1
00:01:19,291 --> 00:01:23,250
DEKAMERON

2
00:01:49,166 --> 00:01:50,041
Obróć.

3
00:02:02,916 --> 00:02:04,750
Jak długo mam na to patrzeć?

4
00:02:04,833 --> 00:02:09,416
Im dłużej będziesz patrzeć,
tym bardziej napełnisz dziecko cnotą,

5
00:02:10,000 --> 00:02:13,250
geniuszem, odwagą i urodą Leonarda.

6
00:02:15,333 --> 00:02:17,000
Ale mogę mrugać?

7
00:02:17,583 --> 00:02:20,166
Mruganie na pewno nie wpłynie na wynik.

8
00:02:23,125 --> 00:02:23,958
Co za ulga.

9
00:02:30,666 --> 00:02:32,833
Od zapachu wieprzowiny będę rzygać.

10
00:02:32,916 --> 00:02:35,041
Od zapachu wieprzowiny będzie rzygać.

11
00:02:35,125 --> 00:02:38,333
Możesz przynieść owsiankę
z rodzynkami i cynamonem?

12
00:02:38,416 --> 00:02:39,458
Już się robi.

13
00:02:39,541 --> 00:02:40,500
Mogę ci pomóc.

14
00:02:41,291 --> 00:02:42,916
I przygotuj ją z miłością.

15
00:02:46,958 --> 00:02:50,208
Co się stanie, jeśli matka
popatrzy na kogoś brzydkiego?

16
00:02:50,791 --> 00:02:53,708
Wtedy, oczywiście,
dziecko też będzie brzydkie.

17
00:02:54,250 --> 00:02:57,250
Lepiej więc trzymać się z daleka
od signore Tindara.

18
00:02:59,833 --> 00:03:01,250
Niektórzy próbują czytać.

19
00:03:06,083 --> 00:03:07,375
Nie skończyłem.

20
00:03:07,458 --> 00:03:09,416
Wybacz, kochanie.

21
00:03:09,500 --> 00:03:12,166
- Obserwuj moje oczy.
- Za szybko się ruszają.

22
00:03:12,833 --> 00:03:15,500
Rozmawiajcie ciszej, proszę.

23
00:03:16,000 --> 00:03:19,541
Każdy wie, że na początku
rosną dziecku uszy.

24
00:03:19,625 --> 00:03:21,166
Mogę więc wyjść do ogrodu,

25
00:03:21,250 --> 00:03:23,958
żeby mówić swobodnie i głośno,
tak jak zwykłem?

26
00:03:24,041 --> 00:03:27,833
Powinniśmy być razem,
żeby wpoić dziecku koleżeństwo.

27
00:03:30,083 --> 00:03:32,083
A może wolałbyś być we Florencji?

28
00:03:33,208 --> 00:03:36,375
Zwłokom na pewno
nie przeszkadzałaby twoja głośność.

29
00:03:42,333 --> 00:03:45,583
Wygnij ramię wokół książki,
żeby nie zasłaniać strony.

30
00:03:45,666 --> 00:03:48,625
Jasne. Nadam tylko łokciom kształt koła.

31
00:03:49,208 --> 00:03:52,125
Wicehrabina prosiła o ciszę.

32
00:03:52,833 --> 00:03:54,166
To proste polecenie.

33
00:03:55,916 --> 00:03:58,125
Twoja nieudolność powoduje mdłości.

34
00:03:58,208 --> 00:04:01,750
Idź do tego, z którym nie rozmawiamy,
po lek na żołądek.

35
00:04:02,958 --> 00:04:03,958
O smaku gruszki.

36
00:04:04,458 --> 00:04:07,291
Albo miodu, jeśli nie ma. Byle nie moreli.

37
00:04:08,416 --> 00:04:09,625
Proszę, nie moreli.

38
00:04:14,875 --> 00:04:17,250
Gruszkowy lek dla signore Tindara.

39
00:04:18,416 --> 00:04:19,416
Zaczekaj.

40
00:04:21,125 --> 00:04:23,250
Poświęcisz mi chwilę na wyjaśnienie?

41
00:04:23,333 --> 00:04:26,041
Dla kogoś takiego jak ty
nie mam ani chwili.

42
00:04:26,541 --> 00:04:27,708
Samotnie mi tutaj.

43
00:04:27,791 --> 00:04:31,041
Nie gadaj z konowałem,
tylko przynieś mi lek!

44
00:04:39,625 --> 00:04:40,666
Może to trucizna.

45
00:04:44,791 --> 00:04:45,791
Wystarczy.

46
00:04:50,375 --> 00:04:51,291
Czego chcesz?

47
00:04:51,375 --> 00:04:53,666
Sprawdzam tylko, co u pani i dziecka.

48
00:04:53,750 --> 00:04:56,500
Może pani,
on lub ona czegoś potrzebujecie?

49
00:04:56,583 --> 00:04:59,791
To nie twoja sprawa, czego on potrzebuje.

50
00:04:59,875 --> 00:05:01,500
Proszę wybaczyć, ale moja.

51
00:05:02,083 --> 00:05:04,958
Każde dziecko Leonarda
traktowałbym jak swoje,

52
00:05:06,375 --> 00:05:07,583
zwłaszcza to.

53
00:05:08,125 --> 00:05:09,125
To jakiś absurd.

54
00:05:09,208 --> 00:05:11,833
Nie byłoby między wami żadnego związku.

55
00:05:11,916 --> 00:05:14,916
A teraz odejdź i przestań mi tu brzęczeć.

56
00:05:15,000 --> 00:05:16,583
Zasłaniasz mi mojego męża.

57
00:05:40,208 --> 00:05:42,666
Miałaś przestać nosić żałobne szaty.

58
00:05:42,750 --> 00:05:44,791
Wybrałem ci lawendową tunikę.

59
00:05:44,875 --> 00:05:48,458
Ma koraliki i… kolor.

60
00:05:48,541 --> 00:05:51,208
- Nie skończyłam pokuty.
- Nie zgrzeszyłaś.

61
00:05:51,291 --> 00:05:56,333
Ale popełniłabym grzech nieczystości,
gdyby Bóg nie usunął z mojej drogi pokusy.

62
00:05:57,083 --> 00:05:58,291
Nadal jesz rabarbar?

63
00:05:58,375 --> 00:06:01,416
To jedyne remedium
na moją nieustanną żądzę.

64
00:06:01,500 --> 00:06:04,208
Byłeś dla mnie zbyt łagodny.

65
00:06:04,291 --> 00:06:05,750
Ja dla siebie też.

66
00:06:05,833 --> 00:06:09,833
Poza jedną strefą ciała,

67
00:06:10,833 --> 00:06:13,875
która wymaga narastającej siły.

68
00:06:13,958 --> 00:06:16,666
- Boże.
- Nie wymawiaj imienia Jego nadaremno!

69
00:06:16,750 --> 00:06:17,625
Wybacz.

70
00:06:19,125 --> 00:06:20,458
Więcej rabarbaru.

71
00:06:36,000 --> 00:06:38,375
Mała rada. Rabarbar nie uleczy żądzy.

72
00:06:38,458 --> 00:06:40,541
Zalecam stosunek z mężem.

73
00:06:41,750 --> 00:06:43,041
Zamilknij, wężu.

74
00:06:43,666 --> 00:06:45,791
Nie masz już nade mną władzy.

75
00:06:47,791 --> 00:06:48,625
Ja, wąż?

76
00:06:50,000 --> 00:06:52,750
Wiesz, że Panfilo mi zapłacił,
bym cię ocalił?

77
00:06:54,875 --> 00:06:55,708
Co?

78
00:06:56,291 --> 00:06:59,916
Bóg nic mi nie przekazał.
Twój mąż wszystko zaaranżował.

79
00:07:06,250 --> 00:07:07,541
I kto tu jest wężem?

80
00:07:13,000 --> 00:07:15,291
Co to było? Ktoś tu jest?

81
00:07:15,375 --> 00:07:16,666
Bandyci?

82
00:07:16,750 --> 00:07:20,208
Oni by się nie zaanonsowali.
Słaba to by była strategia.

83
00:07:20,791 --> 00:07:24,583
Chyba że przestudiowali
taktykę Rzymian w bitwie pod Pydną.

84
00:07:25,416 --> 00:07:27,125
Wtedy strategia byłaby dobra.

85
00:07:28,958 --> 00:07:30,916
Nie doceniliśmy naszych wrogów!

86
00:07:41,541 --> 00:07:42,375
Witajcie!

87
00:07:46,541 --> 00:07:48,500
- Dopiero?
- Warto było czekać.

88
00:07:48,583 --> 00:07:50,500
Rządy Pampinei dobiegają końca.

89
00:07:51,041 --> 00:07:52,416
No i ma piękne włosy.

90
00:08:07,500 --> 00:08:10,791
Najstarszy przyjaciel Villa Santa. Witamy.

91
00:08:13,250 --> 00:08:15,708
Jak miło pana widzieć, padrone.

92
00:08:15,791 --> 00:08:18,708
Bardzo. Martwiłem się,
że mój list nie dotarł.

93
00:08:20,541 --> 00:08:23,125
Ruggiero, to jeden z gości Leonarda.

