1
00:01:19,291 --> 00:01:23,250
DEKAMERON

2
00:01:42,458 --> 00:01:44,208
Nie możemy tu zostać.

3
00:01:45,708 --> 00:01:46,875
Musimy panikować!

4
00:01:46,958 --> 00:01:48,291
- Sirisco!
- Boże!

5
00:01:48,375 --> 00:01:50,083
Zabierz nas do willi.

6
00:01:50,166 --> 00:01:52,041
Ten topornik odrąbie nam głowy.

7
00:01:52,125 --> 00:01:55,375
- Mam zamienić ręce w miecze? Przestań!
- Nie wiem!

8
00:01:56,583 --> 00:01:58,708
Jeśli nic nie zrobisz, będę krzyczeć.

9
00:01:58,791 --> 00:02:02,208
Nie oczekuj ode mnie rozwiązań,
bo żadnych nie mam!

10
00:02:04,041 --> 00:02:05,750
- Kaplica.
- Klucze są w willi.

11
00:02:05,833 --> 00:02:08,666
- Głupiec.
- Proszę, nie bądź dla mnie wredna.

12
00:02:08,750 --> 00:02:10,750
- To nie bądź głupi.
- A stajnia?

13
00:02:10,833 --> 00:02:12,041
Śmierdząca stajnia?

14
00:02:12,125 --> 00:02:14,125
Mam nietolerancję koni.

15
00:02:14,208 --> 00:02:15,791
I nietolerancja drewna.

16
00:02:15,875 --> 00:02:17,541
I nie będę tolerować smrodu!

17
00:02:17,625 --> 00:02:19,250
Muszę wrócić po żonę.

18
00:02:20,916 --> 00:02:22,166
Uratuję ją.

19
00:02:22,250 --> 00:02:23,083
Czekaj.

20
00:02:23,958 --> 00:02:25,541
Zostawił tam żonę?

21
00:02:26,166 --> 00:02:27,500
Jaki mąż tak robi?

22
00:02:28,083 --> 00:02:30,000
Panfilo! Nie możesz…

23
00:02:30,083 --> 00:02:32,041
Nie możesz tak. Spadniesz.

24
00:02:32,125 --> 00:02:34,041
Spadnij, Panfilo. Spadnij!

25
00:03:11,250 --> 00:03:12,375
Boisz się?

26
00:03:14,291 --> 00:03:15,208
Nie bardzo.

27
00:03:23,333 --> 00:03:25,958
Kiedy tylko cię zobaczyłem, wiedziałem.

28
00:03:27,250 --> 00:03:28,958
Że możesz mnie wziąć?

29
00:03:29,541 --> 00:03:31,958
Że chcesz, żeby ktoś cię wziął.

30
00:03:42,666 --> 00:03:45,041
Wspinaj się, Panfilo.

31
00:03:45,125 --> 00:03:49,625
Kiedy twój mózg rozpryśnie się na bruku,
nie będę ani trochę ci współczuć.

32
00:03:49,708 --> 00:03:52,625
- Cicho! Usłyszą cię!
- Nie każ mi być cicho!

33
00:03:52,708 --> 00:03:54,833
Dobra, to wrzaśnij. Zobaczmy, co…

34
00:03:59,333 --> 00:04:02,250
Próbujemy się tu zabawić.

35
00:05:20,916 --> 00:05:23,708
Stój! Intruz! Gwałciciel!

36
00:05:23,791 --> 00:05:24,666
Panfilo.

37
00:05:24,750 --> 00:05:27,541
Czyli niestety nie spadłeś
i się nie zabiłeś.

38
00:05:27,625 --> 00:05:30,166
Widziałeś brutala? Pociął cię?

39
00:05:30,250 --> 00:05:32,875
- Widziałem, jak wraca do willi.
- A żonę?

40
00:05:34,208 --> 00:05:35,791
Potrafi o siebie zadbać.

41
00:05:40,291 --> 00:05:41,333
Co za mąż.

42
00:05:41,958 --> 00:05:45,375
Skoro mowa o mężach,
miło było poznać dziś twojego.

43
00:05:45,458 --> 00:05:47,583
Sama pewnie też go dopiero poznałaś.

44
00:05:47,666 --> 00:05:49,625
Jakim go znalazłaś? Martwym?

45
00:05:49,708 --> 00:05:51,166
- Widziałeś doktora?
- Nie.

46
00:05:51,250 --> 00:05:54,125
A panią Filomenę, moją oblubienicę?

47
00:05:54,208 --> 00:05:58,000
Muszę wyjawić coś,
co kompletnie ją załamie.

48
00:05:59,333 --> 00:06:00,333
To żadna pani.

49
00:06:01,833 --> 00:06:03,750
- Co?
- Nigdy nie była Filomeną.

50
00:06:03,833 --> 00:06:05,125
To kto nią był?

51
00:06:05,208 --> 00:06:06,541
- Licisca.
- Służka.

52
00:06:06,625 --> 00:06:07,708
Gdzieś ty był?

53
00:06:07,791 --> 00:06:12,541
Licisca była służką, a Filomena panią.
Zamieniły się miejscami i je wypędzono.

54
00:06:15,000 --> 00:06:19,416
Chcesz powiedzieć,
że padłem ofiarą zamiany?

55
00:06:19,500 --> 00:06:23,541
Wszyscy padliśmy jej ofiarą.
A ja najbardziej!

56
00:06:23,625 --> 00:06:24,916
Czemu nas wyrzucili?

57
00:06:26,125 --> 00:06:27,000
Cóż…

58
00:06:28,291 --> 00:06:32,666
Panfilo uznał,
że będzie wspaniale i wesoło,

59
00:06:32,750 --> 00:06:35,416
jeśli zaprosi bandę
morderczych satanistów.

60
00:06:35,500 --> 00:06:39,041
Od początku Pampinea udawała,
że została poślubiona

61
00:06:39,125 --> 00:06:41,666
i zapłodniona przez zmarłego gospodarza!

62
00:06:41,750 --> 00:06:44,666
Liczy się to,
że jesteśmy tu teraz przez Panfila!

63
00:06:44,750 --> 00:06:49,083
Pani Stratilia spytała,
dlaczego wyrzucili nas wszystkich.

64
00:06:49,666 --> 00:06:51,958
Jesteśmy tu wszyscy,

65
00:06:52,041 --> 00:06:56,250
bo Sirisco zbezcześcili zwłoki Leonarda.

66
00:06:57,750 --> 00:06:59,416
Leonardo nie był w Wenecji?

67
00:07:01,916 --> 00:07:03,000
Jesteś w ciąży?

68
00:07:03,083 --> 00:07:07,375
Tak! Oczywiście,
że jestem w ciąży, potworze!

69
00:07:07,458 --> 00:07:09,041
To kto jest ojcem?

70
00:07:15,750 --> 00:07:17,875
Musimy do wszystkiego wracać?

71
00:07:19,166 --> 00:07:20,166
Już po ptokach.

72
00:07:28,250 --> 00:07:30,791
Cały ten pasztet to moja wina!

73
00:07:30,875 --> 00:07:32,250
Ja ich tu sprowadziłem!

74
00:07:33,125 --> 00:07:35,208
Słusznie. To twoja wina.

75
00:07:37,250 --> 00:07:39,583
Myślałem, że w końcu mam asa w rękawie.

76
00:07:39,666 --> 00:07:42,666
Ale jestem po prostu idiotą.

77
00:07:42,750 --> 00:07:46,250
- Nie jesteś idiotą, tylko głupcem.
- To by pasowało.

78
00:07:47,833 --> 00:07:48,666
Zgadzam się.

79
00:07:49,625 --> 00:07:51,000
Jestem głupcem.

80
00:07:59,291 --> 00:08:00,666
Boże, patrzcie na nas…

81
00:08:02,791 --> 00:08:04,208
stoimy tu na zimnie…

82
00:08:06,500 --> 00:08:07,583
bez poduszek.

