1
00:00:06,250 --> 00:00:09,125
SERIAL NETFLIX

2
00:00:16,125 --> 00:00:17,291
{\an8}4 CZERWCA 1462 ROKU

3
00:00:17,375 --> 00:00:19,458
{\an8}Naprzód!

4
00:00:26,708 --> 00:00:30,375
<i>Przed północą 4 czerwca 1462 roku</i>

5
00:00:30,458 --> 00:00:36,750
<i>pierwsza fala armii sułtana Mehmeda II</i>
<i>dotarła na brzegi Wołoszczyzny. </i>

6
00:00:39,125 --> 00:00:41,166
<i>Wład Drakula już czekał. </i>

7
00:00:41,250 --> 00:00:42,583
Jeszcze raz!

8
00:00:49,625 --> 00:00:51,875
Strzelajcie do ostatniego żywego!

9
00:00:58,125 --> 00:01:01,083
Nasi ludzie
wyciągnęli cię z ukrycia, Wład.

10
00:01:01,916 --> 00:01:04,166
Teraz zobaczysz, co my ukrywaliśmy.

11
00:01:09,708 --> 00:01:10,666
Ognia!

12
00:01:42,833 --> 00:01:46,208
Niech spadnie na nich deszcz piekielny!

13
00:01:53,833 --> 00:01:56,541
<i>Z południowego brzegu Dunaju</i>

14
00:01:56,625 --> 00:02:01,416
<i>Mehmed Zdobywca rozpoczął</i>
<i>atak najnowocześniejszą bronią</i>

15
00:02:01,500 --> 00:02:03,500
<i>na armię Włada Drakuli. </i>

16
00:02:04,250 --> 00:02:06,208
{\an8}Na początku władzy Mehmeda

17
00:02:06,291 --> 00:02:09,041
{\an8}to wielka armata miała kluczowe znaczenie

18
00:02:09,125 --> 00:02:10,916
{\an8}w podboju Konstantynopola.

19
00:02:11,000 --> 00:02:12,083
{\an8}HISTORYCZKA SZTUKI

20
00:02:12,166 --> 00:02:16,083
{\an8}Była ona konieczna,
by przebić się przez mury miasta.

21
00:02:16,166 --> 00:02:17,541
Ognia!

22
00:02:18,541 --> 00:02:20,666
{\an8}Od oblężenia Konstantynopolu

23
00:02:20,750 --> 00:02:24,541
{\an8}technologia Osmanów
poszła znacznie do przodu.

24
00:02:24,625 --> 00:02:27,791
{\an8}Mogli łączyć moc prochu strzelniczego

25
00:02:27,875 --> 00:02:30,541
{\an8}z większymi kampaniami mobilnymi.

26
00:02:31,208 --> 00:02:34,458
500 metrów i trzy stopnie w lewo.

27
00:02:34,541 --> 00:02:40,333
Wykorzystywali mniejsze armaty
oraz moździerze o większej dokładności.

28
00:02:40,416 --> 00:02:42,041
Gotowe, sułtanie.

29
00:02:42,666 --> 00:02:43,583
Ognia!

30
00:02:45,541 --> 00:02:49,958
Mój profesor mówił, że ich działa
były jak niewykrywalny bombowiec.

31
00:02:50,041 --> 00:02:55,583
{\an8}Mieli nowoczesną technologię
w stosunku do innych armii.

32
00:02:55,666 --> 00:02:58,416
{\an8}Od zdobycia Konstantynopola w 1453 roku.

33
00:02:59,750 --> 00:03:01,416
<i>Tymczasem na drugim brzegu</i>

34
00:03:02,666 --> 00:03:06,583
<i>wielki wezyr, Mahmud Pasza, </i>
<i>dowodził heroiczną szarżą</i>

35
00:03:06,666 --> 00:03:09,125
<i>przeciwko setkom wołoskich napastników. </i>

36
00:03:13,916 --> 00:03:17,708
Za nimi! Żadnej łaski!

37
00:03:18,625 --> 00:03:22,208
<i>Ale wynik bitwy nie był jeszcze jasny. </i>

38
00:03:24,250 --> 00:03:26,500
{\an8}Armia Włada jest bardzo mobilna.

39
00:03:26,583 --> 00:03:28,833
{\an8}Uderzała i robiła odwrót.

40
00:03:28,916 --> 00:03:30,916
{\an8}Jej jedynym celem

41
00:03:31,000 --> 00:03:34,958
{\an8}było powstrzymanie Osmanów
przed przekroczeniem Dunaju.

42
00:03:35,041 --> 00:03:40,791
Pokonanie rzeki
to dla armii najsłabszy punkt.

43
00:03:41,375 --> 00:03:43,375
{\an8}Gdy zaczynają przekraczać Dunaj,

44
00:03:43,458 --> 00:03:47,708
{\an8}pierwsze jednostki trafiają na Włada
i odnoszą spore straty.

45
00:03:50,583 --> 00:03:55,375
Gdy Osmanowie znaleźli się
pod ostrym ostrzałem,

46
00:03:55,458 --> 00:03:57,375
wcale się nie wycofali.