94
00:08:23,208 --> 00:08:25,625
- Panfilo z domu…
- Wystarczy Panfilo.

95
00:08:25,708 --> 00:08:28,666
Witamy. Sirisco bardzo pana chwalił.

96
00:08:28,750 --> 00:08:30,666
Miło mi. Oto moi przyjaciele.

97
00:08:30,750 --> 00:08:32,750
Bruno, Lorenzo, Stecchi,

98
00:08:32,833 --> 00:08:35,041
i bard, którego imienia nie pamiętam.

99
00:08:35,125 --> 00:08:37,416
- Giovanni.
- A gdzie stary zboczuch?

100
00:08:37,500 --> 00:08:39,875
Mamy niestety złe wieści o Leonardzie.

101
00:08:40,458 --> 00:08:43,083
- Nie ma go tu.
- Słucham?

102
00:08:43,666 --> 00:08:45,208
Kupuje szkło w Wenecji.

103
00:08:45,833 --> 00:08:47,416
Odnawia kaplicę.

104
00:08:47,500 --> 00:08:50,333
Była jeszcze w stylu papieża Grzegorza.

105
00:08:52,166 --> 00:08:56,375
Czyli dostaję zaproszenie do jego domu,
ale wyjeżdża, zanim przybywam?

106
00:08:56,458 --> 00:08:57,500
Tak.

107
00:09:00,375 --> 00:09:04,791
No to musimy mu chyba wszystko wypić,
żeby hultaj dostał nauczkę.

108
00:09:06,333 --> 00:09:07,375
Tak.

109
00:09:08,875 --> 00:09:10,291
Villa Santa!

110
00:09:11,500 --> 00:09:13,208
Wejdźcie, proszę.

111
00:09:13,833 --> 00:09:15,500
- Signore.
- Signore.

112
00:09:16,083 --> 00:09:19,333
Oto pozostali goście Leonarda.

113
00:09:19,875 --> 00:09:24,958
Przedstawiam wam Ruggiera,
pierwszego kuzyna Leonarda

114
00:09:25,041 --> 00:09:27,458
i najnowszego gościa w Villa Santa.

115
00:09:27,541 --> 00:09:31,250
Widzę same piękne, ponętne twarze.
Tylko czemu tak ponure?

116
00:09:31,833 --> 00:09:35,458
Nieustanne okropieństwa zarazy
popsuły wszystkim nastrój.

117
00:09:36,041 --> 00:09:40,250
Popsuły? Jesteście żywi, młodzi, piękni
i jesteście w Villa Santa!

118
00:09:40,333 --> 00:09:42,125
Powinniście świętować.

119
00:09:42,208 --> 00:09:44,125
- Sirisco, musimy się napić.
- Tak.

120
00:09:44,208 --> 00:09:46,291
Pełna racja. Ja też poproszę.

121
00:09:54,458 --> 00:09:55,291
Idź.

122
00:09:58,125 --> 00:09:59,500
Jesteś kuzynem Leonarda?

123
00:09:59,583 --> 00:10:03,791
Powiedzmy, że nasi ojcowie byli braćmi,
więc potraktuj to, jak chcesz.

124
00:10:04,708 --> 00:10:06,541
A więc jesteście kuzynami?

125
00:10:07,958 --> 00:10:09,583
Co za cudna niespodzianka.

126
00:10:09,666 --> 00:10:12,375
Jestem Pampinea, żona Leonarda.

127
00:10:12,458 --> 00:10:14,416
- To zaszczyt…
- Żona?

128
00:10:14,500 --> 00:10:17,083
Tak. Pobraliśmy się
mniej niż miesiąc temu.

129
00:10:17,666 --> 00:10:19,083
Nie wierzę.

130
00:10:21,041 --> 00:10:24,458
A powinieneś, bo to zdecydowanie prawda.

131
00:10:24,541 --> 00:10:26,916
Leonardo się ustatkował.

132
00:10:28,250 --> 00:10:30,541
Myślałem, że tego nie dożyję.

133
00:10:30,625 --> 00:10:34,708
Zaraza rzuciła chyba na nas wszystkich
dziwny urok.

134
00:10:35,333 --> 00:10:37,333
Zaczął rozważać swoje dziedzictwo?

135
00:10:37,416 --> 00:10:38,916
W rzeczy samej.

136
00:10:39,958 --> 00:10:42,000
Doczeka się dziedzica,

137
00:10:42,083 --> 00:10:45,458
bo noszę pod sercem jego dziecko.

138
00:10:46,833 --> 00:10:50,208
W takim razie gratuluję.

139
00:10:50,291 --> 00:10:52,791
To wspaniałe wieści!

140
00:10:56,916 --> 00:11:00,458
A co to za urocza istota,

141
00:11:00,541 --> 00:11:03,916
cała odziana w czerń,
jakby przeżywała żałobę po świecie?

142
00:11:04,416 --> 00:11:06,833
Nie mamy czasu na żałobę, kochana.

143
00:11:06,916 --> 00:11:09,041
Noszę czerń, bo jestem grzesznicą.

144
00:11:09,125 --> 00:11:13,750
Cóż, sam popełniłem grzech czy dwa,
jeśli mam być szczery.

145
00:11:13,833 --> 00:11:15,958
Uważaj, lubieżnico.

146
00:11:16,041 --> 00:11:17,916
Przybłąkał się tu z ulicy.

147
00:11:18,000 --> 00:11:19,916
Mógł przynieść zarazę.

148
00:11:20,000 --> 00:11:23,125
Zapewniam, że wszyscy
jesteśmy zdrowi i krzepcy.

149
00:11:23,208 --> 00:11:24,625
Czemu mamy ci ufać?

150
00:11:25,916 --> 00:11:29,958
Czy ktoś zarażony umiałby zrobić tak?

151
00:11:42,416 --> 00:11:45,500
- A kim jest cała reszta?
- Ja jestem Mis…

152
00:11:45,583 --> 00:11:49,083
Ja jestem wielki Tindaro
z domu markiza Peralta.

153
00:11:49,583 --> 00:11:51,208
A kim jest ta piękna dama?

154
00:11:53,416 --> 00:11:56,250
To moja narzeczona, Filomena. Ignoruj ją.

155
00:11:56,791 --> 00:11:58,583
Może schować się za gobelinem.

156
00:11:58,666 --> 00:12:02,250
Ale już ją ujrzałem
i teraz nie chcę spuszczać z niej wzroku.

157
00:12:03,208 --> 00:12:04,375
Filomena, tak?

158
00:12:04,458 --> 00:12:05,875
- Tak.
- Tak.

159
00:12:05,958 --> 00:12:10,541
Mój ojciec, Eduardo,
również był kuzynem Leonarda.

160
00:12:10,625 --> 00:12:11,666
Eduardo?

161
00:12:12,416 --> 00:12:13,416
Jesteśmy rodziną.

162
00:12:14,208 --> 00:12:17,375
Niniejszym obiecuję z tobą nie spać.

163
00:12:20,208 --> 00:12:21,041
Sirisco!

164
00:12:21,125 --> 00:12:24,208
Otwórz dobre salami i najlepszy alkohol.

165
00:12:24,750 --> 00:12:27,166
Przeżyjemy pamiętny wieczór.

166
00:12:27,250 --> 00:12:28,083
- Tak!
- Uczta!

167
00:12:29,583 --> 00:12:33,541
Uczta to świetny pomysł.
Nie wierzę, że na niego nie wpadłam.

168
00:12:33,625 --> 00:12:34,958
Jesteś bardzo mądry.

169
00:12:35,666 --> 00:12:36,583
Sirisco!

170
00:12:36,666 --> 00:12:37,791
Stratilia!

171
00:12:38,291 --> 00:12:40,125
Przygotujcie ucztę dla gości!

172
00:12:40,208 --> 00:12:43,791
Chodźcie, przyjaciele!
Żyjmy, póki świat wciąż trwa,

173
00:12:43,875 --> 00:12:45,666
cieszmy się chwilą,

174
00:12:46,250 --> 00:12:49,666
bo jak widzieliśmy,
niewiele mogło ich już zostać.

175
00:12:49,750 --> 00:12:51,208
Bardzie, graj!

176
00:12:54,833 --> 00:12:55,791
Chodźcie.

177
00:13:00,625 --> 00:13:02,833
- Misia!
- Ej! Gdzie wino?

178
00:13:03,333 --> 00:13:04,875
Gdzie wino, stary?

179
00:13:09,666 --> 00:13:10,583
Przestań.

180
00:13:13,875 --> 00:13:16,208
- Głupcze! To twoja sprawka.
- Tak.

181
00:13:16,791 --> 00:13:19,500
- Nie ma za co.
- Czy to musiał być Ruggiero?

182
00:13:20,625 --> 00:13:21,833
Jest idealny.

183
00:13:21,916 --> 00:13:23,250
Zapomniałeś chyba,

184
00:13:23,333 --> 00:13:25,791
że nasze chłopskie życie wisi na włosku.

185
00:13:27,000 --> 00:13:30,125
Zapomniałeś,
że nasze chłopskie życie wisi na włosku?

186
00:13:31,208 --> 00:13:33,458
Nie. Mam świetną pamięć.

187
00:13:43,666 --> 00:13:47,125
Boże, co tak długo?
Ta cebula powinna być już posiekana.