83
00:08:07,666 --> 00:08:09,333
Moje nogi ci za nie posłużą.

84
00:08:11,166 --> 00:08:13,833
Twoje nogi nie są poduszkami. Są nogami.

85
00:08:13,916 --> 00:08:15,666
Przykro mi, że nimi nie są.

86
00:08:16,291 --> 00:08:18,000
Chciałabym, żeby były.

87
00:08:22,333 --> 00:08:23,458
Spróbujemy.

88
00:08:24,250 --> 00:08:26,458
Nawet nic przed snem nie przekąsiłem.

89
00:08:27,750 --> 00:08:29,416
Zamknij się.

90
00:08:39,500 --> 00:08:41,625
Ty powinieneś płakać najbardziej.

91
00:08:42,125 --> 00:08:45,500
Twoja żona jest uwięziona
w domu pełnym morderców…

92
00:08:47,333 --> 00:08:48,875
a ty jej nie uratowałeś.

93
00:08:54,833 --> 00:08:57,083
Ale ciemno. Tak strasznie cie…

94
00:08:57,166 --> 00:09:00,125
O Boże. No idź! Nie zatrzymuj się.

95
00:09:00,208 --> 00:09:04,250
Nie wierzę, że znowu tu jestem.
Nie masz pojęcia, jak to jest.

96
00:09:04,750 --> 00:09:06,666
Zimno, umierający żebracy,

97
00:09:06,750 --> 00:09:08,875
miłośnicy duszenia pięknych kobiet.

98
00:09:08,958 --> 00:09:12,166
- Jesteśmy w piekle, Licisco!
- Ty jesteś piekłem.

99
00:09:12,666 --> 00:09:14,583
Dokąd zaprowadził nas ten tunel?

100
00:09:14,666 --> 00:09:17,750
Powinnam siedzieć przy ogniu
i grzać sobie stópki.

101
00:09:17,833 --> 00:09:20,708
Powinnaś natychmiast dostawać
co tylko chcesz.

102
00:09:20,791 --> 00:09:23,916
Twoje uwagi o tym,
jak powinno być, są bardzo pomocne.

103
00:09:24,000 --> 00:09:26,625
- Dokąd my w ogóle idziemy?
- A jak myślisz?

104
00:09:26,708 --> 00:09:28,333
Wracamy do Florencji.

105
00:09:28,416 --> 00:09:29,416
Teraz?

106
00:09:30,250 --> 00:09:34,125
Nie. Myślałam, że sprawdzimy,
jakie stworzenia bywają tu w nocy.

107
00:09:38,541 --> 00:09:41,875
- Przestań. Cicho bądź.
- Nie mogę iść dalej po ciemku!

108
00:09:41,958 --> 00:09:43,666
- Nie każ mi!
- No dobrze.

109
00:09:44,500 --> 00:09:45,916
Poczekamy do świtu.

110
00:09:46,000 --> 00:09:48,291
- Tutaj?
- Wrócić nie możemy.

111
00:09:48,375 --> 00:09:50,333
Ty byś mogła. Sama.

112
00:09:52,916 --> 00:09:56,625
- Jesteś taka spokojna!
- Nie jestem spokojna, tylko przerażona.

113
00:09:56,708 --> 00:09:59,458
Ale twoje emocje
jak zwykle są najważniejsze.

114
00:09:59,541 --> 00:10:02,791
Teraz przejęłaś cały strach.
Nic dla mnie nie zostało.

115
00:10:04,791 --> 00:10:07,583
Świetnie. Najciemniejsze miejsce w lesie.

116
00:10:08,458 --> 00:10:10,458
Nie chcesz iść, nie chcesz stanąć.

117
00:10:10,541 --> 00:10:11,583
Okropieństwo.

118
00:10:12,083 --> 00:10:13,958
To jest okropne i ty też.

119
00:10:14,041 --> 00:10:15,666
Histeria. Fantastycznie.

120
00:10:15,750 --> 00:10:18,583
Twój ojciec
przewracałby oczami dookoła głowy.

121
00:10:19,708 --> 00:10:22,958
To przez ciebie i tę twoją przebierankę
nas wywalili.

122
00:10:23,041 --> 00:10:26,541
- Uratowałam ci w willi życie.
- Misia uratowała mi życie.

123
00:10:26,625 --> 00:10:29,083
Gdyby się nie odezwała, tobyś milczała.

124
00:10:29,166 --> 00:10:31,875
Odezwałabym się… wcześniej.

125
00:10:31,958 --> 00:10:34,500
Po prostu… czekałam na odpowiedni moment.

126
00:10:38,500 --> 00:10:41,666
To moja strona jaskini. Nie podchodź tu.

127
00:10:43,541 --> 00:10:44,375
Niech będzie.

128
00:10:45,833 --> 00:10:51,083
Po co miałabym podchodzić,
skoro mam o wiele lepszą stronę jaskini?

129
00:10:51,166 --> 00:10:52,000
Patrz.

130
00:10:52,083 --> 00:10:55,625
Miłe, wygodne, gładkie miejsce.

131
00:10:56,250 --> 00:10:59,250
Dziękuję, że je wygładziłeś,
jaskiniowy trollu.

132
00:10:59,333 --> 00:11:01,375
Tu nie ma żadnych trolli.

133
00:11:02,416 --> 00:11:03,625
Obyś miała rację.

134
00:11:14,083 --> 00:11:16,750
Wiem, że masz mnie za nic,
tak jak mój ojciec,

135
00:11:16,833 --> 00:11:18,166
ale mam swoją wartość.

136
00:11:22,166 --> 00:11:23,583
Nigdy tak nie mówiłam.

137
00:11:24,541 --> 00:11:25,458
On też nie.

138
00:11:36,708 --> 00:11:37,791
Troll wrócił.

139
00:11:37,875 --> 00:11:38,958
Zabiję cię.

140
00:13:02,291 --> 00:13:04,458
Kobieto, czy to zaraza?

141
00:13:04,958 --> 00:13:07,875
Nigdy nie działała tak szybko,
ale pewnie tak.

142
00:13:07,958 --> 00:13:09,375
Może choroba się nasila.

143
00:13:14,333 --> 00:13:19,166
To ważne, żebyśmy wszyscy
zachowali spokój.

144
00:13:20,041 --> 00:13:21,916
- Po cebule!
- Nie!

145
00:13:22,000 --> 00:13:24,333
Dioneo, gdzie jesteś?

146
00:13:24,416 --> 00:13:25,666
- Boże!
- Za blisko!

147
00:13:25,750 --> 00:13:27,708
Gdzie ptak? Potrzebujemy ptaka!

148
00:13:27,791 --> 00:13:30,041
Daj mi cebulę! Cebulę!

149
00:13:30,625 --> 00:13:31,791
Przynieś cebule.

150
00:13:31,875 --> 00:13:33,916
- Daj mi rękę, Neifile.
- Jezu!

151
00:13:36,750 --> 00:13:38,333
- Tutaj.
- Boże.

152
00:13:38,416 --> 00:13:41,125
- Pomogę ci.
- Nie, dam radę.

153
00:13:41,208 --> 00:13:42,708
Mogę zrobić wszystko sam.

154
00:13:42,791 --> 00:13:44,166
Dobrze. Jak wolisz.

155
00:13:44,666 --> 00:13:48,291
Chodźmy do ogrodu, Neifile.
Nie siedź w tym zarażonym domu.

156
00:13:48,375 --> 00:13:51,333
- Byłam tu całą noc.
- Wiem.

157
00:13:52,041 --> 00:13:54,083
Wróciłaś! Gdzie się podziewałaś?

158
00:13:54,166 --> 00:13:55,250
Połóż ich na to.

159
00:13:55,333 --> 00:13:59,708
Neifile, zmów modlitwę dziękczynną
do Boga, naszego wybawcy.