47
00:03:57,458 --> 00:04:00,583
Czekali, okopali się
i utworzyli przyczółek.

48
00:04:02,125 --> 00:04:05,583
Wiedzieli, że zaraz nadejdzie
skoordynowana artyleria.

49
00:04:05,666 --> 00:04:06,750
Ognia!

50
00:04:07,250 --> 00:04:11,041
<i>Po dwóch godzinach bitwy</i>
<i>armia Włada przegrupowuje się…</i>

51
00:04:11,125 --> 00:04:14,333
Ognia! Nie mogą pokonać rzeki!

52
00:04:14,416 --> 00:04:16,958
<i>…by zneutralizować armaty Mehmeda. </i>

53
00:04:17,041 --> 00:04:19,125
Trzeba uciszyć armaty.

54
00:04:19,208 --> 00:04:21,625
Wyślij nad rzekę łuczników!

55
00:04:21,708 --> 00:04:24,791
Tak, książę. Łucznicy, za mną!

56
00:04:39,333 --> 00:04:41,541
Na pozycję.

57
00:04:43,875 --> 00:04:45,333
I strzelajcie!

58
00:04:49,708 --> 00:04:50,708
Atak!

59
00:04:55,666 --> 00:04:58,208
Przeładować! Strzelać!

60
00:05:01,666 --> 00:05:02,875
Chronić sułtana!

61
00:05:02,958 --> 00:05:04,791
Tarcze!

62
00:05:05,333 --> 00:05:07,458
Chronić sułtana!

63
00:05:07,541 --> 00:05:11,916
Dajmy im wołoskie powitanie,
jakiego nie zapomną.

64
00:05:12,583 --> 00:05:14,250
Jeszcze raz!

65
00:05:14,333 --> 00:05:15,541
Gotowi!

66
00:05:15,625 --> 00:05:17,458
- Strzelać!
- Ognia!

67
00:05:21,625 --> 00:05:24,791
Dopiero po jakimś czasie
Osmanowie opanowali sytuację.

68
00:05:32,291 --> 00:05:33,125
Strzelać!

69
00:05:34,250 --> 00:05:35,208
Tarcze!

70
00:05:48,291 --> 00:05:52,916
<i>Nieugięty atak Mahmuda Paszy</i>
<i>wraz z nieustanną szarżą Osmanów</i>

71
00:05:53,000 --> 00:05:55,750
<i>przerósł armię Włada Drakuli. </i>

72
00:06:00,625 --> 00:06:04,375
To kolejny przykład siły,
jaką miał do dyspozycji Mehmed.

73
00:06:04,958 --> 00:06:11,208
Siła ognia z 120 średniowiecznych armat
musiała być przerażająca.

74
00:06:15,291 --> 00:06:18,833
{\an8}Po kilku godzinach walk
janczarzy i artyleria Osmanów

75
00:06:18,916 --> 00:06:22,291
{\an8}zmusiła Wołochów do wycofania się.

76
00:06:22,375 --> 00:06:28,125
Nie mogli tam pozostać,
bo Osmanów wciąż przybywało.

77
00:06:28,208 --> 00:06:29,208
Zginęliby.

78
00:06:30,208 --> 00:06:33,708
Ali Bey, przepraw przez rzekę
resztę janczarów i azabów.

79
00:06:33,791 --> 00:06:35,000
Tak, sułtanie.

80
00:06:35,083 --> 00:06:40,083
{\an8}W końcu Mahmud Pasza
przejął kontrolę militarną

81
00:06:40,166 --> 00:06:43,916
{\an8}i utworzył przyczułek mostowy,
którego tak pragnął sułtan.

82
00:06:44,000 --> 00:06:46,000
{\an8}HISTORYK ŚREDNIOWIECZA

83
00:06:46,083 --> 00:06:48,791
{\an8}Wojska mogły pokonać rzekę.

84
00:06:51,083 --> 00:06:53,500
<i>O świcie walka dobiegła końca. </i>

85
00:06:59,083 --> 00:07:02,583
Obiecałem, że bezpiecznie
przeprawię cię na drugi brzeg.

86
00:07:03,333 --> 00:07:05,875
Spisałeś się, Bogdanie Beyu.

87
00:07:08,208 --> 00:07:09,416
Wiem, sułtanie.

88
00:07:16,875 --> 00:07:20,625
<i>Taktyczny geniusz i armaty</i>
<i>zapewniły Mehmedowi tryumf</i>

89
00:07:20,708 --> 00:07:24,666
<i>oraz tysiące osmańskich wojsk</i>
<i>na brzegu Wołoszczyzny. </i>

90
00:07:30,250 --> 00:07:32,541
<i>Gdy nad Dunajem wzeszło słońce, </i>

91
00:07:32,625 --> 00:07:35,833
<i>inwazja weszła w kolejną fazę. </i>

92
00:07:38,958 --> 00:07:44,208
<i>Dla Włada Drakuli pierwsze spotkanie</i>
<i>z osmańską siłą było trudne. </i>

93
00:07:45,000 --> 00:07:47,666
<i>Jego armia uciekła w głąb lądu. </i>

94
00:07:52,000 --> 00:07:57,625
Mehmed ma armię,
która okazuje się silniejsza

95
00:07:57,708 --> 00:08:01,750
oraz bardziej liczebna,
ale płaci za to cenę.