188
00:13:47,708 --> 00:13:51,208
Grzeczniej, kucharko,
bo Misia doniesie na ciebie Pampinei.

189
00:13:51,875 --> 00:13:55,000
Tak. Masz szczęście,
że w ogóle ci pomagamy.

190
00:13:55,083 --> 00:13:57,250
Jakoś nie czuję tego szczęścia.

191
00:13:57,333 --> 00:13:58,208
Ale je masz.

192
00:14:06,833 --> 00:14:07,833
Jezu, nie.

193
00:14:08,833 --> 00:14:12,541
Najpierw stopy, potem głowa,
potem brzuch i śmierć gotowa.

194
00:14:13,666 --> 00:14:16,041
- Okrutne.
- Poczekaj, aż pokroję ogórek.

195
00:14:17,708 --> 00:14:20,291
Nie wiem, jak bym tu bez ciebie przeżyła.

196
00:14:20,375 --> 00:14:21,458
Ja też nie.

197
00:14:21,541 --> 00:14:27,750
Jesteś najbardziej nieudolną
i kłótliwą służką, jaką spotkałam.

198
00:14:27,833 --> 00:14:29,000
Zgadza się.

199
00:14:29,083 --> 00:14:31,916
Masz szczęście,
że Filomena jest taka pobłażliwa.

200
00:14:32,833 --> 00:14:36,791
Jeśli jeszcze raz ktoś nazwie ją Filomeną,

201
00:14:36,875 --> 00:14:40,291
wessę głowę przez szyję
i będę toczyć się jak wielka piłka.

202
00:14:40,375 --> 00:14:42,000
Słucham? Co mówisz?

203
00:14:49,541 --> 00:14:50,791
Chcesz coś usłyszeć?

204
00:14:50,875 --> 00:14:51,958
- Zawsze.
- Zawsze.

205
00:14:54,250 --> 00:14:57,625
- Chodź ze mną.
- Wrócę. Przepraszam.

206
00:14:58,791 --> 00:15:01,166
Wszystko gra. Wszystko w porządku.

207
00:15:08,916 --> 00:15:13,458
A ja jestem królem Sardynii
i mam długi ogon, który służy mi za fotel.

208
00:15:14,083 --> 00:15:18,958
Sama mówiłaś,
że nie mam żadnych umiejętności służki.

209
00:15:19,041 --> 00:15:22,291
Jestem i zawsze byłam damą.

210
00:15:23,041 --> 00:15:25,208
Licisca jest oszustką.

211
00:15:25,291 --> 00:15:28,833
- To nie może być prawda.
- Dlaczego?

212
00:15:28,916 --> 00:15:32,375
Bo służka udająca swoją panią to…

213
00:15:32,458 --> 00:15:34,041
zbrodnia przeciw Bogu.

214
00:15:36,458 --> 00:15:38,625
Nie.

215
00:15:38,708 --> 00:15:40,708
To jest złe.

216
00:15:40,791 --> 00:15:42,375
To jest bardzo złe!

217
00:15:42,458 --> 00:15:45,000
Dlaczego mi to powiedziałaś?

218
00:15:45,083 --> 00:15:47,291
- Dlaczego…
- Bo się przyjaźnimy.

219
00:15:48,250 --> 00:15:49,541
I musisz mi pomóc.

220
00:15:50,625 --> 00:15:53,958
Pampinea wyczuwa już
moją naturalną wyższość.

221
00:15:54,041 --> 00:15:56,916
Dzięki twojemu wsparciu mnie zaakceptuje

222
00:15:57,000 --> 00:16:00,250
i wykopiemy Liciscę
z powrotem do Florencji.

223
00:16:00,333 --> 00:16:03,541
Nie możemy tego zrobić.
Pani jest bardzo krucha.

224
00:16:03,625 --> 00:16:05,250
I bardzo nieprzewidywalna.

225
00:16:05,333 --> 00:16:08,875
Poza tym w życiu ci nie uwierzy.

226
00:16:09,666 --> 00:16:12,958
Nie jesteś jej przyjaciółką, tylko służką.

227
00:16:13,041 --> 00:16:14,708
Nie jestem niczyją służką.

228
00:16:15,458 --> 00:16:18,000
Jestem damą i podjęłam decyzję.

229
00:16:18,083 --> 00:16:19,166
Licisco, proszę…

230
00:16:19,250 --> 00:16:21,666
Na imię mam Filomena.

231
00:16:25,875 --> 00:16:29,541
No i Leonardo siedzi na ławce, nie?

232
00:16:29,625 --> 00:16:32,500
Jest pijany od jakichś dziesięciu dni.

233
00:16:32,583 --> 00:16:35,708
Jakaś kobieta karmi tam piersią dziecko.

234
00:16:36,291 --> 00:16:38,916
A Leonardo zwraca się do niego i pyta:

235
00:16:39,000 --> 00:16:41,375
„Hej, mały, ja też mogę?”.

236
00:16:51,958 --> 00:16:56,791
Tak, mój mąż ma cudownie prowokacyjne
poczucie humoru.

237
00:16:57,833 --> 00:16:59,291
To jedna z jego zalet.

238
00:16:59,375 --> 00:17:02,166
Wielka szkoda, że nie może tu być.

239
00:17:02,250 --> 00:17:03,166
Istotnie.

240
00:17:04,166 --> 00:17:05,791
Potrafisz nieźle opowiadać.

241
00:17:05,875 --> 00:17:08,541
Powiedz, gdzie wasza grupka się poznała.

242
00:17:08,625 --> 00:17:11,416
Widywałem ich w każdym burdelu.

243
00:17:11,500 --> 00:17:12,375
Ano.

244
00:17:13,000 --> 00:17:14,958
Zaimponowała nam jego kondycja.

245
00:17:15,875 --> 00:17:17,458
Cóż mogę rzec?

246
00:17:17,541 --> 00:17:21,416
Kocham się kochać i robię to często…

247
00:17:21,500 --> 00:17:22,333
Tak!

248
00:17:22,416 --> 00:17:24,500
…i bardzo dobrze.

249
00:17:27,291 --> 00:17:29,250
A barda po prostu zatrudniliśmy.

250
00:17:29,333 --> 00:17:32,125
Muzyka podnosi na duchu
w tych ciężkich czasach.

251
00:17:33,250 --> 00:17:34,458
Nie dają mi odejść.

252
00:17:36,333 --> 00:17:39,625
Przypomnij mi. Jak poznałeś mojego kuzyna?

253
00:17:41,791 --> 00:17:43,583
W zasadzie też jestem kuzynem.

254
00:17:44,125 --> 00:17:45,916
Dalszym, od strony matki.

255
00:17:46,000 --> 00:17:50,000
Nasze rodziny od wieków
posiadają sąsiednie majątki w Toskanii.

256
00:17:50,083 --> 00:17:53,375
Wiedziałem,
że twoje nazwisko brzmi znajomo.

257
00:17:54,625 --> 00:17:57,208
Jesteś Panfilo z domu Lungarno.

258
00:17:58,291 --> 00:18:00,208
Nic dziwnego, że się tu kryjesz.

259
00:18:00,291 --> 00:18:03,958
Twoja rodzina jest w mieście na językach,
bo straciła wszystko

260
00:18:04,041 --> 00:18:07,083
i zadłużyła się u wielu wpływowych ludzi.

261
00:18:07,666 --> 00:18:10,750
Wiele osób we Florencji
chętnie zobaczyłoby

262
00:18:10,833 --> 00:18:12,833
głowy Lungarno nabite na pal.

263
00:18:16,083 --> 00:18:18,416
Mówisz o Lungarno

264
00:18:19,500 --> 00:18:20,666
z twardym „G”?

265
00:18:23,000 --> 00:18:25,375
To inna rodzina. Nasza ma miękkie „G”.

266
00:18:25,458 --> 00:18:26,541
Wcale nie.

267
00:18:27,125 --> 00:18:28,250
Kłamie.

268
00:18:28,333 --> 00:18:31,708
Mój mąż jest kłamcą,
jeśli jeszcze się nie domyśliliście.

269
00:18:33,291 --> 00:18:34,833
Fascynujące.

270
00:18:35,333 --> 00:18:37,000
Chyba ci wystarczy, skarbie.

271
00:18:39,291 --> 00:18:41,375
Nie sądzę, skarbie.

272
00:18:43,500 --> 00:18:44,791
Proszę bardzo.

273
00:18:44,875 --> 00:18:46,916
Pamiętaj, żeby polać wszystkim.

274
00:18:47,000 --> 00:18:50,708
Jeśli to domowe ale Leonarda,
to smak jest niezrównany.

275
00:18:54,208 --> 00:18:56,875
A ty, doktorze? Napijesz się ale?

276
00:18:59,875 --> 00:19:01,500
Przyjacielu, z miłą chęcią.

277
00:19:02,166 --> 00:19:04,541
Nie. Jemu nic nie podajemy.

278
00:19:04,625 --> 00:19:06,375
Tak się nie traktuje kogoś,

279
00:19:06,458 --> 00:19:09,083
kto ciężko pracował,
żebyś się nie zaraził.

280
00:19:09,166 --> 00:19:11,250
Ten ktoś także mnie truł.

