1
00:00:29,083 --> 00:00:29,708
Halo?

2
00:00:30,208 --> 00:00:31,416
Już jestem. Schodź.

3
00:00:32,625 --> 00:00:34,375
Odbiło ci? Karetką na lotnisko?

4
00:00:34,875 --> 00:00:38,375
To rekwizyt filmowy. Rusz się.

5
00:00:39,000 --> 00:00:39,708
Idę.

6
00:00:44,791 --> 00:00:50,666
Proszę nam pomóc! Ona nie może oddychać!

7
00:00:52,458 --> 00:00:53,333
Leyla?

8
00:00:53,958 --> 00:01:00,375
Rozmawiała ze mną i nagle ją zatkało.
Leylo, spójrz na mnie. Spokojnie.

9
00:01:06,541 --> 00:01:07,250
Proszę.

10
00:01:08,458 --> 00:01:12,833
Oddychaj. Właśnie tak. Dobrze.

11
00:01:20,583 --> 00:01:21,416
Świetnie.

12
00:01:26,500 --> 00:01:28,083
Już lepiej?

13
00:01:29,666 --> 00:01:33,000
Ja… muszę… Ma rozprawę.

14
00:01:33,083 --> 00:01:38,500
Jedziemy do szpitala. Proszę, to ważne.

15
00:01:43,833 --> 00:01:46,458
Barbaros, odpalaj.

16
00:01:49,875 --> 00:01:51,625
W którym sądzie? W Kartal.

17
00:01:52,625 --> 00:01:53,375
Chodźmy.

18
00:01:55,000 --> 00:01:57,208
DZIĘKUJĘ, NASTĘPNY

19
00:01:58,958 --> 00:02:01,750
MALEŃKIE KŁAMSTEWKA

20
00:02:11,958 --> 00:02:13,250
Dziękuję.

21
00:02:19,833 --> 00:02:20,416
Dobry wieczór.

22
00:02:20,916 --> 00:02:21,708
Przepraszam.

23
00:02:34,125 --> 00:02:35,041
Co się dzieje?

24
00:02:36,000 --> 00:02:36,875
Nic takiego.

25
00:02:37,708 --> 00:02:41,500
Pod dom podjechały radiowozy na sygnale.

26
00:02:42,541 --> 00:02:47,625
Zwiększyliśmy ochronę przed wyścigiem.
Noc jest pod szczególnym nadzorem.

27
00:02:52,541 --> 00:02:55,166
Wyścigi budzą duże emocje.

28
00:02:57,708 --> 00:03:03,375
Mieliśmy problem z pracownikami,
ale został rozwiązany.

29
00:03:05,541 --> 00:03:06,583
Na pewno?

30
00:03:07,750 --> 00:03:09,041
Na pewno.

31
00:03:12,458 --> 00:03:14,458
Czy ktoś tu potrzebuje prawniczki?

32
00:03:17,583 --> 00:03:18,750
Tak. Ja.

33
00:03:22,458 --> 00:03:24,791
Co mogę dla pana zrobić?

34
00:03:26,083 --> 00:03:27,541
Co tylko pani chce.

35
00:04:16,458 --> 00:04:19,458
SARP: DZIEŃ DOBRY, LEYLO.
NADAL NA WYJEŹDZIE?

36
00:04:28,208 --> 00:04:31,166
LEYLA: NIE PYTAJ MNIE O TO
NA CZACIE GRUPOWYM.

37
00:04:31,250 --> 00:04:33,791
SARP: WSZYSCY WIEDZĄ, ŻE NOCOWAŁAŚ U CEMA.

38
00:04:35,916 --> 00:04:37,208
ESRA: ZOSTAŁAŚ NA NOC?

39
00:04:37,291 --> 00:04:38,541
FUNDA: OJEJ!

40
00:04:42,625 --> 00:04:44,458
LEYLA: SARP, TY ŁACHU.

41
00:04:48,791 --> 00:04:50,791
FUNDA: JEST Z TOBĄ CEM?

42
00:04:53,458 --> 00:04:54,916
LEYLA: ŚPI.

43
00:04:55,541 --> 00:04:58,000
ESRA: PODEŚLIJ FILMIK Z JEGO DOMU.

44
00:05:05,208 --> 00:05:07,958
Stary, zaczekaj chwilę.

45
00:05:09,458 --> 00:05:11,416
Obadamy chatę szefunia.

46
00:05:15,208 --> 00:05:17,500
Dom w stylu Murathana.

47
00:05:19,541 --> 00:05:21,375
A gdzie mieszka Robin?

48
00:05:33,083 --> 00:05:36,083
FUNDA: ZA CHŁODNY. POTRZEBUJE
TWOJEJ KOBIECEJ RĘKI.

49
00:05:37,541 --> 00:05:39,541
SARP: NIE ZRZĘDŹ.

50
00:05:40,250 --> 00:05:41,750
MURAT: JEGO DOM, JEGO SPRAWA.

