03:16,833
Na cuda, które się wydarzą.

32
00:04:16,458 --> 00:04:17,458
Ojcze?

33
00:04:24,041 --> 00:04:25,000
Ojcze!

34
00:04:57,166 --> 00:04:59,625
Ojcze? Wszystko w porządku?

35
00:05:04,000 --> 00:05:05,750
Wezwać doktor Gunning?

36
00:05:25,500 --> 00:05:28,041
To cud. Prawdziwy cud.

37
00:05:29,125 --> 00:05:32,125
Prawda? Że to cud?

38
00:05:32,791 --> 00:05:34,916
To niesamowite, tak.

39
00:05:35,000 --> 00:05:37,625
Odruchy są słabe, ale obecne.

40
00:05:39,041 --> 00:05:40,166
Czułaś coś?

41
00:05:40,250 --> 00:05:43,041
Poczułaś wcześniej, że coś się dzieje?

42
00:05:43,125 --> 00:05:46,333
Nie wiem. W sumie nawet wtedy,
gdy ich nie czułam,

43
00:05:46,416 --> 00:05:49,916
czułam, że tam są. Mówiłyśmy o wrażeniach…

44
00:05:50,000 --> 00:05:53,791
Wrażeniach fantomowych, tak.
Nic poza tym? Coś innego?

45
00:05:53,875 --> 00:05:55,666
- Nie.
- Cóż…

46
00:05:56,458 --> 00:06:01,583
Możesz stać i chodzić, to najważniejsze.

47
00:06:02,375 --> 00:06:04,791
Bardzo się cieszę.

48
00:06:05,791 --> 00:06:09,541
Masz słabe mięśnie, to zrozumiałe. Dam ci…

49
00:06:10,875 --> 00:06:12,416
Chodź o lasce,

50
00:06:12,500 --> 00:06:15,041
nawet na małe odległości. Póki co.

51
00:06:15,125 --> 00:06:17,875
Opieraj się na niej
i stawiaj ją o krok przed sobą.

52
00:06:17,958 --> 00:06:20,208
- Jasne?
- Widziałaś…

53
00:06:20,708 --> 00:06:22,750
Widziałaś kiedyś coś takiego?

54
00:06:22,833 --> 00:06:27,041
To cud, prawda?
Prawdziwy cud, jak z Biblii.

55
00:06:27,125 --> 00:06:31,166
Dotąd nie.
Nigdy czegoś takiego nie widziałam.

56
00:06:31,250 --> 00:06:36,625
Teraz tak. Urazy kręgosłupa
czasem leczą się samoistnie.

57
00:06:36,708 --> 00:06:39,041
To niezwykle rzadkie, ale się zdarza.

58
00:06:39,125 --> 00:06:42,750
Chciałabym skierować Leezę
na dalsze badania.

59
00:06:42,833 --> 00:06:43,666
No nie wiem.

60
00:06:44,833 --> 00:06:46,250
Gdy lepiej to zrozumiemy,

61
00:06:46,333 --> 00:06:47,750
przysłużymy się innym…

62
00:06:47,833 --> 00:06:50,166
Nie w tym rzecz. Chodzi o to,

63
00:06:51,166 --> 00:06:54,666
że po latach konsultacji,
wizyt u specjalistów

64
00:06:54,750 --> 00:06:57,000
i eksperymentalnych zabiegów…

65
00:06:57,875 --> 00:06:59,500
Prawda jest taka…

66
00:07:00,500 --> 00:07:02,833
Płacimy czynsz za dom,
który kiedyś był nasz.

67
00:07:03,708 --> 00:07:06,250
Żywimy się dzięki talonom
pomocy społecznej

68
00:07:06,333 --> 00:07:09,083
i darowiznom z kościoła.

69
00:07:09,166 --> 00:07:11,541
Nie narzekamy, kochanie.

70
00:07:11,625 --> 00:07:14,666
Jesteś warta więcej, niż moglibyśmy wydać.

71
00:07:14,750 --> 00:07:16,708
Bez tomografii komputerowej

72
00:07:16,791 --> 00:07:19,708
lub punkcji lędźwiowej nie wiemy,
co się stało…

73
00:07:19,791 --> 00:07:23,500
Chodzi i stoi. I za to jesteśmy wdzięczni.

74
00:07:24,083 --> 00:07:28,500
Nie wypada, prawda? Egzaminować cudu.

75
00:07:28,583 --> 00:07:30,458
Kwestionować daru od Boga.

76
00:07:46,708 --> 00:07:48,625
Dokąd poszła?

77
00:07:55,083 --> 00:07:58,125
Mamo? Jak tu weszłaś?

78
00:07:59,083 --> 00:08:02,375
Mój pokój… To mój pokój.

79
00:08:02,458 --> 00:08:04,958
- Tak, ale już…
- Wygląda inaczej.

80
00:08:05,041 --> 00:08:07,916
- Nie możesz chodzić po schodach.
- Mój pokój…

81
00:08:08,000 --> 00:08:10,583
Znasz moją córkę Sarah?

82
00:08:10,666 --> 00:08:12,541
- Jest lekarzem.
- Jak teraz zejdziemy?

83
00:08:12,625 --> 00:08:14,833
Ona wie, że mam chore biodro.

84
00:08:14,916 --> 00:08:16,458
Gdyby mógł… Moja żona.

85
00:08:16,541 --> 00:08:19,916
- Niech się za nią pomodli.
- Mój mąż jest bardzo chory.

86
00:08:20,000 --> 00:08:24,791
Uspokójcie się.
Wiecie, że to tak nie działa.

87
00:08:24,875 --> 00:08:31,458
Nie dajmy się ponieść.
Bóg nie szuka chwały. Nie w ten sposób.

88
00:08:32,791 --> 00:08:33,666
Pomódlmy się.

89
00:08:36,166 --> 00:08:39,083
„Chwalcie Pana, bo dobry,

90
00:08:39,166 --> 00:08:43,458
bo Jego łaska na wieki.

91
00:08:43,541 --> 00:08:49,250
Chwalcie Boga nad bogami,
bo Jego łaska na wieki.

92
00:08:49,333 --> 00:08:54,541
Chwalcie Pana nad Panami,
bo Jego łaska na wieki.

93
00:08:54,625 --> 00:08:59,166
On sam cudów wielkich dokonał,

94
00:08:59,250 --> 00:09:02,416
bo Jego łaska na wieki”.

95
00:09:09,541 --> 00:09:11,958
ŚWIETLICA IM. PRAŁATA PRUITTA

96
00:09:12,541 --> 00:09:16,750
Czwarty krok bywa bardzo trudny,
ale wiem, że podołasz.

97
00:09:17,791 --> 00:09:21,166
Serio, nawet o tym nie wspomnimy?

98
00:09:23,208 --> 00:09:25,000
Możemy.

99
00:09:27,500 --> 00:09:29,166
Całe miasto wrze.

100
00:09:30,125 --> 00:09:33,250
Cud u św. Patryka. Zwalą się tu wszyscy

101
00:09:33,333 --> 00:09:35,791
ze strzykającymi kolanami i katarem.

102
00:09:37,250 --> 00:09:40,458
Nie zdziwię się,
jeśli odezwie się do księdza reporter,

103
00:09:41,333 --> 00:09:44,541
żeby napisać artykuł
o cudownym ozdrowieniu Leezy

104
00:09:44,625 --> 00:09:46,791
i księdzu, który ją wyleczył.

105
00:09:47,750 --> 00:09:50,083
Nie zależy mi na rozgłosie. Odmówiłbym.

106
00:09:50,166 --> 00:09:54,333
Słowami św. Mateusza:
„Kiedy dajesz jałmużnę,

107
00:09:54,416 --> 00:09:57,541
niech nie wie lewa twoja ręka,
co czyni prawa”.

108
00:09:57,625 --> 00:10:00,208
A Dolly i Wade

109
00:10:00,291 --> 00:10:03,125
nie wykorzystają córki,
by czynić sensacje.

110
00:10:03,208 --> 00:10:04,958
Nie wydaje mi się,

111
00:10:05,041 --> 00:10:08,875
że wzbudzi to aż takie zainteresowanie
poza wyspą. I dobrze.

112
00:10:08,958 --> 00:10:10,166
Tak będzie lepiej.

113
00:10:11,166 --> 00:10:12,791
Liczy się tylko Leeza.

114
00:10:13,833 --> 00:10:14,833
Tak.

115
00:10:15,791 --> 00:10:19,291
Ja mam dość racjonalne podejście

116
00:10:19,375 --> 00:10:21,666
i sam ksiądz wie, że mity i religie

117
00:10:21,750 --> 00:10:25,208
wywodzą się
od niewyjaśnionych zjawisk naturalnych.

