1
00:00:06,047 --> 00:00:09,718
NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY

2
00:00:16,975 --> 00:00:19,894
ROSJA, 1 PAŹDZIERNIKA 1989 ROKU

3
00:02:22,225 --> 00:02:25,937
<i>Pierwszego października 1989 roku</i>
<i>o godzinie dwunastej</i>

4
00:02:26,020 --> 00:02:29,149
<i>43 kobiety w różnych częściach świata</i>
<i>urodziły dzieci.</i>

5
00:02:29,274 --> 00:02:31,151
<i>Było to coś nadzwyczajnego,</i>

6
00:02:31,234 --> 00:02:34,863
<i>ponieważ dzień wcześniej</i>
<i>żadna z nich nie była w ciąży.</i>

7
00:02:36,614 --> 00:02:40,994
<i>Sir Reginald Hargreeves,</i>
<i>ekscentryczny miliarder-awanturnik,</i>

8
00:02:41,077 --> 00:02:44,956
<i>postanowił odnaleźć i adoptować</i>
<i>jak najwięcej tych dzieci.</i>

9
00:02:45,039 --> 00:02:46,374
Niezwykłe.

10
00:02:51,129 --> 00:02:52,380
Ile za nie chcesz?

11
00:02:56,551 --> 00:03:03,433
PRZYGARNĄŁ SIEDMIORO Z NICH

12
00:03:33,880 --> 00:03:37,967
DZISIAJ

13
00:04:47,036 --> 00:04:49,664
STACJA KSIĘŻYCOWA

14
00:04:49,747 --> 00:04:53,042
{\an8}NUMER JEDEN
LUTHER

15
00:05:10,143 --> 00:05:12,186
Mów, gdzie sejf albo zginiecie!

16
00:05:13,104 --> 00:05:13,938
Gdzie sejf?

17
00:05:14,731 --> 00:05:16,357
Dajcie nam spokój!

18
00:05:24,615 --> 00:05:26,826
{\an8}NUMER DWA
DIEGO

19
00:05:27,869 --> 00:05:28,703
Kto to?

20
00:05:48,389 --> 00:05:51,267
{\an8}NUMER TRZY
ALLISON

21
00:06:17,085 --> 00:06:20,004
{\an8}NUMER CZTERY
KLAUS

22
00:06:20,421 --> 00:06:21,339
Hej, ty?

23
00:06:21,422 --> 00:06:24,133
Trzymaj się! Wierzę w ciebie!

24
00:06:24,217 --> 00:06:25,218
W ciebie nie.

25
00:06:35,228 --> 00:06:36,562
Do zobaczenia wkrótce.

26
00:06:36,687 --> 00:06:38,648
ODDZIAŁ ODWYKOWY
w LAKESHORE HILLS

27
00:06:40,066 --> 00:06:41,609
Nie pij już.

28
00:07:10,263 --> 00:07:11,681
<i>Transmisja przychodząca.</i>

29
00:07:34,745 --> 00:07:36,747
Twoja rodzina jest już bezpieczna.

30
00:07:43,129 --> 00:07:45,339
<i>Nadajemy na żywo, z ostatniej chwili.</i>

31
00:07:56,309 --> 00:07:57,810
Allison, słyszałaś już?

32
00:07:57,894 --> 00:07:59,687
Kiedy ostatnio widziałaś ojca?

33
00:08:00,146 --> 00:08:01,606
Bracia się odzywali?

34
00:08:04,192 --> 00:08:06,194
Założysz na pogrzeb coś od Valentina?

35
00:08:39,393 --> 00:08:40,561
ŻEGNAM

36
00:08:44,357 --> 00:08:46,692
Z OSTATNIEJ CHWILI

37
00:08:48,653 --> 00:08:50,571
<i>Chwilę temu policja potwierdziła</i>

38
00:08:50,655 --> 00:08:53,199
<i>śmierć ekscentrycznego</i>
<i>miliardera-samotnika.</i>

39
00:09:14,971 --> 00:09:20,142
{\an8}NUMER SIEDEM
VANYA

40
00:09:39,579 --> 00:09:42,915
{\an8}ZMARŁ SIR REGINALD HARGREEVES

41
00:09:42,999 --> 00:09:44,000
Tata.

42
00:11:54,338 --> 00:11:55,339
Hej, mamo.

43
00:12:00,261 --> 00:12:01,387
Mamo?

44
00:12:04,306 --> 00:12:07,309
Vanya? Jednak przyjechałaś.

45
00:12:10,146 --> 00:12:12,231
- Hej, Allison.
- Cześć, siostro.

46
00:12:24,160 --> 00:12:25,077
Co ona tu robi?

47
00:12:25,161 --> 00:12:27,705
Nie pasujesz tu po tym, co zrobiłaś.

48
00:12:27,788 --> 00:12:29,582
Dziś też będziesz o tym gadać?

49
00:12:31,667 --> 00:12:33,502
Idealny strój na taką okazję.

50
00:12:33,753 --> 00:12:35,254
Przynajmniej jest czarny.

51
00:12:37,298 --> 00:12:40,301
- Może ma rację.
- Olej go.

52
00:12:42,344 --> 00:12:43,429
Dobrze, że jesteś.

53
00:13:21,592 --> 00:13:22,760
Daruj sobie.

54
00:13:23,844 --> 00:13:24,970
Są pozamykane.

55
00:13:25,513 --> 00:13:28,516
Brak śladów włamania.
Żadnej szamotaniny.

56
00:13:29,099 --> 00:13:30,309
Nic nadzwyczajnego.

57
00:13:34,271 --> 00:13:36,565
Urosłeś, Luther.

58
00:13:38,734 --> 00:13:40,903
Zdradź sekret. Koktajle białkowe?

59
00:13:41,445 --> 00:13:43,572
- Ograniczasz cukier?
- Czego chcesz?

60
00:13:48,327 --> 00:13:49,578
To raport z autopsji.

61
00:13:55,668 --> 00:13:58,420
- Skąd to masz?
- Udało mi się…

62
00:13:59,255 --> 00:14:00,965
włamać do biura koronera.

63
00:14:01,048 --> 00:14:03,425
Śmierć ojca była zaskakująco…

64
00:14:04,134 --> 00:14:05,010
naturalna.

65
00:14:05,970 --> 00:14:07,805
Typowa niewydolność serca.

