1
00:00:06,083 --> 00:00:09,708
SERIAL NETFLIX

2
00:00:28,916 --> 00:00:33,666
KSIĘGA VII: APOKALIPSA

3
00:02:15,875 --> 00:02:17,833
Zranił cię?

4
00:02:20,541 --> 00:02:21,375
Tak.

5
00:03:12,875 --> 00:03:15,875
Nie!

6
00:03:49,375 --> 00:03:51,166
Wyciągają ludzi z domów.

7
00:03:51,250 --> 00:03:53,541
- Musimy stąd iść.
- Ale dokąd?

8
00:03:53,625 --> 00:03:56,875
Do kościoła po mojego syna. Został tam.

9
00:03:56,958 --> 00:03:58,958
- Co oni mu zrobili?
- Eddie…

10
00:03:59,041 --> 00:04:00,500
- Co z tatą?
- Co zrobili?

11
00:04:00,583 --> 00:04:03,083
- Nie wiem.
- Mówiłaś, że to badałaś.

12
00:04:03,166 --> 00:04:04,375
Że miałaś próbki.

13
00:04:04,458 --> 00:04:06,625
- Nie. Nic nie wiem.
- Ciszej.

14
00:04:27,541 --> 00:04:28,916
Ma ktoś zasięg?

15
00:04:36,500 --> 00:04:39,416
Nie. Pewnie odłączyli wieżę.

16
00:04:39,500 --> 00:04:41,541
Odesłali promy.

17
00:04:42,166 --> 00:04:44,416
Sturge kombinował przy łodziach.

18
00:04:44,500 --> 00:04:48,166
Łodzie, telefony, prąd.
Celowo nas odcięli.

19
00:04:48,250 --> 00:04:51,875
- Łodzie.
- Mam kanadyjkę od strony Uppards.

20
00:04:52,833 --> 00:04:55,333
Na stały ląd nie dopłynie,

21
00:04:55,416 --> 00:04:57,291
ale chociaż opuścimy wyspę.

22
00:04:57,375 --> 00:05:01,125
Moi rodzice… Zostali tam.
Popłyną z nami, prawda?

23
00:05:02,041 --> 00:05:03,791
Do lekarza. Starczy miejsca.

24
00:05:03,875 --> 00:05:07,083
- Na łodziach rybackich.
- Nie w tym rzecz.

25
00:05:07,166 --> 00:05:08,833
Nie mówi o opuszczeniu wyspy.

26
00:05:08,916 --> 00:05:11,041
Popłynęliby za nami, jak mówiła Bev.

27
00:05:11,708 --> 00:05:13,375
Dlatego ich nie zatopili.

28
00:05:13,458 --> 00:05:17,208
Tylko je unieruchomili. Potrzebują łodzi.

29
00:05:18,416 --> 00:05:22,000
Żeby móc stąd wypłynąć… później.

30
00:05:25,250 --> 00:05:27,166
Sarah, mówiłaś, że to jak plaga.

31
00:05:28,708 --> 00:05:32,375
Wystarczy, by jedno z nich dotarło na ląd…

32
00:06:05,875 --> 00:06:07,083
Co to da?

33
00:06:09,625 --> 00:06:12,166
Co nam dadzą pistolety i noże?

34
00:06:15,166 --> 00:06:16,250
Znów wstają.

35
00:06:17,458 --> 00:06:20,375
Widziałaś… To nic nie da.

36
00:06:21,208 --> 00:06:22,458
To nigdy nic nie daje.

37
00:06:23,833 --> 00:06:24,833
Może i nie.

38
00:06:27,416 --> 00:06:29,000
Może zyskamy na czasie.

39
00:06:30,333 --> 00:06:31,791
Parę minut życia.

40
00:06:33,958 --> 00:06:35,791
Mogą okazać się decydujące.

41
00:06:37,708 --> 00:06:38,708
Może parę sekund.

42
00:06:42,583 --> 00:06:44,291
Nigdy tego nie rozumiałam.

43
00:06:46,125 --> 00:06:47,541
Przecież wierzymy w niebo.

44
00:06:48,833 --> 00:06:50,083
Które na nas czeka.

45
00:06:51,958 --> 00:06:55,375
A na koniec walczymy i błagamy

46
00:06:56,583 --> 00:06:58,458
o te parę dodatkowych minut.

47
00:06:59,958 --> 00:07:00,958
Parę minut.

48
00:07:02,625 --> 00:07:04,125
Nie chodzi tylko o nas.

49
00:07:07,250 --> 00:07:08,916
Ale o ludzi na całym świecie.

50
00:07:12,458 --> 00:07:14,375
Oddać życie za kogoś obcego.

51
00:07:16,958 --> 00:07:18,291
Nie ma większej miłości.

52
00:07:19,333 --> 00:07:21,166
Tak mówi Pismo Święte, prawda?

53
00:07:25,125 --> 00:07:27,541
Przede wszystkim musimy zadbać o dzieci.

54
00:07:27,625 --> 00:07:28,708
- Pomożemy wam.
- Nie.

55
00:07:28,791 --> 00:07:31,041
- Nie.
- Proszę, nie.

56
00:07:32,416 --> 00:07:35,416
Pójdźmy na brzeg od strony Uppards.

57
00:07:35,500 --> 00:07:37,500
Weźmiecie kanadyjkę i popłyniecie…

58
00:07:41,333 --> 00:07:42,333
Jeszcze raz.

59
00:07:48,416 --> 00:07:49,708
Erin Greene!

60
00:07:50,333 --> 00:07:53,125
Dokończmy naszą rozmowę!

61
00:07:55,166 --> 00:07:57,166
- Może nie ma jej…
- Jest.

62
00:08:15,958 --> 00:08:16,958
Nie.

63
00:08:18,500 --> 00:08:21,291
Idźcie. Wyprowadźcie stąd dzieci.

64
00:08:22,416 --> 00:08:24,000
Ja się rozmówię z Bev.

65
00:08:24,083 --> 00:08:24,958
Mamo!

66
00:08:27,500 --> 00:08:30,000
- Kocham cię.
- Mamo!

67
00:08:30,083 --> 00:08:32,208
- Bardzo mocno.
- Mamo!