281
00:19:11,333 --> 00:19:13,208
Ciekawe dlaczego.

282
00:19:16,916 --> 00:19:19,375
Dioneo, natychmiast wróć do siebie.

283
00:19:19,958 --> 00:19:22,041
Myślę, że chyba jednak zostanie.

284
00:19:24,083 --> 00:19:25,833
Jak sądzisz, Lorenzo?

285
00:19:25,916 --> 00:19:27,875
Doktor zostaje!

286
00:19:27,958 --> 00:19:29,916
Doktor zostaje!

287
00:19:39,125 --> 00:19:40,083
Świetnie!

288
00:19:41,041 --> 00:19:43,125
Oby trucizna wam służyła!

289
00:19:44,125 --> 00:19:46,000
Chodź, Filomeno. Wychodzimy.

290
00:19:47,208 --> 00:19:49,916
- Ja chyba zostanę.
- No pewnie.

291
00:19:50,000 --> 00:19:51,666
W końcu należysz do rodziny.

292
00:19:52,500 --> 00:19:55,708
Co to ma być? Dziewiąty krąg piekła?

293
00:19:56,791 --> 00:19:58,541
To ten dla zdrajców.

294
00:20:01,333 --> 00:20:02,250
Coś się dzieje.

295
00:20:03,416 --> 00:20:05,416
Nie mogę… Moje serce.

296
00:20:05,500 --> 00:20:07,791
Chyba go zepsuliście.

297
00:20:07,875 --> 00:20:09,250
- O nie!
- Doktorze!

298
00:20:09,333 --> 00:20:11,583
- Chyba zaraz się rozpłacze!
- Proszę.

299
00:20:19,125 --> 00:20:20,541
Doktorze, proszę.

300
00:20:20,625 --> 00:20:21,958
- Ale ubaw.
- Dziękuję.

301
00:20:25,041 --> 00:20:25,875
Za Leonarda.

302
00:20:25,958 --> 00:20:28,000
Za Leonarda!

303
00:20:28,083 --> 00:20:29,666
Za Leonarda!

304
00:20:34,875 --> 00:20:36,250
Słuchajcie, panowie,

305
00:20:37,500 --> 00:20:41,125
to wszystko jest,
oczywiście, okropnie śmieszne,

306
00:20:41,208 --> 00:20:46,791
ale proszę, żebyśmy w tym domu
zachowywali się w sposób cywilizowany.

307
00:20:47,625 --> 00:20:50,291
Inaczej bowiem
jesteśmy ledwie zwierzętami.

308
00:20:50,375 --> 00:20:52,416
Przepraszam, wicehrabino.

309
00:20:52,500 --> 00:20:55,000
Słusznie potępiasz nasze zezwierzęcenie.

310
00:20:55,083 --> 00:20:56,458
Ale muszę coś rzec.

311
00:20:56,541 --> 00:20:59,083
Leonardo ma wyjątkowe szczęście,

312
00:20:59,166 --> 00:21:01,458
że zdobył tak cnotliwą kobietę,

313
00:21:01,541 --> 00:21:04,125
mimo że prowadził tak zdegenerowany żywot.

314
00:21:04,208 --> 00:21:08,333
Kiedyś spędziłem z Leonardem
parę dni w Pizie

315
00:21:08,416 --> 00:21:10,166
i na przestrzeni trzech nocy

316
00:21:10,250 --> 00:21:15,500
widziałem lub słyszałem,
jak kopuluje z tuzinem kobiet!

317
00:21:16,500 --> 00:21:19,250
W większości z dziwkami i grupowo,

318
00:21:19,333 --> 00:21:23,041
ale to i tak niezły wynik
jak na takiego brzydkiego faceta.

319
00:21:23,625 --> 00:21:27,875
Wciąż pamiętam, jak sapał,
próbując zaliczyć trzynastą.

320
00:21:32,291 --> 00:21:35,833
Tak, mężczyźni lubią w młodości zaszaleć.

321
00:21:36,625 --> 00:21:40,666
Ale zapewniam, że odkąd go znam,
jest wzorem cnót wszelakich.

322
00:21:40,750 --> 00:21:43,625
Bez wątpienia. Jest bardzo lojalny.

323
00:21:43,708 --> 00:21:48,875
Ale nic dziwnego, że pojechał kupić szkło,
kiedy tylko skonsumowaliście małżeństwo.

324
00:21:48,958 --> 00:21:51,208
Widzisz, wicehrabino,

325
00:21:51,291 --> 00:21:55,291
Leonardo kocha szkło.

326
00:22:02,916 --> 00:22:04,208
Wybaczcie, panowie.

327
00:22:05,500 --> 00:22:07,125
Nagle poczułam się źle.

328
00:22:08,458 --> 00:22:09,666
Przepraszam.

329
00:22:13,791 --> 00:22:17,333
Bardzie! Piosenka na poprawę nastroju!

330
00:22:24,458 --> 00:22:27,208
Była raz sobie wesoła gwardia

331
00:22:27,291 --> 00:22:29,958
Co z Civello porwała barda

332
00:22:30,041 --> 00:22:32,666
A potem ci z willi
Zabójcę ubili

333
00:22:32,750 --> 00:22:34,875
Barda też ocalili
Błagam Cię, Boże

334
00:22:34,958 --> 00:22:36,500
Na polach poorzę

335
00:22:39,708 --> 00:22:41,541
Proszę, pomóżcie mi.

336
00:22:43,333 --> 00:22:44,208
Dobrze mówi.

337
00:22:48,541 --> 00:22:49,375
Pomóżcie mi.

338
00:22:54,375 --> 00:22:56,291
Nie bierz tego do siebie.

339
00:22:56,375 --> 00:23:00,791
To prymitywny kretyn.
Nie jest godzien twojego towarzystwa.

340
00:23:00,875 --> 00:23:04,291
Tuzin dziwek? Z Pizy?

341
00:23:04,375 --> 00:23:08,333
Widziałaś tamtejsze kobiety?
Mają owłosione ramiona.

342
00:23:08,416 --> 00:23:11,875
To nie była prawda.
Ten szakal powie wszystko dla żartu.

343
00:23:11,958 --> 00:23:13,916
Próbował cię tylko zdenerwować.

344
00:23:14,000 --> 00:23:16,750
Z pewnością onieśmiela go twoja cnota.

345
00:23:17,916 --> 00:23:19,291
- Naprawdę?
- Tak.

346
00:23:19,375 --> 00:23:20,916
To przerażony chłopaczek,

347
00:23:21,000 --> 00:23:24,041
który straszy innych,
żeby poczuć się jak mężczyzna.

348
00:23:24,125 --> 00:23:27,583
Nie daj się zaszczuć.
Pamiętaj, to ty jesteś panią domu.

349
00:23:32,208 --> 00:23:33,458
Dziękuję, Licisco.

350
00:23:35,166 --> 00:23:37,125
Co ja bym bez ciebie zrobiła?

351
00:23:41,666 --> 00:23:47,041
Wicehrabino, jest pewien temat,
który chciałabym z panią poruszyć, jeśli…

352
00:23:50,250 --> 00:23:52,625
To prywatna sprawa.

353
00:23:56,625 --> 00:23:57,458
Misia?

354
00:23:58,958 --> 00:24:00,458
Prosimy o prywatność.

355
00:24:05,541 --> 00:24:09,083
Jest bardzo oddana.
Jak rzep psiemu ogonowi.

356
00:24:11,375 --> 00:24:12,291
Misia!

357
00:24:14,208 --> 00:24:16,333
Mam odejść całkiem daleko?

358
00:24:22,583 --> 00:24:23,583
Słucham.

359
00:24:25,833 --> 00:24:26,833
Ale ładne.

360
00:24:27,541 --> 00:24:28,416
Tak.

361
00:24:30,291 --> 00:24:31,750
Należało do mojej matki.

362
00:24:33,291 --> 00:24:35,958
Pamięta pani, kiedy tu dotarłam?

363
00:24:36,958 --> 00:24:38,333
Mówiłam wtedy prawdę.

364
00:24:39,833 --> 00:24:43,583
Nie byłam służką aż do dnia,
kiedy przybyłam do Villa Santa.

365
00:24:44,583 --> 00:24:47,458
Moja panna służebna, Licisca,

366
00:24:47,541 --> 00:24:50,875
zaatakowała mnie
i zostawiła w rzece na pewną śmierć.

367
00:24:52,416 --> 00:24:53,750
Przeżyłam jej atak,

368
00:24:53,833 --> 00:24:56,375
ale zanim tu dotarłam,

369
00:24:56,458 --> 00:25:00,333
zauroczyła was wszystkich,
byście uwierzyli, że to ona jest damą.

370
00:25:01,500 --> 00:25:05,625
Tak się bałam, że będę musiała
spędzić kolejną chwilę sama na zewnątrz,

371
00:25:06,208 --> 00:25:07,750
że zgodziłam się udawać.

372
00:25:10,958 --> 00:25:15,000
Ale to ja jestem pani Filomena.

373
00:25:15,500 --> 00:25:19,625
Urodziłam się jako szlachecka córka
Eduarda z Florencji.