66
00:14:09,598 --> 00:14:12,101
- No i?
- Więc dlaczego tu jesteś…

67
00:14:13,394 --> 00:14:14,478
i sprawdzasz okna?

68
00:14:15,062 --> 00:14:16,146
Byłeś tu pierwszy?

69
00:14:16,647 --> 00:14:17,606
Pogo go znalazł.

70
00:14:17,690 --> 00:14:19,066
Rozmawiałem z nim.

71
00:14:19,817 --> 00:14:23,153
- Nie mógł znaleźć monokla taty.
- Do czego zmierzasz?

72
00:14:23,237 --> 00:14:26,282
Czy choć raz widziałeś go bez monokla?

73
00:14:27,449 --> 00:14:29,660
Nie. Więc ktoś go zabrał.

74
00:14:29,743 --> 00:14:32,204
Może nie był sam w chwili śmierci.

75
00:14:32,288 --> 00:14:35,708
Nie ma tu żadnej tajemnicy.
Ani powodu do zemsty.

76
00:14:35,791 --> 00:14:37,626
Żadnej zagadki. Nic takiego.

77
00:14:37,710 --> 00:14:42,298
Tylko smutny starzec,
który wykorkował w wielkim, pustym domu.

78
00:14:43,507 --> 00:14:45,509
Na co zasługiwał.

79
00:14:46,468 --> 00:14:47,344
Idź już.

80
00:14:48,762 --> 00:14:51,015
Jak sobie chcesz, braciszku.

81
00:15:15,080 --> 00:15:19,585
{\an8}CUDOWNE DZIECI ROZKRĘCAJĄ SIĘ
W UMBRELLA ACADEMY

82
00:15:26,800 --> 00:15:31,722
{\an8}<i>MOJE ŻYCIE JAKO NUMER SIEDEM</i>
VANYA HARGREEVES

83
00:15:40,773 --> 00:15:44,944
TATO, POMYŚLAŁAM: „CZEMU NIE?”. V.

84
00:15:48,238 --> 00:15:51,283
- Witam w domu, panno Vanyo.
- Pogo.

85
00:16:01,752 --> 00:16:02,753
Miło cię widzieć.

86
00:16:05,297 --> 00:16:07,758
Tak, twoja autobiografia.

87
00:16:07,841 --> 00:16:09,218
Wiesz może…

88
00:16:12,262 --> 00:16:13,347
czy ją przeczytał?

89
00:16:15,975 --> 00:16:17,393
O ile mi wiadomo, nie.

90
00:16:24,024 --> 00:16:26,360
Ile minęło od zaginięcia Piątego?

91
00:16:27,736 --> 00:16:31,365
Szesnaście lat, cztery miesiące i 14 dni.

92
00:16:33,575 --> 00:16:35,661
Twój ojciec nalegał, bym liczył.

93
00:16:37,287 --> 00:16:38,914
Powiedzieć ci coś głupiego?

94
00:16:39,665 --> 00:16:41,750
Zostawiałam mu włączone światło.

95
00:16:43,168 --> 00:16:45,045
Bałam się, że wróci.

96
00:16:46,088 --> 00:16:50,634
W domu będzie ciemno
i znów odejdzie, nie mogąc nas znaleźć.

97
00:16:51,176 --> 00:16:52,386
Więc każdej nocy…

98
00:16:53,053 --> 00:16:55,931
zostawiałam mu przekąskę
i nie gasiłam świateł.

99
00:16:56,098 --> 00:16:57,641
Pamiętam te przekąski.

100
00:16:58,434 --> 00:17:02,688
Rozdeptałem jakąś połowę
kanapek z masłem orzechowym i piankami.

101
00:17:09,028 --> 00:17:13,282
Twój ojciec wierzył,
że Numer Pięć gdzieś tam jest.

102
00:17:13,949 --> 00:17:15,367
Nie stracił nadziei.

103
00:17:16,160 --> 00:17:17,786
I do czego to doprowadziło?

104
00:17:34,470 --> 00:17:37,473
Dzieci są gotowe do snu.
Chciały życzyć dobrej nocy.

105
00:17:56,492 --> 00:17:59,369
Dobra! Czas spać. Chodźcie.

106
00:18:00,537 --> 00:18:01,413
No, dalej.

107
00:18:03,499 --> 00:18:05,626
Chodź, Allison, tata jest zajęty.

108
00:18:05,876 --> 00:18:07,002
Zawsze jest zajęty.

109
00:18:12,216 --> 00:18:14,009
Gdzie forsa, tato?

110
00:18:19,515 --> 00:18:21,100
Gdzie forsa?

111
00:18:24,770 --> 00:18:27,064
Klaus? Co ty tu robisz?

112
00:18:27,773 --> 00:18:31,151
Allison! Wow, to naprawdę ty?

113
00:18:32,736 --> 00:18:34,238
Chodź do mnie.

114
00:18:34,530 --> 00:18:35,864
Kopę lat.

115
00:18:36,365 --> 00:18:40,536
Zbyt wiele.
Miałem nadzieję, że się spotkamy, bo…

116
00:18:41,286 --> 00:18:44,832
chciałem dostać autograf.
Do mojej kolekcji!

117
00:18:46,375 --> 00:18:50,838
- Dopiero wyszedłeś z odwyku?
- Nie, mam to już za sobą.

118
00:18:52,131 --> 00:18:54,133
Wpadłem tu, by upewnić się,

119
00:18:54,216 --> 00:18:57,678
że staruszek naprawdę odszedł.

120
00:18:59,263 --> 00:19:01,140
Stało się! Nie żyje!

121
00:19:02,766 --> 00:19:03,642
Skąd wiem?

122
00:19:03,725 --> 00:19:09,731
Bo gdyby żył, żadne z nas
nie postawiłoby stopy w tym gabinecie.

123
00:19:10,607 --> 00:19:12,734
Przesiadywał tu
przez całe nasze dzieciństwo,

124
00:19:12,818 --> 00:19:15,863
planując kolejne tortury.

125
00:19:15,946 --> 00:19:18,907
Pamiętasz, jak na nas patrzył?
Ten dziwny grymas.

126
00:19:19,825 --> 00:19:22,119
Bogu dzięki, że nie był naszym
prawdziwym ojcem,

127
00:19:22,202 --> 00:19:24,955
bo mielibyśmy po nim to martwe spojrzenie.

