1
00:00:11,000 --> 00:00:12,666
Nigdzie nie uciekniesz!

2
00:00:12,750 --> 00:00:15,208
Jeśli wyjedziesz, już nigdy nie wrócisz.

3
00:00:15,291 --> 00:00:17,583
Leyla.

4
00:00:18,416 --> 00:00:19,958
Dzień dobry.

5
00:00:22,166 --> 00:00:23,375
Dzień dobry.

6
00:00:23,458 --> 00:00:26,166
Miał zostać u Alego,
ale poleciał do Ameryki.

7
00:00:26,666 --> 00:00:29,416
Zostawię go u Ömera.
Pani Gülnaz jest w domu.

8
00:00:29,500 --> 00:00:30,666
- Dobra.
- Dobrze?

9
00:00:32,500 --> 00:00:34,083
Do zobaczenia w sądzie.

10
00:00:34,166 --> 00:00:35,791
Obudziłaś się?

11
00:00:35,875 --> 00:00:36,916
Spójrz na mnie.

12
00:00:37,625 --> 00:00:39,375
Nie śpisz? Dobrze.

13
00:00:39,458 --> 00:00:41,375
- Chodź, Buddy.
- Idź.

14
00:00:42,791 --> 00:00:44,625
- Leyla.
- Tak?

15
00:00:45,375 --> 00:00:46,500
To dziś.

16
00:00:47,000 --> 00:00:48,583
Dziś jest ten dzień.

17
00:00:49,083 --> 00:00:50,708
Chodź tu.

18
00:00:50,791 --> 00:00:53,041
Też to powiedz. Dziś jest ten dzień.

19
00:00:53,125 --> 00:00:53,958
Chodź.

20
00:01:02,208 --> 00:01:03,333
To dziś.

21
00:01:04,458 --> 00:01:07,833
DZIĘKUJĘ, NASTĘPNY

22
00:01:10,708 --> 00:01:13,750
#PUNKTZWROTNY

23
00:01:28,125 --> 00:01:30,875
Edis! Edis!

24
00:01:32,250 --> 00:01:35,750
Edis! Edis!

25
00:01:41,791 --> 00:01:43,041
Mogę prosić whisky?

26
00:01:43,750 --> 00:01:44,833
Dziękuję.

27
00:01:55,000 --> 00:01:56,083
Nie martw się.

28
00:02:00,416 --> 00:02:02,500
Ma pan być na scenie za pięć minut.

29
00:02:05,000 --> 00:02:07,708
A ty masz opuścić to miejsce
w ciągu minuty.

30
00:02:13,958 --> 00:02:15,291
Witajcie.

31
00:02:19,250 --> 00:02:23,041
Dalej jest w Izmirze.
To większa sprawa, niż myśleliśmy.

32
00:02:23,541 --> 00:02:26,041
Zmienił się cały zarząd wytwórni płytowej.

33
00:02:26,125 --> 00:02:28,416
Leyla naprawia sytuację.

34
00:02:28,500 --> 00:02:29,500
Proszę tędy.

35
00:02:38,916 --> 00:02:41,166
- Dziękuję za wszystko.
- Nie ma za co.

36
00:02:41,250 --> 00:02:42,333
Jesteś najlepsza.

37
00:02:42,958 --> 00:02:44,958
Idź. Zwal ich z nóg!

38
00:03:21,041 --> 00:03:22,916
Zadzwoniłam w samą porę.

39
00:03:23,000 --> 00:03:24,625
Nie słyszę cię.

40
00:03:24,708 --> 00:03:26,375
Już jadę.

41
00:03:26,458 --> 00:03:28,166
Zostawiłaś mnie samego.

42
00:03:28,250 --> 00:03:30,541
Będę z tobą za kilka godzin.

43
00:03:30,625 --> 00:03:31,958
Już jadę.

44
00:03:39,333 --> 00:03:41,041
Dziękuję.

45
00:04:02,541 --> 00:04:04,208
- Leyla.
- Cześć.

46
00:04:05,916 --> 00:04:07,750
W końcu przyszła Leyla.

47
00:04:07,833 --> 00:04:10,583
Trochę się spóźniłam, ale…

48
00:04:15,166 --> 00:04:16,125
Jesteś cała?

49
00:04:18,208 --> 00:04:19,375
Tak.

50
00:04:19,458 --> 00:04:21,208
- Witaj.
- Dziękuję.

51
00:04:21,708 --> 00:04:23,375
Już straciliśmy nadzieję.

52
00:04:24,000 --> 00:04:26,250
Nie dałam rady wcześniej.

53
00:04:29,458 --> 00:04:31,875
Nie wiedziałam, że grasz na pianinie.

54
00:04:34,750 --> 00:04:37,000
- Witaj.
- Dziękuję.

55
00:04:39,000 --> 00:04:42,375
Leyla, twój prezent mnie zachwycił.

56
00:04:43,416 --> 00:04:44,500
Bardzo dziękuję.

57
00:04:44,583 --> 00:04:48,708
Ten prezent oczywiście nie był ode mnie.

58
00:04:48,791 --> 00:04:51,791
Tylko od Cema. Oto mój prezent.

59
00:04:54,791 --> 00:04:56,208
Jakaś ty słodka.

60
00:04:56,791 --> 00:04:57,916
Cem.

61
00:05:00,166 --> 00:05:03,416
- Dziękuję.
- Nie ma za co. Wszystkiego najlepszego.

62
00:05:04,333 --> 00:05:06,583
Za dwa tygodnie ty masz urodziny.

63
00:05:06,666 --> 00:05:10,166
- Ale nie zamierzam świętować.
- Dlaczego?

64
00:05:10,250 --> 00:05:12,291
Nie chcę przyjęcia niespodzianki.