51
00:05:42,250 --> 00:05:45,250
Całuję was wszystkich.
Widzimy się w biurze.

52
00:05:47,375 --> 00:05:50,000
Wybieram się do Ankary
z Fundą i panem Canem.

53
00:05:50,500 --> 00:05:52,541
Ja siedzę z Dorukiem. Wpadaj, Sarp.

54
00:05:55,166 --> 00:05:56,041
Kochany.

55
00:05:56,125 --> 00:05:57,416
Też mam dzieciaka.

56
00:05:58,500 --> 00:06:00,791
Jutro opowiesz nam wszystko dokładnie.

57
00:06:14,458 --> 00:06:17,125
Umyję się i pójdziemy. Daj mi chwilę.

58
00:07:45,666 --> 00:07:46,541
Selim.

59
00:07:51,958 --> 00:07:52,833
Mój brat.

60
00:07:52,916 --> 00:07:57,208
Domyśliłam się. Był taki przystojny.

61
00:08:01,041 --> 00:08:02,041
Dzień dobry.

62
00:08:08,916 --> 00:08:10,416
Nie masz zdjęć ojca?

63
00:08:15,541 --> 00:08:16,458
Pokażę ci je.

64
00:08:24,083 --> 00:08:25,875
Jesteś do niego podobny.

65
00:08:27,833 --> 00:08:30,250
A z charakteru do mamy.

66
00:08:33,375 --> 00:08:34,791
Kiedy zmarł?

67
00:08:37,458 --> 00:08:38,458
Dawno temu.

68
00:08:40,625 --> 00:08:41,875
Próbowałaś dżemu?

69
00:08:44,166 --> 00:08:46,541
Nie. Z czego jest?

70
00:08:46,625 --> 00:08:47,750
Z papryki.

71
00:08:47,833 --> 00:08:53,125
Paprykowy dżem Murathana. Spróbujmy.

72
00:09:04,375 --> 00:09:08,041
Zaskakująco dobry. Pycha.

73
00:09:12,000 --> 00:09:18,541
Spędziliśmy razem już niemal dobę,
i jakoś nie było żadnych awarii.

74
00:09:19,250 --> 00:09:23,416
Nie licząc najazdu policji na sygnale.

75
00:09:25,583 --> 00:09:26,750
To się nie liczy.

76
00:09:29,416 --> 00:09:30,583
Skoro tak mówisz.

77
00:09:41,125 --> 00:09:43,458
SALA PRZESŁUCHAŃ

78
00:09:55,458 --> 00:09:57,208
Nie odpowiedziałaś na pytanie.

79
00:09:59,333 --> 00:10:00,083
Jak brzmiało?

80
00:10:01,791 --> 00:10:05,291
Wczoraj pytałem, czy się pobierzemy.

81
00:10:05,791 --> 00:10:07,500
To nie było pytanie.

82
00:10:09,666 --> 00:10:13,541
Raczej deklaracja przyszłych intencji.

83
00:10:15,333 --> 00:10:20,625
Chcesz mnie widzieć na kolanach? Nie.

84
00:10:20,708 --> 00:10:21,708
Spokojnie.

85
00:10:23,958 --> 00:10:25,541
Nie spieszmy się, proszę.

86
00:10:27,541 --> 00:10:30,625
Dobrze. Ale mam poważne zamiary.

87
00:10:32,000 --> 00:10:32,916
Wiem o tym.

88
00:10:35,583 --> 00:10:38,750
Mówiłaś,
że nie zostaniesz jego czwartą ofiarą.

89
00:10:38,833 --> 00:10:43,750
Że włącza ci się alarm i nigdy z nim
nie będziesz. I jak to się skończyło?

90
00:10:43,833 --> 00:10:48,333
W porządku. Wiem, co mówiłam. Ale…

91
00:10:48,416 --> 00:10:50,291
Zachciało ci się skoków na bungee.

92
00:10:50,791 --> 00:10:53,875
Zakochałam się. Nic na to nie poradzę.

93
00:10:53,958 --> 00:10:55,750
Z każdym dniem zatracam

94
00:10:55,833 --> 00:10:57,416
się coraz bardziej.

95
00:10:58,708 --> 00:10:59,458
Moje serce.

96
00:11:00,041 --> 00:11:02,041
Nie nabijaj się ze mnie.

97
00:11:02,958 --> 00:11:07,083
Zwolnij,
księżniczko. Dopiero co się sparzyłaś.

98
00:11:08,916 --> 00:11:11,250
Tak. Masz rację.

99
00:11:16,625 --> 00:11:19,041
Co go tak pcha do małżeństwa?

100
00:11:19,791 --> 00:11:22,791
To normalne. Poznajecie się coraz lepiej.

101
00:11:22,875 --> 00:11:29,791
Nie wyjdę za niego jutro. Ani pojutrze.
Bo dziś lecisz do Ankary zamiast mnie.

102
00:11:33,000 --> 00:11:33,916
Dzisiaj?