128
00:19:27,332 --> 00:19:28,292
Numerze Trzy…

129
00:19:28,458 --> 00:19:29,793
Złaź z jego fotela.

130
00:19:32,337 --> 00:19:33,255
Lutherze!

131
00:19:33,463 --> 00:19:34,506
Naprawdę…

132
00:19:35,132 --> 00:19:37,259
nabrałeś masy przez te lata, co?

133
00:19:37,342 --> 00:19:40,304
- Klaus.
- Daruj sobie. Wychodziłem.

134
00:19:41,597 --> 00:19:42,556
Możecie…

135
00:19:43,724 --> 00:19:45,434
porozmawiać ze sobą.

136
00:19:46,101 --> 00:19:46,935
Odłóż to.

137
00:19:47,019 --> 00:19:48,020
Przepraszam?

138
00:19:48,729 --> 00:19:50,063
Dalej. Zrób to.

139
00:19:53,734 --> 00:19:54,651
Dobra.

140
00:19:56,278 --> 00:20:00,532
To tylko zaliczka ze spadku!

141
00:20:00,991 --> 00:20:02,284
Tylko tyle.

142
00:20:03,952 --> 00:20:06,580
Nie gorączkuj się tak.

143
00:20:22,930 --> 00:20:26,350
Gdyby cię to ciekawiło,
Klaus się nie zmienił.

144
00:20:26,642 --> 00:20:29,895
Po tych wszystkich latach
jest to dziwnie pocieszające.

145
00:20:30,854 --> 00:20:32,022
Spotkałaś Diega?

146
00:20:32,564 --> 00:20:34,483
- W tym głupim stroju?
- Prawda?

147
00:20:34,566 --> 00:20:36,610
Chodzi w nim do łazienki?

148
00:20:36,693 --> 00:20:38,028
- Pod prysznic?
- Tak.

149
00:20:38,445 --> 00:20:39,821
Zdecydowanie.

150
00:20:46,453 --> 00:20:49,289
Nie wiedziałem, czy przyjdziesz.

151
00:20:51,583 --> 00:20:52,459
Ani ja.

152
00:20:53,669 --> 00:20:54,795
Świetnie wyglądasz.

153
00:20:58,257 --> 00:20:59,132
Dzięki.

154
00:21:00,342 --> 00:21:02,427
A gdzie Patrick? Claire?

155
00:21:02,594 --> 00:21:05,389
Patrick wniósł o rozwód
osiem miesięcy temu.

156
00:21:09,101 --> 00:21:11,728
Jasne, że nie wiesz. Nie było cię.

157
00:21:12,813 --> 00:21:14,022
A co z Claire?

158
00:21:19,319 --> 00:21:20,404
Dostał opiekę.

159
00:21:22,072 --> 00:21:23,073
Cholera.

160
00:21:27,202 --> 00:21:28,036
Cóż…

161
00:21:28,704 --> 00:21:31,331
zawsze możesz rozpuścić…

162
00:21:33,292 --> 00:21:34,126
jakąś plotkę.

163
00:21:34,209 --> 00:21:35,752
Skończyłam z tym.

164
00:21:37,129 --> 00:21:39,923
- Co się stało?
- To, co zawsze.

165
00:21:40,507 --> 00:21:42,926
Moje życzenie się spełniło
i nie mogłam go cofnąć.

166
00:22:00,027 --> 00:22:01,361
Dobra, zaczynajmy.

167
00:22:01,445 --> 00:22:05,365
Można przygotować na dziedzińcu
uroczystość żałobną o zmierzchu.

168
00:22:05,907 --> 00:22:08,327
Powiedzieć parę słów,
to jego ulubione miejsce.

169
00:22:08,410 --> 00:22:10,704
- Miał ulubione miejsce?
- Pod dębem.

170
00:22:11,997 --> 00:22:13,999
Spędzaliśmy tam czas. Wy nie?

171
00:22:14,082 --> 00:22:17,627
Będą przekąski? Herbatka? Ciasteczka?

172
00:22:18,045 --> 00:22:20,464
- Kanapki z ogórkiem zawsze rządzą.
- Nie.

173
00:22:20,547 --> 00:22:22,674
Zgaś to. Tata nie pozwalał palić.

174
00:22:22,758 --> 00:22:26,053
- To moja spódnica?
- Co? Ach, ta.

175
00:22:26,178 --> 00:22:29,222
Była w twoim pokoju.
Nieco staroświecka, ale…

176
00:22:30,015 --> 00:22:33,018
- ma parę fajnych… wcięć.
- Dobra, słuchajcie.

177
00:22:33,560 --> 00:22:35,854
Trzeba omówić parę ważnych spraw.

178
00:22:36,396 --> 00:22:38,315
- Jakich?
- Okoliczności śmierci.

179
00:22:38,398 --> 00:22:39,775
Zaczyna się.

180
00:22:39,858 --> 00:22:42,444
Nie rozumiem. Mówili, że to zawał.

181
00:22:42,527 --> 00:22:44,613
- Według koronera.
- Myliliby się?

182
00:22:44,696 --> 00:22:46,365
- Teoretycznie.
- Jak to?

183
00:22:46,448 --> 00:22:48,992
Myślę, że coś stało się
tuż przed śmiercią.

184
00:22:49,576 --> 00:22:52,120
Tata brzmiał dziwnie,
gdy z nim rozmawiałem.

185
00:22:52,204 --> 00:22:54,039
<i>Quelle surprise!</i>

186
00:22:54,122 --> 00:22:55,457
Jak to „dziwnie”?

187
00:22:55,540 --> 00:22:56,583
Był nerwowy.

188
00:22:57,292 --> 00:22:59,086
Kazał uważać, komu ufam.

189
00:22:59,169 --> 00:23:03,590
Był zgorzkniałym paranoikiem,
który powoli tracił poczytalność.

190
00:23:03,673 --> 00:23:05,842
Nie. Musiał o czymś wiedzieć.

191
00:23:06,593 --> 00:23:09,930
Wiem, że tego nie lubisz,
ale musisz porozmawiać z tatą.

192
00:23:11,807 --> 00:23:16,269
Nie mogę go wezwać i powiedzieć:
„Tato, czy mógłbyś...

193
00:23:16,937 --> 00:23:20,148
przerwać tenisa z Hitlerem
i z nami pogadać?”.

194
00:23:20,232 --> 00:23:23,693
- Od kiedy? To twoja moc.
- Nie jestem w nastroju.