68
00:08:32,875 --> 00:08:33,791
Idźcie.

69
00:08:45,375 --> 00:08:47,500
Nic do ciebie nie mam, Annie Flynn.

70
00:08:48,250 --> 00:08:50,833
Chcę tylko zamienić słówko z Erin Greene.

71
00:08:50,916 --> 00:08:52,750
I z Sarah Gunning.

72
00:08:53,375 --> 00:08:56,916
I może z tym szeryfem od terrorystów,
jeśli wciąż z nimi jest.

73
00:08:57,000 --> 00:08:59,708
Tak. Wszyscy tam są.

74
00:09:01,208 --> 00:09:04,208
- Do tego dwójka dzieci.
- Im nic nie będzie.

75
00:09:04,875 --> 00:09:06,416
Już są zbawione.

76
00:09:07,208 --> 00:09:11,041
Nie myślisz chyba,
że naraziłabym je na niebezpieczeństwo?

77
00:09:12,833 --> 00:09:15,958
Po co ci to, Annie? Nie mów, że to na nas.

78
00:09:16,041 --> 00:09:18,375
- To już nie działa.
- Nie.

79
00:09:21,958 --> 00:09:23,583
Bev, wysłuchaj mnie.

80
00:09:25,208 --> 00:09:27,875
W końcu ktoś musi ci to powiedzieć.

81
00:09:29,041 --> 00:09:30,583
Nie jesteś dobrą osobą.

82
00:09:34,208 --> 00:09:35,250
Cóż…

83
00:09:36,833 --> 00:09:38,083
Nieładnie tak.

84
00:09:38,166 --> 00:09:40,708
Bóg nie kocha cię bardziej niż innych.

85
00:09:42,208 --> 00:09:43,458
Nie jesteś bohaterką.

86
00:09:44,375 --> 00:09:48,041
A już na pewno nie jesteś ofiarą.

87
00:09:48,666 --> 00:09:50,458
Nie praw kazań, Annie Flynn.

88
00:09:51,333 --> 00:09:55,791
Najpierw wyrzuć belkę z własnego oka.

89
00:09:55,875 --> 00:09:59,875
Nie chcę źle mówić o zmarłych,
ale jeśli Riley Flynn,

90
00:10:00,541 --> 00:10:03,541
alkoholik i morderca,

91
00:10:03,625 --> 00:10:06,250
był świadectwem waszego rodzicielstwa…

92
00:10:06,333 --> 00:10:07,333
Był.

93
00:10:09,333 --> 00:10:10,750
Na wskroś.

94
00:10:13,916 --> 00:10:15,416
I Bóg go umiłował.

95
00:10:17,083 --> 00:10:19,041
Nie mniej niż ciebie, Bev.

96
00:10:21,500 --> 00:10:23,416
Czemu tak cię to boli?

97
00:10:25,041 --> 00:10:30,041
Myśl, że Bóg ukochał wszystkich
równie mocno, co ciebie.

98
00:10:30,625 --> 00:10:32,875
Gra na zwłokę. Pójdź od tyłu.

99
00:10:37,291 --> 00:10:38,291
Jezu!

100
00:10:39,541 --> 00:10:42,083
Już dobrze. Nic ci nie będzie, Annie.

101
00:10:42,166 --> 00:10:45,375
Spójrz na mnie. Wkrótce staniesz na nogi.

102
00:10:45,458 --> 00:10:46,375
Będziesz…

103
00:11:17,166 --> 00:11:18,250
<i>Wróble.</i>

104
00:11:18,958 --> 00:11:22,791
W Biblii napisano:
„Żaden z nich bez woli Ojca waszego

105
00:11:22,875 --> 00:11:27,875
nie spadnie na ziemię”.
On czuje każdą śmierć.

106
00:11:31,000 --> 00:11:35,750
Gdy byłem młody, brałem udział
w misji w Ameryce Południowej.

107
00:11:35,833 --> 00:11:37,833
Stanąłem raz

108
00:11:39,375 --> 00:11:40,958
pod wspaniałym wodospadem.

109
00:11:42,416 --> 00:11:46,041
Jego ogrom, jego potęga…

110
00:11:49,458 --> 00:11:52,583
Jego huk zagłuszał odgłosy dżungli.

111
00:11:52,666 --> 00:11:57,166
Każdego ptaka, każdy głos.
A gdy byłem starszy,

112
00:11:57,250 --> 00:12:01,666
rozmyślałem o śmierci, o tym,
ilu ludzi umiera w każdej sekundzie…

113
00:12:04,250 --> 00:12:07,041
Ludzi, zwierząt, wróbli.

114
00:12:07,833 --> 00:12:12,750
Gdyby każda kropla tego wodospadu
reprezentowała śmierć…

115
00:12:13,416 --> 00:12:18,000
Pomyślałem, że tak pewnie odbiera to Bóg.

116
00:12:21,958 --> 00:12:25,916
W każdej chwili, o każdej godzinie,
każdego dnia potop śmierci,

117
00:12:26,000 --> 00:12:28,958
tak głośny, że jak miałby usłyszeć

118
00:12:29,958 --> 00:12:35,416
moje szeptane modlitwy zagłuszone
przez tę huczącą nawałnicę śmierci.

119
00:12:35,500 --> 00:12:39,083
Gdy ujrzałem,
co mi podarowano, pomyślałem:

120
00:12:39,166 --> 00:12:43,958
„To oznacza kres. Kres tej nawałnicy”.

121
00:12:46,208 --> 00:12:47,333
Koniec śmierci.

122
00:12:53,416 --> 00:12:57,583
Ale jeśli mam być szczery,
a nic innego nam już nie pozostało,

123
00:12:57,666 --> 00:12:58,791
chodziło mi o ciebie.

124
00:13:01,250 --> 00:13:04,791
O ciebie. I Sarah. Dlatego to zrobiłem.

125
00:13:06,125 --> 00:13:08,750
Dlatego to tu przywiozłem.

126
00:13:08,833 --> 00:13:11,791
Przekupstwami i kłamstwami
zdołałem to coś tu sprowadzić.

127
00:13:11,875 --> 00:13:15,416
Dlatego właśnie. Byś nie umarła.