103
00:11:34,000 --> 00:11:36,333
Spadło jej ciśnienie.

104
00:11:37,416 --> 00:11:43,666
Nie mówię, że nam się spieszy do ślubu,
ale… Twardy zawodnik. Szacun.

105
00:11:43,750 --> 00:11:47,666
Oświadczył wprost,
że się pobierzecie. Brawo.

106
00:11:49,166 --> 00:11:52,625
Moja mama mówi,
że dopiero po trzech latach związku

107
00:11:52,708 --> 00:11:54,250
można być tego pewnym.

108
00:11:55,166 --> 00:11:56,000
Co?

109
00:11:56,500 --> 00:12:00,666
Leyla miałaby 33 lata.
A ja 36. Nawet, gdybyśmy czekali,

110
00:12:00,750 --> 00:12:03,291
dla twojej mamy byłoby za wcześnie.

111
00:12:03,375 --> 00:12:05,125
Dwa długie lata.

112
00:12:05,208 --> 00:12:09,500
A potem starania o dziecko
i poród po czterdziestce.

113
00:12:10,000 --> 00:12:12,375
Zamrozisz jajeczka.

114
00:12:12,458 --> 00:12:13,458
Akurat.

115
00:12:13,541 --> 00:12:14,416
Udało się, Sarp?

116
00:12:14,500 --> 00:12:21,250
Dzwonię do drzwi, ale on nie otwiera.
Może ma gości. Widzę radiowóz.

117
00:12:21,333 --> 00:12:26,625
Nie zostawiaj go w ogrodzie.
Ömer musi go wpuścić.

118
00:12:27,125 --> 00:12:31,083
Było otwarte.
Działam. Proszę wyłączyć telefon.

119
00:12:31,166 --> 00:12:35,333
Momencik. Możesz kończyć. Poradzę sobie.

120
00:12:35,416 --> 00:12:38,333
Dziękuję, kochany. Pa.

121
00:12:42,208 --> 00:12:46,791
Kochanie,
jedziemy z lotniska prosto na spotkanie.

122
00:12:46,875 --> 00:12:52,166
Po nim mam kolejne,
i do wieczora będę zajęta. Odezwę się,

123
00:12:52,250 --> 00:12:55,500
kiedy dotrę do hotelu. Całuję cię.

124
00:12:56,875 --> 00:13:00,041
Nie przyzwyczajaj go,
bo będziesz się wiecznie spowiadać.

125
00:13:00,125 --> 00:13:01,125
Skoro tak mówisz.

126
00:13:03,208 --> 00:13:07,666
Trójca znowu w komplecie. Tak się cieszę!

127
00:13:08,250 --> 00:13:14,833
Ömer!
Przywiozłem Buddy'ego. Do rąk własnych.

128
00:13:21,500 --> 00:13:22,083
Ömer?

129
00:13:22,583 --> 00:13:23,333
Mały.

130
00:13:25,666 --> 00:13:28,666
Wszystko w porządku? Co się stało?

131
00:13:32,791 --> 00:13:35,000
Też się zastanawiam.

132
00:13:46,875 --> 00:13:47,791
Co jest?

133
00:13:56,083 --> 00:13:57,125
Źle ze mną.

134
00:13:58,625 --> 00:13:59,625
Nie jest dobrze.

135
00:14:08,583 --> 00:14:09,208
Czas?

136
00:14:09,708 --> 00:14:10,583
54 i 7.

137
00:14:16,000 --> 00:14:16,875
Defne?

138
00:14:16,958 --> 00:14:19,916
O twoich romansach jest głośniej,
niż o inwestycjach.

139
00:14:20,875 --> 00:14:22,916
A ceny akcji spadają.

140
00:14:23,500 --> 00:14:25,416
Takie wahania to norma. Spokojnie.

141
00:14:26,416 --> 00:14:28,541
To może zaszkodzić firmie.

142
00:14:29,041 --> 00:14:30,375
Media za tydzień się znudzą.

143
00:14:30,875 --> 00:14:32,375
Nie słuchasz mnie.

144
00:14:33,375 --> 00:14:36,000
Całuję. Widzimy się później.

145
00:14:39,541 --> 00:14:41,416
Ma czas tylko dla Leyli.

146
00:14:43,041 --> 00:14:44,625
Chce się z nią ożenić.

147
00:14:46,916 --> 00:14:47,750
Tak?

148
00:14:48,958 --> 00:14:51,416
Cem jest bardzo uparty.

149
00:14:54,333 --> 00:14:55,083
To dobrze.

150
00:15:03,000 --> 00:15:05,625
LOTNISKO W ANKARZE

151
00:15:21,958 --> 00:15:22,666
Lepiej ci?

152
00:15:27,708 --> 00:15:30,083
LEYLA: WYLĄDOWAŁAM. ODDAŁEŚ BUDDY'EGO?

153
00:15:34,708 --> 00:15:35,916
Zrobiłem ci kawę.