195
00:23:23,777 --> 00:23:25,612
- Nawaliłeś się?
- Tak!

196
00:23:25,737 --> 00:23:28,698
Jak można zachować trzeźwość,
słuchając tych bzdur?

197
00:23:28,782 --> 00:23:30,325
Ocknij się! To ważne.

198
00:23:30,909 --> 00:23:32,828
No i sprawa zaginionego monokla.

199
00:23:32,911 --> 00:23:35,414
- Kogo obchodzi głupi monokl?
- Właśnie.

200
00:23:35,956 --> 00:23:39,126
Jest bezwartościowy.
Kradzież była sprawą osobistą.

201
00:23:39,626 --> 00:23:41,545
Zrobił to ktoś bliski. Miał żal.

202
00:23:41,628 --> 00:23:44,548
- Do czego zmierzasz?
- Czy to nie oczywiste?

203
00:23:44,631 --> 00:23:46,425
Myśli, że zabił go ktoś z nas.

204
00:23:50,762 --> 00:23:53,140
- Nie!
- Jak możesz?

205
00:23:54,057 --> 00:23:56,977
Świetnie, Luther. Oby tak dalej.

206
00:23:57,477 --> 00:24:00,188
- Nie o to chodzi…
- Ześwirowałeś!

207
00:24:00,814 --> 00:24:02,274
- Świr.
- Nie skończyłem!

208
00:24:02,357 --> 00:24:04,860
Dobra, idę zabić mamę. Zaraz wracam.

209
00:24:04,943 --> 00:24:06,862
Nie o to mi chodziło. Ja nie…

210
00:24:09,573 --> 00:24:11,324
Allison. Rany…

211
00:24:13,493 --> 00:24:14,369
Gładko poszło.

212
00:24:14,995 --> 00:24:17,873
<i>Za pięć, cztery, trzy, dwa…</i>

213
00:24:17,956 --> 00:24:18,790
17 LAT TEMU

214
00:24:18,874 --> 00:24:23,753
<i>Jim Helleman na żywo dla kanału drugiego</i>
<i>spod banku Capital West.</i>

215
00:24:23,837 --> 00:24:26,923
<i>Trzy godziny temu</i>
<i>do banku wtargnęła uzbrojona grupa,</i>

216
00:24:27,007 --> 00:24:29,092
<i>biorąc nieznaną liczbę zakładników.</i>

217
00:24:29,176 --> 00:24:31,428
Zabierz ich za ladę!

218
00:24:31,678 --> 00:24:35,599
Przez ciebie muszę zrobić coś,
czego nie chcę.

219
00:24:36,850 --> 00:24:37,851
Cholera!

220
00:24:39,352 --> 00:24:41,563
Wracaj do reszty!

221
00:24:41,938 --> 00:24:43,231
Słyszałam plotkę.

222
00:24:43,690 --> 00:24:44,900
Co powiedziałaś?

223
00:24:47,194 --> 00:24:51,072
Podobno postrzeliłeś kumpla w stopę.

224
00:24:55,285 --> 00:24:56,119
Stary?

225
00:24:56,661 --> 00:24:57,662
Co, do diabła?

226
00:25:02,501 --> 00:25:04,336
<i>W banku rozległy się strzały.</i>

227
00:25:04,419 --> 00:25:06,838
<i>Nie wiemy, czy zakładnicy są ranni.</i>

228
00:25:06,922 --> 00:25:08,048
<i>Tutaj, u góry!</i>

229
00:25:08,131 --> 00:25:11,301
<i>Ktoś jest na dachu!</i>
<i>Możliwe, że to funkcjonariusz.</i>

230
00:25:17,474 --> 00:25:21,186
<i>Wygląda na to, że jeden z bandytów</i>
<i>został wyrzucony z banku!</i>

231
00:25:21,269 --> 00:25:23,939
Spluwy są dla leszczy.
Faceci rzucają nożami!

232
00:25:27,275 --> 00:25:30,946
<i>Widziałem wiele takich akcji,</i>
<i>sytuacja może szybko eskalować.</i>

233
00:25:31,029 --> 00:25:33,740
- Do tyłu, dziwadła!
- Ostrożnie, kolego.

234
00:25:33,823 --> 00:25:36,576
- Cofnijcie się!
- Bo co?

235
00:25:43,875 --> 00:25:45,627
Niezły zszywacz!

236
00:25:49,714 --> 00:25:51,508
<i>Od kilku minut jest spokój,</i>

237
00:25:51,591 --> 00:25:53,176
<i>ale zostaniemy na wizji,</i>

238
00:25:53,260 --> 00:25:56,471
<i>aby nie przegapić</i>
<i>napadu na bank Capitol West.</i>

239
00:25:57,222 --> 00:25:58,682
Naprawdę muszę to robić?

240
00:25:58,974 --> 00:26:01,226
Dalej, Ben. W skarbcu jest ich więcej.

241
00:26:03,353 --> 00:26:05,188
Nie pisałem się na to.

242
00:26:05,272 --> 00:26:08,024
<i>Widzimy uwolnionych zakładników.</i>

243
00:26:08,358 --> 00:26:11,403
<i>Są przerażeni, ale wyglądają na całych.</i>

244
00:26:28,503 --> 00:26:29,838
Możemy wracać do domu?

245
00:26:29,921 --> 00:26:31,298
<i>Ktoś wychodzi.</i>

246
00:26:31,381 --> 00:26:37,220
<i>To nie bandyci, a młodzi uczniowie</i>
<i>w mundurkach i maskach.</i>

247
00:26:37,512 --> 00:26:41,057
<i>Jim Helleman z kanału drugiego.</i>
<i>Jak weszliście do banku?</i>

248
00:26:42,559 --> 00:26:44,477
Czemu nie mogę do nich dołączyć?

249
00:26:45,186 --> 00:26:47,439
Rozmawialiśmy o tym, Numerze Siedem.

250
00:26:49,858 --> 00:26:52,319
Obawiam się, że nie jesteś wyjątkowa.

251
00:26:58,992 --> 00:27:00,493
Nasz świat się zmienia.

252
00:27:01,453 --> 00:27:02,704
Już się zmienił.

253
00:27:03,163 --> 00:27:07,167
Pośród nas żyją ludzie
obdarowani umiejętnościami

254
00:27:07,250 --> 00:27:09,502
wykraczającymi poza to, co typowe.