374
00:25:20,291 --> 00:25:26,791
Proszę więc panią,
jako przyjaciółkę, także szlachciankę,

375
00:25:27,375 --> 00:25:31,000
żeby pomogła mi pani
zdjąć z wszystkich zaklęcie Liciski,

376
00:25:31,083 --> 00:25:33,958
żebym mogła wrócić na należne mi miejsce.

377
00:25:40,541 --> 00:25:41,833
Misia!

378
00:25:42,333 --> 00:25:43,708
Pomóż mi!

379
00:25:46,416 --> 00:25:49,333
Och, Misia. Dziecko się złości.

380
00:25:49,416 --> 00:25:52,541
O nie. Coś musiało je zdenerwować.

381
00:25:53,291 --> 00:25:55,375
Już dobrze, padrono.

382
00:25:55,458 --> 00:25:59,250
Tulipan i jabłonka

383
00:25:59,333 --> 00:26:02,625
Spokojnie na łące stały

384
00:26:03,125 --> 00:26:06,708
Aż nagle zza drzewa morwy

385
00:26:06,791 --> 00:26:10,375
Wyleciał wróbelek mały…

386
00:26:12,375 --> 00:26:14,041
Pani potrzebuje spokoju.

387
00:26:14,125 --> 00:26:18,208
Tulipan i jabłonka…

388
00:26:18,291 --> 00:26:20,541
Dziękuję, Misia. Już mi lepiej.

389
00:26:20,625 --> 00:26:21,916
Jestem gotowa wrócić.

390
00:26:52,166 --> 00:26:53,791
Głupi…

391
00:27:00,875 --> 00:27:02,625
Padrone, nic panu nie jest?

392
00:27:03,458 --> 00:27:05,666
Te schody nie są dobrze oświetlone.

393
00:27:06,416 --> 00:27:08,625
Ktoś musi powiesić tam lichtarz.

394
00:27:08,708 --> 00:27:10,125
Hałas, jakby most runął.

395
00:27:10,208 --> 00:27:14,166
Proszę, nie komentuj
mojego niezgrabnego, ciężkiego upadku.

396
00:27:14,250 --> 00:27:16,750
I tak źle się już czuję.

397
00:27:20,458 --> 00:27:24,875
Jestem bardzo chory!
Musisz zrobić mi lek na zawroty głowy.

398
00:27:24,958 --> 00:27:26,833
To kuchnia, a nie apteka.

399
00:27:26,916 --> 00:27:28,125
Musisz coś mieć.

400
00:27:28,833 --> 00:27:30,666
Użyj swojej chłopskiej wiedzy.

401
00:27:31,625 --> 00:27:33,333
Jak biedni ludzie robią leki?

402
00:27:33,416 --> 00:27:36,625
Wyciskamy czosnek
do magicznego chłopskiego soku.

403
00:27:37,291 --> 00:27:40,250
Jeśli myślisz, że to pomoże, to spróbuję.

404
00:27:40,833 --> 00:27:44,458
Ale możesz dodać trochę przypraw?
Kiedyś zjadłem cały czosnek

405
00:27:45,291 --> 00:27:46,583
i mi nie smakował.

406
00:27:52,000 --> 00:27:53,208
Wyciskaj!

407
00:27:53,875 --> 00:27:56,250
Zbliża się kolejna fala zawrotów.

408
00:27:56,333 --> 00:27:58,083
Może pod nieobecność doktora

409
00:27:58,166 --> 00:28:00,375
pomoże panu oblubienica.

410
00:28:00,458 --> 00:28:01,750
Ona jest najgorsza.

411
00:28:02,541 --> 00:28:05,875
Szkoda, że nie widziałaś,
jak ich podpuszcza.

412
00:28:06,375 --> 00:28:11,041
Oddałem jej serce, a ona je zdeptała.
Jest nikczemna, tak jak wszystkie kobiety.

413
00:28:11,125 --> 00:28:13,416
Najobrzydliwszy błąd Boga.

414
00:28:13,916 --> 00:28:16,208
Tworząc was, przeklął świat.

415
00:28:17,833 --> 00:28:21,041
O Boże, znowu kręci mi się w głowie.

416
00:28:24,833 --> 00:28:27,208
Litościwy Panie,

417
00:28:28,416 --> 00:28:30,833
dlaczego tak mnie torturujesz?

418
00:28:31,958 --> 00:28:36,541
Dlaczego skazałeś mnie
na życie pełne bólu i upokorzenia?

419
00:28:37,666 --> 00:28:40,541
- To niesprawiedliwe.
- O Boże!

420
00:28:41,375 --> 00:28:42,500
Niesprawiedliwe?

421
00:28:42,583 --> 00:28:46,291
Nigdy nie brakowało panu niczego
poza czyimkolwiek uczuciem,

422
00:28:46,375 --> 00:28:51,208
bo spędzanie z panem czasu
działa na nerwy i nudzi zarazem.

423
00:28:51,291 --> 00:28:55,166
Pańskie towarzystwo to piekło.
Nic dziwnego, że Dioneo pana otruł.

424
00:28:55,250 --> 00:28:57,875
Nie podoba mi się, że mówisz. Przestań.

425
00:28:57,958 --> 00:29:00,625
Chce pan decydować,
kto może mówić? Jakim prawem?

426
00:29:00,708 --> 00:29:02,541
Mam wiele stopni naukowych.

427
00:29:02,625 --> 00:29:04,791
Jak śmiesz tak do mnie mówić?

428
00:29:05,375 --> 00:29:06,875
Natychmiast przeproś!

429
00:29:07,875 --> 00:29:08,708
Albo co?

430
00:29:10,291 --> 00:29:11,458
Co pan zrobi?

431
00:29:14,958 --> 00:29:15,791
Właśnie.

432
00:29:16,791 --> 00:29:17,875
Nic pan nie zrobi.

433
00:29:19,208 --> 00:29:21,041
Bo jest pan tylko wystraszonym,

434
00:29:21,750 --> 00:29:23,708
żałosnym chłopczykiem.

435
00:29:33,541 --> 00:29:38,458
Myśli pan, że kobiety psują panu widok,
a widzi pan tylko czubek własnego nosa.

436
00:29:39,791 --> 00:29:41,083
Żaden z pana mężczyzna.

437
00:29:42,708 --> 00:29:43,916
Jest pan tchórzem.

438
00:29:45,125 --> 00:29:46,625
Robakiem.

439
00:29:48,041 --> 00:29:51,625
Powinnam wyświadczyć wszystkim przysługę
i pana zmiażdżyć,

440
00:29:51,708 --> 00:29:55,083
jak tchórzliwego robaka, którym pan jest.

441
00:29:58,625 --> 00:30:01,916
Napełnia mnie pan wstrętem.

442
00:30:23,041 --> 00:30:25,041
Masz rację. Jestem robakiem.

443
00:30:26,458 --> 00:30:28,000
Obrzydliwym robakiem.

444
00:30:28,083 --> 00:30:28,916
Cicho!

445
00:30:35,541 --> 00:30:36,708
Pijcie!

446
00:30:39,250 --> 00:30:40,791
W porządku, wicehrabino?

447
00:30:41,791 --> 00:30:42,916
W porządku.

448
00:30:44,500 --> 00:30:46,708
Nie wiem, czego chcesz.

449
00:30:48,125 --> 00:30:49,458
Patrzcie, przyjaciele.

450
00:30:49,541 --> 00:30:50,833
- Co?
- Przyjaciele.

451
00:31:04,375 --> 00:31:06,666
Przykro mi. Pani bywa kapryśna.

452
00:31:06,750 --> 00:31:07,583
Przestań.

453
00:31:14,333 --> 00:31:16,833
Powiem ci coś, co poprawi ci humor.

454
00:31:18,916 --> 00:31:22,458
Nalałam octu do kubka Liciski.

455
00:31:28,958 --> 00:31:30,250
- Przyjaciele.
- Co?

456
00:31:30,333 --> 00:31:31,291
Przyjaciele.

457
00:31:33,166 --> 00:31:34,166
Blisko.

458
00:31:34,250 --> 00:31:35,583
Celuj w nozdrze.

459
00:31:58,333 --> 00:31:59,583
Wstawaj!

460
00:31:59,666 --> 00:32:01,041
Wstawaj!

461
00:32:01,125 --> 00:32:04,083
- Magnifico!
- Wciąż tu jestem.

462
00:32:19,583 --> 00:32:21,708
Słuchajcie, chcę coś ogłosić.

463
00:32:36,833 --> 00:32:38,625
To ma być ogłoszenie?

464
00:32:52,041 --> 00:32:53,083
Bruno!

465
00:32:55,375 --> 00:32:56,291
No dobrze.

466
00:32:56,833 --> 00:33:00,250
Przyjaciele, ja naprawdę chcę coś ogłosić.

467
00:33:12,375 --> 00:33:13,791
Rodzina!

468
00:33:16,791 --> 00:33:18,458
Ja chcę coś ogłosić.

469
00:33:19,416 --> 00:33:21,458
Nienawidzę mojego męża!

470
00:33:24,166 --> 00:33:25,875
Uwielbiam tę willę!

471
00:33:28,541 --> 00:33:31,458
Ja chcę coś ogłosić.

472
00:33:33,041 --> 00:33:34,541
Już późno, prawda?

473
00:33:34,625 --> 00:33:35,583
Tak.