154
00:15:36,500 --> 00:15:37,333
Gdzie?

155
00:15:37,416 --> 00:15:38,416
Przed tobą.

156
00:15:41,208 --> 00:15:43,041
TAK. NIE MARTW SIĘ.

157
00:15:43,125 --> 00:15:44,541
LEYLA: JESTEŚ NAJLEPSZY.

158
00:15:46,833 --> 00:15:47,666
Tak.

159
00:15:52,250 --> 00:15:54,083
Przyjdzie ktoś jeszcze? Może Balim?

160
00:15:55,458 --> 00:15:56,291
Nikt nie przyjdzie.

161
00:15:57,000 --> 00:15:57,875
Dobra.

162
00:15:59,916 --> 00:16:00,833
Coś ci powiem.

163
00:16:03,583 --> 00:16:08,208
Czy wiesz,
kto jest największym udziałowcem w firmie,

164
00:16:08,291 --> 00:16:13,250
w której dostałem robotę?
A przynajmniej wydawało mi się,

165
00:16:13,333 --> 00:16:16,250
że dostałem? Kosovali Holding.

166
00:16:16,333 --> 00:16:21,875
Oya Kosovali.
Matka Murathana. Sam Cem Murathan nalegał,

167
00:16:21,958 --> 00:16:28,541
żebym cię zrobił partnerem.
I tak im się za to odwdzięczasz? Tak?

168
00:16:29,166 --> 00:16:30,166
Zaczekaj.

169
00:16:34,291 --> 00:16:36,125
Chciał, żebym został partnerem?

170
00:16:38,958 --> 00:16:39,791
Ty…

171
00:16:41,291 --> 00:16:44,458
Wspaniale. Wysłał mnie do Dubaju celowo.

172
00:16:46,583 --> 00:16:48,125
Chciał mnie odsunąć od Leyli.

173
00:16:48,916 --> 00:16:51,833
Nie twórzmy dzikich teorii.

174
00:16:54,166 --> 00:17:01,000
Porwałem umowę. Zwolniłem mojego szefa.
Choć on zwolnił mnie pierwszy. A potem…

175
00:17:05,125 --> 00:17:06,000
piłem.

176
00:17:07,083 --> 00:17:09,541
Widzę. I co dalej?

177
00:17:10,583 --> 00:17:11,458
To tu.

178
00:17:18,000 --> 00:17:19,708
Zaczekaj, zaraz wrócę.

179
00:17:23,250 --> 00:17:24,708
Ej, stary!

180
00:17:37,041 --> 00:17:38,000
Cem Murathan!

181
00:17:43,375 --> 00:17:44,250
Dziękuję!

182
00:17:54,000 --> 00:17:55,291
Odebrałeś mi wszystko.

183
00:17:56,250 --> 00:17:57,791
Ja cię pierdolę.

184
00:17:59,333 --> 00:18:00,500
Nie uśmiechaj się.

185
00:18:03,333 --> 00:18:05,291
Jesteś bachorem, czy idiotą?

186
00:18:05,375 --> 00:18:06,458
Upiłem się.

187
00:18:10,416 --> 00:18:11,333
Ömer Cenker?

188
00:18:11,416 --> 00:18:15,208
Kurwa… Zapomniałem o niej.

189
00:18:17,166 --> 00:18:20,250
Złamał pan warunki aresztu domowego.

190
00:18:20,750 --> 00:18:23,583
Nie róbcie mi tego. Ja pierdolę.

191
00:18:24,875 --> 00:18:27,041
Powinieneś wrócić do paki.

192
00:18:27,625 --> 00:18:28,125
Prawda?

193
00:18:28,833 --> 00:18:29,666
Tak.

194
00:18:32,875 --> 00:18:35,500
Mert, mój kumpel ma przechlapane.

195
00:18:38,125 --> 00:18:43,666
Ale Murathan to gruba ryba.
Ma wpływowych i ważnych znajomych.

196
00:18:43,750 --> 00:18:47,125
Dzięki niemu nie poszedłem siedzieć.

197
00:18:49,708 --> 00:18:50,916
Zawieźli cię do prokuratury?

198
00:18:51,000 --> 00:18:51,833
Tak.

199
00:18:53,875 --> 00:18:54,708
I?

200
00:18:56,041 --> 00:19:00,208
Murathan zeznał,
że szukałem psa, który uciekł.

201
00:19:00,291 --> 00:19:03,458
Orzekli „okoliczności humanitarne”.

202
00:19:05,541 --> 00:19:07,250
I wróciłem do domu.

203
00:19:08,916 --> 00:19:14,125
Już nie mogę wychodzić przed dom,
tylko na podwórze. Dokręcili mi śrubę.

204
00:19:20,208 --> 00:19:21,791
Straszny z ciebie głupiec.

205
00:19:24,916 --> 00:19:25,833
Leyla o tym wie?

206
00:19:28,958 --> 00:19:29,791
Na razie.