118
00:10:25,291 --> 00:10:28,000
Więc nie mam problemu, by to ogarnąć.

119
00:10:29,333 --> 00:10:30,583
Świetnie.

120
00:10:30,666 --> 00:10:33,291
Rozumiem pojęcie błędnej diagnozy.

121
00:10:34,208 --> 00:10:37,625
Sprawdzałem, to się zdarza.
Rzadko, ale jednak.

122
00:10:37,708 --> 00:10:43,416
Być może jej ciało
powoli odzyskiwało sprawność.

123
00:10:43,500 --> 00:10:48,166
To się da wyjaśnić.
Wszystko. Bez problemu.

124
00:10:48,250 --> 00:10:51,166
- To brzmi cudownie.
- Poza jednym.

125
00:10:53,208 --> 00:10:54,208
Wiedział ksiądz.

126
00:10:55,791 --> 00:10:58,250
Musiał ksiądz wiedzieć,
że ona może chodzić.

127
00:10:58,333 --> 00:11:02,666
Cofnął się ksiądz i skinął do niej.
Gdyby nie wstała,

128
00:11:03,708 --> 00:11:05,083
co wtedy?

129
00:11:05,583 --> 00:11:08,666
Co by o księdzu myśleli, gdyby nie wstała?

130
00:11:08,750 --> 00:11:10,541
- Ale wstała.
- Bo ksiądz wiedział.

131
00:11:10,625 --> 00:11:14,791
- O co pytasz?
- Pytam, skąd ksiądz wiedział.

132
00:11:19,958 --> 00:11:22,791
Nie mam odpowiedzi,
która by cię zadowoliła.

133
00:11:24,333 --> 00:11:25,541
Nie ciebie.

134
00:11:27,083 --> 00:11:29,500
Komuś innemu powiedziałbym,
że poczułem to,

135
00:11:29,583 --> 00:11:32,250
gdy mijała mnie na rampie.

136
00:11:32,333 --> 00:11:37,791
Że niemal to widziałem,
słyszałem w głowie jej głos.

137
00:11:38,541 --> 00:11:41,041
Poczułem z nią silną więź.

138
00:11:41,125 --> 00:11:44,125
Kogoś innego by to zadowoliło,
ale nie ciebie,

139
00:11:45,375 --> 00:11:46,916
prawda, Riley Flynn?

140
00:11:49,583 --> 00:11:51,083
Chciałbym czegoś więcej.

141
00:11:53,125 --> 00:11:57,333
Żałuję, ale nie mam
nic więcej do powiedzenia.

142
00:11:59,291 --> 00:12:01,291
To wszystko.

143
00:12:15,041 --> 00:12:16,166
Boli cię?

144
00:12:17,458 --> 00:12:18,375
Nie.

145
00:12:22,625 --> 00:12:25,416
Ponieść ci plecak albo coś?

146
00:12:25,500 --> 00:12:27,125
Jasne, dzięki.

147
00:12:55,291 --> 00:12:57,125
- Boli cię?
- Jak się czujesz?

148
00:12:57,708 --> 00:12:59,833
No już. Zostawcie ją.

149
00:13:01,625 --> 00:13:02,583
Dzień dobry.

150
00:13:02,666 --> 00:13:04,541
Dzień dobry, pani Greene.

151
00:14:14,666 --> 00:14:15,541
Co robisz?

152
00:14:20,125 --> 00:14:21,500
A twoje plecy?

153
00:14:22,750 --> 00:14:24,125
Tańcz ze mną.

154
00:14:25,375 --> 00:14:26,458
Dobrze.

155
00:14:50,291 --> 00:14:51,166
Co?

156
00:16:58,958 --> 00:17:00,500
Ciało Chrystusa.

157
00:17:24,208 --> 00:17:28,041
{\an8}ZWIĄZEK 1080 – FLUOROOCTAN SODU
ŚMIERTELNA TRUCIZNA

158
00:17:48,000 --> 00:17:50,166
CUD W KOŚCIELE ŚW. PATRYKA

159
00:18:52,250 --> 00:18:55,750
Napełnijcie więcej ampułek.
Schodzą się tłumy.

160
00:18:55,833 --> 00:18:57,000
Faktycznie.

161
00:18:57,708 --> 00:18:59,208
Mamy więcej butelek?

162
00:18:59,291 --> 00:19:02,125
Ostatnio żadnej nie widziałem.

163
00:19:02,208 --> 00:19:04,291
Idźcie już. Sam się tym zajmę.

164
00:19:13,958 --> 00:19:16,708
- Nie kopci się.
- Kurde, dałem ciała.

165
00:19:30,625 --> 00:19:31,458
Zapalniczka.

166
00:19:34,041 --> 00:19:34,875
Łap!

167
00:19:36,125 --> 00:19:39,875
Trzy tygodnie temu,
na początku okresu pokutnego,

168
00:19:39,958 --> 00:19:44,125
prosiłem wówczas tu zgromadzonych
o rozważenie tych trzech pojęć.

169
00:19:44,791 --> 00:19:48,875
Odrodzenie, druga szansa, życie wieczne.

170
00:19:51,208 --> 00:19:53,708
To spore zadanie, prawda?

171
00:19:53,791 --> 00:19:57,458
Ledwo ogarniam następny tydzień,
co dopiero wieczność.

172
00:19:57,541 --> 00:20:01,583
Dla większości z nas
to pojęcie abstrakcyjne.

173
00:20:01,666 --> 00:20:04,958
Metafora, hiperbola.

174
00:20:05,041 --> 00:20:08,625
Gdy czegoś wyglądamy,
czas dłuży się w nieskończoność.

175
00:20:08,708 --> 00:20:12,583
Jakbyśmy utknęli w korku.

176
00:20:13,541 --> 00:20:16,500
Figury retoryczne, metafory, hiperbole.

177
00:20:17,250 --> 00:20:21,333
Może my tak to postrzegamy, ale nie Bóg.

178
00:20:22,041 --> 00:20:25,458
Nie On. My też nie powinniśmy.

179
00:20:26,083 --> 00:20:29,750
Komunia. Przemiana chleba i wina

180
00:20:29,833 --> 00:20:32,458
w ciało i krew Chrystusa.

181
00:20:32,541 --> 00:20:35,583
To metafora? Nie. Nie według Boga.

182
00:20:35,666 --> 00:20:40,166
Cuda, chodzenie po wodzie,
zmartwychwstanie. Abstrakcja?

183
00:20:40,250 --> 00:20:44,958
Nie według Boga.
Wiekuiste życie. Hiperbola?

184
00:20:45,041 --> 00:20:48,291
- Nie.
- Otóż to. Wyręczyłeś mnie.

185
00:20:48,375 --> 00:20:54,333
Boskie dary są równie namacalne,
co ziemia pod naszymi stopami.

186
00:20:54,416 --> 00:20:56,875
Jego przymierze to nie abstrakcja.

187
00:20:56,958 --> 00:21:01,750
Nie. To pakt, spisany na ciele
krwią męczenników.

188
00:21:01,833 --> 00:21:06,083
A mimo wszelkich starań
nie potrafimy dostrzec,

189
00:21:06,166 --> 00:21:10,750
wyobrazić sobie obiecanych nagród.

190
00:21:12,500 --> 00:21:16,541
Jeśli szukacie odpowiedzi na to,
co niepoznawalne,

191
00:21:16,625 --> 00:21:20,666
to mam obowiązek oznajmić wam,
że ja ich nie mam.

192
00:21:21,291 --> 00:21:27,000
Jeśli pragniecie poznać sposób,
w jaki Boża wola rządzi światem,

193
00:21:27,083 --> 00:21:32,958
bracia i siostry, to ja również.
Nie znam odpowiedzi. Nikt ich nie zna.

194
00:21:33,041 --> 00:21:37,291
Wiem za to, że coś,
czego Bóg dostarcza nam w bród,

195
00:21:37,375 --> 00:21:39,416
to zagadki.

196
00:21:40,291 --> 00:21:44,708
Bóg rzadko obdarza nas cudami.
Co innego zagadki.

197
00:21:50,875 --> 00:21:51,791
Przepraszam.

198
00:21:52,750 --> 00:21:55,958
Gdy… stajemy się dorośli,

199
00:21:56,625 --> 00:21:59,833
nie lubimy zagadek.

200
00:22:00,541 --> 00:22:02,708
Przeszkadza nam, gdy czegoś nie wiemy.

201
00:22:03,666 --> 00:22:06,791
Gdybyśmy tylko mogli pozostać dziećmi.

202
00:22:08,958 --> 00:22:13,333
By zachować podziw i zachwyt,
i bezgraniczną szczerość.

203
00:22:13,416 --> 00:22:17,750
By żyć bez ciężaru winy, z lekkim sercem.