128
00:13:26,791 --> 00:13:30,208
Reszta też, oczywiście, ale…

129
00:13:31,666 --> 00:13:35,875
Głównie chodziło mi o ciebie i Sarah…

130
00:13:36,458 --> 00:13:38,625
Zmarnowaliśmy całe życie.

131
00:13:39,125 --> 00:13:42,000
Spoglądałem na ciebie z ołtarza.

132
00:13:42,875 --> 00:13:45,125
Bałem się podejść do ciebie.

133
00:13:45,208 --> 00:13:48,000
Bałem się wyznać prawdę własnej córce.

134
00:13:51,750 --> 00:13:54,041
Nigdy nie czułem, że to grzech.

135
00:13:54,125 --> 00:13:58,125
Ani ty, ani nasza córka.
Nigdy nie czułem, że to był grzech.

136
00:13:58,208 --> 00:13:59,833
Nie była pomyłką.

137
00:14:01,041 --> 00:14:02,083
Nigdy.

138
00:14:08,750 --> 00:14:10,083
Co mogliśmy zrobić?

139
00:14:12,333 --> 00:14:13,166
John.

140
00:14:14,541 --> 00:14:17,041
- Czasy były inne.
- Cóż…

141
00:14:20,083 --> 00:14:23,083
Wmawiałem sobie…

142
00:14:25,083 --> 00:14:28,750
Podczas tych trudnych nocy,
gdy byłaś tak blisko,

143
00:14:28,833 --> 00:14:32,083
gdy spałaś obok mężczyzny,
z którym miałaś być…

144
00:14:35,083 --> 00:14:36,208
gdybyś…

145
00:14:36,291 --> 00:14:40,708
Gdybyś wtedy poprosiła, bym zrzucił habit,

146
00:14:41,458 --> 00:14:43,208
zrobiłbym to, by być z tobą.

147
00:14:45,333 --> 00:14:47,291
Poszedłbym za tobą wszędzie.

148
00:14:50,958 --> 00:14:53,458
Nie mogłam tego zrobić.

149
00:14:55,416 --> 00:14:57,958
Ani tobie, ani jej.

150
00:15:00,000 --> 00:15:03,291
Czy jemu. Nie po wojnie.

151
00:15:04,125 --> 00:15:06,333
Nie zrujnowałabym życia czterem osobom.

152
00:15:09,958 --> 00:15:12,000
To już przeszłość.

153
00:15:13,833 --> 00:15:15,500
Dokonaliśmy wyborów.

154
00:15:16,500 --> 00:15:17,875
Żyliśmy po swojemu.

155
00:15:19,416 --> 00:15:24,375
Ona dorosła, a to, co mieliśmy,
przeminęło. I tak miało być.

156
00:15:25,625 --> 00:15:27,458
To miał być koniec.

157
00:15:32,583 --> 00:15:34,125
A gdybyśmy spróbowali?

158
00:15:36,791 --> 00:15:40,250
Tym razem moglibyśmy być rodziną.

159
00:15:42,500 --> 00:15:48,000
Wyobrażasz sobie wspanialszy cud?

160
00:15:48,083 --> 00:15:52,708
Przywrócenie wzroku ślepcowi, pewnie.

161
00:15:52,791 --> 00:15:54,375
Czy rozstąpienie się morza.

162
00:15:54,916 --> 00:15:57,583
Ale druga szansa w życiu?

163
00:16:00,625 --> 00:16:02,166
To dopiero cud.

164
00:16:27,250 --> 00:16:30,666
Na pomoc! Niech mi ktoś pomoże!

165
00:16:30,750 --> 00:16:34,416
Mój mąż! Pomocy!

166
00:16:34,500 --> 00:16:36,625
- Cicho.
- Na pomoc!

167
00:16:36,708 --> 00:16:38,958
- Idziemy. Już.
- Pomocy!

168
00:16:39,583 --> 00:16:42,083
- Hej, Flynn.
- Proszę, pomocy!

169
00:16:43,375 --> 00:16:44,541
Ładnie pachniecie.

170
00:16:45,875 --> 00:16:48,500
Naprawdę… pachniecie cudownie.

171
00:16:48,583 --> 00:16:49,666
Odejdź.

172
00:16:52,625 --> 00:16:53,541
Szmatogłowy.

173
00:17:00,291 --> 00:17:02,625
Na pomoc! Pomóżcie!

174
00:17:03,250 --> 00:17:06,708
Na pomoc!

175
00:17:19,000 --> 00:17:21,166
- Leeza.
- Tatuś?

176
00:17:22,291 --> 00:17:23,333
Tatusiu.

177
00:17:24,291 --> 00:17:25,375
Uciekajcie!

178
00:17:34,125 --> 00:17:35,458
Biegnijcie!

179
00:17:36,708 --> 00:17:37,875
Szybko!

180
00:17:59,791 --> 00:18:01,333
Czemu to zrobiła?

181
00:18:01,416 --> 00:18:02,500
To bez znaczenia.

182
00:18:05,708 --> 00:18:07,083
Musimy zgasić pożar.

183
00:18:10,666 --> 00:18:11,750
Bo ja wiem?

184
00:18:14,083 --> 00:18:16,000
Jeśli się rozprzestrzeni…

185
00:18:17,541 --> 00:18:21,166
Cała wyspa…
Przy tym wietrze wystarczy chwila.

186
00:18:21,250 --> 00:18:23,541
Wszystko spłonie jak w '84 roku.

187
00:18:23,625 --> 00:18:26,250
Nie cała wyspa. Pożar na zachodnim brzegu

188
00:18:26,333 --> 00:18:28,291
całości nie ogarnie. A nawet jeśli…

189
00:18:30,625 --> 00:18:33,000
Kościół wtedy nie spłonął.

190
00:18:39,791 --> 00:18:40,916
Apokalipsa.

191
00:18:43,416 --> 00:18:47,791
„I pierwszy anioł zatrąbił.
A powstał grad i ogień

192
00:18:47,875 --> 00:18:50,791
pomieszane z krwią, i spadły na ziemię.

193
00:18:50,875 --> 00:18:56,625
A spłonęła trzecia część ziemi
i spłonęła trzecia część drzew,

194
00:18:56,708 --> 00:19:00,416
i spłonęła wszystka trawa zielona”.