207
00:19:36,833 --> 00:19:39,416
Leyla prosiła,
żebyś mnie zrobił partnerem?

208
00:19:39,500 --> 00:19:42,375
Nie, ty idioto. Nie wspominaj o tym i

209
00:19:42,458 --> 00:19:44,000
nie nachodź jej więcej.

210
00:19:46,625 --> 00:19:50,375
Pozbieraj się,
proszę. I nie rób tak więcej.

211
00:19:50,958 --> 00:19:51,958
Sraj się.

212
00:19:54,416 --> 00:19:55,166
Dupku.

213
00:19:55,666 --> 00:19:58,708
Zamiast się z nim policzyć,
zostałem jego dłużnikiem.

214
00:20:01,916 --> 00:20:02,750
Cóż…

215
00:20:05,416 --> 00:20:12,333
Skoro ci się upiekło…
a na to wygląda… Nie mów o niczym Leyli.

216
00:20:16,791 --> 00:20:18,666
Dobra? Dobra.

217
00:20:21,750 --> 00:20:24,375
Umieram z głodu. Wezmę prysznic i idziemy.

218
00:20:24,458 --> 00:20:28,000
Nic mnie nie powstrzyma przed
zjedzeniem michy makaronu.

219
00:20:29,000 --> 00:20:32,125
Jedz, co chcesz. Ja wolę frytki.

220
00:20:34,250 --> 00:20:37,625
Czekają na ciebie róże.

221
00:20:38,541 --> 00:20:41,333
Widzę, tylko kartki nie ma.

222
00:20:41,833 --> 00:20:44,041
Kwiaty mówią same za siebie.

223
00:20:45,708 --> 00:20:46,458
Tak?

224
00:20:46,958 --> 00:20:50,041
Pani Leylo,
witamy w naszym hotelu. Dziękuję.

225
00:20:50,958 --> 00:20:57,791
Zarezerwowaliśmy dla pań stolik w
Chez Bertan. Kierowca was odbierze.

226
00:20:59,250 --> 00:21:00,416
Rozumiem.

227
00:21:12,458 --> 00:21:19,375
Mówiłam, żeby odwołać tę rezerwację.
Wystrój mi się podoba.

228
00:21:21,041 --> 00:21:23,708
Widzę twoją minę, Esro. Wyraźnie.

229
00:21:24,208 --> 00:21:25,625
Twoją też.

230
00:21:26,208 --> 00:21:29,375
Nie, skarbie.
Nie robię min, tylko myślałam,

231
00:21:29,458 --> 00:21:33,958
że posiedzimy w hotelowym barze,
a potem pogadamy w pokoju.

232
00:21:36,041 --> 00:21:40,083
Zapomniałaś,
że jest z nami narzeczona Murathana.

233
00:21:40,166 --> 00:21:41,458
Przestań.

234
00:21:42,125 --> 00:21:43,833
Sprawiasz mi przykrość.

235
00:21:43,916 --> 00:21:49,083
Zgrywam się. To miłe,
że coś nam zorganizował. Fajny gest.

236
00:21:49,583 --> 00:21:52,958
Poproszę więcej masła do chlebka.

237
00:21:54,000 --> 00:21:55,125
Z czego się śmiejesz?

238
00:21:55,625 --> 00:22:00,541
Zamówmy makaron do pokoju.
Bez deseru nie wyjdę.

239
00:22:00,625 --> 00:22:01,916
Nazywa się „Przysmak Szefowej”.

240
00:22:02,000 --> 00:22:03,041
Przesmyk Szefowej?

241
00:22:03,708 --> 00:22:04,583
Przysmak.

242
00:22:05,500 --> 00:22:07,000
Będzie za dwie minuty.

243
00:22:11,125 --> 00:22:12,041
İskender?

244
00:22:13,333 --> 00:22:15,291
Majaczy z głodu.

245
00:22:15,875 --> 00:22:16,500
Esra?

246
00:22:18,000 --> 00:22:19,000
Jak się masz?

247
00:22:21,916 --> 00:22:22,583
Śliczna.

248
00:22:23,083 --> 00:22:24,125
Wciąż piękniejesz.

249
00:22:24,208 --> 00:22:25,833
A ty nadal kłamiesz.

250
00:22:27,333 --> 00:22:30,291
Leyla, Funda. To Iskender.

251
00:22:30,375 --> 00:22:32,416
Smacznego. Cześć.

252
00:22:32,916 --> 00:22:34,000
Witajcie.

253
00:22:35,041 --> 00:22:37,791
Nadal mieszkasz w Ankarze?
Gdzieś w okolicy?

254
00:22:38,375 --> 00:22:42,333
Miałem zadanie z ministerstwa.
Pojutrze wracam do Stambułu.

255
00:22:42,416 --> 00:22:46,666
A ty? Co porabiasz?
Jak zwykle mam spotkania. Chwilowo tu.

256
00:22:46,750 --> 00:22:49,166
Ale mieszkasz w Stambule? Tak.