96
00:08:01,833 --> 00:08:04,625
Był bliski porażki

97
00:08:04,708 --> 00:08:09,083
i stracił wielu wyszkolonych żołnierzy.

98
00:08:10,041 --> 00:08:12,541
{\an8}INWAZJA WOŁOSZCZYZNY
DZIEŃ DRUGI

99
00:08:12,625 --> 00:08:15,000
{\an8}5 CZERWCA 1462 ROKU

100
00:08:15,083 --> 00:08:19,375
{\an8}Jednym z najważniejszych źródeł
o kampanii Mehmeda przeciwko Władowi

101
00:08:20,041 --> 00:08:24,291
{\an8}jest jeden z janczarów armii Osmanów.

102
00:08:25,125 --> 00:08:28,333
- Jak ci na imię?
- Konstanty, sułtanie.

103
00:08:31,666 --> 00:08:34,500
Konstanty z Ostrowicy opisał,

104
00:08:34,583 --> 00:08:37,041
że po zwycięstwie janczarów

105
00:08:37,125 --> 00:08:41,875
sułtan rozdał jednostce
30 000 złotych monet do podziału.

106
00:08:43,208 --> 00:08:48,083
Podobno jesteś jednym z niewielu,
którzy przetrwali pierwszy atak.

107
00:08:49,291 --> 00:08:52,125
Tak. Straciłem wielu braci.

108
00:08:54,791 --> 00:08:59,208
Ty oraz twoi bracia
weszliście w szpony śmierci,

109
00:09:00,250 --> 00:09:01,791
wiedząc, co was czeka.

110
00:09:02,708 --> 00:09:05,375
Wasza krew i odwaga dała nam zwycięstwo.

111
00:09:09,041 --> 00:09:10,208
Dziękuję, sułtanie.

112
00:09:11,416 --> 00:09:13,041
Co moje, to ich.

113
00:09:14,166 --> 00:09:15,875
Moje imperium ma u nich dług.

114
00:09:20,416 --> 00:09:25,041
To pokazuje hojność Mehmeda jako władcy.

115
00:09:25,125 --> 00:09:29,250
Jest to też jednak znak
dla przeciwników Osmanów,

116
00:09:29,333 --> 00:09:32,291
że to osoba o nieograniczonym bogactwie.

117
00:09:32,375 --> 00:09:34,458
Może być to kuszące dla kogoś,

118
00:09:34,541 --> 00:09:38,625
kto walczy przeciwko Osmanom
i zastanawia się,

119
00:09:38,708 --> 00:09:40,250
po której być stronie.

120
00:09:40,333 --> 00:09:45,291
Szczodrość może być
równie ważna co brutalność.

121
00:09:51,083 --> 00:09:55,541
Mahmudzie Paszo,
walczyliście z wielką odwagą.

122
00:09:56,208 --> 00:09:57,750
Liczyłem na to.

123
00:09:59,875 --> 00:10:02,541
Wład wiedział, dokąd płyniemy.

124
00:10:04,458 --> 00:10:08,500
Musimy mieć szpiega w obozie.

125
00:10:09,958 --> 00:10:11,083
Lub szpiegów.

126
00:10:13,041 --> 00:10:15,208
Stąd moja skrytość w sprawie armat.

127
00:10:16,041 --> 00:10:18,833
Musimy znaleźć zdrajców,
nim wyślą nas do grobu.

128
00:10:26,958 --> 00:10:27,958
Jest ktoś.

129
00:10:33,666 --> 00:10:37,833
Wyższy rangą, z dostępem do planów.

130
00:10:38,958 --> 00:10:41,583
Ma powiązania z księciem Władem.

131
00:10:41,666 --> 00:10:46,166
Rzadko się mylisz,
ale Radu jest mi niczym brat.

132
00:10:46,666 --> 00:10:49,791
Jest lojalnym doradcą
i dzielnie walczył u mego boku.

133
00:10:49,875 --> 00:10:54,208
Ale nigdy przeciwko
bratu w swojej ojczyźnie.

134
00:11:04,000 --> 00:11:05,000
Znajdź szpiegów.

135
00:11:19,833 --> 00:11:21,583
Ilu straciliśmy?

136
00:11:21,666 --> 00:11:25,500
Co najmniej 400.
Zniszczyli też dziesięć armat.

137
00:11:26,375 --> 00:11:27,750
Potrzebujemy ludzi.

138
00:11:30,041 --> 00:11:31,166
Książę.

139
00:11:31,666 --> 00:11:35,500
Wyślijcie posłańca do Budy.
Niech powie, że czas na krucjatę.

140
00:11:35,583 --> 00:11:38,625
Mamy Mehmeda w garści,
ale musimy zaatakować!