65
00:05:14,291 --> 00:05:16,708
Jesteś głodna? Mogą ci coś przynieść.

66
00:05:17,208 --> 00:05:19,458
Nie, jadłam w samolocie.

67
00:05:20,416 --> 00:05:23,000
Ominął cię niezwykły wieczór.

68
00:05:23,083 --> 00:05:25,916
- Na to wygląda.
- Było niesamowicie.

69
00:05:26,000 --> 00:05:28,500
Cem znów sprawił, że czułam się wspaniale.

70
00:05:28,583 --> 00:05:31,458
Dzięki niemu czułam się wyjątkowa.

71
00:05:33,416 --> 00:05:36,833
Cudownie. Tak się cieszę,
że jesteś szczęśliwa.

72
00:05:36,916 --> 00:05:39,791
Jeszcze raz wszystkiego najlepszego.

73
00:05:39,875 --> 00:05:41,250
Sto lat dla mnie.

74
00:05:44,291 --> 00:05:46,500
Rozkręćmy znów imprezę.

75
00:05:47,000 --> 00:05:50,125
- Leyla tu jest. Zacznijmy od nowa.
- Nie, proszę.

76
00:05:50,208 --> 00:05:53,000
- Leyla, proszę.
- Dobrze, zabawmy się.

77
00:05:53,958 --> 00:05:55,541
Przyniosę szampana.

78
00:05:56,291 --> 00:05:57,250
Nic ci nie jest?

79
00:06:12,416 --> 00:06:13,833
Nie zostawiaj mnie.

80
00:06:14,541 --> 00:06:16,291
Już jesteśmy, Defne.

81
00:06:16,375 --> 00:06:17,250
Cemuś.

82
00:06:18,625 --> 00:06:21,166
Dobra. Chodź, Defne.

83
00:06:21,250 --> 00:06:24,125
- Leyla.
- Oboje tu jesteśmy.

84
00:06:24,208 --> 00:06:25,250
Jesteśmy.

85
00:06:27,416 --> 00:06:30,083
Właśnie tak.

86
00:06:30,166 --> 00:06:31,958
Będzie spała w ubraniu?

87
00:06:33,208 --> 00:06:34,375
Nic jej nie będzie.

88
00:06:36,583 --> 00:06:40,208
Dobra. Miłych snów.
Porozmawiamy po południu.

89
00:06:44,416 --> 00:06:46,000
Nie możesz nas rozdzielić.

90
00:06:50,041 --> 00:06:52,125
Nawet Selim nas nie rozdzielił.

91
00:06:55,500 --> 00:06:57,375
Zawsze będziemy razem.

92
00:07:04,333 --> 00:07:06,875
Buddy, mój kochany!

93
00:07:07,375 --> 00:07:08,958
- Piesku.
- Jak się masz?

94
00:07:09,458 --> 00:07:12,125
- Co robiłeś? Bawiłeś się?
- Kawy?

95
00:07:12,208 --> 00:07:13,166
Jasne.

96
00:07:13,250 --> 00:07:15,916
Bawiłeś się czy się nudziłeś?

97
00:07:16,000 --> 00:07:17,375
Jakie plany na dziś?

98
00:07:17,458 --> 00:07:19,125
Jadę do biura.

99
00:07:19,791 --> 00:07:21,708
Mam kilka spotkań.

100
00:07:21,791 --> 00:07:24,250
- Nic więcej.
- Nigdy nie wiadomo.

101
00:07:24,333 --> 00:07:28,125
Może rzucisz się
rozwiązywać kolejny problem.

102
00:07:30,500 --> 00:07:33,041
Edis to ważny klient.

103
00:07:33,125 --> 00:07:35,083
Musiałam polecieć do Izmiru.

104
00:07:36,791 --> 00:07:38,333
Wiem, kochanie, ale…

105
00:07:39,875 --> 00:07:43,791
Dziwne, że załatwiłaś
wszystko w ostatniej chwili,

106
00:07:43,875 --> 00:07:46,791
wymieniając cały zarząd.

107
00:07:49,958 --> 00:07:51,666
Wcale nie w ostatniej chwili.

108
00:07:51,750 --> 00:07:53,875
Pracowaliśmy nad tym od dawna.

109
00:07:53,958 --> 00:07:57,250
Ale nie chcieliśmy narażać
koncertu i trasy,

110
00:07:57,333 --> 00:07:59,500
więc działaliśmy po cichu.

111
00:08:00,708 --> 00:08:02,458
Nawet mnie nie powiedziałaś.

112
00:08:04,250 --> 00:08:07,500
Nie sądziłam, że urodziny Defne
będą taką wielką sprawą.

113
00:08:08,000 --> 00:08:11,083
Chciałam szybko wrócić,
ale sprawa się ciągnęła.

114
00:08:11,166 --> 00:08:14,500
Ale i tak wszystko poszło mi jak z płatka.

115
00:08:15,291 --> 00:08:16,625
Żadnych incydentów.

116
00:08:17,125 --> 00:08:18,125
Gratuluję.

117
00:08:22,666 --> 00:08:27,625
Chociaż dotarłam dopiero na koniec,
to trafiłam na ważny moment przyjęcia.

118
00:08:27,708 --> 00:08:28,916
Bardzo dziękuję.

119
00:08:30,708 --> 00:08:31,833
To był sarkazm.

120
00:08:35,416 --> 00:08:37,208
Próbuję tylko zrozumieć.

121
00:08:38,791 --> 00:08:40,541
Nie, mówisz z sarkazmem.

122
00:08:41,625 --> 00:08:43,500
Masz do mnie pretensje, Cemuś.