474
00:33:35,666 --> 00:33:39,708
W wesołym towarzystwie
czas szybciutko mija.

475
00:33:40,291 --> 00:33:44,833
Może powinniśmy się już położyć.

476
00:33:44,916 --> 00:33:46,208
Ja chcę coś ogłosić.

477
00:33:46,708 --> 00:33:47,666
Nie.

478
00:33:50,916 --> 00:33:52,875
Popieram przystojnego doktora.

479
00:33:52,958 --> 00:33:54,583
Bardzie, saltarello!

480
00:33:54,666 --> 00:33:57,041
Tańczmy, póki wciąż żyjemy,

481
00:33:57,125 --> 00:34:00,625
a moje biodra są takie luźne.

482
00:34:18,583 --> 00:34:19,583
Teraz szybciej.

483
00:34:21,875 --> 00:34:23,333
Szybciej.

484
00:34:30,958 --> 00:34:31,833
Tak!

485
00:34:49,083 --> 00:34:51,625
Przenieśmy tę imprezę gdzie indziej.

486
00:34:53,625 --> 00:34:56,916
Sirisco, chodźmy do bawialni Leonarda.

487
00:34:57,416 --> 00:34:59,916
Bawialni? W tej willi nie ma bawialni.

488
00:35:00,000 --> 00:35:01,666
Tak, w tej willi jej nie ma.

489
00:35:02,250 --> 00:35:03,958
A właśnie że jest.

490
00:35:08,708 --> 00:35:10,333
Chodźcie, przyjaciele.

491
00:35:12,416 --> 00:35:13,666
Chodźcie.

492
00:35:13,750 --> 00:35:14,750
Tędy.

493
00:35:18,583 --> 00:35:20,958
Leonardo nie chce wpuszczać tu gości,

494
00:35:21,041 --> 00:35:25,958
ale dla ciebie, Ruggiero, zrobimy wyjątek.

495
00:35:26,041 --> 00:35:27,416
Oczywiście.

496
00:35:59,541 --> 00:36:00,750
Pikantne.

497
00:36:01,416 --> 00:36:02,333
Tak.

498
00:36:23,500 --> 00:36:25,791
Och, Leonardo.

499
00:36:26,500 --> 00:36:29,500
Trochę przesadził
z rozmiarem tego listka figowego.

500
00:36:30,000 --> 00:36:31,625
Wiesz to lepiej niż ja.

501
00:36:44,875 --> 00:36:45,875
Co to jest?

502
00:36:49,083 --> 00:36:50,291
Nie wiesz?

503
00:36:51,125 --> 00:36:52,416
Wielka szkoda.

504
00:36:53,208 --> 00:36:55,583
Panfilo, powinieneś jej pokazać.

505
00:36:56,708 --> 00:36:58,583
Nie, chodzi mi…

506
00:37:01,166 --> 00:37:02,125
o to.

507
00:37:02,625 --> 00:37:03,750
Ten pokój?

508
00:37:04,541 --> 00:37:10,666
Otóż to jest perła Villa Santa,
bawialnia Leonarda.

509
00:37:16,166 --> 00:37:18,375
Mówiłaś, że jesteś grzesznicą, tak?

510
00:37:19,166 --> 00:37:21,000
Jeśli naprawdę lubisz grzeszyć,

511
00:37:22,541 --> 00:37:26,166
tutaj możesz w pełni się temu oddać.

512
00:37:27,625 --> 00:37:31,666
Panie, panowie, napełnijcie swoje kubki.

513
00:37:31,750 --> 00:37:33,541
Czas na grę.

514
00:37:34,791 --> 00:37:35,666
Jaką grę?

515
00:37:35,750 --> 00:37:37,458
- Passatellę.
- Passatellę.

516
00:37:37,541 --> 00:37:41,291
Passatella!

517
00:37:41,375 --> 00:37:44,000
Passatella!

518
00:37:46,333 --> 00:37:47,541
Tylko troszkę.

519
00:37:49,750 --> 00:37:51,250
Obym był w ekipie szefa.

520
00:37:52,708 --> 00:37:53,958
Zaczekaj, proszę.

521
00:37:59,041 --> 00:38:00,583
Wiem, że o mnie myślisz.

522
00:38:02,625 --> 00:38:03,458
Co.

523
00:38:03,958 --> 00:38:06,041
To znaczy wiem, co o mnie myślisz.

524
00:38:08,750 --> 00:38:10,791
Od tygodni chciałem…

525
00:38:10,875 --> 00:38:13,458
Próbowałem ci powiedzieć, że się mylisz.

526
00:38:14,041 --> 00:38:15,833
Że moje czyny były uzasadnione.

527
00:38:15,916 --> 00:38:19,041
Że jestem dżentelmenem
i świetnym lekarzem.

528
00:38:21,666 --> 00:38:22,791
Ale tak naprawdę…

529
00:38:25,041 --> 00:38:26,250
jestem szarlatanem.

530
00:38:28,875 --> 00:38:30,416
Ale chcę być lepszy.

531
00:38:31,208 --> 00:38:33,333
Naprawdę. Żeby na ciebie zasłużyć.

532
00:38:37,916 --> 00:38:40,541
Obiecaj mi,
że kiedy oboje będziemy w piekle,

533
00:38:41,250 --> 00:38:42,416
to mnie znajdziesz.

534
00:38:52,583 --> 00:38:54,208
Fajnie to wygląda, nie?

535
00:38:55,125 --> 00:38:56,000
Chyba tak.

536
00:38:57,166 --> 00:38:59,166
Wyobraź sobie taką wolność.

537
00:38:59,791 --> 00:39:03,333
Życie bez wstydu, strachu ani grzechu.

538
00:39:04,083 --> 00:39:05,375
Czemu nie możemy?

539
00:39:08,375 --> 00:39:09,291
Żyć w grzechu?

540
00:39:09,375 --> 00:39:10,833
Być wolne.

541
00:39:10,916 --> 00:39:14,125
Mężczyźni są. Bez problemu
zachowują się jak zwierzęta.

542
00:39:16,375 --> 00:39:17,416
Klasyka.

543
00:39:18,458 --> 00:39:20,666
Może chciałabym być zwierzęciem.

544
00:39:21,791 --> 00:39:22,708
Może ja też.

545
00:39:24,166 --> 00:39:25,083
Tak.

546
00:39:26,541 --> 00:39:28,041
Za wolność.

547
00:39:35,250 --> 00:39:36,958
- Dobrze się pani bawi?
- Nie.

548
00:39:37,500 --> 00:39:39,708
Natychmiast wyrzuć stąd tych brutali.

549
00:39:39,791 --> 00:39:42,125
Wybacz, pani, to byłoby niegrzeczne.

550
00:39:42,208 --> 00:39:44,291
W końcu Leonardo ich tu zaprosił.

551
00:39:45,125 --> 00:39:46,583
Dla mnie są ciekawi…

552
00:39:47,625 --> 00:39:49,416
w przerażający sposób.

553
00:39:49,500 --> 00:39:51,083
Nie obchodzi mnie to.

554
00:39:51,166 --> 00:39:53,791
Pani domu wydała ci polecenie.

555
00:39:53,875 --> 00:39:56,166
Musisz je wykonać.

556
00:39:56,250 --> 00:39:58,333
Może powie im to pani sama.

557
00:39:58,916 --> 00:40:00,166
Jak śmiesz?

558
00:40:00,250 --> 00:40:04,416
Ty bezużyteczny, nieposłuszny gorylu!

559
00:40:08,375 --> 00:40:09,500
Bezużyteczny?

560
00:40:10,416 --> 00:40:12,791
Byłem chyba bardziej użyteczny,

561
00:40:12,875 --> 00:40:15,666
kiedy co noc doprowadzałem cię do krzyku.

562
00:40:15,750 --> 00:40:17,916
O, to jest niezłe.

563
00:40:18,750 --> 00:40:21,125
Mam nadzieję, że rzuciłeś kostką.

564
00:40:24,875 --> 00:40:27,000
Ktoś tu chyba zaliczy!

565
00:40:28,500 --> 00:40:29,416
Ruggiero!

566
00:40:31,583 --> 00:40:33,583
Dobrze, no to tak…

567
00:40:35,875 --> 00:40:37,791
- Wszystko dobrze?
- Nie.

568
00:40:37,875 --> 00:40:39,250
Wszystko źle.

569
00:40:39,333 --> 00:40:42,416
Mam jej dość.
Czas, żeby Ruggiero poznał prawdę.

570
00:40:42,500 --> 00:40:44,541
Zastanawiałem się nad tym.

571
00:40:44,625 --> 00:40:46,875
Może on nie jest dobrym rozwiązaniem.

572
00:40:46,958 --> 00:40:49,375
Jest zbyt zuchwały dla naszych celów.

573
00:40:49,458 --> 00:40:52,333
Pampinea to wariatka. Jest szalona.

574
00:40:52,416 --> 00:40:54,791
Pod jej rządami czeka nas zguba.

575
00:40:54,875 --> 00:40:59,250
Ale ten diabeł i jego czterech jeźdźców
w parę dni pochłoną nasze zapasy.

576
00:40:59,833 --> 00:41:01,708
Spalą willę choćby dla zabawy.