195
00:19:00,500 --> 00:19:05,583
„A dla tchórzów, niewiernych,

196
00:19:05,666 --> 00:19:10,791
obmierzłych, zabójców,
rozpustników, guślarzy,

197
00:19:10,875 --> 00:19:16,083
bałwochwalców i wszelkich kłamców:
udział w jeziorze gorejącym

198
00:19:16,166 --> 00:19:21,291
ogniem i siarką.
To jest śmierć druga”. Niech płonie.

199
00:19:23,000 --> 00:19:26,875
Niech wszystko spłonie.

200
00:19:29,041 --> 00:19:30,208
Nowy potop.

201
00:19:32,541 --> 00:19:39,250
Gorejący potop.
A kościół św. Patryka posłuży za arkę.

202
00:19:40,708 --> 00:19:43,833
Mieszkańcy Crockett, ci przyzwoici,

203
00:19:43,916 --> 00:19:46,625
wiedzą, gdzie się schronić przed żywiołem.

204
00:19:48,333 --> 00:19:50,291
Weź to. Chodź ze mną.

205
00:20:35,708 --> 00:20:36,791
Co to da?

206
00:20:40,166 --> 00:20:41,166
Parę minut.

207
00:20:57,750 --> 00:21:01,625
Może znajdziemy łódź z silnikiem.

208
00:21:01,708 --> 00:21:03,333
Motorówkę albo coś.

209
00:21:04,291 --> 00:21:05,625
Poradzimy sobie.

210
00:21:05,708 --> 00:21:07,250
Nic się nam nie stanie?

211
00:21:08,958 --> 00:21:12,625
Niekoniecznie. Mówię tylko,
że co by nie było,

212
00:21:13,625 --> 00:21:14,750
poradzimy sobie.

213
00:21:32,625 --> 00:21:35,625
SKLEP WIELOBRANŻOWY

214
00:22:11,250 --> 00:22:12,458
To moja krew.

215
00:22:13,166 --> 00:22:15,666
To też. Wyłącznie moja.

216
00:22:16,708 --> 00:22:19,666
Co oni… Co oni robią innym…

217
00:22:20,250 --> 00:22:21,416
Ale nie ty.

218
00:22:21,500 --> 00:22:24,750
- Nie, ja nie.
- Oczywiście.

219
00:22:27,791 --> 00:22:29,791
Ale zaczynam to czuć, Ed.

220
00:22:31,833 --> 00:22:34,125
- Boli mnie żołądek.
- Wiem.

221
00:22:35,583 --> 00:22:36,583
Czuję to.

222
00:22:40,000 --> 00:22:43,875
Stałam się zwierzęciem,
którym rządzą popędy?

223
00:22:45,000 --> 00:22:46,416
Wtedy w kościele

224
00:22:46,500 --> 00:22:49,125
wyglądali, jakby nie mogli
nad tym zapanować.

225
00:22:50,375 --> 00:22:54,583
Jakby… nie potrafili się powstrzymać.

226
00:22:55,458 --> 00:22:56,958
Ale tak nie jest.

227
00:22:59,000 --> 00:23:01,250
Ja też to czuję.

228
00:23:01,875 --> 00:23:04,041
Też czuję głód,

229
00:23:05,208 --> 00:23:07,875
ale nie uległem.

230
00:23:09,291 --> 00:23:10,916
To coś

231
00:23:12,125 --> 00:23:13,625
tak naprawdę nas nie zmienia.

232
00:23:24,583 --> 00:23:25,791
Palą wszystko.

233
00:23:27,750 --> 00:23:30,208
Ale po co? Nie widzę powodu.

234
00:23:46,583 --> 00:23:48,416
Oby dzieci dotarły do łodzi.

235
00:23:50,083 --> 00:23:51,291
Też mam nadzieję.

236
00:23:54,666 --> 00:23:56,125
Nigdy się nie dowiemy.

237
00:23:57,166 --> 00:23:58,166
Pewnie nie.

238
00:24:00,791 --> 00:24:01,708
Udało im się.

239
00:24:04,583 --> 00:24:06,125
Takiej wersji się trzymam.

240
00:24:43,833 --> 00:24:45,000
Leeza!

241
00:24:46,791 --> 00:24:49,625
Skarbie, tu twój tatuś!

242
00:24:51,583 --> 00:24:54,500
Jeśli mnie słyszysz,
wyjdź do mnie. Proszę!

243
00:24:57,000 --> 00:24:58,000
Leeza!

244
00:24:59,583 --> 00:25:01,000
Kochanie!

245
00:25:05,708 --> 00:25:07,833
- Leeza!
- Skarbie, proszę!

246
00:25:08,541 --> 00:25:10,333
Już dobrze. Możesz wyjść.

247
00:26:09,583 --> 00:26:10,750
Nie rób tego.

248
00:27:21,375 --> 00:27:22,416
Leeza Scarborough!

249
00:27:23,875 --> 00:27:25,416
Twój ojciec się zamartwia.

250
00:27:26,625 --> 00:27:27,500
Leeza!

251
00:27:38,125 --> 00:27:41,791
Przekażcie innym.
Kto nie dotrze do świetlicy przed świtem,

252
00:27:41,875 --> 00:27:43,250
kolejnego nie ujrzy.

253
00:27:44,291 --> 00:27:47,916
Sprawdźcie wszystkie domy, przyczepy.

254
00:27:48,916 --> 00:27:50,083
Świt się zbliża.

255
00:29:26,541 --> 00:29:27,458
Ocknął się ojciec.

256
00:29:28,250 --> 00:29:29,291
Chwała Bogu.

257
00:29:30,666 --> 00:29:31,875
Ty też.

258
00:29:33,500 --> 00:29:36,791
Wielebny, trudno mi się z ojcem równać.

259
00:29:36,875 --> 00:29:41,333
Lecz Bóg Ojciec odpuszcza tym,
którzy odpuszczają winy innym.

260
00:29:41,416 --> 00:29:43,500
Więc nie mnie osądzać.

261
00:29:44,791 --> 00:29:46,083
Mimo wszystko…

262
00:29:46,583 --> 00:29:49,208
- Wypuściłaś ich.
- Oczywiście.