123
00:08:52,041 --> 00:08:54,500
- Jesteś zmęczona.
- Pewnie, że tak.

124
00:08:56,500 --> 00:08:59,083
Mogłam tam zostać na noc.

125
00:08:59,166 --> 00:09:00,833
I wrócić rano.

126
00:09:01,458 --> 00:09:04,458
Ale wróciłam dla ciebie. Nie dla Defne.

127
00:09:04,541 --> 00:09:05,583
Dziękuję.

128
00:09:08,666 --> 00:09:11,083
- Znowu sarkazm.
- Nie.

129
00:09:11,166 --> 00:09:13,041
- Wezmę prysznic.
- Ja też.

130
00:09:30,375 --> 00:09:32,875
Byłam w ich życiu od samego początku.

131
00:09:36,166 --> 00:09:41,250
Słodko i cicho zatruwałam ich małżeństwo.

132
00:09:43,875 --> 00:09:46,000
To bardzo niebezpieczna kobieta.

133
00:09:47,583 --> 00:09:48,916
Pragnie Cema.

134
00:09:51,041 --> 00:09:53,791
Nie wiemy o wielu sprawach,
ale dowiemy się.

135
00:10:01,791 --> 00:10:03,875
Nie możesz nas rozdzielić.

136
00:10:08,000 --> 00:10:08,916
Co się stało?

137
00:10:17,375 --> 00:10:18,750
Miałam sen.

138
00:10:19,833 --> 00:10:20,875
Co ci się śniło?

139
00:10:24,708 --> 00:10:26,666
Tuba mnie namydliła,

140
00:10:26,750 --> 00:10:29,833
a Defne rzuciła się na mnie jak Chucky…

141
00:10:29,916 --> 00:10:33,541
Nie powiedziałam mu tego.
Wymamrotałam jakieś bzdury.

142
00:10:33,625 --> 00:10:36,583
Zmyśliłam coś o katastrofie lotniczej.

143
00:10:36,666 --> 00:10:37,791
Okropność.

144
00:10:37,875 --> 00:10:39,958
Nie wiem…

145
00:10:41,041 --> 00:10:44,500
Chyba zaczynam wariować jak Tuba.

146
00:10:44,583 --> 00:10:48,791
To normalne, że wariujesz.
Ona robi to celowo.

147
00:10:48,875 --> 00:10:51,166
„Nie możesz nas rozdzielić”? Kretynka.

148
00:10:51,250 --> 00:10:52,875
- Prawda?
- Idiotka.

149
00:10:52,958 --> 00:10:55,708
Nie pytaj jej o to. Powie, że była pijana.

150
00:10:57,125 --> 00:10:59,666
- Już ją zapytałaś?
- Tak?

151
00:11:01,291 --> 00:11:03,000
Nie zapytałam Defne, ale…

152
00:11:07,041 --> 00:11:08,833
Jaką miałeś relację z Selimem?

153
00:11:09,666 --> 00:11:11,583
Aleś ty sprytna.

154
00:11:14,583 --> 00:11:18,333
- Co powiedział?
- Mówił, że dobrą. A co miał powiedzieć?

155
00:11:19,041 --> 00:11:23,375
Dogadywał się z Defne?

156
00:11:25,375 --> 00:11:26,708
Co się stało?

157
00:11:27,291 --> 00:11:29,375
Nic. Jestem tylko ciekawa.

158
00:11:31,458 --> 00:11:34,291
Nie pytałabyś bez powodu. Co się stało?

159
00:11:37,750 --> 00:11:38,833
No wiesz…

160
00:11:39,458 --> 00:11:41,708
Defne mówiła różne rzeczy.

161
00:11:41,791 --> 00:11:43,750
Oczywiście była pijana, ale…

162
00:11:45,000 --> 00:11:47,666
Wydawało mi się, że mówi to specjalnie.

163
00:11:49,416 --> 00:11:52,000
„Nikt nas nie rozdzieli.

164
00:11:52,083 --> 00:11:53,958
Nawet Selim nie dał rady”.

165
00:11:57,666 --> 00:11:59,250
Ty też zaczęłaś to robić?

166
00:12:00,250 --> 00:12:03,083
Jak to zaczęłam? Usłyszałam coś…

167
00:12:03,166 --> 00:12:04,875
Nie rób tego, Leyla.

168
00:12:08,666 --> 00:12:10,083
Nic nie robię.

169
00:12:10,166 --> 00:12:13,166
Jestem tylko ciekawa, co to znaczy.

170
00:12:13,250 --> 00:12:14,625
To nic nie znaczy.

171
00:12:15,291 --> 00:12:17,125
Defne za dużo wypiła.

172
00:12:17,208 --> 00:12:19,666
A potem gadała bzdury. To wszystko.

173
00:12:24,916 --> 00:12:26,375
Nie wpadaj w te pułapki.

174
00:12:27,750 --> 00:12:29,875
Pierwszy raz tak się zachowywał.

175
00:12:31,041 --> 00:12:33,166
Na pewno zrobił tylko taką minę.

176
00:12:33,250 --> 00:12:36,000
Dobrze naśladuję? Patrz.

177
00:12:36,708 --> 00:12:39,208
Nie, Esra. Tym razem naprawdę się wściekł.

178
00:12:39,291 --> 00:12:41,416
- Pokłóciliście się?
- Coś ty.

179
00:12:41,500 --> 00:12:45,458
Cem Murathan, komiksowy superbohater,
miałby się kłócić?

180
00:12:45,541 --> 00:12:48,916
Wyrzucili ciężarówkę kasy
pod jego domem, a on nic.

181
00:12:49,000 --> 00:12:51,500
Nawet nie reaguje.

182
00:12:51,583 --> 00:12:53,208
Co najwyżej robi tak.