257
00:22:49,791 --> 00:22:54,541
Nie zmieniłaś numeru?
Zależy, który z nich masz.

258
00:22:54,625 --> 00:22:57,416
Ten. Zadzwonię na próbę. Mój się zmienił.

259
00:23:03,500 --> 00:23:04,375
Dzwoni.

260
00:23:06,250 --> 00:23:07,541
Zapisz go. Tak zrobię.

261
00:23:08,041 --> 00:23:09,708
To do zobaczenia. Pewnie.

262
00:23:11,000 --> 00:23:12,833
Pozdrów ode mnie żonę.

263
00:23:14,958 --> 00:23:15,833
Dobrze.

264
00:23:15,916 --> 00:23:16,958
Dobranoc.

265
00:23:17,041 --> 00:23:18,333
Dobranoc!

266
00:23:19,583 --> 00:23:23,458
Ten Iskender to powiększona porcja.
Podwójna.

267
00:23:23,541 --> 00:23:24,666
Poszedł już?

268
00:23:24,750 --> 00:23:25,666
Sprawdź.

269
00:23:26,166 --> 00:23:27,958
Nie ma go. Co jest?

270
00:23:28,041 --> 00:23:30,000
Nie widziałam go od dekady.

271
00:23:30,583 --> 00:23:33,375
Kim on jest? Był moim Murathanem.

272
00:23:35,916 --> 00:23:37,333
Dlaczego się rozstaliście?

273
00:23:40,000 --> 00:23:41,791
Zdradziłam go z Muratem.

274
00:23:43,875 --> 00:23:45,125
Wspominałaś.

275
00:24:02,916 --> 00:24:04,000
Telefon ci wibruje.

276
00:24:04,500 --> 00:24:07,375
Myślałem, że to moje serce.

277
00:24:08,541 --> 00:24:09,541
Akurat.

278
00:24:20,875 --> 00:24:21,666
Defne.

279
00:24:22,166 --> 00:24:24,833
Wróciłam. Gdzie jesteś?

280
00:24:48,541 --> 00:24:49,458
Witaj w domu.

281
00:24:52,375 --> 00:24:53,833
Ty witaj, Defne.

282
00:24:57,083 --> 00:25:00,125
Co za odmiana. Świetnie wyglądasz.

283
00:25:00,666 --> 00:25:01,500
Dziękuję.

284
00:25:02,875 --> 00:25:06,625
Naprawdę wróciłaś, czy jesteś przejazdem?

285
00:25:10,166 --> 00:25:11,000
Przepraszam.

286
00:25:15,958 --> 00:25:19,541
Cierpiałam. Musiałam pomyśleć.

287
00:25:21,458 --> 00:25:22,333
Defne.

288
00:25:24,416 --> 00:25:26,500
Nie wracaj tak nagle, jak zniknęłaś.

289
00:25:28,458 --> 00:25:30,500
Daj mi się z tym oswoić.

290
00:25:33,666 --> 00:25:35,125
Dobrze, że już ci lepiej.

291
00:25:38,916 --> 00:25:43,750
Wszystkie trzy spotkania się udały.
Były chwile napięcia,

292
00:25:43,833 --> 00:25:49,500
ale decyzje zapadły jednomyślnie.
Możemy uznać ten dzień za udany.

293
00:25:50,333 --> 00:25:52,875
Dałem ci trzy dni, a uwinęłaś się w jeden.

294
00:25:53,708 --> 00:25:56,375
Sprawa załatwiona. Mamy wracać?

295
00:25:57,333 --> 00:25:59,208
Jesteś niezła.

296
00:25:59,291 --> 00:26:04,416
Proszę cię. Całuję, wujku. Do zobaczenia.

297
00:26:07,541 --> 00:26:09,125
CEM: ŚPISZ?

298
00:26:13,166 --> 00:26:14,750
JESZCZE NIE

299
00:26:22,541 --> 00:26:23,500
Niemożliwe.

300
00:26:31,291 --> 00:26:32,291
Nie wierzę.

301
00:26:32,375 --> 00:26:34,625
Nie mogłem zasnąć. Stęskniłem się.

302
00:26:43,916 --> 00:26:45,958
To chyba ty stajesz się nałogiem.

303
00:26:46,500 --> 00:26:47,458
Czyżby?

304
00:26:47,541 --> 00:26:52,458
Tak. Chcę z tobą spędzać każdą chwilę.

305
00:26:58,125 --> 00:26:59,875
Podpisz: „Mojemu mężowi też by

306
00:26:59,958 --> 00:27:01,166
się przydał samolot”.

307
00:27:02,541 --> 00:27:03,125
Esra.

308
00:27:03,625 --> 00:27:04,375
No co?

309
00:27:05,583 --> 00:27:09,958
Od tej pory chcę wszędzie
latać odrzutowcem.

310
00:27:10,041 --> 00:27:11,958
Miejcie umiar.