204
00:22:18,958 --> 00:22:24,041
By łagodnie poddawać się
słowu Bożemu, chyląc się…

205
00:22:27,208 --> 00:22:28,958
Wybaczcie.

206
00:22:31,416 --> 00:22:34,000
Przepraszam, czuję się dziś zmęczony.

207
00:22:35,041 --> 00:22:36,458
Lekki zawrót głowy.

208
00:22:37,166 --> 00:22:40,083
Już minął. Nic mi nie jest.
Bardzo przepraszam.

209
00:22:43,250 --> 00:22:45,916
Im więcej wiemy, tym mniej się pochylamy.

210
00:22:46,541 --> 00:22:49,708
Stajemy się krusi, łatwiej nas złamać.

211
00:22:50,666 --> 00:22:54,083
Podobnie jak ta wyspa,
którą złamała choroba.

212
00:22:56,250 --> 00:22:57,916
Ale chcę wam powiedzieć…

213
00:23:00,208 --> 00:23:06,833
odrodzenie ciała i duszy,
odkupienie ciała i duszy,

214
00:23:06,916 --> 00:23:11,791
cuda, jakie czekają nas
na wyspie Crockett.

215
00:23:11,875 --> 00:23:18,166
Żadne metafory, abstrakcje czy hiperbole.

216
00:23:18,250 --> 00:23:21,916
Odrodzenie, druga szansa, wiekuiste…

217
00:23:29,500 --> 00:23:30,666
Sprowadź doktor Gunning!

218
00:23:33,083 --> 00:23:34,625
Nie tłoczcie się, proszę.

219
00:23:34,708 --> 00:23:38,083
<i>Nawrócenie Szawła wydarzyło się</i>
<i>w drodze do Damaszku.</i>

220
00:23:39,000 --> 00:23:42,375
Szaweł był prześladowcą chrześcijan
i wrogiem Kościoła.

221
00:23:42,458 --> 00:23:46,333
Udał się do Damaszku,
by pojmać zgromadzonych tam wiernych.

222
00:23:46,416 --> 00:23:49,666
Jak wiadomo, zbliżając się do Damaszku,

223
00:23:49,750 --> 00:23:53,333
ujrzał jasność tak potężną,
że upadł na ziemię.

224
00:23:54,250 --> 00:23:57,333
Utracił wzrok,
po czym przemówił do niego Jezus.

225
00:23:58,375 --> 00:24:03,416
Po kilku dniach łuski spadły mu z oczu
i Szaweł stał się wyznawcą Chrystusa,

226
00:24:03,500 --> 00:24:07,375
po czym został Pawłem Apostołem.

227
00:24:08,166 --> 00:24:12,250
Na tej samej drodze
nieopodal miasta prałat Pruitt,

228
00:24:12,333 --> 00:24:16,583
zagubiony i oszołomiony,
odłączył się od grupy po raz ostatni.

229
00:24:17,333 --> 00:24:19,250
Nie zauważyli jego zniknięcia.

230
00:24:19,333 --> 00:24:24,583
Zwiedziony schorzałym umysłem,
zabłąkał się na pustynię.

231
00:24:25,833 --> 00:24:27,208
Tak to prałat…

232
00:24:28,083 --> 00:24:32,000
zmieszany, zagubiony
tak w świecie, jak i we własnym umyśle,

233
00:24:32,083 --> 00:24:34,125
odłączył się od grupy,

234
00:24:34,208 --> 00:24:38,750
skazany na śmierć na pustyni
w drodze do Damaszku.

235
00:24:39,625 --> 00:24:44,041
Wtedy to dostał się w wir
straszliwej burzy piaskowej.

236
00:24:44,125 --> 00:24:47,791
Ostatnio silne burze
często nawiedzały tę okolicę.

237
00:24:47,875 --> 00:24:52,500
Słyszał o nich.
Niezwykłe serie wstrząsów sejsmicznych,

238
00:24:52,583 --> 00:24:59,541
które, jak słyszał, odsłoniły
starożytne ruiny na pustyni,

239
00:24:59,625 --> 00:25:02,416
wstrząsnęły podłożem i wzruszyły ziemię,

240
00:25:02,500 --> 00:25:07,875
obnażając wrota budowli
z zamierzchłych czasów.

241
00:25:07,958 --> 00:25:11,666
Ruiny przed wieki pogrzebane.

242
00:25:13,000 --> 00:25:19,041
Prałat Pruitt błąkał się
zagubiony wśród burzy,

243
00:25:20,875 --> 00:25:24,250
<i>piach gryzł go w oczy i smagał mu twarz,</i>

244
00:25:24,333 --> 00:25:28,083
<i>aż ujrzał przed sobą</i>
<i>ciemny zarys pośród wydm.</i>

245
00:25:29,125 --> 00:25:31,291
<i>Wejście do jaskini, być może.</i>

246
00:25:32,458 --> 00:25:34,875
<i>Wrota starożytnych ruin.</i>

247
00:25:34,958 --> 00:25:38,041
<i>Pragnąc jedynie schronienia, czym prędzej</i>

248
00:25:38,125 --> 00:25:41,375
<i>wszedł do środka, do czarnej czeluści</i>

249
00:25:42,166 --> 00:25:47,083
<i>przez otwór, niczym wejście do jaskini,</i>
<i>który tuż przed nim się ukazał.</i>

250
00:25:47,166 --> 00:25:48,875
Aż wszelkie światło…

251
00:25:53,500 --> 00:25:56,583
- To tylko zawrót głowy.
- Możliwe.

252
00:25:57,291 --> 00:25:59,458
Mimo to wolę posłuchać.

253
00:26:01,958 --> 00:26:03,041
Głęboki wdech.

254
00:26:03,708 --> 00:26:06,416
- Nic mi nie jest.
- I wydech.

255
00:26:12,125 --> 00:26:15,083
Przyspieszony rytm serca
i podwyższona temperatura.

256
00:26:15,166 --> 00:26:19,083
Możliwe, że ciało zwalcza wirusa,
ale nie widzę nic niepokojącego.

257
00:26:19,708 --> 00:26:20,750
Więc nic mu nie jest?

258
00:26:21,541 --> 00:26:22,541
Przeżyje.

259
00:26:23,250 --> 00:26:27,250
Ale jest ojciec odwodniony.
Proszę unikać słonego jedzenia,

260
00:26:27,333 --> 00:26:30,041
pić dużo wody, odpocząć

261
00:26:30,125 --> 00:26:33,083
i niech organizm sam się z tym upora.

262
00:26:34,541 --> 00:26:35,458
Dziękuję.

263
00:26:37,000 --> 00:26:38,333
To moja praca.

264
00:26:38,416 --> 00:26:42,125
To coś więcej. Opiekujesz się innymi.

265
00:26:42,208 --> 00:26:47,250
Mną, swoją mamą, wszystkimi na tej wyspie.
Przynosisz ludziom ulgę.

266
00:26:48,333 --> 00:26:49,500
Jestem z ciebie dumny.

267
00:26:51,125 --> 00:26:52,041
Dziękuję.

268
00:26:52,875 --> 00:26:54,291
Słyszał ksiądz. Proszę wypić.

269
00:26:54,791 --> 00:26:57,333
Odwołam spotkania do końca dnia.

270
00:26:57,416 --> 00:26:59,791
- Bev.
- Musi ksiądz odpocząć.

271
00:27:01,333 --> 00:27:04,041
Nie. Niektórych nie mogę przegapić.

272
00:27:07,708 --> 00:27:09,625
- Lunch gotowy.
- Już idę!

273
00:27:22,083 --> 00:27:24,000
BIBLIA

274
00:27:36,041 --> 00:27:37,333
Spierdalaj.

275
00:27:42,250 --> 00:27:43,958
Czego, kurwa, chcesz?

276
00:27:44,041 --> 00:27:46,250
Nie dasz człowiekowi spokoju.
Czego, kurwa?

277
00:27:53,791 --> 00:27:54,958
Dzień dobry.

278
00:28:18,625 --> 00:28:19,666
To ta?

279
00:28:24,333 --> 00:28:26,125
- To ona?
- Nie.

280
00:28:27,458 --> 00:28:28,458
Jest tu gdzieś?

281
00:28:29,166 --> 00:28:30,583
Chciałabym ją zobaczyć.

282
00:28:30,666 --> 00:28:33,875
To strzelba mojego dziadka.

283
00:28:34,791 --> 00:28:38,750
Tamtą wrzuciłem do zatoki. Zaraz potem.

284
00:28:38,833 --> 00:28:40,791
Nie mogłem więcej na nią patrzeć.

285
00:28:43,750 --> 00:28:45,500
Tak to sobie wyobrażałam.

286
00:28:49,208 --> 00:28:50,208
No dobrze.