183
00:12:54,958 --> 00:12:56,875
- Nie lubicie Cema, co?
- Co?

184
00:12:56,958 --> 00:12:58,500
- Coś ty!
- Nie lubicie go.

185
00:12:58,583 --> 00:13:01,416
- Nie wygłupiaj się.
- Zdecydowanie nie lubicie.

186
00:13:01,500 --> 00:13:05,500
Odkąd się przeprowadziłam,
nie byłyście u mnie ani razu. Nie lubicie.

187
00:13:05,583 --> 00:13:08,250
- Nie.
- Nigdy nie ma cię w domu.

188
00:13:08,333 --> 00:13:10,833
- Ciągle podróżujesz.
- Co weekend.

189
00:13:10,916 --> 00:13:13,125
Nie, wszędzie was zapraszam.

190
00:13:13,208 --> 00:13:15,750
Zawsze macie jakąś wymówkę.

191
00:13:15,833 --> 00:13:18,375
- Pewnie zły moment.
- Doruk dorósł.

192
00:13:18,458 --> 00:13:20,875
- Jego zachowanie się zmieniło.
- Dobra.

193
00:13:20,958 --> 00:13:25,541
Ty masz Doruka. A ty? Zapraszałam cię
tyle razy, odkąd zerwałaś z Tuanem.

194
00:13:25,625 --> 00:13:28,666
- Nie przyszłaś ani razu.
- Raz nocowałam.

195
00:13:28,750 --> 00:13:32,166
Tak, przyszłaś w nocy, a rano uciekłaś.

196
00:13:32,250 --> 00:13:35,833
Nie, musiałam iść do rodziców.
Co miałam zrobić?

197
00:13:37,541 --> 00:13:39,250
Kiedyś było tak pięknie.

198
00:13:39,333 --> 00:13:40,541
- Nie.
- Kochanie!

199
00:13:40,625 --> 00:13:42,500
- Przyjdziemy.
- Spotykaliśmy się.

200
00:13:42,583 --> 00:13:44,375
Oczywiście, że przyjdziemy.

201
00:13:44,458 --> 00:13:47,250
Dobrze. Przyjdźcie w ten weekend.

202
00:13:47,333 --> 00:13:50,208
Murat, Sarp.
Przychodzicie w weekend na grilla.

203
00:13:50,291 --> 00:13:51,541
- Tak?
- Cema nie ma?

204
00:13:53,583 --> 00:13:54,666
Jest!

205
00:13:55,583 --> 00:13:58,708
Ale mam… randkę z dziewczyną.

206
00:13:58,791 --> 00:14:01,958
- Nie mamy tego…
- Tak. Musimy iść.

207
00:14:02,041 --> 00:14:05,875
Co macie? Nic nie macie.

208
00:14:05,958 --> 00:14:08,916
Kłamiecie. Nic nie macie.
Co Cem wam zrobił?

209
00:14:09,000 --> 00:14:12,000
- To nie tak.
- Nic nie zrobił.

210
00:14:12,083 --> 00:14:14,083
- Kłamiecie.
- Leyla.

211
00:14:14,166 --> 00:14:16,541
Coś jest na rzeczy. O co chodzi?

212
00:14:17,041 --> 00:14:19,291
- Nie czuję przy nim dobrze.
- Co?

213
00:14:20,708 --> 00:14:23,250
Cem czuje się z nami nieswojo.

214
00:14:23,333 --> 00:14:25,375
Musi nas znosić.

215
00:14:25,458 --> 00:14:28,666
Nie wygłupiajcie się. On was uwielbia.

216
00:14:28,750 --> 00:14:32,208
Nie, on bardzo cię kocha
i dlatego go lubimy.

217
00:14:32,291 --> 00:14:34,666
Ale nikt tu nikogo nie uwielbia.

218
00:14:34,750 --> 00:14:38,041
Po prostu stara się z nami wytrzymać.

219
00:14:38,125 --> 00:14:41,791
Ty też nie jesteś przy nim sobą.

220
00:14:42,375 --> 00:14:43,791
- Co?
- Tak.

221
00:14:43,875 --> 00:14:49,625
Dwoisz się i troisz,
żeby nas wszystkich zintegrować.

222
00:14:49,708 --> 00:14:51,583
A nas to męczy.

223
00:14:53,666 --> 00:14:54,791
Naprawdę?

224
00:14:55,291 --> 00:14:59,541
Ja byłam taka sama z Tuanem.
Dlatego wiem, jak to jest.

225
00:15:05,625 --> 00:15:06,875
Cem, wracaj tu.

226
00:15:09,625 --> 00:15:10,791
Cem, proszę.

227
00:15:25,541 --> 00:15:26,375
Tak, Leyla?

228
00:15:26,458 --> 00:15:28,250
Cześć. Możesz rozmawiać?

229
00:15:28,833 --> 00:15:31,666
Tak. Wyszedłem ze spotkania.
Jadę na budowę.

230
00:15:31,750 --> 00:15:34,250
Zaprosiłam przyjaciół
na niedzielny brunch.

231
00:15:35,500 --> 00:15:39,833
- To jakaś szczególna okazja?
- Nie, chcę spędzić z nimi trochę czasu.

232
00:15:39,916 --> 00:15:41,500
Może zrobimy grilla.

233
00:15:41,583 --> 00:15:44,625
Zaprosiłam też wujka i Cihana.

234
00:15:44,708 --> 00:15:46,958
Musimy dobrać się do twojej piwniczki.

235
00:15:47,625 --> 00:15:49,166
Dobrze.

236
00:15:54,250 --> 00:15:58,250
Nie uzgodniłam tego z tobą,
ale nie miałeś planów, prawda?