255
00:27:09,586 --> 00:27:13,256
Adoptowałem sześcioro takich dzieci.

256
00:27:13,340 --> 00:27:15,717
Przedstawiam państwu pierwszy rocznik

257
00:27:16,676 --> 00:27:18,386
Umbrella Academy.

258
00:27:19,846 --> 00:27:22,015
Kanał dziewiąty. Co z ich rodzicami?

259
00:27:22,098 --> 00:27:23,850
Otrzymali stosowną zapłatę.

260
00:27:23,933 --> 00:27:26,102
Dba pan o dobro dzieci?

261
00:27:26,186 --> 00:27:29,856
Oczywiście! A także o los naszego świata.

262
00:27:33,735 --> 00:27:34,944
Słuchaj, starcze.

263
00:27:35,028 --> 00:27:37,364
Gdyby mnie zamordowano
i jeden z moich synów…

264
00:27:37,447 --> 00:27:40,784
adoptowanych synów,
potrafił rozmawiać ze zmarłymi,

265
00:27:40,867 --> 00:27:44,496
pomyślałbym nad... No nie wiem…

266
00:27:44,579 --> 00:27:45,914
pojawieniem się!

267
00:27:45,997 --> 00:27:48,875
Zacznij swój długi, gniewny wykład.

268
00:27:48,958 --> 00:27:53,672
Powiedz, kto to zrobił
i zaznaj wiecznego odpoczynku.

269
00:27:53,755 --> 00:27:55,006
Wiecznego odpoczynku.

270
00:27:55,090 --> 00:27:56,466
To przereklamowane.

271
00:28:09,729 --> 00:28:11,481
Dalej, Reggie.

272
00:28:13,024 --> 00:28:14,192
W każdej chwili.

273
00:28:16,403 --> 00:28:17,529
Proszę?

274
00:28:18,571 --> 00:28:20,031
Muszę wytrzeźwieć!

275
00:28:22,117 --> 00:28:23,326
Oczyść umysł.

276
00:28:27,622 --> 00:28:28,623
Dalej!

277
00:28:28,832 --> 00:28:30,750
Dalej, jazda!

278
00:28:30,834 --> 00:28:33,545
Ty wiecznie uparty draniu!

279
00:28:33,628 --> 00:28:34,963
Nie wiem jak ty,

280
00:28:35,630 --> 00:28:36,756
ale ja się napiję.

281
00:28:44,556 --> 00:28:45,849
KOLANO

282
00:28:45,932 --> 00:28:47,475
ROZBROJENIE

283
00:28:47,559 --> 00:28:49,102
WYŁUPIENIE OCZU

284
00:29:38,067 --> 00:29:39,652
Trzy? No dobra.

285
00:32:55,556 --> 00:32:56,391
Tatuś?

286
00:33:06,401 --> 00:33:07,235
Co to jest?

287
00:33:07,735 --> 00:33:09,696
- Nie podchodźcie!
- Serio?

288
00:33:09,779 --> 00:33:11,864
Wygląda na anomalię czasową.

289
00:33:13,199 --> 00:33:15,535
Może też być miniaturową czarną dziurą.

290
00:33:15,618 --> 00:33:18,329
- Niezły masz rozstrzał, byku.
- Z drogi!

291
00:33:18,413 --> 00:33:19,247
Co ty…

292
00:33:23,334 --> 00:33:24,419
I co to miało dać?

293
00:33:24,961 --> 00:33:27,005
Nie wiem. Macie lepszy pomysł?

294
00:33:30,091 --> 00:33:31,342
Stańcie za mną!

295
00:33:31,426 --> 00:33:34,846
- Za nami!
- Proponuję ucieczkę! Dalej!

296
00:33:55,283 --> 00:33:56,617
Ktoś jeszcze widzi...

297
00:33:57,493 --> 00:34:00,371
młody Numer Pięć, czy tylko ja?

298
00:34:01,414 --> 00:34:05,126
{\an8}NUMER PIĘĆ

299
00:34:05,209 --> 00:34:06,044
{\an8}Cholera!

300
00:34:09,464 --> 00:34:13,092
- Co dziś za dzień? Dokładnie.
- Dwudziesty czwarty.

301
00:34:13,176 --> 00:34:14,635
- Miesiąc?
- Marzec.

302
00:34:15,511 --> 00:34:16,512
Dobrze.

303
00:34:16,596 --> 00:34:19,098
Porozmawiamy o tym, co się stało?

304
00:34:24,353 --> 00:34:25,855
Minęło 17 lat.

305
00:34:27,065 --> 00:34:28,733
Minęło znacznie więcej.

306
00:34:30,568 --> 00:34:31,652
Za tym nie tęskniłem.

307
00:34:31,736 --> 00:34:33,780
- Gdzie byłeś?
- W przyszłości.

308
00:34:33,905 --> 00:34:35,865
- Jest do dupy.
- Mówiłem!

309
00:34:36,532 --> 00:34:38,659
Mogłem posłuchać ojca.

310
00:34:39,077 --> 00:34:41,621
Skok przez przestrzeń to jedno.

311
00:34:42,163 --> 00:34:44,248
Ale skok w czasie to loteria.

312
00:34:46,834 --> 00:34:47,668
Niezła kiecka.

313
00:34:47,752 --> 00:34:50,755
- <i>Danke.</i>
<i>-</i> Jak wróciłeś?

314
00:34:50,838 --> 00:34:53,508
W końcu musiałem
wysłać świadomość w przyszłość

315
00:34:53,591 --> 00:34:55,760
w zawieszonym
stanie kwantowym własnego ja,

316
00:34:55,843 --> 00:34:58,262
które istnieje w każdym momencie czasu.

317
00:34:58,763 --> 00:35:01,390
- To bez sensu.
- Miałoby, gdybyś był bystry.

318
00:35:02,058 --> 00:35:03,267
Jak długo tam byłeś?

319
00:35:03,351 --> 00:35:05,436
Jakieś 45 lat.

320
00:35:08,022 --> 00:35:10,691
Więc mówisz, że masz 58 lat?

321
00:35:10,775 --> 00:35:13,653
Nie. Moja świadomość tyle ma.

322
00:35:14,320 --> 00:35:16,656
Znów mam ciało 13-latka.

323
00:35:16,739 --> 00:35:18,157
Jak to możliwe?