160
00:13:59,791 --> 00:14:01,166
Pokonał naszych wrogów

161
00:14:01,250 --> 00:14:04,458
i ochronił nas wszystkich w potrzebie.

162
00:14:04,541 --> 00:14:05,541
Nie.

163
00:14:06,750 --> 00:14:07,708
Nie zmówię.

164
00:14:07,791 --> 00:14:11,250
Nie możesz rozkazywać mojej żonie.
Nie jesteś dziedziczką.

165
00:14:11,333 --> 00:14:12,583
Ani ty dziedzicem.

166
00:14:12,666 --> 00:14:13,708
Nie ma dziedzica!

167
00:14:13,791 --> 00:14:15,333
Właśnie że jest.

168
00:14:16,416 --> 00:14:17,250
Co?

169
00:14:26,333 --> 00:14:27,916
- Na mój znak.
- Nie uda się.

170
00:14:28,000 --> 00:14:28,833
Cicho!

171
00:14:29,708 --> 00:14:31,541
- Sza.
- Boże.

172
00:14:32,791 --> 00:14:33,708
Trzy,

173
00:14:34,916 --> 00:14:35,791
dwa,

174
00:14:36,583 --> 00:14:37,750
jeden.

175
00:14:37,833 --> 00:14:38,750
Noż kurwa.

176
00:14:39,250 --> 00:14:40,083
O Boże.

177
00:14:42,291 --> 00:14:43,916
Hej! Wypraszam sobie!

178
00:14:44,000 --> 00:14:45,166
O nie! O Boże!

179
00:14:46,625 --> 00:14:47,791
Uderz go mocniej!

180
00:14:49,916 --> 00:14:51,166
Odwrót!

181
00:14:51,250 --> 00:14:53,875
- Widziałeś doktora?
- Rozczarowałeś mnie.

182
00:14:59,375 --> 00:15:00,250
Tak.

183
00:15:00,333 --> 00:15:01,250
Co z nim?

184
00:15:01,333 --> 00:15:03,875
Nic mu nie będzie. Zwiążmy go, szybko.

185
00:15:04,541 --> 00:15:06,375
- Misia, pomóż.
- Jestem zajęta.

186
00:15:06,458 --> 00:15:07,625
O Boże, proszę.

187
00:15:07,708 --> 00:15:09,041
- Czym?
- Chronię cię.

188
00:15:10,875 --> 00:15:12,833
Trzeba było zacząć od przemocy.

189
00:15:12,916 --> 00:15:14,583
Nadal jest dziedzicem willi.

190
00:15:16,875 --> 00:15:17,875
Tak.

191
00:15:20,625 --> 00:15:21,500
To prawda.

192
00:15:22,416 --> 00:15:24,166
I zasługuje na szacunek.

193
00:15:25,791 --> 00:15:27,083
Najwyższy szacunek.

194
00:15:27,166 --> 00:15:29,000
Misia, przynieś mu koszulę.

195
00:15:29,833 --> 00:15:31,708
Koszula…

196
00:15:31,791 --> 00:15:33,000
Musisz się posunąć.

197
00:15:37,541 --> 00:15:38,625
Signore Tindaro.

198
00:16:26,666 --> 00:16:28,625
Czuję, jak się rusza.

199
00:16:30,458 --> 00:16:33,375
Uspokójmy go dłuższym spacerem.

200
00:16:33,458 --> 00:16:35,291
Smutek zbiera swoje żniwo.

201
00:16:38,333 --> 00:16:40,291
Jesteś łaskawa, że go opłakujesz.

202
00:16:43,000 --> 00:16:46,291
Kim bym była,
gdybym nie opłakiwała własnego męża?

203
00:16:48,541 --> 00:16:52,000
Moja krótka historia miłosna
dobiegła chyba końca.

204
00:16:53,708 --> 00:16:54,958
Będę za nią tęsknić.

205
00:16:56,958 --> 00:16:58,250
Chodziło mi o Dionea.

206
00:17:01,875 --> 00:17:04,375
Oczywiście, jego też opłakuję.

207
00:17:05,208 --> 00:17:07,000
Chociaż był łajdakiem.

208
00:17:10,416 --> 00:17:12,208
Są dla twojego syna korzystne.

209
00:17:13,875 --> 00:17:15,166
Te przyjemne spacery.

210
00:17:16,666 --> 00:17:19,166
Na pewno czuje twoje poświęcenie

211
00:17:20,416 --> 00:17:21,416
i to dość mocno.

212
00:17:21,500 --> 00:17:23,708
Modlę się, by nie czuł mojego bólu.

213
00:17:24,291 --> 00:17:27,375
Nie znoszę tego paskudnego Panfila.

214
00:17:29,041 --> 00:17:31,958
Obwinia za ten bałagan
wszystkich poza sobą.

215
00:17:32,625 --> 00:17:34,166
Wiele razy mnie atakował.

216
00:17:34,666 --> 00:17:36,541
To było żałosne, nie?

217
00:17:36,625 --> 00:17:37,833
Jest żałosny, tak.

218
00:17:37,916 --> 00:17:42,375
Jakby to nie była jego wina,
że do mojego domu wtargnął morderca.

219
00:17:43,541 --> 00:17:45,375
Czyżbym nie miała sojuszników?

220
00:17:45,458 --> 00:17:47,958
Czyż nie jestem wdową w żałobie?

221
00:17:48,916 --> 00:17:51,000
Nikt tego nie rozumie.

222
00:17:58,041 --> 00:17:59,875
Chyba tylko ty rozumiesz,

223
00:17:59,958 --> 00:18:01,166
do pewnego stopnia.

224
00:18:05,666 --> 00:18:06,833
Była miła?

225
00:18:09,958 --> 00:18:12,541
O tak, była miła.

226
00:18:14,041 --> 00:18:17,541
Była bardzo łagodna i ko…

227
00:18:18,041 --> 00:18:18,958
Wicehrabino?

228
00:18:19,916 --> 00:18:22,333
Proszę, pozwól nam opuścić to miejsce.

229
00:18:23,125 --> 00:18:26,958
Wróćmy do Florencji. Nic tu po nas.

230
00:18:33,750 --> 00:18:35,541
Może w ostateczności.

231
00:18:37,416 --> 00:18:38,625
Ale nie bój się,

232
00:18:40,333 --> 00:18:42,333
został nam jeden ostatni ruch.

233
00:18:44,291 --> 00:18:46,666
Nie rezygnujmy jeszcze z tej willi.

234
00:18:50,375 --> 00:18:52,375
Długo jadłam tylko rabarbar.

235
00:18:52,458 --> 00:18:53,541
Tak, pamiętam.

236
00:18:55,708 --> 00:18:57,416
Niezły tu bałagan, prawda?

237
00:19:04,416 --> 00:19:05,541
Kuchnia.

238
00:19:06,458 --> 00:19:08,291
Cudowne miejsce do rozmyślań.

239
00:19:11,666 --> 00:19:13,291
Witaj, Stratilio.

240
00:19:14,583 --> 00:19:16,041
Ty też tu rozmyślasz?

241
00:19:22,666 --> 00:19:23,500
Witaj!

242
00:19:24,000 --> 00:19:25,041
Witaj.

243
00:19:30,666 --> 00:19:33,375
Myślałem o moim zmarłym medyku, Dioneo,

244
00:19:35,166 --> 00:19:37,416
i okrutnych, zmiennych kolejach losu.

245
00:19:44,541 --> 00:19:47,083
W każdym razie mój pokój jest brudny

246
00:19:47,166 --> 00:19:50,666
i zastanawiałem się,
czy nie chciałabyś go teraz posprzątać.

247
00:19:50,750 --> 00:19:52,500
Natychmiast, jeśli rozumiesz.

248
00:19:56,041 --> 00:19:57,250
Potrzebuję cię.

249
00:19:57,333 --> 00:19:59,583
Nazwij mnie znów nędzną świnią.