237
00:16:01,583 --> 00:16:04,208
- W niedzielę przyjedzie mama.
- Tak?

238
00:16:05,958 --> 00:16:07,083
Czemu nie mówiłeś?

239
00:16:08,375 --> 00:16:10,958
Nie będzie tu nocować. Żaden problem.

240
00:16:11,041 --> 00:16:12,416
Będzie tu cały tydzień.

241
00:16:12,500 --> 00:16:15,333
Ale może wolisz spędzić dzień z nią.

242
00:16:16,666 --> 00:16:19,458
Przełożę grilla na następny tydzień.

243
00:16:19,541 --> 00:16:22,916
Nie. W sobotę lecimy do Nicei.

244
00:16:24,125 --> 00:16:24,958
Tak?

245
00:16:27,000 --> 00:16:28,416
Chcę kupić jacht.

246
00:16:33,541 --> 00:16:34,375
Wiesz co?

247
00:16:36,333 --> 00:16:40,875
Umieśćmy kalendarz w widocznym miejscu,
żebyśmy wiedzieli o swoich planach.

248
00:16:40,958 --> 00:16:44,083
Kiedyś mówiłeś, co planujesz,
ale już tego nie robisz.

249
00:16:45,500 --> 00:16:48,041
- Nie chcesz lecieć ze mną?
- Chcę.

250
00:16:48,125 --> 00:16:51,333
Mówię tylko,
że chciałabym wiedzieć wcześniej.

251
00:16:53,708 --> 00:16:54,708
Masz rację.

252
00:16:55,833 --> 00:16:59,333
Od teraz będziemy
uzgadniać ze sobą swoje plany.

253
00:16:59,416 --> 00:17:00,416
W porządku?

254
00:17:01,708 --> 00:17:04,000
Kiedy się skończy, ściągamy to.

255
00:17:04,083 --> 00:17:06,416
Ale nie zakładamy tak, tylko na odwrót.

256
00:17:06,500 --> 00:17:09,250
- O tak. Dobrze, Ömerku?
- Dobrze.

257
00:17:09,333 --> 00:17:12,208
Nie kładź jedzenia na stół
bez podkładki, dobrze?

258
00:17:12,791 --> 00:17:13,625
Dobrze.

259
00:17:14,375 --> 00:17:17,625
Musimy teraz ustalić priorytety

260
00:17:17,708 --> 00:17:20,916
i uważać na wydatki,
dopóki nie znajdziesz pracy.

261
00:17:21,000 --> 00:17:22,875
- Dobrze, Ömerku?
- Dobrze.

262
00:17:25,166 --> 00:17:26,166
Dobrze.

263
00:18:11,500 --> 00:18:12,708
Pieseczku!

264
00:18:13,375 --> 00:18:16,458
Obudziłam cię?

265
00:18:17,041 --> 00:18:18,916
Idziemy na zewnątrz?

266
00:18:19,000 --> 00:18:21,083
Chodź, kochany.

267
00:18:23,708 --> 00:18:26,833
Nie sikaj wszędzie. Idź na bok.

268
00:18:31,916 --> 00:18:34,083
Oboje jesteśmy tu gośćmi.

269
00:18:52,958 --> 00:18:56,500
Pojawiły się problemy,
na które nie byłam przygotowana.

270
00:18:59,625 --> 00:19:03,125
Wprowadziłam się tam
prawie trzy miesiące temu.

271
00:19:06,125 --> 00:19:07,125
Wiesz…

272
00:19:11,125 --> 00:19:13,750
Wciąż się tam do końca nie zadomowiłam.

273
00:19:13,833 --> 00:19:16,708
Nie fizycznie, ale duchowo.

274
00:19:19,458 --> 00:19:22,333
Zawsze łatwo się dostosowuję.

275
00:19:22,416 --> 00:19:24,208
SARP: BĘDĘ W DOMU ZA 10 MIN.

276
00:19:24,291 --> 00:19:26,666
Tyle razy się przeprowadzałam,

277
00:19:27,333 --> 00:19:29,875
ale nigdy nie czułam się tak wyobcowana.

278
00:19:30,708 --> 00:19:32,750
- Bo?
- Bo…

279
00:19:36,625 --> 00:19:39,666
Tylko nie myśl, że znowu marudzę, tato.

280
00:19:39,750 --> 00:19:41,000
Oczywiście, że nie.

281
00:19:41,083 --> 00:19:42,708
Powiedz mi, co czujesz.

282
00:19:44,000 --> 00:19:45,000
Wiesz…

283
00:19:45,583 --> 00:19:48,291
Cem to wspaniały człowiek.

284
00:19:48,375 --> 00:19:49,708
Oczywiście.

285
00:19:49,791 --> 00:19:52,500
Jest tak idealny, że zastanawiasz się:

286
00:19:52,583 --> 00:19:55,416
„Czego chcieć więcej?”.

287
00:19:56,875 --> 00:19:58,333
Czy to możliwe?

288
00:19:59,458 --> 00:20:01,708
Czy to w ogóle możliwe?

289
00:20:03,208 --> 00:20:07,916
Wczoraj Esra mówiła,
że jest jak komiksowy superbohater.

290
00:20:08,416 --> 00:20:10,541
Wcześniej nazywali go Batmanem.

291
00:20:11,500 --> 00:20:14,500
Wiesz, o co mi chodzi?
Jakby zawsze nosił maskę.

292
00:20:14,583 --> 00:20:15,416
DOM LEYLI

293
00:20:15,500 --> 00:20:21,250
Jakby nie był w pełni człowiekiem,
tylko superbohaterem.

294
00:20:21,333 --> 00:20:23,833
Zawsze zachowuje się tak, jak powinien.