141
00:11:39,208 --> 00:11:42,416
Książę, nie lepiej się wycofać

142
00:11:43,416 --> 00:11:45,666
i zaczekać na wsparcie Węgrów?

143
00:12:03,458 --> 00:12:05,000
Spójrz tam.

144
00:12:06,250 --> 00:12:07,250
Co widzisz?

145
00:12:09,333 --> 00:12:10,500
Co?

146
00:12:11,041 --> 00:12:12,875
Armię Osmanów.

147
00:12:13,666 --> 00:12:15,666
Bezczeszczącą wołoską ziemię,

148
00:12:15,750 --> 00:12:19,708
za którą przelali krew
nasi ojcowie i dziadkowie.

149
00:12:21,208 --> 00:12:27,291
Utnę język każdemu,
ktoś wspomni o wycofaniu się.

150
00:12:29,791 --> 00:12:33,416
Nie dotrą do Târgovişte!

151
00:12:34,416 --> 00:12:38,708
Musimy walczyć z Turkami
na naszych warunkach!

152
00:12:40,000 --> 00:12:43,625
Węgrzy nam pomogą.
Król Maciej dał mi swoje słowo.

153
00:12:47,375 --> 00:12:54,333
Do tego czasu podzielimy się
i będziemy atakować z ukrycia.

154
00:12:57,791 --> 00:12:58,916
Jak wilki.

155
00:13:00,791 --> 00:13:02,458
I zaczekamy na Węgrów.

156
00:13:06,500 --> 00:13:11,125
Tej walki nie wygra
nawet najdroższy Mehmed.

157
00:13:15,250 --> 00:13:19,250
{\an8}<i>Wład Drakula był zdeterminowany, </i>
<i>by zabić sułtana w walce, </i>

158
00:13:19,333 --> 00:13:21,250
{\an8}<i>ale chciał też spowolnić</i>

159
00:13:21,333 --> 00:13:24,500
{\an8}<i>180-kilometrowy marsz</i>
<i>armii osmańskiej do Târgovişte, </i>

160
00:13:24,583 --> 00:13:29,250
{\an8}<i>by dać czas na dotarcie</i>
<i>węgierskiej Czarnej Armii, </i>

161
00:13:29,333 --> 00:13:32,625
{\an8}<i>zmuszając Osmanów</i>
<i>do walki na dwóch frontach. </i>

162
00:13:32,708 --> 00:13:36,458
<i>To ta sama Czarna Armia, </i>
<i>która niemal zabiła Mehmeda</i>

163
00:13:36,541 --> 00:13:39,791
<i>podczas oblężenia Belgradu</i>
<i>sześć lat wcześniej. </i>

164
00:13:40,875 --> 00:13:44,125
Król Węgier zawsze uważał się
za wielkiego bojownika,

165
00:13:44,208 --> 00:13:47,208
bo jego ojciec był wielkim dowódcą,

166
00:13:47,291 --> 00:13:49,500
który kilka razy pokonał Osmanów.

167
00:13:49,583 --> 00:13:53,333
Musiał użyć tej retoryki,

168
00:13:53,875 --> 00:13:59,333
by przekonać Włada
do postawienia się sułtanowi Osmanów.

169
00:13:59,416 --> 00:14:02,166
Armia węgierska była potężna.

170
00:14:02,250 --> 00:14:06,416
Wielka bitwa między Osmanami a Węgrami

171
00:14:06,500 --> 00:14:08,000
byłaby bardzo kosztowna

172
00:14:08,083 --> 00:14:11,666
pod względem straconych ludzi
oraz wydatków dla obu stron.

173
00:14:16,750 --> 00:14:19,166
<i>Armia Mehmeda leczy rannych</i>

174
00:14:19,250 --> 00:14:22,500
<i>przed wyruszeniem</i>
<i>w wyczerpujący marsz na Târgovişte. </i>

175
00:14:23,916 --> 00:14:26,708
<i>Jednak czasu jest coraz mniej, </i>

176
00:14:26,791 --> 00:14:30,166
<i>a w armii niesie się wieść</i>
<i>o dołączeniu Węgrów do Włada</i>

177
00:14:30,750 --> 00:14:35,625
<i>oraz o wołoskich szpiegach wśród Osmanów. </i>

178
00:14:47,291 --> 00:14:49,916
- Bracie Mehmedzie.
- Bracie Radu.

179
00:14:52,708 --> 00:14:54,666
Odzyskałeś siły po przeprawie?

180
00:14:56,750 --> 00:14:59,875
To tylko kilka zadrapań.

181
00:15:01,375 --> 00:15:04,416
Twój brat dał nam niezłe powitanie.

182
00:15:10,625 --> 00:15:13,583
Wspomnienia kolejnego
wojewody Wołoszczyzny?

183
00:15:16,166 --> 00:15:17,500
To tylko pamiętnik.

184
00:15:20,625 --> 00:15:22,791
Poezja oraz szkice.

185
00:15:23,666 --> 00:15:24,791
Nic ważnego.