287
00:28:53,291 --> 00:28:55,041
Spacerowałam z tatą.

288
00:28:55,875 --> 00:28:59,250
Nie szliśmy w konkretnym celu,
zwykła przechadzka.

289
00:29:00,208 --> 00:29:03,333
Był wtedy najbardziej rozmowny,
więc namawiałam go,

290
00:29:03,416 --> 00:29:05,041
od kiedy byłam mała.

291
00:29:05,125 --> 00:29:07,416
Szliśmy sobie,

292
00:29:08,208 --> 00:29:11,750
jak w każdy inny wieczór.
I nagle to się stało.

293
00:29:12,541 --> 00:29:14,875
Jak grzmot. Upadłam na ziemię,

294
00:29:14,958 --> 00:29:16,125
ale nic nie czułam.

295
00:29:17,333 --> 00:29:20,416
Mój tata wył. Zwierzęcym głosem.

296
00:29:21,125 --> 00:29:24,333
Nigdy takiego nie słyszałam.
A ja nic nie czułam.

297
00:29:25,833 --> 00:29:27,041
Zupełnie nic.

298
00:29:27,666 --> 00:29:30,833
Dopiero gdy zdałam sobie sprawę,
że naprawdę nic nie czuję,

299
00:29:30,916 --> 00:29:32,708
ogarnął mnie okropny strach.

300
00:29:35,208 --> 00:29:36,250
Nienawidzę cię.

301
00:29:37,583 --> 00:29:39,833
Liczy się szczerość, więc od tego zacznę.

302
00:29:40,708 --> 00:29:42,875
Nienawidzę cię, Joe Collie.

303
00:29:44,583 --> 00:29:46,708
Przez lata cię nienawidziłam

304
00:29:46,791 --> 00:29:51,000
i wyobrażałam sobie, co ci zrobię.
Chcę, byś cierpiał.

305
00:29:52,166 --> 00:29:53,458
Byś poczuł ból.

306
00:29:53,958 --> 00:29:56,083
Byś wydał z siebie
ten sam głos, co mój tata,

307
00:29:56,166 --> 00:29:59,583
gdy zakrył dłonią otwór po kuli
w moim kręgosłupie.

308
00:29:59,666 --> 00:30:03,250
Byś błagał o przebaczenie
i bym mogła ci go odmówić.

309
00:30:05,541 --> 00:30:09,125
Chcę, byś żył
w nieskończonej nędzy i udręce.

310
00:30:09,208 --> 00:30:11,291
Tak sobie wyobrażałam to miejsce,

311
00:30:11,375 --> 00:30:14,125
bo miałam nadzieję, że tak właśnie żyjesz.

312
00:30:14,208 --> 00:30:17,166
- Przykro mi.
- Jasne, że ci przykro!

313
00:30:20,833 --> 00:30:21,791
Tyle mi odebrałeś.

314
00:30:22,541 --> 00:30:24,875
To, kim byłam i kim mogłam być.

315
00:30:25,541 --> 00:30:27,791
Skradłeś mi coś, czego jeszcze nie miałam.

316
00:30:27,875 --> 00:30:30,791
Wyprzedziłeś czas, Joe Collie!

317
00:30:30,875 --> 00:30:33,541
Wyprzedziłeś czas i skradłeś…

318
00:30:38,000 --> 00:30:39,250
To wszystko prawda

319
00:30:40,750 --> 00:30:42,208
i nadal to czuję,

320
00:30:44,333 --> 00:30:46,041
ale nie po to tu dziś przyszłam.

321
00:30:49,333 --> 00:30:50,875
Przyszłam tu dziś…

322
00:30:55,250 --> 00:30:56,541
Przyszłam tu…

323
00:30:59,875 --> 00:31:00,916
Wybaczam ci.

324
00:31:04,541 --> 00:31:05,875
Wybaczam ci, Joe Collie.

325
00:31:08,625 --> 00:31:11,500
Wybaczam ci i widzę cię, jakim jesteś.

326
00:31:14,791 --> 00:31:19,500
Widzę cię. I nadal czuję gniew.

327
00:31:21,458 --> 00:31:24,500
Ale innego rodzaju.
Nawet teraz, gdy to mówię.

328
00:31:24,583 --> 00:31:26,708
- Chcesz wiedzieć dlaczego?
- Tak.

329
00:31:26,791 --> 00:31:31,541
Bo twoją jedyną przeszkodą
na drodze ku lepszemu życiu jesteś ty sam.

330
00:31:32,666 --> 00:31:34,833
Moją przeszkodą była nienawiść.

331
00:31:34,916 --> 00:31:37,208
Twoją, jesteś ty sam.

332
00:31:39,541 --> 00:31:43,375
„Cierpliwy jest lepszy niż mocny,

333
00:31:44,375 --> 00:31:48,458
opanowany – od zdobywcy grodu”.

334
00:31:49,166 --> 00:31:52,375
Księga Przysłów, rozdział 16, werset 32.
Wiesz, co to?

335
00:31:53,041 --> 00:31:54,625
Czym jest Księga Przysłów?

336
00:31:55,208 --> 00:31:56,208
To mądrość.

337
00:31:58,375 --> 00:32:02,000
Mądrość i wiedza. Więc…

338
00:32:04,375 --> 00:32:06,916
jeśli Bóg może ci wybaczyć, tak jak głosi,

339
00:32:07,416 --> 00:32:09,041
wszędzie o tym mówi…

340
00:32:11,875 --> 00:32:12,875
to ja też.

341
00:32:14,458 --> 00:32:16,375
A skoro ja potrafię ci wybaczyć,

342
00:32:17,250 --> 00:32:18,458
to reszta też.

343
00:32:26,791 --> 00:32:29,291
<i>Rozumiem, że niektórzy są wzburzeni,</i>

344
00:32:29,375 --> 00:32:32,541
ale pozwólcie, że pomogę wam się uspokoić.

345
00:32:32,625 --> 00:32:35,875
Niczego nie odwołujemy.

346
00:32:35,958 --> 00:32:38,708
Obowiązkowe lekcje nadal będą prowadzone.

347
00:32:38,791 --> 00:32:43,291
Program nauczania się nie zmienił,
więc ten problem mamy z głowy.

348
00:32:43,375 --> 00:32:44,791
Przepraszam, nie w tym rzecz…

349
00:32:44,875 --> 00:32:47,625
Rozumiem, że przez wzgląd
na pańskie wyznanie

350
00:32:47,708 --> 00:32:52,666
może pan uznać
zainteresowanie syna Biblią za obraźliwe.

351
00:32:52,750 --> 00:32:53,916
- Wcale nie.
- Jak sądzę.

352
00:32:54,000 --> 00:32:57,833
Powiem tylko,
że skoro zainteresował się Jezusem,

353
00:32:57,916 --> 00:33:00,416
to czemu mu tego zabraniać?

354
00:33:00,500 --> 00:33:05,250
Nie w tym rzecz.
Dziękuję za możliwość sprostowania.

355
00:33:06,625 --> 00:33:07,916
Wie wszystko o Jezusie.

356
00:33:08,000 --> 00:33:10,333
Raczej nie wszystko.

357
00:33:10,416 --> 00:33:13,458
Muzułmanie wierzą,
że Jezus jest Bożym prorokiem,

358
00:33:14,041 --> 00:33:15,625
a <i>Injeel,</i> czyli Biblia,

359
00:33:15,708 --> 00:33:19,708
została mu objawiona
jak wcześniej Tora Mojżeszowi.

360
00:33:20,833 --> 00:33:24,500
Kochamy Jezusa i objawiony mu przekaz.

361
00:33:24,583 --> 00:33:25,416
No proszę!

362
00:33:26,291 --> 00:33:29,000
Człowiek uczy się każdego dnia.

363
00:33:29,083 --> 00:33:32,125
Wierzymy też, że po śmierci Jezusa,

364
00:33:32,708 --> 00:33:36,500
wskutek ludzkiej ingerencji
w chrześcijaństwie pojawiły się odłamy.

365
00:33:37,958 --> 00:33:41,291
Ludzie zmieniali przekaz.
Księża, papieże, królowie.

366
00:33:42,458 --> 00:33:45,208
Stąd tyle różnych wersji Biblii.

367
00:33:45,291 --> 00:33:48,500
- Ludzie nanosili zmiany.
- To nie ma związku.

368
00:33:48,583 --> 00:33:52,250
Mimo to wierzymy, że po części
Biblia zawiera oryginalne nauki od Boga.

369
00:33:52,333 --> 00:33:53,708
Cóż za łaskawość.

370
00:33:53,791 --> 00:33:57,375
Wierzymy też, że Bóg objawił Koran
jako ostatni przekaz.

371
00:33:58,083 --> 00:33:59,458
W ostatecznej wersji.