295
00:20:26,333 --> 00:20:30,625
Właśnie do mnie dzwoni.
Jakby wiedział, że o nim mówię.

296
00:20:30,708 --> 00:20:31,583
Widzisz?

297
00:20:33,500 --> 00:20:36,000
Osoba, do której dzwonisz, ma zajęty…

298
00:20:43,375 --> 00:20:48,708
Oczywiście jest troskliwy i kochający.
To bardzo miłe.

299
00:20:49,375 --> 00:20:51,458
Ale jest w nim taka dziwna…

300
00:20:52,375 --> 00:20:55,291
bierna agresja, której nie umiem wyjaśnić.

301
00:20:55,916 --> 00:21:01,541
Teraz lepiej rozumiem,
co inne kobiety próbowały mi powiedzieć.

302
00:21:02,166 --> 00:21:03,708
Jest narcyzem?

303
00:21:06,458 --> 00:21:08,375
Powiedzmy, że to perfekcjonista.

304
00:21:10,125 --> 00:21:12,791
Ciągle bombarduje mnie miłością.

305
00:21:12,875 --> 00:21:14,583
Nie daje mi odetchnąć.

306
00:21:14,666 --> 00:21:17,875
A kiedy próbujesz
przywołać go do rzeczywistości,

307
00:21:17,958 --> 00:21:19,500
popada w skrajność.

308
00:21:19,583 --> 00:21:21,625
Co tam? Czekam na Sarpa.

309
00:21:21,708 --> 00:21:24,083
Przeziębisz się. Zaczekaj na górze.

310
00:21:24,166 --> 00:21:26,625
Nie, zaraz tu będzie. Dziękuję.

311
00:21:30,375 --> 00:21:31,375
O czym mówiłam?

312
00:21:31,458 --> 00:21:33,583
Mówiłaś, że Cem wydaje się fałszywy.

313
00:21:34,541 --> 00:21:35,375
Tak?

314
00:21:35,458 --> 00:21:36,875
Tak to można podsumować.

315
00:21:37,375 --> 00:21:42,208
Pamiętasz, jak opisałaś mi Cema,
nim jeszcze powiedziałaś, jak ma na imię.

316
00:21:42,708 --> 00:21:44,208
Opisałaś narcyza.

317
00:21:44,291 --> 00:21:46,541
Mówiłaś, że gdy naprawdę pozna się

318
00:21:46,625 --> 00:21:50,250
wszystkie wady takiego człowieka,
to nie można go kochać.

319
00:21:51,375 --> 00:21:53,166
Ale ja kocham Cema.

320
00:21:53,666 --> 00:21:57,041
Namiętność można czasem pomylić
z wielką miłością.

321
00:22:02,166 --> 00:22:03,166
Czyli…

322
00:22:05,125 --> 00:22:06,750
To koniec?

323
00:22:06,833 --> 00:22:11,166
Wiesz, że bardzo podziwiam Cema.

324
00:22:11,250 --> 00:22:14,500
Porządny człowiek sukcesu.
Z daleka tak to wygląda.

325
00:22:15,000 --> 00:22:17,166
Ale ja zawsze kibicuję Leyli.

326
00:22:17,958 --> 00:22:21,333
Nieważne, kim jest druga osoba.
Ja kibicuję Leyli.

327
00:22:24,166 --> 00:22:27,291
Pamiętaj, co mi powiedziałaś
na samym początku.

328
00:22:28,166 --> 00:22:33,166
Czy ty i ten mężczyzna
macie wspólne marzenia i problemy?

329
00:22:34,208 --> 00:22:36,291
Przemyśl to. Nie spiesz się.

330
00:23:07,083 --> 00:23:09,333
Pani Leylo. Wszystko w porządku?

331
00:23:10,375 --> 00:23:12,250
Boże. Źle z panią.

332
00:23:12,333 --> 00:23:14,125
Przyniosę wody.

333
00:23:14,833 --> 00:23:15,833
Leyla?

334
00:23:19,333 --> 00:23:20,625
Nic ci nie jest?

335
00:23:22,000 --> 00:23:25,541
Oddychaj. Jestem przy tobie.

336
00:23:26,250 --> 00:23:28,083
Skarbie, już dobrze.

337
00:23:28,583 --> 00:23:30,500
Daj rękę.

338
00:23:35,291 --> 00:23:37,625
Proszę, skarbie. Wypij to.

339
00:23:50,833 --> 00:23:54,458
Dzwoniłeś. Nie odbierałam,
bo byłam na spotkaniu.

340
00:23:55,166 --> 00:23:58,291
- Na spotkaniu?
- Tak. O co chodzi? Coś się stało?

341
00:23:58,791 --> 00:24:03,250
Chciałem zapytać,
czy chcesz coś konkretnego na niedzielę.

342
00:24:04,166 --> 00:24:06,625
Nie. Jak chcesz.

343
00:24:07,375 --> 00:24:08,583
Wszystko gra?

344
00:24:09,083 --> 00:24:11,583
Tak. Jestem tylko trochę zajęta.

345
00:24:12,208 --> 00:24:14,291
Dobrze. Do zobaczenia wieczorem.

346
00:24:14,375 --> 00:24:16,458
Dobrze. Buziaki.

347
00:24:22,750 --> 00:24:26,916
Nie chciałam tłumaczyć,
po co poszłam do starego mieszkania.

348
00:24:27,000 --> 00:24:29,666
Nie mogłam powiedzieć,
że za nim tęskniłam.

349
00:24:31,291 --> 00:24:33,458
To stąd ten atak?

350
00:24:37,541 --> 00:24:42,291
Skarbie, miałaś atak paniki.
Zachowujesz się, jakby nic się nie stało.