263
00:29:50,500 --> 00:29:52,500
Chodźcie. Coś wam pokażę.

264
00:30:03,416 --> 00:30:06,791
„Wygubił doszczętnie wszystko,
co istniało na ziemi,

265
00:30:06,875 --> 00:30:12,833
od człowieka do bydła, zwierząt
pełzających i ptactwa powietrznego.

266
00:30:12,916 --> 00:30:16,833
Pozostał tylko Noe i to,
co z nim było w arce”.

267
00:30:17,375 --> 00:30:21,750
Święty Patryk
to nie tylko kościół. To arka.

268
00:30:22,916 --> 00:30:25,708
W świetlicy czekają łóżka polowe
dla wybranych.

269
00:30:25,791 --> 00:30:28,875
Łodzie posłużą nam za narzędzia, byśmy,

270
00:30:28,958 --> 00:30:30,708
niczym owce wśród wilków,

271
00:30:31,625 --> 00:30:33,666
mogli szerzyć dobrą nowinę.

272
00:30:33,750 --> 00:30:36,958
Kto zadecyduje o tym, kto będzie wybrany?

273
00:30:38,125 --> 00:30:40,375
My. Ty i ja.

274
00:30:41,416 --> 00:30:45,041
- A co z resztą?
- Sama nie wiem.

275
00:30:45,750 --> 00:30:47,125
To nie moja decyzja.

276
00:30:48,083 --> 00:30:50,041
Bóg sam to rozsądzi, nieprawdaż?

277
00:30:51,250 --> 00:30:52,083
Nie.

278
00:30:53,291 --> 00:30:54,125
Słucham?

279
00:30:55,000 --> 00:30:56,333
Popełniliśmy błąd.

280
00:30:56,833 --> 00:30:59,583
- Nonsens.
- Beverly, sama spójrz.

281
00:31:00,166 --> 00:31:02,791
- To my jesteśmy wilkami.
- Nie.

282
00:31:04,666 --> 00:31:08,708
Błagam. Ojciec też?
Tylko nie ty, wielebny.

283
00:31:09,666 --> 00:31:14,375
Myliłem się. Popełniliśmy błąd.
Trzeba to powstrzymać.

284
00:31:15,083 --> 00:31:16,166
Potrzebują autorytetu.

285
00:31:16,833 --> 00:31:20,750
Proszę spojrzeć. Są zagubieni
bez przywódcy, bez pasterza.

286
00:31:20,833 --> 00:31:25,750
Ojciec musi nim być. Zawsze tak było.

287
00:31:25,833 --> 00:31:28,958
Nie! Nie ja. Na tym polega duszpasterstwo.

288
00:31:29,041 --> 00:31:32,625
Nie ja mam ich prowadzić, tylko Bóg!

289
00:31:42,416 --> 00:31:45,750
Wygląda na to, że już nie.

290
00:31:47,708 --> 00:31:49,458
Sam to przepowiedział.

291
00:31:50,583 --> 00:31:54,083
Sam Jezus. Ostrzegał
przed uczonymi w Piśmie i kapłanami.

292
00:31:54,708 --> 00:31:58,250
Mateusz: „Nikogo też na ziemi
nie nazywajcie waszym ojcem,

293
00:31:58,333 --> 00:32:01,208
jeden bowiem jest Ojciec wasz,
Ten w niebie”.

294
00:32:02,833 --> 00:32:07,708
„Biada wam,
uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy!”

295
00:32:07,791 --> 00:32:09,375
Plemię żmijowe.

296
00:32:10,375 --> 00:32:13,041
Ale ty, wielebny…

297
00:32:16,375 --> 00:32:19,791
Wielebny Pruitt,
musiałeś okazać się jednym z nich?

298
00:32:22,000 --> 00:32:26,666
Jak widać, cnota wymaga poświęceń.

299
00:32:28,666 --> 00:32:31,125
Tak miało być. Miał ojciec…

300
00:32:32,500 --> 00:32:36,375
Miał być ojciec
moją ostateczną, najcięższą z prób.

301
00:32:41,000 --> 00:32:42,583
„Zejdź Mi z oczu.

302
00:32:44,541 --> 00:32:46,833
Jesteś Mi zawadą,

303
00:32:46,916 --> 00:32:52,500
bo myślisz nie na sposób Boży,
lecz na ludzki”.

304
00:32:54,750 --> 00:32:56,166
„Wielki Babilon.

305
00:32:57,416 --> 00:33:01,666
Macierz nierządnic i obrzydliwości ziemi”.

306
00:33:02,708 --> 00:33:07,416
Życzę wam obojgu
przyjemnego wschodu słońca.

307
00:33:30,458 --> 00:33:31,750
- Co się stało?
- Nic.

308
00:33:33,791 --> 00:33:36,750
Wszystko gotowe. Niech chwilę zaczekają.

309
00:33:36,833 --> 00:33:38,208
Musimy ich policzyć,

310
00:33:38,291 --> 00:33:40,083
by przygotować łodzie na jutro.

311
00:33:40,166 --> 00:33:41,375
Spalili łodzie.

312
00:33:43,416 --> 00:33:44,416
Co?

313
00:33:45,583 --> 00:33:46,916
Spalili je.

314
00:33:49,625 --> 00:33:51,541
To… nie szkodzi.

315
00:33:52,875 --> 00:33:57,208
Wade ściągnie promy. Gdy przyjdzie pora.

316
00:34:00,583 --> 00:34:01,583
Kto to zrobił?

317
00:34:23,541 --> 00:34:26,875
Kocham cię, mamo. Kocham cię, tato.

318
00:34:33,833 --> 00:34:36,375
Panie, zachowaj ich.

319
00:34:37,833 --> 00:34:38,750
Strzeż ich.

320
00:34:41,041 --> 00:34:45,541
Porusz ich serca
i spraw, by nie musieli się martwić.

321
00:34:48,666 --> 00:34:51,791
Boże, ześlij im pokój.

322
00:34:56,291 --> 00:34:57,291
Amen.

323
00:34:58,875 --> 00:34:59,875
Moja mama.

324
00:35:02,250 --> 00:35:03,416
I tata.

325
00:35:07,375 --> 00:35:09,791
I mój brat.