372
00:33:59,541 --> 00:34:02,083
By potwierdzić objawienia
poprzednich proroków.

373
00:34:02,166 --> 00:34:04,875
Nie sądzę, że to miejsce na dyskusję

374
00:34:04,958 --> 00:34:07,750
o różnicach w poglądach
na temat Pisma Świętego.

375
00:34:07,833 --> 00:34:08,791
Otóż to.

376
00:34:10,416 --> 00:34:12,541
O tym mówię. W tym rzecz.

377
00:34:13,166 --> 00:34:14,875
Dlatego właśnie niektórzy tu,

378
00:34:14,958 --> 00:34:17,250
łącznie ze mną, mają pewne obawy.

379
00:34:17,333 --> 00:34:19,625
Muzułmanie zachęcają do szukania prawdy,

380
00:34:19,708 --> 00:34:23,541
więc nie mam nic przeciwko temu,
by mój syn studiował Biblię.

381
00:34:23,625 --> 00:34:25,625
Jestem wręcz zachwycony. Sam to zrobiłem.

382
00:34:27,000 --> 00:34:31,416
Problem w tym, że to szkoła państwowa.

383
00:34:32,166 --> 00:34:33,458
O to mi chodzi.

384
00:34:33,541 --> 00:34:36,791
Nie przeszkadza nam sama Biblia,

385
00:34:37,375 --> 00:34:41,458
tylko to, że została ona rozdana
uczniom tej szkoły.

386
00:34:41,541 --> 00:34:44,458
Proszę pomyśleć, jak by się pani czuła,

387
00:34:44,541 --> 00:34:47,000
gdyby posłała pani dziecko
do szkoły państwowej…

388
00:34:47,083 --> 00:34:48,000
Szeryfie.

389
00:34:48,083 --> 00:34:49,791
…a ono wróciło z Koranem

390
00:34:49,875 --> 00:34:53,916
i pytaniami na temat proroka Mahometa.
Uznałaby to pani za problem.

391
00:34:54,000 --> 00:34:55,833
Gdybym to ja rozdawał Koran

392
00:34:55,916 --> 00:34:57,500
dzieciom na tej wyspie,

393
00:34:57,583 --> 00:35:01,083
i to wyłącznie w celu poszerzenia wiedzy,

394
00:35:01,666 --> 00:35:03,875
przepędziłaby mnie pani na cztery wiatry.

395
00:35:03,958 --> 00:35:05,000
Jeśli wolno…

396
00:35:08,541 --> 00:35:09,833
To szkoła państwowa.

397
00:35:10,625 --> 00:35:13,458
Szeryf jak najbardziej ma rację.

398
00:35:13,541 --> 00:35:16,041
Należę do tej samej parafii,
co większość z was,

399
00:35:16,125 --> 00:35:19,041
więc znacie moje poglądy,
ale Biblia w szkole…

400
00:35:19,125 --> 00:35:24,041
Szeryfie, wcale bym pana nie przepędziła.

401
00:35:25,125 --> 00:35:28,708
Przykro mi, że taką ma pan o mnie opinię.

402
00:35:29,750 --> 00:35:35,500
Ludzie wierzący, niezależnie od wyznania,
są sobie pokrewni.

403
00:35:35,583 --> 00:35:37,000
Jak kuzyni.

404
00:35:37,666 --> 00:35:41,500
Nie miałam zamiaru kogokolwiek urazić.

405
00:35:41,583 --> 00:35:44,250
Najmniejszego. Po prostu…

406
00:35:47,166 --> 00:35:49,583
Obecność Biblii w klasie…

407
00:35:50,500 --> 00:35:56,916
To tylko książka,
jak podręcznik do przyrody lub historii…

408
00:35:57,000 --> 00:35:58,541
To zupełnie nie to samo.

409
00:35:58,625 --> 00:36:00,375
Decyzja należy do dzieci.

410
00:36:01,166 --> 00:36:06,083
Owszem, odczytam czasem ustęp
podczas godziny wychowawczej,

411
00:36:06,166 --> 00:36:08,458
ale to nie ewangelizacja.

412
00:36:08,541 --> 00:36:12,333
Dzielę się tylko swoją wiarą z dziećmi

413
00:36:12,416 --> 00:36:15,500
w nadziei, że to je zainspiruje.

414
00:36:15,583 --> 00:36:19,875
Gdyby pośród kadry był muzułmanin,
który cytowałby dzieciom Koran,

415
00:36:19,958 --> 00:36:23,208
nie miałabym nic przeciwko,
o ile tekst nie byłby obraźliwy,

416
00:36:23,291 --> 00:36:28,000
a, wybaczy pan, że to powiem,
nie brak tam obraźliwych treści.

417
00:36:28,083 --> 00:36:31,375
To nie miał być atak.

418
00:36:31,458 --> 00:36:36,541
Sama przyznaję, że Biblia,
a zwłaszcza Stary Testament,

419
00:36:36,625 --> 00:36:40,000
zawiera ustępy niestosowne dla dzieci.

420
00:36:40,625 --> 00:36:42,833
Dla dorosłych są one nieocenione,

421
00:36:42,916 --> 00:36:47,833
ale nigdy nie przeczytałabym dzieciom
przypowieści o Locie i jego żonie.

422
00:36:47,916 --> 00:36:51,916
Weryfikuję cytowane przeze mnie teksty.

423
00:36:52,000 --> 00:36:53,458
Nie o to mu chodziło…

424
00:36:53,541 --> 00:36:55,583
A czymże jest edukacja,

425
00:36:55,666 --> 00:36:59,625
jeśli nie stwarzaniem uczniom
okazji do nauki.

426
00:36:59,708 --> 00:37:02,791
Mamy obawiać się, że coś przeczytają?

427
00:37:02,875 --> 00:37:07,083
Palić książki, które uważamy
za nieco kontrowersyjne?

428
00:37:07,916 --> 00:37:10,500
Do tego bieżące wydarzenia,

429
00:37:11,583 --> 00:37:16,208
wydarzenia lokalne, aż proszą się
o wnikliwą analizę, czyż nie?

430
00:37:16,291 --> 00:37:17,333
Powiem wprost.

431
00:37:17,416 --> 00:37:20,166
Nie ma sensu udawać, że nic się nie stało.

432
00:37:20,250 --> 00:37:26,125
Żyjemy w czasie spełniania się cudów.
Właśnie tu i teraz, na wyspie Crockett.

433
00:37:26,208 --> 00:37:29,333
Prawdziwe, niezaprzeczalne cuda

434
00:37:29,416 --> 00:37:32,125
dzieją się na naszych oczach
w kościele św. Patryka.

435
00:37:32,208 --> 00:37:34,833
A społeczność…
Szeryf powinien o tym wiedzieć

436
00:37:34,916 --> 00:37:37,375
jako odpowiedzialny za czuwanie nad nią.

437
00:37:37,458 --> 00:37:41,541
Ta społeczność przeżywa odnowę religijną
na wielką skalę,

438
00:37:41,625 --> 00:37:42,625
właśnie teraz.

439
00:37:43,291 --> 00:37:49,666
A jeśli dzieciom nie wolno
rozmawiać o tym w szkole,

440
00:37:49,750 --> 00:37:51,916
to sama nie wiem, jak to nazwać.

441
00:38:00,458 --> 00:38:04,583
Nie mogłam dłużej
wysłuchiwać tych jej bzdur.

442
00:38:04,666 --> 00:38:07,958
Ten szczególny rodzaj
przekonania o własnej nieomylności

443
00:38:08,041 --> 00:38:11,500
zarezerwowany dla pewnego typu wierzących.

444
00:38:14,375 --> 00:38:15,791
Nigdy tego nie lubiłam.

445
00:38:16,833 --> 00:38:17,833
Nigdy.

446
00:38:20,666 --> 00:38:22,833
- Przepraszam, to…
- Nie.

447
00:38:26,208 --> 00:38:28,291
A co u ciebie? Jak leci?

448
00:38:30,541 --> 00:38:36,291
Pomalutku. Zdaje się, że mam problem

449
00:38:36,791 --> 00:38:40,208
z bezpośrednim zadośćuczynieniem.

450
00:38:40,291 --> 00:38:43,708
Ojciec Paul doradził mi,
by zrobić to na piśmie,

451
00:38:43,791 --> 00:38:48,333
więc piszę listy. Mnóstwo listów.

452
00:38:48,416 --> 00:38:51,250
- Niełatwe zadanie.
- Pisanie ich jest trudne.

453
00:38:52,041 --> 00:38:55,125
Doręczanie będzie jeszcze trudniejsze.

454
00:38:56,083 --> 00:38:58,208
Wcale mi się to nie uśmiecha.