351
00:24:42,375 --> 00:24:44,583
Sarp, przymknij się na chwilę.

352
00:24:45,291 --> 00:24:46,875
Dlatego, że się spóźniłem?

353
00:24:46,958 --> 00:24:50,458
Zamknij się na chwilę. Daj mi odpocząć.

354
00:25:15,333 --> 00:25:16,541
Leyla.

355
00:25:17,958 --> 00:25:19,416
Co się z tobą dzieje?

356
00:25:23,125 --> 00:25:25,708
- Wychodzę.
- Dokąd idziesz?

357
00:25:28,458 --> 00:25:30,833
Spodziewam się was w niedzielę.

358
00:25:30,916 --> 00:25:34,041
Masz samochód?
Nie możesz iść sama. Idę z tobą.

359
00:25:55,041 --> 00:25:59,375
Dlaczego sprząta pani ze stołu?

360
00:25:59,458 --> 00:26:02,916
Pan Cem nie przyjdzie na kolację.
Dzwoniła jego asystentka.

361
00:26:04,583 --> 00:26:05,583
Aha.

362
00:26:06,583 --> 00:26:08,375
Dlaczego mi nie powiedział?

363
00:26:28,875 --> 00:26:30,250
Tak, jak lubisz.

364
00:26:30,916 --> 00:26:33,375
Soczyste w środku, chrupiące na zewnątrz.

365
00:26:40,875 --> 00:26:42,125
Dziękuję.

366
00:26:48,708 --> 00:26:52,458
LEYLA: SPÓŹNISZ SIĘ? MARTWIĘ SIĘ.
DLACZEGO NIE ZADZWONIŁEŚ?

367
00:26:52,541 --> 00:26:54,500
Przygotować kolację?

368
00:26:55,625 --> 00:26:57,750
Nie, ja też nie zostanę. Dziękuję.

369
00:26:57,833 --> 00:26:59,125
Miłego wieczoru.

370
00:27:02,583 --> 00:27:05,041
Dziękuję, że nie przeciągałeś kłótni.

371
00:27:11,625 --> 00:27:15,083
MUSISZ BYĆ BARDZO ZAJĘTY.
UMÓWIĘ SIĘ Z FUNDĄ.

372
00:27:15,166 --> 00:27:16,541
ZADZWOŃ, GDY SKOŃCZYSZ.

373
00:27:30,666 --> 00:27:35,208
W ogóle nie reagujesz
na tę sprawę z Defne.

374
00:27:36,083 --> 00:27:37,833
Pachnie mi to tchórzostwem.

375
00:27:37,916 --> 00:27:41,708
To nie tchórzostwo.
Nie chcę reagować w banalny sposób.

376
00:27:41,791 --> 00:27:44,750
Defne tylko czeka, aż wpadnę w tę pułapkę.

377
00:27:45,750 --> 00:27:47,375
Pamiętasz nasz zakład?

378
00:27:47,458 --> 00:27:48,708
Nie zaczynaj.

379
00:27:50,291 --> 00:27:51,916
Pod koniec tej historii

380
00:27:52,000 --> 00:27:54,500
odejdziemy ramię w ramię.

381
00:27:54,583 --> 00:27:55,416
Przestań.

382
00:27:55,500 --> 00:27:58,416
Stary, patrz. Filtry powinny być zakazane.

383
00:27:58,500 --> 00:28:01,625
To oszustwo. To ma być ona?

384
00:28:02,916 --> 00:28:06,583
Gdybyś przestał gapić się w telefon,
zauważyłbyś więcej opcji.

385
00:28:06,666 --> 00:28:07,916
To gotowe jedzenie.

386
00:28:08,000 --> 00:28:10,583
Gdy jesteś głodny, wyciągasz je z lodówki.

387
00:28:10,666 --> 00:28:12,333
Tak na to trzeba patrzeć.

388
00:28:12,416 --> 00:28:14,208
Ale to żywność przetworzona.

389
00:28:14,291 --> 00:28:16,791
Przestańcie. Jesteście obrzydliwi.

390
00:28:16,875 --> 00:28:18,791
Wciąż nic.

391
00:28:18,875 --> 00:28:20,791
Nawet nie odczytał wiadomości.

392
00:28:20,875 --> 00:28:23,083
Wiesz, kto był wczoraj w restauracji?

393
00:28:23,166 --> 00:28:25,166
- Kto?
- Yon Richards.

394
00:28:25,750 --> 00:28:28,416
- A kto to?
- Były mąż Defne.

395
00:28:29,708 --> 00:28:32,875
Jest wystawa sztuki cyfrowej.
Przyszli dużą grupą.

396
00:28:32,958 --> 00:28:34,375
On wie o tobie?

397
00:28:34,458 --> 00:28:37,708
Nie, przyjąłem ich
jako właściciel restauracji.

398
00:28:37,791 --> 00:28:40,083
Nie było kiedy pogadać.

399
00:28:40,833 --> 00:28:42,666
A kto jest sponsorem wystawy?

400
00:28:42,750 --> 00:28:44,125
- Kto?
- Nil Katmanoğlu.

401
00:28:45,291 --> 00:28:47,166
A kto polecił moją restaurację?

402
00:28:47,250 --> 00:28:49,041
Nil Katmanoğlu.

403
00:28:49,125 --> 00:28:51,750
Ona oszalała, cały czas poluje.

404
00:28:51,833 --> 00:28:52,875
Właśnie.

405
00:28:55,458 --> 00:28:57,083
Co? Tuan.

406
00:28:57,166 --> 00:28:59,416
- Tuan?
- Jest z dziewczyną?

407
00:29:00,291 --> 00:29:01,958
Stój, Funda!

408
00:29:02,041 --> 00:29:04,125
- Nie idź tam.
- Funda!