577
00:41:01,791 --> 00:41:04,500
Niestety Pampinea jest mniejszym złem.

578
00:41:04,583 --> 00:41:07,750
Ona niszczy willę. Niszczy mnie.

579
00:41:07,833 --> 00:41:09,916
Rozumiem, że traktujesz to osobiście,

580
00:41:10,000 --> 00:41:14,083
ale obawiam się, że emocje przyćmiewają
twój i tak ograniczony rozum.

581
00:41:14,166 --> 00:41:18,333
Nalegam, żebyś zostawił machinacje
komuś mądrzejszemu i bystrzejszemu.

582
00:41:18,416 --> 00:41:20,125
Ja się tym zajmę.

583
00:41:24,250 --> 00:41:25,250
Ma pan rację.

584
00:41:27,000 --> 00:41:28,416
Jest pan bardziej mądry.

585
00:41:28,500 --> 00:41:29,416
Mądrzejszy.

586
00:41:54,875 --> 00:41:56,375
Brawo, Neifile.

587
00:41:56,458 --> 00:41:58,250
No to już wiadomo.

588
00:41:58,333 --> 00:42:02,583
Jestem padrone, a Neifile sotto-padrone.
Wydajemy pozwolenie na picie.

589
00:42:02,666 --> 00:42:07,333
Jeśli się zgodzimy, możecie pić.
Jeśli nie, musimy podać powód.

590
00:42:07,416 --> 00:42:08,625
To ma być zabawa?

591
00:42:08,708 --> 00:42:11,041
Zobaczysz. Chodź, zaczniemy od ciebie.

592
00:42:11,125 --> 00:42:12,625
Poproś o pozwolenie.

593
00:42:17,416 --> 00:42:18,250
Mogę pić?

594
00:42:18,333 --> 00:42:21,250
Decyzję pozostawiam twojej pobożnej żonie.

595
00:42:21,333 --> 00:42:22,958
Jak mówiłam, jest kłamcą.

596
00:42:24,041 --> 00:42:27,833
Zapłacił komuś, żebym myślała,
że Bóg mnie kocha.

597
00:42:28,500 --> 00:42:30,416
Co za mąż tak postępuje?

598
00:42:30,916 --> 00:42:34,416
Ale Bóg naucza nas,
żeby kochać grzesznika,

599
00:42:35,166 --> 00:42:36,833
a nienawidzić grzechu.

600
00:42:37,333 --> 00:42:38,208
Dlatego…

601
00:42:39,000 --> 00:42:41,375
pij, biedny grzeszniku.

602
00:42:41,458 --> 00:42:43,083
Pij, biedny grzeszniku.

603
00:42:45,541 --> 00:42:47,291
Grzesznik!

604
00:42:47,375 --> 00:42:49,416
Grzesznik!

605
00:42:49,500 --> 00:42:51,958
Grzesznik!

606
00:42:55,083 --> 00:42:56,333
Mogę się napić?

607
00:42:56,416 --> 00:43:00,041
O nie. Dla dywanu będzie lepiej,
jeśli się nie napijesz.

608
00:43:01,041 --> 00:43:02,416
Tak uważam.

609
00:43:03,000 --> 00:43:05,041
Siłą raczej nie grzeszysz.

610
00:43:06,083 --> 00:43:08,416
Ciekawe, bo twoja siostra mówi inaczej.

611
00:43:10,166 --> 00:43:13,833
- Co powiedziałeś o mojej siostrze?
- Że uważa mnie za silnego.

612
00:43:13,916 --> 00:43:18,708
Ona lubi moją siłę, a ja lubię jej siłę.

613
00:43:30,125 --> 00:43:31,083
O nie.

614
00:43:32,666 --> 00:43:34,166
Ten nos mam po matce.

615
00:43:37,666 --> 00:43:40,375
- Nie chcesz tego, bracie.
- Dawaj, tatku.

616
00:43:44,208 --> 00:43:45,041
Spokój.

617
00:43:46,500 --> 00:43:47,375
O Boże.

618
00:44:18,125 --> 00:44:19,000
Pomocy.

619
00:44:45,583 --> 00:44:46,750
Nie żyje.

620
00:45:07,458 --> 00:45:09,291
Nie smućcie się, przyjaciele.

621
00:45:10,375 --> 00:45:11,375
Zmarł szczęśliwy,

622
00:45:12,083 --> 00:45:13,458
grając muzykę.

623
00:45:13,541 --> 00:45:16,291
To śmierć szybsza
i mniej zaropiała niż zaraza.

624
00:45:16,375 --> 00:45:18,375
Zapewniam, że miał szczęście!

625
00:45:22,000 --> 00:45:23,083
To na nic.

626
00:45:23,833 --> 00:45:26,250
Byli już nudni, a teraz nas nienawidzą.

627
00:45:26,333 --> 00:45:28,333
- Atmosfera się popsuła.
- Tak.

628
00:45:28,833 --> 00:45:30,333
Nie posłaliśmy po dziwki?

629
00:45:30,416 --> 00:45:33,125
Zgadza się. Posłaliśmy.

630
00:45:33,208 --> 00:45:35,958
Wkrótce powinny się pojawić.

631
00:45:36,041 --> 00:45:37,583
Choć jeszcze tu nie były,

632
00:45:37,666 --> 00:45:39,916
więc nie znają drzwi dla dziwek.

633
00:45:40,833 --> 00:45:42,041
„Drzwi dla dziwek”?

634
00:45:42,125 --> 00:45:45,208
Kiedyś to było tajne wyjście.

635
00:45:45,291 --> 00:45:48,875
Teraz używamy go głównie do wejść.

636
00:46:03,166 --> 00:46:05,416
Dość tego!

637
00:46:09,125 --> 00:46:12,083
Ruggiero, musisz odejść!

638
00:46:13,208 --> 00:46:14,416
Przepraszam?

639
00:46:14,500 --> 00:46:16,875
W końcu mnie przepraszasz.

640
00:46:18,250 --> 00:46:19,458
Ale już za późno.

641
00:46:19,541 --> 00:46:21,666
Nie jesteś tu już mile widziany.

642
00:46:22,458 --> 00:46:23,791
Musisz zaraz odejść.

643
00:46:23,875 --> 00:46:26,708
Ale nie mamy zamiaru się stąd ruszać.

644
00:46:26,791 --> 00:46:29,666
Zaraz będą tu dziwki.
Nie chcemy być niegrzeczni.

645
00:46:29,750 --> 00:46:31,750
Wynocha!

646
00:46:32,750 --> 00:46:34,750
Nic dziwnego, że Leo wyjechał.

647
00:46:34,833 --> 00:46:37,916
Zrozumiał pewnie, że popełnił błąd,

648
00:46:38,000 --> 00:46:40,250
poślubiając władczą, sztywną babę.

649
00:46:40,333 --> 00:46:41,583
Milcz, psie!

650
00:46:41,666 --> 00:46:44,958
Pani domu poleciła ci odejść
i to właśnie zrobisz!

651
00:46:45,041 --> 00:46:46,416
Psie, tak?

652
00:46:47,250 --> 00:46:51,125
To brzmi bardzo ironicznie
w ustach jędzowatej przylepy.

653
00:46:51,625 --> 00:46:55,333
Ty stary, śmierdzący, chamski prostaku.

654
00:46:55,416 --> 00:46:59,083
Odejdź stąd i idź żerować gdzie indziej.

655
00:46:59,166 --> 00:47:03,541
Lorenzo, ta pyskata służka mnie zraniła.

656
00:47:04,500 --> 00:47:05,791
Co z nią zrobimy?

657
00:47:10,958 --> 00:47:12,125
Nauczymy ją manier.

658
00:47:12,208 --> 00:47:16,541
Tak, właśnie. Nauczymy ją dobrych manier.

659
00:47:20,208 --> 00:47:21,500
Misia!

660
00:47:22,583 --> 00:47:25,583
Nie! Puszczaj mnie! Misia!

661
00:47:25,666 --> 00:47:28,166
Pomocy! Puszczaj!

662
00:47:28,250 --> 00:47:29,083
Nie!

663
00:47:31,083 --> 00:47:34,541
Nie krępuj się, Lorenzo. Daj jej nauczkę.

664
00:47:35,250 --> 00:47:37,708
- Pampinea! Pomocy!
- Naucz ją manier.

665
00:47:37,791 --> 00:47:41,083
Zostaw ją! To dama!

666
00:47:42,250 --> 00:47:43,125
Zostaw ją!

667
00:47:43,208 --> 00:47:46,083
- Ta suka oszalała.
- Nie oszalałam.

668
00:47:47,083 --> 00:47:48,333
Nie oszalałam!

669
00:47:49,458 --> 00:47:51,416
To signora Filomena

670
00:47:51,916 --> 00:47:54,583
z domu Eduarda, kuzyna Leonarda.

671
00:47:55,458 --> 00:47:56,833
Jest twoją rodziną.

672
00:47:59,625 --> 00:48:01,541
Ja jestem jej służką, Liciscą.

673
00:48:03,250 --> 00:48:04,833
To prawda, przysięgam.

674
00:48:05,416 --> 00:48:08,500
Podróżowałyśmy razem,
ale zdarzył się wypadek.