324
00:35:18,574 --> 00:35:20,827
Delores mówiła, że równania są dziwne.

325
00:35:22,203 --> 00:35:23,454
Pewnie ma teraz ubaw.

326
00:35:23,538 --> 00:35:24,497
Delores?

327
00:35:26,666 --> 00:35:27,875
Przegapiłem pogrzeb?

328
00:35:27,959 --> 00:35:28,793
Skąd wiedziałeś?

329
00:35:28,876 --> 00:35:30,753
Czego nie kumasz w słowie „przyszłość”?

330
00:35:31,420 --> 00:35:32,296
Niewydolność serca?

331
00:35:32,380 --> 00:35:33,464
- Tak.
- Nie.

332
00:35:35,800 --> 00:35:37,426
Więc wszystko po staremu.

333
00:35:38,427 --> 00:35:40,346
Tylko tyle masz do powiedzenia?

334
00:35:40,680 --> 00:35:42,932
A co tu mówić? Tak działa krąg życia.

335
00:35:46,310 --> 00:35:47,145
Cóż…

336
00:35:49,063 --> 00:35:50,022
To było ciekawe.

337
00:35:58,781 --> 00:36:00,032
O cholera.

338
00:36:07,248 --> 00:36:09,000
Tata o mnie nie zapomniał.

339
00:36:10,710 --> 00:36:12,086
Czytałem twoją książkę.

340
00:36:13,671 --> 00:36:15,756
Była w jedynej ocalałej bibliotece.

341
00:36:19,302 --> 00:36:22,555
W sumie była całkiem dobra.

342
00:36:23,389 --> 00:36:26,809
Z pazurem, zdradzała rodzinne sekrety.

343
00:36:29,437 --> 00:36:31,981
- Pewnie dobrze ją przyjęli.
- Nienawidzą mnie.

344
00:36:32,064 --> 00:36:34,108
Mogło być gorzej.

345
00:36:34,192 --> 00:36:35,860
Jak z Benem?

346
00:36:38,279 --> 00:36:39,113
Było źle?

347
00:36:44,535 --> 00:36:50,750
NIECH MROK W TWOIM SERCU
ZNAJDZIE UKOJENIE W ŚWIETLE WIECZNYM

348
00:37:14,065 --> 00:37:15,066
Coś się stało?

349
00:37:17,443 --> 00:37:20,238
Tata zmarł. Pamiętasz?

350
00:37:21,572 --> 00:37:22,657
Jasne, że tak.

351
00:37:24,033 --> 00:37:27,119
- Co z mamą?
- Wszystko dobrze.

352
00:37:27,703 --> 00:37:30,623
Musi odpocząć. Naładować baterie.

353
00:37:35,044 --> 00:37:36,545
Gdy będziesz gotów.

354
00:37:58,442 --> 00:38:00,236
Przydałby się wiatr.

355
00:38:02,905 --> 00:38:05,032
Czy ktoś chce coś powiedzieć?

356
00:38:10,121 --> 00:38:11,122
W porządku.

357
00:38:14,750 --> 00:38:16,460
Pod każdym względem

358
00:38:17,003 --> 00:38:21,507
sir Reginald Hargreeves
uczynił mnie tym, czym dziś jestem.

359
00:38:23,968 --> 00:38:27,596
Z tego powodu zawsze będę jego dłużnikiem.

360
00:38:28,889 --> 00:38:30,725
Był moim mistrzem…

361
00:38:32,643 --> 00:38:33,728
i przyjacielem.

362
00:38:35,771 --> 00:38:37,690
Będzie mi go bardzo brakować.

363
00:38:42,945 --> 00:38:46,949
- Pozostawił skomplikowaną spuściznę…
- Był potworem.

364
00:38:48,701 --> 00:38:51,329
Był złym człowiekiem
i jeszcze gorszym ojcem.

365
00:38:52,747 --> 00:38:54,165
Bez niego będzie lepiej.

366
00:38:54,248 --> 00:38:57,084
- Diego!
- Nazywam się Numer Dwa.

367
00:38:57,168 --> 00:38:58,169
Wiesz czemu?

368
00:38:58,878 --> 00:39:02,590
Bo nasz ojciec
nie miał czasu, by nadać nam imiona.

369
00:39:03,299 --> 00:39:04,467
Mama musiała.

370
00:39:04,550 --> 00:39:06,344
Czy ktoś jest głodny?

371
00:39:06,427 --> 00:39:07,720
Nie, w porządku.

372
00:39:09,180 --> 00:39:10,014
Dobrze.

373
00:39:11,015 --> 00:39:12,892
Chcecie oddać mu hołd?

374
00:39:15,436 --> 00:39:16,437
Śmiało.

375
00:39:17,605 --> 00:39:19,565
Ale bądźcie szczerzy.

376
00:39:19,648 --> 00:39:21,150
Powinieneś się zamknąć.

377
00:39:22,902 --> 00:39:26,280
Zwłaszcza ty powinieneś
stać po mojej stronie.

378
00:39:26,364 --> 00:39:28,908
- Ostrzegam cię.
- Po tym, co ci zrobił…

379
00:39:30,034 --> 00:39:32,703
Wysłał cię miliony kilometrów stąd.

380
00:39:32,787 --> 00:39:34,246
Zamknij się, Diego!

381
00:39:34,330 --> 00:39:37,500
Tak bardzo nie mógł cię znieść!

382
00:39:41,545 --> 00:39:43,297
Chłopcy! Przestańcie.

383
00:39:46,092 --> 00:39:46,926
Dawaj, byku.

384
00:39:50,513 --> 00:39:51,514
Przestańcie!

385
00:39:51,597 --> 00:39:53,474
Przywal mu! Przywal!

386
00:40:05,069 --> 00:40:06,904
Puszczaj!

387
00:40:12,743 --> 00:40:14,120
Nie mam na to czasu.

388
00:40:15,246 --> 00:40:16,414
No chodź, byku!

389
00:40:23,087 --> 00:40:25,339
I posąg Bena diabli wzięli.

390
00:40:29,677 --> 00:40:30,845
Diego, nie!

391
00:40:49,196 --> 00:40:51,115
Nie wiesz, kiedy przestać.

392
00:40:54,326 --> 00:40:56,495
Teraz masz materiał na drugi tom.

393
00:40:59,331 --> 00:41:00,791
Też był moim ojcem.