409
00:29:05,875 --> 00:29:08,166
Jesz hamburgera?

410
00:29:08,250 --> 00:29:10,791
Więc przestałeś jeść etycznie. Jesz mięso!

411
00:29:10,875 --> 00:29:12,958
Mam niedobór witaminy B12.

412
00:29:13,041 --> 00:29:15,291
- Gratuluję. Smacznego.
- Naprawdę!

413
00:29:15,375 --> 00:29:17,041
Zalecenia lekarza…

414
00:29:17,125 --> 00:29:18,291
Raz w tygodniu…

415
00:29:18,791 --> 00:29:21,750
- Biedny chłopak. Nieładnie.
- Też mi go żal.

416
00:29:21,833 --> 00:29:25,250
Moja siostra też jest weganką.
Nie o to chodzi.

417
00:29:25,333 --> 00:29:27,583
Terroryzował mnie miesiącami.

418
00:29:27,666 --> 00:29:29,333
Wstydziłam się każdego kęsa.

419
00:29:29,416 --> 00:29:32,541
- Nie wrzuciłaś zdjęcia, prawda?
- Nie.

420
00:29:32,625 --> 00:29:33,916
Cem, czemu cię nie było?

421
00:29:34,000 --> 00:29:35,416
Był zaproszony, ale…

422
00:29:36,125 --> 00:29:37,666
Za późno się dowiedziałem.

423
00:29:38,250 --> 00:29:40,041
Pisałam do niego.

424
00:29:40,125 --> 00:29:43,208
Ale z jakiegoś powodu
nie odczytał wiadomości.

425
00:29:43,291 --> 00:29:44,916
Tak przy wszystkich?

426
00:29:45,416 --> 00:29:47,791
Wczoraj mieliśmy pierwszą kłótnię.

427
00:29:49,291 --> 00:29:53,208
„Gdzie byłeś? Czemu nie odpisywałeś?”
Pełny pakiet.

428
00:29:53,291 --> 00:29:55,708
O wszystkim musicie sobie mówić, co?

429
00:29:55,791 --> 00:30:00,041
Zgadza się. Zawsze tak było i będzie.
Przyzwyczajaj się.

430
00:30:00,125 --> 00:30:02,833
- Grillujemy! Ja włączę.
- Chodź.

431
00:30:02,916 --> 00:30:04,000
Mięso jest gotowe.

432
00:30:05,458 --> 00:30:06,500
Jak to?

433
00:30:07,750 --> 00:30:09,083
Jak to gotowe?

434
00:30:09,166 --> 00:30:10,500
To chyba dobrze?

435
00:30:11,500 --> 00:30:13,125
Nie będzie cuchnąć dymem.

436
00:30:16,458 --> 00:30:17,458
Ale dlaczego?

437
00:30:17,541 --> 00:30:22,166
Cała frajda polega
na pogaduchach przy grillu.

438
00:30:23,791 --> 00:30:26,083
Wybacz. Nie znam waszych zwyczajów.

439
00:30:27,333 --> 00:30:29,750
Nie szkodzi. Fajnie, że wszystko gotowe.

440
00:30:33,083 --> 00:30:35,000
Brunch beze mnie?

441
00:30:35,083 --> 00:30:37,208
Trzeba przyznać, że ma jaja.

442
00:30:37,291 --> 00:30:39,666
No co? Zasłużyła sobie.

443
00:30:39,750 --> 00:30:42,166
Ojej, wszyscy tu są.

444
00:30:42,250 --> 00:30:43,583
- Witaj.
- Smacznego.

445
00:30:43,666 --> 00:30:45,083
- Mogę?
- Śmiało.

446
00:30:45,166 --> 00:30:46,375
Jak się masz, Defne?

447
00:30:46,458 --> 00:30:49,416
W porządku.
Dziękuję za pomoc w tamten wieczór.

448
00:30:50,375 --> 00:30:52,791
- Byłam w okropnym stanie, co?
- To nic.

449
00:30:52,875 --> 00:30:54,416
Dziś ty, jutro ja.

450
00:30:54,500 --> 00:30:56,625
Podobno wczoraj był z wami Feyyaz?

451
00:30:58,291 --> 00:31:00,458
Tak, byliśmy z Şeyyazem.

452
00:31:00,541 --> 00:31:03,541
To znaczy był z całą naszą paczką.

453
00:31:03,625 --> 00:31:06,458
Według brukowców:
„Seksowna prawniczka Edisa

454
00:31:06,541 --> 00:31:08,875
balowała z seksownym szefem kuchni”.

455
00:31:08,958 --> 00:31:12,250
Właściwie piszą o mnie prawdę.

456
00:31:12,333 --> 00:31:15,416
Jestem prawniczką Edisa,
a nasz szef kuchni jest…

457
00:31:18,666 --> 00:31:19,666
Leyla.

458
00:31:28,416 --> 00:31:31,416
Poznałam całą historię
od byłego męża Defne.

459
00:31:44,791 --> 00:31:47,416
Te dokumenty to wystarczający dowód?

460
00:31:50,000 --> 00:31:51,333
To powinno wystarczyć.

461
00:31:52,791 --> 00:31:54,500
Nasz świadek, Yon Richards.

462
00:31:55,541 --> 00:31:57,250
Dziękujemy za przybycie.

463
00:31:57,333 --> 00:31:59,375
To zaszczyt cię tu gościć.

464
00:31:59,458 --> 00:32:01,500
Oskarżony, Cem Murathan!

465
00:32:01,583 --> 00:32:04,208
Obrońca, Beliz Temur!

466
00:36:00,125 --> 00:36:05,125
Napisy: Ewelina Zakrzewska