311
00:27:12,458 --> 00:27:16,375
Popełnił pan błąd.
Przywykniemy do luksusu.

312
00:27:16,458 --> 00:27:18,666
Nie bądźmy tacy oficjalni.

313
00:27:19,666 --> 00:27:21,083
Do tego też przywykniemy.

314
00:27:26,750 --> 00:27:28,875
ISKENDER: CZEŚĆ!

315
00:27:33,250 --> 00:27:39,875
Mam dla ciebie sok pomarańczowy.
Boże. Dasz mi buziaka?

316
00:27:39,958 --> 00:27:45,208
Jeden wystarczy.
Smacznego, moje książątko.

317
00:27:51,958 --> 00:27:53,166
MINĘŁO TYLE LAT…

318
00:27:56,500 --> 00:27:58,583
ISKENDER: TĘSKNIŁEM ZA TOBĄ, ESRO.

319
00:28:04,875 --> 00:28:07,166
ISKENDER: NIE TRAĆMY ZE SOBĄ KONTAKTU.

320
00:28:09,333 --> 00:28:10,458
W ten weekend jest wyścig.

321
00:28:10,541 --> 00:28:12,625
Pierwsza gonitwa Nocy?

322
00:28:12,708 --> 00:28:14,583
Tak. Czujcie się zaproszone.

323
00:28:15,083 --> 00:28:20,458
No pewnie, że przyjdziemy. Prawda, Esro?

324
00:28:21,125 --> 00:28:23,208
To pierwszy wyścig Nocy.

325
00:28:24,083 --> 00:28:25,750
Bardzo chętnie.

326
00:28:26,666 --> 00:28:28,333
Przedstawię wam moich przyjaciół.

327
00:28:33,500 --> 00:28:34,375
Super.

328
00:28:38,875 --> 00:28:42,208
Wiesz co?
Pora na bajkę przed snem. Opowiedzieć ci?

329
00:28:42,291 --> 00:28:44,166
Położę cię spać, jak należy.

330
00:28:44,833 --> 00:28:45,541
Nie chcesz?

331
00:28:46,041 --> 00:28:47,291
Spać trzeba.

332
00:28:47,833 --> 00:28:50,791
ISKENDER: UMÓWMY SIĘ NA KOLACJĘ…

333
00:28:54,541 --> 00:28:56,125
ISKENDER: TYLKO WE DWOJE.

334
00:28:58,791 --> 00:29:01,208
POROZMAWIAMY PÓŹNIEJ.

335
00:29:05,708 --> 00:29:12,125
Cem czeka a dole. Spakuję się i wychodzę.
Mieszkanie jest twoje.

336
00:29:12,208 --> 00:29:16,416
Badi zostanie u Ömera.
Odbiorę go w weekend.

337
00:29:16,916 --> 00:29:19,083
Dobrze. Pogodziliśmy się z Ömerem.

338
00:29:19,583 --> 00:29:20,458
Serio?

339
00:29:21,708 --> 00:29:26,333
Poszedłem tam z Buddym.
Pogadaliśmy przy drzwiach i mnie zaprosił.

340
00:29:26,416 --> 00:29:29,083
Chyba mu się nudziło. Wyprzytulał mnie.

341
00:29:30,083 --> 00:29:34,166
Bardzo się cieszę.
Obaj na tym skorzystacie. Brawo.

342
00:29:35,291 --> 00:29:40,333
Zdzwonimy się później.
Jesteśmy zaproszeni na niedzielny wyścig.

343
00:29:40,416 --> 00:29:41,416
Dobrze.

344
00:29:45,875 --> 00:29:49,791
Dzwoniła twoja mama.
Nie odebrałam. Co jej powiedziałeś?

345
00:29:50,958 --> 00:29:51,791
Jeszcze nic.

346
00:29:53,750 --> 00:29:54,958
Powiem po fakcie.

347
00:29:56,666 --> 00:30:00,333
Myślałam,
że do niej wróciłeś. Mieszkasz u Esry?

348
00:30:01,333 --> 00:30:02,291
Nie, u Leyli.

349
00:30:11,041 --> 00:30:17,208
Proszę, teraz te. O, tak… Nie złościł cię?

350
00:30:17,875 --> 00:30:18,875
On nie.

351
00:30:32,458 --> 00:30:36,833
Rozlega się sygnał do startu.
Rozpoczyna się wyścig! Noc, numer 3,

352
00:30:36,916 --> 00:30:40,458
która zaczyna swoją karierę
wyścigową tym biegiem,

353
00:30:40,541 --> 00:30:43,791
startuje dwie do czterech
długości za rywalami.