394
00:41:13,637 --> 00:41:16,849
Mamo. Chodź do środka.

395
00:41:17,766 --> 00:41:19,226
Chodźmy.

396
00:41:39,038 --> 00:41:41,582
Pewnie ci się podobało.

397
00:41:43,584 --> 00:41:46,045
Drużyna wspięła się na wyżyny.

398
00:41:47,963 --> 00:41:50,007
Jak za starych czasów.

399
00:41:58,265 --> 00:42:01,268
Najlepszy pogrzeb świata.

400
00:42:01,894 --> 00:42:03,187
<i>Nietzsche powiedział:</i>

401
00:42:03,687 --> 00:42:08,150
<i>„Człowiek jest liną rozpiętą</i>
<i>między zwierzęciem a nadczłowiekiem.</i>

402
00:42:08,234 --> 00:42:09,235
17 LAT TEMU

403
00:42:09,318 --> 00:42:13,239
<i>Liną nad przepaścią.</i>
<i>To niebezpieczne przejście,</i>

404
00:42:13,322 --> 00:42:17,284
<i>niebezpiecznie jest patrzeć wstecz,</i>
<i>trwożnie drżeć i chwiać się”.</i>

405
00:42:19,119 --> 00:42:22,039
<i>Dążąc do własnej wielkości,</i>

406
00:42:22,122 --> 00:42:25,793
<i>musisz o nią zabiegać,</i>
<i>bo nie przyjdzie sama…</i>

407
00:42:26,877 --> 00:42:31,173
<i>Zapamiętaj też, że jednostka</i>
<i>jest zawsze słabsza od grupy.</i>

408
00:42:32,675 --> 00:42:34,385
To nie fair! Piąty oszukuje!

409
00:42:34,468 --> 00:42:35,553
Dostosował się.

410
00:42:37,513 --> 00:42:39,265
<i>Łączące was więzy</i>

411
00:42:39,890 --> 00:42:41,976
<i>czynią was silniejszymi jako grupa.</i>

412
00:42:47,147 --> 00:42:50,484
<i>Uczynią was obojętnymi na ból i trudy,</i>

413
00:42:50,568 --> 00:42:52,236
<i>którymi zaatakuje was świat.</i>

414
00:42:53,571 --> 00:42:55,072
<i>Wierzcie mi.</i>

415
00:42:56,198 --> 00:42:57,616
<i>Życie będzie trudne.</i>

416
00:42:59,243 --> 00:43:00,327
<i>Pełne bólu.</i>

417
00:43:22,433 --> 00:43:27,688
<i>Możemy osiągnąć wiele,</i>
<i>przyjmując wspólną odpowiedzialność.</i>

418
00:43:28,897 --> 00:43:31,525
<i>Tak powstaje zaufanie.</i>

419
00:44:00,387 --> 00:44:03,641
<i>Wspólnie stawicie czoła rządom zła.</i>

420
00:44:03,724 --> 00:44:06,060
NUMER SIEDEM

421
00:44:19,740 --> 00:44:21,241
Nie marnuj czasu.

422
00:44:22,076 --> 00:44:23,994
Mogłam nie przychodzić.

423
00:44:24,078 --> 00:44:27,122
To twój dom i zawsze nim będzie.

424
00:44:28,791 --> 00:44:30,084
Zamówić taksówkę?

425
00:44:30,167 --> 00:44:31,752
Już dzwoniłam. Dziękuję.

426
00:44:33,212 --> 00:44:34,213
Już jest.

427
00:44:35,464 --> 00:44:39,802
Mam nadzieję, że wiesz,
iż ojciec bardzo cię kochał.

428
00:44:41,387 --> 00:44:42,596
Na swój sposób.

429
00:44:44,807 --> 00:44:46,809
W tym problem, prawda?

430
00:44:46,892 --> 00:44:47,976
Dbaj o siebie.

431
00:44:48,310 --> 00:44:49,728
Ty również.

432
00:45:19,508 --> 00:45:20,634
Gdzie Vanya?

433
00:45:22,052 --> 00:45:23,220
Wyjechała.

434
00:45:24,471 --> 00:45:25,806
- Cóż za pech.
- Fakt.

435
00:45:26,974 --> 00:45:32,479
Wielka chata, 42 sypialnie, 19 łazienek
i ani jednego ziarnka kawy.

436
00:45:32,563 --> 00:45:36,900
- Tata nie cierpiał kofeiny.
- Dzieci też, a miał nas całkiem sporo.

437
00:45:39,862 --> 00:45:40,904
Biorę auto.

438
00:45:41,822 --> 00:45:43,240
Dokąd jedziesz?

439
00:45:45,200 --> 00:45:46,869
Napić się porządnej kawy.

440
00:45:46,952 --> 00:45:48,537
Potrafisz prowadzić?

441
00:45:49,121 --> 00:45:50,330
Wszystko potrafię.

442
00:45:51,957 --> 00:45:54,626
Powinniśmy spróbować go zatrzymać.

443
00:45:54,710 --> 00:45:58,297
Ale chciałbym też zobaczyć, co się stanie.

444
00:46:04,303 --> 00:46:08,348
Pewnie zobaczymy się za dziesięć lat,
na pogrzebie Poga.

445
00:46:08,640 --> 00:46:11,226
- Może będziesz pierwszy.
- Też cię kocham.

446
00:46:11,518 --> 00:46:15,731
Powodzenia przy kolejnym filmie.
Oby był lepszy niż twoje małżeństwo.

447
00:46:21,403 --> 00:46:22,738
- Wychodzimy?
- Nie.

448
00:46:22,821 --> 00:46:25,908
- Ja wychodzę. Sam.
- Cudownie! Skoczę po rzeczy.

449
00:46:36,543 --> 00:46:37,544
Hej!

450
00:46:38,670 --> 00:46:41,799
Gdy tylko zamykam oczy,

451
00:46:41,882 --> 00:46:44,760
widzę hipopotama,
który chce nasrać mi na twarz.

452
00:46:45,594 --> 00:46:48,055
- Przerażające.
- Niesamowite.

453
00:46:50,808 --> 00:46:53,811
- Nie!
- Oprzyj się.

454
00:48:19,396 --> 00:48:24,192
KAWIARNIA GRIDDY’EGO

455
00:48:56,892 --> 00:49:00,228
Przepraszam, zatkany zlew. Co podać?

456
00:49:00,771 --> 00:49:03,190
- Czekoladowego eklera.
- Robi się.