455
00:39:01,166 --> 00:39:07,875
Zrobiłem odważną osobistą
inwenturę moralną i odkryłem, że…

456
00:39:09,375 --> 00:39:10,541
jestem tchórzem.

457
00:39:11,416 --> 00:39:12,500
Nie rób tego.

458
00:39:13,458 --> 00:39:15,125
Nie mów tak o sobie.

459
00:39:15,916 --> 00:39:18,458
Gdyby ktoś tak o tobie powiedział…

460
00:39:20,416 --> 00:39:21,375
To co?

461
00:39:26,041 --> 00:39:27,166
Skopałabym mu tyłek.

462
00:39:28,166 --> 00:39:29,250
- Tak?
- Tak.

463
00:39:29,333 --> 00:39:31,625
- Tyłek?
- Właśnie tak.

464
00:39:33,500 --> 00:39:35,416
Trafiłaś mnie w udo.

465
00:39:35,500 --> 00:39:37,541
- To skopałabym mu udo.
- Dobra.

466
00:39:44,041 --> 00:39:45,750
Mamo, czas na kąpiel przed…

467
00:39:49,125 --> 00:39:50,083
Boże, mamo.

468
00:39:50,625 --> 00:39:54,083
Zacznę cię przywiązywać,
inaczej załatwisz sobie oba biodra.

469
00:39:54,166 --> 00:39:55,083
Sarah.

470
00:39:55,166 --> 00:39:58,541
Po co strzępię język?
Równie dobrze mogę mówić po niemiecku.

471
00:39:58,625 --> 00:39:59,791
Sarah, kochanie.

472
00:40:01,083 --> 00:40:01,916
Mamo.

473
00:40:07,416 --> 00:40:08,750
Byłam…

474
00:40:10,750 --> 00:40:15,958
Gdzie ja byłam? W jakimś ciemnym miejscu?

475
00:40:17,166 --> 00:40:22,250
Ale teraz… jakbym się przebudziła

476
00:40:23,250 --> 00:40:26,791
i… ty tu jesteś.

477
00:40:28,125 --> 00:40:29,291
Moja piękna…

478
00:40:34,875 --> 00:40:35,833
Mamo?

479
00:40:51,458 --> 00:40:53,708
Kiedy przeniosłaś mnie do salonu?

480
00:41:10,125 --> 00:41:11,333
Wybaczcie spóźnienie.

481
00:41:12,541 --> 00:41:15,458
Mówiłem, że się zjawi.
Teraz stanowimy tercet.

482
00:41:18,041 --> 00:41:18,875
Hej, Joe.

483
00:41:19,833 --> 00:41:22,458
Ładne mi „anonimowi”.

484
00:41:23,541 --> 00:41:27,000
Jak wyszła, nawet nie chciałem już pić.

485
00:41:27,083 --> 00:41:31,666
Chciałem, a zarazem nie chciałem.

486
00:41:32,916 --> 00:41:35,500
Jeśli to ma jakiś sens. Sam nie wiem.

487
00:41:35,583 --> 00:41:40,125
Nie mam, kurwa, pojęcia.
Przeszedłem tę całą przeklętą wyspę wzdłuż

488
00:41:40,208 --> 00:41:43,000
i uznałem, że to, co się z nią stało,

489
00:41:43,083 --> 00:41:45,250
stało się tutaj, u Świętego Patryka.

490
00:41:45,333 --> 00:41:47,500
Tak wszyscy mówią, prawda?

491
00:41:47,583 --> 00:41:49,041
Więc pomyślałem, pieprzyć to.

492
00:41:49,125 --> 00:41:53,958
I przyszedłem tutaj,
a ojciec Paul powiedział,

493
00:41:55,583 --> 00:41:56,833
że macie to spotkanie.

494
00:41:56,916 --> 00:42:00,083
Zatem Leeza ci wybaczyła.

495
00:42:00,958 --> 00:42:04,750
Wysłuchałem twojej spowiedzi
i Bóg ci wybaczył.

496
00:42:05,708 --> 00:42:06,833
To kto pozostaje?

497
00:42:11,208 --> 00:42:13,625
Widocznie nie potrafię
tak szybko wybaczać.

498
00:42:16,208 --> 00:42:17,708
Co ty na to, Riley?

499
00:42:19,208 --> 00:42:22,791
Nie sądzę, że mam prawo

500
00:42:22,875 --> 00:42:25,416
mówić komukolwiek na temat ich picia.

501
00:42:26,000 --> 00:42:27,291
Chrzanisz.

502
00:42:29,333 --> 00:42:32,458
Wybacz, ale to prawda. Chrzanisz.

503
00:42:32,541 --> 00:42:36,625
Przychodzisz tu raz w tygodniu,
czasem częściej, prawda?

504
00:42:37,208 --> 00:42:39,458
I to wszystko?
Pamiętasz pierwsze spotkanie?

505
00:42:39,541 --> 00:42:44,083
Tego Rileya, który wszedł tu
i nie potrafił się otworzyć? Bo ja tak.

506
00:42:44,166 --> 00:42:46,833
Pomyśl o nim przez chwilę, a potem mów.

507
00:42:46,916 --> 00:42:50,666
Bo ja sądzę, że możesz
powiedzieć mu coś, czego ja nie mogę,

508
00:42:50,750 --> 00:42:52,416
ani nikt inny.

509
00:42:52,500 --> 00:42:56,041
Po to tu jesteśmy.
Więc przestań chrzanić i zrób to.

510
00:42:56,833 --> 00:42:57,791
W porządku?

511
00:43:06,541 --> 00:43:07,916
Przyszedłeś tu, Joe.

512
00:43:09,416 --> 00:43:12,333
Jesteś tu. Tyle wystarczy.

513
00:43:13,666 --> 00:43:15,958
Nie na zawsze, ale na dziś.

514
00:43:16,041 --> 00:43:19,625
Dziś tylko to się liczy.

515
00:43:27,875 --> 00:43:30,875
Dobra. Z resztą sobie poradzę. Idźcie już.

516
00:43:30,958 --> 00:43:32,333
Na pewno? Uprzątniemy…

517
00:43:32,416 --> 00:43:34,500
Nie trzeba. Do następnego spotkania?

518
00:43:34,583 --> 00:43:35,791
- Tak.
- Oczywiście.

519
00:43:35,875 --> 00:43:38,666
- Przyjdę. Dobranoc, ojcze.
- Dobranoc.

520
00:43:38,750 --> 00:43:40,208
- Dobranoc.
- Dobranoc.

521
00:43:54,500 --> 00:43:58,000
„Świetlica im. Pruitta”, też mi spuścizna.

522
00:43:59,750 --> 00:44:02,666
Bardziej pasowałoby:
„Pralnia pieniędzy Bev Keane”.

523
00:44:02,750 --> 00:44:04,500
Bo taka jest prawda.

524
00:44:07,833 --> 00:44:09,875
„Pralnia na monetę Bev Keane”.

525
00:44:11,041 --> 00:44:13,666
Albo „Pralnia na lipę Bev Keane”.

526
00:44:15,541 --> 00:44:20,500
„Zasrane Imperium
Jebanej Królowej Beverly Keane,

527
00:44:20,583 --> 00:44:24,791
Stacja Defraudacja, jebana spółka z o.o.”.

528
00:44:24,875 --> 00:44:26,333
Potrzebny byłby większy szyld.

529
00:44:28,958 --> 00:44:30,541
Rzecz w tym, że…

530
00:44:31,916 --> 00:44:34,625
nie sądziłem, że kiedykolwiek tam pójdę.

531
00:44:35,666 --> 00:44:36,875
W życiu.

532
00:44:36,958 --> 00:44:40,000
Myślałem, że prędzej
odwalę kitę, niż tam wejdę.

533
00:44:42,875 --> 00:44:44,750
Ale gdy byłem tam z tobą

534
00:44:45,583 --> 00:44:49,583
i z ojcem Paulem, do tego rozmowa

535
00:44:50,250 --> 00:44:53,000
w takich, kurwa, okolicznościach…
Poczułem, że…

536
00:44:55,375 --> 00:44:57,291
może moje życie jest coś warte…

537
00:44:58,750 --> 00:45:02,458
Po tym wszystkim…

538
00:45:05,625 --> 00:45:09,166
Cóż, to tylko dowód.

539
00:45:11,208 --> 00:45:12,541
Niczego nie zakładaj.

540
00:45:14,291 --> 00:45:15,958
Motto życiowe.

541
00:45:17,875 --> 00:45:19,166
Niczego nie zakładaj.

542
00:45:21,833 --> 00:45:23,083
Dobrze, że przyszedłeś.

543
00:45:29,958 --> 00:45:32,125
Nie zgrywasz się, co nie?

544
00:45:33,750 --> 00:45:35,958
Kurwa, co za jazda.