354
00:30:43,875 --> 00:30:46,375
Bal Durusu, z numerem 4,

355
00:30:46,458 --> 00:30:49,000
prowadzi,
ale… po sześciuset metrach Nar Ekşisi,

356
00:30:49,083 --> 00:30:52,375
z numerem 1, próbuje go dogonić.
Jednak numer 5,

357
00:30:52,458 --> 00:30:55,291
Breeze Metin, wysuwa się na prowadzenie

358
00:30:55,375 --> 00:30:58,333
na środkowym torze.
Obok niego jest numer 6,

359
00:30:58,416 --> 00:31:01,541
Candy Adem i numer 2, Orchid.
A Noc, numer 3,

360
00:31:01,625 --> 00:31:06,666
nadchodzi z najbardziej zewnętrznego toru.
Obejmuje prowadzenie w grupie.

361
00:31:06,750 --> 00:31:10,916
Z każdym metrem zwiększa dystans
między sobą a rywalami. Na

362
00:31:11,000 --> 00:31:15,125
ostatnich dwustu metrach przewaga
wynosi już pięć długości.

363
00:31:15,208 --> 00:31:17,625
Wyścig dobiega końca. Numer 3, Noc,

364
00:31:17,708 --> 00:31:20,333
powiększa przewagę do ośmiu długości i

365
00:31:20,416 --> 00:31:23,666
wygrywa swój pierwszy wyścig w karierze.

366
00:31:29,375 --> 00:31:31,041
Drodzy fani i goście.

367
00:31:31,125 --> 00:31:37,708
Za chwilę na naszych oczach odbędzie się
ceremonia wręczenia zwyciężczyni pucharu

368
00:31:37,791 --> 00:31:39,750
na trybunach dla VIPów.

369
00:31:41,458 --> 00:31:42,541
Gratuluję.

370
00:31:44,125 --> 00:31:46,250
Proszę tu spojrzeć.

371
00:32:03,416 --> 00:32:05,416
Nie wspomniałeś, że Defne wróciła.

372
00:32:07,000 --> 00:32:11,208
Ja też byłem zaskoczony.
Podobno nie chciała przegapić

373
00:32:11,291 --> 00:32:13,166
pierwszej gonitwy Nocy.

374
00:32:16,541 --> 00:32:17,416
Cześć.

375
00:32:17,500 --> 00:32:18,375
Cześć.

376
00:32:20,000 --> 00:32:21,333
Świetny kolor, Defne.

377
00:32:21,833 --> 00:32:22,875
Dziękuję.

378
00:32:26,916 --> 00:32:28,500
Widzę, że wiele się pozmieniało.

379
00:32:29,791 --> 00:32:31,791
Nie stało się nic znaczącego.

380
00:32:33,791 --> 00:32:38,125
Metodycznie realizujesz swój cel.
Gratuluję.

381
00:32:39,166 --> 00:32:40,083
Nie rozumiem.

382
00:32:40,708 --> 00:32:42,750
To Mert. Zaraz wrócę.

383
00:32:45,666 --> 00:32:46,750
Co ona powiedziała?

384
00:32:47,875 --> 00:32:49,458
Że skłoniłaś ją do powrotu.

385
00:32:51,833 --> 00:32:54,541
Upiłeś się? Co ty wygadujesz?

386
00:32:55,250 --> 00:32:56,875
Jeszcze nie, ale się staram.

387
00:33:01,791 --> 00:33:02,666
Leylo.

388
00:33:03,625 --> 00:33:04,541
Uważaj na Defne.

389
00:33:36,875 --> 00:33:39,666
Uważaj, żeby Ömer Cenker cię nie pogrążył.

390
00:33:40,208 --> 00:33:41,875
W tym względzie ufam Mertowi.

391
00:33:42,958 --> 00:33:43,791
Zobaczymy.

392
00:33:49,125 --> 00:33:51,916
Leylo. Znasz Merta?

393
00:33:53,916 --> 00:33:55,458
Nie. Dzień dobry.

394
00:33:56,625 --> 00:33:57,208
Miło mi.

395
00:33:57,708 --> 00:33:58,291
Wzajemnie.

396
00:33:58,791 --> 00:33:59,958
Znamy się od małego.

397
00:34:00,833 --> 00:34:04,416
Teraz jest prokuratorem,
ale kiedyś łoił mi skórę.

398
00:34:05,833 --> 00:34:07,583
Chętnie o tym posłucham.

399
00:34:08,500 --> 00:34:09,458
A ja chętnie opowiem.

400
00:34:10,041 --> 00:34:14,000
O sprawie Ömera też.
Rozmawialiście o niej?

401
00:34:17,291 --> 00:34:19,250
Leyla! Chodź tu!

402
00:34:23,125 --> 00:34:24,208
Udało się.

403
00:34:25,916 --> 00:34:27,125
W porządku?

404
00:34:29,291 --> 00:34:30,833
Wszystko będzie dobrze.

405
00:34:35,791 --> 00:34:36,708
Chodźmy.

406
00:34:39,000 --> 00:34:40,083
Księżniczka gotowa?

407
00:34:42,625 --> 00:34:44,083
Co robisz po tej stronie?

408
00:34:44,791 --> 00:34:45,791
Ta jest właściwa.

409
00:34:46,375 --> 00:34:47,916
Dałbyś już spokój.