326
00:35:13,041 --> 00:35:14,708
Wszyscy przepadli, prawda?

327
00:35:15,916 --> 00:35:16,833
Tak.

328
00:35:20,541 --> 00:35:22,583
Gdybym…

329
00:35:25,125 --> 00:35:28,041
Gdybym wiedział,
gdy ostatni raz jedliśmy razem…

330
00:35:28,125 --> 00:35:30,166
- Nie byłbym taki.
- Oni to wiedzą.

331
00:35:33,875 --> 00:35:34,875
Wiedzą.

332
00:35:59,416 --> 00:36:01,000
A to kto?

333
00:36:02,500 --> 00:36:03,583
Czyżby Howard?

334
00:36:04,875 --> 00:36:06,250
Howard Hobbs.

335
00:36:06,875 --> 00:36:10,041
Spójrz na siebie. Widać sporo przeszedłeś,

336
00:36:10,125 --> 00:36:11,958
nieszczęśniku.

337
00:36:12,458 --> 00:36:17,583
Nie wydaje mi się,
byś kiedykolwiek przyszedł na mszę,

338
00:36:17,666 --> 00:36:21,458
a jednak dziś zostałeś pobłogosławiony.

339
00:36:22,208 --> 00:36:23,208
Zbawiony.

340
00:36:23,916 --> 00:36:27,125
Ochrzczony, zapewne. Prawda?

341
00:36:28,791 --> 00:36:30,750
Zabiłem swoją Julie.

342
00:36:32,125 --> 00:36:33,375
Zabiłeś żonę?

343
00:36:34,250 --> 00:36:36,958
I synków. Zabiłem swoich synków.

344
00:36:41,083 --> 00:36:45,750
Przykro mi to powiedzieć,
ale mogłeś ich przywrócić.

345
00:36:46,333 --> 00:36:48,958
Tak jak Sturge przywrócił ciebie,

346
00:36:49,041 --> 00:36:53,375
choć umawialiśmy się,
że tylko w rzadkich, konkretnych…

347
00:36:53,458 --> 00:36:57,375
Nie szkodzi. Prawda jest taka,
że mogłeś ich ocalić.

348
00:36:57,458 --> 00:37:02,041
I to z łatwością, gdybyś był wierzący.

349
00:37:03,875 --> 00:37:06,458
Nie wiem, co się dzieje. Co się dzieje?

350
00:37:07,041 --> 00:37:08,500
To koniec, panie Hobbs.

351
00:37:09,500 --> 00:37:10,916
Koniec wszystkiego.

352
00:37:11,000 --> 00:37:14,875
Lecz ty wolałeś nie praktykować.

353
00:37:14,958 --> 00:37:17,791
Odwróciłeś się od Pana.

354
00:37:17,875 --> 00:37:22,166
Tymczasem narzędzia zbawienia
czekały na ciebie.

355
00:37:22,250 --> 00:37:25,208
Drzwi były zawsze otwarte, ale ty…

356
00:37:28,125 --> 00:37:30,000
Cóż, nie wiedziałeś.

357
00:37:30,750 --> 00:37:36,500
W krytycznym momencie
po prostu nie wiedziałeś.

358
00:37:38,583 --> 00:37:39,916
Są teraz u Boga.

359
00:37:41,250 --> 00:37:42,416
Pociesz się tym.

360
00:37:44,166 --> 00:37:47,625
Pokój z tobą
i niech Bóg się nad tobą zlituje.

361
00:37:50,583 --> 00:37:52,583
Nie mamy dla niego miejsca.

362
00:37:54,166 --> 00:37:55,791
Ocaliłem go.

363
00:37:58,333 --> 00:37:59,750
Zawsze był dla mnie miły.

364
00:38:08,708 --> 00:38:11,208
Przykro mi, Howie.

365
00:38:13,166 --> 00:38:14,750
Może byś tak

366
00:38:16,375 --> 00:38:18,125
poszedł się przejść?

367
00:38:19,541 --> 00:38:22,708
Nad brzegiem morza. Lubisz być nad wodą.

368
00:38:23,708 --> 00:38:25,750
Wiem, że tak. Może…

369
00:38:28,750 --> 00:38:32,166
obejrzysz sobie wschód słońca?

370
00:38:43,041 --> 00:38:45,500
Bóg będzie przy tobie, Howie. Obiecuję.

371
00:38:46,083 --> 00:38:47,166
To nieludzkie.

372
00:38:56,083 --> 00:38:56,916
Przyprowadź go!

373
00:38:59,416 --> 00:39:00,791
Pójdź za mną, synu.

374
00:39:02,083 --> 00:39:04,000
Jesteś tu mile widziany.

375
00:39:05,083 --> 00:39:06,250
Wszyscy jesteście!

376
00:39:07,875 --> 00:39:10,958
Inaczej nie byłby to dom Boży!

377
00:39:32,625 --> 00:39:33,458
Słusznie.

378
00:39:37,750 --> 00:39:40,541
Wyjdź przez kruchtę. Biegnij na brzeg.

379
00:39:42,166 --> 00:39:43,500
Taki był plan.

380
00:39:46,000 --> 00:39:47,416
Jestem z ciebie dumny.

381
00:39:47,500 --> 00:39:51,375
Wybacz, że nigdy ci z mamą
nie powiedzieliśmy. Ale…

382
00:39:52,625 --> 00:39:53,958
bardzo cię kocham.

383
00:39:54,791 --> 00:39:56,541
I zawsze byłem z ciebie dumny.

384
00:39:56,625 --> 00:40:00,291
Żałuję tylko,
że się lepiej nie poznaliśmy.

385
00:40:04,458 --> 00:40:05,458
Ja też.

386
00:40:08,166 --> 00:40:09,750
Wyjdź tyłem. Zajmę się…

387
00:40:18,833 --> 00:40:20,125
Chciała…

388
00:40:39,500 --> 00:40:40,541
John.

389
00:40:44,708 --> 00:40:45,791
John?

390
00:40:55,750 --> 00:40:59,208
Skarbie! O Boże! Nie!

391
00:41:00,000 --> 00:41:03,375
Nie! Sarah!