675
00:48:09,708 --> 00:48:11,333
Myślałam, że nie żyje.

676
00:48:11,875 --> 00:48:14,375
I kiedy tu przybyłam…

677
00:48:15,083 --> 00:48:16,208
podałam się za nią.

678
00:48:16,916 --> 00:48:18,791
Ale to było kłamstwo.

679
00:48:19,916 --> 00:48:22,750
Jestem tylko Liciscą,

680
00:48:23,375 --> 00:48:25,166
jej panną służebną.

681
00:48:25,250 --> 00:48:30,208
A ona jest signorą Filomeną
i jako taka musi być traktowana.

682
00:48:33,250 --> 00:48:34,791
Niezła historyjka.

683
00:48:35,333 --> 00:48:36,875
To sama prawda.

684
00:48:37,875 --> 00:48:40,458
A teraz mnie postaw, ty bestio!

685
00:48:41,833 --> 00:48:44,250
Lorenzo, postaw ją.

686
00:48:45,875 --> 00:48:46,958
Postaw ją.

687
00:48:47,041 --> 00:48:49,083
Jeśli to prawda, jest moją krewną.

688
00:48:53,958 --> 00:48:58,125
Co za fascynująca z was gromadka.

689
00:48:58,208 --> 00:49:01,125
Kłamcy, oszustki,

690
00:49:01,208 --> 00:49:03,500
truciciele, pochlebcy.

691
00:49:04,000 --> 00:49:07,958
Banda szubrawców,
która kryje się w domu mojego kuzyna.

692
00:49:08,041 --> 00:49:10,625
A gdzie, na litość boską, jest on?

693
00:49:15,291 --> 00:49:18,333
Masz rację. Leonardo nie kupuje szkła.

694
00:49:20,375 --> 00:49:23,458
Odwiedza przy łożu śmierci
ukochaną wenecką dziwkę.

695
00:49:24,333 --> 00:49:26,125
Kobietę imieniem…

696
00:49:26,791 --> 00:49:27,666
Belfiore.

697
00:49:28,250 --> 00:49:31,041
Kiedy cię już zaprosił,
usłyszał, że zaniemogła

698
00:49:31,125 --> 00:49:32,583
i natychmiast wyjechał.

699
00:49:32,666 --> 00:49:34,458
Sirisco wszystko mi powiedział

700
00:49:35,708 --> 00:49:39,250
i skłamaliśmy,
żeby ukryć to przed jego żoną.

701
00:49:39,916 --> 00:49:43,000
Jak widać, targają nią emocje,
odkąd zaszła w ciążę.

702
00:49:44,708 --> 00:49:46,458
Przykro mi, wicehrabino.

703
00:49:48,833 --> 00:49:50,291
Belfiore, powiadasz?

704
00:49:51,208 --> 00:49:52,250
Musi być nowa.

705
00:49:58,916 --> 00:50:00,250
A co z tymi dwiema?

706
00:50:05,666 --> 00:50:06,625
Sugeruję wygnać.

707
00:50:08,125 --> 00:50:09,750
To oszustki, jak mówiłeś.

708
00:50:09,833 --> 00:50:12,041
Niebezpiecznie z takimi mieszkać.

709
00:50:16,416 --> 00:50:17,791
W pełni się zgadzam.

710
00:50:19,208 --> 00:50:21,083
Ich perfidia nas ośmieszyła.

711
00:50:21,166 --> 00:50:22,208
To była jej wina.

712
00:50:22,291 --> 00:50:25,291
Obie okłamywałyście nas
przez parę tygodni.

713
00:50:26,458 --> 00:50:28,333
Nie można wam już ufać.

714
00:50:29,208 --> 00:50:30,875
Jedna z nich to rodzina…

715
00:50:32,875 --> 00:50:34,666
choć nie wiem już która.

716
00:50:37,375 --> 00:50:38,791
Oszczędzę wam życie,

717
00:50:39,916 --> 00:50:41,791
ale musicie natychmiast odejść.

718
00:50:42,708 --> 00:50:46,500
Jeśli jednak wrócicie,
będziemy zmuszeni was zabić.

719
00:50:46,583 --> 00:50:47,916
Do widzenia.

720
00:50:51,458 --> 00:50:52,375
No już.

721
00:50:53,541 --> 00:50:54,375
Wynocha.

722
00:50:57,083 --> 00:50:59,750
Wychodzicie. Już.

723
00:51:00,958 --> 00:51:02,416
- Wynocha.
- Nie.

724
00:51:02,500 --> 00:51:04,541
- Nie.
- Słyszałyście?

725
00:51:10,291 --> 00:51:11,125
Wynocha.

726
00:51:34,750 --> 00:51:37,125
No, dobrze, że to załatwiliśmy.

727
00:51:38,916 --> 00:51:41,375
Ruggiero!

728
00:51:41,458 --> 00:51:43,333
Nie słuchaj Pampinei. Kłamie.

729
00:51:43,416 --> 00:51:45,333
Mam tu dowód.

730
00:51:50,208 --> 00:51:53,500
Nigdy nie poślubiła Leonarda.
Nawet go nie poznała.

731
00:51:53,583 --> 00:51:56,250
Zmarł na zarazę,
zanim ktokolwiek tu przybył.

732
00:51:57,000 --> 00:51:58,541
- Leonardo…
- Nie.

733
00:51:58,625 --> 00:52:03,500
Nie nosi dziecka Leonarda.
Nie ma żadnych praw do tej willi.

734
00:52:03,583 --> 00:52:05,291
Dlatego cię zaprosiliśmy.

735
00:52:05,375 --> 00:52:08,375
Willa jest twoja.
Jesteś następny w kolejce.

736
00:52:10,083 --> 00:52:14,125
Dlatego proszę, przejmij ją
i uwolnij nas od jej szaleństwa!

737
00:52:14,708 --> 00:52:15,541
Uciąłeś…

738
00:52:17,750 --> 00:52:19,750
mojemu kuzynowi głowę?

739
00:52:24,750 --> 00:52:26,000
Nie, sama odpadła.

740
00:52:30,333 --> 00:52:33,708
Chciałem przynieść całe ciało,
ale trudno je było unieść.

741
00:52:34,750 --> 00:52:36,750
Jakoś odpadła mu głowa i…

742
00:52:37,250 --> 00:52:39,958
Przynajmniej można było
łatwo ją przenieść.

743
00:53:28,125 --> 00:53:29,125
Wynocha z willi.

744
00:53:31,583 --> 00:53:32,416
Co?

745
00:53:35,208 --> 00:53:37,166
Dziewczyna Boga może zostać.

746
00:53:38,041 --> 00:53:38,958
Doktor też.

747
00:53:39,958 --> 00:53:40,958
Resztę wyrzućcie.

748
00:53:42,166 --> 00:53:43,541
Jeśli będą się opierać,

749
00:53:44,708 --> 00:53:45,750
zabijcie ich.

750
00:53:48,250 --> 00:53:49,541
Czas iść. Pa, pa.

751
00:53:49,625 --> 00:53:51,875
Dalej, Pampineo. Idź.

752
00:53:51,958 --> 00:53:52,791
Idź.

753
00:53:56,541 --> 00:53:57,416
Won!

754
00:53:58,750 --> 00:53:59,666
Misia!

755
00:54:09,666 --> 00:54:10,791
Doszedłem jak smok.

756
00:54:10,875 --> 00:54:12,333
Ani słowa, robaku.

757
00:54:12,416 --> 00:54:13,625
Won!

758
00:54:13,708 --> 00:54:15,875
Co to ma być? Przyszli popatrzeć?

759
00:54:15,958 --> 00:54:17,375
- Bądź cicho i idź.
- Co?

760
00:54:17,458 --> 00:54:18,541
- Idź.
- Czemu?

761
00:54:18,625 --> 00:54:19,916
- Ruchy!
- Jezu!

762
00:54:20,000 --> 00:54:21,291
- Ruchy!
- No już.

763
00:54:21,875 --> 00:54:23,166
- Szybko.
- Ostrożnie.

764
00:54:23,875 --> 00:54:26,333
Musimy uważać.

765
00:54:29,291 --> 00:54:30,833
- Na łąkę!
- Pomocy!

766
00:54:31,500 --> 00:54:33,250
Pomóżcie mi! Zraniłem się.

767
00:54:42,541 --> 00:54:43,791
Co to za ludzie?

768
00:54:44,291 --> 00:54:46,500
Świetnie. Dziwki dotarły.

769
00:54:49,041 --> 00:54:49,875
Hej!

770
00:54:50,916 --> 00:54:52,041
Jesteście dziwkami?

771
00:54:52,666 --> 00:54:54,541
Wchodzicie głównym wejściem?

772
00:54:54,625 --> 00:54:55,541
Tak.

773
00:54:57,875 --> 00:54:59,125
Chodźcie do środka.

774
00:55:01,541 --> 00:55:02,958
Powodzenia, dzieci.

775
00:55:22,000 --> 00:55:23,500
Chodź, dziewczyno Boga.

776
00:55:32,375 --> 00:55:33,708
Neifile, co ty robisz?

777
00:55:48,083 --> 00:55:48,958
Co teraz?

778
00:56:47,916 --> 00:56:50,833
Napisy: Marzena Falkowska