545
00:45:43,708 --> 00:45:47,041
Jedną osobą, która się mną przejmowała,
była moja siostra.

546
00:45:49,833 --> 00:45:52,083
Opuściła Crockett wieki temu.

547
00:45:52,791 --> 00:45:56,041
- Nie mogła pojąć, czemu zostałem.
- A czemu zostałeś?

548
00:45:56,708 --> 00:46:00,041
Sam nie wiem. Wydawało mi się…

549
00:46:02,125 --> 00:46:07,333
Czułem, że to zbyt proste.
Wyjechać jakby nigdy nic.

550
00:46:10,708 --> 00:46:12,666
Widocznie lubię się zadręczać.

551
00:46:16,208 --> 00:46:17,833
Zmarła kilka tygodni temu.

552
00:46:18,750 --> 00:46:19,958
Przykro mi.

553
00:46:21,291 --> 00:46:23,541
Dzieci pochowały ją na stałym lądzie.

554
00:46:24,166 --> 00:46:26,916
Nie chciała tu wrócić, nawet po śmierci.

555
00:46:27,750 --> 00:46:29,916
Żałuję, że jej nie odwiedzałem.

556
00:46:30,833 --> 00:46:35,291
Że nie zadałem sobie trudu.
Ale nie mogłem.

557
00:46:37,125 --> 00:46:38,916
Teraz chyba bym mógł.

558
00:46:41,958 --> 00:46:44,666
A to… Cóż, to…

559
00:46:46,625 --> 00:46:48,125
Pieprzony niefart.

560
00:46:52,166 --> 00:46:53,625
Wracaj już do siebie.

561
00:46:58,833 --> 00:47:00,708
Czy w końcu nam się odmieni?

562
00:47:02,041 --> 00:47:03,416
Takim jak my?

563
00:47:06,416 --> 00:47:07,375
Nie sądzę.

564
00:47:10,208 --> 00:47:12,041
Wokół nas nic się nie zmienia.

565
00:47:13,500 --> 00:47:16,875
Jeśli włożymy w to dużo wysiłku,
to może wtedy

566
00:47:18,625 --> 00:47:20,875
sami się zmienimy?

567
00:47:22,750 --> 00:47:25,041
I zaczniemy inaczej to postrzegać?

568
00:47:27,250 --> 00:47:28,125
Nie wiem.

569
00:47:33,416 --> 00:47:35,416
No to obyśmy się zmienili.

570
00:47:37,416 --> 00:47:39,208
- Dobranoc, Joe.
- Dobranoc, Riley.

571
00:48:01,625 --> 00:48:02,458
<i>Możemy pogadać?</i>

572
00:48:05,291 --> 00:48:06,166
Jasne.

573
00:48:06,958 --> 00:48:12,916
Chcę pójść do kościoła w niedzielę.
Sprawdzić, jak to wygląda.

574
00:48:15,583 --> 00:48:16,541
Dlaczego?

575
00:48:17,208 --> 00:48:20,791
- Wszyscy w szkole chodzą, więc…
- Nie. Nie wszyscy.

576
00:48:22,375 --> 00:48:26,958
Ale wiele osób. Pomyślałem,
że fajnie byłoby to zobaczyć.

577
00:48:31,125 --> 00:48:33,375
Nie. Nie podoba mi się to.

578
00:48:33,458 --> 00:48:36,083
Nie ma powodu, by mi tego zabronić.

579
00:48:36,166 --> 00:48:38,833
Powód jest. Nie jesteś chrześcijaninem.

580
00:48:38,916 --> 00:48:40,750
Nie miałem wyboru, prawda?

581
00:48:41,333 --> 00:48:43,083
Nikt mnie o nic nie pytał.

582
00:48:44,208 --> 00:48:46,375
Nie pytałeś, czy chcę być muzułmaninem.

583
00:48:46,458 --> 00:48:47,750
Ale nim jesteś.

584
00:48:47,833 --> 00:48:49,500
Nie pytałeś, czy chcę tu być.

585
00:48:50,083 --> 00:48:51,791
- Wiem.
- O nic mnie nie pytasz.

586
00:48:51,875 --> 00:48:54,125
Zostałeś muzułmaninem przez wzgląd na mamę

587
00:48:54,208 --> 00:48:57,458
i przeniosłeś się tu,
by uciec przed rasizmem.

588
00:48:57,541 --> 00:48:59,208
- Nie mogłeś dłużej…
- Hej!

589
00:48:59,291 --> 00:49:02,500
To twoje wybory.
Sam podejmujesz wszystkie decyzje.

590
00:49:03,458 --> 00:49:08,083
Ale teraz tu jesteśmy
i dzieją się te rzeczy…

591
00:49:08,166 --> 00:49:10,083
- Jakie rzeczy?
- Wiesz jakie.

592
00:49:10,750 --> 00:49:14,791
Synu, wiem,
że ozdrowienie Leezy Scarborough

593
00:49:14,875 --> 00:49:19,458
po błędnej diagnozie to coś fascynującego.

594
00:49:19,541 --> 00:49:24,041
Tato, znam Leezę, i to dość dobrze.
To, co się stało, to…

595
00:49:25,083 --> 00:49:29,250
- To cud. Serio.
- To tak nie działa, Ali.

596
00:49:30,000 --> 00:49:31,291
Allah tak nie…

597
00:49:45,333 --> 00:49:46,666
Wiesz, jak to jest?

598
00:49:52,458 --> 00:49:55,458
Co znaczy mieć raka trzustki?

599
00:49:58,250 --> 00:49:59,833
Powiedzieć ci?

600
00:50:00,416 --> 00:50:01,666
Nie chcę tego robić.

601
00:50:02,833 --> 00:50:07,000
Nie chcę, byś kiedykolwiek się dowiedział,
co ona przeszła.

602
00:50:09,083 --> 00:50:12,166
Noszę to w sobie za nas obu.
Bo tak należy.

603
00:50:13,625 --> 00:50:18,916
Zachowała wiarę.
Szanowała Go aż do końca. Gdyby…

604
00:50:20,625 --> 00:50:23,916
Gdyby Bóg faktycznie tak postępował…

605
00:50:26,500 --> 00:50:27,791
Gdyby decydował o tym,

606
00:50:29,583 --> 00:50:32,875
kogo uzdrowić, a kogo nie,

607
00:50:32,958 --> 00:50:36,500
kogo zachować przy życiu, a kogo nie,

608
00:50:37,500 --> 00:50:40,791
jeśli uznał, że Leeza Scarborough
zasłużyła na cud,

609
00:50:43,041 --> 00:50:46,625
lecz pozwolił umrzeć dziecku na raka
po drugiej stronie zatoki…

610
00:50:47,333 --> 00:50:48,166
Nie.

611
00:50:49,750 --> 00:50:53,416
To tak nie działa.

612
00:50:55,250 --> 00:50:56,916
Bóg tak nie postępuje.

613
00:51:00,958 --> 00:51:04,000
Choćby nie wiem co mówili
ci ze św. Patryka.

614
00:51:05,000 --> 00:51:09,708
Czy buddyści, czy scjentolodzy.
To żadna magia.

615
00:51:21,625 --> 00:51:22,791
Ucałuj mamę.

616
00:51:30,750 --> 00:51:33,041
Dokończymy rozmowę jutro, jeśli chcesz.

617
00:51:38,000 --> 00:51:38,916
Kurwa!

618
00:51:43,041 --> 00:51:44,083
Co się stało?

619
00:51:47,375 --> 00:51:48,500
Nic.

620
00:51:51,125 --> 00:51:52,166
Przywidziało mi się.

621
00:51:55,541 --> 00:51:56,416
Dobranoc.

622
00:52:00,458 --> 00:52:04,375
Będziemy mieć wodę, zanim wróci ojciec?

623
00:52:04,458 --> 00:52:05,625
Prawie skończyłem.

624
00:52:07,250 --> 00:52:09,500
Dziękuję, że przynieśliście jedzenie.

625
00:52:09,583 --> 00:52:11,583
Będę musiała wszystko mrozić.

626
00:52:11,666 --> 00:52:15,250
- Wszyscy są tacy hojni.
- Ojciec Paul na to zasługuje.

627
00:52:15,333 --> 00:52:19,208
To prawda. Dlatego proszę was o pomoc
w zorganizowaniu imprezy.

628
00:52:19,291 --> 00:52:23,500
Proponuję wspólną kolację
w dowód wdzięczności.

629
00:52:23,583 --> 00:52:25,166
Nic nadzwyczajnego.

630
00:52:25,250 --> 00:52:28,041
Ale zaprośmy tyle osób,
ile pomieści świetlica.

631
00:52:28,125 --> 00:52:31,625
A wy moglibyście wygłosić mowę.