392
00:41:03,458 --> 00:41:07,500
Spójrz na mnie. Nie. Sarah, kochanie.

393
00:41:15,833 --> 00:41:16,666
John.

394
00:41:21,083 --> 00:41:23,541
Nie martw się.

395
00:41:25,458 --> 00:41:27,666
Już dobrze.

396
00:41:42,916 --> 00:41:45,500
Nie!

397
00:41:47,625 --> 00:41:50,916
Moja córeczka. O Boże.

398
00:42:01,916 --> 00:42:03,583
Gdy była mała…

399
00:42:05,625 --> 00:42:11,500
jej ulubionym miejscem na całej wyspie
była kładka przy moczarach.

400
00:42:14,375 --> 00:42:16,583
Ten mały mostek.

401
00:43:00,083 --> 00:43:01,583
Stój!

402
00:43:06,041 --> 00:43:08,291
Ty obmierzła żmijo!

403
00:43:08,958 --> 00:43:11,166
Spaliłbyś nas w naszym domu?

404
00:43:11,250 --> 00:43:14,166
Od kiedy się tu zjawiłeś, wiedziałam,

405
00:43:14,250 --> 00:43:17,375
że tak będzie.

406
00:43:18,125 --> 00:43:19,166
Terrorysta.

407
00:43:21,208 --> 00:43:24,125
Nie mogę was tam wpuścić. To wszystko.

408
00:43:26,541 --> 00:43:28,500
To już chyba ostatni.

409
00:43:37,208 --> 00:43:38,250
Głodna?

410
00:43:40,416 --> 00:43:41,750
Nieczysta krew.

411
00:43:44,375 --> 00:43:46,875
Dziwne, że nie czekałeś, aż tam wejdziemy,

412
00:43:46,958 --> 00:43:48,750
żeby się dobrze zabawić.

413
00:43:49,666 --> 00:43:52,541
Dziwne, że zrobiłeś to,
gdy była pusta, tchórzu.

414
00:43:53,666 --> 00:43:55,000
Z tym że nie jest.

415
00:43:56,125 --> 00:43:57,291
Pusta.

416
00:44:09,041 --> 00:44:10,416
Nie!

417
00:44:34,583 --> 00:44:35,416
Chłopcze.

418
00:44:39,750 --> 00:44:40,583
Nie.

419
00:45:00,583 --> 00:45:04,333
Utkwił mi w pamięci taki werset z Biblii.

420
00:45:05,416 --> 00:45:08,791
„Słońce Jego wschodzi nad złymi
i nad dobrymi”.

421
00:45:10,875 --> 00:45:11,791
Tato!

422
00:45:16,083 --> 00:45:17,125
Wstań.

423
00:46:00,666 --> 00:46:04,625
Znajdziemy inne schronienie.

424
00:46:04,708 --> 00:46:07,250
Nie, Bev. Nie znajdziemy.

425
00:46:08,625 --> 00:46:12,666
- Spaliłaś wszystko.
- Nie, ja…

426
00:46:14,333 --> 00:46:18,083
Poszukajmy Leezy. Chodźmy.

427
00:46:21,125 --> 00:46:22,041
Leeza.

428
00:46:27,875 --> 00:46:29,541
Gdzie jeszcze możemy pójść?

429
00:46:29,625 --> 00:46:31,333
- Musi być jakieś miejsce.
- Nie ma.

430
00:46:32,791 --> 00:46:35,958
- Łodzie!
- Nie ma już łodzi.

431
00:46:43,833 --> 00:46:44,833
Hej, młody.

432
00:46:47,833 --> 00:46:48,833
Wszystko gra?

433
00:46:54,208 --> 00:46:55,125
Raczej nie.

434
00:46:57,875 --> 00:46:59,041
Chyba…

435
00:47:01,833 --> 00:47:03,958
Sam nie wiem. Chyba zabiłem mamę.

436
00:47:06,625 --> 00:47:11,333
Ja też zrobiłem dziś rzeczy, które…

437
00:47:15,208 --> 00:47:16,375
Złe rzeczy.

438
00:47:19,000 --> 00:47:20,291
Wybaczysz mi?

439
00:47:24,500 --> 00:47:25,500
Tak.

440
00:47:29,625 --> 00:47:32,708
Chodź. Ty też, Howie.

441
00:48:22,458 --> 00:48:23,375
Wytrzymaj.

442
00:48:25,958 --> 00:48:28,125
Tato.

443
00:48:47,583 --> 00:48:48,583
Patrz.

444
00:48:53,416 --> 00:48:54,458
Leci na zachód.

445
00:48:56,166 --> 00:48:57,166
Ucieka.

446
00:48:57,916 --> 00:48:59,500
Ucieka przed słońcem.

447
00:49:01,083 --> 00:49:03,916
Myślisz, że zdąży? Zanim wzejdzie?

448
00:49:06,166 --> 00:49:07,375
To 50 kilometrów.

449
00:49:08,958 --> 00:49:10,666
Ledwo macha skrzydłami.

450
00:49:13,541 --> 00:49:15,375
Nie sądzę, że da radę.

451
00:49:33,833 --> 00:49:34,666
<i>Co nas czeka?</i>

452
00:49:43,291 --> 00:49:44,125
Co?

453
00:49:45,166 --> 00:49:46,083
<i>Po śmierci.</i>

454
00:49:47,416 --> 00:49:48,416
Co nas czeka?

455
00:49:50,875 --> 00:49:52,375
Co nas, kurwa, czeka?

456
00:49:54,250 --> 00:49:56,500
Co według ciebie czeka nas po śmierci?

457
00:50:00,125 --> 00:50:01,375
Mam mówić za siebie?

458
00:50:03,708 --> 00:50:04,916
Tak.

459
00:50:16,291 --> 00:50:20,333
<i>Za siebie. Ja.</i>

460
00:50:22,083 --> 00:50:23,416
<i>W tym cały problem.</i>

461
00:50:24,583 --> 00:50:27,125
<i>Na tym polega cały problem.</i>

462
00:50:28,125 --> 00:50:30,958
<i>To słowo. „Ja”.</i>

463
00:50:32,000 --> 00:50:33,541
To nie tak.