186
00:15:28,000 --> 00:15:30,291
Powinieneś być ostrożniejszy.

187
00:15:35,041 --> 00:15:37,166
Wład na razie się wycofał,

188
00:15:38,500 --> 00:15:40,458
ale ma szpiegów w obozie.

189
00:15:41,833 --> 00:15:44,125
Kto wie, co mogą zdobyć.

190
00:15:46,791 --> 00:15:47,916
Mądra rada.

191
00:15:58,666 --> 00:16:01,291
Ktoś zdesperowany, by utrzymać władzę,

192
00:16:01,375 --> 00:16:06,583
lub by tę władzę przejąć,
jest zdolny do wszystkiego.

193
00:16:08,083 --> 00:16:11,000
Nawet jeśli oznacza to
zdradzenie najbliższych.

194
00:16:22,708 --> 00:16:25,750
{\an8}Odłóż tę głupią poezję. Wracamy do domu.

195
00:16:25,833 --> 00:16:27,708
{\an8}PAŁAC CESARSKI
14 LAT WCZEŚNIEJ

196
00:16:28,583 --> 00:16:31,125
{\an8}Gdzie masz ubrania i miecz?

197
00:16:31,625 --> 00:16:34,208
Szybko! Ludzie i konie czekają.

198
00:16:34,875 --> 00:16:37,541
- Nie jadę.
- Bierz rzeczy.

199
00:16:37,625 --> 00:16:39,208
Chcę ruszać.

200
00:16:39,291 --> 00:16:40,125
Wład.

201
00:16:42,291 --> 00:16:43,458
Zostaję.

202
00:16:49,416 --> 00:16:53,291
Sułtan Murad wyzwolił nas
i dał nam 500 ludzi.

203
00:16:53,791 --> 00:16:56,083
Pomożesz mi przejąć tron.

204
00:16:56,750 --> 00:17:00,666
Czekaliśmy na to od lat.

205
00:17:06,458 --> 00:17:09,416
Spójrz. Jesteś więźniem.

206
00:17:09,916 --> 00:17:13,250
Osmanowie to nie twoja rodzina.
Jesteś z Wołoszczyzny.

207
00:17:15,041 --> 00:17:18,125
Tak, ale dobrze nas traktowali.

208
00:17:18,708 --> 00:17:21,833
Mogę być twoim ambasadorem
na dworze sułtana.

209
00:17:21,916 --> 00:17:24,166
Razem osiągniemy więcej.

210
00:17:25,083 --> 00:17:28,000
Przekonasz się, że życie w cieniu Mehmeda

211
00:17:28,083 --> 00:17:29,583
to żałosny wybór.

212
00:17:32,125 --> 00:17:33,625
Zawsze będę twoim bratem.

213
00:17:33,708 --> 00:17:36,000
Powinienem cię zabić za tę zdradę!

214
00:17:42,833 --> 00:17:47,625
Ciężko określić stosunki między braćmi.

215
00:17:47,708 --> 00:17:49,083
Wład był buntownikiem.

216
00:17:50,125 --> 00:17:55,791
Nie chciał słuchać się Węgrów i Osmanów.
Chciał działać po swojemu.

217
00:17:55,875 --> 00:18:00,208
Radu chciał być jednak lojalny Osmanom.

218
00:18:00,833 --> 00:18:07,083
Wychowano i przeszkolono go tak,
by został władcą kraju wasalnego

219
00:18:07,166 --> 00:18:12,041
i podporządkowywał się Turkom.

220
00:18:12,791 --> 00:18:15,416
Może lubi sposób postępowania Osmanów,

221
00:18:15,500 --> 00:18:21,458
a może jest królewskim bratem,
który wie, co ich często spotyka.

222
00:18:21,541 --> 00:18:24,708
Bracia giną w walce o sukcesję.

223
00:18:26,041 --> 00:18:28,125
{\an8}<i>Mehmed kieruje armię na północ, </i>

224
00:18:28,208 --> 00:18:31,208
{\an8}<i>w stronę stolicy Wołoszczyzny, Târgovişte. </i>

225
00:18:31,291 --> 00:18:34,708
{\an8}<i>Nie widać jednak Włada Drakuli, </i>
<i>ich głównego celu. </i>

226
00:18:34,791 --> 00:18:36,708
{\an8}INWAZJA WOŁOSZCZYZNY
DZIEŃ TRZECI

227
00:18:37,958 --> 00:18:39,208
{\an8}160 KM ZA BUDĄ, WĘGRY

228
00:18:39,291 --> 00:18:44,125
{\an8}<i>Gdzie indziej zagrożenie, </i>
<i>że Węgrzy pokrzyżują plany Mehmeda, </i>

229
00:18:44,208 --> 00:18:46,583
{\an8}<i>jest coraz większe. </i>

230
00:18:51,250 --> 00:18:55,916
Księżniczko Maro, mam wieści
z dworu króla Węgier.