250
00:19:59,666 --> 00:20:00,791
Na osobności.

251
00:20:01,500 --> 00:20:03,291
Naprawdę bardzo mi smutno.

252
00:20:10,041 --> 00:20:13,250
- Nie. Nigdy więcej.
- Dlaczego?

253
00:20:13,333 --> 00:20:15,833
Bo szlachta ma być ze szlachtą,
nie służbą.

254
00:20:17,500 --> 00:20:18,500
Dlaczego?

255
00:20:19,791 --> 00:20:22,666
Zatrudnia mnie pan tego domu,
który nie żyje.

256
00:20:22,750 --> 00:20:24,000
Rozumie pan?

257
00:20:27,291 --> 00:20:30,083
Nie powinnam była rozważać
ani tego, ani pana.

258
00:20:33,208 --> 00:20:34,291
Popełniłam błąd.

259
00:20:34,875 --> 00:20:37,333
- W takim razie odejdź.
- Sprzątam.

260
00:20:38,458 --> 00:20:40,083
No to ja odejdę.

261
00:20:41,083 --> 00:20:42,125
Idę sobie.

262
00:20:43,000 --> 00:20:45,583
I nigdy już nie usłyszysz,
jak zaczynam myśl

263
00:20:45,666 --> 00:20:46,875
ani ją kończę.

264
00:20:47,458 --> 00:20:51,041
A to naprawdę wielka strata.

265
00:20:55,666 --> 00:20:56,958
Nie patrz na mnie!

266
00:21:07,333 --> 00:21:09,916
Potrzebuje pani czegoś?
I tak tego nie mam.

267
00:21:10,000 --> 00:21:11,500
Niczego nie potrzebuję.

268
00:21:12,041 --> 00:21:13,625
Dam sobie radę.

269
00:21:14,458 --> 00:21:15,708
Możemy zostać sami?

270
00:21:16,375 --> 00:21:17,750
Zostać sami?

271
00:21:17,833 --> 00:21:19,625
- Może tu być.
- Nie, nie może.

272
00:21:19,708 --> 00:21:21,416
Nie, nie może.

273
00:21:26,541 --> 00:21:28,541
- Jak się czujesz?
- Dobrze.

274
00:21:29,208 --> 00:21:31,208
Mam plan, co zrobić z Ruggierem.

275
00:21:32,083 --> 00:21:37,208
Ostatni plan, by sprowadzić tu tych ludzi,
nie zakończył się pomyślnie.

276
00:21:39,541 --> 00:21:40,875
Jakoś się nie smucisz.

277
00:21:42,375 --> 00:21:45,625
Posłuchaj. Nie rozmawiajmy
o przeszłości, dobrze?

278
00:21:46,541 --> 00:21:49,750
- Musisz mi pomóc.
- Z czym? Co spiskujesz?

279
00:21:49,833 --> 00:21:53,333
Zaraza nie może trwać wiecznie,
nieważne, co myśli Ruggiero.

280
00:21:54,166 --> 00:21:56,791
Kiedy się skończy, willa może być nasza.

281
00:21:56,875 --> 00:21:59,000
- Ale jest Ruggiera.
- Ma ją gdzieś.

282
00:21:59,083 --> 00:22:00,708
Myśli, że świat się kończy.

283
00:22:02,000 --> 00:22:04,125
Chcę go przekonać, żeby nam ją dał.

284
00:22:05,875 --> 00:22:07,958
- Nie lubi cię.
- Ale ciebie lubi.

285
00:22:09,833 --> 00:22:10,666
Prawda?

286
00:22:14,416 --> 00:22:16,333
Musimy znaleźć drogę.

287
00:22:16,416 --> 00:22:18,458
Nie chcemy drogi.

288
00:22:18,541 --> 00:22:20,916
Pełno tam okropnych rzeczy.

289
00:22:21,000 --> 00:22:23,541
Odtworzymy moją trasę przez wieś.

290
00:22:23,625 --> 00:22:26,708
Ta podróż jest wyryta w mojej duszy.

291
00:22:26,791 --> 00:22:29,458
Zapomniałam, że podążasz za swoją duszą.

292
00:22:32,500 --> 00:22:35,166
Niech będzie. Choć raz ty poprowadź.

293
00:22:37,166 --> 00:22:38,875
Nie wiesz, jak to było.

294
00:22:46,125 --> 00:22:48,000
Wiesz, co sobie przypomniałam?

295
00:22:48,083 --> 00:22:49,916
Moralność, którą odrzuciłaś?

296
00:22:50,000 --> 00:22:51,208
Złą Vitrucchię.

297
00:22:52,250 --> 00:22:54,250
- Nie wierzyłam w nią.
- Wierzyłaś.

298
00:22:54,333 --> 00:22:55,291
Wcale nie.

299
00:22:55,375 --> 00:22:58,666
„Vitrucchio, Vitrucchio,
diabeł przeklął twoje imię”.

300
00:22:58,750 --> 00:23:01,208
Zdmuchiwałyśmy świece i czekałyśmy.

301
00:23:02,500 --> 00:23:05,875
Nie wyrwała nam zębów,
żeby zmielić je na proszek do zupy.

302
00:23:05,958 --> 00:23:09,041
Nieważne. I tak nas przerażała.

303
00:23:10,083 --> 00:23:13,125
Napędziłaś mi wczoraj strachu
tą gadką o trollach.

304
00:23:13,208 --> 00:23:16,041
Wiem. Sama też się trochę wystraszyłam.

305
00:23:16,125 --> 00:23:18,583
Prawie cię obudziłam dla towarzystwa.

306
00:23:19,500 --> 00:23:20,333
Prawie.

307
00:23:20,416 --> 00:23:22,958
Dobra decyzja.
Nie służę ci do towarzystwa.

308
00:23:23,041 --> 00:23:25,500
Nie jesteśmy przyjaciółkami, matołku.

309
00:23:26,250 --> 00:23:27,291
Wiem.

310
00:23:32,791 --> 00:23:34,500
Patrz. Drzewo cytrynowe.

311
00:23:35,208 --> 00:23:36,791
Jestem geniuszką.

312
00:23:37,375 --> 00:23:38,625
Przegniłe.

313
00:23:43,708 --> 00:23:45,125
O Boże.

314
00:24:04,875 --> 00:24:05,750
Witaj.

315
00:24:09,541 --> 00:24:12,458
Swoją drogą,
mojego lekarza trzeba pochować

316
00:24:12,541 --> 00:24:14,666
z dala od łajdaków i dziwek.

317
00:24:15,708 --> 00:24:16,541
Naprawdę?

318
00:24:16,625 --> 00:24:18,708
Dioneo był przyjacielem szlachcica.

319
00:24:18,791 --> 00:24:20,625
I jego trucicielem.

320
00:24:23,625 --> 00:24:25,208
Trucicielem, przyjacielem.

321
00:24:25,708 --> 00:24:27,375
To jedno i to samo.

322
00:24:28,375 --> 00:24:29,208
Czyżby?

323
00:24:31,458 --> 00:24:32,583
Daj mi łopatę.

324
00:24:49,208 --> 00:24:51,750
Naprawdę jestem nędzną świnią.

325
00:24:53,916 --> 00:24:54,750
Ja też.

326
00:25:21,625 --> 00:25:22,458
To ty.

327
00:25:25,333 --> 00:25:27,083
Akurat ćwiczyłem.

328
00:25:27,666 --> 00:25:28,500
Zamknij się…

329
00:25:39,666 --> 00:25:41,250
ty nędzna świnio.

330
00:25:48,750 --> 00:25:52,333
- Fantastycznie.
- Jesteś żałosny, słaby, głupi.

331
00:25:52,416 --> 00:25:53,458
Twoje usta…

332
00:25:54,833 --> 00:25:55,916
są fantastyczne.

333
00:25:58,958 --> 00:25:59,916
Spoliczkuj mnie.

334
00:26:02,875 --> 00:26:03,708
Mocniej.