464
00:50:34,458 --> 00:50:36,166
Nie tak. To nie jest…

465
00:50:38,500 --> 00:50:39,750
To nie jest.

466
00:50:41,375 --> 00:50:43,041
Jak mogłam zapomnieć?

467
00:50:43,875 --> 00:50:45,208
<i>Kiedy to się stało?</i>

468
00:50:47,708 --> 00:50:53,291
<i>Ciało umiera, komórka po komórce,</i>
<i>ale mózg nadal uaktywnia neurony.</i>

469
00:50:54,208 --> 00:50:57,750
Niczym błyskawice lub fajerwerki.

470
00:50:57,833 --> 00:51:02,333
Myślałam, że będę się bać lub rozpaczać,
ale wcale tak nie jest.

471
00:51:03,416 --> 00:51:04,416
Wcale.

472
00:51:05,666 --> 00:51:07,041
Jestem zbyt zajęta.

473
00:51:08,250 --> 00:51:11,583
W tym momencie jestem zbyt zajęta.
Przypominaniem sobie.

474
00:51:15,625 --> 00:51:16,500
Oczywiście.

475
00:51:17,583 --> 00:51:22,416
<i>Przypominam sobie, że każdy atom</i>
<i>w moim ciele pochodzi z gwiazd.</i>

476
00:51:24,791 --> 00:51:29,041
<i>Materia, ciało to tylko pusta przestrzeń.</i>

477
00:51:29,125 --> 00:51:30,625
<i>A stała materia?</i>

478
00:51:31,458 --> 00:51:36,000
<i>To tylko energia</i>
<i>o niskiej częstotliwości. Mnie nie ma.</i>

479
00:51:36,708 --> 00:51:37,791
<i>Nigdy nie było.</i>

480
00:51:40,125 --> 00:51:42,958
<i>Elektrony w moim ciele</i>
<i>mieszają się i wirują</i>

481
00:51:43,041 --> 00:51:47,583
<i>z elektronami podłoża i powietrza,</i>
<i>którego już nie wdycham.</i>

482
00:51:48,750 --> 00:51:49,958
<i>I przypomina mi się,</i>

483
00:51:51,500 --> 00:51:56,125
<i>że nie ma rozgraniczenia</i>
<i>pomiędzy tym procesem a mną samą.</i>

484
00:51:59,500 --> 00:52:03,166
<i>Przypomina mi się, że jestem energią.</i>
<i>Nie wspomnieniem.</i>

485
00:52:04,291 --> 00:52:05,291
<i>Nie jaźnią.</i>

486
00:52:06,541 --> 00:52:10,083
<i>Moje imię, osobowość, wybory…</i>
<i>To wszystko doszło później.</i>

487
00:52:11,250 --> 00:52:14,166
<i>Istniałam przedtem i będę istnieć potem,</i>

488
00:52:14,750 --> 00:52:18,416
<i>cała reszta to kolekcja obrazów</i>
<i>utrwalonych po drodze.</i>

489
00:52:19,166 --> 00:52:24,291
Ulotne, króciutkie sny odciśnięte
na tkance umierającego mózgu.

490
00:52:24,916 --> 00:52:30,875
A ja jestem iskrą przeskakującą pomiędzy.
Energią, wypuszczającą neurony.

491
00:52:32,666 --> 00:52:34,208
A teraz powracam.

492
00:52:35,333 --> 00:52:39,041
<i>Pamiętając o tym, powracam do domu.</i>

493
00:52:42,333 --> 00:52:45,333
<i>Niczym kropla wody wpadająca do oceanu.</i>

494
00:52:47,625 --> 00:52:50,291
Zawsze była jego częścią.

495
00:52:51,916 --> 00:52:54,791
<i>Wszystko składa się na całość.</i>

496
00:52:55,291 --> 00:52:58,333
<i>Wszyscy stanowimy jej część.</i>

497
00:52:58,416 --> 00:53:02,875
<i>Ty, ja, moja córeczka, moja matka, ojciec,</i>

498
00:53:02,958 --> 00:53:08,625
każdy, kto kiedykolwiek istniał,
każda roślina, zwierzę, atom,

499
00:53:08,708 --> 00:53:11,958
każda gwiazda, galaktyka, wszystko.

500
00:53:13,708 --> 00:53:17,166
We wszechświecie jest więcej galaktyk
niż ziaren piasku na brzegu.

501
00:53:17,250 --> 00:53:21,750
To właśnie mamy na myśli, mówiąc „Bóg”.

502
00:53:22,750 --> 00:53:23,666
Ten jedyny.

503
00:53:24,958 --> 00:53:28,958
Kosmos i jego niezliczone sny.

504
00:53:30,750 --> 00:53:34,250
<i>Jesteśmy kosmosem,</i>
<i>który śni o samym sobie.</i>

505
00:53:35,083 --> 00:53:38,958
To tylko sen, który biorę za swoje życie.
Za każdym razem.

506
00:53:41,041 --> 00:53:43,791
<i>I znów o tym zapomnę. Jak zawsze.</i>

507
00:53:45,333 --> 00:53:47,083
Nie pamiętam swoich snów.

508
00:53:51,000 --> 00:53:55,500
Ale teraz, w tym ułamku sekundy,
w tej jednej chwili,

509
00:53:55,583 --> 00:54:00,083
momentalnie przypominam to sobie
i pojmuję to wszystko.

510
00:54:01,458 --> 00:54:04,750
<i>Czas nie istnieje. Śmierć nie istnieje.</i>

511
00:54:05,416 --> 00:54:06,541
<i>Życie to sen.</i>

512
00:54:09,166 --> 00:54:10,166
To życzenie.

513
00:54:11,333 --> 00:54:16,916
Wypowiadane raz za razem,
i tak w nieskończoność.

514
00:54:18,416 --> 00:54:19,583
<i>Jestem tym.</i>

515
00:54:20,708 --> 00:54:22,666
<i>Tym wszystkim. To ja.</i>

516
00:54:26,125 --> 00:54:28,041
Jestem Jestem.

517
00:58:52,958 --> 00:58:53,875
Wybacz mi.

518
01:00:07,250 --> 01:00:08,375
Znów nie czuję nóg.

519
01:02:26,666 --> 01:02:31,666
Napisy: Ewa Nowicka