231
00:18:57,375 --> 00:18:59,333
Przyjaciel z pałacu twierdzi,

232
00:19:00,958 --> 00:19:03,750
że król Maciej
przesuwa węgierską kawalerię

233
00:19:03,833 --> 00:19:05,375
pod wołoską granicę.

234
00:19:07,708 --> 00:19:09,125
Jak dawne to wieści?

235
00:19:10,041 --> 00:19:11,166
Sprzed dwóch dni.

236
00:19:23,333 --> 00:19:27,500
Sinanie Beyu, jak szybkie są
gołębie twojego brata?

237
00:19:27,583 --> 00:19:29,208
Najszybsze.

238
00:19:30,000 --> 00:19:32,541
Musimy powiadomić sułtana.

239
00:19:33,750 --> 00:19:37,166
<i>Armia osmańska wiele dni</i>
<i>brnęła przez błoto i pył</i>

240
00:19:37,250 --> 00:19:39,541
<i>bez żadnego śladu życia. </i>

241
00:19:39,625 --> 00:19:44,875
<i>Wład Drakula niespodziewanie zniknął, </i>
<i>unikając bezpośredniej walki</i>

242
00:19:44,958 --> 00:19:47,708
<i>ze swoim potężniejszym wrogiem. </i>

243
00:19:48,208 --> 00:19:53,625
<i>Zdążył jednak zmienić wołoską wieś</i>
<i>w krainę z piekła rodem. </i>

244
00:19:53,708 --> 00:19:55,208
Są w wołoskich lasach.

245
00:19:55,791 --> 00:19:56,875
To bagnisty teren.

246
00:19:56,958 --> 00:20:01,500
{\an8}Ludzie Drakuli utworzyli tamy,
by zalać te tereny.

247
00:20:01,583 --> 00:20:05,750
{\an8}To jeszcze bardziej
utrudniło transport artylerii

248
00:20:05,833 --> 00:20:09,041
{\an8}oraz wielotysięcznej armii.

249
00:20:09,583 --> 00:20:11,666
Wojska osmańskie są przemęczone.

250
00:20:11,750 --> 00:20:14,541
Nie mają wody, brakuje jedzenia.

251
00:20:14,625 --> 00:20:16,208
Idą po spalonej ziemi.

252
00:20:16,291 --> 00:20:18,791
Spalili wszystkie spichlerze i plony.

253
00:20:19,875 --> 00:20:24,041
Szli wzdłuż płonących pól

254
00:20:24,125 --> 00:20:30,125
oraz opuszczonych lub zniszczonych wiosek.

255
00:20:30,208 --> 00:20:34,750
{\an8}Nie mogli nawet pić wody,
bo przed wycofaniem się

256
00:20:34,833 --> 00:20:40,041
{\an8}Wołosi zanieczyszczali rzeki i studnie
zwierzęcymi zwłokami.

257
00:20:42,291 --> 00:20:44,083
Wołosi mieli dużo świń,

258
00:20:44,166 --> 00:20:48,625
więc pocięli je na kawałki
i wyrzucili do wody.

259
00:20:49,208 --> 00:20:51,583
Żaden muzułmanin by tego nie wypił.

260
00:20:53,625 --> 00:20:54,500
Sułtanie.

261
00:20:55,458 --> 00:20:58,708
Oszczędzaj wodę. Przyda ci się.

262
00:21:05,166 --> 00:21:07,083
Kto robi to swoim ludziom?

263
00:21:08,250 --> 00:21:09,500
Na własnej ziemi?

264
00:21:09,583 --> 00:21:15,125
Wład pozbawia nas jedzenia i wody,
by złamać naszą wolę.

265
00:21:17,750 --> 00:21:23,000
Wielki wezyrze, zostaniemy tu godzinę,
by ludzie mogli odpocząć.

266
00:21:24,083 --> 00:21:26,958
- Wezwij Aliego Beya i generałów.
- Tak jest.

267
00:21:34,166 --> 00:21:35,000
Sułtanie.

268
00:21:38,958 --> 00:21:40,500
Wieści od zwiadowców?

269
00:21:41,000 --> 00:21:41,833
Nie.

270
00:21:44,666 --> 00:21:47,208
Nie ma ich już od ponad dnia.

271
00:21:49,000 --> 00:21:52,041
Od pięciu dni
nie widzieliśmy żadnego Wołocha.

272
00:21:55,166 --> 00:21:59,125
Obserwuje nas i czeka.

273
00:22:02,250 --> 00:22:04,541
Wład jest świetny w czymś,

274
00:22:04,625 --> 00:22:08,250
co było też atutem przodków Mehmeda.

275
00:22:08,333 --> 00:22:12,000
Najazdach, szybkich bitwach,

276
00:22:12,500 --> 00:22:16,750
{\an8}odciąganiu sił osmańskich
jak najdalej od bazy

277
00:22:16,833 --> 00:22:20,083
oraz linii dostaw w stronę wypalonej ziemi

278
00:22:20,166 --> 00:22:23,250
bez żadnych ludzi ani jedzenia.

279
00:22:23,333 --> 00:22:25,750
Na Osmanów nic tam nie czekało,

280
00:22:25,833 --> 00:22:29,291
co zmuszało ich do coraz większego ryzyka.