335
00:26:08,541 --> 00:26:09,666
Brudna świnia.

336
00:26:29,625 --> 00:26:30,666
Jesteś piękna.

337
00:26:32,625 --> 00:26:33,583
Nienawidzę cię.

338
00:26:39,541 --> 00:26:41,833
Ty chciwy, szlachecki idioto.

339
00:27:11,666 --> 00:27:13,166
Pańscy ludzie umarli.

340
00:27:14,666 --> 00:27:15,500
Naprawdę?

341
00:27:22,291 --> 00:27:25,541
Cóż, kilka z tych dziwek
wyglądało podejrzanie.

342
00:27:27,291 --> 00:27:28,500
Calandrino, tak?

343
00:27:29,083 --> 00:27:32,125
Mógłbyś mnie rozwiązać
i przynieść mi wino?

344
00:27:46,166 --> 00:27:49,708
Świat śmierci piekłem śmierdzi.

345
00:27:55,833 --> 00:27:57,375
Głód głodzi, susza suszy.

346
00:28:04,208 --> 00:28:05,041
To jest…

347
00:28:06,083 --> 00:28:07,291
Benewent.

348
00:28:08,375 --> 00:28:09,208
Piersi?

349
00:28:10,250 --> 00:28:12,083
Brzoskwinie owinięte jedwabiem.

350
00:28:13,083 --> 00:28:13,916
No dobrze.

351
00:28:14,000 --> 00:28:14,958
…z Benew…

352
00:28:16,500 --> 00:28:18,041
Barbat z Benewentu.

353
00:28:18,125 --> 00:28:19,000
Klejnoty.

354
00:28:19,625 --> 00:28:20,458
Barbat.

355
00:28:24,166 --> 00:28:25,250
Benewent.

356
00:28:40,166 --> 00:28:41,000
Benewent.

357
00:28:41,666 --> 00:28:42,583
Witaj.

358
00:28:43,250 --> 00:28:44,083
Witaj.

359
00:28:45,458 --> 00:28:46,333
Barbat…

360
00:28:48,041 --> 00:28:50,125
- Calandrino, wpuść mnie.
- Nie.

361
00:28:50,208 --> 00:28:53,583
- Jestem głową domu, Calandrino.
- Wcale nie jest.

362
00:28:53,666 --> 00:28:55,958
- On też nie.
- Jest nią mniej niż ja.

363
00:28:56,041 --> 00:28:58,625
W jakim sensie? Wyjaśnij, błagam.

364
00:28:58,708 --> 00:29:01,958
W sensie charakteru, ducha,
szczerości, braku kłamstw.

365
00:29:02,041 --> 00:29:04,000
Jesteś bardzo dobra. Nalegam.

366
00:29:04,083 --> 00:29:06,666
- Słyszysz siebie? „Nalegam”?
- A ty siebie?

367
00:29:06,750 --> 00:29:08,375
Ty zachłanny sępie.

368
00:29:08,458 --> 00:29:10,625
Co ty masz na głowie, wiewiórko?

369
00:29:10,708 --> 00:29:13,000
- Ty…
- Ty głupia kobieto.

370
00:29:13,083 --> 00:29:15,166
Złap suknię, Neifile.

371
00:29:15,250 --> 00:29:16,916
- Nie.
- Powodzenia.

372
00:29:17,000 --> 00:29:19,958
- Powodzenia.
- To wenecki jedwab, potworze!

373
00:29:20,041 --> 00:29:22,125
- Wynocha z tej części willi.
- Nie.

374
00:29:22,208 --> 00:29:23,041
Tak!

375
00:29:33,500 --> 00:29:34,958
Ona nie jest głową domu!

376
00:29:37,458 --> 00:29:38,583
W czym mogę pomóc?

377
00:29:46,208 --> 00:29:48,458
Nie jestem w nastroju na tête-à-tête.

378
00:29:51,500 --> 00:29:54,500
No tak. Co w takim razie powiesz na…

379
00:29:56,500 --> 00:29:57,500
oświadczyny?

380
00:29:58,708 --> 00:29:59,875
Oświadczyny?

381
00:29:59,958 --> 00:30:02,541
Małżeństwo ze mną w zamian za uwolnienie.

382
00:30:02,625 --> 00:30:05,916
Będziesz prawowitym właścicielem willi
ze mną jako żoną.

383
00:30:06,833 --> 00:30:07,750
A dysponuję

384
00:30:08,666 --> 00:30:11,791
pokaźnym posagiem.

385
00:30:22,541 --> 00:30:24,875
Po ślubie nie musimy ze sobą rozmawiać.

386
00:30:25,416 --> 00:30:27,416
Nawet bym tak wolała.

387
00:30:28,958 --> 00:30:32,041
Ty będziesz po jednej stronie willi,
ja po drugiej.

388
00:30:32,125 --> 00:30:33,916
- A dziecko?
- Może być twoje.

389
00:30:34,000 --> 00:30:35,500
I mamy nie rozmawiać?

390
00:30:35,583 --> 00:30:36,583
Nalegałabym.

391
00:30:36,666 --> 00:30:37,666
To skąd ten róż?

392
00:30:39,750 --> 00:30:41,791
Pamiętasz, że decyduję o twoim losie?

393
00:30:41,875 --> 00:30:44,375
Mój los jest taki sam jak twój,

394
00:30:44,458 --> 00:30:47,541
który jest taki sam
jak Stecchiego, Bruna, Lorenza,

395
00:30:47,625 --> 00:30:49,833
wszystkich moich przyjaciół i wrogów.

396
00:30:49,916 --> 00:30:53,291
- Tamtych dziwek też.
- Dostały to, na co zasłużyły.

397
00:30:56,125 --> 00:30:58,083
W ogóle mnie nie interesujesz.

398
00:31:05,041 --> 00:31:06,250
Flirciarz.

399
00:31:10,208 --> 00:31:11,291
Nie flirtuję.

400
00:31:12,416 --> 00:31:13,791
Mówię szczerze.

401
00:31:13,875 --> 00:31:17,000
Jesteś nudna. Jesteś stara.

402
00:31:17,083 --> 00:31:20,041
Nosisz bękarta jakiegoś biedaka.

403
00:31:24,500 --> 00:31:25,416
Sirisca?

404
00:31:33,916 --> 00:31:37,208
Ale przede wszystkim masz marną osobowość.

405
00:31:38,083 --> 00:31:40,166
Leonardo nigdy by cię nie poślubił.

406
00:31:40,250 --> 00:31:41,416
Poślubiłby.

407
00:31:41,500 --> 00:31:44,166
Masz tupet, że domagałaś się jego ręki.

408
00:31:45,416 --> 00:31:48,750
Rozumiem jednak,
czemu tak bardzo pragniesz miłości.

409
00:31:48,833 --> 00:31:52,083
Ale nigdy jej nie dostałaś
i nie dostaniesz.

410
00:31:52,666 --> 00:31:56,833
Nie dlatego, że nie jesteś ładna.
No, nie tylko dlatego.

411
00:31:56,916 --> 00:32:00,000
Ale dlatego, że jesteś żałosną,
egocentryczną cnotką.

412
00:32:00,750 --> 00:32:03,916
Patrz, jak wszyscy w willi tobą gardzą.

413
00:32:04,000 --> 00:32:06,125
We Florencji na pewno było podobnie.

414
00:32:06,208 --> 00:32:08,750
Każdy mężczyzna od razu dostrzegał,

415
00:32:08,833 --> 00:32:12,833
że jesteś zwiędłą, czepliwą jędzą,
i brał nogi za pas.

416
00:32:12,916 --> 00:32:16,458
Oto więc odpowiedź na twoje oświadczyny:

417
00:32:16,958 --> 00:32:20,833
prędzej wyruchałbym ciernisty krzew
niż twoje wyschłe ciało.