632
00:52:32,166 --> 00:52:34,041
- Z przyjemnością.
- Jasne.

633
00:52:34,125 --> 00:52:37,625
Przez wzgląd na to, co dla was zrobił,
i twoją pozycję, Wade,

634
00:52:37,708 --> 00:52:40,833
wiele by to znaczyło. Jesteś ojcem i…

635
00:52:42,125 --> 00:52:44,291
- Hej.
- Ojcze?

636
00:52:45,083 --> 00:52:47,166
- Znowu!
- Co mu jest?

637
00:53:14,625 --> 00:53:15,458
Ojcze?

638
00:53:17,041 --> 00:53:18,125
On…

639
00:53:19,166 --> 00:53:21,333
Ojcze. Proszę…

640
00:53:38,166 --> 00:53:39,250
Nie…

641
00:53:41,416 --> 00:53:44,791
Nie rozumiem.

642
00:53:48,375 --> 00:53:49,750
Nic nie rozumiem.

643
00:54:04,208 --> 00:54:06,791
<i>Mrok. W ruinach panował mrok.</i>

644
00:54:06,875 --> 00:54:10,541
<i>Żadnego światła.</i>
<i>Każdy krok naprzód był krokiem w nicość.</i>

645
00:55:44,833 --> 00:55:49,000
I ten ból. Ból.

646
00:55:49,083 --> 00:55:50,416
Ból, tak.

647
00:55:51,375 --> 00:55:54,458
I tak o to strach
został wyssany z jego ciała.

648
00:55:54,541 --> 00:55:59,208
Wyssany aż do cna. Strach, ból…

649
00:55:59,291 --> 00:56:02,958
Do cna wyssane.

650
00:56:10,375 --> 00:56:15,375
Ojcze nasz, któryś jest w niebie,
święć się imię Twoje,

651
00:56:15,958 --> 00:56:18,416
przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja,

652
00:56:18,958 --> 00:56:23,125
jako w niebie, tak i na Ziemi.

653
00:56:23,208 --> 00:56:24,625
<i>Te oczy.</i>

654
00:56:25,333 --> 00:56:29,750
Oczy, skóra i dłonie, a także skrzydła.

655
00:56:30,750 --> 00:56:35,125
{\an8}Poczuł, jak go otulają.

656
00:56:35,208 --> 00:56:38,375
{\an8}I wreszcie jego umysł przywołał to słowo.

657
00:56:38,458 --> 00:56:43,875
Słowo wydobyte na wierzch przez strach,
jak ów grobowiec przez burzę.

658
00:56:43,958 --> 00:56:46,250
Słowo „anioł”.

659
00:56:48,333 --> 00:56:49,291
<i>Anioł.</i>

660
00:56:52,208 --> 00:56:55,000
Bardzo się przestraszył.

661
00:57:00,000 --> 00:57:03,750
<i>W ciemności ujrzał wyciągniętą dłoń,</i>

662
00:57:03,833 --> 00:57:06,166
<i>a na niej stygmaty, Boskie rany,</i>

663
00:57:06,250 --> 00:57:08,083
i z nadgarstka anioła

664
00:57:08,166 --> 00:57:13,666
popłynęła życiodajna krew
i nowe słowo przybrało kształt.

665
00:57:14,583 --> 00:57:16,541
<i>„Pij”.</i>

666
00:57:16,625 --> 00:57:17,916
„Pij”.

667
00:57:20,000 --> 00:57:24,375
{\an8}„Bierzcie i pijcie z niego wszyscy:
to jest bowiem kielich krwi mojej,

668
00:57:24,458 --> 00:57:29,416
{\an8}nowego i wiecznego przymierza,
która za was i za wielu będzie wylana

669
00:57:29,500 --> 00:57:33,041
<i>na odpuszczenie grzechów”.</i>

670
00:57:33,125 --> 00:57:36,375
<i>Starzec w swym umyśle słowa te</i>

671
00:57:36,458 --> 00:57:39,250
<i>powtarzał na okrągło, pijąc.</i>

672
00:58:02,625 --> 00:58:06,041
<i>Prałat John Pruitt</i>
<i>obudził się następnego ranka.</i>

673
00:58:07,625 --> 00:58:09,250
<i>Burza przeminęła.</i>

674
00:58:09,958 --> 00:58:12,250
<i>Światło słoneczne</i>

675
00:58:12,333 --> 00:58:14,875
<i>poprowadziło go do wyjścia.</i>

676
00:58:15,833 --> 00:58:18,833
<i>Uniósł dłoń,</i>
<i>by zasłonić się przed słońcem.</i>

677
00:58:18,916 --> 00:58:21,041
Ujrzał, że znów jest młoda.

678
00:58:22,500 --> 00:58:24,291
<i>Ubyło mu kilkadziesiąt lat.</i>

679
00:58:26,791 --> 00:58:32,166
<i>Spojrzał za siebie na wejście do kościoła.</i>
<i>Przynajmniej wydawało mi się,</i>

680
00:58:32,250 --> 00:58:36,208
że to prastary kościół,
w którym skrywał się anioł.

681
00:58:37,208 --> 00:58:40,000
<i>Anioł Pański, który obawiając się światła,</i>

682
00:58:40,083 --> 00:58:43,416
<i>skrywał się w cieniu.</i>
<i>Padłem na kolana i zapłakałem.</i>

683
00:58:46,291 --> 00:58:47,750
{\an8}Czekała mnie długa droga.

684
00:58:50,541 --> 00:58:54,333
Ale wiedziałem, komu potrzeba tego anioła,
więc podczas drogi przystawałem,

685
00:58:54,416 --> 00:58:56,958
by anioł mógł mnie dogonić.

686
00:58:57,041 --> 00:59:01,291
Podróżowałem i czekałem w strachu,
Panie, że ktoś go odkryje

687
00:59:01,375 --> 00:59:04,458
albo że pewnej nocy do mnie nie przyjdzie.

688
00:59:06,958 --> 00:59:09,916
Wiedziałem, że muszę go ukryć.

689
00:59:10,000 --> 00:59:13,583
Spakowałem wraz z pamiątkami,

690
00:59:13,666 --> 00:59:15,625
a resztę zostawiłem w rękach Boga,

691
00:59:15,708 --> 00:59:18,958
by sprowadzić go do domu,
gdzie tak bardzo go potrzebowali.

692
00:59:20,250 --> 00:59:21,750
Dzięki Twej łasce tak zrobiłem.

693
00:59:26,708 --> 00:59:28,833
Wiedziałem, że będę musiał kłamać…

694
00:59:29,458 --> 00:59:32,625
Okłamywać tych, których miałem ocalić.

695
00:59:33,375 --> 00:59:35,083
Szlachetne dusze tej wyspy,

696
00:59:35,166 --> 00:59:38,166
bym mógł przynieść im Twą miłość i łaskę.

697
00:59:39,208 --> 00:59:40,458
I Twoje cuda.

698
00:59:42,500 --> 00:59:43,375
Zatem…

699
00:59:45,333 --> 00:59:49,208
wybacz mi, Panie,
kłamstwa wypowiedziane w Twej służbie.

700
00:59:50,416 --> 00:59:53,375
<i>Boże, żałuję szczerze, że Cię obraziłem.</i>

701
00:59:53,458 --> 00:59:56,583
<i>Brzydzę się swoich grzechów</i>
<i>z obawy przed utratą raju</i>

702
00:59:56,666 --> 00:59:59,583
<i>i mękami piekielnymi.</i>
<i>A przede wszystkim, bom cię obraził.</i>

703
00:59:59,666 --> 01:00:03,500
<i>Boże, któryś jest miłosierny</i>
<i>i zasługujesz na całą moją miłość,</i>

704
01:00:04,583 --> 01:00:09,041
<i>szczerze przyrzekam, że z Twoją łaską</i>
<i>wyznam swoje wszystkie grzechy,</i>

705
01:00:09,833 --> 01:00:12,875
<i>odbędę pokutę</i>
<i>i będę żył przykładnie. Amen.</i>

706
01:00:22,666 --> 01:00:25,125
Wielebny! Dzięki Bogu!

707
01:00:25,916 --> 01:00:27,291
Stał się cud!

708
01:00:28,541 --> 01:00:30,750
Dzięki Bogu!

709
01:00:31,791 --> 01:00:33,000
To cud.

710
01:00:39,666 --> 01:00:42,666
Dzięki Bogu, Wielebny.

711
01:00:43,708 --> 01:00:44,875
Stał się cud.

712
01:00:49,375 --> 01:00:51,166
Już dobrze.

713
01:01:01,291 --> 01:01:02,375
Już dobrze.

714
01:03:27,500 --> 01:03:32,500
Napisy: Ewa Nowicka