457
00:49:04,566 --> 00:49:07,527
Nalać młodemu mleka?

458
00:49:09,571 --> 00:49:11,865
Młody chce kawy. Czarnej.

459
00:49:13,659 --> 00:49:14,910
Słodziak.

460
00:49:32,010 --> 00:49:34,388
Kiedyś to miejsce nie było taką dziurą.

461
00:49:34,888 --> 00:49:36,306
Bywałem tu za dzieciaka.

462
00:49:36,473 --> 00:49:40,519
Wymykaliśmy się z rodzeństwem
i jedliśmy pączki do porzygu.

463
00:49:42,104 --> 00:49:43,230
Kiedyś to było, co?

464
00:49:45,357 --> 00:49:46,483
Tak sądzę.

465
00:49:54,491 --> 00:49:55,325
Ja zapłacę.

466
00:49:56,785 --> 00:49:57,619
Dzięki.

467
00:50:00,163 --> 00:50:01,790
ISHMAEL
HOLOWANIE CAŁĄ DOBĘ

468
00:50:01,873 --> 00:50:03,667
Musi pan dobrze znać miasto.

469
00:50:05,127 --> 00:50:07,504
Mam nadzieję. Jeżdżę tu od 20 lat.

470
00:50:07,587 --> 00:50:09,715
Dobrze. Szukam adresu.

471
00:50:33,363 --> 00:50:34,364
Szybko poszło.

472
00:50:34,990 --> 00:50:37,034
Myślałem, że dłużej im zejdzie.

473
00:50:37,451 --> 00:50:40,787
Zachowujmy się jak profesjonaliści.

474
00:50:41,455 --> 00:50:43,957
Pójdziesz z nami. Chcą z tobą porozmawiać.

475
00:50:44,541 --> 00:50:46,168
Nie mam nic do powiedzenia.

476
00:50:47,252 --> 00:50:48,837
Nie musi tak być.

477
00:50:49,755 --> 00:50:53,175
Myślisz, że chcę zabić dziecko?
Wrócić z tą myślą do domu?

478
00:50:55,427 --> 00:50:57,137
Nie martwiłbym się o to.

479
00:50:58,138 --> 00:50:59,347
Nie wrócisz do domu.

480
00:51:09,608 --> 00:51:10,525
Hej, głąby.

481
00:53:13,356 --> 00:53:17,068
<i>Czy choć raz widziałeś tatę bez monokla?</i>

482
00:53:26,161 --> 00:53:27,204
Diego!

483
00:53:28,330 --> 00:53:34,169
Nie chcę przerywać ci chwili zadumy,
ale chodź już, umieramy z głodu!

484
00:53:44,179 --> 00:53:45,805
Mam ochotę na…

485
00:53:46,348 --> 00:53:47,390
jajka.

486
00:53:47,474 --> 00:53:48,391
Nie!

487
00:53:49,684 --> 00:53:51,353
Za późno na jajka.

488
00:53:52,145 --> 00:53:55,649
Gofry? Lubisz gofry?

489
00:53:57,484 --> 00:54:01,905
Jasne, że tak. Wszyscy je lubią.

490
00:54:10,330 --> 00:54:14,584
<i>Strzały przy Milton Avenue,</i>
<i>Kawiarnia Griddy’ego.</i>

491
00:54:18,755 --> 00:54:20,674
Miło, że dołączyłeś.

492
00:54:20,757 --> 00:54:23,802
Wybraliśmy, werble… gofry.

493
00:54:23,885 --> 00:54:27,264
Zostawię cię na przystanku.
Muszę wracać do pracy.

494
00:54:30,016 --> 00:54:31,810
Do łamania kości.

495
00:54:31,977 --> 00:54:33,478
Łupania czaszek.

496
00:54:33,561 --> 00:54:35,230
Ratowania żyć, synku.

497
00:54:36,439 --> 00:54:38,692
Chyba znowu będą mrożone gofry.

498
00:54:38,900 --> 00:54:41,319
{\an8}NUMER SZEŚĆ
BEN

499
00:54:41,444 --> 00:54:43,780
{\an8}(ZMARŁY)

500
00:54:47,826 --> 00:54:52,831
Zjadłbym jajecznicę na bekonie.
Ograniczam wieprzowinę.

501
00:55:25,071 --> 00:55:28,033
- Jezu!
- Powinnaś zamontować zamki w oknach.

502
00:55:28,616 --> 00:55:30,035
To drugie piętro.

503
00:55:30,118 --> 00:55:31,286
Zboki się wspinają.

504
00:55:32,412 --> 00:55:33,580
Dziwny jesteś.

505
00:55:43,965 --> 00:55:44,841
To krew?

506
00:55:47,218 --> 00:55:48,053
Nic takiego.

507
00:55:50,638 --> 00:55:51,473
Co tu robisz?

508
00:55:53,767 --> 00:55:55,977
Tylko tobie mogę ufać.

509
00:55:56,561 --> 00:55:58,688
- Czemu mnie?
- Bo jesteś zwyczajna.

510
00:56:01,232 --> 00:56:02,359
Bo mnie wysłuchasz.

511
00:56:25,215 --> 00:56:27,926
Gdy skoczyłem w przyszłość
i w niej utknąłem,

512
00:56:28,468 --> 00:56:30,637
- wiesz, co znalazłem?
- Nie.

513
00:56:31,221 --> 00:56:32,055
Nic.

514
00:56:34,641 --> 00:56:35,850
Zupełnie nic.

515
00:56:38,103 --> 00:56:41,272
<i>O ile mi wiadomo,</i>
<i>byłem ostatnim żywym człowiekiem.</i>

516
00:56:42,399 --> 00:56:45,151
<i>Nie dowiedziałem się,</i>
<i>kto zniszczył ludzkość,</i>

517
00:56:46,403 --> 00:56:47,821
<i>ale odkryłem coś innego.</i>

518
00:56:50,490 --> 00:56:51,741
<i>Datę tego wydarzenia.</i>

519
00:57:03,753 --> 00:57:05,380
Za osiem dni koniec świata.

520
00:57:05,922 --> 00:57:07,882
I nie wiem, jak temu zapobiec.

521
00:57:16,933 --> 00:57:18,101
Zaparzę kawy.

522
00:58:08,943 --> 00:58:10,987
Napisy: Bartosz Zieliński