418
00:32:20,916 --> 00:32:24,083
Wolałbym gnić tutaj,
póki zaraza nas nie zabierze,

419
00:32:24,166 --> 00:32:26,208
niż zbliżyć się do ciebie.

420
00:32:28,041 --> 00:32:29,125
Odmawiam.

421
00:32:35,333 --> 00:32:37,708
- Robisz…
- Dostałaś odpowiedź. Wyjdź.

422
00:32:38,833 --> 00:32:42,125
Zbytnio brzydzi mnie twój ryj,
żebym dalej argumentował.

423
00:32:55,791 --> 00:32:56,625
Co się stało?

424
00:32:58,500 --> 00:32:59,625
Co mu powiedziałaś?

425
00:33:21,708 --> 00:33:23,708
Panfilo. Neifile.

426
00:33:24,583 --> 00:33:25,708
W czym mogę pomóc?

427
00:33:25,791 --> 00:33:27,583
Co ci powiedziała Pampinea?

428
00:33:28,166 --> 00:33:31,000
Zaproponowała mi małżeństwo
w zamian za wolność.

429
00:33:34,583 --> 00:33:35,583
I co ty na to?

430
00:33:35,666 --> 00:33:39,041
Powiedziałem jej oczywiście,
że to rozważę.

431
00:33:41,000 --> 00:33:44,000
- Chyba że macie lepszą ofertę.
- Owszem, mamy.

432
00:33:44,083 --> 00:33:45,750
Zrób z nas zarządców.

433
00:33:46,250 --> 00:33:47,958
Was? Ciebie i twoją żonę?

434
00:33:48,041 --> 00:33:49,666
Tak. Willa będzie twoja.

435
00:33:49,750 --> 00:33:53,750
Oczywiście nie będziesz chciał spędzać
cennego czasu w tej dziurze

436
00:33:53,833 --> 00:33:54,750
bez przyjaciół.

437
00:33:54,833 --> 00:33:56,791
My zajmiemy się posiadłością.

438
00:33:56,875 --> 00:33:59,833
Kiedy wrócisz,
domowe ale będzie na ciebie czekało.

439
00:34:05,958 --> 00:34:07,458
Wiesz, że z nią spałem?

440
00:34:07,541 --> 00:34:09,166
Nie przeszkadza ci to?

441
00:34:09,250 --> 00:34:12,083
Zrobiliśmy to tutaj.
Pewnie wciąż czuć zapach.

442
00:34:13,666 --> 00:34:15,916
Nie przeszkadza mu, że się kochaliśmy?

443
00:34:17,375 --> 00:34:18,750
Nie przeszkadza ci to?

444
00:34:22,000 --> 00:34:23,125
Przeszkadza.

445
00:34:26,041 --> 00:34:27,875
Ale nie dlatego tu przyszedłem.

446
00:34:28,375 --> 00:34:31,333
- Byłam dobrą żoną.
- A ja nie byłem dobrym mężem?

447
00:34:31,416 --> 00:34:35,041
- Na niektóre tematy nie rozmawiamy.
- Ależ porozmawiajcie.

448
00:34:35,125 --> 00:34:37,208
Powiedziałeś, że Bóg zesłał Dionea.

449
00:34:37,291 --> 00:34:38,583
Skłamałeś o Bogu.

450
00:34:38,666 --> 00:34:40,375
Spałaś z tym mordercą.

451
00:34:40,458 --> 00:34:42,041
A ty byłeś wierny?

452
00:34:42,125 --> 00:34:43,458
Co z szewcem?

453
00:34:43,541 --> 00:34:45,458
Co z lordem Pettim?

454
00:34:47,875 --> 00:34:51,208
To były… braterskie zabawy.

455
00:34:51,791 --> 00:34:54,208
- Masz mnie za dziecko.
- A dlaczego?

456
00:34:54,291 --> 00:34:57,458
Ukradłaś kardynałowi palec u nogi.
Wpadłaś do studni.

457
00:34:57,541 --> 00:34:59,625
Nie kochasz mnie taką, jaka jestem?

458
00:35:06,666 --> 00:35:08,000
Oczywiście, że kocham.

459
00:35:09,750 --> 00:35:11,083
Jesteś moją partnerką.

460
00:35:13,166 --> 00:35:14,083
I przyjaciółką.

461
00:35:16,625 --> 00:35:17,625
Oraz żoną.

462
00:35:20,833 --> 00:35:23,125
Mam pewne wady.

463
00:35:24,458 --> 00:35:26,458
Albo nie wady, tylko różnice.

464
00:35:27,666 --> 00:35:29,416
Nadrabiam je, prawda?

465
00:35:32,916 --> 00:35:36,250
Nie oczekiwałem,
że będziemy rozmawiać o tym przy kimś.

466
00:35:37,416 --> 00:35:39,500
Nigdy byś o tym nie porozmawiał.

467
00:35:41,000 --> 00:35:42,625
Wciąż byś tylko kłamał.

468
00:35:46,916 --> 00:35:48,916
Kiedy zobaczyłem cię z Ruggierem…

469
00:35:49,000 --> 00:35:50,666
Widziałeś nas? Który moment?

470
00:35:50,750 --> 00:35:51,833
Cicho!

471
00:35:59,041 --> 00:36:00,333
Kiedy cię zobaczyłem…

472
00:36:02,666 --> 00:36:05,166
ucieszyło mnie twoje szczęście.

473
00:36:09,875 --> 00:36:11,958
Wybacz, że sam nie mogłem ci go dać.

474
00:36:30,916 --> 00:36:32,750
Dobra, zgadzam się.

475
00:36:33,750 --> 00:36:35,250
Możecie zarządzać willą.

476
00:36:36,666 --> 00:36:39,833
Możecie ją nawet przejąć.
Podpiszę co tylko chcecie.

477
00:36:39,916 --> 00:36:41,291
- Co?
- Tak.

478
00:36:41,375 --> 00:36:42,958
Wezwijcie notariusza.

479
00:36:43,041 --> 00:36:44,041
Wiesz co?

480
00:36:44,750 --> 00:36:48,333
Łączy was prawdziwa miłość.
W pewnym sensie.

481
00:36:48,416 --> 00:36:49,916
Ciebie i tego elegancika.

482
00:36:50,833 --> 00:36:52,625
Ciesz się nią, póki trwa.

483
00:36:53,708 --> 00:36:54,541
No tak.

484
00:36:57,458 --> 00:36:59,250
Rozwiążesz mnie i dosiądziesz?

485
00:37:00,666 --> 00:37:03,208
Albo mnie nie rozwiązuj i…

486
00:37:04,375 --> 00:37:05,208
Nie.

487
00:37:06,208 --> 00:37:07,083
Dziękuję.

488
00:37:08,750 --> 00:37:10,583
Wszystko w porządku, Neifile?

489
00:37:11,166 --> 00:37:12,666
Jesteś trochę blada.

490
00:37:12,750 --> 00:37:13,875
Nic mi nie jest.

491
00:37:21,791 --> 00:37:22,833
Szkoda.

492
00:37:39,375 --> 00:37:41,083
Cóż to była za wolność

493
00:37:42,375 --> 00:37:44,416
powiedzieć to, o czym milczeliśmy.

494
00:37:46,250 --> 00:37:47,125
Tak.

495
00:37:48,541 --> 00:37:49,416
Czuję się…

496
00:37:51,708 --> 00:37:52,583
lekki.

497
00:38:04,291 --> 00:38:05,791
- Zgodził się!
- Co?

498
00:38:05,875 --> 00:38:06,875
Naprawdę?

499
00:38:11,958 --> 00:38:13,250
Obiecuję ci, kochana,

500
00:38:13,333 --> 00:38:16,000
w następnym rozdziale
naszego wspólnego życia

501
00:38:17,541 --> 00:38:19,083
niczego nie przemilczę.

502
00:38:20,708 --> 00:38:21,958
Jesteś mi najbliższa.