281
00:22:39,041 --> 00:22:42,041
{\an8}INWAZJA WOŁOSZCZYZNY

282
00:22:42,125 --> 00:22:48,875
{\an8}DZIEŃ ÓSMY

283
00:23:09,083 --> 00:23:12,083
<i>W ósmym dniu inwazji na Wołoszczyznę</i>

284
00:23:12,833 --> 00:23:15,916
<i>Mehmed odnajduje zaginionych zwiadowców. </i>

285
00:23:42,333 --> 00:23:43,333
Żyje!

286
00:23:46,125 --> 00:23:47,125
Ghazi.

287
00:23:51,500 --> 00:23:52,875
O co chodzi?

288
00:23:54,708 --> 00:23:56,125
Są tu.

289
00:24:07,375 --> 00:24:12,833
Wład wykorzystywał jedną
z najstarszych technik wojennych.

290
00:24:14,125 --> 00:24:19,041
Gdy brakuje ci ludzi,
musisz zająć dobrą pozycję,

291
00:24:19,125 --> 00:24:23,458
ściągnąć wroga
i zadać jak największe straty.

292
00:24:24,500 --> 00:24:27,666
Wołoska kawaleria nie była duża.

293
00:24:27,750 --> 00:24:29,833
Mieli jedynie łuki i strzały.

294
00:24:29,916 --> 00:24:34,458
Zwykle atakowali małą grupą
przeciwko liczebnym Osmanom,

295
00:24:34,541 --> 00:24:36,583
ale był w tym element zaskoczenia.

296
00:24:37,166 --> 00:24:41,458
Powiedzmy, że 50 Wołochów
atakuje jednostkę Osmanów.

297
00:24:42,041 --> 00:24:46,041
Z miejsca mogli zabić około 50 Osmanów.

298
00:24:46,125 --> 00:24:48,125
W ciągu kolejnych 15 sekund

299
00:24:48,208 --> 00:24:51,833
mogli zabić kolejnych 50 Osmanów.

300
00:24:51,916 --> 00:24:57,000
Atak trwał około minuty,
ale wyrządzał olbrzymie szkody.

301
00:25:00,250 --> 00:25:01,125
Zostańcie.

302
00:25:05,958 --> 00:25:06,791
To pułapka.

303
00:25:07,916 --> 00:25:09,750
Chcą ściągnąć nas do lasu.

304
00:25:10,625 --> 00:25:12,666
Jesteś następny, bracie Mehmedzie.

305
00:25:14,000 --> 00:25:15,083
Ty!

306
00:25:19,958 --> 00:25:21,666
Wrócić do szyku.

307
00:25:24,000 --> 00:25:25,375
Czekajcie na sygnał.

308
00:25:48,083 --> 00:25:50,125
Ukrywasz się w lasach,

309
00:25:50,666 --> 00:25:56,166
jak przez lata
ukrywałeś się za królem Węgier!

310
00:25:58,541 --> 00:26:04,500
Nie walczysz już
z bezbronnymi kobietami i dziećmi!

311
00:26:06,958 --> 00:26:10,041
Wyjdź i dokończ to, co zacząłeś!

312
00:26:13,000 --> 00:26:14,500
Wyjdź, tchórzu!

313
00:26:17,291 --> 00:26:21,875
Masz mniej odwagi i honoru
niż twój tchórzliwy ojciec!

314
00:26:30,500 --> 00:26:33,291
Wysłuchaj mnie, Władzie Drakulo.

315
00:26:34,541 --> 00:26:38,708
Mehmed II Zdobywca cię dopadnie.

316
00:26:39,583 --> 00:26:41,291
Nie uciekniesz mi!

317
00:26:55,541 --> 00:26:59,250
{\an8}Mongołowie kojarzą mi się
z największą machiną terroru

318
00:26:59,333 --> 00:27:01,416
{\an8}oraz stertami czaszek.

319
00:27:01,958 --> 00:27:06,000
{\an8}Ale to, co zrobił Wład,
również było spektakularne.

320
00:27:08,125 --> 00:27:11,500
Był mistrzem wojny psychologicznej.

321
00:27:13,916 --> 00:27:18,250
Wie, co robi, bo dobrze zna przeciwnika.

322
00:27:18,333 --> 00:27:22,041
Zna nie tylko wersję historii
z dworu wołoskiego,

323
00:27:22,125 --> 00:27:24,750
ale też z dworu osmańskiego.

324
00:27:24,833 --> 00:27:28,625
Wie, z czego są dumni,
ale i czego się boją.

325
00:27:28,708 --> 00:27:34,250
To bardzo cenny atut
w działaniach przeciwko Mehmedowi.

326
00:27:57,000 --> 00:27:58,875
Wład walczy jak tchórz.

327
00:28:00,000 --> 00:28:02,416
Mam dość jego gierek.

328
00:28:02,958 --> 00:28:06,000
Wytropię go z grupą janczarów.