503
00:38:22,041 --> 00:38:24,416
- A ty mnie.
- Zasługujesz na szczerość.

504
00:38:24,500 --> 00:38:25,666
Ty też.

505
00:39:03,250 --> 00:39:04,125
Zaczynajmy.

506
00:39:07,166 --> 00:39:08,875
On umarł, a ja przeżyłem.

507
00:39:11,000 --> 00:39:14,666
Czuję, że nie powinno tak być,
ale nie ufam już swoim uczuciom.

508
00:39:17,541 --> 00:39:21,083
Sirisco, wyrzeźb duży posąg Dionea
i umieść go tutaj.

509
00:39:24,541 --> 00:39:26,541
Niech na cokole będzie inskrypcja…

510
00:39:28,291 --> 00:39:29,791
„Dioneo z Genui.

511
00:39:31,625 --> 00:39:34,791
Zaspokoił fizycznie tysiące kobiet”.

512
00:39:36,291 --> 00:39:37,375
Byłby z tego rad.

513
00:39:39,625 --> 00:39:40,458
A potem dodaj:

514
00:39:42,041 --> 00:39:43,833
„Mimo to nie znalazł miłości”.

515
00:39:45,166 --> 00:39:48,083
Zbyt okrutne? Wystarczy to z kobietami.

516
00:39:52,708 --> 00:39:55,500
Człowiek o niedoskonałej duszy
w zawodnym ciele.

517
00:40:15,833 --> 00:40:18,166
Jestem do niczego.

518
00:40:18,666 --> 00:40:19,791
Wcale nie.

519
00:40:22,291 --> 00:40:23,458
Masz bardzo wiele.

520
00:40:25,125 --> 00:40:26,541
Nie mam niczego.

521
00:40:31,250 --> 00:40:33,083
Nie mam nikogo.

522
00:40:34,083 --> 00:40:35,000
Masz mnie.

523
00:40:40,958 --> 00:40:41,875
Ciebie.

524
00:40:43,125 --> 00:40:45,291
Od zawsze jesteś moją przyjaciółką.

525
00:40:57,416 --> 00:40:58,958
Kochasz mnie?

526
00:41:03,583 --> 00:41:04,750
Oczywiście, że tak.

527
00:41:07,291 --> 00:41:08,666
Kocham cię, Misia.

528
00:41:16,833 --> 00:41:20,750
Ja też cię kocham, wicehrabino.
Oczywiście, że cię kocham.

529
00:41:28,125 --> 00:41:29,583
Straciłaś kochankę

530
00:41:30,833 --> 00:41:32,250
i jej nie opłakałyśmy.

531
00:41:33,250 --> 00:41:35,583
- Nie.
- Nie opłakałyśmy twojej Parmeny.

532
00:41:35,666 --> 00:41:37,083
Bardzo cię przepraszam.

533
00:41:38,000 --> 00:41:39,500
Tak mi przykro.

534
00:41:39,583 --> 00:41:41,291
- Nic nie szkodzi.
- Nie.

535
00:41:41,375 --> 00:41:43,125
Już dobrze, wicehrabino.

536
00:41:43,208 --> 00:41:45,583
- Nic nie szkodzi.
- Nie. Przepraszam.

537
00:41:45,666 --> 00:41:47,583
Możemy zrobić to teraz.

538
00:41:48,708 --> 00:41:49,541
Co?

539
00:41:51,416 --> 00:41:54,750
Tędy. Ta gałąź wygląda znajomo.

540
00:41:55,500 --> 00:41:58,875
Ciągle to powtarzasz.
Czemu nie poszukałyśmy drogi?

541
00:41:58,958 --> 00:42:01,375
Naprawdę myślisz, że nic nie potrafię?

542
00:42:01,458 --> 00:42:02,291
Tak.

543
00:42:10,666 --> 00:42:11,541
Widzisz?

544
00:42:13,583 --> 00:42:16,125
Znalazłaś to w drodze do willi?

545
00:42:16,208 --> 00:42:19,458
Nie, ale to i tak moja zasługa,
bo znalazłam to teraz.

546
00:42:21,041 --> 00:42:21,958
Halo?

547
00:42:22,458 --> 00:42:23,458
Dzień dobry.

548
00:42:23,958 --> 00:42:26,791
Witajcie, drogie podróżniczki.
Jak się macie?

549
00:42:26,875 --> 00:42:29,666
Umieramy z głodu.
Mój żołądek prawie się pożarł.

550
00:42:29,750 --> 00:42:32,333
Wejdźcie. Właśnie mieliśmy wieczerzać.

551
00:42:33,875 --> 00:42:36,666
- To bardzo uprzejme.
- Ależ proszę.

552
00:42:36,750 --> 00:42:38,500
Miło mieć towarzystwo.

553
00:42:38,583 --> 00:42:40,250
Mario, mamy gości!

554
00:42:40,333 --> 00:42:42,625
Co za śliczna chatka.

555
00:42:42,708 --> 00:42:44,833
To niesamowite, że tak się trzyma.

556
00:42:45,708 --> 00:42:47,250
Jesteś bardzo szczodra.

557
00:42:47,333 --> 00:42:49,750
To skromny rosół, ale was rozgrzeje.

558
00:42:49,833 --> 00:42:52,541
- Będzie idealny.
- Zjem go z wielkim smakiem.

559
00:42:52,625 --> 00:42:54,750
Wejdźcie i usiądźcie. Reszta czeka.

560
00:42:59,083 --> 00:43:00,708
Pięknie pachnie.

561
00:43:03,166 --> 00:43:05,541
Mario, gdzie twoje maniery? Przywitaj się.

562
00:43:05,625 --> 00:43:06,458
O Boże.

563
00:43:08,083 --> 00:43:09,625
- O co chodzi?
- Nie.

564
00:43:09,708 --> 00:43:10,791
Co…

565
00:43:10,875 --> 00:43:12,750
- O Boże.
- Nie.

566
00:43:12,833 --> 00:43:15,000
- Chwila. O Boże.
- Rany boskie.

567
00:43:15,083 --> 00:43:16,041
Oni nie żyją!

568
00:43:16,125 --> 00:43:17,958
- W tył zwrot.
- O Boże.

569
00:43:18,041 --> 00:43:20,125
- Wszyscy nie żyją!
- Uciekamy!

570
00:43:20,208 --> 00:43:23,916
- Mario!
- Co to miało, do diabła, być?

571
00:43:24,000 --> 00:43:26,625
Zupa jest dobra!

572
00:43:26,708 --> 00:43:28,125
Miło było poznać!

573
00:43:29,458 --> 00:43:33,041
Chcę zamknąć oczy
i nie widzieć już niczego, ale żyć.

574
00:43:33,125 --> 00:43:36,333
To było potworne.
Ale przynajmniej coś zjadłyśmy.

575
00:43:37,500 --> 00:43:38,458
„Coś zjadłyśmy?”

576
00:43:38,541 --> 00:43:41,375
Dzięki twojemu planowi,
żeby zboczyć z drogi,

577
00:43:41,458 --> 00:43:44,166
utknęłyśmy tu z wariatką i trupami.

578
00:43:44,750 --> 00:43:46,583
Droga jest z natury niezawodna.

579
00:43:46,666 --> 00:43:50,041
To linia prowadząca do miejsca,
do którego chcemy dojść.

580
00:43:50,125 --> 00:43:51,000
To twoja wina.

581
00:43:51,875 --> 00:43:52,833
Zawiodłaś.

582
00:43:55,333 --> 00:43:56,791
Jak śmiesz?

583
00:43:57,375 --> 00:43:59,958
Gdybyś nie zepchnęła mnie z tamtego mostu…

584
00:44:00,041 --> 00:44:02,791
- A ty dała mi podzielić się chlebem!
- No nie…

585
00:44:02,875 --> 00:44:05,208
Ale nie, to ty zawsze musisz rządzić.

586
00:44:05,291 --> 00:44:07,791
Władczyni chleba, władczyni mnie!

587
00:44:11,666 --> 00:44:13,250
Wracam do Villa Santa.

588
00:44:13,333 --> 00:44:18,208
Do topornika i tych niby-przyjaciół,
którzy nas wyrzucili? Mądrze.

589
00:44:18,291 --> 00:44:21,916
Mam tam prawdziwą przyjaciółkę, Misię.

590
00:44:22,000 --> 00:44:26,125
Jedyną osobę, z którą się zaprzyjaźniłam.
Moją pierwszą przyjaciółkę.

591
00:44:26,208 --> 00:44:28,916
Pierwszą przyjaciółkę? Paradne.

592
00:44:29,000 --> 00:44:32,416
Niby czemu?
Nigdy nie miałam prawdziwej przyjaciółki.

593
00:44:32,500 --> 00:44:34,250
- Panie Wszechmogący.
- Co?

594
00:44:34,333 --> 00:44:36,375
Ja! Miałaś mnie!

595
00:44:36,458 --> 00:44:40,250
Przyjaźniłyśmy się do 12 roku życia,
kiedy to z jakiegoś powodu

596
00:44:40,333 --> 00:44:42,458
obcięłaś mi włosy na św. Michała.

597
00:44:42,541 --> 00:44:45,250
- Nieprawda.
- Prawda. Obcięłaś je.

598
00:44:45,333 --> 00:44:48,666
Pokazałaś je Lauretcie i Violetcie,
i przestałaś się odzywać.

599
00:44:48,750 --> 00:44:50,708
- Musiało tak być.
- Dlaczego?

600
00:44:52,708 --> 00:44:54,833
Bo odkryłam, że jesteś moją służką.

601
00:45:06,833 --> 00:45:08,666
Twój ojciec taki nie był.

602
00:45:10,083 --> 00:45:11,041
Był dobry.

603
00:45:27,500 --> 00:45:29,541
Byłaś do niego bardziej podobna.

604
00:45:33,000 --> 00:45:33,958
Tak myślisz?

605
00:45:36,125 --> 00:45:36,958
Tak.

606
00:45:42,375 --> 00:45:43,250
Więc…

607
00:45:46,041 --> 00:45:47,916
ze mną się nie zaprzyjaźnisz,

608
00:45:48,666 --> 00:45:50,833
ale z Misią już tak.

609
00:45:52,041 --> 00:45:53,625
Na czym polega różnica?

610
00:45:54,500 --> 00:45:55,333
Nie wiem.

611
00:45:58,291 --> 00:46:00,791
Ale wiem, że zaraz zajdzie słońce

612
00:46:00,875 --> 00:46:03,125
i nie chcę znów tu być po ciemku.

613
00:46:06,583 --> 00:46:08,208
Tym razem nie jesteś sama.

614
00:46:11,791 --> 00:46:12,750
Jesteś ze mną.

615
00:46:23,958 --> 00:46:25,291
I z Vitrucchią.

616
00:46:26,750 --> 00:46:28,833
- To była ona.
- Nie mów tak.

617
00:46:43,750 --> 00:46:46,916
Przebijamy się przez zepsute korzenie

618
00:46:47,000 --> 00:46:50,958
Które kurhan znaczą

619
00:46:51,791 --> 00:46:58,750
Aż stajemy się maleńkimi grudkami ziemi

620
00:46:59,791 --> 00:47:02,750
Wiatr rozwiewa nasze ciała

621
00:47:02,833 --> 00:47:07,458
Rozsiewa je wokoło

622
00:47:08,000 --> 00:47:15,000
I ostrożnie oddaje je glebie

623
00:47:32,250 --> 00:47:33,833
Dziękuję ci za to.

624
00:47:35,041 --> 00:47:37,000
Dziękuję, że mogłam przy tym być.

625
00:47:40,041 --> 00:47:40,875
Przyjaciółka?

626
00:47:43,666 --> 00:47:44,500
Przyjaciółka.

627
00:47:45,208 --> 00:47:46,875
Przyjaciółki się pocieszają.

628
00:47:47,541 --> 00:47:48,916
Co by cię pocieszyło?

629
00:47:49,583 --> 00:47:52,208
Chciałabym stąd wyjechać
i nigdy nie wracać.

630
00:47:54,375 --> 00:47:56,208
Może tak byłoby najlepiej.

631
00:47:58,541 --> 00:48:00,541
Niech Ruggiero ich poniewiera.

632
00:48:13,416 --> 00:48:14,583
Moja droga,

633
00:48:15,333 --> 00:48:16,708
prawdziwa przyjaciółka…

634
00:48:19,375 --> 00:48:21,125
cały czas przy moim boku.

635
00:48:24,000 --> 00:48:24,833
Tak.

636
00:48:27,791 --> 00:48:28,791
Co się dzieje?

637
00:48:32,750 --> 00:48:34,333
Pomożesz mi z czymś?

638
00:48:42,291 --> 00:48:45,250
Dobrze, pójdę zająć się świniami.

639
00:48:45,750 --> 00:48:46,750
Nie idź za mną.

640
00:48:47,333 --> 00:48:48,666
- Mogę ci pomóc?
- Nie.

641
00:48:48,750 --> 00:48:51,875
Czemu? Jestem silniejszy,
niż wyglądam. Sama to wiesz.

642
00:48:51,958 --> 00:48:52,791
Nie.

643
00:48:52,875 --> 00:48:53,791
Poznaliśmy się.

644
00:48:54,791 --> 00:48:58,208
Ja mam swoje życie, a ty swoje.
Uszanuj ten dystans.

645
00:50:26,166 --> 00:50:27,666
Jak twoja smutna pani?

646
00:50:31,916 --> 00:50:32,833
Chce…

647
00:50:34,500 --> 00:50:35,958
żebym cię zabiła…

648
00:50:38,666 --> 00:50:41,083
żeby nic nie stało między nią a willą.

649
00:50:42,583 --> 00:50:44,083
A to przykre.

650
00:50:47,375 --> 00:50:48,625
Nie chcę tego robić.

651
00:50:51,083 --> 00:50:53,791
Tu i tak nic dobrego nas nie czeka.

652
00:50:55,666 --> 00:50:56,875
Gdybym cię zabiła…

653
00:50:58,416 --> 00:50:59,250
To co?

654
00:51:03,833 --> 00:51:05,166
…nie przeżyłabym tego.

655
00:51:08,791 --> 00:51:10,166
Więc tego nie rób.

656
00:51:13,333 --> 00:51:14,583
To moja pani.

657
00:51:18,833 --> 00:51:20,083
Czego oczekujesz?

658
00:51:21,083 --> 00:51:22,166
Błogosławieństwa?

659
00:51:24,458 --> 00:51:25,875
Udzieliłbyś go?

660
00:51:33,791 --> 00:51:36,583
Prosisz o pozwolenie na to,
żeby mnie zabić,

661
00:51:37,708 --> 00:51:40,166
a nawet nie jestem dziedzicem willi.

662
00:51:40,250 --> 00:51:41,333
Brawo.

663
00:51:45,833 --> 00:51:47,833
- Słyszałaś? Nie jestem.
- Pij.

664
00:51:47,916 --> 00:51:50,083
- Mały łyk.
- Nie jestem dziedzicem.

665
00:51:59,541 --> 00:52:00,875
Dobry plan.

666
00:52:02,958 --> 00:52:04,458
Myślałem, że to trucizna.

667
00:52:05,041 --> 00:52:06,541
Myślałam, że może…

668
00:52:06,625 --> 00:52:08,250
Nie jestem dziedzicem.

669
00:52:10,833 --> 00:52:12,000
Co?

670
00:52:12,083 --> 00:52:13,000
Zejdź ze mnie.

671
00:52:13,083 --> 00:52:14,333
Nie jestem dziedzicem.

672
00:53:40,125 --> 00:53:43,041
Napisy: Marzena Falkowska