329
00:28:09,708 --> 00:28:11,625
Wpadniecie w jego ręce.

330
00:28:14,750 --> 00:28:15,916
Bez obaw,

331
00:28:16,541 --> 00:28:19,541
pomścimy męczenników. Bez litości.

332
00:28:20,958 --> 00:28:23,916
Ale by pokonać Włada,
musimy myśleć jak on.

333
00:28:37,625 --> 00:28:41,041
Spójrzcie na tę machinę wojenną
przed nami.

334
00:28:43,458 --> 00:28:46,083
Nie dorówna nam podczas bitwy.

335
00:28:49,041 --> 00:28:52,500
Dlatego czai się w cieniu i spiskuje.

336
00:28:54,000 --> 00:28:56,541
Zrobi wszystko, by zwyciężyć.

337
00:28:58,500 --> 00:29:00,291
Tak go wyszkolono.

338
00:29:03,916 --> 00:29:04,958
Ale mnie również.

339
00:29:08,083 --> 00:29:10,083
{\an8}PAŁAC CESARSKI
14 LAT WCZEŚNIEJ

340
00:29:10,166 --> 00:29:13,000
{\an8}Bracie Mehmedzie, jeśli się poddasz,

341
00:29:13,500 --> 00:29:15,041
{\an8}oszczędzę cię.

342
00:29:16,250 --> 00:29:17,416
{\an8}Skup się, książę.

343
00:29:18,333 --> 00:29:21,125
{\an8}Słowa nie dorównają twardej stali.

344
00:29:24,333 --> 00:29:25,666
Jedynie cierpliwość.

345
00:29:35,708 --> 00:29:38,250
Wykorzystaj jego gniew przeciwko niemu.

346
00:29:48,000 --> 00:29:51,083
Cierpliwości, książę. Okaże swoją słabość.

347
00:30:04,583 --> 00:30:05,958
Dobra robota.

348
00:30:07,041 --> 00:30:08,000
Brawo.

349
00:30:08,500 --> 00:30:10,041
Jeszcze raz!

350
00:30:10,541 --> 00:30:12,083
Muszę wziąć zemstę!

351
00:30:12,166 --> 00:30:13,541
Nie, książę Władzie.

352
00:30:13,625 --> 00:30:17,708
Na wojnie taka impulsywność
zabije ciebie i twoich ludzi.

353
00:30:19,250 --> 00:30:22,083
Potrzebujesz skupienia i dyscypliny.

354
00:30:23,583 --> 00:30:26,208
Poddaj się, książę Władzie.

355
00:30:34,791 --> 00:30:35,833
Dość!

356
00:30:59,000 --> 00:31:01,125
{\an8}PAŁAC CESARSKI
OBECNIE

357
00:31:01,208 --> 00:31:03,250
{\an8}<i>Czternaście lat później, </i>

358
00:31:03,333 --> 00:31:07,000
{\an8}<i>gdy Mehmed ścigał Włada Drakulę</i>
<i>po całej Wołoszczyźnie, </i>

359
00:31:07,500 --> 00:31:11,833
{\an8}<i>nowy rodzaj terroru</i>
<i>dostaje się do pałacu cesarskiego. </i>

360
00:31:41,500 --> 00:31:43,708
<i>Oraz do obozu osmańskiego. </i>

361
00:32:27,916 --> 00:32:32,083
<i>Umrzesz sam!</i>

362
00:32:50,958 --> 00:32:51,833
Kto tu jest?

363
00:32:58,083 --> 00:32:59,083
Kto tu jest?

364
00:33:06,458 --> 00:33:09,791
Pokaż się albo poderżnę ci gardło.

365
00:33:13,208 --> 00:33:14,041
Bajazyd.

366
00:33:21,583 --> 00:33:24,916
Ktoś był w moim pokoju.

367
00:33:25,000 --> 00:33:28,916
Bajazyd!

368
00:33:29,875 --> 00:33:30,750
Gdzie jesteś?

369
00:34:02,375 --> 00:34:03,250
Mamo!

370
00:34:04,125 --> 00:34:05,750
Ukrywałem się, aż wyszli!

371
00:34:06,250 --> 00:34:07,583
Kto to był?

372
00:34:10,333 --> 00:34:11,291
Nie wiem.

373
00:34:40,250 --> 00:34:41,083
Pomocy.

374
00:34:44,458 --> 00:34:45,541
Pomocy.

375
00:34:48,041 --> 00:34:49,958
Proszę, pomóżcie.

376
00:34:53,666 --> 00:34:56,291
Kim jesteś? Z czym przybywasz?

377
00:34:59,500 --> 00:35:01,791
Jesteś ranny?

378
00:35:03,416 --> 00:35:05,500
Proszę, pomocy.

379
00:35:12,416 --> 00:35:14,625
Pomocy.

380
00:35:17,708 --> 00:35:20,833
Alarm!

381
00:35:20,916 --> 00:35:25,166
- Nie zbliżajcie się!
- Alarm!

382
00:39:21,791 --> 00:39:26,125
Napisy: Krzysztof Zając

